000088b |
Previous | 7 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
m t
"?" "tf&l?ę—H-tt- j
Z' --„l„Trrw
SX
i ~rf
ZEGARY
PAPIEŻ WTEUUJMU9
! pobiel o P°" f „„ kołowego pisze
ŁJ Kossak wyjątkl-- z
S-- 1
_ -- TH"—iOc7i-7fl- #} poniżej
li „(„da koguiy w u'
P01"- - _-- } i łirat 'r rnlepOKOju mv -- --
-- _i Oiciec ŚW
SS-- 4 " -- i _1io iodał jego za
_i„io wieKSza uwu- -
l5gariuoi -- --
_ aócrna-- ciemu ±~w w
machina stukała a
Lała miarowo nieustę- -
# przerwy —
i świtała go tym stu- -
rfy przyszedł po mod-- j
to znaczyć mogło? Nikt
Ui nie poruszał nikt
kał Dlaczego stukała?
fe broń nie wiai w mi
rzat pogański iud zty
Machinę te budował od
„onio Svlwester
jo czasu yuf" -
icielf wielki uczony Po- -
budowie każdą woiną
Odchodząc naKrywar
i nie pozwaiai uuijaoi
Brat 'Hilary sypiat na- -
?anku-b- y ustrzec tajem--
przyrząd od ciekawycn
li nieruchomy milczący'
(aparat zaczął nieoczeki-Lu- Ł
Nie tylko stukać
Jej chwili akurat gdy ku- -
jął dzwonie! oam z
n!e poruszany nie aoiy- -
IChrapliwie brzękhwie
I zadzwonił dwanaście ra- -
bilkl stukając jednostaj- -
Hawuemu
Mi TYCH KUł- -
Ii PRZEMYSŁOWCÓW
OGŁASZAJĄ Sfg
ZWIĄZKOWCU
I PRZEWODNE
r™ imCOW l PRZEMYŚL
FtOBOHTO OMTAMO
BOMBEH
JM ASKUBACKJNA !f(l BU1_ŁJ"
BIS0NSFJDIO
Bn rrffflfiRAFICZNY' 8TBEET "TO EM MMJ
IS CZECHOWSKI
TOWARÓW SPOŻYWCZYCH
iHW TeiwA' mi
WHARAIEWICZ
! A&EKURACJE
V Hom 207WA 2661
FJUDYCKI
DIA ROWERY PRALKI
[ST W TELrZM 4-35- 83
KÓB KĄDZIOŁKA
tSTRACTOR BUDOWLANY
AVE- - TEL EM
U KOSTROWSKI
SKLEP JUBILERSKI
ffiVm ii: E TEL' GE 5053
JKRUŻEL
jEtAWEC I KUŚNIERZ
turom sr w ra lt 6493
DFIA LACHOWSKA
IDU ROWERY PRALKI Ma ST W TEL ME 1539
ŁUKOWSKI
BmACTORBUPOWLANY
i doiaw' automatyczne qtw- -
Twnds poaragi
HM! uo "'
S MARKOWSKI
3A1ANTERII MĘSKIEJ
1 DAMSKIEI
I R W TEŁ EM M709
HÓZEF MUSZYŃSKI
RATrOK PODŁOGOWY ła tl Toronta UL 8571
AiNAPRAWA
G30SERHIA I NABIAŁY'
mtojrl Hd
3-18- 35
ARIO BREAD COi
POLSU PiFntmi "
M7I
jp5sington'Ave LA - 4921
S HlUSZKOWSia
pOSESlIlA I RnroTnNU
iP&AfJ SŁUGOC33
IMMSn KRAWIEC foLW HLM9B1
IAN STOKŁOSA
TfWlOrttił _ ' K!IHi At LOrJMI
EMAŻÓŁTANIBCKA
BUTCHETł rmA rpv3n
W MŁ' MU
RSnCSKtEDIT—JPWWEAiTir1n4R93 TWarunki Spłaty- - i
twiW&KffetrtftyjWąfpcjp-"''--- '
Brat Hilary spotoiał ze stra- chu jak' mysz "i 'siedząc w prze- ciwnym końcu ganku ha zwinię-tej
w kłębek własnej opończy
próżno szukał w myśli wyjaś nienia dla' zdumiewającego zja- wiska Gdy tak rozmyślał nie-wiadome
skryte pod płótnem
zadzwoniło znowu Raz Tylko
raz Brat Hilary przetarł zroszo-ne
zimnym potem czoło i przy- siągł sobie że jeżeli dzwonienie
rozlegnie" się jeszcze raz — ućiek
nie A za' nieposłuszeństwo niech
munaznaczą pokutę choćby naj
gorszą! Lepsza chłosta niż ten
strach! Więc brat Hilary naciąg- nął opończę na igłowe i 'skulony
szczęka jączębami jak w febrze
leżał napoły bez duszy Takim
zastał go Ojciec św Sylwester II
gdy nadszedł niebawem Wsta-waj
bracie Co się' stało? Wa-sza
świętobliwość Bogu dzię- ki — brat Hilary odsłonił prze
rażoną twarz — To to wy-ciągnął
rękę ku stukającej bez
przerwy machinie — kołacze sa-mo
i dzwoni
— Zegar! Więc tego się bałeś?
Criybaś słyszał o zegarach
(
Słyszałem Wasza świętobli-wość!
Zegar słoneczny jest tu
przecież w wirydarzu (ogrodzie)
znam też klepsydry wodne pias-kowe
oliwne Ale one nie stu-kają
— Bo to jest zegar nowy
maszynowy mechaniczny Lep-szy
ód tamtych Wskaże nieo
mylnie godzinę w dzień i w no-cy
Nic trzeba go będzie prze-wracać
ustawicznie jak klepsy-dry
Sam oznaczy Boży czas
ZaświećAiczywo izdejm płach-tę
to ci pokażę
— Czy1 Wasza świętobliwość
jest zupełnie i pewien że nie ma
w tym nic diabelskiego?
Szczery uśmiech odmłodził
zmęczoną twarz Sylwestra II
— Jestem najzupełniej pewny
— zaręczył — zresztą w czym
by był? Jak widzisz nie ma tu
iiiiiii iiii u iimi ii 1
1 yrnriiirnrt — TTTTiimmr7n~i
M OLENDRZYNSKI
Dyplomowany Zegarmistrz
607-- B Qumii St W Toronto
WA 9055
Nadkładzie wielki wybór ze- garków i biżuterii
S£25t255E
szem
JERZY ŻUŁAWSKI
Travancore warsym
:
ze iŁiuiiij -- - - uu -- -
nic tylko walec sznur ciężar i I koło zębata '_
--— Ale ktodzwonił?
