000148b |
Previous | 9 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
K
gHP:agtefSaPsKM2waHP 'T"riW
T '
C5™1KW ipet ł#ł)™!IlMf
--"UB "tMl'"ł j™ pT
'4 - --
t-
DODATEK i ' D Z l AfŁ zw l r
' dla 'i
J kobiet 'dziecię j
3 1 J j ii] y "Czytelnicy !
r~ Ai!t' --' ''!"'" "'"""" ' ' '''ffyff %TMyi-HrrtjiiL:- u 1 literacki Piszą"
Dr Wiktor TUREK
W czterech dotychczasowych rozl
działach naszego szkicu o uzow-skif- fl
zawarliśmy uwagi natury
ogólnej noszące charakter wstęp-ny
i poświęcone głównie źródłom
do historii zasłużonego polskiego
imigranta W niniejszym odcinku
i w° rozdziałach następnych iposta-ram- y
się omówić poszczególne fa-zy
życia Gzowskiego a celem na-szjc- h
rozważań będzie' ustalenie
tych okresów jego życia względnie
tych działów aktywności które
w dotychczasowych opracowaniach
biograficznych nie znalazły wystarc-zająco
pełnego naświetlenia
względnie zostały przedstawione
niedokładnie
Wszyscy biografowie naszego bo-hatera
są zgodni co do tego że
Gzowski urodził się dnia 5 marca
1813 r w Petersburgu Ta data
i miejsce urodzenia podane ró-wnież
w jedynym zachowanym do-kumencie
Gzowskiego zawierają-cym
dane biograficzne a miano-wicie
w jego certyfikacie naturali-zscj- i
brytyjskiej z 1 czerwca 1846
rnie wydają się budzić żadnych
wątpliwości
Większość biografów ustala że
Gzowski pochodził ze starej pol-skiej
rodziny szlacheckiej przy
czym niektórzy zaliczają tę rodzi-nę
do zasłużonych w dziejach Pol
ski rodów arystokratycznych r
stwierdzają że ojciec Gzowskiego
Stanisław nosił tytuł hrabiowski
Ponieważ wzmianki o hrabiow-skim
tytule Gzowskich znalazły się
już w pierwszych 'życiorysach pol-skiego
imigranta ogłoszonych za
jego życia i niektóre z nich' uży-wają
nawet polskiego określenia
''hrabia" dla oddania tego tytułu
(Dent Rosę Adam) można przy-puszczać
że sam Gzowski był źró-dłem
tych informacji które kolej-no
przeszły do niemal wszystkich
późniejszych życiorysów Z drugiej
strony ' trzeba stwierdzić że w
Vdnym'z' zachowanych dokumen-tów
pisanych -- ręką Gzowskiego
względnie noszących jego' podpis
tjtiił hrabiowski nie został użyty
Badania jakie' przeprowadzili na
naszą prośbę nasi londyńscy przy-jacfel- e
fdyr JHoffman i' dr K J
'Jaworski)" wertując w -- Muzeum
Brytyjskim polskie słowniki bio-- '
graficzne i 'almanachy"heraldyczne
wydają się wskazywać że rodzina
Gzowskich nie miała żadnych pod-staw
do używania tytułu hrabiow-skiego
Nie wspomina zresztą o
tym tytule talcże drzewo genealo-giczne
zachowane w papierach Ka-zimierza
S Gzowskiego opracowa-ne
dla niego przez jego brata Bo-lesława
Możemy zatem przypusz-czać
że nasz bohater jak wielu
innych emigrantów polskich w
XIX w zwłaszcza b powstańców
którzy osiedlili się w krajach za-morskich
dorobił sobie poprostu
tytuł arystokratyczny po przyby-ciu
na grunt amerykański gdzie
proceder tego rodzaju szerzył się
nagminnie pośród emigrantów wy-wodzących
się ze szlachty Użalał
się na takie postępowanie polskich
wychodźców Gadoń w swojej hi-storii
emigracji polskiej (tom 3
str 245) a Heiman ustalił nawet
("Z przeszłości polskiej w Amery-ce"'
str 30) że i "sam pan Ko-ściuszko
uległ pokusie i hrabią się
raz podpisał"
Nie mając wcale zamiaru uspra-wiedliwiać
słabostki Gzowskiego
musimy przy ocenie jego zachowa-nia
się wziąć jednak pod uwagę
że pewne okoliczności tłumaczą
dlaczego polska szlachta w Amery-ce
skłonna była przywłaszczać so-bie
tjtury jakich przed rozbiorami
zabraniały jej używać i to "sub
poena perpetuae infamiae" różne
uchwały sejmowe Przede wszyst-kim
trzeba uwzględnić że w spo-łeczności
anglo-saskie- j względnie
wyrosłej na wzorach brytyjskich
Powoływanie się na pochodzenie
szlaeheckfe i na klejnot "dobrego
urodzenia" do jakiego wygnańcy
polscy mieli ostatecznie wszelkie
Prawo nie było zrozumiałe 'jeżeli
we towarzyszyło mu legitymowa
nie się jakimś tytułem Polska
równość i demokracja szlachecka
nie miały TÓwnoważnika w syste-mie
brytyjskim i nasza szlachta
na emigracji jeżeli chciała wyróż-niać
się swym pochodzeniem nie
miała innej drogi jak 'dodawanie
do nazwisk wyimaginowanych ty-tułów
baronów hrabiów czy też
nawet książąt na jakie społeczeń-stwo
amerykańskie-mim- o całą swą
demokratyczność nigdy nie prze- stało być łase Pozatem trzeba p-ałętać
że pewnego rodzaju wyż--- ć
polskich uchodźców na grun- cie aaerj kańskim była faktem
Sekcja Druga CZERWIEC(JUŃE) 2 — 1956 NR 22 Second lt
Opracowania biograficzne 4 tok
rzucającym się w oczy Polscy
emigranci okresu polistopadowego
odbijali tak wyraźnie od miejsco-wej
kultury plebejskiej swoim wy-kształceniem
ogładą manierami
i nawyczkami ludzi zaliczanych
przez Amerykanów do "leisurely
dasses" że Amerykanie z miejsca
podchwytywali tę ich wyraźną dy-stynkcję
i łatwo dopatrywali się w
niej dowodów pochodzenia pol-skich
przybyszy z arystokratycz-nych
rodów Starego świata
Co wiemy o rodzinie Gzowskich
w jej polskim szlacheckim środo-wisku?
