000058b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
foftjj ___JLll-JL_A- _ M ?zwŁfflVqpgg-- jpp))j7938£ liL „ 1 fBBT
Sfcodcras ostatniego megotpoDjtu
iadąc z Czcstochowy_do
zatrzymałem się wrna-SSeota- Ł
(mepodajena-£- -
edvż niechcenikomurobicbez
SfSnego" ogłoszema)vmając poteco-iSprzezrodzinermoją-'pewne'- inte-
Mla załatwienia " '
ISwyńadłem z 'pociągunastacjiK
ftSnocr o 12-t- ej godzinie z-zamia--
§n
poszukania "noclegu i ptrzy-Oni- a
sie do następnego dnia- -
K liczące : pbno 7000
Szańców w 'czem 30'proc zy-5- L
pogrążone byłoj w egipskich
SŁVriarh ulice całkiem nie o- -
fSBetlone gdzieniegdzie tylko:moz-Sgbył- o
dostrzec światełkąjw- - ok-:fa- ch
dające znać że nie wszyscy
Spytać się" na stacji o hotel było- -
narażeniem r „„—-- "
twfkażdymrazietrzebabyłoznalezc
flaiieś wyjście aby gdziekolwiek:—
ipnenocuaw _
Mm-hodzą- c do bufetu kolejowego
"ndzilem drzemiącego ws kącie! go-spodarza
który na zapytanie czy
'nie mógłbym się gdzie przenoco-Sa- ć
zapytał się"mnienajsampierw:
(g±l A w hotelu Astoria —'pytał
ls£i - panT - W hotelu Astoria? Nie! Wcale 'fi nie pytałem-gdy- ż "przed 'pięciu
minutami pofaz pierwszyw życiu Ltu
wylądowałem" Nigdy-si- ę iniespo-'dzfewale- m
że znajdej tutaj hotele
slypnej nazwie "Astória"" Gdzie —
CJŚc się on zriajdu5e?7Jak stąd dal-eko?
Może maswojejhótełówejob-nftyus- y
— to "raczifrnij(parrrwśkaz"ać
"cdiie i w którą strohcmamsię '
zwró
cifi '
'If£ E obnibusów- - to' oh ta niema
licz jeżeli pan cnce trocnępocze
kac to zaraz tprżyjdzieTże stójki
kolejowej hasz policjanta 'który w
tamtą stronę"idzie"dodomu„więc pa
ńśf odprowadzi do' hotelu"
"s-- Doskonale panie restaurato-rze
Lepiej nieJmoże'by'ć!f-bdrze- k
łem — ' Być w' takiej dziurze zabi-tej!
deskami od światai "znaleźć: —
"Hotel Astoria" a"wdo"datku być
przez policjanta odprowadzony do
hólelu — to istny fromantyżmir '
SBestaurator widząc-m- ój t "dobry
humor zaczął! mięsie 'Metalicznie''
rirzveladać: Obejrzał irimie całego
ostóp'do'"glo-i}wzrók1jegópa- dł
Hajmoją skórźanąlircczną'tórb'cna
Kiore wiuiuai iiłueujuujr uatŁcn
londyńskiego hotelu
tJZatrzymał - wzrok swój na i tej "na
leje a po chwili zwrócił się "do
mnie ze siowami:
"Bp Jak-widź- ę- tojpanjalbotzAńg- -
IjUlub
Ł Tak jest zacny obywateu z
drugiejpolkuli ziemskiej' pfżyby"
wamj aby wasz- - zacny gród' zwie
dzie!:
iS-T- o dobrzesle składa- - boVwla
ściciel "Hotelu Astoria" jest' też'—
"amerykanin" — dorzucili od niech
cenią mój ' informator
& O panie restauratorze— czem
ŁBjsię wywazięcze ze zsyiasz na
mnie w chwilach' strapienia tyle
wskazówek i pocieszających infor-macji
Daj mi pan ?zaV to "szklankę
Herbaty z cytryną'jezellnie zrobici
tóisubjekcji —" dodałem:
łgoj chwili ' wszedł i mój umunduro-wany
"Cicerone" Zmierzył wygląd
mojej niepbkaźnej i'ośbbv ' która ' mii
sięJwidocznleTnieispodobała:bo'za5
ąqał odemnie dovodu osobistego
który mu chętnie wręczyłem
Sf° wypiciu i wspólnej tfierbaty i
wyjnienieniujesżczie' kilku śłówż
goyodarzem " wyszliśrrly"w rhilćze-- W
ze stacji W' drodze TpólićjSt
"al się rozmowny i opowiedział: mi r
inele szczegółów o tej' mieścinie
rak doszliśmy do miejsca ""przezna-"ieg- o
Grzeczny mój 'przewodnik
arfukał doji_drzwły iźeghałunnie
7?ząc dobrej nocy" '
lOtworzyly się przedemną gościn
Jecpodwoje Hotelu "Aitória" iEzna-ąde- m
się w"wielkiej gościnnej iż
e witany przez" nocną służebnicę
o"r'amerykaninV już "spał" Uloko-wała
mnie w czyściutkim bielo-iy- m
pokoiku zaopatrzonym' w" wy--
!0dne materacowe" łóżko komodę'
togk umywalkę i wieszak: Kilka _
jtseł ręcznik wiszący ria
'iachj lampa palącasięnaiko- -
Jodzie itanowiły? resztę umeblowa
B§da bosa służąca zaścielała mi " ę snieżneml chustami: w końcu
w"lreóccihłau ssiwę'odjoe Hmnailee'ępboykTaizpuojąpcrwo
- paszport aodającinaodchod-em- :
"o jjeadkzwie Asimę eprayncue"n'a7"tern łóżku
położyłem się 1 zasnęlem odra-'iT-- 0'
len jak dhfeobJ"Kłv"JnVijVarnńećezncałn- y- oNAvie '
[miękniezbudziło' głośne" kołata--i do drzwi
Wstałem otworzyłem- - poprosiłem [
Rającego do środka
—- Hów doydudorgood morningl
zawołał wcjfiodzący gośpodarŁ
Ą jedenasta godzina a "pan śpi
acze? Przepraszam że pana tak
raalrue obudziłem lecz zdaje mi
fteajzenanisep"anpirezyjleecczh"ałnapaznwieddozenniaes
=eg0 miasta
" anku — ciągnął' be-Łprze"
l:°marmślearjyąkcansiTięła"żeTwnalmazłepmrzed"psVo
ijme do łezka" i i a aby był łaskawpoupsirąośsćiłem go- -
eay rano --wstałem rwłaJa ml
--'aJ:S=S- SaiiHvfe
z Kanady takiem sie ueieszvł ?p
przychodzę tu=pod drzwi od 8-- ej ra
no i 'nie mogę się doczekać aż się
pan oDuazi więc w Końcu osmie-liłems- ię zastukaćl Bo' to 'tutaj u
nas o różne wypadki nie trudno
widzi pan — dodał na swoje uspra
wiedliwienie
Zawołał zaraz służącą aby mi —
przyniosła gorącej kawy do łóżka
siadając na krześle obok mojego łóż
ka- - — z uśmiechem po cichutku do-dał:
— A- - może co naczczo mocniejsze
go?' Bo ja mam panie łaskawy
wszystko nawet "Walker Three —
Star"! V -
'—i Nie dziękuję "panu nie pijam
Potoczyła się ożywiona rozmowa
o St Zjedn i Kanadzie o tern i o
owem„ W końcu poprosiłem "arne- -
rykanina" aby-m- i opowiedział' swo
je" wrażenia z pobytu w Ameryce i
w"1 Polsce dla poinformowania sze-rokiego
ogółu naszych Czytelników
jak„amerykańscy Polacy dają sobie
radę:w Polsce
Oto jego opowieść:
— Jestem synem gospodarza wiej
skiegb z Szydłowa Gruntu było ma
ło( a ojciec miał nas trzech synów
w domu Ja jako najstarszy posta
ńówiłem wyemigrować do Ameryki
wiedząc że dość jeszcze zdrowy i
silny oj ciec da sobie ! radę w gospo-darce
zfdwoma" młodszymi braćmi
"Przyjechałem" do New- - Yorku w
1907'roku Pracowałem tam w róż
nych' 'fabrykach' poczem' przerzu
całem się do Cleveland Bostonu
Buffalo London Connecticut a
wreszcie do Filadelf ji "gdzie długie
lataT'mieszkalem pracując przy ła-dowaniu
okrętów W końcu tam się
też -- ożeniłem
Zarbbki były marne pracowa--
łem prawiedzień i noc tracąc zdro
wie i siłybo praca była ciężka i nie
bezpieczna Kilka razy byłem oka-leczony
na okręcie spadłem dwa
razy do wody z ciężarem a raz o
mało co mnie nie zgniotła beczka
z olejem Zresztą pan wie jak to
bywa w całej Ameryce: mniej dba
ją o życie ludzkie więcej odolara
którego mają' za boga
i :Żona widząc że mi jest ciężko
zaczęła mCpomagać- - Z początku pra
cowala w"''reksowni" (szmaciarni)
później w cygaróvni:j Gdy "przyszło
awoj et12lejna_ świątkupiłem dom
i zaczęła żcncT" utrzymywać "borde-rów'- V
Ja pra"cqvalem na: spłaty" i
procenta za 'dom żona na"1 utrzyma:
nie 'i "życie' Takeśmy 'przeżyllTw A-mer- yce
-- 1:) " lat' i % ledwością' uciuła-liśmy'
