000332b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
AŁłHT k
"TstfRsn- -
5ŁaŁ!Ll s&w-i-w
jiyroTT""1"- -
"
~
---- --
"ZWIĄZKOWIEC" PAŹDZIERNIK (Octżber) sobota 10— 1964
r (S7 (3 E I— @!@wi JLtn©®i§ l
III
tfp_rtrrfod1iuHćwhni YDO- -
--tay Arabowie w dlu- -
-- 1 LAr7Mlril_ll W-- V Łwssii:w rajo flOCOHJ """--" r?!~Ta wvtresowa- - S niewolnicy mogący
Si? si"
['"iinf Hrnbiwch i
ffSTi kroDle
Si potu występujące na
UBB aic-i-"- — x
Po gdy parę kropli
triTia uizv naiwna
cinHhada uadło na
n tół zimnv błysk
aych oczach gospodyni
Sie 2 WJaliaaMmj'1" ja"
n-n--nt pm naiewaiace- -
jry przez chwilę jak by
V przesiraum a jcgu
hrjrz aż poszarzała z
ia Sindbad zauwazyi
„ nr7ectrach w zacho- -
iic służącego Zdziwił się
ZWTOCli zoyimej uwagi
do
!' nimi skThdała„:-- s„ie z nie„-u- li i ner nan iiuaieuiytii
rschodnich warunków bar- -
lukanych trwała stosun-rńHt- ń
Rozmowa toczyła
tematy -- zupełnie oderwą- -
innej enwin Mnauaa me
i i™sfrzvmać od teeo
mehwalić wviatko'weeo
pieczystego który właś- -
ynai uuayuujm yt
la — zauważyła:
[comber z gazeli którą
iterau osooiscie upoiowa-mistv- ni
Bardzo lubię na
baó" "
żal Pani tvch zgrabnych
łych stworzonek które
m skaczą po pustyni iż
ic źe wprost płyną na
annaicaiac swa obecnoś- -
motonny krajobraz?" —
bindbad
tła się odrzucając w tył
LPan zabawny! Gdyby
piaKpatrzyu jaK ranna
fa" ia nip hvłn hv Tnvśli
Pocóż wszechmocny Al-rorz- ył
zwierzęta jak nie
aby służyły na pożywię- -
Eernym? Wszak kobietę
labie bezkarnie gdyż nie
a jrnszy a coz dopiero
ii
Pani jest mahometan- -
papytał Sindbad niepew- -
i się śmiać jeszcze bar- -
2
meezorem me kręcił się ktoś
Jer 6 twarzy przerażonej sowy
I ramionami —
Mo bytam na to zwracał uwagę
bjla Sporo ludzi kręciłosię- - w
'Zwłaszcza parki' —
!oto thodzi! Czy nie zauwa--
WgOŚ CO W"vdnłnhv' cipr nram ine?
i U—Tn tuyuiTuniiwlmicniltu u1—iug—a pon1o- -
raewczyna smagła z czarnymi
"" ktO hV no in Ttlnoinnl nrrn
JCliTn nr7niQ o
MWi=„' nie nie "wieacciUieJI- o- niej? —c' mchom 1 __
j--
"u giuwy na lezącą Wiedz—iPl-i miu nnl :
jj wstał strzepnął z kolan
H"ne Mo"żaecaiue juwżypordoesjtśoćwa—ł SiAę
~- - "3Ł1 się z miejsca pod-- ' 7 Na co czekacie? Prószę o- - nic oiM
jT 0elając się Zamieniali
kfmłnHa
-- j_
1 %gancka prawda? — dodała
oczami
Ja wykoń-- - r- -f "gioaniK i westchnąw- -
aąe":
fTuie
r na leżącą
Płnwo
to ŻVCio Mn„4 _:_ :
ln-
- --- w a™ei me wiesz
"de to nie mają
tanfulp „ ja P°KoJ°wka- -
zaśmiała się ta krępa przy--
rłńił ♦!_ i rcmÓHi na po- - w&z
fe1 Pelerynę i ostrożnie jL gay pierwszy podmuch
ęda jej
& 6ŁL zaielefo- -
lmyTr' grubsza sprawa
ł¥hA - auy-- zresztą leuarz
dziej Widać było że pytanie to nadzwyczaj ją ubawiło
"Jak to od razu widać że Pan jest nowicjuszem na Wschodzie
nie je we dwój- kę kolacji z obcym mężczyzna i
to jeszcze z odsłoniętą twarzą
Nie pije też alkoholu Częściowo jpeedwniaekn czzgaasdłmPahanomeBtyałnakma iprszteazd
znam dość dobrze Koran"
Nie wiedział czy wypada ja
zapytać o ten ciekawy dla nie-go
szczegół z jej życia ale żeby ciągnąc dalej zau- ważył trochę z ironią: io newno wteiv ońv p™
była"królową Zenobią?"
otJutYaimaia 1 OpUSZCZa- - iac na talerz wHpW i-o-f} ki izemnapciisekczieemni: odparła spokojnie
"Pan się myli "Panie
jestem królową Zeno- -
SłflWO "iestem" unrnnułiorłłioJo
bardzo wyraziście
Sindbad też opuścił widelec z jedzeniem i patrząc na nią już
bez cienia ironii zapytał:
mn"iCez' ywmPóawniić nbaapjrkaęw" di ęchccehceabywme
przyjął ją jako
Przez parę sekund mierzyli się wzrokiem W pewnej chwili Sin- dbad pomyślał: "Histeryczka
czy wariatka? Ale bardzo przy- stojna choć równie
Po pewnym czasie ona opuści- ła oczy i jakby od niechcenia o-dezw- ała się:
"Dajmy temu spokój Osta-ttaeckzinifeerecongmhii
njaaktymPanzalueżwyierczzyy
w to czy nie! Niech mi Pan le-piej
opowie jaki ostatni film cie-szył
się powodze- niem w Kairze?" v
Sindbad się ta-kiego"
zwrotu w sytuacji ale ro-biąc
dobrą minę w tej zabawie
ukrył swoją ciekawość na dalszy
plan i zaczął się rozwodzić nad
filmami które niedawno oglądał wKairze Gdy przeszli na czarną
kawę i likiery do sąsiedniego po- koju otaczająca o-so- be jego gospodyni znowu za- częła go intrygować
Pokoi W ktnrvm sip ynairlnwoł
posiadał jako jedyny mebel
UU 01CU6C111U WjrgUUJIcJ szeroką pokrytą dywanami oto-manę
ciągnącą " się wokoło
trzech ścian Zarzucona była ma-są
poduszek
które siedzący mogli sobie ukła-dać
downli " &ianv 7nwipS7rvnp
był pd górydodołu dżadżimami
czyn pasiastymi napoi jeawaony-m- i tkaninami Było tam jeszcze
kilka niskirh P7arnvoh irłnmni
ceńskich stolików inkrustowa
nych masą perłową Stały na nirłi nr7Vffntnwano Mnnlrio łili_
żanki do kawy leżafy różnego
-- calami iiipiZCLt:- -
"Jrzai
iiagic
In
i
- '
JERZY GROBICKI
rodzaju iajki i cybuchy- - Całość
gdyby nie duża szafa bibliotecz?
