000062b |
Previous | 9 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
v
Macw sekcja Drug- a-~
zwazkowec-arze- c warch „ - ?S6
" ' ~ Tr-I-o
" " ileT Vc#enWw {
R! - ____________________ ""' Vł ft S ' r™— w ' " ( _
"I 1 1 SI Oli "_ "ii ""'
iw '
Nic uznawała asysty I'o kopalni
chodrfa sama Nie obawiała
Wszędzie musiała i niczego v
toć rzędzie zaglądała - wszyst-k- o U dla niej ciekawe
Nić b%ło takiego chodnika kto-„iobyń- ie
znała nic J)yło takiego
miejsca w ((ym olbrzymim labiryn
do Mórego nie potrafiłaby tra-fi- Ć
bez żadnego trudu i bez planu
kopalni- -
Tamara świeżo upieczona w Mo-skwie
inżynier geolog noy tu{aj
naczelnik robót ziemnych - przy-lała
tu prosto ze stolicy
Jak idzie sztrekiem chuć całego
iata kołysze się i drażni w hi-Cie- h
iej foremnych bioder — po-wiedział
kiedyś Zdorowczenko
L„nic _ dodał - w pospiechu
kamieniach a pod białymkom- -
po
binczonem podskakuje diabelskim
rytmem trzęsawisko dwóch wypuk-łości
dwóch obiecanek „Ęiekgg
samicy
Krasawica!
Krasawica znała widocznie rtdo- -
brzc sekret robienia sztuk magicz-nje- h
Z wewnątrz jej ślicznych wy-pukłości
posypały się energiczne
rozkazy i dyspozycje — i chodniki
zaczęły sie szybciej wydłużać a
ropa ikm'u ściekami spływać do
zbiorników i tym sposobem zwiek-s„-e
cyfrę uchwalonej normy
Znała doskonale sztukę władania
materiałem ludzkim przydzielonym
jej do 'dyspozycji navśmicrć i ży-cic
i
-- juz 'po pierwszym miesiącu
zwfększjła znacznie normę Po
trzech miesiącach — odnowiono'
stany jej brygad bo duża część lu-dzi
odeszła dogorywać w szpitalu
Po pół roku jej dział zaczął vy-rażnieprzodowaćwTs-ynfuza
męczonych na cmentarz j ' 1
Ale to 'wszystko co żyło eo-trz-y-małomłotkii
kilofy — corazszyb- -
cięjilsprawniej ' wwiercało się w
j ziemię wydzierało jej kropla po
fkrópllćóraz więcej ropy : t
Dlaćhwały i zwycięstwa Sojuzu
-- Ta" piękna diablica powinna'
jednak! pojechać do Stalina i dać
'tóużeby się jeszcze lepiej przypo-dobać
— powiedział Zdorowczenko
plując krwią
Lubiła bardzo jnspekcjonować
baraki w krótkim kożuszku obcis-łych
spodniach i butach z cholc-wami- z
fantazyjnynii4załamaniami
harmonijek I z nieodzowną szpic-"futąykió- rą
plaskahrpó'cholcwach
butów
'Gdy wchodziła do baraku dnic-wąlnyfmusi- ał
ryknąć ilcsiłrjtuwa- -
ga! i caia ''reszta sprawy była jas-na:
Należało natychmiast stanąć
obok swej nary zdjąć czapkęji cze-kać
" w bezruchu
Szła powoli od jednego do-dru-gicgopa- trzjla
w o'czyv uważnie" za-dawała
krótkie pytania" nic znosiła
jkręinjch odpowiedzi wpadała" w
jZlosć gdy indagowany próbował
narzekać
Uderzała się [cdy mocniej
szpicrutą a narzekający zawsze
usłyszał to samo:
3— Nic bój się nic zdechniesz!
?'jcj pięknych niebieskich oczu
cdł wtedy -- niebezpieczny' blask
osnia' gniewu i pogardy t Gardziła
Wttnid pokornymi i lizusami
ijCu wykańczała tbardzo szybko
'-"- uidjąc icn na najcięższęSro- -
:J&o dnia weszła do piątego ba-kuarozta'rgnibSaV-Picfa
™£Mwrzyti £c szpicrut pod
szyjbył ZdoronSljak
wTUe-tro- chę 'slcTriisłr ' '" '
--r vzemu kaszlesz? — zapytała
i wenie
°r PPPros1utj?aszic' od-- Powadzał 1 zaniósłisię kaszlem
Takie źyde " '
-J- Jakief_ ściągfięfa brwi
'~%A ot takie 'nasze „{Znaczy się 1 ??bacze -
- poaoDa ci4się? fiT?1'080?2 Dumny gestem
pogę jeszcze pracowaćdla na- - Z' "Wmy Dumny !iSt"SSr i
D2S7Prrn m_- -i _ - -
sCmhś Fiuieianatu mose sic
Przj-słuzy-ći
być przykładem
'™ -- fispnych sowieckich Pokoleń
ii™ U nie waasUnuiI tak
K&Śl J?tGi staraYołocz'bur-ib- S
'- - taram się:żcbyś"sic"za
ie} "!WJ
' Ba ś"ek? fiu po
Wec K' fTo'w jtachano- - bardoipa- - eoczy"DotaiłajeTo-- 5
szmelcowanej fufajki końcen szpic-ruty
"— Jlasz wszy?
— Nic niemam Ja zawsze czy-st- y
Chodzę codziennie do sanabra- -
botki
Lcbicdew z kociołkiem kipiatku
w ręce uśmiechnął się ironicznie
gdy "zatrzymała" się przed nim w
pewnym oddaleniu
— Ty się nazywasz Lcbicdicw?
— Ja
— --Afuciębje są wszy?
— Nic
— To podcjdźjlo mnjc bliżej! —
rozkazała zimno
Podszedł śmiało i wytrzymał od-ważnici- jcj wzrok ' ' x- -
— Za małą normę wyrabiasz gOr
łąbku Kie sztuka wziąć i zdechnąć
sztuka" zdechnąć ' zt pożytkiem „dla i
ipnych Musisz zwjikszyć energię!
Słyszysz? ?
-i-Słysze
Minęła trzy puste nary i zatrzy-mała
się przed Piotrusiem Przez
sekundę mierzyła go nienawistnym
wzrokiem' '
— Nowy?
— Tak " i
— Od jak dawna?
— Trzy 'dni temu przyjechałem
transportem z Kotłasu
— Podejdź do~ mnie bliżej!
— Nic mogę „
— A to dlaczego?' — rozszerzyła
oczy
— Boł ty-mas- z wszy — po'ic?
działjgłośno Piotruś
'- -r Ja?'4— j poczerwieniała jesz-cze
rsihiej
''TakrtyfOpatrz — łazi[ci po
kożuchuNic'— wyżej! Tcraz'jest
na twojej prawej piersi
Chociaż w baraku było cicho
zrobiło się jeszcze ciszej Żcby'cho-- '
ćfazktoś zakasłał 'v
fkTamSra fzrzuciłaf fsżubko wesz
i uważnie zaczęfa się przyglądać
Piotrusiowlr--~ —p—-- ~ --- t-
— Dlaczego niowisz źle po ro-syjsku?
"sfBo ja n'je jestem Rosjaninem
— "Burżuj 'ze zgniłego Zachodu?
— Nie Polak z napadniętego
przez wroga kraju
Zmrużyła groźnie oczy
— Postaram się żeby ci tu nic
było źle gaspadin Polak
Wszyscy w baraku wiedzieli co
to znaczy
'" tary- - Zdorowczenko jfilozof i
przyjaciel od pierwszego spojrzc-niaPiotrus- ia
— nie próbował go
nawet pocieszyć - ~
--r Tak to tak — naturalnie" że
ona suka nUr-przepuś- ci ci tcgd
Afetcóżr Paz ty wpadłeś1 db łagru
— znaczy powinieneś wiedzieć że
zdechniesz zamęczony A czy wcze-śniej
czjHpóźnicj — to jużnic jest
problemem jeśli jak sam się
przekonasz śmierć lepsza jcst od
takiego życia
jPiótruś ponieważ był silnym i
zdrowym młodzieńcem — wyrabiał
normę rozdygotanym młotkiem
powietrznym" od którego puchło
ramię złatwością kruszył pokłady
Twardej opoki i wdrażał sięwzic-mię"mc- tr
po metrze
Pewnego razu pył rozbijanego
kamienia' — 'zaklciłmu"oczy Oparł
młolck o ścianę i zaczął "szmatką
przecierać oczy
— Płaczesz? — sptała Tamara
która właśnie podeszła do ściany
i silnym światłem swej lampy o- -
v świetliła Piotrusia
Piotruś tarł dalej oczy i nic
spojrzahna naczelnika
—Płakałem ale 'nic teraz
' — lAJdedy?
— Kiedy moja matka poraź ostat-ni
odsunęła mnie od piersi
—"Zauważyłam już "dawno że je-steśdowci- pny
i odważny Jaki'twój
zawódzkraju?
