000243a |
Previous | 4 of 14 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
' Wsta?
W JV
KSEjLHBralSSratWw riśsu - ii
KOMSF Md
W— - —M TJWTW gMiłCJlMftn-J- J U WIM ! 1— w #"—— 1 —- - I — —- — — — --—- — - - -- X #- - r — £_ -„C- -TC -- H CCF C UIAM łł
-- iał łjSSSSnSi - i i ' l r 4 t_a_ '_nł- - i ifu_Łnr -- ? wti-jy-
- l w-
-- juŁ_j--j-Vii"-i- "3 iroitiwa -i--ł-ł lTrłtł is"1 - ł ' " ~ nit ~ t r j j "'f'&4tiftfCTCFFratf4tjvD " — Ł j 1
jU~UWFMt-&£LJi- '! łŁ
— t— T jyjw-- n
M
"ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (Sepłember) 15 — 1956
i
Si
S-r-
5 '
P€'
łfffi Ł
i" Bfr
miSjfei
jU- - I?'
Si C
yn
FU1- -
R
RA
ił---
13
H-- '
b- -
5TR 4 ______ __——
Tel LE 1-2-
491 "Związkowiec" Tel LE 1-2--
192
Printcd for Evcry Saturday by:
POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED
Organ Związku Polaków w Kanadzie Wydawany przez Dyrekcję Prasom
Redaktor Franciszek Głogowski
PRENUMERATA
Roczna w Kanadzie o'n
Półroczna ! fXX
Kwartalna
W Stanach Zjednoczonych i innych krajach ™
Pojedynczy numer ——
"ZWIĄZKOV!EC"
1475 Oueen Streot Vest — Toronto Ontario
Authonsed as Sccond Class Mail Post Office Department Ottawa
Redakcja Rękopisów nie zwraca
W Obronie Przywilejów Rasowych
roczątek nowego roku szkolnego zbiegi się w Stanach Zje-dnoczonych
z przypływem fali nienawiści rasowej Cały swat
oszołomiony został wiadomościami o gwałtownych demonstra-cjach
białych segregacjonistów w szeregu miejscowości nie tylko
- _ij_: „i 1-m- inriom ttpnpraf ir7nvm stanie
Texas lecz również w Tennessee i Kentucky Objawy takie jak
wieszanie kukły Murzyna na maszcie nagowym jud w uuwu
szkoły średniej w Mansfield -- Texas mówią same za siebie ze
iinifkninrv sir dn eróżb i nróbujacy fizycznego gwałtu biali ra- -
sLści nie zawahaliby się ani na moment przed efektywnym wyko- -
naniem cgzcKUcji taK oorazowo zauuiiioiiauuwauuj Ła
na uczniach miejscowej szkoły co do tego nie może byc najmniej-szej
wątpliwości Ręczy za to cała mocno zakorzeniona na Połu-dniu
tradvcia lvnchu tei najbardziej brutalnej formy samosądu
jeszcze do niedawna - sankcjonowanej przez opinię publiczną w
byłych "niewolniczych" stanach Jnterwencja przywołanej pospie- -
sznie gwardii narodowej zapobiegła na szczęście dalej idącym
ekscesom Należy mieć nadzieję że zdecydowana postawa wład?
lokalnych poparta siłą militarną milicji stanowej wpłynie na
ostudzenie gorączkowej atmosfery
Walka o równouprawnienie ludności kolorowej wielkiej re-publiki
amerykańskiej koncentruje się obecnie głównie dokoła
kwestii przełamania bariery rasowej w szkołach utrzymywanych
z pieniędzy publicznych Podstawą prawną żądań zerwania raz
wreszcie z segregacją dzieci i młodzieży różnego pochodzenia ra-sowego
w szkołach publicznych jest decyzja Sądu Najwyższego
Stanów Zjednoczonych z 1954 r która wyrwała grunt spod nóg
ulubionej formułce Południa o wychowaniu '"równym" dla oby- -
ale bądu wajwyz-Ułani- e na oołate na tr™ lafa
segregację szkolną z zbyt wydatku natomiast kwota t- - tucją Unii która przyznaje równe prawa wszystkim obywatelom
Stanów Zjednoczonych ignorując różnice rasy pochodzenia na-rodowości
wyznania itp W obecnej fazie długotrwałego procesu
o wprowadzenie w życie postanowień konstytucji odnośnie praw
obywatelskich nie chodzi więc o samą zasadę o jej wypeł-nienie
Ale właśnie w tym stadium między potępieniem segre-gacji
w szkołacli publicznych a przeprowadzeniem integracji dwóch
odrębnych dotychczas systemów szkolnych w stanach po-łudniowych
wysuwają niespodziewane przeszkody
Wychowanemu w odrębnych warunkach Europejczykowi tru-dno
zrozumieć ten stan rzeczy a jeszcze trudniej się z zgo-dzić
Europejczyk uważałby za logiczne zakończenie całego sporu
z chwilą powzięcia decyzji przez Sąd Najwyższy jednym okólni
kicm ministra oświaty który zarządziłby po prostu integrację szkól
na terenie całego państwa Zupełnie inaczej jest w Stanach Zje-noczony- ch
gdzie rząd federalny w ogóle się nie zajmuje spra-wami
edukacji Ta jest domeną konstytucyjnie zastrzeżoną wła-dzom
stanowym któro w tej dziedzinie mają całkowitą swobodę
To jeszcze nie wszystko oświaty w poszczególnych
stanach bynajmniej nic posiadają tej polni władzy jaką cieszą
się odnośne urzędy w krajach starego kontynentu należy do'
nich raczej ogólny nadzór nad programem nauczania niż admini-stracja
szkól która spoczywa w rękach niezliczonych lokalnych
komisji edukacyjnych Te zaś są ciałami wybieralnymi i dzięki
temu zupełnie niezależnymi w zakresie przysługujących im kom-petencji
Największa zaś trudność polega na tym że prece-dens
nic operuje w dziedzinie integracji szkolnej Ile szkól pu-blicznych
tyle odrębnych wypadków prawnych Dopuszczenie
młodzieży murzyńskiej czy mulackicj do szkoły zarezerwowanej
poprzednia dla dzieci "białych" wymaga osobnej decyzji sędziego
O decyzję tę trzeba zabiegać trzeba ją umotywować i oczywiście
ciężar (en spada na kolorowych rodziców ewentualnych uczniów
szkoły Łatwo wyobrazić sobie na wielką odwagę muszą sic
zdobyć wystawieni na stalą presję białej ludności która dzierży
mocną ręką całą władzę w swej miejscowości — administracyjną
sądową policyjna która stosuje wszystkie środki nacisku ekono-micznego
szantażu i zastraszenia Kiedy wreszcie sędzia nakaże
integrację wówczas jeszcze Murzyni którzy ośmielą się skorzystać
z przysługującego im prawa i zapiszą swoje dzieci do "białej"
szkoły sławić muszą czolą furii urażonego w swym poczuciu wyż-szości
rasowej motłochu białych Mollochu? W tym właśnie tkw!
