000089a |
Previous | 6 of 9 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
W$Jm&
%
wH
?m
mm
3XH:
mm
C
PS
m
'iWsm&g&¥''W'? M w --wr ' --pfTTffifetr- m-"- z '" ifif "ffr ftętjj? Y''iY"fJ6 fflbffrjttWiwyi łfj— rr-f- sf v r -- w m rv ł ? -- nit1 — f rł ! ? 4' ' tbSjI
STRONA 6--ta "ZWIĄZKOWIEC" MAJ (MAY) 21 — 1950 Nr 21
STflHLEY 1 OŚLEJ ipi
JNasi czytelnicy wyrażaj-- }
od czasu do czasu swe znie
cierpliwienie napuszoną pew'
nością siebie członka redakcji
"Kroniki Tygodniowej" ukry
wającego się pod pseudoni-mem
"Stanley" a specjalizu-jącego
się w zapełnianiu
fszpalt "Kromki nie zawsze
fortunnie komentowany m i
lapsusami i chochlikami dru-karskimi
wyławianymi skrze
tnie przez niego z prasy polo
nijnej
Oczywiście wiele pism pol
skich na obczyźnie nie grze
szy poprawnością języka
zwrócenie im na to od czasu
do czasu uwagi jest nie tylko
dopuszczalnym ale nawet
wskazanym Marnowanie jed
nak sporej stosunkowo czę
ści każdego numeru pisma o
skromnym formacie na te
bzdury — wygląda na chroni
czny b&k ciekawszego ma
teriału
Znanymi są takie "chochli-ki"
które budziły wesołość
czytelników w przel wojennej
prasie krajowej -- Oto przy-kład
zaczerpnięty z "Gazety
Warszawskie" : "300 pęta-ków
przybyło na JJasną Gó- -
ręf — zamiast pątników In
ne z pism warszawskich in-formowało
swych czytelni-ków
że ustawiono latarnie
"dla orientacji lotników le-jących
w nocy" Zecer dał
zamiast c — i skandal ! Po-śmiać
się nie szkodzi ale nie
przesadzajmy towarzy szu
Stanley
Jeden z krytycznie do p
Stanleya nastawionych na-szych
czytelników p T Czer-wiński
zBrantford który już
uprzednio wyraził swą opinię
o wartości "Oślej Łąki" —
pisze:
„ "Kronika Tygodniowa" z
11-g- o marca umieściła arty-kuł
towarzysza Stanleya w
którym zali się biedaczysko
że nie wszcząłem polemiki z
artykułami 'Kroniki' lecz wy brałem sobie "Oślą Łąką" za
cel swego ataku Więc można
sobie z tego wywnioskować
ze autor "Oślej Łąki" jest
'podszyty fanatyzmem do tyclł
-- bujd które fJpisze' do "CKIej
Łąki" i postanowił ich bronić
nadal
Dalej pisze czerwony apostoł
że błazeństwo jego polega na
walce z kalaniem polszczyzny
na łamach prasy emigracyj-nej
'która często tworzy ja-kieś
angielsko-polsk- j żargon
nie mający nic wspólnego z
naszą piękną mowa ojczystą
Proszę cię towarzyszu
Stanley — na brodę Lenina
ńawąsy Stalina — powiedz
i mi szczerze czy już tak nisko
upadła kultura sierpa i mło-ta
(że człowiek o tak wyso-kim
wykształceniu zajmuje
takie nędzne stanowisko pro-wadzenia
działu "Oślej Łąki"
w prasie komunistycznej któ
Ta jedynie służy dla
gandy bolszewickiej
propa--w
tym
kraju i finansowana jest rub-lami
moskiewskimi Ja cię
proszę tow Stanley — nie
bądź czerwonym apostołem
sprawy polonijnej i nie
ucz redakcje jak mają pisać
My rozumiemy o co im się
rozchodzi A o ile chcesz wal
czyć o naszą piękną mowę
ojczystą — to jedź do Polski
gdyż tam nasza piękna mowa
jest przerabiana na moskiew-skie
kopyto przez kata naro-du
polskiego marszałka Ro-kossowskiego
który prócz na
zwiska nic nie ma z polsko-ścią
wspólnego
Ale jestem pewien że tow
Stanley nie pojedzie do Polski
bronić tej pięknej mowy oj-czystej
bo wie bardzo dobrze
co by go tam spotkało
Gdyż w krajach za żelazną
(kurtyną trzeba to robić po
każe "batiuszka" Stalin i
pewno tow Stanley będzie
musiał nadal pozostawać w
tej kapitalistycznej Kanadzie
i pisać dalej bujdy do "Oślej
Łąki"
Tyle p Czerwiński
Nasuwa
_
się pytanie —
czym się Kierował p a wy- -
biejąc sobie pseudonim "Stan
ley"?
Są dwa logiczne rozwiąza- nia tej zagadki Mo-że
ów geniusz z "Oślej Łąki"
jest tak wysokiego przekona-nia
o swych talentach dzien-nikarskich
i doniosłości pro-wadzonej
przez niego "oślej"
krucjaty że uważał za stoso-wne
przyjąć nazwisko owego
słynnego reportera i dzien
nikarza amerykańskiego Stan
leyża który wsławił się w
fifoiegłym stuląciu odnalezie-niem
w głębi niezbadanych
dżunglii afrykańskich misjo-narza
Lwingstona?
