000128b |
Previous | 7 of 7 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
i5
r
'
cier
iknit
Pf?-akó- ir
mV'
'ani
Vi
ifet
toz
na
jai
aule
isfać
ole
bar--
met
ląco--
panu
U i 33 "ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (AUGUST 14 — 1949 STRONA 7-m- a}
rW A C H N fi
Dentysta
r„Ar 10—12 i 2—6
Agonia
torimi na"'
l1_ !"łirr ni kjj '
"
nR P nentysta —
Prześwietlenia
fcl - _ -- K5Ł J 1nIał I zamI óUwLŁie4nj~iSa
fcieCZOjlówi po polsku
$i
uumiwM
i ur k--raińsKu Road iAchnrp
}£%goj[W- - NT 6322
CTZINCHESUT
Aa l m c c
Iekarz1 chirurg
J Telefony:
iUia WA 1344 Rez LO 4001
"Xr„V irTrfn 0508 irv E McKaeue
fADWOKAT - NOTARIUSZ
ltwia sprawy wieczorami
Ln 201 Northern Ontario
ii Building _ Bu Riv St Toronto om
jfllir0WA6944RezME3779
I0U1S ZUfttR
LjniriT _ NOTARIUSZ
jU Dundas W róg Spadina
UlNiAiVlVJ
rnTCTfl ADWOKAT
h i KUTNEY LLB
okój 107 -- Tel WA 6445
ADWAKAT - ubkujn
414 Bay M loruniu
Res GLt eaaz
i „tti tt t nmaTTTtATfllE
BcHKT6RZy NAS POPIE- -
WZWIĄZKOWCU"
Wr-r- - ij ammmjjTffrpnaa
u h u n i n w y 3
n i : 'DffTAtrwsL
Polskicn kupców i w- - 1 rłi x„ An4iiin w loruiuu v
Feliks Bombier
Appncia Asekuracyjna ___ li Itoelock St LA 6433
Bison Studio
Zakład Fotograficzny _
111 Yonge St AD 9565
S Czechowski
#dep TowaróWSpożywczych
iii Queen st w "
UW Haraiewicz
:iiHp aspkuracie room207
10 Richmond W WA 2661
F Judvcki
Unrib Rowery Pralki
625 Queen St W EL 3583
W JuszczyI
KObuwie męskie damskie i
dziecinne — im a- - -- °°
11219 Lakeshore Long Brancn
Jakób Kądziołka
Knnłrnlrtnr Rlldowlany
1157 Strachan Ave AD 1835
K Kostrowski
[1128 Dundas St W LL 0477
J Krużel
83 Dundas St W LY 6493
Zofia Lachowska
naaia nowery x-in-ni
IBO Queen St W ME 1539
Józef Lachowicz
Materace i Miękkie 'Meble
55 Dundas St W LY 7349
S Markowski
Sklep galanterii męskiej
i Hnmęlripi
HO Queen St W AD 2709
1 Józef Muszyński
Kontraktor Podłogowy
'SyWan St LA 6673 Toronto
A Naprawa
"2 Portland Street EL 4728
Ontario Bread Go
roisKa fieKarnia
' Ossington Ave LA 4929
W S Pruszkowski
Grosernia i Buczemia
88 Queen St W ME 0269
Szczepan Sługocki
"2"Bloori uSat mWsKi rwKrEawi1c9t62
Jan Cłnlrłnca
leP Towarów Spożywczych
'i!_Qneen St W AD 7768
Maria Alłinials'
J"jJjnQjtyneBeautSchteWr anMd EGr6o4c4e6r
SUUD— lUlUUl 111
—
śWlfiTA KOBlEGEgO
ZHACZENIE TRANU W
DIECIE DLA DZIECI
Rozwój ustroju dziecięcego
zależny jest w znacznej "mi-erze
od jakości dostarczanych
mu pokarmów Pn nkiYwioio
mowlęcym w którym mleko
zdrowej matki jest najlepszą
pożywną następuje wiek dzie
cięcy który wymaga juz zna-cznego
zróżniczkowania po-karm- ów potrzebnych jako
materiał budulcowy
Ponieważ pokarmy goto-wane
nie zawierają najważ-niejszych
pierwiastków odży
wczych zaleca nauka o odży-wianiu
dodawanie do zwykłe-go
pożywienia dzieci produk-tów
naturalnych bogatych v te niezbędne środki Witami-ny
C dostarcza sok pomarań-czy
czy banany najbogat-szym
źródłem witamin A i D
(czynnik wzrostu i odporno-ści
oraz czynnik przeciw krzy
wicy) jest naturalny tran
Tran zawieia ponadto te nie-zbędne
dla życia pierwiastki
mineralne (fosfor wapno
jod) których potrawy goto-wane
zostały wskutek wpły-wu
gorąca pozbawione
Tran zawieraiący dosta-teczna
do prawidłowego roz-woju
ilość witamin i soli mi-neralnych
chroni ustrój dzie
cięcy przed rozwojem krzywi-cy
zołzów (skrofulozy) oraz
do pewnego stopnia tal: bli-skiej
temu cierpieniu gruźli- -
cy
Najwłaściwszą porą poda-wania
dzieciom tranu je4
późna jesień zima i wczesna
wiosna to jest okres w któ
WŁADYSŁAW ST
krachu?