— 'Byłem pirotechnikiem
"W dwa tygodnie później Piotruś
został przeniesiony do brygady
Grybojedpwa: t zw zapalszczyków
którzy' dynamitem rwali chodniki
I o 'wysokim sklepieniu
— Tak to tak — naświetlił te
zmianę' --'Piotrusiowi Zdorowczenko
— 'wiadomo o co chodzi W bry-gadzie
Xo'bpjcdbwa łatwiej o 'ni-gł- ą
śniierć Nawet nie zauważysz
jak cię"'"ta przeklęta poroda przy-sypie
i zadusi Uważaj! Tamara
widzę- - chodzi za tobą jak śmierć
'A zamznas1 śmierć me chodzi?
O" tyle "wygodniejTze się nuTbę-dzies- z
mecźjł
iNa1 wszelki wypadek Piotruś od-dał
swą papierośnicę cudem oca-lałą
w "'czasio rewizji — Zdorow-czencein-a
przechowanie' z tymże
jak zginie" papierośnica stanie się
własnóściąZdorowczenki 'I tej
"WenTsćhićTraęlcigiopalniwypiU
w ósrajm chodniku zakładał wła
śnie do otworów ściany pakunki'
dynamitu kiedy szybkim krokiem
n"adeszła tTamara
— Co tu "robisz?
— A o to pokazał jej swo- -
ją pracę
— Zostaw to ichodź załmną!
Wcszli na główny wschodnicho-dni- k
minęli szesnasty zbiornik'
i weszli w trzeci równoległy bar
dzo wąski i duszny zakończony
karnerą świeżo wydrązpnpr-Jfł- u
znaczoną na magazynek siał tu
dhjgis]ół: Warsztatowy i jakaś na-rzędziow- a5
szafka
Tamara starannie zamknęła za
sobą drzwi -
—' J5iadaj! — rozkazała krótko
Usiadł machinalnie" i obok sie-bie
postawił zgaszoną lampę Cho-dziła
nerwowo 4t3m i z powrotem
i obserwowała Piotrusia
—-- Wiesz' co ja chcę od ciebie?
— spyafan'aglc i zatrzymała się przed nim
— Nic
— Chcę żcbyś'był mi posłuszny'
— Ty wieszcze jestem bo muszę
-'-Nieprąwda! Jesteś mi posłusz
ny jako swojemu naczelnikowi A
ja chcę znacznie więcej!
— me rozumiem
Przysunęła jtwgrz do jego twa-rzy
zaszyła głos do szeplu
— Clicę żebyś mnie słuchał nic
tylko w sprawach służbowych
'— fJesżcze nic rozumiem
v— „Chcę — szepnęła —- ażebyś
wiedział że życie twoje jest w
moich"! rękach 'To znaczy że musisz
nu uit uuudu viii u a siiiiuii i yciu
— mejtylkovijako'naczcinikowi" ale
jeszc"ze więcej jako mhie" ŁTanfa-rz- c
Rozumiesz?
—iCo chcesz ode mnie?
—iDzisiaj nicsNa razie :masz to
tylkOiWiedziec i nicuMęcęj
— Więc wiem Czy mogę już
odejść do - swoje j-sroGot- y? - '
— Możesz l
WŚtał jjziął Jąmpęnzapalił jq
— Czekaj! — zatrzymała go rę-ką'
— Zróbmy teraz "próSęT Pocą-łujfm'ni- e!
Pocałuj mnie na dowód
że' zgadzasz się żeby tak było jak
jcjhcę
Przysunęła się bliżej oparła się
piersiami o i niego 'Zawahała się
— 'Mogę "cię pocałować służbo- - woz przymusu bo jesteś moim
nączclpjkicm1 władcą mego {zyciaJ
"—"Nie!" Zrób to VaXjakbyśmlicjf}nych ''o
--skontrolowanictdó-i
ltA'fhr7a!nu'Vfh
"koMchaIł _ I- --
— Przecież wiesz ze jestem iła-dn- a
i wszystkim się podobam
— Arminowi także
— On jest wieprz Nic mów 'mi
o nim Pocałuj!
Jeszcze kilka razy w ciągu na-stępnych
"tygodni spotykali się" w
tdj 'samej kamerze
jOlym „romansie Piotruś nic po-wiedział
naw'ct Zdorowczcncc Zrc-szi(tTama- ra
prosiła o dyskrecję
Zdawałyobic coraz lepiej sprawę
z tcgbżc ta przyjemna gra że
śmiercią będzie miała"6ryginalnc
zakończenie
Tego dnia Tamara kazała mu
przyjść do "'"nieuczęszczanego j'uż
chodnika "zwanego powszechnie
"zaginonym sztrekiem"
'Usiedli na kamieniach z poga
szonymi lampami
— Przysuń sic bliżej — powie
działa do Piotrusia — będę mówiła
bardzo cicho Słyszysz mnie do-brze?
Kicnął głowią
— Tbt słuchaj! W Orle mieszka-liśmyBjhdomek- z
gankiem ople
ciony liśćmi winogron W ogródku
róże i duże krzaki białego" bzu
i wielkie miski Słoneczników Wo-koło
"domku — akacje Ach jakie
piękne! A jak kwitły i pachniały
na wiosnę! Na ganku dymi samo-war
Mała dziewczynka dmucha na
węglc?pod samowarem żeby szyb-ciej
i była herbata Ta dziewczynka
—I to ja_ Miałam właśnie po raz
pierwszy w życiu wyręczyć unaraę
w zrobieniu i podaniu herbaty]
W stołowym wszyscy siedzą i cze
kają Ojciec mojkbehanr "dostoj- -
ry ojtiecj iiiaiKaw uirftej suhui
moja''dbbra' 'słodka' 'I bra-cia!
Trzech braci Piękni weseli!
A1 pieścili mnje — jeden'przez"Jru-giego- !
Wszyscy wginmaljalnych
inundurkaćhr Złote guziki im się
[błyszczą i oczy imsię błyszcza! Tak
byli 'szczęśliwi "Tamaroczka! xvo- -
iaunsza najsiarsiy urai uu kiu-reg-o
r}6Piblruśjesteśwłaśnie bar--
d£oApojdobny "Jakltam 3 twojaheri
bala a?" "tkrzyczy głośnor "Czeka
my! Niecierpliwimy sięl" i nigdy
rjsojej-pierwsz- ej Jierbaty jńc
n4"'"1) aikurlwnuuu
szklanki na stole — oni weszli
Trzech ich było Dobrze pamiętam
Oni — z Czerczwyczajki rozu-miesz?
Zabrali ojca a w parę dni
rozstrzelali I tak już wszyscy po-tem
szli po kolei Mai!::: umarła
gdzieś w łagrach braci rozslrzc-lal- i
Słyszysz mnie dobrze? '
— Słyszę — szepnął Piotruś
— To słuchaj dalej Zostałam
sama Aniuta stara przywiązana
do nas Aniuta która nam prała
jeliznę —wzięła mmc do siebie
przed' całym światem i Czerczwy--
czajKą zrooira ze mmc roązoną
córkę wyrosłam w innym nazwi-sku
Poszłam chętnie do Komsbmo- -
„z -- określonym celem Skończy--
łam w Orle gimnazjum w Mo
skwic uniwersytet Przystali mnie
tutaj 'Tu -- właśnie chcę zakończyć
swoje wspomnienia o nich wszyst-kich
o akacjach i niewypitej jher-baci- e
Tutaj!
Poruszjł się niecierpliwie
— To jeszcze nie wszystko Ty
i ja — potrzebujemy dużo dyna-mitu
Bardzo dużo Ale ja dosiar- -
czę i
— Po co? — zdziwił się Piofruś
— Postanowiłam ibic że to ko-niecznie
ma być pierwszego maja
Tarń w Orle kwitną ślicznie wte-dy
akacje a tu wtedy wszyscy na
czelnicy zjadą 'do kopalni uczcić
proletariackie święto
i — A co z tym dynamitem?
— Dynamitem wysadzimy wredyt
obydwa szyby w powietrze i zasy-piemy
kopalnie Tyle im oddam
Rozumiesz? -- Ty- stopniowo pomału'
w wolnym czasie będziesz zakładał
pakunki' gdzie ja ci' wskażę'
"—' Tamaro tyś1 tu uśmierciła' ty-lu
Idzi Wfjąkim celu?' i
— żeby zdobyć absolutne zaufa-- '
nie I zdobyłam Pomożesz ml?'
