000093a |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
i
vmii
M
WJr
łŁTTff~T"titvtf'-""y- f
fwŁWi+ttttfrAi?i&it$&m#m
y r t~-r- -t j$3$jj ~fe-jf- ¥r fYify' mMmtji "V¥$
STRONA 4-- ta "ZWIĄZKOWIEC" CZERWIEC (JUNE) 1949 p Nr23
"ZWIĄZKOWIEC"
TeL WA 8151 Tel WA 8151
Publlshed for Every Sunday by
POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED
Organ Zw PoL w Kan Wydawany przez Dyrekcję Prasową
Redaktor Jerzy Giżycki — Administrator K J Mazurkiewicz
Redakcja Rękopisów nie zwraca
PRENUMERATA:
Roczna w Kanadzie S250
Półroczna S15(
Kwartalna - $100
W Stanach Zjednoczonych w Polsce I reszcie Europy S300
Pojedynczy numer i 06
Zmiana adresu (stary adres konieczny) 05
Adres:
"ZWIĄZKOWIEC"
700 Queen St W — Toronto Ont
Authorlzed as second class mail Post Office Dept Ottawa
ie mm
Kilka tygodni temu tytuł naszego artykułu redakcyj
nego brzmiał: "Nie bójmy się zmian" Obawa zmian bar-dziej
zakorzeniona niż naogół zdaje się z tego sprawę
kojarzy się naogół niestety z obawą myślenia
Przy bliższej i szczerej analizie zdumiewa szeroka roz-piętość
kategoryj w których unikamy śmielszego własnego
ustosunkowania się myślowego do najrozmaitszych nie tyl-ko
jakichś podstawowych zagadnień ale i do drobnych
problemacików i fragmentów naszego życia codziennego
Naogół — świadomie czy nie — trzymamy się zasady
że co było uznawane za słuszne przez szeregi pokoleń i jest
uznawane za takie przez tysiące czy miliony ludzi teraz —
musi być słuszne
ii Jest to wygodny naogół chociarz tchórzliwy system
Oszczędza on nam wysiłku myślowego i wielu konf liktów( z
otaczającym nas środowiskiem Równocześnie daje nam bło-gie
choć bezpodstawne przekonanie że posiadamy własną
opinię o rzeczach — poczynając od powiedzmy mody a
kończąc na polityce i religii
t
W istocie czyni on z nas automaty myślowe operujące
pojęciami nagranymi na nasze "płyty" mózgowe przez na-szych
rodziców nauczycieli sędziów książki prasę itd
fu
Osobnik zaś nie bojący się dochodzić do wniosków od-miennych
od przyjętych przez ogół — t jest uważany za
"odginała" narwańca pozera wywrotowca lubppprostu
za matoła który nie rozumie najprostszych rzeczy Rzeczy
prostych jasnych nie podlegających? kwestionowaniu gdyż
uznawanych powszechnie za takie czy inne — białe czy
czarne '
Brzmi to jedynie pozornie paradoksalnie zdaje się jed-nak1
być faktem że łatwiej jest nieraz o odwagę fizyczną
— do 'wojennej włącznie nil o odwagę cywilną iO odwagę
sprzeciwiania? się -- opinii społecznej BŁKMy -
Gdy się pozwala sobie na własne odbiegające od uzna-wanego
przez dane środowisko narodowe partyjne czy
kastowe koncepcje polityczne — zostaje się okrzyknięty za
zdrajcę lub "rewolucjonistę"
A do spraw religijnych nie wolno w ogóle podchodzić
analitycznie gdyż przez koła w których interesie leży nie-zmienność
pojęć w tym zakresie — wszczepiona została
zasada że jest to dziedzina w której można jedynieprzyj-mować
ustalone przez "fachowców"' koncepcje i reguły
kwestionowanie zaś ich słuszności jest zdecydowanie w
złym guście i "obraża uczucia"
Ta zasada pozwala na utrzymanie wyznawców setek
odmiennych religii czy sekt w przekonaniu że ich "wiara"
jest jedynie "prawdziwą" i słuszną
Cywilizowany inteligentny człowiek który nie kupi
nawet chustki do nosa bez uprzedniego przyjrzenia się jej
— ma za rzekomy obowiązek przyjęcia tak ważnej fazy
swego życia jak religia — bez analizy Zadziwiającym' jest
jak wielu ludzi dyskutujących chętnie na wszelkie tematy
— wyklucza ten jeden Chociaż jasnym jest chyba że wie-rzenia
religijne które dana jednostka uzna za słuszne po
'przemyśleniu ich i dyskusji — będą miały nieporównanie
większą wartość niż te przyjęte na ślepo i jedynie na czy-jeś
zapewnienie że są słusznymi
Terror myślowy stosuje się też często w dziedzinie
politycznej Ileż to razy w kołach emigracyjnych — a mamy
tu na myśli głównie ugrupowania uchodźcze powstałe pod-czas
wojny — słyszało się perory jakiegoś tępaka czy tę-pacz- ki
głoszących z imponującą pewnością siebie że "pra-wy
Polak to" czy "prawy Polak tamto" I bezcelowym
naogół byłoby tłumaczyć tym zaślepieńcom że można być
prawym Polakiem a mieć włacne zapatrywania na pewne
zagadnienia polityczne nie odpowiadające nieraz tym
które im podsunęli zawodowi politykierzy
Próby obiektywizmu są naogół bardzo nieprzychylnie
widziane wśród Polaków Weźmijmy flla przykładu "sprawę
Janty" która narobiła trochę hałasu wśród Polonii za-granicznej
Zbigniew Florczak tak pisze w numerze majowym
"Kultury" komentując losy reportażu "Wracam z Polski" :
y
ł "Źle że emigracja na ogół banalizuje obraz sytuacji w
kraju nie tylko dlatego że szablon jest zawsze grzechem
intelektualnym ale głównie" dlatego że emigracja coraz
bardziej przestaje rozumieć społeczeństwo które rzekomo
reprezentuje na wolnym świe cie
"Książka Janty "Wracam z Polski" podrażniła Pola-ków
za granicą Janta nie określił swego stosunku poli-tycznego
do tego piekącego tematu wyraził tylko ciekawość
£i chęćVzbadania wszystkich dziedzin tamtego życia w każ-dych
innych warunkach taka dziennikarska postawa byłaby
dozwolona w polskich nie Tu trzeba się deklarować i sto-sunek'
do sprawywwyrazić pewną ilością epitetów Co nie
Jświa'dczy o słuszności tej zasady a tylko świadczy że "kii- -
WETO LUDU POLSKIEGO
Zielone Świątki dzień ten
był w Polsce przedwojennej
obchodzony przez ludność pra
cującą na roli jako dzień
święta ludowego "W dniu tym
