000259b |
Previous | 19 of 20 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
mtsss
im
:-- m
JftgK
i
i
m
CW?Ty"w3?iW5S?--- : " wir -- - lc?trryT""l'"""''' " -- nr "~ -- "pnqfr-f- %PmwmĘfĘi si?¥w
--W
łTWdĄ2KOWIECf3aWZIEŃ(DECGMBER) _ J3L— fjlWli iSTRONr-n-w
¥1"
£ —? si4' Don Trący
'iVK'5 i VV ¥%$
A iwm
}J --£jtr m£&in yezesia Mm t-JiSS-G
M M£ ' jrśh£-tj- L 'sm m&83UtvZ&ZmZT K?ifft! wmw
mm
i f&cCżiv
iś&msuMź Brantford
s'5a-- iCTwwwioiwwiŁrtiwKiTsariffLytSTjrtsKSsnctci?' „----
-" -- — -
E%'
II
m mi
S--M
WWJ
m
iiSf
¥rhn KfSJjix
z
tsl -—- —-——-
STEPHEN'3 MEAT MARKET - 6R0CETERIA
99 Stanley Sitreet :
-- Tel 2=6833
MlCSOf— ÓLskiEWĘDLINY tt TOWARY
" SPOŻYWCZE
-- 'Wolna-dostawa do domu -- - i '„--
Ł
'Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i "Szczęśliwego
Nowego Roku swym klientom ~ i£--
SZCZEPAN HELENA RESPONDEK
właściciele
BRAIJT TELEVISI0ff 6 RADIO
s
ż c z ą
269 Colborne Street
-
I
-
&U'
Tel 3=3823
Aparaty telewizyjne i radiowa — Pieca Elektryczne
— Maszyny do prania —'Lodówki '—Porcelana
Instalacja Anten Telewizyjnych — Naprawa Apara-tów
Telewizyjnych wykonywana przerfaftowców
''' z Europy V " v 1
Naszym klientom życzymy Wesołych świąt
--
Bożego
Narodzenia i Szczęśliwego No wego' Roku
FRflK'SWiS' -- V:i
60 Pearl Street Tel0312
Towary spożywczo — Mięso — Wędliny własnego wy-robu
B&zplatna dostawa do domu przy zamówieniach "'-- '
'- - ' ' '
"H- - '
-
' t' ' 6:
ponad dwa dolary
-- - v' i- -: JvJi'a rf'-{-H a v !ł?' "''W! iŁ'!-f'yf- y'
wszystkim kUentqmViWe5qfych świąt "Szczęśliwego ' ! ' )f ' '' ' ą" Tł --
' 'fi j-- - ' łl)-- !
Nowego Roku
PRIHCE EDWARD HOTEL'
JEDYNY POLSKI HOTEL W BRANTFORD ONT
lo Colborne Street — Telefon: 2-81- 51
POKOJEZ 'CIEPŁĄ WODĄ
W-- zasyła serdeczne życzenia Wesołxh i Szczęśliwego i w Nowego Roku — wszystkim swoim klientom Wieleb- -
Ą nemu Duchowieństwu Organizacjom Polskim
j H LSZELĄŻEK — J EOLSKI Właściciele
m vąxppzxiz!ZKrzK
mg Z¥U£Kl1IA HlflttMilA ruuiia unn
I Całej PlonliyNiagarąFallsJbntario zas-ł- a serdeczT
W nżyczlnla Weśołycffj 1świaiSzczcś0w'egO' Nowego
'i Hf Roku'
-- f (
L
BELLEVIEW HOUSE
v'"V''5'
3BS' 499 Ferguson Street? Niagara FalIsOnt
! :'
y
4
!
'
pf 1
MU __
-- KOROWAJ MAJEWSKI włajciefele
ri
iJA
1 j :—
H~Ł
Wi 3a2aaaa3eisśasa&s2i3i3iSł2aAyis2aa3a3łsąo
1 - YCZENlĄjZ 0S A I ]' j
5' kiązvziits' fF BarTsefdece72yćzemV 'Wesołych iMiłych Świąt
KLUB HADŻIEJfl"
rSTAŚlĄ fSTALERŻf
! PÓ7Bpx4T "l i-- S- Troy Ni-- YJ Ui'L
"" 3SŚg-t-"- " ' ' ' " ' --
'
3 Skrót
Lewis był chyba najbardziej
przestraszonym chłopakiem w
mieście I gdyby nie był obiecał
swejmatce że będzie się zacho-wywał
jak dorosły i sam" wszyst-ko
załatwi '— zawróciłby pewnie
sprzed szpitala i wiał' do jakiegoś
bezpiecznego kąta- -
Teraz jednak nie było odwro
tu Trzeba będziewejśc po' tych
wielkich stromych schodach zbie-gających
do niego od wielkiego
budynku w którym mieli mu
wyciąć migdałki
Lewis zabierał się właśnie dc
a wejścia na pierwszy stopień scho
dow gdy ktoś zawołał z silnym
szkockim akcentem: "Chwileez
kę chłopcze!"
Lewis odwrócił się' zdziwiony
Za nim stał ogromny mężczyzna
którego twarz zamiast' być czer-woną
i opaloną' by paso"wać do
masywnego ciała —' była jakie-goś
szarawego niezdrowego od-cienia
„Poczekaj bracie!" powiedział
olbrzym oddychając z trudno-ścią'
„Coś mi się zdaje że to mo-je
stare cielsko będzie potrzebo1
wało trochę pomocy w wdrapy
waniu się -- na tę skałę"— 'skinął!
Ku wielkim schodom
Stary Szkot położył wielkie
łapsko jak rękawica bezbolowa
na ramieniu chłopaka i poczęli
wolno wchodzić na schody Mu-sieli
zatrzymać się po drodze: pa-rę
razy by towarzysz Lewisa
mógł złapać dech wreszcie je-dnak
byliiw holu"szpitalnym
Gdy Szkot wręczył pielęgniar-ce
w biurze świadectwo lekar-skie
ta była widocznie oburzona
„Pan przecież miał czekać na
ambulans!" powiedziała z iryta-cją
„W pańskim stanie jechać
tramwajem— też pomysł!"
