000069b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Tadeusz Nowakowski
BOZ WSZYSTKICH S
wszelkie praw autorskie zastrzelone (CopjTignt by T Nowakowski)
uimj mieli na anunUuitcn uIcufnn ttk vtmerii teatralnej i
iv i -- --
i _ -
-
eks--
sta- -
t: wsman z- i!iinmimi mi7it-nm- i lm-iauj"- " PS nnnielate spodnie w cz&arnueiupia-i-
1 dar jednej z zamorskich orga-1"Tiłtvwnv- ch
Podarowanemu
')' sio 7ebv: - „ni-7- v w noszono me pum — r -- -- -- - --- -- 91
i- - Hin 7ahawv trochę dla
Wciasano również skórzane - szczyt obozowego szyku
fllUM i„ir _„„„ {nU!
Uh na śniadanie kubek kawy z
lem i po bia!?J bulce- - potem szl0sie
aowej Kaplicy na uisisę z udaniem
7a Heniasa na występ cnoru jjou
cnhmka a wieczorem — na za- - S taneczną do baraku "pod Św Ce--
IłJtsiiadz nTeri:nnaa #jT#ortvtłP7AĆnifl uuJv- - i" "-- - -j- -j
blondyn z lenuem-jau- u uu uytjd
pść dni w tygodniu umyślnie nie
ffal się w obozie na plan pierwszy
lubił sie pchać" pozostawiał rząd
majorowi Koski i redaktorowi Racz- -
-- Ale niedziela azien ouzy iiuiezaia
47-- ctniop wunrnsłnwany na ka?nl- -
?KU LJŁUJ J
odzyskiwał swoje prawa wzbudza!
Jrt stawał sie na dwie godziny wy- -
iyH) Właścicielem awujcgu uujiu ia--
swoie Z leguiy uziem na uwie juw- -
eści Pierwsza popularną przezna- -
'dla baraków od numeru piątego do
a
astego — dla szarej rzeszy papen- -
iego społeczeństwa urugą zas po- -
ną-staranni-ej
przygoiowaną aia
:ów oa numeru dwunastego uo sze- -
ego — dla inteligencji wieiKimica- -
ieją nie byt mowh jeanaK piynnie
raie dźwięcznym młodym głosem
idnalo mu sympatię słuchaczy Lu- -
W go także i za to ze wiele w czasie
my przcucipidi mianu gu opaui mc
Sarniej chwili Ktoś go ocam na pro-mmntnrii- im
Sam o sobie mawia!
nobliwie: "Jestem ksiądz-niedopałe- k"
a nie lubił księdza mruczał po
:h że "klecha jest trywialny" nie--
jebnie kokietuje wiernych "niepo
mni chwytami" ma "mentalność a-to- ra
reklamowego" Rzeczywiście
ire powiedzonka Heniasa zadziwia- -
afian Do spowiedzi zapędzał ludzi
o łaźni Co tydzień Papenburczycy
li chodzie do od wszami Czerwone- -
zyia "Byłeś w odwszalni — po- -
iwał kapelan — chodź teraz do od- -
izalni!" A te jego porównania: "Weź
[e przeczyszczenie duszy! — mowit
'oich owieczek — Rażdy z nas ma
w Przy-e- m pragnę
Py-yw- y 1 1 SSS
Tadeusz Dołęga=Mostowicz
Jutro wieczorem --— Dowiedział —
'jadzam na krótko do Hamburga Nu--
'lalrzymuję Muszę jechać'statkiem
odpływa jutro wieczorem mięuzy
a dwunastą lub może
później Proszę wyszukać nii ści- -
'dzine odjazdu i kupić bilet pierw- -
lasy
godzinę późniei edy Paweł wracał
lflebie nnrtipr ntumr!r7vł iż rzecz
miom Niestety jest to statek po-Mają- cy
si obiteylkjuoż dswprizeedkaanbeinyWopbieecrwtsezgeoj
Wjer zamówił kabinę drugiej klasy
Me odpływa punktualnie o godzinie
Mastej minut czterdzieści z przystani
'Gffenwich Pier
W1ee7or spędził Paweł na studiowa-- n
lebranych materiałów a nazajutrz
aerzedpoludnie na zbieraniu nowych
"toal się [qi z Isaaksonem i kierując
fjego wskazówkami zawarł znajomość
ludźmi pomniejszych w
1?®' kauczukowej
wszystkie rozmowy i zabiegi dotvcza- -
5Pyszlej działalności Centrali Ekspor- -
:eniu rozkładów iazdy i kursów
wych stwierdził że w dwie godzi-'Yprzybyc- iu
do Hamburga będzie
wrotny statek do Londynu Nie
roa się tu dłużej f -- wprost z portu
e na dworzec kolejowy Trzeba
u teraz kupić miejsce w wagonie
ym do Manchesteru i
zbytnio' na bankLloyd and
i iecz w Każdym razie zanim za- -
JV — — WCLC1I II KI-1IU1- V V I IH II Kil II
sam rozsadek -- wskazywał
t™skich do banku "z którym ojciec
w stosunkach finansowych
?JJ'#do samego nazwiska Dalczów mu
ls$y zajechało eleganckie torpedo ho- -
]vszystko J'uz było gotowe Pa
"ffajał miejsce obok szofera i auto
J0- - Pomimo szybkiej jazdy upłynęło
xL trZy kwaransei zanim zaczęły
Przerzedzać ulice i rozpływać w zie-SjPnestrz- eni
rjfesJcie wyciągnęła się pod kołami
°uu równa jak stół lśniąca asfal-os-a
przecięta przez środek białą
i5 obu stronach odgrodzone pół-e- J
wysokości kamiennym mur--
KKiągały się nieprawdopodobnie
43I
M
bywaj bracie do mnie a ja ci go wyr-wę!"
Albo pozwalał sobie na takie "tric-ki":
któregoś dnia na tablicy handlowej
upstrzonej ogłoszeniami ciarnorynkow-có-w obok oferty: "Sprzedam patefon za
sto Chesterfieldów" pokazała się kartka
z napisem: "Czy pomyślałeś już o pielę-gnacji
urody wewnętrznej? Odwiedzajcie
salon kosmetyczny księdza Heniasa!"
Pierwszej części kazania osnutej na
słowach: "Bodaj mi język usechł jeśli-bym
ciebie zapomniał o Jeruzalem"
Grzegorczyk przysłuchiwał się z kwaś-nym
uśmiechem Teza głosząca że sam
Bóg każe nam być dobrymi Polakami i
wiernie służyć ojczyźnie wydawała mu
się nadto zacna i poczciwa w swym szla-chetnym
dydaktyzmie Nierozerwalność
patriotyzmu z religią a jakże: pomaga
przetrwać w niewoli nasze anioły mają
husarskie skrzydła jeśli komu droga o-twa- rta do nieba to tym którzy służą
ojczyźnie nasza sprawa słuszna i niebie-ska
! Gott mit uns" — jak mówią Niem-cy
Podporucznik miał ochotę podnieść
jak uczeń w ławce dwa palce i zgłosić
"volum separatum"
Dopiero pod koniec części drugiej
tej dla inteligencji gdy kaznodzieja za-czął
czytać z karteczki słowa świętego
Tomasza a Kempis uderzyło go jedno
zdanie Zdanie które jaśniało tajemniczą
urodą Cytat który głęboko zastanawiał
Zaraz po mszy zajrzał do zakrystii i po
prosił o Karteczkę Ksiądz Henias upa
trując w prośbie podporucznika zręczny
komplement pod swoim adresem chęt-nie
spełnił jego życzenie
— Cieszę się że moje kazanie podo-bało
się panu porucznikowi
Grzegorczyk przystanął w zamyśleniu
na środku majdanu Od dłuższego czasu
nie zdejmował oczu zzapisanej karteczki
papieru: "Jak długo cierpienie jest dla
ciebie brzemieniem którego próbujesz u-nikn- ąć
lak długo będzie ci źle i smutek
którym będzie j bójek "żurawiejek"!