na stojąca przy czwartej ścia- nie pełna książek --w pięknych o-praw- ach tego wnętręorbzinłaa wnarmażieontuie jbaokgiea--
gnoi ś zamożnego szeika na pusty- J0t? m°J'a sak Przyjęć i au- "dAienzcaji"tą —kotrazreąkławedjśocieniedgoo m—o- jej sypialni O nie — to wca- - } m5 est J'akieś sanktuarium
do którego poza mężem lub ko- chankiem wstęp jest bezwzględ-nie
V'zbronionv " ńnAu n~~
ganckim śmiechem podnosząc
makatę i ukazując mu wnętrze
następnego pokoju
I tu jak w całym zresztą do-mu
panował styl wschodni Ale
również pewna surowość i "pro- łsatotsałużSyyćpiaslpnoiakotjaniemozgała mbiyejsbcy-e
sdBprrooacbkznyonwsktuenkiekjakżbtdóyerłmeo u tycmhężcrózyżźnnyiceh
sypialnie kobiece Pomieszcze-niu
temu brak było kobiecości
Natomiast nad szeroką otomaną
służącą zamiast łóżka za miejsce
spoczynku wisiał w futerale po- tężny pistolet Colta
Sindbad cofnął się lekko roz-czarowany
a ona opuściwszy ma- katę siadła w kącie otomany i
otoczywszy się poduszkami pod-ciągnęła
pod siebie zgrabne no-gi
obute w jedwabne pantofel-ki
ze srebrnej lamy
ruchem wska-zała
mu miejsce naprzeciwko sie-bie
Służący przed
nimi kawę i papierosy z głębo-kim
ukłonem cofnął się do ja-dalnego
pokoju Dopiero po dłuż-szej
chwili rozpoczęła rozmowę
Pierwszy kieliszek mocnego li- kieru wypito w milczeniu
"Panie Sindbad proszę nie u-waż- ać mnie za pomyloną albo hi-sterycz- ke Nie wszystkich gości
Płacących 70 franków Hsipnnip
przyjmuję jak Pana Pan otrzy
mał za lę cenę poKOj z obsługą
i utrzymaniem!
Jestem kobietą nie starą jesz-cze
i bardzo samotną — Sezon
dawno minął nikt tu teraz nie
zajeżdża Znudziła mi się samot-ność
i dlatego pozwoliłam sobie
potraktować Pana iako nsnhisfp
go gościa który zawitał pod płot- -
nu uiujcgu licuuiuiu — m zro- biła ręką nieokreślony ruch w kierunku sufitu również zawie- -
szonego makatą
trosze na parę godzin zapom- nieć że jest Pan inżynierem ia-dący- m w interesach swoiej fir-my
z Damaszku do Mosulu czy
w innych ce- lach niewiadomych mi Proszę
natomiast wźvć sie"w rnlp "enśpin
ikrólowej Palmiry — Zenobii
Nie! Niech sie Pan nie uśmiecha
tak ironicznie! — zawołała z pa
jM Dominik Damian f
'i! r łRuda Modelka
ćhrząk'--
iuiftvMrc:iuwieaaaaPny
pfiylimi"i chJuligan
wiya'a
V_onowai
4ras°yaJly- - !S59mvnmamei
KiT'7''""15-hto£- § PopUnujcie
"pysieńH
Mahometanka
konwersację
Sind-bad(J- a
rzeczywistość?"
niebezpiec- zna"
największym
niespodziewał
tajemniczość
różnobarwnych
postawiwszy
czywszy odszedł w stronę wydm!jPo dro
dze myślał że przepadła cała! niedziela
Zanim spisze pierwszy protkół zanim
przyjadą z Gdańska i załatwią bbowią-ziiiac- e
formalności- - minie pół dnia a
potem Potem trzeba "się trochę prze
spać Pocieszał się tywo tym ze i ian
nie wypłynęłby żaglówką w morze W
taką pogodę" można się tylko powiesić
Lekkrz kończył pisanie orzeczenia
Był to mężczyzna okrągły rumiany i
wzbudzający zaufanie oraz sympatię Za-maszyście
podpisał blankiet wysuszył go
starannie bibułą przebiegł jeszcze raz
wzrokiem po rzędach okrągłych Jak on
liter i podał blankiet Sałydze oficerowi
z wydziału śledczego
— I co pan o tym sądzi doktorze?
— zapytał nagle Sałyga
— To wszystko co mogłem' stwier-dzić:
Zgon nastąpił około północy spo
wodowało go zazyue
dużej dawki środków nasennych Zresztą
to tylko moja hipoteza O szczegółach
dowiemy się dopiero po sekcji Nie ma
żadnych obrażeń ciała Gwałt też wy-kluczony
Sałyga pokręcił jasną kształtną gło-wą
— Tajemnicza sprawa — powiedział
jakby do siebie — Może samobójstwo?
— Wszystko możliwe Ale to już wa-sza
sprawa — uśmiechnął się doktór do-brodusznie
i jął wycierać chusteczką
szkła okularów Każdy jego ruch zdra-dzał
pedantyczną staranność
Wzrok Sałygi spoczął na postaci
tkwiącego w kącie sierżanta Wlazło stal
oparty o ścianę Jego szeroka nalana
hvarz wyrażała piekielne znużenie Za-czerwienione
oczy przymykały się co
chwila a głowa chwiała się na tęgim
Icćirku
już odejść Wlazło — po-wiedział
wolno oficer
Sierżant wyprężył się
— Tak jest panie kapitanie
Sałyga przestał zwracać na niego u--
wagę Nie słyszał nawet jak sierżant
mruknął: "Do chrzanu z taka pogodą
— i oczami spojrzał w okno
za którym stał zroszony ogród osnuty
nitkami siąpiącego deszczu Skrawek nie-ba
nad dachami był tak szary ze aż nu-żył
swą szarością- - Sierżant jeszcze raz
1 4ffe!Ml l
_-
-: i
charakteryzu-ją
Rozkazującym
też podróżującym
prawdopoooDnie
—'Możecie
zmęczonymi
sją uderzając pięścią w leżąca
obok poduszkę: '
"Zaraz Panu udowodnip p
nią jestem że cała ta ziemia nao--
koio naiezy do mnie ze niezli-czone
stada baranów z górą ty- siąc wielbłądów i 'liŁmp rina™
leżące hen daleko' na pustyni na
wschód i południeod Palmiry do
mnie należą że mam swoje woj- sko i straż składaiace sip 7p cłu
dwudziestu ludzi 'uzbrojonych
od stóp do głowy że mam pięk-ną
willę w Bejrucie jacht mo- torowy liczns samnohrwłu 70
jestem bardzo bardzo i bardzo
samotna"
"Czemu to Panu mówię? Bo
mam właśnie ochotę lrvhnp
mnie ponadto że Pan temu nie
wwiaerriaztykę ze Auwtyażmaczamsenmie Pwavnstzra
czyło DÓiść na chwile rin min
steczka i zapytać o mnie pierw--
jzego z Drzegu spotKanego Ara- ba Usłyszałby Pan niw nkn-r- H wiele innych nowinek Bo tak
zwykle bywa szczególnie gdy się
pyta o samotną kobietę
miJeIsrteenma FMraoniscuznkaąnipińsnkaip imnaię
zwisko jest obojętne Niech Pa
bnrualwi yusdtazricazływzevmvnoriaipvrzaorhaKolrwr7ive
żowych i bylibliskimi przyjaciół
mi 1 dworzanami królów bur- - eundzkich a nóźniei Burhnnńw
Mój ojciec był wysokim urzędni- kiem Ministerstwa 'Kolonii i Hu
żo przebywał w krajach tropi--
Kainycn ram łez na 'Martynice
ujrzałam światło dzienne Moja
matka bvła osnha światnwn in
też wychowaniem moim zajmo
wała się raczej siara wurzynKa która godzinami opowiadała mi
noda"nia swoie"eo szczpdh i włn
jemniczała w różne sprawy o
których nie wszyscy biali coś
wiedzą Uczyła mnie rozumieć
zwierzęta i rohić rńżnp nrtwaru
z tajemniczych ziół których spo
życie aoaawaio maziom su do
życia lub mnpłn' na nich snrn
wadzić śmierć pod rozmaitymi
postaciami Były również takie
Kiorycn spożycie sprowadzało na
człowieka obłęd lub serce jego
i myśli kierowały w oznaczonym kierunku
Niech się Pan znowu nie u-śmie- cha sceptycznie
Czemumnie Pan drażni i iiry-tuje- ?