MGR PIOTR WODZIAKiSKI
rpżnicaitcp--
pomiędzy -- „:„:i ni_-L- pa"se7n1!"pod' ł
i „ - i jckl
J-- A wiaflnmnir'! 'nr-i- T
l
matka!
i
i
to iniej wic
lir 'wyzwolić i ujarzmić energię
atomową a jcdnoczcśnicstoi prze-- '
straszony i bezradny wobec takich
zjawisk jak trzęsienie ziemio po-- J
wodzie i huragany Nic kompletne
alcprźynaj-mnie- j
umiejętność zapowiadania I
zbliżającej sięv katastrof jest na1
razie-marzen-iem
ludzkości Do
osiągnięcia tego celu jąkjównjcż
przeprowadzenie nowych rqznorod-n- j
obserwacji Dla- - u rzymama
kompletnego obrązu przebiegu
wszystkich zjawisk} dotyczących jy
ciaszicmi jest nieodzowne zsyn-chronzovani- eT badan w
Tego dokonacTmożni jcdyjniena
tej tak doniosłej dla judzkości
sprawyj Międzynarodowa 'Rada
Związków Naukowych powołała
specjalną komisjępp nazwą Mię
diy na rodowego 'vRokV Geofizyczne-go- "
który obejinieokres od lipca
1D57 'do końca grudnia 1053 rW
tym czasie około" 51000 ludzi nauki
!39Nkrajówbę-dzi- c'
prowadzić1 stacje obserwacyj-ne
"rozsiane po ćałej kulf ziem-skiej
'od bieguna północnego do
bieguna południowego" "na" każdej
szerokości geograficznej!" wj mia-stach
na pustkowiach)" górach
ndmorzach itdiWszyscybędą zgo-dnie
pracowali nad wykonaniem
dotychczas jedynego" międzynaro-dowego
projektu wszystkicłTcza
sówv ''
Ogrom różnorodnych problemów
naukowych "zostanieT "podzielony
jjouiiyuij pecjalistów Zostaną
zbadane'! poddane-najbardzie- j pre
cyjyjnym pomiarornf pomiędzy wie-lóńiąinny- mi następujące dziedziny
i zagadnienia:"! 5kor'ópa%iemtka
'2 Skład chemiczny wód morskich
i occanicznycn oraz jwewnętrzne
prądy morskieł3]Skład chemiczny
powietrza i prąay powietrzne
Człowiek zyjen pracuje na dnie
wielkiego' oceanu powietrznego'
rozciągającego sic w" górę ponad
200 mil Radiokomunikacja' oraz
urządzenia' radiowęzła celów na-wigacyjnych
'śą' poddane' nieifsta-jącem- u
działanm tego corsie dzie-je
'watmósferzc "Powietrze 'je"śt
filtrem absorbującym różne" tajem- -
mcze promienie wysyłane ze źro--"
dełwe wszechświecie Bcz ocłłbia- -
_
byłyby
4 f ~--4 łi" 'B
różnych' warstwach ipowietrzą od
bywa Jag rucb o ikolosalne j enęr--
— Pomogę — powiedział Piotruś
uczuł radość że oto nadarza śię'
mutokazja pomszczenia swoich
%
Stało się to na jiwa dni przed
świę{cm pierwszomajowym
Szybowym północnego szjbubłł
od 'dwóch lat Chińczyk 'Wania Iif
Kierował on ruchem windy poda-jąc
syganiy dzwonkowe do moto-row- ni
windyWaniabjł zaufanym
Tamary i już niejedną tajemniczą
paczkę spuścił z powierzchni do
wnętrza zjemi
-- Jviedy już zjechała do kopalni
cała popołudniowa zmjana i Wania
stał na 'żctązncj płycie i gapił się
gdzieś nabelkpwanjc Ło)brzymlego
strppif nadbudówki' —i z budy mo-prow- j]i
wyszedł niptorniczy takfc
Chińczyk wtajemniczony przez1
Wanię w plany Tainary i podszedł
do-ya- m icosŁmu powiedział iWa- - JJFiPJ0 jtiwnąłtgłQWł -
Za'cliwilp przyszła z biuraiTa- -
mąraMcszładp iiudy Wania
zamiast pojcflyńczo jak zwykle
pociągnął wukrótnieza flintę tśy-gDao- wąi
'jnda natychiniast Iza-nurzyhijs- icw
prpżhijszybu- -
Tak zjechała Tamara kopalni
po rązr ostatni w swym życiu
}Vinda" rozpędzoąa na Jinie przez
motorniczcgoucjcrzyłacałcj siły
o dno szybu i zabiła Tamarę
Nalcżyprzypuszczać żę byłato
zc trony dwóch" Chińczyków "al
boęmstaalbo zdrada spowodo-wana
tstrachenu? 'preed „(lochodźc- -
njem konsekwencjami po wysa- -
dżeniukppafni '': i
A
Zh Tama-r- y
'--
— motorniczemu dołożono -- do
jego wyroku nicc„lat Kobydwu
zdjęto z tych lunkcii i„przen}csio- -
nn fin mnnfrn lnrrrii w v w0v M{3y ' '#"! S-k-ok
41 --Jł V? fe "
&ir
'
zwrotnikowym a bjegunamlBpowo- -
dujc4codzicnnytnrzeph'wiJkoidśal
j}cj jlpści-energi- i nalej!jprzęstrze- -
ni Powstałe kprzy jiyniwlry po- -'
ją ' ttżwv niźćj i wy-- i
Symfonia nauki i mziif
4lSctkiAmilHówvratfZąmicsźkuJełfg}iTa na przykład- - człowieknasząplarictęale mimo plcratury
tak i" ''
konieczne
opahów7anic"'żywiqhf
eh
najliczniej-szychepunktąchglóbulfc'msklc- go
reprezentujących4
i
jącego'ddałaniajj)owietrzapromie-nieTt- e
bafdzoniebezpicHne
do
spowodowaniCbinierci
ivietrzncj"povodu
ihuragany Mskierovajiena: zalud-nione
obszary kulijziepiskiej1 i
( 4 Klimat Obserwacje "meteoro- -
logiczne ostatnich dziesiątków' Jat
wyka7iija 70 itcjnPCrstllWntępu '
jącego' kulć ziemska powietrza sto- -'
pniowo wzra$taiWf związku ztyrh
1nr1v hipclma nńlnn(nffn7!iP7vń!iia'i
tópni'ćć Pozostajcfdo zbad"aniaczy
istnieje nicbcżpicczeńśtw'0 "zatopie-nia
zaludnjonyćhmżcj połozonjch
'miejscowości' 5 Ramy słoneczne'
Okres ich nasilcnfa "wynoszący '11
lat przypada' ńa 1957-5- 8 rok Ucze-ni
mają nadzieję łże tyni ra'zcm
udasię im wyjaśnić przyczynę 'Te-go
dotychczas niczbaclahegozjawi
ska G 'JElektryerny dejztz" Tak
zostałyjnazwanc' niezliczone niewi-dzialncpromie-nic
które nieustan-nie
bombardują 'naszą atmosferę
powodując fluktuacje' ziemskiego
pola" magnetycznego' oraz' t: zw
burzcmagnctycźńc' 7 Zorzejpolr-n- e
Tc niewytłumaczone dolych-czaszjaws- ka
świetlne 'w 'okolicach
bieguna północnego (auroraboFcą-iiś- )
'oraz"' bieguna południowego
(aurora austrolis) od wieków wy-woływały
podziw i zachwyt czło-wieka
Zastosowanie najbardziej
nowoczesnych metod badawczych
oraz precyzyjnych przyrządów poi
miarowych umożliwi pogłębienie
wiadomości w tym kierunku
'Ramy niniejszego" artykułu nic
t pozwalają m "wyszczególnienie
wszystkich ciekawyćhśroclkówba
flawcivch które zostaną zastoso- -
wanc Jedynie ograniczymy się do
terystycznych TaksC Zjednoćźo-nejzamicnaj- ą
wypuścićz ośrodka
Halloman łyKowymjMcksyku spc
cjalnc pociski zaopatrzone w róż-nego
'rodzaju nowoczesne przyriąj
dy' elektron- o- 'Pociski te są jy
stanic osiągnąć szybkość 4800 mlf
na godzinę po 44 'sekundach praż
wznieść iię na wysokość 175 mil
nrT-4- U sckundachfZostają onezaó
patrzone w automatyczne przyrzą-dy
telekomunikacyjne podające'
częstotliwość promieniowania (pro-mienie
kosmiczne gama ppzafiół- -
kowe prom X)- - gęstość! nfatcni-- w
przestworzach jakCrówriicżfdane co
dókształtu i rozmiaru 'ziemi Tcle-sliop- y
skomplikowane aparatyfor
tograficzne"?all fsky camerai)" przy
rządy gcometjryczne łjjmografcz1
ne I wiele' inni cb'bedih stanowiły"
wyposażenie naukowe obser)vaw- -
rów Ka podany sygnał radiowym
:%s nąarjiy
Nad polską literaturą współ-czcshą- "'
ciążą dwa grzechy pierwo-rodne- :
przbwaga poezji nad pro-zą
)v tradycji naszego łpiśmien-nichwrhwTodzo- nc Polakom ga
fliilsCwo
O opłakanych skutkach wply-„w- u poezji Iia" prozę dziennikar
skąurzędową i literacką pisywał
jiieraz Boy rjla „orgii metafor"
slow ciężkich nic szczędząc „Wo-gólcvnieJm- a jic pojęcia ojym
co4'to jest celovość'i oszczędność
słowa""— mawiał Zambst pię-ciu
słów szczelnie schodzących siez 'myślą pisarz 'polskdaje
zazwybij pice barwnych' btfra-izów- f
których sopis rozciąga ńa
jYJęlcjglron Upchana ciashoiwy
jaśr]ienianii vcoraz to przyozda-m- W
i sMynywy krętascm
— Si-tm-a
myśl ginie jjyijtljjmjc
słów zbędnych
JRodo'YQcli polskiego gadiilslva
jestjWieicc jszacownyi poprzez
ąreyiypyj „hanJQbniciv poęzci}ye?