trapim sytuacji że ten tłum wymachujący pięściami uzbrojony
w stizclby i pistolety miotający bynajmniej nie pogróżki
nic jest wcale motłochem w pospolitym znaczeniu Do demon-strantów
należą niekoniecznie męty społeczne w wielu wypadkach
tłum składa ze-spokojny- ch — skądinąd — uczciwych obywa-tneilci
pzrzynsoztloabbylamdio mgłioewjsycowłaymmaić nparawczoeledopLuusdzzciozmać stiyęmwyzkarpoecwzneńr
pizeciwko porządkowi i pokojowi publicznemu w innych wypad- kach ale gdy chodzi o równouprawnienie faktyczne a nic papie-rowe
pogardzanych Ncgiów wtedy
Czy jest to pełny obraz sytuacji stosunków rasowych w Sta- -
jednoczonych w chwili obecnej? Na szczęście nie Cały
szereg szkól w najrozmaitszych miejscowościach na terenie róż- - nych stanów został zintegrowany w sposób pokojowy i bez zwra- cania na siebie większej uwagi się że przesądy rasowe
rzekomo naturalne i wrodzone mieszkańcom Południa rzekomo
będące po prostu manifestacją odwiecznego i normalnego porząd-ku
rzeczy "Southern of lifo" są w istocie produktem histerii
zaślepienia i zlej woli Pryskają momentalnie tam gdzie spoty- łekcazjeąńssitęwza oldupbowwiedwniyopasdiklnaąchdekzraapńrcoobwatyąchśwziatsleiłjaszefjizycczzęnśaci psapńo-- stwa
Poste'p' byłby o wiele szybszy gdyby nie oportunizm partii
narodowych gdyby nie (pod tym względem) amerykań-skiej
opinii publicznej i przykro to powiedzieć brak odwagi cv--
wj "--' -- " "i-uuiuii- cu na Konwencji w cni- - cago platforma demokratyczna stanowi ' zawód dla wszystkich
liberalnych elementów szczególnie jeśli chodzi o stanowisko uarti'
uuywaieisKicn Aprooaia decyzji Sadu Najwyż-szego
jako "części prawa krajowego" jest bezwartościowym pla-stcrkie- m republikańsnkaa rojepsiet jąwcąisttoacnięe bUarwdzaiżeajnawyzkarętmnoacniiejzszaakłampalantaformWia- tając decyzję Sądu Najwyższego o stopniowym wyeliminowaniu
dkłyasdkzriyeminnaaccijsik rnaaso"wsekjomzepliskzokówłanpeubliicwznyyscohce peamrotciajonarelnpeuprbolbilkea-mńys-ka które utrudniają szybkie przeprowadzenie integracji Licy- " tacja partii o glosy Południa każe im raz jeszcze iść na kom- promis z zasadami
Prezydent Eisenhower miał wymarzona okazje rzucić swój
ogromny autorytet moralny swój prestiż kochanego i wielbionego
śspwcirzuiasmjsiłaoeuiwgcoreazj lhenwugamarlodaidnznmoiiutwaure5ygzzomwaserntzmaaewśnsiaziłaaNięiseSiwęcshkpKrooroarnnwzifyłlasimktsaciiiłee szmt"gaanwnłoioaewdłjtuyusmnzzainipekruoaczwnhafeyemlrtieałnrcc?rzjaiie-e °AjMJfcia wyraźnego stanowiska Szkoda niepowetowana'
Podwyżka Prenumeraty "Związkowca"
Od kilku tygodni prowadzimy kampanię "O drugiego prenu-meratora"
Spodziewaliśmy się że dzięki pomocy naszych Czytel-ników
będziemy mogli znacznie powiększyć nakład "Związkowca"
a tym samym utrzymać dotychczasowe ceny Niestety wyniki
naszych apeli sa zbyt nikłe abyśmy mogli oprzeć się na nich
Trzeba uciec się do podwyżki prenumeraty
Ostatnia podwyżka prenumeraty "Związkowca" miała miej
sce przeszło 4 lata temu tj 1 kwietnia 1952 r Od tego
powolna stalą inflacja pieniądza spowodowała znaczny wzrost
kosztów Papier podrożał przeszło 30% czcionki farba i inny
sprzęt drukarski około 40% a robocizna w niektórych wypadkach
prawie że 100% Pracownik który w 1952 r konten-towa- ł
się stawką około $100 za qodzinę dziś musi otrzymać
5175 a nawet $200 bo takie są stawki w jego zawodzie (pomi-jamy
tu zespół redakcyjny i administracyjny gdyż ten mimo
uniwersyteckiego wykształcenia od lat płace niższe
często niż pomywacze naczyń w restauracjach)
Przeglądając pisma etniczne z łatwością można zauważyć że
polskie sa najtańsze Dla przykładu podajemy że dwunastostro
nicowy "Homin Ukrainy" kosztuje w rocznej prenumeracie $450
ośmiostronicowa "Nasza Meta" (pismo ukraińskie) $400 i osmio-stronicow- y
tygodnik litewski "Teviskes Ziburiai" $450
"Związkowiec" ma przeciętnie 14 stron przyczem często
ukazuje się w rozmiarze do 16 stron Wniosek z tego łatwy że
pismo nasze dosłownie "bokami" aby utrzymać się na pozio-mie
Oczywiście proceder nie może trwać zbyt długo Prędzej
czy później wzrastające koszty papieru druku i robocizny podetną
jego egzystencję
Kierownictwo "Związkowca" problem ten wszechstronnie
przedyskutowało z akcjonariuszami naszego pisma którymi są Gru-py
ZPwK i z organem nadrzędnym tz "Dyrekcją Prasową"
te ciała zgodnie podkreśliły że trzeba podnieść prenumeratę
W związku z tym informujemy że z dniem 1 1957 r
"Związkowiec" w prenumeracie rocznej będzie wynosił $450 (o
dolara więcej niż dotychczas) przyczem dla członków ZPwK $400
Półroczna prenumerata wynosić będzie $250
Dyrekcja "Związkowca" chcąc przyjść na rękę prenumera-torom
informuje że do 31 grudnia br można wpłacać prenu-meratę
na dowolną ilość lat z góry według starej stawki a wiec
o dolara mniej na rok
JEŻELI KTOŚ NADEŚLE DZIESIĘĆ DOLARÓW otrzyma
pokwitowanie na prenumeratę na trzy z góry i w dodatku
premię piękną po-vioś-ć
"Małżeństwo Marty" pióra Napoleona
Sądka
W ton sposób Dyrekcja "Związkowca" mimo podwyżki pre- numeraty od stycznia 1956 chce pójść na rękę dotychczasowym
prenumeratorom Czasem dla niejednej osoby jednorazowo wv- - dwu ras "oddzielnym" Orzeczenie federalnego $10 Drenumeratv m„iQ „:„ „„J
szego uznało bowiem za sprzeczną konsty-stawi- ać wielkiego Dowsznie
lecz
jak
się
nim
Ministerstwa
tzw
jak
czcze
się
nacti
Okazuje
way
obu
marazm
uwiMctiumi
ftiii yiciw
obu
Gdv
czasu
lecz
drukarski
otrzymuje
robi
taki
Oba
stycznia
lata
- — - - I zasila szczupłą kasę pisma i daje możność kalkulowania na kilka
lat naprzód
treatęoSnfąaedrztryiomkyi nwasżotępprwzneyięckiąsagzuomśoćżneansatnsęazpwynceyhtchnparmedniwuemsaięeicraytrtzoyprórzwlaetśaleskOposrrzezcnyzusętdmazea--z
jsąłcaniparzy$1t0y0m0 $—100cznyatelnkiakżdeoj szrcozcęzdnzeaj o$p3ł5a0ciei Wjeszwczyepadoktruzympruzeje-inciwyKio
tenną premię
Ponad śnieg bielszy "@rzel Biały"
Na skromne nasze pismo spły-nęła
łaska z dalekiego raczej
mglistego niż chmurnego Olim-pu
emigracji polskiej "Związko-wiec"
dostąpił zaszczytu nielada:
ściągnął na siebie gniewne zain-- !
leresowanie "Urła Białego" do-brze
ustosunkowanego organu
"stołecznego" Stołecznego oczy
wiście w znaczeniu czysto piekwi- -
o "stolicę" polskiej powojennej
emigracji Zwrócenie na siebie
uwagi "wysokich sfer" choćb
uwaga ta była pozbawiona' nawet
najlżejszego odcienia sympatii
uchodzi — słusznie czy niesłu-sznie
— za lepszy los od spokoj- nej wegetacji w zaciszu prowin-cjonalnego
bytu
W numerze z dnia 10 sierpnia
"Orzeł Biały" — dla ścisłości pu- blicysta sygnujący swój artykuł
literą (s) — zaatakował nasze
pismo za stanowisko jakie zaję-liśmy
w konflikcie między p Mel
chioicm Wańkowiczem a Komi-tetem
Organizacyjnym Kongresu
Kultury Polskiej w Nowym Yor- ku Nic będziemy wracać do
szczegółów lego sporu któremu
"Związkowiec" poświęcił obszer-ny
artykuł w numerze z 28 lipca
Przypominamy tylko że nie cho-Wdziałońkonwamiczanieile
tyraleczeoj oosopbeęwnpą
sprawę natury zasadniczej — o swobodę przekonań o wolność
decyzji pisarza emigracyjnego o wniieekdrzęipouwczaensitenikóswwoKboodnygreswuypo- O-dobra-nie
p Wańkowiczowi za
proszenia na odwołany w między- czasie Kongres uznaliśmy za' nic- - ukuopnutrsozlcizaminyąśli pnróadbęderolezgcaiątagmniię"cinaa Kongres przy pomocy subtelnej
metody uprzedniej eliminacji e-lement- ów "nieprawomyślnych"
c Łuuua zaproszonych do uczest- nictwa osób Formalna podsta-wą
krzywdzącej p Wańkowicza
bdeycłayzjiinteKnocmjaiteztunaknoomwioteygoorskipeigsao- rza wybrania się do Polski na
sześciotygodniową wizytę
Wolno Melchiora Wańkowicza
snłuoifbkioerlcnfelnunnib-isć- jneigeo lutwbióćrczwośoćlnloubwjye-' A rVr ~_i:i _-- ! v~v wolno a przynawjmicjnjuiej lyuniCie nnai-e leży to mieszać rzeczv nie mają- ce z sobą żadnego związku Je-- zen -- unei Biały" łączy neutra-liz- m autora "Klubu trzeciego
miejsca" z jego wyjazdem dn
emigracyjnych echach "odwilży"
to podsuwa on tym samym Ko-mitetowi
Organizacyjnemu w
Nowym Yorku motywy do któ-rych
to ciało publicznie się nie
przyznajeA może "Orzeł Biały"
lepiej zna kulisy sprawy i 'domy-śla
się istotnych powodów nagłej
dyskryminacji pisarza' któremu
"Klub trzeciego miejsca" jakoś
nie przeszkodził w otrzymaniu
zaproszenia na Kongres? Jeżeli
tak jest to powołanie się na ar-tykuł
w "Związkowcu" jako źró-dło
infoimacyjne odnośnie tej
sprawy brzmi dość dziwnie Jesz- -
to
v „yinj ne n
w rachubę — pana (s) który ze
zreierowanej na łamach "Związ-kowca"
korespondencji między
p Wańkowiczem a Komitetem
nowoyorskim próbuje skonstru-ować
absurdalny zarzut podstęp-nego
działania ze strony pisarza
Nie wiemy skąd autor artykułu
w "Orle Białym" zaczerpnął wia-domość
o zaproszeniu p Wańko-wicza
przez komunistyczny re-żym
pewna że nic ze "Związ-kowca"
Dochodzimy tak do punktu
węzłowego sprawy którym za- targ M Wańkowicza z amery-kańskim
Komitetem Organizacyj-nym
krzyżuje się z atakiem pe-riodyku
londyńskiego na nasze
pismo W naszym poprzednim
artykule postawiliśmy pytanie
czy wyjazd pisarza emigracyjne-go
do Kraju na krótki okres cza-su
jest czynem dyskwalifikują-cym
go moralnie w oczach wv- -
chodżtwa polskiego czy może
być uważany za złamanie solidar
nego frontu walki z będącym u steru władzy w Polsce reżymem
komunistycznych Mos
kwy? Na wykrętna metodę pole
miczną publicysty' "Orła 'Białe
go" rzuca charakterystyczne
światło fakt że zamiast odpowie-dzieć
wprost na to pytanie za nucą on "Związkowcowi" opero-wanie
"częstym pomieszaniem
pojęć sugerowanym zresztą zre
cznie przez propagandę reżymo-wą
a „polegającym na' identyfi-kowaniu
reżymu z Krajem"
Dopuściliśmy się wiec —
oczach iurowego cenzora znad
lamizy — grzechu ulegania
wpiywom pieKieime zręczne
propagandy reżymu warszawskie
go Zagrzebani na głuchej pro- -
1'Tnndnipl'ini nriAiAA — J!