"wraz- - zpieniądżmi' -- akie "hiia
jem jilokcwanej wrt'omu $2500' Sił
nam już otojgu nie' starczało" 'a_ tu
jeśzczó na "dodatek" drugie dwoje
dzieci na-światprzysz-ło
if było 'nas
już1 "sześcioro dusz"}
Nie" należałem" do pijących igraj-ących
wlkarty aprzecieżyłomi
bardzo ciężko"! Postanowiliśmy wró-cić'
do Polski bo Z' każdym' dniem
cbrazfmniej było' pfacy7 "zarobki! ob
cinali' 'zdrowie ginęło siły opadały
Z' wiosną 1921- - roku" tj "siedem-lat- 1
-- tema przyjechaliśmy- - do —
Polski sByło ' nam ' trudno 'od razu
się przyzwyczaić-O- d gospodarki od
wykłem więc za gospodarstwo się
ńie-brałerńZacząlemT-cóś
innego szu
kaćboo "powrocie do Ameryki nie
mogło być mowy
Brałem się za to ii za owo by-łem
tu „i Uam zjeździłem całą Pols-kę""
'lecz niewłaściwego niejmo- -
dem zhaleść'dla ' siebie' grosz"z"każ
dym tygodniem upływał gdzieś bo
się:'i z) gotówki Jżyłoi A) tu sześćfosób
rKndziła
Nie "wiem ktoś mi powiedział że
wfmias{e"c"zku'K-odbyvaj- ą się duże
jarmarki że tu można £jak nie na
bydlętach 46 na' koniach trochę' gro
sza zarobić
Mieszkałem wtedy w Łodzi Po
żegnałem' żonę1 1 dzieci wziąłem tro
ćhefolektyżśbbąiprzyjechalemtu
"w sam "dzień jarmarku "z zamia
rom inkippoś 'WuDna
Chodziłem prawie cały dzień po
targowisku zaglądałenTludżiom by
dłu" i koniom w "zęby" ale 'nic nie
pewne że jak człowiek naczem się
I 1 !_ m niezna innic-juc- i JmhImwa qirf4 uuiuuu'u"'- -
hia i boi się7handlówać" Tak" było
zemną
jeść się chciało na pociąg się z
póżnjłem zacząłem szukać 3 jakiejś
restauracji ii "noclegu i
Obchodziłem' "całe miasteczko 1
hicfhie znalazłem dla :słebeWkoń
cu udałeHiśleTnśtMJ?kolejową i
tamisięipozywiłemiitprzespaiem na
twardych "ławach"" do ' rana
_ Może japahatemswojem opo-wiadanemnudz-e'—
powiedział zwfa
MiaTei(rłmmn5e? '
— Bardzo proszę opowiadać dalej
r!et:m-i9Tmń!p"inr2eźvcia'drUEi- ch —-
odpowiedziałem
—Wdem :bosa hotelowa która ży
pzyla mi wczoraj'dóbrej?nócy przy
niosła dla mnie gorącą _kawunje i
dwa k£eLJiłki?brariay "stojące Jna ta
cy '
5— Po jednemu musimy się na-pie
zwrócił się do mnie rezolutnie
gosrarprzypommemy sobie- - pa-nie
Amerykę
— Dziękuje panu ja nie pijam:
odrzekłem — biorąc się' jak najpręr
dzej za kawę ' :
'— Pan nie pija? At gdzież to się
nan chował w tej Ameryce- - czy w
Kanadzie że pan nie pijał?
"Widziałem z paszportu pana że
°ja shigi pański paszport do mel pan jest"jurnalista? A o ile znam
aku Jakiemzobaczył że pan jest amerykańsldch dziennikarzy i re
j£wjJBeaiUa#-Ł!ś'- v ?--
daktorów to wiem że wszyscytam
uczciwie piją żaden za kołnierz "nie
wylewa- - Nie' będzie j-edaktore-m-
je-żeli
nie' będzie': dobrze hlał — "zawy
rokował moj hotelista
— Uśmiechnąłem się na te-wjo-d-y-
gospodarza i prosiłem go aby
mnie opowiedział dalszj' ciąg swego
życia '
Dobrze! Ale naczem to ja1 skoń
czyłem?
— Kiedy pan spał na stacji!
— A tak! Do pociągu miałem kil
ka godzin czasu "Wyszlem na mia
sto zaczolem się rozglądać wypy-tywać
wszędzie mi mówiono że był
by dobry interes aby kto tu pobu-dował
restauracje Były tu dwa' ży
dowskie liche brudne szynki gdzie
mógł pan dostać wódki piwa ob-warzanek
i śledzia kawałek" Lecz
żeby można było co" gorącego zjeść
nie było nic
— Powiedziano mi tu że co dwa
tygodnie odbywają się małe jarmar
ki a co sześć tygodni duże A dwa
razy do roku są tu wielkie jar-marki
na które przyjeżdżają hand-larze
z całej Polski ze śląska i z
Małopolski
W końcu dowiedziałem się ó ma-jące- m
powstać tu punkcie wojsko-wem- -
sdzie będą budówanelkoszary
dla wojska' i domy""dla"starszyzhy
śr Zacząłem -- myśleć i przemyśli-wa- ć'
ńadtem icóśJTńl panie"' 'tak
szeptało do ucha — tu' wyciągnął
rękę po' stojący drugi pełny kieli
szek"— kiedy pan 'nie 'pijący' to za
zdrowie Kanady wypije-g-o — -- do-micił
z uśmiechem
— Dziękuje
— Tak że -- postanowiłem tu "zostać
jeszcze dzień Na drugi dziensytu
acja wy"jaśniła" mi się' Jaśniej 'Po-stanowiłem
założyć resturacje' "Wy"
nająłem tu' w tern miejscu 'czteroiz
bowy drewniany dom- - sprowadzi
łem rodzinę Nazbijałem ław- - i 'sto
łów-żon- a' gotowała a""ja o tozTtą
dziewuchą co pan 'widział podawa
liśmy Gościom nadło
— "W przeciągu dwuch tygodni
miałem panic' "business" 'Z jedni
go juimarKU zaroDiusmy iyie zu
wystarczyło' nildor'życ3a' 'do'rnastc"p
negó po zapłaceniu" wśzystkićh("rbz- -
TakJżyliśmy'rok" czasu pofókuTpo
stanowiłerntebudekupićajwjdwaj
zwaliłem'!' postawiłem tenbiidyncki
w końcu wojsko siędo nasiprze- -
niosło jawyzej poszłem"wgóre
Pracowaiiśmył zoną po amery-kańsku
wciąż sami ii naj nogachn Rb
li państwa"- - żeśmy nie" grali' i dzi"
siajftąk samo"WPollco' panie bę-- J
dżiekażdemufdóbrzel jeżeli kto chce
robić ainieipanaifóle' grać' Dzień 1
noc"' nie ustawaliśmy w' pracyżtżo
ną oiaie(zesmysoDiepuwiaiłaii-- v
państwo jnie"" trzeba"- - się' bawićiw" Pol
sceW'1 końcu "drugiego roku zaczę""
to'u nas tw"-- miasteczku' K budować
wojskowej koszary O trzy tysięce
do" mojego ' "restaurantu" nie "mia-łem
ludzi gdzie posadzić Oficer z
żołnierzem" w Polsce" nie- - będzie ra
zem sicuziu lan juk w miiuijrki
Trzeba coś' robići —'?
i Ddpożyćzylem grosza zakupiłem
więcej gruntuj "pobudowałem ttch' hó
tel" zrobiłem "dwa" "restaurańty! ź
frontu" dla wszystkich zj boku dla
naszej [ miejscowej "śmietanki" 1 "'szta
bu -- wojskowego
Wdodatku przez t grzeczność f na
szych j wojskowych otrzymałem kón
sesje "Monopolu" Państwowego! Dziś
jestem panem całej sytuacji- - żydy
sięw' ciekają" a ja się "śmieje By
waia u muiu i jiiam stttcijrtiiiMiiy
jaciół z osobami wysoko pbstawio-nem- i
Pan i Burmistrz stale bywa u
nińle z żoną" przychodzą ławnicy
Cały odział wojskowy a nawet? kie-dy
przyjeżdża generał "Gna inspek
cje' wojskową niewyjedzie aby u
mnie nie" być Mieszka tujeśzczeip
Inżyriie'r nauczyciele itd J
Dziś"' trzymam dwie'ku'charkiLstró
ża trzy służące a' nawet w ub ro-ku
chcieli mnie na-ławnik-a
wybraći
Gwiźdźcna Amerykę idolara i za
riic w" świecie niechćiałbym Polski
zamienić "Starsza "rhbja" córka uczę-szcza
d£ --wyższej szkoły w Warsza-wie
reszta "ćhodzf do szkoły na
miejscu"
— Ale ale ja się zagadałem a pan
beziśriiadaniaażoria" przykazała mi
prosić pana na śniadanie tylko nie
do "restaurantu"-- ' tylko do naszego
ł ł r nr A rf
_ Zaraz"przyszle panu tu wode do -
mycia'' AH może "-—-
zwracając się do
mnie pb raz trzeci odfobinkecbś
mocniejszego Mam czystą śliwowi-ce"
Nasz Inżynier! stale ją J pija więc
dla niego trzymariu
— Dziękuje: panuł bardzo" jestemab
sfyńętem Lecz' za dobrą Jeszcze '7fi
liżahke kawuńi z kożuszkiem po-dziękuje
bardzo --
— Z przyjemnością!