rj i" —VYr''a v" ył wicdiicjdo dzisiejszych rozmów
t6varayskich7Jypu"priwic'wy
ćiiiic nafraćvinc£foJaksi "z5 cza- -
sówlGórnickicgo'4takf dziś" gry
luiiiiiiiiii fcLyvii#n U ii Y Ł 1 ŁlL Ul jest? obcą1 mentalności iŁ tcmpe
ramcntójisPj)laków1 sPrzy her-balcpcjpreźeler- onj
— smy
mc rozmawiamy jiopowiauainy
ItóżnićąJTasajcza Yyjąśniajn
rozmowa KÓiiwcrśa"cia wyinató
pewnej'dyścTplihyMłlogikiJmyś-lcnia"Hvysiłku"]śłów- f
'zawierają-cych'
przcf?avioną'treść 5Dpówia-danłpiaaś—UylkoJówfpowt- ó"
rzqnycnopisu jreiacjiniiuKoiuu-cziii- p ""inąvet' iupbrządkowańej
Góż i] jciltipiniymyślećinad pad
projgram5Roza1KOiejKql
ćzcsriaf' rozlewna kwiecista 1 ut--
kana''at6jrnctafpfą'a' tóssuperlą--
pmfupstrzpnaiprzymipinpja
ini'orrzyinioviiiiKirzec4uyiŁ:izii
ktpro c ictnie:iłz1rozinachcm5kko
rzjtdją z tfadyćyjnegcma' teria-łl- u
polszczyzny" A" żeprqzc'jwspól- -
czesną chwalebnie reprezentuj!:
Zapplska Orzcsko wa i R odzicwi
Szrelburg-Zafchibin- a '"'Kuncowi-czówaLGonib'rbwi- cz
twierdzi)tże
te! cechynaśźego piśmiennictwa
władnie z tłokjj kobiccycli talen-tóivI'bio- rf
swój poeżą teki GórrT-bfbwicza"h-ic
należy brać dosłow-nie
Ale jeżeli nawet wjegouwa--
dźeijest tylko źdźbło prawdy
jastanawiająymjcsUfakt iżod-- l
rfbiówadzenia słów do ich funk
cji zasadniczej '— wyraźąnjajnyśJ
jiMluzic io nas nic z itraju a z
emigracyjnego' Londynu" l właś-nic4o- d
kóblćly-pań- i Stefanii:Za-horskic- j
w-książc- e" „Ofiara'%
"'Ofiara' (l)zosta"ła gruntownie
i' kómpetcntnic"omówiona" przez
pisarzy i krytyków Zaintereso- -
wanycn oasyjam ao recenzji pp
Stf yinccnza-wjN- r 1298 „Kul-turyi- ''
MGicrgielcwićza w Nr
487 Wiadomości" W Czerwin- -
skiego w „Dzienniku Polskim" l Bielatowiezai wj„życiu"vByły
stronicowej powieści zapisano
chybafjjtyleź stron druku
I W"ńińieisiych uwagach poru--
szamraspckt najmniej przez PJ'
będą rozpoczęte jednoczesne" ob-sćrwacjc-
11
pogody trzęsień ziemi
prądów1 powietrznych 'i morskich
siły przyciągania ziemskiego jtp
orazftego wszystkiego 'co zdaniem
liczonych umożliwi człowiekowi
zrozumienie 'świata klóryzamiesz-kuj- e
Najbardziej rewelacyjnym
momentem Jliędzynarodowego Ro-ku
'Geofizycznego będzie:wypuszcze-ni- e
pnraSt" Zjednoczone 10 sztucz-nych
księźycowktórc będą "krąży-ły
10 razy dziennie dookoła' ziemi
Opisowf tego genialnego prz) rządu
zostanie poświęcony specjalnyar-lyku- h " ' '
ujviib nvnyi{K-~rr- n
"OuierTSifeefoWest
mątfifąmu-BjggłMj-uajji"
MMłMm
i ćcenzcńtów podkreślony: jiowa
tórśtwaOfiąry" Pstofa ośiągiilc- -
cla1 pisarskiego Zahofskiei leży
-=- - moim "zdaniem-- — hic'w"pro- - blcmatycea Avłaśnic!w koncepcji
powieściowej w układzie w ję-zyku
iWatck powieściowy icst trans"--
pozycją na czasy ostatniej wojny
biblijnej ofiary Abrahama Ak
cja toczy się: „„na południc od
Krakojva na północ od Tatr
gdzie góry obro'sle są świerk"a- -
in1i„ Tod niobecnośc piekarza
wicjskicgcT Abrahama dom na-chodzą"
Nicmcjv 'Gdy Abraham
wraca1 „pod kroksztynaini dachu
gniazda jaskółcze1 wydawały się
puslc"? Na progu chustka prze- -' wrócone krzesło —J tyle o tym
jarz"incia Jara ijatuje się je
dyny świadek tragęldisynlzaak
ukryty1 "w 'śniżaf ni za" workami
Alćjzhaktrąci niocijilc nie
jórka ptcżćliminacjębędnyh
slówT anienezlclgromadże-ni- e Podobnie 'Wslriąsają"cy u-ip- lar wśrbdkach wyrazu cccho"-wa- l
„Medaliony" Nałkowskiej
tPolskii czytelnik 'jakiś wypo- -
iir9J!HslVJnyłP?ri'J0W9'slii' k6'
ntU''Sii'Ufsuiiy5iytiy yaziiiiiu-warjlandćlri- y
ęńtymenlaliżni
Jłwle cistyJstyl irepródukcjcrkl-czok- '
ńae ścianach micfizkapiai —
czylaCOfiąrcljlziwl ślęnlćpo"-itiier- ń
671 'Nie zńaidziólkra"jobra- -
2Ó v? v łtechnlkblórze:' Zahorska
widzi świat poprzez arbydzlćla
szt uki iibplsu jac"! JjakrSakwa za
pożycza 'farb odś dawnych! mala
rzy-„-i")Ten'źwierksainotny-
#i5rzy'
szcdl tu odBcnozzaśGazzoli- - ze- -
wcdrowafpicć'wiekówUjpplofc
EiiropyVi'iPrzv'sta'nalna'karpac- -
iu iusi iu a u i V ijll
'czyKzwaTiyipJaśtycznyrzcź-błon- y li nie Uylko słowa ale i
obrazy ''ichódzajsie' i""" myślą''
Syinboliki'9bfaźowcelnaj ażnaz
bytuwyrażiśta: 'Księżyc1 dotykał-juźUępcgó- '
wierzchołka1 góry}"--r
zdawałasic połykać jegoUarczę!'-'rakJkbncźysic-plerwśza"ifoclbez-jjadziej- nej
cdrpwki Abrahama ---
Dziwna Książka PĆlnanlcdb-mów- i
eji' przem i J cze ń ził a kó w'za
'pytania': Zchf t6wśzystko pbwia
zać(trzeba] jak' 'Abrahahj „wi-dszicć'rżccżjktóryc- hnlc widać!'
wypcłnić'sarne"rhu lekko zaryso-wane
końlUryipostaci' Klary So-bola
SakVy i} Kalańynyioójć
do tajemniczego mechanizmu
ich'przcznaczćńf Wysiłek wykóń
czcnialsweTwizji zostawia Zahor--
skaczylelnikom
Iłclnie-jest-t- o rzecz łatwa 'i
nikomujjrzyhelewizjłczytaćJjej
hic radzę Myślę natomiast że
„Ofiary" riie można ńicjprzecży-tać- '
To trochę jakYBefi Shancm!
moinajeyo iijuiui&lwu hiu luuit
ale 'trzeba wiedzlćć: źe! i t akt
'
-- Koncepcja Jlteracka „Ofiary"
ma picknefprecedcńsy w litera-turze
światowej 'W „Oldurian
and the sca"iH'cmingwayina'śtu
strbnicach'opisał patetyczny epi-zod
walki stafca zrybq'iWmo-tywacjipfzyznaniamuhNag"ro- dy
Nobla jurvpodkrćśliló źenade-cyz- ji nleawaażył kilkudziesię-cioletni
dorobek pisarski ani
trud zapisania kilku tysięcy
stron -- powieścii a właśnie "ta'"stu
stronicowa opowieść — '01d
man and 'the sea"
Odwrót ód gadulstwa od typu
powieściowego „roman-fleuve"- ?
życzymy tylko my czytelnicy"-ab- y
następną "powieść zbudowała
pani "Stefania Zahorska w rea:
liacrf współczesnego nam"życiaj
Żeby zamiast niepokoić' cienie
przeszłości („Ofiara") 'i cienie
przyszłości (Stacja Abeesśe")
stworzyła z właściwą sobie ma-estrią
świat ludzi żywych" dzi-siejszyc- br Świat tych których1 o-fia- re'
odrzuciwszy— - Bóg skazał
naTżycie
Klara Szpokowska
l)0fiara" — Stefania' Zahorska
Rysunki- - Feliksa Topolskiego
StrrOiNakhSpbleczności-Ak- a
demickiej U SB w Londynie
1955 Oficyna Malarzy i Poetów
SkładGłów'ny „Chimera' Lon-dyn
'Anglia
— Toronto 3 "Ohr
t ilustrowany-- Polski Kalendarz I
NA ROK 1956
DLA CAŁEJ POLON I TKANĄDYJSK IEJ I
Wytlany Nakładem -- Polskiego Wydawnictwa "Czas" j
JUŻ JEST DO JHABYCIA S
J Jest lo sjedypYf Kalendarz' Polski wKanadzicwydąny na !