chłop polski prostował swój
pochylony od chodzenia za
pługiem kark wycigał i na-kładał
na siebie świąteczną
sukmanę brał w krzepkie
swoje dłonie drzewce zielone
go sztandaru na którym na
szyta było czerolistna koni
czyna — symbol nadziei i
godło mas chłopskich I uma
joną furmanką lub pieszo
podążał do wyznaczonych
punktów zbornych lub miast
gdzie gromadnie i w mani-festacyjny
sposób wyrażał
swoje przywązanie do ziemi
ojczystej i troskę o demokra
cję i przyszłość zagrożonej
już wówczas Ojczyzny —
Manifestacje te nie podo-bały
sie ówczesnym kierowni
kom Polski którzy nie z woli
narodu dzierżyli władzę w
naszym kraju Starano się
temu przeszkodzie lub całko
wicie uniemożliwić bano się
tej biernej i drzemiącej je-szcze
siły co poczynała się
budzić i zagrażać wszystkim
nieproszonym opiekunom
Wbrew jednak wszelkim prze
szkodom manifestacje te z
każdym rokiem przybierały
na sile krzepły organizacyj
nie i zdobywały sobie prawo
obywatelskie wśród pięknych
tradycji ludowych Lud pol
ski dorósł do tego aby sięg
nąć po należne mu przywile
je i miejsce gospodarza
wśród warstw społecznych
naszego narodu Nie pow
strzymałyby go ani wybory
starościńskie ani szykany
rządów elitarnych Przycho-dzi
jednak nieszczęsny wrze-sień
1939 roku
Po polską ziemię wyciąga-ją
mordercze dłonie dwaj jej
odwieczni wrogowie którzy
w ponurych komnatach Kre-mla
uplanowali nowy rozbiór
naszego państwa
Naród polski zaatakowany
z dwóch stron przez miaż-dżąca
przewagę nieprzyjacie-la
ulega przemocy Ciężka i
straszna niewola rozciąga się
nad v naszą ziemią Setki ty-sięcy
nowych "niewolników
dąży starym męczeńskim szła
Kiem na pewną zgubę na za-chód
i wschód Giną masowo
Polacy w ogniu cieców kre-matoryjny- ch
w obozach nie-mieckich
i giną niemniej li-cznie
od sowieckich strzałów
w tył głowy w Katyniu i w
śniegach Sybiru Lecz ci co
pozostali w kraju nie kapi-tulują
rozpoczynała nie
mniej straszna walkę po- dziemna Wypełniają się la-sy
młodzieżą powstają róż-ne
organzacje konspiracyjne
a do ich szeregów napływają
zewsząd chłopi ta najliczniej
sza najbardziej przywiązana
do swej ziemi warstwa naro-du
Podejmują oni z małymi
dla siebie szansami walkę na
śmierć i życie Tworzą swoje
oddziały "Bataliony' Chłop-skie"
pierwsi rozpoczynają
walkę zbrojną w obronie gra'
bionej przez' Niemców Za-mojszczyzna
Walka nieustęp
liwa walka małego rysia
leśnego z niedźwiedziem nie-mieckim
w której ten niedź-wiedź
pobity i pokonany cofa
się do swego legowiska
Wszędzie w całym kraju
rozrastają się szeregi AK
gdzie obok inteligenta i ro
botnika staje chłop Zanika
różnica klasowa i uprzedze-nie
Wszyscy walczą o jedno
— o wolność Polski Cały
kraj objęty jest siecią placó-wek
organizacyjnych Nie ma
najmniejszego osiedla w Pol-sce
gdzie nie było ludzi nale-żących
do konspiracji Ci co
poszli "do lasu" i tworzą
zwarte i uzbrojone jednostki
bojowe są pewni pomocy
oraz informacji o ruchach
nieprzyjaciela Czekają wszy-scy
na wielką chwilę ostatecz
nej walki zbrojnej ze zbrod
niarzami niemieckimi Na
chwilę połączenia się z bra
ćmi walczącymi pod polskimi
znakami na wszystkich fron-tach
świata"
Nietety dzieie sie inaczej
na ziemię x polską wkracza
armia czerwona niosąc nam
oswobodzenie manifest
lipcowy i rząd' Bieruta- -
W Warszawie wybucha
powstanie Dogorywa War-szawa
osamotniona! Oddziały
moc stolicy są przez bolsze-wików
zatrzymywane roz
brajane i wysyłane w głąb
Rosji Na Pradze po drugiej
stronie Wisły "sprzymierze-niec"
patrzy z zadowoleniem
na niszczenie i agonię War-szawy
Naród jednak wierzy
jeszcze w pomyślne zakończe-nie
Gdzieś tam w zachodniej
Europie biją się oddziały
polskie niosą'wolność naro-dom
i przez ciżbę wroga to-rują
drogę rdo kraju Kraj
czeka swych zbawców i boha-terów
spod Narwiku i Monte
Cassino '
Lecz przychodzi chwila ka-pitulacji
i podpisania poko-ju
wojsko polskie pozostało
na obczyźnie Połowę Polski
zagrabiaj Rosja nad resztą i
ziemiami odzyskanymi przy-dzielonymi
do Polski rozcią-ga
krwawą kuratelę W kra-ju
oparte na bagnetach so-wieckich
trwalają się rządy
komunistyczne Lud się bun-tuje
przeciwczerwonej dyk-taturze
'Toczą się walki par-tyzanckie
tylko już z innym
nieprzyjacielem i ze swoimi
reńegataniiPrzygnębienie i
ból gorzkiego)jząwodu trawi
duszę„nar4odu£LejeJsięikfew
nieraz w walkach bratobój-czych
Najlepsi synowie Pol
ski giną na szubienicach
Taka jest sytuacja w kraju
w roku 19451 wtedy w mie-siącu
czerwcu wraca do Pol-ski
bvły premier rządu lon-dyńskiego
Stanisław Mikołaj-czyk
W dusze Polaków wstę
puje trochę S nowej nadziei
ze może cos się zmieni Na
wezwanie tego męża stanu
którego lud polski darzy
wielkim zaufaniem milkną
strzały w lasach i osiedlach
polskich kończą sie bezna-dziejne
a wyniszczające lud-ność
walki partyzanckie Na
nowo lud skupia się przy
swych dwóch" 'największych
przywódcach! Wincentym
Witosie i St Mikołajczyku
aby podjąć Iw stworzonym
przez nich Polskim Stronni-ctwie
Ludowym walkę poli-tyczną
o prawdziwą demo-krację
i niezależność' Polski
Stojący wówczas nad grobem
Witos jeszcze raz na krótko
staje na czele ludu polskiego
i wskazuje mu właściwą dro-gę
i swego prawdziwego po
mocnika w walce o wolność
Nietety ten wielki przywód
ca i wychowawca chłopów
człowiek z granitu i współ
mat" polski jest anormalny kto wie czy nie równie nie-szczęśliwy
na emigracji jak w kraju"
% Niejednokrotnie zarzucano naszemu wydawnictwu że
"raz tak pisze wtej czy innej sprawie to znów inaczej"
