000168b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
? "&f+ V4— T h "jaw " "" vk
jfr# - __ " "ZWUZKOMEC" PAŻDŻlERNlki (OCTÓBER) '8 - 1039r s Stronicama
larcerstwo rftlskie w
h i"'
Łłss ł 'A --- )v
S=i fenEt bardzo
ZY wiecie
że harcerki
1' i harcerze vi
'Polsce -- potrafią
dzielnie służyć
Polsce i być po
żytecznymi w
czasie wojny?
Olbrzymia część
M
rtcy jest w ich rekach A spełnia
dobrze i dzielnie bo sumien
Hfl ia et się do nieJ przygotowywali
vd„ z:-- — -- i„ „:- - n
ij-- i gśda drużyna twiuju aic w jd
jjtną na wypadek wojny
Teraz starsi harcerze walczą z
jjonfą w ręku na froncie a mlod
i służą w łączności przy telefo-cc- h
wykorzystując swoją umie
jjlność sygnalizacji są gońcami
(rrożą rozkazy pomagają w or
pnizcmaniu obrony ludności —
przed atakami nieprzyjacielskimi
3 obserwatorami w miastoch
Drużyny harcerek ćwiczyły się w
jfcelaniu umiejętnej i szybkiej
Itmocy rannym szyciu mascic i
ubrań przeciw gazowych chodzi
lj na kursy obrony przeciw gazo
rej Kursy gotowania i opieki nad
jaćmi
Dzisiaj kiedy Polska jest w nic
bezpieczeństwie każdy harcerz i
ijreerka może swoją służbą bar
to przysłużyć się w walce o zwy
Na
] Korespondent TR Ybarra znan-y
ze swych barwnych i żywych c
plsów wrażeń w prasie amerykan
itej pisze tak o Warszawie:
TT chwili pisania te£o artykułu
fozawa przetrzymała czterdzieś-ci
najazdów lotniczych Ochotni
cy kopią rowy by powstrzymać na
pór Niemców Polscy żołnierze —
diyleni za barykadami prażą woj
fh niemieckie morderczym og-Łemllpodc- zas
gdy tysiące innych
ttaierzy mostami przedostaje się
ta drugą stronę Wisły by tam zor
pnizowac się i na nowo uderzyć
ta wroga
tW tej może chwili Warszawa
gruzach kiwią zbryzganych do
w się w ręce wroga Obrońcy
loże walczą rozpaczliwie do ostał
o tchu broniąc resztek Warsza
ty-- W jednym lub drugim wyp-adku
razem z innymi Amerykana
mi którzy spędzili dłuższy czas w
Warszawie tak radosnej wesołej i
slachelnej podejmowani staropol
6ą gościnnością ludzi kochają-Cc- h
wolność i nokói staie na
łączność pried bohaterstwem jej
pieszkańcóiY
Przepiękna to była Warszawa
"e dużo Amerykanów poznało
11 tylko niclicznituryści dyploma
ftr?
"
j H1STORJA MAŁŻEŃSKA sorz: 5®sse:c3e
—
frelnego nowtarzania ivnh 5nmvfh
Odprawił chłopca
lat wejść nie śmiał
&lrzał jeszcze i spytał czemu
stnnpii 7i1iżvł
jak skamieniały
Vcori~ u„„Qm
" - _--
_ł
wr m p" t —w p_--- - - — - w - — t — — t-- — — - — innjp%ała a_ z_H _ie_ _ 1r1 i1" ew0lIn1cy rfze— s--a+ fldw Uubrowski OsVkarża Mr% alma — — j—
Staję Przed Tobą Warszaw®
Baczność!
X2X-PS20-X&312- C
cięstwo
Ale i Zuchy chociaż małe stara
ły się służyć Polsce jaki tylko mo-gły
Gromady urządzały przedsta
wienia zbierały drobne ofiary
przesyłały na Fundusz Obrony Na
rodowej Każdy Zuch miał poznai
dobrze swoją okolice w której
mieszkał Znać adres i telefon naj
bliższej apteki straży pożarnej po
sterunku policji i schronu prze-ciwgazowego
aby przyjść z porno
gdy zajdzie potrzeba
Wam tutaj w Kanadzie nie grozi
okrutny Niemiec pomyślcie jak
wy możecie pomóc Polsce by być
godnymi braćmi harcerzy polskich
walczących tam na froncie
Zagadki dla Zuchów
Harcerzy
Kto rozwiąże 'i przyśle rozwiążą
nie niżej umieszczonych zagadek
może wygrać ciekawą książkę o
przygodach polskich dzieci Roz
wiązanie należy przysyłać do re-dakcji
"Kręgu Harcerskiego" naj
później d0 października
li Jakie to są KAWKI czerwo-ne
które zjada się na surowo?
2 Znacie takie LINY z których
wyciska się smaczny sok?
3 Co to za TANKI klóie leczą
i opatrują ludzi?
ci ikupcy i tacy jak ja dziennika-rze
Wpatrywaliśmy się z zachwy-tem
w Stare Miasto pełne dziw
nych zaułków rzeźb i starych
bram Podziwialiśmy z mostu cud
parki i wbijające się w niebo
wieżyczki kościelne tło stano
wił wielki zamek
Przez dnie całe czytamy o dc
szczu bomb niemieckich pięk
Warszawę Przez dnie całe te
mosty dudniły w takt kół armat-nich
miarowego kroku polskiego
żołnierzaTpędząpo nicłrambulan-s- e
z rannymi Polakami poszarpa
nymi pociskami barbarzyńców
Wożą ich którzy bronili bram War
szawy od furji tcutońskiej od tan
ków kolosów żelaznych uderza
jących na nią w rojach
Jakaż inna Warszawa teraz od
tej którą poznałem gdy usiłowa-łem
złożyć wizytę Marszalkowi
Piłsudskiemu Kochany to był Ozia
dek żył wówczas w Belwederze
tuz w sercu Warszawy Nikogo
już nie przyjmował był już bar-dzo
chory Przeniósł się w zaśv'ia
ty wkrótce moim przyjeździe
do Warszawy Nic nie miałem do
roboty więc popijałem kawy nie
zliczone w kawiarniach i zwiedza-łem
muzea Zajrzałam także do
SOS
WOLODY S
do
slńw
eto izby mieszczącej tajemnicę za
nie śpi
sie ku nółkom
Zaćmiło mu się w oczach
iaaio kancelarcii iak
t - lr A4ntir ryr"7nrn- -
A- - Hf
Biednemu chłopcu serce mocniej bić zaczęło ze wzruszenia
Teraz sip rfnwłpm łnni -- In Hnwipm o wszystkim mówił
ii
1
fibie mviii i-rt- Au-r „a nninnoim nncnnflnrzn nrzeiał nałótr dwu V )' "tUJWJ UgUJCiUlbW ££--- X W
szybko ale
„Nie wiedzieć czemu doznawał takiego uczucia jakgdyby miał po-™ćz- ly
czyn jjaiby sic lękał żeby go kto nie podpatrzył
Postanowił czekać aż sie wszystko plebanji uciszy ażeby prze
"Mżenie do drugiego pokoju że światłem nie zwróciło czyjej uwagi
"zebrał nawet i nolożvł może w obawie' zęby proboszcz nie
nie go Leżał oka nie zmrużywszy i czekał na ową ciszę zupełną jako
