000637 |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
crs---' -- r- -t- -'w- ( 1
mi
Nr W ZWIĄZKOWIEC -wtortk 30 wrirfnia 1975 tv Sfr7
agflUfliffliiittBMflijfl
WIADOMOŚCI MONTREALSKIE
Nouyelles de Montreal — Montreal News
Biuro redakcji administracji:
4617 Park Ave Montreal Que H2V 4E4 Tel 288-195- 3
Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia
Załatwia sprawy redakcyjne
5fW Wfk xwe ywry&i BWW™fflgwQgSftggS
Montrealski Komitet przyjmuje polskich piłkarzy
Montrealski Komitet Przy-jęcia
Polskich Zawodników
(olimpijskich) ma znów pełne
ręce robcty w związku z przy-byciem
polskiej reprezentacji
piłki ręcznej Polska drużyna
składająca się z 13 zawodni-ków
w ramach zawodów
„Montreal 75" spotka się z re-prezentacjami:
USA Japonii
ZSRR Kanady i Danii
"Rozgrywki rozpoczęły się
26 września a skończą się
dnia 2 października br Odby-wają
się w trzech miastach:
Montrealu Quebecu i Sher-brook- e
Komitet Przyjęcia Polskich
Zawodników (olimpijskich)
rozesła) 23 września br kilka-set
komunikatów zawierają-cych
informację i dokładny
program zawodów między-państwowych
'kierując je do
polonijnych organizacji i sto-warzyszeń
oraz członków Ko-mitetu
Przyjęcia i osób zain-teresowanych
Należy przypu-szczać
w ten zawody któ-re
rozegra polska drużyna
będą obstawione nalezj tą licz-bą
polonijnych kibiców jak
to miało na przykład miejsce
na meczach -- piłki nożnej iY siat-kówki
Komitet Przyjęcia Polskich
Zawodników poza stałą pomo-cą
interwencjami informa-cjami
organizowaniem w wol-nym
czasie zwiedzania mia-sta
i krótkich wycieczek urzą-dził
również tj m razem skro-mne
spotkanie sportowców z
Pclski z członkami Komitetu
Które odbyło się w ub wto-rek
23 września wieczorem
w udzielonej gościnnie sali
rekreacyjnej schroniska In-stytutu
Dobroczynności
Sportowcy z Polski stawili
się niemal w komplecie Nie-mal
bo z wyjątkiem lekarza
zespołu "który troszcząc się' o
zdrowie członków reprezenta-cji
sam zachorował co okre-ślono
w kiepskiej interpreta-cji
że „nosił wilk razy kil
ai
i
że
Danuta
Mostwin
$&$(X&&iGG&Ki&i£$$&&Ą
MJiiMpillIPaMlllM
ka" Ktoś wreszcie musi się
znaleźć w lazarecie Najlepiej
medyk Reszta towarzyszy o-bolai- ego
eskulapa śmigła i
zdrowa jak rydze zjawiła się
w ordynku w zgrabnie skro-jonych
ze sznytem sporto-wym
szaro-popielatyc- h „dres-sach- "
Na czele grupy jej kierow-nik
mgr Kazimierz Przyłucki
i jak głosi przypadkiem wrę-czona
nam wizytówka z nie-mieckim
tekstem — „Vice-preasiden- t"
a więc wiceprze-wodniczący
Polskiego Związ-ku
Piłki Ręcznej (na wizytów-ce
— Polnischer Handball-Bund- )
Jeździ się po świecie
więc karty wizytowe są w róż-njc- h
jęzjkach Obok dwóch
trenerów jeden nasz vis-a-v- is
sąsiad przy stole p J Czer-wiński
doskonale poinformo-wany
o wszystkich sukcesach
(i klęskach) polskich na za-granicznych
boiskach szosach
i torach Dzielnie dotrzymy-wali
mu pola nasi „wszech-wiedzący"
— inż Leszek Cheł-miński
który WTÓcił niedaw-no
z mistrzostw kolarskich w
Belgii i p F Andrzejkowicz
znający wyniki sportowe nie
gorzej od pacierza Rozmowa
w tym kącie nie była wiec
nudna Dla urozmaicenia wie
SŁOWNIKI-SAMOUCZ- KI
Do nauki języków: polskiego an- gielskiego francuskiego w los
kiego hiszpańskiego oraz nie-mieckiego
w wielkim wyborze
po dawnych niskich cenach (jak
każdemu wiadomo — wszystko
podrożało) polecamy do natych-miastowej
dostawy
Cenniki słowników i innych ksią-żek
(z cenami) każdemu darmo
NEW CITIZENS SERVICE RE CD
PO Box 844 Słałion "B"
Montreal H3B 3K5 Que„ Canada
77-7- 9
i_ri"ini"fnjfi """'("U'1'" "T-tJilillllll- lli k
wzbroniony
Litteraire Paris
Córka Kruków starsza od Zdzisi ale od
niej niższa bardziej krępa i z urody po- dobna do ojca weszła do pokoju uśmiech-nęła
się do Hanki Witolda
— Dawałam mu godzinę temu tro-chę
wypił — powiedziała — ale teraz nie
chciał
Alina prędko głowę córki
szepnęła:
— Ona tak mi pomaga
pot—gadaSmiaydaj Witek — zapraszał Kruk —
— Idź idź ja tu sobie zaczekam —
iWidział jak Hanka odchodziła z Aliną
' fjak Kruk niespokojnie nimi spoglądał --- Idź ja tu sobie poczytam — Usiadł
podniósł z podłogi gazetę i nałożył olcula-- 0
kąta pokoju wyskoczył nagle mały
-- £2arny ikot i mrucząc wdrapał mu się
Ikolana Sanocki uśmiechnął się podrapał
kota uchem ale nagle przypomniał so-bie
że ile razy proponował Hance ażeby
wzięli do domu kota czy psa odmawiała
Strącił kota z kolan wstał i zaczął chodzić
pó'-pokoj- u Przez otwarte drzwi słyszał ich
irozmowę zą sypialni
— Ile ma teraz lat pani Lilko? —
[jpytała Hanka
3 — Skończył dziesięć
%& Maciuś leżał ich
[szerokim łóżku- - Spał -- Był to jednak sen
płytki niespokojny Hanka pochylając się
-- lfctd dzieckiem natychmiast zanim
jeszcze 'zbadała puls bardzo wysoką
'
— Chciałabym zobaczyć gardło' — po-wiedzi-ała
(' — Jan — szepnęła Alina patrzyła nie-spokojnie
to nadzieckoto Hankę —
przysuń nam lampę - Czy 'można by Maciusia unieść tro-chę
wyżej poduszkach? Synku synku
otwórz buzię
Sanocki słyszał przez otwarte drzwi głos
'żony i znów' ogarnęły go skrupuły żeano-i- e
jednak sądzr ją zbyt surowo Ale ona
Jest zupełnie inna dla ludzi —-'myś-lał —
A więc dlaczego zachowuje się tak oschle
tvr stosunku do mnie? Bo jej nie znają —
'dopowiadał sam sobie — To jest wszyst-Jc- o
jej -- zawodowa j)erorman~cef ~:Juz pani -- pomagam — mówił Kruk
czoru prezes Komitetu p
Franciszek Krakowski wygło-sił
przemówienie mówiąc
wszystkim co z takiej okazji
jest do powiedzenia Podkre-ślił
jednakże wielkie zainte-resowanie
Polaków ich ra-dość
i dumę z sukcesów pol-skich
sportowców którzy na
równi z innymi wydarzeniami
natury kulturalnej podnoszą
ducha Polonii rozgłaszając
imię polskie w najlepszym
znaczeniu z najlepszym sku-tkiem
Sekundował mu orga-nizator
tego wieczoru red Ta-deusz
Sypniewski który wy-deptał
już wszystkie możliwe
ścieżki w zawiłjch i krętych
labiryntach „pałacu olimpij-skiego"
i jego niezliczonych
biur i sekretariatów a ma-ratońską
wytrwałość zyskał
sobie tytuł „polskiego atta-che"
Listę mówców zamknął
lapidarnie kierownik drużyny
mgr K Przyłucki który pobił
swych przedmówców rekor-dową
krótkością i zwięzłością
przemówienia wTeczywszy
przy tym tradycyjnie propor-czyk
i oznaki Związku Piłki
Ręcznej
Wieczór zakończył się krót-kimi
wypowiedziami kierow-nictwa
i kilku zawodników
nagranych na taśmie celem
przekazania ich telefonicznie
do wielkich pism sportowych
w Polsce już następnego ran-ka
Andrzej Szymczak „super-bramkarz- "
typowany przez
międzynarodową prasę spor--
OUTREMONT — dom odnowiony
2 pokoje wynajęcia dla samot-nych
lub małżeństwo dzieci
Telefon: 272-042- 2
TADEUSZ KONBRAT ba lim
ADWOKAT T
dawn Warszawa Kopernika 11
60 St Jacques O Montreal wieczorami
Tel 842-550- 4 Tel 584-453- 2
LTiir1 iiiiiiii!_iir JA ZA WODA
TY ZA WODA
Jj?$iS
Przedruk
Copyright: Institute S A R L —
i
i
to
pogładziła
£
i
za
Z
na
za
A
on
w sypialni rodziców -- na
'i
wyczuła
go-rączkę
na
na
u
o
i
za
do
bej
24
— Oprzyj się-- o mnie synu Czy ma pani
dosyć światła?
