000212b |
Previous | 3 of 6 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
li WIKTOR TUREK
m&drM%MMMMmx&tstombt!tAfii!tei „„ _ "
7IOASIRSIR
i-T-rtUC
CDA- - "' _ „„ -- rU DACII
DEK ru Ł" ' "—
Z trudnych do wyjaśnienia przy-- -
większość życiorysów Gzou- -
1 hi podaje jako datę jego przy- -
£ icUIej - lato 1833 r (Dent
ji Adam Morgan Hopkins
B„rp' - Je""6' Wallace Dun-uJfi- 1)
Ponieważ ta ostatnia data
również w najwcześniej-- '
i -- „Mtarh Drasowych oeło- -
fK$Ri "KOJ™t : vo ti 7vria fiznuskie- - j~ - 7™ „ __ fato I- - unirea aerYt= "="? 1879 Buffalo i 7go czerwca Ex--re- ss
z 29 go maja 1887 i Toronto
Kem i 22-g- o maja 1890) oraz w
ncowaniach biograficznych wy- - P 'imjch drukiem przed jego śmier-pic- ii
moglibyśmy przypuścić ze
:jeit ona autentyczna jako opiera-sz
: { cip na zapodaniach samego I :rn-cViP2-
o W tym wypadku
ocalicie musiał) by odpasc ja- -
b nie odpowiadająca rzeczywi-f- f
stoki cała historia o wywiezieniu
1 I Gzowskiego jako jednego z po-ił
intanców internowanych na tere-- I
lnie Austrii i należałoby przyjąć ii jakieś inne okoliczności dzięki
Sirtórym Gzowski znalazł się na
psucie amerykańskim Tą ostatnią
icroęą idzie dziennikarz kanadyjski
Si Fr~derick Williams który w życio- -
oj3usJ"EBij'ie: ucmi rL' oon nD_mCTn_nuni u„rwszystkie hipotezy tSM lAtrl- - m "Mail and :
i 21 8 1933 r twierdzi że nasz
§f bohater ranny w powstaniu do- -
iflsla! si? do niewoli i groziła mu
śmierć za udział w insurekcji
[thnjlimifiin rł-Mol- -i rł"Oii"?nrn-1nł- v aigUiWltWJliC uwni hM IUUUUUW
Kranie zasługom ojca cna uworu car-{flskieg- o
w) dostał się on z Rosji tyl--
io z wyrokiem skazującym na ba- -
rJftmia Ttal nr rintflp iroHJ-nc- f mn- ""' "-- " — -- " nnfl - '"I" "? 7"
ri nil Hiwamsa wyjecnac uo nn--
fegElii skąd w r 1833 udał się do
jftStanów Zjednoczonych gdzie prze- -
rftj-ua- i początKowo w iłowym Jor--
ąh 3 potem w Pittsburgu w któ- -
iu mii-5il- i midi nufu piiyja--
MH i krewnych B '
u aroaze uzowsKiego wioaącei
fgo do Ameryki rzekomo przez
RFrancje i Anglię wspomina ró-pKni- eż
autor artykułu ogłoszonego
Whv "Dzienniku Zjednoczenia" z dn
Ł-3-
0 czerwca 1838=) Zanajpoważ- -
KŁcjsi wszaKze argument Który
Bsnogiby przemawiać przeciwko tę
ga o przyjeździe Gzowskiego do
fcNomgo Jorku z wiosną 1834 r
można fakt że nazwisko
buskiego nie figurujewia liście
i4a D powstańców polskich prze-Ijieziony- ch
z Triestu na dwu wspo- -
gBminjch w poprzednim rozdziale
agregatach austriackich sporządzo- -
K"jl4_ lipca 1834 r i będącej ko-H- n
spisu znajdującego się w ów- -
Kesnjm konsulacie austriackim w I
ir0Tni Tnrkn Ttcfn 4 nAoiR '
I — -- WM Łiuta ta Łjjziaia
fcci przedrukowana przez Hai--
ifim v jego "śladach polskich w
fMerjce" (str 120— 124) Jei wl znaJduje się obecnie w Ar-- luraaeh państwowych w Waszyng--
"K redakcja "Związkowca" po"1
k'
25 Broad St- -
Dept
fw]ln a- - iiiichim
'?o ' PJMkflwtki V ONT _ " - ~ IWITIIJRI
--~ r— I HUE c Ce (Kubatkll
JinKOWSKI
Lachs
()
GZOWSKI
siada 'jej fotostatyczną reproduk-cję
Jest rzeczą trudną do wythima-czeni- a
dlaczego Hairnan który pi-sząc
kilkakrotnie o Gzowskim" wy- dPaowlaakłówsię kzatólirczzyać pgrzojbdyoli tedjógrSutpa-y
nów na pokładzie okrętów austriac-kich
nie zwrócił uwagi na uderza-jące
pominięcie nazwiska Gzow-skiego
na wspomnianej dobrze
sobie znanej liście Nie jest wy- kluczone że nasz historyk co do
którego skrypglatDnśrLJ- - Vmn„
tencji nie możemy mieć żadnych
zastrzeżeń przeoczył ten ważny
dla nas szczegół tylko dlatego że
postacią Gzowskiego specjalnie się
nie zajmował Nie jest również
wykluczone że znając drugą listę
powstańców przybyłych do Nowe-go
Jorku na okrętach austriackich
na której nazwisko Gzowskiego
jest uwidocznione — nie znalazł
podstawy do powątpiewania od-nośnie
faktu że transport b po- wstańców skierowany Ameryki
obejmował również bohatera na
szego opowiadania
Owa druga lista powstańców jest
W naszych _ nezarh HnunHom l-f-ńir „ _- -- — „„w HJ usuwa wszelkie wątpliwości co do
ooetnosci uzowsKiego w grupie
Polaków przybyłych Nowego
Jorku z wiosna 1834 r i obala
o jego wcze
śniejszym przybyciu i o wędrówce
do Ameryki via Francja i Anglia
Oryginał tej listy znajduje się w
zbiorach Muzeum XX Czartory
skich w (Rękopis nr
5500: "Lista imienna emigrantów
polskich przybyłych do Nowego
Jorku na fregatach Gueryera i He-bi- e
z Tryestu") a jej odpis jest
przechowywany w bibliotece Ar-chiwum
i Muzeum Zjednoczenia
Polskiego RK w Chicago Na tej
liście pod nr 53 figuruje nazwi-sko
Kazimierza Gzowskiego bez
podania jego stopnia wojskowego
Dalszym poparciem dla twier-dzenia
o' przyjeździe Gzowskiego
Stanów Zjednoczonych na po-kładzie
okrętów austriackich mo-gą
służyć dane zawarte we francu-skich
aktach notarialnych doty-czących
spadku po gen hr L Pa-c- u
Dokumenty te z których część
znalazła się w "Gzowski Papers"
zdeponowanych w archiwach pro
wincjonalnych w Toronto- - zalicza- -
ją Gzowskiego do tej grupy lega- -
tariuszy którzy wywiezieni zostali
przez Austrię z 'Triestu I jakkol- -
wiek materiał znajdujący się w
tych aktach stanowiąc pełny do-wód
uczestnictwa Gzowskigo w
powstaniu listopadowym — nie
jest wystarczająco jasny dla opar-cia
się na nim jako na jedynej
wskazówce ndnośnip ra nrzyiazdu
n~~ ~i:~ xrA Tt vjiuwsiviU£u uu juvnr£u juiju
dniu 28 marca 1834 r — może on
służyć jako silny pośredni i uzu- -
dowód teeo nrzviazdu
Sprowadzajcie swoich krewnych do Kanady
W 'prawach {migracyjnych zwneaicie ti? do p S HEIFETZ
'rwW"ryU5odMkorę' tUomwSaeAncigloiotnicizneo-Pndrzyesycł3kh-0a klartajoPwol_onOiipbiyeewnkisaęptdeezlrsytatwi awpac"tyzOeclkhd sPApagrsaezw"poaicrtthpy