' rokil956 Kalendarz żawiefa"sźerćg ilustracji i lićzy?192 strony
I iCcria-Kalendąrz-a
"poniimb zwiększonych"' kosztów
' "wdawniczych"lyyriósi tylko: $lQQ
l informacje To Kanadzie i c Polonii KanflTdyjskiej j
t-- =Zamówieriia Vfa'z znaleźnościx $100 należy" kierować: j
! 'Związkowiec"" — DliU Allianca' Press Limited i
1475
_ _)
a— u '_ jh—ii 1 a —u A
ii Ii
i i
1 i !
Vi
V:
1 :a- -
--y- -M
i1 ' śi
'W- -
:m
HłJ
( % i
ł lf I ! % ŁtH 'M
u
'i
'rts
i
m
UIwl
M
"łŁ
41 f'
IM
:£
fi
M -- Wi
awitłi'
1ki"
Immh
K3Haai
fWrl--
__ _ t?'JJT?
__ ~-y~- r " " ~-rfzL:~~- T~--
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 11, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-03-11 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000010 |
Description
| Title | 000062b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | v Macw sekcja Drug- a-~ zwazkowec-arze- c warch „ - ?S6 " ' ~ Tr-I-o " " ileT Vc#enWw { R! - ____________________ ""' Vł ft S ' r™— w ' " ( _ "I 1 1 SI Oli "_ "ii ""' iw ' Nic uznawała asysty I'o kopalni chodrfa sama Nie obawiała Wszędzie musiała i niczego v toć rzędzie zaglądała - wszyst-k- o U dla niej ciekawe Nić b%ło takiego chodnika kto-„iobyń- ie znała nic J)yło takiego miejsca w ((ym olbrzymim labiryn do Mórego nie potrafiłaby tra-fi- Ć bez żadnego trudu i bez planu kopalni- - Tamara świeżo upieczona w Mo-skwie inżynier geolog noy tu{aj naczelnik robót ziemnych - przy-lała tu prosto ze stolicy Jak idzie sztrekiem chuć całego iata kołysze się i drażni w hi-Cie- h iej foremnych bioder — po-wiedział kiedyś Zdorowczenko L„nic _ dodał - w pospiechu kamieniach a pod białymkom- - po binczonem podskakuje diabelskim rytmem trzęsawisko dwóch wypuk-łości dwóch obiecanek „Ęiekgg samicy Krasawica! Krasawica znała widocznie rtdo- - brzc sekret robienia sztuk magicz-nje- h Z wewnątrz jej ślicznych wy-pukłości posypały się energiczne rozkazy i dyspozycje — i chodniki zaczęły sie szybciej wydłużać a ropa ikm'u ściekami spływać do zbiorników i tym sposobem zwiek-s„-e cyfrę uchwalonej normy Znała doskonale sztukę władania materiałem ludzkim przydzielonym jej do 'dyspozycji navśmicrć i ży-cic i -- juz 'po pierwszym miesiącu zwfększjła znacznie normę Po trzech miesiącach — odnowiono' stany jej brygad bo duża część lu-dzi odeszła dogorywać w szpitalu Po pół roku jej dział zaczął vy-rażnieprzodowaćwTs-ynfuza męczonych na cmentarz j ' 1 Ale to 'wszystko co żyło eo-trz-y-małomłotkii kilofy — corazszyb- - cięjilsprawniej ' wwiercało się w j ziemię wydzierało jej kropla po fkrópllćóraz więcej ropy : t Dlaćhwały i zwycięstwa Sojuzu -- Ta" piękna diablica powinna' jednak! pojechać do Stalina i dać 'tóużeby się jeszcze lepiej przypo-dobać — powiedział Zdorowczenko plując krwią Lubiła bardzo jnspekcjonować baraki w krótkim kożuszku obcis-łych spodniach i butach z cholc-wami- z fantazyjnynii4załamaniami harmonijek I z nieodzowną szpic-"futąykió- rą plaskahrpó'cholcwach butów 'Gdy wchodziła do baraku dnic-wąlnyfmusi- ał ryknąć ilcsiłrjtuwa- - ga! i caia ''reszta sprawy była jas-na: Należało natychmiast stanąć obok swej nary zdjąć czapkęji cze-kać " w bezruchu Szła powoli od jednego do-dru-gicgopa- trzjla w o'czyv uważnie" za-dawała krótkie pytania" nic znosiła jkręinjch odpowiedzi wpadała" w jZlosć gdy indagowany próbował narzekać Uderzała się [cdy mocniej szpicrutą a narzekający zawsze usłyszał to samo: 3— Nic bój się nic zdechniesz! ?'jcj pięknych niebieskich oczu cdł wtedy -- niebezpieczny' blask osnia' gniewu i pogardy t Gardziła Wttnid pokornymi i lizusami ijCu wykańczała tbardzo szybko '-"- uidjąc icn na najcięższęSro- - :J&o dnia weszła do piątego ba-kuarozta'rgnibSaV-Picfa ™£Mwrzyti £c szpicrut pod szyjbył ZdoronSljak wTUe-tro- chę 'slcTriisłr ' '" ' --r vzemu kaszlesz? — zapytała i wenie °r PPPros1utj?aszic' od-- Powadzał 1 zaniósłisię kaszlem Takie źyde " ' -J- Jakief_ ściągfięfa brwi '~%A ot takie 'nasze „{Znaczy się 1 ??bacze - - poaoDa ci4się? fiT?1'080?2 Dumny gestem pogę jeszcze pracowaćdla na- - Z' "Wmy Dumny !iSt"SSr i D2S7Prrn m_- -i _ - - sCmhś Fiuieianatu mose sic Przj-słuzy-ći być przykładem '™ -- fispnych sowieckich Pokoleń ii™ U nie waasUnuiI tak K&Śl J?tGi staraYołocz'bur-ib- S '- - taram się:żcbyś"sic"za ie} "!WJ ' Ba ś"ek? fiu po Wec K' fTo'w jtachano- - bardoipa- - eoczy"DotaiłajeTo-- 5 szmelcowanej fufajki końcen szpic-ruty "— Jlasz wszy? — Nic niemam Ja zawsze czy-st- y Chodzę codziennie do sanabra- - botki Lcbicdew z kociołkiem kipiatku w ręce uśmiechnął się ironicznie gdy "zatrzymała" się przed nim w pewnym oddaleniu — Ty się nazywasz Lcbicdicw? — Ja — --Afuciębje są wszy? — Nic — To podcjdźjlo mnjc bliżej! — rozkazała zimno Podszedł śmiało i wytrzymał od-ważnici- jcj wzrok ' ' x- - — Za małą normę wyrabiasz gOr łąbku Kie sztuka wziąć i zdechnąć sztuka" zdechnąć ' zt pożytkiem „dla i ipnych Musisz zwjikszyć energię! Słyszysz? ? -i-Słysze Minęła trzy puste nary i zatrzy-mała się przed Piotrusiem Przez sekundę mierzyła go nienawistnym wzrokiem' ' — Nowy? — Tak " i — Od jak dawna? — Trzy 'dni temu przyjechałem transportem z Kotłasu — Podejdź do~ mnie bliżej! — Nic mogę „ — A to dlaczego?' — rozszerzyła oczy — Boł ty-mas- z wszy — po'ic? działjgłośno Piotruś '- -r Ja?'4— j poczerwieniała jesz-cze rsihiej ''TakrtyfOpatrz — łazi[ci po kożuchuNic'— wyżej! Tcraz'jest na twojej prawej piersi Chociaż w baraku było cicho zrobiło się jeszcze ciszej Żcby'cho-- ' ćfazktoś zakasłał 'v fkTamSra fzrzuciłaf fsżubko wesz i uważnie zaczęfa się przyglądać Piotrusiowlr--~ —p—-- ~ --- t- — Dlaczego niowisz źle po ro-syjsku? "sfBo ja n'je jestem Rosjaninem — "Burżuj 'ze zgniłego Zachodu? — Nie Polak z napadniętego przez wroga kraju Zmrużyła groźnie oczy — Postaram się żeby ci tu nic było źle gaspadin Polak Wszyscy w baraku wiedzieli co to znaczy '" tary- - Zdorowczenko jfilozof i przyjaciel od pierwszego spojrzc-niaPiotrus- ia — nie próbował go nawet pocieszyć - ~ --r Tak to tak — naturalnie" że ona suka nUr-przepuś- ci ci tcgd Afetcóżr Paz ty wpadłeś1 db łagru — znaczy powinieneś wiedzieć że zdechniesz zamęczony A czy wcze-śniej czjHpóźnicj — to jużnic jest problemem jeśli jak sam się przekonasz śmierć lepsza jcst od takiego życia jPiótruś ponieważ był silnym i zdrowym młodzieńcem — wyrabiał normę rozdygotanym młotkiem powietrznym" od którego puchło ramię złatwością kruszył pokłady Twardej opoki i wdrażał sięwzic-mię"mc- tr po metrze Pewnego razu pył rozbijanego kamienia' — 'zaklciłmu"oczy Oparł młolck o ścianę i zaczął "szmatką przecierać oczy — Płaczesz? — sptała Tamara