" wiejskich dworkach podczas nocy panować zwykła
i Wiele razyćhciał wstawać ale coś'się poruszyło gdzieś w odda-ff- o
doszedł doń zktórejkolwiekstronyszmer jakiś i odkładał za-- °r
na później
Jeszcze nie śpią — mówił sobie t i Nareszcie vbyło!już blisko po północy — wstał wziął światło
'f0 cichu nirra"rifcwi':5'i n~T„~Anf cŁ-rnrliiin- pv sip no cudza włas- -
r6 przeszedł dn i
ii T" stanął
SKIBA
zdawało mu się że księgi niema
j dowierzałTwemuv2rokówiŁ sięgnął ręką zostało tylko pu- -
miejsce — nie było jej rzeczywiście zniknęła''
{ Gdzie kiedy jakim tajemniczym sposobem zniknąć mogła nie
i) ° Kując wytłumaczyć sobie zrozumieć
Kilka r „:„- - j„s_ „„ninnni-a- i ie bvła na swoim
rJscu 7
alo nikt riie wetfodził a jednakże księgi nie było
Ł%ł albo jakiś nadzwyczajny wypadek albo jakaś niesły-°eg- o
stopnia wyrafinowana intryga
Ochłonatvci-ir3Mi„!r-f
nir5ivcv Trvś1i Grześ systematycznie
I SlCPft J'ł
bhu tui V V tli
i
cą
i
ne
a
na tę
ną
to
po
vn ńn sie
cia
w
na
sio
Tmrr c!o cnm
to do
ji - iniejsceprzepatrzyi wpokoju włiiiA""jv Vl~
pVczy księgi nie przeniesiono i nie' położono gdzieindóej
1 Daremhie! : 'nigdzie ani śladunie' było
Jakkolwiek i dzisiaj nie brak lu
dzi przesądnych to jednak pod
tym względem różnimy się bardzo
od starożytnych
W dzisiejszych czasach trudno
sobie wprost wyobrazić jakiemi za
bobonami i przesądami najeżone
było życie w dawnych czasach Po
nuje ogólnie przekonanie że naj
bardziej hołdowały przesądom wie
ki średnie Jest to jednak przeko-nanie
błędne: wieki średnie odzie-dziczyły
przesądy po Rzymianach
i Grekach i bynajmniej nie były
więcej przesadne od czasów staro
żylnych Przeciwnie w wiekach
średnich zapomniano Już olbrzy-miej
części przesądów które za
czasów greckich i rzymskich były
z całą ścisłością zachowywane
Wyobraźmy sobie na podstawie
rozmaitych dokumentów jak wy
glądal dzień przeciętnie przesąd
nego człowieka w starożytnym
Rzymie
Staiożytny Rymianin już od
wczesnego ranka miał do czynie
nia z przesądami Musiał uważać
aby nic wstać z łoza lewą noga
lecz koniecznie prawą Myć się mu
sial w wodzie nad którą magowie
wypowiedzieli poprzednio tajem-ne
zaklęcia Woda talm chroniła
od chorób i od uroków Natych-miast
po śniadaniu musiał wziąć
w usta liść wawrzynu i nosić go
tam przez cały dzień Miało to na
celu zapewnienie sobie opieki A-poll- ina
klóiemu poświęcone były
wawrzyny
Wyszedłszy z domu Rzymianin
musiał uważać aby kot nie prze-biegł
mu drogi Gdyby się to sta-ło
musiałby wrócić do domu i od
mówić specjalne zaklęcia uwalnia
jące od uroku Nadmienić należy
że ulice ówczesnego Rzymu roiły
się od kotów bardzo więc często
zdaizalo się że zabobonny Rzymia
nin kilkakrotnie musiał wracać do
domu Rzymanic mający licznych
niewolników wysyłali ich na uli-ce
przed swojem wyjściem aby
odpędzali koty
Na kazdem skrzyżowaniu ulic
sfalyvkaniienie śviętcrRzymianin
musiał nosić buteleczkę z oliwą i
i
galerji obraów z historji Polski
Pamiętam żywo obraz umierające
go żołnierza piszącego na skale
swą krwią te wyrazy: "Umieram
lecz Polska żyje"
Zaprzyjaźniłem się z Polakami
rozmawiałem z nimi Wchłania
łem w siebie ten wielko miejski!
ruch to życie z tak bardzo pikan-tną
naleciałością słowiańską
Czy istnieją jeszcze te stare
piękne kościoły? Czy Zamek pa-trzy
się jeszcze tak surowo na o-tacza- jące
go domy Czy pociski
świszczą jeszcze nad Warszawą?
Czy też milczenie śmierci okryło
T- - --l - —i— ___
przed każdym takiem kamieniem
odprawić modły do matki wszel-kich
złych duchów Hekate oplaw
szy uprzednio kamień oliwą tytu
łem ofiary
Idąc po ulicy Rzymianin musiał
uważać aby czasem nogą nie po
trącił trupa jakiegoś szczura kota
lub psa Miało to bowiem przyno
sić nieszczęście Również uważać
musiał aby nie rozgnieść nogą ro
baka bo w robaku mógł się ukry-wać
jakiś zły duchktóryby następ
nie potrafił się zemścić Gdyby
jednak Rzymianinowi zdarzyło się
robaka rozgnieść musiał trzykrot
nie plunąć sobie na piersi i odmo
wić specjalne zaklęcia magiczne
Jeżeli wieczorem wracając do
domu usłyszał głos sowy musiał
natychmiast odmówić modlitwę do
Minerwy któiej Ulubionym pta-kiem
była sowa Gdjby w ogro-dzie
swego domu zobaczył węża
albo jaszczurkę musiał na tom
miejscu natychmiast wybudować
kaplicę poświęconą bóstwom do- -
mowem Gdyby zaniedbał tego u
czynić domowi groził pożar
Co tydzień Rzymianin musiał
składać ofiary duchom domowym
Ofiara ta składa się z gotowanego
wina wawrzynu i ciast specjalnie
przygotowanych ' Wszystko to —
Wrzucało się w ogień Co miesiąc
musiał z żonąj odprawiać specjalne
magierę obrzędy dla ubłagania
duchów aby opiekowały się nim
jego żoną i potomstwem Podczas
tych modłów przy pomocy kro-pidła
kropił cały dom wodą mor-sk- u
had którą uprzednio wypowia
dali zaklęcia specjalni zaklinacze
Do tego należy '"dodać że w do
mach bogatych Rzymian był nic
mai zawsze niewolnik którego za
daniem było tłumaczenie snów ja
kie się przyśniłyt jego panu Nie
wolnik taW umiał nieraz tak spryt
nie tłumaczyć sen!"-- że kierował
5wym panem jak chciał
Jak z powyższego widzimy dzi
siejszeprzesądy(ti£zabobony są w
porównaniu z przesądami i żabo- -
bonami staroźytnycrTRżymianrpo'
iMncłit ł-- i innnm I ?-- jjLuatu uiuiui "ł i
swym całunom to tętniące życiem
i radością miasto bohaterów?
