000257a |
Previous | 2 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
sasw
?
':®B®Mmm "-
-
ii }
vi-- 'u
fi5gci
ł Tfe
STRr 2 "2W!Ą2K0W!SC" LiHEĆUULY) tobsta 16 — 19S6 rLi 37_ W
"Związkowiec" (The Alliancer)
Prlnted for eyerjr Wedn3day and Saturday by
POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED
Orsan Związku Polakfrw w Kmidrie wydawany prxs
Dyrekcje Prasową: M WoUilk przewodniczący S Leszczyński aeltr
Edłtor-ln-Chl- el (Redaktor Naczelny) — B Heydenkorn
General Manager (Kierownik Wydawnictwa) — ST Konopka'
Prifltłng Manager (Kierownik Drukarni) — K J Mazur klewlei
PRENUMERATA
Roczna w KtnarW $600W stanach Zjednoaonyeli
Półroczna $3 50 i innych krajach 8700
Kwartalni $2 00 1 Pojedynczy numer 10
1475 Quen Sfreet Wił Tel 531-249- 1 531-249- 2 Toronłe Onł
Aathorized tJ teeond claai mail by ' and for payment
LEPIEJ PÓŹNO NIŻ MIODY
: - Zmiany w ustawie imigracyjnej po za drobnymi poprawkami
zapowiadano od 1960 r
Należałoby właściwie dodać że zmian domagano się chyba
podczas każdej sesji parlamentarnej Posłowie opozycyjni ostro
krytykowali szereg postanowień tej ustawy z której dumni byli
liberałowie
Pani Fairclough gdy zasiadała na ławach opozycyjnych nie
szczędziła cierpkich uwag pos Pickersgillowi ówczesnemu mini-strowi
imigracji i obywatelstwa Ale gdy w kilka lat później objęła
po nim — w rządzie konserwatywnym — tekę ministra imigracji
l obywatelstwa — zapomniała o krytyce ustawy imigracyjnej
Ograniczyła się do przeprowadzenia kilku poprawek posiadają-cych
zresztą duże znaczenie ale zasadnicze postanowienia pozo-stały
bez zmian
Zapowiadała kilkakrotnie generalną rewizję ustawy która
byłaby równoznaczna z przedłożeniem nowego projektu ale skoń-czyło
się na zapowiedziach Jej konserwatywny następca Richard
Bell nie miał nawet wiele czasu by zapoznać się z problemami
resortu
Po zwycięstwie liberałów w 1963 r ministerstwo imigracji
objął po raz pierwszy minister pochodzący z prowincji Quebec
a mianowicie Guy Fawcau Ale powszechnie było wiadomo iż
nic pozostanie długo na tym stanowisku Istotnie niebawem na-stępcą
jego został Rcnć Tremblay Ale i on wkrótce ustąpił
Na czele ministerstwa stanął John Nicholson uchodzący za
jednego z najlepszych administratorów Potwierdził on jedynie
rozpowszechniony pogląd że Ministerstwo Imigracji i Obywatel-stwa
jest najbardziej niewdzięcznym resortem
Przy następnej kolejnej reorganizacji rządu — w następstwie
wyborów z listopada 1965 r — min Nicholson objął Ministerstwo
Pracv a ieco mieisec zajął pos Jean Marchand nowa gwiazda
ńa horyzoncie politycznym z Qucbecu Jednocześnie podano do
wiadomości że resort ten ulegnie przeDuaowie rowsianie wia&ui-wl- e
nowe a mianowicie Ministerstwo Zasobów Ludzkich w którym
znajdować się będzie departament imigracji
' żaden z wymienionych ministrów nie zdołał przygotować
zmiany ustawy imigracyjnej jakkolwiek niektórzy stwierdzali iż
jest to konieczne Częste zmiany ministrów nie są oczywiście
dostatecznym usprawiedliwieniem gdyż nie oni sami opracowują
projekty ustawodawcze ani też nie są one wyrazem ich osobistych
poglądów Naturalnie indywidualność ministra jego podejście do
różnych zagadnieńe odgrywa niewątpliwie dużą rolę ale nie
decydującą
Polonia domagała się od lat zmian ustawy Uważaliśmy nie-które
postanowienia za dyskryminacyjne np ograniczenia- - od-afe- g
nośnie sprowadzania członków rodzin
Hjł &aDierai w łuj --prawie wieiuiuuwue gwa yua iu uaiuapt g W 1957 r na krótko przed wyborami przywódcy Partii Liberalnej
'House
the Post Office DepartBent Ottawa
of postage In ciih
brązy poszczególnych faz pracy
przemysłu rafineryjnego
Nagrodę wręczyła autorowi dr
Anna Hyer sekretarka wydzia-łu
Audio Radio Visual Instruct-io- n Podkreśliła wysoką wartość
artystyczną płaskorzeźb oraz do-skonałe
ujęcie ich na taśmie fil-mowej
ona również
iż twórca płaskorzeźb znalazł
świetną nową drogę ukazania
idei odnośnie przedsta-wienia
pracy przemysłu co by-najmniej
należy do łatwych
rzeczy
zapewniali ze postanowienia iv cusianą zuueiuuut uv — jan
wiadomo — wybory wypadły na korzyść Partii Póstępowo-Konser-watywn- ej
i rozpoczął się nowy inny etap polityki imigracyjnej
Związek Polaków w Kanadzie nie zaniedbywał żadnej okazji
dla domagania się rewizji ustawy imigracyjnej UchwaBano odpo-wiednie
rezolucje wysyłano telegramy do ministrów itp Była to
akcja nękająca rezultatów jednak nie dała
Na łamach "Związkowca'1 zwalczaliśmy stale ograniczeriia imi-gracyj- ne
l domagaliśmy się zmian wszystkich postanowień doty-czących
emigracji z Polski Wskazywaliśmy że rządowa' polityka
imlgracyjna jest fałszywa obraca się w błędnym kole- - „
W 1964 r otrzymaliśmy zapewnienie le zmiany zostaną prze-prowadzone
że wdrożono już odpowiednie kroki ale gdy termin
oczekiwań okazał się zbyt długi zdecydowaliśmy' się nanastęprie
kroki
Prezes T Glista w Imieniu Zarządu Głównego ZPwK wysto-sował
listy do prem Pearsona oraz kilku ministrów wskakując
na znaczenie jakie przywiązuje do zasadniczej rewizji ustawy1 imi-gracyjnej
W pismach tych przedstawił w ogólnym zarysie postu-laty
Związku Polaków w Kanadzie
Różniej nieco — w czerwcu — udaliśmy się do Ottawy gdzie
przeprowadziliśmy zasadniczą dyskusję z mińoNicholsonem Prosił
o złożeniu mu memoriału Otrzymał go Następnie' odbyły się
jeszcze dwa spotkania w tej sprawie W grudniu po zmianie rządu
przedyskutowaliśmy znowu całe zagadnienie' z pos Munro sekre-tarzem
parlamentarnym min Marchanda Przeprowadziliśmy rów-nież
szeroką wymianę korespondencji a niezależnie od tego szła
akcja różnymi innymi kanałami
Domagaliśmy się przede wszystkim zlikwidowania ograniczeń
jeśli chodzi o sprowadzanie członków rodzin Wskazywaliśmy iż
wielu Kanadyjczyków polskiego pochodzenia posiada właśnie
dalszych krewnych bardziej odpowiednich jako imigrantów gdyż
młodszych wiekiem posiadających zawodowe kwalifikacje
Podkreślaliśmy konieczność zrewidowania postanowień doty-czących
zwanego ryzyka bezpieczeństwa Wskazywaliśmy iż
osoby sprowadzające mogą być dostatecznym gwarantem Wywo-dziliśmy
iż istnieje ponadto wiele możliwości zbadania tego ryzyka
na miejscu Należy jednak do tej sprawy podejść bez uprzedzeń
Zareagowaliśmy z miejsca i w formie bardzo zdecydowanej
na raport adw Scdgwicka Prez Glista wystosował telegram na
ręce min Marchanda protestując przeciwko zaleceniom tego
raportu
Na tym miejscu nie omieszkaliśmy wykazać szkodliwości zale-ceń
wspomnianego raportu Zwróciliśmy uwagę na fałszywą ocenę
sytuacji a wreszcie na niebezpieczeństwa jakie powstałyby w wy-padku
przyjęcia prze dsta wioń ych sugestii
Możemy teraz z pełenym zadowoleniem stwierdzić że podzie-lamy
stanowisko zajęte przez min Marchanda Nie znamy jeszcze
szczegółów Białej Księgi niewiadomo jeszcze jak będzie wyglądała
nowa ustawa imigracyjna ale opierając się na ostatnich wypo- -
wiedziach min Marchanda iż uwzględniać będzie nasze
kłuszne postulaty Wolno nam przypuszczać że akcja nasza odnio-sła
skutek: spowodowała zasadniczą rewizję polityki imigracyjnej
Triumf polskiego rzeźbiarza
Na 'festiwalu filmów dokumen
tarrivch w Nowym Jorku pierw-szą
nagrodę otrzymał australij-ski
film "Man and a Mural" o-brazuj- acy
prace artysty-rzeżbia-rz- a
polskiego Stanisława Ostoja-Kotowskie- go mieszkającego w
Adelaide
' Film ten pokazuie jego płasko-rzeźby
zdobiące hal wejściowy
BP w Melbourne AVyko-riarieśą~o- ne
w miedzi przy uży-ciu
tzw fibre-gla- ss i przedsta-wiają
abstrakcyjnie wykonane o--
Zaznaczyła
swych
nie
tak
zakładamy
ALEKSANDER GROB1CKI Wzruszająca głupota
— Dlaczego pan ciągle pisze
o przyszłości (np: co mogłoby
być i jak mogłoby być w poró-wnaniu
z tym co się robi lub
czego się nie robi?) To takie
ryzykowne (lub inaczej: takie
"denerwujące" jak się już ktoś
gdzieś wyraził)! Czyż nie lepiej
pisać o przeszłości?