Wspomniana drzewo ge-nealogiczne
ustala że protoplastą
rodu był niejaki Stanisław herbu
Junosza dziedzic na Gzach f Łem-piczae- h
dworzanin króla Zygmun-ta
Augusta zmarły gdzieś w okre-sie
między rokiem 1560 a 1570 Od
tego Stanisława przez szereg po-tomków
w linii męskiej drzewo
podaje historię rodu aż po innego
Stanisława (1778—1852) którego
synem z małżeństwa z Heleną Pa-cewiczów- ną
ehorążanką mśeisław-sk- ą
miał być bohater naszej hi-storii
Kazimierz Stanisław Gzow-ski
Trudno wypowiedzieć się sta
nowczo co do wiarygodności dat
nazw miejscowości imion i na-zwisk
osób wymienionych w tym
drzewie które jako dokument pry
watny sporządzony na prośbę Ka-zimierza
S Gzowskiego (gdzieś po
roku 1852) nie posiada cech for-malnej
autentyczności łączącej się
z dokumentami wystawianymi
przez licencjonowane instytuty he-raldyczne
Oparte jak można przy-puszczać
na rodzinnych zapiskach
i wyciągach z ksiąg parafialnych
wymagałoby ono sprawdzenia w
materiałach pozostałych w kraju
względnie na terytorium sowiec-kim
co w obecnych warunkach
wydaje się niemal niemożliwe
Polskie wydawnictwa heraldycz
ne znajdujące się w bibliotekach
zagranicznych pozwalają ustalić że
annały szlachty polskiej znały
dwie rodziny Gzowskich jedną
pieczętującą się herbem Grabie
która według Bonieckiego wygasła
w' r" 1884" i drugą herbu Junosza
która z Mazowsza przeniosła się
na "Litwę Herbarz Niesieckiego
(wyd 'lipskie z 1839 r t 3) zna
również -- ród Gzowskich herbu Ju-nosza-
ale wymienia tylko dwu je-go
przedstawicieli" obu żyjących w
XVII w Z drugiej strony rosyjski
herbarz szlachty Królestwa Pol-skiego
(Warszawa 1853 t 2) zna
tylko Gzowskich herbu Grabie (w
XVII i XVIII) a Złota Księga
szlachty polskiej Zyehlińskiego
(Poznań 187890) w ogóle nie 'za-wiera
wzmianki o Gzowskich Po
za jednym czy dwu wyjątkami
żadne z imion członków obu ro-dzin
Gzowskich wymienionych we
wspomnianych herbarzach nie po-krywa
się z datami osób wskaza
nych w drzewie geneaiogic-ui- y m
Gzowskich herbu Junosza sporzą-dzonym
przez Bolesława Gzowskie
go Trzeba jednak wziąć pod uwa-gę
że to drzewo zawiera dane
wskazujące iż Gzowscy z Mazow-sza
gdzie początkowo mieli posia-dłości
przenieśli się na ziemie li-tewsko-białor-uskie
i przebywając
tam mogli z łatwością być pomi-nięci
przez kompilatorów polskich
almanachów Pozatem uwzględnić
należy że inne źródła polskie któ-rych
nie było nam dane wykorzy-stać
mogą zawierać daty i nazwi-ska
potwierdzające wywód genea-logiczny
przedstawiony w opraco-waniu
Bolesława Gzowskiego Spra-wa
wymagałaby dalszych badań to
co wiemy wszakże już teraz po-zwala
ustalić że biografowie Ka-zimierza
Stanisława Gzowskiego
dopuścili się pewnej przesady pi
sząc o jego arystokratycznym po- -
rhndzeniu o dużym rozgłosie jego
rodu w historii Polski i o wpływie
tego rodu na publiczne życie przed-rozbiorowej
Rzeczypospolitej Gzow-ski
niewątpliwie pochodził z do-brej
starej rodziny szlacheckiej
która wysoko sobie ceniła swój
klejnot herbowy ale która po roz
biorach bardzo podupaata ia
jak wiemy z korespondencji nasze-go
bohatera z jego krewnymi za-mieszkałymi
w Wilnie tylko wy-datna
pomoc finansowa nadchodzą-ca
z Kanady chroniła ją w ostat-nich
latach ub wieku od skrajnej
nędzy
Momentem który ściągnął uwa-gę
kilku biografów Gzowskiego
bło pytanie dlaczego ojciec Gzow-skiego
znalazł się w pewnym' okre-sie
swojego życia w stolicy carów
i co spowodowało jego służbę w
carskim wojsku Wszystkie niemal
życiorysy K S Gzowskiego a
gamgBHBmłiSgaaEggŁi'wwa'1' ' MMiw'Mnimmm-i4mi£Xvtss£&!amii±-'&mihi- BS
tyl 'Ji ttrCĄ " mi
Tablicą pamiątkowa w anglikańskiej Katedrze Św Jakuba wmu-rowana
przez oficerów garnizonu Toronto ku czci pułkownika Sir
Casimir Stanislaus Gzowskiego jako wielce zasłużonego obywate-la
i donatora Napis głosi: In Memoriam Colonel Sir Casimir Sta-nislaus
Gzowski Boni March 3 1813 Died August 24 1898
Erectedby tlie Toronto Garrison
szczególności te które ukazały się
za jego życia wzmiankują że jego
ojciec Stanisław był oficeiem car-skiej
gwardii w Petersburgu
Dr )aye wydając 'się przyjmować
za pewną wiadomość o służbie
gwardyjskiej' zapytuje jakie przy-czyny'
mogły skłonić ojca przyszłe-go
powstańca do służby w gwardii
fosyjskiej'a Kibtliez-Wojnac- ki (Kui
rjer Warszawski 18 IX 1938) roz-wiązuje
zagadkę supozycją' że Sta-nisław- a-'
Gzowskiego
nad Newp ta salna orientacja poli-tyczną!
"'która' ks Adama 'Czartory-skiego
(na 10 lat
przed urodzeniem się Kazimierza)
na -- stanowisko rosyjskiego ministra
spraw zagranicznych Sugestia ła-twa
i dość) ponętna ale nie popar-ta
żadnymi faktami Przede wszyst-kim
niesiemy czy istotnie Stani-sław
Gzowski był oficeiem gwar-dii
cesarskiej' Syn jego Bolesław
w swoim drzewie genealogicznym
pisząc o ojcu stwierdza tylko że
był on porucznikiem wojsk rosyj-skich
Pozatem niektórzy biografo-wie
K S'Gzowskiego (Dent Rosę
Adam) ustalają że pobyt Gzow-skich
w stolicy carów miał charak-ter
tylko czasowy Wydaje' się że
najprostszym rozwiązaniem zagad
Józef Mackiewicz: KARIERO-WICZ
Wyd "Orbis" 1955 Str
Do nabycia w "Związkowcu" Cena
$230
Z niepokojem braliśmy do ręki
"Karierowicza" nową powieść Jó-zefa
Mackiewicza W ciągu roku
dwie powieści — to 'ilość niebywa-ła
w warunkach emigracyjnego pi-sarstwa
A przypomnieć trzeba że
pierwszą była "Droga do nikąd"
wobec której musieliśmy zająć sta-nowisko
krytyczne i raczej nie-chętne
"
Tym większa jest niespodzianka:
"Karierowicz" to powieść 'bardzo
dobra utwór o którym tym razem
bez przesady można mówićr że jest
nieprzeciętną pozycją w- - literatu
rze emigracyjnej
l-- -v
on cechą niezmiernie rzadką w na-sze!
