000606 |
Previous | 5 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
[liril&Iili w%i MSi mipĄ HhMprr'K%$iw (-H-ifit5
7J iv-- a "Kp
I 5 -- _ Nr 7 ZWIĄZKOWIEC powtebMl CO wttrfftlayira 7 r r-- W5 ł)H
Roberl "Zabawa" Lotnik
Cala ta historia zaczęła się 4
sierpnia 1944 roku w pokoju
odpraw 148 Squadronu Służby
Specjalnej w Bnndisi we Wło-szech
W czasie omawiania za-dania
podano naszej załodze do
wiadomości iż celem naszego
lotu miała początkowo być War-szawa
zadanie jednak zostało
zmienione Oficer informacyjny
wyjaśnił iż stuacja jest tam
poważna ale z powodu wyjąt-kowo
silnej niemieckiej obrony
przeciwlotniczej sprzęt przezna-czony
dla walczących powstań-ców
Armii Krajowej zrzucony
zostanie w rejonie około 30 ki-lometrów
na płn wsch od mia-sta
gdzie będzie podjęty przez
operujące tam oddziały party-zanckie
AK Zostały już one o
tym powiadomione i są przj go-towane
do jego odbioru
Loty do okupowanej Polski
nie były w tym okresie baga-telką
Wiedzieliśmy o tym my
wiedział i informacjny Nic
więc nie było w tym dziwnego
że głos drżał mu nieco gdy ży-cz)
ł nam powodzenia
Załoga naszego Halifaxa skła-dała
się z 7 osób: pięciu z Royal
Air Force i dwóch z Roj al Ca-nadi- an
Air Force Wszyscy byli
starymi już i doświadczonymi
„wygami powietrznj mi" jeżeli
chodziło o loty do okupów an eh
przez hitlerowców krajów ma-jąc
za sobą po 28 i więcej ta-kich
wypraw do Włoch Jugosła-wii
Albanii Polski i innych
państw w płd wsch Europie
Obecnie czekający nas lot miał
trwać minimum 10 godzin Tra-sa
nie została nam narzucona
— decydować miał o niej pilot
i nawigator w zależności od ak-tualnych
warunków
Pełniłem w załodze funkcję
bombardiera Niezależnie od te-go
obowiązkiem moim było od-czytywanie
mapy i informowa-nie
na jej podstawie naszego
nawigatora „Andy'ego" — rów-nież
jak i ja Kanadyjczyka —
o aktualnym położeniu maszy-ny
Gdy znaleźliśmy się nad ob-szarem
Polski 'wlecieliśmy w
rejon bezchmurnej pogody
świecił księżyc w pełni Wszyst
i
rfi-ri-w-X&t- r A
szych
Koła
narodowości
inaczej
pożegnanie
wykład „mamusia"
mi Kończy się zapytaniem jea- -
nn:arn ?o cmnhnr?v t tfrtilic7f:i : w ym sensie: "Jakie Pan Profe- -
ior przewiduje wnioski
chodzi o sprawę niepodległości
poza kilku
więcej wszyscy
sposób: —
to
tutaj w wie-le
nie możemy
drugi dzień w miej-scu
do harcerzy- - wygła-sza
płomienne przemówienie
pisarz i literat znane nazwisko
na emigracji polskiej Anglii
Podobno (nie byłem
innymi tak się wyraził:
"Jesteśmy siódmą emigracją
walczyły o nie-podległość
Polski
walczy Należy pod-nieść
do boju o nie-podległość
Polski" Słowa
drugiej trzeciej
— proszę wybaczyć
zmieniłem
taka jak te sło-wa
wyrażają
Stanowisko profesora rzeczo-we
— można nazwać pasy-wistyczny- m
Stanowisko pło-miennego
bardzo uczu- -
ninwp nVfvvUtvp7nvm
realne drugie romantyczne Ten
romantyzm się reahz- -
mem cały
Światowego Zlotu Harcerskiego
Najbardziej sporną sprawą
pewne słowa ślubowaniu
harcerskim: "służba Polsce"
to nie przeszkadza Służyć
Polsce może Chińczyk lub Aus- -
tralijczyk pojmuję służbę
Polsce Pomagam Pob- -
ce tak jak mogę Romantyk
treść
słów "służba Polsce"
marzenia walce
wojennym lub w pod- -
Ja myślęHo zachowaniu
polskiej o wysyłaniu pol- -
skich dzieci na kurs języka"
Katolicki Uniwersytet 'w Lub- -
linie o odczytu
v w' Kanadzie dla 'godnego zżufa
riia prelegenta i_z -- Polski
go "służba Polsce"" dla
rńnia do przyjęcia w Kanadzie
jest sprzecznaił i S~u-- u i — i
JSdj- -
Peterson
kie obliczenia zgadzały się co
do joty tak jeżeli chodziło o
czas jak i o teren Członkowie
załogi pracowali bezbłędnie
Wyłożone partyzantów
sygnały świetlne odnaleźliśmy
bez trudu Pilot zredukował
obroty i zszedł nad cel z 10000
do 800 stóp W dwóch kolejnych
okrążeniach na tym pułapie
zrzuciliśmy ładunek W zasob-nikach
znajdowały się pistolety
maszynowe amunicja materia-ły
wybuchowe oraz inny
Załadowane one bły w komo-rach
bombowych Na rozwinię-tych
szybowały
one w dół doskonale
w blasku światła
Zasobniki znajdujące się w ka-binach
zrzucone pwez nas zo-stały
przez lukę wyjściową ręcz-nie-
Po wyrzuceniu wszystkiego
pilot nasz „Mac" McCall zasyg-nalizował
światłem zakończenie
zrzutu literą V i zaczął nabierać
wysokości powrotnego lotu
do
Gdy znaleźliśmy się nad płd
Polski co nastąpiło
około północy zaatakował nas
rocny myśliwiec niemiecki Cel-ne
serie zapaliły naszego
Halifaxa Gdy okazało się iż
pożaru maszyny nie da się uga-sić
„Mac" wydał nam rozkaz
opuszczenia jej na
Szybko nałożyłem go i da-łem
nura w czerń nocy
Nie otworzyłem spadochronu
bezpośrednio po opuszczeniu
samolotu — obawiałem by
w pobliżu hitlerowski
myśliwiec nie ostrzelał mnie
dobrze o tym iż
piloci Luftwaffe byli tej mie-rze
bezwzględni i nie szanowali
dawnych rycerskich z
I wojny światowej riie
pozwalającej na ostrzeliwanie
pokonanego bezbronnego prze-ciwnika
W końcu pociągnąłem za rą-czkę
wyzwalacza i wielka cza-sza
spadochronu wyciągnięta z
pokrowca przez pilocik z trzas--
Wojciech Krajewski
kanadyjski w
spadochronach
księżycowego
spadochro-nach
Wiedzieliśmy
kiem nad moją końcu je- - sobie sprawę z
balansując na z mi
w pełnym
zyca dostrzegłem pewnym
życie polonijne
dora- -
polski
zaczy- -
też
0 niepodległość Kraju Cala:!na- - r„ HHnnn y d r "v " r- - lepszej Polski wolnej
Polski jeśli nie wszy- -
do Emigracji
Kraju i
nie
Temat
szpalty pisma
Polski o jej odzyskanie?" Pro- - skiej wyprzańca-feso- r
mniej odpowiada mi o
w ten "Niepodległość polskę wolną Polskę nie-polski
odzyska polski w podległość Polski
Kraju i on o sta- - może wywalczyć
Kanadzie
zdziałać"
Na
Zjazdu
obecny)
sześć
sztandar
a może z
ręki mi
jed-nak
była
mówcy
PierwQ7P
przez okres
Mnie
realnie
prawdopodobnie wkłada
czy
o
mowy
na'
zorganizowaniu
moją
przez
sprzęt
bazy
obszarem
krążący
tradycji
okresu
zając Ro--
czytać
wśród
ułoży
mc w ijuuim uuuiaimc -
zem uzupełniać się
t
na jezioro
przy
na 400
ręce trzech
się wi- -
ze pięciu
samochodzie jest biorę
wszystkich rozmo- -
wa
należących
rodzin do dwóch
pozostałych każdy do
mjai0 dość kłótni sporów
icn prócz tego
lubią sobie dobrze
stanowiło ich
kilka mówiąc wró- -
tylko by sprawdzić
rodzice poprawili dni- -
to nie(
piegowaty
T pod
gołym niebem że trochę gło- -
bo każdy z nich jadł
— i mają
nie byłd
mieszkają w tv
dnym (?) i wciąż się
kłócą' Chcą żeby
gwałtowny błysk
eksplozjhna ziemi Taki był ko-niec
naszego Halifaxa Nic nie
wiedziałem wówczas jeszcze że
nie zdążył z niego wyskoczyć pi-lot
„Mac" McCall Clif As-pin- al
i „Jock" Itay — wszyscy
trzej żonaci najbliżsi koledzy i
przyjaciele Zginęli pod szcząt-kami
maszyny i pochowani zo
siali następnie w Wojnarów ie
Mog'ły ich jak dowiedziałem
się potem stale pokryte były
kwiatami przez
chcą mi dopo-składany- mi
pomimo iż za wydanie'
pojąłem wiedzą
Łagodnie brytyjskim udzielanie
i równało
oddzielny
konkretnie
pomagać
dziennie szczęście
budynku
doskonale
polskie kobiety
Wylądowałem na po-lu
rozciągającym się obok pas-ma
niewysokich w od-ległości
około 50 stóp od lasu
Momentalnie 'uwolniłem
uprzęży spadochronu zwinąłem
go i biegiem zacząłem
od miejsca upadku naszej
Gdzieś niedaleko
i zdawało mi się że
słyszę kroki biegnących ludzi
tak szybko jak tylko
byłem w stanie Gdy w końcu
zatrzymałem się dla złapania
oddechu przekonałem
słyszane przeze mnie kroki bie-gnących
to było złudzenie —
serce łomotało w
mej piersi
niebo się prze-świetlać
pierwszym brzaskiem
poranka ukryłem się łanie
rozciągającego się obok zboża
Pozostałem w nim przez cały
dzień Słyszałem wyraźnie
bawiących się dzieci dobiegają-ce
od strony znajdującej się
samotnej chaty
Z zapadnięciem zmroku za-pukałem
do niej ręku mia-łem
odbezpieczony pistolet
Drzwi otworzył mi męż-czyzna
Prócz niego w izbie znaj-dowali
młoda kobieta i ma-ły
chłopiec nie 'mający więcej
niż lat
Widok odzianego
i z bronią nv ręku
ich zaszokował To szyb-ko
jednak Zaczęli
do mnie mówić nie rozumiałem