Oczywiście krytykować ją —
bo tak modnie lub wzruszać się
nią — jak poniżej
W "Związkowcu" z dnia 29
czerwca ukazał list czujnego
czytelnika a w nim przetłuma-czona
na język polski notatka z
torontońskiego tygodnika litew-skiego
Wynika z niej że p W
Sidzikauskas prezes "Najwyż-szego
Komitetu Wyzwolenia Lit-wy"
wystosował list do kardyna-ła
Cicognani watykańskiego Se-kretarza
Stanu protestując że
w wydanej przez Watykan serii
znaczków pocztowych z okazji
Milenium Polski znajduje się
znaczek z wizerunkiem Matki
Boskiej Ostrobramskiej
Litewski prezes powołując
się na fakt dzisiaj niezaprzeczal-ny
że Wilno jest stolicą Litwy
— dzisiaj niezaprzeczalnie so-wieckiej
— a Matka Boska Wi-leńska
— jak Ją nazywa — jest
ukochana przez wszystkich kato
lików litewskich — uważa że
umieszczenie Jej wizerunku na
"polskich" znaczkach poczty wa-tykańskiej
dotknęło w wysokim
stopniu uczucia narodu litew-skiego
Czyż — przyznacie chyba —
nie wzruszające echo zamierzch-łych
— zdawało by się — szowi-nistycznych
podskoków i wysko-ków
z epoki Piłsudskich i Wal-dcmarasó- w?
Czyż nie wzrusza-jący
do głębi szowinistycznej du-szy
— a któż z nas Polaków czy
Litwinów jej nie ma — obrazek
w którym w przejrzystej wodzie
jeziorka otoczonego świętymi
dębami światowida lub Dewaj-tis- a
dojrzeć możemy samych sie-bie
Polskich nacjonalistów! A o-b- ok
nas nacjonalistów niemiec-kich'
wenezuelskich indonezyj-skich
chińskich irlandzkich po-łudniowo
lub środkowo afrykań-skich
czyli wszystkich tych któ-rzy
w dzisiejszych czasach wspól-nych
rynków paktów konty-nentalnych
przymierzy i raso-wych
aliansów tyle jeszcze mło-dzieńczego
zapału wykazują i ty-le
wagi przywiązują do "ziem"
do których mają lub- - mieli
mniej lub więcej prawdziwe lub
urojone prawa roszczenia lub
pretensje
Zofia Starowieyska-Morstinow- a
Historycy literatury sprzeczać
się będą o miejsce dla niej Bo
właściwie w którym dziale zasze-regować
jej twórczość: powieść
esej krytyka literacka? Niechaj
spierają -- się! Jest o co!
Nie pozostawiła wielu pozy-cji
książkowych ale za tri świetn-e1
A była jeszcze człowiekiem
wyjątkowym: wyjątkowej pra-woś- cl
i' dobroci Nikt o niej źle
nie" mówił co jest czymś zupeł-nie
zdumiewającym niewiary-godnym
w świecie literacko-dziennikarski- m
w którym obra-cała
się
O jej książkach łatwej- - było
pisać aniżeli o niej teraz po
śmierci
Była na śmierć przygotowana
"Patrzę i wspominam" — książ-ka
która ukazała się ubiegłego
roku — stanowi rodzaj pożegna-nia
się Ale' tchnie ta książka
pogodą W zakończeniu jej pi-sał"
a am jian:— jak od lat — sie-dzę
przy maszynowym stoliku i
piszę a równocześnie cieszę się
tą wiosną która znowu rozkwi-ta
I zastanawiam się: czy to 0-stat- nia wiosna jaką jest mi da-ne
cieszyć się w życiu?
Nie wiem Może Ale tego nie
wie nigdy nikt ani młody ani
stary Ileż wiosen okazało się
pięknych młodych obiecują-cych
ludzi — ostatnimi A jak
często wbrew przewidywaniom
rozkwitało stare życie
Więc znowu ten sam wniosek:
jest tylko jedno życie którym
człowiek cierpi i cieszy się jedno-któr- e
— wedle "rodzaju lat swo-ich'
— musi wykorzystać"
Cierpiała więc i cieszyła się
Chorowała ciężko ale nie prze-ry'
wWałsatycpzrnaicuy br pisała mi mię-dzy
in: "Dopiero temu parę dni
doszedł moich rąk numer
"Związkowca" z tak bardzo po-chlebną
recenzją o mojej książ-ce
"Patrzę i wspominam" Ser-decznie'
za tę recenzję dziękuję
Była mi specjalnie miła
Ale — jak mówiła jedna mo-ja
ciotka — każdy dobry uczy-nek
ma swą karę zasłużoną i
natychmiastową — więc i ten
wywołał z mojej strony prośbę
dość — przyznaję — bezczelną
Chodzi mi mianowicie o lekars-two
Są to jakieś pigułki zioło-we
których u nas zupełnie nie
ma a które można dostać podob-no
tylko w Kanadzie tak przy-najmniej
twierdzi mój lekarz
profesor Aleksandrowicz który
mi je zalecił"
Donosiła mi "Strasznie mnie
Wilno np czyje ma być? Pol-skie
litewskie białoruskie???
Wszyscy razem lub z osobna
chcieliby to miasto mieć wyłącz-nie
dla siebie A tymczasem jest
— sowieckie i chwilowo nawet
Matka Boska Ostrobramska na
to nic poradzić nie może Ale
spierać się o nie wolno Nawet
trzeba By podtrzymać tradycje
Wzruszające nieprawdaż???
List litewskiego prezesa wzru-szający
jest jeszcze dlatego że
w tym swoim 'regionalnym' czy-li
wschodnio-europejski- m nacjo-nalizmie
wywodzącym się od
czasów Jagiełły i Witolda Zako-nu
Krzyżowego i Republiki No-wogrodzkiej
baronów kurlandz-kic- h
i magnatów polskich pa-triotów
żmudzkich i litwaków
białoruskich łapciów i szlachec-kich
karabel (by w jednym zda-niu
ująć historię ziem byłego
Wielkiego Księstwa Litewskie-go)
otóż list pana prezesa sięga
jeszcze głębiej w nacjonalistycz-ną
duszę Polaków i Litwinów
Chwyta za nacjonalizm "osobo-wy"
Uważa Matkę Boską Ostro-bramską
za wyłączną "własność"
litewską Po prawdzie winien był
napisać do Kardynała Stanu: —
"Polacy mają swoją Częstochow-ską
Niech nam Litwinom zo-stawią
naszą Wileńską (czyli 0-strobramsk-ą)!"
Wzruszające!
Niegdyś we Włoszech — a i
gdzie indziej — możne miasta
toczyły między sobą zbrojne wal-ki
o Świętych Kościoła Męczen-nika
bożego biedaczynę krzewi-ciela
wiary lub stróża podobnie
wówczas jak i dzisiaj podupad-łej
moralności po śmierci dosło-wnie
rozrywano na strzępy Każ-dy
chciał go mleć Jeżeli nie ca-łego
to choćby wielki palec z
jego stopy Ostatecznie tylko
proszę bez nacjonalistycznej o-brą- zy nawet nasza Często-chowska
została o ile się nie
mylę komuś przez kogoś kie-dyś
ukradziona i do Polski prze-szmuglowa- na
Więc — może i o
Nią ktoś kiedyś się upomni i
napisze że nie mamy do Niej
prawa???