-T- -W półgodziny pternznalaz!em
Się w saiuniKU guspuuaijr uuuiu
Foalógi zaciągnięte na kolor szpi-talny
ładne mebelki "z kwieciste-hi- l
pokrowcami ~vr koncie stało sta-re
iMozarta znamionujące" o 7—
muzykalności kogoś "w domu - Na
ścianach v-iżsia-ły-
tanie amerykań-skie
podbbiny gospodarzy z "cza
sów- - "filadelfijskich" o czerwonych
twarzach kilka rozwieszonych kili
mów na ścianach-- i podłodze stanbr
wiły cały ubiór saloniku po za roz
dągniętem kotem na szeszlngu i ita
le warczącem mopsikiem"
Gbipodaji:ujcłmnie pod rękę za
czał objaśniać" o wszystkich ""snep- -
Łal Wliiąctlł ma suiuuu atu- -
rych wisiało tam całe tuziny po
pip"czepione szpilkami"
""
-- Po' chwili ośtętacyjnie zostałem
--pro"adzoriy "prezrgbsrxdaiźa do
1'stbłowego" O ilesalonik" zdra-dzał
-- niesmaczny gust - pani "dornu f to
"śtółówj-- " przypominaj mi sklep" an
tykwąrjusza naśw KrzTskiej Cięż
kie dęmbowe antyki "wpostaći r— dwóchkredęsów stołu i kilkunastu
krzeseł Z dodatkiem podejżanej
wartości srebra w"" postaci ważj cii- -
KięiiuicA punarow poj rozsławia-nych
na kredęsach Starj'ch spld-wiały- ch blejodrukóv po 'rozwież-szanyćli- na
ścianach- - "skladalysic"na
cał6śćrumeblowańia' "stołowego po-koju
mbich znajomych'
I vPb diwili weszła- - dość' osadzisla
"zażenowana gosposia ubrana nabia
Ib' jak na' "sosajdowy" piknik a po
dającymi gorącą mięsistą rękę na po
witanie' prosiła "siadać
1 — Gospodarz przeprosił mnie i
wyszedł na chwile "za interesem"
gosposia spuszczała oczęta" w! dół i
stale coś pod nosem bąkała wsty
dziła się widać "swego majestatu
Znalazłem się w bardzo głupieje po-zycji
— Wziolem się na sposób i zaczo
lem i babie prawić tanie komplemen-ta"!Powiedziałem'- jej
że jak widać
tbsądźiś bogacijże młodo wygląda
że! biały: kolor jej 'do twarzy itd Aby
dowiedzieć sie czy nie zapomniała
z~a"ćzbłem inówićdo niej po angicl
śku !W15 minut po" tern czuliśmy
się lepiej: roKazaia imi amcryKau-skie''pikćier- y"
jak vyglądała kie-dyśprźykażd-emi
ciężko "wzdychar
la„ widaćże wybór~serca niewypadł
po guście właścicielki"
[ W lemftrakcie drzwi się otworzy
jywszedł gospodarz-z- ' trzema" jaki-miś
" i panami"
'- - Zaczęło sięiurzędowc przcdsla
wieriie Pan inżynier Wi„ pan
radca K "pan - pisarz-- R Go
spodarz mój przedstawiają" innić"
kaźdćróu i z osobna klepał "mniepb- -
ufale po amerykańsku' po rarńieh
nu "jak ' b'y -- 'mnie' 'znał sto lal doda
jąc zakażdem razem "mój staty
przyjaciel z Ameryki" dziennikarz
s :
I iPrzypominałem sobie 'w duchu --~
czy ja tego rpoczciwca kiedy! w A-mer-ycę'
znalem?' 'Nie mogłem sóbie
wcale prżypomnąć 'Dowiedziałem
śię-późni- ej łekwyjśćieinaimiastoiZa
interesami mego gospodarza "było
tTOvaby~siepochwalićrp'uśćićplot
kepbmieściei że stary znajomy jer
go redaktor amerykański przybył
go ''odwiedzić Wynikiem tegb sta-ł- o"
sięitp iż[W) przeciągu godziny cza
su" siedziałem pFzy" stole1 pórhiędźy
samą śmietanką miasta i wyższej
wojskowej! szarży!
i Momentalnie stół został 'nakryty
w staref stojące "na'''k'redcsie srebro
irróżneiriapojeśliwowica1 dlasp In-żyniera"
aprikozówka dla p "pbruczni
ka Radca pił zwykły alembłk pl-safzpomarańczówkb"Baczewskieg-ó-"
amerykanin''
i kilku panów jesz-cze"
przedkładali brandy i!whiske"ań
gielską
Do tej pory milczacai i nieśmia
łagosposia sicdzącaobokmnle na
bfałiririej werwy zapraszała go-ści
"do jadłaU picia- - a?b i każdego : kle
liśzku i pamiętała aby i nie' był pu-sty
! Największy kłopot mieli zomną
Gdyż za każdą kolejką bdpbwiada--
łcn się'bd fpićia Lecz to nic wstrzy
mywałonaszych gości od apetytu pi
cia" Usłuiny'mójf"amekanin'V wy
tłumaczyłam że Lżawsże" byłem rna'
łbpljącyi ze chorowałem na różne
choroby "że jestem po operacji i
przyjechałem db 'Polski na lódpoczy
nek ifdr
A za każda raza aby zainpono- -
wać gościom jiriajbmośćiąangielskie
RO "języKa zwracaj sięao mnie f-i-Vy łamaną amerykańską angielszczyz-ną
"allrlght vcry good' itd
Z początku myślałem że znajdu-je
sie w domu warjatóww" końcu
sądziłem że w padłem _w jakąś śźaj
ke-naciągacz-y
itd Myślałem jużpq
ważnie dać stąd dęba l więcej się
nie pokazywać
Mól amerykanin widząc moją o
bojetność i mało mówhość dorozu
miał się o co chodzi odwołał' mnie
do saloniku ispowiada
— Bardzo pana "przepraszam że
tak podufalej pana przedstawiałem i
sprosiłem tyle gości Lecz pan jesr
les ameryKaninem uk jaK i ja
1w] )(£( ('UltłillMH~~ w MMIfAfff -- : UHSUU
ny pańskiego przyjazdu ja zarobić
aoni stracą aipansjako"dziennikarz
poznasz pan diisze naszego urzędni-ka
Bo od kbgodzjś w" Polsce Interes
zarobi jąknie od wojskowego i urzęd
nika? Ci tylko' mają pieniądze - ItJ-b-iąl
dobrze zjeść i wypić ameryka-hl- e
jak" jalub" jpanmponują im —
Więc" przylej sposobności będzie
wilk syty ł owca cała
Niechcic ipaii nie spieszy zabawi
pan u nas kilka dni losię" panza-pozna
z" bardzo pórządnemi Iiidlmi
naszego miasta"
Wowił riii piiiżynier"pq drodze i
dąc tutaj że myślą pana poprosić
do siebie dzłl w wieczór gdyż bę-dą
imieniny roffcr pastwa ir(iyn"e-nierost- wa Nawet niczego panna
basowała by-pan-u
A widząc niój zdziwiony wzrok
zapytał Przepraszam — czy pan zo
naty czy samotnik?
— Jak tu to "samotny"
Allrigh{ itsvery good! Powiadam rnu £c "fajna" pannai
— Pari sobie pewnie kpi zernnie
odparłem' — jestem za pbwaźnem
dla miody eh "pani en
— Co?' Pan' niezha duszy na"
szycli 'kobiet dzisiaj kobiety w=Ppl
sce powiadają nsecn DCozie stary
jak Noe aby był wygolony i miał
pieniądze 'a (pan 'na takiego się na-daje
gdyż ►pański wygląd i zdradza
amerykanina
Powróciliśmy do towarzystwa —
gdzie już panowie pod 'dobrą datą
obtóczyU gosposiesW'k"blo gdzieikaż
dy coś 'w pisywał do grubej książę
ki leżącej ria stole Domyśliłem się
że" manerw Kwblania" mnie do i na
stępnego 'pokoju był!-specjalni- e zrb
biony" by jda'6 gosposi sposobność'
policzenia ! ' nalSnbści z£ wódeczko i
przekąski! zTppwódu'- - rnegbpoby tu
— Gapowe słono zapłacili '
- Nastąpiła chwilą pożegnania!
Zostałem zaproszony' dó"!państwa!lri
żynierosiwa ha kolacje dbapteka-rzyln- a
obiad a riafdrugi dzień 'mia-łem
zlożyć"tyle wizyt1 że' zabrakło
by mi !ćzasu jB"y ł ' tb dii ćń powszech
ny WioruK nie zaane swięio
Grzeczny pan aptekarz K zabrał
mnie zaraz z śbbąiKiedyśmywychb
dzlli wrócił "się i coś ' śzepnol na u-c- ho "amerykaninowi" Był' to „ śwle
ży obstalunek riawódeczhóść''
Zdążyliśmy zaledwie zjeść suty
obiadek "zjawił (się pZ Inżynier - i "znb
wufpo kilku kieliszkach w domu
aptekarzy rńadtwlećzbrernżabrałrnas
wszyśtkiclj""db-siebi- e ha imieniny
gazie panna uzcsiawa jvv Koń-czyła
"podobno" 24rok życia Lec
p inżynier aowoazui ze niema-- ' tyje
Zastałem tu llkuinoyych panów
i poSyaźnych" matrbh- - przyglądają-cych"
mi się zpod bkai Doroźumla- -'
łcm?dc{że stałem się") atrakcjąswic-cżbr- u
Znalazł się Ju mój-'"amerykanin- " kilku 'bardzo grzecznych' —'
wojskowych i lćlCiońi Rozmowa po
toczyła się o Ameryce zasypano
mnie gradem różny cli zapytań "to "
wafzyskicl" jpolćcżnycli i- - ekońb ♦
mieżnych Odpowiadałem jak uczeń
ria egznmińach Słysząc stale glos
mcgoji'otćlarzapo za sobą jnk u-rab- lał' opinie i o mriic stale 'mówiąc
dó-kogo-ś"
wyrażał śię "mój-przy- r jaciel" redaktor S bcdzlcwlc- -
dział — znaliśmy się dlu"g"edala'itd"j
niuiu niniu szcwsKn wasja na iceo
propinalora!