ani jednego słowa W
fiiemcy przeszukują teren jego
'
biegnie
lish?" I Krzysz-- it~ c --
n-j~:~ i~~ _:i_—
r-™- " j --—
temu mieszkali na New
blisko polskiego
gdzie na drugim piętrze była
szkoła Krzy
sztof do tej a
prócz mówił "do rodziców
w domu po
mÓWi dobrze DO DOlskU ale'CZy
tac i pisać nie umie Radzę mu
żeby uczył się czytać później
pisać Szkoda by chłopiec tak
dobrze mówiący po —
wciaz aoDrze uczyi a
dzice mu w tym dopomogą
Krzysztofowi powiedziałem że
o nim w "Związkowcu"
oł x
Pani Janina redak- -
łAłu„ mh„:m
w liście z dn 22 śier--
pnia 1976 przypomina o "Ty- -
Pro- -
gram i dokładną datę o- -
gjosj Kongres Polonii Kanadyj- -
skiei Zwykle to na
trzeci tydzień-wTześn- ia Wyda- -
je mi że obowiązki
jeśli prowadzenie
szkolnictwa polskiego rosną
roku na rok one nie
ko jeśli chodzi o szkolnictwo
nodstawowe ale tei i sak-olni- c
pol-aln- a rzecz
zdziałać
dzo jednak
się
pięciu
(trzech
deszczu Kódzice
wzgórz
oddalać
maszyny szcze-kały
głośno
zaczęło
wysoki
obcego
mundur
minęło
polska wieczorowa
polsku
Gładuń
g)dniu
średnie
jest też coraz większa gdy
uniwersytetów
Wiemy
Uniwersytet
cie w
ton odmawia
odczytu
si$
uwaźyć obudzę- -
zainteresowania językiem
e - -
PoSsce
upadku ocalałych
jego załogi
Natychmiast tym mężczyz-na
powiedział coś do chłopca
który opuścił chatę i niedługi
czas po tym powrócił towa-rzystwie
jakiegoś mężczyzny
Wdał rozmowę z moi-mi
gospodarzami nie
rozumiałem 'jak również i zada-wanych
mi następnie nie-2- 0 Dtań Wiedziałem
mnie ręce Niemców z całą
pewnością otrzymaliby nagrodę
za ukrywanie zaś mnie i pomoc
ryzykowali własnym życiem
Po 'jakimś czasie mężczyzna
ten wyszedł żona gospodarza
dała mi jeść Pomimo wyraźnie
okazywanej mi przez nich sym-patii
wiedziałem nic co da-lej
ze mną będzie Byłem prze-raźliwie
zmęczony zaszokowany
i śpiący i nie myślałem o ni-czym
innym jak o odpo-czynku
miałem po prostu
sły myśleć o niczym Grunt że
byłem cały i zdrów To naj-ważniejsze
Wczesnym rankiem przyszło
osób i dało mi do zrozu-mienia
że nadal poszu-kują
ocalałych członków załogi
zestrzelonego samolotu Gospo-darz
polecił mi wejść
na strych Widziałem wy- -
raźnie że mimo wszystko zdecy- -
dowany jest mi Podob-nie
i jego żona Chłopiec pa-trzył
mnie i we wzroku jego
wyraźnie widziałem że uważa
mnie za bohatera Wyczyścił mi
do połysku zabłocone buty i czę-stował
świeżo
Pozbyłem się ostatecz-nie
podejrzeń i nie-pokojów
— wiedziałem je-stem
wśród prawdziwych przy-jaciół
Gdy w godzinach popołudnio-wych
opuszczałem chatę w to-warzystwie
mężczyzn
którzy po przyszli żegna-jąca
mnie kobieta miała o-cza- ch
" zdawała
śmierci na nią i dziecko
(2)
_
50 w pienvszym roku
kilkanaście lat temu wzrósł do
7nn nsfatnim nn„ni-- i
jak rośnie
szkołą) tak u r0(Jzicow
jak i Dowodzi to też
i bezinteresownej
pracy nauczycielstwa polskiego
r™ liha ioern wnhon WTracfa
jaCego zapotrzebowania na na- -
ućzanie jest dostateczna jest
pytanie na trzeba odpo--
wiedzieć Sprawa podręczników
Jeszcze jest jedna ważna
sprawa Problemy nauczania
oświaty szkół problemy
C7VpVi nnlclrinh nrnhlp- -
my kultural--
rivoh — vinnv nora sfera
fóżnych sporów ideowych czy
otworzyła się że iż tego iż przetrzy-głow- ą
stem mywanie mnie i
linkach świetle księ-- zestrzelonego samolotu pomocy się wyrokowi
się
się
iż
Gdy
wy-raźnie
chodził
ro
napiszę
intiiAłti
mi
Szkoły
się
przecież
stamtąd polskim
Jeśli dalej stających gdzie
Kanadzie
profesor
takim
wspa
niale zgadzam
wykresa- - you
je-śli'c-oś
Intencja
Pol- -
żadna
emigracja tego dokonała
walczymy
naród
musi
tego
DrzyDada
członków
było
wyż- -
i return ani ani pisać nauczania
wie polskim przynoszą razem wydawanie biuletynu
rezultaty Brytyjskie sic uczył po Krzysztof konferencje
przy chło- - wszystko
mantyzmie i czuje piec mający jest więc walka
jest klasie' się do- - więc stwo Kanoabdeyjmjsukjiee brze Odwiedszięał dwa organizwacśjriód- — pol-liczn- e rzesze i wply-- podobno do skiej społeczności "Tydzień
polskiej rodziny Związku czyta Polskiej" wiele
które by się Krzysztof tym Mu-loni- ą liberalizm mą- - podobał Mam Ma drze przyjęty To jest real- - organizacje polonijne
rezultaty wszystko 'isza wesprzeć
i mogą skończy skie'musza
i wzajem-nie
sobie
Jestem
samochodzie Wież- -
rlrip autostradę
podnosi
chłopców i
dzę len
miejsce
chłopców
rodziców
dni jeśli
czy
gim razem
Allen
opowiada dalej spali
GravenJiurst
tak
głosy
tak poznałem
Krzysztof
jego
two
nasza
polskich
zagrożeniu
rzecz tyczy Carl- -
dorocznego "The
'daje"
nie'
& J--
się
przez
tylko
Nie
parę
teraz
wszelkich
dwócli
mnie
łzy
męża
zgłoszen
rnV„
dzieci
wielkiej
które
naszych fundacji
stać
lotnikiem
Biegłem
bar--
atmosferze
zadrażnień oskar
żeń Jeśli powstają nie- -
się wyjaśnić
do wypadku
ucierpieć tylko
Mam 'nadzieję? przyszłość
przyniesie wzrost
uprzedzenia
personalne które
ostatnich latach
zacietrzewienia
"ideowego" bada zani- -
kać atmosfera współpracy
x niechaj 'Tydzień Pol
skiej" 'się
pracy polskiego
'
" --
" r
razie 'przyjścia Niemców Lo
glcznie powinna była sia
cieszyć ze opuszczam uo
A płakała
Pozostawiłem chacie
i przebrałem się dostar-czone
mi
dłuższym z zachowaniem
posuniętej do maksimum ostro-żności
przyszliśmy końcu do
mnie tam kilku partyzantów
AK z nich jak się
był nauczy-ciel
imieniem wyjątko-wo
miły i sympatyczny mężczy-zna
pełen i
dowcipami Przez okres następ-nych
był moim
opiekunem
Po trzech mej nie-opisanej
zjawił się nasz
nawigator
się rów-nie
troskliwie jak mną
Jak się znajdowaliś-my
się odległości około
kilometrów na wsch od
Sącza Są wyjątkowo
urocze okolice Polski
stąd było zamglone
Tatr obszar po-fałdowany
wzgórzami
położone były niewiel-kie
pola Wszę-dzie
rozciągały się skrzydła
wiatraków kryte
chaty i zabudowania gospodar-skie
lesie W dzień wyraź-nie
słyszeliśmy przytłumiony
oddaleniem huk sowieckich i
niemieckich dział Front walk
nie był więc zbyt oddalony i li-czyliśmy
„uwolnienie"
nas jest już kwestią
tylko dni
w
dwóch
były Czuliśmy się
zupełnie bezpieczni
ponieważ sie
opuszczać tej porze swe
nione posterunki nasi
gospodarze częstowali
nas domowego
przez nich „bim-brem"
Zawarliśmy przy
wiele znajomości i przyjaźni
czasie niezliczonych
z zachwytem prze-ślicznych
polskich piosenek
Oczywiście od czasu do czasu
przydarzały się niebez-pieczne
sumie razem
był okres
naprawdę szczęśliwy
następnych członków
Allan Jolly i
Underwood dołączyło
do nas 'końcu sierpnia Wcho-dzili
oni skład niewielkiego
oddziału partyzanckiego AK
stale będącego "ruchu i nie
mieli żyć takim „luk-susie"
ja Andy
" 19 opuściliśmy
czątku Obie gdy opu- -
szczaliśmy ich domy Przez cały
Czas dzi?ki nim mieliśmy Pełna-- znak°mite jedzenie
Nie musieliśmy
szczyć się
pozbędą się nas i
przechowy-wanie
nas obie — jak już po-wiedziałem
— rozstając
nami podobnie moja
pierwsza gospodyni
„Jama" silną jed-nostką
bojową skład
wchodziło 400 i 100
Azerbejdżan zdezertero-wali
armii niemieckiej zabie-rając
ze sobą uzbrojenie
nim kapelan lekarz i około
dwudziestu sanitariuszek
się
kolegami Byli
chłopcy np „Leliwa"
„Mietek" „Lawina"
„Bratek" „Zygmunt" i „żarny"
Początkowo wszystko
najlepiej Sytuacja stała się
gdy 25
zostaliśmy przez prze-ważające
siły niemieckie Cały
dzień się walka
nasze usiłowanie prze-- -
bicia nocy przez pierścień
obławy nie powiodło się Druga
Prób? dzieki ulewnemu desz- -
czow 1 nocnym Ciemnościom
Dyła Pomysimejsza i drobnymi
i nocnymi oddalaliś
się od walki
Około nasze
dowództwo postanowiło
względu nasze bezpieczeń
stwo podzielić nas pary
Allan Jolly rozstaliśmy
więc Andersonem
woodem nic sobie następnie
nie 'do
nia Londynie roku
Otrzymaliśmy paszporty bb- -
Znajdujemy się odczycie jalnością Kana-- do Barry ich krew-- Nieraz rodzice przemiłych i rozczulająco
urządzonym dla Przyjaciół dy mamy harcer- - "i podwiozą do Graven- - dzieci ję- - gościnnych gospodarzy właści-Harcerstw- a
Znany specjalista stwo w czy in- - hurst Allen pewnej chwili W był w zaniedbaniu lub W cieli w