Nacjonalizm — jak go nazwa-łem:
"osobowy" Bogiem a praw-dą
nic nowego O Chrystusa w
podobny sposób licytują się
chrześcijanie żydzi I mahome-tanie
O Chrystusa — na prze-strzeni
wieków walczyli ze sobą
nie" tylko słowem ale również
ogniem i mieczem katolicy pro-testanci
i prawosławni Dlacze-góż
więc o Matkę Boską Ostro- -
dręczy astma i trudno sobie z
tym poradzić" ale walczyła z
tym jak' mogła
W ostatnim liście który otrzy-małem
po powrocie z Polski pi-sała
m in:
"Te pastylki bardzo mnie ra-tują
a ja mimo wieku ciągle nie
chcę się poddać i dalej piszę
Tak chciałabym skończyć książ-kę
którą mam na warsztacie o
moim pra ileś razy dziadku ge-nerale
Franciszku Morawskim a
w gruncie rzeczy o Polsce XIX
wieku Często wygląda ona ina-czej
niż w podręcznikach Mam
trochę źródeł w listach i zapis-kach
rodzinnych Wiele pamię-tam
z tego co jenerał opowiadał
swojej wnuczce a mojej babce
i która nam dzieciom nieraz to
powtarzała Ale cóż Ciągle gnę-bi
mnie astma wtedy wysiada
serce i po robocie"
Dziękowała za te pastylki ale
zmęczonemu sercu przynosiły 0-- ne już tylko na krótko ulgę
Przeżyła tylko jeszcze jedne wio-snę
po "Patrzę i wspominam" i
nie dokończyła ostatniej swej
książki Wielka to strata dla lite-ratury
ale boleśniejszy ponieśli
ci wszyscy którzy się 7 nią spo-tykali
Zabraknie na łamach
"Tygodnika Powszechnego" jej
mądrych obserwacji i uwag
Mówiła i pisała: "Szczęście
nie pełne odrzucałam jak rzecz
godną pogardy A tak czyniąc
postępowałam oczywiście bardzo
nieroztropnie Dziś jest zgoła i-na-czej
Dziś cieszy mnie szczę-ście
nawet częściowe Cieszy ka-żda
jego szczypta Nawet jeden
niuch Schylam się pilnie po ka-żdy
jego fragment tak jak kazał
się Norwid schylać po każdy o-kru- ch chleba I nie uważam te-go
za trud stracony: przeciwnie
wiem że się opłaca
Już dowiedziałam się że tylko
takie niepełne ułamkowe 'szczę-ście
jest dla człowieka dostępne
Znam już dobrze tę mieszaninę
słodyczy i goryczy która stano-wi
tkankę naszego życia 1 nie
próbuię się przeciwko temu bun-tować"
W przeciągu niewiele ponad
miesiąca zmarło dwoie Morsti-nów
którzy zapisali się trwały-mi
zgłoskami w dzieiach litera-tury
polskiej oraz utrwalili się
w sercach i umysłach tvch któ-rzy
ich znali i tych którzy ich
czytali Ludwik Hieronim Mor-stin
umarł w maju a jego szwa-gierk- a
Zofia Starowieyska-Morstinow- a
w pierwszych dniach
lipca Nie bvli młodzi-al- e talent
ich kwitł Tworzyli do ostatka
jak przystało na ludzi tego pnia
B H
GWOŹDZIEM PO SZYBIE
bramska nie mogą -- licytować się
a może i walczyć Polacy z Lit
winami???
Dla przykładu: ostatnio w "Na
Antenie" (dodatek polskiej sek-cji
radia "Free Europę" druko-wany
w londyńskim tyg "Wia-domości")
ukazał się artykuł
kreujący nieomal na świętego
lwowskiego metropolitę Szeptyc-kieg- ó
Nie minął tydzień jak 0-dezw- ały
się głosy oburzenia 2e
niby: szowinista ukraiński pra-gnący
oderwać "Ziemię Czer-wieńską"
od "macierzy" nie
chcący rozmawiać po polsku je-dnym
słowem parszywy wyro-dek
syn polskiej — a może tyl-ko
spolszczonej — rodziny dzia-łający
na szkodę państwa pol-skiego
z tą tylko małą różnicą
ze nie państwa Jagiellonów
Chodkiewiczów żółkiewskich
Wiśniowieckich Sobieskich — a-l- e
państwa Sławków Rydzów
Becków i Mościckich Mały przy-kład
Z naszego tylko nacjona-listycznego
podwórka Czy war-to
cytować inne? Kopernika?
Wita Stwosza? Conrada i Appo-linair- e Chopina? Curie — bo
tylko pod tym imieniem znają
ją na szerokim świecie — Skło-dowską?
Kłócimy się o nich z Niemca-mi
Anglikami Francuzami —
w imię własnych tylko nacjona-listycznych
ambicji — równocze-śnie
jednym tchem bez kropki
nawet czy przecinka mistrzom
polskiego języka piewcom pol-skiej
ziemi polskich kwiatów
czy polskiej historii tytanom
(Tuwim Słonimski Klaczko He-ma- r Kleiner Askenazy) wymy-ślamy
od żydów !
W tym miejscu nie mam wąt-pliwości
że znajdą się tacy Czy-telnicy
którzy oświadczą że się
czepiam że pluję we własne
gniazdo Ktoś już gdzieś kiedyś
tak napisał Takowym proponu-ję
by zajrzeli do historii innych
narodów Starszych od nas J hj
storycznie i kulturalnie I prze-czytali
choćby o hiśżpańsko-wło-skic- h
kłótniach o Kolumba!
Wzruszające!
Jak wzruszające jest wrzecio-no
oglądane dzisiaj w muzeum
jak wzruszająca jest szarża uła-nów
na obrazach Kossaka jak
wzruszający są bojowcy na ba-rykadach
wymachujący czerwo-nym
sztandarem — oglądani na
filmie "Dr żiwago" jak wzru-szająca
jest matka karmiąca
piersią synek całujący w rękę
babcię żona oddająca dziewic-two
mężowi rysak zaprzężony do
wolanta i pierwsze Fordy Opele
czy Packardy
Przeszłość o której pisać jak
mi ktoś powiedział jest mniej
ryzykownie niż o przyszłości ( Przeszłość która powinna spo-cząć
w muzeum i być tam z sza-cunkiem
oglądana przez nowe
pokolenia różniące się z nami
przeszłości tej ostatnimi świad-kami
nie tylko bujniejszym o-włosien- iem
i węższymi spodnia-mi
lub krótszymi spódniczkami
Obywatele świata a nie
jednej tylko w nim zagrody
Wystawa milenijna
W Nowvm Jorku otwarta vn
stała wystawa poświęcona 1000-lecl- u Chrztu Polski Mięśni sif
[ona przy ulicy Fifth Avenue w
Art ballery
W skład wystawy wchodzi ca-ły
szeree wviatkown cennveh
eksponatów składających sie z
[książek periodyków zdjęć ilu- -
stracił map obrazów i innych
przedmiotów obrazujących roz-dwój
Polski w okresie od 963 ro- -
ku ao chwui obecnej Wszystkie
MIESIĘCZNIK "Kultura"
Numer 6 — cierwiec 1966 r '
zawiera m in następujące
pozycje: J
1 Józef Łobodowski: Sąd nad J
umarrym
J Wasyl Symonenko: Urywki my--
' Oli „ IŁIOŁC ii UiŁCgU MJVŁC- -
1 kiwań
J Czesław Miłosz: Notatnik
♦ W A Zbyszewski: Stanisław
Mackiewicz
(Czesław Dobek: Bolesław Chro--
J bry z Whitechester
Jadwiga Maurer: Zygmunt J
J Juliusz Meroszewski: Polityka
' wyrzeczeńt 9
Bogusław Miediiński: Wojna i
i pokój (2) '
JJan Mikorski: Watykan a świat
komunistyczny J
# C D Piętnaście lat młodości'
{Jan Wójcik: O nosso Professor
J Włodzimierz Sznarbachowski: J
1 Jan Olechowski — poeta J
J uczuć prostych 1
J Janusz Laskowski: Jerzy Poni-- J
1 kiewski '
i Książki omawiają: Adam Czer-- r
J niawski i Tadeusz Święcicki '
nmmpr nhtorncri im ctwin
_ " " ™'"~ "~ — "" ę
1 Cena pojedynczego egzem--
! plarza $150 !
{DO NABYCIA W KSIĘGARNI J
{ "ZWIĄZKOWCA" {
fm m m m m m m m m
S u azna i
SPIS NIEDŹWIEDZI
- Władze amerykańskie ukoń
czyły na Alasce' spis białych
niedźwiedzi i wydały ogólne
zestawienie ilości tych zwie-rząt
na świecie Ustalono iż
jest ich obecnie 18000 Zwie-rzęta
te żyją w okolicach pod-biegunowych
Obliczenie dokonane w tym
samym czasie przez ZSRR na
wyspie Wrangla podaie iż
jest ich najwyżej 8000 kana-dyjska
zaś służba ochrony
przyrody twierdzi iż około
10000
Kto wobec tego ma rację
i komu należy wierzyć?
