000190b |
Previous | 3 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
u
pi
11
&- -
14
a
~ "" " """" 'J&--ed-l
' W'
- - '% ''&" '&""" -- f~'
fniiinniiiunniiintiiin'nttii!iiiimMitiniiiiinim w wv' 'vV i sLm- -
II
Samolot nasz przedziera się
przez grube warstwy chmur Czai
się gdy wpada w °Kna oświetlo
ne jasnymi strumieniami świateł
'reflektorów Wystarczy by oświet
lity samolot a wszystkie- - baterje
nieprzyjacielskie kierują nań swpj
ogień
Kierujemy się w "locie zegarem
i busolą Jesteśmy przeszło trzy
godziny w powietrzu "Wkrótce mu
si byc Berlin dokąd wieziemy
nasz ładunek bomb jako zapłatę
za gnębienie naszych w kraju
Wyszliśmy z warstwy chmur —--
Przedni strzelec sygnalizuje że
Berlin tż tuż jest już widocz
W - Przemykamy " się wśród słupów
świateł reflektorów Złapały nas
W ułamkach ' sekundy dostajemy
silny ogień artyleryjski Przez
chwilę lecimy w jasnym świetle
reflektorów 'i w chmurce rozrywa
jących się pocisków Samolot nasz
wydaje jakieś niesamowite dźwię
"ii Został trafiony w kadłub i st
kafj'akby ranny wielki ptak
" Ratuje nas chmura w którą
wkrótce wpadamy Światła reflek
torów i ogień artyleryski szukają
nas napróżno po niebie: Dług nie
"został jeszcze spłacony Musimy
go spłacić rzetelnie
Berlin
Rzucona rakieta na spadochro-!r!ik- u
oświetla jasno nasz -- cel Wi-dzimy
pożary Ognie wysbko strzę
łają w górę gdzieniegdzie przy-słaniają
je grube warstwy' dymów
To dzieło naszych kolegów któ-'rżyby- lf
tu chwilę' przed nami
Na Eolskiej Łodzi Pódwiidnej
(PEZpBYTUr0
Jeden z portów 1 gdzieś' w'Sta-ńac- ti
-- - Młodziutka "matka chrze
ma polskiego okrętu podwodne-go
"Jastrząb" jest bardzo zdener
wówana i przejęta swą' zaszczytną
rolą Nadając imię polskiej łodzi
podwodnej musi' w myśl pięknej
tradycji morskiej rozbić butelkę
'ftampana d' burtę okrętu A butel
'k''a w zetknięciu 'z- - burtą powinna " "'' się rozprysnąć koniecznie na aro
bne 'kawałeczki Inaczej to" zły
mak ą marynarze są przesądni
Zielona butelka wisząca na szar
fie o polskich barwach mignęła
wj słońcu rzucona ręką panny
Strakaczówny a ńo chwili na po
Madzie "'Jastrzębia" zbierał pod- -
oficer drobne okruchy- - szkła: Ną
wewnętrznej stronie' okrętu wykyi
tła przez" sekundę' biała gwiazda'
:zampańskiej" piany Westchnienie
ulgi i zadowolenia wydarło się X
piersi załogi okrętowej Tradycji
stało się zadość a "Jastrząb" roz
pocznie" swą służbę pod dobrą wró
~zbą
r-'l- śfoa- co 'by się stało —pyt-ani
jednegoz oficerów — gdyby
tutelką '"nięrpzbjła się tak jak na
leży? " " 1
— No na to my" teżjmamy xa- -
dę! 'Widzi '-p-an
ten podoficer-- ' Ido
ry stał ną pokładzie ''Jastrzębia"
2acząłby natychmiast działać Żle
rozb]taVbutęiką zostałaby: stjuczc-"n- ą
w 'drobny: maczek jByłaby to
Jednak (niepoźailańa kĘ?Prka }0'[
su" któryi okaiałsię 'dla nas-lask- a
wy czyipańzriaiżabę?
— Nie! :Avkto 4o]est ZabaV- - - ńbą?TVpbSwódcy naszej
jftj-- s -- j' : s„oc7a uuii yuuwuunijriuijwc"i--- - o-- -
soba na ókrecid -- Nie 'wyobraża
pan sobie jak' 'świetnie nasza Ża
'ta łizi po-strońiyc- li' schodkach
prqwadzącyćh"tzwieżyczkLdqwnc
itrza'jło"'dźi- - 1
—'No--wiepa- n (ió'znów"nietak
' ' ł'-- r - " I " "" trudno'pKecieżiLJariawętf- -
— Tak ale1' toićoinnegoŃasza
Żaba jest-- ibeztkońkurencjiA'iną
draDestja!" 'Rozumie doskonale po
polsku ipo angielsku Wzięliśmy
lązAngljiaterazljużnieirpzStą--
vujriii: 5J~
szaw
3V
-- 11
U
-- £f4££~r- ~r-- : - „~ -- — 'imU s
?
-- M~ -- ł "JESZCZE ? OL S K A NIE Z G I N 'Ęi"Ł A '
TPT T -
Lekko nurkuję by 'być niżej'
nad celem Czuję wyraźnie' dotyk
rakvm?tczynych na mojej rozpalo
jnej twarzy To był ostatni dotyk
tych dobrych rąk tam w kraju}—
g"dy mnie błogosławiły na daleką
wędrówkę i na bój z wrogiem
Widzę tłumione łzy w oczach sio-stry
Nie wiem gdzie są nie wiem
czy mają dacii nad głową czy ma
lą eo jęsę
Lęcjcel już w celowniku Bom
by zerwały się lecą Wyrzuca
my je wszystkie Za chwilę widzi
my wybuchy i nowe ognie poza
rów Nie widzimy reflektorów i
niebezpiecznych ogni artyleryj-skich
Dług rzetelnie musi być
spłacony Za gnębienie naszych
Dostajemy się znowu w świa-tła
reflektorów i' znowu ognie po'
cisków artyleryjskich odprawiają
sabat wokół naszego samolotu —
lecz ochraniają go matczyne ręce
a łzy sióstr-- i żon naszych zalewają
złowrogie ognie pocisków Jesteś-my
bezpieczni ]
Gdy wracamy po wykonaniu za
dania lżej nam trochę jest na du
szy Spłaciliśmy część naszego dłu
"gu a spłacać go będziemy tak dłu
go aż nasi wrogowie legną Spłą
cac będziemy tak długo az nasz
Kraj" znowu będzie" wolny — tak
długo aż nasze matki żony i się
sfry nie osuszą swych łez w na-szych
objęciach Gdy wolność
wszystkim zaniesiemy
Spłacamy tylko dług wrogowi
Samolot niesie nas z powrotem
by na drugą noc znowu zawieźć
wrogowi nasz' 'dług za Warszawę
ba?
— Zobaczy ją pan za chwilkę-'Jeśt-śliczn- a
Okropny śpioch i żar-łok
Cała załoga ją stale obserwu
je i pilnuje Żaba uważnie patrzy
który z marynarzy idzie pierwsza
spać Gdy to wyśledzi pędzi za
nim cwałem Zawsze jest pierw?
sza pod ciepłą kołdrą My możemy
mieć dzień bezmięsny ale' Żaba
musi dostać swoją porcję Popro-st- u
idzie do kucharza odtrąca po
gardlhyym ruchem talerz z jarzy
nami i domaga się głośno swoich
praw Są one zawsze zaspokojone
_ Niechżęsz pan v mi wreszcie
przedstawi tą waszą Żabę
Po chwili z otworu włazoyego
wychyliła się wysoka- - barczysta
postąćjcdnego z podoficerów Pod
oficer mówiący hypwskira śpiew-nym'
akcentem rozpiął kurtkę z
za której wychyliła śię biało --
czarna mordka niezbyt rasowego
psiaka foksteriera Czarne ruchli
we oczki patrzyły rjiądrze i tro-chę
nieufnie na przybysza
~— Ta prószy PaiĄ źadyn QH
V niema "takiej klawej maskoty
ik nasza Żaba Fajny"szcSehiak
lum tak -- zdrów bł! — zaiwaml
-- -' wlrntnka podoficer a gebal
roześmiała mu 4' oi uctiado' u
char
' T StrzeiecKi
fczemówicnieRadjowe Ge
nefałaSil&fskiego
"" z Moskwa
' MOSKWA'— Prfrnjer' Sikorski
Wgłósił z tutejszej rozgłośni 'ra
diowej' "przemówienie ""--- -
rosyjskiego "Aio-wi- g ju-:-Mo- skwy
'oświddezyr Sikorski-ftóra'- ćdle
'zapowiedzi' Hitlera
miała-znaleźć-sięwrękachniem-ie
ckich' przed cżterema"miesiacami
Faktrże plan niemiecki spalibna
panesfanówi-dowosprawTi-o
'- - -- - ~ir--'~ 'ńłrphTfn nrzeż Stali sci 'i"ri"pr"nviiiici ww—' — - -
na bVhitirŚwrnarpdu' rosyjskie
go oApieraheegoataki barbąrzyj!