— Mam latarkę panie Janie dziękuję
o tak jest dobrze
Witold powstrzymując się zawracając
zdecydował się jednak podejść do otwaT-tyc- h
drzwi sypialni
— Może ja coś mógłbym pomóc? — spy-tał
Nikt mu jednak nie odpowiedział
— Pani Hanko moja droga — szepta-ła
Krukowa — ja się tak boję czy to cza-sem
nie dyfteryt?
— Ale chyba był szczepiony na dyfteryt?
— Był był naturalnie
— Nie to jest angina
Maciuś uniósł powieki i spojrzał półprzy-tomnie'
jego pucułowate policzki były roz-palone
— Otwórz jeszcze buzię Maciusiu —
mówiła Hanka Przyświecała sobie latarką
i badając gardło chłopca mówiła: — 0-brzękn-ięte
duże migdały -- punkcikowate
białe naloty na obu migdałkach No już
niech go pan''położy To angina daje taką
wysoką-gorączk- ę Niech się państwo nie
martwią Zaraz zbadamy serduszko i płu-ca
i zaraz coś na tę gorączkę poradzimy
— Krysiu — powiedziała — zmocz ręcznik
w letniej -- wodzie dobrze go' wyciśnij i
przynieś tu — Wyciągnęła z torby strzy-- '
kawkę — Czy Maciuś jest uczulony na pe-nicylinę?
Nie? Nic -- państwu doktor nie
mówił? Dawał mu kiedyś penicylinę?
zawołała Alina Ma-ciuś
— Krysiu — — czy
wtedy w zeszłym roku dostał "penicy-llinę- ? ' '
— Tak — powiedziała Krysia — ja' pa-miętam"
wtedy miał też takie chore migda-ły
Co z tym zrobić proszę pani? — po-dała
Hance ręcznik
— Trzeba gobędzie przecierać całe cia-ło
przecierając obniżymy trochę gorączkę
— A widzisz — powiedział Kruk
Hanka pochyliła się nad dzieckiem:
Maciusiu wolno te-raz
— — powiedziała —
ci zrobię "zastrzyk Nici nie będzie bo--ła- ło
iChłopiec otworzył oczy i jęknął
— Ja potrzymam pani Hanko — po-wiedział
Kruk" Ale Hanka już odrzuciła
kociPrzekrcciła chłopca na bok i szybkim
lefckiin-TUchenj- - wbiła i 'wyciągnęła- - igłę
tową jako genialny zawodnik
pcdodbnie jak to miało miej- -
sce ze Skorkiem w drużynie
siatkówki zapewnił dzienni-karzy
że wyjazd jest przy-jemny
nowy kontynent cie-kawy
a ich celem jest zado-wolić
swoich sympatyków i
niezliczone rzesze kibiców
Wszyscy bez wyjątku podkre-ślają
uczynność i niezbęd-ność
montrealskiego Komite-tu
Przyjęcia dziękując za do-znaną
serdeczność i opiekę
W zakończeniu wieczoru
uplanowano jeszcze jedno
przyjęcie dla miłych sympa-tycznych
i niezwykle wyso-kich
gości (najwyższy około
196 cm wzrostu) zapraszając
ich na następny wieczór do
kilku prywatnych rodzinnych
domów a tz: „zachodnia- -
zebranie - wizvta kustoszu nabozen
które tylko kustodia
lejno odbywa się w
domu z człon-ków
Klubu Z grubsza nali-czaliśmy
8 z
Poznania Zabrza
Szczecina i Gdańska Prawdo- -
Inż Chełmiński
obecny
Que w
ze i
żyłki za-proszenie
w
również z
Amator
odbywa
NOWY cennikU obowiązuje
od PAŹDZIERNIKA
Zgłoszenia BEZPŁATNY EGZEMPLARZ kierować do
RICHMOND TORONTO TEL 363-770- 7 Dealera
przeciętny wiek zawodni-ków
obecnej
na circa lat Resz-ta
jest z Łodzi Krakowa
Kielc i
Wizyta pastoralna
Bnskipi
Do na s byj
i metropolii ka- - uroczystości w
ków" na Klubu Wie- - nei SDowodowanei wisko p° zakończeniu
Ziem stety delegat drużyny-- hierar- - przełożonego nad stwa koncelebrowanego przez
prywat-nym
jednego
„zachodniaków"
Wrocławia
do
gę
24
W do
dr
zostanie ewen- - chii ks franciszkanów ks- - arcybpa
Donieważ re- - Paul ordynariusza pol- - scie 7 dostoj-lu- a
A diecezji rzjm-ka- t Mon-- skich przynależnych do tej ny gosc miał możność spotka- - piezeiuja t kustorii "(z wviatkiem dwóch ™a się z Kierem polskim a
dii gdzie i roze- - „aełnT!l1na vrła nie be c ńy c
gra Drzeznaczona dla ' przynależnych
podobnie autentyczni kjaviku skąd powróci przez łanej kanadyjskiej kustodii" fkieJ jak również P01'1?"""?]