Jedynym wyjściem jest
wzięcie przeciętnej tych wszy-stkich
obliczeń Wynikałoby
z niej iz posiadamy na na-szym
globie mmejwięcej 12
000 sztuk białych misiów
KTO MA RACJĘ?
Małżeństwo John i Dorothy
Duffy zamieszkałe w Miami
od długiego już bardzo czasu
zbierało tzw znaczki premio-we
w czasie zakupów Zgro-madziło
ich wystarczającą i-l-ość
by wypełnić 1228 ksią-żeczek
Było to wystarczające
do otrzymania nagrody-pre- - mii w postaci trzytygodniowej
wycieczki do Europy Tak po- dano przynajmniej w katalo-gu
Gdy pp Dujfy zgłosili się
po odbiór nagrody powiedzia-no
im że nie pojadą ponie-waż
nagród udzielą się jedy-nie
tym którzy otrzymali
znaczki przy kupnie towarów
na osobisty użytek Wartość
1228 książeczek wynosi $200
000 a więc jest wykluczone
by mogli oni wyłącznie tylko
dla siebie nakupić tyle towa-rów
Pp Dujjy oddali sprawę do
sudu Zanosi się na to że ją
wygrają Jeśli nagród takich
się nie udziela po co w takim
razie umieszcza się je w spi-sie?
Jasne jest że nikt oso-biście
nie byłby w stanie ze-brać
tyle znaczków kupując
towary wyłącznie tylko dla
siebie
LUBI WODĘ
Młody R Deardoff pełnią-cy
służbę marynarza na ame-rykańskim
lotniskowcu "Han-cock"
operującym: na Połud-niowym
Morzu Chińskim po- stanowił przespać noc nie w kabinie ale na pokładzie o-krę- tu
z uwagi na zbyt wielki
upał panujący w pomieszcze-niu
_ ntvr c-iquit iiucy zerwałta_ sie
wysoka fala i wdzierająca się
na pokład woda zmyła go za
burtę W czasie upadku zgu- bił spodnie co zresztą ułatwi-ło
mu pływanie
Gdy rano w czasie apelu
wykryto jego nieobecność' i
gdy koledzy powiedzieli iż spalon na pokładzie jasne
stało się iż wyleciał on do wo- -
w Nowym Jorku
eksDonatv dohranp małnhr cło
rannie przez członków Wydziału
Słowiańskiego -- 4
Pomiędzy najcenniejszymi ek-sponata-mi
znajduje się pierwsze
wydanie "De Revolutionlbus Or-blu- m Ceolesttum" Mikołaja Ko-pernika
które ukazało się w 1543 roku pierwsze wydanie
"Historia Polonica" napisane
przez historyka Jana Długosza
w XV wieku i wydane w 1711
roku i cały szereg innych nie-mniej
cennych dzieł Min są na
wystawie kompletne pierwsze
wydania dwóch laureatów Na-grody
Nobla — Henryka Sien-kiewicza
i Władysława Reymon-ta
Portrety zasłużonych na róż-nych
polach Polaków jak np I
Paderewskiego F Chopina M
Kopernika T Kościuszki K Pu-łaskiego
i innych uzupełniają
kolekcję eksponatów
W dziale map wystawiono eg- zemplarze od X wieku poprzez
"złoty wiek XVI" międzywojen-ne
i obecne
W jednym zdaniu
Nieszczęsne są te dzieła sztuki
które wymagają wyjaśnień
Mężczyzna nie oszukuie kobiety
kiedy ją okłamuje To kobieta
oszukuje kłamiącego mężczyznę
udając ie mu wierzy'
Strzeżcie się mężczyzn z uśmiesz-kiem
na ustach strzeżcie się ko-biet
z łezką w głosie
~ '
Gdy żona zaczyna czytać w mę-żu
jak w otwartej księdze jest
najwyższy czas by mąż odwTÓcił
stronę
Kobiety potrafią czasem być mil-czące
ale nigdy wtedy gdy nie
mają nic do powiedzenia
Podobno' szczęściem można zara-zić
się jak cholerą Ale jaSoś nig-dy
nie "widać epidemif
maitfazna
—mr~r?~m~m~riicn-- t i~m~i r
w
1 ?t
dpoyszuNkaitwyacnhimeiastkowntyrstołarnpoefoni
wiec helikopter i dwa samo loty wyposażone w radar Po szukiwania odbywały się 'ha
przestrzeni 150 mil kwadrato
wych i uwieńczone zostałypd
myślńym wynijciem
Deadrojf przebywał w wo- dzie 9 godzin Był zmęczony ale jego stan fizyczny nie na'
suwał żadnych obaw Pierw
szym jego życzeniem po w- yłowieniu' go z morza była'
szklanka wody!
SŁUSZNE ZARZĄDZENIE
Rada miasta Derby w Wie-lkiej
Brytanii nakazała ko-nduktorom
autobiisów by zwr-acali
baczniejszą uwagę na z-achowanie
się młodzieży 0-trzym-ali
oni prawo nakazy
wania jej by ustępowała
miejsca siedzące kobietom i
osobom w starszym wieku
ORYGINALNA ROŚLINA
W przepastnych dżunglach
Afryki i Azji odkryto niedaw-no
oryginalną lianę która jest
bezsprzecznie najdłuższą ro- śliną na świecie Okazało sie
iz odnóża jej dochodzą do dłu-gości
900 stóp przerzucając
się z drzewa na drzewo 1 prze- - szczepnając się do nich priy
pomocl specjalnych koków
średnica odnóża nie prz-ekracza
1 cala
BEZ PANTOFLI ANI RUSZ
Na terenie Hong-Kong- u o-twa- rto hotel który szumnie
nazwano "najwytworniejszym
na świecie"
Wytworność ta poleca m
tym iż w żądnym wypadku
nie wolno wejść do niego w butach] tylko trzeba nałożyó
specjalne pantofle Aby ułat-wić
gościom to przebieranie
się trzeba nałożyć specjalne
pantofle Aby ułatwić go-ściom
to przebieranie się w-ybudowano
w gmachu specjal-ną
salę w której zdejmuje sie
obuwie oddaje na pizechowa'-ni-e
za pokwitowaniem i otrzy-muje
wzamian (oczywiście za
odpowiednią opłatą) pantojlel
Są one" w różnycli gatwikacli
najdroższe przeznaczone dla
gości o wykwintnym smaku (i
posiadających' pieniądze) o-zdobi-one
są wspaniałymi zł-otymi
haftdmi Jt Wstęp do restauracji hote-lowej
również dozwolony jest
tylko w pantoflach Nabrah
gości nie może oiiamrzekai
-- - w jadłospisie jej znajduje się
666 potraw sporządzonych w-edług
najbardziej wyszukanych
przepisów azjatyckiej kuchni
CENNA RADA
Jeśli można wierzyć starym
doniesieniom z pożółkłych
pergaminów w okresie mie-dzy
1587—1704 rokiem żył w
We?iecji niejaki Francesco
Secardi Hongo osiągając pię-kny
wiek 117 lat Raporty na
temat 'jego życia tioierdzą ii
nigdy Hiie chorował zachował
do ostatnich chwil swego dłu-giego
życia dobry wzrok oraz
słuch Byl żonaty i doczekał
się '49 'dzieci Pochował 5 żon
" Nawet w mocno zaawans-owanym
już wieku'~nte opus-zczała
go energia Codziennie
odbywał długi spaceń Pierw-szy
-- siwy -- włos ukazał się na
jego głowie gdy miał 112 lat
na' rok przed śmiercią wyro-sły
mu dwa nowe zęby
Władze Wenecji ceniły 'go
bardzo za wyjątkową mądrość
i trzeźwość sądu Gdu miał on
115 lat zaofiarowano mu sta-nowisko
konsula na wyspie
Chios Bez wahania przyjął j
i do końca życia wykonywał
swe obowiązki ku ggólnemu
zadowoleniu-Rad- y Dożów
Pytany o sekret tak długie-go
życia i utrzymania energii
i zdrowia Hongo wyjaśnił to
następująco: "Gdy osiągną-łem
tciek męski aż do fhwiu
obecnej nie przeżyłem ani Je'
dnego dnia bez miłego tow-arzystwa
jakiegoś młodego dziewczęcia To najlep-szy
środek na zachou-am- t
dziarskości i zdrowia Dobre-go
samopoczucia także"
Trudno dziś sprawdzić
tak było rzeczywiście Kto
chce — niech zastosuje się ao
metody Hongo f-- - może uda
rn u się dożyć także do W
łat '
JAK KUBA BOGU
ZSRR potrzebuje coraz wi-ęcej
walut zagranicznych w
pierioszym rzędzie dolarów
funtów szierlingów Z tego po-wodu
przed niedawnym cz-asem
podniesiono bardzo zn-acznie
komorne za wynajem
biur brytyjskich' linii lotn-iczych
w Moskwie
Anglicy nie pozostali dm-n- i
W kilka dni po tym po-wiadomili
oni dyrekcję so-wieckich
linii Aerofłot w H
„'dynktJLpodnoszą im tenw
dzierżawną za zajmowany lo-kal
--czterokrotnie W funtad
oczywiście
m
fi
Ea
t
n
ii
ts- - irs
Et
t
&
Ia
u
F
S i
1
tijt
Ił' ta
W
Al ii
u?