Meeofteutónśkiegó' napastnika-- '
"zwfacąjkciSię 'dpiłowrszy
faJKorsjS1 nie?simLwieiiemydolbroijS peuiej
generał
-- -
Alekto to jetaaŻa-wilkiihUleryzme- m
iwittlmltMIItMMIMHtttllllttlitttllMtMlMItlllTilllJpł
itdzkośc"—
rtfiipiT irnram & wi$ y Łł3ŁlUClZ!
4 i' T„ Przed Stuleciem
W roku 1831 w wojnie narodo'
węj z Rosją śpiewali nasi żołnie
?ze strofę -- "Warszawianki": —
Matko Polsko dzieci Twoje dziś
szczęśliwych doszły chwil od tycli
sławnych gdy ich boje wieńczył
Kremlin Tybr i Nil- - -
Co do "Nilu trzeba stwierdzić
że nie było tam wojska opolskiego
przed naszą "Karpacką Brygadą o
'której znów "zaczyna być na świe
'cie-głośn- oi' Natomiast byli ' tam
dwoma" nawrotami polscy genera
yie i- - oficerowie
W yyprawie egipskiej Napoleo
ną 1798 r do której odnosi się
wzmianka- - w "Warszawiance'! bra'
lo udział sześciu polaków ale ja
ko oficerowie francuscy Najstar
szy z nich — niegdyś- - konfederat
barski później kościuszkowski ge
nerał Józef Zajączek był przez
czas dłuższy gubernatorem woj-skowym
części JDolnego Egiptu
Dobrze się sprawił w całej kam-pan- ji
W czasie obrony Alcksan--
drji przed Anglikamj ostatni na
radzie wojennej opierał się podda
niu fortecy Francuscy żołnierze
przezwaH go ' "Generał Kawon"
bo zajadał się kawonami które
przypominały' mu Ukrainę Napo-leon
przezywał go później Egipcja
ńinem _i miał dlań wiele przyja-źni
v"
Głośniejszym jeszcze był pulko
wniK sziaDU( Ąajuiant commąn-dan- t
Józef Sulkowski genjalny i
nieustraszony żołnierz zaufany ad
jutarit Napoleona Ten poległ w
Kairze w czasie rozpoznania roż
siekany przez zbuntowanych Ara
bów
Poza nimi był pułkownik inż
Łazoyśki zupełnie sfrancuziały:i
trzech jlęgjónistów którzy przeszli
do służby francuskiej: pułk Gra-biński
majorzy Szumlański i Hau
man Tych wracających do Fran-cji
pojmali Turcy na morzu Ze
srogiego więzienia w Stambule —
gdzie Hauman umarł dwóch pozo
stałych wydobył przez dlugie za-biegi
stary generał ziem podol-skich
książę Adam Czartoryski
Po latach wyroku 1809 w czasie
wojny polsko - austrjackiej ksią
żę generał który- - miął tytuł ąu-strjackie-go"
feldmarszałka znalazł
się w pewnym kłopdcie bo cesarz
austrjacki wzywał go do Wiednia
a staruszek choć szczerze poma- -
ąwiadczył premjer —--'brbczyobe
cnievwe'krwi'w'fwynikuiwudzier
stu" lat- - iluzji!-- Nasze"bdrodżenie'ną
rodb%y'eząieżne jest ód' pbrażkljNjc
mieć Przemawiarn-do- " wszystkich
ludźii'w krajach sprzymierzónłxh
'Wojna'óbecnanie'jestiwaik"ąvbżdó
brycie 'ferytorjalne Jest! ona 'ogól?
pi rewolucją 'bitwą ria "śmierć i
życie demokracją i" tóta -- pomiędzy"
lizrriem- - Zwycięży' 'świati' sprawie-dliwości"
"
Premjer polski' przeszedł następ
nie dospraw swej 'kónferencji po
litycznej' zJpremjeremStąlinem:—
"ŻwiązeklsóyaeckizaWęresowa
ny jest w istnieniu silnej 'Polski
FAlska ]esi niewuiuwiijm ri"r
iuem: równowagi sił" -- w Europie
Obie 'strony pragną 'zapomnięc o
wszystKicnprzeciwitei"ivau -- ?
szldści -- Podstawa przyszłych sto- -
: ¥3 Fi — r 3 wi lłł „5?
_
—f
e w ligipcie
gał Polakomnie chciał pąłić'mb- -
stów za- - sobą-D- ał więc znać do
'kwąterj' głównej księcia -- Józefa
Poniatowskiego' że chce byc jeń- -
cem: Zjawił się zatem w' Sienia
wie adjutant "polskiego- - wodza ńa
czelnego" podpułkownik Szumlań
ski i nałożył areszt na feldmarśzal
ka którj' śmiejąc się' mówił to ja
cię-wykupiłe-m
z jessyru a ly do
niewoli mnie" bierzesz!
'Lata minęły' Stary geneial' ziem
podolskich "dawno juz nie żył Syn
jegb! także' Adam był prezesem
Rządu Narodowego w 1831 'rokii
a po przegranej wojnie ńa "wygna
niu niestrudzonym bojownikiem
' " ' ' 3pravy 4póls"kiej "
' W Egipćięządził wtedy Maho-met
Ali twórca panującej obecnie
królewskiej cjynaslji Panował nie
tylko nad własnym' kraj era -- lecz
także nad Palestyną i 'Syrją zaho '
śilo się' na 'to7fżezje"'dńocźy"~ pod '
swyni "panowaniem cały' świat mu
zułnianski i' odrodzi zmurszale"ot
tomańśkie ifnpefjurh- - Zaniepokoił
się car"Mikołajrf groz"i£mu woj- -
iicj vv tuuy w xuiiu 1000 iisitjiy
Czartoryski nawiązał układy z 'E-ipte- m
proponując'' konferencję
wojskową" udział oficerów"' i żoł-nierzy
pólskicłiv armji 'egipskiej
Do Kairu' udała' ''śię" "polska mi-sja
wojskowa Tze" sląwnyni z 'kam
pąnj i' litewskiej 41831 roku genera
łem Henrykiem JDembińśkini 'na
czele Geńerałkbył "czas dłuższy' w
Ęgipcie opracowywał projekty brl
ga'A'izac]i'arrnni-Mahonie?a"Aieg-ó
współpraco wał z -- jego synem- - wy
bitnym Ayoclzem' llbrahimem Pa-szą
Jednakże1 Wła"dća -- Egiptuoba
wiał się" prowókowaćRósję-"prze- z
przyjęcie iiczniejszycn zasicpow
d„1ó1'a„ ttiJA'J„-- Vr-„t]olV-V:-
in iryjąivuv uftiuu' iułyiai ov ńtv7i"Rnrrv"if'madeDtatKOmUS3naiOU
żnimitaCprżedstuletnia-wśpółpr- a
' '":" " J' cablsko-4gipska:'- '"
Nasi bracia "walczący-clzi- ś w'E
gipcie nie są ''więc' pierwszymi
żołnierzami polskimi' ale 'po 'raz
pierwszy'lwalcży''ta"rn' wojsko pol
skie" i to -- nie żaudźą{o"dięgłą" spra
wę ale "'wrogiem' 'śmiertelnym'
znęcającym śię"na'd naszą Ójczyzl-n- ą
O tyle jesti ' szczęśliwsze od
tych pblak'owr których rzućiłytam
losy'źa Napoleona ' — Zajączka
Sujkowskiego :)nńy"ch — a" 'także
nrl' DfmlińPkiPL'6i
_
J'ipgb -- trvvorźv- - - sy yf% - '
szy którzy okazii zbrojnej służby
szukali daremnie'
MK it
"sunkóyrhiędzyóbupaństwamiib§
dżie" wzajemne- - zrozumienie vvp'
'szanowanie praw Realizacja! pak
tu '-'pols-ko'sowkckiegó
z ' lipca rb)
skazuje "że najtrudniejsze 'kwc
stje}rhogą być 'rozwiązane''
W- - zakończeniu- - swego przemó-wienia
premjer 'Sikorski' stwierr
dził- - że'wójna jpotrva' być może
bardzordługolKzzaśoyapotęga
sprzymierzonych' oraz ('Stanów Zje
dnoczonyćh Ameryki gva'rąntujj
ostateczne 'zwycięstwo'
i Mowaj premjerał Sikorskiego? któ
ryprzemaviahw językit' polskim
poprzedzona byiaodegramem (pol
skiego hymnu narodowego j'Mię- -
'dzynarodówkL
fPremjer Sikorski przemawiał
bezpośrednio pąSzakończeniu kil
kugodzinhej' konferencji zpremje
remystaiinemjna Kremlu
—ł-iłk- f" -
B '~i-ą- l If atFoi na
Jąńe jest "Wron- a- (to 'znaczy
:''Wręn"' :— Vf- - R Ni S)i bardźó
miłą dziewczyna Jasnowłosą Du
że zielone kocieqczy--- - Ąlepo
zbawione zupełnie złycli podstęp
nych fałszywych błysków --Tak
mi- - się wydaje' przjna3uniie)-cCh- o
dzę z nią często do kina Czasami
— na film - „
' W 'poniedziałek 'zmiańa"'progra-m- u
w jednym miejsćówjmi '"Cine
mą" ' "Rapdka" umówiona Jiiżód
trzech dni Siedzimy w podwój-nym
fotelu Ona beż żenady' przy
1 tulą się do mnie Jest nam dobrze'
ciepło miło" I film ciekawy Detck
tywistyczny Już — cztery' trupy
a "właśnie "''uskuteczniają' piątego
Ale 'Wbardzd wyrafinówariyiia-gniatwah- y
sposób Niewiadomo
kto gdzie} jaki dlaczego i po co?