zachodniacy biorąc pod Kopenhagę polskich Franciszkanów "j-- n wierujiu ' r " """
i u j v zwTacaiac sie do "ainej
i i i duszpasterstwo wśród Polonii llczneJ mi?dziezy i dzieci KnAMimałAI1 IrnlarCTWA IrannrU-icMo- l Snńlnv nhs Z"WO Śpiewającego Choru
" ralrtn-- r nnu-o- l loHnrtCtL--i Hnc
Leszek
prezes Kongresu Po-lonii
Kan Montrealu
znany swoich zamiłowań
otrzymał
współpracy
Komitecie Organizacyjnym
wiel
kie są pol- - jej o numiw u
o Jest jaką
Olimpijskich — COJO Chełmiński są
i pracę na dzi że Olimpiada montreal-koordynator- a
w or-- ska
eanizacn zawu
oraz
Tci™
""c
"wa
stwa
??° &
- poerrt w7V- - nx:Mi _ _i Aliędzynaroaową "" — --j —- -j-- -j usaL--n i
Kolarstwa
skiego ta
całotygodniową konferencję
w Montrealu w dniach cd 4
ktńrvch
I-- go
Fekao:
W lub
w drużynie ob-liczany
Mielca
w
h
w do
szereg nazwisk mło-dych
kolarzy
się
my soDie
kościół parafialny
festnplinw
zobaczenia boiskach widownią nieco-mias- t
Ouebec dziennei koście!
nadyiskiei Montrealu Dierwszeso
Zachodnich storalną zwierzchnika
przyjęc'a arcybpa polskich Gregcire
naprndv Gregoire duchcwnch polskich księży
juauv~—
pazazierniKa proboszczów
towarzyski amerykań- -
wszjscy Prowincji)
sportowej
wymienia
polskich przed
którymi zarjsowują
pasterskiej
ku
możliwości kolarstwie stodia której zawiązkiem działalności obecnym
wysokie] parane polsKie Montrealu polskiej jed-klasi- e
takimże zaczątek osobnej wielka nostki
samym poziomie polskiego
Igrzysk kolarstwa
rozpoczął szczeblu
dziedzinie będzie dalszym ogniwem
onmpiisKicn
fran- -
obejmie przyszłości
SukceSa k°lar' parnowpol-- etn-- Q iMl-A-uh mecezjacn
Federacją
Federacja
kościelnej
świadcząc
wszyscy jsanaay
Sezon odczytowy Instytutu Naukowego
ućiuiiciiuia ui vy „„i' ' i- - ! j
związku Polski iNauKowy przypuszczać mi- - " J- - u miuaiaow podbrzuszu ponurymi
We władzach Kanadzie wznawia mo stosunkowo późnego poda- - są psimi łokciach i
tej światowej instytucji zasla- - normalny nia do terminu twierdzą że z łabędzimi nogami i
da m dwóch z i zawiadamia we powyższego zostanie przypada tylko ku ogo- -
ipdeti d Michał Je
Rey--
au- -
nn7Vi-icpi-o
wtoreK anią on jaKo interesująca — l nem pouoKciowym
odbędzie się odczyt impreza kulturalna 7 Warstw --ipert cPkrp- - przez sze
generalnym" Federacji sali McConnell rokie koła polskiej
Bldg McGill Po- - cji montrealskiej
Inż Leszek Chełmiński po-- ' o godz wiecz
WTÓcił w tvcfi dniach 7
dróży 'do gdzie "eieKcję pt_ „rroDiemy Jednocześnie Polski Insty--
związku społeczne i roisce wauicowy (św 400
mi się i Metet mię- - 1 wieKU wygiosi niez interesujący wieczór po-dzynarodow-ymi
zawodami kr- - Kłoczowski święcony Kongresowi Nau-larski- mi
o dziekan Wydziału Nauk Spo- - kowców Polskich odbytemu
stwa szosowe i Z-duż- a! ocznych i Humanistycznych Montrealu
informuje on6 itatolickra Umwersytecie Podczjwie taną sukcesach jakie Lubelskim ora od-sc- y
zdobywajacm "W konuteta społe- - tworzone fragmenty celniej-złot- y
medal biegu szoso- - czno-religijn- ej szych referatów wygłoszo- -
wym na 100 km radością demii Nauk
— Daj ręcznik Krysiu tak go
trzeba przecierać i nie odkrywać za
Pani Lilko świeże prześcieradło
Kruk podszedł Witolda i dotknął je-go
ramienia szepnął:
— nie 'rilem jak się
wam '
Przeszli pokoju i zapalili papierosy
Z sypialni dochodził nich przyciszony
spokojny głos Hanki
— Masz dzielną — powiedział
Kruk
— Dla innych
— ty byś chciał żeby tylko dla ciebie
— Ty nic nie " rozumiesz Kruk
— Hm może i rozumiem
— W domu jest dziś znów awan-tura
ją nie obchodzi
— Poczekaj zamknę drzwi
— nic ją nie obchodzi tylko jej zawód
Żeby się' cłiciaż zainteresowała
— I tobą
— Dlaczego się tak na mnie patrzysz?
Czy ja mogę wymagać czy ja nie mam
prawa spodziewać się żeby moja żona
——
Co?
— Mówisz: prawo masz prawo spodzie-wasz
się się siebie dlacze-go
ona
— Mnie się zdaje że jest ktoś inny
— To jest najłatwiejsze
— Proponowałem jej żeby
pracę
——
Mówiłem żebyśmy może
— Do Polski?
— No a co?
— Ty?
— mi się!?
— Witold Witold
— No to byś zrobił na
— Czy ja' wiem? Przystosować się
— tyjej nie znasz Ty myślisz Han-ka
jest taka jak pani Lilka
— Nie nie r — To nie jest życie To jest udręka
— Try to make-th- e best oj
— Łatwo ci radzić ja z Hanką nie
mogę zrozumieć
— No to się rozejść '
— Co ja będę głowę zawracał Ja
o tym swoje zdanie ja mam pew-ne
podejrzenia
— Mnie się zdaje że ty patrzysz w nie-właściwym
cię Lilka idzie
Hanka Sanocka myła ręce Łazienka
Kruków była niewielka- - a farba na
łuszczyła saęwwielu miejscach
jakby dotknięta liszajem Plastykowa za-słona
prysznicu była naddarta i zmięta
Różoweściany-łazienk- i nacierały na Han-kę
wydawało się jej jakby --wszystko nagle
zaczęło się wokół niej i po raz
pierwszy uczuła niezrozumiałą wzrastają-cą
niej (chęć do ucieczki- -
— tożZl craefe I will crack — szepta-ła
nie czuła zimnego-strumien- ia na
rękach Dotknęła "mokrymi rękami: twarzy
'---
--_--- ~~--'
f ?
po biur
67 St
niedzielę 21 września br
pod wezw
Matki
w
o
podkreślił ks
P Gregoire w swoim
kazaniu stwierdzając iż
w
{™in
prowincji Jesr Kustodia polskich
młodego ciszkanów Kanadzie
swą działalnością
o"
kabaliści: łbami
odczytu
pierwszy
tarzym inteligen- -
University
czątek
Belgii cjentki jednego
Prof- - JeTzy
światowe
kolarze historii
Polskiej
widzisz
żonę
piekło
domem
widzisz!
Spytaj samego
olejna
zacieśniać
I
wody
ar-cyb- p
uu
w
—
j:
xx
8
nych na Kongresie
— I cannot Mm I will crazy
Albo on sobie pójdzie albo
Myślała: przemknąć się korytarzem
zbiec na dół do samochodu zapaso-wą
parę kluczy uciekać
— Oszalałam — powiedziała półgłosem
Wytarła ręce się wy
zapach
parzonej Weszła living
nie 1544 roku uro- -
— powinna nad dził Krakowie
niech pani od czasu czasu przecie-ra
i aspirynę có cztery godziny
— Tak tak — —
mój Boże jaka pani zmęczona kawy za-raz
nalewam
Witold podniósł się
— już jechać
kaWy'
7ntf
Pani
liszek brandy?
która wród
dalsze
stand
miała
wały
Alina
Krukowa filiżanki na
na karku
Myśmy chcieli państwa sie-bie
na Nowy Rok na Dobrze?
podała kawę
Nie wiem Podniosła do ust kie-liszek
brandy wypiła Oparła głowę
Bardzo prosimy naturalnie razem
Zofią
Co my pani winni pani
Hanko? do kieszeni po
portfel
Cóż znowu
Przecież lekarzowi musielibyśmy
pani ile?
