000402 |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
'-- ! ' J" "Jffi
r--
'rHi 1 v- - ł S 3' f M $ n# V
!M TW '"$& v- - - 'J- - - r f -- 4 V J 'ZWIĄZKOWIEC Ć2EIWIIC (Jum) wtwtk20 - 1971 NR 50
HOpwiJ- - 1f"j A? -- fV7fyflf-' 4f Alf?- -
jpSSBiWgg££g
Dzieńdobry
Gdzie jest o tej porze roku najpiękniej? Jedni odpo-wiedzą
że w ogrodzie czy parku inni że nad jeziorem
czy rzeką jeszcze inni że w polu lub na łące a jeszcze
inni że wszędzie! Bo też to prawda Wszędzie zielono —
a jaka jasna i soczysta jest zieleń o tej porze zauważyli-ście?
Wszędzie kwitną kwiaty więc jest barwnie i wesoło
Niebo niebieskie odbija się w wodach jeziora czy rzeki
a wszystko wyzłocone jest promieniami ciepłego słońca —
Ais dla mnie najpiękniejsze miejsce — to las! Drze-wa
zawsze miały u mnie specjalną sympatię znam wiele
gatunków lubię je o każdej porze roku Ale las całe zbio-rowisko
tych różnorodnych roślin — to odrębny piękny
a tajemniczy świat Niby cichy i pusty gdy się w nim
znajdzipsz a przecież zamieszkały przez tyle zioierząt pta-ków
godów i oicadów 1 wszyscy się w Ujm 'królestwie leś-nym
pomieszczą i wszyscy zgodnie żyją i dla każdego znaj-dzie
sie mieszkanie i pożywienie
Nic też dziwnego że i człowieka ciągnie do lasu Trze-ba
tylko umieć las uszanować Tym którzy kochają przy-rodę
— nie trzeba mówić Oni nie będą w lesie robić szko-dy
niszczyć łamać hałasować Przechonie: chodzą po le-sie
cicho obserwując jego życie odkrywając coraz to no-w- e
jego uroki wypoczywają z rozkoszą nie zostawiając
po sobie brudów i śmieci i nigdy ale to nigdy nie zosta-uńaj- ą
ojniska nie zgaszonego bardzo dokładnie albo nie
rzucają niedopalonego papieiosa który wzniecić by mógł
pożar Ile to corocznie pięknego lasu ginie w płomieniach
— drzew którym zabiera kilkanaście albo kilkadziesiąt
lat by wyrosnąć! Większość pożarów niestety powstaje z
powodu nieuwagi lub zaniedbania człowieka Szkoda szko-da
leśnego pięknego królestwa gdy ginie w płomieniach
Krzywda dla ludzi zwierząt i ptaków Pamiętajcie o ost-rożności
z ogniem gdy jesteście na wycieczce to lesie
Z lasem wiele jest związanych legend baśni pieśni
i poezji A ponieważ niedługo nadchodzi noc świętojańska
iiajkrótsia noc 10 roku przeczijtajcie legendę polską o
kiuiecie paproci któiy jakoby miał w tę cudowną noc za-kioit- ać
Wieczór
W cichą noc w cichą noc strzeże dziatki Boża moc!
Jaśni gwiazda niebios oko na lazurach lśni wysoko
Tam nad lasem hen
I w okienko nasze świeci błogosławi dobre dzieci
Aż je w srebrnej nocy ciszę Anioł Boży ukołysze
W błogi cichy sen
Cichy las piękny las w ten wiosenny miły czas!
Jasny księżyc niebem płynie wiewióreczka na drzewinie
Siedzi sobie duma sobie w górę trzyma łapki obie
A nie widzi nas
Cichy bór cichy bór już umilknął ptasząt chór
Już konwalia -- drzemie biała-ju- ż i trawka-zadrzema- ła
Dąb staruszek lasu strzeże strumyk szepce swe pacierze
Płynąc kędyś z gór
Maria Konopnicka
Kwiat paproci
Polska
Było to dawno tak dawno
że nawet najstarsi ludzie nie
pamiętają Tuż za wioską
której nazwa też zaginęła w
przeszłości rozciągał się pra-stary
bór
Zdarzyło się kiedyś że pe- wien chłopak zwany przez
ludzi Skarbkiem wracając
wieczorem zabłądził w owym
lesie
Ł trudem przedzierał się
przez zarosła
Nagle spostrzegł w ciem
nościach jakieś światełko
Młodymi ramionami roz
garniał krzewy i bujnie wy
rosłe zioła Zbliżał się do
świecącego zjawiska Był to
dziwny bladawy płomień
Nie zapalały się o"d niego ani
suche gałęzie ani mech Wy-dawał- o się Skarbkowi że pło
mień wycnoazu spoa ziemi
i świecił jakoś zimno groź-nie
Strach obleciał chłopca
chociaż mówiono o nim że
niczego się nie lękał Rzucił
' się do ucieczki Przedzierał
się wpółprzytomnie przez za
rosła Wreszcie wydostał się
z lasu
rueay opowiedział sąsia
dom o tym co widział jeden
z nich powiedział mu w se-krecie:
— Głupi byłeś żeś uciekł
v tym miejscu jest skarb w
ziemi Gdybyś tam mógł tra-fić
znalazłbyś takie bogact-wo
że do końca życia by ci
wystarczyło
Odtąd chłopak nie miał
spokoju Wciąż przemyśliwał
o tym dziwnym płomyku i o
skarbie ukrytym w ziemi
Jak się do niego dobrać? Bał
się tam wrócić a coś go ciąg-nęło
Zwierzył się kiedyś sta-ruszce
co mieszkała pod la-sem
zwanej we wsi czarow-nicą
Tak mu doradziła:
— Skarb zdobędziesz je-żeli
zerwiesz kwiat paproci
Idź w wigilię świętego Jana
do lasu rozłóż chusteczkę
pod paprocią i czekaj Nie
dotykaj kwiatu tylko strząś-nij
go ostrożnie na chustecz-kę
i zawiń starannie Bę-dziesz
wtedy panem skarbu
Jak się to stanie tego ci nie
powiem przekonasz się sam
Ale pamiętaj żebyś się za
1
ł{jvMłyM''V"''w' f"
Czytelnicy!