(n6!ar!ane: kupna i sprzedaży testamenty pełnomocn-i-' notarialne uwierzytelnione tłumaczenia dokumentów Urzę-"- o licencjonowane biuro asekuracji od ognia samochodów
i wypadków
NAJRZETELNIEJSZE I NAJSTARSZE BIURO p S HEIFETZ
Notariusza Publicznego
2?M I H I 0 H TRttYEL OFFiuś
"enmgton St W- - Toronto
L
do
do
Krakowie
do
IUillim}ttlMMiHf
HtMHillMllliimiHniHMtHtHM'g
jeżeli się go będzie traktować w
związku z dowodem głównym za jki w naszej opinii musi uchodzić
Ont Phone: EM 6-64- 51
C
l =
ZK
New York 4 N Y
1U0MI3SI
416 Miln St
_ 49ł'2 Maln 51
w r — ' — --i 7ł Hndrjon Sł
?6 Barens Ave
3S5 Othawa'Blyd £
2J7FlorJ Sf =
- - 1— 707 Ouetn Sf
_
W =_
xt = nloSljnleyiT =:
3811 SJ DcmlniautJ =
_ 4141 Barelajr Ayenut =
31-- M =
DUiY WYBóiJ
Różnych paszek rARTYKOtów
SEZ0H na Materiały Włókiennicze
(Ubrania q Kostifimy i Suknie)
Zamówienia kierować do:
PEKA0 TRflDIHG G0RFORATI0H
'-Hs-tntH
iUU ao Alieiscowvcn ueaierow:
MANitoba — Ceryeh D- - _ S r -- ~
Łii
—
£
i?lUND out "sPm" CeoerHve Ast -- 'J "'"'" =:
anmar a __ Fillcla
iMymmummł n„iM tiiiiiiimn)"'li!
TSTfSS
-r-wm- raw WWIW -- TjłiMtarfHJifttfiJftytł-t' ~W FJIftn Jim"MJ'nJ IM"' WMl- - '#? -- % Sfe"y FTWl Qa
wspomniana "Lista imienna'1 i
Muzeum XX Czartoryskich
Oczywiście — pytanie dlaczego
Gzowski został pominięty w spisie
powstańców z dnia 14 lipca 1834 r
— pozostaje niewyjaśnione Nie
wyjaśniony jest również problem
dlaczego spis ten zatytułowany
listą nazwisk 235 Polaków i wspo-minający
tę samą cyfrę w' swoim
paragrafie końcowym wymienia
tylko 234 nazwiska) Jest to do-kument
bardzo cenny i ciekawy
Został sporządzony prawdopodob-nie
przez włoską załogę okrętów
austriackich (nazwiska wszystkich
osób są wypisane kaligraficznie
: na ugii Leibięunie jedynie imio-na
zostały zw łuszczone) i podpisa-ny
przez Feliksa Gwinczewskiego
o którym wiemy że został wybra
ny do "Komitetu Polskiego" ukon-stytuowanego
przez powstańców w
porcie nowo-jorski- m dnia 1 kwiet-nia
1834 r jeszcze przed opuszcze- niem przez nich pokładu fregaty
"Ebe" Dokument ten zawiera
obok nazwisk" także stopnie woj-skowe
Polaków) co umożliwia
jeszcze lepsze ich zidentyfikowa-nie
Przerywając na chwilę tok opo- wiadania poświęconego okoliczno-ściom
towarzyszącym przyjazdowi - _ _
-- lnf b°skiego do Amery
m cncienoysmy wrócić do wspo
mnianej już wyżej sprawy spadko-wej
po gen hr Pacu która sama
w sobie niezależnie od udziału w
niej Gzowskiego stanowi nie-zmiernie
ciekawą ilustrację do hi-storii
naszej po-powstanio-wej
emi-gracji
na gruncie amerykańskim
Gen Ludwik hr Pac wojewoda
i senator uczestniczjł w Powsta-niu
jako jeden z jego wojsko-wych
przywódców ale nie wykazał
szczególnj eh uzdolnień i większą
rolę w sprawach publicznych dane
mu bjło odegrać dopiero na emi-gracji
w szczególności we Francji
gdzie znalazł się 'w samym cen-trum
polskiego ośrodka uchodź-czeg- o
W testamencie sporządzo-nym
nv Paryżu w 1834 r uczynił
on szlachetny legat rozporządza-jąc
25' swoje'go majątku na rzecz
rodaków b towarzyszy broni któ-rzy
po upadku insurekcji listopa-dowej
emigrowali za ocean Pięk-ny
gest generała wywołany został
niewątpliwie rozpaczliwymi lista-mi
Polaków którzy w latach od
1832 do '1834 lądowali na brzegach
Stanów Zjednoczonych i nie zna-lazłszy
tam warunków egzystencji
na jakie liczyli zasypywali redak-cje
pism_ polskich wydawanych w
Europie opisami swoich ciężkich
przeżyć i rozczarowań Legat ujęty
w formę bardzo ogólnikową i nie
wymieniający nazwisk osób upra
wnionych — postawił przed wła-dzami
francuskimi nie mały pro-blem
w jaki sposób ustalić upra
wnienia legatariuszy i powiadomić
ich o dokonanym na ich rzecz za
pisie Sprawa' ciągnęła się bardzo
długo (1851—1876) ostatecznie no
tariusz paryski działający na zle
cenie sąau p Second uciekł się
do ogłoszeń prasowych zawiada
miających Polaków o legacie i
wzywających ich do zgłaszania
roszczeń opartych na udziale w
walkach o sprawę polską Ponie-waż
testament ograniczał koło le-gatariuszy
do b powstańców prze-bywających
w Ameryce — odno-śny
anons należało ogłosić w cza-sopismach
ukazujących się na
kontynencie amerykańskim a na-wet
na terenie wysp leżących w
zasięgu zachodniej hemisfery Rze- -
Li wiście W r 1876 pojawiło się
dwukrotnie ogłoszenie o legacie
pacowskim w kilkunastu dzienni
kach wydawań) eh po angielsku
względnie francusku czy hiszpań
sku na terenie rozciągającym się
od Halifaxu na północy — aż do
Buenos Aires na południu Można
sobie wyobrazić jakie poruszenie
wśród zabiedzonych weteranów
eolskich rozrzuconych po olbrzy- -
mich przestrzeniach zachodniej'
półkuli wywołała zapowiedź nie-oczekiwanego
spadku Rzuciło się
bractwo polskie na tę okazję szyb
kiego wzbogacenia się nie wiedząc
oczywiście ile pieniędzy przypa
dnie na oddzielnych legatariuszy
i do Paryża zaczęły napływać licz-ne
zgłoszenia m in najbardziej
nieprawdopodobne i pozbawione
jakiegokolwiek uzasadnienia Tak
np nfejaki Moczulski twierdził w
swym liście że domaga się zapisu
j'ako uczestnik bojów polskich któ-ry
do Ameryki wyemigrował wspól-ne
ze spadkodawcą genPacem
chociaż połvszechhnie było wiado-me
że Pac nigdy w Ameryce nic
bjł Podobnie bezzasadne zgłosze-nia
władze francuskie mogły pd-rzuc- ać
z łatwością ale były też
mniej jasne wypadki i trzeba było
ustalić jakieś kryterium i typ do-wodów
jakimi powstańcy mogliby
się posługiwać dla poparcia swych
roszczeń Tutaj notariuszowi Se
cond przyszło nieoczekiwanie z po-mocą
odnalezienie w archiwach
konsulatu austriackiego w Nowym
Jorku dokumentów zawierających