Biła w "salonowca"! Natychmiast
pozdejmować suszącą
nimi obóz przytul- -
w nim instynktowny sprzeciw araąi
przekornie mędrkować Stanowczo nie je-stem
podatnym materiałem na świętego
lub męczennika Brak mi pokory W tym
pięknym zdaniu się nie zgadza Nie
dlatego jest mi źle że pragnę przed smut- -
psychtony gwóźdź bucie uciec dlatego przeci
-- Trrerm 1 U
dziesiątą
interesów
Hczył
60
zielone otwarte przestrzenie parki od
wieków pielęgnowanych trawniKacn z
r7nrlkłmi drzew i krzewów Tu i
ówdzie mijali" farmy tu dostrze
gali pasące się jelenie i sarny a ijuhj
tylko mignął gdzieś kawałek użytkowej
uprawnej ziemi
Jak sięgnąć wszystko tu było
poddane gorliwej opiece ludzkiej pracu-jącej
dla zachowania piękności krajobra-zu
i niepokalanej estetyki każdego szcze-gółu-
— Może sobie pozwolić na
niekorzystania z tego co może
finń 7ipmia — mvślał Paweł — przecie
trzy piąte świata składa haracz swych bo
gactw i swego truciu na uirzymaim: ilu
narków
Przeieżdżali przez gęsto rozsypane
„cin i minsinezka przypominające raczej
szykowne osady niż skupiska do-mów
zamieszkałych przez chłopów i dro-hn- n
mieszczaństwo Tooting Merlon
Kingston wspaniały ogrom parków Ham
pton Court i oio spubum gdjuw
wyrastające wzgórze Windsoru ukorono-wane
masywnymi basztami starego kró
zamku Wśród rozgałęzień as-faltowych
szos wielka żółta wstęga
od wrót zamku w zielone niziny
Szofer zauważył obejrzenie się
w tę stronę gdyż
Ta droga jest zamknięta dla po-jazdów
mechanicznych Używana jest tyl-ko
raz do roku kiedy król jedzie na o-twar- cic
wyścigów
Droga do Eton przebiegała tuz koło
potężnych murów Windsoru spadała w
siodeł i wci-skała
kilka głębokich
w wąskie uliczki między gma-chy
starego Tuż za Eton skrę-cała
w prawo _ i Maring HM — powiedział
wskazując ruchem głowy szeroki
płaski budynek niemal zupełnie zakryty
na pobliskim wzgórzu
Był to stary dom z osiemnaste-go
odziedziczony prawdopo-dobnie
nabyty przez prezesa Brightona
Niżej stały czworobokiem zabudowania
gospodarskie stajnie i garaże z lewej
rozciągało się pole golfowe: Za domem
oczywiście musiał być kort Ttenisowy
Wbrew zapowiedziom gospodarza
skromnym Paweł zastał już
w balia tiiŁanaiCie osób Panowie pra
"rf ł- - --TT Ąjm
'
s
"ZWIĄZKOWIEC" LUTY (Pebruary) Soboła 25 — 1961 STR 7
smutkiem uciec że jest mi źle Pomyle-nie
skutku z przyczyną
Ale z tej rejentabnej sztuczki przekrę-cania
słów nie był zadowolony Zaczynam
"swierkować"! Jak Grządziel któremu
"złociutki" Belzebub ściska głowę jak
astrolog z izby chorych Jakub-Jakubek-Jakubows- ki
który co nocy krzyczy: "Ru-skie
idą!" '
Brać na siebie dobrowolnie brzemię
smutku i cierpienia nieść je bez sprzeci-wu
składać z — nie to nie
dla mnie Pokorne oddanie woli Bo-żej
chrześcijańska — do ta-kiej'
postawy trzeba widocznie dojrzeć
Ja tam nie dojrzałem! Nie chcę dojrzeć!
— Poruczniku niedobrze z wami-- Za-czynacie
już mówić sam do siebie! — po-łożył
mu Raczka rękę na ramieniu —
A tu niespodzianka czeka nas wszystkich!
Wielka radosna zaszczytna niespodzian-ka!
Zgadnijcie co się stało?
— Pojęcia nie mam
— Thompson dzwonił! Dyrektor
Thompson z centrali! I powiedział że wy-cieczka
dziennikarzy zagranicznych przy-jeżdża
autobusem do Papenburga Za go-dnziicnęzntui
będą- - Pomyślcie Ztylwkoiz:ytząawgran-a
szym obozie!
Nieprzytomny z podniecenia Raczka
(przedwczoraj: sprawa Mrożka dzisiaj:
przyjazd dziennikarzy!) wezwał do sie
bie barakowych W gorących odświęt
nych słowach znaczenie rosi sprawowania odpowiedniej
wizyty dla przyszłych losów obozu i jego
mieszkańców
— Prasa to potęga! — mówił redak-tor
gazetki — Prasa wiele mo-że!
Otwierają się przed nami szerokie
perspektywy- -
Polecił barakowym przygotować lu-dzi
Zaapelował do starszyzny
iby uczyniła wszystko co leży w jej mo-cy
Jedynie "wspólnym sprężystym wy- siłkiem" uchronimy obóz od kompromi-tacji
w oczach zagranicy Jak cię widzą
tak cię piszą! A więc: do zachodu słońca
zakazuje się gry w karty picia samogo-nu
wylegiwania na pryczach Starego
schować do komórki!
— A wiecie to panowie jaką opinię
mamy na Zachodzie? — przestrzegał
Raczka: — A wiecież to wy co Francuzi
mawiali dawniej o naszym narodzie?
"Soul comme un Polonais" mawiali co
znaczy: "Pijany jak Polak" A wiec o- -
żadnych amorów w barakach
przed uciekasz ścigać cię żadnych kłótni i
wszędzie" 'żadnych trywialnych gier towarzyskich
Słowa te pociągały go głęboko rodzaju
nr ™nh utninnn siła nrawdv A iedno--' bieliznę się na dru- -
cześnie bronił sie przed Wzbudzały tach! Należy przemienić w
coś
Ale
o
keDami
i ówdzie
okiem
Anglia
luksus
willowe
Staines
lewskiego
spły-wająca
snadź
Pawła powiedział:
pagórków
się
kolegium
Oto
szofer
drzewami
końca
wieku lub
o
przyjcciu
siebie ofiarę
się
rezygnacja
dziennikarze!