„Nie jechałem młoda pani —
przyszedłem Gdy stary żołnierz
jak ja i to jeszcze z klanu
Grant udaje się na śmierć —
idzie "a nie:wiozą'gb"
rW'tej chwili podeszła innat—
gruba starsza kobieta i skinęła
na Lewisa który też oddał swoje
świadectwo lekarskie by szedł za
nią Zaprowadziła go do wielkiej
łazienki gdzie kazała mu wziąć
natrysk Mokry i trochę zziębnię-ty
"musiał czekaćczas''jakiś- - wre-szcie
gruba pani powróciła ż
dziwną koszulą nocną zawiązy-waną
na1 plecach 'ntf tasiemkf
i barchanowym szlafrokiem- - Po-tem
zaprowadziła go do sali
igdzie leżało' wiele chorych'
i wskazała mu na 'biało zasłane
łóżko na które wdrapał się z
trudem gdyż'byłotakfe wysokie
Wszyscy wL sali patrzyli t na
niego trochę -- dziwnie a jeden z
chorych — chudy jak patyk je-gomość
ze złośliwą twarzą —
powiedział coś czego 1 on dobrze
nie (dosłyszał ale domyślił się
fjakiego rodzaju była' ta uwaga
Słyszał je już nieraz 3w życiu'
Wsunął się podt kołdrę i leżał
cicho Inna pielęgniarka — tym'
razem młoda i ładnir — pode-szła
do 'niego żjakąśjjótką rur-ka
szklana' „Założ'ę'Wę'ztobą"
powiedziała z miłymjsmiechem
[nazywasz!"
tego wpustach" takidługo jkk"Ho- -
palongCąssldy") -
Lewis 'spojrzał na nią oszoło-miony
„C'assidy' trzymał to w „ustach?" '
--„No samo aie' cos
mu termometr do uśti:trzymafe
go czas jakiś fękiPo
ehwili wyjęła termometr-- z ust
i pokiwała głową z ' „No no — spódziewałąm'się!
Pobiłeś Casńidy o1' półtorejse-kundy- " ' '
Gdy pielęgniarka odeszła Le-wis
leżał czas jakiś -- nawznak pa
w- - sufit potem' 'szybko oł-rócił- się
i ukrył 'twarz! w
_by nikt słyszał jego
łkania' '£?
„Powstań klanie Granta!" po-wiedział
ktoś z sąsiedniego" łózf
ka ćićho że tylko oh' mógł
dosłyszeć „Trzymaj bracie
'Nie jest tutaj aż tak-źłe'- 1
Lewis podniósł głowę Tak'-- —
ter był Mister 'Grantpbok niego
który 'patrzył na niego iz' uśrhi?
cheml--Zazenowanychłopatpo-wiedzi- ał'
bez przeko-- i
ńania:Ja!ie"pł'akałem'!" ' Pewńie'żenie!" r
' 'Stary? „Szkot- - z" 'oburzeniem
„Niechby kto' twierdził że pła- -
łkałeś a będziemiałzeTmną' do
Jiłby uwagę
i iLbuisajOd nastrojów
ś [Popularny- -
ikó-ivbojsH'c- hr
-- filmów
począł mu opowiadać jak to je-go
imiennik' Dunkan jeden "z
pierwszych królów szkockich
walczył i wrogami swego kraju
i już miał wygrać wojnę gdy
pewien zdrajca imieniem Mac-bet- h
zabił go" - Wówczas syn je-g- o
Malcolm Canmore zebrał
członków ich
'
klanu pobił i zabił
Macbetha"'
„Członkowie klanu?" pytał
chłopak '
„To jakby bracia Dla człon
ka tego samego klanu 'zrobiłbyś
wszystko Człowiek musi bycod'
ważny lojalny i dzielny być
godnym swego klanu"
„Nie chcę się chwalić" ciągnął
dalej stary „ale' gdy byłem
młodszy ubrany należycie po
naszemu i ogolony — ho ho! —
mało kto mógł' się ze mną rów-nać"
Pogładził ręką swój dawno
niegolony podbródek Ł Najważ:
niejsze tó być porządnie ogolo-nym
Ale cóż robić! Przeszuka-łem
wszystkie kieszenie nim m
zabrano ubranie nie znalazłem
nawet jednego centa by zapłacić
za ogolenie mnie nim pójdę tam
gdzie podobno wszyscy noszą
brody"
Właśnie wtedy weszła ładna
pielęgniarka 1 powiedziała ze
przyjaciele pana Granta dowie
dzieli się że gest w szpitalu
i przyjdąigo odwiedzić tego wie-czora
By mnie zobaczyć w takim
stanie! Z twarzą jajsgrzbiet jeża?
Nie ma mowy! - Prószę-im- ' powie-dzie- ć
że jestem zbyt' chory by
przyjmowaćgóści'Chyba'że"jest
tu lrtośktobymógł mnie ogolić"
Pielcgniarkawydawała się)za-żenowan- a
„Tak''- - jeden z po-sługaczy''
umie1 golić ale
ale "
„Ale trzeba będzie m zapła-cić
a ja' nie mam'centaprzy-'du-szy- V
--!'"' „Panie Grant" rozległ się
piskliwy głos Lewis'a'Zsąsied
niego łóżka „ja' mamjjdolara —
to może wystarczyjna zapłatę
'
z'a golenie" ""'" v
„Cóż1 fymyśliśz fże członek
klanu Grant' kradnie centy- - u
dzieci!" Stary powiedział1 z uda-nym
oburzeniem i zaśmiał się
jakoś tak że ciepło się chłopcu
zrobiła nat sercu- -
Mam dolara — pierwszego-- w
życiu Mama' dałami bo imyśla-ł- a
że hędziemi tu potrzebny ale
po co on mi tu? f A ja chcę zoba-czyć
członków pańskiego klanu
wystrojonych }o sżkocku i krzj-cząeyc- h
--JGórą klanGrant!"- -
„Óhi nie chodzą 'tak 'nas (co-dzi- eń
i krzyczą Jtylko" gdy grają
w1 curlińg na' Jodzie- - a" %
Jednak za namową pielęgniar-ki
stary Szkot' dał się ogolić
i Lewis zapłaciłMposługaczowi
Gdypóźniej Grant'leżał zu&mie?
chem gładząc się z zadowolenia
poj gładkim podbródkii opowie
dział- - jakimś dziwnym głosem
jakby go coś trochę ' dusiło "zi
gardło:' to co powiadają
w musi być''prawdziwc
— jest jednak ludzka' dobroć
Dziękuję ci młody przyjacielu
Oh — nie "wiem nawet" jak 'się
4c nie będziesz mógł trzymać
mozemeto
ci' "
' ' ':
klanu
rzy go były
to" jak on
5 ''zupełnie podobnego" Włożyła ' sam ku rozczarowaniu
zapnegub
uznaniem
nie
trząe
podusz-ce
nie
tak
się
wielkiego
oświadczył'
'czynienia" odwrócić
szpitalnych
boliater'
by
„Jednak
'kościele
„Lewis' Mitchell prószę pana"
„Dziękuję Lewisie Jesteś
dobrymczło wieklem'V
Członkowie Grant któ
przyszh' odwiedzie
takie' wielkie chłopy
Ale
chłopca żaden z nich nie byl
ubrany pVszkó'cku-- '
"" Jeden z nich rozejrzawszy
sie_-p- o
sali-gdzi- e leżeli-sam- i dar-mowi'
pacjenci powiedział' V wy-rżuTe- m: Shichaj'punkan ''ĆŻ&
muś 'pam life pówjedział' ic po-trzebujesz
" pomocy' 'wiesz pfze
cje1 że' każdy- - z nasi - "
~'"]tfie potrzebowałem niczyjej
pomocy!"''"przeroałmir' ostro
staiyii„Tpj jestdó Tdzisiaj 'fprzy-najmńie- jl
Ale' tii'l ini'" pomógł
przyjaciel"-- — 'skmął'swyniwiei:
kun' 'łapskiem' "kuj sąsiedniemu
łóżku „MfiterLeMitchellil'!