Utarło się że dane pismo reprezentuje jakiś~sciśle określony
"kierunek" i wszystko przedstawia z punktu widzenia in-teresów
tego "kierunku" Bezstronność zaś i dopuszczenie
do głosu wyrazicieli odmiennych nieraz diametralnie prze-ciwnych
przekonań — oszałamia niektórych czytelników i
irytuje
Jesteśmy jednak przeświadczeni że zadaniem pisma
jest nie tylko informować czytelnika Co najmniej równie
ważnym zadaniem jest pobudzać do myślenia Do zastana-wiania
się nad danym zagadnieniem i wyciągnia własnych
wniosków
Nie mamy pretensji do jakichś mentorskich misji Do
jakichlś "posłanpictw" czy specjalnych kwalifikacji Po
prostu próbujemy być obiektywni (absolutny obiektywizm
jest ludziom niedostępny) i pozwalamy sobie na wyrażanie
w niektórych wypadkach naszego zdania pomimo że odbie-ga
ono czasem od powszechnie przyjętych opinii
Nie znaczy to oczywiście by te nasze opinie miały być
zawsze słuszne Ale nawet jeśli czytelnik z nimi sie nie
godzi lecz rozważa je przed odrzuceniem —gadanie nasze
jest w pewnej mierze spełnione Giżycki
obrońca Polski w roku 1920
w ostatnich dniach paździer-nika
1945 kończy swoje życie
i odchodzi na zawsze a obef-wiązk- i
i władzę przekazuje
St Mikołaj cykowi Lud słu-cha
zleceń i ostatniej woli
swego pierwszego przywódcy
i masowo gromadzi się przy
Mikołajczyku Błyskawicznie
rozrasta się PSL na prze-strzeni
całej Polski i dając
wyraz swojemu całkowitemu
zaufaniu na kongresie PSL w
styczniu 1946 r lud polski
przez swych upoważnionych
delegatów obiera jednogło-śnie
z wielkim entuzjazmem
Stanisława Mikołajczyka na
swego prezesa i swego przy
wódcę Chłopi widzą w nim
godnego następcę Wincente-go
Witosa realnego polityka
dążącego rzeczywiście do
stworzenia rządów demoKra-tycznyc- h
w Polsce
Wspólnie z nim podejmują
walkę o niezależny byt pań-stwa
i oczekują dnia wybo
rów aby pomimo terroru
więzień i bicia wrzucić kart-kę
wyborcza do urny z nume
rem PSL Wyniki wyborów
jest nam dobrze znany FbL
zgnieciono siła' jako najbar
dziej niebezpiecznego prze
ciwnika Pozamykano lokale
terenowe ustała wszel-ka
praca organizacyjna Lecz
program PSL pozostał w u-mys- łach
i sercach ludu -- i
broni dostępu do tych twierdz
ludu polskiego wszelkim
czerwonym hasłom i teoriom
kmunistycznym
Bracia nasi w kraju — u-męcz- eni steroryzowani i o-pla- tani siecią szpiegowską
nie mogą walczyć nie mogą
skarżyćsię na swoje cierpie-nia
i wołać o pomoc na cały
świat Cierpią w milczeniu
znoszą krwawą okupację so-wiecką
i z uwagą śledzą emi-grację"
polską na wolnej zie-mi
zachodniej Europy i Ame-ryki
reprezentującą uciemię-żony
naród i widzą doskonale
kto informuje i woła na cały
świat o krzyw_dzie naszego
narodu kto przypuszcza
ezturm do serc i sumień zo-chodn- ich ludów kto broni
sprawy polskiej a kto wła-snego
interesu' i bardzo wąt-pliwego
"legalizmu" W dal-szym
ciągumyśli- - sympatie
i-riadz-iejaj
olbrzymiej więk-szości
naszego 'narodu wiążą
sę z osobą Mikołajczyka Lud
mu wierzy że nie zaprzesta-ni- e
walczyć o wolność Polski
npgradza go 'za to swym za-ufaniem
i UDoważnia do re-prezentowania
mas chłop-skich
na których poparcie
może liczyć zawsze
Ale nie tylko lud polski do
cenia jego wartość nracowi-toś- ć
i wielkie wyrobienie po-lityczne
Autorytet Miko-łajczyka
uznają również przy
wódcy chłopów środkowej
Europy f powierzają mu u-rz- ad prezesa Unii Chłop-skiej
A my chłopi polscy w
kraju i rozDroszeni po całvm
świecie wierzymy że kie-dyś
dane nam będzie
powrócił do drogiej Oj-czyzny
wspólnie ze swym
przywódcami znajdującymi
się obecnie na emigracji :
stworzymy tam takie usta-wodawstwo
i ustrój w któ-rym
nawet najwyższy dostoj-nik
będzie odpowiedzialny
orzed narodem a nie tak jek
bvło przed wojną — przed
"historią i Bogiem" Bo wie-my
że historia sądzić i karać
nie może a w Boga niestety
nie każdy wierzy- - A wiec
człowiek me obawiaiąc się żadnej odDowiedzialności sta-i- e sie dvktatorpm a chłop
nolski nienawidzi wszelkiej
dyktatury walczył i walczyć
będzie o Polskę demokratycz-na
i wierzy że doczeka sie
tej chwili kiedy wolny ód
obcej przpmocy ueruntuje
na swej ziemi ustrój praw- dziwie demokratyczny 7apew
niający wszystkim jednako-we
przywileje1 i swobody
oraz poszanowanie woli na- rodu wyrażone w wolnych i
równych wyborach
Bracia chłopi rozproszeni
po całvm obszarze kanadyj-skim
Wy którym udało się uiść cało z obozów niemie-ckich
i łagrów sowieckich
lub unieść głowę spod szubie-nicy
grożącej Wam w obe-cnej
Polsce "ludowej" — wy- tężmy wszyscy swoje wysił- ki nie żałujmy pracy i cza-su
starajmy się za wszelka
cenę nrzvsnipszvó pTitoHo ni
swobodzenia umęczony c h
braci naszych w krAin stn
Tajmy się o to (ażeby wkrót
ce znowu w dniu Zielonych
Świąt powiewały zielone
sztandary chłopskie i lud pol--
Polski Instytut
Niedawno odbył się w To-ronto
w jednym z gmachów
uniwersyteckich doroczny
zjazd wykładowców języków
słowiańskich i wschodnio-europejskich
na wyższych u-czelni-ach
kanadyjskich
Wśród kilkudziesięciu ksią
żek rozłożonych na stołach w
sali obrad z jednym "wyjąt-kiem
— wszystkie dotyczyły
Rosji Tym wyjątkiem był u-tw- ór omawiający stosunki
polsko - sowieckie Autorem
tej książki był Rosjanin
Pomimo że Prezes Polskie-go
Instytutu Naukowego w
Ameryce prof Oskar Hale-c- ki historyk światowej sła-wy
jest jednym z najwięk-szyh- c
specjalistów właśnie od
stosunków polsko-rosyjskic- h
na przestrzeni wieków —
nie było ani jednego z jego