Drugi kieliszek
ani więcej!
Stanowczo niech przyjdą
prosimy powiedziała
Taki obiad Zbierze się
trochę Będzie Stefański zagra na
harmonii zaprosić jednego
co dopiero Argentyny tak się
samotnie mieli jedną sty-pendystkę
Może pani ją
zna?
Jak się nazywa? spytała Brandy
rozgrzewała niedawne ten-sio- n
Zaraz
Doktor Janiakowa dodał Kruk
biochemik jej mąż też był Może pani
To ja wam dołożę jeszcze jednego
gościa powiedziałaHanka
Witold na widział jak się!
'zaczerwieniła Szarpnął nim głęboki
ostrza
Nie znam tej pani
znam innego
Ali-na
nasz dom zawsze otwarty zano-tuj
nazwisko
Arcybiskup powitał krajów osiedlenia
Grodzkiego laków Kanady
boszcza parafii nowego
Matki Boskiej elementu
sKiej powołanego stano- -
fcebranych
Wydawało
przepraszam
młodzieżowego przy parafii
Częstochowskiej
swym kazaniu arcybp Gre-goire
widać debrze
w
ksie--
Ks ks ży
pro- - m in do któ- -
pod wezw rzy ideo--
ego
na
na- -
ko- -
do
mecz
uwa- - Kon- -
oraz
moany sprawach
stadium) nowej
stanowi
nic
nie
się
'M B
jak zo- -
nio
do
W za
sta-nu
V (w
w --- ""
P
---- — """
po- -
—z
Świat potwór z był biesów czartów diabłów
i Jeden z oczyma z
liczbę ich psia na 10000 Ks Boho- - sierścią małpim
uu molec „n_ że jest "ich na ślepr—iami
z instytut waiezy iż Li ±0 na z
Oddział w na na
sezon na
in Polaków 197576 że górze
au września Dr przyjęty Łj-u- u u"""u iysiiv- -
k-i-pl
w
do- -
Liege A1A
Aka- -
bardzo
mam
mam
panią
Hanko
Pola-ka
Hanka
pełen
kocimi
prawej dziesięć ty- - Be- -
sięcy lewej W każdym wąchoc- - zie musiało ich być kim podczas uczty
jeśli nej dzień św Jakuba uka- -
zwazyc ze-- z tylko pa- -
przeby- -
wał religijne w tut row- - Ubalda) wyszło ty
w AA
III
mistrzo- -
torowe
na
zo- -
in
w
Z'
będzie
do
do
do
A
O
wrócili
co
A
it
ci
w
w
go
ja
Z
P
w
ra- - w
w
w
sięcy to skrom
nie licząc!
Ludzie widzieli diabła jako
postać realną osobę
nawet roślinę
przedmiot słowem obiekt
zmysłowy Jeden z uczni św
Hilarego kuszony był przez
diabła w postaci
grona zjawiał się jako
szklanka trzos duka-tów
nawet jako ogon krowi
(sekta
IV w) diabła w
ślinie św ukazał
się jako lew żmija
Czarty polskie nie
przejrzała się w lusterku w tak
wyszła do lecz
świeżo kawy do tu na rozmaitość
room'u można W
spaść ranem się w diabeł
go do
Proszę
stoliku
prosić
jesteśmy
panie
polski
spojrzał4
jednej
innym
ukazy- -
Poczuła
kolenia Polsce Umożliwia
to kierowanie
przygotowanych młodych
Szymona
prężnego
przede
zetknąć wiernymi
Warszawy
szczególnie
państwo
Wizytę
metropolitalnej diece-zji
należy uważać oficjalne
uznanie wobec wiernych
faktycznego związanego
międzynarodowe]
jen°menie duszpasterskiej
tonomicznej Fran-ciszkańskiej
chownego
wszelkiego prawdopodobien- - Było bez
średniowieczny arcystraszliwy
płomiennymi błyszczącymi demonów byczymi nozdrzami
teologów określił obrośniętym
bilionów pyskiem
oblicza
olimpijskimi prz}i"otowaniami Najskromniejsi
odczytowy każdego stopach
śmiertelnika podwiniętym
upatowi
Engineering
przyjemnością
osiągnelitfoU
odwdzięczyć
wytłumaczenie
Nierozsądne
moimmiejscu?
ścianach
według
za-płacić
strony cysterskiemu Mikołajowi
klasztorze
doprawdy wyprawio- - mnóstwo nieprzeliczone
egzorcysty
zapowiada
przewodni- -
Naprawdę
przerwała
demonów
zwierzę
winnego
heretycka
przedpokoju rafinowanych postaciach
narzekać
powiedziała:
Gorączka
powtarzała
Powinniśmy
zał się w 1461 r okro-pny
w postaci czarnego vMu-rzyn- a
litanię imion
przezwisk epitetów miał w
Polsce ów duch nieczysty
Więc generalia diabeł sza-tan
bies czart demon lucy-pe- r
napaśnik kusiciel poku-sa
kaduk gniewnik kusy
więc imiona własne sło-wiańskie
i obce jak: Farel
Orkiusz Opses Loheli Lata-wiec
Chejdasz Koffel Roz-wód
Smolka
Heli Kozyra Gajda
Ruszaj Pożar Strojnat Bież
Dymek Rozbój Bierka Wi-cher
Szczebiot Odmieniec
Fantazma Wilkołak Węsad
Dyngus albo Kiczka Fugas
diablice: Dziewanna Marza-n- a
Wenda Jędza Ossoria
Chorzyca Merkana
w
przy- - wykonują one reguły prace
najgorzej płatne k Kongresu Kobiet zwołanego wręcz wygląda
— Napiję się kawy — Han- - „„„„„„ „:„„„ii„ „-- n: „minM „ a™™'
wnZ l C sytuację kobiet i dzieci w ce Łacińskiej 2000 dziewcząt
J vtl 0o'0i Ameryce Spośród i chłopców 15 rok życia osią-- minut cię —ą Hanko kie-- „1„58 1"rntttkmoiWmet„t 5 „„„ "te-„- gapznal„ed™wie coidi„rugpiewdwziecwko
—
postawiła
Poprawiła włosy
— do
obiad —
Hance
— — i o
fotel
— z
—
— Kruk sięgnął
— — uśmiechnęła się
—
naprawdę
— brandy! — powie-działa
— I słowa
—
— Alina — Wi-toldzie!
—
ludzi
chcemy
z i tu
ach i będziemy
z Polski
— —
ją rozluźniała
— Joasia
— — —
tu
ją spotkała?
—
—
nią
krót-ki
kurcz dotknięcie
i v — — powiedziała —
ale stypedystę ' ?