W końcu po proszono nnsjlo kolą
cjl przeszliśmy" do drugiego pókb!
ju gdzie sutb zastawiony stół bezo
kiwał nafgościPanilriżynicr Wir
jako gospodarz osadzał mężczyzn
Ińżynlcrowa zajęła '}ie koblclańil
zaczynając od swojej córeczki kto
rą "posadzono' przy wązkicm kbńcti
śtołii ńostępnie wywołano rhriió a-by- m zająłrńićjscc obbk solćhiznn-tk- l:
Chcąc 'być nbsłusżhcri i grzećz
hem zająłem wskazano miejsce 'O
bbk młodej panny --W tyrh momen-cie
żwfok mój spotkali się z głu-plc- m
uśmiechem "hotelarza'' Któ-rego
miałem wielką ochoto gwizd
nąć' zaużycie mojej osoby do " swojo
go pijacKicgo interesu lecz i zawy-stawich- ic
mnie w roli-przygodneg-o
konkuręta do raczki p Czesi
A widząc pochmurne twarze nia
których młodych panów klćrzy —
riiic jriiemlłoslemie świdrowali swo-je- m
"spójźćhióm póstanbwiłcrń' się
zemścić aniżeli pozować ria rywa-la
Po chwili młodyjporucznlkfll —
wzniósł HóastM zdrowie solenizant'-ki- -
całe grono gości krzyknęło —
!'nlec!ś żyje" posypały się ponow
ne życzenia i jałowe komplemen
ty przekąskal: poszła wruch" sąsiad
ka rnója zaczęła wzdychać ii przypa
trywać mi "sicj to rar lepiej Wszyst
kich oczy były skierowano na nas
czułem się jakifilćdźący"ria cchzuró-wanef- n
Wyborowa śliwowicą Bi- -
czewsklcgo robiła swoje
Kieliszki ponownie napełnioną i
rozdano "wstaje z krzesła mój ho
telarz i wznosi rdriigl ' toastźaj zdror
wie "swego przyjaciela" (moje) i
młodej Tpary Aluzja tabyłatak nie
zgrabnie wypowiedziana pod adfe-isemimój- em i mojej sąsiadki ić ca-!ćitowarźystvowybuchłbł-śmlcchcm
1 posypały sięironiczne oklaski Sta
łem de mlmowoll "pb-JmieWiśJd- em
całego towarzystwa
wsiaiem wysławiony na pośmie-wisko
przez rywalifnlewinńejp Czć
si Nasłała godzina zemsty Harńu-jącjswo- je
nerwy poproslłem-- o "głos
podziękowałem za wielką gościnę i
zaszczyt jaki mnie spotkał Opowie-działem
w krótkości koleje" swego
życia i przejścia ria emigracji Star
nowisko swoje Jako człowieka pra:
cy (posiadającego żonę i dorosłą ' cór
ke' w Kanadzie nie mającego za-mia- ru popełnić wPclsce bigamji
Zaznaczyłem otwarcie i prosiłem
pfirfatoiohotelarźa" aby mnie riie
riażywał"przyjacielem edyż zaleci
wie przed kilku godzinami -- zapozna
łem go jąx I wszystkich tu obec-nych
pdwołałein się ria kilku mor
ich wabzawskich znajomych pro-sząc
nie' których panów o połącze
nie się 'telefonicznie na mójkoszt z
Warszawą w celu dowiedzenia się o
rno jej osobie
RaptowTiie atmosfera zmieniła się
w domu Podczas mojego kilku -- minutowego przęńiówienia wszystkich
oczy skierowane były na "hotela- - rza" Czułem że pbkieraszowałerii
szyki całego wieczoru Podano go
racą koiacje zapraszano do picia a
le nikt nie brał się db' tego Jedynie
gospodarze domu i kilku młodych iu
dii wyrażali mi szacunek I uznanie
Hotelarz mój znikł zaraz jak kam
fora 2c btolowego pokoju nie wie-dziano
gd2ie się podział Całe- - lo- -
warzj'stwo przybrało szczerszy ton
nawet sąsiadka moja oczami swe-ri- ii
hiebieskiemi- - wyrażała riii czu-łość'
i zrozumienie Przysiadłem'' się
do bbku Iriżyriicrpwej a "porucznik
H „'którego wyczułem że jest] kbh
kuręteni zajął nióje rnicjśce"łóbbk
p Czesi wznosząc toast szczery i
prawdziwy za zdrowie pracK Po
laków kanadyjskich gdyż tytuł —
"amerykana" wyprosiłem" sobie"ż po
rządku dnia wieczorowej stypy
l Przekonałem sięźebyll toludzie
poiządni' sźczerżj' intelegicrjcl pol-scy
żyjący sensacją i_ naiwnością
Zacne osoby jakich" setki znajduje
sie w Polsce śićdżacycli w kiesze
niach' lichwiarzy" i" różnychpijawek
spoiecznycn przez to joaynie ze
przywykli do "wyższego tonu do
hojnie prowadzonego domu do wy
"stawnego życia ponad ! ton' i rnożeb-nóś- ć A o Ameryce mają bardzo
pFozaićzne pojęcie Znają ją z róż-nych
opowiadań' z prasy lsrukowej
i ekranu nle nie zjżycia' realnego
Pb kolacji przeszliśmy do salonl
ku gdzie posadzono mnie ria 'czb-lowemmicj- scu
goszczono jak bra-ta
ń czule nasze rPblklfv zdychały
ze" łzami "av oczach kiedy opowia
dałein irii p przcjśclacir politycz-nych
emigrantów" "ria obczyźnie w
dawriycl i"1 latach" - o teraźniejszym ży
clu tbiedziefi poniżenia
Przesiedzieliśmy tak do i 3 w no-cy
iw końcu "uchwalono "źcbyrii rilo
szedł więcej dojhotelu ''Astorja"
wypiliśrriy jeszcze raz "strźćrriłcnne
go" W końcu porucznik IJ za-brał
! mnie"! do swojej i gościnnej I kwa"?
tery oddał rniswoje łbie sn sani
spal na" połowem
Z rana zostało wysianych dwuch'
źólrilćrzy z pleńlędzrńido VAstórjl"
z zapłaceniem rachunku iźa spędzo-ną
k jedną" rioć i zsrożknżcm przynie-sienia
mojej torby podróżnej "do —
kwatery oficerskiej
W 15 mlńuf rozkaz bylwykona-nyljllotelar- ż
wydał 'rzeczy 1 odpo-wiedziała
się od i braniapieniędzy Ca
lą "sunie1 w postaci' 10 złotych pzc-znaćzyłć- m
żołnierzom którzy cho-dzili
pb riiojo rzeczy Uciechy było
dużo s
i Po sulcm oflccrsklcm śniadaniu
oprowadzono mnie" po koszarach (
kucliril gdzie panowała wielka czy
slość 1 systematyczność' skosztowa-łem
!krupniku4iżolnlcrskleBpchlcba
wyszliśmy na nilastb Załatwilcni
ińtercśa swoje pfzylpornocymoIcHiio
wych znujomycliNIecliciano innie" pu
śclć: radzono abym pbzostał jesz
cze z dzień lub' dwa Niech cąc liad
Używać tak dobrych serc odjechą- -
łcmpo"obIcdnIcni pociągiem1 dOfWar
szawy
W dwa miesiące po tym wyda-rzeniu
na tydzlei'uprźed Bdżcm Na
rodzeniem siedząc razu jćdncco w
znanej kawiarni przy CłirnlelncJ 1
wertując stołeczną prasę Wchodzi
szykowny wojskowy mężczyzna z
danią do środka i usndawln się na
przeciw mnie Przecieram swoje —
cwlklery w 'patrtijerny się w ślcblc
"ióznajć swoich zriajomycli z mia-steczka
K
Witamy się jak starzy znajomi
Jest to ten sani dzielny polski —
wojak porucznik II 1 pannalCzćsIa
Przyjechali db stbllcyjpo ślubricza
kupy Siadamy do stołu Ja leli go
szczę u siebio w mojej 'Warszawie
W toku rozmowy dowlcuzlnlem się
dużo' szczegółów z życia j z "riiastcćź-k- a
iK Najsanipićrw źc weselisko
IćliT odbędzie się w-sa- m N Rbklia
które zostaleiri forrrialńlc i urzędowo
zaproszony! przez" dom Inżynierów
Następnie źc stale b mnie mówią
źc intelcgcncja w K straćilasym-pall- e
do "amerykanów" i "itblowcr
go pokoju" w hotelu 'Astoria" w
końcu mówiono mł Iż pomiędzy —
wojskowymi! powstał bojkot tćgopi
jackićgb spelunku sprowadzają tru
nek ze stolicy i goszczą się w „swoich
kwaterach A ćo najważniejsze — to
opowiadano ml źeimój "kolega ho-telarz"
wyrzekł się wszelkiej "łącz-ności
z amerykańskimi dzienriika-rzańi- ii
niechęć łchwlęccj znaćStał
kię pfawdzlwern Polakiem
i Na weselu u tej zacnej pary "nic """
mogłem być gdyż w tydzień po'
tern otrzymałem telegram z domu
wzywa jąccy mnie w! nagłej sprawie
Jedynie tylko wysłałern Im z Lon-dynu
powinszowanie N Roku 1 gó
dów weselnych a Dóżriici ieden nu
mer tygodnika polsko - amerykań-skiego
zawierający poniższą treść te
go coście przed chwilą czytali
Jesteśmy do 'dziś drila dbbrjmi
'znajómcrrii V
DriSNiSukmanowsky
4 CHIRURG I AKUSZER i
SLekarz Grupy 5teJ Z P wKd
COióitnyt —Jpo Pt l'1~r'?tUutrp
228'RoycT: Aye Tei LL 15035
(fyyyfy"
liojuis JtZukerBiA
ADWOKAT - PnOKUBATOB