łiIalU l-
- ?UtU-l- e
t0 wszystko na źródeł życiodajnego światła
mętnych wywodów o' mailującego z londyńskiej
pomysh sie o wrażeniu jakie antymurzyńskie ekscesy których
pwłurieddsootwiwżunkiąonlsoaąrjwoowisętykacsthnzieojw SdAteazmnjiyokiZrjwaecdjnAiofcwrzyoocnlenee?godmyuwsiiaahtra człsoiewioekwuapoanpdiknriui wmaa rpórwzenroażuepnraiewnWienieiarzymluydnożśecipommuimrzoyńwsksizeyjstkniachpopłurzdensizekóodd spra- gra-mc- y zbyt wrooblinepowstędpoybie Opbrazwebiaućdzesnięia 'tyllukdoównakleożlor niżaelnypcohstepv te" sa pólkolo-nialnyc- h
W dniu 1 września minęła 17
rocznica wybuchu II wojny świa-towej
rozpoczętej napadem hi-tleiowsk- im
na Polskę Jak pow-szechnie
wiadomo początkiem
nowej tragedii naszego globu był
słynny układ dwóch najwięk-szych
gangsterów w historii-Stalin- a
i Hitlera znany ogólnie
pod nazwą paktu Ribbentrop-Mołoto- w
Na temat tego paktu zawarte-go
w Moskwie jak i na temat
Niemców w okresie II wojny
światowej tudzież wspólniczki w
podpaleniu świata Rosji sowiec
kiej i zbrodni dokonanych przez
te oba "wybrane narody" zapi-sano
juz tysiące kilometrów pa-pieru
i piszą dalej
Mentalność niemiecka mimo
pozorów nie jest tak zawiłą aby
nie można jej było wyjaśnić bez
użycia jakichś specjalnych metod
psychonalizy Dusza niemiecka
jest raczej łatwą do obnażenia
Dla przykładu podajemy poniżej
wyciągi z zasadniczych wypowie-dzi
czołowych osób elity niemie-ckiej
właśnie z okresu trwającej
wojny Te skróty więcej nam po-wiedzą
i wyjaśnią niż całe tomy
prac naukowych Mentalność
niemiecka obnażyła się w nich
w sposób jaskrawy i zrozumia- -
y
— Najpoważniejsi uczeni świa-ta
potwierdzili że Niemiec jest
szczytowym typem rasy nordyc
kiej" ("Der Sturmer" 17 marzec
1940 r)
— Prorocza genialność Goc
thego Kanta Nietschcgo wska
zywała Narodowi Niemieckiemu
drogę do jego szczytu osiągnię-tego
teraz pod kierownictwem
największego Niemca Adolf2
Hitlera ("Das Schwarze Korns"
— 6 luty 1940
— Tylko germańska rasa jest
powołana do zaprowadzenia ładu
w Europie i my nacjonalni so-cjaliści
skończymy ze wszystki-mi
przesądami w stosunku do
Niemców a stosunku do Deut-sche- r Michał (niemiecki Micha-łek
— przyp mój) — przesąda-mi
wiecznie powtarzanymi przez
wrogą nam propagandę Teraz
dopiero widzimy jak słuszne by-ło
nasze przedwojenne hasło:
Armaty zamiast masła ("Das
Reich" — 23 kwiecień 1941 r)
— Jeżeli sie patrzy mło- -
j de twarze te błyszczące oczy ten
trali nie rozróżniamy już czerwo-nego
reżymu i Kraju mylimy
społeczeństwo polskie i kompai
tie identyfikujemy Naród z ty- -
mi
na te
IUU
ktorzy w obecnych warun
kach jego Jeden
Na jakiejże to podstawie gnie-wny
mentor londyński stawia
nam te zarzuty? Na czyni polega
konkretnie nasz błąd? Prawdo-podobnie
na naszej niewiedzy że
"aby móc odwiedzić obecnie Pol
skę trzeba mieć stosunki nie i Krajem lecz z reżymem" Jeżeli
już weźmiemy za punkt wyjścia
cze dziwniej wygląda zła wola — naszego rozumowania kapital- - „ wvuuiuj iu octKn'Cie s to iasnvm sn
To
w
agentów
w
Ulnrll
cen- -
wywołać
pomyśli
i
r)
stanie ze amerv
kańskiego obywatela p Wańko-wicza
nie będą w Polsce iobotni-c- y ani młodzież która 28 czerw-ca
przeciw reży-mowi
lecz komuniści którzy do
demonstrujących kazali strze-lać"
Jasne?
Zostawmy odpowiedz na py ta- nWieańkcoowidcoz'a w Poglosscpeodsaarmzyempu
pisarzowi Nas interesuje podło-że
psychiczne ów szczególny kli-mat
moralny właściwy zamknię-tym
w zaczarowanym kręgu wła-snych
wierzeń drobnym grupom
sekciarzy utopistom imigran-tom
wewnętrznym i wszelkiego
rodzaju "ultrasom" (naileDszvm)
Choroba ta grasuje nagminnie w
emigracyjnym gneicie Krzyżow-com
antykomunizmu spod zna- ku "Orla Białego" nie wystarcza
tywiwd jju piusiu program
mepoGiegiosciowy emigracji
Ttryzmebapujreystzacnzoem zapsoploitkyocjzennyiam po
szywej ambicji jaka urojon
wyższość moraina pieści faryej skie serca Ci panowie truchlej
wprost na myśl że mogliby sit
strefić przez jakiegokolwiek ro
dzaju kontakt z reżymem Zwrć
cenie się do konsulatu reżymo-wego
prośbą wizę turystyczne
zdwo oPleonlsieki złożenie podaknrieawnypdo-lub
członków rodziny z Kraju traktują oni na równi ze współ
pracą z reżymem Ciekawe cz
ze swoimi bliskim'
w Kraju przy pomocy POCZTY
REŻYMOWEJ czy też uciekajr
się do telepatii?