imienne listty powstańców wywied-zionych
z Triestu do Stanów Zje-dnoczonych
Ponieważ przy- - lądo
waniu w Nowym Jorku władze au-striackie
wypłaciły Polakom po
"ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (AUGUST) 4 — 1955
50 dolarów zasiłku — (ddnośne po-twierdzenia
odbioru pieniędzy
przechowane w konsulacie mogły'
starowić najlepszy dowód upra-wnień
do legatu W ten sposób
już bez większy eh trudności mógł
notariusz paryski zerjftkować za-sadność
zgłoszonych roszczeń i w
pierwszej grupie 26 osób których
uprawnienia zostały uznane bez
zastrzeżeń znalazł się również
Kazimierz Gzowski
W r 1877 kiedy wreszcie doszło
do ustalenia ogólnej listy Polaków
uprawnionych do zapisu — suma
przypadająca do rozdziału w nosi-ła
(łącznie z narosłimi procenti-mi- )
— 33000 franków (r Po po-trąceniu
koltów postępowania —
każdy z 40 legatariuszy którjch
roszczenia rząd francuski uznał w
zasadzie za wykazane — miał otrzy-mać
po 750 franków Okazało się
jednak że liczba uprawnionjch
jest mniejsza ponieważ nie wszys-cy
pierwotni pretendenci zdołali
przedstawić sądowi na czas dodat-kowe
dowody i w ten sposób su-ma
przypadająca na każdego upra-wnionego
wzrosła o około 300 fran-ków
Kiedy nasz bohater otrzymał w
1879 r sumę legatu która w va-luc- ie
angielskiej wyniosła osta-tecznie
kwotę £4177 — bjł już
człowiekiem zamożnjm Pieniądze
zapisane przed 45-ci- u laty gdyby
doszły go zaraz po sporządzeniu
legatu — mogłyby Gzowskiemu w
niejednym pomóc w jego pierw-szych
trudnychi krokach na grun-cie
amerykańskim -- Teraz nic były
mu już potrzebne Przyjął je mimo
to i przeznaczył na sporządzenie
ozdobnego złoconego świecznika
symbolizującego bohaterskie zma-gania
Polaków z przemocą mo-skiewską
Świecznik ten pieczoło-wicie"
przechowywany przez rodzinę
Gzowskich w Toronto — stanowi
dziś nie tylko piękny zabytek po
zasłużonym naszym rodaku ale
też jedną z najcenniejsz)ch pamią-tek
polskich w Kanadzie
Wiktor Turek
1) B M Dunham — Sir Caslmlr Gzow-ski
Thirty slxth airnual rtport o[ the
Watcrloo Historlcal Soclctj Kltchcner
Ont Juno1949 str 31-3- 3
2) Artjkul ten zostat przedrukowany
w t)m sanijm rokti w Blulelynlt świa-towego
Zwitku Polaków i Zagranic
3) Można robić domysły te tjm 235
pasaferem' nie wymlcnjonjm na Hicie
6ł'w}aśnle G70vskl W'śulclle innych
dowodów wskazujących obecność Gzów
sklcgd między ' pasażerami austriackich
okrętów — wszelkie- - spekulacje na te-mat
nazwiska opuszczonego w llkle
W) dają się wszakże zbfdnc
4) Umożliwia to ustalenie ze więk-szość
b powstańców składała -- się z ofi-cerów
(1 — major 7 kapitanów 133 po-ruczników
i 'podporuczników Itd ) Nie-ściśle
w tym zakresie Informuje dr
Kaye (str 4G3) pisząc ze na ogólną
liczbę 240 Polaków przbytych na okrę-tach
austriackich b)lo tylko 7 czy 8
oficerów
Pomogło wltlut Pomoi wami
Oryqlnalne
BOHOWINOWE KĄPIELE
sprowadzone z Austrii (Marlenbad)
dla ]ecznla artrelyimu raumatyirou
zadawnionych chortfb kobitcych
i ichorzalych narwow'
pod nadzorem lekarza fcpftcjallcty
PHYSIOTHERAPY ClINIC
1334 King Si W
(przyitanek Dunn Ave) Toronto
TELŁFOM LE-43- 39 4 29S
Zasmakujesz w
bo nawet pianka lepiej smakuje
Poczujesz różnicę
bo jestżycie i energia Coke
'Coke" jest zareje$frowną marką
Organizowanie Grupy
Zarząd Główny ZPwK otrzy-mał
wiadomość od-- p J Rodak
że w Geraldton i okolicy zamie-szkuje
znaczna ilość "polskich
rodzin a nic mają żadnej pol-skiej
organizacji Po zebraniu
bardziej szczegółowych infor-mac- yj zadecydowano aby sekre-tarz
Zarządu Głównego udał się
w tamtejsze strony w celu zor-ganizowania
nowej Grupy Związ-kowej
Naznaczony został dzień
na zebranie organizacyjne i wy-najęto
w tvm celu halę Kanadyj-skiego
Legionu w Geraldton
Tak się złożyio ic wypadły
dwa zebrania organizacyjne ko-lejno
Jedno w dniu 30-g- o czerw-ca
Atikokan a drugie z ko-lei
w Geraldton w dniu I-g- o lip-ca
br
W dniu I-- go lipca powróciłem
z p A Malickim Prezesem
Grupy 19-e- j ZPwK z Atikokan
do Port Arthur po zorganizowa-niu
Grupy 3G-e- j ZPwK w Atiko-kan
Zatrzymaliśmy się na chwilę
w domu p A Malickiego gdzie nastolc oczekiwały p A Malic-kiego
paczki z prezentami od je-go
rodziny i znajomych Okazało
sic że' to dzisiaj jego imieniny o
kórych on zapomniał zajęty ca-łym
sercem i duszą sprawami or-ganizacyjnymi
Związku Polaków
w Kanadzie
Po złożeniu solenizantowi ży-czeń
zdrowia i najlepszego po- wodzenia na przyszłość oraz wy- piciu "drinka" na !'slo lal" prze-łożyliśmy
nasz ekwipunek orga-nizacyjny
z limuzyny p A Ma-lickiego
do limuzyny p W Baś-kiewic- za
K Kicszkoawszkaibcrgaowszyorgzansiozabtąorpa
Grupy 19-c- j ZPwK który z o-ch- otą 'zgodzi! się nam pomóc ja- ko operator filmowy wyruszyli-śmy
do Geraldton doległcgo od
Port Arthur o 175 mil
Pogoda tym razem dopisała
nam całkowicie Droga dość do-hr- a
a okolice piękne Jedzie się
nad jeziorem Supćrior a później
nad drugim jeziorem' Nipigon
Okolice pofalowane wzgórza-mi-
które pokryte są morzem la-sów
Droga wije się serpentyna-mi
wśród przepięknych zielo-nych
wzgórz i błękitnych tafli
jezior i jeziorek Nad 'drogą tu
i ówdzie wysokie wąwozy skali-ste
napisami ostrzegawczymi —
"Attcntion" Falling Rocks" Dzi-wnie
to wszystko przypomina na-sze
Podkarpacie a zwłaszcza Pie-niny
Tak samo czyste górskie
powietrze aromat świerków i
majestatyczny spokój
W miasteczku Nipogon za- trzymaliśmy się na parę minut
aby łyknąć kubek kawy Jakiś
psolnycliochlik odebrał wszyst-kim
na sekundę pamięć i roz-wagę
bo wychodząc z samocho-du
pozamykaliśmy wszystkie
okna i drzwi a klucze pozostały
w samochodzie Po powrocie na- stała konsternacja Co robić?