Ta Murzynka potwornie gru- ba to była stara i bardzo brzyd-ka
kobieta ale bardzo mądra i
doświadczona w sztuce miłosnej
oraz w przygotowywaniu róż-nych
tajemniczych trunków'
Gdy miałam dwanaście lat
mój ojciec umarł a moja mat-ka
w rok potem wyszła za mąż
powtórnie za bogatego kupca z
Bejrutu Mogę o nim powiedzieć
tylko tyle że był skończonym
i wyrafinowanym łotrem W
dwa lata później mieszkaliśmy w
pięknej wili na' Corniche w Bej-rucie
— matka moja umarła na
strzelił obcasami i z uczuciem ulgi opuś-cił
pokój Lekarz ubierał się Dokładnie
zapinał zielony deszczowiec
— Pieska pogoda — rzucił od nie-chcenia
jakby chciał czymś wypełnić
przedłużającą się chwilę ciszy
— Dobre tło do tego- - — Sałyga
trzephął palcami w plik papierów leżą-cych
nastoleĄ potem dodał z gorzkim
uśmiechem: — Zupełnie jak w powieści
I martw -- się teraz człowieku skóro nie
ma ani jednego śladu
Lekarz wziął z" krzesła swą torbę
— To musi być ciekawa robota
— Tak -- Zupełnie jak rozwiązywanie
krzyżówki — rzucił z przekąsem Sałyga
— Tylko' ze do tej-pori- y nie mamy ani
je'dnej danej Nie ma punktu zaczepie-nia'
— Znaj_dziesię --Trzeba trochę cier-pliwości
— Lekarz wyciągnął na poże-gnanie
pulchną osypaną gęstym włosem
dłoń — A więc powodzenia
— Kiedy- - sekcja?
— To zależy od kliniki
— Postarajcie się doktorze
— W porządku"
Krótki uścisk dłoni zakończył rozmo-wę
Gdy lekarz wyszedł Sałyga podszedł
do okna Patrzał na krzaki jizu ociekają-ce
wodą Był wściekły I jemu ten wypa-dek
pokrzyżował niedzielne plany Wczo-raj
właśnie poznał na plaży pewną dziew-czynę'
z wczasów Umówił się z nią na
dansing w Jelitkowie a tymczasem ma-po- r
wlepił mu tę sprawę Czy nie było
kogoś innego?
Z rozmyślania wyrwało go skrzypnię-cie
otwieranych drzwi Gdy się odwró-cił
zobaczył w progu zadowoloną -- twarz
porucznikaŁityszewskiego
— Mamy kapitanie — powiedział
tamten zbliżając się
— Co mamy? 5
— Jest już przynajmniej zahaczenie
— No? °'V
— Mam kobietę u której wczoraj
zatrzymała się ta nasza delikwentka
— Jakżeście ją znaleźli?
— W prosty sposób Poszedłem na
dworzec rozpytywałem się wśród "ła-piduchó- w"
czy ktoś nie widział tej ko-biety?
— U "łapiduchów"? Jakich "łapidu-chów"- ?
— Tak tutaj nazywają pośredników
którzy wynajmują prywatne pokoje dlaj
gości z-iayai-em
jeunegu aiuijt jwnu- -
dział że zaprowadził wczoraj pewną mło-dą
rudą kobietę w szarym kostiumie
na ulice Monte Cassino
— Macie go tutaj?
--— Oczywiście kapitanie Jego i tę
gospodynię która wynajęła pokój
Sałyga ożywił się- -
— Brawo poruczniku Nie spodzie
malarię Miałam piętnaście lat
gdy ten potwór zgwałcił mnie
Moja piastunka była nadal'u nas
w domu Z jej pomocą sporzą- -
aziiam oawar z pewnego zieia 1 ojczyni mój w kilka tygodni po- tem w przystępie szału rzucił się
ze skal Corniche do morza pozo-stawiając
mnie samą z piękną
willą i paroma milionami fran-ków
w Banku Syrjskim
Byłam sama i jeszcze bardzo
młoda bez krewnych bez przy
jaciół Sama jedna z moja sta
rą piastunką Murzynka Nie
wiem po uzis uzien czy Dyia 'zwykłąjcobietą czy czarownicą
"Byłam" atrakcją bejruckich sa
lonow i przedmiotem pożądań
złotej młodzieży całego Lewan- -
tu
Długi czas bawiło mnie to aż
wreszcie uległam czarowi jedne-go
z młodych ludzi i zdecydo-wałam
się zostać jego żoną
Ale wie Pan jacy są Lewan-tyńczycy- ?
W krótkim czasie gdy znudzi-ła
mu się moja romantyczna na- tura w naszym domu zaczęły
się pokazywać obce kobiety albo
moj maz spędzał całe noce na
grze w karty lub w ruletkę Mói
majątek zaczął topnieć i groziła
nam nieuchronna ruina
Wtedy podczas dłuższej wy-cieczki
z Damaszku na pustynię
pod pretekstem polowania na ga-że- le
mój mąż sprzedał mnie za
grubą forsę szeikowi arabskiemu
z Hedźasu"
Zamilkła Utkwiwszy wzrok w
arabską lampę zwisającą z sufi-tu
zdawała się przeżywać owe
dramatyczne i tragiczne sytuac-je
Sindbad siedział bez ruchu z
zapalonym papierosem w ręku
Targały nim sprzeczne uczucia
gdy patrzył na jej piękną twarz
i gibką figurę Odczuwał równo-cześnie
współczucie i pewien
chłód
Jakaś siła magnetyczna zdawa-ła
się płynąćod niej Rozluźniała
jego ostrożność czujność i — co
gorzej — podniecała jego okieł-zana
zmysłowość Pozatem uży-wała
jakichś dziwnie słabych a-- le równocześnie przenikliwych
perfum których zapach trafiał
do głębi komórek mózgowych
działając odrażająco jak narko-tyk
"Uważaj! Miej się na bac-zności"
— ostrzegał go instynkt
samozachowawczy
"Głupstwo! Masz przed sobą
nriystoiną i ponętną kobietę
Korzystai z tego!" — szeptał zno-wu'
zmysł pożądliwości A Sind-bad
"wyraźnie zaczął się skłaniać
na ieco stronę
Mówiła dalej trzymając sie
prawa ręka za kostkę podciąg
nietei nogi i nachylaiąc się w
iezo k erunku W wycięciu suk
ni wieczorowej zaznaczały sie jej
małe okrągłe jędrne piersi
(Ciąg dalszy nastąpi)
wałem się źe tak szybko traficie na śla-dy
— Robiło się co się dało kapitanie
— To świetnie Dawajcie mi tego
"łapiducha"
Po chwili do pokoju wszedł człowiek
nieco przygarbiony o twarzy bladej i
bezbarwnej Jego' stary deszczowy
płaszcz ociekał wodą Sałyga już rdaleka
poczuł wódkę "
— Niech pan siada — wskazał mu
krzesło ą gdy tamten spoczął nie mógł
powstrzymać się od złośliwej uwagi:' —
Czy pan jest na tyle' trzeźwy źe rnoże
pan odpowiadać naV pytania? c
Jegomość"o szarej bezbarwnej twa-- r
rzy(zamrugał -- małymi przekrwionymi (d--Ł
czkami '
— Ja nie pił za wiele — zaciągnął
śpiewnym wileńskim' akcentem — Apo
drugie jeśli już o to się' rozchodzi tb
niech pan komisaarz powie czy w taki
dzień można nie pić Toż to sama dusza
się rwie
—Dobrze dobrze — przerwał mu
kapitan — Więc to pan wczoraj zapro-wadził
tę rudą młodą kobietę na ulicę
Monte Cassino?