!W 'wyjątkowej ciszy "salikino
wej słyszę 'szybkie bicie' serduszka
mojej "malej "przylepki" Nagle
fiim'Ażostaje' przerwany Zapalono
swiatlaf' Sfarsżalady'"— yłaciciel
k'a kina — obwieszcza z przeję-ciem:
'' - - -'-
-'
-- iThe creipfM G:BV2Ó5rc-Itur- n
immediateiy on' boardj M
G 'B 205f 205'!'
"PintT" '
-- w Cóme"orń! - { '
' ' — ' AntekJwieśzzo ió j uzVjcst
fv'rtrlr '""TrSc-yfnricIwnH- - vnhv 'w'
- : -- ?iAL"iJ L'ń-l-„s- „- "hri
najcicKuwszyni jjiuijiyłitiŁ
to mianie' jest?!
— JózekiAcóz MikiTNa£ewno
ją "sloniątko" z'2G0źarekw'rujc
:— „Ty sic"- - Gipsy martw- - o Glo- -
rję Jecie j -
I„cicHe wielokrotno" — Good
nightrny sorry upoa iik'
mydarling1 Good night!
iGoodluck!!
-- Ktoś kogoś pocałowąpKtbś iń)
ny'się"roz"eśmiał'sKtoś 'był bardzo
:" iKł-- sr 7 - --- - 1'- - lęisk " -
"
i- - 'wybiegają ziępłej 'dusme]
sali w pustą -- wąską 'UliczKC'Jcaen '
dwóch szcściuiidzicsięćiu - 'jB'ę
gną" wzdłuż'' starych małych doirl
kóy Dudnią ichkroki w' ciszy noc
nej:vZapinają po drodzepo)płaszr
cze5Bó'zimno
Zaj -- Polslcę
krąkowskii koresj5orident 'Berli
nep'Bdersenzeitung"- -
-- donosi- ze
'dnia27 listopada rb stracono w
Białymstoku' czterech Poloków:—
Stanisława -- kozaka iBohdanaiBro
wińskiegbH-'Pulwerrnana- " --
1 Ed
wąrda iGramińskiego Także ko-irespond- enti
krytykuje- - ostro "wła-- v
dze okupacyjne "w""Polsce kiói?
nie pqlrafi}y'pdtychczas -- zmusić
Polaków1 do -- posłuszeńsUya -
Właśnie'' ciągłe egzekucjp-w"Pp- l
scę: stąnqvią dowód niemiecKicj
nieudalności "administracyjnej- - Pi
szący stwicrdzażeimasowe' wyrb
ki śmierci 'nieypływąjąnafzmia
hę nastrojów wśród Polaków — -
Władzę 'muszą imać "się innych
drastycznieiszych metod'— -- 'by
znnieśćizułełnie resztki'polskiego
y' - - - - j
nacjonalizmu
Niszczą --Dzielą
Słowackiego
SZTOKHOLM-'- — '-"Kr-akauęr
ńTageszeitung'' donosiuże''ośtatnie
dźieła?ipraca"'polśkićhipoetów'pi
sarzy i shistóryków1 którzy' nie'-p-q
dpbali isicbkupańtom'- -" 'źostały
'zńiśzczone'jDo3rzcduTdzieł:przezną
czońyćłr ńa'' wytępienie zaliczone
zostały' wszystkie' utwory 'Słowac
i kiego :prace""Roma'n"a't'Dmowskie- -'
go i Jul jana Krzyzanovskiego:
Na zniszczenie 'zyistałyj również
- przeznaczbne"" książki Zofji 'Kos--
saki Józefa Weysienhoffa -
PMIETĄjĄIY O EOLSKICH
JEŃCAOT- - WOJENNYCH- - :HPOli-SICHŻOŁOTEZAĆ- Hi
'iTNTEK-NpĄIrYC- H
NIE TOMIŃMYŻĄ 1
IdNEJÓKAŹji 'iVYSŁA"NIA!PA- -
"CZKlCZŻYV7NpśCIĄ ODZIEŻAj
IJjPAPIĘROSAMI!
r „- - 3cigac7u
--'"Pepciu!-
!" Do jasnej" cholery!
Gdzie 'Pepci6''-- ' jedzie?! : " 'J"
—p Nic" nie wi3ać 'panie "porucz
niku '
Rzeczywiśćio' jcsl ciemno Zim
no' i nieprzyjemnie Jakieś 'dziwne-o- "
nieśamdwiiycii kształtach ćhniu
ry czarne i groźnie 'wiszą i tak
nisko że Antek cpchyila drźe'się
— Skala na kursie I ! ! Ląd
ląd! U -
_— Dajcie spokój wreszcie z' ty
mi skałami Niemą tli nigdzici żad
nych skal - -
Ale clioć to wiem doskonale2
dziwnyni dreszczom niepokojona'
trze na tę ponuro "czarno- - chmury
Bo może to naprawdę brzeg
może kompas ''nawalił"?
Zresztą idę drugi w szyku
Sternik z trudcm'stara sięutrzy
mać w białej ścieżce yodncj któ
rą" zostawią za" sobą" ścigacz dowód
cy flotylli Widoczność coraz gor
sza siabe2ąrysy horyzontu 'źnik-- "
ły juzcalkiem:I nic widać też gro
źnio wiszj)cych chmurT I "wpgójc"
nić nie widać' -
Morze" zasypia otulając -- się -- sza
rą kołdrą grubej nicprzpniknlą:- -
n'ej' mgły Jań'e pew"n'i"e 'też' jużi ś'pvi i — - w ogrzanym pokoju w wygód
nym łóżeczku "przy tulona 'do ppdi
szki i wszyscy ludzjc-tai- h '—'na
lądzie Trochę żązdfpszcYe1 0- -
luiam się w piaszcz 'wucmuwy i
nasmyarp kapuzc'ną''gjóvc
""Pepcio"1 'chyba 'wiłkbłak-i- c
yidzifjeszcześladórowyiŃieswo
in'ł!i fi9lltn'Ji-'(rnńiin"'f!1iń- V tAń '
vriiełpędzimy 'djużjp szybkością w
mętną nmasc przcd i namii-K- u "Nie- -
Enanemii 'Niewidzialnemu Coś
śięczaiaikurśieĆóśięhapewno
tejndcywydarzy- - ]
Godzina 2345' Dochodzimy do
ilinjipatrólu
v _— :'r-'PpciuVza'chwifęV204'-
i!z'rp'(bi"peńtówolWIrJrawóUwa'
zujcicj -- -
:-r--Z-wrót!