A może znów wiedząc o
tym że w Stanach istnieje
znana firma "Stanley Tool
Company" wyrabiająca na-rzędzia
— sądził że dobry to
będzie pseudonim dla niego
— wiernego narzędzia sowie-ckich
katów Polski
_ Czytelnicy nasi sądzą mo-że
że taki "kat" na złą pol
szczyznę i błęłdy drukarskie
jakim jest p Stanley —pilnu
je starannie by jego własne
pismo było pod tym wzglę-dem
bez zarzutu Zobaczymy jakta sprawa stoi Oto co
znajdujemy w jednym tylko
numerze "Kroniki" z 18' mar-ca
wktórym czepiając się
błędu drukarskiego w "Zwiąż
kowcu" poucza nas napusze-nie
że nie pisze się "uroczy-stości
puszkinkowskie" lecz
"puszkinowskie"
"Ostatnim rejsem "Batore-go"
jechała do Polski spora
grupa Polaków z Kanady
Wśród nich ob Franciszek
Walęga z Port Arthur który
urządził małą zbiórkę z wy
nikiem 12 ciol na fundusz
prasowy i nowego pren do rolski"
Jedzie się koleją płynie
się na statku lub statKiem
ale o jechaniu rejsem jeszcze-śm- y nie słyszeli Rejs (jest
zapewne spolszczeniem nie-mieckiej
"Keise" — podróż
a jecnanie podróżą jest czymś
nowym w języku polskim Na
stępnie — co znaczy "nowego
pren do Polski"? Czy to ja- kiś tajny szyfr komunistycz-ny?
Na tej samej stronie reda-cj- a
szczyci się opinią ob BoJ
baka mającego widocznie lep
sze poczucie humoru od redak
torów "Kroniki" którzy tej
śmieszności nie dojrzeli a
który pisze: "Jak promień
zapałki oświeca ciemności
tak "Kronika" oświeca drogę
do lepszej przyszłości" Mar-ne
to "oświecenie" !
Na stronie drugiej czwar- ta kolumna u góry czytamy:
"Jest ona spólnym osiągni- ęciem" W poprawnej pol-szczyźn- ie której p Stanley
rzekomo broni — mówi się i
pisze "wspólnym"
Na stronie 3-- ej w pierw-szym
ustępie kolumny dru
giej czytamy: "Lecz nikt nie
chce przejąć odpowiedzialno-ści
za opiekę! bezrobotnych"
Czy mamy rozumieć że to
bezrobotni maja sie kimś o- -
piekować? Chyba nie Powin
no więc było byc : za opiekę
nad bezrobotnymi"
Na str 4-- ej w artykule
"Jest lepiej niż było" w któ-rym
wychwala się obecne sto
sunki w Polsce czytamy:
'yIają przystanek kolejowy
nie gęściej jednak jak 6 kilo-metrów
jeden od drugiego
Tak samo jest z liniami ato-busowy- mi
Ciekawe co Polonia kana-dyjska
myśli o tym niesłycha-nym
postępie przy którym
trzeba biegać 6 kilometrów
do najbliższego przystanku
autobusowego? Jeżeli p Stan
ley tak sprawnie wyławia
śmiesznostki z innych pism—
powinien Dył zwrocie uwagę
redaktorowi na to jaki efekt
będzie miał ten ustęp
Ale to wszystko nic! Oto
co według "Kroniki" jest do-wlode- m postępu w Polsce:
Na tej samej stronie czwar
tej czytamy: "Praca i oświa
ta zmieniają człowieka To
też dzisiaj nikt nie czeka na
zmierzeń aoy Kogoś przez
głowę przejechać dla wypró-żnienia
zawartości J920 kie-szeni"
- Biedna ta Polska w której
postęp wyraża się w tej no- wej "Polityce Ekonomicznej"
typu sowieckiego ! Co za tem-po
życia! "Nikt nie czeka na zmierzch" by rabować! Czy
to nie jest świetną1 propagan-dą
powrotu do Polski? Szcze-gólnie
dla bandytów którzy
źle widzą po nocy
W ogłoszeniu na tei samei
DO
znaczonych do Europy "Po
polsku panie z "'Oślej Łąki"
— mówi się na zakupy lub
przy zakupach
Na str 5ej: "Ukończenie
odbudowy tych zabytków
przewidziane jest na jesie-ni"
Powinno być "na jesień"
"Wrocławski Oddział
Związku Litertów" (str 5)
zamiast literatów — jest jed-nym
z tych błędów drukar-skich
które p Stanley tępi
tak srodze w innych pismach
W artykule redakcyjnym
na str 6-t- j: "Czego dopraw-dy
jesteśmy świadkami to
rosnące żądanie pokoju" Po-winno
być "rosnącego żąda-nia
pokoju"
Na str 7-- ej mamy "zmyśl-nych
wersji" zamiast "zmy-ślonych"
"kopetencji" za- miast "kompetencji" i wa-eonkiac- h" zamiast wazoni-kach"
Str 8-m- ą udało się "Kro-nice"
wydrukować bez byka
Dobre i to
Za to na str 9-- ej jakby
na urągowisko w urywku po
wieści pt "Serce Polaka" —
mamy Ąały szdreg tusycyz-mó- w i przykładów nieświa-domego
humoru: "zza mu
rów donosił się huk działa"
Kos : "donosiłsia " Wczyty-waliśmy
się w napis: "Fa-bryka
Kuchnia" (?) "Wida-ck- i
podszedł do worka grze- bał w nim pewnie trzeszcza-ło
potem położył się" —
co za styl! "zapach gotowa-nej
kapusty zakręcił się na
nozdrzach" Dobrze przynaj-mniej
że nie w nozdrzach
Albo taki sentymentalny ury- wek godny "Sennika egip-skiego"
: "Zaczął czytać — O
ukochany! Za oknem wiatr
gra swą pieśń posępną i szep
ce : nie ma go ach nie ma
W Krynicy jest"
Tu mamy prawdziwie dra-matyczny
epizod: "Podsuwał
nam suchary trzaskało pod
zębami chrypiało (zamiast
chrupało) dziąsła bolały"
Od tego "chrypiania" zapew-ne
Albo ten bohaterski ustęp
dający pojęcie czytelnikowi]
jak ojcowie sowieccy
swe dzieci do walki z
("kapitalistycznym imperiali-zmem":
odbywa się strzyże-nie
dzieci "Dzieci piszczały
poa maszynką — "szczypie
szczypie!" — kręciły się oj- ciec je strofował: — Cicho
Kostia hartować się trzeba!
A to na froncie nie tak boli
i nie krzyczą?"