Sl li
%
n
K?„
&
sji- -
M?
iY
m
J
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, July 16, 1966 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1966-07-16 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000311 |
Description
| Title | 000257a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | sasw ? ':®B®Mmm "- - ii } vi-- 'u fi5gci ł Tfe STRr 2 "2W!Ą2K0W!SC" LiHEĆUULY) tobsta 16 — 19S6 rLi 37_ W "Związkowiec" (The Alliancer) Prlnted for eyerjr Wedn3day and Saturday by POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED Orsan Związku Polakfrw w Kmidrie wydawany prxs Dyrekcje Prasową: M WoUilk przewodniczący S Leszczyński aeltr Edłtor-ln-Chl- el (Redaktor Naczelny) — B Heydenkorn General Manager (Kierownik Wydawnictwa) — ST Konopka' Prifltłng Manager (Kierownik Drukarni) — K J Mazur klewlei PRENUMERATA Roczna w KtnarW $600W stanach Zjednoaonyeli Półroczna $3 50 i innych krajach 8700 Kwartalni $2 00 1 Pojedynczy numer 10 1475 Quen Sfreet Wił Tel 531-249- 1 531-249- 2 Toronłe Onł Aathorized tJ teeond claai mail by ' and for payment LEPIEJ PÓŹNO NIŻ MIODY : - Zmiany w ustawie imigracyjnej po za drobnymi poprawkami zapowiadano od 1960 r Należałoby właściwie dodać że zmian domagano się chyba podczas każdej sesji parlamentarnej Posłowie opozycyjni ostro krytykowali szereg postanowień tej ustawy z której dumni byli liberałowie Pani Fairclough gdy zasiadała na ławach opozycyjnych nie szczędziła cierpkich uwag pos Pickersgillowi ówczesnemu mini-strowi imigracji i obywatelstwa Ale gdy w kilka lat później objęła po nim — w rządzie konserwatywnym — tekę ministra imigracji l obywatelstwa — zapomniała o krytyce ustawy imigracyjnej Ograniczyła się do przeprowadzenia kilku poprawek posiadają-cych zresztą duże znaczenie ale zasadnicze postanowienia pozo-stały bez zmian Zapowiadała kilkakrotnie generalną rewizję ustawy która byłaby równoznaczna z przedłożeniem nowego projektu ale skoń-czyło się na zapowiedziach Jej konserwatywny następca Richard Bell nie miał nawet wiele czasu by zapoznać się z problemami resortu Po zwycięstwie liberałów w 1963 r ministerstwo imigracji objął po raz pierwszy minister pochodzący z prowincji Quebec a mianowicie Guy Fawcau Ale powszechnie było wiadomo iż nic pozostanie długo na tym stanowisku Istotnie niebawem na-stępcą jego został Rcnć Tremblay Ale i on wkrótce ustąpił Na czele ministerstwa stanął John Nicholson uchodzący za jednego z najlepszych administratorów Potwierdził on jedynie rozpowszechniony pogląd że Ministerstwo Imigracji i Obywatel-stwa jest najbardziej niewdzięcznym resortem Przy następnej kolejnej reorganizacji rządu — w następstwie wyborów z listopada 1965 r — min Nicholson objął Ministerstwo Pracv a ieco mieisec zajął pos Jean Marchand nowa gwiazda ńa horyzoncie politycznym z Qucbecu Jednocześnie podano do wiadomości że resort ten ulegnie przeDuaowie rowsianie wia&ui-wl- e nowe a mianowicie Ministerstwo Zasobów Ludzkich w którym znajdować się będzie departament imigracji ' żaden z wymienionych ministrów nie zdołał przygotować zmiany ustawy imigracyjnej jakkolwiek niektórzy stwierdzali iż jest to konieczne Częste zmiany ministrów nie są oczywiście dostatecznym usprawiedliwieniem gdyż nie oni sami opracowują projekty ustawodawcze ani też nie są one wyrazem ich osobistych poglądów Naturalnie indywidualność ministra jego podejście do różnych zagadnieńe odgrywa niewątpliwie dużą rolę ale nie decydującą Polonia domagała się od lat zmian ustawy Uważaliśmy nie-które postanowienia za dyskryminacyjne np ograniczenia- - od-afe- g nośnie sprowadzania członków rodzin Hjł &aDierai w łuj --prawie wieiuiuuwue gwa yua iu uaiuapt g W 1957 r na krótko przed wyborami przywódcy Partii Liberalnej 'House the Post Office DepartBent Ottawa of postage In ciih brązy poszczególnych faz pracy przemysłu rafineryjnego Nagrodę wręczyła autorowi dr Anna Hyer sekretarka wydzia-łu Audio Radio Visual Instruct-io- n Podkreśliła wysoką wartość artystyczną płaskorzeźb oraz do-skonałe ujęcie ich na taśmie fil-mowej ona również iż twórca płaskorzeźb znalazł świetną nową drogę ukazania idei odnośnie przedsta-wienia pracy przemysłu co by-najmniej należy do łatwych rzeczy zapewniali ze postanowienia iv cusianą zuueiuuut uv — jan wiadomo — wybory wypadły na korzyść Partii Póstępowo-Konser-watywn- ej i rozpoczął się nowy inny etap polityki imigracyjnej Związek Polaków w Kanadzie nie zaniedbywał żadnej okazji dla domagania się rewizji ustawy imigracyjnej UchwaBano odpo-wiednie rezolucje wysyłano telegramy do ministrów itp Była to akcja nękająca rezultatów jednak nie dała Na łamach "Związkowca'1 zwalczaliśmy stale ograniczeriia imi-gracyj- ne l domagaliśmy się zmian wszystkich postanowień doty-czących emigracji z Polski Wskazywaliśmy że rządowa' polityka imlgracyjna jest fałszywa obraca się w błędnym kole- - „ W 1964 r otrzymaliśmy zapewnienie le zmiany zostaną prze-prowadzone że wdrożono już odpowiednie kroki ale gdy termin oczekiwań okazał się zbyt długi zdecydowaliśmy' się nanastęprie kroki Prezes T Glista w Imieniu Zarządu Głównego ZPwK wysto-sował listy do prem Pearsona oraz kilku ministrów wskakując na znaczenie jakie przywiązuje do zasadniczej rewizji ustawy1 imi-gracyjnej W pismach tych przedstawił w ogólnym zarysie postu-laty Związku Polaków w Kanadzie Różniej nieco — w czerwcu — udaliśmy się do Ottawy gdzie przeprowadziliśmy zasadniczą dyskusję z mińoNicholsonem Prosił o złożeniu mu memoriału Otrzymał go Następnie' odbyły się jeszcze dwa spotkania w tej sprawie W grudniu po zmianie rządu przedyskutowaliśmy znowu całe zagadnienie' z pos Munro sekre-tarzem parlamentarnym min Marchanda Przeprowadziliśmy rów-nież szeroką wymianę korespondencji a niezależnie od tego szła akcja różnymi innymi kanałami Domagaliśmy się przede wszystkim zlikwidowania ograniczeń jeśli chodzi o sprowadzanie członków rodzin Wskazywaliśmy iż wielu Kanadyjczyków polskiego pochodzenia posiada właśnie dalszych krewnych bardziej odpowiednich jako imigrantów gdyż młodszych wiekiem posiadających zawodowe kwalifikacje Podkreślaliśmy konieczność zrewidowania postanowień doty-czących zwanego ryzyka bezpieczeństwa Wskazywaliśmy iż osoby sprowadzające mogą być dostatecznym gwarantem Wywo-dziliśmy iż istnieje ponadto wiele możliwości zbadania tego ryzyka na miejscu Należy jednak do tej sprawy podejść bez uprzedzeń Zareagowaliśmy z miejsca i w formie bardzo zdecydowanej na raport adw Scdgwicka Prez Glista wystosował telegram na ręce min Marchanda protestując przeciwko zaleceniom tego raportu Na tym miejscu nie omieszkaliśmy wykazać szkodliwości zale-ceń wspomnianego raportu Zwróciliśmy uwagę na fałszywą ocenę sytuacji a wreszcie na niebezpieczeństwa jakie powstałyby w wy-padku przyjęcia prze dsta