000655 |
Previous | 11 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
nr w --KiWr" li' -- u-w '""' -- -"
"_i~ij _™5ńwsihsilaśł' -- sr' uw ' — =
IjJ-- „-p- - ' " i
NR 8283 "ZWlĄZKOWieC" PAŹDZIERNIK (Oetebir) plątsk 13 - 1972 STR 11
Stanisław Szenic
Twórca nowoczesnej prasy polskiej
Na to miano zasłużył hra-bia
Bruno Kiciński —
poeta tłumacz publicysta or-ganizator
i wydawca czaso-pism
i dzienników w pierw-szej
polowie zeszłego stulecia
Daty urodzenia Brunona Dio-nizego
Arcopagity Marcelina
— bo taki dziwaczny zestaw
imion otrzymał na chrzcie
świętym — do tej pory nie
ustalono dokładnie a mieści
sie ona między rokiem 1794
i 1797
Start życiowy miał Bruno
Kiciński ułatwiony dzięki sta-nowisku
i koneksjom ojca —
Piusa który był szefem gabi-netu
króla Stanisława Augu-sta
posłem na sejmy i kaszte-lanem
połanieckim w Rzeczy-pospolitej
Polskiej a senato-rem-kasztelane- m
w Króle-stwie
Polskim Po rozbiorze
Rzeczypospolitej Pius Kiciń-ski
osiadł w Galicji Jako da-wny
kasztelan uzyska! od ce-sarza
Franciszka I tytuł hra-biowski
a ośmioletniego Bru-nona
umieścił w Theresianum
w Wiedniu Była to arystokra-tyczna
szkoła o wysokim po-ziomie
ciesząca się popar-ciem
rządu jako wylęgarnia
przyszłych c i k hofratów i
generałów Bruno znalazł się
w szeregu najlepszych ucz-niów
i dostąpił zaszczytu o- -
trzymania nagrody za pilność
z rąk samego cesarza Franci-szka
Po utworzeniu Księstwa
Warszawskiego miody Kiciń-ski
pobierał nauki w kole-gium
pijarskim na żoliborzu
"Tej sfkole — napisał póź-niej
— winienem wszystko co
umiem winienem ojcowskie-mu
dozorowi patriarchy zgro-madzenia
tego księdzu Ka-mieńskiemu
tej szkole winie-nem
stosunki szczerej i stałej
i pewnie już dozgonnej przy-jaźni
z tyloma dziś znakomi-tymi
dziś obywatelami i urzę-dnikami
która to przyjaźń
stanowiła najprzyjemniejsze
chwile mego życia"
Już na ławach kolegium
Bruno dał się poznać jako tłu-macz
poetów starożytnych —
jego przekład wierszy Owi-diusza
zamieścił w 1814 roku
"Pamiętnik Warszawski" —
oraz poetów współczesnych
tłumaczył min sielanki I
Gessnera Nie stronił też od
prozy przetłumaczył i wydal
głośną w swoim czasie po-wieść
"Rinaldo Rinaldini" jej
autorem był'Ch A Vulpius
— szwagier Goethego żywe
kontakty literackie Bruno
utrzymywał z Joachimem Le-lewelem
z którym był blisko
spokrewniony przez swoją
matkę Franciszkę Cieciszow-sk-ą
podkomorzankę liwską
Po ukończeniu nauki u pi-jarów
Bruno Kiciński przeby-wał
w latach 1814-181- 6 we
Lwowie gdzie obracał się w
towarzystwie młodych galicyj-skich
literatów Wyjednał
zgodę gubernatora na wyda-wanie
polskiego czasopisma
literackiego Ukazało się ono
pod redakcją Adama T Chłę-dowskie- go pt: "Pamiętnik
Lwowski" juz po wyjeździe
Kicińskiego lecz z jego prze-kładami
wierszy Anakreonta
Owidiusza i Schillera
Po powrocie do Warszawy
młody poeta uzyskał posadę
Łekretarza Komisji Handlo-wej