obozowej
obozowej
(irządziela
strzegam:
ne ciepłe estetyczne osiedle aby goście
na własne oczy przekonali się że wróg
kłamie Polacy tacy sami Europejczycy
jak inni jeśli nie lepsi
— Jeśli nie lepsi — powtórzył z głę-bokim
przekonaniem
o gości codzień mftwtiWMwtttt'Łvttfmwimtt'swi
wie wszyscy już po pięćdziesiątce i rów-nież
przeważnie starsze panie w jasnych
wieczorowych sukniach rozmawiali grup-kami
w hallu
Pan Brighton przedstawił Pawła żo
nie bardzo wysokiej siwej damie o ma-nierach
królowej z resztą towarzystwa
nowo przybyły wymienił sakramentalne
sztywne skinięcie głowy
Zapalono już światło gdy przybył
William Willis
Był to jeszcze młody człowiek o różo-wej
szeroko uśmiechniętej twarzy z ko-pą
źle uczesanycli blond włosów na sloż-kowat- ej
głowie Wyglądał na pomocni-ka
aptekarskiego z małego miasteczka
przy czym frak sztywny gors i wysoki
kołnierzyk najwidoczniej bardzo mu
przeszkadzały gdyż ustawicznie wykony-wał
łopatkami niecierpliwe ruchy i za-nurzał
dwa lub trzy palce w czeluść mię-dzy
kołnierzykiem a szyją przy czym wy-krzywiał
twarz i śmiał się krótkim głoś-nym
śmiechem
Na tlb arcypoprawnych panów i wy-twornych
pań postać ta musiała W7bu-dzi- ć
zdumienie Na niczyjej twarzy nie
dostrzegł jednak Paweł ani jednego
ilrgnięcia które by świadczyło ve jej
właściciel trzęsie się wewnątrz ze śmie-chu
lub z oburzenia
Jak było do przewidzenia Brighton
na jeden moment nie opuszczał Amery-kanina
i Paweł dość ryzykownie zbliżył
się do nich udając że nie widzi mane
wru gospodarza usiłującego zasłonie so-bą
cennego gościa
— Bardzo żałuję — odezwał się Pa-weł
że nie będę mógł skorzystać ze spot-kania
pana w Londynie Mr Willis gdyż
bardzo chciałbym z panem pomówić o
różnych interesach dotyczących wschod-niej
Europy lecz właśnie gdy dowiedzia-łem
się o pańskim pobycie w Anglii in-teresy
wzywają mnie do Hamburga
— Ach do Hamburga? — zdziwił
się Amerykanin
— Tak Jadę tam na kilka dni zanim
zaś wrócę już pan oczywiście odjedzie
do Ameryki
Brighton spojrzał na Pawła przeszy-wającym
wzrokiem przygryzł usta i nic
nie odpowiedział " — A kiedy pan jedzie? — zapytał
Willis
— Dziś wieczorem niestety
— Jeżeli statkiem "Corona" to do
licha jedziemy razem!
— Nie wiem jak się ten okręt nazy-wa
— odpowiedział Paweł — odchodzi
z Greenwich Pier o dwunastej czterdzieś-ci-
— To świetnie-- Zatem będziemy mieli
ńnió rrasu
strzegła znaki dawanejej przez
szła przez baraki lotem błyskawicy i
wzbudziła nowe --nadzieje
— Ho ho jak prasę nam tutaj przy-syłają
to chyba juz niedługo
— Nareszcie się ruszyło!
— Ino patrzeć jak zaczną zapisywać
na wyjazd do Ameryki!
— Faktycznie! Już drugą noc konie
mi się śnią a konie to przecież: podróż!
— Dobra nowina!
— Chwała Bogu idzie ku lepszemu
"Izba Lordów" jak przystało na kół-ko
inteligenckich malkontentów uzbroi-ła
się w1 sceptycyzm Zebrana na połud-niowym
posiedzenie w komplecie nie
była zadowolona z gorączkowej krząta-niny
w obozie Protokół towarzyski Pa-penburga
dawał pierwszeństwo krytyce
zaocznej nad krytyką jawną Anonimowi
opozycjoniści za przepierzeniem polowej
latryny nie żałowali ostrych słów potę-pienia
Mniej dowcipni przeciwnicy re-daktora
przekręcali jego nazwisko doda-jąc
mu literę "S" z przodu
— Płaszczy się przed Thompsonem
Znowu ten nasz przeklęty kompleks niż-szości
wobec zagranicy Wrogowi nie u-stąpi- my ani piędzi przyjaciołom — setki
kilometrów- -
— Należy się obawiać że gdyby nasz
Raczka znalazł się przypadkiem w Afry-ce
kazałby sobie zamalować twarz czar-ną
farbą!
— Pan mecenas ma rację Przykla-skuję
Ten premiowany bałwan nie do--
przedstawił im do funk- -
cji Ale major Kosko proszę panów u-myśl- nie
mianował swoim zastępcą czło
wieka niedużego formatu Kto inny bar
dziej rozgarnięty mógłby mu jeszcze wy-rosnąć
ponad głowę
— Ue7iny się wolec lego sztuki rzą
dzenia: należy sobie dobierać do pomocy
ludzi którzy w naszym przekonaniu są
głupsi od nas samych
— Prostuję! Taka rzecz możliwa jest
tylko w naszych polskich warunkach
gdzie tępi się indywidualności a popiera
indywidua
— W rodzaju pana Raczki!
— Swoją drogą nic go ta wojna nie
nauczyła
— A propos: "nie nauczyła" Pan ma-gister
zdaje się implikować że wojna
jest instytucją pedagogiczną Pozwolę so
bie zauważyć ze tak nie jest
— Panowie bez żartów! Sprawa nie
jest błaha Dowiaduję się właśnie że nie-fortunny
Raczka kazał ludziom na gwałt
wyslrzyc z papieru firanki i powywieszać
je w oknach
— Typowy przykład pudrowania obo
zowej nędzy
— A niech ci panowie przyjadą niech
zobaczą jak jest w naszej stajence na-prawdę
bez reklamowych prospektów
Thompsona i uniżonych przytakiwań za-strachan- ego Raczki bez tego kretyńskie-go
"zastaw się a postaw się" A ja bym
kazał naszym nieborakom nałożyć naj
gorsze łachy i dziurawe buty le same w
Wiadomość przyjeździe prze-- J których chodzą na
wreszcie
leiipża i nr7vhvła ? odsiPC7a Zabrała te
Pawia i wynotowała go na środek hallu
Roznoszono cocktaile i przekąski Pa-weł
zaczął rozmowę z kilku luźnie stoją-cymi
panami w ten sposób że ściągnął
ich w jedną grupę Rozmowa dotyczyła
oczywiście kauczuku Wśród wielu nic
ńie znaczących frazesów jeden z panów
powiedział lekko:
— Wszystko zależy na solidarności
Nie wiem 'czy Brighton potrafi o tyin
przekonać kogo należy
Otworzono drzwi do jadalni Paweł
otrzymał miejsce między chudym staru-szkiem
i jakąś damą o zielono-rudyc- h
włosach Początkowo próbował ją bawić
lecz gdy po każdym jego odezwaniu się
z niezmienną miną powtarzała identycz-ne
"es!?" dał spokój
Przy stole mówiono o interesach Wil-lis
jadł szybko i żarłocznie siedzący o-b- ok
niego Brighton prawie wcale nie
tknął talerza i wciąż klarował coś półgło-sem
sąsiadowi na co Amerykanin odpo-wiadał
pełnymi ustami uzupełniając
zniekształcone dźwięki "yes" potwierdza-jącym
mruganiem swycli nieco wyłupia-stych
oczu
Oczywiście Brighton pracował nad u-lwieid7e-niein
Amerykanina w owej so-lidarności
o której mówił tamten jego
mość w hallu Solidarność ta mogła do
tyczyć różnych rzeczy lecz Paweł był już
dość obeznany z sytuacją na rynku kau-czukowym
by wiedzieć że chodzi o so-lidarność
w niesprzedawaniu akcyj kau-czukowych
Prawdopodobnie Brighton i oni tu
wszyscy mają swoje kapitały zaangażo-wane
w tych 'akcjach i gdyby Willis rzu-cił
na giełdę swoje powstałaby panika
a kursy spadłyby na łeb na szyję Spo-dziewano
się jednak widocznie jakiegoś
ratunku gdyż dotychczas dotrzymywano
solidarności a z miny Willlsa można by-ło
wnioskować że i on też jest przeko-nany
W trakcie obiadu wzywano Willisa do
telefonu dwa razy i podano mu jakąś bar-dzo
długą depeszę Wiadomości nie mu-siały
być jednak przykre gdyż na tak ży-wej
twarzy jak jego niezadowolenie od-biłoby
się na pewno W każdym razie o-stat- ni
telefon sprawił to że Amerykanin
odjechał jeszcze przed zakończeniem o-bia-du
hałaśliwie przepraszając jedną z
pań którą przez pomyłkę wziął za panią
domu
Czarną kawę podano na tarasie Brigh-ton
zbliżył się do Pawła i zaproponował
mu przechadzkę Po kilku ogólnikowych
zdaniach zapytał wręcz:
— Czy zamierza pan pertraktować z
William o snrzedaż swego wynalazku?