wioń ych sugestii Możemy teraz z pełenym zadowoleniem stwierdzić że podzie-lamy stanowisko zajęte przez min Marchanda Nie znamy jeszcze szczegółów Białej Księgi niewiadomo jeszcze jak będzie wyglądała nowa ustawa imigracyjna ale opierając się na ostatnich wypo- - wiedziach min Marchanda iż uwzględniać będzie nasze kłuszne postulaty Wolno nam przypuszczać że akcja nasza odnio-sła skutek: spowodowała zasadniczą rewizję polityki imigracyjnej Triumf polskiego rzeźbiarza Na 'festiwalu filmów dokumen tarrivch w Nowym Jorku pierw-szą nagrodę otrzymał australij-ski film "Man and a Mural" o-brazuj- acy prace artysty-rzeżbia-rz- a polskiego Stanisława Ostoja-Kotowskie- go mieszkającego w Adelaide ' Film ten pokazuie jego płasko-rzeźby zdobiące hal wejściowy BP w Melbourne AVyko-riarieśą~o- ne w miedzi przy uży-ciu tzw fibre-gla- ss i przedsta-wiają abstrakcyjnie wykonane o-- Zaznaczyła swych nie tak zakładamy ALEKSANDER GROB1CKI Wzruszająca głupota — Dlaczego pan ciągle pisze o przyszłości (np: co mogłoby być i jak mogłoby być w poró-wnaniu z tym co się robi lub czego się nie robi?) To takie ryzykowne (lub inaczej: takie "denerwujące" jak się już ktoś gdzieś wyraził)! Czyż nie lepiej pisać o przeszłości? Oczywiście krytykować ją — bo tak modnie lub wzruszać się nią — jak poniżej W "Związkowcu" z dnia 29 czerwca ukazał list czujnego czytelnika a w nim przetłuma-czona na język polski notatka z torontońskiego tygodnika litew-skiego Wynika z niej że p W Sidzikauskas prezes "Najwyż-szego Komitetu Wyzwolenia Lit-wy" wystosował list do kardyna-ła Cicognani watykańskiego Se-kretarza Stanu protestując że w wydanej przez Watykan serii znaczków pocztowych z okazji Milenium Polski znajduje się znaczek z wizerunkiem Matki Boskiej Ostrobramskiej Litewski prezes powołując się na fakt dzisiaj niezaprzeczal-ny że Wilno jest stolicą Litwy — dzisiaj niezaprzeczalnie so-wieckiej — a Matka Boska Wi-leńska — jak Ją nazywa — jest ukochana przez wszystkich kato lików litewskich — uważa że umieszczenie Jej wizerunku na "polskich" znaczkach poczty wa-tykańskiej dotknęło w wysokim stopniu uczucia narodu litew-skiego Czyż — przyznacie chyba — nie wzruszające echo zamierzch-łych — zdawało by się — szowi-nistycznych podskoków i wysko-ków z epoki Piłsudskich i Wal-dcmarasó- w? Czyż nie wzrusza-jący do głębi szowinistycznej du-szy — a któż z nas Polaków czy Litwinów jej nie ma — obrazek w którym w przejrzystej wodzie jeziorka otoczonego świętymi dębami światowida lub Dewaj-tis- a dojrzeć możemy samych sie-bie Polskich nacjonalistów! A o-b- ok nas nacjonalistów niemiec-kich' wenezuelskich indonezyj-skich chińskich irlandzkich po-łudniowo lub środkowo afrykań-skich czyli wszystkich tych któ-rzy w dzisiejszych czasach wspól-nych rynków paktów konty-nentalnych przymierzy i raso-wych aliansów tyle jeszcze mło-dzieńczego zapału wykazują i ty-le wagi przywiązują do "ziem" do których mają lub- - mieli mniej lub więcej prawdziwe lub urojone prawa roszczenia lub pretensje Zofia Starowieyska-Morstinow- a Historycy literatury sprzeczać się będą o miejsce dla niej Bo właściwie w którym dziale zasze-regować jej twórczość: powieść esej krytyka literacka? Niechaj spierają -- się! Jest o co! Nie pozostawiła wielu pozy-cji książkowych ale za tri świetn-e1 A była jeszcze człowiekiem wyjątkowym: wyjątkowej pra-woś- cl i' dobroci Nikt o niej źle nie" mówił co jest czymś zupeł-nie zdumiewającym niewiary-godnym w świecie literacko-dziennikarski- m w którym obra-cała się O jej książkach łatwej- - było pisać aniżeli o niej teraz po śmierci Była na śmierć przygotowana "Patrzę i wspominam" — książ-ka która ukazała się ubiegłego roku — stanowi rodzaj pożegna-nia się Ale' tchnie ta książka pogodą W zakończeniu jej pi-sał" a am jian:— jak od lat — sie-dzę przy maszynowym stoliku i piszę a równocześnie cieszę się tą wiosną która znowu rozkwi-ta I zastanawiam się: czy to 0-stat- nia wiosna jaką jest mi da-ne cieszyć się w życiu? Nie wiem Może Ale tego nie wie nigdy nikt ani młody ani stary Ileż wiosen okazało się pięknych młodych obiecują-cych ludzi — ostatnimi A jak często wbrew przewidywaniom rozkwitało stare życie Więc znowu ten sam wniosek: jest tylko jedno życie którym człowiek cierpi i cieszy się jedno-któr- e — wedle "rodzaju lat swo-ich' — musi wykorzystać" Cierpiała więc i cieszyła się Chorowała ciężko ale nie prze-ry' wWałsatycpzrnaicuy br pisała mi mię-dzy in: "Dopiero temu parę dni doszedł moich rąk numer "Związkowca" z tak bardzo po-chlebną recenzją o mojej książ-ce "Patrzę i wspominam" Ser-decznie' za tę recenzję dziękuję Była mi specjalnie miła Ale — jak mówiła jedna mo-ja ciotka — każdy dobry uczy-nek ma swą karę zasłużoną i natychmiastową — więc i ten wywołał z mojej strony prośbę dość — przyznaję — bezczelną Chodzi mi mianowicie o lekars-two Są to jakieś pigułki zioło-we których u nas zupełnie nie ma a które można dostać podob-no tylko w Kanadzie tak przy-najmniej twierdzi mój lekarz profesor Aleksandrowicz który mi je zalecił" Donosiła mi "Strasznie mnie Wilno np czyje ma być? Pol-skie litewskie białoruskie??? Wszyscy razem lub z osobna chcieliby to miasto mieć wyłącz-nie dla siebie A tymczasem jest — sowieckie i chwilowo nawet Matka Boska Ostrobramska na to nic poradzić nie może Ale spierać się o nie wolno Nawet trzeba By podtrzymać tradycje Wzruszające nieprawdaż??? List litewskiego prezesa wzru-szający jest jeszcze dlatego że w tym swoim 'regionalnym' czy-li wschodnio-europejski- m nacjo-nalizmie wywodzącym się od czasów Jagiełły i Witolda Zako-nu Krzyżowego i Republiki No-wogrodzkiej baronów kurlandz-kic- h i magnatów polskich pa-triotów żmudzkich i litwaków białoruskich łapciów i szlachec-kich karabel (by w jednym zda-niu ująć historię ziem byłego Wielkiego Księstwa Litewskie-go) otóż list pana prezesa sięga jeszcze głębiej w nacjonalistycz-ną duszę Polaków i Litwinów Chwyta za nacjonalizm "osobo-wy" Uważa Matkę Boską Ostro-bramską za wyłączną "własność" litewską Po prawdzie winien był napisać do Kardynała Stanu: — "Polacy mają swoją Częstochow-ską Niech nam Litwinom zo-stawią naszą Wileńską (czyli 0-strobramsk-ą)!" Wzruszające! Niegdyś we Włoszech — a i gdzie indziej — możne miasta toczyły między sobą zbrojne wal-ki o Świętych Kościoła Męczen-nika bożego biedaczynę krzewi-ciela wiary lub stróża podobnie wówczas jak i dzisiaj podupad-łej moralności po śmierci dosło-wnie rozrywano na strzępy Każ-dy chciał go mleć Jeżeli nie ca-łego to choćby wielki palec z jego stopy Ostatecznie tylko proszę bez nacjonalistycznej o-brą- zy nawet nasza Często-chowska została o ile się nie mylę komuś przez kogoś kie-dyś ukradziona i do Polski prze-szmuglowa- na Więc — może i o Nią ktoś kiedyś się upomni i napisze że nie mamy do Niej