literaturze: się
od podłoża polskiego mimo że bo-haterami
(czy postaciami) 'są Polac-y-
mimo że akcja toczy się na
ziemiach polskich i część pierwsza
ma wojenne tło historyczne Ale
nie ma tu elementów które czy-niłyby
utwór zrozumiały tylko dla
Polaka — nie ma sprawy polskiej
choć na marginesie jest walka o
Polskę nie ma szjfrów i stosunecz-kó- w
zrozumiałych tylko dla nas
Powieść Mackiewicza raa charak-ter
przede wszystkim psychologicz-ny
a tym samym międzynarodowy
i dla wszystkich zrozumiały do-brze
by się więc stało gdyby -- co
najrychlej ukazała się -- w przekła-dzie
angielskim
"Karierowicz" to dzieje człowie-ka
który przez przypadek sp!°t
ĘjjliBĘKmSgim
"?fiyr'fŁ""s5ilJWJł?ffi5'P
ki będzie przyjęcie żo ojciec
Gzowskiego zubożały szlachcic pol-ski
z MińS7czyzny wcielonej do Ce-sarstwa
rosyjskiego służył w ar-mii
carskiej poprostu dlatego że
polskiego wojska tam nic było
Mógł też w pewnym momencie
znaleźć się w Petersburgu mógł
oslatecznjcjłwęhodzić w skład któ-regoś
z pułków gwardyjskich Nie-jeden
dobry i patriotycznie myślą-cy
Polak służył w okresie niewoli
w tej czy innej armii zaborczej
Dla wytłumaczenia problemu car-skiej'
służby ojca i powstańczej
kariery syp nie ma potrzeby ucie-kać
się aż do' teorii orientacji po-litycznej
zwolenników piogramu
Księcia Adama historia polska
zna wypadki bezpośiednicgo prze-chodzenia
Polaków ze świetnych
pozycji w służbie zaborców do re-wolucyjnej
walki z tymiż zaborca-mi
gdy tylko nadarzyła się okazja
zbiojnego oporu Znając patriotycz
ną atmosfeię dworów polskich na
ziemiach wschodnich możemy ła-two
zrozumieć dlaczego młody
Gzowski syn oficera rosyjskiej
armii skorzystał z pierwszej spo-sobności
buntu przeciwko Rosji ja-ko
uczestnik powstania listopado-wego
' Wiktor Turek
okoliczności robi "karierę" nie
najwspanialszą zresztą: po prostu
w czasach gdy o pracę i posadę
trudno udaje mu się dostać niezłe
stanowisko w leśnictwie Ale do-staje
je nie dzięki wiedzy i przy-gotowaniu
(ma coprawda ukończo-ne
odpowiednie studia) ale dzię-ki
ranie na czole Ranę tę od-niósł
w niechlubnych okoliczno-ściach
— po dezercji ze szpitala
wojskowego w przypadkowym
starciu z patrolem kozackim Ale
w zawierusze wojennej w natęże-niu
szjbko po sobie następujących
wypadków nikt nie protestował
gdy stopniowo zrobiono z Leszka
bohatera — człowieka który omal
nie stracił -- życia w --walkach o kraj
kandydata do orderu z pierwszen- -
ItUtll iJivu ijuatti i--'" (- -
i nie ułatwia mu 'ona życia Chciał
by od niej uciec a mimo woli za-pląt- uje
się jeszezc głębiej Są bo
wiem ci którzy pamiętają — JU
dzie ze szpitala Raz po raz musi
zetknąć się z nimi żyje w ciągłej
obawie zdemaskowania i--f nnfllr
przychodzi z najmniej spodziewa-- —
nej strony od wojennej ko- -
chanki
JV przeciwieństwie do postaci z
"Drogi do nikąd' bonaierowie
"Karierowicza" żyją Prawdziwy jest
Toc?plr obarcznnv ciężarem nie
prawdziwych zasług żywe sq Ana-rło-M- S
i Helena riic-legńiar- ki ze
szpitala obie obdarzone specyficz-nym
zboczeniem ale nie wyzbyte
uczuć kobiecych Flor który gubi
nrzyjaciela przez miłość 'do Ana
stazji choć 'wie że pozostanie ona
Przede wszystkim odznacza sięlstw'cm przy staranu o
oderwaniem
Problem przedłużania życia w powieściach i nauce
Marzenia ludzi o przedłużaniu
życia znajdują swój wjraz nie tyl-ko
w pracach uczonych W powie-ściach
fantastycznych przewijają
się one w postaci nierealnych z
punktu widzenia nauki ale frapu
jących i niezwykle oryginalnych
pomysłów Oto fragment fanta-stczu- ej
powieści której akcja roz-grywa
się w dalekiej przyszłości
"Wypisał krótkie równanie mó-wiąc:
— Jak widzicie wzór sprowa-dzony
do postaci najprostszej wy-kazuje
nieuchronność ustania pro-cesów
życiowjch powyżej szjbko-śc- i
190 000 km na sekundę Ina-czej
mówiąc śmieiei następującej
przy przekroczeniu tej szybkości
nie da się uniknąć albowiem jest
ona wjnikiem działania podstawo-wych
praw natury
Krótki odnlos jak zdławione
westchnienie jednej olbrzymiej
piersi wstrząsnął powietrzem
Goobar niewzruszony mówił da-lej:
— To jest pewne śmierci nic
da się uniknąć W tym miejscu
wjwód się kończy Przez długi
czas sądziłem że dalszej drogi nie
ma ale tak nie jest Co się stanie
— pomyślałem — jeżeli postawić
zagadnienie na głowie? Jeżeli po
rzucić drogę powszechnie przyjętą
jeżeli wyjść nie od strony życia
ale właśnie — od strony śmierci?
Jeśli rozpocząć właśnie od ustroju
zabitego wielką szybkością zabi-tego
gwałtownie i sprowadzić go
do szybkości niższej?
Znowu odwrócił się od tablicy
wytarł rękawem kilka znaków
i pisał mówiąc jednocześnie:
— Podstawimy jeszcze raz stałe
pola teraz garga-nowsk- a
i mamy
Wypisaną formułę obwiódł ram
ką Jeszcze kreda w jego palcach
nie oderwała się od czarnej deski
gdy rozległ się zdławiony chóralny
okrzyk Spojrzałem na 'salę-Bioló-go-wie
matematycy biofizycy zer-wali
się zmfejsc i zastygli jak ra
żeni piorunem Jedni pochyleni
inni ciężko oparci o pulpity wpa-trywali
się płonącymi oczami w
tablicę Goobar otarł z czoła gru-be
krople potu odwrócił się do
amfiteatru i jakby nie dostrzega-jąc
tego co się z nim działo mó-wił:
— Jak widzicie śmicić następu-jąca
przy przekroczeniu szybkości
progowej jest odwracalna Kiedy
przyspieszenie wzrasta powoli
ustrój obumiera stopniowo iozpa- -
dającc się białka same mc uni-cestwiają
i zachodzi lozkład nie
odwracalny Jeżeli jednak szybkość
progową przekioczyć szybko cala
atomowa struktura organizmu zo
staje zamrożona unieruchomiona
Gdy polem równie nagle zejdzie-my
do szybkości niższej wszystkie
fukcje ciała ruszą tak jak rusza
pchnięte wahadło jakiś czas zatrzy-manego
zegara
Tak więc nagłym krótkim przy
spieszeniem można mówiąc obra-zowo
przebić zaporę szybkości
granicznej i dostać się w strefę
odwracalnej śmierci Jakie są dalj