od geografii daje na społeczną organizację pyta mnie °§óle nie istniał (np w mał- - kwaterowaliśmy Przybyło po
kład o Polsce i jej przesunie- - to oczywiście muszą służyć jestem Mówię polskiej żeństwach mieszanych) ras sześciu partyzantów Szcze-ciach
geograficznych od zarania Polsce bo nie byłyby Allen z miejsca się mó-- naJ3 S'C interesować ję-- wzruszające było nasze
historii po Ten polskie wiąc: "This boy behirłd you his zykiem Stwarza nowe pro- - się z gospodyniami
udoku- - ja nie się z twie-- name Chris He is Polish nauczania od których Które tytułowaliśmy
montowany mapami i rdzeniem że my nie walczymy so Chris would speak nie nam się 'a nie „gospodyni" jak po- -
jeśli
i
się jedynie
rac my
innym
poprzednie
obecna emi-gracja
nie
są z
chyba
by
ścierał z
czasu
by--
ły w
Ja
w
sny
'na
zierniu
Dlate- -
jest"
i'nie lo- -
Jrf Sic—n
do
jego
się
w
___ 4i
Polski
Nawet
Scy należymy
naród w
mogący
cale
lepszą
jednak
jakiejś
z
w
W
w
jednak
szkoły
chyba
nasze
z
złapać
pomóc
ctnriińur
jakąś
wolno
mumytm w nie i innych do
przyrzeka że będzie i deorsbtrwe o polskie har-- S to polgskrzueczny te npaoucciząygcaielszkaie sob-cą-lepiej
mówi już 16 w koszty o fundu-p- o polsku a dziesiątej i uczy SZe a propagowanie
harcer- - Polskę ra- - skiej szkoły rodziców
bardzo zy Martwi jednak o wśród
włącza pod ców Ojciec -- należy
kultury Polaków i Szkoły
znalazły poza Po- - "Związkowca" w kierunku
gdyby nie mi się na- - w nim udział
tez dzieję że w jiomu u niego wńystkie
na rzecz dająca Ro- - się dobrze i źe go parafiepol-mantyz- m realizm ist- - on szkoły i będzie się go poprzeć rodzice
Jadę sam
w Tuż
dn Bar
rie chyba z
Zatrzymuję
nadbiega w
Zaczyna
z której wynika że
trzech
jednej
innej)
już i
popijać po--
oDUśeić dom ni
że
ca
się bo
wrócą
cy
że
są
dni raz
Ho
że
je- -
ich podwieźć
momencie
nasz
że
moc
psy
się
się:
12
coś
gdzieś domu
a
polsku
skieo"
chodzi o
Rosną tyl--
Krzysztof
rozsądny
Odpowiedzialność
chodzi o sprawę
i studiów o
ich na
Toronto Analogiczna
Uniwersytetu
który dotacji m
rzecz
A MicWericz
za- -
„-- Ł rt
chcąc
po
w
w
on w
której
iednak
w
nie
Niemcy
na migi
na
oskrobaną mar-chewką
że
w
„„ „_ „
w
zainteresowanie
polską
u
0
że
uuwu- - umiał środków
swym
A
bardzo
rodzi--
może
wziąć
obok mnie
dobrze w zgodnej
Należy unikać
i pochopnych
jakieś
porozumienia organizacyjne sta- -
raimy je i dojść
zgody W innym
rnoże tym
lub dziecko w szkole
że
nam zaufania
i
tak w
często z powo- -
u naszego
powoli
a
wzrastać
Szkoły
przyczyni do rózwo--
ju polsiiegószkolnictwa"i owo- -
cnej nauczy- -
cielstwa "'' -- JA
w
biorąc
ich
jednak
w mun-dur
w
cywilne ubranie Po
marszu
w
dużego gospodarstwa Powitało
Jednym oka-zało
przedwojenny
Michał
humoru sypiący
5 on głó-wnym
dniach ku
radości
„Andy" Anderson
którym zaopiekowano
okazało
w 10
płn
Nowego to
Widać
wysokie
szczyty Był to
między
którymi
zasiane zbożem
tkwiły słomą
Ukryci w
na to iż
niewielu
Nocowaliśmy na zmianę
domach
sze noce
wówczas
Niemcy obawiali
o umoc- -
Gościnni
obficie
wyrobu wódką
nazywaną
kielisz-ku
W toastów
słuchaliśmy
okresy
w jednak
to w którym czułem
się
Dwóch
naszej załogi:
Charlie
w
w
w
okazji w
jak i
września na- -
płakały
opiek?
się o nic tro
Zamiast cieszyć że
przestanie
grozie im śmierć za
płakały
się z jak
Oddział był
w której
Polaków
którzy
z
Był w
Szybko z
naszymi to wspa-niali
jak
„Wilk"
było jak
jed-nak
groźna września
otoczeni
toczyła zacięta
Pierwsze
się w
dziennymi
my rejonu
15 października
ze
na
na Ja i
się
z i Under- -
i o
wiedzieliśmy aż zobaczę--
się w w 1945
na
na w stosunku do bo
polskie
w domów których kolejno
wy- - polską jakiej
one że
ożywia golnie
aż dzisiaj to
podany is al-- bierny
Po- - zwalniać na
to
w
między
te
froncie
widoczne
w
jeszcze
to
zjazdy
ro- -
lat
to re- -
polskie
wy
do
którzy
to
Siedzą- -
wielkim
Toronto
A
to
to
na
narosły
tygodni
H IiLhKI
nazwiska dostarczone anam -
przez dowództwo AK Długo za
stanawiałem się wraz z kolega-mi
jakie nazwisko mam sobie
przybrać i w końcu zaakcepto-wałem
„Zabawa" zaproponowa-ne
przez „Mietka" Takie same
otrzymał Allan i uchodziliśmy
za braci „Mietek" wyjaśnił
nam że nazwisko to doskonale
do nas pasuje ponieważ nigdy
nie tracimy humoru i okazji do
zabawy
W miarę upływu czasu zyski-waliśmy
coraz to nowych przy-jaciół
Miejsce naszego postoju
znajdowało się w odległości
około 10 kilometrów od Tarno-wa
Przebywaliśmy tam około
trzech miesięcy Niemcy wyco-fali
się z tego rejonu 22 stycz-nia
i znaleźliśmy się na obsza-rach
zajętych przez armię so-wiecką
Poinformowano nas że
wyruszymy za trzy dni Nasza
„mamusia" płakała na wieść o
tym przez cały czas i koniecznie
chciała by jeden z jej „synków"
jak nas zawrze nazywała pozo-stał
Wraz zmężem dzieliła się
z nami dosłownie wszystkim co
posiadali Okazywali nam zaw- -
Mieczysłata Jacynic
Kanonierki w
W latach 1938—1939 byłem
pracownikiem Rady Portu w
charakterze pilota morskiego w
wolnym mieście Gdańsku 24
sierpnia 1939 r po zmobilizowa-niu
otrzymałem rozkaz przejęcia
dtwództwa ORP „Komendant
Piłsudski" oraz obowiązków
grupy kanonierek od kapitana
marynarki Puzyny który poin- -
formował mnie o przyszłych
moich zadaniach Chodziło o
współdziałanie w lądowych ope- -
racjach obrony Wybrzeża baza
— w Gdyni
1 września 1939 r staliśmy
ocumowani (ORP „Komendant
Piłsudski" i ORP „Generał Hal-ler")
prawą burtą przy ostrodze
wejścia do basenu Marynarki
Wojennej ORP „Bałtyk" stał
po drugiej stronie wejścia W
porannych godzinach zarządzo
no alarm przeciwlotniczy i po-- „
aano KomuniKai o zoomuaruo-wani- u
bazy Morskiego Dywizjo-nu
Lotniczego w Pucku
Atak lotniczy na basen Mary-narki
Wojennej w Gdyni zasko-czył
mnie na molo Widziałem
trafienie bombą i zatonięcie
ORP „Mazur" oraz motorówki
Nurek" Mijając ORP Generał
Haller" zarządziłem natychmia
stowe odbicie i wyjście w morze
obu kanonierek W tym mo-mencie
od wschodu nadleciały
sztukasy i rozpoczęły atak na
ORP „Bałtyk" oraz na moją
grupę Bomby kładły się wzdłuż
mola południowego zasypując
piaskiem i odłamkami molo
oraz okręty Uruchomiono obro-nę
przeciwlotniczą Podniosłem
sygnał szyk torowy" i wypro-wadziłem
grupę z portu trzy-mając
się wschodniej strony
awanportu) Ciężkie pociski
tylerii pancernika Schleswig- -
Holstein" kładły się w północ
no-zachodn- iej części awanportu
nie osiągając basenu Marynarki
Wojennej
Po opuszczeniu awanportu po-szliśmy
na wschód starając się
zostawić z prawej burty ORP
„Gryf" i ORP „Mewa' które
stały na redzie Na podejściu
do Gryfa" rozpoczął się drugi
atak sztukasów na ten okręt
Samoloty niemieckie podchodzi-ły
do ataku z kierunku połu-dniowo
-- zachodniego rzucając
wiązki bomb po 5 sztuk naraz
(1 większa czarna i 4 mniejsze
koloru stalowego) Mijając ORP
Gryf" zauważyłem banderę
opuszczoną do połowy którą w
moich oczach znowu podniesio- -
no do góry „Mewa" była z pra- -
w ej strony Duny „uryia zasło-nięta
jego kadłubem Gdy zo--
rientowaiem się że ORP „Gryf"
stoi unieruchomiony idałem ca-łą
wstecz i zbliżyłem się do ru--
fy Gryfa" w eelu wsparcia go
ogniem przeciw lotniczym unr
generał naner minąt mnie i
zairzymai się w okolicy oziodu
„Gryfa" by wziąć również u- -
dział w obronie przeciwlotni- -
czej Wszystkie zrzuty bomb
„wyta bądzę ze załoga samo- -
lotów nie wytrzymała nasilenia
ognia -- przeciwlotniczego z czte-rech
okrętów i z tego powodu
przedwcześnie zrzucała "bomby
Potwierdzeniem moich przypu- -
szczeń była wiadomość że 6a--
moloty wracały z nalotu mocno
podziurawione Włączenie się
mojej grupy do obrony przeciw-- '
lotniczej okazało się etyle skti- -
teczne że ORP „Gryf" nie do- -
oraz FI RE
w budynkach kościołach instytucjach społecznych
i usługowych wykonuje
ERG
Mndustrlal — Commerćlal — Reiłdeftłiłl
Dzwonić 661-297- 2 od & rano 5 po'poł
sze —
w dziwą miłosc otczająe nas
I rau dziwy hi zbytkiem Zdawa-liśmy
sobie doskonale sprawę