— Ja panie komisarzu Ale niech
pan powie czy mogłem ją zostawić samą
na dworcu Toż to grzech byłby
— Gdzie pan ją zaczepił?
— Ja? Toż to ona sama do mnie
podeszła
— Gdzie?
— Na dworcu
— Którym pociągiem przyjechała?
— Warszawskim wieczorowym
— Miała bagaż?
— Toż to właśnie najdziwniejsze źe
nie miała Ja patrzę a ona wychodzi bez
walizeczki jakby z Gdańska przyjacheła
— Moźe'!óddała do przechowalni
— 'fToii jaj bym widział Ale nic ona
prosto do mnie czy nie ma jakiegoś
wolnego pokoju
— Torebkę miała?
— Miała
— Skąd pan wie?
— Toż ja wiem bo mi potem z tej
torebki pieniądze wyciągała dwadzieścia
złotych za usługę dała
— Jaka była ta torebka?
Człowiek o bezbarwnej twarzy uniósł
brudną dłoń do czoła:
— Zaraz zaraz Toż to ona na pew-no
miała torebkę ale jaką? Niech ja so-bie
przypomnę — Chwilę iarł z roz-targnieniem
czoło potem uśmiechnął się
pokazując próchniejące zęby i chore bia-łe"
dziąsła: — Niech mnie kule biją alev
ja nie pamiętam 2ebym ja wiedział że
pafncómisarz będzie się pytał to bym ja
zapamiętał- - a tak — 'uniosl ramiona
gestem' bezradnego zakłopotania
_l
--
-— rr:-- — r—T H
Czy można kupić szczęście?'
a lub
wysłać do
paczkę "świąteczną"
i odbiorcę
- -- 8Ł-1 Setki innych wolnych od cła darów?" Ł
Zamówienia kierować dó: ?$ '
392 Bay
r
lub uprawnionego "dealera"
dDKUWIl
Michael's Shoe Salon
1696 Qucen St West
(koło Roncesvalles)
Mamy na składzie obuwie
najlepszych kanadyjskich
firm
DUŻY WYBÓR NA SEZONj
41YtWYT I
78-- S
' " " ' Jiwwwmwi ii mm n im _i_
CO
81) GueenSf W
TORONTO ONT
Pomoc pieniężna
i wysyłka PEKAO
LEKI — ŻYWNOŚĆ
WSZELKIE DARY
DO POLSKI
Tel EM 4-55-
74
P
S£X
POLSKI SALON PIĘKNOŚCI
EĆpeałkoBJUśeamlkeg
x Ztklid oCtEwNaYty PoRd Z9YSraTnĘoPNdEo 8 „wlecz
961 Bloor St W 1 plitro
Toronto — Tl LE 5-69-
59
8-- P
OKULIŚCI
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
' OD PBOA
Badani oczu dobierani azldel I dat
pajowywanle "contact lenses" —
codziennie od 10—7 aoboty włącznie
w innych godzinach za uprzednim
porozumieniem
1063 Bloor St Wttt LE 2-87-
93
(rog Havelock) 17P
OKULISTA
S BR0G0WSKI
420 Roncatyallet Av
(blliko-Howar- d Park)
Godziny przyjęć od 10— JO oraz u
telefonicznym porozumieniem
Tal LE 1251 — CL 9-80-
29
[Linisky
WA 1-3-
024
:"f
m ! ii r ' --
fc-— rar
' l „ STR: 7 t 'I
7 - ? 'ł
"
Oczywiście!
$1415 $1850
moina Polski
Pekao
uszczęśliwić
Słreet
MMA
OD
m Toronto Ont
do
PEKAO1 DEALER f
Jadwiga Piekarz „ ANDYS"
746 Queon Sfroet Weit
Toronto 3
EM 3'1 835
t
DEnnsci
13 MOJ
DR W SADAUSKA?
LEKARZ DENTYSTA
Pnyjmuje ta upriedńlm Ulifooltt-ny- m porozumieniem
TolifonLEMaSO'
129 GranłdltrRd'
(drugi 'dom od'RonceivtllM)
Dr V' J Mtllui- -
" LEKARZ DENTYSTA
prtyjmuuje upUrzkeiednimwiepcozroorzaummileóI1Uaw
telefonicznym'
262 Roncmalltt 'LB 5-70-
25
DRMJINDRA
DR'V' JINDRA- -
LEKARZE DENTYICI- - Kvuj
przyjmują UkieVwleczbraml"i7w'
aobo ty za [uprzednim porozum- ieniam-- i
( telefonicznym'" - 16 Spadlna Rd - WA 2-08-
44 (powyżej Bloor)t _J}V 4P
1Ł'_ _"ł
Dr T L GranoWtki
DENTYSTAtcHIRURfc
Mówli po polsku i
292 Spadlna Av— Toronf
Tai 368-903- 1
V
ił
Dr DANUTA' SAWASZKIEWICZ1
POLSKA DENTYSTKA - 1 Przyjmuje za 'uprzednim (elefoolta--t I
nym porozumieniem
Tel LE 59917
212 Roncivallei Av
(rog Oeofny St) - ' " 1 '-C- Ti'' j-:M-- p
A- - W --BWit© Wh UJttK
DRAfMŹDWCKA -- i
rLEKARJDENTYSTAsu 1
64 VALJGHĄN:RDźiv 'l
(róg St ClTairInu zachód od Batburrt) LE1-5411- V -
God'ziny- 10—12 l2--&r -- 1 " 'fi-p-a- z
J ?Jf 470XCo K SIĘ
Oczy badamy okulary dostosowujemy lo"(wszystklćh diek''
t6w wzroku na nerwowość na ból 'głowy' Mówimy po polslśu
DOKTORZY CHIROPRAKTYKI W TORONTO
S J LACH DC
124 RONCESVALLES AVE — TEL LE 51211
R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC
1648 BLOOR STREET WEST — RO 9-22- 59
Badani I leczenie choroby krfgctlup (kizyl)'' '
462 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obtłusuca Polonlf Kanadytke odlat
Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski oraz innych krajów
Europy — Wykonujemyrecepty kanadyjskie lubkrajowe
Szybka i fachowa obsługa Dla Pan posiadamy wielki wybór naj- -
lepszego gatunku kosmetyków
Utrzymanie zdrowia Waszego i Waszych bliskich jest naszym
celem r - v- -
Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefonicznie lub- - '
osobiście -- „-m-rH-r—
Miła poltkaiobtługa - " "'VJ"
PALM PLAŻĄ RESTĄPRĄNTV
89 Roncctvalles Ava — Toronto — Tal LE'5540
Najsmaczniejsza polska kuchnia — Sale na wesela i przyjęcia --
Przyjmuje zamówienia na Wesela i dostarcza do! domu
' — NAJROZMAITSZE TRUNKI DO OBIADU — £
Lokal otwarty do godziny l-- ii w nocy C
"-rr""J- W
Ońt
oboty
TEL
mwmm translation -
mmmmi trauel offsge
teraz znów w swoim poprzednim lokaiUj pod klerownictwenj J
S HEIFETZ —„Nofariusz PoblTciny "
55 Wellington St West (koło Boy St)— --Tel 363-481- 6
i Sprowadzanif krewnych z Polskii- - Wyjazdy i wizyty do Polski
Emigracja do USA — Old Aft Pentlon — Wolne od eta paczki Pekao
Tłumaczenia notarialne welkich dokumentów
Obsługa wiezykuDolsklmr "~
BILETY NA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZEJ
SBRffiS
1 '
:!
ni
'i !