Pierwsza propozycja ~ wybić
szybę samochodzie Szkoda
pięknej limuzyny Znaleźliśmy
kawałki drutu i zaczęliśmy-mani-pulowa- ć Już zaczynaliśmy tracić
nadzieję że uda się coś zrobić
aby wybrnąć z kłopotu Po upły-wie
40 minut spryt dokazał swe-go
i samochód został otwarły be
vS
handlową} COCA-COL- A LTD
TL 55-- 3
vk-i-- j rfA+rTAijz±ij'wir Ttm-rr- r 5V7i7A -- #! 'yj'vy' "rsjjsssjvsAfsj ss ssjsjstsSj v-ia- -' 8i WyfMmmmMMWMmmmmumvnssirssi
TenŁ rzeczywiście Vsp'ańlały Smak Goke
sprawi 'że mfeć 'będziesz
doskonałe samopoczucie
różnicy
" '
w
w
'
1
w
! v t s
37 ZPwK w Gcraldion
uciekania się do wybijania szyby
Samochód stara się nadrobić
stracony czas i mknie po krętej
drodze jak ścigany zając
Przybyliśmy do Geraldton
przed wyznaczonym czasem bo
na 630 po pol Prosto udaliśmy
się do budynku Canadian le-gion
Gospodarz icaretnkcr) Ka-nadyjczyk
objaśnił że hala jest
zamknięta bo zebranie będtie
dopiero o 8 ej wieczór Gdv mu
s!ę przedstawiliśmy zgodził się
otworzyć salę Szybko przygoto-waliśmy
wszystko do zebrania
Jadąc do Geraldton nie byliśmy
pewnj czy zebranie sę uda bo
tylko część Polaków mieszka w Geraldton a inni mieszkają w
miejscowościach odległych o 20
i 50 mil Przybyli wszyscy razem
ze swoimi żonami i dziećmi Sala
zapełniła się szybko Zebranie
odbyło się sprawnie Polonia
która przybyła z dalekich miej-scowości
miała jeden tylko cel
to jest stworzenie polskiej organl
zacji Moja rjbecność i pomoc by-ła
tylko urzędowym stwierdze-niem
faktu który wyniknął z ich
głębokich życzeń Zarząd Grupy
37-e- j ZPwK w Geraldton został
wybrany z licznego grona no-wych
Związkowców i złożył przy- rzeczenie że pracę nowej Grupy
poprowadzi jak tvlko będzie
mógł najlepiej Do Zarządu Gru-py
zostali wybrani: M 'Dzierża-nowski
— Prezes E Mocarski —
Wiceprezes K A Zawierucha —
Sekretarz Protokółowy S Dery-ł- o
— Sekretarz' Finansowy M
Hatog — Skarbnik J Rodak —
Organizator A Czerwiński —
Organizator Kontrolerzy: E No- wak' S Karpiński' i L Skorupa
Komitet Odwiedzania Chorych:
Panic — Lewandowska Dzierżą-nowsk- a Szwcdowa 1 Hatogowa
Po zebraniu odbyło się wy- świetlanie polskiego filmu bez-płatnie
dla wszystkich Przed od-jazdem
odbyło się krótkie spot-kanie
z nowowybranym Zarzą- dem Grupy 37-e- j ZPwK dla omó-wienia
niektórych prganizacyi-nyc- h spraw IJonicważ p K
Kieszkowski miał nazajutrzsudac
się do pracy nic mogliśmy prze- nocować w Geraldton a należa-ło
powrócić do Port Arthur w
ciągu nocy Widzę jak p W
Baśklcwicz jako kierowca samo- chodu trochę spoclimurnlał bo
wiem że nic lubi w nocy pro- wadzić vozu Nic ma jednak In-nego
wyjścia i musi się poświę-cić
"pro publico bono"
Gdy wyjechaliśmy z Geraldton
droga była pusta w tym czasie
i w tych okolicach prawic nikt
nie podróżuje Nabraliśmy na-dziei
że szybko zajedziemy 'do
Port Arthur Nasze przewidywa
dze samorządowe
FL-
"Mk s
EL
STR 11
nia okazały się mylne botakJsIc
nie siaio ia cirogacn zamiast
motorowych przeszkód zaczęły
szkody nie mniej groźne dla kie
rowcy Który ence sKorzysiac z
szybkości Leśni mieszkańcy za-czynają
się zjawiać przemykając
po dro"dze wyskakując nagle z
jedne} strony gęstwiny leśnej i
niknąc w I tak w pierw-szej
kolejności zjawia się ogrom-ny
"moose" (Loś) — matka z
małym która oślepiona reflekto-rami
samochodu zamiera w
przestrachu i bezruchu To nas
ostrzega aby zwolnić szybkość
jeżeli nie chccmv być zabójcami
i samobójcami W tych stronach
wszystkim jest znane że jeżeli
wpadnie na łosia lub
niedźwiedzia to zabija jego I sie-bie
Jeszcze kilkakrotnie spotka-liśmy
parę wspaniałych tych o-kaz- ów
natury Zjawiały się rów-nież
kolo drogi zwierzęta mniej-sze
nieznane mi z nazwy Wi-działem
tylko Ich błvszczace o- -
czy jak jakiś leś
nych czarodziei Z powodu tego
ruchu' "na-poprze- k drogi" przy
byliśmy do Port Arthur m upły
wie 5-c- iu godzin gdzie powitał
nas już jasny poranek'
J Broda
Czyszczenie ploców (furnacei)
I oniluga pilnIMw
Solidna objlugi uriąditrt
ogritwanlj
56 Rlłchfo Avo Toronto 3
LE 2-39-
18
27-3- 8
Wielka gj$
(StiP
Bogaty wy- -
bór najnow-ti-l
szych modeli
futer po ce-nach
(lip
bezkonk-urencyjnych
Łatwe I dłu-goterminowe
spłaty
DługolefnU gwarancja i
rirzoa' nanza luiyVolakom 34 lat
Dwa akltpy Wai)_ drpotrcL
PRItiCESS
Fashion furs
506 Quen St W EM 3-03-
84 750 Yonga Sh WA 1-8-
971 t
prowincjonalne
-
4
TTjy 0 fs%jy zjuict ''wm umitip
"1 jF
-- JA m Jt Wł Ł - J I łrw
INFORMACJE fJA TEMAT
ZEZWOLEŃ I LICENCJI
" Budownictwo
W wielu okręgach postawienie nowego
budynku czy leż przebudowa istniejące-g- o
wymaga uzyskania zezwolenia budów-laneg- o
Zezwolenie takie wydane jest tyl-ko
w wypadkach gdy projektowany bu-- 1
dynek odpowiada przepisom i wymaga
niom stawianym przez miejscowe wła
Wszelkich) informacji na fen
temat udzielić może
Sekretarz Samorządu
(Municipal Clerk)
ąsnjp&mmłiyi%mrij&ntunt
BJLAK LEJB
drugiej
kierowca
tajemniczych
do
wyprzcaaz
FUTER
od
da
S
f
fi
'it
Ml
- iii
vM
%- -
r!