prawa??? Nacjonalizm — jak go nazwa-łem: "osobowy" Bogiem a praw-dą nic nowego O Chrystusa w podobny sposób licytują się chrześcijanie żydzi I mahome-tanie O Chrystusa — na prze-strzeni wieków walczyli ze sobą nie" tylko słowem ale również ogniem i mieczem katolicy pro-testanci i prawosławni Dlacze-góż więc o Matkę Boską Ostro- - dręczy astma i trudno sobie z tym poradzić" ale walczyła z tym jak' mogła W ostatnim liście który otrzy-małem po powrocie z Polski pi-sała m in: "Te pastylki bardzo mnie ra-tują a ja mimo wieku ciągle nie chcę się poddać i dalej piszę Tak chciałabym skończyć książ-kę którą mam na warsztacie o moim pra ileś razy dziadku ge-nerale Franciszku Morawskim a w gruncie rzeczy o Polsce XIX wieku Często wygląda ona ina-czej niż w podręcznikach Mam trochę źródeł w listach i zapis-kach rodzinnych Wiele pamię-tam z tego co jenerał opowiadał swojej wnuczce a mojej babce i która nam dzieciom nieraz to powtarzała Ale cóż Ciągle gnę-bi mnie astma wtedy wysiada serce i po robocie" Dziękowała za te pastylki ale zmęczonemu sercu przynosiły 0-- ne już tylko na krótko ulgę Przeżyła tylko jeszcze jedne wio-snę po "Patrzę i wspominam" i nie dokończyła ostatniej swej książki Wielka to strata dla lite-ratury ale boleśniejszy ponieśli ci wszyscy którzy się 7 nią spo-tykali Zabraknie na łamach "Tygodnika Powszechnego" jej mądrych obserwacji i uwag Mówiła i pisała: "Szczęście nie pełne odrzucałam jak rzecz godną pogardy A tak czyniąc postępowałam oczywiście bardzo nieroztropnie Dziś jest zgoła i-na-czej Dziś cieszy mnie szczę-ście nawet częściowe Cieszy ka-żda jego szczypta Nawet jeden niuch Schylam się pilnie po ka-żdy jego fragment tak jak kazał się Norwid schylać po każdy o-kru- ch chleba I nie uważam te-go za trud stracony: przeciwnie wiem że się opłaca Już dowiedziałam się że tylko takie niepełne ułamkowe 'szczę-ście jest dla człowieka dostępne Znam już dobrze tę mieszaninę słodyczy i goryczy która stano-wi tkankę naszego życia 1 nie próbuię się przeciwko temu bun-tować" W przeciągu niewiele ponad miesiąca zmarło dwoie Morsti-nów którzy zapisali się trwały-mi zgłoskami w dzieiach litera-tury polskiej oraz utrwalili się w sercach i umysłach tvch któ-rzy ich znali i tych którzy ich czytali Ludwik Hieronim Mor-stin umarł w maju a jego szwa-gierk- a Zofia Starowieyska-Morstinow- a w pierwszych dniach lipca Nie bvli młodzi-al- e talent ich kwitł Tworzyli do ostatka jak przystało na ludzi tego pnia B H GWOŹDZIEM PO SZYBIE bramska nie mogą -- licytować się a może i walczyć Polacy z Lit winami??? Dla przykładu: ostatnio w "Na Antenie" (dodatek polskiej sek-cji radia "Free Europę" druko-wany w londyńskim tyg "Wia-domości") ukazał się artykuł kreujący nieomal na świętego lwowskiego metropolitę Szeptyc-kieg- ó Nie minął tydzień jak 0-dezw- ały się głosy oburzenia 2e niby: szowinista ukraiński pra-gnący oderwać "Ziemię Czer-wieńską" od "macierzy" nie chcący rozmawiać po polsku je-dnym słowem parszywy wyro-dek syn polskiej — a może tyl-ko spolszczonej — rodziny dzia-łający na szkodę państwa pol-skiego z tą tylko małą różnicą ze nie państwa Jagiellonów Chodkiewiczów żółkiewskich Wiśniowieckich Sobieskich — a-l- e państwa Sławków Rydzów Becków i Mościckich Mały przy-kład Z naszego tylko nacjona-listycznego podwórka Czy war-to cytować inne? Kopernika? Wita Stwosza? Conrada i Appo-linair- e Chopina? Curie — bo tylko pod tym imieniem znają ją na szerokim świecie — Skło-dowską? Kłócimy się o nich z Niemca-mi Anglikami Francuzami — w imię własnych tylko nacjona-listycznych ambicji — równocze-śnie jednym tchem bez kropki nawet czy przecinka mistrzom polskiego języka piewcom pol-skiej ziemi polskich kwiatów czy polskiej historii tytanom (Tuwim Słonimski Klaczko He-ma- r Kleiner Askenazy) wymy-ślamy od żydów ! W tym miejscu nie mam wąt-pliwości że znajdą się tacy Czy-telnicy którzy oświadczą że się czepiam że pluję we własne gniazdo Ktoś już gdzieś kiedyś tak napisał Takowym proponu-ję by zajrzeli do historii innych narodów Starszych od nas J hj storycznie i kulturalnie I prze-czytali choćby o hiśżpańsko-wło-skic- h kłótniach o Kolumba! Wzruszające! Jak wzruszające jest wrzecio-no oglądane dzisiaj w muzeum jak wzruszająca jest szarża uła-nów na obrazach Kossaka jak wzruszający są bojowcy na ba-rykadach wymachujący czerwo-nym sztandarem — oglądani na filmie "Dr żiwago" jak wzru-szająca jest matka karmiąca piersią synek całujący w rękę babcię żona oddająca dziewic-two mężowi rysak zaprzężony do wolanta i pierwsze Fordy Opele czy Packardy Przeszłość o której pisać jak mi ktoś powiedział jest mniej ryzykownie niż o przyszłości ( Przeszłość która powinna spo-cząć w muzeum i być tam z sza-cunkiem oglądana przez nowe pokolenia różniące się z nami przeszłości tej ostatnimi świad-kami nie tylko bujniejszym o-włosien- iem i węższymi spodnia-mi lub krótszymi spódniczkami Obywatele świata a nie jednej tylko w nim zagrody Wystawa milenijna W Nowvm Jorku otwarta vn stała wystawa poświęcona 1000-lecl- u Chrztu Polski Mięśni sif [ona przy ulicy Fifth Avenue w Art ballery W skład wystawy wchodzi ca-ły szeree wviatkown cennveh eksponatów składających sie z [książek periodyków zdjęć ilu- - stracił map obrazów i innych przedmiotów obrazujących roz-dwój Polski w okresie od 963 ro- - ku ao chwui obecnej Wszystkie MIESIĘCZNIK "Kultura" Numer 6 — cierwiec 1966 r ' zawiera m in następujące pozycje: J 1 Józef Łobodowski: Sąd nad J umarrym J Wasyl Symonenko: Urywki my-- ' Oli „ IŁIOŁC ii UiŁCgU MJVŁC- - 1 kiwań J Czesław Miłosz: Notatnik ♦ W A Zbyszewski: Stanisław Mackiewicz (Czesław Dobek: Bolesław Chro-- J bry z Whitechester Jadwiga Maurer: Zygmunt J J Juliusz Meroszewski: Polityka ' wyrzeczeńt 9 Bogusław Miediiński: Wojna i i pokój (2) ' JJan Mikorski: Watykan a świat komunistyczny J # C D Piętnaście lat młodości' {Jan Wójcik: O nosso Professor J Włodzimierz Sznarbachowski: J 1 Jan Olechowski — poeta J J uczuć prostych 1 J Janusz Laskowski: Jerzy Poni-- J 1 kiewski ' i Książki omawiają: Adam Czer-- r J niawski i Tadeusz Święcicki ' nmmpr nhtorncri im ctwin _ " " ™'"~ "~ — "" ę 1 Cena pojedynczego egzem-- ! plarza $150 ! {DO NABYCIA W KSIĘGARNI J { "ZWIĄZKOWCA" { fm m m m m m m m m S u azna i SPIS NIEDŹWIEDZI - Władze amerykańskie ukoń czyły na Alasce' spis białych niedźwiedzi i wydały ogólne zestawienie ilości tych zwie-rząt na świecie Ustalono iż jest ich obecnie 18000 Zwie-rzęta te żyją w okolicach pod-biegunowych Obliczenie dokonane w tym samym czasie przez ZSRR na wyspie Wrangla podaie iż jest ich najwyżej 8000 kana-dyjska zaś służba ochrony przyrody twierdzi iż około 10000 Kto wobec tego ma rację i komu należy wierzyć? Jedynym wyjściem jest wzięcie przeciętnej tych wszy-stkich obliczeń Wynikałoby z niej iz posiadamy na