łżosniilA"aaapełrraueeTwdgmmuwoaajdZla-ąezdclciceyofncfazrwoZmybuiD'surciosoDsztkjczuawoiynęłauażfTsnira0eaaŁrnśscoowipłweo„oPriwięanmttiiręazztfneoygy-_niot-eai - co tu sterczy ma %vaż-n- e
Gdyby nie
walec obracałby się ze wzrasta
jącą szybkością coraz prędzej i
Prędzej i wszystko byłoby na ruc Lecz łopatki zahaczają o ko łnoiuzęnbiaetedopzrwzyalając by spioęroosbzrea-cało
szybciej niż potrzeba Za- haczenie powoduje stuk który
straszył Ta głowa węża
umieszczona nad walcem ozna
cza metę godzin prze
suwają się pod nią Godziny są
nałożone i przesuwa-jąc
pod głową węża trącają
ten oto dzwoneczek Zegar
dzwoni Patrz teraz zadzwoni
trzy razy Trzecia godzina
Już
— Lękam się czegoś Ojcze św
— Lękaj się bracie Ja sani
drżę nie ze strachu co prawda
lecz z radości pozwoliłmi
zostawić piękny podarek lu-dziom
Czas dotychczas nie u-chwy- tny nabierze wagi znacze-nia
Zacznie się nowa epoka
ludzkości"
B Strojny w nauki
o zegarze" pisze: „Zegarów ko-łowych
zaczęto u-żyw- ać
w klasztorach co jest zro- -
zumiałe jeśli się uwzględni
właśnie klasztory byłynajwcześ-niejszym- i
ogniskami kultury i
cywilizacji w średniowieczu Z
tego wynika najprawdopodob
niej zakonnicy byli ich pierw-szymi
budowniczymi"- -
Pierwszą historyczną i ponie-kąd
dokumentarną wzmiankę o
zegarze kołowym i wychwycie
zawdzięczamy dopiero Dantemu
który w 130O r mówi o tym
wyraźnie w swej Ko-medii"
M
DO NABYCIA
W "ZWIĄZKOWCU"
Piękne polskie orzełki na klo-nowym
liściu Odznaka którą
każdy Polak w nosić
powinien
Wykonane w kolorze złotym
i srebrnym
' Cena 'tylko $100 —
z wysyłką $110
"ZWIĄZKOWIEC"
700 Queen Sł W Toronto
nfnnwwffnwyv fyywwwywiyf wwy
Polski Sklop z Heblami — Meble do każdego
pokoju Radia i różne przyrządy elektryczne
Wykonujemy na zamówienia najnowszego stylu
:chesterf ields" Studio Couches Materace i Kołdry
j Robota solidna i gwarantowana — PIOTR CZŁCIT właściciel'
361 Oakwbod Av obokRogers 0R 1143 Toronto
fSAAMWiWUMMUSyMUMWMUUWdWWMJwUłWWUWb jj+J:
-- NA
najwcześniej
Olendrzyński
YM ©£©EIE
Woodbell był blady jak trup- - Chwycił się dłońmi za głowę i je
knął raczej niż zawołał:
— To niemożliwe!
Wtedy ona spojrzała po nas a poznając snadź po wieku ze
0'Tamor jest naszym wodzem rzuciła mu się do nóg tak szybko
że nie miał czasu się cofnąć _ PoniPi — wołała czepiając się lego odziema — panie weź
cie mnie ze sobą! Ja jestem kochanką tego waszego towarzysza
- V _ „_~M„ n!lim nn mnift teraz
kocham go wszystKom oia mego f"uu"-- "" ~r -- ~
nieporzuca! Dowiedziałam się że wam brak towarzysza i przyje-chałam
aż z Indu! Weźcie mnie! ja wam-kłopot- u me zrobię sługą
waszajbędęfjajestem bogata bardzo bogata dam wam złota i pe-rełU- b
zechcecie -o- jciec mój był radżą w Travancore naMala-barsku- n
i skarby- - zostawił! Silna tez dosyć ]es--
temTo3 wyciągnęła śniade nagie ramiona
I"fiJ SfiSU trzebaprzygotowania! Toco inne- -
go niż parowcem z ao
ją wzięli ze Dą_xjr Tomasn że tam Księżycu
błwtpHv
O-Tam-or
milczący do zwrócił się do To-wem- u
pokilenlu obyszcęśUwszemu mz mstoel tŚ'iS SJfflŁ- - -- -
dać mu chininy w gedliny
znów go "gdy
pomnę
s-SfeSSS- S SSSS3
głębiej oneimuje sobiejprzy-myślećodalszej_poaó- £S
'a~ omv - bus
nimsię dosiamerny
'
znaczenie
każdym
cię
Godziny
wypukło
się
dnieje
„Zarysie
„Boskiej
Kanadzie
mówiąc okrągłe
p6fnIej
V_ni
} łcu w _am zareczyi
ło- -
on
że
iż
na
żetain
"ZWIĄZKOWIEC" MAJ l (MĄY) 13 1951
m 1WBATA K0B6i©!@'@
ZWYCZAJE MAŁŹEriSKIE KAFKÓW
Kafrowie mający córki doro-słe
jakto:inówią' "na 'wydaniu"
nie potrzebują się'troszczy6 zbyt
nio o pozyskanie dla 'nich mę-żów
Ojciec dorastającej panny u-patrzywsz- ydla
niej męża posyła
mu odpowiednią propozycję Od
mowa ze strony kandydata do
stanu małżeńskiego "uważana
jest za wielką obelgę za którą
Kafrowie mszczą się w sposób
krwawy w najlepszym zaś razie
zemsta kończy się na~ zagrabie-niu
majątku tego kto śmiał' pan
nie odmówić swej ręki
Jeżeli do serduszka i rączki
jednej panny szturmuje dwóch
kawalerów jednocześnie to sytu
acja taka daje rodzicom szero-kie
pole do wyzysku Każdy z
młodzieńców którego serce zra-nione
zostało "strzałą wypusz-czoną
przez Amora posyła ro-dzicom
panny w podarunku tyle
bydła tudzież różnego rodzaju
prezentów- - na ile tylko pozwala
mu jego zasobność materialna
Następuje formalna licytacja
z czyjej strony wysiłki będą wiek
sze kto obfitością także gatun-kiem
podarunków potrafi lepiej
zawładnąć "sercem" rodziciel-skim
— ten otrzymuje słodką
nagrodę w postaci małżonki
Kiedy dopełniona jest uroczy
stość zaręczyn — nastaje dla na
rzeczonego moment1 ciężkiej pró
by Oto zwyczaj wymaga aby ko-biety
wchodzące w skład rodzi-ny
narzeczonego możliwie dużo
czyniły nieprzyjemności narze-czonej
która odbija to oczywiś-cie
na1 swoim niedoszłym jeszcze
JUŻ CIEPŁO!!!