która właśnie podeszła do ściany i silnym światłem swej lampy o- - v świetliła Piotrusia Piotruś tarł dalej oczy i nic spojrzahna naczelnika —Płakałem ale 'nic teraz ' — lAJdedy? — Kiedy moja matka poraź ostat-ni odsunęła mnie od piersi —"Zauważyłam już "dawno że je-steśdowci- pny i odważny Jaki'twój zawódzkraju? — 'Byłem pirotechnikiem "W dwa tygodnie później Piotruś został przeniesiony do brygady Grybojedpwa: t zw zapalszczyków którzy' dynamitem rwali chodniki I o 'wysokim sklepieniu — Tak to tak — naświetlił te zmianę' --'Piotrusiowi Zdorowczenko — 'wiadomo o co chodzi W bry-gadzie Xo'bpjcdbwa łatwiej o 'ni-gł- ą śniierć Nawet nie zauważysz jak cię"'"ta przeklęta poroda przy-sypie i zadusi Uważaj! Tamara widzę- - chodzi za tobą jak śmierć 'A zamznas1 śmierć me chodzi? O" tyle "wygodniejTze się nuTbę-dzies- z mecźjł iNa1 wszelki wypadek Piotruś od-dał swą papierośnicę cudem oca-lałą w "'czasio rewizji — Zdorow-czencein-a przechowanie' z tymże jak zginie" papierośnica stanie się własnóściąZdorowczenki 'I tej "WenTsćhićTraęlcigiopalniwypiU w ósrajm chodniku zakładał wła śnie do otworów ściany pakunki' dynamitu kiedy szybkim krokiem n"adeszła tTamara — Co tu "robisz? — A o to pokazał jej swo- - ją pracę — Zostaw to ichodź załmną! Wcszli na główny wschodnicho-dni- k minęli szesnasty zbiornik' i weszli w trzeci równoległy bar dzo wąski i duszny zakończony karnerą świeżo wydrązpnpr-Jfł- u znaczoną na magazynek siał tu dhjgis]ół: Warsztatowy i jakaś na-rzędziow- a5 szafka Tamara starannie zamknęła za sobą drzwi - —' J5iadaj! — rozkazała krótko Usiadł machinalnie" i obok sie-bie postawił zgaszoną lampę Cho-dziła nerwowo 4t3m i z powrotem i obserwowała Piotrusia —-- Wiesz' co ja chcę od ciebie? — spyafan'aglc i zatrzymała się przed nim — Nic — Chcę żcbyś'był mi posłuszny' — Ty wieszcze jestem bo muszę -'-Nieprąwda! Jesteś mi posłusz ny jako swojemu naczelnikowi A ja chcę znacznie więcej! — me rozumiem Przysunęła jtwgrz do jego twa-rzy zaszyła głos do szeplu — Clicę żebyś mnie słuchał nic tylko w sprawach służbowych '— fJesżcze nic rozumiem v— „Chcę — szepnęła —- ażebyś wiedział że życie twoje jest w moich"! rękach 'To znaczy że musisz nu uit uuudu viii u a siiiiuii i yciu — mejtylkovijako'naczcinikowi" ale jeszc"ze więcej jako mhie" ŁTanfa-rz- c Rozumiesz? —iCo chcesz ode mnie? —iDzisiaj nicsNa razie :masz to tylkOiWiedziec i nicuMęcęj — Więc wiem Czy mogę już odejść do - swoje j-sroGot- y? - ' — Możesz l WŚtał jjziął Jąmpęnzapalił jq — Czekaj! — zatrzymała go rę-ką' — Zróbmy teraz "próSęT Pocą-łujfm'ni- e! Pocałuj mnie na dowód że' zgadzasz się żeby tak było jak jcjhcę Przysunęła się bliżej oparła się piersiami o i niego 'Zawahała się — 'Mogę "cię pocałować służbo- - woz przymusu bo jesteś moim nączclpjkicm1 władcą mego {zyciaJ "—"Nie!" Zrób to VaXjakbyśmlicjf}nych ''o --skontrolowanictdó-i ltA'fhr7a!nu'Vfh "koMchaIł _ I- -- — Przecież wiesz ze jestem iła-dn- a i wszystkim się podobam — Arminowi także — On jest wieprz Nic mów 'mi o nim Pocałuj! Jeszcze kilka razy w ciągu na-stępnych "tygodni spotykali się" w tdj 'samej kamerze jOlym „romansie Piotruś nic po-wiedział naw'ct Zdorowczcncc Zrc-szi(tTama- ra prosiła o dyskrecję Zdawałyobic coraz lepiej sprawę z tcgbżc ta przyjemna gra że śmiercią będzie miała"6ryginalnc zakończenie Tego dnia Tamara kazała mu przyjść do "'"nieuczęszczanego j'uż chodnika "zwanego powszechnie "zaginonym sztrekiem" 'Usiedli na kamieniach z poga szonymi lampami — Przysuń sic bliżej — powie działa do Piotrusia — będę mówiła bardzo cicho Słyszysz mnie do-brze? Kicnął głowią — Tbt słuchaj! W Orle mieszka-liśmyBjhdomek- z gankiem ople ciony liśćmi winogron W ogródku róże i duże krzaki białego" bzu i wielkie miski Słoneczników Wo-koło "domku — akacje Ach jakie piękne! A jak kwitły i pachniały na wiosnę! Na ganku dymi samo-war Mała dziewczynka dmucha na węglc?pod samowarem żeby szyb-ciej i była herbata Ta dziewczynka —I to ja_ Miałam właśnie po raz pierwszy w życiu wyręczyć unaraę w zrobieniu i podaniu herbaty] W stołowym wszyscy siedzą i cze kają Ojciec mojkbehanr "dostoj- - ry ojtiecj iiiaiKaw uirftej suhui moja''dbbra' 'słodka' 'I bra-cia! Trzech braci Piękni weseli! A1 pieścili mnje — jeden'przez"Jru-giego- ! Wszyscy wginmaljalnych inundurkaćhr Złote guziki im się [błyszczą i oczy imsię błyszcza! Tak byli 'szczęśliwi "Tamaroczka! xvo- - iaunsza najsiarsiy urai uu kiu-reg-o r}6Piblruśjesteśwłaśnie bar-- d£oApojdobny "Jakltam 3 twojaheri bala a?" "tkrzyczy głośnor "Czeka my! Niecierpliwimy sięl" i nigdy rjsojej-pierwsz- ej Jierbaty jńc n4"'"1) aikurlwnuuu szklanki na stole — oni weszli Trzech ich było Dobrze pamiętam Oni — z Czerczwyczajki rozu-miesz? Zabrali ojca a w parę dni rozstrzelali I tak już wszyscy po-tem szli po kolei Mai!::: umarła gdzieś w łagrach braci rozslrzc-lal- i Słyszysz mnie dobrze? ' — Słyszę — szepnął Piotruś — To słuchaj dalej Zostałam sama Aniuta stara przywiązana do nas Aniuta która nam prała jeliznę —wzięła mmc do siebie przed' całym światem i Czerczwy-- czajKą zrooira ze mmc roązoną córkę wyrosłam w innym nazwi-sku Poszłam chętnie do Komsbmo- - „z -- określonym celem Skończy-- łam w Orle gimnazjum w Mo skwic uniwersytet Przystali mnie tutaj 'Tu -- właśnie chcę zakończyć swoje wspomnienia o nich wszyst-kich o akacjach i niewypitej jher-baci- e Tutaj! Poruszjł się niecierpliwie — To jeszcze nie wszystko Ty i ja — potrzebujemy dużo dyna-mitu Bardzo dużo Ale ja dosiar- - czę i — Po co? — zdziwił się Piofruś — Postanowiłam ibic że to ko-niecznie ma być pierwszego maja Tarń w Orle kwitną ślicznie wte-dy akacje a tu wtedy wszyscy na czelnicy zjadą 'do kopalni uczcić proletariackie święto i — A co z tym dynamitem? — Dynamitem wysadzimy wredyt obydwa szyby w powietrze i zasy-piemy kopalnie Tyle im oddam Rozumiesz? -- Ty- stopniowo pomału' w wolnym czasie będziesz zakładał pakunki' gdzie ja ci' wskażę' "—' Tamaro tyś1 tu uśmierciła' ty-lu Idzi Wfjąkim celu?' i — żeby zdobyć absolutne zaufa-- ' nie I zdobyłam Pomożesz ml?' MGR PIOTR WODZIAKiSKI rpżnicaitcp-- pomiędzy -- „:„:i ni_-L- pa"se7n1!"pod' ł i „ - i jckl J-- A wiaflnmnir'! 