NOTARIUSZ ETC
miejscowe 1 krajowe
Załatwia wszelkie sprawy
Rozmawia Po Polsku "
Rezydencja Biuro
CURSteiw SL SHDtmdas St W
TeLMESIW — TeL WA C9H
~#
"anrfeisfiĘ
y
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 17, 1938 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1938-04-17 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Rights | Licenced under section 77(1) of the Copyright Act. For detailed information visit: http://www.connectingcanadians.org/en/content/copyright |
| Identifier | ZwilaD4000143 |
Description
| Title | 000058b |
| OCR text | foftjj ___JLll-JL_A- _ M ?zwŁfflVqpgg-- jpp))j7938£ liL „ 1 fBBT Sfcodcras ostatniego megotpoDjtu iadąc z Czcstochowy_do zatrzymałem się wrna-SSeota- Ł (mepodajena-£- - edvż niechcenikomurobicbez SfSnego" ogłoszema)vmając poteco-iSprzezrodzinermoją-'pewne'- inte- Mla załatwienia " ' ISwyńadłem z 'pociągunastacjiK ftSnocr o 12-t- ej godzinie z-zamia-- §n poszukania "noclegu i ptrzy-Oni- a sie do następnego dnia- - K liczące : pbno 7000 Szańców w 'czem 30'proc zy-5- L pogrążone byłoj w egipskich SŁVriarh ulice całkiem nie o- - fSBetlone gdzieniegdzie tylko:moz-Sgbył- o dostrzec światełkąjw- - ok-:fa- ch dające znać że nie wszyscy Spytać się" na stacji o hotel było- - narażeniem r „„—-- " twfkażdymrazietrzebabyłoznalezc flaiieś wyjście aby gdziekolwiek:— ipnenocuaw _ Mm-hodzą- c do bufetu kolejowego "ndzilem drzemiącego ws kącie! go-spodarza który na zapytanie czy 'nie mógłbym się gdzie przenoco-Sa- ć zapytał się"mnienajsampierw: (g±l A w hotelu Astoria —'pytał ls£i - panT - W hotelu Astoria? Nie! Wcale 'fi nie pytałem-gdy- ż "przed 'pięciu minutami pofaz pierwszyw życiu Ltu wylądowałem" Nigdy-si- ę iniespo-'dzfewale- m że znajdej tutaj hotele slypnej nazwie "Astória"" Gdzie — CJŚc się on zriajdu5e?7Jak stąd dal-eko? Może maswojejhótełówejob-nftyus- y — to "raczifrnij(parrrwśkaz"ać "cdiie i w którą strohcmamsię ' zwró cifi ' 'If£ E obnibusów- - to' oh ta niema licz jeżeli pan cnce trocnępocze kac to zaraz tprżyjdzieTże stójki kolejowej hasz policjanta 'który w tamtą stronę"idzie"dodomu„więc pa ńśf odprowadzi do' hotelu" "s-- Doskonale panie restaurato-rze Lepiej nieJmoże'by'ć!f-bdrze- k łem — ' Być w' takiej dziurze zabi-tej! deskami od światai "znaleźć: — "Hotel Astoria" a"wdo"datku być przez policjanta odprowadzony do hólelu — to istny fromantyżmir ' SBestaurator widząc-m- ój t "dobry humor zaczął! mięsie 'Metalicznie'' rirzveladać: Obejrzał irimie całego ostóp'do'"glo-i}wzrók1jegópa- dł Hajmoją skórźanąlircczną'tórb'cna Kiore wiuiuai iiłueujuujr uatŁcn londyńskiego hotelu tJZatrzymał - wzrok swój na i tej "na leje a po chwili zwrócił się "do mnie ze siowami: "Bp Jak-widź- ę- tojpanjalbotzAńg- - IjUlub Ł Tak jest zacny obywateu z drugiejpolkuli ziemskiej' pfżyby" wamj aby wasz- - zacny gród' zwie dzie!: iS-T- o dobrzesle składa- - boVwla ściciel "Hotelu Astoria" jest' też'— "amerykanin" — dorzucili od niech cenią mój ' informator & O panie restauratorze— czem ŁBjsię wywazięcze ze zsyiasz na mnie w chwilach' strapienia tyle wskazówek i pocieszających infor-macji Daj mi pan ?zaV to "szklankę Herbaty z cytryną'jezellnie zrobici tóisubjekcji —" dodałem: łgoj chwili ' wszedł i mój umunduro-wany "Cicerone" Zmierzył wygląd mojej niepbkaźnej i'ośbbv ' która ' mii sięJwidocznleTnieispodobała:bo'za5 ąqał odemnie dovodu osobistego który mu chętnie wręczyłem Sf° wypiciu i wspólnej tfierbaty i wyjnienieniujesżczie' kilku śłówż goyodarzem " wyszliśrrly"w rhilćze-- W ze stacji W' drodze TpólićjSt "al się rozmowny i opowiedział: mi r inele szczegółów o tej' mieścinie rak doszliśmy do miejsca ""przezna-"ieg- o Grzeczny mój 'przewodnik arfukał doji_drzwły iźeghałunnie 7?ząc dobrej nocy" ' lOtworzyly się przedemną gościn Jecpodwoje Hotelu "Aitória" iEzna-ąde- m się w"wielkiej gościnnej iż e witany przez" nocną służebnicę o"r'amerykaninV już "spał" Uloko-wała mnie w czyściutkim bielo-iy- m pokoiku zaopatrzonym' w" wy-- !0dne materacowe" łóżko komodę' togk umywalkę i wieszak: Kilka _ jtseł ręcznik wiszący ria 'iachj lampa palącasięnaiko- - Jodzie itanowiły? resztę umeblowa B§da bosa służąca zaścielała mi " ę snieżneml chustami: w końcu w"lreóccihłau ssiwę'odjoe Hmnailee'ępboykTaizpuojąpcrwo - paszport aodającinaodchod-em- : "o jjeadkzwie Asimę eprayncue"n'a7"tern łóżku położyłem się 1 zasnęlem odra-'iT-- 0' len jak dhfeobJ"Kłv"JnVijVarnńećezncałn- y- oNAvie ' [miękniezbudziło' głośne" kołata--i do drzwi Wstałem otworzyłem- - poprosiłem [ Rającego do środka —- Hów doydudorgood morningl zawołał wcjfiodzący gośpodarŁ Ą jedenasta godzina a "pan śpi acze? Przepraszam że pana tak raalrue obudziłem lecz zdaje mi fteajzenanisep"anpirezyjleecczh"ałnapaznwieddozenniaes =eg0 miasta " anku — ciągnął' be-Łprze" l:°marmślearjyąkcansiTięła"żeTwnalmazłepmrzed"psVo ijme do łezka" i i a aby był łaskawpoupsirąośsćiłem go- - eay rano --wstałem rwłaJa ml --'aJ:S=S- SaiiHvfe z Kanady takiem sie ueieszvł ?p przychodzę tu=pod drzwi od 8-- ej ra no i 'nie mogę się doczekać aż się pan oDuazi więc w Końcu osmie-liłems- ię zastukaćl Bo' to 'tutaj u nas o różne wypadki nie trudno widzi pan — dodał na swoje uspra wiedliwienie Zawołał zaraz służącą aby mi — przyniosła gorącej kawy do łóżka siadając na krześle obok mojego łóż ka- - — z uśmiechem po cichutku do-dał: — A- - może co naczczo mocniejsze go?' Bo ja mam panie łaskawy wszystko nawet "Walker Three — Star"! V - '—i Nie dziękuję "panu nie pijam Potoczyła się ożywiona rozmowa o St Zjedn i Kanadzie o tern i o owem„ W końcu poprosiłem "arne- - rykanina" aby-m- i opowiedział' swo je" wrażenia z pobytu w Ameryce i w"1 Polsce dla poinformowania sze-rokiego ogółu naszych Czytelników jak„amerykańscy Polacy dają sobie radę:w Polsce Oto jego opowieść: — Jestem synem gospodarza wiej skiegb z Szydłowa Gruntu było ma ło( a ojciec miał nas trzech synów w domu Ja jako najstarszy posta ńówiłem wyemigrować do Ameryki wiedząc że dość jeszcze zdrowy i silny oj ciec da sobie ! radę w gospo-darce zfdwoma" młodszymi braćmi "Przyjechałem" do New- - Yorku w 1907'roku Pracowałem tam w róż nych' 'fabrykach' poczem' przerzu całem się do Cleveland Bostonu Buffalo London Connecticut a wreszcie do Filadelf ji "gdzie długie lataT'mieszkalem pracując przy ła-dowaniu okrętów W końcu tam się też -- ożeniłem Zarbbki były marne pracowa-- łem prawiedzień i noc tracąc zdro wie i siłybo praca była ciężka i nie bezpieczna Kilka razy byłem oka-leczony na okręcie spadłem dwa razy do wody z ciężarem a raz o mało co mnie nie zgniotła beczka z olejem Zresztą pan wie jak to bywa w całej Ameryce: mniej dba ją o życie ludzkie więcej odolara którego mają' za boga i :Żona widząc że mi jest ciężko zaczęła mCpomagać- - Z początku pra cowala w"''reksowni" (szmaciarni) później w cygaróvni:j Gdy "przyszło awoj et12lejna_ świątkupiłem dom i zaczęła żcncT" utrzymywać "borde-rów'- V Ja pra"cqvalem na: spłaty" i procenta za 'dom żona na"1 utrzyma: nie 'i "życie' Takeśmy 'przeżyllTw