— Czy robię na panu wrażenie mw--i
W tejże chwili stanął Vrzychoi grającego na dwa fronty? od- -
UWAGAl REPERUJEMY PIECE
(Furniey)
na olej zakładamy palniki er Selmy
Obsługa rretelna 1 solidna — ceny
umiarkowane
M SA LAK
£71 Windermere Ave
Tel RO 2-6S-
40
n-p-1- 7
J&J HARDWARE
Polikl iklad towarów Iłlirnyctj
farb nicryn kuchmnycrt orat por-boró- w
wodociągowych I ogruwanla J Stefaniak właić
745 Queen St W EM 6-48- 61 Solidna obsługa — Niski o ceny
Bezpłatne porady w sprawach kan
llzacjl 1 ogrzewania 8
WYKWALIFIKOWANY
MCSKI I DAMSKI
KRAWIEC Z EUROPY
BERESNEVICIUS JJ
LE 1-14-
32
1299 Durida Sł W Toronlo
p
DENTYŚCI
DR MARA JINDRA
DR V JINDRA
LEKARZEDENTYSCI
przyjmują także wieczorami 1 w
soboty za uprzednim porozumieniem
telefonlcznm
310 Bloor St West WA 2-08-
44
(przy Spadlna) 49P
DR T L GRAtlOWSKI
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku
514 Dundas St W — Toronto
Tel EM 8-90-
38 i v
Dr W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
(drugi dom odItoncesvollca)
Pnyjmuje za uprzednim telefo-nicznym
poro7uinieniera
Telefon LE 1-4-
250 129 Grenadier Rd
S
LACH
CHIROPRACTIC CLINIC
Doktorzy Chiropraktyki
124 Roncesvalles Av-L- E 5-12-
11
1174 Bloor St W at Dufferln
LE 2-03-
74 P
Lunsky
WA 1-3- 924 'łJr J
Drukarz:fachowiec
potrzebny do pracy w drukarni
"Zwisikowca" do metrampaiu
i obsługi maszyn płaskich Jcom-posit- or
pressman) Znajomoić
lęzylca polskiego potrzebna
Zgłoszenia na piśmie Należy
podać lata praktyki w zawodzie
drukarskim i ostatnie miejsca
zatrudnienia oraz wysokość spo-dziewanego
ifi ( -- Zgłoszenia kierować do:
K J Mazurkiewicz
Polish Alliance Press
1475 Queen St W Toronto Ont
DO POLSKI
PIENIĄDZE PEKAO
LEKI ŻYWNOŚĆ
Najlepiej! Najtaniejl
JAE31QUE TRADIUG
j KAMIEŃSKI
Toronto 3 835 Oueen St W
tel EM 4-40-
25
Edmonton 10649 -- k97ihSU
- =ŁŁ-ai-aasiaaai=iaaaM- faai
OKULIŚCI
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
OD FBOA
Badanie dobieranie szkle! t do-pasowywanie
"contact lenses" —
codziennie od 10— 7 soboty włącznie
w Innych godzinach za uprzednim
porozumieniem
1063 Bloor St West LE 2-87-
93
(n' lluyelock) 17- - P
S BROGOWSKI OD
420 Roncesvalles Ave
Ilillsko Howard Park)
fiodzlny przyjęć od 10-- 030 oraz za
lelefunlcnym porozumieniem
Tel LE 1-4-
251 — CL 9-80-
29
P
Okulista
410
Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów
wzroku na nerwowość na ból głowy Mówimy po polsku
Luok Chiropractic Clinics
BRACIA ŁUKOWSCY
DOKTORZY CHIROPRAKTYKI
Zdrowie jest najwieks7ym skarbem powleka
Zaniedbanie zdrowia kosztuje drogo PrzcŁwic--tlcni- a
'-R-AY"
tylko zo zgłosze-niem
1848 BLOOR St W TORONTO ONT - TEL RO 9-22- 59
140 CHURCH ST STlCATHARINES TEL MU 4-31-61
ńPTEKA LMDISń
EM 6-05-
84 — 462 Oueen W Toronto — EM fi-21- 29''
Obsługująca' Polonie Kanadyjska od lat- - Wysyłamy lekarstwa- - do
Polski Szybka fachowi obsjuga Vykqnujcmyjrec'PPty-ltana?'Js'{l- e
oraz' krajowe'
Dla Pań posiadamy na "kładzie wielki wybór kosmetyków naj-lepszego
gatunku znanych firm rX
Utrzymanie zdrowia własnego oraz wasycli najblifsych jest
naszym celem
Wszelkie zamówienia pryinujemy listpwnle telefonicznie lub
osobiście 17'1
APTEKA GAiiDiAO
WlaUldel TADEUSZ GARDIAN
Najstarsza polska apteka w Toronto
Wykonujemy recepty ze wszystkich krajów
Zamówienia wysyłamy natychmiast
Piszcie telefonujcie lub zgłaszajcie się
osobiście— Popierajcie polską aptekę
WYSYŁAMY WSZELKIE LEKARSTWA DO POLSKI
I INNYCH KRAJÓW EUROPY ORAZ DO USSR
297 Roncesvalles Ave Tel LE 6-30-
03
TORONTO OMT
Lekarstwa do Polski bez clah- -
Wysyłamy wszelkie lekarstwa poczta lotniczą Polski wiiyił- - Kicn r _„„ nvn~ -- !—(—rvi-- (-h cenach no
Streptomycyny 20 zastrzyków po 1 g
Penicylina Ol 5x3 milj (na zastrz)
„ „ 10x3 „ (na zastrz)
Vitamina B-1- 2 25 zastrzyków po 50 mcg
cmmurln 'Cvc loierine) kaps
M
oczu
St '
' PJ
' St
'
390
580
290
570
150
$1430
tr
do I
i--
i!i nun min -- wiv(#r
50
' 100
40
SiS
%
S
Zamówienia wykonujemy natychmiast — na listy I zapytania
odpowiadamy odwrotnie
APTEKA ROTHBAnrg
:
676 Oueen St W Toronto Tel EM 3-280- 05
SPECJALNA
WYPRZEDAŻ
wynagrodzenia
flOAM839
OKULISTA
College
Jtcntecndwskie
telefonicznym
drzewa budulcowego
— 2"x4" (two-by-fou- r) _ 6Vie 4x8 mawnite 198
4x7 mahoń 319 4x4'4 osika (popfar) '119
DUNDAS TILE & BUILDING SUPPLIES
_i283'rjorrdirsr:JWei "~~& -~- -tsc lemt
BEZPŁATNA DOSTAWA
S- -
JJ-P-2- 5
! Vi Tl ') i
f !