Na szczęście w tej psychopa-tycznej
manii "czystości" sa oni
zupełnie odosobnieni od m-- K w chodztwa polskiego które wro- dkłzeomnymumliuedoowdrióżzndiraoćwwymalkręozsad
tyczną komunistycznym" reży- mem od pewnych karykatural-nych
form antvkomiinivp-7nn- j oriybLtsaeńisscjikdiejCuo knsrizaeMńcizaonuwawcozoyśscci żetebkjytóśrmpeuy
zmaiwgrdazcijęiczanmieytolsezrearnzcąjcea sicęudnzaycr
przekonań pociąg do dstracvzmi'
i zamiłowanie do deminrian"
nieDriwmn'pmvnv J
J "
lJSZYSTKO BYtO PRZEWIO
entuzjazm i tę gięuoKą wiarę w miasta
Fuhrera można byc spokojnym
o wynik tej wojny ("Warschauer
Zeitung" lo wrzesień 1943 r}
— I niech ci którzy wszystko
lepiej wiedzą zrozumieją że ja-kie- by cuda na wojnie się wyda
rzyły i wydarzyć mogły — bo
szczęście wojenne jest zmienne
— to jednego cudu nie zobaczą
napewno: Polski więcej nie bę-dzie
mowy Greisera w Pozna-niu
— 20 grudzień 1943 r)
— Niech się wrogowie śmieją
z naszych surbgatów my nieo-mylnie
kroczyć będziemy po na-szej
drodze do zwycięstwa które
w wysokim stopniu umożliwiają
nam właśnie nasze produkty za-stępcze:
("Deutsche Allgemaine
Zeitung" — 7 styczeń 1944 r)
— W tym czasie kiedy nasi
synowie toczą bohaterską walkę
dla uratowania europejskiej kul-tury
panowie Polacy prowadza
leniwy i lekkomyślny tryb życia
jak gdyby ich ta święta sprawa
w ogóle nic nie obchodiła ("Vol-kisch- er Beobachter" — 15 sier-pień
1943 r)
— Odpadnięcie Włoch nie ma
najmniejszego znaczenia dla dal-szego
prowadzenia wojny na-wet
gdyby inne zbyt słabe na-rody
poszły śladem Badoglio nie
zmieni to w niczym planów na
szego sztabu generalnego Bo
wszystko jest przewidziane
("Frankfurter Zeitung" — 10
styczeń 1944 r)
— Nieprzyjacielskie samoloty
terrorystyczne rzucały wczoraj
znowu bezplanowo bomby na
O drugiego prenumeratora
Na tej samej stronie "Związ-kowca"
widnieje notatka de-cyzji
podniesienia prenumeraty
naszego pisma dolara rocznic z dniem 1 stycznia 1957
Decyzja ta nie powinna pow--
bniurmzyemraactoraaK"cji u drnuagiegoodwpróret dobra Zawsze mu]
łirŁiiiuŁi jq JTUUWyAim WtiJlUlL"
w życie za trzy miesiące W okre-sie
tym można zaprenumerować
nasze pismo po starej cenie
więc $350 Co więcej można
wpłacić na
lal góry przyczem jeżeli ktoś
prześle $1000 będzie miał zapła-cona
prenumeratę na trzy lata
i otrzyma jako premię powieść
Napoleona Sądka pt "Malżcń-tsw- o Marty"
W chwili obecnej mamy pew-ną
ilość prenumeratorów którzy
zapiacni ze prenumeratę na kil
przemawiają w imic-łk- a lat nich bije" rekord
"gospodarzami
demonstrowała
osób
fał
korespondują
poli
prenumeratę
iiiując opiacone pismo cio lUbb
więc na dziesię lat
Sądzimy że wiele osób skorzy-sta
okazji prześle nam nowe
prenumeraty Oczywiście system
udzielania nagród pozostaje da-lej
bez zmian lo było do tych
czas
Okres trcch miesięcy jest sto
sunkowo dość duży na
szych czytelników może nam du
zo pomoc jezcu wiadomość
prookdiwemyżcepnperkeanzuemesrwatoyim nnaojwblyiżm
szym krewnym znajomym oraz
zachęci ich do skorzystania
okazji zaprenumerowania obce
nie "Związkowca" po starej i
więc tańszej cenie
"Związkowiec" rozwinął się
dzięki pomocy setek osób w róż
nych stronach Kanady którzy
nie szczędzili sil bv nasze nismn
jak najwięcej spopularyzował
wśiód Polonii w Kanadzie Dal
szy rozwój zależy jedynie od iio
sci prenumeratorów Pismo mo
globy wychodzić w dużo więk-szym
nakładzie gdyby nasi ro
dacy chcieli je prenumciowai
tak jak to robią Litwini V7 Niemcy
Sądzimy że rrzviaeiplr
eencą nam w tej sprawie pomóc
sama walka z komunizmem nierlate?° zwracamy się prośbą o
z o
o
sprowadzenia
z
z
e
J'
—
z
I
o
o
r
a
z
z
r a
z i
z
z
i
z
wzmożenie akcji zdobycia dni
giego prenumeratora w najbliż
szych trzech miesiącach
¥ ł(
CHOĆ
W KANADZIE —
PRENUMERUJE
"ZWIĄZKOWCA"
Szanowna Redakcjo!
Posyłając nazwisko nowego prenumeratora p W Pułaskie
go muszę zaznaczyć że nie za- brało mi to zbyt dużo czasu Nic
Pmousiparłoesmtu czhaosdzzeićdłemaż dpoięćskrlaezpyi
p Pułaskiego przy 1911 Centrc
St i mówię:
— Niech mi pan da $350]
— Na co? — pyta p Pułaski
— Na prenumeratę rocznr bl w 7Hn-7l-- n i
raakc'ją "O drusieicoja Dporemnuórcrienmasfzne-- - mu pismu!
Pu~łaskVi —PorzNąidekcuh! p—an mwóywpiiszpe
pokwitowanie
_
Z radością zrobiłem to bo u- -
ueszyio mnie to że tak szybko
ratora drugiego prenume-
P- - Pułaski urodził sie w Mont- realu lecz otr7vmał iw domu polskie Uczęszcza'!
gHUUlBiMi BBgBggraHBSS!
URODZONY
ZwiazkoWCa"
chciałbym
pozyskałem
wychowanie"
ŁBTłTOmtouK ft&
'—-- iL%
Niemczech £32S4t
miątekkulturawr755
jedna bomba nfc tS
ty przemysłu
rządzenia WK'M
scher BeobaS&V ft
1945 r) "~(ił#
Mozn twn mnisitanłt-- ier zaDowieł "imŁm
1000-letni- a Z' !"&&
reckiego WeSrSl Mrzonki tego 0ffi §
A mied7vP7„--- ŁWŁ
dany niemiecki hSi szczytowe osiągnij JS wnictwpm
Adolf w-T1- Kl
młodych !_!' ""acEa
i nrm : -_- - — 'HŁ KL
gjęDOKa wiara w him nosc zwycięstwa IIBtt łV moloty "tłSBi skie i polskiesieisae §M
jqce trafiały-- w Kjgm
nie w Dannatu i-T-T"
ani jedna bomba nie t3?
biekty wojskowe '1
--me zmieni w ! now naszego sztabu rmit-- R
bo wszystko jest vm3ni
''Wszystko jest
Ale biedni Niemcy SS jednego nie pneCT rzyni kS 30000 swoich potoŁnEl
nych z dziewic nienugf
terenach okupowanych jgg
Tego nie przewidział v&&
uuiiiy woaz i naiwfełW
mieć — Atfolf Hitler
KORZYSTAJMY l OKAZJI
kilka
do'
polskiej szkółki wiectó
P7lnnl-!n-m 7t ni im w-ww-wu ŁnicjiMj MIME- -i
cizis chętnie pracuje dla i Polonii w Montrealu W
prowadzenie sklepu sporrrdl
pochłania mu An'tnm Sm
potrafi znaleźć wnlna hm lecz innych
jak
Każdy
nasi
"y goy wiaze ze ktośintW
w Kanadzie nie tylko nie?-si- ę
swego pochodzenia i ui m
1P "Franrii7a mv AnnU it jak p Pułaski trzyma sieri
swojej grupy bo hlfco ta
dzie są dla nas wartoścm W
¥
BEZPŁATNE PREB
Każdy kto zjedna corcp
numeratora i zjednany pa rator za daraoic
boru po jednej z natsrf?
książek:
maiurKiewinil&:
otrzymają
Ks Borowicz: Zych lei
Chrystusa (z koto
ilustracjami)
K Bunsch: Zdobycie Kcti
(powieść Bistoiji
Bunsch: Psie pole (jo1
historyczne)
J Brzezina: TowanytiKf
(powieść" sensacyjcil"
A Chołoniewski: Dum
S
w
W
_1_ł
m-i-- i-to
K
qa
K
jów Polski (rozpiw
Na rodzie1 Polskimi
W Kania: Bolszewiimlfi'
(o nrześladowanM
friinvrh W RosiD t
A Mickiewicz: Pan TA
(największe arcydća
polskiej)
M Rodziewicz: Strawę
dunio (powiesi)
M Rodziewicz: Siary y
(powieść)
S Kos: Polska drogi
KnaitUfil
S Garczyński: Problem
Ukraiński (rorpn
K M LAMB: ShataM
M
J
opowiadaniach ou- -'
łn1cl'll
„MWańkowicz: N"
łT-inin- n satyn)
Wasylewski-- ' W irr
dworku z modriirt'
winść)
Wasylewski: Rwa"''
babki (powie
Weyssenhof: PwO
wieść)
CHIfiY A TYBET
Raporty docierające fo £
du w Nepalu sWKibwj
samym ijuciau---- - „
noicnvnłr7-muiacrMnul- ł'
sa stolica Tibeto fc- -£
zarządzenie to jest
lańskich rewolty vf HF
-r--- y Powstanie które w
I-- istfl
porty opisyu } Zti&
wojnę w-jpcuui-
M-z
wielu okręgów ftfeB--
uwieńczeniem m?J
„:„™inińu które poc--- --
sobą okupacja ttJjj
1950 r W rok po'C '
dały si? uac ł
duchowego i sLłl!