z tego źe ryzykują w tym wła-snym
życiem
Obaj byliśmy wyznania prote-stanckiego
Polacy zaś
Nigdy jednak z te-go
powodu nie było żadnych
nieporozumień czy sprzeczek
Gdzie indziej to się zdarzało
Kapelan zgrupowania „Jama"
ksiądz katolicki był naszym od-danym
przyjacielem człowie
kiem o godnym podziwu chara-kterze
Poznaliśmy i innych
księży Wszyscy byli wyjątkowo
dla nas mili dbali o nas do-starczali
nam papierosów żyw-ności
i wódki Życie poza linia-mi
nieprzyjaciela zawsze jest
hazardem My lotnicy przeży-liśmy
w tym okresie tak wiele
że wydaje się nam to teraz zbyt
fantastyczne by mogło być pra-wdziwe
A różnych wydarzeń w
tym czasie nie brakło W okre-sie
sześciu tygodni spędzonych
nu obszarach zajętych przez Ro-sjan
z Jollym
spod Tarnowa do Przemyśla z
znał już nowych uszkodzeń i
strat Wskutek dużego zużycia
amunicji musiałem zarządzić
ogień krótkimi seriami — do-piero
po rozpoczęciu nurkujące-go
lotu przez samoloty
DzięM temu starczy-ło
amunicji na odparcie wszyst-kich
lotniczych ataków Gdy
skończyły się ataki lotnicze a
było ich ikilka „Gryf" ruszył z
miejsca i odszedł całą mocą mo-torów
kursem na Hel Swoją
grupę kanonierek poprowadzi-łem
również w kierunku na Hel
ale bardziej na północ Po kilku
minutach załoga zwróciła moją
uwagę na ruch na rufie ORP
„Gryf" Przez lornetkę spostrze-głem
że wyrzucają miny do wo-dy
Nie wierzyłem własnym
oczom zbyt dobrze przecież zna-łem
dowódcę okrętu — koman
dora ppor Stefana Kwiatkow- - jjego ezłowieka odważnego
i Następnego
dnia wyjaśniło się że koman-dor
ppor Kwiatkowski zginął
już podczas pierwszego ataku
niemieckich samolotów
Po odejściu ORP „Gryf" je-den
z oficerów zameldował że
w T-ni--
vtar7ii nt-mimrl-Fanł-- riri lr%
k amunicyjnej pełno jest
żrącego dymu i czuć spalenizną
skutkiem czego obsługa komory
amunicyjnej opuściła stanowi-sko
W oczekiwaniu nowych ata-ków
bombowców nie mogłem
opuścić mostku wydałem więc
tylko rozkaz Użycia masek ga-zowych
i powrotu na stanowiska
bojowe Po pięciu minutach za- -
jcuiuwauu Spu„ w oo
DiorniK ramowy w mesie otcer- -
skiej i ze wszystko jest w po
rządku Pożar spowodowało nie-wyłączen- ie
odbiornika dostoso-wanego
do zmiennego prądu
220 V W ruchu kanonierka po-sługiwała
się prądem stałym
llO V
Następnie mieliśmy znowu
atak bombowca Wyczekałem na
moment rozpoczęcia lotu nurko-wego
i wtedy zwiększając szyb-kość
okrętów rozkazałem zmie-nić
kurs pierwszy okręt zmie-nił
kurs na prawo a drugi na
lewo bomby upadły na naszym
poprzednim kursie Po dojściu
nad półwysep Hel poprowadzi-łem
grupę na wolnych obrotach
wzdłuż półwyspu w oczekiwaniu
rozkazu lub sytua-cji
w Gdyni Sprawdziłem czy
nie ma strat w ludziach i uszko-dzeń
na okrętach Stwierdzono
tylko odłamki bomb w maszynie
i na mostku 'dowódcy przy tym- -
cały okręt był osypany piaskiem
z dna morza gdyż walka toczyła
się na małych głębokościach
Do zachodu słońca panował już
spokój Wobec zapadającej
mgły poszedłem pod Juratę i
kilkadziesiąt metrów od mieliz--
ny brzegowej rzuciłem kotwicę
ORP „Generał Haller" uczynił
to samo lecz stanął bliżej mie- -
ijzny w nocy
obok nas przechodziły niemiec- -
kie patrole kutrów tornedowvch
nu się statek idący w stronę
eiu wymijając „Uenerała Hal- -
ORP „Smok" który przewoził
giej części 'są wiersze
n4e£o -de- Nowege-Sąoza po4ył- -
oo Lwowa i uciessynv unit
Nigdzie nie brakło nam przyja-ciół
Nieraz się
z Jollym czy nie mamy ich za
wielu bo ich serdeczność w sto-sunku
do nas była czasem zbyt
już żenująca przez cały czas na-szego
pobytu w Polsce Zdawa-liśmy
sobie sprawę z tego że
nikt z naszych bliskich nic nio
wie o tym czy żyjemy czy" nie
Gdy w końcu wróciłem do do
mu byłem prawdziwie szczęśli-wy
dowiedziawszy się że pol-skie
władze podziemne zawia-domiły
nasze rodziny o tym co
z nami się dzieje i że żyjemy
Nastąpiło to w niewiele tygodni
po uznaniu nas za zaginionych
Rodziny nasze powiedziały nam
leż że Air Force Vice Marschall
M Iżycki z Polish Air Force
Keadquarters w Londynie napi-sał
do nich listy w których wy-raził
ufność że szczęśliwie do
nich powrócimy
Był to okres w mym życiu
którego nigdy nie zapomnę
Dziękuję mym przyjaciołom za
wszystko Niech żyje Polska!"
komandora por
i innych oficerów z Jastarni
do wojennego portu na Helu
Po bezowocnych próbach samo-dzielnego
zejścia z mielizny
dowódca „Smoka" — chorąży
Antoni SobczyK poprosił o po-moc
Podniosłem kotwicę poda-łem
hol i po dłuższej pracy ma-szyn
udadło nam się ściągnąć
„Smoka" na głęboką wodę
Po spędzeniu nocy na kotwi-cy
ze wschodem słońca rozpo-częliśmy
na nowo wolny ruch
wzdłuż Helu w oczekiwaniu na
lozkaz Przed południem prze-żyliśmy
jeszcze jeden atak bom
bowca z zrzutem bomb bez-skuteczny
—
tak samo jak poprzedniego
dnia
Po południu 2 września 1939
roku po dojściu na redę Jastar-ni
zrobiłem zwrot na Hel i wów-czas
zameldowano: „Peryskop
w lewo przed dziobem" Spoj-rzałem
w tę stronę i zobaczy-łem
peryskop powoli posuwa-jący
się na przecięcie mego
kursu Pierwsza myśl: „W tym
obszarze nie ma naszych okrę-tów
podwodnych a nie meldo-wano
żeby wracały z morza
więc może być tylko wróg ale
wróg nie pójdzie do ataku ze
'stale wysuniętym peryskopem
lepiej zaryzykować niż zgubić
własny okręt podwodny"
Wydałem rozkaz: Utrzy my-wać
peryskop na celowniku
dział" Oficer artylerzysta pro-sił
o pozwolenie strzelania
Przyznaję czułem wielką poku- -
żeb dać jŁ Mia)em mo
krą koszulc 2 podnłccenia) ale
powstrzymałem się przed ata- -
kiem Skierowałem okręt dzio-bem
na peryskop zdecydowany
przejść nad kioskiem Okręt
podwodny przed przecięciem
się kursów --wynurzył kiosk i zo-baczyłem
„Rysia" pod dowódz-twem
kpt Aleksandra Grochow-skiego
Odczułem radodść a jedno-cześnie
zmęczenie spowodowa-ne
napięciem nerwów Chwyci-łem
megafon i zawołałem:
— Co pan zrobił mogłem pa
na zatopić
Dowódca „Rysia" odpowie
dział:
— Wiedziałem że nie będzie
pan 6trzelał pochopnie
Po czym poprosił żebym
wszedł do Jastarni i dowiedział
się gdzie jego okręt nia uzupeł-nić
ropę Wyjaśnił jednocześnie
że przez radio nie mógł połą-czyć
się z dowództwem Skiero
wałem więc okręt do portu Ja- -
starnia przekazałem prośbę kpt
i poprosiłem o
rozkazy dla mnie Po opuszczę
niu Jastarni otrzymałem rozkaz
semaforem: Ropa z „Podhalani-na"
Kanonierki do rybackiego
portu Hel Zameldować się w
dowództwie Hel
Po wejściu do portu rybackie-go
Hel otrzymałem pisemny
rozkaz: Kanonierki rozbroić za
łogą j uzbrojeniem obsadzić
dowódcy obrony Wybrzeża —
kmdr 'dołaiczy- -
tów
satyryczne dla Czytelników
Praca kultu- - grupkami udało się nam wyrwać nurkowców kładły się juz tylko przeszukujących zatokę Po pół- - port rybacki Hel Rozkaz wyko-lskiei- "
z okrgenla Szybkimi marszami kilkanaście metrów -- ralna i oświatowa rozwija się za rufą nocy z kierunku Jastarni wyło- - nałem i 4 września na rozkaz
re'V-Równocześn- ie
niespodziewane
organizacyjnej
szkoła
£?""
zaprzyjaźniliśmy
ce
ar--
PLUMBING HEATING COOLING
ALARM SYSTEM
ENGINEERING SEMICES
do
najszezerszą-9ympt4ę-4-p- ra
(r)
wrześniowej
rzymsko-katolickiego
przewędrowaliśmy
kampann
obowiązkowego
"wyjaśnienia
"kilkakrotnie
ale
lera prawą burtą osiadł na łem do w Jura-mieliźni- e brzegowej Był to cie załóe zlikwidnwanvph nlfi--
?(?33SSiSSS!3S!SSS!S!SSS!S!SS!SS!S
zastanawialiśmy
Hryniewieckie-go
wymanewrowaliś-my
Grochowskiego
Frankowskiego
organizacyjnych
MefflorialLechK
organizacyjnego
Najprzyjemniej- -
nieprzy-jŁcielski- e
stacjonujących
NOWOŚĆ
SYNOWIE PÓL
Czwarty zbiór wierszy Stanisfawa Januszkiz Toronto
Głównym utworem w tym zbiorze jest odtWonohe z pamięci
"dawne wesele wiejskie z rodzinnych stron autnra W dni
liryczne
o rożnych zainteresowaniach i upodobaniach
Cena wraz z przesyłką $400
Są jeszcze na składzie dwa wcześniejsze zbioiy wierszy
S JahuszkU "Posiew tęsknoty I satyry" $130 (z przesyłką)
i„Ponad horyzontem" $330 (i przesyłkę)
DO NABVCIA W KSIĘGARNI „ZWIĄZKOWCA'?