sze perspektywy? Wyobraźmy so
bie źe mamy rakietę z załogą któ-ra
jednym skokiem od szybkości
podprogowej przechodzi do wyż
szej Następuje wstrzymanie iuni:-cj- i
życiowych możemy więc orzec'
źe podróżni ulegli śmierci Jedna-kowoż
kiedy po dowolnie długim
czasie rakieta zmniejszy szybkość
ludzie ożyją Należy podkreślić że
stan tak sprowadzonej źmierci al
bo jeśli wolicie letargu może
trwać dowolnie długo — setki lat
albo i tysiące gdyż w rakiecie po-ruszającej
się z chyźością bliską
chyżości światła upływ czasu prak-tycznie
ustaje Taka rakieta może
przedsiębrać wyprawy do najodle-glejszych
części kosmosu Choćby
podróż trwała i 10000 lat do celu
dotrą ci sami ludzie którzy wyru-szyli
z ziemi a nie ich potomko-wie
Ludzie ci nie będą podlegać
starzeniu się ani trudom podróży
Ogromny czas przez jaki trwać bc-u- w
letargu nie będzie w ogóle
świadomi Jak widzicie tutaj roz-wierają
się przed nami perspekty-wy
nieporównanie rozleglcjsze niż
nie spełniona Najsłabsza jest
Ania panienka "z towarzystwa"
żona Leszka która nic domyśla się
wewnętrznego lozdarcia męża
Powieść jest napisana żywo do-brze
zbudowana i całkowicie od-mienna
od większości utworów
emigracyjnych i J T
gdybyśmy mogli podróżować- - bezszony' jnk"munla leżał w chłodzie
zwolnienia Upływu czasu gdyż w i
takim wjpndku trwanie podróży
zawsze musiałoby się mieścić w
granicach jednego pokolenia Mo-żemy
więc śmiało twierdzić że na-tura
jest dla nas niezmiernie przy-chylna
Ten nowy sposób podróżowania
— kontynuował Goobar — musi
pociągnąć za "sobą niezmiernie do-niosłe
konsekwencje Z nasuwają-cych
się problemów poruszę tylko
jeden Oto grupa ludzi wyruszają-ca
w głąb Galaktyki powróci ita
ziemię po setkach czy tysiącach
lat Ludzie 'ci 'opuszczają społe-czeństwo
na określonym etapie
rozwoju pozostawiają na ziemi
przyjaciół bliskich wychowali się
w konkretnej formacji historycz-nej
mają ustalone zamiłowania w
dziedzinie sztuki życia codzienne-go
pracy naukowej Otół powrócą
oni do spo)pczeństwn które jest
im nieznane albowiem rozwijało
się nieustannie przez wieki gdy
oni zatrzymali sic' nh tym etapie
który istniał w chwili ich odlotu z
ziemi Widzę tu poważne trudno-ści
Kiedy v przj szlości wyprawy
galaktyczne staną się zjawiskiem
powszechnym na ziemię wracać
będą co jakiś czas ludzie roczników
3200 3300 3500 I tak dalej Bę
dzie powstawało osobliwe sąsiedz-two
rozmaitych pokoleń i muszą
zostać wynalezione nowe formy
współżycia które ' przyspieszą'
wchłonięcie owych powracających
grup przez społeczeństwo To sn
oczywiście problemy bardzo dale-kiej
przyszłości I ona będzie się
musiała1 z nimi uporać Wspomnia-łem
o nich bywskazać-n- a charak-terystyczny
dla naszego postępu
proces wynikania nowych 4Jiidno- -
ści w chwili kiedy" otwierają 'się
przed nami nowe obszary życia
To wszystko co chciałem powie
dzieć"'
J)czywiście powyższy odcinek po
wieści SL Lema "Obłok Magella-na"
jest czystą fantazją nlcł fanta-zją
iktóra 'z jednej 'strony jest wy-razem
imitującej od' wieków całą
ludzkość myśli o przedłużeniu ży-cia
z drugiej Zaś -- wyraża zaufanie
do nauki która w tej dziedzinie
może osiągnąć i na pewno osiągnie
znaczne "wyniki
Oprócz cytowanego powyżej fra-gmentu
fantastycznej powieści Lc:
ma dotycącego pizedlużania ży-cia
istnieje zapomniana już dzi-siaj
książka napisana prze ró-wnież
zapomnianego dziś autora
francuskiego z XIX wieku nazwi-skiem
Ałiot która także porusza
ten ciekawy problem
Akcja tej 'niezbyt zreszją modrej
powieści rozstrzyga się w okresie
vojen napoleońskich Na terenie
Niemiec przechowywany jest ran-ny
Francuz ścigany przez swych
prześladowców Iiyłron w szczegól-nych
warunkachPogrążony w letar-gu
znajdował się w chłodnej piw-nicy
w' pobliżu dużych iloŚd stę-żonego
kwasu siarkowego Wsku-tek
tych szczególnych warunków
ciało Francuza odwodniło się po-nieważ
stężony kwas siarkawy sil-nie
chłonie wodę Człowiek wysu- -
- fnyriailoriBi
1
przez wiclcOat Potem w jakissna- -
sób nawodniono ciało i bohaterpo- -
wrócil do życia
O tej błahej 1 niezbyt mądrej
książce podaje się dlatego że w
nauce istnieje dzis-spósó- b takiego
właśnie przedłużania "życia co pra-wda
nie człowieka ale znacznie
prostszych organizmów jak np"
bakterii W XIX wieku powstała
mianowicie pewna metoda labora-toryjna
dzięk"! której można oglą-dać
pod mikroskopem ćzęlćl ciała
ludzkiego czy zwierzęcego prawie
niezmienione przez procesy towa-rzyszące
śmierci i ólnlćjszej przo-róbc- e
laboratoryjnej Metoda pole-ga
na tym źe zaraz po zabiciu
zwierzęcia odcina się badany frag-ment
narządu np nciki czyjwh
troby zamraża się go podciąga 'z
nieco wodo nrzez umieszczenie to
go fragmentu w próżni Umieszczę 11
nie tkanek w naczyniu i którego 11
odciągnięta pnypomocy pomp po- - rl
wietrze I wytworzono próżnię po-woduje
łatwe wyparowanie wody
znajdującej się v tkankach „Zją
wisko to można zaobserwować nv
bardzu prostym doświadczeniu de-monstrowanym
częstot fszkolaclT
Pod kłoszeni ' pompy próżniowej
umieszcza' sic szklanko V wodą
I wytwarza się nadnją próżnię j i
W pewnym momencie gdy ciśnie fi TM?
Vj
V
igA
jLJ
fm
i' jJs
l
(i M rllw
nie powietrza jysi] ju wysiaraw
jąco obniżone Wóda źaćzynaTwrzcĆJ
w tcmperatui7eJpokoowcj]ł ~przy
czym jej temperatura1 nieSwlnósl' 'ł?
się Spowodowano jesHao obrazo--'
drobin wódy do 'wytworzonej iria~jjH(
nią 'próżnia 'Irzdźieśtyclfla'
t ach' _XX' wieku ńiot'odc tęj bardzo -
rozwinięto Dalany inatetlar'"
mraa'sic i 'odwadnia przez uzyką
nic bardzo wysokiejł próżnlfOtóiiu
jeden z obeenle'!źyjącyWba'dabzyi
który uiHiWocześnlłłiozpowszccli-- l
nił tę metodę zamrażania tVśu$7c"-- t
nla łs przy puszcza''' że wpfcrjVti " au'to':
rzy W'n3'dll1ia'łmmysłf?aUosovan"iai
tego sposobu po pmczytniijhnpp:
wieści Ahois "Ir"
' Dalsze l)adaniaVad47am!aŻanfcm!