! !! " i '
Ńa:kursNprd'82'Wcs{i '
3Na)kursie' -
'''-:-
' :- -'
:M:ppieńi sygnał—' i'C16so'Se-nib- r
offi"cehandcule'ngines" I
—- Odstawić motory
Pb'-- ogłuszającym warkocie mo
torów i i szumie p'di szybkdśćir ńa
-- głaclsza ijeslLÓkrbpnyrń skpntras- -
lem-- : Jest- -
_
-- łjcsl o ogłuszającą
' 'Po rchwili' nie "dudniprnifouż'W
Biuwłu jiii iiuczy inię uzwoni
Tylkowciąż"jeszcże'jąkbyfoddala
jący" sjcj 'co raz' cichszy i pomruk'
motorów "Cb raz" słabszytcó'raz
dalszy r I potem-- — 'Cifeza Taka
cisza 'kompletna 'abYolutha'-'I'zd- a
je "się"żc słychaćjakinprze' śpi
Wzdycn"aprzcz sen 'jak' "dziewczy
'na- - marząca Delikatnie' i :lekko i
jttsknic I 'oddycha rytmicznie
piersiami małych fal
Jak rozkosznie musi wyglądać
teraz śpiąca Jąhe!: jak słodko
-- kochanie
Jabym si?i ćhętńjp przespali Po
wiem ciążą uuiuł oaiuicjtrj tuioi
— Antek !' !
— Tak jest panie poruczniku!
i_ Nie śpij kasztanie!!! Śłu--
chaj! '' --r Ja„słu"criam" "panie porucznik
ku - - -
-r-Słu-cfiaj
i patrz" też- -
— '- - --Tąkjest!
r ńaglecoścpjńąś 'zelektryzoiwa
łb Nfe"ućhvytny daleki 'szmer- -
Naij większy ' wybu'ćh n ajstrąsznie)
'śża eksplozją' i najokropniejszy
(Huk' nie poraziłby taki ' bardzo mo
ićh'"herwów j'ąk ten "słabiutki- - ale
'ciągły szumi - - ® '
— 'Motory pariie poruczniku!]!
--Tam tam!!--- : panie? poruczniku-- 1
wrzeszc y 'Anlbś
jRożbudził- - na dobre vszystkwn
xiŁiir ii:jinjwiujtii - jui"" "
(Każdy 'jużsłucha iiczęką- - Vediu)
'R":poituRuchóvx Nocnych zAdrn!
ralicji nic}'ńioźe-- tubiyźirlnyc
łesnj-c- h jednostek- - -- ' "' -
?civtmii:na""9M'' " ' -- "-- I u-- uy W pełny' Rpiti--]
i--iu!--
Gotv-iIjs - - '
TH1-- ' _ł!_-- „- - 0H'- - --IBJ #4 U4VtV44l V MiołTtrf i ~"7Jt + % jaćielz lewej burtyll' !I 1
"-- Tam-tar- n 1 !
—Kąt kursowy 300 CetpiejW0:
szyzJewejUwaga!' - q ' %
'j 'ićjuż1 trochę 'wyraźniej"- - "5
ijnaiych wysmukłych' okręfówjj — )?
] rf :Tf %%cz?l"— irnpwi c!cjio{'i
Ańtoś jakby s'e'' 'bałeTgc usły- - szą ":
Dowódca flotyli daje -- rozpozna'-
ovcze-'Ząpalamij- ]ą
Chwila -- wielkiego napięcia 'I''jfj§f'j
szcze raz- - Nie ma odpowiedzi
Huk 1 blvsk strzałów v mltttn irews
uzbrojenia "204-'- - przynosi ipdpfcia
niej-ulg- ę t
—„Pal 11 ! -
' Milczące czarne- - tajemnicźć-pla- -
"--
mvnrhviwindnin " - t ' iit łirnV-1nriiArni- f A-Ut- li
lęrognimlrNicisłychaćwistuiJul
Bo ''warczą' motory na iżwiększo-'ny- m
gazie"'' Dowódca flotyli ro'
bi zwrpl nąinich"- -
Niżej trochę Emil! V Ni- -
lżeji
Strzelają 'chlopcy żęhej!Uśmie'
cham' śTęilzdąją mi-si- c ią' strzeli} "-
-'-'
my "clo - tarczy' V"zc" dobrze 'strzelą
myI nićiwięccj nićczuję' " : ' ?
— Z prawej 'burty okręt!' --V -
'- -
Odvracam glowci i włosy mi isię' 7 1
łnin Xfnrncf vn t-iii- Hrt ifłH TinTn -- j wi' ww jiit[ wv y ym „ l'!
acmna 'dużasbryja
?rąwońąburtH'! 1
'
Gwałlowńy zwrptj - jPrzęchodc'! t
'"ńrzed 'dziobem--Ocieramsiinrawic- '- lr '
"" y' ' """ " " '-- -- -" '
burtą" 'I po wszystkim 'Sytuacja"
uratowana Uf f! L
-- - - Odetchnąłem '
'Myślałem zb mnie" vżgn'iecic'To'
'byłićhybą-trawlc- r Ąle-'ćp'pntu- "
' robił? iMpże ''miny stawiał? - ~'[~ 'v%
' 'Przez (tych parc sejkpnd}straćN ą
łein"ntbMakvt"Wzrókbwy' z mięprzy- - :"j
jaćieleni IńicjjuzHńic-byłoHyidąć- -
Nigdzie wok'ól ! 'uAnimegpinate -
flota Anglika- - ńicmieckichśći'
gaćży anrtrawlcra '
"- - -- — v— &
'""-'"'- -
i: czułem- - siej trochę1 j ąkiiZagjbbą ' rJ
"gdytnuijiiępnńrozparł ajnagłp-?- - #
iwęiSpaajarpuiKpwacjiprrfeicwsZr-J- i
j porosfóTylko4rżb'l jąycibyfen ?fś
fVakry ty : czarnńlachrj : mgjistc I
fnopyilzerwąć-fle- j zasłony nic inibf'
glerń' ''-
-' )'il „
Gdzie" szukać wrogów?' Gdzie'- -
T ' - ' '- -: isf t -- H T-:-!
mój i towarzysz? i V !
'
-- ':'1
ZgasOem motory na niomcrjt y
slyszalpni szum"- - 'Ruszyliśmj-iiJ- :
lymiiiąiJififw-iJuAujfjŁAuiiyiJiju- ' (- -
5wę wzrok piwicrajoczy talciśzero- -
kóSźei- - aź''m"arsżczy"sic czoio'Prze":'!i j
„! ' Ir1nin-vnrr1n- l ' - ' 7 - ~'- - 'vyvv'-- - :- -
-- ' ! łj
' Dwiegoclzirjy 'pbszukiwańV"'Połr4:
ny clu nerwowego 'napięcia'ł i'wye'lłr"'i
ku} wzrokowego1 'Widziałem: {jak'
każdy jeszczenią "dyszaLJakśźyb' :
"dej oddychalilfJak blyszczałyurrt' 'ai
"rn7C7firynVn !rn nfofTm£1lijvplV rf?!-- "
lem lvlkó'ich' wielkie' bfiromneo"--'- '
czy-- " Oczy wktófychbłyskibyłsn--- '
ńicjszyniż ippćisków1 'świetlnych- -
Oczy nienormalne- -
Jak orii chcielijeszcze strzelać!
O' i I Jak bardzo!
- Ąspoiem konieczna- - rezygnacja'
Trudno—-zwiały"- - Potrżykfpć j
przeklęta cholerna mgła 'Kar'
" "ś'z-tańka!" '" - "
0syicie-opar- y zaczęły - sicpod- -
nosić Odnalazłem swego towariy--
'sza--Mia- ł parę t rtir-- w '' siłowni tpo- -' ' ' M - i --
" dżiurawionychpdkulialę' żadnych
śtrairWludziaćh - ' ''
Szliśmy''czbłpwym'-Burta"prz- y
burcie tak' blisko ż'e prawieirhóż'
'-'-
--? ' - - %'- - ' iu i --- 'nabyloręke"jppdać'Doyódćafloty- -
ji przy powitaniu pp'dmósł(dwa'
kciuki 'do góry Iifusmiechnąłisic
(Szeroko" iszczerże Zresztą ohza}"]
wszeYsicuśpiećha' 'Było nam-ra- i
nięhwespła
' Mewy lprzebudzońa'hukrnmoj?
itbrbwz podziwem kręciły głowa-- '
'rhi'riaanamU "Jak onisżybkojsle- -
'--- -"_' ' - ' - - tf'-- - -'- V
cą!""'Co tozantaki?'' I dorawnac-- t
(nam' ńie'"rnp'głyAni Ąeirrsamot'--j
zaspany-- - '-
- '-
- :Z ?
Ł-- Krążyliśmy 'jeszcze'rgodzjńct--- ' M
uwaaziescia mu„na PyifłUH-r"- — -
'njir naśzęgi) patrolu śżedł kanałem??!