Tybetu faWsoweJ
pOZOSiaf ym"—~ _-
- i
tańczycy czuli sie
uszczuplm anie_m_ t-T-r—3'L_ :-f
czyków TybełańWff
sie również pogoc
wą indoktryBacją &—
py
W
K':
?
Pi
I:
:i
:i
Ir ¥
ui
': t
li
i
tit
BEti- -
fi
I4
mt
1 % ii
I
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 15, 1956 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1956-09-15 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD3000037 |
Description
| Title | 000243a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | ' Wsta? W JV KSEjLHBralSSratWw riśsu - ii KOMSF Md W— - —M TJWTW gMiłCJlMftn-J- J U WIM ! 1— w #"—— 1 —- - I — —- — — — --—- — - - -- X #- - r — £_ -„C- -TC -- H CCF C UIAM łł -- iał łjSSSSnSi - i i ' l r 4 t_a_ '_nł- - i ifu_Łnr -- ? wti-jy- - l w- -- juŁ_j--j-Vii"-i- "3 iroitiwa -i--ł-ł lTrłtł is"1 - ł ' " ~ nit ~ t r j j "'f'&4tiftfCTCFFratf4tjvD " — Ł j 1 jU~UWFMt-&£LJi- '! łŁ — t— T jyjw-- n M "ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (Sepłember) 15 — 1956 i Si S-r- 5 ' P€' łfffi Ł i" Bfr miSjfei jU- - I?' Si C yn FU1- - R RA ił--- 13 H-- ' b- - 5TR 4 ______ __—— Tel LE 1-2- 491 "Związkowiec" Tel LE 1-2-- 192 Printcd for Evcry Saturday by: POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED Organ Związku Polaków w Kanadzie Wydawany przez Dyrekcję Prasom Redaktor Franciszek Głogowski PRENUMERATA Roczna w Kanadzie o'n Półroczna ! fXX Kwartalna W Stanach Zjednoczonych i innych krajach ™ Pojedynczy numer —— "ZWIĄZKOV!EC" 1475 Oueen Streot Vest — Toronto Ontario Authonsed as Sccond Class Mail Post Office Department Ottawa Redakcja Rękopisów nie zwraca W Obronie Przywilejów Rasowych roczątek nowego roku szkolnego zbiegi się w Stanach Zje-dnoczonych z przypływem fali nienawiści rasowej Cały swat oszołomiony został wiadomościami o gwałtownych demonstra-cjach białych segregacjonistów w szeregu miejscowości nie tylko - _ij_: „i 1-m- inriom ttpnpraf ir7nvm stanie Texas lecz również w Tennessee i Kentucky Objawy takie jak wieszanie kukły Murzyna na maszcie nagowym jud w uuwu szkoły średniej w Mansfield -- Texas mówią same za siebie ze iinifkninrv sir dn eróżb i nróbujacy fizycznego gwałtu biali ra- - sLści nie zawahaliby się ani na moment przed efektywnym wyko- - naniem cgzcKUcji taK oorazowo zauuiiioiiauuwauuj Ła na uczniach miejscowej szkoły co do tego nie może byc najmniej-szej wątpliwości Ręczy za to cała mocno zakorzeniona na Połu-dniu tradvcia lvnchu tei najbardziej brutalnej formy samosądu jeszcze do niedawna - sankcjonowanej przez opinię publiczną w byłych "niewolniczych" stanach Jnterwencja przywołanej pospie- - sznie gwardii narodowej zapobiegła na szczęście dalej idącym ekscesom Należy mieć nadzieję że zdecydowana postawa wład? lokalnych poparta siłą militarną milicji stanowej wpłynie na ostudzenie gorączkowej atmosfery Walka o równouprawnienie ludności kolorowej wielkiej re-publiki amerykańskiej koncentruje się obecnie głównie dokoła kwestii przełamania bariery rasowej w szkołach utrzymywanych z pieniędzy publicznych Podstawą prawną żądań zerwania raz wreszcie z segregacją dzieci i młodzieży różnego pochodzenia ra-sowego w szkołach publicznych jest decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych z 1954 r która wyrwała grunt spod nóg ulubionej formułce Południa o wychowaniu '"równym" dla oby- - ale bądu wajwyz-Ułani- e na oołate na tr™ lafa segregację szkolną z zbyt wydatku natomiast kwota t- - tucją Unii która przyznaje równe prawa wszystkim obywatelom Stanów Zjednoczonych ignorując różnice rasy pochodzenia na-rodowości wyznania itp W obecnej fazie długotrwałego procesu o wprowadzenie w życie postanowień konstytucji odnośnie praw obywatelskich nie chodzi więc o samą zasadę o jej wypeł-nienie Ale właśnie w tym stadium między potępieniem segre-gacji w szkołacli publicznych a przeprowadzeniem integracji dwóch odrębnych dotychczas systemów szkolnych w stanach po-łudniowych wysuwają niespodziewane przeszkody Wychowanemu w odrębnych warunkach Europejczykowi tru-dno zrozumieć ten stan rzeczy a jeszcze trudniej się z zgo-dzić Europejczyk uważałby za logiczne zakończenie całego sporu z chwilą powzięcia decyzji przez Sąd Najwyższy jednym okólni kicm ministra oświaty który zarządziłby po prostu integrację szkól na terenie całego państwa Zupełnie inaczej jest w Stanach Zje-noczony- ch gdzie rząd federalny w ogóle się nie zajmuje spra-wami edukacji Ta jest domeną konstytucyjnie zastrzeżoną wła-dzom stanowym któro w tej dziedzinie mają całkowitą swobodę To jeszcze nie wszystko oświaty w poszczególnych stanach bynajmniej nic posiadają tej polni władzy jaką cieszą się odnośne urzędy w krajach starego kontynentu należy do' nich raczej ogólny nadzór nad programem nauczania niż admini-stracja szkól która spoczywa w rękach niezliczonych lokalnych komisji edukacyjnych Te zaś są ciałami wybieralnymi i dzięki temu zupełnie niezależnymi w zakresie przysługujących im kom-petencji Największa zaś trudność polega na tym że prece-dens nic operuje w dziedzinie integracji szkolnej Ile szkól pu-blicznych tyle odrębnych wypadków prawnych Dopuszczenie młodzieży murzyńskiej czy mulackicj do szkoły zarezerwowanej poprzednia dla dzieci "białych" wymaga osobnej decyzji sędziego O decyzję tę trzeba zabiegać trzeba ją umotywować i oczywiście ciężar (en spada na kolorowych rodziców ewentualnych uczniów szkoły Łatwo wyobrazić sobie na wielką odwagę muszą sic zdobyć wystawieni na stalą presję białej ludności która dzierży mocną ręką całą władzę w swej miejscowości — administracyjną sądową policyjna która stosuje wszystkie środki nacisku ekono-micznego szantażu i zastraszenia Kiedy wreszcie sędzia nakaże integrację wówczas jeszcze Murzyni którzy ośmielą się skorzystać z przysługującego im prawa i zapiszą swoje dzieci do "białej" szkoły sławić muszą czolą furii urażonego w swym poczuciu wyż-szości rasowej motłochu białych Mollochu? W tym właśnie tkw! trapim sytuacji że ten tłum wymachujący pięściami uzbrojony w stizclby i pistolety miotający bynajmniej nie pogróżki nic jest wcale motłochem w pospolitym znaczeniu Do demon-strantów należą niekoniecznie męty społeczne w wielu wypadkach tłum składa ze-spokojny- ch — skądinąd — uczciwych obywa-tneilci pzrzynsoztloabbylamdio mgłioewjsycowłaymmaić nparawczoeledopLuusdzzciozmać stiyęmwyzkarpoecwzneńr pizeciwko porządkowi i pokojowi publicznemu w innych wypad- kach ale gdy chodzi o równouprawnienie faktyczne a nic papie-rowe pogardzanych Ncgiów wtedy Czy jest to pełny obraz sytuacji stosunków rasowych w Sta- - jednoczonych w chwili obecnej? Na szczęście nie Cały szereg szkól w najrozmaitszych miejscowościach na terenie róż- - nych stanów został zintegrowany w sposób pokojowy i bez zwra- cania na siebie większej uwagi się że przesądy