000176b |
Previous | 7 of 16 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
BfcMfcgs rrrrr „„ g- -
w-- _ _ jg „_ _ _
iii- - 1) a-'Nsic7i-
U n i U
iw Jim Łiuubjrbu flsCU „ :
Kocia Opiekunka
11 Oj smutna jest dola kocia plaka
h Misia zwijając swe micciutkie
jk0 w puszysty kłębuszek Głód
jest i nieszczęśliwa Od dwóch
fol żadna myszka nie chce dać się
jjapać nikt nie wyrzuca resztek
zenia nawet okruchów a tu
fmĘHf (ima się sroży i bieda w oczy za
iwa 7ł--3
jląda Leży w swoim kąciku w
piwnicy na miękkiej słomie wżdy
cha i marzy o kawałeczku słoninki
A tam za oknem wichuia szale
I? ie śnieg z pasją tłucze w malen-ia
' - i
£v kie okienKO piwnicy i umi ji wu
c0Wiadomo jak DrzuszeK pusty
3f to i chłód odrazu śmielej do skór
fjy ki się dobiera
m Wtem kotka poczuła cudowny
!? zapach pieczonego mięsa Zrywa
Slfi ogląda węszy To na trze-c- m
piętrze ktoś otworzył drzwi
ite kuchenne Wygłodzona kocina nic jiK nie myśli tylko pędzi tam —
iyl
i?
gdzie nęci capach gdzie jest wy-VM
bawienie $® życie Ale drzwi jjuz
zamknięto
11 — Miau miau — zapłakała roz-paczliwie
ff-- S
11 pode drzwiami Co ro
4
fcW bic? "Jak żyć? Miau jeść miau jeść
M
A tu nagle otwierają się drzwi i'
mi!y głos woła: kici — kici — Mi
siuni nie tizeba było długo zaprą
& szać Wbiega ucieszona do kuch-ni
a juz dobra gosposia nalewa
na talerzyk wspaniałej zupki i
mięska kawałeczek dokłada na o-kr- asę
Zajada kotka aż się uszki
MI (rzęsą i piosi Boga by codzień
mogła mieć takie używanie No i
pewno Bóg usłyszał ciche westc-hnienie
swego stworzonka bo -- gdy
Misia najadła się gosposia otworzy
Ja drzwi i mówi:
Idź teraz miła kocino do swego
gniazda a wracaj jutro na obiad
Otarła się kotka z wdzięczności
o nogi dobrej kobiety i uradowa-na
wraca do piwnicy Wcale tam
Meraz nie je_t zimno Sianko mięk
kie spokojnie żaden pies ani zły
(człowiek nie mogą jej tu znaleźć i
skrzywdzić A jutr0 znów pójdzie
'dirdobrei nani
Kii - M'-"- - - -- ' --a
rainęjo KiiKa miesięcy wiosna
'I już na dobre zawładnęła światem
W blaskami ciepłego1 słońca zagląda
w malutkie okienko piwnicy Na
"wiązce słomy leży Misia Chuda
zmizerowana otoczona całą gro-madą
szarych burych i jaciatych
kociąt Niedobry mąż jak to zwy
kle u kotów bywa porzucił rnłodą
mateczkę z dziećmi i biedne głód
ne są znowu i opuszczone
' jPrzez kilka miesięcy Misia cho-jdzi- ła
do dobrej pani na obiadki
wypiękniała poprawiła się i poko
chała swoją chlebodawczynię' Ale
potem gdy dzieci przyszły na
świat bała się ich "samych zosta- -
wiać i zaprzestała wizyt w gościn
nym domu
Dziwiono się czemu też to kotka
nie i tęskniono za ma-łą
Przykro nawet by
ło gosposi że porzuciło ją stwo
rzonko do którego serdecznie się
A nie wiedziała że
Misia tęskni pamięta a nie przy
chodzi bo ma malutkie kociątka
które ciągłej opieki no
— i trochę się wstydzi pokazać
po długiej
A głód doskwiera że aż strach
Misia cierpi Mniejsza o nią nie
raz biedowała i jest
alp te małe bezbronne biedactwa
takie są wątłe i
Co robić? Czy iść do ludzi? A mn
za jej dzieci? Jeszcze
dwa dni się waha a gdy widzi
że maleństwa coraz bardziej opada
ją z sił bierze jedno delikatnie w
ząbki i mknie z nim po schodach
wprost pod gościnne i znajome
drzwi Już jedn0 kocię posadziła
pod nimi Jak goni po
następne Przynosi po chwili dru
gie Po paru minutach pode drzwia
mi pokorna i nieśmiała tkwi cała
gromadka
Miau — wola Misia błagalnie i
Otwierają się drzw:t
Gosposia staje zdumiona Jej kot-ka
z całą czeredą małych błaga o
ratunek Błaga kilka par oczu zło
tych i błagają po
korne chudziutkie ciałka przytula
ne brzuszkami do podłogi
Wzruszenie ogarnia gosposię To
bezbronne słabe stworzenia przy
wiodła tu matka zawsze kochająca
i troskliwa matka wszystko jedno
czy ludzka czy Przy-szły
się oddać w opiekę a ona nie
zawiedzie tego zaufania z jakim
spogląda w jej oczy ta
menażeria Później dobrzy lu-dzie
te małe a teraz
ona nimi się zajmie Talerz zupy
zawsze się znajdzie
Zrozumiała ten wzrok Misia i
Ufna weszła doukuchni i za nią
rząd j ej pociech ( Mlaskały! j
dobrej "zupce a Misia so-bie'
myślała: Bóg pamięta o wszyst
kich a ludzie są dobrzy
Z
Leśna
Wśród" mego lasu wije się ścieżyna
Jak złota wstęga pośród mchów
rzucona
Nie wiem gdzie wiedzie i gdzie
się zaczyna
Ta moja w lesie ścieżka
Mchy tak kwiatem
haftowane
Tu lila wrzosy tu goździki —
" -- A
WOŁODY SKIBA 8
50 ?OT ?Ctefl
h?Z~CZZ&'seS!ŚZ Z3fSOfSrZ2Sf&SSl
H1STORJA MAŁŻEŃSKA 503n25c:0!