V'Lwis "Joj są- - 'moi "przyjaciele
i członkowie 'megoańujĄngus
Mac s3Iurrayikv' Georgę 'Duguld
fDonaldMacNew' ''[']
-- ąninShiorźelf s jakoś
dziwnTeJvna Lewisa' ale 'podeszli
doniego: ipodali] mujrękę'' W
fym' momencie 'weszła matka
Lewisarj usiadłaobok' niegoVSa-ry!Szkor:powjedzfPjnijm- 'i'
byźmitLeąr''To c(zielnv
chłop ir:mójweMrpjrzyjaceL
Pani powinna być z niego
dumna"
- ~jPąmMipheU'"tónJMh
'jestemdumMzlucgolPod-- "
ka'Szkoci mówili półgłosem'mię- -
'dzy' sobą Wreszcie gdy się' ze
gnali ze swym cnorymiuuaiuwu
jedenznicn pomeaziai:„iNo]c-- ęh
żeli chcesz byśmy to zrobili — sŁ
all right" aleJtrochę kręcił gło-wą
„To będziezchyba pierwszy
raź w historii Szkocji"
„W" takim razie ostatnia 'rzecz
którą zrobię na' tym świecie bę-dzie
tym pierwszym razem Idźcie
teraz i wyśpijcie się doorze Dy-śc- ie
byli w 'dobrej kondycji na
stypę po Dunkanie Grant"
Gdy Szkoci wyszli poclirząku-ją- c
jakoś stary leżał wyczerpa-ny
oddychając z trudnością Sły-sząc
jednak że chłopak przewra-- '
ca się nerwowo na swym łóżku
szepnął mu pocieszająco: „Nie
bójsię! Wycięcie migdałkównic
nie boli zobaczysz" Po chwili
dodał: „gorzej ze mną Szkot nie
lubi umierać nie przekazawszy
swego rodzinnego tartano syno
wi Ale ja nie niam syna Mój
chłopak — nie tak znówo wiele
starszy od ciebie poszedł pod
miejsce Dieppe w pierw- - 'r-ciitstswitKisiwtiiiie-sstcisisisistceeisfC-Jcici?
szej wielkiej wojnie tamzo- - di
stał Ale ja wydałem odpo-wie- d
nie zarządzenia co do tartanu
Spij teraz"
fJHvnifl(icfninrVn nhuHriła' nn'
7iinłr7 Trwtsa rhłnnnk snnirrnł §?
kii sąsiedniemu łóżkii' Było puv W
pytał
„Nie kłopoczśięoito!": powie-działa
piełęgniarka jakimśjzmie--
nionym głosem „Zabiera jmysię
do gruntownego rmycia-'jiy- ś pyl
czysty gdy cię lekarze wezmą w
obroty'''
Potem wzięto go do białej sali- -
w której było kilka osób' biało
u Dranycn gdy położono go na
mewielkim stole 'jedna nich '
ńałożyłamu naj twarz rodzaj
gumowej maski Poczuł słodka- -
'
wy smak w ustach pótend poczui- -
sięlsenny' a potemjuzJmc nie
pamiętał '
Gdy siię obudził- - lezał-znó- w'
'
na ' swymJóżkui czuł-- się? jakiś %ą
senny oszołomiony 'Wreszcis
gdy poczuł 'się lepiej spojrzał fc§?'
ku "sąsiedniemu' łóżku' ale riie 'gś
byłotam pana Granta Leżał tanv W
jakiś inny chory Wtem chłopiec 80
drgnął Dó4 jego łóżka podeszli Ę&
trzej przyjaciele [starego Szkota fift
Ubrani byU w barwny strój na- - ?Ł
rodowy ztartanami przeztra- - W
mię puginałami ozdobnych W
pochwachprzy„ boku '— wszyst- - M?'ł
kójaksięnależyi'Aza'tymitrże- - "w
ma --
których-lLewislznałbyUHn -- © --tr -- :vT?? —Ą:&yfĘĘm
ni wielKimimiecnanupodpa- - jm
cha których sterczały jakieś
jaKDy piszczaiKi- -
„Kobzy szkockie"- - pomyślał
Lewis1 aż-zadygot- ał ze wzruszę--
ma To dopiero będzie' 'miał' co
opowiadać kolegom szkole!' W
Wielki barczysty MacMurray' Wtf
powiedział: Normalni ebybyć W
członkiem:klanU'Graht trzeba ffii
sięw nim urodaćylAlelmoźna
hvń' fr7 rłnnlripm1 hnnnrnnnmi
To było wolą Dunkana Granta gf
że jego tartan ma być oddany 'W
tobie Lewis Mitchell "Gdy be-- 'W
dziesz sie leDieifc'zułi-rurżad- zi-my
właściwą ceremonię' zfgrą mf
na kobzach- - itd--- 1 wówczas sta-niesz
"się "pełnoprawnym "człon
juem naszego Kianu- -
Lewis
ludziom
Grant
%'~r
4ł
:
k
i
z
i
z
"- -'
Mr "'' całej
Road ~
iczem
Djś
]
n --- -
z
z
i
w
—
w:
55erdnfi-?Mftniar-Wr!ftłvph'wifl'- i RrvT%HwAffn
i panu" W
ale f'"
mówić ani słowa
ich ręce Po gdy
wycnodziu z
niemiłą uwa:
wprowadzony ""' i
nn mt' nlńrrtwn ' -:-- V-słyszeć:
dopiero' ' '
zagadhąłv óstrymj'torj '
nem MacMurray któiybył już '
u''drzw'L
_
' '
vPęwnie! jeszcze ''nie'
im
£6
był
ijuiuiii 'Szkota!" -
„Słuchaj"' 'no 'ćzłowie-- :
kuępówiedział o ' 'MacMur--
ray „Masziszczęsciezejuzj]e:) gi sfeśjwśzpitalurboibyśitamszyb-- ' W}
ko' toTńiefna' świń- -
cholerę :czy:!cb"ci" 'tanY ''do-- - flh lega" "_
' ' ' &L'r
' Ją tyltóiżartdwałemytłuma:' M
ćzy'Nłlsieięfżcahrutd'ueirel'askie z rczłorikow- 'Ęfr-- : - is? '''sl
klanu
pommszi-?javmoge'za'pomnie"ć- '
czym?:ty -- jesteśj ii 'potraktować' $&'
" adbiejak)mczyznę"
(MacMurray odwrócili sicod-- Mi
niego'! [podążył' - ¥fi
bargrupV'Swych- - ~klanŚK-- M
KKtZKXKKK!SXWGZtSlfQKW!