I 'suszeniem wykazalyifak?i)ro"'
ste organizmy JakHakfcrlc 'do- -
Miunuiu HUSI itii zuuieg i muzilB' [: jo przechowywać latarnika gjlyjślc
znajdą w odpowiednich! "warun
kach 'z powrotem rJ0dcjmująprzeĄ
wancczynności życiowe "" ''
Jak z nowyższych doświadczeni
widać możliwości prdluiyniazy-'- ]
eia moru siworzynsmy ju( uą
bakterii polegają na' liardzosjl-- '
nym ""obniżeniu przcmlanyjmatc"ru
na pewien czas a następnie
przywróceniejej intensywności
Wątpićjednak należy' czy' gdyby
Istniały podobne możliwości ' 'dla
człowieka)' ludzkośćJjyYojpJyJęlaj
entuzjastycznie? Przcdluzaniej źy:!
cia człowickaprzez proces rodzą'
ju letargu me wydaje się tpo-- J
nętne „
H0JHY ZAPIS
ae G00 na
(Pol
sJq
m-- m
1
e-- t
Fi
W
m
Zmarła w Chicago Mlldrcd ZKy '
Iowska
_ _ s - - ~J&n fn tli tysięcy ąolarów vy-mian-c
studentów --'"między
a Ameryka
MW li
ZWIĄZKOWIEC" Secfion
zaprowadziła
zaprowadziła
transmutacja
pozostawiła iWteŚtamen-lJf- U
' i- -
W słoneczny dzień letni dyajswędkarzepozwalaiąTsilenKtjńł
wieJTnosIć'najsfokoiriych wodac{i'rxknPrbnłlWoIfi0unjJ
rarnłturry wiuitarriwA
IL i"
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 02, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-06-02 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000022 |
Description
| Title | 000148b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | K gHP:agtefSaPsKM2waHP 'T"riW T ' C5™1KW ipet ł#ł)™!IlMf --"UB "tMl'"ł j™ pT '4 - -- t- DODATEK i ' D Z l AfŁ zw l r ' dla 'i J kobiet 'dziecię j 3 1 J j ii] y "Czytelnicy ! r~ Ai!t' --' ''!"'" "'"""" ' ' '''ffyff %TMyi-HrrtjiiL:- u 1 literacki Piszą" Dr Wiktor TUREK W czterech dotychczasowych rozl działach naszego szkicu o uzow-skif- fl zawarliśmy uwagi natury ogólnej noszące charakter wstęp-ny i poświęcone głównie źródłom do historii zasłużonego polskiego imigranta W niniejszym odcinku i w° rozdziałach następnych iposta-ram- y się omówić poszczególne fa-zy życia Gzowskiego a celem na-szjc- h rozważań będzie' ustalenie tych okresów jego życia względnie tych działów aktywności które w dotychczasowych opracowaniach biograficznych nie znalazły wystarc-zająco pełnego naświetlenia względnie zostały przedstawione niedokładnie Wszyscy biografowie naszego bo-hatera są zgodni co do tego że Gzowski urodził się dnia 5 marca 1813 r w Petersburgu Ta data i miejsce urodzenia podane ró-wnież w jedynym zachowanym do-kumencie Gzowskiego zawierają-cym dane biograficzne a miano-wicie w jego certyfikacie naturali-zscj- i brytyjskiej z 1 czerwca 1846 rnie wydają się budzić żadnych wątpliwości Większość biografów ustala że Gzowski pochodził ze starej pol-skiej rodziny szlacheckiej przy czym niektórzy zaliczają tę rodzi-nę do zasłużonych w dziejach Pol ski rodów arystokratycznych r stwierdzają że ojciec Gzowskiego Stanisław nosił tytuł hrabiowski Ponieważ wzmianki o hrabiow-skim tytule Gzowskich znalazły się już w pierwszych 'życiorysach pol-skiego imigranta ogłoszonych za jego życia i niektóre z nich' uży-wają nawet polskiego określenia ''hrabia" dla oddania tego tytułu (Dent Rosę Adam) można przy-puszczać że sam Gzowski był źró-dłem tych informacji które kolej-no przeszły do niemal wszystkich późniejszych życiorysów Z drugiej strony ' trzeba stwierdzić że w Vdnym'z' zachowanych dokumen-tów pisanych -- ręką Gzowskiego względnie noszących jego' podpis tjtiił hrabiowski nie został użyty Badania jakie' przeprowadzili na naszą prośbę nasi londyńscy przy-jacfel- e fdyr JHoffman i' dr K J 'Jaworski)" wertując w -- Muzeum Brytyjskim polskie słowniki bio-- ' graficzne i 'almanachy"heraldyczne wydają się wskazywać że rodzina Gzowskich nie miała żadnych pod-staw do używania tytułu hrabiow-skiego Nie wspomina zresztą o tym tytule talcże drzewo genealo-giczne zachowane w papierach Ka-zimierza S Gzowskiego opracowa-ne dla niego przez jego brata Bo-lesława Możemy zatem przypusz-czać że nasz bohater jak wielu innych emigrantów polskich w XIX w zwłaszcza b powstańców którzy osiedlili się w krajach za-morskich dorobił sobie poprostu tytuł arystokratyczny po przyby-ciu na grunt amerykański gdzie proceder tego rodzaju szerzył się nagminnie pośród emigrantów wy-wodzących się ze szlachty Użalał się na takie postępowanie polskich wychodźców Gadoń w swojej hi-storii emigracji polskiej (tom 3 str 245) a Heiman ustalił nawet ("Z przeszłości polskiej w Amery-ce"' str 30) że i "sam pan Ko-ściuszko uległ pokusie i hrabią się raz podpisał" Nie mając wcale zamiaru uspra-wiedliwiać słabostki Gzowskiego musimy przy ocenie jego zachowa-nia się wziąć jednak pod uwagę że pewne okoliczności tłumaczą dlaczego polska szlachta w Amery-ce skłonna była przywłaszczać so-bie tjtury jakich przed rozbiorami zabraniały jej używać i to "sub poena perpetuae infamiae" różne uchwały sejmowe Przede wszyst-kim trzeba uwzględnić że w spo-łeczności anglo-saskie- j względnie wyrosłej na wzorach brytyjskich Powoływanie się na pochodzenie szlaeheckfe i na klejnot "dobrego urodzenia" do jakiego wygnańcy polscy mieli ostatecznie wszelkie Prawo nie było zrozumiałe 'jeżeli we towarzyszyło mu legitymowa nie się jakimś tytułem Polska równość i demokracja szlachecka nie miały TÓwnoważnika w syste-mie brytyjskim i nasza szlachta na emigracji jeżeli chciała wyróż-niać się swym pochodzeniem nie miała innej drogi jak 'dodawanie do nazwisk wyimaginowanych ty-tułów baronów hrabiów czy też nawet książąt na jakie społeczeń-stwo amerykańskie-mim- o całą swą demokratyczność nigdy nie prze- stało być łase Pozatem trzeba p-ałętać że pewnego rodzaju wyż--- ć polskich uchodźców na grun- cie aaerj kańskim była faktem Sekcja Druga CZERWIEC(JUŃE) 2 — 1956 NR 22 Second lt Opracowania biograficzne 4 tok rzucającym się w oczy Polscy emigranci okresu polistopadowego odbijali tak wyraźnie od miejsco-wej kultury plebejskiej swoim wy-kształceniem ogładą manierami i nawyczkami ludzi zaliczanych przez Amerykanów do "leisurely dasses" że Amerykanie z miejsca podchwytywali tę ich wyraźną dy-stynkcję i łatwo dopatrywali się w niej dowodów pochodzenia pol-skich przybyszy z arystokratycz-nych rodów Starego świata