przychodzi
pieszczoszką
przywiązała
wymagają
nieobecności
zahartowana
chudziutkie
skrzywdzą
błyskawica
rozpaczliwie
szmaragdowych
zawierzęca
wychudzo-na
pozabierają
ęzycz-kiprz- y
Starzyńska
Ścieżyna
wyzłocona
przecudnie
Kościół konarzowiecki był znacznie większy niż ten w którym I
wał ślub a całe przystrojenie i urządzenieyjelkiego ołtarza było zu
pełnie inne Nie było„więc potrzeby- - zaglądać do księgi Baronet i ka
waler oczywiście wymienili mu parafję położoną gdzieś daleko od
oczywistego miejsca korzystając z tego iż im się przyznał że na-zw- y
miejscowości nie zna '
Spowiedź Grzesia trwała diugo bardzo długo
Tego co mówił z kapłanem nikt naturalnie nie słyszał i ks Hoł-d)'c- ki
powtórzyć tego nikomu nie mógł a nasz bohater nie miał ko-m- "
powtarzać i nie potrzebował Łatwo się jednak domyślić iż zac-n- y
pleban udzielił mu wielu zbawiennych i praktycznych rad w je
°° położeniu rad które posłużyć mu miały tza wskazówkę postępb-Uani- a
na przyszłość
Na spowiedzią Grześ księdzu i ksiądz jemu powiedział wszystko
es o tej szczególnejsprawie byłóipomiędzy nimi do powiedzenia gdy
sjtym obaj p0 nabożeństwie wrócilitnanplebanję nie było już mo-J- 7
o ślubie Grzesial o jegOjprzygodacha tak stało 'sięzadość prze
Pisowi kanonicznemu któryspowfednikowi nietylko zabrania mó-'ć-- o
tym colbylo-treści- ą spowiedzi ale nawet formalnie nakazuje
o tym od siebiei usuwać r
Jedyną okolicznością 'która odnosiła się' jeszcze do tej sprawy
by?o to że przed śniadaniem ks Hołdyckiupołożyłprzed Grzesiem
°B księgę która była tylu jego niepokojówv przyczyną i otworzyw-?- y
Ją w miejscii do" którego 'dochodziły ostatnie zapisane karty po- ddział: ' "v"'
— Zobacz-ż- e sam zobacz-ż- e sam
Grześ wiedział' juz zgóry iźnic nie znajdzie i nic też takiego
ttby go obchodzić mogłornie było tam rzeczywiście
Proboszczzatrzymałgo na obia'd1który obyczajem wiejskim miał
sje-odb- yć w samo j południe i puścił dopiero p'o obiedzie z szczerym
Kspółczuciem pobłogosławiwszy! na drogę f
— A pamiętaj gdybyś kiedy potrze 4 a pamiętaj —-- powtarzał — °?ał rady i pomocy to znasz już drogę do Konarzówki 'Przyjeż-a#- j
i nielbójisię nicrchocjalby-wśzyśtk- o cojestpoglnęło niktciebie
°zdiGżbrzłoesisałomaży zarcue-ścniisein-poęsąłz-- iy t „ c teserdecznesowapoczciwego pro-wszcz- af
z głębokim' wzruszeniem-- ' ucałował! jego ' błogosławiącą rckę
'ziesięc btow roliuk Europy
Naczelną osobistością w Jugosła
wji jest pienvs?y jej regent ksią-żę
Paweł piastujący tę funkcję od
października 1934 roku po zamor-dowaniu
króla Aleksandra w Mar
sylji
Regent Paweł jest Serbem człon
kiem dynastji Karadżordżewiczów
Ostatnie wypadki wykazały że
jest on zręcznym politykiem na te
renie międzynarodowym w kraju
zaś sprawuje niemal nieograniczo
na władzę On to potrafił usunąć
b premjera Stojadmowicza oraz
zainicjować akcję na rzecz porożu
mienia z Chorwatami W polityce
zewnętrznej jest pomimo usilnych
zabiegów "osi" zwolennikiem ści
słej neutralności Osobiście prze
chylą się raczej na stronę mo-carstw
zachodnich szczególnie Ang
lji Był tam zresztą wychowany
(Oxford) oraz jest spokrewniony
z księżną Kentu 45 letni premjer
Jugosławji Cvetkovicz został po-wołany
przez regenta w styczniu
rb głównie celem przeprowadze-nia
porozumienia z Chorwatami
Jest to wytrawny polityk Mając
33 lata został wybrany do Skup- -
czyny rok później mianowano go
ministrem
Na czele Bulgarji o którą czy-nią
obecnie specjalne zabiegi Niem
cy stoi król Borys Wstąpił na
tron w r 1918 p0 abdykacji ojca
Ferdynanda mając 23 lata W ro
ku 1934 po nieudanym przewiodę
w Bulgarji król Borys utworzył
bezpartyjny parlament istniejący
do dziś dnia Spokrewniony jest
przez małżonkę z dworem włos
kim Premjer Kiosseivanow któ-ry
bawił ostatnio w Niemczech li
czy 55 lat Przed objęciem obecnej
runkcji szereg lat spędził na pla-cówkach
zagranicznych m in w
Paryżu Rzymie Berlinie Belgra
dzie Bukareszcie i Atenach Sta-nowisko
premjera zajmuje od kil
ku lat Jest zwolennikiem ścisłej
neutralności
Głową państwa w Grecji po ra
stytucji monarchji jest król Je-rzy
II Wstąpił na tron w r 1935
po raz drugi po 12 latach nieobec
ności w kraju Po rewolucji w1923
zrzekł się -- tronu na który powoła
no go ponownie na mocy plebiscy
tu w roku 1935 Król Jerzy II jest
krwawe
A tam dzwoneczki w ciszy roz-kochane
Dzwonią hejnał na poranne —
"Ave"
Modlą się smutne sosny zaduma-niem
Dąb konarami rzewne pieśni
śpiewa
A ścieżką idzie szczęście wraz z
kochaniem
I słońca blasków złocista ulewa
Janina Olszewska
W dotychczasowej rzemienno
ręki
Czuł się przeto
był
zdecydowanym Anglofilem i w tej
roli równoważy w poważnym stop
niu profaszystowskie —
premjera Metaxasa Po śmierci sza
regu męzow stanu Grecji w roku
1936 Metaxasljktory jest jedynym
w Europie pozaprcmjerem Skład-koVski- ni
premjerem i równocześ-nie
'generałem sprawował dykta-torskie
rządy zapowiadając "bez
litosny reżim'' Metaxas spędził sze
reg lat jako oficer w armji nie-mieckiej
zwany bl Wilhelma II
"małym Moltkem"
Wszystkim znana jest postać kró
la Rumunji Karola II Liczy 4G
lat W r 1918 zrzekł tronu po
małżeństwie z Zizi Lambiino ?
czasie pobytu zagranicą zapoznał
się ze swoją przyszłą małżonką'
księżną Helen? grecką Do władzy
powrócił po 'zamachu stanu w"roku
1930 Dzisiaj sprawuje faktyczną
dyktaturę w Rumunji
Wreszcie na cele królestwa Wę
gier stoi admirał Horthy najstar-szy
z panujących na Bałkanach li
czący 71 lat Był on ostat
nim dowódcą floty austro - węgier
skiej W r 1917 został ranny w bit
wie morskiej pod Otranto Powo-łano
go na urząd regenta w 1920
po obaleniu komunistycznych rzą
dów Beli Kuna Posiada duży
wpływ osobisty na życie
ne kraju Liczący GO lat premjer
Teleki objął to stanowisko w sty
czniu rb Był premjerem już przed
20 laty Jest zręcznym politykiem
pozatem jast naczelnym harcerzem
Węgier
Tak wyglądają sylwetki 10 o- -
sób które kierują losami państw
bałkańskich Wszyscy z nich to
wytrawni mężowie stanu dobrzy
taktycy energiczni politycy Od
nich to zależy czy państwa osi zdo
łają odnieść większe sukcesy na
Bałkanach na nich wreszcie spo- -
czywa odpowiedzialność za niedo-puszczen- ie
do wybuchu "kotła bał
kańskiego"
Gen Izdebski w Niewoli
Niemieckiej
'BERLIN —Sztab generalny po
daje zecdo'niewpli-niemieckiejk- o
ło Kocka dostał sięprocz generała
Kleberga i 10000polskich żołnie-rzy
prowadzących' na ziemi lubel
skiej'!partyzantkę również gene-rał
Igo Izdebski „
ir
i I Łrń_ Esterhary Sąsk
żołnierz służący w polowej żan
darmerii kanadyjskiej RCMP
Norman Gleadow lat 29 został za
bity dwoma kulami przez przemyt
nika Ernesta Flook'a
Zabójca GleadoV'a widząc że
jest goniony przez drugich żandar
mów celnym strzałem ze swojej
ręki odebrał sobie życie
- dyszlowej wędrówce znalazł
silniejszym pokrzepionym na duchu I
tałcf wyglądał jakoś iinaczej- - niż1
XXI i
Puścił się tedy nasz bohater w dalszą drogę w poszukiwaniu tej
której przysiągł iż aż do śmierci nie opuści i której pragnął do-trzymać
przysięgi - f
nawet jej siadu Nie była to jednak wędrówka bez rezultatu: pozy-skał
w niej dwuch przyjaciół sprzymierzeńców protektorów poważ
nych wiekiem stanowiskiem doświadczeniem doradców pana Ba-lańskie- go
i proboszcza z Konarzówki
Wprawdzie w tej chwili jeszcze ich pomoc i dobra wola na nic
mu się przydać nie mogły któż wie jednak jakie w przyszłości ocze
kiwały go przejścia w których może zapotrzebować ich głowy lub
nasz bohater
pewniejszym siebie
W miejscu do którego teraz się udawał- - nie --wiemy czy z własne
go wyrozumienia czy za radą ks Hołdyckiego spodziewał się prę-dzej
niż gdziekolwiek znaleźć potrzebne wyjaśnienia i wskrzówki
lak że wyrzucał nawet sobie iz od tego miejsca zaraz nie zacął
Postanowił jechać do Żółtej
Wszakże orszak jego weselny stamtąd wyruszył lam więc można
było się dowiedzieć jak bez pana młodego odbyło
Ale do Żółtej było daleko a dla konia którego przymioty tak
bardzo cenił jego właściciel woźnica Walenty dalej podobno dla
jakiejbądź innej szkapy
( y
Podróż dobrze już popołudniu rozpoczęta odbyć się nie mogła
bez popasu i noclegu nic w niej jednak-szczególnegoni- e zaszło
Dopiero zatym nazajutrz bohater nasz ujrzał zdała rysujące się
na horyzoncie zarysy wioski którą zaledwie przed' kilkoma dniami
opuścił n 'i Pomimo tak krótkiej niebytności wydawało musię jakoby w
tym gnieździe w którym wyrósł i wychował się nie 'był już od bar
dzo dawna
I dziwić się temu nie można Taka gwałtowna zmiana zaszła w
jego położeniu tyle przygód i wypadkówprzeszedł w-- ciągu dni kil-ku)
jak rzadko się zapewne komuprzytfafić może
Z"bijącym sercem dojeżdżał do wioski którą z takimi nadzieja
mi opuszczał a do której z tak gorzkim wracał rozczarowaniem
Nie chciał wprost zajeżdżać do dworu potrzebował' najpierw do
w'iedzZiaećjecshiaęł czoatysimę tanma fdozliewjearki rozważyćsytuację do-Otrębowic-zów
-
Pani Konstancja szanowna Macieja Lasoty małżonka usłyszaw-szy
zajeżdżającego wybiegła naprzeciw niemu na próg domostwa
E— Wszelki duch pana boga chwali! — zawołałafzdziwiona i Jak-by
przestraszona —2a zpańem co zrobiło panieGrze
Chciała powiedzieć "panie Grzesiu" jak dawniej1 mawiać don
była -- zwykła kiedy się wyjątkowo 'znajdowała w dobrym humorze5
ale bohater nasz taki poważny
?