W'e'só"łychświąt oraz Szczęśliwego Nowego 'R6ku'i - - 'i—'-''--- 1'
Tj-5--
-
r'f feV''t'Vri':
zasyiacaiejjroionu'
HWLflPYKA
prz"eds—tawicieli- - -- v:
JP0H0REGKY
Real Estafó" '
861 OUEEN WEST TORONTO— TEL
Wszystkim swoim klientom wśród Polonii Torontoń
skiej najserdeczniejsze' życzenia 'Wesołych
świąt Bożego Narodzenia! Szczęśliwego' Nowego Roku
— MODĘ -
Furniture and Appiiances
ANTONI KONARZYCKI SYN'
315 RoncesvaIles Ave TólvLO'i4386j
'zwane
-- ~ - - —
j
i
n
1
—
c
-- i
i
W okresie najweselśzycti" świąt sBozegó Narodzenia
składamy Parafianom jfOrgardżaćjomfl I całej' Polónii'
najserdeczniejsze 'życzenia 'Wesołych! 'świąt l (Po- -'
V mvślneib
WŁADYSŁAW WŁĄbYKĄ'
BLOOR jiNŚDOWNJE 'ilARDWARE
1977'Rlrvnr' 'Tnmńl '
-
' r""?t:~~"
rWszystldm swoim odbiorcom'! Toronta
_JĘI' 'składa serdeczne tżyaemanWęsołychł
i Nowego Roku'
Ł ' KI!S(LADIEŚflRi --
'
iWERONJKĄiirJĄNjejEŁjiWłjeiaK'
955 Lakeshoro fNewsToronto ÓhK
Seeczne 'WesorycfifSwiąt % pomyślnego'
' '--
Nowego Rokujyła
Ć36QUEEN STiW
mrVt?ʧ&& PBZtwsciGątfft®
'(K
juz- - sali ten
gdy
jTo
41UUIU- -
ńb
'ostf
'_
ST
:łrAłiU i
M wego
L fl
I AL BA RIB E1r
'
--- ~ -
—
BYKł
życzy wszystkml znajomym
-
577 COLLEGE ST
' Y': "
r OflT :
-- 'cy$Ę&-U-'
zrobił
calft
Roku
KLICH
iCH(OP
DR-MARIA- N
rprzyjaciołomWesorych
śwtBwegoŃarodzeiuaUDÓsiegoRoiai
'A
ki'
EitaŁ-iaa-2li35I2il5J3)ios5l!JlSi5li5alJIJi5l5-
a''
ŻYCZENIA ZySUDBURYj
luirw
-- ""j-:-'jl"i-i
M
m£i
"'Mm
Vterk
?'!$
vCf3flfl VVJ-rfjŁi- F
''j:i
y-"-- '
'--
aSlw
t'-3- i
ihiii iv7jsssaftlti
JnarJAaŁ v%ssa
w-f- l
ia&&
-- (fi
'--
'7 v
fłlm
r--'-S- M
':'"- -1
'OlU
5S
Ą'tiEffla
"' iMK v'Hl '-''"-
fSi- w - : r&-&- H r 'KK - W' ' ''i'-'-''- ' '- --'?' ''- - 'SSfl! 'Chciał podziękować tym v- -fc '''fegMS!
nieobecnemu" +i™a tjai „i „ri~~~iu-- i -- V" Y' yfaktitfmm'- - jakoś me prze- - M c:"-"'-- ! i0Kf liH ściskał tylko
chwili Szkoci
chu- - m
derlak który m ' r'& "
gę aS ' ' : ?f ' ''
'nn i t%Ś- - SĘK "" " '" i
mogli ci
heca!'
Heca?'-'- i
"'
Nigdy--I
-- SW
'mlody W)
'powędrował-:!- '
skąj '
'
{ za
-
'"''
składa
HU
„
Lewis
umiana
- w
Noweifo
and
"
JOIiil BAZAR
JEWELLEKYGIFTSHOP
iłj4'"Tr:-- 7 —iX'v'--5- '
-- „'rU''--J'-
83xPu'rhąra SireetSquth (Tel6§45: v'V
''-i- iHv:
szpalty" biZw!ąźkowca'-- :
RPtSKiKLUBWSUDBURY
TORONTO
TORONTO
- '
T
"$$Ę
-- i
''-i'-!?-
U
l'f"-)V-K- J
- t
i
'-
- -
1
i-'J-ĄW
1 'jtftffiM
SU'-$S- B
&(dm&
' - m '
--
-
-
mógł ' ' -
'
'
'
'
-
'
'
"
!'' i uiuim uuuuui urn '5?t- - lł'v!usaKlH - - t '
- ' - i Ti r- - - In:
n - : - ':
' =' :v-- r r'łj
'--
-- :-
- -- ? yr''
v''-'V- ' :'' '(-- '
fi- -
'Przez
W
'y-- r- -
r' ' ' ""'J — - --- -- -- v: '' i -- ""' - i- -- -
'' '' '
"X" 'H vw'''- -
"4
:
!
:--j
"
t %v J
ifca
5
1- -
I'- -
l &
i
'&!38
tT:W£rifAJX£u
1v1
L ?3ł&
:
!