w lesie
ludowa
siebie nie' oglądał kiedy be
dziesz niósł skarb do domu
bo cały przepadnie
Skarbek z wielką niecier-pliwością
czekał dnia kiedy
obchodzą sobótki Wieczorem
poszedł do lasu Noc była
ciemna Las szumiał złowro-go
jakby chciał odstraszyć
śmiałka Tajemnicze szmery
i nieznane głosy rozlegały się
zewsząd
Skarbek nie zważał na nic
Znał dobrze las i bez trudu
dobrnął do polany pełnej
drobnych paproci
Nagle wszystko ucichło
Cały las jakby zamarł a na
jednej z łodyg paproci za-płonęło
"blade światełko
Skarbek zbliżył się ostroż-nie
pochylił się i delikatnie
potrząsnął paprocią Gwiazda
zamigotała spadła na listek
stoczyła się po nim prosto
na chusteczkę rozłożoną na
trawie
Chłopak thwycił chustkę
zwinął ja ostrożnie razem z
kwiatem paproci i wsunął za l
koszulę
Teraz cały las dokoło się
odmienił Drzewa szumiały
przyjaźnie gęste krzewy nie-mal
rozstępowały się przed
nim wszystko było bliskie i
serdeczne Poczuł Skarbek w
sobie jakąś nieznaną siłę
zrozumiał i przejrzał nagle
tajemnice lasu i całej przy-rody
Poczęła dziełać czaro-dziejska
moc kwiatu paproci
Podążył śmiało w głąb la-su
Bez trudności odnalazł
miejsce gdzie niedawno ta-jemniczy
płomyk wskazywał
ukryty skarb Nie lękał się
teraz małego ognika tylko
śmiało uderzał łopatą w zie-mię
i zaczął ją niecierpliwie
rozkopywać
Zahuczał las za jego pleca-mi
roztętnił sie rżeniem pę
dzących tabunów końskich i
okrzykami ludzkimi:
— Uciekaj bo cię stratu
jemy wgnieciemy w ziemię- -
bkarbek pamiętając co
mu powiedziała staruszka
nawet nie drgnął i nie obej
rzał się "za siebie Pochylony
kopał zapamiętale
Nagle jwszystko ucichło i
posłyszał przeraźliwe wycie
tuż za plecami jakby stado I
wilków nacierało na niego
Zdawało mu się że czuje go-rący
oddech napadających
zwierząt Drgnął ale nie od-wrócił
się Zlany potem ko-pał
dalej Nagle łopata ude-rzyła
o coś twardego Z zie-mi
buchnął płomień i zgasł
W lesie ucichło wszystko jak
wówczas gdy znalazł kwiat
paproci
W blasku księżyca ujrzał
ogromny kocioł z ukrytym
skarbem Uderzył raz dru-gi
trzeci Kocioł ani drgnął
Zamachnął się jesezze szerzej
i uderzył Pokrywa odskoczy-ła
Skarbek ujrzał wówczas
złote dukaty wypełniające po
brzegi kocioł Przesypywał je
łapczywie do przyniesionego
worka Kiedy nasypał już ty-le
dukatów ile mógł udźwig-nąć
zasypał dół z resztą skar-bu
i zarzuciwszy z trudem
ciężki wór na plecy ruszył
ku domowi
Kiedy indziej ugiąłby się
pod takim ciężarem teraz
jednak kwiat paproci doda-wał
mu sił więc zbliżał się
szybko do wiejskich zabudo-wań
Szedł polem żeby nikt
go nie spotkał Już zbliża się
do domu Nagle słyszy głos
są's_iadpao: każ no co dźwigasz
nocą
Skarbek chcąc jak naj-szybciej
wbiec do chaty za
Drzewa
Jeden z włoskich przyrod-ników
ogłosił w pismach o-rygin- alną
"Prośbę drzewa do
człowieka" której wyjątki
przytaczamy:
Nie krzywdź mnie wycina-jąc
na mym pniu imiona da-ty
pamiątkowe lub inne szka-zadn- e
cznaki ludzkiej próż-ności:
nie obdzieraj mnie z
kory i nie nacinaj po to tyl-ko
aby sprawić sobie barba-rzyńską
przyjemność zoba-czenia
wyciekającej żywicy
lub soku
nie zawieszaj na mych ga-łęziach
huśtawek lub jakich-kolwiek
przyrządów gimnas-tycznych
nie używaj mnie jako tar-czy
do strzelania
nie wspinaj się na mój
pień niepotrzebnie a gdy je-steś
do tego zmuszony uni-kaj
podkutych butów i kla-mer
Z NASZEGO ŻYCIA
W moim ogrodzie rośnie
las Taki malutki las jak dla
lalek Jest to kąt gdzie jest
więcej cienia niż gdzieindziej
Tam posadziłam kilka ma-łych
drzewek leśnych: ma-leńką
sosenkę dąbek tuję
jałowcowy krzaczek Każdej
wiosny przynoszę z lasu do
szkolnego kącika przyrody
jakąś leśną roślinkę o któ-rej
rozmawiam z dziećmi ob-serwujemy
jej kwiaty i list-ki
Ale nie wyrzucam jej po-tem
o nie! Wsadzam ją do
mojego małego lasku i na
drugi rok wyrasta znowu u
mnie W ten sposób pośród
leśnych drzewek mam przy- -
Po co nas
Szły przez las trzy przyja-ciółki:
Kasia Jasia i Małgo-sia
Idą rozmawiają zrywa-ją
kwiaty Wiele wiele kwia-tów
Co tylko zobaczyły co
im w rękę wpadło
Potem każda poszła do do-mu
Kasia postawiła swoje
kwiatki w wazoniku na pó-łeczce
tuż pod obrazem Mat-ki
Boskiej -- Były one jakby
modlitwą dziewczynki stara-ły
się więc wyglądać jak naj-ładniej
W tę najkrótszą noc w roku
dawnymi czasy na ziemiach
polskich obchodzono uroczy-ście
święto boga słońca' i og-nia
Dziewczęta tańczyły do-okoła
ogniska a chłopcy ska-kali
przez ogień Do dziś za-chowały
się śpiewki ludowe:
Dziewczęta:
Oj Janie Janie Janie
zielony
padają listki na wszystkie
strony
a ty Jasiu parobeczku
szukaj se żony
Chłopcy:
A gdzieże ja mam se szukać?
Daję ciepło daję jasność
ludziom chętnie służę
Czasem groźny lecz się boję
tylko wielkiej burzy
Trzy litery tylko mam
jestem częścią ubrania
twojego
Pierwszą literę mi zmień —
i iiS imMiii ifcia '
wadził workiem o wystający
hak Worek się rozerwał i
dukaty posypały się na zie-mię
Chłopiec nie wytrzymał
Zapomniał o przestrodze sta-ruszki
odwrócił się żeby po-zbierać
pieniądze Spojrzał i
oniemiał — zamiast dukatów
leżały na ziemi trociny Ze
skarbu nie zostało śladu
Minęły lata zginęła w pa-mięci
ludzkiej nazwa wsi
gdzie to się działo tylko lu-dzie
opowiadają baśń o kwie-cie
paproci Opowiadają tak
jak inne baśnie ale w skarb
który ma przynieść ów kwiat
rie bardzo już wierzą
"Wisełka"
Uśmiechnij się
— Mamusiu — pyta mały
Aluś — czy drzewo może
chodzić?
— Oczywiście że nie Skąd
ci to przyszło do głowy?
— Bo słyszałem jak ciocia
mówiła: "Chciałam napalić w
kominku ale wszystko drze-wo
wyszło"
— Dlaczego wrona leci do
lasu?
— Przecież to jasne! Dla-tego
że las do niej nie przy-leci
p r o s z q
nie wchodź na moje gałę-zie
po owoce kwiaty jeżeli
nie jesteś pewien że łatwo
wytrzymają twój ciężar
nie zakopuj pomiędzy ko-rzeniami
resztek naczyń bla-szanych
lub szkła ho nara-żasz
moje korzenie na uszko-dzenie
przy wzroście
nie rań też moich korzeni
ostrzami kołków gdy rozbi-jasz
w moim cieniu namiot
nie rozpalaj w moim są-siedztwie
ognia
Trudno oprzeć się tym
"prośbom" Prawda? Dlatego
też jeśli kiedy przyjdzie
Wam chętka skrzywdzić ja-kieś
drzewo przypomnijcie
sobie to wołania naszych
przyjaciół o pomoc i opiekę
Pomyślcie również jak ład-nie
wyglądałyby nasze parki
sady i lasy gdyby każdy pa-miętał
o prośbach drzew
laszczki zawilce fiołki a na-wet
"trillium" godło pro-wincji
Ontario Ostrożnie wy-kopałam
go z lasu opowie-działam
o nim dzieciom jak
to musimy wziąć ten kwiat w
opiekę a teraz rośnie u mnie
w ogródku leśnym i dobrze
mu tam jest Mam nawet leś-ną
poziomkę i jagodowy krza-czek
a pod pniem zieloną
paproć
Każdej wiosny lubię tam
zaglądać i patrzeć jak rośnie
już w moim lasku A może
i ktoś z Was założy sobie
swój własny lasek w kąciku
ogródka?
zerwała?
Jasia wstawiła kwiatki w
garnuszek i postawiła przy
łóżku chorego braciszka Aż
poweselał gdy te kwiatusz-ki
zobaczył a i one zdawały
się uśmiechać
Małgosia rzuciła swoje
kwiaty na ziemię zanim
weszła do domu Leżą bied-no
na ziemi schną z prag-nienia
i szepczą cichutko:
— Po co nas zerwała? Po
co?