rasowe rzekomo naturalne i wrodzone mieszkańcom Południa rzekomo będące po prostu manifestacją odwiecznego i normalnego porząd-ku rzeczy "Southern of lifo" są w istocie produktem histerii zaślepienia i zlej woli Pryskają momentalnie tam gdzie spoty- łekcazjeąńssitęwza oldupbowwiedwniyopasdiklnaąchdekzraapńrcoobwatyąchśwziatsleiłjaszefjizycczzęnśaci psapńo-- stwa Poste'p' byłby o wiele szybszy gdyby nie oportunizm partii narodowych gdyby nie (pod tym względem) amerykań-skiej opinii publicznej i przykro to powiedzieć brak odwagi cv-- wj "--' -- " "i-uuiuii- cu na Konwencji w cni- - cago platforma demokratyczna stanowi ' zawód dla wszystkich liberalnych elementów szczególnie jeśli chodzi o stanowisko uarti' uuywaieisKicn Aprooaia decyzji Sadu Najwyż-szego jako "części prawa krajowego" jest bezwartościowym pla-stcrkie- m republikańsnkaa rojepsiet jąwcąisttoacnięe bUarwdzaiżeajnawyzkarętmnoacniiejzszaakłampalantaformWia- tając decyzję Sądu Najwyższego o stopniowym wyeliminowaniu dkłyasdkzriyeminnaaccijsik rnaaso"wsekjomzepliskzokówłanpeubliicwznyyscohce peamrotciajonarelnpeuprbolbilkea-mńys-ka które utrudniają szybkie przeprowadzenie integracji Licy- " tacja partii o glosy Południa każe im raz jeszcze iść na kom- promis z zasadami Prezydent Eisenhower miał wymarzona okazje rzucić swój ogromny autorytet moralny swój prestiż kochanego i wielbionego śspwcirzuiasmjsiłaoeuiwgcoreazj lhenwugamarlodaidnznmoiiutwaure5ygzzomwaserntzmaaewśnsiaziłaaNięiseSiwęcshkpKrooroarnnwzifyłlasimktsaciiiłee szmt"gaanwnłoioaewdłjtuyusmnzzainipekruoaczwnhafeyemlrtieałnrcc?rzjaiie-e °AjMJfcia wyraźnego stanowiska Szkoda niepowetowana' Podwyżka Prenumeraty "Związkowca" Od kilku tygodni prowadzimy kampanię "O drugiego prenu-meratora" Spodziewaliśmy się że dzięki pomocy naszych Czytel-ników będziemy mogli znacznie powiększyć nakład "Związkowca" a tym samym utrzymać dotychczasowe ceny Niestety wyniki naszych apeli sa zbyt nikłe abyśmy mogli oprzeć się na nich Trzeba uciec się do podwyżki prenumeraty Ostatnia podwyżka prenumeraty "Związkowca" miała miej sce przeszło 4 lata temu tj 1 kwietnia 1952 r Od tego powolna stalą inflacja pieniądza spowodowała znaczny wzrost kosztów Papier podrożał przeszło 30% czcionki farba i inny sprzęt drukarski około 40% a robocizna w niektórych wypadkach prawie że 100% Pracownik który w 1952 r konten-towa- ł się stawką około $100 za qodzinę dziś musi otrzymać 5175 a nawet $200 bo takie są stawki w jego zawodzie (pomi-jamy tu zespół redakcyjny i administracyjny gdyż ten mimo uniwersyteckiego wykształcenia od lat płace niższe często niż pomywacze naczyń w restauracjach) Przeglądając pisma etniczne z łatwością można zauważyć że polskie sa najtańsze Dla przykładu podajemy że dwunastostro nicowy "Homin Ukrainy" kosztuje w rocznej prenumeracie $450 ośmiostronicowa "Nasza Meta" (pismo ukraińskie) $400 i osmio-stronicow- y tygodnik litewski "Teviskes Ziburiai" $450 "Związkowiec" ma przeciętnie 14 stron przyczem często ukazuje się w rozmiarze do 16 stron Wniosek z tego łatwy że pismo nasze dosłownie "bokami" aby utrzymać się na pozio-mie Oczywiście proceder nie może trwać zbyt długo Prędzej czy później wzrastające koszty papieru druku i robocizny podetną jego egzystencję Kierownictwo "Związkowca" problem ten wszechstronnie przedyskutowało z akcjonariuszami naszego pisma którymi są Gru-py ZPwK i z organem nadrzędnym tz "Dyrekcją Prasową" te ciała zgodnie podkreśliły że trzeba podnieść prenumeratę W związku z tym informujemy że z dniem 1 1957 r "Związkowiec" w prenumeracie rocznej będzie wynosił $450 (o dolara więcej niż dotychczas) przyczem dla członków ZPwK $400 Półroczna prenumerata wynosić będzie $250 Dyrekcja "Związkowca" chcąc przyjść na rękę prenumera-torom informuje że do 31 grudnia br można wpłacać prenu-meratę na dowolną ilość lat z góry według starej stawki a wiec o dolara mniej na rok JEŻELI KTOŚ NADEŚLE DZIESIĘĆ DOLARÓW otrzyma pokwitowanie na prenumeratę na trzy z góry i w dodatku premię piękną po-vioś-ć "Małżeństwo Marty" pióra Napoleona Sądka W ton sposób Dyrekcja "Związkowca" mimo podwyżki pre- numeraty od stycznia 1956 chce pójść na rękę dotychczasowym prenumeratorom Czasem dla niejednej osoby jednorazowo wv- - dwu ras "oddzielnym" Orzeczenie federalnego $10 Drenumeratv m„iQ „:„ „„J szego uznało bowiem za sprzeczną konsty-stawi- ać wielkiego Dowsznie lecz jak się nim Ministerstwa tzw jak czcze się nacti Okazuje way obu marazm uwiMctiumi ftiii yiciw obu Gdv czasu lecz drukarski otrzymuje robi taki Oba stycznia lata - — - - I zasila szczupłą kasę pisma i daje możność kalkulowania na kilka lat naprzód treatęoSnfąaedrztryiomkyi nwasżotępprwzneyięckiąsagzuomśoćżneansatnsęazpwynceyhtchnparmedniwuemsaięeicraytrtzoyprórzwlaetśaleskOposrrzezcnyzusętdmazea--z jsąłcaniparzy$1t0y0m0 $—100cznyatelnkiakżdeoj szrcozcęzdnzeaj o$p3ł5a0ciei Wjeszwczyepadoktruzympruzeje-inciwyKio tenną premię Ponad śnieg bielszy "@rzel Biały" Na skromne nasze pismo spły-nęła łaska z dalekiego raczej mglistego niż chmurnego Olim-pu emigracji polskiej "Związko-wiec" dostąpił zaszczytu nielada: ściągnął na siebie gniewne zain-- ! leresowanie "Urła Białego" do-brze ustosunkowanego organu "stołecznego" Stołecznego oczy wiście w znaczeniu czysto piekwi- - o "stolicę" polskiej powojennej emigracji Zwrócenie na siebie uwagi "wysokich sfer" choćb uwaga ta była pozbawiona' nawet najlżejszego odcienia sympatii uchodzi — słusznie czy niesłu-sznie — za lepszy los od spokoj- nej wegetacji w zaciszu prowin-cjonalnego bytu W numerze z dnia 10 sierpnia "Orzeł Biały" — dla ścisłości pu- blicysta sygnujący swój artykuł literą (s) — zaatakował nasze pismo za stanowisko jakie zaję-liśmy w konflikcie między p Mel chioicm Wańkowiczem a Komi-tetem Organizacyjnym Kongresu Kultury Polskiej w Nowym Yor- ku Nic będziemy wracać do szczegółów lego sporu któremu "Związkowiec" poświęcił obszer-ny artykuł w numerze z 28 lipca Przypominamy tylko że nie cho-Wdziałońkonwamiczanieile tyraleczeoj oosopbeęwnpą sprawę natury zasadniczej — o swobodę przekonań o wolność decyzji pisarza emigracyjnego o wniieekdrzęipouwczaensitenikóswwoKboodnygreswuypo- O-dobra-nie p Wańkowiczowi za proszenia na odwołany w między- czasie Kongres uznaliśmy za' nic- - ukuopnutrsozlcizaminyąśli pnróadbęderolezgcaiątagmniię"cinaa Kongres przy pomocy subtelnej metody uprzedniej eliminacji e-lement- ów "nieprawomyślnych" c Łuuua zaproszonych do uczest- nictwa osób Formalna podsta-wą krzywdzącej p Wańkowicza bdeycłayzjiinteKnocmjaiteztunaknoomwioteygoorskipeigsao- rza wybrania się do Polski na sześciotygodniową wizytę Wolno Melchiora Wańkowicza snłuoifbkioerlcnfelnunnib-isć- jneigeo lutwbióćrczwośoćlnloubwjye-' A rVr ~_i:i _-- ! v~v wolno a