i"-- "
" - - - ''
-
T-- " '"--' -- : 'WM'''' " i _
t 7 vrl
„- -
1
—- -
ioi?i5a
'j"!SfKH
fs &'iit!iil8i
WiJiti'!''l
W TY3Xi
Tl_ł f ffiTiSJPJ KTT IJl-lfEaiatŁjftfł-r
' - PS':4sir
lładaVf żvcz"enia -- Weś"ółvch i Światli Bn7fiffft Na rndieniaM 'i r$i'ii§ll§:
lQrint" -- w'kazdymlra"zie' "Vs? '}SwifwAiAffjnOTirtptrit ''Hi9%raAńVirVJv'Xnańv --''TO:V1'l'lK#i
- v- - w- - ' i„ - - t _ r--r- '- -— yw awwbvvwjMvwMawn uwmvAvs -- jiv: w-aeŁ- H
' ''W rAhł organicli Ghiplg:ej '&MmM tjTn-cn- a przyszłość Bojjakzar-- B r"-A-7A~-irJ-:zźź- zr ' ' 'mn
że wstrętem (i
PLIH'
JPolł
1"'
m'"3'A3Wm
j tsvmnnivłcnT7iłi'n3fnio u j iiJti Ypjv-tzaJSiH3r- t
:Preze5:"A'Misiczak '
- - ' -- Sekr:j£in:?MKowra"I?sW:
jJ~
t
' t
mjriW
'
itflń
'
'
-
riłS5B
J'-"-'-Y"3sa(-
BI
--VMI'
o li
1
k czas gdy Lewis -- rozmawiał ''z:mat- - ' )iuauvwr Dssftsi
tSta'
-- SHS
lS5SRirwMSfiraiw(!iVtt t nc-iyiŁt-
—
jj1
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 23, 1951 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1951-12-23 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000433 |
Description
| Title | 000259b |
| OCR text | mtsss im :-- m JftgK i i m CW?Ty"w3?iW5S?--- : " wir -- - lc?trryT""l'"""''' " -- nr "~ -- "pnqfr-f- %PmwmĘfĘi si?¥w --W łTWdĄ2KOWIECf3aWZIEŃ(DECGMBER) _ J3L— fjlWli iSTRONr-n-w ¥1" £ —? si4' Don Trący 'iVK'5 i VV ¥%$ A iwm }J --£jtr m£&in yezesia Mm t-JiSS-G M M£ ' jrśh£-tj- L 'sm m&83UtvZ&ZmZT K?ifft! wmw mm i f&cCżiv iś&msuMź Brantford s'5a-- iCTwwwioiwwiŁrtiwKiTsariffLytSTjrtsKSsnctci?' „---- -" -- — - E%' II m mi S--M WWJ m iiSf ¥rhn KfSJjix z tsl -—- —-——- STEPHEN'3 MEAT MARKET - 6R0CETERIA 99 Stanley Sitreet : -- Tel 2=6833 MlCSOf— ÓLskiEWĘDLINY tt TOWARY " SPOŻYWCZE -- 'Wolna-dostawa do domu -- - i '„-- Ł 'Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i "Szczęśliwego Nowego Roku swym klientom ~ i£-- SZCZEPAN HELENA RESPONDEK właściciele BRAIJT TELEVISI0ff 6 RADIO s ż c z ą 269 Colborne Street - I - &U' Tel 3=3823 Aparaty telewizyjne i radiowa — Pieca Elektryczne — Maszyny do prania —'Lodówki '—Porcelana Instalacja Anten Telewizyjnych — Naprawa Apara-tów Telewizyjnych wykonywana przerfaftowców ''' z Europy V " v 1 Naszym klientom życzymy Wesołych świąt -- Bożego Narodzenia i Szczęśliwego No wego' Roku FRflK'SWiS' -- V:i 60 Pearl Street Tel0312 Towary spożywczo — Mięso — Wędliny własnego wy-robu B&zplatna dostawa do domu przy zamówieniach "'-- ' '- - ' ' ' "H- - ' - ' t' ' 6: ponad dwa dolary -- - v' i- -: JvJi'a rf'-{-H a v !ł?' "''W! iŁ'!-f'yf- y' wszystkim kUentqmViWe5qfych świąt "Szczęśliwego ' ! ' )f ' '' ' ą" Tł -- ' 'fi j-- - ' łl)-- ! Nowego Roku PRIHCE EDWARD HOTEL' JEDYNY POLSKI HOTEL W BRANTFORD ONT lo Colborne Street — Telefon: 2-81- 51 POKOJEZ 'CIEPŁĄ WODĄ W-- zasyła serdeczne życzenia Wesołxh i Szczęśliwego i w Nowego Roku — wszystkim swoim klientom Wieleb- - Ą nemu Duchowieństwu Organizacjom Polskim j H LSZELĄŻEK — J EOLSKI Właściciele m vąxppzxiz!ZKrzK mg Z¥U£Kl1IA HlflttMilA ruuiia unn I Całej PlonliyNiagarąFallsJbntario zas-ł- a serdeczT W nżyczlnla Weśołycffj 1świaiSzczcś0w'egO' Nowego 'i Hf Roku' -- f ( L BELLEVIEW HOUSE v'"V''5' 3BS' 499 Ferguson Street? Niagara FalIsOnt ! :' y 4 ! ' pf 1 MU __ -- KOROWAJ MAJEWSKI włajciefele ri iJA 1 j :— H~Ł Wi 3a2aaaa3eisśasa&s2i3i3iSł2aAyis2aa3a3łsąo 1 - YCZENlĄjZ 0S A I ]' j 5' kiązvziits' fF BarTsefdece72yćzemV 'Wesołych iMiłych Świąt KLUB HADŻIEJfl" rSTAŚlĄ fSTALERŻf ! PÓ7Bpx4T "l i-- S- Troy Ni-- YJ Ui'L "" 3SŚg-t-"- " ' ' ' " ' -- ' 3 Skrót Lewis był chyba najbardziej przestraszonym chłopakiem w mieście I gdyby nie był obiecał swejmatce że będzie się zacho-wywał jak dorosły i sam" wszyst-ko załatwi '— zawróciłby pewnie sprzed szpitala i wiał' do jakiegoś bezpiecznego kąta- - Teraz jednak nie było odwro tu Trzeba będziewejśc po' tych wielkich stromych schodach zbie-gających do niego od wielkiego budynku w którym mieli mu wyciąć migdałki Lewis zabierał się właśnie dc a wejścia na pierwszy stopień scho dow gdy ktoś zawołał z silnym szkockim akcentem: "Chwileez kę chłopcze!" Lewis odwrócił się' zdziwiony Za nim stał ogromny mężczyzna którego twarz zamiast' być czer-woną i opaloną' by paso"wać do masywnego ciała —' była jakie-goś szarawego niezdrowego od-cienia „Poczekaj bracie!" powiedział olbrzym oddychając z trudno-ścią' „Coś mi się zdaje że to mo-je stare cielsko będzie potrzebo1 wało trochę pomocy w wdrapy waniu się -- na tę skałę"— 'skinął! Ku wielkim schodom Stary Szkot położył wielkie łapsko jak rękawica bezbolowa na ramieniu chłopaka i poczęli