r
ł'k
#
w
' 4
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, February 25, 1961 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1961-02-25 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000068 |
Description
| Title | 000069b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | Tadeusz Nowakowski BOZ WSZYSTKICH S wszelkie praw autorskie zastrzelone (CopjTignt by T Nowakowski) uimj mieli na anunUuitcn uIcufnn ttk vtmerii teatralnej i iv i -- -- i _ - - eks-- sta- - t: wsman z- i!iinmimi mi7it-nm- i lm-iauj"- " PS nnnielate spodnie w cz&arnueiupia-i- 1 dar jednej z zamorskich orga-1"Tiłtvwnv- ch Podarowanemu ')' sio 7ebv: - „ni-7- v w noszono me pum — r -- -- -- - --- -- 91 i- - Hin 7ahawv trochę dla Wciasano również skórzane - szczyt obozowego szyku fllUM i„ir _„„„ {nU! Uh na śniadanie kubek kawy z lem i po bia!?J bulce- - potem szl0sie aowej Kaplicy na uisisę z udaniem 7a Heniasa na występ cnoru jjou cnhmka a wieczorem — na za- - S taneczną do baraku "pod Św Ce-- IłJtsiiadz nTeri:nnaa #jT#ortvtłP7AĆnifl uuJv- - i" "-- - -j- -j blondyn z lenuem-jau- u uu uytjd pść dni w tygodniu umyślnie nie ffal się w obozie na plan pierwszy lubił sie pchać" pozostawiał rząd majorowi Koski i redaktorowi Racz- - -- Ale niedziela azien ouzy iiuiezaia 47-- ctniop wunrnsłnwany na ka?nl- - ?KU LJŁUJ J odzyskiwał swoje prawa wzbudza! Jrt stawał sie na dwie godziny wy- - iyH) Właścicielem awujcgu uujiu ia-- swoie Z leguiy uziem na uwie juw- - eści Pierwsza popularną przezna- - 'dla baraków od numeru piątego do a astego — dla szarej rzeszy papen- - iego społeczeństwa urugą zas po- - ną-staranni-ej przygoiowaną aia :ów oa numeru dwunastego uo sze- - ego — dla inteligencji wieiKimica- - ieją nie byt mowh jeanaK piynnie raie dźwięcznym młodym głosem idnalo mu sympatię słuchaczy Lu- - W go także i za to ze wiele w czasie my przcucipidi mianu gu opaui mc Sarniej chwili Ktoś go ocam na pro-mmntnrii- im Sam o sobie mawia! nobliwie: "Jestem ksiądz-niedopałe- k" a nie lubił księdza mruczał po :h że "klecha jest trywialny" nie-- jebnie kokietuje wiernych "niepo mni chwytami" ma "mentalność a-to- ra reklamowego" Rzeczywiście ire powiedzonka Heniasa zadziwia- - afian Do spowiedzi zapędzał ludzi o łaźni Co tydzień Papenburczycy li chodzie do od wszami Czerwone- - zyia "Byłeś w odwszalni — po- - iwał kapelan — chodź teraz do od- - izalni!" A te jego porównania: "Weź [e przeczyszczenie duszy! — mowit 'oich owieczek — Rażdy z nas ma w Przy-e- m pragnę Py-yw- y 1 1 SSS Tadeusz Dołęga=Mostowicz Jutro wieczorem --— Dowiedział — 'jadzam na krótko do Hamburga Nu-- 'lalrzymuję Muszę jechać'statkiem odpływa jutro wieczorem mięuzy a dwunastą lub może później Proszę wyszukać nii ści- - 'dzine odjazdu i kupić bilet pierw- - lasy godzinę późniei edy Paweł wracał lflebie nnrtipr ntumr!r7vł iż rzecz miom Niestety jest to statek po-Mają- cy si obiteylkjuoż dswprizeedkaanbeinyWopbieecrwtsezgeoj Wjer zamówił kabinę drugiej klasy Me odpływa punktualnie o godzinie Mastej minut czterdzieści z przystani 'Gffenwich Pier W1ee7or spędził Paweł na studiowa-- n lebranych materiałów a nazajutrz aerzedpoludnie na zbieraniu nowych "toal się [qi z Isaaksonem i kierując fjego wskazówkami zawarł znajomość ludźmi pomniejszych w 1?®' kauczukowej wszystkie rozmowy i zabiegi dotvcza- - 5Pyszlej działalności Centrali Ekspor- - :eniu rozkładów iazdy i kursów wych stwierdził że w dwie godzi-'Yprzybyc- iu do Hamburga będzie wrotny statek do Londynu Nie roa się tu dłużej f -- wprost z portu e na dworzec kolejowy Trzeba u teraz kupić miejsce w wagonie ym do Manchesteru i zbytnio' na bankLloyd and i iecz w Każdym razie zanim za- - JV — — WCLC1I II KI-1IU1- V V I IH II Kil II sam rozsadek -- wskazywał t™skich do banku "z którym ojciec w stosunkach finansowych ?JJ'#do samego nazwiska Dalczów mu ls$y zajechało eleganckie torpedo ho- - ]vszystko J'uz było gotowe Pa "ffajał miejsce obok szofera i auto J0- - Pomimo szybkiej jazdy upłynęło xL trZy kwaransei zanim zaczęły Przerzedzać ulice i rozpływać w zie-SjPnestrz- eni rjfesJcie wyciągnęła się pod kołami °uu równa jak stół lśniąca asfal-os-a przecięta przez środek białą i5 obu stronach odgrodzone pół-e- J wysokości kamiennym mur-- KKiągały się nieprawdopodobnie 43I M bywaj bracie do mnie a ja ci go wyr-wę!" Albo pozwalał sobie na takie "tric-ki": któregoś dnia na tablicy handlowej upstrzonej ogłoszeniami ciarnorynkow-có-w obok oferty: "Sprzedam patefon za sto Chesterfieldów" pokazała się kartka z napisem: "Czy pomyślałeś już o pielę-gnacji urody wewnętrznej? Odwiedzajcie salon kosmetyczny księdza Heniasa!" Pierwszej części kazania osnutej na słowach: "Bodaj mi język usechł jeśli-bym ciebie zapomniał o Jeruzalem" Grzegorczyk przysłuchiwał się z kwaś-nym uśmiechem Teza głosząca że sam Bóg każe nam być dobrymi Polakami i wiernie służyć ojczyźnie wydawała mu się nadto zacna i poczciwa w swym szla-chetnym dydaktyzmie Nierozerwalność patriotyzmu z religią a jakże: pomaga przetrwać w niewoli nasze anioły mają husarskie skrzydła jeśli komu droga o-twa- rta do nieba to tym którzy służą ojczyźnie nasza sprawa słuszna i niebie-ska ! Gott mit uns" — jak mówią Niem-cy Podporucznik miał ochotę podnieść jak uczeń w ławce dwa palce i zgłosić "volum separatum" Dopiero pod koniec części drugiej tej dla inteligencji gdy kaznodzieja za-czął czytać z karteczki słowa świętego Tomasza a Kempis uderzyło go jedno zdanie Zdanie które jaśniało tajemniczą urodą Cytat który głęboko zastanawiał Zaraz po mszy zajrzał do zakrystii i po