163d BL06R ST W TORONTO ONT
WMmwcmcmeeśśWśśtś&Hiśśśtśś
J
it
i
Al
S
ii
!
- '
i i
'f
(
)
"XI
i
'i ii
i jO'
:n
L'j- -
tit"
"
!
u
:i"l
il
i-- nl M
I
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 20, 1976 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1976-09-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000713 |
Description
| Title | 000606 |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | [liril&Iili w%i MSi mipĄ HhMprr'K%$iw (-H-ifit5 7J iv-- a "Kp I 5 -- _ Nr 7 ZWIĄZKOWIEC powtebMl CO wttrfftlayira 7 r r-- W5 ł)H Roberl "Zabawa" Lotnik Cala ta historia zaczęła się 4 sierpnia 1944 roku w pokoju odpraw 148 Squadronu Służby Specjalnej w Bnndisi we Wło-szech W czasie omawiania za-dania podano naszej załodze do wiadomości iż celem naszego lotu miała początkowo być War-szawa zadanie jednak zostało zmienione Oficer informacyjny wyjaśnił iż stuacja jest tam poważna ale z powodu wyjąt-kowo silnej niemieckiej obrony przeciwlotniczej sprzęt przezna-czony dla walczących powstań-ców Armii Krajowej zrzucony zostanie w rejonie około 30 ki-lometrów na płn wsch od mia-sta gdzie będzie podjęty przez operujące tam oddziały party-zanckie AK Zostały już one o tym powiadomione i są przj go-towane do jego odbioru Loty do okupowanej Polski nie były w tym okresie baga-telką Wiedzieliśmy o tym my wiedział i informacjny Nic więc nie było w tym dziwnego że głos drżał mu nieco gdy ży-cz) ł nam powodzenia Załoga naszego Halifaxa skła-dała się z 7 osób: pięciu z Royal Air Force i dwóch z Roj al Ca-nadi- an Air Force Wszyscy byli starymi już i doświadczonymi „wygami powietrznj mi" jeżeli chodziło o loty do okupów an eh przez hitlerowców krajów ma-jąc za sobą po 28 i więcej ta-kich wypraw do Włoch Jugosła-wii Albanii Polski i innych państw w płd wsch Europie Obecnie czekający nas lot miał trwać minimum 10 godzin Tra-sa nie została nam narzucona — decydować miał o niej pilot i nawigator w zależności od ak-tualnych warunków Pełniłem w załodze funkcję bombardiera Niezależnie od te-go obowiązkiem moim było od-czytywanie mapy i informowa-nie na jej podstawie naszego nawigatora „Andy'ego" — rów-nież jak i ja Kanadyjczyka — o aktualnym położeniu maszy-ny Gdy znaleźliśmy się nad ob-szarem Polski 'wlecieliśmy w rejon bezchmurnej pogody świecił księżyc w pełni Wszyst i rfi-ri-w-X&t- r A szych Koła narodowości inaczej pożegnanie wykład „mamusia" mi Kończy się zapytaniem jea- - nn:arn ?o cmnhnr?v t tfrtilic7f:i : w ym sensie: "Jakie Pan Profe- - ior przewiduje wnioski chodzi o sprawę niepodległości poza kilku więcej wszyscy sposób: — to tutaj w wie-le nie możemy drugi dzień w miej-scu do harcerzy- - wygła-sza płomienne przemówienie pisarz i literat znane nazwisko na emigracji polskiej Anglii Podobno (nie byłem innymi tak się wyraził: "Jesteśmy siódmą emigracją walczyły o nie-podległość Polski walczy Należy pod-nieść do boju o nie-podległość Polski" Słowa drugiej trzeciej — proszę wybaczyć zmieniłem taka jak te sło-wa wyrażają Stanowisko profesora rzeczo-we — można nazwać pasy-wistyczny- m Stanowisko pło-miennego bardzo uczu- - ninwp nVfvvUtvp7nvm realne drugie romantyczne Ten romantyzm się reahz- - mem cały Światowego Zlotu Harcerskiego Najbardziej sporną sprawą pewne słowa ślubowaniu harcerskim: "służba Polsce" to nie przeszkadza Służyć Polsce może Chińczyk lub Aus- - tralijczyk pojmuję służbę Polsce Pomagam Pob- - ce tak jak mogę Romantyk treść słów "służba Polsce" marzenia walce wojennym lub w pod- - Ja myślęHo zachowaniu polskiej o wysyłaniu pol- - skich dzieci na kurs języka" Katolicki Uniwersytet 'w Lub- - linie o odczytu v w' Kanadzie dla 'godnego zżufa riia prelegenta i_z -- Polski go "służba Polsce"" dla rńnia do przyjęcia w Kanadzie jest sprzecznaił i S~u-- u i — i JSdj- - Peterson kie obliczenia zgadzały się co do joty tak jeżeli chodziło o czas jak i o teren Członkowie załogi pracowali bezbłędnie Wyłożone partyzantów sygnały świetlne odnaleźliśmy bez trudu Pilot zredukował obroty i zszedł nad cel z 10000 do 800 stóp W dwóch kolejnych okrążeniach na tym pułapie zrzuciliśmy ładunek W zasob-nikach znajdowały się pistolety maszynowe amunicja materia-ły wybuchowe oraz inny Załadowane one bły w komo-rach bombowych Na rozwinię-tych szybowały one w dół doskonale w blasku światła Zasobniki znajdujące się w ka-binach zrzucone pwez nas zo-stały przez lukę wyjściową ręcz-nie- Po wyrzuceniu wszystkiego pilot nasz „Mac" McCall zasyg-nalizował światłem zakończenie zrzutu literą V i zaczął nabierać wysokości powrotnego lotu do Gdy znaleźliśmy się nad płd Polski co nastąpiło około północy zaatakował nas rocny myśliwiec niemiecki Cel-ne serie zapaliły naszego Halifaxa Gdy okazało się iż pożaru maszyny nie da się uga-sić „Mac" wydał nam rozkaz opuszczenia jej na Szybko nałożyłem go i da-łem nura w czerń nocy Nie otworzyłem spadochronu bezpośrednio po opuszczeniu samolotu — obawiałem by w pobliżu hitlerowski myśliwiec nie ostrzelał mnie dobrze o tym iż piloci Luftwaffe byli tej mie-rze bezwzględni i nie szanowali dawnych rycerskich z I wojny światowej riie pozwalającej na ostrzeliwanie pokonanego bezbronnego prze-ciwnika W końcu pociągnąłem za rą-czkę wyzwalacza i wielka cza-sza spadochronu wyciągnięta z pokrowca przez pilocik z trzas-- Wojciech Krajewski kanadyjski w spadochronach księżycowego spadochro-nach Wiedzieliśmy kiem nad moją końcu je- - sobie sprawę z balansując na z mi w pełnym zyca dostrzegłem pewnym życie polonijne dora- - polski zaczy- - też 0 niepodległość Kraju Cala:!na- - r„ HHnnn y d r "v " r- - lepszej Polski wolnej Polski jeśli nie wszy- - do Emigracji Kraju i nie Temat szpalty pisma Polski o jej odzyskanie?" Pro- - skiej wyprzańca-feso- r mniej odpowiada mi o w ten "Niepodległość polskę wolną Polskę nie-polski odzyska polski w podległość Polski Kraju i on o sta- - może wywalczyć Kanadzie zdziałać" Na Zjazdu obecny) sześć sztandar a może z ręki mi jed-nak była mówcy PierwQ7P przez okres Mnie realnie prawdopodobnie wkłada czy o mowy na' zorganizowaniu moją przez sprzęt bazy obszarem krążący tradycji okresu zając Ro-- czytać wśród ułoży mc w ijuuim uuuiaimc - zem uzupełniać się t na jezioro przy na 400 ręce trzech się wi- - ze pięciu samochodzie jest biorę wszystkich rozmo- - wa należących rodzin do dwóch pozostałych każdy do mjai0 dość kłótni sporów icn prócz tego lubią sobie dobrze stanowiło ich kilka mówiąc wró- - tylko by sprawdzić rodzice poprawili dni- - to nie( piegowaty T pod gołym niebem że trochę gło- - bo każdy z nich jadł — i mają nie byłd mieszkają w tv dnym (?) i wciąż się kłócą' Chcą żeby gwałtowny błysk eksplozjhna ziemi Taki był ko-niec naszego Halifaxa Nic nie wiedziałem wówczas jeszcze że nie zdążył z niego wyskoczyć pi-lot „Mac" McCall Clif As-pin- al i „Jock" Itay — wszyscy trzej żonaci najbliżsi koledzy i przyjaciele Zginęli pod szcząt-kami maszyny i pochowani zo siali następnie w Wojnarów ie Mog'ły ich jak dowiedziałem się potem stale pokryte były kwiatami przez chcą mi dopo-składany- mi pomimo iż za wydanie' pojąłem wiedzą Łagodnie brytyjskim udzielanie i równało oddzielny konkretnie pomagać dziennie szczęście budynku doskonale polskie kobiety Wylądowałem na po-lu rozciągającym się obok pas-ma niewysokich w od-ległości około 50 stóp od lasu Momentalnie 'uwolniłem uprzęży spadochronu zwinąłem go i biegiem zacząłem od miejsca upadku naszej Gdzieś niedaleko i zdawało mi się że słyszę kroki biegnących ludzi tak szybko jak tylko byłem w stanie Gdy w końcu zatrzymałem się dla złapania oddechu przekonałem słyszane przeze mnie kroki bie-gnących to było złudzenie — serce łomotało w mej piersi niebo się prze-świetlać pierwszym brzaskiem poranka ukryłem się łanie rozciągającego się obok zboża Pozostałem w nim przez cały dzień Słyszałem wyraźnie bawiących się dzieci dobiegają-ce od strony znajdującej się samotnej chaty Z zapadnięciem zmroku za-pukałem do niej ręku mia-łem odbezpieczony pistolet Drzwi