sympatje
się
bowiem
r
wewnętrz
nie
jej
i
się
niż
się
mu iii 'Jm
acieszyt Ęmt %omęmi
Zniszczenia w
BERLIN —u Kanclerz Hitler
szef wszystkich -- niemieckich sił
zbrojnych które zniszczyły Polskę
w ciągu czterech tygodni wojny
błyskawicznej i obróciły w gruzy
piękną i dumną jej stolicę odwie
dził ruiny niemiłosiernie zbombar
dowanego miasta zalane krwią nie a
winnych ofiar i dokonał dwugo-dzinnej
rcwji zwycięskich wojsk
niemieckich
W paradzie brały udział oddzia
ły wszystkich wojsk obozujących
pod Warszawą Odbyła się ona w
Alejach Ujazdowskicht ulicy am-basad
i poselstw która mniej u-cieip- iala
od bombaidowania niż_
wszystkie inne nhce Warszawy
Sam Hitler byl pod wrażeniem
zniszczenia oglądanego w innych
dzielnicach któremi przejeżdżał
na paradę ale zagłuszył w sobie
to wiażenie zrzucając na Polaków
winę zburzenia Warszawy
Zwracając się d0 koresponden-tów
zagranicznych na lotnisku Mo
kotowskiem gdzie go witano Hit
ler powiedział: "Panowie sami ro [
zumieją jak zbiodniczem szaleń
stwem była próba zbrojnego opo-ru
Warszawy złamanego przez 2
dni Chciałbym by niektórzy poli
tycy którzy jak się zdajs chcą
tego by cala Europa Zachodnia
tak zburzona została jak Warsza
wa mieli możność przyjrzenia się
zbliska prawdziwym skutkom woj
ny"
Hitler przyjmował paiądę ze
specjalnie zbudowanej dla niego
trybuny do której 'policja nie po
zwalała zbliżać się Polakom na- -
wet na znaczny dystans
Wątpliwem jest więc aby choć
jeden Polak widział Hitlera w
Warszawie podczas jego kilkogo- -
dzinnej wizyty Kordony piechoty
z nastawionemi bagnetami ódgro
dzily Polakom dostęp do wszyst
kich domów ha ulicach któremi je
chał Fuehrer 85-miIjonow-ego
naro
du niemieckiego Przed jeg0 prze-jazdem
wszystkie Ie domy zosta -
rf V 'i yi - - j ły starannie przeszukane i "oczysz
czone" od podejrzanych elemen- -
tow
Trybuna z której Hitler doko-wi
t nu " i nał przeglądu 15000 wojsk wybra
nych z pośród 6 dywizyj które
Łzturmowaly Warszawę wznosiła
się w najmniej uszkodzonej czę-ści
Warszawy ale' w "czasie prze-jazdu
z Mokotowskiego lotniska
do trybuny zbudowanej za pała-cem
Bruehlowskim (gmach pol-skie- go
MSZ ) hotelem Europej-skim
Hitler mógł — "nacieszyć
wzrok" tern co zrobiły jego bom
bowce i działa oblężnicze
Siedemdziesiąt pięć procent War
szawy leży w gruzach Wzdłuż da
wnych ulic piętrzą się tam kupy
raz potym jaśnie baron kazał
rewśki
Kochana vwiele ten
ale t0 go nie
ani be me tylko machnął
Warszawie
gruzów i-osm-olone
lub zwęglone
ściany w których okna1 jednego
nie zostało'
Jedna z naibardziei zniszczonych!
dzielnic jest dzielnica otaczająca'
tv „„ n„in„ iAr hvł V luinow maszynowym
J-t-
UlV Av J J -- !
lem ciągłycn atakówbombowćóv
później oblężniczych od 2
do 27 września do dnia kapituła- - ' li eji:
Dzielnica sklepów y 'dolnej czę
ści Warszawy również jest źburżó'
na Jezdnie ulic usiane są "krate-rami"''
wyrwanemi z" nich prze:
bomtiy 'rzucane z aeroplanów
ściany frontowewielu' domów
zostały "oddarte" przez pociski a
inne pociski pozdzierały dachy
niszczrącr"wnętrza i w rM V
Niemcy twierdza ze dwa
' ' !' f ł" i'' ne przejazdy w dole miasta były
"aiterjnmi komunikacji wojsko-wej"
dlatego ''musiały być zbu-rzon- c"
_
W ciągu ostatnich dni oblężenia'
gdy Niemcy pozbyli się ostatnich
' łv i i{ -- s ludzkich skrupułów w burzeniu
polskiej stolicy po uznaniu War-szawy
za ufortyfikowane miasto
musiało tam panować prawdziwe
piekło w calem średniowiccznem
tego słowa znaczeniu i
Nie było wody gazu elektrycz-- J
nośći Wszystkie urządzenia san!
przestały funkcjonować
mieszkańcy nie mieli ani' jedzenia
ani wody do piciawńocy miasto
b'y"ł'o- piekłem buehającem - V 'r~i ' Jl" V bijącym od palącycli sie domów o
obwietlanem od czasu do czasu p?
kającemi pociskami
Nędza wśród ludności się
tak straszną jak twierdzą sami
Niemcy że po wyjściu wojsk pui- -
skich zaczęl0 się plondrowanie i
niszczenie wszystkiego co zostało
Dla ocalenia lycn reszieK
wy dowództwo polskie prosiło ko
śpieszenie okupacji dla położenia
kresu tym grabieżom i uratowania
ludnością od dalszych męczarnj
W śródmieściu ciężki pocisk zer
V -- "S l wał dach z gmachu MS Z "Mu- -
to' Lepiej dachował się Plac Pił
sudskiego mosty na WiślejBel-wede- r
wyszły z bombardowania
prawie "szwahloi ' ' f
"Poprzyjęciii parady" wojskowej
iiitlćr 'udał się do Pałacu Belwe- -
derskiego wktórym żył i zmarł
Marszałek"-Piisudsk- i
"'
" Przed Belwederem Niemcy"us"ta
wili warty honorowe podobniejak
przed kryptą"na Wawelu w której
spoczywają jego( zwłoki
W p-rywatnymga-bińecie
Wielkie
go Marszałka "'którego- - '"polityce
pokojowej sprzeniewierzyli się1je
goł następcy" — według perfidnej
~weMrsfji{- f"l"h""l'!iW'fl'l - prasy hitlerowskiej r— Hit
wysłać rzeczy pana gdzieś daleko
-- %v( t r un
co — odpowiedział Grześ —
zna zawsze ten sam — nic powie
ręką Jego onic głowa vnie za
ns
uiąg aaiszyy nastąpi
dawniej że się wstrzymała i ukąsiła w język
— C0 się z zrobiło 1panie jPjckarzewski? — powtórzyła
poprawiając się — Wyjechał pan ani mówiąc gdzie aru poco i za
pan
żeby się też nie pożegnać ani słowa nie powiedzieć Nie tegom się
p'o panu nie spodziewała panie Grze - przepraszamy panie Cieka- -
pani może
Ale zresztą niedługo mnie tu nie było i oto jestem z powrotem ?