Jemy Lody śmietankowe
Dwie kwarty słodkiej śmietan
ki funt i 11 uncji cukru i 10
żółtek Rozbić wszystko dobrze
dodać kawałek wanilii-xOgrzewa- ć
na wolnym ogniu mieszając aż
zgęstnieje uważać aby się nie
zagotowało — przecedzić przez
gęste sitko i( ostudzić ciągle mie
szając Zimne przelać do maszyn
kiTkręcić aż masa się '
zamrozi
i i£ v-- - V
Lody Cytrynowe
Zrobić syrup z 1 funta cukru
i czterech szklanek-wod- y wyszu
mować ostudzić Dodać: sok' wy-ciśnięty
z 5 cytryn przecedzić
przez gęste sitko-wla- ć do puszki
i zamrozić
#
Lody Malinowe
Najlepsze są z surowego so-ku
Zagotować 5 szklanek wody
zfuntem cukru gdy "przestygnie
zmieszać z 2 szklankami soku
mężu nawet wtedy jeśli go sa-ma
wybrała sobie
Obsypuje go zatem według
zwyczaju wymysłami próbując
częstokroć siły śwoichpazurków
na skórze swego narzeczonego Jest to oczywiście uważane za
konieczność — narzeczony bo-wiemwiedz-ieć
powinien że dopó
lichwą doznanych w- - okresie na-rzeczeńst- wa
przykrości
ki nie stanął na' ślubnym kobier-cu
niema jeszcze władzy
Sprawiedliwość jednak i tu
jest przestrzegana skoro bo-wiem
narzeczony przeistoczy się
w męża nikt mu już później ja
ko prawemu małżonkowi nie
wzbrania oddać żonie nawet z
Charakterystyczny jest' rów-nież
stosunek Kafra do teścio-wej
Wedle tradycji obowiązany
jest nie tylko zwracać się do niej
w delikatny sposób dowodzący
przytem wielkiego szacunku ale
nie może nawet spojrzeć na nią:
Jeżeli więc zięć spotka się ze
swoją teściową w miejscu takim
gdziejtrudnosię z nią minąć wi-nien
ukryć vsię pod pierwszym
lepszym krzaczkiem jeśli zaś —
gdyż ito się zdarza — zarośli żad
nych w pobliżu niema wówczas
zięć wyraża swoją cześć co u Ka
frów nazywa się "wstydem" w
inny sposób mianowicie zakry- -
wa dłońmi twarz- - albo też odwra
ca się od teściowej ukazując jej
plecy- -
Zwyczaj ten wypływa z we-wnęczne-go
przekonania Kafrów
że im większa przestrzeń dzieli
zięcia od teściowej — tym mniej
jest grzechu
6 O
wyciśniętego z malin Dodać so-ku
z jednej cytryny Z braku
świeżych owoców wziąć 2 szklan
ki syropu malinowego i pół i fun-ta
cukru
# #
Lody Ponczowe
Przyrządzić tak samo jak lo-dy
' cytrynowe a przed zamroże-niem
dodaje "się pół szklanki do-brego'
araku:
RADY PRAKTYCZNE
Dla uchornienia przechowywa
ńych koronek od zbuthienia za-wijamy
je w papier woskowy Z
pewnym skutkiem-chocia- ż więk-szym
nieco kosztem można się
posłużyć torebkami z plastyku
bo te również nie przepuszczą
"wilgoci
#
Smakosze mówią że szczypta
soli dodana doi'kawnika:w czasie
"gotowania czy zaparzania kawy
podnosi jej smak
można żyć? Jeden 0'Tamor nie wątpił ale jego nie ma już mię-dzy
nami #
Drogomierz' na naszym wozie wskazuje że przebyliśmy już
sto sześćdziesiąt siedem kilometrów policzywszy czas wypada po
jednym kilometrze na godzinę A wszak posuwaliśmy się stosun-kowo
bardzo szybko- -
Grunt był wyjątkowo równy prawie bez szczelin toteż wóz
__ #1 n:n'rn1ln XTo#l!ni i rtrtTti ani n iircłartiłir w nacyn corrtn
było nam ciepło i lekkb— jedynie wspomnienie 0'Tamora zasę
piało na-chwil- ę naszą wesołość Tomasz był zdrowszy a i Marta wi
dząc to promieniała radością- - zaczęliśmy na nowo snuć urocze pia
ny-- Droga wydawała nam się niedaleka trudy niezbyt wielkie Po
dziwialiśmy niesłychaną dzikość przepysznego w swej martwocie
krajobrazu lub też staraliśmy się z mapą rozłożoną przed) oczyma
odgadywać naprzód fantastyczne widoki które nas czekają Vara-da- l
zaczął przypominać wszystkie badania i dowodzenia 0'Tamo- -
ra według kótrych odwrotna strona Księżyca mabyćkrajem by-najmniej
nie pozbawionym warunków do życia a ciekawym i
wspaniałym nad wszelki wyraz Rzeczywiście — mówiliśmy sobie
— jeśli tam są takie samegóry jaktelktóre błyszczą się: teraz w
słońcu przed nami na widnokręgu a oprócz tego jeszcze zieloność
i woda to warto zaiste przebyć trzysta osiemdziesiąt cztery tysią-ce
kilometrów aby kraj ten zobaczyć Rozmawialiśmy żywo a Tof
masz i Marta przytuleni zwykle całym ciałem do siebie snu-li
iuż różowe plany przyszłego życia w tym kraju Nawet Selena
słysząc ożywione głosy 'zaczęła szczekać radośnie i skakać po ca
łym wozie wraz z rozDawionynu szczeuiciiiuu _ - - iii j _i_ii!jL _i_t- - i i-- :„i ii TaKUprynęry trzy &viuuiy l-jjrzeuyua-juy
j Toma-- S unuiu iiiju£icaiufti- - Na Xo onafzaczęła opowiadać jak w wj™Cy P" lometrów gdy wtem Vafadoi który z kolei stałprzy sterze moto
nawet' odbywała te same ffS ru zatrzymał wóz Przed! nami wznosU się nie wysoki obława]
tego czasu
dw!e
aby
Bóg
będzie
jak
skalisty ciągnący' się od "południa ku północnemu zachodowi Wał
można było przebyć ale chodziło b oznaczenie dokładhekierunku
w którym się mamy posuwać
Woodbell radził aby zrobić jeszcze raz pomiary astronomicz-ne
dla oznaczenia punktuiw-który- m się znajdujemy ale nie chcąc
teraz tracić' czasu odłożyliśmy tęrobbtędo pory gorętszej-kied- y
będziemy sięmusieli' zatrzymać z powodu zbyt wielkiego upału
Skierowaliśmy tedy -- wóz wprost -- ku północy Droga "stawała sięfco
raz uciążliwszą Grunt -- wznosił się zwolna w górę tu i ówdzie spo-tykaliśmy
szczeliny kt016603 było wymijać lub całe pola z (li-tej
skały podobnej do gnejsu zasypanej luźnymi odłamami gła-zów
Posuwaliśmy się coraz wolniej i z wielkim trudem W kilku
miejscach musieliśmy przywdziawszy powietrzochróny wyjść z
wozu i torować-drog- ę odwalając zagradzające głazy Błogosławili
śmy wtedy małą siłęiprzyciąganiaj Księżyca dzięki której wielkie
nawet odłamy skał mogliśmy1 z' łatwością poruszyć i usunąć: Ba-wiła
nas nawet początkowo ta robota Każdylsriaś poruszający
ogromne bryły wydawał: się1 patrzącym' nań olbrzymem: Nawet
Marta nam pomagała Tomasz -- tylko aostał w wozie przy sterze
Redaguje Barbara Głogowska
0 Maju Dobrym
Ogrodniku
Stasia siała 'nasionka"i"tak"rn'ó
wiła:
— Ziele ziele ziółko zasie
wam cie w kółko Cienlv desz
czyk spadnie! urośniesz ładnie
No i urosło Nalmerw bvł ma
lutki zielony kiełek a potem ło-dyżka
i listki Tylko kwiatków
nie było Zmartwiła sie Stasia
Aż tu patrzy — idzie Maj: '
— Dziewczynko' dziewczynko
czemuś smutna?