otworzył mi męż-czyzna Prócz niego w izbie znaj-dowali młoda kobieta i ma-ły chłopiec nie 'mający więcej niż lat Widok odzianego i z bronią nv ręku ich zaszokował To szyb-ko jednak Zaczęli do mnie mówić nie rozumiałem ani jednego słowa W fiiemcy przeszukują teren jego ' biegnie lish?" I Krzysz-- it~ c -- n-j~:~ i~~ _:i_— r-™- " j --— temu mieszkali na New blisko polskiego gdzie na drugim piętrze była szkoła Krzy sztof do tej a prócz mówił "do rodziców w domu po mÓWi dobrze DO DOlskU ale'CZy tac i pisać nie umie Radzę mu żeby uczył się czytać później pisać Szkoda by chłopiec tak dobrze mówiący po — wciaz aoDrze uczyi a dzice mu w tym dopomogą Krzysztofowi powiedziałem że o nim w "Związkowcu" oł x Pani Janina redak- - łAłu„ mh„:m w liście z dn 22 śier-- pnia 1976 przypomina o "Ty- - Pro- - gram i dokładną datę o- - gjosj Kongres Polonii Kanadyj- - skiei Zwykle to na trzeci tydzień-wTześn- ia Wyda- - je mi że obowiązki jeśli prowadzenie szkolnictwa polskiego rosną roku na rok one nie ko jeśli chodzi o szkolnictwo nodstawowe ale tei i sak-olni- c pol-aln- a rzecz zdziałać dzo jednak się pięciu (trzech deszczu Kódzice wzgórz oddalać maszyny szcze-kały głośno zaczęło wysoki obcego mundur minęło polska wieczorowa polsku Gładuń g)dniu średnie jest też coraz większa gdy uniwersytetów Wiemy Uniwersytet cie w ton odmawia odczytu si$ uwaźyć obudzę- - zainteresowania językiem e - - PoSsce upadku ocalałych jego załogi Natychmiast tym mężczyz-na powiedział coś do chłopca który opuścił chatę i niedługi czas po tym powrócił towa-rzystwie jakiegoś mężczyzny Wdał rozmowę z moi-mi gospodarzami nie rozumiałem 'jak również i zada-wanych mi następnie nie-2- 0 Dtań Wiedziałem mnie ręce Niemców z całą pewnością otrzymaliby nagrodę za ukrywanie zaś mnie i pomoc ryzykowali własnym życiem Po 'jakimś czasie mężczyzna ten wyszedł żona gospodarza dała mi jeść Pomimo wyraźnie okazywanej mi przez nich sym-patii wiedziałem nic co da-lej ze mną będzie Byłem prze-raźliwie zmęczony zaszokowany i śpiący i nie myślałem o ni-czym innym jak o odpo-czynku miałem po prostu sły myśleć o niczym Grunt że byłem cały i zdrów To naj-ważniejsze Wczesnym rankiem przyszło osób i dało mi do zrozu-mienia że nadal poszu-kują ocalałych członków załogi zestrzelonego samolotu Gospo-darz polecił mi wejść na strych Widziałem wy- - raźnie że mimo wszystko zdecy- - dowany jest mi Podob-nie i jego żona Chłopiec pa-trzył mnie i we wzroku jego wyraźnie widziałem że uważa mnie za bohatera Wyczyścił mi do połysku zabłocone buty i czę-stował świeżo Pozbyłem się ostatecz-nie podejrzeń i nie-pokojów — wiedziałem je-stem wśród prawdziwych przy-jaciół Gdy w godzinach popołudnio-wych opuszczałem chatę w to-warzystwie mężczyzn którzy po przyszli żegna-jąca mnie kobieta miała o-cza- ch " zdawała śmierci na nią i dziecko (2) _ 50 w pienvszym roku kilkanaście lat temu wzrósł do 7nn nsfatnim nn„ni-- i jak rośnie szkołą) tak u r0(Jzicow jak i Dowodzi to też i bezinteresownej pracy nauczycielstwa polskiego r™ liha ioern wnhon WTracfa jaCego zapotrzebowania na na- - ućzanie jest dostateczna jest pytanie na trzeba odpo-- wiedzieć Sprawa podręczników Jeszcze jest jedna ważna sprawa Problemy nauczania oświaty szkół problemy C7VpVi nnlclrinh nrnhlp- - my kultural-- rivoh — vinnv nora sfera fóżnych sporów ideowych czy otworzyła się że iż tego iż przetrzy-głow- ą stem mywanie mnie i linkach świetle księ-- zestrzelonego samolotu pomocy się wyrokowi się się iż Gdy wy-raźnie chodził ro napiszę intiiAłti mi Szkoły się przecież stamtąd polskim Jeśli dalej stających gdzie Kanadzie profesor takim wspa niale zgadzam wykresa- - you je-śli'c-oś Intencja Pol- - żadna emigracja tego dokonała walczymy naród musi tego DrzyDada członków było wyż- - i return ani ani pisać nauczania wie polskim przynoszą razem wydawanie biuletynu rezultaty Brytyjskie sic uczył po Krzysztof konferencje przy chło- - wszystko mantyzmie i czuje piec mający jest więc walka jest klasie' się do- - więc stwo Kanoabdeyjmjsukjiee brze Odwiedszięał dwa organizwacśjriód- — pol-liczn- e rzesze i wply-- podobno do skiej społeczności "Tydzień polskiej rodziny Związku czyta Polskiej" wiele które by się Krzysztof tym Mu-loni- ą liberalizm mą- - podobał Mam Ma drze przyjęty To jest real- - organizacje polonijne rezultaty wszystko 'isza wesprzeć i mogą skończy skie'musza i wzajem-nie sobie Jestem samochodzie Wież- - rlrip autostradę podnosi chłopców i dzę len miejsce chłopców rodziców dni jeśli czy gim razem Allen opowiada dalej spali GravenJiurst tak głosy tak poznałem Krzysztof jego two nasza polskich zagrożeniu rzecz tyczy Carl- - dorocznego "The 'daje" nie' & J-- się przez tylko Nie parę teraz wszelkich dwócli mnie łzy męża zgłoszen rnV„ dzieci wielkiej które naszych fundacji stać lotnikiem Biegłem bar-- atmosferze zadrażnień oskar żeń Jeśli powstają nie- - się wyjaśnić do wypadku ucierpieć tylko Mam 'nadzieję? przyszłość przyniesie wzrost uprzedzenia personalne które ostatnich latach zacietrzewienia "ideowego" bada zani- - kać atmosfera współpracy x niechaj 'Tydzień Pol skiej" 'się pracy polskiego ' " -- " r razie 'przyjścia Niemców Lo glcznie powinna była sia cieszyć ze opuszczam uo A płakała Pozostawiłem chacie i przebrałem się dostar-czone mi dłuższym z zachowaniem posuniętej do maksimum ostro-żności przyszliśmy końcu do mnie tam kilku partyzantów AK z nich jak się był nauczy-ciel imieniem wyjątko-wo miły i sympatyczny mężczy-zna pełen i dowcipami Przez okres następ-nych był moim opiekunem Po trzech mej nie-opisanej zjawił się nasz nawigator się rów-nie troskliwie jak mną Jak się znajdowaliś-my się odległości około kilometrów na wsch od Sącza Są wyjątkowo urocze okolice Polski stąd było zamglone Tatr obszar po-fałdowany wzgórzami położone były niewiel-kie pola Wszę-dzie rozciągały się skrzydła wiatraków kryte chaty i zabudowania gospodar-skie lesie W dzień wyraź-nie słyszeliśmy przytłumiony oddaleniem huk sowieckich i niemieckich dział Front walk nie był więc zbyt oddalony i li-czyliśmy „uwolnienie" nas jest już kwestią tylko dni w dwóch były Czuliśmy się zupełnie bezpieczni ponieważ sie opuszczać tej porze swe nione posterunki nasi gospodarze częstowali nas domowego przez nich „bim-brem" Zawarliśmy przy wiele znajomości i przyjaźni czasie niezliczonych z zachwytem prze-ślicznych polskich piosenek Oczywiście od czasu do czasu przydarzały się niebez-pieczne sumie razem był okres naprawdę szczęśliwy następnych członków Allan Jolly i Underwood dołączyło do nas 'końcu sierpnia Wcho-dzili oni skład niewielkiego oddziału partyzanckiego AK stale będącego "ruchu i nie mieli żyć takim „luk-susie" ja Andy " 19 opuściliśmy czątku Obie gdy opu- - szczaliśmy ich domy Przez cały Czas dzi?ki nim mieliśmy Pełna-- znak°mite jedzenie Nie musieliśmy szczyć się pozbędą się nas i przechowy-wanie nas obie — jak już po-wiedziałem — rozstając nami podobnie moja pierwsza gospodyni „Jama" silną jed-nostką bojową skład wchodziło 400 i 100 Azerbejdżan zdezertero-wali armii niemieckiej zabie-rając ze sobą uzbrojenie nim kapelan lekarz i około dwudziestu sanitariuszek się kolegami Byli chłopcy np „Leliwa" „Mietek" „Lawina" „Bratek" „Zygmunt" i „żarny" Początkowo wszystko najlepiej Sytuacja stała się gdy 25 zostaliśmy przez prze-ważające siły niemieckie Cały dzień się walka nasze usiłowanie prze-- - bicia nocy przez pierścień obławy nie powiodło się Druga Prób? dzieki ulewnemu desz- - czow 1 nocnym Ciemnościom Dyła Pomysimejsza i drobnymi i nocnymi oddalaliś się od walki Około nasze dowództwo postanowiło względu nasze bezpieczeń stwo podzielić nas pary Allan Jolly rozstaliśmy więc Andersonem woodem nic sobie następnie nie 'do nia Londynie roku Otrzymaliśmy paszporty bb- - Znajdujemy się odczycie jalnością Kana-- do Barry ich krew-- Nieraz rodzice przemiłych i rozczulająco urządzonym dla Przyjaciół dy mamy harcer- - "i podwiozą do Graven- - dzieci ję- - gościnnych gospodarzy