K Konarski
pójdę ja do Hanusi w
okienko pukać
puk puk w okieneczko
wyjdźże Hanuś kochaneczko
Dziewczęta:
Hanusia wyszła rączkę
mu dała
witaj Jasiu kochaneczku
będę cię chciała
Chłopcy:
Hej wieczór krótki -
chodź do sobótki
ludu tam wiele
będziemy tańczyć śpiewać
do rana
będzie wesele
masz coś wielkiego
i zielonego
Rozwiązanie z numeru 41
Zagadki: 1 Papier2 Skrzyn-ka
pocztowa 3 Samolot 4
Dzwonek
Rozwiązania z poprzednie-go
numeru
Zagadki 1 Maszyna do pi
sania 2 LofnetkaŁ0 której
wracają dzieci? O TRZECIEJ
Szarada: SZ-ko- ła
Noc sobótkowa
ZAGADKI
KOBIETA
Jestem zwolenniczką rów-nouprawnienia
w małżeń-stwie
sprawiedliwego podzia-łu
przywilejów ale i obowiąz-ków
Postać ojca — jedno-władc- y
decydującego o wszy-stkim
tyrana przed którym
drżą domownicy szczęśliwie
zniknęła ze sceny Uczeni ba-dający
ludzkie zwyczaje i mo-tywy
postępowania obserwują
tendencje raczej przeciwne —
uchylania się ojca od obowiąz-ków
i odpowiedzialności w
rodzinie
Ojciec despota był nieza-przeczalną
głową rodziny
Dbał o jej byt bezpieczeń-stwo
wygodę i przyszłość Ro-bił
to czasami świetnie innym
razem nieudolnie ale zawsze
poczuwał- - się do obowiązku
i odpowiedzialności decydo-wania
o życiu swoich podopie-cznych
i szczerze się trosz-czył
o ich los
Ojciec dzisiejszy utracił
swoją dominująca pozycję w
rodzinie a wraz z nią autory-tet
i poczucie odpowiedzial-ności!
Oczywiście nie jest tak
zawsze widzi sie w dalszvm
ciaeu oiców dbających o swo- -
— jt rodziny ale raczej to wy
jątki
W większości rodzin w Ka-nadzie
ojciec w dalszym ciągu
łoży na utrzymanie rodziny
ale na tym zwykle uważa że
kończą się jego obowiązki Bez
względu na to czy żona pra-cuje
zarobkowo czy nie wielu
mężczyzn nie chce łamać so-bie
głowy tym jak wygospo-darować
dochody żeby star-czyło
na wszystkie potrzeby i
jeszcze coś się dało odłożyć na
czarną godzinę Wolą trud ten
zostawić żonie Szczęśliwie w
dzisiejszych czasach kobiety
umieją sobie poradzić we
wszystkim ale niejednej ciąży
ta odpowiedzialność niegdyś
całkowicie męska Wolałyby
aby mąż chciał wziąć aktyw-niejszy
udział aby decyzje i
budżetowanie były wspólne
Podobne jest podejście do
prac domowych Wspaniało-myślny
małżonek zdecydo-wawszy
się zrobić coś koło do-mu
powie żonie — wymyłem
CI okna — zupehiie jakby
wszystkie prace gospodarcze
nawet najcięższe były jej obo
wiązkiem w którym z dobroci
serca ja wyręcza podczas gdy
dom jest wspólny i obowiązki
wspólne Powinno się je dzie--
lic zależnie od sił czasu i po-trzeby
Kobieta która też pra-cuje
zarobkowo albo obarczo-na
kilkorgiem dzieci nie mo-że
nie musi i nie powinna
robić w domu absolutnie
wszystkiego Dom rodzinny to
nie jest bowiem dla mężczyz-ny
pensjonat z obsługą ale
wspólna odpowiedzialność z
której niestety w dzisiejszych
czasach tak' często lubi się wy-kręcać
Czasopisma roją się od hu-morystycznych
obrazków uka-?ującyc- h
mężczyznę drzemią-cego
na hamaku podczas gdy
żona para się -- z kosiarką albo
mężczyznę wybierającego się
na ryby lub na golfa "dla ru-chu"
podczas gdy żona ugi-na
się od bardzo fizycznie wy-magających
prac gospodar-skich
Albo znów kobieta w
tym swoistym "humorze" uka-zywana
jest jako jędza napę-dzająca
biedne stworzenie
męskie do nudnych i przy
ziemnych rzeczy w rodzaju
sprzątania garażu zreperowa-ni- a
cieknącego kranu czy za-łożenia
siatek zupełnie jakby
myślenie o tym wszystkim by-ło
tylko jej obowiązkiem a nie
jego
Kobieta współczesna musi
być zawsze rozsądna zawsze
pracowita Nawet samochód
ta domena do niedawna ściśle
męska zaczyna być w coraz
większym stopniu jej dodatko-wym
obowiązkiem Do nie-dawna
mężowie gorąco opie-rali
się zezwolić małżonkom
Redaguje Alina Żerańska
w świecie i w domu
Upadek roli ojca
do zasiądnięcia za kierownicą
Gdy wreszcie ugięli się broni-li
swojej supremacji znów la-winą
dowcipów o idiotkach i
półgłówkach damskich w au-cie
Wkrótce jednak pan do-mu
zaczął zauważać i korzyści
wynikające dla niego z faktu
że żona nauczyła się prowa-dzić
Mogła teraz załatwiać
wiele spraw które dotychczas
należały do niego Powoli też
zaczął przerzucać na żonę i
obowiązek dbania aby samo-chód
był w porę oliwiony za-wieziony
do reperacji nawet
umyty Wielu panów jest dziś
"zbyt zajętych" by zajmować
się takimi rzeczami
Dawniejszy ojciec poczuwał
się do obowiązku wychowywa-nia
swego potomstwa a w
szczególności synów Dzisiej-szy
ojciec jest zwykle na to
"zbyt zmęczony" Znów w po
Jednym z podstawowych
narzędzi domowych są zwykłe
nożyczki Przydają nam się
nie tylko do szycia ale do ob-cinania
mnóstwa rzeczy w ku
chni i w pokoju To nam po-trzebny
wycinek z gazety to
pakujemy paczkę urodzinową
albo paczkę do Polski i trzeba
przyciąć papier wstążkę
sznurek
Dobre nożyczki kosztują po-nad
pięć dolarów ale służą
nam wiele lat jeśli o-czywi- ście
trzyma się je w czy-stości
i suchym stanie Te
które przeznaczone sa do kro
jenia materiałów nie powinny
POLSKIE SIEKANE
KOTLETY
1 średnia cebula 3 kromki
białego chleba 1 jajko % ku-beczkaml-eka
półtora funta
siekaniny (chuck) lk łyżeczki
soli odrobina pieprzu 1 łyżka
posiekanej drobno zielonej
pietruszki Vz kub bulki tar-tej
3 łyżki tłuszczu do smaże-nia
Wymieszać doskonale cebu-lę
jajko chleb i mleko w
hlenderze Dodać do mięsa
-- Posolić popieprzyć dodać
i pietruszkę wyrabiać przez
kilka minut formować nie-wielkie
kotleciki obtaczać w
bułce Smażyć na średnim
ogniu aż zbrązowieją po obu
stronach W trakcie smażenia
poruszać patelnią aby kotle-ty
nie przylgnęły do dna
Wstawić do piekarnika na-grzanego
do 325"F na 15 mi-nut
aby doszły
MŁODA KAPUSTA
3-funt-owa
główka młodej
zielonej kapusty sól 1 łyżka
kminku 1 duża cebula 2 łyż-ki
masła 2 łyżki mąki 1 łyżka
posiekanej drobno zielonej
pietruszki
Zalać kapustę niewielką ilo-ścią
posolonego wrzątku za-gotować
dodać kminek przy- -
Czosnek jest naturalnym anty-septyezny- m środkiem który usu
wa zanieczyszczenia krwi i zapo-biega
lub niszczy bakterie po-wodujące
ropienie Adams Garlic
Pearles zawiera prawdziwy ole-jek
czosnkowy który używany
jest od wielu lat jako lek Przez [
czosnku jako zdrowotnego środ-ka