prosił o Karteczkę Ksiądz Henias upa trując w prośbie podporucznika zręczny komplement pod swoim adresem chęt-nie spełnił jego życzenie — Cieszę się że moje kazanie podo-bało się panu porucznikowi Grzegorczyk przystanął w zamyśleniu na środku majdanu Od dłuższego czasu nie zdejmował oczu zzapisanej karteczki papieru: "Jak długo cierpienie jest dla ciebie brzemieniem którego próbujesz u-nikn- ąć lak długo będzie ci źle i smutek którym będzie j bójek "żurawiejek"! Biła w "salonowca"! Natychmiast pozdejmować suszącą nimi obóz przytul- - w nim instynktowny sprzeciw araąi przekornie mędrkować Stanowczo nie je-stem podatnym materiałem na świętego lub męczennika Brak mi pokory W tym pięknym zdaniu się nie zgadza Nie dlatego jest mi źle że pragnę przed smut- - psychtony gwóźdź bucie uciec dlatego przeci -- Trrerm 1 U dziesiątą interesów Hczył 60 zielone otwarte przestrzenie parki od wieków pielęgnowanych trawniKacn z r7nrlkłmi drzew i krzewów Tu i ówdzie mijali" farmy tu dostrze gali pasące się jelenie i sarny a ijuhj tylko mignął gdzieś kawałek użytkowej uprawnej ziemi Jak sięgnąć wszystko tu było poddane gorliwej opiece ludzkiej pracu-jącej dla zachowania piękności krajobra-zu i niepokalanej estetyki każdego szcze-gółu- — Może sobie pozwolić na niekorzystania z tego co może finń 7ipmia — mvślał Paweł — przecie trzy piąte świata składa haracz swych bo gactw i swego truciu na uirzymaim: ilu narków Przeieżdżali przez gęsto rozsypane „cin i minsinezka przypominające raczej szykowne osady niż skupiska do-mów zamieszkałych przez chłopów i dro-hn- n mieszczaństwo Tooting Merlon Kingston wspaniały ogrom parków Ham pton Court i oio spubum gdjuw wyrastające wzgórze Windsoru ukorono-wane masywnymi basztami starego kró zamku Wśród rozgałęzień as-faltowych szos wielka żółta wstęga od wrót zamku w zielone niziny Szofer zauważył obejrzenie się w tę stronę gdyż Ta droga jest zamknięta dla po-jazdów mechanicznych Używana jest tyl-ko raz do roku kiedy król jedzie na o-twar- cic wyścigów Droga do Eton przebiegała tuz koło potężnych murów Windsoru spadała w siodeł i wci-skała kilka głębokich w wąskie uliczki między gma-chy starego Tuż za Eton skrę-cała w prawo _ i Maring HM — powiedział wskazując ruchem głowy szeroki płaski budynek niemal zupełnie zakryty na pobliskim wzgórzu Był to stary dom z osiemnaste-go odziedziczony prawdopo-dobnie nabyty przez prezesa Brightona Niżej stały czworobokiem zabudowania gospodarskie stajnie i garaże z lewej rozciągało się pole golfowe: Za domem oczywiście musiał być kort Ttenisowy Wbrew zapowiedziom gospodarza skromnym Paweł zastał już w balia tiiŁanaiCie osób Panowie pra "rf ł- - --TT Ąjm ' s "ZWIĄZKOWIEC" LUTY (Pebruary) Soboła 25 — 1961 STR 7 smutkiem uciec że jest mi źle Pomyle-nie skutku z przyczyną Ale z tej rejentabnej sztuczki przekrę-cania słów nie był zadowolony Zaczynam "swierkować"! Jak Grządziel któremu "złociutki" Belzebub ściska głowę jak astrolog z izby chorych Jakub-Jakubek-Jakubows- ki który co nocy krzyczy: "Ru-skie idą!" ' Brać na siebie dobrowolnie brzemię smutku i cierpienia nieść je bez sprzeci-wu składać z — nie to nie dla mnie Pokorne oddanie woli Bo-żej chrześcijańska — do ta-kiej' postawy trzeba widocznie dojrzeć Ja tam nie dojrzałem! Nie chcę dojrzeć! — Poruczniku niedobrze z wami-- Za-czynacie już mówić sam do siebie! — po-łożył mu Raczka rękę na ramieniu — A tu niespodzianka czeka nas wszystkich! Wielka radosna zaszczytna niespodzian-ka! Zgadnijcie co się stało? — Pojęcia nie mam — Thompson dzwonił! Dyrektor Thompson z centrali! I powiedział że wy-cieczka dziennikarzy zagranicznych przy-jeżdża autobusem do Papenburga Za go-dnziicnęzntui będą- - Pomyślcie Ztylwkoiz:ytząawgran-a szym obozie! Nieprzytomny z podniecenia Raczka (przedwczoraj: sprawa Mrożka dzisiaj: przyjazd dziennikarzy!) wezwał do sie bie barakowych W gorących odświęt nych słowach znaczenie rosi sprawowania odpowiedniej wizyty dla przyszłych losów obozu i jego mieszkańców — Prasa to potęga! — mówił redak-tor gazetki — Prasa wiele mo-że! Otwierają się przed nami szerokie perspektywy- - Polecił barakowym przygotować lu-dzi Zaapelował do starszyzny iby uczyniła wszystko co leży w jej mo-cy Jedynie "wspólnym sprężystym wy- siłkiem" uchronimy obóz od kompromi-tacji w oczach zagranicy Jak cię widzą tak cię piszą! A więc: do zachodu słońca zakazuje się gry w karty picia samogo-nu wylegiwania na pryczach Starego schować do komórki! — A wiecie to panowie jaką opinię mamy na Zachodzie? — przestrzegał Raczka: — A wiecież to wy co Francuzi mawiali dawniej o naszym narodzie? "Soul comme un Polonais" mawiali co znaczy: "Pijany jak Polak" A wiec o- - żadnych amorów w barakach przed uciekasz ścigać cię żadnych kłótni i wszędzie" 'żadnych trywialnych gier towarzyskich Słowa te pociągały go głęboko rodzaju nr ™nh utninnn siła nrawdv A iedno--' bieliznę się na dru- - cześnie bronił sie przed Wzbudzały tach! Należy przemienić w coś Ale o keDami i ówdzie okiem Anglia luksus willowe Staines lewskiego spły-wająca snadź Pawła powiedział: pagórków się kolegium Oto szofer drzewami końca wieku lub o przyjcciu siebie ofiarę się rezygnacja dziennikarze! obozowej obozowej (irządziela strzegam: ne ciepłe estetyczne osiedle aby goście na własne oczy przekonali się że wróg kłamie Polacy tacy sami Europejczycy jak inni jeśli nie lepsi — Jeśli nie lepsi — powtórzył z głę-bokim przekonaniem o gości codzień mftwtiWMwtttt'Łvttfmwimtt'swi wie wszyscy już po pięćdziesiątce i rów-nież przeważnie starsze panie w jasnych wieczorowych