Razem zinnymiiAmcrykanami
którzy wesolo beztrosko tbawili
się w Twych murach — staję na
baczność przed Tobą — bohater- -
ska Warszawo
W takich słowach zakańcza swój
artykuł korespondent amerykań-ski
TR Ybarra Temi samemi sio
wami piszą i drudzy pisarze odda
jąc należną cześć Polakom i całe
mu narodowi za jegowaleczność
i wzgardę dla życia w obronie wol
ności„dla swojego kraju
Upewniwszy się o tym biedny nasz „bohater wrócił do przezna-czonego
dla siebie pokoiku rzucił się na posłanie najczarniejszymi
trapiony myślami ' '
_
Więc wszystko wszystko 'splunęło się 'przeciw niemu! Oplątanu
go siecią intryg tak gęstą i tak nieprzebitą że nietylko nie mógł się
z niej wydobyć ale nawet nie mógł znaleźć najmniejszej wskazówki
któraby go oświeciła co do jego' położenial
I w tej intrydze niegodnej brali udział nietylko ludzie wątpliwe-go
charakteru tacy jak ów kawaler Papkowski jak baronet Bibkie- -
wicz jak Franz jak owe panny które go prowadziły i panie klore
go odprowadzały od ołtarza ale nawet jegowłasny opiekun i dobro-dziej
pan Przycieński a nadto sługa boży' powszechnie 'szanowany
kapłan przyjmujący go w tej chwili z taką gościnnością pod swym
dachem — ks Holdycki " v Udział w tej sprawie proboszcza" po 'zniknięciu księgi 'już najzu-pełniej
w przekonaniu naszego bohatera niewątpliwy najbardziej gor
"" szył go i bolał ' ' '
„ (ł
— Na kim się oprzeć do kogo się udać u kogo szukać 'rady i po-ciechy
jeżeli nawet 'nasi pasterze duchowni w tak brzydkie mieszają
się intrygi! — narzekał w duchu
Natłok myśli spać mu nie dawał Prżezkilka' godzin jeszcze zroz
paczony bezradnością własną złamany poczuciem bezsilności wił się
j rzuca} na posłaniu „ „
Dopiero nad ranem młodość' upomniała się o swe praWa' Skołata-ny
dręczącymi myślami obezwładniał zasnął snem kamiennym
Nie śniło mu się nic zatym nawet w' e śnie nic miał przeczucia niespodzianki jaka go oczekiwała rano
Zbudziło go silne szarpnięcie
Dzień był 'już dobry
Gdy Grześ oczy otworzył ujrzał przed sobą tego samego chłopca
"który mu poprzedniego dnia posługiwał przyudawaniusicjria spoczy
nek " ' #{j
1 — A co to? — zapytał nasz bohater nie mogąc jeszcze przyjść
' do siebie z twartego snu - i ( — Nic proszę pana tylko jegomość przysłali zebypan wstawał
i zaraz przyszedł do jegomości i
Grześ zenvał się natychmiast ' ' u ~Jy '
— Cóż się tam stało? — zapytał
Nic proszę pana tylko jegomość powiadają żeby pan powiedział
gdzie pan podział tę książkę a
bo potrzeba? ' %"' "
' ' f — Jaką książkę?
— A tę proszę pana co pan wziął
j Ależ ja nie brałem żadnej książki! — "zaprotestował Grześ
przerażony i niespokojny 'zaczynając przeczuwać ie znów„jna spaść
na niego jakiś cios niespodziewanj% „
— l! co pan gada! jegomość poviadają źenikt ne mógł wziąć
y
WASHINGTON DC — Dlf
DubrowsU były lider komunistycz
ny z New Yorku oświadczył przed
komitetem inwestygacyjnym —
Dies'a że Józef Stalin jest osobiś'
cie odpowiedzialny za wymordo
wanie jego byłych towarzyszy re
wolucyjnych
Dubrowskj zaznaczył dalej że
był en bliskim towarzyszem Leni
na Stalina Trockiego Bukharina
i innych podczas rewolucji losyj-ski- ej
w roku 1905 "Znalem dobrze1
Stalina — dodał on z pewnym na
Ciskiem — lecz nie zdołał on mnie
jeszcze zastrzelić"
Zapytany dlaczego zerwał z ru-- '
cliem sowieckim w roku 1935 od-powiedział:
"Gdyż przekonałem
się że służę w stwarzaniu tego
nieludzkiego olbrzyma Frankcn-- j
steinowskiego zamiast jak przy-puszczałem
działać dla idei po
stepu Wobec tego uważałem za
mój obowiązek wobed kraju któ-rego
stałem się obywatelem i wo
bec całego świata wyjawić cały
mechanizm tej olbrzymiej niszczą
cej maszynerji Stalinistów i uczy
nić wszystko co tylko w mej mo-cy
ażeby władzę tą zniszczyć żni
weczyć"
Dubrowski przybył do Amcrki
w roku 1905 jako zbieg polityczny
i otrzyma! obywatelstwo Stan
Zjcdn w roku 1917 Utrzymywał
on ustawicznie korespondencję ze
swymi towarzyszami w Rosji i jak
zaznacza pierwszym jeg0 czynem
politycznym w Ameryce było —
przystąpienie do part j i socjalisty cz
rej W roku 1922 wstąpił on do
subkomitetu parlji komunistycz
Jadajmy Datki Na Eolski
c1
Czerwony
Gdzleby człowiek nie ' poszedł]
wszędzie zauważy przygnębienie i
roztargnienie To skutki wszyst-kich
wiadomości wojennych poda
wanych w sto procent przesadnie
za 'pieniądze niemieckie Tymcza
sem ludność nasza przyjmuje -
wszelkie wiadomości za bardzo tra
gicznic Każdy ma kogoś w Polsce
jak nic brata to siostrę rodziców
krewnych i drogich sercu których
pozostawił — hen przed laty
Obecna sytuacja wojenna napad
wściekłego Hitlera na spokojna na
szą Polskę — następnie zbratanie
się Niemców z Sowietami na zgu
bę Polsce t0 wszystko tak wpłynę i
lo na naszą ludność że obecnie sły
szymy dookoła siebie narzekania
złorzeczenia a w niektórych wy-padkach
i ciężkie przekleństwa
Nic dlatego żeby nasz Naród był
zły nic to tylko ból przez nich
przemawia troska o swoich naj
bliższych i ta wielka niesprawiedl-iwość
i
jaka spotkała naszą Ojczyz
tylko pan!
— Cóż to za książka?
— dobrodzieju!
takich coTkradną
nie?
Ależ brałem żadnej'
i- e - i i i paraijimemazłodz
ha niema rr
Nie bom brał
' bardziej
aKsięi tnazywasz
pod przybrahem nazwiskiem
IVanowaW roku 1924 został człon
kiem partj i robotniczej i legalnym
członkiem komunistycznej
Zeznał or dalej że rozmawiał 6
z Litwinowem który na-tenczas
komisarzem spraw za-granicznych
i był w Ameryce per
traktując w sprawie uznania So- -
wieckiej Rosji W rozmowie
Litwinow--zaznaczy- ł że głównym
punktem w tych pertraktacjach s)
długi Sowieckie należne Stan
Zjedn Podczas tej Lit-winow
miał z uśmiechem zazna
czyć: "Oni że będzie-my
0 nie pertraktowali do nieskoń
czoności"
Dubiowski zaznaczył że propa-ganda
sowiecka w Ameryce była
tak pioWadzona że tylko
opłacała jeszcze przynosi-ła
dochody Rosji Jedna z tych ku
rzystnych dla Rosji propagand
jest "Amkino" mocno
niona w St Zjjaki zaznaczyłDu
browski Dodał on że
plavty amerykańskich kprnpnnji u-bczpicczcn- iowych
w sumie — mi-Ijo- na
dolarów szły rocznic do
skarbu sowieckiego
Stalina Były t0 przeważnie
za ubezpieczenia w Rpsji u-rodzon- ych
Amerykanów Krewni
tu mieszkających Rosjan zmusza
ni byli przez tajną sowiec
do upoważnienia rządu sowicc
Wego koleklowania pieniędzy
za ubezpieczenie tjGdy kolegowa-no
takie ubezpieczenie rodzina
boszczyka zazwyczaj
kilka marnych rubli a
rT Stalina akzcznawal świadek
i ' w i r Vfby o u Krzyż
nę Hł£
Najwięcej daje zauważyć u
dla —( naszych
sierót idórc poisostiiją dachuj
i -- _i - ' nuu giowąo r chłodzie 1
Dlatego Srozwihęła-'si- ę fsilnaafccja
stworzenia r polskiego "Czerwonego
'"'J'u nasze a 01K1 całą
duszą zaangażowały na po
lu spieszyć z pomocą 'na-szym
biedakom tam w PŁolsce
Przeto niech nikł nic odmawia
pomocy i spieszy choćby tz naj
skromniejszą rfiarą najskromniej
pzym 'tych
cierpią niewinnie których ojcowie
braci a krew swoją J ży-ci- c
na ołtarzu Ojczyzny
Pamiętajmy riaszejOjczyźnie
pamiętajmy- - o ziernigdzJcuUjrzo-Uyiiwiatl- o
dzienncv gdzie
prochy naszych najdroż-szy
osób i tych którzy w tajgach
Sybiru— Jtazamatacn
na szubienicach — zana
i wasza WpIność I j
4K fiW1!