— A cóż pan będziesz robił kiedy jaśnie pan baron przyjąl już
innego pisarza? — załamała ręce ekońombwa — Piękne rzeczy 'żeby
porzucać takie miejsce na którym się wychowało od dziecka Ja za
raz mówiłam do mojego Macicjaizobaczysz stary że się to źle
czy" on — nibyi pan
dział anj
WlUŁUlllJi
dział
glow
i
tarne —
zaiem
stała
warsza
bez
musi
nanem
skon
ooii i pięKnyoy iuŁDy porząaeK we wszysiKim gayoy nie ja
Wartki język ekonomowej jakwiemy raz w biegąpuszczony
iie zwykł DyJ-jwędkostaw-ać
(_
Upolował jednak Grześ chwilową przerwę w elokwenlnej pero- -
rze i nioodpowjadając na interpelację wlrąciłpy tanie:
--7 Za pozwoleniem! kochana 'pani Maciejowo" Już drugi1 raz sly„--
szc o rjakjmś panujsaronie Cóż to za pan baron?! v
jEkonomowa szeroko jwy trzeszczyłav oczy Vv jf ( tifctsó- -
t Należała pnasdo tejvkalegorjikpbietktóre„gdy1oit czymś wjedzą
pojąć iużrniGmogą iżkloś może o' tym nie wiedzieć Co prawdako--
biety tegorodzajUjmają-praw- o tak sądzie poniewazi nie 'zwykły tai
posiadanych wiadomości i przyczyniają siędo ich 'rozgłosu jak1 mogą
— Przeżegnaj 'się pan „panie Piekarzewski' — zawołała' — cóź
to paninie wiesz kto jest jaśnie] pan baron? w
--jDaję słowbrie nićl wiem _ ~ '„ t3f - — A cóże'śt pan1 z księżyca spdł? Czy móie wtejwędrówćejśtra
ciłeś pan zmysły po drodze? Zapomniałeś już1 o naszym dziedzicu
jaśnie" panu Jbaronie? — zżymała się popędliwa kbbieła "' M
— vQdziedzicu nie zapómnjaiemJcochana pani'aló pierwszy' raz
w życiu Łłyszę' źe pan Przycieński został baronem
Ekóńomowa uderzyła sicręką wczoło" t
A- - Aćhlprawda — zawplałah— żeteż minamyśl?nie przyszłoś '
Przecież totegodma kiedym pan wyjechał Został zostałnaprawdę
został Inaczej' sięjeraz1 nie mówi1 'tylko' "jaśnie panie11 batonie"
— Więc tosicyrobiłowniedziałek?
-- Tąk w poniedziałek' — odpowiedziała pani Konstancja1 mie
szając1 rzeczyt znane Grzesiowi z nieznanymif — -- przez całyfdzieńtzjeź
LlZUllłłlV llUCilWiVVj'1 JWUłlł "JJWWłl 1 iUUjttJW WWMłłTVUIW' CljiJMUl
naszympancm powrócili J£™zj' jaźnie pan Jakj wróciłaby! ?juź baj
rónfPrzefóblliłgowrodżeljByłorymjtakilbarwe dworzefgażjmój
Maciej który sicciąglekrcciłTweidworzesnadiranpmprzyszedłi2za
laną paiKą J} zmyiain-A- c nu el"" ""„'y1""
'(Przeniesienie zestronicy 3jej)j
wanej Warszawie wyjechali W
stronę Lublina
v
Zaledwie 'samochód ich wyje-ch- ał
poza Warszawę na drodze
spotkalsięi z wojskamipolskiemi
Równocześnie kilkadziesiąt1 samo- -
juiuw niemiecKicn rozpoczęło Dom
bardowanie oddziałów wojska i-- za Pnie ich gradem kulzkara- -
Neville
-- S rf Walker musieli wysiąśćzisamocho
du i schronić się w przydrożnym
lesie Gdy samoloty znikły wrócii
i udali się w dalszą podróż któ-r- a
była bardzo-powoln- a gdyż wszy
stkie drogi były zapchane1 uchodź
caiij uciekającymi z bombardowa
nych miast
W Lublinie spotkali grupę samo
chodów należących do dyplóma- - Q
tów zagranicznych-Spotkal- i się tu
znowu z koleżanką Sonją 'Tonią-r- ą
Dzięki Wstawiennictwu dyplo-- '
matów korespondentom udało się
dostać kilka galonów gazoliny W
trzecim dniu dotarli do Krzemień
co gdzie znajdowała się tymczaso
wa siedziba rządu polskiego Tu
ulokowano ich w sali szkolnej —
wraz z urzędnikami ambasady ja
pońskiej I duńskiej Tu dowledzia
no się że Rosja się mobilizuje
W Krzemieńcu zwrócili się do
ambasadora amerykańskiego w'—
Polsce Biddle'a którydał 'im" li-sty
polecają"ce i przepustki "dyplo
matyczne oraz napis na samochód
zaliczający ich do członków amba-sady
amerykańskiej! Dzięki" 'nici
mu korespondenci zdołali kupić 30)
litrów gazoliny tak że mogli!: do-jechać'
do1 granicy rumuńśk'iej
P Ncvillc'ovi Utkwiły w pamię
ci tragiczne sceny jakie1 rozgrywa
ly sie na stacji kolejowej w War- -
szawie Setki żydów zwróciło 'Się
do ambasady amerykańskiej o po-m- oc
Ntlieistetty' afm-b-asNadVai nTic imVpo móc nic mogła każąc im czekać'
na pociągi Ludziej spali pokotem
7" " " tV% ha ziemi nieraz po kilka dniScze
kając na pociąg któryby ich wy- -
- 1 rŁ — vji Wif " W1U1 r uuinuaruuwancj warszu- -
5 ?'--: "Hi -- i x --'n- v wy A gdyju wreszclevdostali'slc
do pociągu to zaledwie wyj echa) i ~'
z miasta musieli: uciekać z pocią
gu Lkryc się przed bombardujące
ml koleje samolotami nazistowskie
mi WeiLwowie np nieklórcTpo
ciągi stalyjipo kilka godzinr-Bq-y
samolotyustawiczniclbombardo'
ły" pociągi" i zasypywały gradenv
kul' z „karabinów maszynowych
ler spędził kilka chwiliprzed tpo-wrote- m
na lotnisko MokotQWskieL
r-- Polacy których widziało się ina1
ulicach wyglądalistrdsznie wynę
dzniali znużenii śmiertelnie mo
straszliwym czyśćcu wktórymHŻy
li Tu i ówdzieiwidziałoisię rupy
ludzi przeszukujących' 5ruińV dó-hió-w1
szukających resztekymienla-przedmiotó- w
nie zniszczonych —
przez ogień nic rozgrabiohych l Wi
działo 'się wiele iPolek w żałobie
po straconych mężach ojcach" i
braciach i — po slraszliwem żni-wie'
śmierci które pozbawiło Poli
skę nlepodległościf
Wyjazd Hitlera do Warszawy u
trzymywany był w"Berliniewinajj
głębszej najemnicy Ludność do
wiedziała się o tym wyjeździe1 do'
piero po szczęśliwym powrocie"
Fuehrera z tej wycieczki uważa
nej przczJwojskówych ijegoaorad-có- w'
zaf'nieDezpiećzńą' 'Hllier Twrói
cił do 'Berlina o godzinie 0-ei'wie-c-zoremt
u --' -- r-
-- wwwwwwwwwwwww n t
fc
'-
-l Z Tt #f tw m± wachha :
M DENTYS5PAy'
38G-Batk- irst Śtffbronto
i (Naprzeciw 'Western oroiUJU)
yMWWtMAMA%MMAAAAAMMAMVV
' HAMILTON'
im vU y KOt y11
k Wielki£Zapas Węgla r Trziz':bTmr~Zi
u xvuiv6U)i juicya
PónajnłższycKlcenachJIlzelei
jjnaajjatSzybfeatObsługa '
i'"1 " ' 'Tel '40907 ' 'V
lGerirudkSt Hamilton
PWWl W#%F
XW±- - - wa
s-- cr? 'aa : : r :t r r?r a 'Hi TRUSCOWBROS i
i POGRZEBÓW- - i
i a " ĄTT -- "_ — 1 tW JPOLSKIEJuDZIĘLNICY
'urządzaj j
1 iPogrzebypo niskich 5 cenacla1
oy isartonf Street Jjuast
TeU4-575- 5 Ilamiltón
1 IX t— r— —ł t -- ł
i- - - - r ---- - --'- -J i3u'
1
SuWw
CRSBh
-4- -P! mi
WImu%
ynłiii fiie
Smssia-- ł bwmi
a iitmm
A
Wmmm
m&
wm li
srmM
esiSsi
EK4IW!