Co wiemy o rodzinie Gzowskich w jej polskim szlacheckim środo-wisku? Wspomniana drzewo ge-nealogiczne ustala że protoplastą rodu był niejaki Stanisław herbu Junosza dziedzic na Gzach f Łem-piczae- h dworzanin króla Zygmun-ta Augusta zmarły gdzieś w okre-sie między rokiem 1560 a 1570 Od tego Stanisława przez szereg po-tomków w linii męskiej drzewo podaje historię rodu aż po innego Stanisława (1778—1852) którego synem z małżeństwa z Heleną Pa-cewiczów- ną ehorążanką mśeisław-sk- ą miał być bohater naszej hi-storii Kazimierz Stanisław Gzow-ski Trudno wypowiedzieć się sta nowczo co do wiarygodności dat nazw miejscowości imion i na-zwisk osób wymienionych w tym drzewie które jako dokument pry watny sporządzony na prośbę Ka-zimierza S Gzowskiego (gdzieś po roku 1852) nie posiada cech for-malnej autentyczności łączącej się z dokumentami wystawianymi przez licencjonowane instytuty he-raldyczne Oparte jak można przy-puszczać na rodzinnych zapiskach i wyciągach z ksiąg parafialnych wymagałoby ono sprawdzenia w materiałach pozostałych w kraju względnie na terytorium sowiec-kim co w obecnych warunkach wydaje się niemal niemożliwe Polskie wydawnictwa heraldycz ne znajdujące się w bibliotekach zagranicznych pozwalają ustalić że annały szlachty polskiej znały dwie rodziny Gzowskich jedną pieczętującą się herbem Grabie która według Bonieckiego wygasła w' r" 1884" i drugą herbu Junosza która z Mazowsza przeniosła się na "Litwę Herbarz Niesieckiego (wyd 'lipskie z 1839 r t 3) zna również -- ród Gzowskich herbu Ju-nosza- ale wymienia tylko dwu je-go przedstawicieli" obu żyjących w XVII w Z drugiej strony rosyjski herbarz szlachty Królestwa Pol-skiego (Warszawa 1853 t 2) zna tylko Gzowskich herbu Grabie (w XVII i XVIII) a Złota Księga szlachty polskiej Zyehlińskiego (Poznań 187890) w ogóle nie 'za-wiera wzmianki o Gzowskich Po za jednym czy dwu wyjątkami żadne z imion członków obu ro-dzin Gzowskich wymienionych we wspomnianych herbarzach nie po-krywa się z datami osób wskaza nych w drzewie geneaiogic-ui- y m Gzowskich herbu Junosza sporzą-dzonym przez Bolesława Gzowskie go Trzeba jednak wziąć pod uwa-gę że to drzewo zawiera dane wskazujące iż Gzowscy z Mazow-sza gdzie początkowo mieli posia-dłości przenieśli się na ziemie li-tewsko-białor-uskie i przebywając tam mogli z łatwością być pomi-nięci przez kompilatorów polskich almanachów Pozatem uwzględnić należy że inne źródła polskie któ-rych nie było nam dane wykorzy-stać mogą zawierać daty i nazwi-ska potwierdzające wywód genea-logiczny przedstawiony w opraco-waniu Bolesława Gzowskiego Spra-wa wymagałaby dalszych badań to co wiemy wszakże już teraz po-zwala ustalić że biografowie Ka-zimierza Stanisława Gzowskiego dopuścili się pewnej przesady pi sząc o jego arystokratycznym po- - rhndzeniu o dużym rozgłosie jego rodu w historii Polski i o wpływie tego rodu na publiczne życie przed-rozbiorowej Rzeczypospolitej Gzow-ski niewątpliwie pochodził z do-brej starej rodziny szlacheckiej która wysoko sobie ceniła swój klejnot herbowy ale która po roz biorach bardzo podupaata ia jak wiemy z korespondencji nasze-go bohatera z jego krewnymi za-mieszkałymi w Wilnie tylko wy-datna pomoc finansowa nadchodzą-ca z Kanady chroniła ją w ostat-nich latach ub wieku od skrajnej nędzy Momentem który ściągnął uwa-gę kilku biografów Gzowskiego bło pytanie dlaczego ojciec Gzow-skiego znalazł się w pewnym' okre-sie swojego życia w stolicy carów i co spowodowało jego służbę w carskim wojsku Wszystkie niemal życiorysy K S Gzowskiego a gamgBHBmłiSgaaEggŁi'wwa'1' ' MMiw'Mnimmm-i4mi£Xvtss£&!amii±-'&mihi- BS tyl 'Ji ttrCĄ " mi Tablicą pamiątkowa w anglikańskiej Katedrze Św Jakuba wmu-rowana przez oficerów garnizonu Toronto ku czci pułkownika Sir Casimir Stanislaus Gzowskiego jako wielce zasłużonego obywate-la i donatora Napis głosi: In Memoriam Colonel Sir Casimir Sta-nislaus Gzowski Boni March 3 1813 Died August 24 1898 Erectedby tlie Toronto Garrison szczególności te które ukazały się za jego życia wzmiankują że jego ojciec Stanisław był oficeiem car-skiej gwardii w Petersburgu Dr )aye wydając 'się przyjmować za pewną wiadomość o służbie gwardyjskiej' zapytuje jakie przy-czyny' mogły skłonić ojca przyszłe-go powstańca do służby w gwardii fosyjskiej'a Kibtliez-Wojnac- ki (Kui rjer Warszawski 18 IX 1938) roz-wiązuje zagadkę supozycją' że Sta-nisław- a-' Gzowskiego nad Newp ta salna orientacja poli-tyczną! "'która' ks Adama 'Czartory-skiego (na 10 lat przed urodzeniem się Kazimierza) na -- stanowisko rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Sugestia ła-twa i dość) ponętna ale nie popar-ta żadnymi faktami Przede wszyst-kim niesiemy czy istotnie Stani-sław Gzowski był oficeiem gwar-dii cesarskiej' Syn jego Bolesław w swoim drzewie genealogicznym pisząc o ojcu stwierdza tylko że był on porucznikiem wojsk rosyj-skich Pozatem niektórzy biografo-wie K S'Gzowskiego (Dent Rosę Adam) ustalają że pobyt Gzow-skich w stolicy carów miał charak-ter tylko czasowy Wydaje' się że najprostszym rozwiązaniem zagad Józef Mackiewicz: KARIERO-WICZ Wyd "Orbis" 1955 Str Do nabycia w "Związkowcu" Cena $230 Z niepokojem braliśmy do ręki "Karierowicza" nową powieść Jó-zefa Mackiewicza W ciągu roku dwie powieści — to 'ilość niebywa-ła w warunkach emigracyjnego pi-sarstwa A przypomnieć trzeba że pierwszą była "Droga do nikąd" wobec której musieliśmy zająć sta-nowisko krytyczne i raczej nie-chętne " Tym większa jest niespodzianka: "Karierowicz" to powieść 'bardzo dobra utwór o którym tym razem bez przesady można mówićr że jest nieprzeciętną pozycją w- - literatu rze emigracyjnej l-- -v on cechą niezmiernie rzadką w na-sze! literaturze: się od podłoża polskiego mimo że bo-haterami (czy postaciami) 'są Polac-y- mimo że akcja toczy się na ziemiach polskich i część pierwsza ma wojenne tło historyczne Ale nie ma tu elementów które czy-niłyby utwór zrozumiały tylko dla Polaka — nie ma sprawy polskiej choć na marginesie jest walka o Polskę nie ma szjfrów i stosunecz-kó- w zrozumiałych tylko dla nas Powieść Mackiewicza raa charak-ter przede wszystkim psychologicz-ny a tym samym międzynarodowy i dla wszystkich zrozumiały do-brze by się więc stało gdyby -- co najrychlej ukazała się -- w przekła-dzie angielskim "Karierowicz" to dzieje człowie-ka który przez przypadek sp!