' t
t
r
n
r
" M
ł 4 flł
'i
1
'ul
4
et 1
Tl
' '8
K
i7 1]
h
Lif fi
1w
1
A
1
1
i!
' i
'i !
'=
- ! ii
1
ygvi
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 10, 1964 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1964-10-10 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000232 |
Description
| Title | 000332b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | AŁłHT k "TstfRsn- - 5ŁaŁ!Ll s&w-i-w jiyroTT""1"- - " ~ ---- -- "ZWIĄZKOWIEC" PAŹDZIERNIK (Octżber) sobota 10— 1964 r (S7 (3 E I— @!@wi JLtn©®i§ l III tfp_rtrrfod1iuHćwhni YDO- - --tay Arabowie w dlu- - -- 1 LAr7Mlril_ll W-- V Łwssii:w rajo flOCOHJ """--" r?!~Ta wvtresowa- - S niewolnicy mogący Si? si" ['"iinf Hrnbiwch i ffSTi kroDle Si potu występujące na UBB aic-i-"- — x Po gdy parę kropli triTia uizv naiwna cinHhada uadło na n tół zimnv błysk aych oczach gospodyni Sie 2 WJaliaaMmj'1" ja" n-n--nt pm naiewaiace- - jry przez chwilę jak by V przesiraum a jcgu hrjrz aż poszarzała z ia Sindbad zauwazyi „ nr7ectrach w zacho- - iic służącego Zdziwił się ZWTOCli zoyimej uwagi do !' nimi skThdała„:-- s„ie z nie„-u- li i ner nan iiuaieuiytii rschodnich warunków bar- - lukanych trwała stosun-rńHt- ń Rozmowa toczyła tematy -- zupełnie oderwą- - innej enwin Mnauaa me i i™sfrzvmać od teeo mehwalić wviatko'weeo pieczystego który właś- - ynai uuayuujm yt la — zauważyła: [comber z gazeli którą iterau osooiscie upoiowa-mistv- ni Bardzo lubię na baó" " żal Pani tvch zgrabnych łych stworzonek które m skaczą po pustyni iż ic źe wprost płyną na annaicaiac swa obecnoś- - motonny krajobraz?" — bindbad tła się odrzucając w tył LPan zabawny! Gdyby piaKpatrzyu jaK ranna fa" ia nip hvłn hv Tnvśli Pocóż wszechmocny Al-rorz- ył zwierzęta jak nie aby służyły na pożywię- - Eernym? Wszak kobietę labie bezkarnie gdyż nie a jrnszy a coz dopiero ii Pani jest mahometan- - papytał Sindbad niepew- - i się śmiać jeszcze bar- - 2 meezorem me kręcił się ktoś Jer 6 twarzy przerażonej sowy I ramionami — Mo bytam na to zwracał uwagę bjla Sporo ludzi kręciłosię- - w 'Zwłaszcza parki' — !oto thodzi! Czy nie zauwa-- WgOŚ CO W"vdnłnhv' cipr nram ine? i U—Tn tuyuiTuniiwlmicniltu u1—iug—a pon1o- - raewczyna smagła z czarnymi "" ktO hV no in Ttlnoinnl nrrn JCliTn nr7niQ o MWi=„' nie nie "wieacciUieJI- o- niej? —c' mchom 1 __ j-- "u giuwy na lezącą Wiedz—iPl-i miu nnl : jj wstał strzepnął z kolan H"ne Mo"żaecaiue juwżypordoesjtśoćwa—ł SiAę ~- - "3Ł1 się z miejsca pod-- ' 7 Na co czekacie? Prószę o- - nic oiM jT 0elając się Zamieniali kfmłnHa -- j_ 1 %gancka prawda? — dodała oczami Ja wykoń-- - r- -f "gioaniK i westchnąw- - aąe": fTuie r na leżącą Płnwo to ŻVCio Mn„4 _:_ : ln- - --- w a™ei me wiesz "de to nie mają tanfulp „ ja P°KoJ°wka- - zaśmiała się ta krępa przy-- rłńił ♦!_ i rcmÓHi na po- - w&z fe1 Pelerynę i ostrożnie jL gay pierwszy podmuch ęda jej & 6ŁL zaielefo- - lmyTr' grubsza sprawa ł¥hA - auy-- zresztą leuarz dziej Widać było że pytanie to nadzwyczaj ją ubawiło "Jak to od razu widać że Pan jest nowicjuszem na Wschodzie nie je we dwój- kę kolacji z obcym mężczyzna i to jeszcze z odsłoniętą twarzą Nie pije też alkoholu Częściowo jpeedwniaekn czzgaasdłmPahanomeBtyałnakma iprszteazd znam dość dobrze Koran" Nie wiedział czy wypada ja zapytać o ten ciekawy dla nie-go szczegół z jej życia ale żeby ciągnąc dalej zau- ważył trochę z ironią: io newno wteiv ońv p™ była"królową Zenobią?" otJutYaimaia 1 OpUSZCZa- - iac na talerz wHpW i-o-f} ki izemnapciisekczieemni: odparła spokojnie "Pan się myli "Panie jestem królową Zeno- - SłflWO "iestem" unrnnułiorłłioJo bardzo wyraziście Sindbad też opuścił widelec z jedzeniem i patrząc na nią już bez cienia ironii zapytał: mn"iCez' ywmPóawniić nbaapjrkaęw" di ęchccehceabywme przyjął ją jako Przez parę sekund mierzyli się wzrokiem W pewnej chwili Sin- dbad pomyślał: "Histeryczka czy wariatka? Ale bardzo przy- stojna choć równie Po pewnym czasie ona opuści- ła oczy i jakby od niechcenia o-dezw- ała się: "Dajmy temu spokój Osta-ttaeckzinifeerecongmhii njaaktymPanzalueżwyierczzyy w to czy nie! Niech mi Pan le-piej opowie jaki ostatni film cie-szył się powodze- niem w Kairze?" v Sindbad się ta-kiego" zwrotu w sytuacji ale ro-biąc dobrą minę w tej zabawie ukrył swoją ciekawość na dalszy plan i zaczął się rozwodzić nad filmami które niedawno oglądał wKairze Gdy przeszli na czarną kawę i likiery do sąsiedniego po- koju otaczająca o-so- be jego gospodyni znowu za- częła go intrygować Pokoi W ktnrvm sip ynairlnwoł posiadał jako jedyny mebel UU 01CU6C111U WjrgUUJIcJ szeroką pokrytą dywanami oto-manę ciągnącą " się wokoło trzech ścian Zarzucona była ma-są poduszek które siedzący mogli sobie ukła-dać downli " &ianv 7nwipS7rvnp był pd górydodołu dżadżimami czyn pasiastymi napoi jeawaony-m- i tkaninami Było tam jeszcze kilka niskirh P7arnvoh irłnmni ceńskich stolików inkrustowa nych masą perłową Stały na nirłi nr7Vffntnwano Mnnlrio łili_ żanki do kawy leżafy różnego -- calami iiipiZCLt:- - "Jrzai iiagic In i - ' JERZY GROBICKI rodzaju iajki i cybuchy- - Całość gdyby nie duża szafa bibliotecz? na stojąca przy czwartej ścia- nie pełna książek --w pięknych o-praw- ach tego wnętręorbzinłaa wnarmażieontuie jbaokgiea-- gnoi ś zamożnego szeika na pusty- J0t? m°J'a sak Przyjęć i au- "dAienzcaji"tą —kotrazreąkławedjśocieniedgoo m—o- jej sypialni O nie — to wca- - } m5 est J'akieś sanktuarium do którego poza mężem lub ko- chankiem wstęp jest bezwzględ-nie V'zbronionv " ńnAu n~~ ganckim śmiechem podnosząc