w przekonaniu o jego mocy
w zakresie leczenia lub podtrzy-mania
sił Okażcie dbałość o
swoje zdrowie i swoje siły Zao-patrzcie
- sie w paczkę Adams
Garlic Pearles w najbliższej dro-gerii
lub aptece jeszcze dziś
Niezawodnie poczujecie się le-piej
mocniej nabywając też od-porność
na przeziębienia Zale-cany
przez nas środek nie ma
apachn jni amaku i przygoto-wany
jest w formie kapsułek
43-- S
NAJWIĘKSZE W KANADZIE NAJŁADNIEJSZE
I NAJOBFICIEJ ZAOPATRZONE SKLEPY W
EUROPEJSKIE DELIKATESY
Mlltptzel' likoiel I w nalwltktzym wyborze
po konkurencyjnych eeaach
tip-topMEA- TS
OKAZJE KAŻDEGO TYGODNIA
1727 BLOOR ST WEST
(naprzeciw stacji kolejki podziemnej keele)
YORKDALE SHOFRING CENTRĘ
FAIRVIEW MALI
Sheppard Avenue 7 Don VaUey Parkway ZIGGY'S ot ShERWAY GARDENS
"" Oueen Elizabeth Hlghwiy 27 46-W-- 52
ii ii ii n rmn
moc przychodzą mu humore-ski
gazetowe przedstawiające
żonę jako jęczącą jędzę wita-jącą
w progu znużonego żywi-ciela
listą swych wychowaw-czych
kłopotów Idealna żona
więc w mniemaniu autorów
powinna te sprawy załatwiać
sama i po cichu nigdy nie
przeszkadzając takimi głup-stwami
ojcu w spokojnym
oglądaniu telewizji przez cały
wieczór Przyciśnięty do mu-ru
bowiem niejeden małżo-nek
łatwo popada w wście-kłość
i robi "dla uzyskania
świętego spokoju" piekielna
awanturę A to trzeba przy-znać
metoda świetna dla za-pewnienia
sobie w przyszłości
by mu nikt nie zawracał gło-wy
Niewielu ojców zadaje sobie
dziś trud pomyślenia nad za
gadnieniami psychologiczny- -
nu swych dzieci nad vybra-
Nożyczki
być używane do niczego inne-go
żeby nie stępiły czy rozlu-źniły
szybko na przjklad
przy ucinaniu grubej tektury
albo róż w ogrodzie Wspania-łym
narzędziem są specjalne
nożyce do rozcinania drobiu
na porcje
Malutkie nożyczki z zaokrą-glonymi
końcami stanowią
wprost idealną zabawkę dla
pięciolatek Dzieci w tym wie-ku
uwielbiają wycinać obrazki
ze starych magazynów lub
różne kształty z gładkiego pa-pieru
Cóz może być lepszego
w deszczowy dzień albo gdy
w męskim
przez
Potrawy
kryć i dusić na małym ogniu
przez 20 minut Drobno po-siekaną
cebulkę podsmażyć
na maśle na złoty kolor Do-dawać
po trochu mąkę mie-szając
Rozprowadzić zasmaż-kę
wywarem z kapusty Do-dać
zasmażkę do kapusty wy-mieszać
zagotować Jeśli sos
za rzadki odparować na du-żym
ogniu bez przykrycia
Wyłożyć na półmiske posy-pać
pietruszką
SUFLET Z JABŁEK
Półtorej łyżki masła 13
kubeczka cukru 3 jaja 2 łyż-ki
soku cytrynowego słoik 15-uncjo-wy
puree z jabłek odro-bina
soli Vz kub bułki tartej
skórka otarta z pomarańczy
Ubijać masło dodając cu-kier
po łyżce gdy się zrobi za
gęste dodawać żółtka po jed-nym
na zmianę z cukrem po-tem
sok cytrynowy Wszystko
BIURO WYCIECZKOWE
Podajemy do wiadomości
i główne biuro wycieczkowa
przy Zarządzie Głównym
' ZPwK jest czynne: w ponie
działki środy i piajtkl od go-dziny
5 do 7 wieczór w so
boty od godziny 930 rano do
1 po południu
Komitet Wycieczkowy
ZPwK
is-- s I
LSENJMK I II
l Oueen Street West -
Warunki pracy
niem odpowiedniej metody
wychowawczej Zazwyczaj nie-wiele
w ogóle poświęcają cza-su
swym dzieciom wolą opie-kę
nad nim we wczesnym
dzieciństwie i odpowiedzial-ność
w najcięższej fazie wy-chowywania
gdy młodzież bu-duje
fundamenty swego przy-szłego
życia — po prostu zo-stawić
żonie
Współczesna żona i matka
przejęła na swe barki więk-szość
obowiązków głowy rodzi-ny
a do pozostałych też musi
swego popychać
przemieniając się istotnie w
megierę z humorystycznego
felietonu Duch prababek
mógłby nam udzielić wielu
światłych rad Przede wszy-stkim
uważałby że równou-prawnienie
nie tylko uwolniło
kobietę ale i obciążyło ponad
siły W opinii prababek zna-cznie
wygodniejsze było uda-wanie
głupiutkiej trzpiotki na
którą musiał pracować i za
która myśleć Mogła sobie
wtedy powolić na latwc bez-troskie
życie
Dziś zaszlyśmy tak daleko
w usamodzielnieniu się ze
żaden tradycyjny krawat na
święto Ojca nie pizemieni
współczesnego wygodnego
mężczyznę w odpou icdzialną
za wszystko głowę domu
trzeba przetrzymać dziecko w
łóżku! Zabawka ta przysporzy
trochę śmiecia łatwego zre-sztą
do uprzątnięcia ale na
pewno jest bardziej twórcza
od oglądania telewizji a i wy-rabia
też sprawność palców i
oka
Nic nie ma bardziej dener-wującego
jak szukanie noży-czek
wtedy gdy są gwałtownie
potrzebne a nigdzie ich nie
widać Dobrze mieć w domu
kilka par każde w innym po-koju
i przyuczyć członków ro-dziny
do odkładania ich po
każdym użyciu na miejsce
guście
razem ubijać jeszcze 5 minut
Wymieszać z purće jabłko-wym
Ubić piane z odrobiną
soli na sztywno Dodać kilka
łyżek piany do masy jabłko
wej dodać 'resztę piany por
cjami przesypując bułka tartą
wymieszaną ze skórką poma- -
lanczowa Wszystko razem
wymieszać bardzo delikatnie
Wyłożyć masę do ognio-trwałej
miski półtora kwarto-we- j
nie większej Miskę
przedtem wysmarować dobrze
masłem i wysypać bułeczką
Piec w temp 375nF przez 35
minut Po wyjęciu z pieca na-tychmiast
podawać Suflet je
się na gorąco i od razu gdyż
szybko opada Można polewać
sokiem malinowym
Potrzebny
linotypista
Wydawnictwo Związkow-ca
zatrudni doświadczonego
linotypistę Warunki do
omówienia w Administra-cji
Zgłaszać się w godzi-nach
od 9 rano do 530 po
południu lub listownie do
Polish Alliance Press 1475
Queen St West Toronto 3
Ontario Canada Telefon
531-249- 1
CU AJEri% I M
— Tel 367-012- 4 y - ymynm - "
do omownią
48-5- 0
tmwmumuwwtf'v'mtw'f
WAKACJE NA STATKU
8 dni na pokładzie pięknego bułgarskiego statku
TSS VARNA
czerwiec 30 lipiec 8
Montreal — Saguenay River Cruise — Gaspe — St
Pierre-Miąuelo- n — Bonaventure Island — Quebec
City — Montreal $29400 od osoby
(dwuosobowe kabiny)
Włączony koszt przejazdu Toronto — Montreal — To-ronto
Doskonała kuchnia — pod kierownictwem mię-dzynarodowej
sławy szefa kuchni Szwajcara Mr Wil-liam
Brandt rozrywki przedstawienia grają 2 orkie-stry
basen spacery po pokładzie kino
ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA
ZAŁATWIAJ REZERWACJE NATYCHMIAST
Na żądanie wysyłamy broszury
Informacji udziela i rezervuje"miejsca
V
620 wtwtffi
towarzysza