A-mer- yce -- 1:) " lat' i % ledwością' uciuła-liśmy' "wraz- - zpieniądżmi' -- akie "hiia jem jilokcwanej wrt'omu $2500' Sił nam już otojgu nie' starczało" 'a_ tu jeśzczó na "dodatek" drugie dwoje dzieci na-światprzysz-ło if było 'nas już1 "sześcioro dusz"} Nie" należałem" do pijących igraj-ących wlkarty aprzecieżyłomi bardzo ciężko"! Postanowiliśmy wró-cić' do Polski bo Z' każdym' dniem cbrazfmniej było' pfacy7 "zarobki! ob cinali' 'zdrowie ginęło siły opadały Z' wiosną 1921- - roku" tj "siedem-lat- 1 -- tema przyjechaliśmy- - do — Polski sByło ' nam ' trudno 'od razu się przyzwyczaić-O- d gospodarki od wykłem więc za gospodarstwo się ńie-brałerńZacząlemT-cóś innego szu kaćboo "powrocie do Ameryki nie mogło być mowy Brałem się za to ii za owo by-łem tu „i Uam zjeździłem całą Pols-kę"" 'lecz niewłaściwego niejmo- - dem zhaleść'dla ' siebie' grosz"z"każ dym tygodniem upływał gdzieś bo się:'i z) gotówki Jżyłoi A) tu sześćfosób rKndziła Nie "wiem ktoś mi powiedział że wfmias{e"c"zku'K-odbyvaj- ą się duże jarmarki że tu można £jak nie na bydlętach 46 na' koniach trochę' gro sza zarobić Mieszkałem wtedy w Łodzi Po żegnałem' żonę1 1 dzieci wziąłem tro ćhefolektyżśbbąiprzyjechalemtu "w sam "dzień jarmarku "z zamia rom inkippoś 'WuDna Chodziłem prawie cały dzień po targowisku zaglądałenTludżiom by dłu" i koniom w "zęby" ale 'nic nie pewne że jak człowiek naczem się I 1 !_ m niezna innic-juc- i JmhImwa qirf4 uuiuuu'u"'- - hia i boi się7handlówać" Tak" było zemną jeść się chciało na pociąg się z póżnjłem zacząłem szukać 3 jakiejś restauracji ii "noclegu i Obchodziłem' "całe miasteczko 1 hicfhie znalazłem dla :słebeWkoń cu udałeHiśleTnśtMJ?kolejową i tamisięipozywiłemiitprzespaiem na twardych "ławach"" do ' rana _ Może japahatemswojem opo-wiadanemnudz-e'— powiedział zwfa MiaTei(rłmmn5e? ' — Bardzo proszę opowiadać dalej r!et:m-i9Tmń!p"inr2eźvcia'drUEi- ch —- odpowiedziałem —Wdem :bosa hotelowa która ży pzyla mi wczoraj'dóbrej?nócy przy niosła dla mnie gorącą _kawunje i dwa k£eLJiłki?brariay "stojące Jna ta cy ' 5— Po jednemu musimy się na-pie zwrócił się do mnie rezolutnie gosrarprzypommemy sobie- - pa-nie Amerykę — Dziękuje panu ja nie pijam: odrzekłem — biorąc się' jak najpręr dzej za kawę ' : '— Pan nie pija? At gdzież to się nan chował w tej Ameryce- - czy w Kanadzie że pan nie pijał? "Widziałem z paszportu pana że °ja shigi pański paszport do mel pan jest"jurnalista? A o ile znam aku Jakiemzobaczył że pan jest amerykańsldch dziennikarzy i re j£wjJBeaiUa#-Ł!ś'- v ?-- daktorów to wiem że wszyscytam uczciwie piją żaden za kołnierz "nie wylewa- - Nie' będzie j-edaktore-m- je-żeli nie' będzie': dobrze hlał — "zawy rokował moj hotelista — Uśmiechnąłem się na te-wjo-d-y- gospodarza i prosiłem go aby mnie opowiedział dalszj' ciąg swego życia ' Dobrze! Ale naczem to ja1 skoń czyłem? — Kiedy pan spał na stacji! — A tak! Do pociągu miałem kil ka godzin czasu "Wyszlem na mia sto zaczolem się rozglądać wypy-tywać wszędzie mi mówiono że był by dobry interes aby kto tu pobu-dował restauracje Były tu dwa' ży dowskie liche brudne szynki gdzie mógł pan dostać wódki piwa ob-warzanek i śledzia kawałek" Lecz żeby można było co" gorącego zjeść nie było nic — Powiedziano mi tu że co dwa tygodnie odbywają się małe jarmar ki a co sześć tygodni duże A dwa razy do roku są tu wielkie jar-marki na które przyjeżdżają hand-larze z całej Polski ze śląska i z Małopolski W końcu dowiedziałem się ó ma-jące- m powstać tu punkcie wojsko-wem- - sdzie będą budówanelkoszary dla wojska' i domy""dla"starszyzhy śr Zacząłem -- myśleć i przemyśli-wa- ć' ńadtem icóśJTńl panie"' 'tak szeptało do ucha — tu' wyciągnął rękę po' stojący drugi pełny kieli szek"— kiedy pan 'nie 'pijący' to za zdrowie Kanady wypije-g-o — -- do-micił z uśmiechem — Dziękuje — Tak że -- postanowiłem tu "zostać jeszcze dzień Na drugi dziensytu acja wy"jaśniła" mi się' Jaśniej 'Po-stanowiłem założyć resturacje' "Wy" nająłem tu' w tern miejscu 'czteroiz bowy drewniany dom- - sprowadzi łem rodzinę Nazbijałem ław- - i 'sto łów-żon- a' gotowała a""ja o tozTtą dziewuchą co pan 'widział podawa liśmy Gościom nadło — "W przeciągu dwuch tygodni miałem panic' "business" 'Z jedni go juimarKU zaroDiusmy iyie zu wystarczyło' nildor'życ3a' 'do'rnastc"p negó po zapłaceniu" wśzystkićh("rbz- - TakJżyliśmy'rok" czasu pofókuTpo stanowiłerntebudekupićajwjdwaj zwaliłem'!' postawiłem tenbiidyncki w końcu wojsko siędo nasiprze- - niosło jawyzej poszłem"wgóre Pracowaiiśmył zoną po amery-kańsku wciąż sami ii naj nogachn Rb li państwa"- - żeśmy nie" grali' i dzi" siajftąk samo"WPollco' panie bę-- J dżiekażdemufdóbrzel jeżeli kto chce robić ainieipanaifóle' grać' Dzień 1 noc"' nie ustawaliśmy w' pracyżtżo ną oiaie(zesmysoDiepuwiaiłaii-- v państwo jnie"" trzeba"- - się' bawićiw" Pol sceW'1 końcu "drugiego roku zaczę"" to'u nas tw"-- miasteczku' K budować wojskowej koszary O trzy tysięce do" mojego ' "restaurantu" nie "mia-łem ludzi gdzie posadzić Oficer z żołnierzem" w Polsce" nie- - będzie ra zem sicuziu lan juk w miiuijrki Trzeba coś' robići —'? i Ddpożyćzylem grosza zakupiłem więcej gruntuj "pobudowałem ttch' hó tel" zrobiłem "dwa" "restaurańty! ź frontu" dla wszystkich zj boku dla naszej [ miejscowej "śmietanki" 1 "'szta bu -- wojskowego Wdodatku przez t grzeczność f na szych j wojskowych otrzymałem kón sesje "Monopolu" Państwowego! Dziś jestem panem całej sytuacji- - żydy sięw' ciekają" a ja się "śmieje By waia u muiu i jiiam stttcijrtiiiMiiy jaciół z osobami wysoko pbstawio-nem- i Pan i Burmistrz stale bywa u nińle z żoną" przychodzą ławnicy Cały odział wojskowy a nawet? kie-dy przyjeżdża generał "Gna inspek cje' wojskową niewyjedzie aby u mnie nie" być Mieszka tujeśzczeip Inżyriie'r nauczyciele itd J Dziś"' trzymam dwie'ku'charkiLstró ża trzy służące a' nawet w ub ro-ku chcieli mnie na-ławnik-a wybraći Gwiźdźcna Amerykę idolara i za riic w" świecie niechćiałbym Polski zamienić "Starsza "rhbja" córka uczę-szcza d£ --wyższej szkoły w Warsza-wie reszta "ćhodzf do szkoły na miejscu" — Ale ale ja się zagadałem a pan beziśriiadaniaażoria" przykazała mi prosić pana na śniadanie tylko nie do "restaurantu"-- ' tylko do naszego ł ł r nr A rf _ Zaraz"przyszle panu tu wode do - mycia'' AH może "-—- zwracając się do mnie pb raz trzeci odfobinkecbś mocniejszego Mam czystą śliwowi-ce" Nasz Inżynier! stale ją J pija więc dla niego trzymariu — Dziękuje: panuł bardzo" jestemab sfyńętem Lecz' za dobrą Jeszcze '7fi liżahke kawuńi z kożuszkiem po-dziękuje bardzo -- — Z przyjemnością! -T- -W półgodziny pternznalaz!em Się w saiuniKU guspuuaijr uuuiu Foalógi zaciągnięte na kolor szpi-talny ładne mebelki "z kwieciste-hi- l pokrowcami ~vr koncie stało sta-re iMozarta znamionujące" o 7— muzykalności kogoś "w domu - Na ścianach v-iżsia-ły- tanie amerykań-skie podbbiny gospodarzy z "cza sów- - "filadelfijskich" o czerwonych twarzach kilka rozwieszonych kili mów na ścianach-- i podłodze stanbr wiły cały