rym w naszych warunkach
klimatycznych słońce nie wy- twarza nas dość witamin
W WALCE 0 BYT ZNIKA
DAWNA GALANTERIA
WOBEC KOBIET
Pisarz francuski Gilbert
Dupę jest autorem książki p
"Kobiety źle kochane" W
powieści swojej stara się wy- kazać jakoby "90% kobiet we
Francji było rozczarowanych
do mężczyzn"
Ten srogi wyrok ma bjć
oparty na obserwacjach pil-nie
zebranych nie tylko przez
samego autora ale również
przez lekarzy francuskich —
którzy rzecz jasna musa
być głębszymi znawcami
zmartwień płci pięknej
Jedni lekarze stwierdzają
w swych ankietach iz nie-szczęścia
kobiet rodzą się
głównie na tle pożycia" mał-żeńskiego
kobiety z mężczy-zną
który być może nie zaw-sze
dostatecznie odcuwa
wszystkie drgnienia serc nie-wieścich
Inni znów twierdzą
iż wiele nieszczęśliwych ko
biet musi szukać zła w sobie
samych gdyż nie zawsze bąd£
swoim usposobieniem bądź
stanem zdrowia nadają się do
małżeństwa z czego powstają
potem niesnaski
Lekarka Stips natomiast w
swych obserwacjach dochodzi
do przekonania iż 70 dv 90
procent jej pacjentek jest roz
czarowanych do mężczyzn ze
względu na ujemne cechy
męskich
Rozczarowanie Francuzek
Polski Sklep z Heblami — Meble ao Każdego
pokoju Radia i różne przyrządy elektryczne
Wykonujemy na zamówienia najnowszego stylu "chester-fields- "
Studio Couches Materace i Kołdry
Robota solidna i gwarantowana — Piotr Czech właściciel
B6I Oakwood Av (obok Rogers) 0R 1143 Toronto
Yyyyrvvvvvvvvvrvyvvvvnnnrvvvnrrvrvvvvyvvnr
REYMONT
charakterów
Ziemia Obiecana
— Głupstwo dwa miliony rubli na samą Łodz'
— Nie my tracimy: przed chwilą był Bauer i mówił
że jakieś kilkanaście tysięcy
— W teatrze mówią że z pół miliona
— To Szaja tak rozpuszcza pogłoskę bo on tyle traci
Głupi żyd!
— W każdym razie odbije się to na Łodzi porządnie
firmy będą lecieć jak muchy
— Niech zdechną wszyscy co to nam szkodzi — szep-tał
zimno i przyglądał się swoim rękom starannie utrzyma-nym
"i gonił bezwiednie przymrużonymi oczyma za poły-skiem
brylantów osadzonych w pierścionku lewej ręki
ja do pana mówię nie jak do naszego człowieka a
jak do przyjaciela Pan wie kto musi paść z powodu tego
i
u
t
Na pewno nie wymieniają nikogo prawie
— Mniejsza z tym zawsze padnie dosyć a ilu to zo-baczymy
jutru będzie wesoła niedziela
— Prawdziwe nieszczęście _ Dla naszej firmy nie bo pomyśl pan kto pada —
bawełna Kto pozostaje — my Szaja i paru innych Ta par-szywa
żydowska konkurencja zdechła w połowie albo zaraz
zdechnie struli się sami Na jakiś czas będzie nam luźniej
nowych gatunków które oni robi i no
Będziemy robili parę
o tyle więcej sprzedawali Ale to jest bagatelka
Lecą karki niech kręcą pala się niechsę pala oszukują
nTech oszukują my zawsze zostaniemy To zresztą mało
zeczysa znacznie ważniejsze zobaczysz pan nie-długo!
bawełnianych stanie niedługo me-- że połowa" fabryk
dłUg°Borowiecki patrzył na niego i słuchał z pewną niecier-pliwośdaTn- ie
lubił Knolla i jego dumy szalonej płynącej
noczucia swoich milionów
7 P° teściu dorobkiewiczem w tym
śvlecie
TobWeSw najwykształceńszym dobrze wy--
uSTm&i" PraC?' UdZl l
do mężczyzn ma ponoć źródło
w fakcie iż w pogłębiających
się konfliktach społecznych
wyemancypowana kobieta sta
je do twardej walki o byt
walcząc na równi z mężczy-zną
o należne jej prawa W
walce tej znika dawna rycer-ska
galanteria ustępując
miejsca stosunkom prozaicz-nym
w których rodzi się bez-względność
Lekarze i lekarki ni i wypo
wiedzieli się co do problemu
w jakim stopniu pleć brzydka
jest rozczarowana ze swych
pięknyjch towarzyszek życia
Wiadomo jednak że już
dawno niektórzy filozofowie
głosili zasadę że niewiasty są
istotami z którymi żyć trud-no
ale bez których żyć nie
można W obecnych czasach
procent kobiet i mężczyzn
którzy żyją samotnie wzra-sta
jednak tak dalece ze fakt
ten staje się problemem dla
państwa
SYNOWIE
Dwie kobiety brały wodę
ze studni Podeszła do nich
trzecia a jakiś staruszek
przysiadł na kamieniu obok
abv odpocząć
Mówi jedna kobieta do dru
giej :
— Mój synek jest sprytny
i silny "Nikt go nie prześcig-nie
!—
Mój śpiewa jak słowik
Nikt nie" ma takiego głoui!
A trzecia kobieta muczw
nic—niCezemmóuwtiys"z?o s—w'oizmapystyanłuy
sąsiadki
— Cóż mam mówić? — od-powiada
kobieta — nie ma w
nim nic osobliwego
Nabrały kobiety pewne via
dra wodv i poszły A staru-szek
za niemi
Ida kobiety przystają co
chwila: ręce bolą woda chla-pie
w plecach łamie
Na spotkanie im wybiega
tr?ech chłopców
Jeden przez głowę koziołki
fika jak koło chodzi Zachwy
ciłv się nim kobiety
Drugi piosenkę śpiewa —
słuchają go kobiety
A trzeci do matki podbieeł
wziął od niej ciężkie wialra
i poniósł do domu
Kobiety pytają staruszka:
— No cóż ? Jacy nasi syno-wie?
— A gdzież oni? — clno-wriad- a staruszek Widzę tylko
jednego syna!