ksiądz —
Oddajesz nie? od
' księże proboszczu
~ "- - ™yi iiuuu w
nie wchodźiTo~bieZ potrzeb cir zapierać— gadaj edzió! iest?
odparł Grześ' energitóńieltanow- - niżiprźenclńękiłoy! '"zarzutem
nastąpi
me -wieA klaieddyo pkatnórewjziząał?pisują kto ślub Albo to pan
Grześ zd7rętw&i°ał Zabrakło mlu™sił i™myśl'i nawe-t- ódgoł ubierania sie" !
!uJ Iradzkż! Ic ™& ? dokumentami o
ko rltZr! 'tity Ą™™' ™ Pred- - - i — e"j"jjf ko nie upomniai chłopiec: Iwech-n- o się prędkoubiera bo "jegomość czekają' '"
chem Ginrzsetśy: nkzatoczwąłnykmłaśćgoneażkŁolewbiycmodzineiżeświadomym 'siebie nośnie- -
cTwmrSe!2!"1 " ' ' "
pinn~ Nic pójd? -o- dparł chłopak- "- jegomość "powiedzieli żebym
samT przyprowadził £cby pan uciekł
Bohaterowi' naszemu włosy powsfawaly głowic"' '" ~ Więc aż ta"Kl _ rzekł półgłosem' do siebie
n:ir-UJą-C-S1?!1CWin"ymuj5clm'cier-piał
jakie nań spadło okropnie wobec ciężkiego
Ubrał się jak to mówią piorunem"
boaS!°PiCC Pr"CproVadZil eo PTC? Mika pokoi d0 sypialni pro- -
Ks' IIołdyCck'i ubrany i chodził' nicśpoWjnie' pó!
wchodzącego Grzesia nie dając mu do słowa!'za:
gdzi2ga1?e°'1PaCaSZ'gCŚdnn0Ś(:'' Pleknie odpłacasz! - Gadaj 'asan
— Księże proboszczu dobrodzieiu
Nie nie dobrodzieju!)
jam na nie dobrodziej!
dajes-z czy ja ni—e Prędko!
tej
nie
nie
się ale
nie
bez
się
dla
mii
czy
pro- -
"j1-"'1-
-'
pan
nie
mc orałeś nie brałeś — któżhv ii? Tvri„u ij_s - ei' „nikt
Niema co sie zapierać
wiem nie
J U foburzony
— Zapierasz1 sje zŁnierasz
dalszy
ncj
partji
sobiście
był
rozmowy
wiedzą
sama
rozpowszech
jeszcze wy
lidcia-Józef- a
ko-lekty
policję
ką
doj
otrzymywała
reszta szln
się
kobiet wspólczUcie
giocjzie
Buie
tom
ażeby
tej
datkiem którzy
przelali
złożyli
spo-czywają
niemieckich
ginęli
szą
przerwał
księgi
znam
„„fi™'
jak weźmie
przewidyw
lej
na'
był ju
przyjść
śip
Ks"iądza Holdycki v[ widocznymlniewiektóryźltrudem
usiad gwałtownie w fotelu przysuńąj Alcs£t( plofo 'i zapytał J J :
i
Ciąg
i
i
'Nie opuszczajmy naszą 'Polską
dziatwę naszych braci naszych
sióstr i1 naszych" matek którzy mo
że o głodzie i chłodzie — wyczeku
ją naszej 'pomocy!
Niecli ani jednej osoby nie za- -
braknie któraby nie przyczyniła
się czemkolwiek w niesieniu porno
cy naszym najdroższym!
Nic" ociągajmy się z datkiem1 nic
odkładajmy na później lecz1 na-tychmiast
spieszmy z pomocą a
lem samem otrzymy nic jćdnąlłzę
sierocą!
Lwcwiankai
Robotnicy we' Francji Po--
tępiajg Sowiety'
Komitet Wykonawczy General-nej
Federacji Piacy we Francji
ostro potępił Partję Komunistycz
ną za to że pochwaliła najazd ar
mji czeiwonej na Polskę i militar-ną
współpracę Rosji Sowieckiej z
nazistowskicmi Niemcami
W rezolucji podpisanej przez
Leona Jouhcaux generalnego sc-krcta- izn
Federacji Komitet Wyko
nawczy babrania związkom zawo-dowym
współpracować z komuni-stami
Potępiając Partję Komuni-styczną
za pochwalenie najazdu
wojsk czerwonych na Polskę rezo
łucja podkreśla źe spółka militar
na pomiędzy Rosją Sowiecką ajil
llciowsklmi Niemcami "naraża na
niebezpieczeństwo miljony robot-ników"
(tRcolucja kończy się wezwaniem
lobptników do jedności i potępie-nia
napadu aimji sowieckiej na
£Ólskę
_
„!
Wśród lobolników francuskich
panuje silno oburzenie naRosje
Sowiecka i Paitjc Komunistyczną
które znajduje wyraz włicznych
protestach i masowemu występo- -
wnniUjkomunistycznych „robolnir
ków z Partji Komunistycznej Fa
la oburzenia rozlała sio z chwilą
gdy nadeszła wiadomość o podpj-sanl- u
sowiecko i-- niemieckiego pak'
lu nieagresji
un t 1 J JVAMJl L i
Lejiarz' fiperator J! Akuster
'Lekarz1 Związku Pol iwK
iMowP Ą PkykralńBJcuJ
i ijitosyjsictu
SIEGJAMŚTA' f
ort CHORrtp WENEyCTNYCM
Godziny? 2 KpJlBwicćz
oraz 'na zamówienia'
11 GorcvaJc AyTcIWAlSI
— ft ' {
P (jUph T!N Jfjj
n K Ranks& Co
x4lo-5- 7 Queon St: West tx-
-
5orollto — Ontario
y +rorzcby od $5500 v
tt isf vłir ta %lj ur %& m ij 'vb i rt u
r'iv' i1 :iy -"--
— iv'1 —"
EL{rin 6S15
V -- !