Ktoś powie może — Czy warto poświęcać tyle miejsca
tym bykom i bujdom
Ale zezłościł nas
wreszcie p Stanley swym u-śmiesz- kiem zadowolenia z sa-mego
siebie jaki się widuje
na pysku kota po zjedzeniu
kanarka "Lekarzu lecz sam
siebie" — mawiali Rzymia
nie Może by więc i p Stan- - ley zaczął "sanację" prasy od
rome8-- j czytamy: Spe-- swej "Kroniki"?
cjalne ceny na zakupach prze j Giżycki
H eivHHc innerDiaiv 1 uvnm uivnnnn 0HIII5Rfi 0fłtf&8fEKB£ $
_" itiaifl w~ n an~ n bi a uuu wr mm ni aua bh hjs h~ hjibi _ua ir-- rc k yji
i wfmaarkiWYo°rk 3 nuorte" M? L VORK ' i
i r ilfteJLs (do Pieczywa) mar- - LARGE v?rJH ił „w ' Yft YORK I KjgSIlg kl "EaSiflrSt" rAMIWCARTON & JfOSWUffl
jssmćry)1"™? fs smv hmtsss i
i' tfasSssWi I f hTiI l)(IJ ggJ Ss—srasS (siekane mięso X mm s? v"'cnnWv nffl §g smażone z cebulą) 1 york i I
j c§? s£T YORK N wtoMicu silili "'Un-f- i
A
I rL Y0RK foPl W-- - WW M I
{ lOzór marki S1! v P'F WS' i
} York jLaiS Tmgmn nuiurcasroN mWSSmW r~ X
WSZYSTKIE TE WYROBY DOSTANIECIE W SKLEPIE
"C0RNER BUTGHER & GR0CER" — 1068 DUNDAS ST W róg Shaw — I(E 0489 TORONTO
w Polskim Sklepie MICHALCZYKA i SYNA — Sklep zaopatrzony jest w świeże towary spożywcze
DOSTARCZAMY DOMU ' '
przygo- towują
kroni-karskim?
W I
UD LUD2KSES0 0R6ARIZMU
Jeślibyśmy szukali określe-nia
dla najistotniej cechy or-ganizmu
ludzkiego nazwali-byśmy
to prawdopodobnie
plastycznością tj umiejętno-ścią
przystosowania się do
różnorodnych warunków zew
nętrznych Najbardziej wy
myślne mechanizmy konstru
owane przez ludzi przewyż-szając
nie rzadko człowieka
pod względem sprawności
siły i szybkości wymagają
jednak dla swego działania
ściśle określonych warunków
Gdy warunki te zawodzą me-chanizm
odmawia posłuszeń-stwa
i maszyna zamienia się
w martwą kupę metalu i
szkła Natomiast ustrój ludz-ki
potrafi funkcjonować mi-mo
zmienności otoczenia w'
warunkach najrozmaitszych
posiada zadziwiającą zdol-ność
improwizacji niewyczer
pana rezerwę t zw żywotno-ści
Wytłumaczymy to na kilku
przykładach
Człowiek oddycha przecięt-nie
16 razy na minutę i przy
zwykłym wdechu wciąga w
płuca nie więcej niż pół litra
powietrza Gdy jednak zapo-trzebowanie
na tlen wzrośnie
w związku z wykonywaną
pracą fizyczna np przy szyb
kim biegu aparat odechowy
płuc automatycznie zwiększa
swą wydajność i to w grani-cach
bardzo szerokich Przy
głębokim wdechu i wydechu
ilość powietrza wciąganego w
płuca wzrosnąć może ośmio-krotnie
Niezależnie od tego
wzrasta częstość oddechu do
60 na minutę
Leżąc człowiek dorosły zu-żywa
250 cm sześć tlenu na
minutę W pozycji siedzącej
zapotrzebowanie tlenu wzra
sta nieznacznie do bUl) cm
sześć Przy marszu z szybko-ścią
5 km na godzinę docho-dzi
ono do tysiąca a w biegu
lub podczas pracy tak inten-sywnej
jak rąbanie drzewa
sięga kilku a nawet kilkuna-stu
litrów na minutę
Ale nawet i w tym wypad-ku
możliwości oddechowe są
dalekie od pełnego wyzyska-ni- a Powierzchnia wewnętrz-na
naszych płuc jest bowiem
tak ogromna że nawet naj- -
mtesywniejszą pracę jaką ją j
uuarczamy wyiumywują one
z łatwością Tkanka płucna
składa się z ogromnej liczby
rozgałęzionych kanalików za
kończonych mikiloskopijnymi
pęcherzykami Pęcherzyków
tych jest nie mniej niż 300
milionów Ich ogólna powierz
chna sięga 150 m kw jest
więc 75 razy większą od cia
ła ludzkiego W świetle da
nych stae się bardzie zrozu
miała zdolność kompensacvi- -
na tej tkanki Płuca mogą za
spokoic wszystkie potrzeby
oddechowe człowieka nawet
wtedy gdy są w części uszko
dzone lub unieruchomione
Z tej wielkiei zdolności
kompensacyjnej korzysta u
strój człowieka bardzo często
a czyni z niej również użytek
i medycyna Wiadomo ogólnie
ze jednym z najbardziej sku-tecznych
i najczęściej stoso-wanych
sposobów leczenia
gruźlicy płuc jest unierucho-mienie
jednego a niekiedy n& wet i obydwu płuc przy po-mocy
odmy
wiNelikeawiylocśzćerpliannije obrreozney riwłayt