cl 3
""1
V
k "M
i
i
i?
xH
%?p
iff
4
i)
~ hi
ni'
rB!fBgW?gijBgBgBggpewgaMBBBBgBggieTgBflBS8HBwv
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 11, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-08-11 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000032 |
Description
| Title | 000212b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | li WIKTOR TUREK m&drM%MMMMmx&tstombt!tAfii!tei „„ _ " 7IOASIRSIR i-T-rtUC CDA- - "' _ „„ -- rU DACII DEK ru Ł" ' "— Z trudnych do wyjaśnienia przy-- - większość życiorysów Gzou- - 1 hi podaje jako datę jego przy- - £ icUIej - lato 1833 r (Dent ji Adam Morgan Hopkins B„rp' - Je""6' Wallace Dun-uJfi- 1) Ponieważ ta ostatnia data również w najwcześniej-- ' i -- „Mtarh Drasowych oeło- - fK$Ri "KOJ™t : vo ti 7vria fiznuskie- - j~ - 7™ „ __ fato I- - unirea aerYt= "="? 1879 Buffalo i 7go czerwca Ex--re- ss z 29 go maja 1887 i Toronto Kem i 22-g- o maja 1890) oraz w ncowaniach biograficznych wy- - P 'imjch drukiem przed jego śmier-pic- ii moglibyśmy przypuścić ze :jeit ona autentyczna jako opiera-sz : { cip na zapodaniach samego I :rn-cViP2- o W tym wypadku ocalicie musiał) by odpasc ja- - b nie odpowiadająca rzeczywi-f- f stoki cała historia o wywiezieniu 1 I Gzowskiego jako jednego z po-ił intanców internowanych na tere-- I lnie Austrii i należałoby przyjąć ii jakieś inne okoliczności dzięki Sirtórym Gzowski znalazł się na psucie amerykańskim Tą ostatnią icroęą idzie dziennikarz kanadyjski Si Fr~derick Williams który w życio- - oj3usJ"EBij'ie: ucmi rL' oon nD_mCTn_nuni u„rwszystkie hipotezy tSM lAtrl- - m "Mail and : i 21 8 1933 r twierdzi że nasz §f bohater ranny w powstaniu do- - iflsla! si? do niewoli i groziła mu śmierć za udział w insurekcji [thnjlimifiin rł-Mol- -i rł"Oii"?nrn-1nł- v aigUiWltWJliC uwni hM IUUUUUW Kranie zasługom ojca cna uworu car-{flskieg- o w) dostał się on z Rosji tyl-- io z wyrokiem skazującym na ba- - rJftmia Ttal nr rintflp iroHJ-nc- f mn- ""' "-- " — -- " nnfl - '"I" "? 7" ri nil Hiwamsa wyjecnac uo nn-- fegElii skąd w r 1833 udał się do jftStanów Zjednoczonych gdzie prze- - rftj-ua- i początKowo w iłowym Jor-- ąh 3 potem w Pittsburgu w któ- - iu mii-5il- i midi nufu piiyja-- MH i krewnych B ' u aroaze uzowsKiego wioaącei fgo do Ameryki rzekomo przez RFrancje i Anglię wspomina ró-pKni- eż autor artykułu ogłoszonego Whv "Dzienniku Zjednoczenia" z dn Ł-3- 0 czerwca 1838=) Zanajpoważ- - KŁcjsi wszaKze argument Który Bsnogiby przemawiać przeciwko tę ga o przyjeździe Gzowskiego do fcNomgo Jorku z wiosną 1834 r można fakt że nazwisko buskiego nie figurujewia liście i4a D powstańców polskich prze-Ijieziony- ch z Triestu na dwu wspo- - gBminjch w poprzednim rozdziale agregatach austriackich sporządzo- - K"jl4_ lipca 1834 r i będącej ko-H- n spisu znajdującego się w ów- - Kesnjm konsulacie austriackim w I ir0Tni Tnrkn Ttcfn 4 nAoiR ' I — -- WM Łiuta ta Łjjziaia fcci przedrukowana przez Hai-- ifim v jego "śladach polskich w fMerjce" (str 120— 124) Jei wl znaJduje się obecnie w Ar-- luraaeh państwowych w Waszyng-- "K redakcja "Związkowca" po"1 k' 25 Broad St- - Dept fw]ln a- - iiiichim '?o ' PJMkflwtki V ONT _ " - ~ IWITIIJRI --~ r— I HUE c Ce (Kubatkll JinKOWSKI Lachs () GZOWSKI siada 'jej fotostatyczną reproduk-cję Jest rzeczą trudną do wythima-czeni- a dlaczego Hairnan który pi-sząc kilkakrotnie o Gzowskim" wy- dPaowlaakłówsię kzatólirczzyać pgrzojbdyoli tedjógrSutpa-y nów na pokładzie okrętów austriac-kich nie zwrócił uwagi na uderza-jące pominięcie nazwiska Gzow-skiego na wspomnianej dobrze sobie znanej liście Nie jest wy- kluczone że nasz historyk co do którego skrypglatDnśrLJ- - Vmn„ tencji nie możemy mieć żadnych zastrzeżeń przeoczył ten ważny dla nas szczegół tylko dlatego że postacią Gzowskiego specjalnie się nie zajmował Nie jest również wykluczone że znając drugą listę powstańców przybyłych do Nowe-go Jorku na okrętach austriackich na której nazwisko Gzowskiego jest uwidocznione — nie znalazł podstawy do powątpiewania od-nośnie faktu że transport b po- wstańców skierowany Ameryki obejmował również bohatera na szego opowiadania Owa druga lista powstańców jest W naszych _ nezarh HnunHom l-f-ńir „ _- -- — „„w HJ usuwa wszelkie wątpliwości co do ooetnosci uzowsKiego w grupie Polaków przybyłych Nowego Jorku z wiosna 1834 r i obala o jego wcze śniejszym przybyciu i o wędrówce do Ameryki via Francja i Anglia Oryginał tej listy znajduje się w zbiorach Muzeum XX Czartory skich w (Rękopis nr 5500: "Lista imienna emigrantów polskich przybyłych do Nowego Jorku na fregatach Gueryera i He-bi- e z Tryestu") a jej odpis jest przechowywany w bibliotece Ar-chiwum i Muzeum Zjednoczenia Polskiego RK w Chicago Na tej liście pod nr 53 figuruje nazwi-sko Kazimierza Gzowskiego bez podania jego stopnia wojskowego Dalszym poparciem dla twier-dzenia o' przyjeździe Gzowskiego Stanów Zjednoczonych na po-kładzie okrętów austriackich mo-gą służyć dane zawarte we francu-skich aktach notarialnych doty-czących spadku po gen hr L Pa-c- u Dokumenty te z których część znalazła się w "Gzowski Papers" zdeponowanych w archiwach pro wincjonalnych w Toronto- - zalicza- - ją Gzowskiego do tej grupy lega- - tariuszy którzy wywiezieni zostali przez Austrię z 'Triestu I jakkol- - wiek materiał znajdujący się w tych aktach stanowiąc pełny do-wód uczestnictwa Gzowskigo w powstaniu listopadowym — nie jest wystarczająco jasny dla opar-cia się na nim jako na jedynej wskazówce ndnośnip ra