przynawjmicjnjuiej lyuniCie nnai-e leży to mieszać rzeczv nie mają- ce z sobą żadnego związku Je-- zen -- unei Biały" łączy neutra-liz- m autora "Klubu trzeciego miejsca" z jego wyjazdem dn emigracyjnych echach "odwilży" to podsuwa on tym samym Ko-mitetowi Organizacyjnemu w Nowym Yorku motywy do któ-rych to ciało publicznie się nie przyznajeA może "Orzeł Biały" lepiej zna kulisy sprawy i 'domy-śla się istotnych powodów nagłej dyskryminacji pisarza' któremu "Klub trzeciego miejsca" jakoś nie przeszkodził w otrzymaniu zaproszenia na Kongres? Jeżeli tak jest to powołanie się na ar-tykuł w "Związkowcu" jako źró-dło infoimacyjne odnośnie tej sprawy brzmi dość dziwnie Jesz- - to v „yinj ne n w rachubę — pana (s) który ze zreierowanej na łamach "Związ-kowca" korespondencji między p Wańkowiczem a Komitetem nowoyorskim próbuje skonstru-ować absurdalny zarzut podstęp-nego działania ze strony pisarza Nie wiemy skąd autor artykułu w "Orle Białym" zaczerpnął wia-domość o zaproszeniu p Wańko-wicza przez komunistyczny re-żym pewna że nic ze "Związ-kowca" Dochodzimy tak do punktu węzłowego sprawy którym za- targ M Wańkowicza z amery-kańskim Komitetem Organizacyj-nym krzyżuje się z atakiem pe-riodyku londyńskiego na nasze pismo W naszym poprzednim artykule postawiliśmy pytanie czy wyjazd pisarza emigracyjne-go do Kraju na krótki okres cza-su jest czynem dyskwalifikują-cym go moralnie w oczach wv- - chodżtwa polskiego czy może być uważany za złamanie solidar nego frontu walki z będącym u steru władzy w Polsce reżymem komunistycznych Mos kwy? Na wykrętna metodę pole miczną publicysty' "Orła 'Białe go" rzuca charakterystyczne światło fakt że zamiast odpowie-dzieć wprost na to pytanie za nucą on "Związkowcowi" opero-wanie "częstym pomieszaniem pojęć sugerowanym zresztą zre cznie przez propagandę reżymo-wą a „polegającym na' identyfi-kowaniu reżymu z Krajem" Dopuściliśmy się wiec — oczach iurowego cenzora znad lamizy — grzechu ulegania wpiywom pieKieime zręczne propagandy reżymu warszawskie go Zagrzebani na głuchej pro- - 1'Tnndnipl'ini nriAiAA — J! łiIalU l- - ?UtU-l- e t0 wszystko na źródeł życiodajnego światła mętnych wywodów o' mailującego z londyńskiej pomysh sie o wrażeniu jakie antymurzyńskie ekscesy których pwłurieddsootwiwżunkiąonlsoaąrjwoowisętykacsthnzieojw SdAteazmnjiyokiZrjwaecdjnAiofcwrzyoocnlenee?godmyuwsiiaahtra człsoiewioekwuapoanpdiknriui wmaa rpórwzenroażuepnraiewnWienieiarzymluydnożśecipommuimrzoyńwsksizeyjstkniachpopłurzdensizekóodd spra- gra-mc- y zbyt wrooblinepowstędpoybie Opbrazwebiaućdzesnięia 'tyllukdoównakleożlor niżaelnypcohstepv te" sa pólkolo-nialnyc- h W dniu 1 września minęła 17 rocznica wybuchu II wojny świa-towej rozpoczętej napadem hi-tleiowsk- im na Polskę Jak pow-szechnie wiadomo początkiem nowej tragedii naszego globu był słynny układ dwóch najwięk-szych gangsterów w historii-Stalin- a i Hitlera znany ogólnie pod nazwą paktu Ribbentrop-Mołoto- w Na temat tego paktu zawarte-go w Moskwie jak i na temat Niemców w okresie II wojny światowej tudzież wspólniczki w podpaleniu świata Rosji sowiec kiej i zbrodni dokonanych przez te oba "wybrane narody" zapi-sano juz tysiące kilometrów pa-pieru i piszą dalej Mentalność niemiecka mimo pozorów nie jest tak zawiłą aby nie można jej było wyjaśnić bez użycia jakichś specjalnych metod psychonalizy Dusza niemiecka jest raczej łatwą do obnażenia Dla przykładu podajemy poniżej wyciągi z zasadniczych wypowie-dzi czołowych osób elity niemie-ckiej właśnie z okresu trwającej wojny Te skróty więcej nam po-wiedzą i wyjaśnią niż całe tomy prac naukowych Mentalność niemiecka obnażyła się w nich w sposób jaskrawy i zrozumia- - y — Najpoważniejsi uczeni świa-ta potwierdzili że Niemiec jest szczytowym typem rasy nordyc kiej" ("Der Sturmer" 17 marzec 1940 r) — Prorocza genialność Goc thego Kanta Nietschcgo wska zywała Narodowi Niemieckiemu drogę do jego szczytu osiągnię-tego teraz pod kierownictwem największego Niemca Adolf2 Hitlera ("Das Schwarze Korns" — 6 luty 1940 — Tylko germańska rasa jest powołana do zaprowadzenia ładu w Europie i my nacjonalni so-cjaliści skończymy ze wszystki-mi przesądami w stosunku do Niemców a stosunku do Deut-sche- r Michał (niemiecki Micha-łek — przyp mój) — przesąda-mi wiecznie powtarzanymi przez wrogą nam propagandę Teraz dopiero widzimy jak słuszne by-ło nasze przedwojenne hasło: Armaty zamiast masła ("Das Reich" — 23 kwiecień 1941 r) — Jeżeli sie patrzy mło- - j de twarze te błyszczące oczy ten trali nie rozróżniamy już czerwo-nego reżymu i Kraju mylimy społeczeństwo polskie i kompai tie identyfikujemy Naród z ty- - mi na te IUU ktorzy w obecnych warun kach jego Jeden Na jakiejże to podstawie gnie-wny mentor londyński stawia nam te zarzuty? Na czyni polega konkretnie nasz błąd? Prawdo-podobnie na naszej niewiedzy że "aby móc odwiedzić obecnie Pol skę trzeba mieć stosunki nie i Krajem lecz z reżymem" Jeżeli już weźmiemy za punkt wyjścia cze dziwniej wygląda zła wola — naszego rozumowania kapital- - „ wvuuiuj iu octKn'Cie s to iasnvm sn To w agentów w Ulnrll cen- - wywołać pomyśli i r) stanie ze amerv kańskiego obywatela p Wańko-wicza nie będą w Polsce iobotni-c- y ani młodzież która 28 czerw-ca przeciw reży-mowi lecz komuniści którzy do demonstrujących kazali strze-lać" Jasne? Zostawmy odpowiedz na py ta- nWieańkcoowidcoz'a w Poglosscpeodsaarmzyempu pisarzowi Nas interesuje podło-że psychiczne ów szczególny kli-mat moralny właściwy zamknię-tym w zaczarowanym kręgu wła-snych wierzeń drobnym grupom sekciarzy utopistom imigran-tom wewnętrznym i wszelkiego rodzaju "ultrasom" (naileDszvm) Choroba ta grasuje nagminnie w emigracyjnym gneicie Krzyżow-com antykomunizmu spod zna- ku "Orla Białego" nie wystarcza tywiwd jju piusiu program mepoGiegiosciowy emigracji Ttryzmebapujreystzacnzoem zapsoploitkyocjzennyiam po szywej ambicji jaka urojon wyższość moraina pieści faryej skie serca Ci panowie truchlej wprost na myśl że mogliby sit strefić przez jakiegokolwiek ro dzaju kontakt z reżymem Zwrć cenie się do konsulatu reżymo-wego prośbą wizę turystyczne zdwo oPleonlsieki złożenie podaknrieawnypdo-lub członków rodziny z Kraju traktują oni na równi ze współ pracą z reżymem Ciekawe cz ze swoimi bliskim' w Kraju przy pomocy POCZTY REŻYMOWEJ czy też uciekajr się do telepatii? Na szczęście w tej psychopa-tycznej manii "czystości" sa oni zupełnie odosobnieni od m-- K w chodztwa polskiego które wro- dkłzeomnymumliuedoowdrióżzndiraoćwwymalkręozsad tyczną komunistycznym" reży- mem od pewnych karykatural-nych form antvkomiinivp-7nn- j oriybLtsaeńisscjikdiejCuo knsrizaeMńcizaonuwawcozoyśscci żetebkjytóśrmpeuy zmaiwgrdazcijęiczanmieytolsezrearnzcąjcea sicęudnzaycr przekonań pociąg do dstracvzmi' i zamiłowanie