makatę i ukazując mu wnętrze następnego pokoju I tu jak w całym zresztą do-mu panował styl wschodni Ale również pewna surowość i "pro- łsatotsałużSyyćpiaslpnoiakotjaniemozgała mbiyejsbcy-e sdBprrooacbkznyonwsktuenkiekjakżbtdóyerłmeo u tycmhężcrózyżźnnyiceh sypialnie kobiece Pomieszcze-niu temu brak było kobiecości Natomiast nad szeroką otomaną służącą zamiast łóżka za miejsce spoczynku wisiał w futerale po- tężny pistolet Colta Sindbad cofnął się lekko roz-czarowany a ona opuściwszy ma- katę siadła w kącie otomany i otoczywszy się poduszkami pod-ciągnęła pod siebie zgrabne no-gi obute w jedwabne pantofel-ki ze srebrnej lamy ruchem wska-zała mu miejsce naprzeciwko sie-bie Służący przed nimi kawę i papierosy z głębo-kim ukłonem cofnął się do ja-dalnego pokoju Dopiero po dłuż-szej chwili rozpoczęła rozmowę Pierwszy kieliszek mocnego li- kieru wypito w milczeniu "Panie Sindbad proszę nie u-waż- ać mnie za pomyloną albo hi-sterycz- ke Nie wszystkich gości Płacących 70 franków Hsipnnip przyjmuję jak Pana Pan otrzy mał za lę cenę poKOj z obsługą i utrzymaniem! Jestem kobietą nie starą jesz-cze i bardzo samotną — Sezon dawno minął nikt tu teraz nie zajeżdża Znudziła mi się samot-ność i dlatego pozwoliłam sobie potraktować Pana iako nsnhisfp go gościa który zawitał pod płot- - nu uiujcgu licuuiuiu — m zro- biła ręką nieokreślony ruch w kierunku sufitu również zawie- - szonego makatą trosze na parę godzin zapom- nieć że jest Pan inżynierem ia-dący- m w interesach swoiej fir-my z Damaszku do Mosulu czy w innych ce- lach niewiadomych mi Proszę natomiast wźvć sie"w rnlp "enśpin ikrólowej Palmiry — Zenobii Nie! Niech sie Pan nie uśmiecha tak ironicznie! — zawołała z pa jM Dominik Damian f 'i! r łRuda Modelka ćhrząk'-- iuiftvMrc:iuwieaaaaPny pfiylimi"i chJuligan wiya'a V_onowai 4ras°yaJly- - !S59mvnmamei KiT'7''""15-hto£- § PopUnujcie "pysieńH Mahometanka konwersację Sind-bad(J- a rzeczywistość?" niebezpiec- zna" największym niespodziewał tajemniczość różnobarwnych postawiwszy czywszy odszedł w stronę wydm!jPo dro dze myślał że przepadła cała! niedziela Zanim spisze pierwszy protkół zanim przyjadą z Gdańska i załatwią bbowią-ziiiac- e formalności- - minie pół dnia a potem Potem trzeba "się trochę prze spać Pocieszał się tywo tym ze i ian nie wypłynęłby żaglówką w morze W taką pogodę" można się tylko powiesić Lekkrz kończył pisanie orzeczenia Był to mężczyzna okrągły rumiany i wzbudzający zaufanie oraz sympatię Za-maszyście podpisał blankiet wysuszył go starannie bibułą przebiegł jeszcze raz wzrokiem po rzędach okrągłych Jak on liter i podał blankiet Sałydze oficerowi z wydziału śledczego — I co pan o tym sądzi doktorze? — zapytał nagle Sałyga — To wszystko co mogłem' stwier-dzić: Zgon nastąpił około północy spo wodowało go zazyue dużej dawki środków nasennych Zresztą to tylko moja hipoteza O szczegółach dowiemy się dopiero po sekcji Nie ma żadnych obrażeń ciała Gwałt też wy-kluczony Sałyga pokręcił jasną kształtną gło-wą — Tajemnicza sprawa — powiedział jakby do siebie — Może samobójstwo? — Wszystko możliwe Ale to już wa-sza sprawa — uśmiechnął się doktór do-brodusznie i jął wycierać chusteczką szkła okularów Każdy jego ruch zdra-dzał pedantyczną staranność Wzrok Sałygi spoczął na postaci tkwiącego w kącie sierżanta Wlazło stal oparty o ścianę Jego szeroka nalana hvarz wyrażała piekielne znużenie Za-czerwienione oczy przymykały się co chwila a głowa chwiała się na tęgim Icćirku już odejść Wlazło — po-wiedział wolno oficer Sierżant wyprężył się — Tak jest panie kapitanie Sałyga przestał zwracać na niego u-- wagę Nie słyszał nawet jak sierżant mruknął: "Do chrzanu z taka pogodą — i oczami spojrzał w okno za którym stał zroszony ogród osnuty nitkami siąpiącego deszczu Skrawek nie-ba nad dachami był tak szary ze aż nu-żył swą szarością- - Sierżant jeszcze raz 1 4ffe!Ml l _- -: i charakteryzu-ją Rozkazującym też podróżującym prawdopoooDnie —'Możecie zmęczonymi sją uderzając pięścią w leżąca obok poduszkę: ' "Zaraz Panu udowodnip p nią jestem że cała ta ziemia nao-- koio naiezy do mnie ze niezli-czone stada baranów z górą ty- siąc wielbłądów i 'liŁmp rina™ leżące hen daleko' na pustyni na wschód i południeod Palmiry do mnie należą że mam swoje woj- sko i straż składaiace sip 7p cłu dwudziestu ludzi 'uzbrojonych od stóp do głowy że mam pięk-ną willę w Bejrucie jacht mo- torowy liczns samnohrwłu 70 jestem bardzo bardzo i bardzo samotna" "Czemu to Panu mówię? Bo mam właśnie ochotę lrvhnp mnie ponadto że Pan temu nie wwiaerriaztykę ze Auwtyażmaczamsenmie Pwavnstzra czyło DÓiść na chwile rin min steczka i zapytać o mnie pierw-- jzego z Drzegu spotKanego Ara- ba Usłyszałby Pan niw nkn-r- H wiele innych nowinek Bo tak zwykle bywa szczególnie gdy się pyta o samotną kobietę miJeIsrteenma FMraoniscuznkaąnipińsnkaip imnaię zwisko jest obojętne Niech Pa bnrualwi yusdtazricazływzevmvnoriaipvrzaorhaKolrwr7ive żowych i bylibliskimi przyjaciół mi 1 dworzanami królów bur- - eundzkich a nóźniei Burhnnńw Mój ojciec był wysokim urzędni- kiem Ministerstwa 'Kolonii i Hu żo przebywał w krajach tropi-- Kainycn ram łez na 'Martynice ujrzałam światło dzienne Moja matka bvła osnha światnwn in też wychowaniem moim zajmo wała się raczej siara wurzynKa która godzinami opowiadała mi noda"nia swoie"eo szczpdh i włn jemniczała w różne sprawy o których nie wszyscy biali coś wiedzą Uczyła mnie rozumieć zwierzęta i rohić rńżnp nrtwaru z tajemniczych ziół których spo życie aoaawaio maziom su do życia