?ii wm
m
mml
tei
-- asząpa
§1 mtrtt a
mmi
WŁJfcJI-- 3
11
xrjw IWfrSWf
typfjs v KfcW&rat KMfS3
urn
IM
WXi
ti-in-t f$m
tvmsi 1 Ifeftiafso
BWMi1?"'
TI
mm
£4Jtfl mmi m
ifciKi
y-- 2l?IHj
ffi
ifefS5 Plfsl
'II ~±± mm
" - a Mil
% 'c"Tf'wp'--w- 4 iw'in _ _ — - ł —ac — --k v innmnTCLjtelgJTnrBnE3IiBMBffi8K _J -n- - J1 „ ~~— _i__Ti[ i_ii i
i--
v niŁiL jiMiiirr-Tiiti"!- :
~~n-'- ~ — j—I rfsieaw4ŁSĄftJw IfcmiiMMIMiMrMMyiBBMniMlMKM 1 1
1
'
'
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 22, 1939 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1939-10-22 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000043 |
Description
| Title | 000176b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | BfcMfcgs rrrrr „„ g- - w-- _ _ jg „_ _ _ iii- - 1) a-'Nsic7i- U n i U iw Jim Łiuubjrbu flsCU „ : Kocia Opiekunka 11 Oj smutna jest dola kocia plaka h Misia zwijając swe micciutkie jk0 w puszysty kłębuszek Głód jest i nieszczęśliwa Od dwóch fol żadna myszka nie chce dać się jjapać nikt nie wyrzuca resztek zenia nawet okruchów a tu fmĘHf (ima się sroży i bieda w oczy za iwa 7ł--3 jląda Leży w swoim kąciku w piwnicy na miękkiej słomie wżdy cha i marzy o kawałeczku słoninki A tam za oknem wichuia szale I? ie śnieg z pasją tłucze w malen-ia ' - i £v kie okienKO piwnicy i umi ji wu c0Wiadomo jak DrzuszeK pusty 3f to i chłód odrazu śmielej do skór fjy ki się dobiera m Wtem kotka poczuła cudowny !? zapach pieczonego mięsa Zrywa Slfi ogląda węszy To na trze-c- m piętrze ktoś otworzył drzwi ite kuchenne Wygłodzona kocina nic jiK nie myśli tylko pędzi tam — iyl i? gdzie nęci capach gdzie jest wy-VM bawienie $® życie Ale drzwi jjuz zamknięto 11 — Miau miau — zapłakała roz-paczliwie ff-- S 11 pode drzwiami Co ro 4 fcW bic? "Jak żyć? Miau jeść miau jeść M A tu nagle otwierają się drzwi i' mi!y głos woła: kici — kici — Mi siuni nie tizeba było długo zaprą & szać Wbiega ucieszona do kuch-ni a juz dobra gosposia nalewa na talerzyk wspaniałej zupki i mięska kawałeczek dokłada na o-kr- asę Zajada kotka aż się uszki MI (rzęsą i piosi Boga by codzień mogła mieć takie używanie No i pewno Bóg usłyszał ciche westc-hnienie swego stworzonka bo -- gdy Misia najadła się gosposia otworzy Ja drzwi i mówi: Idź teraz miła kocino do swego gniazda a wracaj jutro na obiad Otarła się kotka z wdzięczności o nogi dobrej kobiety i uradowa-na wraca do piwnicy Wcale tam Meraz nie je_t zimno Sianko mięk kie spokojnie żaden pies ani zły (człowiek nie mogą jej tu znaleźć i skrzywdzić A jutr0 znów pójdzie 'dirdobrei nani Kii - M'-"- - - -- ' --a rainęjo KiiKa miesięcy wiosna 'I już na dobre zawładnęła światem W blaskami ciepłego1 słońca zagląda w malutkie okienko piwnicy Na "wiązce słomy leży Misia Chuda zmizerowana otoczona całą gro-madą szarych burych i jaciatych kociąt Niedobry mąż jak to zwy kle u kotów bywa porzucił rnłodą mateczkę z dziećmi i biedne głód ne są znowu i opuszczone ' jPrzez kilka miesięcy Misia cho-jdzi- ła do dobrej pani na obiadki wypiękniała poprawiła się i poko chała swoją chlebodawczynię' Ale potem gdy dzieci przyszły na świat bała się ich "samych zosta- - wiać i zaprzestała wizyt w gościn nym domu Dziwiono się czemu też to kotka nie i tęskniono za ma-łą Przykro nawet by ło gosposi że porzuciło ją stwo rzonko do którego serdecznie się A nie wiedziała że Misia tęskni pamięta a nie przy chodzi bo ma malutkie kociątka które ciągłej opieki no — i trochę się wstydzi pokazać po długiej A głód doskwiera że aż strach Misia cierpi Mniejsza o nią nie raz biedowała i jest alp te małe bezbronne biedactwa takie są wątłe i Co robić? Czy iść do ludzi? A mn za jej dzieci? Jeszcze dwa dni się waha a gdy widzi że maleństwa coraz bardziej opada ją z sił bierze jedno delikatnie w ząbki i mknie z nim po schodach wprost pod gościnne i znajome drzwi Już jedn0 kocię posadziła pod nimi Jak goni po następne Przynosi po chwili dru gie Po paru minutach pode drzwia mi pokorna i nieśmiała tkwi cała gromadka Miau — wola Misia błagalnie i Otwierają się drzw:t Gosposia staje zdumiona Jej kot-ka z całą czeredą małych błaga o ratunek Błaga kilka par oczu zło tych i błagają po korne chudziutkie ciałka przytula ne brzuszkami do podłogi Wzruszenie ogarnia gosposię To bezbronne słabe stworzenia przy wiodła tu matka zawsze kochająca i troskliwa matka wszystko jedno czy ludzka czy Przy-szły się oddać w opiekę a ona nie zawiedzie tego zaufania z jakim spogląda w jej oczy ta menażeria Później dobrzy lu-dzie te małe a teraz ona nimi się zajmie Talerz zupy zawsze się znajdzie Zrozumiała ten wzrok Misia i Ufna weszła doukuchni i za nią rząd j ej pociech ( Mlaskały! j dobrej "zupce a Misia so-bie' myślała: Bóg pamięta o wszyst kich a ludzie są dobrzy Z Leśna Wśród" mego lasu wije się ścieżyna Jak złota wstęga pośród mchów rzucona Nie wiem gdzie wiedzie i gdzie się zaczyna Ta moja w lesie ścieżka Mchy tak kwiatem haftowane Tu lila wrzosy tu goździki — " -- A WOŁODY SKIBA 8 50 ?OT ?Ctefl h?Z~CZZ&'seS!ŚZ Z3fSOfSrZ2Sf&SSl H1STORJA MAŁŻEŃSKA 503n25c:0! przychodzi pieszczoszką przywiązała wymagają nieobecności zahartowana chudziutkie skrzywdzą błyskawica rozpaczliwie szmaragdowych zawierzęca wychudzo-na pozabierają ęzycz-kiprz- y Starzyńska Ścieżyna wyzłocona przecudnie Kościół konarzowiecki był znacznie większy niż ten w którym I wał ślub a całe przystrojenie i urządzenieyjelkiego ołtarza było zu pełnie inne Nie było„więc potrzeby- - zaglądać do księgi Baronet i ka waler oczywiście wymienili mu parafję położoną gdzieś daleko od oczywistego miejsca korzystając z tego iż im się przyznał że na-zw- y miejscowości nie zna ' Spowiedź Grzesia trwała diugo bardzo długo Tego co mówił z kapłanem nikt naturalnie nie słyszał i ks Hoł-d)'c- ki powtórzyć tego nikomu nie mógł a nasz bohater nie miał ko-m- " powtarzać i nie potrzebował Łatwo się jednak domyślić iż zac-n- y pleban udzielił mu wielu zbawiennych i praktycznych rad w je °° położeniu rad które posłużyć mu miały tza wskazówkę postępb-Uani- a na przyszłość Na spowiedzią Grześ księdzu i ksiądz jemu powiedział wszystko es o tej szczególnejsprawie byłóipomiędzy nimi do powiedzenia gdy sjtym obaj p0 nabożeństwie wrócilitnanplebanję nie było już mo-J- 7 o ślubie Grzesial o jegOjprzygodacha tak stało 'sięzadość prze Pisowi kanonicznemu któryspowfednikowi nietylko zabrania mó-'ć-- o tym colbylo-treści- ą spowiedzi ale nawet formalnie nakazuje o tym od siebiei usuwać r Jedyną okolicznością 'która odnosiła się' jeszcze do tej sprawy by?o to że przed śniadaniem ks Hołdyckiupołożyłprzed Grzesiem °B księgę która była tylu jego niepokojówv przyczyną i otworzyw-?