'nr-i- T l matka! i i to iniej wic lir 'wyzwolić i ujarzmić energię atomową a jcdnoczcśnicstoi prze-- ' straszony i bezradny wobec takich zjawisk jak trzęsienie ziemio po-- J wodzie i huragany Nic kompletne alcprźynaj-mnie- j umiejętność zapowiadania I zbliżającej sięv katastrof jest na1 razie-marzen-iem ludzkości Do osiągnięcia tego celu jąkjównjcż przeprowadzenie nowych rqznorod-n- j obserwacji Dla- - u rzymama kompletnego obrązu przebiegu wszystkich zjawisk} dotyczących jy ciaszicmi jest nieodzowne zsyn-chronzovani- eT badan w Tego dokonacTmożni jcdyjniena tej tak doniosłej dla judzkości sprawyj Międzynarodowa 'Rada Związków Naukowych powołała specjalną komisjępp nazwą Mię diy na rodowego 'vRokV Geofizyczne-go- " który obejinieokres od lipca 1D57 'do końca grudnia 1053 rW tym czasie około" 51000 ludzi nauki !39Nkrajówbę-dzi- c' prowadzić1 stacje obserwacyj-ne "rozsiane po ćałej kulf ziem-skiej 'od bieguna północnego do bieguna południowego" "na" każdej szerokości geograficznej!" wj mia-stach na pustkowiach)" górach ndmorzach itdiWszyscybędą zgo-dnie pracowali nad wykonaniem dotychczas jedynego" międzynaro-dowego projektu wszystkicłTcza sówv '' Ogrom różnorodnych problemów naukowych "zostanieT "podzielony jjouiiyuij pecjalistów Zostaną zbadane'! poddane-najbardzie- j pre cyjyjnym pomiarornf pomiędzy wie-lóńiąinny- mi następujące dziedziny i zagadnienia:"! 5kor'ópa%iemtka '2 Skład chemiczny wód morskich i occanicznycn oraz jwewnętrzne prądy morskieł3]Skład chemiczny powietrza i prąay powietrzne Człowiek zyjen pracuje na dnie wielkiego' oceanu powietrznego' rozciągającego sic w" górę ponad 200 mil Radiokomunikacja' oraz urządzenia' radiowęzła celów na-wigacyjnych 'śą' poddane' nieifsta-jącem- u działanm tego corsie dzie-je 'watmósferzc "Powietrze 'je"śt filtrem absorbującym różne" tajem- - mcze promienie wysyłane ze źro--" dełwe wszechświecie Bcz ocłłbia- - _ byłyby 4 f ~--4 łi" 'B różnych' warstwach ipowietrzą od bywa Jag rucb o ikolosalne j enęr-- — Pomogę — powiedział Piotruś uczuł radość że oto nadarza śię' mutokazja pomszczenia swoich % Stało się to na jiwa dni przed świę{cm pierwszomajowym Szybowym północnego szjbubłł od 'dwóch lat Chińczyk 'Wania Iif Kierował on ruchem windy poda-jąc syganiy dzwonkowe do moto-row- ni windyWaniabjł zaufanym Tamary i już niejedną tajemniczą paczkę spuścił z powierzchni do wnętrza zjemi -- Jviedy już zjechała do kopalni cała popołudniowa zmjana i Wania stał na 'żctązncj płycie i gapił się gdzieś nabelkpwanjc Ło)brzymlego strppif nadbudówki' —i z budy mo-prow- j]i wyszedł niptorniczy takfc Chińczyk wtajemniczony przez1 Wanię w plany Tainary i podszedł do-ya- m icosŁmu powiedział iWa- - JJFiPJ0 jtiwnąłtgłQWł - Za'cliwilp przyszła z biuraiTa- - mąraMcszładp iiudy Wania zamiast pojcflyńczo jak zwykle pociągnął wukrótnieza flintę tśy-gDao- wąi 'jnda natychiniast Iza-nurzyhijs- icw prpżhijszybu- - Tak zjechała Tamara kopalni po rązr ostatni w swym życiu }Vinda" rozpędzoąa na Jinie przez motorniczcgoucjcrzyłacałcj siły o dno szybu i zabiła Tamarę Nalcżyprzypuszczać żę byłato zc trony dwóch" Chińczyków "al boęmstaalbo zdrada spowodo-wana tstrachenu? 'preed „(lochodźc- - njem konsekwencjami po wysa- - dżeniukppafni '': i A Zh Tama-r- y '-- — motorniczemu dołożono -- do jego wyroku nicc„lat Kobydwu zdjęto z tych lunkcii i„przen}csio- - nn fin mnnfrn lnrrrii w v w0v M{3y ' '#"! S-k-ok 41 --Jł V? fe " &ir ' zwrotnikowym a bjegunamlBpowo- - dujc4codzicnnytnrzeph'wiJkoidśal j}cj jlpści-energi- i nalej!jprzęstrze- - ni Powstałe kprzy jiyniwlry po- -' ją ' ttżwv niźćj i wy-- i Symfonia nauki i mziif 4lSctkiAmilHówvratfZąmicsźkuJełfg}iTa na przykład- - człowieknasząplarictęale mimo plcratury tak i" '' konieczne opahów7anic"'żywiqhf eh najliczniej-szychepunktąchglóbulfc'msklc- go reprezentujących4 i jącego'ddałaniajj)owietrzapromie-nieTt- e bafdzoniebezpicHne do spowodowaniCbinierci ivietrzncj"povodu ihuragany Mskierovajiena: zalud-nione obszary kulijziepiskiej1 i ( 4 Klimat Obserwacje "meteoro- - logiczne ostatnich dziesiątków' Jat wyka7iija 70 itcjnPCrstllWntępu ' jącego' kulć ziemska powietrza sto- -' pniowo wzra$taiWf związku ztyrh 1nr1v hipclma nńlnn(nffn7!iP7vń!iia'i tópni'ćć Pozostajcfdo zbad"aniaczy istnieje nicbcżpicczeńśtw'0 "zatopie-nia zaludnjonyćhmżcj połozonjch 'miejscowości' 5 Ramy słoneczne' Okres ich nasilcnfa "wynoszący '11 lat przypada' ńa 1957-5- 8 rok Ucze-ni mają nadzieję łże tyni ra'zcm udasię im wyjaśnić przyczynę 'Te-go dotychczas niczbaclahegozjawi ska G 'JElektryerny dejztz" Tak zostałyjnazwanc' niezliczone niewi-dzialncpromie-nic które nieustan-nie bombardują 'naszą atmosferę powodując fluktuacje' ziemskiego pola" magnetycznego' oraz' t: zw burzcmagnctycźńc' 7 Zorzejpolr-n- e Tc niewytłumaczone dolych-czaszjaws- ka świetlne 'w 'okolicach bieguna północnego (auroraboFcą-iiś- ) 'oraz"' bieguna południowego (aurora austrolis) od wieków wy-woływały podziw i zachwyt czło-wieka Zastosowanie najbardziej nowoczesnych metod badawczych oraz precyzyjnych przyrządów poi miarowych umożliwi pogłębienie wiadomości w tym kierunku 'Ramy niniejszego" artykułu nic t pozwalają m "wyszczególnienie wszystkich ciekawyćhśroclkówba flawcivch które zostaną zastoso- - wanc Jedynie ograniczymy się do terystycznych TaksC Zjednoćźo-nejzamicnaj- ą wypuścićz ośrodka Halloman łyKowymjMcksyku spc cjalnc pociski zaopatrzone w róż-nego 'rodzaju nowoczesne przyriąj dy' elektron- o- 'Pociski te są jy stanic osiągnąć szybkość 4800 mlf na godzinę po 44 'sekundach praż wznieść iię na wysokość 175 mil nrT-4- U sckundachfZostają onezaó patrzone w automatyczne przyrzą-dy telekomunikacyjne podające' częstotliwość promieniowania (pro-mienie kosmiczne gama ppzafiół- - kowe prom X)- - gęstość! nfatcni-- w przestworzach jakCrówriicżfdane co dókształtu i rozmiaru 'ziemi Tcle-sliop- y skomplikowane aparatyfor tograficzne"?all fsky camerai)" przy rządy gcometjryczne łjjmografcz1 ne I wiele' inni cb'bedih stanowiły" wyposażenie naukowe obser)vaw- - rów Ka podany sygnał radiowym :%s nąarjiy Nad polską literaturą współ-czcshą- "' ciążą dwa grzechy pierwo-rodne- : przbwaga poezji nad pro-zą )v tradycji naszego łpiśmien-nichwrhwTodzo- nc Polakom ga fliilsCwo O opłakanych skutkach wply-„w- u poezji Iia" prozę dziennikar skąurzędową i literacką pisywał jiieraz Boy rjla „orgii metafor" slow ciężkich nic szczędząc „Wo-gólcvnieJm- a jic pojęcia ojym co4'to jest celovość'i oszczędność słowa""— mawiał Zambst pię-ciu słów szczelnie schodzących siez 'myślą pisarz 'polskdaje zazwybij pice barwnych' btfra-izów- f których sopis rozciąga ńa jYJęlcjglron Upchana ciashoiwy jaśr]ienianii vcoraz to przyozda-m- W i sMynywy krętascm — Si-tm-a myśl ginie jjyijtljjmjc słów zbędnych JRodo'YQcli polskiego gadiilslva jestjWieicc jszacownyi poprzez ąreyiypyj „hanJQbniciv poęzci}ye? rj i" —VYr''a v" ył wicdiicjdo dzisiejszych rozmów t6varayskich7Jypu"priwic'wy ćiiiic nafraćvinc£foJaksi "z5 