właści-Harcerstw- a Znany specjalista stwo w czy in- - hurst Allen pewnej chwili W był w zaniedbaniu lub W cieli w od geografii daje na społeczną organizację pyta mnie °§óle nie istniał (np w mał- - kwaterowaliśmy Przybyło po kład o Polsce i jej przesunie- - to oczywiście muszą służyć jestem Mówię polskiej żeństwach mieszanych) ras sześciu partyzantów Szcze-ciach geograficznych od zarania Polsce bo nie byłyby Allen z miejsca się mó-- naJ3 S'C interesować ję-- wzruszające było nasze historii po Ten polskie wiąc: "This boy behirłd you his zykiem Stwarza nowe pro- - się z gospodyniami udoku- - ja nie się z twie-- name Chris He is Polish nauczania od których Które tytułowaliśmy montowany mapami i rdzeniem że my nie walczymy so Chris would speak nie nam się 'a nie „gospodyni" jak po- - jeśli i się jedynie rac my innym poprzednie obecna emi-gracja nie są z chyba by ścierał z czasu by-- ły w Ja w sny 'na zierniu Dlate- - jest" i'nie lo- - Jrf Sic—n do jego się w ___ 4i Polski Nawet Scy należymy naród w mogący cale lepszą jednak jakiejś z w W w jednak szkoły chyba nasze z złapać pomóc ctnriińur jakąś wolno mumytm w nie i innych do przyrzeka że będzie i deorsbtrwe o polskie har-- S to polgskrzueczny te npaoucciząygcaielszkaie sob-cą-lepiej mówi już 16 w koszty o fundu-p- o polsku a dziesiątej i uczy SZe a propagowanie harcer- - Polskę ra- - skiej szkoły rodziców bardzo zy Martwi jednak o wśród włącza pod ców Ojciec -- należy kultury Polaków i Szkoły znalazły poza Po- - "Związkowca" w kierunku gdyby nie mi się na- - w nim udział tez dzieję że w jiomu u niego wńystkie na rzecz dająca Ro- - się dobrze i źe go parafiepol-mantyz- m realizm ist- - on szkoły i będzie się go poprzeć rodzice Jadę sam w Tuż dn Bar rie chyba z Zatrzymuję nadbiega w Zaczyna z której wynika że trzech jednej innej) już i popijać po-- oDUśeić dom ni że ca się bo wrócą cy że są dni raz Ho że je- - ich podwieźć momencie nasz że moc psy się się: 12 coś gdzieś domu a polsku skieo" chodzi o Rosną tyl-- Krzysztof rozsądny Odpowiedzialność chodzi o sprawę i studiów o ich na Toronto Analogiczna Uniwersytetu który dotacji m rzecz A MicWericz za- - „-- Ł rt chcąc po w w on w której iednak w nie Niemcy na migi na oskrobaną mar-chewką że w „„ „_ „ w zainteresowanie polską u 0 że uuwu- - umiał środków swym A bardzo rodzi-- może wziąć obok mnie dobrze w zgodnej Należy unikać i pochopnych jakieś porozumienia organizacyjne sta- - raimy je i dojść zgody W innym rnoże tym lub dziecko w szkole że nam zaufania i tak w często z powo- - u naszego powoli a wzrastać Szkoły przyczyni do rózwo-- ju polsiiegószkolnictwa"i owo- - cnej nauczy- - cielstwa "'' -- JA w biorąc ich jednak w mun-dur w cywilne ubranie Po marszu w dużego gospodarstwa Powitało Jednym oka-zało przedwojenny Michał humoru sypiący 5 on głó-wnym dniach ku radości „Andy" Anderson którym zaopiekowano okazało w 10 płn Nowego to Widać wysokie szczyty Był to między którymi zasiane zbożem tkwiły słomą Ukryci w na to iż niewielu Nocowaliśmy na zmianę domach sze noce wówczas Niemcy obawiali o umoc- - Gościnni obficie wyrobu wódką nazywaną kielisz-ku W toastów słuchaliśmy okresy w jednak to w którym czułem się Dwóch naszej załogi: Charlie w w w okazji w jak i września na- - płakały opiek? się o nic tro Zamiast cieszyć że przestanie grozie im śmierć za płakały się z jak Oddział był w której Polaków którzy z Był w Szybko z naszymi to wspa-niali jak „Wilk" było jak jed-nak groźna września otoczeni toczyła zacięta Pierwsze się w dziennymi my rejonu 15 października ze na na Ja i się z i Under- - i o wiedzieliśmy aż zobaczę-- się w w 1945 na na w stosunku do bo polskie w domów których kolejno wy- - polską jakiej one że ożywia golnie aż dzisiaj to podany is al-- bierny Po- - zwalniać na to w między te froncie widoczne w jeszcze to zjazdy ro- - lat to re- - polskie wy do którzy to Siedzą- - wielkim Toronto A to to na narosły tygodni H IiLhKI nazwiska dostarczone anam - przez dowództwo AK Długo za stanawiałem się wraz z kolega-mi jakie nazwisko mam sobie przybrać i w końcu zaakcepto-wałem „Zabawa" zaproponowa-ne przez „Mietka" Takie same otrzymał Allan i uchodziliśmy za braci „Mietek" wyjaśnił nam że nazwisko to doskonale do nas pasuje ponieważ nigdy nie tracimy humoru i okazji do zabawy W miarę upływu czasu zyski-waliśmy coraz to nowych przy-jaciół Miejsce naszego postoju znajdowało się w odległości około 10 kilometrów od Tarno-wa Przebywaliśmy tam około trzech miesięcy Niemcy wyco-fali się z tego rejonu 22 stycz-nia i znaleźliśmy się na obsza-rach zajętych przez armię so-wiecką Poinformowano nas że wyruszymy za trzy dni Nasza „mamusia" płakała na wieść o tym przez cały czas i koniecznie chciała by jeden z jej „synków" jak nas zawrze nazywała pozo-stał Wraz zmężem dzieliła się z nami dosłownie wszystkim co posiadali Okazywali nam zaw- - Mieczysłata Jacynic Kanonierki w W latach 1938—1939 byłem pracownikiem Rady Portu w charakterze pilota morskiego w wolnym mieście Gdańsku 24 sierpnia 1939 r po zmobilizowa-niu otrzymałem rozkaz przejęcia dtwództwa ORP „Komendant Piłsudski" oraz obowiązków grupy kanonierek od kapitana marynarki Puzyny który poin- - formował mnie o przyszłych moich zadaniach Chodziło o współdziałanie w lądowych ope- - racjach obrony Wybrzeża baza — w Gdyni 1 września 1939 r staliśmy ocumowani (ORP „Komendant Piłsudski" i ORP „Generał Hal-ler") prawą burtą przy ostrodze wejścia do basenu Marynarki Wojennej ORP „Bałtyk" stał po drugiej stronie wejścia W porannych godzinach zarządzo no alarm przeciwlotniczy i po-- „ aano KomuniKai o zoomuaruo-wani- u bazy Morskiego Dywizjo-nu Lotniczego w Pucku Atak lotniczy na basen Mary-narki Wojennej w Gdyni zasko-czył mnie na molo Widziałem trafienie bombą i zatonięcie ORP „Mazur" oraz motorówki Nurek" Mijając ORP Generał Haller" zarządziłem natychmia stowe odbicie i wyjście w morze obu kanonierek W tym mo-mencie od wschodu nadleciały sztukasy i rozpoczęły atak na ORP „Bałtyk" oraz na moją grupę Bomby kładły się wzdłuż mola południowego zasypując piaskiem i odłamkami molo oraz okręty Uruchomiono obro-nę przeciwlotniczą Podniosłem sygnał szyk torowy" i wypro-wadziłem grupę z portu trzy-mając się wschodniej strony awanportu) Ciężkie pociski tylerii pancernika Schleswig- - Holstein" kładły się w północ no-zachodn- iej części awanportu nie osiągając basenu Marynarki Wojennej Po opuszczeniu awanportu po-szliśmy na wschód starając się zostawić z prawej burty ORP „Gryf" i ORP „Mewa' które stały na redzie Na podejściu do Gryfa" rozpoczął się drugi atak sztukasów na ten okręt Samoloty niemieckie podchodzi-ły do ataku z kierunku połu-dniowo -- zachodniego rzucając wiązki bomb po 5 sztuk naraz (1 większa czarna i 4 mniejsze koloru stalowego) Mijając ORP Gryf" zauważyłem banderę opuszczoną do połowy którą w moich oczach znowu podniesio- - no do góry „Mewa" była z pra- - w ej strony Duny „uryia zasło-nięta jego kadłubem Gdy zo-- rientowaiem się że ORP „Gryf" stoi unieruchomiony idałem ca-łą wstecz i zbliżyłem się do ru-- fy Gryfa" w eelu wsparcia go ogniem przeciw lotniczym unr generał naner minąt mnie i zairzymai się w okolicy oziodu „Gryfa" by wziąć również u- - dział w obronie przeciwlotni- - czej Wszystkie zrzuty bomb „wyta bądzę ze załoga samo- - lotów nie wytrzymała nasilenia ognia -- przeciwlotniczego z czte-rech okrętów i z tego powodu przedwcześnie zrzucała "bomby Potwierdzeniem moich przypu- - szczeń była wiadomość że 6a-- moloty wracały z nalotu mocno podziurawione Włączenie się mojej grupy do obrony przeciw-- ' lotniczej okazało się etyle skti- - teczne że ORP „Gryf" nie do- - oraz FI RE w budynkach kościołach instytucjach społecznych i usługowych wykonuje ERG Mndustrlal — Commerćlal — Reiłdeftłiłl Dzwonić 661-297- 2 od & rano 5 po'poł sze — w dziwą miłosc otczająe nas I rau dziwy hi zbytkiem Zdawa-liśmy sobie doskonale sprawę z tego źe ryzykują w tym wła-snym życiem Obaj