"'WEugenjuśz --Wciślickj
hr4"
"T-Ł-
-ff"iii
li
ani'
¥
%y
wftt
:M
jt :rM
J'
1
"ii
tfi
--h:
'Ajeszcze-dalej- w małymmiajjt
'Isteczkuiśpila słodko tóaa "wronp "fi
t - --jHStlHgŁt
" SltlA ' V ~9 ' — r 'ŁV'-- -
rśkgjgmm
iSE3Ba3SBffl3S®WSffiaS8SS3WB3HftKSiCsEraSJtós- - m&B&mii8WMmmmBBmmwim$s8g®%
i jt ' yflTii 1T- - IL J LU ~ "? " 'tl" ' _ J?rT— ! " I 1 _ L - --
1 "- - ' m
P -łGM?
&
li
w- -w I
Xf
Jf
J1- -
i
'
ti
f
' t Ą
ht "i fi
C'-- "i
'!
J
iS-t- -
{
%
J
:i
1
r
Ki
5
1
I
(
j
(
l„- - £--t S
Tli "'Tl" 'IT _!T" Tl
4
"HSstliSSsśl
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 14, 1941 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1941-12-14 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000277 |
Description
| Title | 000190b |
| OCR text | u pi 11 &- - 14 a ~ "" " """" 'J&--ed-l ' W' - - '% ''&" '&""" -- f~' fniiinniiiunniiintiiin'nttii!iiiimMitiniiiiinim w wv' 'vV i sLm- - II Samolot nasz przedziera się przez grube warstwy chmur Czai się gdy wpada w °Kna oświetlo ne jasnymi strumieniami świateł 'reflektorów Wystarczy by oświet lity samolot a wszystkie- - baterje nieprzyjacielskie kierują nań swpj ogień Kierujemy się w "locie zegarem i busolą Jesteśmy przeszło trzy godziny w powietrzu "Wkrótce mu si byc Berlin dokąd wieziemy nasz ładunek bomb jako zapłatę za gnębienie naszych w kraju Wyszliśmy z warstwy chmur —-- Przedni strzelec sygnalizuje że Berlin tż tuż jest już widocz W - Przemykamy " się wśród słupów świateł reflektorów Złapały nas W ułamkach ' sekundy dostajemy silny ogień artyleryjski Przez chwilę lecimy w jasnym świetle reflektorów 'i w chmurce rozrywa jących się pocisków Samolot nasz wydaje jakieś niesamowite dźwię "ii Został trafiony w kadłub i st kafj'akby ranny wielki ptak " Ratuje nas chmura w którą wkrótce wpadamy Światła reflek torów i ogień artyleryski szukają nas napróżno po niebie: Dług nie "został jeszcze spłacony Musimy go spłacić rzetelnie Berlin Rzucona rakieta na spadochro-!r!ik- u oświetla jasno nasz -- cel Wi-dzimy pożary Ognie wysbko strzę łają w górę gdzieniegdzie przy-słaniają je grube warstwy' dymów To dzieło naszych kolegów któ-'rżyby- lf tu chwilę' przed nami Na Eolskiej Łodzi Pódwiidnej (PEZpBYTUr0 Jeden z portów 1 gdzieś' w'Sta-ńac- ti -- - Młodziutka "matka chrze ma polskiego okrętu podwodne-go "Jastrząb" jest bardzo zdener wówana i przejęta swą' zaszczytną rolą Nadając imię polskiej łodzi podwodnej musi' w myśl pięknej tradycji morskiej rozbić butelkę 'ftampana d' burtę okrętu A butel 'k''a w zetknięciu 'z- - burtą powinna " "'' się rozprysnąć koniecznie na aro bne 'kawałeczki Inaczej to" zły mak ą marynarze są przesądni Zielona butelka wisząca na szar fie o polskich barwach mignęła wj słońcu rzucona ręką panny Strakaczówny a ńo chwili na po Madzie "'Jastrzębia" zbierał pod- - oficer drobne okruchy- - szkła: Ną wewnętrznej stronie' okrętu wykyi tła przez" sekundę' biała gwiazda' :zampańskiej" piany Westchnienie ulgi i zadowolenia wydarło się X piersi załogi okrętowej Tradycji stało się zadość a "Jastrząb" roz pocznie" swą służbę pod dobrą wró ~zbą r-'l- śfoa- co 'by się stało —pyt-ani jednegoz oficerów — gdyby tutelką '"nięrpzbjła się tak jak na leży? " " 1 — No na to my" teżjmamy xa- - dę! 'Widzi '-p-an ten podoficer-- ' Ido ry stał ną pokładzie ''Jastrzębia" 2acząłby natychmiast działać Żle rozb]taVbutęiką zostałaby: stjuczc-"n- ą w 'drobny: maczek jByłaby to Jednak (niepoźailańa kĘ?Prka }0'[ su" któryi okaiałsię 'dla nas-lask- a wy czyipańzriaiżabę? — Nie! :Avkto 4o]est ZabaV- - - ńbą?TVpbSwódcy naszej jftj-- s -- j' : s„oc7a uuii yuuwuunijriuijwc"i--- - o-- - soba na ókrecid -- Nie 'wyobraża pan sobie jak' 'świetnie nasza Ża 'ta łizi po-strońiyc- li' schodkach prqwadzącyćh"tzwieżyczkLdqwnc itrza'jło"'dźi- - 1 —'No--wiepa- n (ió'znów"nietak ' ' ł'-- r - " I " "" trudno'pKecieżiLJariawętf- - — Tak ale1' toićoinnegoŃasza Żaba jest-- ibeztkońkurencjiA'iną draDestja!" 'Rozumie doskonale po polsku ipo angielsku Wzięliśmy lązAngljiaterazljużnieirpzStą-- vujriii: 5J~ szaw 3V -- 11 U -- £f4££~r- ~r-- : - „~ -- — 'imU s ? -- M~ -- ł "JESZCZE ? OL S K A NIE Z G I N 'Ęi"Ł A ' TPT T - Lekko nurkuję by 'być niżej' nad celem Czuję wyraźnie' dotyk rakvm?tczynych na mojej rozpalo jnej twarzy To był ostatni dotyk tych dobrych rąk tam w kraju}— g"dy mnie błogosławiły na daleką wędrówkę i na bój z wrogiem Widzę tłumione łzy w oczach sio-stry Nie wiem gdzie są nie wiem czy mają dacii nad głową czy ma lą eo jęsę Lęcjcel już w celowniku Bom by zerwały się lecą Wyrzuca my je wszystkie Za chwilę widzi my wybuchy i nowe ognie poza rów Nie widzimy reflektorów i niebezpiecznych ogni artyleryj-skich Dług rzetelnie musi być spłacony Za gnębienie naszych Dostajemy się znowu w świa-tła reflektorów i' znowu ognie po' cisków artyleryjskich odprawiają sabat wokół naszego samolotu — lecz ochraniają go matczyne ręce a łzy sióstr-- i żon naszych zalewają złowrogie ognie pocisków Jesteś-my bezpieczni ] Gdy wracamy po wykonaniu za dania lżej nam trochę jest na du szy Spłaciliśmy część naszego dłu "gu a spłacać go będziemy tak dłu go aż nasi wrogowie legną Spłą cac będziemy tak długo az nasz Kraj" znowu będzie" wolny — tak długo aż nasze matki żony i się sfry nie osuszą swych łez w na-szych objęciach Gdy wolność wszystkim zaniesiemy Spłacamy tylko dług wrogowi Samolot niesie nas z powrotem by na drugą noc znowu zawieźć wrogowi nasz' 'dług za Warszawę ba? — Zobaczy ją pan za chwilkę-'Jeśt-śliczn- a Okropny śpioch i żar-łok Cała załoga ją stale obserwu je i pilnuje Żaba uważnie patrzy który z marynarzy idzie pierwsza spać Gdy to wyśledzi pędzi za nim cwałem Zawsze jest pierw? sza pod ciepłą kołdrą My możemy mieć dzień bezmięsny ale' Żaba musi dostać swoją porcję Popro-st- u idzie do kucharza odtrąca po gardlhyym ruchem talerz z jarzy nami i domaga się głośno swoich