Potrzebni SPRZEDAWCY OLIWY OPAŁOWEJ
do firmy
Central Fuel Oil (Toronto) Ltd
2076 Dundas St W Tel 532-864- 8
(prosić: Paul)
Potrzebni stali sprzedawcy i do pracy dorywczej
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 20, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-06-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000915 |
Description
| Title | 000402 |
| OCR text | '-- ! ' J" "Jffi r-- 'rHi 1 v- - ł S 3' f M $ n# V !M TW '"$& v- - - 'J- - - r f -- 4 V J 'ZWIĄZKOWIEC Ć2EIWIIC (Jum) wtwtk20 - 1971 NR 50 HOpwiJ- - 1f"j A? -- fV7fyflf-' 4f Alf?- - jpSSBiWgg££g Dzieńdobry Gdzie jest o tej porze roku najpiękniej? Jedni odpo-wiedzą że w ogrodzie czy parku inni że nad jeziorem czy rzeką jeszcze inni że w polu lub na łące a jeszcze inni że wszędzie! Bo też to prawda Wszędzie zielono — a jaka jasna i soczysta jest zieleń o tej porze zauważyli-ście? Wszędzie kwitną kwiaty więc jest barwnie i wesoło Niebo niebieskie odbija się w wodach jeziora czy rzeki a wszystko wyzłocone jest promieniami ciepłego słońca — Ais dla mnie najpiękniejsze miejsce — to las! Drze-wa zawsze miały u mnie specjalną sympatię znam wiele gatunków lubię je o każdej porze roku Ale las całe zbio-rowisko tych różnorodnych roślin — to odrębny piękny a tajemniczy świat Niby cichy i pusty gdy się w nim znajdzipsz a przecież zamieszkały przez tyle zioierząt pta-ków godów i oicadów 1 wszyscy się w Ujm 'królestwie leś-nym pomieszczą i wszyscy zgodnie żyją i dla każdego znaj-dzie sie mieszkanie i pożywienie Nic też dziwnego że i człowieka ciągnie do lasu Trze-ba tylko umieć las uszanować Tym którzy kochają przy-rodę — nie trzeba mówić Oni nie będą w lesie robić szko-dy niszczyć łamać hałasować Przechonie: chodzą po le-sie cicho obserwując jego życie odkrywając coraz to no-w- e jego uroki wypoczywają z rozkoszą nie zostawiając po sobie brudów i śmieci i nigdy ale to nigdy nie zosta-uńaj- ą ojniska nie zgaszonego bardzo dokładnie albo nie rzucają niedopalonego papieiosa który wzniecić by mógł pożar Ile to corocznie pięknego lasu ginie w płomieniach — drzew którym zabiera kilkanaście albo kilkadziesiąt lat by wyrosnąć! Większość pożarów niestety powstaje z powodu nieuwagi lub zaniedbania człowieka Szkoda szko-da leśnego pięknego królestwa gdy ginie w płomieniach Krzywda dla ludzi zwierząt i ptaków Pamiętajcie o ost-rożności z ogniem gdy jesteście na wycieczce to lesie Z lasem wiele jest związanych legend baśni pieśni i poezji A ponieważ niedługo nadchodzi noc świętojańska iiajkrótsia noc 10 roku przeczijtajcie legendę polską o kiuiecie paproci któiy jakoby miał w tę cudowną noc za-kioit- ać Wieczór W cichą noc w cichą noc strzeże dziatki Boża moc! Jaśni gwiazda niebios oko na lazurach lśni wysoko Tam nad lasem hen I w okienko nasze świeci błogosławi dobre dzieci Aż je w srebrnej nocy ciszę Anioł Boży ukołysze W błogi cichy sen Cichy las piękny las w ten wiosenny miły czas! Jasny księżyc niebem płynie wiewióreczka na drzewinie Siedzi sobie duma sobie w górę trzyma łapki obie A nie widzi nas Cichy bór cichy bór już umilknął ptasząt chór Już konwalia -- drzemie biała-ju- ż i trawka-zadrzema- ła Dąb staruszek lasu strzeże strumyk szepce swe pacierze Płynąc kędyś z gór Maria Konopnicka Kwiat paproci Polska Było to dawno tak dawno że nawet najstarsi ludzie nie pamiętają Tuż za wioską której nazwa też zaginęła w przeszłości rozciągał się pra-stary bór Zdarzyło się kiedyś że pe- wien chłopak zwany przez ludzi Skarbkiem wracając wieczorem zabłądził w owym lesie Ł trudem przedzierał się przez zarosła Nagle spostrzegł w ciem nościach jakieś światełko Młodymi ramionami roz garniał krzewy i bujnie wy rosłe zioła Zbliżał się do świecącego zjawiska Był to dziwny bladawy płomień Nie zapalały się o"d niego ani suche gałęzie ani mech Wy-dawał- o się Skarbkowi że pło mień wycnoazu spoa ziemi i świecił jakoś zimno groź-nie Strach obleciał chłopca chociaż mówiono o nim że niczego się nie lękał Rzucił ' się do ucieczki Przedzierał się wpółprzytomnie przez za rosła Wreszcie wydostał się z lasu rueay opowiedział sąsia dom o tym co widział jeden z nich powiedział mu w se-krecie: — Głupi byłeś żeś uciekł v tym miejscu jest skarb w ziemi Gdybyś tam mógł tra-fić znalazłbyś takie bogact-wo że do końca życia by ci wystarczyło Odtąd chłopak nie miał spokoju Wciąż przemyśliwał o tym dziwnym płomyku i o skarbie ukrytym w ziemi Jak się do niego dobrać? Bał się tam wrócić a coś go ciąg-nęło Zwierzył się kiedyś sta-ruszce co mieszkała pod la-sem zwanej we wsi czarow-nicą Tak mu doradziła: — Skarb zdobędziesz je-żeli zerwiesz kwiat paproci Idź w wigilię świętego Jana do lasu rozłóż chusteczkę pod paprocią i czekaj Nie dotykaj kwiatu tylko strząś-nij go ostrożnie na chustecz-kę i zawiń starannie Bę-dziesz wtedy panem skarbu Jak się to stanie tego ci nie powiem przekonasz się sam Ale pamiętaj żebyś się za 1 ł{jvMłyM''V"''w' f" Czytelnicy! w lesie ludowa siebie nie' oglądał kiedy be dziesz niósł skarb do domu bo cały przepadnie Skarbek z wielką niecier-pliwością czekał dnia kiedy obchodzą sobótki Wieczorem poszedł do lasu Noc była ciemna Las szumiał złowro-go jakby chciał odstraszyć śmiałka Tajemnicze szmery i nieznane głosy rozlegały się zewsząd Skarbek nie zważał na nic Znał dobrze las i bez trudu dobrnął do polany pełnej drobnych paproci Nagle wszystko ucichło Cały las jakby zamarł a na jednej z łodyg paproci za-płonęło "blade światełko Skarbek zbliżył się ostroż-nie pochylił się i delikatnie potrząsnął paprocią Gwiazda zamigotała spadła na listek stoczyła się po nim prosto na chusteczkę rozłożoną na trawie Chłopak thwycił chustkę zwinął ja ostrożnie razem z kwiatem paproci i wsunął za l koszulę Teraz cały las dokoło się odmienił Drzewa szumiały przyjaźnie gęste krzewy nie-mal rozstępowały się przed nim wszystko było bliskie i serdeczne Poczuł Skarbek w sobie jakąś nieznaną siłę zrozumiał i przejrzał nagle tajemnice lasu i całej przy-rody Poczęła dziełać czaro-dziejska moc kwiatu paproci Podążył śmiało w głąb la-su Bez