— — powiedziała
— Jan
Po- -
i
—
się
jako
ojców
grzbietem
piersi z
a
sidze
I
względ-nie!
a i
miodu
Massalianie
z wypluwali
Antoniemu
wprawdzie
i
wybranych
potrzebują
Częstochow- -
wszystkim bezpośred
pastoralną ordyna-riusza
powstaniem normalizacja
ich
wiadomości
odbywający- -
diabeł
Nieskończoną
Harab-Myśli-wie- c
Kobiety Ameryce łacińskiej
Publikacje poświęcone
gotowaniom do światowego
Tragicznie
powiedziała L!„„„io
tPlęJltv IZtS
Zr)Zf Łacińskiej
odpowiedźna
przyjemnością- -
liku
&r AWllblillkM pianiu ficty wawm wvivs ju
ma tylko niewiele ponad 13 niedożywienie
proc tego dwie piąte za- - Olbrzymie zaniedbania ist- -
trudnionych jest w charakte- - nieją również w dziedzinie
rze służby domowej Nawet w światy Nawet w tych krajach
tak stosunkowo wysoko rozwi- - powszechnego nauczania tyl--
niętym kraju jakim jest Ar-- ko połowie uczniów udaje się
gentyna gdzie kobiety stano- - które wprowadziły obowiązek
wią 30 proc zatrudnionych ukończyć szkołę podstawową
ii tr
z
z
i
z
z
z
i
i
i
—
—
z
uj tj łj
z
o- -
—
tn--
j mwAAwAAnKmwA tt? LHBHiHBMŁQsHZMP9HHpfliLi
Pomniic Sir Issaak B rocka bohatera walk w 1812 roku
r ' ' ' {Canadian Government Office of Tourism Photo)
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 30, 1975 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1975-09-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000625 |
Description
| Title | 000637 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | crs---' -- r- -t- -'w- ( 1 mi Nr W ZWIĄZKOWIEC -wtortk 30 wrirfnia 1975 tv Sfr7 agflUfliffliiittBMflijfl WIADOMOŚCI MONTREALSKIE Nouyelles de Montreal — Montreal News Biuro redakcji administracji: 4617 Park Ave Montreal Que H2V 4E4 Tel 288-195- 3 Przyjmuje prenumeraty i ogłoszenia Załatwia sprawy redakcyjne 5fW Wfk xwe ywry&i BWW™fflgwQgSftggS Montrealski Komitet przyjmuje polskich piłkarzy Montrealski Komitet Przy-jęcia Polskich Zawodników (olimpijskich) ma znów pełne ręce robcty w związku z przy-byciem polskiej reprezentacji piłki ręcznej Polska drużyna składająca się z 13 zawodni-ków w ramach zawodów „Montreal 75" spotka się z re-prezentacjami: USA Japonii ZSRR Kanady i Danii "Rozgrywki rozpoczęły się 26 września a skończą się dnia 2 października br Odby-wają się w trzech miastach: Montrealu Quebecu i Sher-brook- e Komitet Przyjęcia Polskich Zawodników (olimpijskich) rozesła) 23 września br kilka-set komunikatów zawierają-cych informację i dokładny program zawodów między-państwowych 'kierując je do polonijnych organizacji i sto-warzyszeń oraz członków Ko-mitetu Przyjęcia i osób zain-teresowanych Należy przypu-szczać w ten zawody któ-re rozegra polska drużyna będą obstawione nalezj tą licz-bą polonijnych kibiców jak to miało na przykład miejsce na meczach -- piłki nożnej iY siat-kówki Komitet Przyjęcia Polskich Zawodników poza stałą pomo-cą interwencjami informa-cjami organizowaniem w wol-nym czasie zwiedzania mia-sta i krótkich wycieczek urzą-dził również tj m razem skro-mne spotkanie sportowców z Pclski z członkami Komitetu Które odbyło się w ub wto-rek 23 września wieczorem w udzielonej gościnnie sali rekreacyjnej schroniska In-stytutu Dobroczynności Sportowcy z Polski stawili się niemal w komplecie Nie-mal bo z wyjątkiem lekarza zespołu "który troszcząc się' o zdrowie członków reprezenta-cji sam zachorował co okre-ślono w kiepskiej interpreta-cji że „nosił wilk razy kil ai i że Danuta Mostwin $&$(X&&iGG&Ki&i£$$&&Ą MJiiMpillIPaMlllM ka" Ktoś wreszcie musi się znaleźć w lazarecie Najlepiej medyk Reszta towarzyszy o-bolai- ego eskulapa śmigła i zdrowa jak rydze zjawiła się w ordynku w zgrabnie skro-jonych ze sznytem sporto-wym szaro-popielatyc- h „dres-sach- " Na czele grupy jej kierow-nik mgr Kazimierz Przyłucki i jak głosi przypadkiem wrę-czona nam wizytówka z nie-mieckim tekstem — „Vice-preasiden- t" a więc wiceprze-wodniczący Polskiego Związ-ku Piłki Ręcznej (na wizytów-ce — Polnischer Handball-Bund- ) Jeździ się po świecie więc karty wizytowe są w róż-njc- h jęzjkach Obok dwóch trenerów jeden nasz vis-a-v- is sąsiad przy stole p J Czer-wiński doskonale poinformo-wany o wszystkich sukcesach (i klęskach) polskich na za-granicznych boiskach szosach i torach Dzielnie dotrzymy-wali mu pola nasi „wszech-wiedzący" — inż Leszek Cheł-miński który WTÓcił niedaw-no z mistrzostw kolarskich w Belgii i p F Andrzejkowicz znający wyniki sportowe nie gorzej od pacierza Rozmowa w tym kącie nie była wiec nudna Dla urozmaicenia wie SŁOWNIKI-SAMOUCZ- KI Do nauki języków: polskiego an- gielskiego francuskiego w los kiego hiszpańskiego oraz nie-mieckiego w wielkim wyborze po dawnych niskich cenach (jak każdemu wiadomo — wszystko podrożało) polecamy do natych-miastowej dostawy Cenniki słowników i innych ksią-żek (z cenami) każdemu darmo NEW CITIZENS SERVICE RE CD PO Box 844 Słałion "B" Montreal H3B 3K5 Que„ Canada 77-7- 9 i_ri"ini"fnjfi """'("U'1'" "T-tJilillllll- lli k wzbroniony Litteraire Paris Córka Kruków starsza od Zdzisi ale od niej niższa bardziej krępa i z urody po- dobna do ojca weszła do pokoju uśmiech-nęła się do Hanki Witolda — Dawałam mu godzinę temu tro-chę wypił — powiedziała — ale teraz nie chciał Alina prędko głowę córki szepnęła: — Ona tak mi pomaga pot—gadaSmiaydaj Witek — zapraszał Kruk — — Idź idź ja tu sobie zaczekam — iWidział jak Hanka odchodziła z Aliną ' fjak Kruk niespokojnie nimi spoglądał --- Idź ja tu sobie poczytam — Usiadł podniósł z podłogi gazetę i nałożył olcula-- 0 kąta pokoju wyskoczył nagle mały -- £2arny ikot i mrucząc wdrapał mu się Ikolana Sanocki uśmiechnął się podrapał kota uchem ale nagle przypomniał so-bie że ile razy proponował Hance ażeby wzięli do domu kota czy psa odmawiała Strącił kota z kolan wstał i zaczął chodzić pó'-pokoj- u Przez otwarte drzwi słyszał ich irozmowę zą sypialni — Ile ma teraz lat pani Lilko? — [jpytała Hanka 3 — Skończył dziesięć %& Maciuś leżał ich [szerokim łóżku- - Spał -- Był to jednak sen płytki niespokojny