lub mnpłn' na nich snrn wadzić śmierć pod rozmaitymi postaciami Były również takie Kiorycn spożycie sprowadzało na człowieka obłęd lub serce jego i myśli kierowały w oznaczonym kierunku Niech się Pan znowu nie u-śmie- cha sceptycznie Czemumnie Pan drażni i iiry-tuje- ? Ta Murzynka potwornie gru- ba to była stara i bardzo brzyd-ka kobieta ale bardzo mądra i doświadczona w sztuce miłosnej oraz w przygotowywaniu róż-nych tajemniczych trunków' Gdy miałam dwanaście lat mój ojciec umarł a moja mat-ka w rok potem wyszła za mąż powtórnie za bogatego kupca z Bejrutu Mogę o nim powiedzieć tylko tyle że był skończonym i wyrafinowanym łotrem W dwa lata później mieszkaliśmy w pięknej wili na' Corniche w Bej-rucie — matka moja umarła na strzelił obcasami i z uczuciem ulgi opuś-cił pokój Lekarz ubierał się Dokładnie zapinał zielony deszczowiec — Pieska pogoda — rzucił od nie-chcenia jakby chciał czymś wypełnić przedłużającą się chwilę ciszy — Dobre tło do tego- - — Sałyga trzephął palcami w plik papierów leżą-cych nastoleĄ potem dodał z gorzkim uśmiechem: — Zupełnie jak w powieści I martw -- się teraz człowieku skóro nie ma ani jednego śladu Lekarz wziął z" krzesła swą torbę — To musi być ciekawa robota — Tak -- Zupełnie jak rozwiązywanie krzyżówki — rzucił z przekąsem Sałyga — Tylko' ze do tej-pori- y nie mamy ani je'dnej danej Nie ma punktu zaczepie-nia' — Znaj_dziesię --Trzeba trochę cier-pliwości — Lekarz wyciągnął na poże-gnanie pulchną osypaną gęstym włosem dłoń — A więc powodzenia — Kiedy- - sekcja? — To zależy od kliniki — Postarajcie się doktorze — W porządku" Krótki uścisk dłoni zakończył rozmo-wę Gdy lekarz wyszedł Sałyga podszedł do okna Patrzał na krzaki jizu ociekają-ce wodą Był wściekły I jemu ten wypa-dek pokrzyżował niedzielne plany Wczo-raj właśnie poznał na plaży pewną dziew-czynę' z wczasów Umówił się z nią na dansing w Jelitkowie a tymczasem ma-po- r wlepił mu tę sprawę Czy nie było kogoś innego? Z rozmyślania wyrwało go skrzypnię-cie otwieranych drzwi Gdy się odwró-cił zobaczył w progu zadowoloną -- twarz porucznikaŁityszewskiego — Mamy kapitanie — powiedział tamten zbliżając się — Co mamy? 5 — Jest już przynajmniej zahaczenie — No? °'V — Mam kobietę u której wczoraj zatrzymała się ta nasza delikwentka — Jakżeście ją znaleźli? — W prosty sposób Poszedłem na dworzec rozpytywałem się wśród "ła-piduchó- w" czy ktoś nie widział tej ko-biety? — U "łapiduchów"? Jakich "łapidu-chów"- ? — Tak tutaj nazywają pośredników którzy wynajmują prywatne pokoje dlaj gości z-iayai-em jeunegu aiuijt jwnu- - dział że zaprowadził wczoraj pewną mło-dą rudą kobietę w szarym kostiumie na ulice Monte Cassino — Macie go tutaj? --— Oczywiście kapitanie Jego i tę gospodynię która wynajęła pokój Sałyga ożywił się- - — Brawo poruczniku Nie spodzie malarię Miałam piętnaście lat gdy ten potwór zgwałcił mnie Moja piastunka była nadal'u nas w domu Z jej pomocą sporzą- - aziiam oawar z pewnego zieia 1 ojczyni mój w kilka tygodni po- tem w przystępie szału rzucił się ze skal Corniche do morza pozo-stawiając mnie samą z piękną willą i paroma milionami fran-ków w Banku Syrjskim Byłam sama i jeszcze bardzo młoda bez krewnych bez przy jaciół Sama jedna z moja sta rą piastunką Murzynka Nie wiem po uzis uzien czy Dyia 'zwykłąjcobietą czy czarownicą "Byłam" atrakcją bejruckich sa lonow i przedmiotem pożądań złotej młodzieży całego Lewan- - tu Długi czas bawiło mnie to aż wreszcie uległam czarowi jedne-go z młodych ludzi i zdecydo-wałam się zostać jego żoną Ale wie Pan jacy są Lewan-tyńczycy- ? W krótkim czasie gdy znudzi-ła mu się moja romantyczna na- tura w naszym domu zaczęły się pokazywać obce kobiety albo moj maz spędzał całe noce na grze w karty lub w ruletkę Mói majątek zaczął topnieć i groziła nam nieuchronna ruina Wtedy podczas dłuższej wy-cieczki z Damaszku na pustynię pod pretekstem polowania na ga-że- le mój mąż sprzedał mnie za grubą forsę szeikowi arabskiemu z Hedźasu" Zamilkła Utkwiwszy wzrok w arabską lampę zwisającą z sufi-tu zdawała się przeżywać owe dramatyczne i tragiczne sytuac-je Sindbad siedział bez ruchu z zapalonym papierosem w ręku Targały nim sprzeczne uczucia gdy patrzył na jej piękną twarz i gibką figurę Odczuwał równo-cześnie współczucie i pewien chłód Jakaś siła magnetyczna zdawa-ła się płynąćod niej Rozluźniała jego ostrożność czujność i — co gorzej — podniecała jego okieł-zana zmysłowość Pozatem uży-wała jakichś dziwnie słabych a-- le równocześnie przenikliwych perfum których zapach trafiał do głębi komórek mózgowych działając odrażająco jak narko-tyk "Uważaj! Miej się na bac-zności" — ostrzegał go instynkt samozachowawczy "Głupstwo! Masz przed sobą nriystoiną i ponętną kobietę Korzystai z tego!" — szeptał zno-wu' zmysł pożądliwości A Sind-bad "wyraźnie zaczął się skłaniać na ieco stronę Mówiła dalej trzymając sie prawa ręka za kostkę podciąg nietei nogi i nachylaiąc się w iezo k erunku W wycięciu suk ni wieczorowej zaznaczały sie jej małe okrągłe jędrne piersi (Ciąg dalszy nastąpi) wałem się źe tak szybko traficie na śla-dy — Robiło się co się dało kapitanie — To świetnie Dawajcie mi tego "łapiducha" Po chwili do pokoju wszedł człowiek nieco przygarbiony o twarzy bladej i bezbarwnej Jego' stary deszczowy płaszcz ociekał wodą Sałyga już rdaleka poczuł wódkę " — Niech pan siada — wskazał mu krzesło ą gdy tamten spoczął nie mógł powstrzymać się od złośliwej uwagi:' — Czy pan jest na tyle' trzeźwy źe rnoże pan odpowiadać naV pytania? c Jegomość"o szarej bezbarwnej twa-- r rzy(zamrugał -- małymi przekrwionymi (d--Ł czkami ' — Ja nie pił za wiele — zaciągnął śpiewnym wileńskim' akcentem — Apo drugie jeśli już o to się' rozchodzi tb niech pan komisaarz powie czy w taki dzień można nie pić Toż to sama dusza się rwie —Dobrze dobrze — przerwał mu kapitan — Więc to pan wczoraj zapro-wadził tę rudą młodą kobietę na ulicę Monte Cassino? — Ja panie komisarzu Ale niech pan powie czy mogłem ją zostawić samą na dworcu Toż to grzech byłby — Gdzie pan ją zaczepił? — Ja? Toż to ona sama do mnie podeszła — Gdzie? — Na dworcu — Którym pociągiem przyjechała? — Warszawskim wieczorowym — Miała bagaż? — Toż to właśnie najdziwniejsze źe nie miała Ja patrzę a ona wychodzi bez walizeczki jakby z Gdańska przyjacheła — Moźe'!