na-szym globie mmejwięcej 12 000 sztuk białych misiów KTO MA RACJĘ? Małżeństwo John i Dorothy Duffy zamieszkałe w Miami od długiego już bardzo czasu zbierało tzw znaczki premio-we w czasie zakupów Zgro-madziło ich wystarczającą i-l-ość by wypełnić 1228 ksią-żeczek Było to wystarczające do otrzymania nagrody-pre- - mii w postaci trzytygodniowej wycieczki do Europy Tak po- dano przynajmniej w katalo-gu Gdy pp Dujfy zgłosili się po odbiór nagrody powiedzia-no im że nie pojadą ponie-waż nagród udzielą się jedy-nie tym którzy otrzymali znaczki przy kupnie towarów na osobisty użytek Wartość 1228 książeczek wynosi $200 000 a więc jest wykluczone by mogli oni wyłącznie tylko dla siebie nakupić tyle towa-rów Pp Dujjy oddali sprawę do sudu Zanosi się na to że ją wygrają Jeśli nagród takich się nie udziela po co w takim razie umieszcza się je w spi-sie? Jasne jest że nikt oso-biście nie byłby w stanie ze-brać tyle znaczków kupując towary wyłącznie tylko dla siebie LUBI WODĘ Młody R Deardoff pełnią-cy służbę marynarza na ame-rykańskim lotniskowcu "Han-cock" operującym: na Połud-niowym Morzu Chińskim po- stanowił przespać noc nie w kabinie ale na pokładzie o-krę- tu z uwagi na zbyt wielki upał panujący w pomieszcze-niu _ ntvr c-iquit iiucy zerwałta_ sie wysoka fala i wdzierająca się na pokład woda zmyła go za burtę W czasie upadku zgu- bił spodnie co zresztą ułatwi-ło mu pływanie Gdy rano w czasie apelu wykryto jego nieobecność' i gdy koledzy powiedzieli iż spalon na pokładzie jasne stało się iż wyleciał on do wo- - w Nowym Jorku eksDonatv dohranp małnhr cło rannie przez członków Wydziału Słowiańskiego -- 4 Pomiędzy najcenniejszymi ek-sponata-mi znajduje się pierwsze wydanie "De Revolutionlbus Or-blu- m Ceolesttum" Mikołaja Ko-pernika które ukazało się w 1543 roku pierwsze wydanie "Historia Polonica" napisane przez historyka Jana Długosza w XV wieku i wydane w 1711 roku i cały szereg innych nie-mniej cennych dzieł Min są na wystawie kompletne pierwsze wydania dwóch laureatów Na-grody Nobla — Henryka Sien-kiewicza i Władysława Reymon-ta Portrety zasłużonych na róż-nych polach Polaków jak np I Paderewskiego F Chopina M Kopernika T Kościuszki K Pu-łaskiego i innych uzupełniają kolekcję eksponatów W dziale map wystawiono eg- zemplarze od X wieku poprzez "złoty wiek XVI" międzywojen-ne i obecne W jednym zdaniu Nieszczęsne są te dzieła sztuki które wymagają wyjaśnień Mężczyzna nie oszukuie kobiety kiedy ją okłamuje To kobieta oszukuje kłamiącego mężczyznę udając ie mu wierzy' Strzeżcie się mężczyzn z uśmiesz-kiem na ustach strzeżcie się ko-biet z łezką w głosie ~ ' Gdy żona zaczyna czytać w mę-żu jak w otwartej księdze jest najwyższy czas by mąż odwTÓcił stronę Kobiety potrafią czasem być mil-czące ale nigdy wtedy gdy nie mają nic do powiedzenia Podobno' szczęściem można zara-zić się jak cholerą Ale jaSoś nig-dy nie "widać epidemif maitfazna —mr~r?~m~m~riicn-- t i~m~i r w 1 ?t dpoyszuNkaitwyacnhimeiastkowntyrstołarnpoefoni wiec helikopter i dwa samo loty wyposażone w radar Po szukiwania odbywały się 'ha przestrzeni 150 mil kwadrato wych i uwieńczone zostałypd myślńym wynijciem Deadrojf przebywał w wo- dzie 9 godzin Był zmęczony ale jego stan fizyczny nie na' suwał żadnych obaw Pierw szym jego życzeniem po w- yłowieniu' go z morza była' szklanka wody! SŁUSZNE ZARZĄDZENIE Rada miasta Derby w Wie-lkiej Brytanii nakazała ko-nduktorom autobiisów by zwr-acali baczniejszą uwagę na z-achowanie się młodzieży 0-trzym-ali oni prawo nakazy wania jej by ustępowała miejsca siedzące kobietom i osobom w starszym wieku ORYGINALNA ROŚLINA W przepastnych dżunglach Afryki i Azji odkryto niedaw-no oryginalną lianę która jest bezsprzecznie najdłuższą ro- śliną na świecie Okazało sie iz odnóża jej dochodzą do dłu-gości 900 stóp przerzucając się z drzewa na drzewo 1 prze- - szczepnając się do nich priy pomocl specjalnych koków średnica odnóża nie prz-ekracza 1 cala BEZ PANTOFLI ANI RUSZ Na terenie Hong-Kong- u o-twa- rto hotel który szumnie nazwano "najwytworniejszym na świecie" Wytworność ta poleca m tym iż w żądnym wypadku nie wolno wejść do niego w butach] tylko trzeba nałożyó specjalne pantofle Aby ułat-wić gościom to przebieranie się trzeba nałożyć specjalne pantofle Aby ułatwić go-ściom to przebieranie się w-ybudowano w gmachu specjal-ną salę w której zdejmuje sie obuwie oddaje na pizechowa'-ni-e za pokwitowaniem i otrzy-muje wzamian (oczywiście za odpowiednią opłatą) pantojlel Są one" w różnycli gatwikacli najdroższe przeznaczone dla gości o wykwintnym smaku (i posiadających' pieniądze) o-zdobi-one są wspaniałymi zł-otymi haftdmi Jt Wstęp do restauracji hote-lowej również dozwolony jest tylko w pantoflach Nabrah gości nie może oiiamrzekai -- - w jadłospisie jej znajduje się 666 potraw sporządzonych w-edług najbardziej wyszukanych przepisów azjatyckiej kuchni CENNA RADA Jeśli można wierzyć starym doniesieniom z pożółkłych pergaminów w okresie mie-dzy 1587—1704 rokiem żył w We?iecji niejaki Francesco Secardi Hongo osiągając pię-kny wiek 117 lat Raporty na temat 'jego życia tioierdzą ii nigdy Hiie chorował zachował do ostatnich chwil swego dłu-giego życia dobry wzrok oraz słuch Byl żonaty i doczekał się '49 'dzieci Pochował 5 żon " Nawet w mocno zaawans-owanym już wieku'~nte opus-zczała go energia Codziennie odbywał długi spaceń Pierw-szy -- siwy -- włos ukazał się na jego głowie gdy miał 112 lat na' rok przed śmiercią wyro-sły mu dwa nowe zęby Władze Wenecji ceniły 'go bardzo za wyjątkową mądrość i trzeźwość sądu Gdu miał on 115 lat zaofiarowano mu sta-nowisko konsula na wyspie Chios Bez wahania przyjął j i do końca życia wykonywał swe obowiązki ku ggólnemu zadowoleniu-Rad- y Dożów Pytany o sekret tak długie-go życia i utrzymania energii i zdrowia Hongo wyjaśnił to następująco: "Gdy osiągną-łem tciek męski aż do fhwiu obecnej nie przeżyłem ani Je' dnego dnia bez miłego tow-arzystwa jakiegoś młodego dziewczęcia To najlep-szy środek na zachou-am- t dziarskości i zdrowia Dobre-go samopoczucia także" Trudno dziś sprawdzić tak było rzeczywiście Kto chce — niech zastosuje się ao metody Hongo f-- - może uda rn u się dożyć także do W łat ' JAK KUBA BOGU ZSRR potrzebuje coraz wi-ęcej walut zagranicznych w pierioszym rzędzie dolarów funtów szierlingów Z tego po-wodu przed niedawnym cz-asem podniesiono bardzo zn-acznie komorne za wynajem biur brytyjskich' linii lotn-iczych w Moskwie Anglicy nie pozostali dm-n- i W kilka dni po tym po-wiadomili oni dyrekcję so-wieckich linii Aerofłot w H „'dynktJLpodnoszą im tenw dzierżawną za zajmowany lo-kal --czterokrotnie W funtad oczywiście m fi Ea t n ii ts- - irs Et t & Ia u F S i 1 tijt Ił' ta W Al ii u? Sl li % n K?„ & sji- - M? iY m J |
Tags
Comments
Post a Comment for 000257a