trudności odnalazł miejsce gdzie niedawno ta-jemniczy płomyk wskazywał ukryty skarb Nie lękał się teraz małego ognika tylko śmiało uderzał łopatą w zie-mię i zaczął ją niecierpliwie rozkopywać Zahuczał las za jego pleca-mi roztętnił sie rżeniem pę dzących tabunów końskich i okrzykami ludzkimi: — Uciekaj bo cię stratu jemy wgnieciemy w ziemię- - bkarbek pamiętając co mu powiedziała staruszka nawet nie drgnął i nie obej rzał się "za siebie Pochylony kopał zapamiętale Nagle jwszystko ucichło i posłyszał przeraźliwe wycie tuż za plecami jakby stado I wilków nacierało na niego Zdawało mu się że czuje go-rący oddech napadających zwierząt Drgnął ale nie od-wrócił się Zlany potem ko-pał dalej Nagle łopata ude-rzyła o coś twardego Z zie-mi buchnął płomień i zgasł W lesie ucichło wszystko jak wówczas gdy znalazł kwiat paproci W blasku księżyca ujrzał ogromny kocioł z ukrytym skarbem Uderzył raz dru-gi trzeci Kocioł ani drgnął Zamachnął się jesezze szerzej i uderzył Pokrywa odskoczy-ła Skarbek ujrzał wówczas złote dukaty wypełniające po brzegi kocioł Przesypywał je łapczywie do przyniesionego worka Kiedy nasypał już ty-le dukatów ile mógł udźwig-nąć zasypał dół z resztą skar-bu i zarzuciwszy z trudem ciężki wór na plecy ruszył ku domowi Kiedy indziej ugiąłby się pod takim ciężarem teraz jednak kwiat paproci doda-wał mu sił więc zbliżał się szybko do wiejskich zabudo-wań Szedł polem żeby nikt go nie spotkał Już zbliża się do domu Nagle słyszy głos są's_iadpao: każ no co dźwigasz nocą Skarbek chcąc jak naj-szybciej wbiec do chaty za Drzewa Jeden z włoskich przyrod-ników ogłosił w pismach o-rygin- alną "Prośbę drzewa do człowieka" której wyjątki przytaczamy: Nie krzywdź mnie wycina-jąc na mym pniu imiona da-ty pamiątkowe lub inne szka-zadn- e cznaki ludzkiej próż-ności: nie obdzieraj mnie z kory i nie nacinaj po to tyl-ko aby sprawić sobie barba-rzyńską przyjemność zoba-czenia wyciekającej żywicy lub soku nie zawieszaj na mych ga-łęziach huśtawek lub jakich-kolwiek przyrządów gimnas-tycznych nie używaj mnie jako tar-czy do strzelania nie wspinaj się na mój pień niepotrzebnie a gdy je-steś do tego zmuszony uni-kaj podkutych butów i kla-mer Z NASZEGO ŻYCIA W moim ogrodzie rośnie las Taki malutki las jak dla lalek Jest to kąt gdzie jest więcej cienia niż gdzieindziej Tam posadziłam kilka ma-łych drzewek leśnych: ma-leńką sosenkę dąbek tuję jałowcowy krzaczek Każdej wiosny przynoszę z lasu do szkolnego kącika przyrody jakąś leśną roślinkę o któ-rej rozmawiam z dziećmi ob-serwujemy jej kwiaty i list-ki Ale nie wyrzucam jej po-tem o nie! Wsadzam ją do mojego małego lasku i na drugi rok wyrasta znowu u mnie W ten sposób pośród leśnych drzewek mam przy- - Po co nas Szły przez las trzy przyja-ciółki: Kasia Jasia i Małgo-sia Idą rozmawiają zrywa-ją kwiaty Wiele wiele kwia-tów Co tylko zobaczyły co im w rękę wpadło Potem każda poszła do do-mu Kasia postawiła swoje kwiatki w wazoniku na pó-łeczce tuż pod obrazem Mat-ki Boskiej -- Były one jakby modlitwą dziewczynki stara-ły się więc wyglądać jak naj-ładniej W tę najkrótszą noc w roku dawnymi czasy na ziemiach polskich obchodzono uroczy-ście święto boga słońca' i og-nia Dziewczęta tańczyły do-okoła ogniska a chłopcy ska-kali przez ogień Do dziś za-chowały się śpiewki ludowe: Dziewczęta: Oj Janie Janie Janie zielony padają listki na wszystkie strony a ty Jasiu parobeczku szukaj se żony Chłopcy: A gdzieże ja mam se szukać? Daję ciepło daję jasność ludziom chętnie służę Czasem groźny lecz się boję tylko wielkiej burzy Trzy litery tylko mam jestem częścią ubrania twojego Pierwszą literę mi zmień — i iiS imMiii ifcia ' wadził workiem o wystający hak Worek się rozerwał i dukaty posypały się na zie-mię Chłopiec nie wytrzymał Zapomniał o przestrodze sta-ruszki odwrócił się żeby po-zbierać pieniądze Spojrzał i oniemiał — zamiast dukatów leżały na ziemi trociny Ze skarbu nie zostało śladu Minęły lata zginęła w pa-mięci ludzkiej nazwa wsi gdzie to się działo tylko lu-dzie opowiadają baśń o kwie-cie paproci Opowiadają tak jak inne baśnie ale w skarb który ma przynieść ów kwiat rie bardzo już wierzą "Wisełka" Uśmiechnij się — Mamusiu — pyta mały Aluś — czy drzewo może chodzić? — Oczywiście że nie Skąd ci to przyszło do głowy? — Bo słyszałem jak ciocia mówiła: "Chciałam napalić w kominku ale wszystko drze-wo wyszło" — Dlaczego wrona leci do lasu? — Przecież to jasne! Dla-tego że las do niej nie przy-leci p r o s z q nie wchodź na moje gałę-zie po owoce kwiaty jeżeli nie jesteś pewien że łatwo wytrzymają twój ciężar nie zakopuj pomiędzy ko-rzeniami resztek naczyń bla-szanych lub szkła ho nara-żasz moje korzenie na uszko-dzenie przy wzroście nie rań też moich korzeni ostrzami kołków gdy rozbi-jasz w moim cieniu namiot nie rozpalaj w moim są-siedztwie ognia Trudno oprzeć się tym "prośbom" Prawda? Dlatego też jeśli kiedy przyjdzie Wam chętka skrzywdzić ja-kieś drzewo przypomnijcie sobie to wołania naszych przyjaciół o pomoc i opiekę Pomyślcie również jak ład-nie wyglądałyby nasze parki sady i lasy gdyby każdy pa-miętał o prośbach drzew laszczki zawilce fiołki a na-wet "trillium" godło pro-wincji Ontario Ostrożnie wy-kopałam go z lasu opowie-działam o nim dzieciom jak to musimy wziąć ten kwiat w opiekę a teraz rośnie u mnie w ogródku leśnym i dobrze mu tam jest Mam nawet leś-ną poziomkę i jagodowy krza-czek a pod pniem zieloną paproć Każdej wiosny lubię tam zaglądać i patrzeć jak rośnie już w moim lasku A może i ktoś z Was założy sobie swój własny lasek w kąciku ogródka? zerwała? Jasia wstawiła kwiatki w garnuszek i postawiła przy łóżku chorego braciszka Aż poweselał gdy te kwiatusz-ki zobaczył a i one zdawały się uśmiechać Małgosia rzuciła swoje kwiaty na ziemię zanim weszła do domu Leżą bied-no na ziemi schną z prag-nienia i szepczą cichutko: — Po co nas zerwała? Po co? K Konarski pójdę ja do Hanusi w okienko pukać puk puk w okieneczko wyjdźże Hanuś kochaneczko Dziewczęta: Hanusia wyszła rączkę mu dała witaj Jasiu kochaneczku będę cię chciała