— Mam ia ziółko w opród7ip
co nie chce zakwitnąć
— Nie martw się Ja jestem
Maj dobry ogrodniczek
Stanął nad grządką i wola:
— 'Deszczu' deszczu nodlei
kwiatki I zaraz był deszcz
— Słonkosłonko oerzei kwiat
ki-- I potem bvło słońce
Anakoniec Maj "powiedział:
— Kwiatecżki kwiatecźki roz
wińcie się
I rozwinęły sie Białei rMnwo
W całymogródku zrobiło sicśli-cznie- A Stasia ucieszyła się:"
— Dziekuię ci Maiu dobrv
ogrodniku Będę miała teraz
kwiatećzków bez liku
Smutno Bez Mamusi
ii
W domu jest -- jakoś smutno
Już trzeci dzień niema mamy w
domu Pojechaładbchorej cioci
Janka obiera i' ziemniaki na ko-lację
Zdziś 'nakrywa db stołu
Przyszedł tatuś Wspólnie zjedli
kolację] sprzątnęli
I znowu laki jakoś pusto się
zrobiło
Wreszcie odezwała się Janka!
— Tak smulno w domu bez
mamusi- -
"
— ' Oj' tak — mówi Zdziś —
Ciągle mi się wydajeże zaraz
mama wejdzie uśmiechnie się
do nas zacznie rozmawiać!' ł
Aż tu drzwLsię otwierają! na
progu staje mama
— Mama! — (krzyknęły Sżieci
i skoczyły" w: jej ramiona i1
A mama się uśmiecha izmo
wi: —' Ciocia' czuje1 się lepiej!
IflWBSfoft
więc wróciłam do domu bo mi
smutno było bez was
— O i nam było smutno —
powiada Janka Tatuś też się cie
sźy ze mama wróciła
— Zaraz poweselało w domu
— jafc: mania we"szła nieprawda
dzieciaki? — powiada
— Oj tak" tak _~ cieszą się
dzieci i znowu' ściskają mamus-ię"
Nasza blateńka
Któż(hadnami czuwa1 --
Gdy jesteśmy chorzy?
Nasza matulenkaf
Niby anioł boży
' Ktonas kocha szczerze
Najwięcej na świecie? --
Nasza matuleńka
Sami odgadniecie- -
Mama- - wszystko5 słyszy1
Mama wszystko widzi
Gdy kto z nas źle zrobi'-Zara- z
się zawstydzi! "'
'W każdejii chwili życia [h
v Mama dopomoże
Daj mej mamie szczęście
1 zdrowie mój: Boże
Droga Matulenkoii
" DTarokgaa:cMhęaćtiimlenńikeo b„ierze
ADy ui powiecmec
Prosto serca szczerze
'żeCiękochambafdźo--
Jeślibym coś"chciala
Tb tylko rbym zawsze
Ciebie Mamo 'miała
Czy pamiętacie" -- żeWv drugą
niedzielę maja tbjeśt już'w naj
bliższą' niedzielę jest1 święto Mat-ki?
—śNie' zapomnijcie nauczyć
sicjednegojzwierszykówiijswej
Mamusi'w niedzielę wierszyk ta- -
ki powiedźcie Napewnbsię Wa- -
sza Mama ucieszy że niej pa-miętacie'
)
'
-- C
z ~
j
'
'
o
t - -
DomaótJd tł wrłwl0aala od w-nyc- h
0i9O9Uac(IwiT0T I w katana
polłklm oildln w tanaiil 7 '
Do 'wypołycianla ' ia pejalna '
' - " umowa odi ' " '
ADVANCE FUM SEBVICE
152 BATHURST 8TJ — ilOBOHTO i 3S
POLSKIE BIURO INFORMACYJNE
Załatwia wszelkiego rodzaju sprawykanadyjsklei starokra-ijowe-Przygotowaniepełnomocni- ctw podańpomoc w sprawach
imigracyjnych wyprowadzeniu korespondencji poszukiwaniu
krewnych i załatwianiu spraw_ majątkowych w kraju Stały
przedstawiciel wi Ottawie! J~„ '' „C
W każdej sprawie możecie się zwrócić b pomoc i wskazówki
pisząc do nas Otwarte wicczoramiiod 7 do"8-m- ej wcwtorkli
czwartki Codzień od 10 rano do5 po pół Soboty dopo poł
762 [DundasStrcet 4Wcśt— Toronto Ontario i-Telj- PL 4007
zbyt był bowiem osłabiony Ból w ranach ustał ale gorączka -- wracała
co chwilę '
Posuwaliśmy śię tak' kilkahaściekilometrów od „punktu-gdzi- e
śmy!'zawrócili ku ' pólnocyT: Mieliśiny"pó' iewejjręcewciąż) szereg
drobnych i nadzwyczajnie' stromyćh''--wzgór- z spoza których ster-czały
olbrzymie i nieprawdopodobnie' przepaściste turnie Przed
nami grunt wznosił śię"ciągle'aZb'gromhegówału jaki tworzył
sterczał jeden ostry szczyt' Na "prawo ku "wschodowi ciągnął się
Upłynęło jużdwadżieśćia cztery godzin od" wschodu słońca
kiedyśmy sicldośtali na" gładką-płaszczyzn- ę zlitej skały poiktórej
można się byłoszybciej posuwaćPostanowiliśmysiętutajzatrzy-ma- ć
dla odpoczynkuPrzy4ym dziwny układ-krajobrazucoraz!wi-ę
cej nas niepokoił -
'"
Byliśmy wszyscy jużj prawicjpęwni' ze znajdujemy się w ja-kiejś
innej i okolicy Księżyca-ajnieln- a Sinus Medii Należało nare"-szci-e
zrobić dokładne pomiarydla oznaczenia długości
"
i szęrokos?