KOBIETA W ZABOBONIE
MYŚLIWSKIM
Kobieta ta poczciwa i ser- -
deczna matka wierna i odda-na
żona osłoda i pieszczota
życia ten dobry duch pod da-chem
rdzinnym odgrywa w
zabobonach myśliwskich zna-czną
rolę Znając miękkie i
głębokie serce niewiasty na-leżałoby
sądzić że weszła 'ona
do zabobonu myśliwskiego w
postaci opiekuna i anioła dla
myśliwego błądzącego tak
często po moczaracn łąkach
wertepach i lasach Rzeczy-wistość
jednak mówi co inne-go
Zasadniczo rola kobiety
w przesądach jest niesympa-tyczna
ba! brzydka w nawet
zła
A jak się pieni myśliwy
jak pomstuje i jak zienifę w
posadach wstrząsa gdy idąc
lub jadąc na polowanie spot-ka
kobietę z próżnym naczy-niem
kobiałką czy workiem
Oho! w tym dniu napewno
królem polowania nie będzie
ba! do żadnej zwierzyny na-wet
się nie zmierzy Niema co
robić: szkoda trudów i wy-datku
Wraca choć szkoda
bigosu Przeklęta jest próż-na
konewka A' jakież 'znów
słońce' i pogoda brzemienna
nadzieją występuje w duszę
myśliwego choć niebo skryły
ołowiane chmury gdy uji7y
kobietę z pełnym koszem
dziewczynę młodą z pełnymi
wiadrami
PRZEPISY KUCHARSKIE
MOSTEK CIELĘCY
PIECZONY
Mostek cielęcy wymoczony
przez godzinę w wodzie i do-kładnie
obtarty ściereczką na
leży otworzyć w taki sposób
by górną warstwę miesi od-dzielić
od mięsa przy żeber-kach
poczym lekko się soli
mostek zewnątrz i wewnątrz
Farsz do mięsa przygotowu-jemy
jak do kurcząt Na du-ży
moŁtek wziąć 4 uncje ma-sła
uhzeć na śmietan?"wbić
duże jajko wsypać 'szklankę
tirtoj bułeczki garstkę zielo-nego
krperku i pietruszki
drobno usiekanei Dokładnie
wymioszać wlać filiżankę
zirinej wody i jeszcze raz wy
mi°izać Napełnić tym otwór
w mostku zeszyć grubymi
nićmi Dalei piec jak zwykłą
nieczeń tylko nieco krócej
Podając pokrajać pieczeń w tak upieczonego mostku o-pr- ócz kartofelków któro mo-poprz- ek według kostek Do
gą być upieczone razem
(włożone na brytfannę po zru
mienieniu mięsa) najlepsza
iest sałata głowiasta za śmie
taną a w zimie sałata z czer-wonej
kapusty
wy jakie miał wszędzie
— Przyjdź pan jutro do nas na obiad proszę pana w
ojca imieniu A teraz będzie pan łaskaw zobaczyć która
godzina ja tego nie mogę zrobić aby nie myślano że mi
się gdzie spieszy
— Za kilka minut jedenasta
— O której odchodzi kurierski do Warszawy?
— Wpół do pierwszej
— Mam jeszcze czas Muszę panu powiedzieć dlaczego
dla mnie te wiadomości o bankructwach o tym że Łódź
traci dwa miliony są małoważne przyszły bowiem wiado-mości
znacznie ważniejsze — urwał nagie — Ja mówię
do szlachcica? '
— Zdaje mi się ale nie rozumiem związku
— Zaraz pan zrozumie" ! Pan jest naszym przyjacie-lem
my panu nigdy nie zapomnimy tego że pan podniósł
naszą drukarnię Widzi pan przed godzina donieśli depeszą
z Petersburga o bardzo ważnej sprawie o tym że że ja
muszę tam jechać zaraz ale w zupełnej tajemnicy
Dokończył spiesznie i nie powiedział tego co cltćiał
powiedzieć powstrzymał go wzrok Borowieckiego zimny i
podejrzliwy który go przewiercał tak na' w&kroś że Knoll
poruszyłsię niespokojnie poprawił szpilkę w krawacie i po-patrzył
na lożę naprzeciwko
— Ta Zukerowa to śliczna kobieta
— Ma ładne brylanty
— Więc pan jutro przyjdzie do starego?
— Ależ z pewnością
— Ma on tam jakiś specjalny interes Pan już wycho-dzi
to proszę o jedno może pan zechce powiedzieć mojemu
stąngretpwi żeby czekał na mnie na Przejazd No do wi-dzenia
za kilka dni będę Więc tajemnica panie Boro-wiecki
'
— Najzupełniejsza
Borowiecki wyszedł z uczuciem zawodu Czuł że Knoll
nie powiedział mu wszystkiego
— Co to za wiadomość? Po co on jedzie?' Dlacze-go
mi nie powiedział? — myślał ale na próżno gubił się w
domysłach i przypuszczeniach
Nie czekał zapadnięcia kurtyny i wyszedł ale 'już z
ulicy powrócił do teatru i podszedł do loży Zukerowej
— Myślałam że pan o mnie zapomniał — powiedziała
z wyrzutem utkwiwszy w nim swoje ogromna cudne oczy
— Czy to możebne?