Chłopcy: Hej wieczór krótki - chodź do sobótki ludu tam wiele będziemy tańczyć śpiewać do rana będzie wesele masz coś wielkiego i zielonego Rozwiązanie z numeru 41 Zagadki: 1 Papier2 Skrzyn-ka pocztowa 3 Samolot 4 Dzwonek Rozwiązania z poprzednie-go numeru Zagadki 1 Maszyna do pi sania 2 LofnetkaŁ0 której wracają dzieci? O TRZECIEJ Szarada: SZ-ko- ła Noc sobótkowa ZAGADKI KOBIETA Jestem zwolenniczką rów-nouprawnienia w małżeń-stwie sprawiedliwego podzia-łu przywilejów ale i obowiąz-ków Postać ojca — jedno-władc- y decydującego o wszy-stkim tyrana przed którym drżą domownicy szczęśliwie zniknęła ze sceny Uczeni ba-dający ludzkie zwyczaje i mo-tywy postępowania obserwują tendencje raczej przeciwne — uchylania się ojca od obowiąz-ków i odpowiedzialności w rodzinie Ojciec despota był nieza-przeczalną głową rodziny Dbał o jej byt bezpieczeń-stwo wygodę i przyszłość Ro-bił to czasami świetnie innym razem nieudolnie ale zawsze poczuwał- - się do obowiązku i odpowiedzialności decydo-wania o życiu swoich podopie-cznych i szczerze się trosz-czył o ich los Ojciec dzisiejszy utracił swoją dominująca pozycję w rodzinie a wraz z nią autory-tet i poczucie odpowiedzial-ności! Oczywiście nie jest tak zawsze widzi sie w dalszvm ciaeu oiców dbających o swo- - — jt rodziny ale raczej to wy jątki W większości rodzin w Ka-nadzie ojciec w dalszym ciągu łoży na utrzymanie rodziny ale na tym zwykle uważa że kończą się jego obowiązki Bez względu na to czy żona pra-cuje zarobkowo czy nie wielu mężczyzn nie chce łamać so-bie głowy tym jak wygospo-darować dochody żeby star-czyło na wszystkie potrzeby i jeszcze coś się dało odłożyć na czarną godzinę Wolą trud ten zostawić żonie Szczęśliwie w dzisiejszych czasach kobiety umieją sobie poradzić we wszystkim ale niejednej ciąży ta odpowiedzialność niegdyś całkowicie męska Wolałyby aby mąż chciał wziąć aktyw-niejszy udział aby decyzje i budżetowanie były wspólne Podobne jest podejście do prac domowych Wspaniało-myślny małżonek zdecydo-wawszy się zrobić coś koło do-mu powie żonie — wymyłem CI okna — zupehiie jakby wszystkie prace gospodarcze nawet najcięższe były jej obo wiązkiem w którym z dobroci serca ja wyręcza podczas gdy dom jest wspólny i obowiązki wspólne Powinno się je dzie-- lic zależnie od sił czasu i po-trzeby Kobieta która też pra-cuje zarobkowo albo obarczo-na kilkorgiem dzieci nie mo-że nie musi i nie powinna robić w domu absolutnie wszystkiego Dom rodzinny to nie jest bowiem dla mężczyz-ny pensjonat z obsługą ale wspólna odpowiedzialność z której niestety w dzisiejszych czasach tak' często lubi się wy-kręcać Czasopisma roją się od hu-morystycznych obrazków uka-?ującyc- h mężczyznę drzemią-cego na hamaku podczas gdy żona para się -- z kosiarką albo mężczyznę wybierającego się na ryby lub na golfa "dla ru-chu" podczas gdy żona ugi-na się od bardzo fizycznie wy-magających prac gospodar-skich Albo znów kobieta w tym swoistym "humorze" uka-zywana jest jako jędza napę-dzająca biedne stworzenie męskie do nudnych i przy ziemnych rzeczy w rodzaju sprzątania garażu zreperowa-ni- a cieknącego kranu czy za-łożenia siatek zupełnie jakby myślenie o tym wszystkim by-ło tylko jej obowiązkiem a nie jego Kobieta współczesna musi być zawsze rozsądna zawsze pracowita Nawet samochód ta domena do niedawna ściśle męska zaczyna być w coraz większym stopniu jej dodatko-wym obowiązkiem Do nie-dawna mężowie gorąco opie-rali się zezwolić małżonkom Redaguje Alina Żerańska w świecie i w domu Upadek roli ojca do zasiądnięcia za kierownicą Gdy wreszcie ugięli się broni-li swojej supremacji znów la-winą dowcipów o idiotkach i półgłówkach damskich w au-cie Wkrótce jednak pan do-mu zaczął zauważać i korzyści wynikające dla niego z faktu że żona nauczyła się prowa-dzić Mogła teraz załatwiać wiele spraw które dotychczas należały do niego Powoli też zaczął przerzucać na żonę i obowiązek dbania aby samo-chód był w porę oliwiony za-wieziony do reperacji nawet umyty Wielu panów jest dziś "zbyt zajętych" by zajmować się takimi rzeczami Dawniejszy ojciec poczuwał się do obowiązku wychowywa-nia swego potomstwa a w szczególności synów Dzisiej-szy ojciec jest zwykle na to "zbyt zmęczony" Znów w po Jednym z podstawowych narzędzi domowych są zwykłe nożyczki Przydają nam się nie tylko do szycia ale do ob-cinania mnóstwa rzeczy w ku chni i w pokoju To nam po-trzebny wycinek z gazety to pakujemy paczkę urodzinową albo paczkę do Polski i trzeba przyciąć papier wstążkę sznurek Dobre nożyczki kosztują po-nad pięć dolarów ale służą nam wiele lat jeśli o-czywi- ście trzyma się je w czy-stości i suchym stanie Te które przeznaczone sa do kro jenia materiałów nie powinny POLSKIE SIEKANE KOTLETY 1 średnia cebula 3 kromki białego chleba 1 jajko % ku-beczkaml-eka półtora funta siekaniny (chuck) lk łyżeczki soli odrobina pieprzu 1 łyżka posiekanej drobno zielonej pietruszki Vz kub bulki tar-tej 3 łyżki tłuszczu do smaże-nia Wymieszać doskonale cebu-lę jajko chleb i mleko w hlenderze Dodać do mięsa -- Posolić popieprzyć dodać i pietruszkę wyrabiać przez kilka minut formować nie-wielkie kotleciki obtaczać w bułce Smażyć na średnim ogniu aż zbrązowieją po obu stronach W trakcie smażenia poruszać patelnią aby kotle-ty nie przylgnęły do dna Wstawić do piekarnika na-grzanego do 325"F na 15 mi-nut aby doszły MŁODA KAPUSTA 3-funt-owa główka młodej zielonej kapusty sól 1 łyżka kminku 1 duża cebula 2 łyż-ki masła 2 łyżki mąki 1 łyżka posiekanej drobno zielonej pietruszki Zalać kapustę niewielką ilo-ścią posolonego wrzątku za-gotować dodać kminek przy- - Czosnek jest naturalnym anty-septyezny- m środkiem który usu wa zanieczyszczenia krwi i zapo-biega lub niszczy bakterie po-wodujące ropienie Adams Garlic Pearles zawiera prawdziwy ole-jek czosnkowy który używany jest od wielu lat jako lek Przez [ czosnku jako zdrowotnego środ-ka w przekonaniu o jego mocy w zakresie leczenia lub podtrzy-mania sił Okażcie dbałość o swoje zdrowie i swoje siły Zao-patrzcie - sie w paczkę Adams Garlic Pearles w