ci księżycowej punktu-- w którym-si- ę znajdujemy
Po krótkim posiłku wzięliśmy się teraz do ' pracy- - Piotrt nasta-wił
instrumenta astronomiczne środek 'tarczy ziemskiej odchylo
riy był od zenitu o 6" ku wschoclowLi 1P kujpółnocy znajdówą-km- v
sip'7npm nhd 6" zachodniei dłueości i 2V nółudniowei
ctornenM kip7vpnwei eo znaczv ria krańcu Sinus Medll obok
krateru MostingCÓ do tego nie 'mogło być wątpliwości7 pomiary
Dyiy Darazo uowauiie
Postanowiliśmy tedy ruszyć' dalej nie zmieniając' kierunku
Juźeśmy mieli puścić sicwdrogę' gdy wtem Varadolzawołał:
— A naszą armata! 'Zostawiliśmy armatę f
Tctnfnifi tpt-s- 7 nlnnipro nr7vnomniGllśmv sobie -- że armatana- -
sza jedyny nasz śrbdek'pbrózumienia się zmieszkańcamiienii
została wraz-habojem'rkuląp_rży+grob- ie CTamoraiigmierćjjego''
i1 pogrzeb tak' nas' w7 chwili wyruszenia'' oszołipmiły żejzapomnieli-- }
siny ' cauiau ic ovwtj włMvvł"fv"i w HMy„w WM M
powetowana a tym 'dotkliwsza 'źe pov zerwaniu" telegraficznego
połączenia to" 'byłaJóstatnWnić która' naswiązała'Zł2aemią:'Uczu
liśmy ' się nagle tak' bezbrżezn'ie"osam6tńiónymi7jąk gdybyśmysię i
o setki kilometrowi oddalili w tej chwili znówi odi globu rktóryjeśt)
'- jużod nas qsetkitysic(y'Mlqmetrówioddalony1 - ' '
Pierwszą myślą nasząbylOiWrócićzapracizostawioną ąrma-- t
tę? Obstawał przy tym "zwłasżmoódbelltrzymującteim
'mJvćti nnrn7nmipfVzZiGmiaf'abvfnowstrzvmanbrdalszezariuerz6- - M w T Xr — ------ —-— — t — - — jj — ~j t i — tf i — — ' i _ — i—
ńeiwyprawy pókiniei damy znać 'żeśmy znaleźli-tuta- j --warunki
— Jeśli t myj mamy- - zginąć -- jSówił1 — pbcóżrina ją ginąć jeśz- -'
czci inni Wszak wiecie:że tam naiZienuJbraciaiRemognersągo'
fnwi ńn ńrnri - Oezekuia od nas wiescieleffraficzneiale nasz ana- -
rat'niefunkcjonujtóetaUĆh'pWsJzyjrM
czasu
Miń
H IjiillW11 W ilt i łlui
m
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 13, 1951 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1951-05-13 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000401 |
Description
| Title | 000088b |
| OCR text | m t "?" "tf&l?ę—H-tt- j Z' --„l„Trrw SX i ~rf ZEGARY PAPIEŻ WTEUUJMU9 ! pobiel o P°" f „„ kołowego pisze ŁJ Kossak wyjątkl-- z S-- 1 _ -- TH"—iOc7i-7fl- #} poniżej li „(„da koguiy w u' P01"- - _-- } i łirat 'r rnlepOKOju mv -- -- -- _i Oiciec ŚW SS-- 4 " -- i _1io iodał jego za _i„io wieKSza uwu- - l5gariuoi -- -- _ aócrna-- ciemu ±~w w machina stukała a Lała miarowo nieustę- - # przerwy — i świtała go tym stu- - rfy przyszedł po mod-- j to znaczyć mogło? Nikt Ui nie poruszał nikt kał Dlaczego stukała? fe broń nie wiai w mi rzat pogański iud zty Machinę te budował od „onio Svlwester jo czasu yuf" - icielf wielki uczony Po- - budowie każdą woiną Odchodząc naKrywar i nie pozwaiai uuijaoi Brat 'Hilary sypiat na- - ?anku-b- y ustrzec tajem-- przyrząd od ciekawycn li nieruchomy milczący' (aparat zaczął nieoczeki-Lu- Ł Nie tylko stukać Jej chwili akurat gdy ku- - jął dzwonie! oam z n!e poruszany nie aoiy- - IChrapliwie brzękhwie I zadzwonił dwanaście ra- - bilkl stukając jednostaj- - Hawuemu Mi TYCH KUł- - Ii PRZEMYSŁOWCÓW OGŁASZAJĄ Sfg ZWIĄZKOWCU I PRZEWODNE r™ imCOW l PRZEMYŚL FtOBOHTO OMTAMO BOMBEH JM ASKUBACKJNA !f(l BU1_ŁJ" BIS0NSFJDIO Bn rrffflfiRAFICZNY' 8TBEET "TO EM MMJ IS CZECHOWSKI TOWARÓW SPOŻYWCZYCH iHW TeiwA' mi WHARAIEWICZ ! A&EKURACJE V Hom 207WA 2661 FJUDYCKI DIA ROWERY PRALKI [ST W TELrZM 4-35- 83 KÓB KĄDZIOŁKA tSTRACTOR BUDOWLANY AVE- - TEL EM U KOSTROWSKI SKLEP JUBILERSKI ffiVm ii: E TEL' GE 5053 JKRUŻEL jEtAWEC I KUŚNIERZ turom sr w ra lt 6493 DFIA LACHOWSKA IDU ROWERY PRALKI Ma ST W TEL ME 1539 ŁUKOWSKI BmACTORBUPOWLANY i doiaw' automatyczne qtw- - Twnds poaragi HM! uo "' S MARKOWSKI 3A1ANTERII MĘSKIEJ 1 DAMSKIEI I R W TEŁ EM M709 HÓZEF MUSZYŃSKI RATrOK PODŁOGOWY ła tl Toronta UL 8571 AiNAPRAWA G30SERHIA I NABIAŁY' mtojrl Hd 3-18- 35 ARIO BREAD COi POLSU PiFntmi " M7I jp5sington'Ave LA - 4921 S HlUSZKOWSia pOSESlIlA I RnroTnNU iP&AfJ SŁUGOC33 IMMSn KRAWIEC foLW HLM9B1 IAN STOKŁOSA TfWlOrttił _ ' K!IHi At LOrJMI EMAŻÓŁTANIBCKA BUTCHETł rmA rpv3n W MŁ' MU RSnCSKtEDIT—JPWWEAiTir1n4R93 TWarunki Spłaty- - i twiW&KffetrtftyjWąfpcjp-"''--- ' Brat Hilary spotoiał ze stra- chu jak' mysz "i 'siedząc w prze- ciwnym końcu ganku ha zwinię-tej w kłębek własnej opończy próżno szukał w myśli wyjaś nienia dla' zdumiewającego zja- wiska Gdy tak rozmyślał nie-wiadome skryte pod płótnem zadzwoniło znowu Raz Tylko raz Brat Hilary przetarł zroszo-ne zimnym potem czoło i przy- siągł sobie że jeżeli dzwonienie rozlegnie" się jeszcze raz — ućiek nie A za' nieposłuszeństwo niech munaznaczą pokutę choćby naj gorszą! Lepsza chłosta niż ten strach! Więc brat Hilary naciąg- nął opończę na igłowe i 'skulony szczęka jączębami jak w febrze leżał napoły bez duszy Takim zastał go Ojciec św Sylwester II gdy nadszedł niebawem Wsta-waj bracie Co się' stało? Wa-sza świętobliwość Bogu dzię- ki — brat Hilary odsłonił prze rażoną twarz — To to wy-ciągnął rękę ku stukającej bez przerwy machinie — kołacze sa-mo i dzwoni — Zegar! Więc tego się bałeś? Criybaś słyszał o zegarach ( Słyszałem Wasza świętobli-wość! Zegar słoneczny jest tu przecież w wirydarzu (ogrodzie) znam też klepsydry wodne pias-kowe oliwne Ale one nie stu-kają — Bo to jest zegar nowy maszynowy mechaniczny Lep-szy ód tamtych Wskaże nieo mylnie godzinę w dzień i w no-cy Nic trzeba go będzie prze-wracać ustawicznie jak klepsy-dry Sam oznaczy Boży czas ZaświećAiczywo izdejm płach-tę to ci pokażę — Czy1 Wasza świętobliwość jest zupełnie i pewien że nie ma w tym nic diabelskiego? Szczery uśmiech odmłodził zmęczoną twarz Sylwestra II — Jestem