dzieł czy broszur
Na moje pytanie zadane
sekretarzowi oddziału kana
Nie było galówki w bieru-towskiej
ambasadzie w Wa-szyngtonie
którą projekto-wał
urządzić Winiewicz Na
list wysłany do b prokurato-ra
amerykańskiego podczas
procesu w
Norymberdze necenasa Toma
sza J Dodd'a zawiadamiają-cy
go o "nadaniu orderu Po-lonia
Restituta przez Prezy-denta
Polski" oraz zaprasza'-jąc- y
na przybycie do ambasa-dy
na ceremonię dekorowania
przez "samego ambasadora"
otrzymał Winiewicz od
Dodd'a odpowiedź godną pra-wego
Amerykanina Bez' wła-snych
komentarzy podajemy
poniżej przekład odpowiedzi
mec Dodd'a Oto jak amery-kański
obywatel prawdziwy
demokrata wierzący w hasła
sprawiedliwości i miłujący
prawdziwą wolność własną i
innych odpisał emisariuszowi
warszawskiemu : "Podczas pracesu w Norym
berdze gdy miałem zaszczyt
ńełnić funkcje wykonawczego
RH Jack-sona
reprezentując Stany
Zjednoczone noruszony by-łem
do głębi i wstrząśnięty
potwornymi zbrodniami nn
"pełnionymi Drzez nazistów na
narodzie polskim"
"W Norymberdze mogli-śmy
tylko ustalić odpowie-dzialność
za te zbrodnie Nie
mogliśmy naprawić wyrzą-dzonych
krzywd alf hurlnwn
liśmv naszą --wiarę na obiet-nicach
Karty Atlantyckiej i
innych solennych układach
zawartych podczas wojny
Wierzyliśmy że naród nolski
oo straszliwych przejściach
będzie miał możność odbudo-wy
oraz odzyskania wolności
pod opieką Boga' i za pośred-nictwem
rządu powołanego
zgodnie z wolą społeczeństwa
Od czasu zakończenia wojny
rząd który Pan reprezentuje
Jako ambasador w Stanach
Zjednoczonych pozbawił na- ród polski realizacji tych o-biet- nic"
"Zachowanie się rządu Pa-na
zarówno w sprawach
wewnętrznych jak i zagra-nicznych
iest wstrza?ajaco
podobne do zachowania sie tyranów nazistnwsViVli ioi
to ustalono w Norymberdze
uDecme naród polski znajdu
je sie poa jarzmem nowej ty- ranii która Aat ioi a-rnf- nU ska poprzedniczka gnębi gru
nnmoevśnmitcóinewwgiiispukoenlityTc?eznrrytoścrahyAzuijeczopyon-i --it™i„„
ści za którą tyle dzielnych
ski mógł radośnie obchodzić
swoje święto w naprawdę wolnej i demokratycznej
Polsce st j Toronto 2551949 r Dopisek Redakcji — Na- sze wydawnichuo nie zajmu-i- e oficjalnego stanoioiska w
kontrcnycrsii zU i przeciw
tkMeillimkkoukłaopjmcozpyrknzoaewsdzinyimcih wjaaikratdyotkomułoCóizoyz
supdriazieulay tgełopsuorunsazajsąicoyycchh ł—a- mach wyrazicielom obu o-Pi- nn kom plooyzocisątagwaniaiejąc wcłzaystnelynci-h wmoskóto
-- fti
ie Interesuje Sie
Imerykanin "Policzkuje" Bieruta
międzynarodowego
doradcysędziego
dyjskiego American Assod atinodn oEfasTt eaEchuerrospeaonf SWW
guages który zjazd ten zw!? lał czy Oddział Kanady'
Polskiego Instytutu NaJJ
wego jest z nimi w iw!?
i czy zainteresował się tjtf j obuciu — iusiaiem poinfor mowany że nie tylko Oddział Montrealski PIN nie nawia'
zął z njmi kontaktu ale d oni napisali do Odziała ni otrzymali odpowiedzi i maPoplroanwiao wikeadnzaiedćyjsdklaaczegjo'
Dlaczego dyrekcja Instyfo tu utrzymuje ścisłe stosunii
z francuskimi sferami kana dyjskimi zaniedbujjąc nato-- miast znacznie ważniejszs" sfery angielskie Jak to '& stało że Oddział Montrealsb nie zainteresował się tai wdzięcznym polem dla swych kontaktów i wpływów jakb jest omawiany Związek?
GiżycU
mężczyzn i kobiet oddało ży-ci- e"
"Nie widzę różnicy między B
despotyzmem narzuconym
przez rząd Pana narodowi
polskiemu a despotyzmem'
pod którym Polacy cierpieli
pod okupacją nazistów Dl-atego
nie mogę przyjąć odzn-aczenia
od rządu Pana j dobnie jalcnie mógłbym Drży jąćr odznaczenia od nazistów
z identycznie tych samyci
przyczyn"
"Niepraworządność obV
cnego reżimu w Polsce w n-iczym
nie pomniejsza mojego głębokiego uznania i nodzino
dla narodu polskiego"
"Pewnego dnia gdy lega-lny
sprawiedliwy i prawdz-iwie
reprezentatywny rząd polski zajmie swoje miejsce
w rodzinie naiodów ńieitó-rz-v
z nas dokładających sta
ran w„ Norymberdze W-mie- li
więcej podstaw do wi-ary
iż to co zdziałaliśmy ni:
p"oszło na marne"
"Celem przewodnim nrac t
Norymberdze bvł nokói zgod
ny 7 nrawem i sprawiedliw-ością"
"Przyjęcie jakietrokolwiei
odznaczpnia od rządu Pani
równałoby sie deptaniu tego
wielkiego celu"
# - Powyższy incydent tak z-ostał
uietv nrzp noetę sat-yrycznego
Telskieero:
Toż to chłop jest viprwui
7 Dodd'ów rodu zameim
Co bez slodkieao pokostu
Wali prawdę prosto z mosh
Winiewicz nip liczni wcafo
że miast wódy suver-aal- it
Wobec świata sie iwwąią
Tvrrt moralmim mordóhkkit
Dodd dokładnie wszystko
- doiii
T"7 7i"q7 nn7ii 7ii77m? rnffflmi
Zarniast niemiecki 'cno knutt
Jest czenoony kwnt Bienda
Dodd nie przyjmie więc
oriett
Przyjmie go z radością
szczeń
Ody okazja sie nadarzy -- Lecz z rąk prawdziwych
aospodarzv-- r
"Na ten order ja voczeUm
Pisze Doddra to ich wścieti
Bierut Winiewicza wini
_ Nowy poseł płynie z CAtiw-Tels- ki
"ROBOTNIK POLSKI" 0- -
KONFERENCJI PAKn
KIET
W maavVn v rn7nnCZVfl3J3'
ca sie w Paryżu konferencja
wielkiej CzwórKi pow&uy
znowu problehi granic pnP
clunli Miomion nrTPrle WSZV
stkim- - granicy polsko-nie-m
ckiej Łtorawata stanowią
"7TQ niQhflTTMfl70nQT0 w
Polski Niektórzy publika
a nawet poważni "polityk
anglo-amerykańs- cy uważaj
żądanie odania Nieme
znacznej części ter}"™1
przyłączonohego na pop'
wie układu w Poczdamie w
Polski Rosja sowiecka o&
cjalnie podtrzymuie P°ls
uznaje granicę nolsko-niei- n'
cką za słuszną i obowiazW
toku rokowań i targów za-chodem
jeśli ten zatarg
nu je granicę polską 'z M?