najbliższej dro-gerii lub aptece jeszcze dziś Niezawodnie poczujecie się le-piej mocniej nabywając też od-porność na przeziębienia Zale-cany przez nas środek nie ma apachn jni amaku i przygoto-wany jest w formie kapsułek 43-- S NAJWIĘKSZE W KANADZIE NAJŁADNIEJSZE I NAJOBFICIEJ ZAOPATRZONE SKLEPY W EUROPEJSKIE DELIKATESY Mlltptzel' likoiel I w nalwltktzym wyborze po konkurencyjnych eeaach tip-topMEA- TS OKAZJE KAŻDEGO TYGODNIA 1727 BLOOR ST WEST (naprzeciw stacji kolejki podziemnej keele) YORKDALE SHOFRING CENTRĘ FAIRVIEW MALI Sheppard Avenue 7 Don VaUey Parkway ZIGGY'S ot ShERWAY GARDENS "" Oueen Elizabeth Hlghwiy 27 46-W-- 52 ii ii ii n rmn moc przychodzą mu humore-ski gazetowe przedstawiające żonę jako jęczącą jędzę wita-jącą w progu znużonego żywi-ciela listą swych wychowaw-czych kłopotów Idealna żona więc w mniemaniu autorów powinna te sprawy załatwiać sama i po cichu nigdy nie przeszkadzając takimi głup-stwami ojcu w spokojnym oglądaniu telewizji przez cały wieczór Przyciśnięty do mu-ru bowiem niejeden małżo-nek łatwo popada w wście-kłość i robi "dla uzyskania świętego spokoju" piekielna awanturę A to trzeba przy-znać metoda świetna dla za-pewnienia sobie w przyszłości by mu nikt nie zawracał gło-wy Niewielu ojców zadaje sobie dziś trud pomyślenia nad za gadnieniami psychologiczny- - nu swych dzieci nad vybra- Nożyczki być używane do niczego inne-go żeby nie stępiły czy rozlu-źniły szybko na przjklad przy ucinaniu grubej tektury albo róż w ogrodzie Wspania-łym narzędziem są specjalne nożyce do rozcinania drobiu na porcje Malutkie nożyczki z zaokrą-glonymi końcami stanowią wprost idealną zabawkę dla pięciolatek Dzieci w tym wie-ku uwielbiają wycinać obrazki ze starych magazynów lub różne kształty z gładkiego pa-pieru Cóz może być lepszego w deszczowy dzień albo gdy w męskim przez Potrawy kryć i dusić na małym ogniu przez 20 minut Drobno po-siekaną cebulkę podsmażyć na maśle na złoty kolor Do-dawać po trochu mąkę mie-szając Rozprowadzić zasmaż-kę wywarem z kapusty Do-dać zasmażkę do kapusty wy-mieszać zagotować Jeśli sos za rzadki odparować na du-żym ogniu bez przykrycia Wyłożyć na półmiske posy-pać pietruszką SUFLET Z JABŁEK Półtorej łyżki masła 13 kubeczka cukru 3 jaja 2 łyż-ki soku cytrynowego słoik 15-uncjo-wy puree z jabłek odro-bina soli Vz kub bułki tartej skórka otarta z pomarańczy Ubijać masło dodając cu-kier po łyżce gdy się zrobi za gęste dodawać żółtka po jed-nym na zmianę z cukrem po-tem sok cytrynowy Wszystko BIURO WYCIECZKOWE Podajemy do wiadomości i główne biuro wycieczkowa przy Zarządzie Głównym ' ZPwK jest czynne: w ponie działki środy i piajtkl od go-dziny 5 do 7 wieczór w so boty od godziny 930 rano do 1 po południu Komitet Wycieczkowy ZPwK is-- s I LSENJMK I II l Oueen Street West - Warunki pracy niem odpowiedniej metody wychowawczej Zazwyczaj nie-wiele w ogóle poświęcają cza-su swym dzieciom wolą opie-kę nad nim we wczesnym dzieciństwie i odpowiedzial-ność w najcięższej fazie wy-chowywania gdy młodzież bu-duje fundamenty swego przy-szłego życia — po prostu zo-stawić żonie Współczesna żona i matka przejęła na swe barki więk-szość obowiązków głowy rodzi-ny a do pozostałych też musi swego popychać przemieniając się istotnie w megierę z humorystycznego felietonu Duch prababek mógłby nam udzielić wielu światłych rad Przede wszy-stkim uważałby że równou-prawnienie nie tylko uwolniło kobietę ale i obciążyło ponad siły W opinii prababek zna-cznie wygodniejsze było uda-wanie głupiutkiej trzpiotki na którą musiał pracować i za która myśleć Mogła sobie wtedy powolić na latwc bez-troskie życie Dziś zaszlyśmy tak daleko w usamodzielnieniu się ze żaden tradycyjny krawat na święto Ojca nie pizemieni współczesnego wygodnego mężczyznę w odpou icdzialną za wszystko głowę domu trzeba przetrzymać dziecko w łóżku! Zabawka ta przysporzy trochę śmiecia łatwego zre-sztą do uprzątnięcia ale na pewno jest bardziej twórcza od oglądania telewizji a i wy-rabia też sprawność palców i oka Nic nie ma bardziej dener-wującego jak szukanie noży-czek wtedy gdy są gwałtownie potrzebne a nigdzie ich nie widać Dobrze mieć w domu kilka par każde w innym po-koju i przyuczyć członków ro-dziny do odkładania ich po każdym użyciu na miejsce guście razem ubijać jeszcze 5 minut Wymieszać z purće jabłko-wym Ubić piane z odrobiną soli na sztywno Dodać kilka łyżek piany do masy jabłko wej dodać 'resztę piany por cjami przesypując bułka tartą wymieszaną ze skórką poma- - lanczowa Wszystko razem wymieszać bardzo delikatnie Wyłożyć masę do ognio-trwałej miski półtora kwarto-we- j nie większej Miskę przedtem wysmarować dobrze masłem i wysypać bułeczką Piec w temp 375nF przez 35 minut Po wyjęciu z pieca na-tychmiast podawać Suflet je się na gorąco i od razu gdyż szybko opada Można polewać sokiem malinowym Potrzebny linotypista Wydawnictwo Związkow-ca zatrudni doświadczonego linotypistę Warunki do omówienia w Administra-cji Zgłaszać się w godzi-nach od 9 rano do 530 po południu lub listownie do Polish Alliance Press 1475 Queen St West Toronto 3 Ontario Canada Telefon 531-249- 1 CU AJEri% I M — Tel 367-012- 4 y - ymynm - " do omownią 48-5- 0 tmwmumuwwtf'v'mtw'f WAKACJE NA STATKU 8 dni na pokładzie pięknego bułgarskiego statku TSS VARNA czerwiec 30 lipiec 8 Montreal — Saguenay River Cruise — Gaspe — St Pierre-Miąuelo- n — Bonaventure Island — Quebec City — Montreal $29400 od osoby (dwuosobowe kabiny) Włączony koszt przejazdu Toronto — Montreal — To-ronto Doskonała kuchnia — pod kierownictwem mię-dzynarodowej sławy szefa kuchni Szwajcara Mr Wil-liam Brandt rozrywki przedstawienia grają 2 orkie-stry basen spacery po pokładzie kino ILOŚĆ MIEJSC OGRANICZONA ZAŁATWIAJ REZERWACJE NATYCHMIAST Na żądanie wysyłamy broszury Informacji udziela i rezervuje"miejsca V 620 wtwtffi towarzysza Potrzebni SPRZEDAWCY OLIWY OPAŁOWEJ do firmy Central Fuel Oil (Toronto) Ltd 2076 Dundas St W Tel 532-864- 8 (prosić: Paul) Potrzebni stali sprzedawcy i do pracy dorywczej |
Tags
Comments
Post a Comment for 000402