praw Są one zawsze zaspokojone _ Niechżęsz pan v mi wreszcie przedstawi tą waszą Żabę Po chwili z otworu włazoyego wychyliła się wysoka- - barczysta postąćjcdnego z podoficerów Pod oficer mówiący hypwskira śpiew-nym' akcentem rozpiął kurtkę z za której wychyliła śię biało -- czarna mordka niezbyt rasowego psiaka foksteriera Czarne ruchli we oczki patrzyły rjiądrze i tro-chę nieufnie na przybysza ~— Ta prószy PaiĄ źadyn QH V niema "takiej klawej maskoty ik nasza Żaba Fajny"szcSehiak lum tak -- zdrów bł! — zaiwaml -- -' wlrntnka podoficer a gebal roześmiała mu 4' oi uctiado' u char ' T StrzeiecKi fczemówicnieRadjowe Ge nefałaSil&fskiego "" z Moskwa ' MOSKWA'— Prfrnjer' Sikorski Wgłósił z tutejszej rozgłośni 'ra diowej' "przemówienie ""--- - rosyjskiego "Aio-wi- g ju-:-Mo- skwy 'oświddezyr Sikorski-ftóra'- ćdle 'zapowiedzi' Hitlera miała-znaleźć-sięwrękachniem-ie ckich' przed cżterema"miesiacami Faktrże plan niemiecki spalibna panesfanówi-dowosprawTi-o '- - -- - ~ir--'~ 'ńłrphTfn nrzeż Stali sci 'i"ri"pr"nviiiici ww—' — - - na bVhitirŚwrnarpdu' rosyjskie go oApieraheegoataki barbąrzyj! Meeofteutónśkiegó' napastnika-- ' "zwfacąjkciSię 'dpiłowrszy faJKorsjS1 nie?simLwieiiemydolbroijS peuiej generał -- - Alekto to jetaaŻa-wilkiihUleryzme- m iwittlmltMIItMMIMHtttllllttlitttllMtMlMItlllTilllJpł itdzkośc"— rtfiipiT irnram & wi$ y Łł3ŁlUClZ! 4 i' T„ Przed Stuleciem W roku 1831 w wojnie narodo' węj z Rosją śpiewali nasi żołnie ?ze strofę -- "Warszawianki": — Matko Polsko dzieci Twoje dziś szczęśliwych doszły chwil od tycli sławnych gdy ich boje wieńczył Kremlin Tybr i Nil- - - Co do "Nilu trzeba stwierdzić że nie było tam wojska opolskiego przed naszą "Karpacką Brygadą o 'której znów "zaczyna być na świe 'cie-głośn- oi' Natomiast byli ' tam dwoma" nawrotami polscy genera yie i- - oficerowie W yyprawie egipskiej Napoleo ną 1798 r do której odnosi się wzmianka- - w "Warszawiance'! bra' lo udział sześciu polaków ale ja ko oficerowie francuscy Najstar szy z nich — niegdyś- - konfederat barski później kościuszkowski ge nerał Józef Zajączek był przez czas dłuższy gubernatorem woj-skowym części JDolnego Egiptu Dobrze się sprawił w całej kam-pan- ji W czasie obrony Alcksan-- drji przed Anglikamj ostatni na radzie wojennej opierał się podda niu fortecy Francuscy żołnierze przezwaH go ' "Generał Kawon" bo zajadał się kawonami które przypominały' mu Ukrainę Napo-leon przezywał go później Egipcja ńinem _i miał dlań wiele przyja-źni v" Głośniejszym jeszcze był pulko wniK sziaDU( Ąajuiant commąn-dan- t Józef Sulkowski genjalny i nieustraszony żołnierz zaufany ad jutarit Napoleona Ten poległ w Kairze w czasie rozpoznania roż siekany przez zbuntowanych Ara bów Poza nimi był pułkownik inż Łazoyśki zupełnie sfrancuziały:i trzech jlęgjónistów którzy przeszli do służby francuskiej: pułk Gra-biński majorzy Szumlański i Hau man Tych wracających do Fran-cji pojmali Turcy na morzu Ze srogiego więzienia w Stambule — gdzie Hauman umarł dwóch pozo stałych wydobył przez dlugie za-biegi stary generał ziem podol-skich książę Adam Czartoryski Po latach wyroku 1809 w czasie wojny polsko - austrjackiej ksią żę generał który- - miął tytuł ąu-strjackie-go" feldmarszałka znalazł się w pewnym kłopdcie bo cesarz austrjacki wzywał go do Wiednia a staruszek choć szczerze poma- - ąwiadczył premjer —--'brbczyobe cnievwe'krwi'w'fwynikuiwudzier stu" lat- - iluzji!-- Nasze"bdrodżenie'ną rodb%y'eząieżne jest ód' pbrażkljNjc mieć Przemawiarn-do- " wszystkich ludźii'w krajach sprzymierzónłxh 'Wojna'óbecnanie'jestiwaik"ąvbżdó brycie 'ferytorjalne Jest! ona 'ogól? pi rewolucją 'bitwą ria "śmierć i życie demokracją i" tóta -- pomiędzy" lizrriem- - Zwycięży' 'świati' sprawie-dliwości" " Premjer polski' przeszedł następ nie dospraw swej 'kónferencji po litycznej' zJpremjeremStąlinem:— "ŻwiązeklsóyaeckizaWęresowa ny jest w istnieniu silnej 'Polski FAlska ]esi niewuiuwiijm ri"r iuem: równowagi sił" -- w Europie Obie 'strony pragną 'zapomnięc o wszystKicnprzeciwitei"ivau -- ? szldści -- Podstawa przyszłych sto- - : ¥3 Fi — r 3 wi lłł „5? _ —f e w ligipcie gał Polakomnie chciał pąłić'mb- - stów za- - sobą-D- ał więc znać do 'kwąterj' głównej księcia -- Józefa Poniatowskiego' że chce byc jeń- - cem: Zjawił się zatem w' Sienia wie adjutant "polskiego- - wodza ńa czelnego" podpułkownik Szumlań ski i nałożył areszt na feldmarśzal ka którj' śmiejąc się' mówił to ja cię-wykupiłe-m z jessyru a ly do niewoli mnie" bierzesz! 'Lata minęły' Stary geneial' ziem podolskich "dawno juz nie żył Syn jegb! także' Adam był prezesem Rządu Narodowego w 1831 'rokii a po przegranej wojnie ńa "wygna niu niestrudzonym bojownikiem ' " ' ' 3pravy 4póls"kiej " ' W Egipćięządził wtedy Maho-met Ali twórca panującej obecnie królewskiej cjynaslji Panował nie tylko nad własnym' kraj era -- lecz także nad Palestyną i 'Syrją zaho ' śilo się' na 'to7fżezje"'dńocźy"~ pod ' swyni "panowaniem cały' świat mu zułnianski i' odrodzi zmurszale"ot tomańśkie ifnpefjurh- - Zaniepokoił się car"Mikołajrf groz"i£mu woj- - iicj vv tuuy w xuiiu 1000 iisitjiy Czartoryski nawiązał układy z 'E-ipte- m proponując'' konferencję wojskową" udział oficerów"' i żoł-nierzy pólskicłiv armji 'egipskiej Do Kairu' udała' ''śię" "polska mi-sja wojskowa Tze" sląwnyni z 'kam pąnj i' litewskiej 41831 roku genera łem Henrykiem JDembińśkini 'na czele Geńerałkbył "czas dłuższy' w Ęgipcie opracowywał projekty brl ga'A'izac]i'arrnni-Mahonie?a"Aieg-ó współpraco wał z -- jego synem- - wy bitnym Ayoclzem' llbrahimem Pa-szą Jednakże1 Wła"dća -- Egiptuoba wiał się" prowókowaćRósję-"prze- z przyjęcie iiczniejszycn zasicpow d„1ó1'a„ ttiJA'J„-- Vr-„t]olV-V:- in iryjąivuv uftiuu' iułyiai ov ńtv7i"Rnrrv"if'madeDtatKOmUS3naiOU żnimitaCprżedstuletnia-wśpółpr- a ' '":" " J' cablsko-4gipska:'- '" Nasi bracia "walczący-clzi- ś