— Dla pana jest wszystko możebne
++m mili OLA 91E0I '
GUD NAD WISŁĄ
W Warszawie w roku 1920
na ulicy żurawiej numer 7
mieszkali państwo Kurasio-wie
Pan Kuraś był dozorcą
pani Kurasiowa prała bieli-znę
dla całej kamienicy a 15-let- ni
"Oleś grywał z kolegami
w "Czarnego Piotrusia"
Pewnego dnia a było to w
sierpniu Oleś przepadł jak
kamień w wodę Nie mógł go
znaleźć ani ojciec ani matka
Może się utopił? Może spot-kało
go nieszczęszczęścic? —
pomyślisz drogi czytelniku
Nie! Wtedy była wojna a w
Polsce 15-let- ni chłopcy nie
lubią siedzieć w domu ki"dy
słychać dudnienie armat i
wróg pali rodzinne wioski i
miasta Oleś uciekł przez o- - kno w nocyf do wojska W
koszarach powiedział że ma
18 lat 'więc go przyjęto Oj
ciec Kurasia w dzień po zni
knięciu jedynaka zgłosił się
do wojska na ochotnika -- i wy-jechał
na front na prawy
brzeg Wisły Pani Kurasiowa
HUMOR
CHYBA NIE WYJĄTEK
— Paweł: Moja 'żona jest
bardzo zdolna osoba
— Gaweł: Nie wątpię o
tym ani chwili
— Paweł : Tak tak — po- trafi ona przybiec do domu
na kwadrans przed moim po- wrotem z pracy i wyglądać
jak gdyby siedziała w domu
cały dzień
DZIECI WIEKU
Babcia jest z dwojgiem
wnucząt 7-lct- nim Jasiem i
G-let- nią Jadzią w ogrodzie
zoologicznym Przychodzą do
działu ptaków Babcia pokazu
je im:
— Popatrzcie tu chodzą bo
ciany które-przynos-zą
niale
dzieci
Dzieci patrzą po sobie
— Jak myślisz Jadziu —
zwraca się Jaś do siostrzycz-ki
szeptem — czy wyjaśnić
babci tę sprawę czy też niech
iuż wierzy w te głupstwa do
końca życia?
kralu Stały przedstawiciel
++'+~-'- k
W-++- -~-' JWnJ
opiekowała się rannymi w
szpitalu polowym A potem
wszyscy spotkali się na pom
bitwy
Bolszewicy włamali się mię
dzy polskie linio Polacy co-fali
się metr po metrze ale co
chwila podrywali się "do wal-ki
Mały Kuraś biegł przez
z bagnetem w ręku a z
drugiego konia łąki — nie-daleko
Raszyna biegł pan
Kuraś z karabinem maszyno-wym
~~
— Oleś! Co ty tu ro-bisz?
— zawołał pan Kuraś
na widok jedynaka
— Bronię Warszawy tatu-siu!
— wykrzyknął Oleś ale
w tej chwili trafiła go nie-przyjacielska
kula w nogę i
upadł Pan Kuraś wziął syna
na plecy i wśród gradu kul
zaniósł do pobliskiego lasku
— Jezus Maria ! — krzyk-nęła
siostra 'mjlosierdżia na
wfdok rannego — Mój Oleś!
Tak to spotkali się: ojciec
matka i syn na polu walki
pod Raszynem
Wieś o tym spotkaniu do-szła
do "Wodza bitwy o War-szawę
do Józefa Piłsudskie-go
Przyszedł do namiotu u-ścis- nął rękę rannemu Olesio-wi
przywitał się z panem Ku
rasicm i panią Kurasiowa
Naczelny zmęczony
był bardzo ale uśmiechał 3i'ę
wesoło
— Bolszewicy do Warsza-wy
nie weidą! — powiedział
— odnieśliśmy zwycięstwo!
Kiedy Wódz opuścił namiot
Oleś zapytał ojca: "
— Czy już się nic gnie-wasz
tatusiu?
Ojciec nic nie powiedział
tylko wyprężył się jak długi
— Jestem dumny z ciebie
Olesiu ale w skórę dosta-niesz
!
W dni potem — ode-zwały
się dzwony w warszaw
Wisłą! — rozeszło się po ca-ski- ch kościołach
— Cud nad Wisłą ! Cud nad
łvm mieście i po całej Polsce
Wróg odparty!
Oleś z 'mama wrócił do do-mu"
a pan Kuraś' wojował
dalej tak długo aż bolszewi-cy
uciekli z Polski
T Nowaltowsld
m+r+~---- '
POLSKIE BIURO INFORMACYJNE
Załatwia wszelkiego rodzaju sprawy kanadyjskie i staro
krajowe Przygotowanie pełnomocnictw podań pomoc w
sprawach imicracyinych w prowadzeniu korespondencji po
szuklwaniu krewnych i załatwianiu sDraw majątkowych w
w Ottawie
łąkę
Oleś!
swego
wódz
kilka
zosta
W każdel snrawie możecie sie' zwrócić o nomoc i wsKazowKi
Diszac do nas Otwarte wieczorami od 7 do 8-m- el we wtorki 1
czwartki Codzień od 10 rano doi5 po pol Soboty do 3 po połl
(1228 Dundas St W — Toronto Ontario — Teł LA 2443 1
— Potępia mnie pani na wiarę przyjaciół i nieprzy-jaciół
— Co mnie to obchodzi widziałam tylko że 'n wy-szedł
— Ale powróciłem musiałem powrócić — szepnął ci-szej
— Do teatru zapomniał pan czeg ? v
— Do pani
— Tak?! — szepnęła długo i oczy jej zamigotały bla-skiem
radości — Pan tak do mnie nigdy nie mówił
— Ale dawno tego pragnąłem
Ogarnęła spojrzeniem całującym jego twarz aż poczuł
coś jakby powiew ciepły na ustach
— Pan mówił o mnie tam w krzesłachz panem Woltem
czułam to
— Mówiliśmy o pani brylantach
— Prawda że tak pięknych żadna nie ma w Łodzi?
— Prócz Knollowej i baronowej — powiedział złośli-wie
uśmiechając się
— I o czym jeszcze mówiliście? '
— O pani piękności!