Hanka pochylając się -- lfctd dzieckiem natychmiast zanim jeszcze 'zbadała puls bardzo wysoką ' — Chciałabym zobaczyć gardło' — po-wiedzi-ała (' — Jan — szepnęła Alina patrzyła nie-spokojnie to nadzieckoto Hankę — przysuń nam lampę - Czy 'można by Maciusia unieść tro-chę wyżej poduszkach? Synku synku otwórz buzię Sanocki słyszał przez otwarte drzwi głos 'żony i znów' ogarnęły go skrupuły żeano-i- e jednak sądzr ją zbyt surowo Ale ona Jest zupełnie inna dla ludzi —-'myś-lał — A więc dlaczego zachowuje się tak oschle tvr stosunku do mnie? Bo jej nie znają — 'dopowiadał sam sobie — To jest wszyst-Jc- o jej -- zawodowa j)erorman~cef ~:Juz pani -- pomagam — mówił Kruk czoru prezes Komitetu p Franciszek Krakowski wygło-sił przemówienie mówiąc wszystkim co z takiej okazji jest do powiedzenia Podkre-ślił jednakże wielkie zainte-resowanie Polaków ich ra-dość i dumę z sukcesów pol-skich sportowców którzy na równi z innymi wydarzeniami natury kulturalnej podnoszą ducha Polonii rozgłaszając imię polskie w najlepszym znaczeniu z najlepszym sku-tkiem Sekundował mu orga-nizator tego wieczoru red Ta-deusz Sypniewski który wy-deptał już wszystkie możliwe ścieżki w zawiłjch i krętych labiryntach „pałacu olimpij-skiego" i jego niezliczonych biur i sekretariatów a ma-ratońską wytrwałość zyskał sobie tytuł „polskiego atta-che" Listę mówców zamknął lapidarnie kierownik drużyny mgr K Przyłucki który pobił swych przedmówców rekor-dową krótkością i zwięzłością przemówienia wTeczywszy przy tym tradycyjnie propor-czyk i oznaki Związku Piłki Ręcznej Wieczór zakończył się krót-kimi wypowiedziami kierow-nictwa i kilku zawodników nagranych na taśmie celem przekazania ich telefonicznie do wielkich pism sportowych w Polsce już następnego ran-ka Andrzej Szymczak „super-bramkarz- " typowany przez międzynarodową prasę spor-- OUTREMONT — dom odnowiony 2 pokoje wynajęcia dla samot-nych lub małżeństwo dzieci Telefon: 272-042- 2 TADEUSZ KONBRAT ba lim ADWOKAT T dawn Warszawa Kopernika 11 60 St Jacques O Montreal wieczorami Tel 842-550- 4 Tel 584-453- 2 LTiir1 iiiiiiii!_iir JA ZA WODA TY ZA WODA Jj?$iS Przedruk Copyright: Institute S A R L — i i to pogładziła £ i za Z na za A on w sypialni rodziców -- na 'i wyczuła go-rączkę na na u o i za do bej 24 — Oprzyj się-- o mnie synu Czy ma pani dosyć światła? — Mam latarkę panie Janie dziękuję o tak jest dobrze Witold powstrzymując się zawracając zdecydował się jednak podejść do otwaT-tyc- h drzwi sypialni — Może ja coś mógłbym pomóc? — spy-tał Nikt mu jednak nie odpowiedział — Pani Hanko moja droga — szepta-ła Krukowa — ja się tak boję czy to cza-sem nie dyfteryt? — Ale chyba był szczepiony na dyfteryt? — Był był naturalnie — Nie to jest angina Maciuś uniósł powieki i spojrzał półprzy-tomnie' jego pucułowate policzki były roz-palone — Otwórz jeszcze buzię Maciusiu — mówiła Hanka Przyświecała sobie latarką i badając gardło chłopca mówiła: — 0-brzękn-ięte duże migdały -- punkcikowate białe naloty na obu migdałkach No już niech go pan''położy To angina daje taką wysoką-gorączk- ę Niech się państwo nie martwią Zaraz zbadamy serduszko i płu-ca i zaraz coś na tę gorączkę poradzimy — Krysiu — powiedziała — zmocz ręcznik w letniej -- wodzie dobrze go' wyciśnij i przynieś tu — Wyciągnęła z torby strzy-- ' kawkę — Czy Maciuś jest uczulony na pe-nicylinę? Nie? Nic -- państwu doktor nie mówił? Dawał mu kiedyś penicylinę? zawołała Alina Ma-ciuś — Krysiu — — czy wtedy w zeszłym roku dostał "penicy-llinę- ? ' ' — Tak — powiedziała Krysia — ja' pa-miętam" wtedy miał też takie chore migda-ły Co z tym zrobić proszę pani? — po-dała Hance ręcznik — Trzeba gobędzie przecierać całe cia-ło przecierając obniżymy trochę gorączkę — A widzisz — powiedział Kruk Hanka pochyliła się nad dzieckiem: Maciusiu wolno te-raz — — powiedziała — ci zrobię "zastrzyk Nici nie będzie bo--ła- ło iChłopiec otworzył oczy i jęknął — Ja potrzymam pani Hanko — po-wiedział Kruk" Ale Hanka już odrzuciła kociPrzekrcciła chłopca na bok i szybkim lefckiin-TUchenj- - wbiła i 'wyciągnęła- - igłę tową jako genialny zawodnik pcdodbnie jak to miało miej- - sce ze Skorkiem w drużynie siatkówki zapewnił dzienni-karzy że wyjazd jest przy-jemny nowy kontynent cie-kawy a ich celem jest zado-wolić swoich sympatyków i niezliczone rzesze kibiców Wszyscy bez wyjątku podkre-ślają uczynność i niezbęd-ność montrealskiego Komite-tu Przyjęcia dziękując za do-znaną serdeczność i opiekę W zakończeniu wieczoru uplanowano jeszcze jedno przyjęcie dla miłych sympa-tycznych i niezwykle wyso-kich gości (najwyższy około 196 cm wzrostu) zapraszając ich na następny wieczór do kilku prywatnych rodzinnych domów a tz: „zachodnia- - zebranie - wizvta kustoszu nabozen które tylko kustodia lejno odbywa się w domu z człon-ków Klubu Z grubsza nali-czaliśmy 8 z Poznania Zabrza Szczecina i Gdańska Prawdo- - Inż Chełmiński obecny Que w ze i żyłki za-proszenie w również z Amator odbywa NOWY cennikU obowiązuje od PAŹDZIERNIKA Zgłoszenia BEZPŁATNY EGZEMPLARZ kierować do RICHMOND TORONTO TEL 363-770- 7 Dealera przeciętny wiek zawodni-ków obecnej na circa lat Resz-ta jest z Łodzi Krakowa Kielc i Wizyta pastoralna Bnskipi Do na s byj i metropolii ka- - uroczystości w ków" na Klubu Wie- - nei SDowodowanei wisko p° zakończeniu Ziem stety delegat drużyny-- hierar- - przełożonego nad stwa koncelebrowanego przez prywat-nym jednego „zachodniaków" Wrocławia do gę 24 W do dr zostanie ewen- - chii ks franciszkanów ks- - arcybpa Donieważ re- - Paul ordynariusza pol- - scie 7 dostoj-lu- a A diecezji rzjm-ka- t Mon-- skich przynależnych do tej ny gosc miał możność spotka- - piezeiuja t kustorii "(z wviatkiem dwóch ™a się z Kierem polskim a dii gdzie i roze- - „aełnT!l1na vrła nie be c ńy c gra Drzeznaczona dla ' przynależnych podobnie autentyczni kjaviku skąd powróci przez łanej kanadyjskiej kustodii" fkieJ jak również P01'1?"""