wosc powstawania funkcyj
zastępczych jest rzec by mo-żna
myślą przewodnia budo
wy anatomicznej ustroju
ozłowiek posiada 639 mię
sni z których wiele w wy- padku uszkodzenia może sie
wzajemnie zastępować
Kości a w szczególności
kości cylindryczne rak i nóg
wytrzymują dzięki swej spe
— HUMOR —
Wspomnienie Polskiej
zabawy
"Eh ci Kanalyjczycy nie
umieją się bawić! myślę so- bie 'I rozmarzony wspomi-nam
Ot u nas w Sierpcu — przy- chodzę kiedyś do knajpy ra- no Pełny lokal trocin
"A to CO Za nOWfl mnrln
wtroacći?n"am—i zpaopdyłtougjęę wysypy-
A gospodarz mi wyjaśnia:
"To wcale nie trociny Tu
wczoraj była zabawa To re- sztki wczorajszego umeblo- wania"
Podoi
Mieczysław Oledrzyński
cjalnej budowie i ustawieniu
ci§żary wielokrotnie większe
od tych którymi je zwykle
obciążamy Obliczono że ko-ści
uda nie załamują się pod
ciężarem 1650 kg
Posiadamy dwie nerki ale
wielu jest ludzi którzy żyją
i ndżvwiaia sie normalnie 2
jedną tylko działającą nerką
Podobnie i z ośmiu metrów
jelit jakie posiadamy może-my
bez żadnego uszczerbku
dla trawienia pozbyć się jed-nego
a nawet dwu metrów
Istnieje pogląd może nie dość
uzasadniony że tego rodzaju
operacja wychodzi nawet na
dobre
Doświadczenie wykazało
że wycięcie przeszło dwu pią-tych
wątroby nie odbija się
poważnie na funkcjach które
pełni ten ważny organ
Najdziwniejszy jednak jest
bodaj fakt stwierdzany już
wielokrotnie na operowanych
zwierzętach a również lu-dziach
w czasie wojny że u-szkod- zenie
części mózgu —
chodzi o ściśle określone ob-szary
— zostaje w jakiś ta-jemniczy
sposób skompenso-wane
i nie pociąga za sobą
poważnych zakłóceń w czyn
nościach ustroju 1 życiu psy-chicznym
Z tych właśnie powodów
nie rzadko się zdarza że bra-ki
i uszkodzenia w najważ-niejszych
organach wykrywa
się dopiero po śmierci pod-czas
sekcji zwłok Bywa nie
kiedy że człowiek który po
siada jedną trzecią płuc zni
szczonych przez gruźlicę me
dotykalność zastawek serco'
wych i zwyrodniałą w poło-wie
tkankę wątroby czuje się
dobrze uważa się (może
słusznie?) za zdrowego Gdy
zdarzy się że gmie on np na
skutek wypadku samochodo-wego
lekarz dowiaduje się o
wszystkich jego chorobach do
piero na stole sekcyjnym
IHSUUTJON
C0NSTRUCTI0N GO
j Izoluje łomy buduje 1 napra- -
w " wia-aacn- y
STANISŁAW ZIELSEI
243 Indian Grove - --KL 7182
Toronto Ont
wrairisaasa
mmtz&m& y
'SSfete i
%ŁWXLIUI-JIHyi- ff
lumiiY
RA 3924
jmsmyH' imm 1 1 "J uwagai Uwaga!
TORONTO I OKOLIC!
TADEUSZ GARDU
9 lat praktyki antat tworzył swoją własna SŁ
konuje bardzo 'nJ? &
syła zamówienia wTW?"i okolicy reffi1
po cenach
nVCll Posvłam S10!--
penicylinę streptomS
PSetrneipctvolminy:icyniannn10nnngr Siv łll
10 zastrzyków " H
Streptomycyna 1 gram Sil
GARDIflfl'S PHARMAGY
297 Roncesval!es Ave
przyGeoffreyStTelL0 3to
„„ t„ --& :sasą
HE UROPfl"
FOTO STUDIO
filc- hnubbb rou w WAr 68(3
Portrety Techniko!"?7 '
ROBOTA PIERWSZORzbm
JÓZEF ARABSKI
budowni Ct JTF
materiału w TońTS'
ŁR°bota S2a i £
111STPUiil?i!łf?TWay' Toronto
9537
"waawisaaaaoasBmBsaBosssaRiaEj
#38735 3GUADKONA WJM
17 twU yllow txpans!on brotita
Masson Credit Jeweller
Dajemy na spłaty blużuterię 'ń
nego rodzaju Wielki wyfcór
520 Queen bL W Toronto
imwwi1" ''waCTffiwMaMBauijfatJ
aaVWIWWWilX-llMWIIIIHWBg!!iłWWaLH-Jlin
5 I Wiefki Wybór Mebli Domowych
- BEAVER BEDDING AND
UPH0LSTERIHG
Posiadamy na składzie kompletne urnek
lowania do każdego pokoju Wielki wybór
— Dajemy na łatwe spłaty —
STANISŁAW CYBRUCH i SYN Wtóc
2605 Dundas St W Teł Jl) 3811
s-- Sklep nasz otwarty do 9-t- ej w każdy wie-Czor-- — Posiadamy wielki wybór pieców "McCLARY" — Dajcie nam znać a prz-ywieziemy
was obejrzeć nasz skład i odwi-eziemy
was do domu
SJulLnUtfUaJl JjJ SBWtfflwgETO' J ViUIS3
-D- _-0KULIST!S ' J
Polski
w
470 College St
Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tó- w
wzroku na nerwowość i ból głowy Mówimy po po
Sprowadzajcie do Kanady Krewnych I Przyjaciół!