cami — Trin7P zmienić sWOJ
stanowisko" łtym więcej
'jaiv iwie""'- - --
stara-się o "zaskarbienie &
' bie" symnatii 'Niemców
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 05, 1949 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1949-06-05 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000423 |
Description
| Title | 000093a |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | i vmii M WJr łŁTTff~T"titvtf'-""y- f fwŁWi+ttttfrAi?i&it$&m#m y r t~-r- -t j$3$jj ~fe-jf- ¥r fYify' mMmtji "V¥$ STRONA 4-- ta "ZWIĄZKOWIEC" CZERWIEC (JUNE) 1949 p Nr23 "ZWIĄZKOWIEC" TeL WA 8151 Tel WA 8151 Publlshed for Every Sunday by POLISH ALLIANCE PRESS LIMITED Organ Zw PoL w Kan Wydawany przez Dyrekcję Prasową Redaktor Jerzy Giżycki — Administrator K J Mazurkiewicz Redakcja Rękopisów nie zwraca PRENUMERATA: Roczna w Kanadzie S250 Półroczna S15( Kwartalna - $100 W Stanach Zjednoczonych w Polsce I reszcie Europy S300 Pojedynczy numer i 06 Zmiana adresu (stary adres konieczny) 05 Adres: "ZWIĄZKOWIEC" 700 Queen St W — Toronto Ont Authorlzed as second class mail Post Office Dept Ottawa ie mm Kilka tygodni temu tytuł naszego artykułu redakcyj nego brzmiał: "Nie bójmy się zmian" Obawa zmian bar-dziej zakorzeniona niż naogół zdaje się z tego sprawę kojarzy się naogół niestety z obawą myślenia Przy bliższej i szczerej analizie zdumiewa szeroka roz-piętość kategoryj w których unikamy śmielszego własnego ustosunkowania się myślowego do najrozmaitszych nie tyl-ko jakichś podstawowych zagadnień ale i do drobnych problemacików i fragmentów naszego życia codziennego Naogół — świadomie czy nie — trzymamy się zasady że co było uznawane za słuszne przez szeregi pokoleń i jest uznawane za takie przez tysiące czy miliony ludzi teraz — musi być słuszne ii Jest to wygodny naogół chociarz tchórzliwy system Oszczędza on nam wysiłku myślowego i wielu konf liktów( z otaczającym nas środowiskiem Równocześnie daje nam bło-gie choć bezpodstawne przekonanie że posiadamy własną opinię o rzeczach — poczynając od powiedzmy mody a kończąc na polityce i religii t W istocie czyni on z nas automaty myślowe operujące pojęciami nagranymi na nasze "płyty" mózgowe przez na-szych rodziców nauczycieli sędziów książki prasę itd fu Osobnik zaś nie bojący się dochodzić do wniosków od-miennych od przyjętych przez ogół — t jest uważany za "odginała" narwańca pozera wywrotowca lubppprostu za matoła który nie rozumie najprostszych rzeczy Rzeczy prostych jasnych nie podlegających? kwestionowaniu gdyż uznawanych powszechnie za takie czy inne — białe czy czarne ' Brzmi to jedynie pozornie paradoksalnie zdaje się jed-nak1 być faktem że łatwiej jest nieraz o odwagę fizyczną — do 'wojennej włącznie nil o odwagę cywilną iO odwagę sprzeciwiania? się -- opinii społecznej BŁKMy - Gdy się pozwala sobie na własne odbiegające od uzna-wanego przez dane środowisko narodowe partyjne czy kastowe koncepcje polityczne — zostaje się okrzyknięty za zdrajcę lub "rewolucjonistę" A do spraw religijnych nie wolno w ogóle podchodzić analitycznie gdyż przez koła w których interesie leży nie-zmienność pojęć w tym zakresie — wszczepiona została zasada że jest to dziedzina w której można jedynieprzyj-mować ustalone przez "fachowców"' koncepcje i reguły kwestionowanie zaś ich słuszności jest zdecydowanie w złym guście i "obraża uczucia" Ta zasada pozwala na utrzymanie wyznawców setek odmiennych religii czy sekt w przekonaniu że ich "wiara" jest jedynie "prawdziwą" i słuszną Cywilizowany inteligentny człowiek który nie kupi nawet chustki do nosa bez uprzedniego przyjrzenia się jej — ma za rzekomy obowiązek przyjęcia tak ważnej fazy swego życia jak religia — bez analizy Zadziwiającym' jest jak wielu ludzi dyskutujących chętnie na wszelkie tematy — wyklucza ten jeden Chociaż jasnym jest chyba że wie-rzenia religijne które dana jednostka uzna za słuszne po 'przemyśleniu ich i dyskusji — będą miały nieporównanie większą wartość niż te przyjęte na ślepo i jedynie na czy-jeś zapewnienie że są słusznymi Terror myślowy stosuje się też często w dziedzinie politycznej Ileż to razy w kołach emigracyjnych — a mamy tu na myśli głównie ugrupowania uchodźcze powstałe pod-czas wojny — słyszało się perory jakiegoś tępaka czy tę-pacz- ki głoszących z imponującą pewnością siebie że "pra-wy Polak to" czy "prawy Polak tamto" I bezcelowym naogół byłoby tłumaczyć tym zaślepieńcom że można być prawym Polakiem a mieć włacne zapatrywania na pewne zagadnienia polityczne nie odpowiadające nieraz tym które im podsunęli zawodowi politykierzy Próby obiektywizmu są naogół bardzo nieprzychylnie widziane wśród Polaków Weźmijmy flla przykładu "sprawę Janty" która narobiła trochę hałasu wśród Polonii za-granicznej Zbigniew Florczak tak pisze w numerze majowym "Kultury" komentując losy reportażu "Wracam z Polski" : y ł "Źle że emigracja na ogół banalizuje obraz sytuacji w kraju nie tylko dlatego że szablon jest zawsze grzechem intelektualnym ale głównie" dlatego że emigracja coraz bardziej przestaje rozumieć społeczeństwo które rzekomo reprezentuje na wolnym świe cie "Książka Janty "Wracam z Polski" podrażniła Pola-ków za granicą Janta nie określił swego stosunku poli-tycznego do tego piekącego tematu wyraził tylko ciekawość £i chęćVzbadania wszystkich dziedzin tamtego życia w każ-dych innych warunkach taka dziennikarska postawa byłaby dozwolona w polskich nie Tu trzeba się deklarować i sto-sunek' do sprawywwyrazić pewną ilością epitetów Co nie Jświa'dczy o słuszności