- y Ją w miejscii do" którego 'dochodziły ostatnie zapisane karty po- ddział: ' "v"' — Zobacz-ż- e sam zobacz-ż- e sam Grześ wiedział' juz zgóry iźnic nie znajdzie i nic też takiego ttby go obchodzić mogłornie było tam rzeczywiście Proboszczzatrzymałgo na obia'd1który obyczajem wiejskim miał sje-odb- yć w samo j południe i puścił dopiero p'o obiedzie z szczerym Kspółczuciem pobłogosławiwszy! na drogę f — A pamiętaj gdybyś kiedy potrze 4 a pamiętaj —-- powtarzał — °?ał rady i pomocy to znasz już drogę do Konarzówki 'Przyjeż-a#- j i nielbójisię nicrchocjalby-wśzyśtk- o cojestpoglnęło niktciebie °zdiGżbrzłoesisałomaży zarcue-ścniisein-poęsąłz-- iy t „ c teserdecznesowapoczciwego pro-wszcz- af z głębokim' wzruszeniem-- ' ucałował! jego ' błogosławiącą rckę 'ziesięc btow roliuk Europy Naczelną osobistością w Jugosła wji jest pienvs?y jej regent ksią-żę Paweł piastujący tę funkcję od października 1934 roku po zamor-dowaniu króla Aleksandra w Mar sylji Regent Paweł jest Serbem człon kiem dynastji Karadżordżewiczów Ostatnie wypadki wykazały że jest on zręcznym politykiem na te renie międzynarodowym w kraju zaś sprawuje niemal nieograniczo na władzę On to potrafił usunąć b premjera Stojadmowicza oraz zainicjować akcję na rzecz porożu mienia z Chorwatami W polityce zewnętrznej jest pomimo usilnych zabiegów "osi" zwolennikiem ści słej neutralności Osobiście prze chylą się raczej na stronę mo-carstw zachodnich szczególnie Ang lji Był tam zresztą wychowany (Oxford) oraz jest spokrewniony z księżną Kentu 45 letni premjer Jugosławji Cvetkovicz został po-wołany przez regenta w styczniu rb głównie celem przeprowadze-nia porozumienia z Chorwatami Jest to wytrawny polityk Mając 33 lata został wybrany do Skup- - czyny rok później mianowano go ministrem Na czele Bulgarji o którą czy-nią obecnie specjalne zabiegi Niem cy stoi król Borys Wstąpił na tron w r 1918 p0 abdykacji ojca Ferdynanda mając 23 lata W ro ku 1934 po nieudanym przewiodę w Bulgarji król Borys utworzył bezpartyjny parlament istniejący do dziś dnia Spokrewniony jest przez małżonkę z dworem włos kim Premjer Kiosseivanow któ-ry bawił ostatnio w Niemczech li czy 55 lat Przed objęciem obecnej runkcji szereg lat spędził na pla-cówkach zagranicznych m in w Paryżu Rzymie Berlinie Belgra dzie Bukareszcie i Atenach Sta-nowisko premjera zajmuje od kil ku lat Jest zwolennikiem ścisłej neutralności Głową państwa w Grecji po ra stytucji monarchji jest król Je-rzy II Wstąpił na tron w r 1935 po raz drugi po 12 latach nieobec ności w kraju Po rewolucji w1923 zrzekł się -- tronu na który powoła no go ponownie na mocy plebiscy tu w roku 1935 Król Jerzy II jest krwawe A tam dzwoneczki w ciszy roz-kochane Dzwonią hejnał na poranne — "Ave" Modlą się smutne sosny zaduma-niem Dąb konarami rzewne pieśni śpiewa A ścieżką idzie szczęście wraz z kochaniem I słońca blasków złocista ulewa Janina Olszewska W dotychczasowej rzemienno ręki Czuł się przeto był zdecydowanym Anglofilem i w tej roli równoważy w poważnym stop niu profaszystowskie — premjera Metaxasa Po śmierci sza regu męzow stanu Grecji w roku 1936 Metaxasljktory jest jedynym w Europie pozaprcmjerem Skład-koVski- ni premjerem i równocześ-nie 'generałem sprawował dykta-torskie rządy zapowiadając "bez litosny reżim'' Metaxas spędził sze reg lat jako oficer w armji nie-mieckiej zwany bl Wilhelma II "małym Moltkem" Wszystkim znana jest postać kró la Rumunji Karola II Liczy 4G lat W r 1918 zrzekł tronu po małżeństwie z Zizi Lambiino ? czasie pobytu zagranicą zapoznał się ze swoją przyszłą małżonką' księżną Helen? grecką Do władzy powrócił po 'zamachu stanu w"roku 1930 Dzisiaj sprawuje faktyczną dyktaturę w Rumunji Wreszcie na cele królestwa Wę gier stoi admirał Horthy najstar-szy z panujących na Bałkanach li czący 71 lat Był on ostat nim dowódcą floty austro - węgier skiej W r 1917 został ranny w bit wie morskiej pod Otranto Powo-łano go na urząd regenta w 1920 po obaleniu komunistycznych rzą dów Beli Kuna Posiada duży wpływ osobisty na życie ne kraju Liczący GO lat premjer Teleki objął to stanowisko w sty czniu rb Był premjerem już przed 20 laty Jest zręcznym politykiem pozatem jast naczelnym harcerzem Węgier Tak wyglądają sylwetki 10 o- - sób które kierują losami państw bałkańskich Wszyscy z nich to wytrawni mężowie stanu dobrzy taktycy energiczni politycy Od nich to zależy czy państwa osi zdo łają odnieść większe sukcesy na Bałkanach na nich wreszcie spo- - czywa odpowiedzialność za niedo-puszczen- ie do wybuchu "kotła bał kańskiego" Gen Izdebski w Niewoli Niemieckiej 'BERLIN —Sztab generalny po daje zecdo'niewpli-niemieckiejk- o ło Kocka dostał sięprocz generała Kleberga i 10000polskich żołnie-rzy prowadzących' na ziemi lubel skiej'!partyzantkę również gene-rał Igo Izdebski „ ir i I Łrń_ Esterhary Sąsk żołnierz służący w polowej żan darmerii kanadyjskiej RCMP Norman Gleadow lat 29 został za bity dwoma kulami przez przemyt nika Ernesta Flook'a Zabójca GleadoV'a widząc że jest goniony przez drugich żandar mów celnym strzałem ze swojej ręki odebrał sobie życie - dyszlowej wędrówce znalazł silniejszym pokrzepionym na duchu I tałcf wyglądał jakoś iinaczej- - niż1 XXI i Puścił się tedy nasz bohater w dalszą drogę w poszukiwaniu tej której przysiągł iż aż do śmierci nie opuści i której pragnął do-trzymać przysięgi - f nawet jej siadu Nie była to jednak wędrówka bez rezultatu: pozy-skał w niej dwuch przyjaciół sprzymierzeńców protektorów poważ nych wiekiem stanowiskiem doświadczeniem doradców pana Ba-lańskie- go i proboszcza z Konarzówki Wprawdzie w tej chwili jeszcze ich pomoc i dobra wola na nic mu się przydać nie mogły któż wie jednak jakie w przyszłości ocze kiwały go przejścia w których może zapotrzebować ich głowy lub nasz bohater pewniejszym siebie W miejscu do którego teraz się udawał- - nie --wiemy czy z własne go wyrozumienia czy za radą ks Hołdyckiego spodziewał się prę-dzej niż gdziekolwiek znaleźć potrzebne wyjaśnienia i wskrzówki lak że wyrzucał nawet sobie iz od tego miejsca zaraz nie zacął Postanowił jechać do Żółtej Wszakże orszak jego weselny stamtąd wyruszył lam więc można było się dowiedzieć jak bez pana młodego odbyło Ale do Żółtej było daleko a dla konia którego przymioty tak bardzo cenił jego właściciel