do miast lub farm Informacje ł formularze w języku polski
roaroz ao poisKi Ha stałe lub w Odwiedziny
Bilety okrętowe lub ! lotnicze Załatwiamy paszporty i wizy-- Pomóż Krewnym Pieniędzmi I Paczkami
Najrzetelniejsze i najstarsze Biuro Podróży 1 Emlffracyjflt
pod kierownictwem Notariusza Publicznego Istnieje od 1920 r
Nasz notariusz S HEIFETZ many Polonii w całe] Kanai
S_ elst0 kanadyjskie taplaastzwploar:ty 1 wizy do Ameryki I
ffiiVtwTax'rck°akty kuPna i sprzedaży testamenty pełnon
tów SPraWy Sądowe oraz tłumaczenie dokumen- -
i sądwe
oomoN inaupi nFPifip
U3QueenStW Toronto 1 Ont Teł PL 6451
CUDOWNY ŚRODEK LE0ZHI0ZY
PTRZEiC!IWEKOifG0RU¥ŹLIeCYYT HB fl
streptote ka-żd-el
ejscowości w Polsce 25 grafflfi
S3C i on? v£$y luv Cena za 25 gramów pocztą
Sllfcy? $25-°°- -
lekar--
para-Amino-Salic- Uic - Acid) Cena za 500 tatt"
Wszeliktie uprzueesnyałkiraub°ezzpaisetcrzzyoknóewsąCo7douzagmje
przez największe towarzvstwo ubeznieczeniowe iloyd t
ciół w PoSntnia3Zd0kdnymi adresami krewnych i V$K
mnm en
1410 Słanley SŁ - Room 517 - Honłreal Q5J
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, May 21, 1950 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1950-05-21 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000351 |
Description
| Title | 000089a |
| OCR text | W$Jm& % wH ?m mm 3XH: mm C PS m 'iWsm&g&¥''W'? M w --wr ' --pfTTffifetr- m-"- z '" ifif "ffr ftętjj? Y''iY"fJ6 fflbffrjttWiwyi łfj— rr-f- sf v r -- w m rv ł ? -- nit1 — f rł ! ? 4' ' tbSjI STRONA 6--ta "ZWIĄZKOWIEC" MAJ (MAY) 21 — 1950 Nr 21 STflHLEY 1 OŚLEJ ipi JNasi czytelnicy wyrażaj-- } od czasu do czasu swe znie cierpliwienie napuszoną pew' nością siebie członka redakcji "Kroniki Tygodniowej" ukry wającego się pod pseudoni-mem "Stanley" a specjalizu-jącego się w zapełnianiu fszpalt "Kromki nie zawsze fortunnie komentowany m i lapsusami i chochlikami dru-karskimi wyławianymi skrze tnie przez niego z prasy polo nijnej Oczywiście wiele pism pol skich na obczyźnie nie grze szy poprawnością języka zwrócenie im na to od czasu do czasu uwagi jest nie tylko dopuszczalnym ale nawet wskazanym Marnowanie jed nak sporej stosunkowo czę ści każdego numeru pisma o skromnym formacie na te bzdury — wygląda na chroni czny b&k ciekawszego ma teriału Znanymi są takie "chochli-ki" które budziły wesołość czytelników w przel wojennej prasie krajowej -- Oto przy-kład zaczerpnięty z "Gazety Warszawskie" : "300 pęta-ków przybyło na JJasną Gó- - ręf — zamiast pątników In ne z pism warszawskich in-formowało swych czytelni-ków że ustawiono latarnie "dla orientacji lotników le-jących w nocy" Zecer dał zamiast c — i skandal ! Po-śmiać się nie szkodzi ale nie przesadzajmy towarzy szu Stanley Jeden z krytycznie do p Stanleya nastawionych na-szych czytelników p T Czer-wiński zBrantford który już uprzednio wyraził swą opinię o wartości "Oślej Łąki" — pisze: „ "Kronika Tygodniowa" z 11-g- o marca umieściła arty-kuł towarzysza Stanleya w którym zali się biedaczysko że nie wszcząłem polemiki z artykułami 'Kroniki' lecz wy brałem sobie "Oślą Łąką" za cel swego ataku Więc można sobie z tego wywnioskować ze autor "Oślej Łąki" jest 'podszyty fanatyzmem do tyclł -- bujd które fJpisze' do "CKIej Łąki" i postanowił ich bronić nadal Dalej pisze czerwony apostoł że błazeństwo jego polega na walce z kalaniem polszczyzny na łamach prasy emigracyj-nej 'która często tworzy ja-kieś angielsko-polsk- j żargon nie mający nic wspólnego z naszą piękną mowa ojczystą Proszę cię towarzyszu Stanley — na brodę Lenina ńawąsy Stalina — powiedz i mi szczerze czy już tak nisko upadła kultura sierpa i mło-ta (że człowiek o tak wyso-kim wykształceniu zajmuje takie nędzne stanowisko pro-wadzenia działu "Oślej Łąki" w prasie komunistycznej któ Ta jedynie służy dla gandy bolszewickiej propa--w tym kraju i finansowana jest rub-lami moskiewskimi Ja cię proszę tow Stanley — nie bądź czerwonym apostołem sprawy polonijnej i nie ucz redakcje jak mają pisać My rozumiemy o co im się rozchodzi A o ile chcesz wal czyć o naszą piękną mowę ojczystą — to jedź do Polski gdyż tam nasza piękna mowa jest przerabiana na moskiew-skie kopyto przez kata naro-du polskiego marszałka Ro-kossowskiego który prócz na zwiska nic nie ma z polsko-ścią wspólnego Ale jestem pewien że tow Stanley nie pojedzie do Polski bronić tej pięknej mowy oj-czystej bo wie bardzo dobrze co by go tam spotkało Gdyż w krajach za żelazną (kurtyną trzeba to robić po każe "batiuszka" Stalin i pewno tow Stanley będzie musiał nadal pozostawać w tej kapitalistycznej Kanadzie i pisać dalej bujdy do "Oślej Łąki" Tyle p Czerwiński Nasuwa _ się pytanie — czym się Kierował p a wy- - biejąc sobie pseudonim "Stan ley"? Są dwa