— Pan ze mnie żartuje
— Nie mogę żartować z tego co kocham — powie-dział
przytłumionym głosem ujmując zwieszoną rękę Wyr-wała
mu ją szybko i patrzyła rozszerzonymi oczami oglą--
dając się dokoła jakby ie słowa "powiedziano nadali
— żegnam panią — mówił powstając biłzły na sie-bie
czuł że popełnił głustwo że jej to tak pro3lo bez przy-gotowań
wielkich powiedział ale działała na niego narko-tycznie
— Wyjdziemy razem zaraz — powiedziała prędko
pozbierała szal cukierki z pudełkiem wachlarz i wyszła
Ubierała się w milczeniu
Borowiecki nie wiedział co mówić patrzył tylko na
nią na jej oczy zmieniające co chwila wyraz 1ia£udnie za-rysowane
ramiona n usta które ustawicznie oblizywała na
wspaniałą doskonale rozwiniętą figurę
Gdy włożyła kapelusz podał jej rotundę Pochyliła tię
nieco w tył aby ją wziąć na ramiona i w tym "'ichu dotknę-ła
włosami jego ust odsunął się nieco w' tył jakby sparzony
a ona nie znajdując oparcia upadła mu plecami na pieri '
Pochwycił ją szybko w ramiona ijwpiłtsięJustami?W-jej- 1
kark który się naprężył i skurczył pod pożerającym1 poca-łunkiem
m
wm
mM
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 07, 1949 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1949-08-07 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | Zwila000432 |
Description
| Title | 000128b |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| OCR text | i5 r ' cier iknit Pf?-akó- ir mV' 'ani Vi ifet toz na jai aule isfać ole bar-- met ląco-- panu U i 33 "ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (AUGUST 14 — 1949 STRONA 7-m- a} rW A C H N fi Dentysta r„Ar 10—12 i 2—6 Agonia torimi na"' l1_ !"łirr ni kjj ' " nR P nentysta — Prześwietlenia fcl - _ -- K5Ł J 1nIał I zamI óUwLŁie4nj~iSa fcieCZOjlówi po polsku $i uumiwM i ur k--raińsKu Road iAchnrp }£%goj[W- - NT 6322 CTZINCHESUT Aa l m c c Iekarz1 chirurg J Telefony: iUia WA 1344 Rez LO 4001 "Xr„V irTrfn 0508 irv E McKaeue fADWOKAT - NOTARIUSZ ltwia sprawy wieczorami Ln 201 Northern Ontario ii Building _ Bu Riv St Toronto om jfllir0WA6944RezME3779 I0U1S ZUfttR LjniriT _ NOTARIUSZ jU Dundas W róg Spadina UlNiAiVlVJ rnTCTfl ADWOKAT h i KUTNEY LLB okój 107 -- Tel WA 6445 ADWAKAT - ubkujn 414 Bay M loruniu Res GLt eaaz i „tti tt t nmaTTTtATfllE BcHKT6RZy NAS POPIE- - WZWIĄZKOWCU" Wr-r- - ij ammmjjTffrpnaa u h u n i n w y 3 n i : 'DffTAtrwsL Polskicn kupców i w- - 1 rłi x„ An4iiin w loruiuu v Feliks Bombier Appncia Asekuracyjna ___ li Itoelock St LA 6433 Bison Studio Zakład Fotograficzny _ 111 Yonge St AD 9565 S Czechowski #dep TowaróWSpożywczych iii Queen st w " UW Haraiewicz :iiHp aspkuracie room207 10 Richmond W WA 2661 F Judvcki Unrib Rowery Pralki 625 Queen St W EL 3583 W JuszczyI KObuwie męskie damskie i dziecinne — im a- - -- °° 11219 Lakeshore Long Brancn Jakób Kądziołka Knnłrnlrtnr Rlldowlany 1157 Strachan Ave AD 1835 K Kostrowski [1128 Dundas St W LL 0477 J Krużel 83 Dundas St W LY 6493 Zofia Lachowska naaia nowery x-in-ni IBO Queen St W ME 1539 Józef Lachowicz Materace i Miękkie 'Meble 55 Dundas St W LY 7349 S Markowski Sklep galanterii męskiej i Hnmęlripi HO Queen St W AD 2709 1 Józef Muszyński Kontraktor Podłogowy 'SyWan St LA 6673 Toronto A Naprawa "2 Portland Street EL 4728 Ontario Bread Go roisKa fieKarnia ' Ossington Ave LA 4929 W S Pruszkowski Grosernia i Buczemia 88 Queen St W ME 0269 Szczepan Sługocki "2"Bloori uSat mWsKi rwKrEawi1c9t62 Jan Cłnlrłnca leP Towarów Spożywczych 'i!_Qneen St W AD 7768 Maria Alłinials' J"jJjnQjtyneBeautSchteWr anMd EGr6o4c4e6r SUUD— lUlUUl 111 — śWlfiTA KOBlEGEgO ZHACZENIE TRANU W DIECIE DLA DZIECI Rozwój ustroju dziecięcego zależny jest w znacznej "mi-erze od jakości dostarczanych mu pokarmów Pn nkiYwioio mowlęcym w którym mleko zdrowej matki jest najlepszą pożywną następuje wiek dzie cięcy który wymaga juz zna-cznego zróżniczkowania po-karm- ów potrzebnych jako materiał budulcowy Ponieważ pokarmy goto-wane nie zawierają najważ-niejszych pierwiastków odży wczych zaleca nauka o odży-wianiu dodawanie do zwykłe-go pożywienia dzieci produk-tów naturalnych bogatych v te niezbędne środki Witami-ny C dostarcza sok pomarań-czy czy banany najbogat-szym źródłem witamin A i D (czynnik wzrostu i odporno-ści oraz czynnik przeciw krzy wicy) jest naturalny tran Tran zawieia ponadto te nie-zbędne dla życia pierwiastki mineralne (fosfor wapno jod) których potrawy goto-wane zostały wskutek wpły-wu gorąca pozbawione Tran zawieraiący dosta-teczna do prawidłowego roz-woju ilość witamin i soli mi-neralnych chroni ustrój dzie cięcy przed rozwojem krzywi-cy zołzów (skrofulozy) oraz do pewnego stopnia tal: bli-skiej temu cierpieniu gruźli- - cy Najwłaściwszą porą poda-wania dzieciom tranu je4 