°t ĘjjliBĘKmSgim "?fiyr'fŁ""s5ilJWJł?ffi5'P ki będzie przyjęcie żo ojciec Gzowskiego zubożały szlachcic pol-ski z MińS7czyzny wcielonej do Ce-sarstwa rosyjskiego służył w ar-mii carskiej poprostu dlatego że polskiego wojska tam nic było Mógł też w pewnym momencie znaleźć się w Petersburgu mógł oslatecznjcjłwęhodzić w skład któ-regoś z pułków gwardyjskich Nie-jeden dobry i patriotycznie myślą-cy Polak służył w okresie niewoli w tej czy innej armii zaborczej Dla wytłumaczenia problemu car-skiej' służby ojca i powstańczej kariery syp nie ma potrzeby ucie-kać się aż do' teorii orientacji po-litycznej zwolenników piogramu Księcia Adama historia polska zna wypadki bezpośiednicgo prze-chodzenia Polaków ze świetnych pozycji w służbie zaborców do re-wolucyjnej walki z tymiż zaborca-mi gdy tylko nadarzyła się okazja zbiojnego oporu Znając patriotycz ną atmosfeię dworów polskich na ziemiach wschodnich możemy ła-two zrozumieć dlaczego młody Gzowski syn oficera rosyjskiej armii skorzystał z pierwszej spo-sobności buntu przeciwko Rosji ja-ko uczestnik powstania listopado-wego ' Wiktor Turek okoliczności robi "karierę" nie najwspanialszą zresztą: po prostu w czasach gdy o pracę i posadę trudno udaje mu się dostać niezłe stanowisko w leśnictwie Ale do-staje je nie dzięki wiedzy i przy-gotowaniu (ma coprawda ukończo-ne odpowiednie studia) ale dzię-ki ranie na czole Ranę tę od-niósł w niechlubnych okoliczno-ściach — po dezercji ze szpitala wojskowego w przypadkowym starciu z patrolem kozackim Ale w zawierusze wojennej w natęże-niu szjbko po sobie następujących wypadków nikt nie protestował gdy stopniowo zrobiono z Leszka bohatera — człowieka który omal nie stracił -- życia w --walkach o kraj kandydata do orderu z pierwszen- - ItUtll iJivu ijuatti i--'" (- - i nie ułatwia mu 'ona życia Chciał by od niej uciec a mimo woli za-pląt- uje się jeszezc głębiej Są bo wiem ci którzy pamiętają — JU dzie ze szpitala Raz po raz musi zetknąć się z nimi żyje w ciągłej obawie zdemaskowania i--f nnfllr przychodzi z najmniej spodziewa-- — nej strony od wojennej ko- - chanki JV przeciwieństwie do postaci z "Drogi do nikąd' bonaierowie "Karierowicza" żyją Prawdziwy jest Toc?plr obarcznnv ciężarem nie prawdziwych zasług żywe sq Ana-rło-M- S i Helena riic-legńiar- ki ze szpitala obie obdarzone specyficz-nym zboczeniem ale nie wyzbyte uczuć kobiecych Flor który gubi nrzyjaciela przez miłość 'do Ana stazji choć 'wie że pozostanie ona Przede wszystkim odznacza sięlstw'cm przy staranu o oderwaniem Problem przedłużania życia w powieściach i nauce Marzenia ludzi o przedłużaniu życia znajdują swój wjraz nie tyl-ko w pracach uczonych W powie-ściach fantastycznych przewijają się one w postaci nierealnych z punktu widzenia nauki ale frapu jących i niezwykle oryginalnych pomysłów Oto fragment fanta-stczu- ej powieści której akcja roz-grywa się w dalekiej przyszłości "Wypisał krótkie równanie mó-wiąc: — Jak widzicie wzór sprowa-dzony do postaci najprostszej wy-kazuje nieuchronność ustania pro-cesów życiowjch powyżej szjbko-śc- i 190 000 km na sekundę Ina-czej mówiąc śmieiei następującej przy przekroczeniu tej szybkości nie da się uniknąć albowiem jest ona wjnikiem działania podstawo-wych praw natury Krótki odnlos jak zdławione westchnienie jednej olbrzymiej piersi wstrząsnął powietrzem Goobar niewzruszony mówił da-lej: — To jest pewne śmierci nic da się uniknąć W tym miejscu wjwód się kończy Przez długi czas sądziłem że dalszej drogi nie ma ale tak nie jest Co się stanie — pomyślałem — jeżeli postawić zagadnienie na głowie? Jeżeli po rzucić drogę powszechnie przyjętą jeżeli wyjść nie od strony życia ale właśnie — od strony śmierci? Jeśli rozpocząć właśnie od ustroju zabitego wielką szybkością zabi-tego gwałtownie i sprowadzić go do szybkości niższej? Znowu odwrócił się od tablicy wytarł rękawem kilka znaków i pisał mówiąc jednocześnie: — Podstawimy jeszcze raz stałe pola teraz garga-nowsk- a i mamy Wypisaną formułę obwiódł ram ką Jeszcze kreda w jego palcach nie oderwała się od czarnej deski gdy rozległ się zdławiony chóralny okrzyk Spojrzałem na 'salę-Bioló-go-wie matematycy biofizycy zer-wali się zmfejsc i zastygli jak ra żeni piorunem Jedni pochyleni inni ciężko oparci o pulpity wpa-trywali się płonącymi oczami w tablicę Goobar otarł z czoła gru-be krople potu odwrócił się do amfiteatru i jakby nie dostrzega-jąc tego co się z nim działo mó-wił: — Jak widzicie śmicić następu-jąca przy przekroczeniu szybkości progowej jest odwracalna Kiedy przyspieszenie wzrasta powoli ustrój obumiera stopniowo iozpa- - dającc się białka same mc uni-cestwiają i zachodzi lozkład nie odwracalny Jeżeli jednak szybkość progową przekioczyć szybko cala atomowa struktura organizmu zo staje zamrożona unieruchomiona Gdy polem równie nagle zejdzie-my do szybkości niższej wszystkie fukcje ciała ruszą tak jak rusza pchnięte wahadło jakiś czas zatrzy-manego zegara Tak więc nagłym krótkim przy spieszeniem można mówiąc obra-zowo przebić zaporę szybkości granicznej i dostać się w strefę odwracalnej śmierci Jakie są dalj sze perspektywy? Wyobraźmy so bie źe mamy rakietę z załogą któ-ra jednym skokiem od szybkości podprogowej przechodzi do wyż szej Następuje wstrzymanie iuni:-cj- i życiowych możemy więc orzec' źe podróżni ulegli śmierci Jedna-kowoż kiedy po dowolnie długim czasie rakieta zmniejszy szybkość ludzie ożyją Należy podkreślić że stan tak sprowadzonej źmierci al bo jeśli wolicie letargu może trwać dowolnie długo — setki lat albo i tysiące gdyż w rakiecie po-ruszającej się z chyźością bliską chyżości światła upływ czasu prak-tycznie ustaje Taka rakieta może przedsiębrać wyprawy do najodle-glejszych części kosmosu Choćby podróż trwała i 10000 lat do celu dotrą ci sami ludzie którzy wyru-szyli z ziemi a nie ich potomko-wie Ludzie ci nie będą podlegać starzeniu się ani