nrzyiazdu n~~ ~i:~ xrA Tt vjiuwsiviU£u uu juvnr£u juiju dniu 28 marca 1834 r — może on służyć jako silny pośredni i uzu- - dowód teeo nrzviazdu Sprowadzajcie swoich krewnych do Kanady W 'prawach {migracyjnych zwneaicie ti? do p S HEIFETZ 'rwW"ryU5odMkorę' tUomwSaeAncigloiotnicizneo-Pndrzyesycł3kh-0a klartajoPwol_onOiipbiyeewnkisaęptdeezlrsytatwi awpac"tyzOeclkhd sPApagrsaezw"poaicrtthpy (n6!ar!ane: kupna i sprzedaży testamenty pełnomocn-i-' notarialne uwierzytelnione tłumaczenia dokumentów Urzę-"- o licencjonowane biuro asekuracji od ognia samochodów i wypadków NAJRZETELNIEJSZE I NAJSTARSZE BIURO p S HEIFETZ Notariusza Publicznego 2?M I H I 0 H TRttYEL OFFiuś "enmgton St W- - Toronto L do do Krakowie do IUillim}ttlMMiHf HtMHillMllliimiHniHMtHtHM'g jeżeli się go będzie traktować w związku z dowodem głównym za jki w naszej opinii musi uchodzić Ont Phone: EM 6-64- 51 C l = ZK New York 4 N Y 1U0MI3SI 416 Miln St _ 49ł'2 Maln 51 w r — ' — --i 7ł Hndrjon Sł ?6 Barens Ave 3S5 Othawa'Blyd £ 2J7FlorJ Sf = - - 1— 707 Ouetn Sf _ W =_ xt = nloSljnleyiT =: 3811 SJ DcmlniautJ = _ 4141 Barelajr Ayenut = 31-- M = DUiY WYBóiJ Różnych paszek rARTYKOtów SEZ0H na Materiały Włókiennicze (Ubrania q Kostifimy i Suknie) Zamówienia kierować do: PEKA0 TRflDIHG G0RFORATI0H '-Hs-tntH iUU ao Alieiscowvcn ueaierow: MANitoba — Ceryeh D- - _ S r -- ~ Łii — £ i?lUND out "sPm" CeoerHve Ast -- 'J "'"'" =: anmar a __ Fillcla iMymmummł n„iM tiiiiiiimn)"'li! TSTfSS -r-wm- raw WWIW -- TjłiMtarfHJifttfiJftytł-t' ~W FJIftn Jim"MJ'nJ IM"' WMl- - '#? -- % Sfe"y FTWl Qa wspomniana "Lista imienna'1 i Muzeum XX Czartoryskich Oczywiście — pytanie dlaczego Gzowski został pominięty w spisie powstańców z dnia 14 lipca 1834 r — pozostaje niewyjaśnione Nie wyjaśniony jest również problem dlaczego spis ten zatytułowany listą nazwisk 235 Polaków i wspo-minający tę samą cyfrę w' swoim paragrafie końcowym wymienia tylko 234 nazwiska) Jest to do-kument bardzo cenny i ciekawy Został sporządzony prawdopodob-nie przez włoską załogę okrętów austriackich (nazwiska wszystkich osób są wypisane kaligraficznie : na ugii Leibięunie jedynie imio-na zostały zw łuszczone) i podpisa-ny przez Feliksa Gwinczewskiego o którym wiemy że został wybra ny do "Komitetu Polskiego" ukon-stytuowanego przez powstańców w porcie nowo-jorski- m dnia 1 kwiet-nia 1834 r jeszcze przed opuszcze- niem przez nich pokładu fregaty "Ebe" Dokument ten zawiera obok nazwisk" także stopnie woj-skowe Polaków) co umożliwia jeszcze lepsze ich zidentyfikowa-nie Przerywając na chwilę tok opo- wiadania poświęconego okoliczno-ściom towarzyszącym przyjazdowi - _ _ -- lnf b°skiego do Amery m cncienoysmy wrócić do wspo mnianej już wyżej sprawy spadko-wej po gen hr Pacu która sama w sobie niezależnie od udziału w niej Gzowskiego stanowi nie-zmiernie ciekawą ilustrację do hi-storii naszej po-powstanio-wej emi-gracji na gruncie amerykańskim Gen Ludwik hr Pac wojewoda i senator uczestniczjł w Powsta-niu jako jeden z jego wojsko-wych przywódców ale nie wykazał szczególnj eh uzdolnień i większą rolę w sprawach publicznych dane mu bjło odegrać dopiero na emi-gracji w szczególności we Francji gdzie znalazł się 'w samym cen-trum polskiego ośrodka uchodź-czeg- o W testamencie sporządzo-nym nv Paryżu w 1834 r uczynił on szlachetny legat rozporządza-jąc 25' swoje'go majątku na rzecz rodaków b towarzyszy broni któ-rzy po upadku insurekcji listopa-dowej emigrowali za ocean Pięk-ny gest generała wywołany został niewątpliwie rozpaczliwymi lista-mi Polaków którzy w latach od 1832 do '1834 lądowali na brzegach Stanów Zjednoczonych i nie zna-lazłszy tam warunków egzystencji na jakie liczyli zasypywali redak-cje pism_ polskich wydawanych w Europie opisami swoich ciężkich przeżyć i rozczarowań Legat ujęty w formę bardzo ogólnikową i nie wymieniający nazwisk osób upra wnionych — postawił przed wła-dzami francuskimi nie mały pro-blem w jaki sposób ustalić upra wnienia legatariuszy i powiadomić ich o dokonanym na ich rzecz za pisie Sprawa' ciągnęła się bardzo długo (1851—1876) ostatecznie no tariusz paryski działający na zle cenie sąau p Second uciekł się do ogłoszeń prasowych zawiada miających Polaków o legacie i wzywających ich do zgłaszania roszczeń opartych na udziale w walkach o sprawę polską Ponie-waż testament ograniczał koło le-gatariuszy do b powstańców prze-bywających w Ameryce — odno-śny anons należało ogłosić w cza-sopismach ukazujących się na kontynencie amerykańskim a na-wet na terenie wysp leżących w zasięgu zachodniej hemisfery Rze- - Li wiście W r 1876 pojawiło się dwukrotnie ogłoszenie o legacie pacowskim w kilkunastu dzienni kach wydawań) eh po angielsku względnie francusku czy hiszpań sku na terenie rozciągającym się od Halifaxu na północy — aż do Buenos Aires na południu Można sobie wyobrazić jakie poruszenie wśród zabiedzonych weteranów eolskich rozrzuconych po olbrzy- - mich przestrzeniach zachodniej' półkuli wywołała zapowiedź nie-oczekiwanego spadku Rzuciło się bractwo polskie na tę okazję szyb kiego wzbogacenia się nie wiedząc oczywiście ile pieniędzy przypa dnie na oddzielnych legatariuszy i do Paryża zaczęły napływać licz-ne zgłoszenia m in najbardziej nieprawdopodobne i pozbawione jakiegokolwiek uzasadnienia Tak np nfejaki Moczulski twierdził w swym liście że domaga się zapisu j'ako uczestnik bojów polskich któ-ry do Ameryki wyemigrował wspól-ne ze spadkodawcą genPacem chociaż połvszechhnie było wiado-me że Pac nigdy w Ameryce