późna jesień zima i wczesna wiosna to jest okres w któ WŁADYSŁAW ST krachu? rym w naszych warunkach klimatycznych słońce nie wy- twarza nas dość witamin W WALCE 0 BYT ZNIKA DAWNA GALANTERIA WOBEC KOBIET Pisarz francuski Gilbert Dupę jest autorem książki p "Kobiety źle kochane" W powieści swojej stara się wy- kazać jakoby "90% kobiet we Francji było rozczarowanych do mężczyzn" Ten srogi wyrok ma bjć oparty na obserwacjach pil-nie zebranych nie tylko przez samego autora ale również przez lekarzy francuskich — którzy rzecz jasna musa być głębszymi znawcami zmartwień płci pięknej Jedni lekarze stwierdzają w swych ankietach iz nie-szczęścia kobiet rodzą się głównie na tle pożycia" mał-żeńskiego kobiety z mężczy-zną który być może nie zaw-sze dostatecznie odcuwa wszystkie drgnienia serc nie-wieścich Inni znów twierdzą iż wiele nieszczęśliwych ko biet musi szukać zła w sobie samych gdyż nie zawsze bąd£ swoim usposobieniem bądź stanem zdrowia nadają się do małżeństwa z czego powstają potem niesnaski Lekarka Stips natomiast w swych obserwacjach dochodzi do przekonania iż 70 dv 90 procent jej pacjentek jest roz czarowanych do mężczyzn ze względu na ujemne cechy męskich Rozczarowanie Francuzek Polski Sklep z Heblami — Meble ao Każdego pokoju Radia i różne przyrządy elektryczne Wykonujemy na zamówienia najnowszego stylu "chester-fields- " Studio Couches Materace i Kołdry Robota solidna i gwarantowana — Piotr Czech właściciel B6I Oakwood Av (obok Rogers) 0R 1143 Toronto Yyyyrvvvvvvvvvrvyvvvvnnnrvvvnrrvrvvvvyvvnr REYMONT charakterów Ziemia Obiecana — Głupstwo dwa miliony rubli na samą Łodz' — Nie my tracimy: przed chwilą był Bauer i mówił że jakieś kilkanaście tysięcy — W teatrze mówią że z pół miliona — To Szaja tak rozpuszcza pogłoskę bo on tyle traci Głupi żyd! — W każdym razie odbije się to na Łodzi porządnie firmy będą lecieć jak muchy — Niech zdechną wszyscy co to nam szkodzi — szep-tał zimno i przyglądał się swoim rękom starannie utrzyma-nym "i gonił bezwiednie przymrużonymi oczyma za poły-skiem brylantów osadzonych w pierścionku lewej ręki ja do pana mówię nie jak do naszego człowieka a jak do przyjaciela Pan wie kto musi paść z powodu tego i u t Na pewno nie wymieniają nikogo prawie — Mniejsza z tym zawsze padnie dosyć a ilu to zo-baczymy jutru będzie wesoła niedziela — Prawdziwe nieszczęście _ Dla naszej firmy nie bo pomyśl pan kto pada — bawełna Kto pozostaje — my Szaja i paru innych Ta par-szywa żydowska konkurencja zdechła w połowie albo zaraz zdechnie struli się sami Na jakiś czas będzie nam luźniej nowych gatunków które oni robi i no Będziemy robili parę o tyle więcej sprzedawali Ale to jest bagatelka Lecą karki niech kręcą pala się niechsę pala oszukują nTech oszukują my zawsze zostaniemy To zresztą mało zeczysa znacznie ważniejsze zobaczysz pan nie-długo! bawełnianych stanie niedługo me-- że połowa" fabryk dłUg°Borowiecki patrzył na niego i słuchał z pewną niecier-pliwośdaTn- ie lubił Knolla i jego dumy szalonej płynącej noczucia swoich milionów 7 P° teściu dorobkiewiczem w tym śvlecie TobWeSw najwykształceńszym dobrze wy-- uSTm&i" PraC?' UdZl l do mężczyzn ma ponoć źródło w fakcie iż w pogłębiających się konfliktach społecznych wyemancypowana kobieta sta je do twardej walki o byt walcząc na równi z mężczy-zną o należne jej prawa W walce tej znika dawna rycer-ska galanteria ustępując miejsca stosunkom prozaicz-nym w których rodzi się bez-względność Lekarze i lekarki ni i wypo wiedzieli się co do problemu w jakim stopniu pleć brzydka jest rozczarowana ze swych pięknyjch towarzyszek życia Wiadomo jednak że już dawno niektórzy filozofowie głosili zasadę że niewiasty są istotami z którymi żyć trud-no ale bez których żyć nie można W obecnych czasach procent kobiet i mężczyzn którzy żyją samotnie wzra-sta jednak tak dalece ze fakt ten staje się problemem dla państwa SYNOWIE Dwie kobiety brały wodę ze studni Podeszła do nich trzecia a jakiś staruszek przysiadł na kamieniu obok abv odpocząć Mówi jedna kobieta do dru giej : — Mój synek jest sprytny i silny "Nikt go nie prześcig-nie !