tej zasady a tylko świadczy że "kii- - WETO LUDU POLSKIEGO Zielone Świątki dzień ten był w Polsce przedwojennej obchodzony przez ludność pra cującą na roli jako dzień święta ludowego "W dniu tym chłop polski prostował swój pochylony od chodzenia za pługiem kark wycigał i na-kładał na siebie świąteczną sukmanę brał w krzepkie swoje dłonie drzewce zielone go sztandaru na którym na szyta było czerolistna koni czyna — symbol nadziei i godło mas chłopskich I uma joną furmanką lub pieszo podążał do wyznaczonych punktów zbornych lub miast gdzie gromadnie i w mani-festacyjny sposób wyrażał swoje przywązanie do ziemi ojczystej i troskę o demokra cję i przyszłość zagrożonej już wówczas Ojczyzny — Manifestacje te nie podo-bały sie ówczesnym kierowni kom Polski którzy nie z woli narodu dzierżyli władzę w naszym kraju Starano się temu przeszkodzie lub całko wicie uniemożliwić bano się tej biernej i drzemiącej je-szcze siły co poczynała się budzić i zagrażać wszystkim nieproszonym opiekunom Wbrew jednak wszelkim prze szkodom manifestacje te z każdym rokiem przybierały na sile krzepły organizacyj nie i zdobywały sobie prawo obywatelskie wśród pięknych tradycji ludowych Lud pol ski dorósł do tego aby sięg nąć po należne mu przywile je i miejsce gospodarza wśród warstw społecznych naszego narodu Nie pow strzymałyby go ani wybory starościńskie ani szykany rządów elitarnych Przycho-dzi jednak nieszczęsny wrze-sień 1939 roku Po polską ziemię wyciąga-ją mordercze dłonie dwaj jej odwieczni wrogowie którzy w ponurych komnatach Kre-mla uplanowali nowy rozbiór naszego państwa Naród polski zaatakowany z dwóch stron przez miaż-dżąca przewagę nieprzyjacie-la ulega przemocy Ciężka i straszna niewola rozciąga się nad v naszą ziemią Setki ty-sięcy nowych "niewolników dąży starym męczeńskim szła Kiem na pewną zgubę na za-chód i wschód Giną masowo Polacy w ogniu cieców kre-matoryjny- ch w obozach nie-mieckich i giną niemniej li-cznie od sowieckich strzałów w tył głowy w Katyniu i w śniegach Sybiru Lecz ci co pozostali w kraju nie kapi-tulują rozpoczynała nie mniej straszna walkę po- dziemna Wypełniają się la-sy młodzieżą powstają róż-ne organzacje konspiracyjne a do ich szeregów napływają zewsząd chłopi ta najliczniej sza najbardziej przywiązana do swej ziemi warstwa naro-du Podejmują oni z małymi dla siebie szansami walkę na śmierć i życie Tworzą swoje oddziały "Bataliony' Chłop-skie" pierwsi rozpoczynają walkę zbrojną w obronie gra' bionej przez' Niemców Za-mojszczyzna Walka nieustęp liwa walka małego rysia leśnego z niedźwiedziem nie-mieckim w której ten niedź-wiedź pobity i pokonany cofa się do swego legowiska Wszędzie w całym kraju rozrastają się szeregi AK gdzie obok inteligenta i ro botnika staje chłop Zanika różnica klasowa i uprzedze-nie Wszyscy walczą o jedno — o wolność Polski Cały kraj objęty jest siecią placó-wek organizacyjnych Nie ma najmniejszego osiedla w Pol-sce gdzie nie było ludzi nale-żących do konspiracji Ci co poszli "do lasu" i tworzą zwarte i uzbrojone jednostki bojowe są pewni pomocy oraz informacji o ruchach nieprzyjaciela Czekają wszy-scy na wielką chwilę ostatecz nej walki zbrojnej ze zbrod niarzami niemieckimi Na chwilę połączenia się z bra ćmi walczącymi pod polskimi znakami na wszystkich fron-tach świata" Nietety dzieie sie inaczej na ziemię x polską wkracza armia czerwona niosąc nam oswobodzenie manifest lipcowy i rząd' Bieruta- - W Warszawie wybucha powstanie Dogorywa War-szawa osamotniona! Oddziały moc stolicy są przez bolsze-wików zatrzymywane roz brajane i wysyłane w głąb Rosji Na Pradze po drugiej stronie Wisły "sprzymierze-niec" patrzy z zadowoleniem na niszczenie i agonię War-szawy Naród jednak wierzy jeszcze w pomyślne zakończe-nie Gdzieś tam w zachodniej Europie biją się oddziały polskie niosą'wolność naro-dom i przez ciżbę wroga to-rują drogę rdo kraju Kraj czeka swych zbawców i boha-terów spod Narwiku i Monte Cassino ' Lecz przychodzi chwila ka-pitulacji i podpisania poko-ju wojsko polskie pozostało na obczyźnie Połowę Polski zagrabiaj Rosja nad resztą i ziemiami odzyskanymi przy-dzielonymi do Polski rozcią-ga krwawą kuratelę W kra-ju oparte na bagnetach so-wieckich trwalają się rządy komunistyczne Lud się bun-tuje przeciwczerwonej dyk-taturze 'Toczą się walki par-tyzanckie tylko już z innym nieprzyjacielem i ze swoimi reńegataniiPrzygnębienie i ból gorzkiego)jząwodu trawi duszę„nar4odu£LejeJsięikfew nieraz w walkach bratobój-czych Najlepsi synowie Pol ski giną na szubienicach Taka jest sytuacja w kraju w roku 19451 wtedy w mie-siącu czerwcu wraca do Pol-ski bvły premier rządu lon-dyńskiego Stanisław Mikołaj-czyk W dusze Polaków wstę puje trochę S nowej nadziei ze może cos się zmieni Na wezwanie tego męża stanu którego lud polski darzy wielkim zaufaniem milkną strzały w lasach i osiedlach polskich kończą sie bezna-dziejne a wyniszczające lud-ność walki partyzanckie Na nowo lud skupia się przy swych dwóch" 'największych przywódcach! Wincentym Witosie i St Mikołajczyku aby podjąć Iw stworzonym przez nich Polskim Stronni-ctwie Ludowym walkę poli-tyczną o prawdziwą demo-krację i niezależność' Polski Stojący wówczas nad grobem Witos jeszcze raz na krótko staje na czele ludu polskiego i wskazuje mu właściwą dro-gę i swego prawdziwego po mocnika w walce o wolność Nietety ten wielki przywód ca i wychowawca chłopów człowiek z granitu i współ mat" polski jest anormalny kto wie czy nie równie nie-szczęśliwy na emigracji jak w kraju" % Niejednokrotnie