wolno wchodzić na schody Mu-sieli zatrzymać się po drodze: pa-rę razy by towarzysz Lewisa mógł złapać dech wreszcie je-dnak byliiw holu"szpitalnym Gdy Szkot wręczył pielęgniar-ce w biurze świadectwo lekar-skie ta była widocznie oburzona „Pan przecież miał czekać na ambulans!" powiedziała z iryta-cją „W pańskim stanie jechać tramwajem— też pomysł!" „Nie jechałem młoda pani — przyszedłem Gdy stary żołnierz jak ja i to jeszcze z klanu Grant udaje się na śmierć — idzie "a nie:wiozą'gb" rW'tej chwili podeszła innat— gruba starsza kobieta i skinęła na Lewisa który też oddał swoje świadectwo lekarskie by szedł za nią Zaprowadziła go do wielkiej łazienki gdzie kazała mu wziąć natrysk Mokry i trochę zziębnię-ty "musiał czekaćczas''jakiś- - wre-szcie gruba pani powróciła ż dziwną koszulą nocną zawiązy-waną na1 plecach 'ntf tasiemkf i barchanowym szlafrokiem- - Po-tem zaprowadziła go do sali igdzie leżało' wiele chorych' i wskazała mu na 'biało zasłane łóżko na które wdrapał się z trudem gdyż'byłotakfe wysokie Wszyscy wL sali patrzyli t na niego trochę -- dziwnie a jeden z chorych — chudy jak patyk je-gomość ze złośliwą twarzą — powiedział coś czego 1 on dobrze nie (dosłyszał ale domyślił się fjakiego rodzaju była' ta uwaga Słyszał je już nieraz 3w życiu' Wsunął się podt kołdrę i leżał cicho Inna pielęgniarka — tym' razem młoda i ładnir — pode-szła do 'niego żjakąśjjótką rur-ka szklana' „Założ'ę'Wę'ztobą" powiedziała z miłymjsmiechem [nazywasz!" tego wpustach" takidługo jkk"Ho- - palongCąssldy") - Lewis 'spojrzał na nią oszoło-miony „C'assidy' trzymał to w „ustach?" ' --„No samo aie' cos mu termometr do uśti:trzymafe go czas jakiś fękiPo ehwili wyjęła termometr-- z ust i pokiwała głową z ' „No no — spódziewałąm'się! Pobiłeś Casńidy o1' półtorejse-kundy- " ' ' Gdy pielęgniarka odeszła Le-wis leżał czas jakiś -- nawznak pa w- - sufit potem' 'szybko oł-rócił- się i ukrył 'twarz! w _by nikt słyszał jego łkania' '£? „Powstań klanie Granta!" po-wiedział ktoś z sąsiedniego" łózf ka ćićho że tylko oh' mógł dosłyszeć „Trzymaj bracie 'Nie jest tutaj aż tak-źłe'- 1 Lewis podniósł głowę Tak'-- — ter był Mister 'Grantpbok niego który 'patrzył na niego iz' uśrhi? cheml--Zazenowanychłopatpo-wiedzi- ał' bez przeko-- i ńania:Ja!ie"pł'akałem'!" ' Pewńie'żenie!" r ' 'Stary? „Szkot- - z" 'oburzeniem „Niechby kto' twierdził że pła- - łkałeś a będziemiałzeTmną' do Jiłby uwagę i iLbuisajOd nastrojów ś [Popularny- - ikó-ivbojsH'c- hr -- filmów począł mu opowiadać jak to je-go imiennik' Dunkan jeden "z pierwszych królów szkockich walczył i wrogami swego kraju i już miał wygrać wojnę gdy pewien zdrajca imieniem Mac-bet- h zabił go" - Wówczas syn je-g- o Malcolm Canmore zebrał członków ich ' klanu pobił i zabił Macbetha"' „Członkowie klanu?" pytał chłopak ' „To jakby bracia Dla człon ka tego samego klanu 'zrobiłbyś wszystko Człowiek musi bycod' ważny lojalny i dzielny być godnym swego klanu" „Nie chcę się chwalić" ciągnął dalej stary „ale' gdy byłem młodszy ubrany należycie po naszemu i ogolony — ho ho! — mało kto mógł' się ze mną rów-nać" Pogładził ręką swój dawno niegolony podbródek Ł Najważ: niejsze tó być porządnie ogolo-nym Ale cóż robić! Przeszuka-łem wszystkie kieszenie nim m zabrano ubranie nie znalazłem nawet jednego centa by zapłacić za ogolenie mnie nim pójdę tam gdzie podobno wszyscy noszą brody" Właśnie wtedy weszła ładna pielęgniarka 1 powiedziała ze przyjaciele pana Granta dowie dzieli się że gest w szpitalu i przyjdąigo odwiedzić tego wie-czora By mnie zobaczyć w takim stanie! Z twarzą jajsgrzbiet jeża? Nie ma mowy! - Prószę-im- ' powie-dzie- ć że jestem zbyt' chory by przyjmowaćgóści'Chyba'że"jest tu lrtośktobymógł mnie ogolić" Pielcgniarkawydawała się)za-żenowan- a „Tak''- - jeden z po-sługaczy'' umie1 golić ale ale " „Ale trzeba będzie m zapła-cić a ja' nie mam'centaprzy-'du-szy- V --!'"' „Panie Grant" rozległ się piskliwy głos Lewis'a'Zsąsied niego łóżka „ja' mamjjdolara — to może wystarczyjna zapłatę ' z'a golenie" ""'" v „Cóż1 fymyśliśz fże członek klanu Grant' kradnie centy- - u dzieci!" Stary powiedział1 z uda-nym oburzeniem i zaśmiał się jakoś tak że ciepło się chłopcu zrobiła nat sercu- - Mam dolara — pierwszego-- w życiu Mama' dałami bo imyśla-ł- a że hędziemi tu potrzebny ale po co on mi tu? f A ja chcę zoba-czyć członków pańskiego klanu wystrojonych }o sżkocku i krzj-cząeyc- h --JGórą klanGrant!"