woźnica Walenty dalej podobno dla jakiejbądź innej szkapy ( y Podróż dobrze już popołudniu rozpoczęta odbyć się nie mogła bez popasu i noclegu nic w niej jednak-szczególnegoni- e zaszło Dopiero zatym nazajutrz bohater nasz ujrzał zdała rysujące się na horyzoncie zarysy wioski którą zaledwie przed' kilkoma dniami opuścił n 'i Pomimo tak krótkiej niebytności wydawało musię jakoby w tym gnieździe w którym wyrósł i wychował się nie 'był już od bar dzo dawna I dziwić się temu nie można Taka gwałtowna zmiana zaszła w jego położeniu tyle przygód i wypadkówprzeszedł w-- ciągu dni kil-ku) jak rzadko się zapewne komuprzytfafić może Z"bijącym sercem dojeżdżał do wioski którą z takimi nadzieja mi opuszczał a do której z tak gorzkim wracał rozczarowaniem Nie chciał wprost zajeżdżać do dworu potrzebował' najpierw do w'iedzZiaećjecshiaęł czoatysimę tanma fdozliewjearki rozważyćsytuację do-Otrębowic-zów - Pani Konstancja szanowna Macieja Lasoty małżonka usłyszaw-szy zajeżdżającego wybiegła naprzeciw niemu na próg domostwa E— Wszelki duch pana boga chwali! — zawołałafzdziwiona i Jak-by przestraszona —2a zpańem co zrobiło panieGrze Chciała powiedzieć "panie Grzesiu" jak dawniej1 mawiać don była -- zwykła kiedy się wyjątkowo 'znajdowała w dobrym humorze5 ale bohater nasz taki poważny ? sympatje się bowiem r wewnętrz nie jej i się niż się mu iii 'Jm acieszyt Ęmt %omęmi Zniszczenia w BERLIN —u Kanclerz Hitler szef wszystkich -- niemieckich sił zbrojnych które zniszczyły Polskę w ciągu czterech tygodni wojny błyskawicznej i obróciły w gruzy piękną i dumną jej stolicę odwie dził ruiny niemiłosiernie zbombar dowanego miasta zalane krwią nie a winnych ofiar i dokonał dwugo-dzinnej rcwji zwycięskich wojsk niemieckich W paradzie brały udział oddzia ły wszystkich wojsk obozujących pod Warszawą Odbyła się ona w Alejach Ujazdowskicht ulicy am-basad i poselstw która mniej u-cieip- iala od bombaidowania niż_ wszystkie inne nhce Warszawy Sam Hitler byl pod wrażeniem zniszczenia oglądanego w innych dzielnicach któremi przejeżdżał na paradę ale zagłuszył w sobie to wiażenie zrzucając na Polaków winę zburzenia Warszawy Zwracając się d0 koresponden-tów zagranicznych na lotnisku Mo kotowskiem gdzie go witano Hit ler powiedział: "Panowie sami ro [ zumieją jak zbiodniczem szaleń stwem była próba zbrojnego opo-ru Warszawy złamanego przez 2 dni Chciałbym by niektórzy poli tycy którzy jak się zdajs chcą tego by cala Europa Zachodnia tak zburzona została jak Warsza wa mieli możność przyjrzenia się zbliska prawdziwym skutkom woj ny" Hitler przyjmował paiądę ze specjalnie zbudowanej dla niego trybuny do której 'policja nie po zwalała zbliżać się Polakom na- - wet na znaczny dystans Wątpliwem jest więc aby choć jeden Polak widział Hitlera w Warszawie podczas jego kilkogo- - dzinnej wizyty Kordony piechoty z nastawionemi bagnetami ódgro dzily Polakom dostęp do wszyst kich domów ha ulicach któremi je chał Fuehrer 85-miIjonow-ego naro du niemieckiego Przed jeg0 prze-jazdem wszystkie Ie domy zosta - rf V 'i yi - - j ły starannie przeszukane i "oczysz czone" od podejrzanych elemen- - tow Trybuna z której Hitler doko-wi t nu " i nał przeglądu 15000 wojsk wybra nych z pośród 6 dywizyj które Łzturmowaly Warszawę wznosiła się w najmniej uszkodzonej czę-ści Warszawy ale' w "czasie prze-jazdu z Mokotowskiego lotniska do trybuny zbudowanej za pała-cem Bruehlowskim (gmach pol-skie- go MSZ ) hotelem Europej-skim Hitler mógł — "nacieszyć wzrok" tern co zrobiły jego bom bowce i działa oblężnicze Siedemdziesiąt pięć procent War szawy leży w gruzach Wzdłuż da wnych ulic piętrzą się tam kupy raz potym jaśnie baron kazał rewśki Kochana vwiele ten ale t0 go nie ani be me tylko machnął Warszawie gruzów i-osm-olone lub zwęglone ściany w których okna1 jednego nie zostało' Jedna z naibardziei zniszczonych! dzielnic jest dzielnica otaczająca' tv „„ n„in„ iAr hvł V luinow maszynowym J-t- UlV Av J J -- ! lem ciągłycn atakówbombowćóv później oblężniczych od 2 do 27 września do dnia kapituła- - ' li eji: Dzielnica sklepów y 'dolnej czę ści Warszawy również jest źburżó' na Jezdnie ulic usiane są "krate-rami"'' wyrwanemi z" nich prze: bomtiy 'rzucane z aeroplanów ściany frontowewielu' domów zostały "oddarte" przez pociski a inne pociski pozdzierały dachy niszczrącr"wnętrza i w rM V Niemcy twierdza ze dwa ' ' !' f ł" i'' ne przejazdy w dole miasta były "aiterjnmi komunikacji wojsko-wej" dlatego ''musiały być zbu-rzon- c" _ W ciągu ostatnich dni oblężenia' gdy Niemcy pozbyli się ostatnich ' łv i i{ -- s ludzkich skrupułów w burzeniu polskiej stolicy po uznaniu War-szawy za ufortyfikowane miasto musiało tam panować prawdziwe piekło w calem średniowiccznem tego słowa znaczeniu i Nie było wody gazu elektrycz-- J nośći Wszystkie urządzenia san! przestały funkcjonować mieszkańcy nie mieli ani' jedzenia ani wody do piciawńocy miasto b'y"ł'o- piekłem buehającem - V 'r~i ' Jl" V bijącym od palącycli sie domów o obwietlanem od czasu do czasu p? kającemi pociskami Nędza wśród ludności się tak straszną jak twierdzą sami Niemcy że po wyjściu wojsk pui- - skich zaczęl0 się plondrowanie i niszczenie wszystkiego co zostało Dla ocalenia lycn reszieK wy dowództwo polskie prosiło ko śpieszenie okupacji dla położenia kresu tym grabieżom i uratowania ludnością od dalszych męczarnj W śródmieściu ciężki pocisk zer V -- "S l wał dach z gmachu MS Z "Mu- - to' Lepiej dachował się Plac Pił sudskiego mosty na WiślejBel-wede- r wyszły z bombardowania prawie "szwahloi ' ' f "Poprzyjęciii parady" wojskowej iiitlćr 'udał się do Pałacu Belwe- - derskiego wktórym żył i zmarł Marszałek"-Piisudsk- i "' " Przed Belwederem Niemcy"us"ta wili warty honorowe podobniejak przed kryptą"na Wawelu w której spoczywają jego( zwłoki W p-rywatnymga-bińecie Wielkie go Marszałka "'którego- - '"polityce pokojowej sprzeniewierzyli się1je goł następcy" — według perfidnej ~weMrsfji{- f"l"h""l'!iW'fl'l - prasy hitlerowskiej r— Hit wysłać rzeczy pana gdzieś daleko -- %v( t r un co — odpowiedział Grześ — zna zawsze ten sam — nic powie ręką Jego onic głowa vnie za ns uiąg aaiszyy nastąpi dawniej że się wstrzymała i ukąsiła w język — C0 się z zrobiło 1panie jPjckarzewski? — powtórzyła poprawiając się — Wyjechał pan ani mówiąc gdzie aru poco i za pan żeby się też nie pożegnać ani słowa nie powiedzieć Nie tegom się p'o panu nie spodziewała panie Grze - przepraszamy panie Cieka- - pani może Ale