ttlnt ' tl)'f Lim " '--
''" '"
J86 Batlwirst St: Toronto
4rjBPrzoclw TVetern Hrpiwiul
VWAOA DLAKANADY
ir2f'Ą'jiłnlaść stara dobrze
wyprAboyanana:
rrrcurJ1?}lyzm paraliż przeciąg
góscicci "ból krzyża'' rąk i nóg
sztywny karit łamanie kości
sztywne lub opuchnięte członki
zimne hegi 'a poza' śkórą''jakby
mrówki łaziły Mały słoiki kosz
tuje' $425v a "duży $025 Je3tfte
L'az 'do nabycia wKanadzicbeż
opłaty] cla pod adresem:' " Ł
PETER T N LUSCOE
1PO Uox 1134 JWlpnlpcęmn
awHAMILTON
INrM-ChądykiSji- ij
Wielki Zapas Węgla- -
Koksu i Drzewa
hl rnoa nwnjangiazKz5 yScznybckeanacOnbrsjtłzuegtae:i1
Tel4-0D0- 7
1 Gertrudo St: Hamilton!
QAwWwV i--B-ŁMAMw-
AMvjri
— t r mu n winwn — ii i mm+miw- -i
i 9 1 mmmwmos
9 $&GĘZEBdw3C A
aV POLSKIEJ DZIELNIOr
i urządzaj t Pogrzeby po niskich -- cenach ' '
''5#l (Barton- JT - Street iEaśt' I
Kr W
WBP
BŁ
lMiM mm
fo
m mi
1H
BIim
i- -ł fiSgcfolflsł
m
firn mm
mmii
Ii!S
M
m
M
Imt
p
m
M
ii
fig
WJ
mi
wi
bi
'Sft m
y&
rtsf
w
hi
p tm
Wm m
'Rjjsr
m
m
t m
l!s r
— - 'i = : — -- —-~- i_iibiBnm u „ JKfffrt
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 08, 1939 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1939-10-08 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000041 |
Description
| Title | 000168b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | ? "&f+ V4— T h "jaw " "" vk jfr# - __ " "ZWUZKOMEC" PAŻDŻlERNlki (OCTÓBER) '8 - 1039r s Stronicama larcerstwo rftlskie w h i"' Łłss ł 'A --- )v S=i fenEt bardzo ZY wiecie że harcerki 1' i harcerze vi 'Polsce -- potrafią dzielnie służyć Polsce i być po żytecznymi w czasie wojny? Olbrzymia część M rtcy jest w ich rekach A spełnia dobrze i dzielnie bo sumien Hfl ia et się do nieJ przygotowywali vd„ z:-- — -- i„ „:- - n ij-- i gśda drużyna twiuju aic w jd jjtną na wypadek wojny Teraz starsi harcerze walczą z jjonfą w ręku na froncie a mlod i służą w łączności przy telefo-cc- h wykorzystując swoją umie jjlność sygnalizacji są gońcami (rrożą rozkazy pomagają w or pnizcmaniu obrony ludności — przed atakami nieprzyjacielskimi 3 obserwatorami w miastoch Drużyny harcerek ćwiczyły się w jfcelaniu umiejętnej i szybkiej Itmocy rannym szyciu mascic i ubrań przeciw gazowych chodzi lj na kursy obrony przeciw gazo rej Kursy gotowania i opieki nad jaćmi Dzisiaj kiedy Polska jest w nic bezpieczeństwie każdy harcerz i ijreerka może swoją służbą bar to przysłużyć się w walce o zwy Na ] Korespondent TR Ybarra znan-y ze swych barwnych i żywych c plsów wrażeń w prasie amerykan itej pisze tak o Warszawie: TT chwili pisania te£o artykułu fozawa przetrzymała czterdzieś-ci najazdów lotniczych Ochotni cy kopią rowy by powstrzymać na pór Niemców Polscy żołnierze — diyleni za barykadami prażą woj fh niemieckie morderczym og-Łemllpodc- zas gdy tysiące innych ttaierzy mostami przedostaje się ta drugą stronę Wisły by tam zor pnizowac się i na nowo uderzyć ta wroga tW tej może chwili Warszawa gruzach kiwią zbryzganych do w się w ręce wroga Obrońcy loże walczą rozpaczliwie do ostał o tchu broniąc resztek Warsza ty-- W jednym lub drugim wyp-adku razem z innymi Amerykana mi którzy spędzili dłuższy czas w Warszawie tak radosnej wesołej i slachelnej podejmowani staropol 6ą gościnnością ludzi kochają-Cc- h wolność i nokói staie na łączność pried bohaterstwem jej pieszkańcóiY Przepiękna to była Warszawa "e dużo Amerykanów poznało 11 tylko niclicznituryści dyploma ftr? " j H1STORJA MAŁŻEŃSKA sorz: 5®sse:c3e — frelnego nowtarzania ivnh 5nmvfh Odprawił chłopca lat wejść nie śmiał &lrzał jeszcze i spytał czemu stnnpii 7i1iżvł jak skamieniały Vcori~ u„„Qm " - _-- _ł wr m p" t —w p_--- - - — - w - — t — — t-- — — - — innjp%ała a_ z_H _ie_ _ 1r1 i1" ew0lIn1cy rfze— s--a+ fldw Uubrowski OsVkarża Mr% alma — — j— Staję Przed Tobą Warszaw® Baczność! X2X-PS20-X&312- C cięstwo Ale i Zuchy chociaż małe stara ły się służyć Polsce jaki tylko mo-gły Gromady urządzały przedsta wienia zbierały drobne ofiary przesyłały na Fundusz Obrony Na rodowej Każdy Zuch miał poznai dobrze swoją okolice w której mieszkał Znać adres i telefon naj bliższej apteki straży pożarnej po sterunku policji i schronu prze-ciwgazowego aby przyjść z porno gdy zajdzie potrzeba Wam tutaj w Kanadzie nie grozi okrutny Niemiec pomyślcie jak wy możecie pomóc Polsce by być godnymi braćmi harcerzy polskich walczących tam na froncie Zagadki dla Zuchów Harcerzy Kto rozwiąże 'i przyśle rozwiążą nie niżej umieszczonych zagadek może wygrać ciekawą książkę o przygodach polskich dzieci Roz wiązanie należy przysyłać do re-dakcji "Kręgu Harcerskiego" naj później d0 października li Jakie to są KAWKI czerwo-ne które zjada się na surowo? 2 Znacie takie LINY z których wyciska się smaczny sok? 3 Co to za TANKI klóie leczą i opatrują ludzi? ci ikupcy i tacy jak ja dziennika-rze Wpatrywaliśmy się z zachwy-tem w Stare Miasto pełne dziw nych zaułków rzeźb i starych bram Podziwialiśmy z mostu cud parki i wbijające się w niebo wieżyczki kościelne tło stano wił wielki zamek Przez dnie całe czytamy o dc szczu bomb niemieckich pięk Warszawę Przez dnie całe te mosty dudniły w takt kół armat-nich miarowego kroku polskiego żołnierzaTpędząpo nicłrambulan-s- e z rannymi Polakami poszarpa nymi pociskami barbarzyńców Wożą ich którzy bronili bram War szawy od furji tcutońskiej od tan ków kolosów żelaznych uderza jących na nią w rojach Jakaż inna Warszawa teraz od tej którą poznałem gdy usiłowa-łem złożyć wizytę Marszalkowi Piłsudskiemu Kochany to był Ozia dek żył wówczas w Belwederze tuz w sercu Warszawy Nikogo już nie przyjmował był już bar-dzo chory Przeniósł się w zaśv'ia ty wkrótce moim przyjeździe do Warszawy Nic nie miałem do roboty więc popijałem kawy nie zliczone w kawiarniach i zwiedza-łem muzea Zajrzałam także do SOS WOLODY S do slńw eto izby mieszczącej tajemnicę za nie śpi sie ku nółkom Zaćmiło mu się w oczach iaaio kancelarcii iak t - lr A4ntir ryr"7nrn- - A- - Hf Biednemu chłopcu serce mocniej bić