ubiór saloniku po za roz dągniętem kotem na szeszlngu i ita le warczącem mopsikiem" Gbipodaji:ujcłmnie pod rękę za czał objaśniać" o wszystkich ""snep- - Łal Wliiąctlł ma suiuuu atu- - rych wisiało tam całe tuziny po pip"czepione szpilkami" "" -- Po' chwili ośtętacyjnie zostałem --pro"adzoriy "prezrgbsrxdaiźa do 1'stbłowego" O ilesalonik" zdra-dzał -- niesmaczny gust - pani "dornu f to "śtółówj-- " przypominaj mi sklep" an tykwąrjusza naśw KrzTskiej Cięż kie dęmbowe antyki "wpostaći r— dwóchkredęsów stołu i kilkunastu krzeseł Z dodatkiem podejżanej wartości srebra w"" postaci ważj cii- - KięiiuicA punarow poj rozsławia-nych na kredęsach Starj'ch spld-wiały- ch blejodrukóv po 'rozwież-szanyćli- na ścianach- - "skladalysic"na cał6śćrumeblowańia' "stołowego po-koju mbich znajomych' I vPb diwili weszła- - dość' osadzisla "zażenowana gosposia ubrana nabia Ib' jak na' "sosajdowy" piknik a po dającymi gorącą mięsistą rękę na po witanie' prosiła "siadać 1 — Gospodarz przeprosił mnie i wyszedł na chwile "za interesem" gosposia spuszczała oczęta" w! dół i stale coś pod nosem bąkała wsty dziła się widać "swego majestatu Znalazłem się w bardzo głupieje po-zycji — Wziolem się na sposób i zaczo lem i babie prawić tanie komplemen-ta"!Powiedziałem'- jej że jak widać tbsądźiś bogacijże młodo wygląda że! biały: kolor jej 'do twarzy itd Aby dowiedzieć sie czy nie zapomniała z~a"ćzbłem inówićdo niej po angicl śku !W15 minut po" tern czuliśmy się lepiej: roKazaia imi amcryKau-skie''pikćier- y" jak vyglądała kie-dyśprźykażd-emi ciężko "wzdychar la„ widaćże wybór~serca niewypadł po guście właścicielki" [ W lemftrakcie drzwi się otworzy jywszedł gospodarz-z- ' trzema" jaki-miś " i panami" '- - Zaczęło sięiurzędowc przcdsla wieriie Pan inżynier Wi„ pan radca K "pan - pisarz-- R Go spodarz mój przedstawiają" innić" kaźdćróu i z osobna klepał "mniepb- - ufale po amerykańsku' po rarńieh nu "jak ' b'y -- 'mnie' 'znał sto lal doda jąc zakażdem razem "mój staty przyjaciel z Ameryki" dziennikarz s : I iPrzypominałem sobie 'w duchu --~ czy ja tego rpoczciwca kiedy! w A-mer-ycę' znalem?' 'Nie mogłem sóbie wcale prżypomnąć 'Dowiedziałem śię-późni- ej łekwyjśćieinaimiastoiZa interesami mego gospodarza "było tTOvaby~siepochwalićrp'uśćićplot kepbmieściei że stary znajomy jer go redaktor amerykański przybył go ''odwiedzić Wynikiem tegb sta-ł- o" sięitp iż[W) przeciągu godziny cza su" siedziałem pFzy" stole1 pórhiędźy samą śmietanką miasta i wyższej wojskowej! szarży! i Momentalnie stół został 'nakryty w staref stojące "na'''k'redcsie srebro irróżneiriapojeśliwowica1 dlasp In-żyniera" aprikozówka dla p "pbruczni ka Radca pił zwykły alembłk pl-safzpomarańczówkb"Baczewskieg-ó-" amerykanin'' i kilku panów jesz-cze" przedkładali brandy i!whiske"ań gielską Do tej pory milczacai i nieśmia łagosposia sicdzącaobokmnle na bfałiririej werwy zapraszała go-ści "do jadłaU picia- - a?b i każdego : kle liśzku i pamiętała aby i nie' był pu-sty ! Największy kłopot mieli zomną Gdyż za każdą kolejką bdpbwiada-- łcn się'bd fpićia Lecz to nic wstrzy mywałonaszych gości od apetytu pi cia" Usłuiny'mójf"amekanin'V wy tłumaczyłam że Lżawsże" byłem rna' łbpljącyi ze chorowałem na różne choroby "że jestem po operacji i przyjechałem db 'Polski na lódpoczy nek ifdr A za każda raza aby zainpono- - wać gościom jiriajbmośćiąangielskie RO "języKa zwracaj sięao mnie f-i-Vy łamaną amerykańską angielszczyz-ną "allrlght vcry good' itd Z początku myślałem że znajdu-je sie w domu warjatóww" końcu sądziłem że w padłem _w jakąś śźaj ke-naciągacz-y itd Myślałem jużpq ważnie dać stąd dęba l więcej się nie pokazywać Mól amerykanin widząc moją o bojetność i mało mówhość dorozu miał się o co chodzi odwołał' mnie do saloniku ispowiada — Bardzo pana "przepraszam że tak podufalej pana przedstawiałem i sprosiłem tyle gości Lecz pan jesr les ameryKaninem uk jaK i ja 1w] )(£( ('UltłillMH~~ w MMIfAfff -- : UHSUU ny pańskiego przyjazdu ja zarobić aoni stracą aipansjako"dziennikarz poznasz pan diisze naszego urzędni-ka Bo od kbgodzjś w" Polsce Interes zarobi jąknie od wojskowego i urzęd nika? Ci tylko' mają pieniądze - ItJ-b-iąl dobrze zjeść i wypić ameryka-hl- e jak" jalub" jpanmponują im — Więc" przylej sposobności będzie wilk syty ł owca cała Niechcic ipaii nie spieszy zabawi pan u nas kilka dni losię" panza-pozna z" bardzo pórządnemi Iiidlmi naszego miasta" Wowił riii piiiżynier"pq drodze i dąc tutaj że myślą pana poprosić do siebie dzłl w wieczór gdyż bę-dą imieniny roffcr pastwa ir(iyn"e-nierost- wa Nawet niczego panna basowała by-pan-u A widząc niój zdziwiony wzrok zapytał Przepraszam — czy pan zo naty czy samotnik? — Jak tu to "samotny" Allrigh{ itsvery good! Powiadam rnu £c "fajna" pannai — Pari sobie pewnie kpi zernnie odparłem' — jestem za pbwaźnem dla miody eh "pani en — Co?' Pan' niezha duszy na" szycli 'kobiet dzisiaj kobiety w=Ppl sce powiadają nsecn DCozie stary jak Noe aby był wygolony i miał pieniądze 'a (pan 'na takiego się na-daje gdyż ►pański wygląd i zdradza amerykanina Powróciliśmy do towarzystwa — gdzie już panowie pod 'dobrą datą obtóczyU gosposiesW'k"blo gdzieikaż dy coś 'w pisywał do grubej książę ki leżącej ria stole Domyśliłem się że" manerw Kwblania" mnie do i na stępnego 'pokoju był!-specjalni- e zrb biony" by jda'6 gosposi sposobność' policzenia ! ' nalSnbści z£ wódeczko i przekąski! zTppwódu'- - rnegbpoby tu — Gapowe słono zapłacili ' - Nastąpiła chwilą pożegnania! Zostałem zaproszony' dó"!państwa!lri żynierosiwa ha kolacje dbapteka-rzyln- a obiad a riafdrugi dzień 'mia-łem zlożyć"tyle wizyt1 że' zabrakło by mi !ćzasu jB"y ł ' tb dii ćń powszech ny WioruK nie zaane swięio Grzeczny pan aptekarz K zabrał mnie zaraz z śbbąiKiedyśmywychb dzlli wrócił "się i coś ' śzepnol na u-c- ho "amerykaninowi" Był' to „ śwle ży obstalunek riawódeczhóść'' Zdążyliśmy zaledwie zjeść suty obiadek "zjawił (się pZ Inżynier - i "znb wufpo kilku kieliszkach w domu aptekarzy rńadtwlećzbrernżabrałrnas wszyśtkiclj""db-siebi- e ha imieniny gazie panna uzcsiawa jvv Koń-czyła "podobno" 24rok życia Lec p inżynier aowoazui ze niema-- ' tyje Zastałem tu llkuinoyych panów i poSyaźnych" matrbh- - przyglądają-cych" mi się zpod bkai Doroźumla- -' łcm?dc{że stałem się") atrakcjąswic-cżbr- u Znalazł się Ju mój-'"amerykanin- " kilku 'bardzo grzecznych' —' wojskowych i lćlCiońi Rozmowa po toczyła się o Ameryce zasypano mnie gradem różny cli zapytań "to " wafzyskicl" jpolćcżnycli i- - ekońb ♦ mieżnych Odpowiadałem jak uczeń ria egznmińach Słysząc stale glos mcgoji'otćlarzapo za sobą jnk u-rab- lał' opinie i o mriic stale 'mówiąc dó-kogo-ś" wyrażał śię "mój-przy- r jaciel" redaktor S bcdzlcwlc- - dział — znaliśmy się dlu"g"edala'itd"j niuiu niniu szcwsKn wasja na iceo propinalora! W końcu po proszono nnsjlo kolą cjl przeszliśmy" do drugiego pókb! ju gdzie sutb zastawiony stół bezo kiwał nafgościPanilriżynicr Wir jako gospodarz osadzał mężczyzn Ińżynlcrowa zajęła '}ie koblclańil zaczynając od swojej córeczki kto rą "posadzono' przy wązkicm kbńcti śtołii ńostępnie wywołano rhriió a-by- m zająłrńićjscc obbk solćhiznn-tk- l: Chcąc 'być nbsłusżhcri i grzećz hem zająłem wskazano miejsce 'O bbk młodej panny --W tyrh momen-cie żwfok mój spotkali się z głu-plc- m uśmiechem "hotelarza'' Któ-rego miałem wielką ochoto gwizd nąć' zaużycie mojej osoby do " swojo go pijacKicgo interesu lecz i zawy-stawich- ic mnie w roli-przygodneg-o konkuręta do raczki p Czesi A widząc pochmurne twarze nia których młodych panów klćrzy — riiic jriiemlłoslemie świdrowali swo-je- m "spójźćhióm póstanbwiłcrń' się zemścić aniżeli pozować ria rywa-la Po chwili młodyjporucznlkfll — wzniósł HóastM zdrowie solenizant'-ki- - całe grono gości krzyknęło — !'nlec!