sukniach rozmawiali grup-kami w hallu Pan Brighton przedstawił Pawła żo nie bardzo wysokiej siwej damie o ma-nierach królowej z resztą towarzystwa nowo przybyły wymienił sakramentalne sztywne skinięcie głowy Zapalono już światło gdy przybył William Willis Był to jeszcze młody człowiek o różo-wej szeroko uśmiechniętej twarzy z ko-pą źle uczesanycli blond włosów na sloż-kowat- ej głowie Wyglądał na pomocni-ka aptekarskiego z małego miasteczka przy czym frak sztywny gors i wysoki kołnierzyk najwidoczniej bardzo mu przeszkadzały gdyż ustawicznie wykony-wał łopatkami niecierpliwe ruchy i za-nurzał dwa lub trzy palce w czeluść mię-dzy kołnierzykiem a szyją przy czym wy-krzywiał twarz i śmiał się krótkim głoś-nym śmiechem Na tlb arcypoprawnych panów i wy-twornych pań postać ta musiała W7bu-dzi- ć zdumienie Na niczyjej twarzy nie dostrzegł jednak Paweł ani jednego ilrgnięcia które by świadczyło ve jej właściciel trzęsie się wewnątrz ze śmie-chu lub z oburzenia Jak było do przewidzenia Brighton na jeden moment nie opuszczał Amery-kanina i Paweł dość ryzykownie zbliżył się do nich udając że nie widzi mane wru gospodarza usiłującego zasłonie so-bą cennego gościa — Bardzo żałuję — odezwał się Pa-weł że nie będę mógł skorzystać ze spot-kania pana w Londynie Mr Willis gdyż bardzo chciałbym z panem pomówić o różnych interesach dotyczących wschod-niej Europy lecz właśnie gdy dowiedzia-łem się o pańskim pobycie w Anglii in-teresy wzywają mnie do Hamburga — Ach do Hamburga? — zdziwił się Amerykanin — Tak Jadę tam na kilka dni zanim zaś wrócę już pan oczywiście odjedzie do Ameryki Brighton spojrzał na Pawła przeszy-wającym wzrokiem przygryzł usta i nic nie odpowiedział " — A kiedy pan jedzie? — zapytał Willis — Dziś wieczorem niestety — Jeżeli statkiem "Corona" to do licha jedziemy razem! — Nie wiem jak się ten okręt nazy-wa — odpowiedział Paweł — odchodzi z Greenwich Pier o dwunastej czterdzieś-ci- — To świetnie-- Zatem będziemy mieli ńnió rrasu strzegła znaki dawanejej przez szła przez baraki lotem błyskawicy i wzbudziła nowe --nadzieje — Ho ho jak prasę nam tutaj przy-syłają to chyba juz niedługo — Nareszcie się ruszyło! — Ino patrzeć jak zaczną zapisywać na wyjazd do Ameryki! — Faktycznie! Już drugą noc konie mi się śnią a konie to przecież: podróż! — Dobra nowina! — Chwała Bogu idzie ku lepszemu "Izba Lordów" jak przystało na kół-ko inteligenckich malkontentów uzbroi-ła się w1 sceptycyzm Zebrana na połud-niowym posiedzenie w komplecie nie była zadowolona z gorączkowej krząta-niny w obozie Protokół towarzyski Pa-penburga dawał pierwszeństwo krytyce zaocznej nad krytyką jawną Anonimowi opozycjoniści za przepierzeniem polowej latryny nie żałowali ostrych słów potę-pienia Mniej dowcipni przeciwnicy re-daktora przekręcali jego nazwisko doda-jąc mu literę "S" z przodu — Płaszczy się przed Thompsonem Znowu ten nasz przeklęty kompleks niż-szości wobec zagranicy Wrogowi nie u-stąpi- my ani piędzi przyjaciołom — setki kilometrów- - — Należy się obawiać że gdyby nasz Raczka znalazł się przypadkiem w Afry-ce kazałby sobie zamalować twarz czar-ną farbą! — Pan mecenas ma rację Przykla-skuję Ten premiowany bałwan nie do-- przedstawił im do funk- - cji Ale major Kosko proszę panów u-myśl- nie mianował swoim zastępcą czło wieka niedużego formatu Kto inny bar dziej rozgarnięty mógłby mu jeszcze wy-rosnąć ponad głowę — Ue7iny się wolec lego sztuki rzą dzenia: należy sobie dobierać do pomocy ludzi którzy w naszym przekonaniu są głupsi od nas samych — Prostuję! Taka rzecz możliwa jest tylko w naszych polskich warunkach gdzie tępi się indywidualności a popiera indywidua — W rodzaju pana Raczki! — Swoją drogą nic go ta wojna nie nauczyła — A propos: "nie nauczyła" Pan ma-gister zdaje się implikować że wojna jest instytucją pedagogiczną Pozwolę so bie zauważyć ze tak nie jest — Panowie bez żartów! Sprawa nie jest błaha Dowiaduję się właśnie że nie-fortunny Raczka kazał ludziom na gwałt wyslrzyc z papieru firanki i powywieszać je w oknach — Typowy przykład pudrowania obo zowej nędzy — A niech ci panowie przyjadą niech zobaczą jak jest w naszej stajence na-prawdę bez reklamowych prospektów Thompsona i uniżonych przytakiwań za-strachan- ego Raczki bez tego kretyńskie-go "zastaw się a postaw się" A ja bym kazał naszym nieborakom nałożyć naj gorsze łachy i dziurawe buty le same w Wiadomość przyjeździe prze-- J których chodzą na wreszcie leiipża i nr7vhvła ? odsiPC7a Zabrała te Pawia i wynotowała go na środek hallu Roznoszono cocktaile i przekąski Pa-weł zaczął rozmowę z kilku luźnie stoją-cymi panami w ten sposób że ściągnął ich w jedną grupę Rozmowa dotyczyła oczywiście kauczuku Wśród wielu nic ńie znaczących frazesów jeden z panów powiedział lekko: — Wszystko zależy na solidarności Nie wiem 'czy Brighton potrafi o tyin przekonać kogo należy Otworzono drzwi do jadalni Paweł otrzymał miejsce między chudym staru-szkiem i jakąś damą o zielono-rudyc- h włosach Początkowo próbował ją bawić lecz gdy po każdym jego odezwaniu się z niezmienną miną powtarzała identycz-ne "es!?" dał spokój Przy stole mówiono o interesach Wil-lis jadł szybko i żarłocznie siedzący o-b- ok niego Brighton prawie wcale nie tknął talerza i wciąż klarował coś półgło-sem sąsiadowi na co Amerykanin odpo-wiadał pełnymi ustami uzupełniając zniekształcone dźwięki "yes" potwierdza-jącym mruganiem swycli nieco wyłupia-stych oczu Oczywiście Brighton pracował nad u-lwieid7e-niein Amerykanina w owej so-lidarności o której mówił tamten jego mość w hallu Solidarność