óddała do przechowalni — 'fToii jaj bym widział Ale nic ona prosto do mnie czy nie ma jakiegoś wolnego pokoju — Torebkę miała? — Miała — Skąd pan wie? — Toż ja wiem bo mi potem z tej torebki pieniądze wyciągała dwadzieścia złotych za usługę dała — Jaka była ta torebka? Człowiek o bezbarwnej twarzy uniósł brudną dłoń do czoła: — Zaraz zaraz Toż to ona na pew-no miała torebkę ale jaką? Niech ja so-bie przypomnę — Chwilę iarł z roz-targnieniem czoło potem uśmiechnął się pokazując próchniejące zęby i chore bia-łe" dziąsła: — Niech mnie kule biją alev ja nie pamiętam 2ebym ja wiedział że pafncómisarz będzie się pytał to bym ja zapamiętał- - a tak — 'uniosl ramiona gestem' bezradnego zakłopotania _l -- -— rr:-- — r—T H Czy można kupić szczęście?' a lub wysłać do paczkę "świąteczną" i odbiorcę - -- 8Ł-1 Setki innych wolnych od cła darów?" Ł Zamówienia kierować dó: ?$ ' 392 Bay r lub uprawnionego "dealera" dDKUWIl Michael's Shoe Salon 1696 Qucen St West (koło Roncesvalles) Mamy na składzie obuwie najlepszych kanadyjskich firm DUŻY WYBÓR NA SEZONj 41YtWYT I 78-- S ' " " ' Jiwwwmwi ii mm n im _i_ CO 81) GueenSf W TORONTO ONT Pomoc pieniężna i wysyłka PEKAO LEKI — ŻYWNOŚĆ WSZELKIE DARY DO POLSKI Tel EM 4-55- 74 P S£X POLSKI SALON PIĘKNOŚCI EĆpeałkoBJUśeamlkeg x Ztklid oCtEwNaYty PoRd Z9YSraTnĘoPNdEo 8 „wlecz 961 Bloor St W 1 plitro Toronto — Tl LE 5-69- 59 8-- P OKULIŚCI OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA ' OD PBOA Badani oczu dobierani azldel I dat pajowywanle "contact lenses" — codziennie od 10—7 aoboty włącznie w innych godzinach za uprzednim porozumieniem 1063 Bloor St Wttt LE 2-87- 93 (rog Havelock) 17P OKULISTA S BR0G0WSKI 420 Roncatyallet Av (blliko-Howar- d Park) Godziny przyjęć od 10— JO oraz u telefonicznym porozumieniem Tal LE 1251 — CL 9-80- 29 [Linisky WA 1-3- 024 :"f m ! ii r ' -- fc-— rar ' l „ STR: 7 t 'I 7 - ? 'ł " Oczywiście! $1415 $1850 moina Polski Pekao uszczęśliwić Słreet MMA OD m Toronto Ont do PEKAO1 DEALER f Jadwiga Piekarz „ ANDYS" 746 Queon Sfroet Weit Toronto 3 EM 3'1 835 t DEnnsci 13 MOJ DR W SADAUSKA? LEKARZ DENTYSTA Pnyjmuje ta upriedńlm Ulifooltt-ny- m porozumieniem TolifonLEMaSO' 129 GranłdltrRd' (drugi 'dom od'RonceivtllM) Dr V' J Mtllui- - " LEKARZ DENTYSTA prtyjmuuje upUrzkeiednimwiepcozroorzaummileóI1Uaw telefonicznym' 262 Roncmalltt 'LB 5-70- 25 DRMJINDRA DR'V' JINDRA- - LEKARZE DENTYICI- - Kvuj przyjmują UkieVwleczbraml"i7w' aobo ty za [uprzednim porozum- ieniam-- i ( telefonicznym'" - 16 Spadlna Rd - WA 2-08- 44 (powyżej Bloor)t _J}V 4P 1Ł'_ _"ł Dr T L GranoWtki DENTYSTAtcHIRURfc Mówli po polsku i 292 Spadlna Av— Toronf Tai 368-903- 1 V ił Dr DANUTA' SAWASZKIEWICZ1 POLSKA DENTYSTKA - 1 Przyjmuje za 'uprzednim (elefoolta--t I nym porozumieniem Tel LE 59917 212 Roncivallei Av (rog Oeofny St) - ' " 1 '-C- Ti'' j-:M-- p A- - W --BWit© Wh UJttK DRAfMŹDWCKA -- i rLEKARJDENTYSTAsu 1 64 VALJGHĄN:RDźiv 'l (róg St ClTairInu zachód od Batburrt) LE1-5411- V - God'ziny- 10—12 l2--&r -- 1 " 'fi-p-a- z J ?Jf 470XCo K SIĘ Oczy badamy okulary dostosowujemy lo"(wszystklćh diek'' t6w wzroku na nerwowość na ból 'głowy' Mówimy po polslśu DOKTORZY CHIROPRAKTYKI W TORONTO S J LACH DC 124 RONCESVALLES AVE — TEL LE 51211 R ŁUKOWSKI (ŁUCK) DC 1648 BLOOR STREET WEST — RO 9-22- 59 Badani I leczenie choroby krfgctlup (kizyl)'' ' 462 QUEEN ST W TORONTO ONT Obtłusuca Polonlf Kanadytke odlat Wysyłamy wolne od cła lekarstwa do Polski oraz innych krajów Europy — Wykonujemyrecepty kanadyjskie lubkrajowe Szybka i fachowa obsługa Dla Pan posiadamy wielki wybór naj- - lepszego gatunku kosmetyków Utrzymanie zdrowia Waszego i Waszych bliskich jest naszym celem r - v- - Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefonicznie lub- - ' osobiście -- „-m-rH-r— Miła poltkaiobtługa - " "'VJ" PALM PLAŻĄ RESTĄPRĄNTV 89 Roncctvalles Ava — Toronto — Tal LE'5540 Najsmaczniejsza polska kuchnia — Sale na wesela i przyjęcia -- Przyjmuje zamówienia na Wesela i dostarcza do! domu ' — NAJROZMAITSZE TRUNKI DO OBIADU — £ Lokal otwarty do godziny l-- ii w nocy C "-rr""J- W Ońt oboty TEL mwmm translation - mmmmi trauel offsge teraz znów w swoim poprzednim lokaiUj pod klerownictwenj J S HEIFETZ —„Nofariusz PoblTciny " 55 Wellington St West (koło Boy St)— --Tel 363-481- 6 i Sprowadzanif krewnych z Polskii- - Wyjazdy i wizyty do Polski Emigracja do USA — Old Aft Pentlon — Wolne od eta paczki Pekao Tłumaczenia notarialne welkich dokumentów Obsługa wiezykuDolsklmr "~ BILETY NA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZEJ SBRffiS 1 ' :! ni 'i ! ' t t r n r " M ł 4 flł 'i 1 'ul 4 et 1 Tl ' '8 K i7 1] h Lif fi 1w 1 A 1 1 i! ' i 'i ! '= - ! ii 1 ygvi |
Tags
Comments
Post a Comment for 000332b