ś żyje" posypały się ponow ne życzenia i jałowe komplemen ty przekąskal: poszła wruch" sąsiad ka rnója zaczęła wzdychać ii przypa trywać mi "sicj to rar lepiej Wszyst kich oczy były skierowano na nas czułem się jakifilćdźący"ria cchzuró-wanef- n Wyborowa śliwowicą Bi- - czewsklcgo robiła swoje Kieliszki ponownie napełnioną i rozdano "wstaje z krzesła mój ho telarz i wznosi rdriigl ' toastźaj zdror wie "swego przyjaciela" (moje) i młodej Tpary Aluzja tabyłatak nie zgrabnie wypowiedziana pod adfe-isemimój- em i mojej sąsiadki ić ca-!ćitowarźystvowybuchłbł-śmlcchcm 1 posypały sięironiczne oklaski Sta łem de mlmowoll "pb-JmieWiśJd- em całego towarzystwa wsiaiem wysławiony na pośmie-wisko przez rywalifnlewinńejp Czć si Nasłała godzina zemsty Harńu-jącjswo- je nerwy poproslłem-- o "głos podziękowałem za wielką gościnę i zaszczyt jaki mnie spotkał Opowie-działem w krótkości koleje" swego życia i przejścia ria emigracji Star nowisko swoje Jako człowieka pra: cy (posiadającego żonę i dorosłą ' cór ke' w Kanadzie nie mającego za-mia- ru popełnić wPclsce bigamji Zaznaczyłem otwarcie i prosiłem pfirfatoiohotelarźa" aby mnie riie riażywał"przyjacielem edyż zaleci wie przed kilku godzinami -- zapozna łem go jąx I wszystkich tu obec-nych pdwołałein się ria kilku mor ich wabzawskich znajomych pro-sząc nie' których panów o połącze nie się 'telefonicznie na mójkoszt z Warszawą w celu dowiedzenia się o rno jej osobie RaptowTiie atmosfera zmieniła się w domu Podczas mojego kilku -- minutowego przęńiówienia wszystkich oczy skierowane były na "hotela- - rza" Czułem że pbkieraszowałerii szyki całego wieczoru Podano go racą koiacje zapraszano do picia a le nikt nie brał się db' tego Jedynie gospodarze domu i kilku młodych iu dii wyrażali mi szacunek I uznanie Hotelarz mój znikł zaraz jak kam fora 2c btolowego pokoju nie wie-dziano gd2ie się podział Całe- - lo- - warzj'stwo przybrało szczerszy ton nawet sąsiadka moja oczami swe-ri- ii hiebieskiemi- - wyrażała riii czu-łość' i zrozumienie Przysiadłem'' się do bbku Iriżyriicrpwej a "porucznik H „'którego wyczułem że jest] kbh kuręteni zajął nióje rnicjśce"łóbbk p Czesi wznosząc toast szczery i prawdziwy za zdrowie pracK Po laków kanadyjskich gdyż tytuł — "amerykana" wyprosiłem" sobie"ż po rządku dnia wieczorowej stypy l Przekonałem sięźebyll toludzie poiządni' sźczerżj' intelegicrjcl pol-scy żyjący sensacją i_ naiwnością Zacne osoby jakich" setki znajduje sie w Polsce śićdżacycli w kiesze niach' lichwiarzy" i" różnychpijawek spoiecznycn przez to joaynie ze przywykli do "wyższego tonu do hojnie prowadzonego domu do wy "stawnego życia ponad ! ton' i rnożeb-nóś- ć A o Ameryce mają bardzo pFozaićzne pojęcie Znają ją z róż-nych opowiadań' z prasy lsrukowej i ekranu nle nie zjżycia' realnego Pb kolacji przeszliśmy do salonl ku gdzie posadzono mnie ria 'czb-lowemmicj- scu goszczono jak bra-ta ń czule nasze rPblklfv zdychały ze" łzami "av oczach kiedy opowia dałein irii p przcjśclacir politycz-nych emigrantów" "ria obczyźnie w dawriycl i"1 latach" - o teraźniejszym ży clu tbiedziefi poniżenia Przesiedzieliśmy tak do i 3 w no-cy iw końcu "uchwalono "źcbyrii rilo szedł więcej dojhotelu ''Astorja" wypiliśrriy jeszcze raz "strźćrriłcnne go" W końcu porucznik IJ za-brał ! mnie"! do swojej i gościnnej I kwa"? tery oddał rniswoje łbie sn sani spal na" połowem Z rana zostało wysianych dwuch' źólrilćrzy z pleńlędzrńido VAstórjl" z zapłaceniem rachunku iźa spędzo-ną k jedną" rioć i zsrożknżcm przynie-sienia mojej torby podróżnej "do — kwatery oficerskiej W 15 mlńuf rozkaz bylwykona-nyljllotelar- ż wydał 'rzeczy 1 odpo-wiedziała się od i braniapieniędzy Ca lą "sunie1 w postaci' 10 złotych pzc-znaćzyłć- m żołnierzom którzy cho-dzili pb riiojo rzeczy Uciechy było dużo s i Po sulcm oflccrsklcm śniadaniu oprowadzono mnie" po koszarach ( kucliril gdzie panowała wielka czy slość 1 systematyczność' skosztowa-łem !krupniku4iżolnlcrskleBpchlcba wyszliśmy na nilastb Załatwilcni ińtercśa swoje pfzylpornocymoIcHiio wych znujomycliNIecliciano innie" pu śclć: radzono abym pbzostał jesz cze z dzień lub' dwa Niech cąc liad Używać tak dobrych serc odjechą- - łcmpo"obIcdnIcni pociągiem1 dOfWar szawy W dwa miesiące po tym wyda-rzeniu na tydzlei'uprźed Bdżcm Na rodzeniem siedząc razu jćdncco w znanej kawiarni przy CłirnlelncJ 1 wertując stołeczną prasę Wchodzi szykowny wojskowy mężczyzna z danią do środka i usndawln się na przeciw mnie Przecieram swoje — cwlklery w 'patrtijerny się w ślcblc "ióznajć swoich zriajomycli z mia-steczka K Witamy się jak starzy znajomi Jest to ten sani dzielny polski — wojak porucznik II 1 pannalCzćsIa Przyjechali db stbllcyjpo ślubricza kupy Siadamy do stołu Ja leli go szczę u siebio w mojej 'Warszawie W toku rozmowy dowlcuzlnlem się dużo' szczegółów z życia j z "riiastcćź-k- a iK Najsanipićrw źc weselisko IćliT odbędzie się w-sa- m N Rbklia które zostaleiri forrrialńlc i urzędowo zaproszony! przez" dom Inżynierów Następnie źc stale b mnie mówią źc intelcgcncja w K straćilasym-pall- e do "amerykanów" i "itblowcr go pokoju" w hotelu 'Astoria" w końcu mówiono mł Iż pomiędzy — wojskowymi! powstał bojkot tćgopi jackićgb spelunku sprowadzają tru nek ze stolicy i goszczą się w „swoich kwaterach A ćo najważniejsze — to opowiadano ml źeimój "kolega ho-telarz" wyrzekł się wszelkiej "łącz-ności z amerykańskimi dzienriika-rzańi- ii niechęć łchwlęccj znaćStał kię pfawdzlwern Polakiem i Na weselu u tej zacnej pary "nic """ mogłem być gdyż w tydzień po' tern otrzymałem telegram z domu wzywa jąccy mnie w! nagłej sprawie Jedynie tylko wysłałern Im z Lon-dynu powinszowanie N Roku 1 gó dów weselnych a Dóżriici ieden nu mer tygodnika polsko - amerykań-skiego zawierający poniższą treść te go coście przed chwilą czytali Jesteśmy do 'dziś drila dbbrjmi 'znajómcrrii V DriSNiSukmanowsky 4 CHIRURG I AKUSZER i SLekarz Grupy 5teJ Z P wKd COióitnyt —Jpo Pt l'1~r'?tUutrp 228'RoycT: Aye Tei LL 15035 (fyyyfy" liojuis JtZukerBiA ADWOKAT - PnOKUBATOB NOTARIUSZ ETC miejscowe 1 krajowe Załatwia wszelkie sprawy Rozmawia Po Polsku " Rezydencja Biuro CURSteiw SL SHDtmdas St W TeLMESIW — TeL WA C9H ~# "anrfeisfiĘ y |
Tags
Comments
Post a Comment for 000058b