— Mój śpiewa jak słowik Nikt nie" ma takiego głoui! A trzecia kobieta muczw nic—niCezemmóuwtiys"z?o s—w'oizmapystyanłuy sąsiadki — Cóż mam mówić? — od-powiada kobieta — nie ma w nim nic osobliwego Nabrały kobiety pewne via dra wodv i poszły A staru-szek za niemi Ida kobiety przystają co chwila: ręce bolą woda chla-pie w plecach łamie Na spotkanie im wybiega tr?ech chłopców Jeden przez głowę koziołki fika jak koło chodzi Zachwy ciłv się nim kobiety Drugi piosenkę śpiewa — słuchają go kobiety A trzeci do matki podbieeł wziął od niej ciężkie wialra i poniósł do domu Kobiety pytają staruszka: — No cóż ? Jacy nasi syno-wie? — A gdzież oni? — clno-wriad- a staruszek Widzę tylko jednego syna! KOBIETA W ZABOBONIE MYŚLIWSKIM Kobieta ta poczciwa i ser- - deczna matka wierna i odda-na żona osłoda i pieszczota życia ten dobry duch pod da-chem rdzinnym odgrywa w zabobonach myśliwskich zna-czną rolę Znając miękkie i głębokie serce niewiasty na-leżałoby sądzić że weszła 'ona do zabobonu myśliwskiego w postaci opiekuna i anioła dla myśliwego błądzącego tak często po moczaracn łąkach wertepach i lasach Rzeczy-wistość jednak mówi co inne-go Zasadniczo rola kobiety w przesądach jest niesympa-tyczna ba! brzydka w nawet zła A jak się pieni myśliwy jak pomstuje i jak zienifę w posadach wstrząsa gdy idąc lub jadąc na polowanie spot-ka kobietę z próżnym naczy-niem kobiałką czy workiem Oho! w tym dniu napewno królem polowania nie będzie ba! do żadnej zwierzyny na-wet się nie zmierzy Niema co robić: szkoda trudów i wy-datku Wraca choć szkoda bigosu Przeklęta jest próż-na konewka A' jakież 'znów słońce' i pogoda brzemienna nadzieją występuje w duszę myśliwego choć niebo skryły ołowiane chmury gdy uji7y kobietę z pełnym koszem dziewczynę młodą z pełnymi wiadrami PRZEPISY KUCHARSKIE MOSTEK CIELĘCY PIECZONY Mostek cielęcy wymoczony przez godzinę w wodzie i do-kładnie obtarty ściereczką na leży otworzyć w taki sposób by górną warstwę miesi od-dzielić od mięsa przy żeber-kach poczym lekko się soli mostek zewnątrz i wewnątrz Farsz do mięsa przygotowu-jemy jak do kurcząt Na du-ży moŁtek wziąć 4 uncje ma-sła uhzeć na śmietan?"wbić duże jajko wsypać 'szklankę tirtoj bułeczki garstkę zielo-nego krperku i pietruszki drobno usiekanei Dokładnie wymioszać wlać filiżankę zirinej wody i jeszcze raz wy mi°izać Napełnić tym otwór w mostku zeszyć grubymi nićmi Dalei piec jak zwykłą nieczeń tylko nieco krócej Podając pokrajać pieczeń w tak upieczonego mostku o-pr- ócz kartofelków któro mo-poprz- ek według kostek Do gą być upieczone razem (włożone na brytfannę po zru mienieniu mięsa) najlepsza iest sałata głowiasta za śmie taną a w zimie sałata z czer-wonej kapusty wy jakie miał wszędzie — Przyjdź pan jutro do nas na obiad proszę pana w ojca imieniu A teraz będzie pan łaskaw zobaczyć która godzina ja tego nie mogę zrobić aby nie myślano że mi się gdzie spieszy — Za kilka minut jedenasta — O której odchodzi kurierski do Warszawy? — Wpół do pierwszej — Mam jeszcze czas Muszę panu powiedzieć dlaczego dla mnie te wiadomości o bankructwach o tym że Łódź traci dwa miliony są małoważne przyszły bowiem wiado-mości znacznie ważniejsze — urwał nagie — Ja mówię do szlachcica? ' — Zdaje mi się ale nie rozumiem związku — Zaraz pan zrozumie" ! Pan jest naszym przyjacie-lem my panu nigdy nie zapomnimy tego że pan podniósł naszą drukarnię Widzi pan przed godzina donieśli depeszą z Petersburga o bardzo ważnej sprawie o tym że że ja muszę tam jechać zaraz ale w zupełnej tajemnicy Dokończył spiesznie i nie powiedział tego co cltćiał powiedzieć powstrzymał go wzrok Borowieckiego zimny i podejrzliwy który go przewiercał tak na' w&kroś że Knoll poruszyłsię niespokojnie poprawił szpilkę w krawacie i po-patrzył na lożę naprzeciwko — Ta Zukerowa to śliczna kobieta — Ma ładne brylanty — Więc pan jutro przyjdzie do starego? — Ależ z pewnością — Ma on tam jakiś specjalny interes Pan już wycho-dzi to proszę o jedno może pan zechce powiedzieć mojemu stąngretpwi żeby czekał na mnie na Przejazd No do wi-dzenia za kilka dni będę Więc tajemnica panie Boro-wiecki ' — Najzupełniejsza Borowiecki wyszedł z uczuciem zawodu Czuł że Knoll nie powiedział mu wszystkiego — Co to za wiadomość? Po co on jedzie?' Dlacze-go mi nie powiedział? — myślał ale na próżno gubił się w domysłach i przypuszczeniach Nie czekał zapadnięcia kurtyny i wyszedł ale 'już z ulicy powrócił do teatru i podszedł do loży Zukerowej — Myślałam że pan o mnie zapomniał — powiedziała z wyrzutem utkwiwszy w nim swoje ogromna cudne oczy — Czy to możebne? — Dla pana jest wszystko możebne ++m mili OLA 91E0I ' GUD NAD WISŁĄ W Warszawie w roku 1920 na ulicy żurawiej numer 7 mieszkali państwo Kurasio-wie Pan Kuraś był dozorcą pani Kurasiowa prała bieli-znę dla całej kamienicy a 15-let- ni "Oleś grywał z kolegami w "Czarnego Piotrusia" Pewnego dnia a było to w sierpniu Oleś przepadł jak kamień w wodę Nie mógł go znaleźć ani ojciec ani matka Może się utopił? Może spot-kało go nieszczęszczęścic? — pomyślisz drogi czytelniku Nie! Wtedy była wojna a w Polsce 15-let- ni chłopcy nie lubią siedzieć w domu ki"dy słychać dudnienie armat i wróg pali rodzinne wioski i miasta Oleś uciekł przez o- - kno w nocyf do wojska W koszarach powiedział że ma 18 lat 'więc go przyjęto Oj ciec Kurasia w dzień po zni