z bardzo wysoką pensją
szesnastu dukatów miesięcz-nie
Szukał towarzystwa ludzi
interesujących się literaturą
polityką i problemami społe-cznymi
bywał na zebraniach
u generała Wincentego Kra-sińskiego
— ojca poety Igna-cego
Wiązał się z wolnomu-larstwem
w loży św Jana
pod nazwą "Bracia Polscy
Zjednoczeni" piastował god-ność
pieczętarza i achitekta
Przystąpił m do zrealizowa-nia
planów wydawania włas-nego
pisma Nabył dom przy
ulicy Gęsiej założył w nim
drukarnię i w grudniu 1817
roku rozrzucił po mieście pro-spekt
zatytułowany: "Odezwa
Tygodnika do swych star-szych
braci innych pism pe-riodycznych"
Tymi starszymi
hiaćmi byli: "Pamiętnik War-szawski
"Gazeta Warszaw-ska"
i "Korespondent War-szawski"
Odezwa kończyła
się ironiczną apostrofą: "A
wy inni bracia nie bójcie sie
nowy przybysz nie pozbawi
was chleba nie walczy on z
wami w jednym zawodzie Ci
tylko na niego prenumerować
beda którzy się zechcą zab-awić"
młodzi literaci
A Górecki F
Chotomski T Lisiecki T Za-borowski
a ze starszych A
Feliński i L Dmuszewski sku-pili
się koło "Tygodnika" No-we
pismo wyróżniało się nie
tylko treścią — oprócz powie-ści
i poezji znalazły się w nim
lównież "anekdoty myśli no-winki
sprawozdania- - teatral-ne
logogryfy szarady zagad-ki
i nawet mody'" — lecz
lównież szatą zewnętrzną
fi-vr&- Ttf V'-f--
v
'-"'-
'3
To znaczy DOSć gorącej wody dość wody na
wszystkie kąpiele tusze mycie naczyń mycie
podłóg pranie na wszystko co utrzymuje
Wasza rodzinę i w idealnej czystości
Grzejnik CASCADE da Wam "rodzinną" ilość
wody bo w ten sposób został zaprojektowany
Przemyśl elektryczny poświęcił lata na badania
zapotrzebowania rodziny kanadyjskiej na
gorącą wodę Wynikiem tych badań jest grzejnik
CASCADE — zbudoWany przez fachowców
według dokładnej specyfikacji dla zapewnienia
niezawodności oraz pełnego zadowolenia klienta
Zaopatrzcie się w grzejnik CASCADE
o pojemności która "odpowiada Waszym
potrzebom i korzystajcie z "rodzinnej" ilości
gorącej wody! CASCADE — czysty bezpieczny
wydajny elektryczny grzejnik wodny
Formatu ósemkowego w nie-bieskiej
okładce zawierało ar-kusz
druku Rewelacją było
to że redakcja zobowiązała
się płacić honoraria autorskie
— po trzydzieści złotych pol-skich
od arkusza pracy orygi-nalnej
i oo piętnaście — za
przekład Tygodnik wychodził
co sobotę a liczba jego prenu-meratorów
niebawem prze-kroczyła
2000 W 1820 r "Ty-godnik"
przeobraził się w
"Wandę" — pismo poświęco-ne
płci pięknej jako dodatek
dołączono "Momusa" a na-stępnie
"Pot-Pourri- " A Żół-kowskiego
"Pamiętnik War-szawski"
nie wytrzymał kon-kurencji
— wbrew życzliwym
intencjom wyrażonym w odez-wie
do starszych braci i prze-stał
wychodzić w 1821 roku
Kiciński w 1813 r opu-ścił
ten swój udany twór We-spół
z Teodorem Morawskim
założył "Gazetę Codzienną i
Narodową" Począwszy od 1
października 1818 r wycho-dziła
codziennie z wyjątkiem