zarzucano naszemu wydawnictwu że "raz tak pisze wtej czy innej sprawie to znów inaczej" Utarło się że dane pismo reprezentuje jakiś~sciśle określony "kierunek" i wszystko przedstawia z punktu widzenia in-teresów tego "kierunku" Bezstronność zaś i dopuszczenie do głosu wyrazicieli odmiennych nieraz diametralnie prze-ciwnych przekonań — oszałamia niektórych czytelników i irytuje Jesteśmy jednak przeświadczeni że zadaniem pisma jest nie tylko informować czytelnika Co najmniej równie ważnym zadaniem jest pobudzać do myślenia Do zastana-wiania się nad danym zagadnieniem i wyciągnia własnych wniosków Nie mamy pretensji do jakichś mentorskich misji Do jakichlś "posłanpictw" czy specjalnych kwalifikacji Po prostu próbujemy być obiektywni (absolutny obiektywizm jest ludziom niedostępny) i pozwalamy sobie na wyrażanie w niektórych wypadkach naszego zdania pomimo że odbie-ga ono czasem od powszechnie przyjętych opinii Nie znaczy to oczywiście by te nasze opinie miały być zawsze słuszne Ale nawet jeśli czytelnik z nimi sie nie godzi lecz rozważa je przed odrzuceniem —gadanie nasze jest w pewnej mierze spełnione Giżycki obrońca Polski w roku 1920 w ostatnich dniach paździer-nika 1945 kończy swoje życie i odchodzi na zawsze a obef-wiązk- i i władzę przekazuje St Mikołaj cykowi Lud słu-cha zleceń i ostatniej woli swego pierwszego przywódcy i masowo gromadzi się przy Mikołajczyku Błyskawicznie rozrasta się PSL na prze-strzeni całej Polski i dając wyraz swojemu całkowitemu zaufaniu na kongresie PSL w styczniu 1946 r lud polski przez swych upoważnionych delegatów obiera jednogło-śnie z wielkim entuzjazmem Stanisława Mikołajczyka na swego prezesa i swego przy wódcę Chłopi widzą w nim godnego następcę Wincente-go Witosa realnego polityka dążącego rzeczywiście do stworzenia rządów demoKra-tycznyc- h w Polsce Wspólnie z nim podejmują walkę o niezależny byt pań-stwa i oczekują dnia wybo rów aby pomimo terroru więzień i bicia wrzucić kart-kę wyborcza do urny z nume rem PSL Wyniki wyborów jest nam dobrze znany FbL zgnieciono siła' jako najbar dziej niebezpiecznego prze ciwnika Pozamykano lokale terenowe ustała wszel-ka praca organizacyjna Lecz program PSL pozostał w u-mys- łach i sercach ludu -- i broni dostępu do tych twierdz ludu polskiego wszelkim czerwonym hasłom i teoriom kmunistycznym Bracia nasi w kraju — u-męcz- eni steroryzowani i o-pla- tani siecią szpiegowską nie mogą walczyć nie mogą skarżyćsię na swoje cierpie-nia i wołać o pomoc na cały świat Cierpią w milczeniu znoszą krwawą okupację so-wiecką i z uwagą śledzą emi-grację" polską na wolnej zie-mi zachodniej Europy i Ame-ryki reprezentującą uciemię-żony naród i widzą doskonale kto informuje i woła na cały świat o krzyw_dzie naszego narodu kto przypuszcza ezturm do serc i sumień zo-chodn- ich ludów kto broni sprawy polskiej a kto wła-snego interesu' i bardzo wąt-pliwego "legalizmu" W dal-szym ciągumyśli- - sympatie i-riadz-iejaj olbrzymiej więk-szości naszego 'narodu wiążą sę z osobą Mikołajczyka Lud mu wierzy że nie zaprzesta-ni- e walczyć o wolność Polski npgradza go 'za to swym za-ufaniem i UDoważnia do re-prezentowania mas chłop-skich na których poparcie może liczyć zawsze Ale nie tylko lud polski do cenia jego wartość nracowi-toś- ć i wielkie wyrobienie po-lityczne Autorytet Miko-łajczyka uznają również przy wódcy chłopów środkowej Europy f powierzają mu u-rz- ad prezesa Unii Chłop-skiej A my chłopi polscy w kraju i rozDroszeni po całvm świecie wierzymy że kie-dyś dane nam będzie powrócił do drogiej Oj-czyzny wspólnie ze swym przywódcami znajdującymi się obecnie na emigracji : stworzymy tam takie usta-wodawstwo i ustrój w któ-rym nawet najwyższy dostoj-nik będzie odpowiedzialny orzed narodem a nie tak jek bvło przed wojną — przed "historią i Bogiem" Bo wie-my że historia sądzić i karać nie może a w Boga niestety nie każdy wierzy- - A wiec człowiek me obawiaiąc się żadnej odDowiedzialności sta-i- e sie dvktatorpm a chłop nolski nienawidzi wszelkiej dyktatury walczył i walczyć będzie o Polskę demokratycz-na i wierzy że doczeka sie tej chwili kiedy wolny ód obcej przpmocy ueruntuje na swej ziemi ustrój praw- dziwie demokratyczny 7apew niający wszystkim jednako-we przywileje1 i swobody oraz poszanowanie woli na- rodu wyrażone w wolnych i równych wyborach Bracia chłopi rozproszeni po całvm obszarze kanadyj-skim Wy którym udało się uiść cało z obozów niemie-ckich i łagrów sowieckich lub unieść głowę spod szubie-nicy grożącej Wam w obe-cnej Polsce "ludowej" — wy- tężmy wszyscy swoje wysił- ki nie żałujmy pracy i cza-su starajmy się za wszelka cenę nrzvsnipszvó pTitoHo ni swobodzenia umęczony c h braci naszych w krAin stn Tajmy się o to (ażeby wkrót ce znowu w dniu Zielonych Świąt powiewały zielone sztandary chłopskie i lud pol-- Polski Instytut Niedawno odbył się w To-ronto w jednym z gmachów uniwersyteckich doroczny zjazd wykładowców języków słowiańskich i wschodnio-europejskich na wyższych u-czelni-ach kanadyjskich Wśród kilkudziesięciu ksią żek rozłożonych na stołach w sali obrad z jednym "wyjąt-kiem — wszystkie dotyczyły Rosji Tym wyjątkiem był u-tw- ór omawiający stosunki polsko - sowieckie Autorem tej książki był Rosjanin Pomimo że Prezes Polskie-go Instytutu Naukowego w Ameryce prof Oskar Hale-c- ki historyk światowej sła-wy jest jednym z najwięk-szyh- c specjalistów właśnie od stosunków polsko-rosyjskic- h na przestrzeni wieków — nie było ani jednego z jego dzieł czy broszur Na moje pytanie zadane