knięciu jedynaka zgłosił się do wojska na ochotnika -- i wy-jechał na front na prawy brzeg Wisły Pani Kurasiowa HUMOR CHYBA NIE WYJĄTEK — Paweł: Moja 'żona jest bardzo zdolna osoba — Gaweł: Nie wątpię o tym ani chwili — Paweł : Tak tak — po- trafi ona przybiec do domu na kwadrans przed moim po- wrotem z pracy i wyglądać jak gdyby siedziała w domu cały dzień DZIECI WIEKU Babcia jest z dwojgiem wnucząt 7-lct- nim Jasiem i G-let- nią Jadzią w ogrodzie zoologicznym Przychodzą do działu ptaków Babcia pokazu je im: — Popatrzcie tu chodzą bo ciany które-przynos-zą niale dzieci Dzieci patrzą po sobie — Jak myślisz Jadziu — zwraca się Jaś do siostrzycz-ki szeptem — czy wyjaśnić babci tę sprawę czy też niech iuż wierzy w te głupstwa do końca życia? kralu Stały przedstawiciel ++'+~-'- k W-++- -~-' JWnJ opiekowała się rannymi w szpitalu polowym A potem wszyscy spotkali się na pom bitwy Bolszewicy włamali się mię dzy polskie linio Polacy co-fali się metr po metrze ale co chwila podrywali się "do wal-ki Mały Kuraś biegł przez z bagnetem w ręku a z drugiego konia łąki — nie-daleko Raszyna biegł pan Kuraś z karabinem maszyno-wym ~~ — Oleś! Co ty tu ro-bisz? — zawołał pan Kuraś na widok jedynaka — Bronię Warszawy tatu-siu! — wykrzyknął Oleś ale w tej chwili trafiła go nie-przyjacielska kula w nogę i upadł Pan Kuraś wziął syna na plecy i wśród gradu kul zaniósł do pobliskiego lasku — Jezus Maria ! — krzyk-nęła siostra 'mjlosierdżia na wfdok rannego — Mój Oleś! Tak to spotkali się: ojciec matka i syn na polu walki pod Raszynem Wieś o tym spotkaniu do-szła do "Wodza bitwy o War-szawę do Józefa Piłsudskie-go Przyszedł do namiotu u-ścis- nął rękę rannemu Olesio-wi przywitał się z panem Ku rasicm i panią Kurasiowa Naczelny zmęczony był bardzo ale uśmiechał 3i'ę wesoło — Bolszewicy do Warsza-wy nie weidą! — powiedział — odnieśliśmy zwycięstwo! Kiedy Wódz opuścił namiot Oleś zapytał ojca: " — Czy już się nic gnie-wasz tatusiu? Ojciec nic nie powiedział tylko wyprężył się jak długi — Jestem dumny z ciebie Olesiu ale w skórę dosta-niesz ! W dni potem — ode-zwały się dzwony w warszaw Wisłą! — rozeszło się po ca-ski- ch kościołach — Cud nad Wisłą ! Cud nad łvm mieście i po całej Polsce Wróg odparty! Oleś z 'mama wrócił do do-mu" a pan Kuraś' wojował dalej tak długo aż bolszewi-cy uciekli z Polski T Nowaltowsld m+r+~---- ' POLSKIE BIURO INFORMACYJNE Załatwia wszelkiego rodzaju sprawy kanadyjskie i staro krajowe Przygotowanie pełnomocnictw podań pomoc w sprawach imicracyinych w prowadzeniu korespondencji po szuklwaniu krewnych i załatwianiu sDraw majątkowych w w Ottawie łąkę Oleś! swego wódz kilka zosta W każdel snrawie możecie sie' zwrócić o nomoc i wsKazowKi Diszac do nas Otwarte wieczorami od 7 do 8-m- el we wtorki 1 czwartki Codzień od 10 rano doi5 po pol Soboty do 3 po połl (1228 Dundas St W — Toronto Ontario — Teł LA 2443 1 — Potępia mnie pani na wiarę przyjaciół i nieprzy-jaciół — Co mnie to obchodzi widziałam tylko że 'n wy-szedł — Ale powróciłem musiałem powrócić — szepnął ci-szej — Do teatru zapomniał pan czeg ? v — Do pani — Tak?! — szepnęła długo i oczy jej zamigotały bla-skiem radości — Pan tak do mnie nigdy nie mówił — Ale dawno tego pragnąłem Ogarnęła spojrzeniem całującym jego twarz aż poczuł coś jakby powiew ciepły na ustach — Pan mówił o mnie tam w krzesłachz panem Woltem czułam to — Mówiliśmy o pani brylantach — Prawda że tak pięknych żadna nie ma w Łodzi? — Prócz Knollowej i baronowej — powiedział złośli-wie uśmiechając się — I o czym jeszcze mówiliście? ' — O pani piękności! — Pan ze mnie żartuje — Nie mogę żartować z tego co kocham — powie-dział przytłumionym głosem ujmując zwieszoną rękę Wyr-wała mu ją szybko i patrzyła rozszerzonymi oczami oglą-- dając się dokoła jakby ie słowa "powiedziano nadali — żegnam panią — mówił powstając biłzły na sie-bie czuł że popełnił głustwo że jej to tak pro3lo bez przy-gotowań wielkich powiedział ale działała na niego narko-tycznie — Wyjdziemy razem zaraz — powiedziała prędko pozbierała szal cukierki z pudełkiem wachlarz i wyszła Ubierała się w milczeniu Borowiecki nie wiedział co mówić patrzył tylko na nią na jej oczy zmieniające co chwila wyraz 1ia£udnie za-rysowane ramiona n usta które ustawicznie oblizywała na wspaniałą doskonale rozwiniętą figurę Gdy włożyła kapelusz podał jej rotundę Pochyliła tię nieco w tył aby ją wziąć na ramiona i w tym "'ichu dotknę-ła włosami jego ust odsunął się nieco w' tył jakby sparzony a ona nie znajdując oparcia upadła mu plecami na pieri ' Pochwycił ją szybko w ramiona ijwpiłtsięJustami?W-jej- 1 kark który się naprężył i skurczył pod pożerającym1 poca-łunkiem m wm mM |
Tags
Comments
Post a Comment for 000128b