- - „Óhi nie chodzą 'tak 'nas (co-dzi- eń i krzyczą Jtylko" gdy grają w1 curlińg na' Jodzie- - a" % Jednak za namową pielęgniar-ki stary Szkot' dał się ogolić i Lewis zapłaciłMposługaczowi Gdypóźniej Grant'leżał zu&mie? chem gładząc się z zadowolenia poj gładkim podbródkii opowie dział- - jakimś dziwnym głosem jakby go coś trochę ' dusiło "zi gardło:' to co powiadają w musi być''prawdziwc — jest jednak ludzka' dobroć Dziękuję ci młody przyjacielu Oh — nie "wiem nawet" jak 'się 4c nie będziesz mógł trzymać mozemeto ci' " ' ' ': klanu rzy go były to" jak on 5 ''zupełnie podobnego" Włożyła ' sam ku rozczarowaniu zapnegub uznaniem nie trząe podusz-ce nie tak się wielkiego oświadczył' 'czynienia" odwrócić szpitalnych boliater' by „Jednak 'kościele „Lewis' Mitchell prószę pana" „Dziękuję Lewisie Jesteś dobrymczło wieklem'V Członkowie Grant któ przyszh' odwiedzie takie' wielkie chłopy Ale chłopca żaden z nich nie byl ubrany pVszkó'cku-- ' "" Jeden z nich rozejrzawszy sie_-p- o sali-gdzi- e leżeli-sam- i dar-mowi' pacjenci powiedział' V wy-rżuTe- m: Shichaj'punkan ''ĆŻ& muś 'pam life pówjedział' ic po-trzebujesz " pomocy' 'wiesz pfze cje1 że' każdy- - z nasi - " ~'"]tfie potrzebowałem niczyjej pomocy!"''"przeroałmir' ostro staiyii„Tpj jestdó Tdzisiaj 'fprzy-najmńie- jl Ale' tii'l ini'" pomógł przyjaciel"-- — 'skmął'swyniwiei: kun' 'łapskiem' "kuj sąsiedniemu łóżku „MfiterLeMitchellil'! V'Lwis "Joj są- - 'moi "przyjaciele i członkowie 'megoańujĄngus Mac s3Iurrayikv' Georgę 'Duguld fDonaldMacNew' ''['] -- ąninShiorźelf s jakoś dziwnTeJvna Lewisa' ale 'podeszli doniego: ipodali] mujrękę'' W fym' momencie 'weszła matka Lewisarj usiadłaobok' niegoVSa-ry!Szkor:powjedzfPjnijm- 'i' byźmitLeąr''To c(zielnv chłop ir:mójweMrpjrzyjaceL Pani powinna być z niego dumna" - ~jPąmMipheU'"tónJMh 'jestemdumMzlucgolPod-- " ka'Szkoci mówili półgłosem'mię- - 'dzy' sobą Wreszcie gdy się' ze gnali ze swym cnorymiuuaiuwu jedenznicn pomeaziai:„iNo]c-- ęh żeli chcesz byśmy to zrobili — sŁ all right" aleJtrochę kręcił gło-wą „To będziezchyba pierwszy raź w historii Szkocji" „W" takim razie ostatnia 'rzecz którą zrobię na' tym świecie bę-dzie tym pierwszym razem Idźcie teraz i wyśpijcie się doorze Dy-śc- ie byli w 'dobrej kondycji na stypę po Dunkanie Grant" Gdy Szkoci wyszli poclirząku-ją- c jakoś stary leżał wyczerpa-ny oddychając z trudnością Sły-sząc jednak że chłopak przewra-- ' ca się nerwowo na swym łóżku szepnął mu pocieszająco: „Nie bójsię! Wycięcie migdałkównic nie boli zobaczysz" Po chwili dodał: „gorzej ze mną Szkot nie lubi umierać nie przekazawszy swego rodzinnego tartano syno wi Ale ja nie niam syna Mój chłopak — nie tak znówo wiele starszy od ciebie poszedł pod miejsce Dieppe w pierw- - 'r-ciitstswitKisiwtiiiie-sstcisisisistceeisfC-Jcici? szej wielkiej wojnie tamzo- - di stał Ale ja wydałem odpo-wie- d nie zarządzenia co do tartanu Spij teraz" fJHvnifl(icfninrVn nhuHriła' nn' 7iinłr7 Trwtsa rhłnnnk snnirrnł §? kii sąsiedniemu łóżkii' Było puv W pytał „Nie kłopoczśięoito!": powie-działa piełęgniarka jakimśjzmie-- nionym głosem „Zabiera jmysię do gruntownego rmycia-'jiy- ś pyl czysty gdy cię lekarze wezmą w obroty''' Potem wzięto go do białej sali- - w której było kilka osób' biało u Dranycn gdy położono go na mewielkim stole 'jedna nich ' ńałożyłamu naj twarz rodzaj gumowej maski Poczuł słodka- - ' wy smak w ustach pótend poczui- - sięlsenny' a potemjuzJmc nie pamiętał ' Gdy siię obudził- - lezał-znó- w' ' na ' swymJóżkui czuł-- się? jakiś %ą senny oszołomiony 'Wreszcis gdy poczuł 'się lepiej spojrzał fc§?' ku "sąsiedniemu' łóżku' ale riie 'gś byłotam pana Granta Leżał tanv W jakiś inny chory Wtem chłopiec 80 drgnął Dó4 jego łóżka podeszli Ę& trzej przyjaciele [starego Szkota fift Ubrani byU w barwny strój na- - ?Ł rodowy ztartanami przeztra- - W mię puginałami ozdobnych W pochwachprzy„ boku '— wszyst- - M?'ł kójaksięnależyi'Aza'tymitrże- - "w ma -- których-lLewislznałbyUHn -- © --tr -- :vT?? —Ą:&yfĘĘm ni wielKimimiecnanupodpa- - jm cha których sterczały jakieś jaKDy piszczaiKi- - „Kobzy szkockie"- - pomyślał Lewis1 aż-zadygot- ał ze wzruszę-- ma To dopiero będzie' 'miał' co opowiadać kolegom szkole!' W Wielki barczysty MacMurray' Wtf powiedział: Normalni ebybyć W członkiem:klanU'Graht trzeba ffii sięw nim urodaćylAlelmoźna hvń' fr7 rłnnlripm1 hnnnrnnnmi To było wolą Dunkana Granta gf że jego tartan ma być oddany 'W tobie Lewis Mitchell "Gdy be-- 'W dziesz sie leDieifc'zułi-rurżad- zi-my właściwą ceremonię' zfgrą mf na kobzach- - itd--- 1 wówczas sta-niesz "się "pełnoprawnym "człon juem naszego Kianu- - Lewis ludziom Grant %'~r 4ł : k i z i z "- -' Mr "'' całej Road ~ iczem Djś ] n --- - z z i w — w: 55erdnfi-?Mftniar-Wr!ftłvph'wifl'- i RrvT%HwAffn i panu" W ale f'" mówić ani słowa ich ręce Po gdy wycnodziu z niemiłą uwa: wprowadzony ""' i nn mt' nlńrrtwn ' -:-- V-słyszeć: dopiero' ' ' zagadhąłv óstrymj'torj ' nem MacMurray któiybył już ' u''drzw'L _ ' ' vPęwnie! jeszcze ''nie' im £6 był ijuiuiii 'Szkota!" - „Słuchaj"' 'no 'ćzłowie-- : kuępówiedział o ' 'MacMur-- ray „Masziszczęsciezejuzj]e:) gi sfeśjwśzpitalurboibyśitamszyb-- ' W} ko' toTńiefna' świń- - cholerę :czy:!cb"ci" 'tanY ''do-- - flh lega" "_ ' ' ' &L'r ' Ją tyltóiżartdwałemytłuma:' M ćzy'Nłlsieięfżcahrutd'ueirel'askie z rczłorikow- 'Ęfr-- : - is? '''sl klanu pommszi-?javmoge'za'pomnie"ć- ' czym?:ty -- jesteśj ii 'potraktować' $&' " adbiejak)mczyznę" (MacMurray odwrócili sicod-- Mi niego'! [podążył' - ¥fi bargrupV'Swych- - ~klanŚK-- M KKtZKXKKK!SXWGZtSlfQKW! W'e'só"łychświąt oraz Szczęśliwego Nowego 'R6ku'i - - 'i—'-''--- 1' Tj-5-- - r'f feV''t'Vri': zasyiacaiejjroionu' HWLflPYKA prz"eds—tawicieli- - -- v: JP0H0REGKY Real Estafó" ' 861 OUEEN WEST TORONTO— TEL Wszystkim swoim klientom wśród Polonii Torontoń skiej najserdeczniejsze' życzenia 'Wesołych świąt Bożego Narodzenia! Szczęśliwego' Nowego Roku — MODĘ - Furniture and Appiiances ANTONI KONARZYCKI SYN' 315 RoncesvaIles Ave TólvLO'i4386j 'zwane -- ~ - - — j i n 1 — c -- i i W okresie najweselśzycti" świąt sBozegó Narodzenia składamy Parafianom jfOrgardżaćjomfl I całej' Polónii' najserdeczniejsze 'życzenia 'Wesołych! 'świąt l (Po- -' V mvślneib WŁADYSŁAW WŁĄbYKĄ' BLOOR jiNŚDOWNJE 'ilARDWARE 1977'Rlrvnr' 'Tnmńl ' - ' r""?t:~~" rWszystldm swoim odbiorcom'! Toronta _JĘI' 'składa serdeczne tżyaemanWęsołychł i Nowego Roku' Ł ' KI!S(LADIEŚflRi -- ' iWERONJKĄiirJĄNjejEŁjiWłjeiaK' 955 Lakeshoro fNewsToronto ÓhK Seeczne 'WesorycfifSwiąt % pomyślnego' ' '-- Nowego Rokujyła Ć36QUEEN STiW mrVt?ʧ&& PBZtwsciGątfft® '(K juz- - sali ten gdy jTo 41UUIU- - ńb 'ostf '_ ST :łrAłiU i M wego L fl I AL BA RIB E1r ' --- ~ - — BYKł życzy wszystkml znajomym - 577 COLLEGE ST ' Y': " r OflT : -- 'cy$Ę&-U-' zrobił calft Roku KLICH iCH(OP DR-MARIA- N rprzyjaciołomWesorych śwtBwegoŃarodzeiuaUDÓsiegoRoiai 'A ki' EitaŁ-iaa-2li35I2il5J3)ios5l!JlSi5li5alJIJi5l5- a'' ŻYCZENIA ZySUDBURYj luirw -- ""j-:-'jl"i-i M m£i "'Mm Vterk ?'!$ vCf3flfl VVJ-rfjŁi- F ''j:i y-"-- ' '-- aSlw t'-3- i ihiii iv7jsssaftlti JnarJAaŁ v%ssa w-f- l ia&& -- (fi '-- '7 v fłlm r--'-S- M ':'"- -1 'OlU 5S Ą'tiEffla "' iMK v'Hl '-''"- fSi- w - : r&-&- H r 'KK - W' ' ''i'-'-''- ' '- --'?' ''- - 'SSfl! 'Chciał podziękować tym v- -fc '''fegMS! nieobecnemu" +i™a tjai „i „ri~~~iu-- i -- V" Y' yfaktitfmm'- - jakoś me prze- - M c:"-"'-- ! i0Kf liH ściskał tylko chwili Szkoci chu- - m derlak który m ' r'& " gę aS ' ' : ?f ' '' 'nn i t%Ś- - SĘK "" " '" i mogli ci heca!' Heca?'-'- i "' Nigdy--I -- SW 'mlody W) 'powędrował-:!- ' skąj ' ' { za - '"'' składa HU „ Lewis umiana - w Noweifo and " JOIiil BAZAR JEWELLEKYGIFTSHOP iłj4'"Tr:-- 7 —iX'v'--5- ' -- „'rU''--J'- 83xPu'rhąra SireetSquth (Tel6§45: v'V ''-i- iHv: szpalty" biZw!ąźkowca'-- : RPtSKiKLUBWSUDBURY TORONTO TORONTO - ' T "$$Ę -- i ''-i'-!?- U l'f"-)V-K- J - t i '- - - 1 i-'J-ĄW 1 'jtftffiM SU'-$S- B &(dm& ' - m ' -- - - mógł ' ' - ' ' ' ' - ' ' " !'' i uiuim uuuuui urn '5?t- - lł'v!usaKlH - - t ' - ' - i Ti r- - - In: n - : - ': ' =' :v-- r r'łj '-- -- :- - -- ? yr'' v''-'V- ' :'' '(-- ' fi- - 'Przez W 'y-- r- - r' ' ' ""'J — - --- -- -- v: '' i -- ""' - i- -- - '' '' ' "X" 'H vw'''- - "4 : ! :--j " t %v J ifca 5 1- - I'- - l & i '&!38 tT:W£rifAJX£u 1v1 L ?3ł& : ! i"-- " " - - - '' - T-- " '"--' -- : 'WM'''' " i _ t 7 vrl „- - 1 —- - ioi?i5a 'j"!SfKH fs &'iit!iil8i WiJiti'!''l W TY3Xi Tl_ł f ffiTiSJPJ KTT IJl-lfEaiatŁjftfł-r ' - PS':4sir lładaVf żvcz"enia -- Weś"ółvch i Światli Bn7fiffft Na rndieniaM 'i r$i'ii§ll§: lQrint" -- w'kazdymlra"zie' "Vs? '}SwifwAiAffjnOTirtptrit ''Hi9%raAńVirVJv'Xnańv --''TO:V1'l'lK#i - v- - w- - ' i„ - - t _ r--r- '- -— yw awwbvvwjMvwMawn uwmvAvs -- jiv: w-aeŁ- H ' ''W rAhł organicli Ghiplg:ej '&MmM tjTn-cn- a przyszłość Bojjakzar-- B r"-A-7A~-irJ-:zźź- zr ' ' 'mn że wstrętem (i PLIH' JPolł 1"' m'"3'A3Wm j tsvmnnivłcnT7iłi'n3fnio u j iiJti Ypjv-tzaJSiH3r- t :Preze5:"A'Misiczak ' - - ' -- Sekr:j£in:?MKowra"I?sW: jJ~ t ' t mjriW ' itflń ' ' - riłS5B J'-"-'-Y"3sa(- BI --VMI' o li 1 k czas gdy Lewis -- rozmawiał ''z:mat- - ' )iuauvwr Dssftsi tSta' -- SHS lS5SRirwMSfiraiw(!iVtt t nc-iyiŁt- — jj1 |
Tags
Comments
Post a Comment for 000259b