najzupełniej pewny — zaręczył — zresztą w czym by był? Jak widzisz nie ma tu iiiiiii iiii u iimi ii 1 1 yrnriiirnrt — TTTTiimmr7n~i M OLENDRZYNSKI Dyplomowany Zegarmistrz 607-- B Qumii St W Toronto WA 9055 Nadkładzie wielki wybór ze- garków i biżuterii S£25t255E szem JERZY ŻUŁAWSKI Travancore warsym : ze iŁiuiiij -- - - uu -- - nic tylko walec sznur ciężar i I koło zębata '_ --— Ale ktodzwonił? łżosniilA"aaapełrraueeTwdgmmuwoaajdZla-ąezdclciceyofncfazrwoZmybuiD'surciosoDsztkjczuawoiynęłauażfTsnira0eaaŁrnśscoowipłweo„oPriwięanmttiiręazztfneoygy-_niot-eai - co tu sterczy ma %vaż-n- e Gdyby nie walec obracałby się ze wzrasta jącą szybkością coraz prędzej i Prędzej i wszystko byłoby na ruc Lecz łopatki zahaczają o ko łnoiuzęnbiaetedopzrwzyalając by spioęroosbzrea-cało szybciej niż potrzeba Za- haczenie powoduje stuk który straszył Ta głowa węża umieszczona nad walcem ozna cza metę godzin prze suwają się pod nią Godziny są nałożone i przesuwa-jąc pod głową węża trącają ten oto dzwoneczek Zegar dzwoni Patrz teraz zadzwoni trzy razy Trzecia godzina Już — Lękam się czegoś Ojcze św — Lękaj się bracie Ja sani drżę nie ze strachu co prawda lecz z radości pozwoliłmi zostawić piękny podarek lu-dziom Czas dotychczas nie u-chwy- tny nabierze wagi znacze-nia Zacznie się nowa epoka ludzkości" B Strojny w nauki o zegarze" pisze: „Zegarów ko-łowych zaczęto u-żyw- ać w klasztorach co jest zro- - zumiałe jeśli się uwzględni właśnie klasztory byłynajwcześ-niejszym- i ogniskami kultury i cywilizacji w średniowieczu Z tego wynika najprawdopodob niej zakonnicy byli ich pierw-szymi budowniczymi"- - Pierwszą historyczną i ponie-kąd dokumentarną wzmiankę o zegarze kołowym i wychwycie zawdzięczamy dopiero Dantemu który w 130O r mówi o tym wyraźnie w swej Ko-medii" M DO NABYCIA W "ZWIĄZKOWCU" Piękne polskie orzełki na klo-nowym liściu Odznaka którą każdy Polak w nosić powinien Wykonane w kolorze złotym i srebrnym ' Cena 'tylko $100 — z wysyłką $110 "ZWIĄZKOWIEC" 700 Queen Sł W Toronto nfnnwwffnwyv fyywwwywiyf wwy Polski Sklop z Heblami — Meble do każdego pokoju Radia i różne przyrządy elektryczne Wykonujemy na zamówienia najnowszego stylu :chesterf ields" Studio Couches Materace i Kołdry j Robota solidna i gwarantowana — PIOTR CZŁCIT właściciel' 361 Oakwbod Av obokRogers 0R 1143 Toronto fSAAMWiWUMMUSyMUMWMUUWdWWMJwUłWWUWb jj+J: -- NA najwcześniej Olendrzyński YM ©£©EIE Woodbell był blady jak trup- - Chwycił się dłońmi za głowę i je knął raczej niż zawołał: — To niemożliwe! Wtedy ona spojrzała po nas a poznając snadź po wieku ze 0'Tamor jest naszym wodzem rzuciła mu się do nóg tak szybko że nie miał czasu się cofnąć _ PoniPi — wołała czepiając się lego odziema — panie weź cie mnie ze sobą! Ja jestem kochanką tego waszego towarzysza - V _ „_~M„ n!lim nn mnift teraz kocham go wszystKom oia mego f"uu"-- "" ~r -- ~ nieporzuca! Dowiedziałam się że wam brak towarzysza i przyje-chałam aż z Indu! Weźcie mnie! ja wam-kłopot- u me zrobię sługą waszajbędęfjajestem bogata bardzo bogata dam wam złota i pe-rełU- b zechcecie -o- jciec mój był radżą w Travancore naMala-barsku- n i skarby- - zostawił! Silna tez dosyć ]es-- temTo3 wyciągnęła śniade nagie ramiona I"fiJ SfiSU trzebaprzygotowania! Toco inne- - go niż parowcem z ao ją wzięli ze Dą_xjr Tomasn że tam Księżycu błwtpHv O-Tam-or milczący do zwrócił się do To-wem- u pokilenlu obyszcęśUwszemu mz mstoel tŚ'iS SJfflŁ- - -- - dać mu chininy w gedliny znów go "gdy pomnę s-SfeSSS- S SSSS3 głębiej oneimuje sobiejprzy-myślećodalszej_poaó- £S 'a~ omv - bus nimsię dosiamerny ' znaczenie każdym cię Godziny wypukło się dnieje „Zarysie „Boskiej Kanadzie mówiąc okrągłe p6fnIej V_ni } łcu w _am zareczyi ło- - on że iż na żetain "ZWIĄZKOWIEC" MAJ l (MĄY) 13 1951 m 1WBATA K0B6i©!@'@ ZWYCZAJE MAŁŹEriSKIE KAFKÓW Kafrowie mający córki doro-słe jakto:inówią' "na 'wydaniu" nie potrzebują się'troszczy6 zbyt nio o pozyskanie dla 'nich mę-żów Ojciec dorastającej panny u-patrzywsz- ydla niej męża posyła mu odpowiednią propozycję Od mowa ze strony kandydata do stanu małżeńskiego "uważana jest za wielką obelgę za którą Kafrowie mszczą się w sposób krwawy w najlepszym zaś razie zemsta kończy się na~ zagrabie-niu majątku tego kto śmiał' pan nie odmówić swej ręki Jeżeli do serduszka i rączki jednej panny szturmuje dwóch kawalerów jednocześnie to sytu acja taka daje rodzicom szero-kie pole do wyzysku Każdy z młodzieńców którego serce zra-nione zostało "strzałą wypusz-czoną przez Amora posyła ro-dzicom panny w podarunku tyle bydła tudzież różnego rodzaju prezentów- - na ile tylko pozwala mu jego zasobność materialna Następuje formalna licytacja z czyjej strony wysiłki będą wiek sze kto obfitością także gatun-kiem podarunków potrafi lepiej zawładnąć "sercem" rodziciel-skim — ten otrzymuje słodką nagrodę w postaci małżonki Kiedy dopełniona jest uroczy stość zaręczyn — nastaje dla na rzeczonego moment1 ciężkiej pró by Oto zwyczaj wymaga aby ko-biety wchodzące w skład rodzi-ny narzeczonego możliwie dużo czyniły nieprzyjemności narze-czonej która odbija to oczywiś-cie na1 swoim niedoszłym jeszcze JUŻ CIEPŁO!!! Jemy Lody śmietankowe Dwie kwarty słodkiej śmietan ki funt i 11 uncji cukru i 10 żółtek Rozbić wszystko dobrze dodać kawałek wanilii-xOgrzewa- ć na wolnym ogniu mieszając aż zgęstnieje uważać aby się nie zagotowało — przecedzić przez gęste sitko i( ostudzić ciągle mie szając Zimne przelać do maszyn kiTkręcić aż masa się ' zamrozi i i£ v-- - V Lody Cytrynowe Zrobić syrup z 1 funta cukru i czterech szklanek-wod- y wyszu mować ostudzić Dodać: sok' wy-ciśnięty z 5 cytryn przecedzić przez