logiczne rozwiąza- nia tej zagadki Mo-że ów geniusz z "Oślej Łąki" jest tak wysokiego przekona-nia o swych talentach dzien-nikarskich i doniosłości pro-wadzonej przez niego "oślej" krucjaty że uważał za stoso-wne przyjąć nazwisko owego słynnego reportera i dzien nikarza amerykańskiego Stan leyża który wsławił się w fifoiegłym stuląciu odnalezie-niem w głębi niezbadanych dżunglii afrykańskich misjo-narza Lwingstona? A może znów wiedząc o tym że w Stanach istnieje znana firma "Stanley Tool Company" wyrabiająca na-rzędzia — sądził że dobry to będzie pseudonim dla niego — wiernego narzędzia sowie-ckich katów Polski _ Czytelnicy nasi sądzą mo-że że taki "kat" na złą pol szczyznę i błęłdy drukarskie jakim jest p Stanley —pilnu je starannie by jego własne pismo było pod tym wzglę-dem bez zarzutu Zobaczymy jakta sprawa stoi Oto co znajdujemy w jednym tylko numerze "Kroniki" z 18' mar-ca wktórym czepiając się błędu drukarskiego w "Zwiąż kowcu" poucza nas napusze-nie że nie pisze się "uroczy-stości puszkinkowskie" lecz "puszkinowskie" "Ostatnim rejsem "Batore-go" jechała do Polski spora grupa Polaków z Kanady Wśród nich ob Franciszek Walęga z Port Arthur który urządził małą zbiórkę z wy nikiem 12 ciol na fundusz prasowy i nowego pren do rolski" Jedzie się koleją płynie się na statku lub statKiem ale o jechaniu rejsem jeszcze-śm- y nie słyszeli Rejs (jest zapewne spolszczeniem nie-mieckiej "Keise" — podróż a jecnanie podróżą jest czymś nowym w języku polskim Na stępnie — co znaczy "nowego pren do Polski"? Czy to ja- kiś tajny szyfr komunistycz-ny? Na tej samej stronie reda-cj- a szczyci się opinią ob BoJ baka mającego widocznie lep sze poczucie humoru od redak torów "Kroniki" którzy tej śmieszności nie dojrzeli a który pisze: "Jak promień zapałki oświeca ciemności tak "Kronika" oświeca drogę do lepszej przyszłości" Mar-ne to "oświecenie" ! Na stronie drugiej czwar- ta kolumna u góry czytamy: "Jest ona spólnym osiągni- ęciem" W poprawnej pol-szczyźn- ie której p Stanley rzekomo broni — mówi się i pisze "wspólnym" Na stronie 3-- ej w pierw-szym ustępie kolumny dru giej czytamy: "Lecz nikt nie chce przejąć odpowiedzialno-ści za opiekę! bezrobotnych" Czy mamy rozumieć że to bezrobotni maja sie kimś o- - piekować? Chyba nie Powin no więc było byc : za opiekę nad bezrobotnymi" Na str 4-- ej w artykule "Jest lepiej niż było" w któ-rym wychwala się obecne sto sunki w Polsce czytamy: 'yIają przystanek kolejowy nie gęściej jednak jak 6 kilo-metrów jeden od drugiego Tak samo jest z liniami ato-busowy- mi Ciekawe co Polonia kana-dyjska myśli o tym niesłycha-nym postępie przy którym trzeba biegać 6 kilometrów do najbliższego przystanku autobusowego? Jeżeli p Stan ley tak sprawnie wyławia śmiesznostki z innych pism— powinien Dył zwrocie uwagę redaktorowi na to jaki efekt będzie miał ten ustęp Ale to wszystko nic! Oto co według "Kroniki" jest do-wlode- m postępu w Polsce: Na tej samej stronie czwar tej czytamy: "Praca i oświa ta zmieniają człowieka To też dzisiaj nikt nie czeka na zmierzeń aoy Kogoś przez głowę przejechać dla wypró-żnienia zawartości J920 kie-szeni" - Biedna ta Polska w której postęp wyraża się w tej no- wej "Polityce Ekonomicznej" typu sowieckiego ! Co za tem-po życia! "Nikt nie czeka na zmierzch" by rabować! Czy to nie jest świetną1 propagan-dą powrotu do Polski? Szcze-gólnie dla bandytów którzy źle widzą po nocy W ogłoszeniu na tei samei DO znaczonych do Europy "Po polsku panie z "'Oślej Łąki" — mówi się na zakupy lub przy zakupach Na str 5ej: "Ukończenie odbudowy tych zabytków przewidziane jest na jesie-ni" Powinno być "na jesień" "Wrocławski Oddział Związku Litertów" (str 5) zamiast literatów — jest jed-nym z tych błędów drukar-skich które p Stanley tępi tak srodze w innych pismach W artykule redakcyjnym na str 6-t- j: "Czego dopraw-dy jesteśmy świadkami to rosnące żądanie pokoju" Po-winno być "rosnącego żąda-nia pokoju" Na str 7-- ej mamy "zmyśl-nych wersji" zamiast "zmy-ślonych" "kopetencji" za- miast "kompetencji" i wa-eonkiac- h" zamiast wazoni-kach" Str 8-m- ą udało się "Kro-nice" wydrukować bez byka Dobre i to Za to na str 9-- ej jakby na urągowisko w urywku po wieści pt "Serce Polaka" — mamy Ąały szdreg tusycyz-mó- w i przykładów nieświa-domego humoru: "zza mu rów donosił się huk działa" Kos : "donosiłsia " Wczyty-waliśmy się w napis: "Fa-bryka Kuchnia" (?) "Wida-ck- i podszedł do worka grze- bał w nim pewnie trzeszcza-ło potem położył się" — co za styl! "zapach gotowa-nej kapusty zakręcił się na nozdrzach" Dobrze przynaj-mniej że nie w nozdrzach Albo taki sentymentalny ury- wek godny "Sennika egip-skiego" : "Zaczął czytać — O ukochany! Za oknem wiatr gra