byliśmy wyznania prote-stanckiego Polacy zaś Nigdy jednak z te-go powodu nie było żadnych nieporozumień czy sprzeczek Gdzie indziej to się zdarzało Kapelan zgrupowania „Jama" ksiądz katolicki był naszym od-danym przyjacielem człowie kiem o godnym podziwu chara-kterze Poznaliśmy i innych księży Wszyscy byli wyjątkowo dla nas mili dbali o nas do-starczali nam papierosów żyw-ności i wódki Życie poza linia-mi nieprzyjaciela zawsze jest hazardem My lotnicy przeży-liśmy w tym okresie tak wiele że wydaje się nam to teraz zbyt fantastyczne by mogło być pra-wdziwe A różnych wydarzeń w tym czasie nie brakło W okre-sie sześciu tygodni spędzonych nu obszarach zajętych przez Ro-sjan z Jollym spod Tarnowa do Przemyśla z znał już nowych uszkodzeń i strat Wskutek dużego zużycia amunicji musiałem zarządzić ogień krótkimi seriami — do-piero po rozpoczęciu nurkujące-go lotu przez samoloty DzięM temu starczy-ło amunicji na odparcie wszyst-kich lotniczych ataków Gdy skończyły się ataki lotnicze a było ich ikilka „Gryf" ruszył z miejsca i odszedł całą mocą mo-torów kursem na Hel Swoją grupę kanonierek poprowadzi-łem również w kierunku na Hel ale bardziej na północ Po kilku minutach załoga zwróciła moją uwagę na ruch na rufie ORP „Gryf" Przez lornetkę spostrze-głem że wyrzucają miny do wo-dy Nie wierzyłem własnym oczom zbyt dobrze przecież zna-łem dowódcę okrętu — koman dora ppor Stefana Kwiatkow- - jjego ezłowieka odważnego i Następnego dnia wyjaśniło się że koman-dor ppor Kwiatkowski zginął już podczas pierwszego ataku niemieckich samolotów Po odejściu ORP „Gryf" je-den z oficerów zameldował że w T-ni-- vtar7ii nt-mimrl-Fanł-- riri lr% k amunicyjnej pełno jest żrącego dymu i czuć spalenizną skutkiem czego obsługa komory amunicyjnej opuściła stanowi-sko W oczekiwaniu nowych ata-ków bombowców nie mogłem opuścić mostku wydałem więc tylko rozkaz Użycia masek ga-zowych i powrotu na stanowiska bojowe Po pięciu minutach za- - jcuiuwauu Spu„ w oo DiorniK ramowy w mesie otcer- - skiej i ze wszystko jest w po rządku Pożar spowodowało nie-wyłączen- ie odbiornika dostoso-wanego do zmiennego prądu 220 V W ruchu kanonierka po-sługiwała się prądem stałym llO V Następnie mieliśmy znowu atak bombowca Wyczekałem na moment rozpoczęcia lotu nurko-wego i wtedy zwiększając szyb-kość okrętów rozkazałem zmie-nić kurs pierwszy okręt zmie-nił kurs na prawo a drugi na lewo bomby upadły na naszym poprzednim kursie Po dojściu nad półwysep Hel poprowadzi-łem grupę na wolnych obrotach wzdłuż półwyspu w oczekiwaniu rozkazu lub sytua-cji w Gdyni Sprawdziłem czy nie ma strat w ludziach i uszko-dzeń na okrętach Stwierdzono tylko odłamki bomb w maszynie i na mostku 'dowódcy przy tym- - cały okręt był osypany piaskiem z dna morza gdyż walka toczyła się na małych głębokościach Do zachodu słońca panował już spokój Wobec zapadającej mgły poszedłem pod Juratę i kilkadziesiąt metrów od mieliz-- ny brzegowej rzuciłem kotwicę ORP „Generał Haller" uczynił to samo lecz stanął bliżej mie- - ijzny w nocy obok nas przechodziły niemiec- - kie patrole kutrów tornedowvch nu się statek idący w stronę eiu wymijając „Uenerała Hal- - ORP „Smok" który przewoził giej części 'są wiersze n4e£o -de- Nowege-Sąoza po4ył- - oo Lwowa i uciessynv unit Nigdzie nie brakło nam przyja-ciół Nieraz się z Jollym czy nie mamy ich za wielu bo ich serdeczność w sto-sunku do nas była czasem zbyt już żenująca przez cały czas na-szego pobytu w Polsce Zdawa-liśmy sobie sprawę z tego że nikt z naszych bliskich nic nio wie o tym czy żyjemy czy" nie Gdy w końcu wróciłem do do mu byłem prawdziwie szczęśli-wy dowiedziawszy się że pol-skie władze podziemne zawia-domiły nasze rodziny o tym co z nami się dzieje i że żyjemy Nastąpiło to w niewiele tygodni po uznaniu nas za zaginionych Rodziny nasze powiedziały nam leż że Air Force Vice Marschall M Iżycki z Polish Air Force Keadquarters w Londynie napi-sał do nich listy w których wy-raził ufność że szczęśliwie do nich powrócimy Był to okres w mym życiu którego nigdy nie zapomnę Dziękuję mym przyjaciołom za wszystko Niech żyje Polska!" komandora por i innych oficerów z Jastarni do wojennego portu na Helu Po bezowocnych próbach samo-dzielnego zejścia z mielizny dowódca „Smoka" — chorąży Antoni SobczyK poprosił o po-moc Podniosłem kotwicę poda-łem hol i po dłuższej pracy ma-szyn udadło nam się ściągnąć „Smoka" na głęboką wodę Po spędzeniu nocy na kotwi-cy ze wschodem słońca rozpo-częliśmy na nowo wolny ruch wzdłuż Helu w oczekiwaniu na lozkaz Przed południem prze-żyliśmy jeszcze jeden atak bom bowca z zrzutem bomb bez-skuteczny — tak samo jak poprzedniego dnia Po południu 2 września 1939 roku po dojściu na redę Jastar-ni zrobiłem zwrot na Hel i wów-czas zameldowano: „Peryskop w lewo przed dziobem" Spoj-rzałem w tę stronę i zobaczy-łem peryskop powoli posuwa-jący się na przecięcie mego kursu Pierwsza myśl: „W tym obszarze nie ma naszych okrę-tów podwodnych a nie meldo-wano żeby wracały z morza więc może być tylko wróg ale wróg nie pójdzie do ataku ze 'stale wysuniętym peryskopem lepiej zaryzykować niż zgubić własny okręt podwodny" Wydałem rozkaz: Utrzy my-wać peryskop na celowniku dział" Oficer artylerzysta pro-sił o pozwolenie strzelania Przyznaję czułem wielką poku- - żeb dać jŁ Mia)em mo krą koszulc 2 podnłccenia) ale powstrzymałem się przed ata- - kiem Skierowałem okręt dzio-bem na peryskop zdecydowany przejść nad kioskiem Okręt podwodny przed przecięciem się kursów --wynurzył kiosk i zo-baczyłem „Rysia" pod dowódz-twem kpt Aleksandra Grochow-skiego Odczułem radodść a jedno-cześnie zmęczenie spowodowa-ne napięciem nerwów Chwyci-łem megafon i zawołałem: — Co pan zrobił mogłem pa na zatopić Dowódca „Rysia" odpowie dział: — Wiedziałem że nie będzie pan 6trzelał pochopnie Po czym poprosił żebym wszedł do Jastarni i dowiedział się gdzie jego okręt nia uzupeł-nić ropę Wyjaśnił jednocześnie że przez radio nie mógł połą-czyć się z dowództwem Skiero wałem więc okręt do portu Ja- - starnia przekazałem prośbę kpt i poprosiłem o rozkazy dla mnie Po opuszczę niu Jastarni otrzymałem rozkaz semaforem: Ropa z „Podhalani-na" Kanonierki do rybackiego portu Hel Zameldować się w dowództwie Hel Po wejściu do portu rybackie-go Hel otrzymałem pisemny rozkaz: Kanonierki rozbroić za łogą j uzbrojeniem obsadzić dowódcy obrony Wybrzeża — kmdr 'dołaiczy- - tów satyryczne dla Czytelników Praca kultu- - grupkami udało się nam wyrwać nurkowców kładły się juz tylko przeszukujących zatokę Po pół- - port rybacki Hel Rozkaz wyko-lskiei- " z okrgenla Szybkimi marszami kilkanaście metrów -- ralna i oświatowa rozwija się za rufą nocy z kierunku Jastarni wyło- - nałem i 4 września na rozkaz re'V-Równocześn- ie niespodziewane organizacyjnej szkoła £?"" zaprzyjaźniliśmy ce ar-- PLUMBING HEATING COOLING ALARM SYSTEM ENGINEERING SEMICES do najszezerszą-9ympt4ę-4-p- ra (r) wrześniowej rzymsko-katolickiego przewędrowaliśmy kampann obowiązkowego "wyjaśnienia "kilkakrotnie ale lera prawą burtą osiadł na łem do w Jura-mieliźni- e brzegowej Był to cie załóe zlikwidnwanvph nlfi-- ?(?33SSiSSS!3S!SSS!S!SSS!S!SS!SS!S zastanawialiśmy Hryniewieckie-go wymanewrowaliś-my Grochowskiego Frankowskiego organizacyjnych MefflorialLechK organizacyjnego Najprzyjemniej- - nieprzy-jŁcielski- e stacjonujących NOWOŚĆ SYNOWIE PÓL Czwarty zbiór wierszy Stanisfawa Januszkiz Toronto Głównym utworem w tym zbiorze jest odtWonohe z pamięci "dawne wesele wiejskie z rodzinnych stron autnra W dni liryczne o rożnych zainteresowaniach i upodobaniach Cena wraz z przesyłką $400 Są jeszcze na składzie dwa wcześniejsze zbioiy wierszy S JahuszkU "Posiew tęsknoty I satyry" $130 (z przesyłką) i„Ponad horyzontem" $330 (i przesyłkę) DO NABVCIA W KSIĘGARNI „ZWIĄZKOWCA'? 163d BL06R ST W TORONTO ONT WMmwcmcmeeśśWśśtś&Hiśśśtśś J it i Al S ii ! - ' i i 'f ( ) "XI i 'i ii i jO' :n L'j- - tit" " ! u :i"l il i-- nl M I |
Tags
Comments
Post a Comment for 000606