trudom podróży Ogromny czas przez jaki trwać bc-u- w letargu nie będzie w ogóle świadomi Jak widzicie tutaj roz-wierają się przed nami perspekty-wy nieporównanie rozleglcjsze niż nie spełniona Najsłabsza jest Ania panienka "z towarzystwa" żona Leszka która nic domyśla się wewnętrznego lozdarcia męża Powieść jest napisana żywo do-brze zbudowana i całkowicie od-mienna od większości utworów emigracyjnych i J T gdybyśmy mogli podróżować- - bezszony' jnk"munla leżał w chłodzie zwolnienia Upływu czasu gdyż w i takim wjpndku trwanie podróży zawsze musiałoby się mieścić w granicach jednego pokolenia Mo-żemy więc śmiało twierdzić że na-tura jest dla nas niezmiernie przy-chylna Ten nowy sposób podróżowania — kontynuował Goobar — musi pociągnąć za "sobą niezmiernie do-niosłe konsekwencje Z nasuwają-cych się problemów poruszę tylko jeden Oto grupa ludzi wyruszają-ca w głąb Galaktyki powróci ita ziemię po setkach czy tysiącach lat Ludzie 'ci 'opuszczają społe-czeństwo na określonym etapie rozwoju pozostawiają na ziemi przyjaciół bliskich wychowali się w konkretnej formacji historycz-nej mają ustalone zamiłowania w dziedzinie sztuki życia codzienne-go pracy naukowej Otół powrócą oni do spo)pczeństwn które jest im nieznane albowiem rozwijało się nieustannie przez wieki gdy oni zatrzymali sic' nh tym etapie który istniał w chwili ich odlotu z ziemi Widzę tu poważne trudno-ści Kiedy v przj szlości wyprawy galaktyczne staną się zjawiskiem powszechnym na ziemię wracać będą co jakiś czas ludzie roczników 3200 3300 3500 I tak dalej Bę dzie powstawało osobliwe sąsiedz-two rozmaitych pokoleń i muszą zostać wynalezione nowe formy współżycia które ' przyspieszą' wchłonięcie owych powracających grup przez społeczeństwo To sn oczywiście problemy bardzo dale-kiej przyszłości I ona będzie się musiała1 z nimi uporać Wspomnia-łem o nich bywskazać-n- a charak-terystyczny dla naszego postępu proces wynikania nowych 4Jiidno- - ści w chwili kiedy" otwierają 'się przed nami nowe obszary życia To wszystko co chciałem powie dzieć"' J)czywiście powyższy odcinek po wieści SL Lema "Obłok Magella-na" jest czystą fantazją nlcł fanta-zją iktóra 'z jednej 'strony jest wy-razem imitującej od' wieków całą ludzkość myśli o przedłużeniu ży-cia z drugiej Zaś -- wyraża zaufanie do nauki która w tej dziedzinie może osiągnąć i na pewno osiągnie znaczne "wyniki Oprócz cytowanego powyżej fra-gmentu fantastycznej powieści Lc: ma dotycącego pizedlużania ży-cia istnieje zapomniana już dzi-siaj książka napisana prze ró-wnież zapomnianego dziś autora francuskiego z XIX wieku nazwi-skiem Ałiot która także porusza ten ciekawy problem Akcja tej 'niezbyt zreszją modrej powieści rozstrzyga się w okresie vojen napoleońskich Na terenie Niemiec przechowywany jest ran-ny Francuz ścigany przez swych prześladowców Iiyłron w szczegól-nych warunkachPogrążony w letar-gu znajdował się w chłodnej piw-nicy w' pobliżu dużych iloŚd stę-żonego kwasu siarkowego Wsku-tek tych szczególnych warunków ciało Francuza odwodniło się po-nieważ stężony kwas siarkawy sil-nie chłonie wodę Człowiek wysu- - - fnyriailoriBi 1 przez wiclcOat Potem w jakissna- - sób nawodniono ciało i bohaterpo- - wrócil do życia O tej błahej 1 niezbyt mądrej książce podaje się dlatego że w nauce istnieje dzis-spósó- b takiego właśnie przedłużania "życia co pra-wda nie człowieka ale znacznie prostszych organizmów jak np" bakterii W XIX wieku powstała mianowicie pewna metoda labora-toryjna dzięk"! której można oglą-dać pod mikroskopem ćzęlćl ciała ludzkiego czy zwierzęcego prawie niezmienione przez procesy towa-rzyszące śmierci i ólnlćjszej przo-róbc- e laboratoryjnej Metoda pole-ga na tym źe zaraz po zabiciu zwierzęcia odcina się badany frag-ment narządu np nciki czyjwh troby zamraża się go podciąga 'z nieco wodo nrzez umieszczenie to go fragmentu w próżni Umieszczę 11 nie tkanek w naczyniu i którego 11 odciągnięta pnypomocy pomp po- - rl wietrze I wytworzono próżnię po-woduje łatwe wyparowanie wody znajdującej się v tkankach „Zją wisko to można zaobserwować nv bardzu prostym doświadczeniu de-monstrowanym częstot fszkolaclT Pod kłoszeni ' pompy próżniowej umieszcza' sic szklanko V wodą I wytwarza się nadnją próżnię j i W pewnym momencie gdy ciśnie fi TM? Vj V igA jLJ fm i' jJs l (i M rllw nie powietrza jysi] ju wysiaraw jąco obniżone Wóda źaćzynaTwrzcĆJ w tcmperatui7eJpokoowcj]ł ~przy czym jej temperatura1 nieSwlnósl' 'ł? się Spowodowano jesHao obrazo--' drobin wódy do 'wytworzonej iria~jjH( nią 'próżnia 'Irzdźieśtyclfla' t ach' _XX' wieku ńiot'odc tęj bardzo - rozwinięto Dalany inatetlar'" mraa'sic i 'odwadnia przez uzyką nic bardzo wysokiejł próżnlfOtóiiu jeden z obeenle'!źyjącyWba'dabzyi który uiHiWocześnlłłiozpowszccli-- l nił tę metodę zamrażania tVśu$7c"-- t nla łs przy puszcza''' że wpfcrjVti " au'to': rzy W'n3'dll1ia'łmmysłf?aUosovan"iai tego sposobu po pmczytniijhnpp: wieści Ahois "Ir" ' Dalsze l)adaniaVad47am!aŻanfcm! I 'suszeniem wykazalyifak?i)ro"' ste organizmy JakHakfcrlc 'do- - Miunuiu HUSI itii zuuieg i muzilB' [: jo przechowywać latarnika gjlyjślc znajdą w odpowiednich! "warun kach 'z powrotem rJ0dcjmująprzeĄ wancczynności życiowe "" '' Jak z nowyższych doświadczeni widać możliwości prdluiyniazy-'- ] eia moru siworzynsmy ju( uą bakterii polegają na' liardzosjl-- ' nym ""obniżeniu przcmlanyjmatc"ru na pewien czas a następnie przywróceniejej intensywności Wątpićjednak należy' czy' gdyby Istniały podobne możliwości ' 'dla człowieka)' ludzkośćJjyYojpJyJęlaj entuzjastycznie? Przcdluzaniej źy:! cia człowickaprzez proces rodzą' ju letargu me wydaje się tpo-- J nętne „ H0JHY ZAPIS ae G00 na (Pol sJq m-- m 1 e-- t Fi W m Zmarła w Chicago Mlldrcd ZKy ' Iowska _ _ s - - ~J&n fn tli tysięcy ąolarów vy-mian-c studentów --'"między a Ameryka MW li ZWIĄZKOWIEC" Secfion zaprowadziła zaprowadziła transmutacja pozostawiła iWteŚtamen-lJf- U ' i- - W słoneczny dzień letni dyajswędkarzepozwalaiąTsilenKtjńł wieJTnosIć'najsfokoiriych wodac{i'rxknPrbnłlWoIfi0unjJ rarnłturry wiuitarriwA IL i" |
Tags
Comments
Post a Comment for 000148b