swą pieśń posępną i szep ce : nie ma go ach nie ma W Krynicy jest" Tu mamy prawdziwie dra-matyczny epizod: "Podsuwał nam suchary trzaskało pod zębami chrypiało (zamiast chrupało) dziąsła bolały" Od tego "chrypiania" zapew-ne Albo ten bohaterski ustęp dający pojęcie czytelnikowi] jak ojcowie sowieccy swe dzieci do walki z ("kapitalistycznym imperiali-zmem": odbywa się strzyże-nie dzieci "Dzieci piszczały poa maszynką — "szczypie szczypie!" — kręciły się oj- ciec je strofował: — Cicho Kostia hartować się trzeba! A to na froncie nie tak boli i nie krzyczą?" Ktoś powie może — Czy warto poświęcać tyle miejsca tym bykom i bujdom Ale zezłościł nas wreszcie p Stanley swym u-śmiesz- kiem zadowolenia z sa-mego siebie jaki się widuje na pysku kota po zjedzeniu kanarka "Lekarzu lecz sam siebie" — mawiali Rzymia nie Może by więc i p Stan- - ley zaczął "sanację" prasy od rome8-- j czytamy: Spe-- swej "Kroniki"? cjalne ceny na zakupach prze j Giżycki H eivHHc innerDiaiv 1 uvnm uivnnnn 0HIII5Rfi 0fłtf&8fEKB£ $ _" itiaifl w~ n an~ n bi a uuu wr mm ni aua bh hjs h~ hjibi _ua ir-- rc k yji i wfmaarkiWYo°rk 3 nuorte" M? L VORK ' i i r ilfteJLs (do Pieczywa) mar- - LARGE v?rJH ił „w ' Yft YORK I KjgSIlg kl "EaSiflrSt" rAMIWCARTON & JfOSWUffl jssmćry)1"™? fs smv hmtsss i i' tfasSssWi I f hTiI l)(IJ ggJ Ss—srasS (siekane mięso X mm s? v"'cnnWv nffl §g smażone z cebulą) 1 york i I j c§? s£T YORK N wtoMicu silili "'Un-f- i A I rL Y0RK foPl W-- - WW M I { lOzór marki S1! v P'F WS' i } York jLaiS Tmgmn nuiurcasroN mWSSmW r~ X WSZYSTKIE TE WYROBY DOSTANIECIE W SKLEPIE "C0RNER BUTGHER & GR0CER" — 1068 DUNDAS ST W róg Shaw — I(E 0489 TORONTO w Polskim Sklepie MICHALCZYKA i SYNA — Sklep zaopatrzony jest w świeże towary spożywcze DOSTARCZAMY DOMU ' ' przygo- towują kroni-karskim? W I UD LUD2KSES0 0R6ARIZMU Jeślibyśmy szukali określe-nia dla najistotniej cechy or-ganizmu ludzkiego nazwali-byśmy to prawdopodobnie plastycznością tj umiejętno-ścią przystosowania się do różnorodnych warunków zew nętrznych Najbardziej wy myślne mechanizmy konstru owane przez ludzi przewyż-szając nie rzadko człowieka pod względem sprawności siły i szybkości wymagają jednak dla swego działania ściśle określonych warunków Gdy warunki te zawodzą me-chanizm odmawia posłuszeń-stwa i maszyna zamienia się w martwą kupę metalu i szkła Natomiast ustrój ludz-ki potrafi funkcjonować mi-mo zmienności otoczenia w' warunkach najrozmaitszych posiada zadziwiającą zdol-ność improwizacji niewyczer pana rezerwę t zw żywotno-ści Wytłumaczymy to na kilku przykładach Człowiek oddycha przecięt-nie 16 razy na minutę i przy zwykłym wdechu wciąga w płuca nie więcej niż pół litra powietrza Gdy jednak zapo-trzebowanie na tlen wzrośnie w związku z wykonywaną pracą fizyczna np przy szyb kim biegu aparat odechowy płuc automatycznie zwiększa swą wydajność i to w grani-cach bardzo szerokich Przy głębokim wdechu i wydechu ilość powietrza wciąganego w płuca wzrosnąć może ośmio-krotnie Niezależnie od tego wzrasta częstość oddechu do 60 na minutę Leżąc człowiek dorosły zu-żywa 250 cm sześć tlenu na minutę W pozycji siedzącej zapotrzebowanie tlenu wzra sta nieznacznie do bUl) cm sześć Przy marszu z szybko-ścią 5 km na godzinę docho-dzi ono do tysiąca a w biegu lub podczas pracy tak inten-sywnej jak rąbanie drzewa sięga kilku a nawet kilkuna-stu litrów na minutę Ale nawet i w tym wypad-ku możliwości oddechowe są dalekie od pełnego wyzyska-ni- a Powierzchnia wewnętrz-na naszych płuc jest bowiem tak ogromna że nawet naj- - mtesywniejszą pracę jaką ją j uuarczamy wyiumywują one z łatwością Tkanka płucna składa się z ogromnej liczby rozgałęzionych kanalików za kończonych mikiloskopijnymi pęcherzykami Pęcherzyków tych jest nie mniej niż 300 milionów Ich ogólna powierz chna sięga 150 m kw jest więc 75 razy większą od cia ła ludzkiego W świetle da nych stae się bardzie zrozu miała zdolność kompensacvi- - na tej tkanki Płuca mogą za spokoic wszystkie potrzeby oddechowe człowieka nawet wtedy gdy są w części uszko dzone lub unieruchomione Z tej wielkiei zdolności kompensacyjnej korzysta u strój człowieka bardzo często a czyni z niej również użytek i medycyna Wiadomo ogólnie ze jednym z najbardziej sku-tecznych i najczęściej stoso-wanych sposobów leczenia gruźlicy płuc jest unierucho-mienie jednego a niekiedy n& wet i obydwu płuc przy po-mocy odmy wiNelikeawiylocśzćerpliannije obrreozney riwłayt wosc powstawania funkcyj zastępczych jest rzec by mo-żna myślą przewodnia budo wy anatomicznej ustroju ozłowiek posiada 639 mię sni z których wiele w wy- padku uszkodzenia może sie wzajemnie zastępować Kości a w szczególności kości cylindryczne rak i nóg wytrzymują dzięki