gęste sitko-wla- ć do puszki i zamrozić # Lody Malinowe Najlepsze są z surowego so-ku Zagotować 5 szklanek wody zfuntem cukru gdy "przestygnie zmieszać z 2 szklankami soku mężu nawet wtedy jeśli go sa-ma wybrała sobie Obsypuje go zatem według zwyczaju wymysłami próbując częstokroć siły śwoichpazurków na skórze swego narzeczonego Jest to oczywiście uważane za konieczność — narzeczony bo-wiemwiedz-ieć powinien że dopó lichwą doznanych w- - okresie na-rzeczeńst- wa przykrości ki nie stanął na' ślubnym kobier-cu niema jeszcze władzy Sprawiedliwość jednak i tu jest przestrzegana skoro bo-wiem narzeczony przeistoczy się w męża nikt mu już później ja ko prawemu małżonkowi nie wzbrania oddać żonie nawet z Charakterystyczny jest' rów-nież stosunek Kafra do teścio-wej Wedle tradycji obowiązany jest nie tylko zwracać się do niej w delikatny sposób dowodzący przytem wielkiego szacunku ale nie może nawet spojrzeć na nią: Jeżeli więc zięć spotka się ze swoją teściową w miejscu takim gdziejtrudnosię z nią minąć wi-nien ukryć vsię pod pierwszym lepszym krzaczkiem jeśli zaś — gdyż ito się zdarza — zarośli żad nych w pobliżu niema wówczas zięć wyraża swoją cześć co u Ka frów nazywa się "wstydem" w inny sposób mianowicie zakry- - wa dłońmi twarz- - albo też odwra ca się od teściowej ukazując jej plecy- - Zwyczaj ten wypływa z we-wnęczne-go przekonania Kafrów że im większa przestrzeń dzieli zięcia od teściowej — tym mniej jest grzechu 6 O wyciśniętego z malin Dodać so-ku z jednej cytryny Z braku świeżych owoców wziąć 2 szklan ki syropu malinowego i pół i fun-ta cukru # # Lody Ponczowe Przyrządzić tak samo jak lo-dy ' cytrynowe a przed zamroże-niem dodaje "się pół szklanki do-brego' araku: RADY PRAKTYCZNE Dla uchornienia przechowywa ńych koronek od zbuthienia za-wijamy je w papier woskowy Z pewnym skutkiem-chocia- ż więk-szym nieco kosztem można się posłużyć torebkami z plastyku bo te również nie przepuszczą "wilgoci # Smakosze mówią że szczypta soli dodana doi'kawnika:w czasie "gotowania czy zaparzania kawy podnosi jej smak można żyć? Jeden 0'Tamor nie wątpił ale jego nie ma już mię-dzy nami # Drogomierz' na naszym wozie wskazuje że przebyliśmy już sto sześćdziesiąt siedem kilometrów policzywszy czas wypada po jednym kilometrze na godzinę A wszak posuwaliśmy się stosun-kowo bardzo szybko- - Grunt był wyjątkowo równy prawie bez szczelin toteż wóz __ #1 n:n'rn1ln XTo#l!ni i rtrtTti ani n iircłartiłir w nacyn corrtn było nam ciepło i lekkb— jedynie wspomnienie 0'Tamora zasę piało na-chwil- ę naszą wesołość Tomasz był zdrowszy a i Marta wi dząc to promieniała radością- - zaczęliśmy na nowo snuć urocze pia ny-- Droga wydawała nam się niedaleka trudy niezbyt wielkie Po dziwialiśmy niesłychaną dzikość przepysznego w swej martwocie krajobrazu lub też staraliśmy się z mapą rozłożoną przed) oczyma odgadywać naprzód fantastyczne widoki które nas czekają Vara-da- l zaczął przypominać wszystkie badania i dowodzenia 0'Tamo- - ra według kótrych odwrotna strona Księżyca mabyćkrajem by-najmniej nie pozbawionym warunków do życia a ciekawym i wspaniałym nad wszelki wyraz Rzeczywiście — mówiliśmy sobie — jeśli tam są takie samegóry jaktelktóre błyszczą się: teraz w słońcu przed nami na widnokręgu a oprócz tego jeszcze zieloność i woda to warto zaiste przebyć trzysta osiemdziesiąt cztery tysią-ce kilometrów aby kraj ten zobaczyć Rozmawialiśmy żywo a Tof masz i Marta przytuleni zwykle całym ciałem do siebie snu-li iuż różowe plany przyszłego życia w tym kraju Nawet Selena słysząc ożywione głosy 'zaczęła szczekać radośnie i skakać po ca łym wozie wraz z rozDawionynu szczeuiciiiuu _ - - iii j _i_ii!jL _i_t- - i i-- :„i ii TaKUprynęry trzy &viuuiy l-jjrzeuyua-juy j Toma-- S unuiu iiiju£icaiufti- - Na Xo onafzaczęła opowiadać jak w wj™Cy P" lometrów gdy wtem Vafadoi który z kolei stałprzy sterze moto nawet' odbywała te same ffS ru zatrzymał wóz Przed! nami wznosU się nie wysoki obława] tego czasu dw!e aby Bóg będzie jak skalisty ciągnący' się od "południa ku północnemu zachodowi Wał można było przebyć ale chodziło b oznaczenie dokładhekierunku w którym się mamy posuwać Woodbell radził aby zrobić jeszcze raz pomiary astronomicz-ne dla oznaczenia punktuiw-który- m się znajdujemy ale nie chcąc teraz tracić' czasu odłożyliśmy tęrobbtędo pory gorętszej-kied- y będziemy sięmusieli' zatrzymać z powodu zbyt wielkiego upału Skierowaliśmy tedy -- wóz wprost -- ku północy Droga "stawała sięfco raz uciążliwszą Grunt -- wznosił się zwolna w górę tu i ówdzie spo-tykaliśmy szczeliny kt016603 było wymijać lub całe pola z (li-tej skały podobnej do gnejsu zasypanej luźnymi odłamami gła-zów Posuwaliśmy się coraz wolniej i z wielkim trudem W kilku miejscach musieliśmy przywdziawszy powietrzochróny wyjść z wozu i torować-drog- ę odwalając zagradzające głazy Błogosławili śmy wtedy małą siłęiprzyciąganiaj Księżyca dzięki której wielkie nawet odłamy skał mogliśmy1 z' łatwością poruszyć i usunąć: Ba-wiła nas nawet początkowo ta robota Każdylsriaś poruszający ogromne bryły wydawał: się1 patrzącym' nań olbrzymem: Nawet Marta nam pomagała Tomasz -- tylko aostał w wozie przy sterze Redaguje Barbara Głogowska 0 Maju Dobrym Ogrodniku Stasia siała 'nasionka"i"tak"rn'ó wiła: — Ziele ziele ziółko zasie wam cie w kółko Cienlv desz czyk spadnie! urośniesz ładnie No i urosło Nalmerw bvł ma lutki zielony kiełek a potem ło-dyżka i listki Tylko kwiatków nie było Zmartwiła sie Stasia Aż tu patrzy — idzie Maj: ' — Dziewczynko' dziewczynko czemuś smutna? — Mam ia ziółko w opród7ip co nie chce zakwitnąć — Nie martw się Ja jestem Maj dobry ogrodniczek Stanął