zaczęło ze wzruszenia Teraz sip rfnwłpm łnni -- In Hnwipm o wszystkim mówił ii 1 fibie mviii i-rt- Au-r „a nninnoim nncnnflnrzn nrzeiał nałótr dwu V )' "tUJWJ UgUJCiUlbW ££--- X W szybko ale „Nie wiedzieć czemu doznawał takiego uczucia jakgdyby miał po-™ćz- ly czyn jjaiby sic lękał żeby go kto nie podpatrzył Postanowił czekać aż sie wszystko plebanji uciszy ażeby prze "Mżenie do drugiego pokoju że światłem nie zwróciło czyjej uwagi "zebrał nawet i nolożvł może w obawie' zęby proboszcz nie nie go Leżał oka nie zmrużywszy i czekał na ową ciszę zupełną jako " wiejskich dworkach podczas nocy panować zwykła i Wiele razyćhciał wstawać ale coś'się poruszyło gdzieś w odda-ff- o doszedł doń zktórejkolwiekstronyszmer jakiś i odkładał za-- °r na później Jeszcze nie śpią — mówił sobie t i Nareszcie vbyło!już blisko po północy — wstał wziął światło 'f0 cichu nirra"rifcwi':5'i n~T„~Anf cŁ-rnrliiin- pv sip no cudza włas- - r6 przeszedł dn i ii T" stanął SKIBA zdawało mu się że księgi niema j dowierzałTwemuv2rokówiŁ sięgnął ręką zostało tylko pu- - miejsce — nie było jej rzeczywiście zniknęła'' { Gdzie kiedy jakim tajemniczym sposobem zniknąć mogła nie i) ° Kując wytłumaczyć sobie zrozumieć Kilka r „:„- - j„s_ „„ninnni-a- i ie bvła na swoim rJscu 7 alo nikt riie wetfodził a jednakże księgi nie było Ł%ł albo jakiś nadzwyczajny wypadek albo jakaś niesły-°eg- o stopnia wyrafinowana intryga Ochłonatvci-ir3Mi„!r-f nir5ivcv Trvś1i Grześ systematycznie I SlCPft J'ł bhu tui V V tli i cą i ne a na tę ną to po vn ńn sie cia w na sio Tmrr c!o cnm to do ji - iniejsceprzepatrzyi wpokoju włiiiA""jv Vl~ pVczy księgi nie przeniesiono i nie' położono gdzieindóej 1 Daremhie! : 'nigdzie ani śladunie' było Jakkolwiek i dzisiaj nie brak lu dzi przesądnych to jednak pod tym względem różnimy się bardzo od starożytnych W dzisiejszych czasach trudno sobie wprost wyobrazić jakiemi za bobonami i przesądami najeżone było życie w dawnych czasach Po nuje ogólnie przekonanie że naj bardziej hołdowały przesądom wie ki średnie Jest to jednak przeko-nanie błędne: wieki średnie odzie-dziczyły przesądy po Rzymianach i Grekach i bynajmniej nie były więcej przesadne od czasów staro żylnych Przeciwnie w wiekach średnich zapomniano Już olbrzy-miej części przesądów które za czasów greckich i rzymskich były z całą ścisłością zachowywane Wyobraźmy sobie na podstawie rozmaitych dokumentów jak wy glądal dzień przeciętnie przesąd nego człowieka w starożytnym Rzymie Staiożytny Rymianin już od wczesnego ranka miał do czynie nia z przesądami Musiał uważać aby nic wstać z łoza lewą noga lecz koniecznie prawą Myć się mu sial w wodzie nad którą magowie wypowiedzieli poprzednio tajem-ne zaklęcia Woda talm chroniła od chorób i od uroków Natych-miast po śniadaniu musiał wziąć w usta liść wawrzynu i nosić go tam przez cały dzień Miało to na celu zapewnienie sobie opieki A-poll- ina klóiemu poświęcone były wawrzyny Wyszedłszy z domu Rzymianin musiał uważać aby kot nie prze-biegł mu drogi Gdyby się to sta-ło musiałby wrócić do domu i od mówić specjalne zaklęcia uwalnia jące od uroku Nadmienić należy że ulice ówczesnego Rzymu roiły się od kotów bardzo więc często zdaizalo się że zabobonny Rzymia nin kilkakrotnie musiał wracać do domu Rzymanic mający licznych niewolników wysyłali ich na uli-ce przed swojem wyjściem aby odpędzali koty Na kazdem skrzyżowaniu ulic sfalyvkaniienie śviętcrRzymianin musiał nosić buteleczkę z oliwą i i galerji obraów z historji Polski Pamiętam żywo obraz umierające go żołnierza piszącego na skale swą krwią te wyrazy: "Umieram lecz Polska żyje" Zaprzyjaźniłem się z Polakami rozmawiałem z nimi Wchłania łem w siebie ten wielko miejski! ruch to życie z tak bardzo pikan-tną naleciałością słowiańską Czy istnieją jeszcze te stare piękne kościoły? Czy Zamek pa-trzy się jeszcze tak surowo na o-tacza- jące go domy Czy pociski świszczą jeszcze nad Warszawą? Czy też milczenie śmierci okryło T- - --l - —i— ___ przed każdym takiem kamieniem odprawić modły do matki wszel-kich złych duchów Hekate oplaw szy uprzednio kamień oliwą tytu łem ofiary Idąc po ulicy Rzymianin musiał uważać aby czasem nogą nie po trącił trupa jakiegoś szczura kota lub psa Miało to bowiem przyno sić nieszczęście Również uważać musiał aby nie rozgnieść nogą ro baka bo w robaku mógł się ukry-wać jakiś zły duchktóryby następ nie potrafił się zemścić Gdyby jednak Rzymianinowi zdarzyło się robaka rozgnieść musiał trzykrot nie plunąć sobie na piersi i odmo wić specjalne zaklęcia magiczne Jeżeli wieczorem wracając do domu usłyszał głos sowy musiał natychmiast odmówić modlitwę do Minerwy któiej Ulubionym pta-kiem była sowa Gdjby w ogro-dzie swego domu zobaczył węża albo jaszczurkę musiał na tom miejscu natychmiast wybudować kaplicę poświęconą bóstwom do- - mowem Gdyby zaniedbał tego u czynić domowi groził pożar Co tydzień Rzymianin musiał składać ofiary duchom domowym Ofiara ta składa się z gotowanego wina wawrzynu i ciast specjalnie przygotowanych ' Wszystko to — Wrzucało się w ogień Co miesiąc musiał z żonąj odprawiać specjalne magierę obrzędy dla ubłagania duchów aby opiekowały się nim jego żoną i potomstwem Podczas tych modłów przy pomocy kro-pidła kropił cały dom wodą mor-sk- u had którą uprzednio wypowia dali zaklęcia specjalni zaklinacze Do tego należy '"dodać że w do mach bogatych Rzymian był nic mai zawsze niewolnik którego za daniem było tłumaczenie snów ja kie się przyśniłyt jego panu Nie wolnik taW umiał nieraz tak spryt nie tłumaczyć sen!"-- że kierował 5wym panem jak chciał Jak z powyższego widzimy dzi siejszeprzesądy(ti£zabobony są w porównaniu z przesądami i żabo- - bonami staroźytnycrTRżymianrpo' iMncłit ł-- i innnm I ?