swej spe — HUMOR — Wspomnienie Polskiej zabawy "Eh ci Kanalyjczycy nie umieją się bawić! myślę so- bie 'I rozmarzony wspomi-nam Ot u nas w Sierpcu — przy- chodzę kiedyś do knajpy ra- no Pełny lokal trocin "A to CO Za nOWfl mnrln wtroacći?n"am—i zpaopdyłtougjęę wysypy- A gospodarz mi wyjaśnia: "To wcale nie trociny Tu wczoraj była zabawa To re- sztki wczorajszego umeblo- wania" Podoi Mieczysław Oledrzyński cjalnej budowie i ustawieniu ci§żary wielokrotnie większe od tych którymi je zwykle obciążamy Obliczono że ko-ści uda nie załamują się pod ciężarem 1650 kg Posiadamy dwie nerki ale wielu jest ludzi którzy żyją i ndżvwiaia sie normalnie 2 jedną tylko działającą nerką Podobnie i z ośmiu metrów jelit jakie posiadamy może-my bez żadnego uszczerbku dla trawienia pozbyć się jed-nego a nawet dwu metrów Istnieje pogląd może nie dość uzasadniony że tego rodzaju operacja wychodzi nawet na dobre Doświadczenie wykazało że wycięcie przeszło dwu pią-tych wątroby nie odbija się poważnie na funkcjach które pełni ten ważny organ Najdziwniejszy jednak jest bodaj fakt stwierdzany już wielokrotnie na operowanych zwierzętach a również lu-dziach w czasie wojny że u-szkod- zenie części mózgu — chodzi o ściśle określone ob-szary — zostaje w jakiś ta-jemniczy sposób skompenso-wane i nie pociąga za sobą poważnych zakłóceń w czyn nościach ustroju 1 życiu psy-chicznym Z tych właśnie powodów nie rzadko się zdarza że bra-ki i uszkodzenia w najważ-niejszych organach wykrywa się dopiero po śmierci pod-czas sekcji zwłok Bywa nie kiedy że człowiek który po siada jedną trzecią płuc zni szczonych przez gruźlicę me dotykalność zastawek serco' wych i zwyrodniałą w poło-wie tkankę wątroby czuje się dobrze uważa się (może słusznie?) za zdrowego Gdy zdarzy się że gmie on np na skutek wypadku samochodo-wego lekarz dowiaduje się o wszystkich jego chorobach do piero na stole sekcyjnym IHSUUTJON C0NSTRUCTI0N GO j Izoluje łomy buduje 1 napra- - w " wia-aacn- y STANISŁAW ZIELSEI 243 Indian Grove - --KL 7182 Toronto Ont wrairisaasa mmtz&m& y 'SSfete i %ŁWXLIUI-JIHyi- ff lumiiY RA 3924 jmsmyH' imm 1 1 "J uwagai Uwaga! TORONTO I OKOLIC! TADEUSZ GARDU 9 lat praktyki antat tworzył swoją własna SŁ konuje bardzo 'nJ? & syła zamówienia wTW?"i okolicy reffi1 po cenach nVCll Posvłam S10!-- penicylinę streptomS PSetrneipctvolminy:icyniannn10nnngr Siv łll 10 zastrzyków " H Streptomycyna 1 gram Sil GARDIflfl'S PHARMAGY 297 Roncesval!es Ave przyGeoffreyStTelL0 3to „„ t„ --& :sasą HE UROPfl" FOTO STUDIO filc- hnubbb rou w WAr 68(3 Portrety Techniko!"?7 ' ROBOTA PIERWSZORzbm JÓZEF ARABSKI budowni Ct JTF materiału w TońTS' ŁR°bota S2a i £ 111STPUiil?i!łf?TWay' Toronto 9537 "waawisaaaaoasBmBsaBosssaRiaEj #38735 3GUADKONA WJM 17 twU yllow txpans!on brotita Masson Credit Jeweller Dajemy na spłaty blużuterię 'ń nego rodzaju Wielki wyfcór 520 Queen bL W Toronto imwwi1" ''waCTffiwMaMBauijfatJ aaVWIWWWilX-llMWIIIIHWBg!!iłWWaLH-Jlin 5 I Wiefki Wybór Mebli Domowych - BEAVER BEDDING AND UPH0LSTERIHG Posiadamy na składzie kompletne urnek lowania do każdego pokoju Wielki wybór — Dajemy na łatwe spłaty — STANISŁAW CYBRUCH i SYN Wtóc 2605 Dundas St W Teł Jl) 3811 s-- Sklep nasz otwarty do 9-t- ej w każdy wie-Czor-- — Posiadamy wielki wybór pieców "McCLARY" — Dajcie nam znać a prz-ywieziemy was obejrzeć nasz skład i odwi-eziemy was do domu SJulLnUtfUaJl JjJ SBWtfflwgETO' J ViUIS3 -D- _-0KULIST!S ' J Polski w 470 College St Oczy badamy okulary dostosowujemy do wszystkich defek-tó- w wzroku na nerwowość i ból głowy Mówimy po po Sprowadzajcie do Kanady Krewnych I Przyjaciół! do miast lub farm Informacje ł formularze w języku polski roaroz ao poisKi Ha stałe lub w Odwiedziny Bilety okrętowe lub ! lotnicze Załatwiamy paszporty i wizy-- Pomóż Krewnym Pieniędzmi I Paczkami Najrzetelniejsze i najstarsze Biuro Podróży 1 Emlffracyjflt pod kierownictwem Notariusza Publicznego Istnieje od 1920 r Nasz notariusz S HEIFETZ many Polonii w całe] Kanai S_ elst0 kanadyjskie taplaastzwploar:ty 1 wizy do Ameryki I ffiiVtwTax'rck°akty kuPna i sprzedaży testamenty pełnon tów SPraWy Sądowe oraz tłumaczenie dokumen- - i sądwe oomoN inaupi nFPifip U3QueenStW Toronto 1 Ont Teł PL 6451 CUDOWNY ŚRODEK LE0ZHI0ZY PTRZEiC!IWEKOifG0RU¥ŹLIeCYYT HB fl streptote ka-żd-el ejscowości w Polsce 25 grafflfi S3C i on? v£$y luv Cena za 25 gramów pocztą Sllfcy? $25-°°- - lekar-- para-Amino-Salic- Uic - Acid) Cena za 500 tatt" Wszeliktie uprzueesnyałkiraub°ezzpaisetcrzzyoknóewsąCo7douzagmje przez największe towarzvstwo ubeznieczeniowe iloyd t ciół w PoSntnia3Zd0kdnymi adresami krewnych i V$K mnm en 1410 Słanley SŁ - Room 517 - Honłreal Q5J |
Tags
Comments
Post a Comment for 000089a