zresztą niedługo mnie tu nie było i oto jestem z powrotem ? — A cóż pan będziesz robił kiedy jaśnie pan baron przyjąl już innego pisarza? — załamała ręce ekońombwa — Piękne rzeczy 'żeby porzucać takie miejsce na którym się wychowało od dziecka Ja za raz mówiłam do mojego Macicjaizobaczysz stary że się to źle czy" on — nibyi pan dział anj WlUŁUlllJi dział glow i tarne — zaiem stała warsza bez musi nanem skon ooii i pięKnyoy iuŁDy porząaeK we wszysiKim gayoy nie ja Wartki język ekonomowej jakwiemy raz w biegąpuszczony iie zwykł DyJ-jwędkostaw-ać (_ Upolował jednak Grześ chwilową przerwę w elokwenlnej pero- - rze i nioodpowjadając na interpelację wlrąciłpy tanie: --7 Za pozwoleniem! kochana 'pani Maciejowo" Już drugi1 raz sly„-- szc o rjakjmś panujsaronie Cóż to za pan baron?! v jEkonomowa szeroko jwy trzeszczyłav oczy Vv jf ( tifctsó- - t Należała pnasdo tejvkalegorjikpbietktóre„gdy1oit czymś wjedzą pojąć iużrniGmogą iżkloś może o' tym nie wiedzieć Co prawdako-- biety tegorodzajUjmają-praw- o tak sądzie poniewazi nie 'zwykły tai posiadanych wiadomości i przyczyniają siędo ich 'rozgłosu jak1 mogą — Przeżegnaj 'się pan „panie Piekarzewski' — zawołała' — cóź to paninie wiesz kto jest jaśnie] pan baron? w --jDaję słowbrie nićl wiem _ ~ '„ t3f - — A cóże'śt pan1 z księżyca spdł? Czy móie wtejwędrówćejśtra ciłeś pan zmysły po drodze? Zapomniałeś już1 o naszym dziedzicu jaśnie" panu Jbaronie? — zżymała się popędliwa kbbieła "' M — vQdziedzicu nie zapómnjaiemJcochana pani'aló pierwszy' raz w życiu Łłyszę' źe pan Przycieński został baronem Ekóńomowa uderzyła sicręką wczoło" t A- - Aćhlprawda — zawplałah— żeteż minamyśl?nie przyszłoś ' Przecież totegodma kiedym pan wyjechał Został zostałnaprawdę został Inaczej' sięjeraz1 nie mówi1 'tylko' "jaśnie panie11 batonie" — Więc tosicyrobiłowniedziałek? -- Tąk w poniedziałek' — odpowiedziała pani Konstancja1 mie szając1 rzeczyt znane Grzesiowi z nieznanymif — -- przez całyfdzieńtzjeź LlZUllłłlV llUCilWiVVj'1 JWUłlł "JJWWłl 1 iUUjttJW WWMłłTVUIW' CljiJMUl naszympancm powrócili J£™zj' jaźnie pan Jakj wróciłaby! ?juź baj rónfPrzefóblliłgowrodżeljByłorymjtakilbarwe dworzefgażjmój Maciej który sicciąglekrcciłTweidworzesnadiranpmprzyszedłi2za laną paiKą J} zmyiain-A- c nu el"" ""„'y1"" '(Przeniesienie zestronicy 3jej)j wanej Warszawie wyjechali W stronę Lublina v Zaledwie 'samochód ich wyje-ch- ał poza Warszawę na drodze spotkalsięi z wojskamipolskiemi Równocześnie kilkadziesiąt1 samo- - juiuw niemiecKicn rozpoczęło Dom bardowanie oddziałów wojska i-- za Pnie ich gradem kulzkara- - Neville -- S rf Walker musieli wysiąśćzisamocho du i schronić się w przydrożnym lesie Gdy samoloty znikły wrócii i udali się w dalszą podróż któ-r- a była bardzo-powoln- a gdyż wszy stkie drogi były zapchane1 uchodź caiij uciekającymi z bombardowa nych miast W Lublinie spotkali grupę samo chodów należących do dyplóma- - Q tów zagranicznych-Spotkal- i się tu znowu z koleżanką Sonją 'Tonią-r- ą Dzięki Wstawiennictwu dyplo-- ' matów korespondentom udało się dostać kilka galonów gazoliny W trzecim dniu dotarli do Krzemień co gdzie znajdowała się tymczaso wa siedziba rządu polskiego Tu ulokowano ich w sali szkolnej — wraz z urzędnikami ambasady ja pońskiej I duńskiej Tu dowledzia no się że Rosja się mobilizuje W Krzemieńcu zwrócili się do ambasadora amerykańskiego w'— Polsce Biddle'a którydał 'im" li-sty polecają"ce i przepustki "dyplo matyczne oraz napis na samochód zaliczający ich do członków amba-sady amerykańskiej! Dzięki" 'nici mu korespondenci zdołali kupić 30) litrów gazoliny tak że mogli!: do-jechać' do1 granicy rumuńśk'iej P Ncvillc'ovi Utkwiły w pamię ci tragiczne sceny jakie1 rozgrywa ly sie na stacji kolejowej w War- - szawie Setki żydów zwróciło 'Się do ambasady amerykańskiej o po-m- oc Ntlieistetty' afm-b-asNadVai nTic imVpo móc nic mogła każąc im czekać' na pociągi Ludziej spali pokotem 7" " " tV% ha ziemi nieraz po kilka dniScze kając na pociąg któryby ich wy- - - 1 rŁ — vji Wif " W1U1 r uuinuaruuwancj warszu- - 5 ?'--: "Hi -- i x --'n- v wy A gdyju wreszclevdostali'slc do pociągu to zaledwie wyj echa) i ~' z miasta musieli: uciekać z pocią gu Lkryc się przed bombardujące ml koleje samolotami nazistowskie mi WeiLwowie np nieklórcTpo ciągi stalyjipo kilka godzinr-Bq-y samolotyustawiczniclbombardo' ły" pociągi" i zasypywały gradenv kul' z „karabinów maszynowych ler spędził kilka chwiliprzed tpo-wrote- m na lotnisko MokotQWskieL r-- Polacy których widziało się ina1 ulicach wyglądalistrdsznie wynę dzniali znużenii śmiertelnie mo straszliwym czyśćcu wktórymHŻy li Tu i ówdzieiwidziałoisię rupy ludzi przeszukujących' 5ruińV dó-hió-w1 szukających resztekymienla-przedmiotó- w nie zniszczonych — przez ogień nic rozgrabiohych l Wi działo 'się wiele iPolek w żałobie po straconych mężach ojcach" i braciach i — po slraszliwem żni-wie' śmierci które pozbawiło Poli skę nlepodległościf Wyjazd Hitlera do Warszawy u trzymywany był w"Berliniewinajj głębszej najemnicy Ludność do wiedziała się o tym wyjeździe1 do' piero po szczęśliwym powrocie" Fuehrera z tej wycieczki uważa nej przczJwojskówych ijegoaorad-có- w' zaf'nieDezpiećzńą' 'Hllier Twrói cił do 'Berlina o godzinie 0-ei'wie-c-zoremt u --' -- r- -- wwwwwwwwwwwww n t fc '- -l Z Tt #f tw m± wachha : M DENTYS5PAy' 38G-Batk- irst Śtffbronto i (Naprzeciw 'Western oroiUJU) yMWWtMAMA%MMAAAAAMMAMVV ' HAMILTON' im vU y KOt y11 k Wielki£Zapas Węgla r Trziz':bTmr~Zi u xvuiv6U)i juicya PónajnłższycKlcenachJIlzelei jjnaajjatSzybfeatObsługa ' i'"1 " ' 'Tel '40907 ' 'V lGerirudkSt Hamilton PWWl W#%F XW±- - - wa s-- cr? 'aa : : r :t r r?r a 'Hi TRUSCOWBROS i i POGRZEBÓW- - i i a " ĄTT -- "_ — 1 tW JPOLSKIEJuDZIĘLNICY 'urządzaj j 1 iPogrzebypo niskich 5 cenacla1 oy isartonf Street Jjuast TeU4-575- 5 Ilamiltón 1 IX t— r— —ł t -- ł i- - - - r ---- - --'- -J i3u' 1 SuWw CRSBh -4- -P! mi WImu% ynłiii fiie Smssia-- ł bwmi a iitmm A Wmmm m& wm li srmM esiSsi EK4IW! ?ii wm m mml tei -- asząpa §1 mtrtt a mmi WŁJfcJI-- 3 11 xrjw IWfrSWf typfjs v KfcW&rat KMfS3 urn IM WXi ti-in-t f$m tvmsi 1 Ifeftiafso BWMi1?"' TI mm £4Jtfl mmi m ifciKi y-- 2l?IHj ffi ifefS5 Plfsl 'II ~±± mm " - a Mil % 'c"Tf'wp'--w- 4 iw'in _ _ — - ł —ac — --k v innmnTCLjtelgJTnrBnE3IiBMBffi8K _J -n- - J1 „ ~~— _i__Ti[ i_ii i i-- v niŁiL jiMiiirr-Tiiti"!- : ~~n-'- ~ — j—I rfsieaw4ŁSĄftJw IfcmiiMMIMiMrMMyiBBMniMlMKM 1 1 1 ' ' |
Tags
Comments
Post a Comment for 000176b