nic bjł Podobnie bezzasadne zgłosze-nia władze francuskie mogły pd-rzuc- ać z łatwością ale były też mniej jasne wypadki i trzeba było ustalić jakieś kryterium i typ do-wodów jakimi powstańcy mogliby się posługiwać dla poparcia swych roszczeń Tutaj notariuszowi Se cond przyszło nieoczekiwanie z po-mocą odnalezienie w archiwach konsulatu austriackiego w Nowym Jorku dokumentów zawierających imienne listty powstańców wywied-zionych z Triestu do Stanów Zje-dnoczonych Ponieważ przy- - lądo waniu w Nowym Jorku władze au-striackie wypłaciły Polakom po "ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (AUGUST) 4 — 1955 50 dolarów zasiłku — (ddnośne po-twierdzenia odbioru pieniędzy przechowane w konsulacie mogły' starowić najlepszy dowód upra-wnień do legatu W ten sposób już bez większy eh trudności mógł notariusz paryski zerjftkować za-sadność zgłoszonych roszczeń i w pierwszej grupie 26 osób których uprawnienia zostały uznane bez zastrzeżeń znalazł się również Kazimierz Gzowski W r 1877 kiedy wreszcie doszło do ustalenia ogólnej listy Polaków uprawnionych do zapisu — suma przypadająca do rozdziału w nosi-ła (łącznie z narosłimi procenti-mi- ) — 33000 franków (r Po po-trąceniu koltów postępowania — każdy z 40 legatariuszy którjch roszczenia rząd francuski uznał w zasadzie za wykazane — miał otrzy-mać po 750 franków Okazało się jednak że liczba uprawnionjch jest mniejsza ponieważ nie wszys-cy pierwotni pretendenci zdołali przedstawić sądowi na czas dodat-kowe dowody i w ten sposób su-ma przypadająca na każdego upra-wnionego wzrosła o około 300 fran-ków Kiedy nasz bohater otrzymał w 1879 r sumę legatu która w va-luc- ie angielskiej wyniosła osta-tecznie kwotę £4177 — bjł już człowiekiem zamożnjm Pieniądze zapisane przed 45-ci- u laty gdyby doszły go zaraz po sporządzeniu legatu — mogłyby Gzowskiemu w niejednym pomóc w jego pierw-szych trudnychi krokach na grun-cie amerykańskim -- Teraz nic były mu już potrzebne Przyjął je mimo to i przeznaczył na sporządzenie ozdobnego złoconego świecznika symbolizującego bohaterskie zma-gania Polaków z przemocą mo-skiewską Świecznik ten pieczoło-wicie" przechowywany przez rodzinę Gzowskich w Toronto — stanowi dziś nie tylko piękny zabytek po zasłużonym naszym rodaku ale też jedną z najcenniejsz)ch pamią-tek polskich w Kanadzie Wiktor Turek 1) B M Dunham — Sir Caslmlr Gzow-ski Thirty slxth airnual rtport o[ the Watcrloo Historlcal Soclctj Kltchcner Ont Juno1949 str 31-3- 3 2) Artjkul ten zostat przedrukowany w t)m sanijm rokti w Blulelynlt świa-towego Zwitku Polaków i Zagranic 3) Można robić domysły te tjm 235 pasaferem' nie wymlcnjonjm na Hicie 6ł'w}aśnle G70vskl W'śulclle innych dowodów wskazujących obecność Gzów sklcgd między ' pasażerami austriackich okrętów — wszelkie- - spekulacje na te-mat nazwiska opuszczonego w llkle W) dają się wszakże zbfdnc 4) Umożliwia to ustalenie ze więk-szość b powstańców składała -- się z ofi-cerów (1 — major 7 kapitanów 133 po-ruczników i 'podporuczników Itd ) Nie-ściśle w tym zakresie Informuje dr Kaye (str 4G3) pisząc ze na ogólną liczbę 240 Polaków przbytych na okrę-tach austriackich b)lo tylko 7 czy 8 oficerów Pomogło wltlut Pomoi wami Oryqlnalne BOHOWINOWE KĄPIELE sprowadzone z Austrii (Marlenbad) dla ]ecznla artrelyimu raumatyirou zadawnionych chortfb kobitcych i ichorzalych narwow' pod nadzorem lekarza fcpftcjallcty PHYSIOTHERAPY ClINIC 1334 King Si W (przyitanek Dunn Ave) Toronto TELŁFOM LE-43- 39 4 29S Zasmakujesz w bo nawet pianka lepiej smakuje Poczujesz różnicę bo jestżycie i energia Coke 'Coke" jest zareje$frowną marką Organizowanie Grupy Zarząd Główny ZPwK otrzy-mał wiadomość od-- p J Rodak że w Geraldton i okolicy zamie-szkuje znaczna ilość "polskich rodzin a nic mają żadnej pol-skiej organizacji Po zebraniu bardziej szczegółowych infor-mac- yj zadecydowano aby sekre-tarz Zarządu Głównego udał się w tamtejsze strony w celu zor-ganizowania nowej Grupy Związ-kowej Naznaczony został dzień na zebranie organizacyjne i wy-najęto w tvm celu halę Kanadyj-skiego Legionu w Geraldton Tak się złożyio ic wypadły dwa zebrania organizacyjne ko-lejno Jedno w dniu 30-g- o czerw-ca Atikokan a drugie z ko-lei w Geraldton w dniu I-g- o lip-ca br W dniu I-- go lipca powróciłem z p A Malickim Prezesem Grupy 19-e- j ZPwK z Atikokan do Port Arthur po zorganizowa-niu Grupy 3G-e- j ZPwK w Atiko-kan Zatrzymaliśmy się na chwilę w domu p A Malickiego gdzie nastolc oczekiwały p A Malic-kiego paczki z prezentami od je-go rodziny i znajomych Okazało sic że' to dzisiaj jego imieniny o kórych on zapomniał zajęty ca-łym sercem i duszą sprawami or-ganizacyjnymi Związku Polaków w Kanadzie Po złożeniu solenizantowi ży-czeń zdrowia i najlepszego po- wodzenia na przyszłość oraz wy- piciu "drinka" na !'slo lal" prze-łożyliśmy nasz ekwipunek orga-nizacyjny z limuzyny p A Ma-lickiego do limuzyny p W Baś-kiewic- za K Kicszkoawszkaibcrgaowszyorgzansiozabtąorpa Grupy 19-c- j ZPwK który z o-ch- otą 'zgodzi! się nam pomóc ja- ko operator filmowy wyruszyli-śmy do Geraldton doległcgo od Port Arthur o 175 mil Pogoda tym razem dopisała nam całkowicie Droga dość do-hr- a a okolice piękne Jedzie się nad jeziorem Supćrior a później nad drugim jeziorem' Nipigon Okolice pofalowane wzgórza-mi- które pokryte są morzem la-sów Droga wije się serpentyna-mi wśród przepięknych zielo-nych wzgórz i błękitnych tafli jezior i jeziorek Nad 'drogą tu i ówdzie wysokie wąwozy skali-ste napisami ostrzegawczymi — "Attcntion" Falling Rocks" Dzi-wnie to wszystko przypomina na-sze Podkarpacie a zwłaszcza Pie-niny Tak samo czyste górskie powietrze aromat świerków i majestatyczny spokój W miasteczku Nipogon za- trzymaliśmy się na parę minut aby łyknąć kubek kawy Jakiś psolnycliochlik odebrał wszyst-kim na sekundę pamięć i roz-wagę bo wychodząc z samocho-du pozamykaliśmy wszystkie okna i drzwi a klucze pozostały w samochodzie Po powrocie na- stała konsternacja Co robić? Pierwsza propozycja ~ wybić szybę samochodzie Szkoda pięknej limuzyny Znaleźliśmy kawałki drutu i zaczęliśmy-mani-pulowa- ć Już zaczynaliśmy tracić nadzieję że uda się coś zrobić aby wybrnąć z kłopotu Po upły-wie 40 minut spryt dokazał swe-go i samochód został otwarły be vS handlową} COCA-COL- A LTD TL 55-- 3 vk-i-- j rfA+rTAijz±ij'wir Ttm-rr- r 5V7i7A -- #! 'yj'vy' "rsjjsssjvsAfsj ss ssjsjstsSj v-ia- -' 8i WyfMmmmMMWMmmmmumvnssirssi TenŁ rzeczywiście Vsp'ańlały Smak Goke sprawi 'że mfeć 'będziesz doskonałe samopoczucie różnicy " ' w w ' 1 w ! v t s 37 ZPwK w Gcraldion uciekania się do wybijania szyby Samochód stara się nadrobić stracony czas i mknie po krętej drodze jak ścigany zając Przybyliśmy do Geraldton przed wyznaczonym czasem bo na 630 po pol Prosto udaliśmy się do budynku Canadian le-gion Gospodarz icaretnkcr) Ka-nadyjczyk objaśnił że hala jest zamknięta bo zebranie będtie dopiero o 8 ej wieczór Gdv mu s!ę przedstawiliśmy zgodził się otworzyć salę Szybko przygoto-waliśmy wszystko do zebrania Jadąc do Geraldton nie byliśmy pewnj czy zebranie sę uda bo tylko część Polaków mieszka w Geraldton a inni mieszkają w miejscowościach odległych o 20 i 50 mil Przybyli wszyscy razem ze swoimi żonami i dziećmi Sala zapełniła się szybko Zebranie odbyło się sprawnie Polonia która przybyła z dalekich miej-scowości miała jeden tylko cel to jest stworzenie polskiej organl zacji Moja rjbecność i pomoc by-ła tylko urzędowym stwierdze-niem faktu który wyniknął z ich głębokich życzeń Zarząd Grupy 37-e- j ZPwK w Geraldton został wybrany z licznego grona no-wych Związkowców i złożył przy- rzeczenie że pracę nowej Grupy poprowadzi jak tvlko będzie mógł najlepiej Do Zarządu Gru-py zostali wybrani: M 'Dzierża-nowski — Prezes E Mocarski — Wiceprezes K A Zawierucha — Sekretarz Protokółowy S Dery-ł- o — Sekretarz' Finansowy M Hatog — Skarbnik J Rodak — Organizator A Czerwiński — Organizator Kontrolerzy: E No- wak' S Karpiński' i L Skorupa Komitet Odwiedzania Chorych: Panic — Lewandowska Dzierżą-nowsk- a Szwcdowa 1 Hatogowa Po zebraniu odbyło się wy- świetlanie polskiego filmu bez-płatnie dla wszystkich Przed od-jazdem odbyło się krótkie spot-kanie z nowowybranym Zarzą- dem Grupy 37-e- j ZPwK dla omó-wienia niektórych prganizacyi-nyc- h spraw IJonicważ p K Kieszkowski miał nazajutrzsudac się do pracy nic mogliśmy prze- nocować w Geraldton a należa-ło powrócić do Port Arthur w ciągu nocy Widzę jak p W Baśklcwicz jako kierowca samo- chodu trochę spoclimurnlał bo wiem że nic lubi w nocy pro- wadzić vozu Nic ma jednak In-nego wyjścia i musi się poświę-cić "pro publico bono" Gdy wyjechaliśmy z Geraldton droga była pusta w tym czasie i w tych okolicach prawic nikt nie podróżuje Nabraliśmy na-dziei że szybko zajedziemy 'do Port Arthur Nasze przewidywa dze samorządowe FL- "Mk s EL STR 11 nia okazały się mylne botakJsIc nie siaio ia cirogacn zamiast motorowych przeszkód zaczęły szkody nie mniej groźne dla kie rowcy Który ence sKorzysiac z szybkości Leśni mieszkańcy za-czynają się zjawiać przemykając po dro"dze wyskakując nagle z jedne} strony gęstwiny leśnej i niknąc w I tak w pierw-szej kolejności zjawia się ogrom-ny "moose" (Loś) — matka z małym która oślepiona reflekto-rami samochodu zamiera w przestrachu i bezruchu To nas ostrzega aby zwolnić szybkość jeżeli nie chccmv być zabójcami i samobójcami W tych stronach wszystkim jest znane że jeżeli wpadnie na łosia lub niedźwiedzia to zabija jego I sie-bie Jeszcze kilkakrotnie spotka-liśmy parę wspaniałych tych o-kaz- ów natury Zjawiały się rów-nież kolo drogi zwierzęta mniej-sze nieznane mi z nazwy Wi-działem tylko Ich błvszczace o- - czy jak jakiś leś nych czarodziei Z powodu tego ruchu' "na-poprze- k drogi" przy byliśmy do Port Arthur m upły wie 5-c- iu godzin gdzie powitał nas już jasny poranek' J Broda Czyszczenie ploców (furnacei) I oniluga pilnIMw Solidna objlugi uriąditrt ogritwanlj 56 Rlłchfo Avo Toronto 3 LE 2-39- 18 27-3- 8 Wielka gj$ (StiP Bogaty wy- - bór najnow-ti-l szych modeli futer po ce-nach (lip bezkonk-urencyjnych Łatwe I dłu-goterminowe spłaty DługolefnU gwarancja i rirzoa' nanza luiyVolakom 34 lat Dwa akltpy Wai)_ drpotrcL PRItiCESS Fashion furs 506 Quen St W EM 3-03- 84 750 Yonga Sh WA 1-8- 971 t prowincjonalne - 4 TTjy 0 fs%jy zjuict ''wm umitip "1 jF -- JA m Jt Wł Ł - J I łrw INFORMACJE fJA TEMAT ZEZWOLEŃ I LICENCJI " Budownictwo W wielu okręgach postawienie nowego budynku czy leż przebudowa istniejące-g- o wymaga uzyskania zezwolenia budów-laneg- o Zezwolenie takie wydane jest tyl-ko w wypadkach gdy projektowany bu-- 1 dynek odpowiada przepisom i wymaga niom stawianym przez miejscowe wła Wszelkich) informacji na fen temat udzielić może Sekretarz Samorządu (Municipal Clerk) ąsnjp&mmłiyi%mrij&ntunt BJLAK LEJB drugiej kierowca tajemniczych do wyprzcaaz FUTER od da S f fi 'it Ml - iii vM %- - r! cl 3 ""1 V k "M i i i? xH %?p iff 4 i) ~ hi ni' rB!fBgW?gijBgBgBggpewgaMBBBBgBggieTgBflBS8HBwv |
Tags
Comments
Post a Comment for 000212b