-- jjLuatu uiuiui "ł i swym całunom to tętniące życiem i radością miasto bohaterów? Razem zinnymiiAmcrykanami którzy wesolo beztrosko tbawili się w Twych murach — staję na baczność przed Tobą — bohater- - ska Warszawo W takich słowach zakańcza swój artykuł korespondent amerykań-ski TR Ybarra Temi samemi sio wami piszą i drudzy pisarze odda jąc należną cześć Polakom i całe mu narodowi za jegowaleczność i wzgardę dla życia w obronie wol ności„dla swojego kraju Upewniwszy się o tym biedny nasz „bohater wrócił do przezna-czonego dla siebie pokoiku rzucił się na posłanie najczarniejszymi trapiony myślami ' ' _ Więc wszystko wszystko 'splunęło się 'przeciw niemu! Oplątanu go siecią intryg tak gęstą i tak nieprzebitą że nietylko nie mógł się z niej wydobyć ale nawet nie mógł znaleźć najmniejszej wskazówki któraby go oświeciła co do jego' położenial I w tej intrydze niegodnej brali udział nietylko ludzie wątpliwe-go charakteru tacy jak ów kawaler Papkowski jak baronet Bibkie- - wicz jak Franz jak owe panny które go prowadziły i panie klore go odprowadzały od ołtarza ale nawet jegowłasny opiekun i dobro-dziej pan Przycieński a nadto sługa boży' powszechnie 'szanowany kapłan przyjmujący go w tej chwili z taką gościnnością pod swym dachem — ks Holdycki " v Udział w tej sprawie proboszcza" po 'zniknięciu księgi 'już najzu-pełniej w przekonaniu naszego bohatera niewątpliwy najbardziej gor "" szył go i bolał ' ' ' „ (ł — Na kim się oprzeć do kogo się udać u kogo szukać 'rady i po-ciechy jeżeli nawet 'nasi pasterze duchowni w tak brzydkie mieszają się intrygi! — narzekał w duchu Natłok myśli spać mu nie dawał Prżezkilka' godzin jeszcze zroz paczony bezradnością własną złamany poczuciem bezsilności wił się j rzuca} na posłaniu „ „ Dopiero nad ranem młodość' upomniała się o swe praWa' Skołata-ny dręczącymi myślami obezwładniał zasnął snem kamiennym Nie śniło mu się nic zatym nawet w' e śnie nic miał przeczucia niespodzianki jaka go oczekiwała rano Zbudziło go silne szarpnięcie Dzień był 'już dobry Gdy Grześ oczy otworzył ujrzał przed sobą tego samego chłopca "który mu poprzedniego dnia posługiwał przyudawaniusicjria spoczy nek " ' #{j 1 — A co to? — zapytał nasz bohater nie mogąc jeszcze przyjść ' do siebie z twartego snu - i ( — Nic proszę pana tylko jegomość przysłali zebypan wstawał i zaraz przyszedł do jegomości i Grześ zenvał się natychmiast ' ' u ~Jy ' — Cóż się tam stało? — zapytał Nic proszę pana tylko jegomość powiadają żeby pan powiedział gdzie pan podział tę książkę a bo potrzeba? ' %"' " ' ' f — Jaką książkę? — A tę proszę pana co pan wziął j Ależ ja nie brałem żadnej książki! — "zaprotestował Grześ przerażony i niespokojny 'zaczynając przeczuwać ie znów„jna spaść na niego jakiś cios niespodziewanj% „ — l! co pan gada! jegomość poviadają źenikt ne mógł wziąć y WASHINGTON DC — Dlf DubrowsU były lider komunistycz ny z New Yorku oświadczył przed komitetem inwestygacyjnym — Dies'a że Józef Stalin jest osobiś' cie odpowiedzialny za wymordo wanie jego byłych towarzyszy re wolucyjnych Dubrowskj zaznaczył dalej że był en bliskim towarzyszem Leni na Stalina Trockiego Bukharina i innych podczas rewolucji losyj-ski- ej w roku 1905 "Znalem dobrze1 Stalina — dodał on z pewnym na Ciskiem — lecz nie zdołał on mnie jeszcze zastrzelić" Zapytany dlaczego zerwał z ru-- ' cliem sowieckim w roku 1935 od-powiedział: "Gdyż przekonałem się że służę w stwarzaniu tego nieludzkiego olbrzyma Frankcn-- j steinowskiego zamiast jak przy-puszczałem działać dla idei po stepu Wobec tego uważałem za mój obowiązek wobed kraju któ-rego stałem się obywatelem i wo bec całego świata wyjawić cały mechanizm tej olbrzymiej niszczą cej maszynerji Stalinistów i uczy nić wszystko co tylko w mej mo-cy ażeby władzę tą zniszczyć żni weczyć" Dubrowski przybył do Amcrki w roku 1905 jako zbieg polityczny i otrzyma! obywatelstwo Stan Zjcdn w roku 1917 Utrzymywał on ustawicznie korespondencję ze swymi towarzyszami w Rosji i jak zaznacza pierwszym jeg0 czynem politycznym w Ameryce było — przystąpienie do part j i socjalisty cz rej W roku 1922 wstąpił on do subkomitetu parlji komunistycz Jadajmy Datki Na Eolski c1 Czerwony Gdzleby człowiek nie ' poszedł] wszędzie zauważy przygnębienie i roztargnienie To skutki wszyst-kich wiadomości wojennych poda wanych w sto procent przesadnie za 'pieniądze niemieckie Tymcza sem ludność nasza przyjmuje - wszelkie wiadomości za bardzo tra gicznic Każdy ma kogoś w Polsce jak nic brata to siostrę rodziców krewnych i drogich sercu których pozostawił — hen przed laty Obecna sytuacja wojenna napad wściekłego Hitlera na spokojna na szą Polskę — następnie zbratanie się Niemców z Sowietami na zgu bę Polsce t0 wszystko tak wpłynę i lo na naszą ludność że obecnie sły szymy dookoła siebie narzekania złorzeczenia a w niektórych wy-padkach i ciężkie przekleństwa Nic dlatego żeby nasz Naród był zły nic to tylko ból przez nich przemawia troska o swoich naj bliższych i ta wielka niesprawiedl-iwość i jaka spotkała naszą Ojczyz tylko pan! — Cóż to za książka? — dobrodzieju! takich coTkradną nie? Ależ brałem żadnej' i- e - i i i paraijimemazłodz ha niema rr Nie bom brał ' bardziej aKsięi tnazywasz pod przybrahem nazwiskiem IVanowaW roku 1924 został człon kiem partj i robotniczej i legalnym członkiem komunistycznej Zeznał or dalej że rozmawiał 6 z Litwinowem który na-tenczas komisarzem spraw za-granicznych i był w Ameryce per traktując w sprawie uznania So- - wieckiej Rosji W rozmowie Litwinow--zaznaczy- ł że głównym punktem w tych pertraktacjach s) długi Sowieckie należne Stan Zjedn Podczas tej Lit-winow miał z uśmiechem zazna czyć: "Oni że będzie-my 0 nie pertraktowali do nieskoń czoności" Dubiowski zaznaczył że propa-ganda sowiecka w Ameryce była tak pioWadzona że tylko opłacała jeszcze przynosi-ła dochody Rosji Jedna z tych ku rzystnych dla Rosji propagand jest "Amkino" mocno niona w St Zjjaki zaznaczyłDu browski Dodał on że plavty amerykańskich kprnpnnji u-bczpicczcn- iowych w sumie — mi-Ijo- na dolarów szły rocznic do skarbu sowieckiego Stalina Były t0 przeważnie za ubezpieczenia w Rpsji u-rodzon- ych Amerykanów Krewni tu