?] zachodniacy biorąc pod Kopenhagę polskich Franciszkanów "j-- n wierujiu ' r " """ i u j v zwTacaiac sie do "ainej i i i duszpasterstwo wśród Polonii llczneJ mi?dziezy i dzieci KnAMimałAI1 IrnlarCTWA IrannrU-icMo- l Snńlnv nhs Z"WO Śpiewającego Choru " ralrtn-- r nnu-o- l loHnrtCtL--i Hnc Leszek prezes Kongresu Po-lonii Kan Montrealu znany swoich zamiłowań otrzymał współpracy Komitecie Organizacyjnym wiel kie są pol- - jej o numiw u o Jest jaką Olimpijskich — COJO Chełmiński są i pracę na dzi że Olimpiada montreal-koordynator- a w or-- ska eanizacn zawu oraz Tci™ ""c "wa stwa ??° & - poerrt w7V- - nx:Mi _ _i Aliędzynaroaową "" — --j —- -j-- -j usaL--n i Kolarstwa skiego ta całotygodniową konferencję w Montrealu w dniach cd 4 ktńrvch I-- go Fekao: W lub w drużynie ob-liczany Mielca w h w do szereg nazwisk mło-dych kolarzy się my soDie kościół parafialny festnplinw zobaczenia boiskach widownią nieco-mias- t Ouebec dziennei koście! nadyiskiei Montrealu Dierwszeso Zachodnich storalną zwierzchnika przyjęc'a arcybpa polskich Gregcire naprndv Gregoire duchcwnch polskich księży juauv~— pazazierniKa proboszczów towarzyski amerykań- - wszjscy Prowincji) sportowej wymienia polskich przed którymi zarjsowują pasterskiej ku możliwości kolarstwie stodia której zawiązkiem działalności obecnym wysokie] parane polsKie Montrealu polskiej jed-klasi- e takimże zaczątek osobnej wielka nostki samym poziomie polskiego Igrzysk kolarstwa rozpoczął szczeblu dziedzinie będzie dalszym ogniwem onmpiisKicn fran- - obejmie przyszłości SukceSa k°lar' parnowpol-- etn-- Q iMl-A-uh mecezjacn Federacją Federacja kościelnej świadcząc wszyscy jsanaay Sezon odczytowy Instytutu Naukowego ućiuiiciiuia ui vy „„i' ' i- - ! j związku Polski iNauKowy przypuszczać mi- - " J- - u miuaiaow podbrzuszu ponurymi We władzach Kanadzie wznawia mo stosunkowo późnego poda- - są psimi łokciach i tej światowej instytucji zasla- - normalny nia do terminu twierdzą że z łabędzimi nogami i da m dwóch z i zawiadamia we powyższego zostanie przypada tylko ku ogo- - ipdeti d Michał Je Rey-- au- - nn7Vi-icpi-o wtoreK anią on jaKo interesująca — l nem pouoKciowym odbędzie się odczyt impreza kulturalna 7 Warstw --ipert cPkrp- - przez sze generalnym" Federacji sali McConnell rokie koła polskiej Bldg McGill Po- - cji montrealskiej Inż Leszek Chełmiński po-- ' o godz wiecz WTÓcił w tvcfi dniach 7 dróży 'do gdzie "eieKcję pt_ „rroDiemy Jednocześnie Polski Insty-- związku społeczne i roisce wauicowy (św 400 mi się i Metet mię- - 1 wieKU wygiosi niez interesujący wieczór po-dzynarodow-ymi zawodami kr- - Kłoczowski święcony Kongresowi Nau-larski- mi o dziekan Wydziału Nauk Spo- - kowców Polskich odbytemu stwa szosowe i Z-duż- a! ocznych i Humanistycznych Montrealu informuje on6 itatolickra Umwersytecie Podczjwie taną sukcesach jakie Lubelskim ora od-sc- y zdobywajacm "W konuteta społe- - tworzone fragmenty celniej-złot- y medal biegu szoso- - czno-religijn- ej szych referatów wygłoszo- - wym na 100 km radością demii Nauk — Daj ręcznik Krysiu tak go trzeba przecierać i nie odkrywać za Pani Lilko świeże prześcieradło Kruk podszedł Witolda i dotknął je-go ramienia szepnął: — nie 'rilem jak się wam ' Przeszli pokoju i zapalili papierosy Z sypialni dochodził nich przyciszony spokojny głos Hanki — Masz dzielną — powiedział Kruk — Dla innych — ty byś chciał żeby tylko dla ciebie — Ty nic nie " rozumiesz Kruk — Hm może i rozumiem — W domu jest dziś znów awan-tura ją nie obchodzi — Poczekaj zamknę drzwi — nic ją nie obchodzi tylko jej zawód Żeby się' cłiciaż zainteresowała — I tobą — Dlaczego się tak na mnie patrzysz? Czy ja mogę wymagać czy ja nie mam prawa spodziewać się żeby moja żona —— Co? — Mówisz: prawo masz prawo spodzie-wasz się się siebie dlacze-go ona — Mnie się zdaje że jest ktoś inny — To jest najłatwiejsze — Proponowałem jej żeby pracę —— Mówiłem żebyśmy może — Do Polski? — No a co? — Ty? — mi się!? — Witold Witold — No to byś zrobił na — Czy ja' wiem? Przystosować się — tyjej nie znasz Ty myślisz Han-ka jest taka jak pani Lilka — Nie nie r — To nie jest życie To jest udręka — Try to make-th- e best oj — Łatwo ci radzić ja z Hanką nie mogę zrozumieć — No to się rozejść ' — Co ja będę głowę zawracał Ja o tym swoje zdanie ja mam pew-ne podejrzenia — Mnie się zdaje że ty patrzysz w nie-właściwym cię Lilka idzie Hanka Sanocka myła ręce Łazienka Kruków była niewielka- - a farba na łuszczyła saęwwielu miejscach jakby dotknięta liszajem Plastykowa za-słona prysznicu była naddarta i zmięta Różoweściany-łazienk- i nacierały na Han-kę wydawało się jej jakby --wszystko nagle zaczęło się wokół niej i po raz pierwszy uczuła niezrozumiałą wzrastają-cą niej (chęć do ucieczki- - — tożZl craefe I will crack — szepta-ła nie czuła zimnego-strumien- ia na rękach Dotknęła "mokrymi rękami: twarzy '--- --_--- ~~--' f ? po biur 67 St niedzielę 21 września br pod wezw Matki w o podkreślił ks P Gregoire w swoim kazaniu stwierdzając iż w {™in prowincji Jesr Kustodia polskich młodego ciszkanów Kanadzie swą działalnością o" kabaliści: łbami odczytu pierwszy tarzym inteligen- - University czątek Belgii cjentki jednego Prof- - JeTzy światowe kolarze historii Polskiej widzisz żonę piekło domem widzisz! Spytaj samego olejna zacieśniać I wody ar-cyb- p uu w — j: xx 8 nych na Kongresie — I cannot Mm I will crazy Albo on sobie pójdzie albo Myślała: przemknąć się korytarzem zbiec na dół do samochodu zapaso-wą parę kluczy uciekać — Oszalałam — powiedziała półgłosem Wytarła ręce się wy zapach parzonej Weszła living nie 1544 roku uro- - — powinna nad dził Krakowie niech pani od czasu czasu przecie-ra i aspirynę có cztery godziny — Tak tak — — mój Boże jaka pani zmęczona kawy za-raz nalewam Witold podniósł się — już jechać kaWy' 7ntf Pani liszek brandy? która wród dalsze stand miała wały Alina Krukowa filiżanki na na karku Myśmy chcieli państwa sie-bie na Nowy Rok na Dobrze? podała kawę Nie wiem Podniosła do ust kie-liszek brandy wypiła Oparła głowę Bardzo prosimy naturalnie razem Zofią Co my pani winni pani Hanko? do kieszeni po portfel Cóż znowu Przecież lekarzowi musielibyśmy pani ile? Drugi kieliszek ani więcej! Stanowczo niech przyjdą prosimy powiedziała Taki obiad Zbierze się trochę Będzie Stefański zagra na harmonii zaprosić jednego co dopiero Argentyny tak się samotnie mieli jedną sty-pendystkę Może pani ją zna? Jak się nazywa? spytała Brandy rozgrzewała niedawne ten-sio- n Zaraz Doktor Janiakowa dodał Kruk biochemik jej mąż też był Może pani To ja wam dołożę jeszcze jednego gościa powiedziałaHanka Witold na widział jak się! 