nad grządką i wola: — 'Deszczu' deszczu nodlei kwiatki I zaraz był deszcz — Słonkosłonko oerzei kwiat ki-- I potem bvło słońce Anakoniec Maj "powiedział: — Kwiatecżki kwiatecźki roz wińcie się I rozwinęły sie Białei rMnwo W całymogródku zrobiło sicśli-cznie- A Stasia ucieszyła się:" — Dziekuię ci Maiu dobrv ogrodniku Będę miała teraz kwiatećzków bez liku Smutno Bez Mamusi ii W domu jest -- jakoś smutno Już trzeci dzień niema mamy w domu Pojechaładbchorej cioci Janka obiera i' ziemniaki na ko-lację Zdziś 'nakrywa db stołu Przyszedł tatuś Wspólnie zjedli kolację] sprzątnęli I znowu laki jakoś pusto się zrobiło Wreszcie odezwała się Janka! — Tak smulno w domu bez mamusi- - " — ' Oj' tak — mówi Zdziś — Ciągle mi się wydajeże zaraz mama wejdzie uśmiechnie się do nas zacznie rozmawiać!' ł Aż tu drzwLsię otwierają! na progu staje mama — Mama! — (krzyknęły Sżieci i skoczyły" w: jej ramiona i1 A mama się uśmiecha izmo wi: —' Ciocia' czuje1 się lepiej! IflWBSfoft więc wróciłam do domu bo mi smutno było bez was — O i nam było smutno — powiada Janka Tatuś też się cie sźy ze mama wróciła — Zaraz poweselało w domu — jafc: mania we"szła nieprawda dzieciaki? — powiada — Oj tak" tak _~ cieszą się dzieci i znowu' ściskają mamus-ię" Nasza blateńka Któż(hadnami czuwa1 -- Gdy jesteśmy chorzy? Nasza matulenkaf Niby anioł boży ' Ktonas kocha szczerze Najwięcej na świecie? -- Nasza matuleńka Sami odgadniecie- - Mama- - wszystko5 słyszy1 Mama wszystko widzi Gdy kto z nas źle zrobi'-Zara- z się zawstydzi! "' 'W każdejii chwili życia [h v Mama dopomoże Daj mej mamie szczęście 1 zdrowie mój: Boże Droga Matulenkoii " DTarokgaa:cMhęaćtiimlenńikeo b„ierze ADy ui powiecmec Prosto serca szczerze 'żeCiękochambafdźo-- Jeślibym coś"chciala Tb tylko rbym zawsze Ciebie Mamo 'miała Czy pamiętacie" -- żeWv drugą niedzielę maja tbjeśt już'w naj bliższą' niedzielę jest1 święto Mat-ki? —śNie' zapomnijcie nauczyć sicjednegojzwierszykówiijswej Mamusi'w niedzielę wierszyk ta- - ki powiedźcie Napewnbsię Wa- - sza Mama ucieszy że niej pa-miętacie' ) ' -- C z ~ j ' ' o t - - DomaótJd tł wrłwl0aala od w-nyc- h 0i9O9Uac(IwiT0T I w katana polłklm oildln w tanaiil 7 ' Do 'wypołycianla ' ia pejalna ' ' - " umowa odi ' " ' ADVANCE FUM SEBVICE 152 BATHURST 8TJ — ilOBOHTO i 3S POLSKIE BIURO INFORMACYJNE Załatwia wszelkiego rodzaju sprawykanadyjsklei starokra-ijowe-Przygotowaniepełnomocni- ctw podańpomoc w sprawach imigracyjnych wyprowadzeniu korespondencji poszukiwaniu krewnych i załatwianiu spraw_ majątkowych w kraju Stały przedstawiciel wi Ottawie! J~„ '' „C W każdej sprawie możecie się zwrócić b pomoc i wskazówki pisząc do nas Otwarte wicczoramiiod 7 do"8-m- ej wcwtorkli czwartki Codzień od 10 rano do5 po pół Soboty dopo poł 762 [DundasStrcet 4Wcśt— Toronto Ontario i-Telj- PL 4007 zbyt był bowiem osłabiony Ból w ranach ustał ale gorączka -- wracała co chwilę ' Posuwaliśmy śię tak' kilkahaściekilometrów od „punktu-gdzi- e śmy!'zawrócili ku ' pólnocyT: Mieliśiny"pó' iewejjręcewciąż) szereg drobnych i nadzwyczajnie' stromyćh''--wzgór- z spoza których ster-czały olbrzymie i nieprawdopodobnie' przepaściste turnie Przed nami grunt wznosił śię"ciągle'aZb'gromhegówału jaki tworzył sterczał jeden ostry szczyt' Na "prawo ku "wschodowi ciągnął się Upłynęło jużdwadżieśćia cztery godzin od" wschodu słońca kiedyśmy sicldośtali na" gładką-płaszczyzn- ę zlitej skały poiktórej można się byłoszybciej posuwaćPostanowiliśmysiętutajzatrzy-ma- ć dla odpoczynkuPrzy4ym dziwny układ-krajobrazucoraz!wi-ę cej nas niepokoił - '" Byliśmy wszyscy jużj prawicjpęwni' ze znajdujemy się w ja-kiejś innej i okolicy Księżyca-ajnieln- a Sinus Medii Należało nare"-szci-e zrobić dokładne pomiarydla oznaczenia długości " i szęrokos? ci księżycowej punktu-- w którym-si- ę znajdujemy Po krótkim posiłku wzięliśmy się teraz do ' pracy- - Piotrt nasta-wił instrumenta astronomiczne środek 'tarczy ziemskiej odchylo riy był od zenitu o 6" ku wschoclowLi 1P kujpółnocy znajdówą-km- v sip'7npm nhd 6" zachodniei dłueości i 2V nółudniowei ctornenM kip7vpnwei eo znaczv ria krańcu Sinus Medll obok krateru MostingCÓ do tego nie 'mogło być wątpliwości7 pomiary Dyiy Darazo uowauiie Postanowiliśmy tedy ruszyć' dalej nie zmieniając' kierunku Juźeśmy mieli puścić sicwdrogę' gdy wtem Varadolzawołał: — A naszą armata! 'Zostawiliśmy armatę f Tctnfnifi tpt-s- 7 nlnnipro nr7vnomniGllśmv sobie -- że armatana- - sza jedyny nasz śrbdek'pbrózumienia się zmieszkańcamiienii została wraz-habojem'rkuląp_rży+grob- ie CTamoraiigmierćjjego'' i1 pogrzeb tak' nas' w7 chwili wyruszenia'' oszołipmiły żejzapomnieli-- } siny ' cauiau ic ovwtj włMvvł"fv"i w HMy„w WM M powetowana a tym 'dotkliwsza 'źe pov zerwaniu" telegraficznego połączenia to" 'byłaJóstatnWnić która' naswiązała'Zł2aemią:'Uczu liśmy ' się nagle tak' bezbrżezn'ie"osam6tńiónymi7jąk gdybyśmysię i o setki kilometrowi oddalili w tej chwili znówi odi globu rktóryjeśt) '- jużod nas qsetkitysic(y'Mlqmetrówioddalony1 - ' ' Pierwszą myślą nasząbylOiWrócićzapracizostawioną ąrma-- t tę? Obstawał przy tym "zwłasżmoódbelltrzymującteim 'mJvćti nnrn7nmipfVzZiGmiaf'abvfnowstrzvmanbrdalszezariuerz6- - M w T Xr — ------ —-— — t — - — jj — ~j t i — tf i — — ' i _ — i— ńeiwyprawy pókiniei damy znać 'żeśmy znaleźli-tuta- j --warunki — Jeśli t myj mamy- - zginąć -- jSówił1 — pbcóżrina ją ginąć jeśz- -' czci inni Wszak wiecie:że tam naiZienuJbraciaiRemognersągo' fnwi ńn ńrnri - Oezekuia od nas wiescieleffraficzneiale nasz ana- - rat'niefunkcjonujtóetaUĆh'pWsJzyjrM czasu Miń H IjiillW11 W ilt i łlui m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000088b