w'E gipcie nie są ''więc' pierwszymi żołnierzami polskimi' ale 'po 'raz pierwszy'lwalcży''ta"rn' wojsko pol skie" i to -- nie żaudźą{o"dięgłą" spra wę ale "'wrogiem' 'śmiertelnym' znęcającym śię"na'd naszą Ójczyzl-n- ą O tyle jesti ' szczęśliwsze od tych pblak'owr których rzućiłytam losy'źa Napoleona ' — Zajączka Sujkowskiego :)nńy"ch — a" 'także nrl' DfmlińPkiPL'6i _ J'ipgb -- trvvorźv- - - sy yf% - ' szy którzy okazii zbrojnej służby szukali daremnie' MK it "sunkóyrhiędzyóbupaństwamiib§ dżie" wzajemne- - zrozumienie vvp' 'szanowanie praw Realizacja! pak tu '-'pols-ko'sowkckiegó z ' lipca rb) skazuje "że najtrudniejsze 'kwc stje}rhogą być 'rozwiązane'' W- - zakończeniu- - swego przemó-wienia premjer 'Sikorski' stwierr dził- - że'wójna jpotrva' być może bardzordługolKzzaśoyapotęga sprzymierzonych' oraz ('Stanów Zje dnoczonyćh Ameryki gva'rąntujj ostateczne 'zwycięstwo' i Mowaj premjerał Sikorskiego? któ ryprzemaviahw językit' polskim poprzedzona byiaodegramem (pol skiego hymnu narodowego j'Mię- - 'dzynarodówkL fPremjer Sikorski przemawiał bezpośrednio pąSzakończeniu kil kugodzinhej' konferencji zpremje remystaiinemjna Kremlu —ł-iłk- f" - B '~i-ą- l If atFoi na Jąńe jest "Wron- a- (to 'znaczy :''Wręn"' :— Vf- - R Ni S)i bardźó miłą dziewczyna Jasnowłosą Du że zielone kocieqczy--- - Ąlepo zbawione zupełnie złycli podstęp nych fałszywych błysków --Tak mi- - się wydaje' przjna3uniie)-cCh- o dzę z nią często do kina Czasami — na film - „ ' W 'poniedziałek 'zmiańa"'progra-m- u w jednym miejsćówjmi '"Cine mą" ' "Rapdka" umówiona Jiiżód trzech dni Siedzimy w podwój-nym fotelu Ona beż żenady' przy 1 tulą się do mnie Jest nam dobrze' ciepło miło" I film ciekawy Detck tywistyczny Już — cztery' trupy a "właśnie "''uskuteczniają' piątego Ale 'Wbardzd wyrafinówariyiia-gniatwah- y sposób Niewiadomo kto gdzie} jaki dlaczego i po co? !W 'wyjątkowej ciszy "salikino wej słyszę 'szybkie bicie' serduszka mojej "malej "przylepki" Nagle fiim'Ażostaje' przerwany Zapalono swiatlaf' Sfarsżalady'"— yłaciciel k'a kina — obwieszcza z przeję-ciem: '' - - -'- -' -- iThe creipfM G:BV2Ó5rc-Itur- n immediateiy on' boardj M G 'B 205f 205'!' "PintT" ' -- w Cóme"orń! - { ' ' ' — ' AntekJwieśzzo ió j uzVjcst fv'rtrlr '""TrSc-yfnricIwnH- - vnhv 'w' - : -- ?iAL"iJ L'ń-l-„s- „- "hri najcicKuwszyni jjiuijiyłitiŁ to mianie' jest?! — JózekiAcóz MikiTNa£ewno ją "sloniątko" z'2G0źarekw'rujc :— „Ty sic"- - Gipsy martw- - o Glo- - rję Jecie j - I„cicHe wielokrotno" — Good nightrny sorry upoa iik' mydarling1 Good night! iGoodluck!! -- Ktoś kogoś pocałowąpKtbś iń) ny'się"roz"eśmiał'sKtoś 'był bardzo :" iKł-- sr 7 - --- - 1'- - lęisk " - " i- - 'wybiegają ziępłej 'dusme] sali w pustą -- wąską 'UliczKC'Jcaen ' dwóch szcściuiidzicsięćiu - 'jB'ę gną" wzdłuż'' starych małych doirl kóy Dudnią ichkroki w' ciszy noc nej:vZapinają po drodzepo)płaszr cze5Bó'zimno Zaj -- Polslcę krąkowskii koresj5orident 'Berli nep'Bdersenzeitung"- - -- donosi- ze 'dnia27 listopada rb stracono w Białymstoku' czterech Poloków:— Stanisława -- kozaka iBohdanaiBro wińskiegbH-'Pulwerrnana- " -- 1 Ed wąrda iGramińskiego Także ko-irespond- enti krytykuje- - ostro "wła-- v dze okupacyjne "w""Polsce kiói? nie pqlrafi}y'pdtychczas -- zmusić Polaków1 do -- posłuszeńsUya - Właśnie'' ciągłe egzekucjp-w"Pp- l scę: stąnqvią dowód niemiecKicj nieudalności "administracyjnej- - Pi szący stwicrdzażeimasowe' wyrb ki śmierci 'nieypływąjąnafzmia hę nastrojów wśród Polaków — - Władzę 'muszą imać "się innych drastycznieiszych metod'— -- 'by znnieśćizułełnie resztki'polskiego y' - - - - j nacjonalizmu Niszczą --Dzielą Słowackiego SZTOKHOLM-'- — '-"Kr-akauęr ńTageszeitung'' donosiuże''ośtatnie dźieła?ipraca"'polśkićhipoetów'pi sarzy i shistóryków1 którzy' nie'-p-q dpbali isicbkupańtom'- -" 'źostały 'zńiśzczone'jDo3rzcduTdzieł:przezną czońyćłr ńa'' wytępienie zaliczone zostały' wszystkie' utwory 'Słowac i kiego :prace""Roma'n"a't'Dmowskie- -' go i Jul jana Krzyzanovskiego: Na zniszczenie 'zyistałyj również - przeznaczbne"" książki Zofji 'Kos-- saki Józefa Weysienhoffa - PMIETĄjĄIY O EOLSKICH JEŃCAOT- - WOJENNYCH- - :HPOli-SICHŻOŁOTEZAĆ- Hi 'iTNTEK-NpĄIrYC- H NIE TOMIŃMYŻĄ 1 IdNEJÓKAŹji 'iVYSŁA"NIA!PA- - "CZKlCZŻYV7NpśCIĄ ODZIEŻAj IJjPAPIĘROSAMI! r „- - 3cigac7u --'"Pepciu!- !" Do jasnej" cholery! Gdzie 'Pepci6''-- ' jedzie?! : " 'J" —p Nic" nie wi3ać 'panie "porucz niku ' Rzeczywiśćio' jcsl ciemno Zim no' i nieprzyjemnie Jakieś 'dziwne-o- " nieśamdwiiycii kształtach ćhniu ry czarne i groźnie 'wiszą i tak nisko że Antek cpchyila drźe'się — Skala na kursie I ! ! Ląd ląd! U - _— Dajcie spokój wreszcie z' ty mi skałami Niemą tli nigdzici żad nych skal - - Ale clioć to wiem doskonale2 dziwnyni dreszczom niepokojona' trze na tę ponuro "czarno- - chmury Bo może to naprawdę brzeg może kompas ''nawalił"? Zresztą idę drugi w szyku Sternik z trudcm'stara sięutrzy mać w białej ścieżce yodncj któ rą" zostawią za" sobą" ścigacz dowód cy flotylli Widoczność coraz gor sza siabe2ąrysy horyzontu 'źnik-- " ły juzcalkiem:I nic widać też gro źnio wiszj)cych chmurT I "wpgójc" nić nie widać' - Morze" zasypia otulając -- się -- sza rą kołdrą grubej nicprzpniknlą:- - n'ej' mgły Jań'e pew"n'i"e 'też' jużi ś'pvi i — - w ogrzanym pokoju w wygód nym łóżeczku "przy tulona 'do ppdi szki i wszyscy ludzjc-tai- h '—'na lądzie Trochę żązdfpszcYe1 0- - luiam się w piaszcz 'wucmuwy i nasmyarp kapuzc'ną''gjóvc ""Pepcio"1 'chyba 'wiłkbłak-i- c yidzifjeszcześladórowyiŃieswo in'ł!i fi9lltn'Ji-'(rnńiin"'f!1iń- V tAń ' vriiełpędzimy 'djużjp szybkością w mętną nmasc przcd i namii-K- u "Nie- - Enanemii 'Niewidzialnemu Coś śięczaiaikurśieĆóśięhapewno tejndcywydarzy- - ] Godzina 2345' Dochodzimy do ilinjipatrólu v _— :'r-'PpciuVza'chwifęV204'- i!z'rp'(bi"peńtówolWIrJrawóUwa' zujcicj -- - :-r--Z-wrót! ! !! " i ' Ńa:kursNprd'82'Wcs{i ' 3Na)kursie' - '''-:- ' :- -' :M:ppieńi sygnał—' i'C16so'Se-nib- r offi"cehandcule'ngines" I —- Odstawić motory Pb'-- ogłuszającym warkocie mo torów i i szumie p'di szybkdśćir ńa -- głaclsza ijeslLÓkrbpnyrń skpntras- - lem-- : Jest- - _ -- łjcsl o ogłuszającą ' 'Po rchwili' nie "dudniprnifouż'W Biuwłu jiii iiuczy inię uzwoni Tylkowciąż"jeszcże'jąkbyfoddala jący" sjcj 'co raz' cichszy i pomruk' motorów "Cb raz" słabszytcó'raz dalszy r I potem-- — 'Cifeza Taka cisza 'kompletna 'abYolutha'-'I'zd- a je "się"żc słychaćjakinprze' śpi Wzdycn"aprzcz sen 'jak' "dziewczy 'na- - marząca Delikatnie' i :lekko i jttsknic I 'oddycha rytmicznie piersiami małych fal Jak rozkosznie musi wyglądać teraz śpiąca Jąhe!: jak słodko -- kochanie Jabym si?i ćhętńjp przespali Po wiem ciążą uuiuł oaiuicjtrj tuioi — Antek !' ! — Tak jest panie poruczniku! i_ Nie śpij kasztanie!!! Śłu-- chaj! '' --r Ja„słu"criam" "panie porucznik ku - - - -r-Słu-cfiaj i patrz" też- - — '- - --Tąkjest! r ńaglecoścpjńąś 'zelektryzoiwa łb Nfe"ućhvytny daleki 'szmer- - Naij większy ' wybu'ćh n ajstrąsznie) 'śża eksplozją' i najokropniejszy (Huk' nie poraziłby taki ' bardzo mo ićh'"herwów j'ąk ten "słabiutki- - ale 'ciągły szumi - - ® ' — 'Motory pariie poruczniku!]! --Tam tam!!--- : panie? poruczniku-- 1 wrzeszc y 'Anlbś jRożbudził- - na dobre vszystkwn xiŁiir ii:jinjwiujtii - jui"" " (Każdy 'jużsłucha iiczęką- - Vediu) 'R":poituRuchóvx Nocnych zAdrn! ralicji nic}'ńioźe-- tubiyźirlnyc łesnj-c- h jednostek- - -- ' "' - ?civtmii:na""9M'' " ' -- "-- I u-- uy W pełny' Rpiti--] i--iu!-- Gotv-iIjs - - ' TH1-- ' _ł!_-- „- - 0H'- - --IBJ #4 U4VtV44l V MiołTtrf i ~"7Jt + % jaćielz lewej burtyll' !I 1 "-- Tam-tar- n 1 ! —Kąt kursowy 300 CetpiejW0: szyzJewejUwaga!' - q ' % 'j 'ićjuż1 trochę 'wyraźniej"- - "5 ijnaiych wysmukłych' okręfówjj — )? ] rf :Tf %%cz?l"— irnpwi c!cjio{'i Ańtoś jakby s'e'' 'bałeTgc usły- - szą ": Dowódca flotyli daje -- rozpozna'- ovcze-'Ząpalamij- ]ą Chwila -- wielkiego napięcia 'I''jfj§f'j szcze raz- - Nie ma odpowiedzi Huk 1 blvsk strzałów v mltttn irews uzbrojenia "204-'- - przynosi ipdpfcia niej-ulg- ę t —„Pal 11 ! - ' Milczące czarne- - tajemnicźć-pla- - "-- mvnrhviwindnin " - t ' iit łirnV-1nriiArni- f A-Ut- li lęrognimlrNicisłychaćwistuiJul Bo ''warczą' motory na iżwiększo-'ny- m gazie"'' Dowódca flotyli ro' bi zwrpl nąinich"- - Niżej trochę Emil! V Ni- - lżeji Strzelają 'chlopcy żęhej!Uśmie' cham' śTęilzdąją mi-si- c ią' strzeli} "- -'-' my "clo - tarczy' V"zc" dobrze 'strzelą myI nićiwięccj nićczuję' " : ' ? — Z prawej 'burty okręt!' --V - '- - Odvracam glowci i włosy mi isię' 7 1 łnin Xfnrncf vn t-iii- Hrt ifłH TinTn -- j wi' ww jiit[ wv y ym „ l'! acmna 'dużasbryja ?rąwońąburtH'! 1 ' Gwałlowńy zwrptj - jPrzęchodc'! t '"ńrzed 'dziobem--Ocieramsiinrawic- '- lr ' "" y' ' """ " " '-- -- -" ' burtą" 'I po wszystkim 'Sytuacja" uratowana Uf f! L -- - - Odetchnąłem ' 'Myślałem zb mnie" vżgn'iecic'To' 'byłićhybą-trawlc- r Ąle-'ćp'pntu- " ' robił? iMpże ''miny stawiał? - ~'[~ 'v% ' 'Przez (tych parc sejkpnd}straćN ą łein"ntbMakvt"Wzrókbwy' z mięprzy- - :"j jaćieleni IńicjjuzHńic-byłoHyidąć- - Nigdzie wok'ól ! 'uAnimegpinate - flota Anglika- - ńicmieckichśći' gaćży anrtrawlcra ' "- - -- — v— & '""-'"'- - i: czułem- - siej trochę1 j ąkiiZagjbbą ' rJ "gdytnuijiiępnńrozparł ajnagłp-?- - # iwęiSpaajarpuiKpwacjiprrfeicwsZr-J- i j porosfóTylko4rżb'l jąycibyfen ?fś fVakry ty : czarnńlachrj : mgjistc I fnopyilzerwąć-fle- j zasłony nic inibf' glerń' ''- -' )'il „ Gdzie" szukać wrogów?' Gdzie'- - T ' - ' '- -: isf t -- H T-:-! mój i towarzysz? i V ! ' -- ':'1 ZgasOem motory na niomcrjt y slyszalpni szum"- - 'Ruszyliśmj-iiJ- : lymiiiąiJififw-iJuAujfjŁAuiiyiJiju- ' (- - 5wę wzrok piwicrajoczy talciśzero- - kóSźei- - aź''m"arsżczy"sic czoio'Prze":'!i j „! ' Ir1nin-vnrr1n- l ' - ' 7 - ~'- - 'vyvv'-- - :- - -- ' ! łj ' Dwiegoclzirjy 'pbszukiwańV"'Połr4: ny clu nerwowego 'napięcia'ł i'wye'lłr"'i ku} wzrokowego1 'Widziałem: {jak' każdy jeszczenią "dyszaLJakśźyb' : "dej oddychalilfJak blyszczałyurrt' 'ai "rn7C7firynVn !rn nfofTm£1lijvplV rf?!-- " lem lvlkó'ich' wielkie' bfiromneo"--'- ' czy-- " Oczy wktófychbłyskibyłsn--- ' ńicjszyniż ippćisków1 'świetlnych- - Oczy nienormalne- - Jak orii chcielijeszcze strzelać! O' i I Jak bardzo! - Ąspoiem konieczna- - rezygnacja' Trudno—-zwiały"- - Potrżykfpć j przeklęta cholerna mgła 'Kar' " "ś'z-tańka!" '" - " 0syicie-opar- y zaczęły - sicpod- - nosić Odnalazłem swego towariy-- 'sza--Mia- ł parę t rtir-- w '' siłowni tpo- -' ' ' M - i -- " dżiurawionychpdkulialę' żadnych śtrairWludziaćh - ' '' Szliśmy''czbłpwym'-Burta"prz- y burcie tak' blisko ż'e prawieirhóż' '-'- --? ' - - %'- - ' iu i --- 'nabyloręke"jppdać'Doyódćafloty- - ji przy powitaniu pp'dmósł(dwa' kciuki 'do góry Iifusmiechnąłisic (Szeroko" iszczerże Zresztą ohza}"] wszeYsicuśpiećha' 'Było nam-ra- i nięhwespła ' Mewy lprzebudzońa'hukrnmoj? itbrbwz podziwem kręciły głowa-- ' 'rhi'riaanamU "Jak onisżybkojsle- - '--- -"_' ' - ' - - tf'-- - -'- V cą!""'Co tozantaki?'' I dorawnac-- t (nam' ńie'"rnp'głyAni Ąeirrsamot'--j zaspany-- - '- - '- - :Z ? Ł-- Krążyliśmy 'jeszcze'rgodzjńct--- ' M uwaaziescia mu„na PyifłUH-r"- — - 'njir naśzęgi) patrolu śżedł kanałem??! "'WEugenjuśz --Wciślickj hr4" "T-Ł- -ff"iii li ani' ¥ %y wftt :M jt :rM J' 1 "ii tfi --h: 'Ajeszcze-dalej- w małymmiajjt 'Isteczkuiśpila słodko tóaa "wronp "fi t - --jHStlHgŁt " SltlA ' V ~9 ' — r 'ŁV'-- - rśkgjgmm iSE3Ba3SBffl3S®WSffiaS8SS3WB3HftKSiCsEraSJtós- - m&B&mii8WMmmmBBmmwim$s8g®% i jt ' yflTii 1T- - IL J LU ~ "? " 'tl" ' _ J?rT— ! " I 1 _ L - -- 1 "- - ' m P -łGM? & li w- -w I Xf Jf J1- - i ' ti f ' t Ą ht "i fi C'-- "i '! J iS-t- - { % J :i 1 r Ki 5 1 I ( j ( l„- - £--t S Tli "'Tl" 'IT _!T" Tl 4 "HSstliSSsśl |
Tags
Comments
Post a Comment for 000190b