do deminrian" nieDriwmn'pmvnv J J " lJSZYSTKO BYtO PRZEWIO entuzjazm i tę gięuoKą wiarę w miasta Fuhrera można byc spokojnym o wynik tej wojny ("Warschauer Zeitung" lo wrzesień 1943 r} — I niech ci którzy wszystko lepiej wiedzą zrozumieją że ja-kie- by cuda na wojnie się wyda rzyły i wydarzyć mogły — bo szczęście wojenne jest zmienne — to jednego cudu nie zobaczą napewno: Polski więcej nie bę-dzie mowy Greisera w Pozna-niu — 20 grudzień 1943 r) — Niech się wrogowie śmieją z naszych surbgatów my nieo-mylnie kroczyć będziemy po na-szej drodze do zwycięstwa które w wysokim stopniu umożliwiają nam właśnie nasze produkty za-stępcze: ("Deutsche Allgemaine Zeitung" — 7 styczeń 1944 r) — W tym czasie kiedy nasi synowie toczą bohaterską walkę dla uratowania europejskiej kul-tury panowie Polacy prowadza leniwy i lekkomyślny tryb życia jak gdyby ich ta święta sprawa w ogóle nic nie obchodiła ("Vol-kisch- er Beobachter" — 15 sier-pień 1943 r) — Odpadnięcie Włoch nie ma najmniejszego znaczenia dla dal-szego prowadzenia wojny na-wet gdyby inne zbyt słabe na-rody poszły śladem Badoglio nie zmieni to w niczym planów na szego sztabu generalnego Bo wszystko jest przewidziane ("Frankfurter Zeitung" — 10 styczeń 1944 r) — Nieprzyjacielskie samoloty terrorystyczne rzucały wczoraj znowu bezplanowo bomby na O drugiego prenumeratora Na tej samej stronie "Związ-kowca" widnieje notatka de-cyzji podniesienia prenumeraty naszego pisma dolara rocznic z dniem 1 stycznia 1957 Decyzja ta nie powinna pow-- bniurmzyemraactoraaK"cji u drnuagiegoodwpróret dobra Zawsze mu] łirŁiiiuŁi jq JTUUWyAim WtiJlUlL" w życie za trzy miesiące W okre-sie tym można zaprenumerować nasze pismo po starej cenie więc $350 Co więcej można wpłacić na lal góry przyczem jeżeli ktoś prześle $1000 będzie miał zapła-cona prenumeratę na trzy lata i otrzyma jako premię powieść Napoleona Sądka pt "Malżcń-tsw- o Marty" W chwili obecnej mamy pew-ną ilość prenumeratorów którzy zapiacni ze prenumeratę na kil przemawiają w imic-łk- a lat nich bije" rekord "gospodarzami demonstrowała osób fał korespondują poli prenumeratę iiiując opiacone pismo cio lUbb więc na dziesię lat Sądzimy że wiele osób skorzy-sta okazji prześle nam nowe prenumeraty Oczywiście system udzielania nagród pozostaje da-lej bez zmian lo było do tych czas Okres trcch miesięcy jest sto sunkowo dość duży na szych czytelników może nam du zo pomoc jezcu wiadomość prookdiwemyżcepnperkeanzuemesrwatoyim nnaojwblyiżm szym krewnym znajomym oraz zachęci ich do skorzystania okazji zaprenumerowania obce nie "Związkowca" po starej i więc tańszej cenie "Związkowiec" rozwinął się dzięki pomocy setek osób w róż nych stronach Kanady którzy nie szczędzili sil bv nasze nismn jak najwięcej spopularyzował wśiód Polonii w Kanadzie Dal szy rozwój zależy jedynie od iio sci prenumeratorów Pismo mo globy wychodzić w dużo więk-szym nakładzie gdyby nasi ro dacy chcieli je prenumciowai tak jak to robią Litwini V7 Niemcy Sądzimy że rrzviaeiplr eencą nam w tej sprawie pomóc sama walka z komunizmem nierlate?° zwracamy się prośbą o z o o sprowadzenia z z e J' — z I o o r a z z r a z i z z i z wzmożenie akcji zdobycia dni giego prenumeratora w najbliż szych trzech miesiącach ¥ ł( CHOĆ W KANADZIE — PRENUMERUJE "ZWIĄZKOWCA" Szanowna Redakcjo! Posyłając nazwisko nowego prenumeratora p W Pułaskie go muszę zaznaczyć że nie za- brało mi to zbyt dużo czasu Nic Pmousiparłoesmtu czhaosdzzeićdłemaż dpoięćskrlaezpyi p Pułaskiego przy 1911 Centrc St i mówię: — Niech mi pan da $350] — Na co? — pyta p Pułaski — Na prenumeratę rocznr bl w 7Hn-7l-- n i raakc'ją "O drusieicoja Dporemnuórcrienmasfzne-- - mu pismu! Pu~łaskVi —PorzNąidekcuh! p—an mwóywpiiszpe pokwitowanie _ Z radością zrobiłem to bo u- - ueszyio mnie to że tak szybko ratora drugiego prenume- P- - Pułaski urodził sie w Mont- realu lecz otr7vmał iw domu polskie Uczęszcza'! gHUUlBiMi BBgBggraHBSS! URODZONY ZwiazkoWCa" chciałbym pozyskałem wychowanie" ŁBTłTOmtouK ft& '—-- iL% Niemczech £32S4t miątekkulturawr755 jedna bomba nfc tS ty przemysłu rządzenia WK'M scher BeobaS&V ft 1945 r) "~(ił# Mozn twn mnisitanłt-- ier zaDowieł "imŁm 1000-letni- a Z' !"&& reckiego WeSrSl Mrzonki tego 0ffi § A mied7vP7„--- ŁWŁ dany niemiecki hSi szczytowe osiągnij JS wnictwpm Adolf w-T1- Kl młodych !_!' ""acEa i nrm : -_- - — 'HŁ KL gjęDOKa wiara w him nosc zwycięstwa IIBtt łV moloty "tłSBi skie i polskiesieisae §M jqce trafiały-- w Kjgm nie w Dannatu i-T-T" ani jedna bomba nie t3? biekty wojskowe '1 --me zmieni w ! now naszego sztabu rmit-- R bo wszystko jest vm3ni ''Wszystko jest Ale biedni Niemcy SS jednego nie pneCT rzyni kS 30000 swoich potoŁnEl nych z dziewic nienugf terenach okupowanych jgg Tego nie przewidział v&& uuiiiy woaz i naiwfełW mieć — Atfolf Hitler KORZYSTAJMY l OKAZJI kilka do' polskiej szkółki wiectó P7lnnl-!n-m 7t ni im w-ww-wu ŁnicjiMj MIME- -i cizis chętnie pracuje dla i Polonii w Montrealu W prowadzenie sklepu sporrrdl pochłania mu An'tnm Sm potrafi znaleźć wnlna hm lecz innych jak Każdy nasi "y goy wiaze ze ktośintW w Kanadzie nie tylko nie?-si- ę swego pochodzenia i ui m 1P "Franrii7a mv AnnU it jak p Pułaski trzyma sieri swojej grupy bo hlfco ta dzie są dla nas wartoścm W ¥ BEZPŁATNE PREB Każdy kto zjedna corcp numeratora i zjednany pa rator za daraoic boru po jednej z natsrf? książek: maiurKiewinil&: otrzymają Ks Borowicz: Zych lei Chrystusa (z koto ilustracjami) K Bunsch: Zdobycie Kcti (powieść Bistoiji Bunsch: Psie pole (jo1 historyczne) J Brzezina: TowanytiKf (powieść" sensacyjcil" A Chołoniewski: Dum S w W _1_ł m-i-- i-to K qa K jów Polski (rozpiw Na rodzie1 Polskimi W Kania: Bolszewiimlfi' (o nrześladowanM friinvrh W RosiD t A Mickiewicz: Pan TA (największe arcydća polskiej) M Rodziewicz: Strawę dunio (powiesi) M Rodziewicz: Siary y (powieść) S Kos: Polska drogi KnaitUfil S Garczyński: Problem Ukraiński (rorpn K M LAMB: ShataM M J opowiadaniach ou- -' łn1cl'll „MWańkowicz: N" łT-inin- n satyn) Wasylewski-- ' W irr dworku z modriirt' winść) Wasylewski: Rwa"'' babki (powie Weyssenhof: PwO wieść) CHIfiY A TYBET Raporty docierające fo £ du w Nepalu sWKibwj samym ijuciau---- - „ noicnvnłr7-muiacrMnul- ł' sa stolica Tibeto fc- -£ zarządzenie to jest lańskich rewolty vf HF -r--- y Powstanie które w I-- istfl porty opisyu } Zti& wojnę w-jpcuui- M-z wielu okręgów ftfeB-- uwieńczeniem m?J „:„™inińu które poc--- -- sobą okupacja ttJjj 1950 r W rok po'C ' dały si? uac ł duchowego i sLłl! Tybetu faWsoweJ pOZOSiaf ym"—~ _- - i tańczycy czuli sie uszczuplm anie_m_ t-T-r—3'L_ :-f czyków TybełańWff sie również pogoc wą indoktryBacją &— py W K': ? Pi I: :i :i Ir ¥ ui ': t li i tit BEti- - fi I4 mt 1 % ii I |
Tags
Comments
Post a Comment for 000243a