cza- - sówlGórnickicgo'4takf dziś" gry luiiiiiiiiii fcLyvii#n U ii Y Ł 1 ŁlL Ul jest? obcą1 mentalności iŁ tcmpe ramcntójisPj)laków1 sPrzy her-balcpcjpreźeler- onj — smy mc rozmawiamy jiopowiauainy ItóżnićąJTasajcza Yyjąśniajn rozmowa KÓiiwcrśa"cia wyinató pewnej'dyścTplihyMłlogikiJmyś-lcnia"Hvysiłku"]śłów- f 'zawierają-cych' przcf?avioną'treść 5Dpówia-danłpiaaś—UylkoJówfpowt- ó" rzqnycnopisu jreiacjiniiuKoiuu-cziii- p ""inąvet' iupbrządkowańej Góż i] jciltipiniymyślećinad pad projgram5Roza1KOiejKql ćzcsriaf' rozlewna kwiecista 1 ut-- kana''at6jrnctafpfą'a' tóssuperlą-- pmfupstrzpnaiprzymipinpja ini'orrzyinioviiiiKirzec4uyiŁ:izii ktpro c ictnie:iłz1rozinachcm5kko rzjtdją z tfadyćyjnegcma' teria-łl- u polszczyzny" A" żeprqzc'jwspól- - czesną chwalebnie reprezentuj!: Zapplska Orzcsko wa i R odzicwi Szrelburg-Zafchibin- a '"'Kuncowi-czówaLGonib'rbwi- cz twierdzi)tże te! cechynaśźego piśmiennictwa władnie z tłokjj kobiccycli talen-tóivI'bio- rf swój poeżą teki GórrT-bfbwicza"h-ic należy brać dosłow-nie Ale jeżeli nawet wjegouwa-- dźeijest tylko źdźbło prawdy jastanawiająymjcsUfakt iżod-- l rfbiówadzenia słów do ich funk cji zasadniczej '— wyraźąnjajnyśJ jiMluzic io nas nic z itraju a z emigracyjnego' Londynu" l właś-nic4o- d kóblćly-pań- i Stefanii:Za-horskic- j w-książc- e" „Ofiara'% "'Ofiara' (l)zosta"ła gruntownie i' kómpetcntnic"omówiona" przez pisarzy i krytyków Zaintereso- - wanycn oasyjam ao recenzji pp Stf yinccnza-wjN- r 1298 „Kul-turyi- '' MGicrgielcwićza w Nr 487 Wiadomości" W Czerwin- - skiego w „Dzienniku Polskim" l Bielatowiezai wj„życiu"vByły stronicowej powieści zapisano chybafjjtyleź stron druku I W"ńińieisiych uwagach poru-- szamraspckt najmniej przez PJ' będą rozpoczęte jednoczesne" ob-sćrwacjc- 11 pogody trzęsień ziemi prądów1 powietrznych 'i morskich siły przyciągania ziemskiego jtp orazftego wszystkiego 'co zdaniem liczonych umożliwi człowiekowi zrozumienie 'świata klóryzamiesz-kuj- e Najbardziej rewelacyjnym momentem Jliędzynarodowego Ro-ku 'Geofizycznego będzie:wypuszcze-ni- e pnraSt" Zjednoczone 10 sztucz-nych księźycowktórc będą "krąży-ły 10 razy dziennie dookoła' ziemi Opisowf tego genialnego prz) rządu zostanie poświęcony specjalnyar-lyku- h " ' ' ujviib nvnyi{K-~rr- n "OuierTSifeefoWest mątfifąmu-BjggłMj-uajji" MMłMm i ćcenzcńtów podkreślony: jiowa tórśtwaOfiąry" Pstofa ośiągiilc- - cla1 pisarskiego Zahofskiei leży -=- - moim "zdaniem-- — hic'w"pro- - blcmatycea Avłaśnic!w koncepcji powieściowej w układzie w ję-zyku iWatck powieściowy icst trans"-- pozycją na czasy ostatniej wojny biblijnej ofiary Abrahama Ak cja toczy się: „„na południc od Krakojva na północ od Tatr gdzie góry obro'sle są świerk"a- - in1i„ Tod niobecnośc piekarza wicjskicgcT Abrahama dom na-chodzą" Nicmcjv 'Gdy Abraham wraca1 „pod kroksztynaini dachu gniazda jaskółcze1 wydawały się puslc"? Na progu chustka prze- -' wrócone krzesło —J tyle o tym jarz"incia Jara ijatuje się je dyny świadek tragęldisynlzaak ukryty1 "w 'śniżaf ni za" workami Alćjzhaktrąci niocijilc nie jórka ptcżćliminacjębędnyh slówT anienezlclgromadże-ni- e Podobnie 'Wslriąsają"cy u-ip- lar wśrbdkach wyrazu cccho"-wa- l „Medaliony" Nałkowskiej tPolskii czytelnik 'jakiś wypo- - iir9J!HslVJnyłP?ri'J0W9'slii' k6' ntU''Sii'Ufsuiiy5iytiy yaziiiiiu-warjlandćlri- y ęńtymenlaliżni Jłwle cistyJstyl irepródukcjcrkl-czok- ' ńae ścianach micfizkapiai — czylaCOfiąrcljlziwl ślęnlćpo"-itiier- ń 671 'Nie zńaidziólkra"jobra- - 2Ó v? v łtechnlkblórze:' Zahorska widzi świat poprzez arbydzlćla szt uki iibplsu jac"! JjakrSakwa za pożycza 'farb odś dawnych! mala rzy-„-i")Ten'źwierksainotny- #i5rzy' szcdl tu odBcnozzaśGazzoli- - ze- - wcdrowafpicć'wiekówUjpplofc EiiropyVi'iPrzv'sta'nalna'karpac- - iu iusi iu a u i V ijll 'czyKzwaTiyipJaśtycznyrzcź-błon- y li nie Uylko słowa ale i obrazy ''ichódzajsie' i""" myślą'' Syinboliki'9bfaźowcelnaj ażnaz bytuwyrażiśta: 'Księżyc1 dotykał-juźUępcgó- ' wierzchołka1 góry}"--r zdawałasic połykać jegoUarczę!'-'rakJkbncźysic-plerwśza"ifoclbez-jjadziej- nej cdrpwki Abrahama --- Dziwna Książka PĆlnanlcdb-mów- i eji' przem i J cze ń ził a kó w'za 'pytania': Zchf t6wśzystko pbwia zać(trzeba] jak' 'Abrahahj „wi-dszicć'rżccżjktóryc- hnlc widać!' wypcłnić'sarne"rhu lekko zaryso-wane końlUryipostaci' Klary So-bola SakVy i} Kalańynyioójć do tajemniczego mechanizmu ich'przcznaczćńf Wysiłek wykóń czcnialsweTwizji zostawia Zahor-- skaczylelnikom Iłclnie-jest-t- o rzecz łatwa 'i nikomujjrzyhelewizjłczytaćJjej hic radzę Myślę natomiast że „Ofiary" riie można ńicjprzecży-tać- ' To trochę jakYBefi Shancm! moinajeyo iijuiui&lwu hiu luuit ale 'trzeba wiedzlćć: źe! i t akt ' -- Koncepcja Jlteracka „Ofiary" ma picknefprecedcńsy w litera-turze światowej 'W „Oldurian and the sca"iH'cmingwayina'śtu strbnicach'opisał patetyczny epi-zod walki stafca zrybq'iWmo-tywacjipfzyznaniamuhNag"ro- dy Nobla jurvpodkrćśliló źenade-cyz- ji nleawaażył kilkudziesię-cioletni dorobek pisarski ani trud zapisania kilku tysięcy stron -- powieścii a właśnie "ta'"stu stronicowa opowieść — '01d man and 'the sea" Odwrót ód gadulstwa od typu powieściowego „roman-fleuve"- ? życzymy tylko my czytelnicy"-ab- y następną "powieść zbudowała pani "Stefania Zahorska w rea: liacrf współczesnego nam"życiaj Żeby zamiast niepokoić' cienie przeszłości („Ofiara") 'i cienie przyszłości (Stacja Abeesśe") stworzyła z właściwą sobie ma-estrią świat ludzi żywych" dzi-siejszyc- br Świat tych których1 o-fia- re' odrzuciwszy— - Bóg skazał naTżycie Klara Szpokowska l)0fiara" — Stefania' Zahorska Rysunki- - Feliksa Topolskiego StrrOiNakhSpbleczności-Ak- a demickiej U SB w Londynie 1955 Oficyna Malarzy i Poetów SkładGłów'ny „Chimera' Lon-dyn 'Anglia — Toronto 3 "Ohr t ilustrowany-- Polski Kalendarz I NA ROK 1956 DLA CAŁEJ POLON I TKANĄDYJSK IEJ I Wytlany Nakładem -- Polskiego Wydawnictwa "Czas" j JUŻ JEST DO JHABYCIA S J Jest lo sjedypYf Kalendarz' Polski wKanadzicwydąny na ! ' rokil956 Kalendarz żawiefa"sźerćg ilustracji i lićzy?192 strony I iCcria-Kalendąrz-a "poniimb zwiększonych"' kosztów ' "wdawniczych"lyyriósi tylko: $lQQ l informacje To Kanadzie i c Polonii KanflTdyjskiej j t-- =Zamówieriia Vfa'z znaleźnościx $100 należy" kierować: j ! 'Związkowiec"" — DliU Allianca' Press Limited i 1475 _ _) a— u '_ jh—ii 1 a —u A ii Ii i i 1 i ! Vi V: 1 :a- - --y- -M i1 ' śi 'W- - :m HłJ ( % i ł lf I ! % ŁtH 'M u 'i 'rts i m UIwl M "łŁ 41 f' IM :£ fi M -- Wi awitłi' 1ki" Immh K3Haai fWrl-- __ _ t?'JJT? __ ~-y~- r " " ~-rfzL:~~- T~-- |
Tags
Comments
Post a Comment for 000062b