sekretarzowi oddziału kana Nie było galówki w bieru-towskiej ambasadzie w Wa-szyngtonie którą projekto-wał urządzić Winiewicz Na list wysłany do b prokurato-ra amerykańskiego podczas procesu w Norymberdze necenasa Toma sza J Dodd'a zawiadamiają-cy go o "nadaniu orderu Po-lonia Restituta przez Prezy-denta Polski" oraz zaprasza'-jąc- y na przybycie do ambasa-dy na ceremonię dekorowania przez "samego ambasadora" otrzymał Winiewicz od Dodd'a odpowiedź godną pra-wego Amerykanina Bez' wła-snych komentarzy podajemy poniżej przekład odpowiedzi mec Dodd'a Oto jak amery-kański obywatel prawdziwy demokrata wierzący w hasła sprawiedliwości i miłujący prawdziwą wolność własną i innych odpisał emisariuszowi warszawskiemu : "Podczas pracesu w Norym berdze gdy miałem zaszczyt ńełnić funkcje wykonawczego RH Jack-sona reprezentując Stany Zjednoczone noruszony by-łem do głębi i wstrząśnięty potwornymi zbrodniami nn "pełnionymi Drzez nazistów na narodzie polskim" "W Norymberdze mogli-śmy tylko ustalić odpowie-dzialność za te zbrodnie Nie mogliśmy naprawić wyrzą-dzonych krzywd alf hurlnwn liśmv naszą --wiarę na obiet-nicach Karty Atlantyckiej i innych solennych układach zawartych podczas wojny Wierzyliśmy że naród nolski oo straszliwych przejściach będzie miał możność odbudo-wy oraz odzyskania wolności pod opieką Boga' i za pośred-nictwem rządu powołanego zgodnie z wolą społeczeństwa Od czasu zakończenia wojny rząd który Pan reprezentuje Jako ambasador w Stanach Zjednoczonych pozbawił na- ród polski realizacji tych o-biet- nic" "Zachowanie się rządu Pa-na zarówno w sprawach wewnętrznych jak i zagra-nicznych iest wstrza?ajaco podobne do zachowania sie tyranów nazistnwsViVli ioi to ustalono w Norymberdze uDecme naród polski znajdu je sie poa jarzmem nowej ty- ranii która Aat ioi a-rnf- nU ska poprzedniczka gnębi gru nnmoevśnmitcóinewwgiiispukoenlityTc?eznrrytoścrahyAzuijeczopyon-i --it™i„„ ści za którą tyle dzielnych ski mógł radośnie obchodzić swoje święto w naprawdę wolnej i demokratycznej Polsce st j Toronto 2551949 r Dopisek Redakcji — Na- sze wydawnichuo nie zajmu-i- e oficjalnego stanoioiska w kontrcnycrsii zU i przeciw tkMeillimkkoukłaopjmcozpyrknzoaewsdzinyimcih wjaaikratdyotkomułoCóizoyz supdriazieulay tgełopsuorunsazajsąicoyycchh ł—a- mach wyrazicielom obu o-Pi- nn kom plooyzocisątagwaniaiejąc wcłzaystnelynci-h wmoskóto -- fti ie Interesuje Sie Imerykanin "Policzkuje" Bieruta międzynarodowego doradcysędziego dyjskiego American Assod atinodn oEfasTt eaEchuerrospeaonf SWW guages który zjazd ten zw!? lał czy Oddział Kanady' Polskiego Instytutu NaJJ wego jest z nimi w iw!? i czy zainteresował się tjtf j obuciu — iusiaiem poinfor mowany że nie tylko Oddział Montrealski PIN nie nawia' zął z njmi kontaktu ale d oni napisali do Odziała ni otrzymali odpowiedzi i maPoplroanwiao wikeadnzaiedćyjsdklaaczegjo' Dlaczego dyrekcja Instyfo tu utrzymuje ścisłe stosunii z francuskimi sferami kana dyjskimi zaniedbujjąc nato-- miast znacznie ważniejszs" sfery angielskie Jak to '& stało że Oddział Montrealsb nie zainteresował się tai wdzięcznym polem dla swych kontaktów i wpływów jakb jest omawiany Związek? GiżycU mężczyzn i kobiet oddało ży-ci- e" "Nie widzę różnicy między B despotyzmem narzuconym przez rząd Pana narodowi polskiemu a despotyzmem' pod którym Polacy cierpieli pod okupacją nazistów Dl-atego nie mogę przyjąć odzn-aczenia od rządu Pana j dobnie jalcnie mógłbym Drży jąćr odznaczenia od nazistów z identycznie tych samyci przyczyn" "Niepraworządność obV cnego reżimu w Polsce w n-iczym nie pomniejsza mojego głębokiego uznania i nodzino dla narodu polskiego" "Pewnego dnia gdy lega-lny sprawiedliwy i prawdz-iwie reprezentatywny rząd polski zajmie swoje miejsce w rodzinie naiodów ńieitó-rz-v z nas dokładających sta ran w„ Norymberdze W-mie- li więcej podstaw do wi-ary iż to co zdziałaliśmy ni: p"oszło na marne" "Celem przewodnim nrac t Norymberdze bvł nokói zgod ny 7 nrawem i sprawiedliw-ością" "Przyjęcie jakietrokolwiei odznaczpnia od rządu Pani równałoby sie deptaniu tego wielkiego celu" # - Powyższy incydent tak z-ostał uietv nrzp noetę sat-yrycznego Telskieero: Toż to chłop jest viprwui 7 Dodd'ów rodu zameim Co bez slodkieao pokostu Wali prawdę prosto z mosh Winiewicz nip liczni wcafo że miast wódy suver-aal- it Wobec świata sie iwwąią Tvrrt moralmim mordóhkkit Dodd dokładnie wszystko - doiii T"7 7i"q7 nn7ii 7ii77m? rnffflmi Zarniast niemiecki 'cno knutt Jest czenoony kwnt Bienda Dodd nie przyjmie więc oriett Przyjmie go z radością szczeń Ody okazja sie nadarzy -- Lecz z rąk prawdziwych aospodarzv-- r "Na ten order ja voczeUm Pisze Doddra to ich wścieti Bierut Winiewicza wini _ Nowy poseł płynie z CAtiw-Tels- ki "ROBOTNIK POLSKI" 0- - KONFERENCJI PAKn KIET W maavVn v rn7nnCZVfl3J3' ca sie w Paryżu konferencja wielkiej CzwórKi pow&uy znowu problehi granic pnP clunli Miomion nrTPrle WSZV stkim- - granicy polsko-nie-m ckiej Łtorawata stanowią "7TQ niQhflTTMfl70nQT0 w Polski Niektórzy publika a nawet poważni "polityk anglo-amerykańs- cy uważaj żądanie odania Nieme znacznej części ter}"™1 przyłączonohego na pop' wie układu w Poczdamie w Polski Rosja sowiecka o& cjalnie podtrzymuie P°ls uznaje granicę nolsko-niei- n' cką za słuszną i obowiazW toku rokowań i targów za-chodem jeśli ten zatarg nu je granicę polską 'z M? cami — Trin7P zmienić sWOJ stanowisko" łtym więcej 'jaiv iwie""'- - -- stara-się o "zaskarbienie & ' bie" symnatii 'Niemców |
Tags
Comments
Post a Comment for 000093a