mieszkających Rosjan zmusza ni byli przez tajną sowiec do upoważnienia rządu sowicc Wego koleklowania pieniędzy za ubezpieczenie tjGdy kolegowa-no takie ubezpieczenie rodzina boszczyka zazwyczaj kilka marnych rubli a rT Stalina akzcznawal świadek i ' w i r Vfby o u Krzyż nę Hł£ Najwięcej daje zauważyć u dla —( naszych sierót idórc poisostiiją dachuj i -- _i - ' nuu giowąo r chłodzie 1 Dlatego Srozwihęła-'si- ę fsilnaafccja stworzenia r polskiego "Czerwonego '"'J'u nasze a 01K1 całą duszą zaangażowały na po lu spieszyć z pomocą 'na-szym biedakom tam w PŁolsce Przeto niech nikł nic odmawia pomocy i spieszy choćby tz naj skromniejszą rfiarą najskromniej pzym 'tych cierpią niewinnie których ojcowie braci a krew swoją J ży-ci- c na ołtarzu Ojczyzny Pamiętajmy riaszejOjczyźnie pamiętajmy- - o ziernigdzJcuUjrzo-Uyiiwiatl- o dzienncv gdzie prochy naszych najdroż-szy osób i tych którzy w tajgach Sybiru— Jtazamatacn na szubienicach — zana i wasza WpIność I j 4K fiW1! ksiądz — Oddajesz nie? od ' księże proboszczu ~ "- - ™yi iiuuu w nie wchodźiTo~bieZ potrzeb cir zapierać— gadaj edzió! iest? odparł Grześ' energitóńieltanow- - niżiprźenclńękiłoy! '"zarzutem nastąpi me -wieA klaieddyo pkatnórewjziząał?pisują kto ślub Albo to pan Grześ zd7rętw&i°ał Zabrakło mlu™sił i™myśl'i nawe-t- ódgoł ubierania sie" ! !uJ Iradzkż! Ic ™& ? dokumentami o ko rltZr! 'tity Ą™™' ™ Pred- - - i — e"j"jjf ko nie upomniai chłopiec: Iwech-n- o się prędkoubiera bo "jegomość czekają' '" chem Ginrzsetśy: nkzatoczwąłnykmłaśćgoneażkŁolewbiycmodzineiżeświadomym 'siebie nośnie- - cTwmrSe!2!"1 " ' ' " pinn~ Nic pójd? -o- dparł chłopak- "- jegomość "powiedzieli żebym samT przyprowadził £cby pan uciekł Bohaterowi' naszemu włosy powsfawaly głowic"' '" ~ Więc aż ta"Kl _ rzekł półgłosem' do siebie n:ir-UJą-C-S1?!1CWin"ymuj5clm'cier-piał jakie nań spadło okropnie wobec ciężkiego Ubrał się jak to mówią piorunem" boaS!°PiCC Pr"CproVadZil eo PTC? Mika pokoi d0 sypialni pro- - Ks' IIołdyCck'i ubrany i chodził' nicśpoWjnie' pó! wchodzącego Grzesia nie dając mu do słowa!'za: gdzi2ga1?e°'1PaCaSZ'gCŚdnn0Ś(:'' Pleknie odpłacasz! - Gadaj 'asan — Księże proboszczu dobrodzieiu Nie nie dobrodzieju!) jam na nie dobrodziej! dajes-z czy ja ni—e Prędko! tej nie nie się ale nie bez się dla mii czy pro- - "j1-"'1- -' pan nie mc orałeś nie brałeś — któżhv ii? Tvri„u ij_s - ei' „nikt Niema co sie zapierać wiem nie J U foburzony — Zapierasz1 sje zŁnierasz dalszy ncj partji sobiście był rozmowy wiedzą sama rozpowszech jeszcze wy lidcia-Józef- a ko-lekty policję ką doj otrzymywała reszta szln się kobiet wspólczUcie giocjzie Buie tom ażeby tej datkiem którzy przelali złożyli spo-czywają niemieckich ginęli szą przerwał księgi znam „„fi™' jak weźmie przewidyw lej na' był ju przyjść śip Ks"iądza Holdycki v[ widocznymlniewiektóryźltrudem usiad gwałtownie w fotelu przysuńąj Alcs£t( plofo 'i zapytał J J : i Ciąg i i 'Nie opuszczajmy naszą 'Polską dziatwę naszych braci naszych sióstr i1 naszych" matek którzy mo że o głodzie i chłodzie — wyczeku ją naszej 'pomocy! Niecli ani jednej osoby nie za- - braknie któraby nie przyczyniła się czemkolwiek w niesieniu porno cy naszym najdroższym! Nic" ociągajmy się z datkiem1 nic odkładajmy na później lecz1 na-tychmiast spieszmy z pomocą a lem samem otrzymy nic jćdnąlłzę sierocą! Lwcwiankai Robotnicy we' Francji Po-- tępiajg Sowiety' Komitet Wykonawczy General-nej Federacji Piacy we Francji ostro potępił Partję Komunistycz ną za to że pochwaliła najazd ar mji czeiwonej na Polskę i militar-ną współpracę Rosji Sowieckiej z nazistowskicmi Niemcami W rezolucji podpisanej przez Leona Jouhcaux generalnego sc-krcta- izn Federacji Komitet Wyko nawczy babrania związkom zawo-dowym współpracować z komuni-stami Potępiając Partję Komuni-styczną za pochwalenie najazdu wojsk czerwonych na Polskę rezo łucja podkreśla źe spółka militar na pomiędzy Rosją Sowiecką ajil llciowsklmi Niemcami "naraża na niebezpieczeństwo miljony robot-ników" (tRcolucja kończy się wezwaniem lobptników do jedności i potępie-nia napadu aimji sowieckiej na £Ólskę _ „! Wśród lobolników francuskich panuje silno oburzenie naRosje Sowiecka i Paitjc Komunistyczną które znajduje wyraz włicznych protestach i masowemu występo- - wnniUjkomunistycznych „robolnir ków z Partji Komunistycznej Fa la oburzenia rozlała sio z chwilą gdy nadeszła wiadomość o podpj-sanl- u sowiecko i-- niemieckiego pak' lu nieagresji un t 1 J JVAMJl L i Lejiarz' fiperator J! Akuster 'Lekarz1 Związku Pol iwK iMowP Ą PkykralńBJcuJ i ijitosyjsictu SIEGJAMŚTA' f ort CHORrtp WENEyCTNYCM Godziny? 2 KpJlBwicćz oraz 'na zamówienia' 11 GorcvaJc AyTcIWAlSI — ft ' { P (jUph T!N Jfjj n K Ranks& Co x4lo-5- 7 Queon St: West tx- - 5orollto — Ontario y +rorzcby od $5500 v tt isf vłir ta %lj ur %& m ij 'vb i rt u r'iv' i1 :iy -"-- — iv'1 —" EL{rin 6S15 V -- ! ttlnt ' tl)'f Lim " '-- ''" '" J86 Batlwirst St: Toronto 4rjBPrzoclw TVetern Hrpiwiul VWAOA DLAKANADY ir2f'Ą'jiłnlaść stara dobrze wyprAboyanana: rrrcurJ1?}lyzm paraliż przeciąg góscicci "ból krzyża'' rąk i nóg sztywny karit łamanie kości sztywne lub opuchnięte członki zimne hegi 'a poza' śkórą''jakby mrówki łaziły Mały słoiki kosz tuje' $425v a "duży $025 Je3tfte L'az 'do nabycia wKanadzicbeż opłaty] cla pod adresem:' " Ł PETER T N LUSCOE 1PO Uox 1134 JWlpnlpcęmn awHAMILTON INrM-ChądykiSji- ij Wielki Zapas Węgla- - Koksu i Drzewa hl rnoa nwnjangiazKz5 yScznybckeanacOnbrsjtłzuegtae:i1 Tel4-0D0- 7 1 Gertrudo St: Hamilton! QAwWwV i--B-ŁMAMw- AMvjri — t r mu n winwn — ii i mm+miw- -i i 9 1 mmmwmos 9 $&GĘZEBdw3C A aV POLSKIEJ DZIELNIOr i urządzaj t Pogrzeby po niskich -- cenach ' ' ''5#l (Barton- JT - Street iEaśt' I Kr W WBP BŁ lMiM mm fo m mi 1H BIim i- -ł fiSgcfolflsł m firn mm mmii Ii!S M m M Imt p m M ii fig WJ mi wi bi 'Sft m y& rtsf w hi p tm Wm m 'Rjjsr m m t m l!s r — - 'i = : — -- —-~- i_iibiBnm u „ JKfffrt |
Tags
Comments
Post a Comment for 000168b