ta mogła do tyczyć różnych rzeczy lecz Paweł był już dość obeznany z sytuacją na rynku kau-czukowym by wiedzieć że chodzi o so-lidarność w niesprzedawaniu akcyj kau-czukowych Prawdopodobnie Brighton i oni tu wszyscy mają swoje kapitały zaangażo-wane w tych 'akcjach i gdyby Willis rzu-cił na giełdę swoje powstałaby panika a kursy spadłyby na łeb na szyję Spo-dziewano się jednak widocznie jakiegoś ratunku gdyż dotychczas dotrzymywano solidarności a z miny Willlsa można by-ło wnioskować że i on też jest przeko-nany W trakcie obiadu wzywano Willisa do telefonu dwa razy i podano mu jakąś bar-dzo długą depeszę Wiadomości nie mu-siały być jednak przykre gdyż na tak ży-wej twarzy jak jego niezadowolenie od-biłoby się na pewno W każdym razie o-stat- ni telefon sprawił to że Amerykanin odjechał jeszcze przed zakończeniem o-bia-du hałaśliwie przepraszając jedną z pań którą przez pomyłkę wziął za panią domu Czarną kawę podano na tarasie Brigh-ton zbliżył się do Pawła i zaproponował mu przechadzkę Po kilku ogólnikowych zdaniach zapytał wręcz: — Czy zamierza pan pertraktować z William o snrzedaż swego wynalazku? — Czy robię na panu wrażenie mw--i W tejże chwili stanął Vrzychoi grającego na dwa fronty? od- - UWAGAl REPERUJEMY PIECE (Furniey) na olej zakładamy palniki er Selmy Obsługa rretelna 1 solidna — ceny umiarkowane M SA LAK £71 Windermere Ave Tel RO 2-6S- 40 n-p-1- 7 J&J HARDWARE Polikl iklad towarów Iłlirnyctj farb nicryn kuchmnycrt orat por-boró- w wodociągowych I ogruwanla J Stefaniak właić 745 Queen St W EM 6-48- 61 Solidna obsługa — Niski o ceny Bezpłatne porady w sprawach kan llzacjl 1 ogrzewania 8 WYKWALIFIKOWANY MCSKI I DAMSKI KRAWIEC Z EUROPY BERESNEVICIUS JJ LE 1-14- 32 1299 Durida Sł W Toronlo p DENTYŚCI DR MARA JINDRA DR V JINDRA LEKARZEDENTYSCI przyjmują także wieczorami 1 w soboty za uprzednim porozumieniem telefonlcznm 310 Bloor St West WA 2-08- 44 (przy Spadlna) 49P DR T L GRAtlOWSKI DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku 514 Dundas St W — Toronto Tel EM 8-90- 38 i v Dr W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA (drugi dom odItoncesvollca) Pnyjmuje za uprzednim telefo-nicznym poro7uinieniera Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd S LACH CHIROPRACTIC CLINIC Doktorzy Chiropraktyki 124 Roncesvalles Av-L- E 5-12- 11 1174 Bloor St W at Dufferln LE 2-03- 74 P Lunsky WA 1-3- 924 'łJr J Drukarz:fachowiec potrzebny do pracy w drukarni "Zwisikowca" do metrampaiu i obsługi maszyn płaskich Jcom-posit- or pressman) Znajomoić lęzylca polskiego potrzebna Zgłoszenia na piśmie Należy podać lata praktyki w zawodzie drukarskim i ostatnie miejsca zatrudnienia oraz wysokość spo-dziewanego ifi ( -- Zgłoszenia kierować do: K J Mazurkiewicz Polish Alliance Press 1475 Queen St W Toronto Ont DO POLSKI PIENIĄDZE PEKAO LEKI ŻYWNOŚĆ Najlepiej! Najtaniejl JAE31QUE TRADIUG j KAMIEŃSKI Toronto 3 835 Oueen St W tel EM 4-40- 25 Edmonton 10649 -- k97ihSU - =ŁŁ-ai-aasiaaai=iaaaM- faai OKULIŚCI OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA OD FBOA Badanie dobieranie szkle! t do-pasowywanie "contact lenses" — codziennie od 10— 7 soboty włącznie w Innych godzinach za uprzednim porozumieniem 1063 Bloor St West LE 2-87- 93 (n' lluyelock) 17- - P S BROGOWSKI OD 420 Roncesvalles Ave Ilillsko Howard Park) fiodzlny przyjęć od 10-- 030 oraz za lelefunlcnym porozumieniem Tel LE 1-4- 251 — CL 9-80- 29 P Okulista 410 Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tów wzroku na nerwowość na ból głowy Mówimy po polsku Luok Chiropractic Clinics BRACIA ŁUKOWSCY DOKTORZY CHIROPRAKTYKI Zdrowie jest najwieks7ym skarbem powleka Zaniedbanie zdrowia kosztuje drogo PrzcŁwic--tlcni- a '-R-AY" tylko zo zgłosze-niem 1848 BLOOR St W TORONTO ONT - TEL RO 9-22- 59 140 CHURCH ST STlCATHARINES TEL MU 4-31-61 ńPTEKA LMDISń EM 6-05- 84 — 462 Oueen W Toronto — EM fi-21- 29'' Obsługująca' Polonie Kanadyjska od lat- - Wysyłamy lekarstwa- - do Polski Szybka fachowi obsjuga Vykqnujcmyjrec'PPty-ltana?'Js'{l- e oraz' krajowe' Dla Pań posiadamy na "kładzie wielki wybór kosmetyków naj-lepszego gatunku znanych firm rX Utrzymanie zdrowia własnego oraz wasycli najblifsych jest naszym celem Wszelkie zamówienia pryinujemy listpwnle telefonicznie lub osobiście 17'1 APTEKA GAiiDiAO WlaUldel TADEUSZ GARDIAN Najstarsza polska apteka w Toronto Wykonujemy recepty ze wszystkich krajów Zamówienia wysyłamy natychmiast Piszcie telefonujcie lub zgłaszajcie się osobiście— Popierajcie polską aptekę WYSYŁAMY WSZELKIE LEKARSTWA DO POLSKI I INNYCH KRAJÓW EUROPY ORAZ DO USSR 297 Roncesvalles Ave Tel LE 6-30- 03 TORONTO OMT Lekarstwa do Polski bez clah- - Wysyłamy wszelkie lekarstwa poczta lotniczą Polski wiiyił- - Kicn r _„„ nvn~ -- !—(—rvi-- (-h cenach no Streptomycyny 20 zastrzyków po 1 g Penicylina Ol 5x3 milj (na zastrz) „ „ 10x3 „ (na zastrz) Vitamina B-1- 2 25 zastrzyków po 50 mcg cmmurln 'Cvc loierine) kaps M oczu St ' ' PJ ' St ' 390 580 290 570 150 $1430 tr do I i-- i!i nun min -- wiv(#r 50 ' 100 40 SiS % S Zamówienia wykonujemy natychmiast — na listy I zapytania odpowiadamy odwrotnie APTEKA ROTHBAnrg : 676 Oueen St W Toronto Tel EM 3-280- 05 SPECJALNA WYPRZEDAŻ wynagrodzenia flOAM839 OKULISTA College Jtcntecndwskie telefonicznym drzewa budulcowego — 2"x4" (two-by-fou- r) _ 6Vie 4x8 mawnite 198 4x7 mahoń 319 4x4'4 osika (popfar) '119 DUNDAS TILE & BUILDING SUPPLIES _i283'rjorrdirsr:JWei "~~& -~- -tsc lemt BEZPŁATNA DOSTAWA S- - JJ-P-2- 5 ! Vi Tl ') i f ! r ł'k # w ' 4 |
Tags
Comments
Post a Comment for 000069b