'zaczerwieniła Szarpnął nim głęboki ostrza Nie znam tej pani znam innego Ali-na nasz dom zawsze otwarty zano-tuj nazwisko Arcybiskup powitał krajów osiedlenia Grodzkiego laków Kanady boszcza parafii nowego Matki Boskiej elementu sKiej powołanego stano- - fcebranych Wydawało przepraszam młodzieżowego przy parafii Częstochowskiej swym kazaniu arcybp Gre-goire widać debrze w ksie-- Ks ks ży pro- - m in do któ- - pod wezw rzy ideo-- ego na na- - ko- - do mecz uwa- - Kon- - oraz moany sprawach stadium) nowej stanowi nic nie się 'M B jak zo- - nio do W za sta-nu V (w w --- "" P ---- — """ po- - —z Świat potwór z był biesów czartów diabłów i Jeden z oczyma z liczbę ich psia na 10000 Ks Boho- - sierścią małpim uu molec „n_ że jest "ich na ślepr—iami z instytut waiezy iż Li ±0 na z Oddział w na na sezon na in Polaków 197576 że górze au września Dr przyjęty Łj-u- u u"""u iysiiv- - k-i-pl w do- - Liege A1A Aka- - bardzo mam mam panią Hanko Pola-ka Hanka pełen kocimi prawej dziesięć ty- - Be- - sięcy lewej W każdym wąchoc- - zie musiało ich być kim podczas uczty jeśli nej dzień św Jakuba uka- - zwazyc ze-- z tylko pa- - przeby- - wał religijne w tut row- - Ubalda) wyszło ty w AA III mistrzo- - torowe na zo- - in w Z' będzie do do do A O wrócili co A it ci w w go ja Z P w ra- - w w w sięcy to skrom nie licząc! Ludzie widzieli diabła jako postać realną osobę nawet roślinę przedmiot słowem obiekt zmysłowy Jeden z uczni św Hilarego kuszony był przez diabła w postaci grona zjawiał się jako szklanka trzos duka-tów nawet jako ogon krowi (sekta IV w) diabła w ślinie św ukazał się jako lew żmija Czarty polskie nie przejrzała się w lusterku w tak wyszła do lecz świeżo kawy do tu na rozmaitość room'u można W spaść ranem się w diabeł go do Proszę stoliku prosić jesteśmy panie polski spojrzał4 jednej innym ukazy- - Poczuła kolenia Polsce Umożliwia to kierowanie przygotowanych młodych Szymona prężnego przede zetknąć wiernymi Warszawy szczególnie państwo Wizytę metropolitalnej diece-zji należy uważać oficjalne uznanie wobec wiernych faktycznego związanego międzynarodowe] jen°menie duszpasterskiej tonomicznej Fran-ciszkańskiej chownego wszelkiego prawdopodobien- - Było bez średniowieczny arcystraszliwy płomiennymi błyszczącymi demonów byczymi nozdrzami teologów określił obrośniętym bilionów pyskiem oblicza olimpijskimi prz}i"otowaniami Najskromniejsi odczytowy każdego stopach śmiertelnika podwiniętym upatowi Engineering przyjemnością osiągnelitfoU odwdzięczyć wytłumaczenie Nierozsądne moimmiejscu? ścianach według za-płacić strony cysterskiemu Mikołajowi klasztorze doprawdy wyprawio- - mnóstwo nieprzeliczone egzorcysty zapowiada przewodni- - Naprawdę przerwała demonów zwierzę winnego heretycka przedpokoju rafinowanych postaciach narzekać powiedziała: Gorączka powtarzała Powinniśmy zał się w 1461 r okro-pny w postaci czarnego vMu-rzyn- a litanię imion przezwisk epitetów miał w Polsce ów duch nieczysty Więc generalia diabeł sza-tan bies czart demon lucy-pe- r napaśnik kusiciel poku-sa kaduk gniewnik kusy więc imiona własne sło-wiańskie i obce jak: Farel Orkiusz Opses Loheli Lata-wiec Chejdasz Koffel Roz-wód Smolka Heli Kozyra Gajda Ruszaj Pożar Strojnat Bież Dymek Rozbój Bierka Wi-cher Szczebiot Odmieniec Fantazma Wilkołak Węsad Dyngus albo Kiczka Fugas diablice: Dziewanna Marza-n- a Wenda Jędza Ossoria Chorzyca Merkana w przy- - wykonują one reguły prace najgorzej płatne k Kongresu Kobiet zwołanego wręcz wygląda — Napiję się kawy — Han- - „„„„„„ „:„„„ii„ „-- n: „minM „ a™™' wnZ l C sytuację kobiet i dzieci w ce Łacińskiej 2000 dziewcząt J vtl 0o'0i Ameryce Spośród i chłopców 15 rok życia osią-- minut cię —ą Hanko kie-- „1„58 1"rntttkmoiWmet„t 5 „„„ "te-„- gapznal„ed™wie coidi„rugpiewdwziecwko — postawiła Poprawiła włosy — do obiad — Hance — — i o fotel — z — — Kruk sięgnął — — uśmiechnęła się — naprawdę — brandy! — powie-działa — I słowa — — Alina — Wi-toldzie! — ludzi chcemy z i tu ach i będziemy z Polski — — ją rozluźniała — Joasia — — — tu ją spotkała? — — nią krót-ki kurcz dotknięcie i v — — powiedziała — ale stypedystę ' ? — — powiedziała — Jan Po- - i — się jako ojców grzbietem piersi z a sidze I względ-nie! a i miodu Massalianie z wypluwali Antoniemu wprawdzie i wybranych potrzebują Częstochow- - wszystkim bezpośred pastoralną ordyna-riusza powstaniem normalizacja ich wiadomości odbywający- - diabeł Nieskończoną Harab-Myśli-wie- c Kobiety Ameryce łacińskiej Publikacje poświęcone gotowaniom do światowego Tragicznie powiedziała L!„„„io tPlęJltv IZtS Zr)Zf Łacińskiej odpowiedźna przyjemnością- - liku &r AWllblillkM pianiu ficty wawm wvivs ju ma tylko niewiele ponad 13 niedożywienie proc tego dwie piąte za- - Olbrzymie zaniedbania ist- - trudnionych jest w charakte- - nieją również w dziedzinie rze służby domowej Nawet w światy Nawet w tych krajach tak stosunkowo wysoko rozwi- - powszechnego nauczania tyl-- niętym kraju jakim jest Ar-- ko połowie uczniów udaje się gentyna gdzie kobiety stano- - które wprowadziły obowiązek wią 30 proc zatrudnionych ukończyć szkołę podstawową ii tr z z i z z z i i i — — z uj tj łj z o- - — tn-- j mwAAwAAnKmwA tt? LHBHiHBMŁQsHZMP9HHpfliLi Pomniic Sir Issaak B rocka bohatera walk w 1812 roku r ' ' ' {Canadian Government Office of Tourism Photo) |
Tags
Comments
Post a Comment for 000637