niedziel i świąt w formacie in
folio — w objętości pół arku-sza
druku Z miejsca stała się
groźnym konkurentem zarów-no
dla 'Gazety Warszawskiej'
i dla 'Korespondenta War-szawskiego'
które ukazywały
się dwa razy tygodniowo i nie
przejawiały inwencji w zamie-szczeniu
ciekawszych wiado-mości
Nowemu dziennikowi nie
był jednakże sądzony długi
żywot Związany zapatrywa-niami
politycznymi z opozycją
kaliską Kiciński poruszał ży-wotne
tematy i zamieszczał
przedruki z francuskiej prasy
liberalnej rychło więc nara-ził
sie władzom policyjnym i
Wielkiemu Księciu Konstan-temu
Artykuł pt "O nadu-życiach
policji w państwie
konstytucyjnym" krytykują-cy
zarządzenia policji które
zabraniały publiczności żywio-łowo
reagować w teatrze na
grę aktorów wywołał niepo-hamowany
gniew Wielkiego
Księcia 19 maja 1819 r
dziennik zawieszono drukar-nię
na Gęsiej opieczętowano
a samego Kicińskiego nadto
pozbawiono stanowiska wice-referendar- za
Starania podjęte przez od-ważnego
publicystę o przy-wrócenie
mu praw zagwaran-towanych
konstytucją — nie
dały żadnego rezultatu Jedy-nie
młodzież uczciła go ucztą
i pamiątkowymi pierścienia-mi
Niesforny redaktor jed--
"-
-'" ~'v Aitł '♦£-§?'- %
Co znaczy "Rodzinna
ilość gorącej wody?
dom
your
Wszyscy
hydtó
już
jak
nak nie pogodził się z tym sta-nem
rzeczy i zapowiedział wy-dawanie
"Kroniki drugiej po-łowy
1819 roku" Pod tym ty-tułem
zamierzał wydawać pis-mo
literackie i poetyczne W
każdym tygodniu miały się
ukazywać trzy zeszyty Pręd-ko
popadł Kiciński w nowy
konflikt z cenzurą gdy zamie-ścił
satyryczny wiersz o na-dużyciach
namiestnika Zają-ezk- a
Zaniechał wtedy swojej
"Kroniki" i zaczął wydawać
"Orła Białego" który ukazy-wał
się również trzy razy w
tygodniu Także i to pismo
miało krótki żywot Artykuł
"Myśli Polaka Konstytucyjne-go"
oburzył Wielkiego Księ-cia
Kiciński wraz z Moraw-skim
po brutalnym skarce-niu
ich przez Konstantego
przesiedzieli noc w Pałacu
Briihlowskim
Zatargi i kłopoty z zniechęciły krew-kiego
dziennikarza W gru-dniu
1820 r warszawiacy z
rozrzuconego po całym mie-ście
prospektu dowiedzieli
się że z dniem 1 stycznia
1821 r zacznie wychodzić
"Kurier Warszawski" i to co-dziennie
— z wyjątkiem so-boty
Początkowo "Kurier"
przedstawiał się jako kartka
poprzecznego formatu zadru-kowana
dwustronnie na każ-dej
stronie z trzema szpalta-mi
zapełnionymi drobnym
drukiem Na czoło wysuwała
się rubryka pt "Nowości
warszawskie" Dalszy dział
tworzyły "Nowości zagranicz-ne"
W ciągu przeszło stu lat
był to jeden z czołowych
dzienników polskich
Już po upływie roku Kiciń-ski
sprzedał "Kurier War-szawski"
współredaktoro-wi
L A Dmuszewskiemu za
tysiąc dukatów Zlikwidował
swoje interesy w Warszawie
sprzedał dom na Gęsiej nabył
wieś Grochów pod Warszawą
i ożenił się z Julianną Zabo-rowską
Gospodarując w Gro-chowie
wydawał jeszcze przez
dwa lata "Pamiętnik Zagrani-czny"
W 1826 r sprzedał
Grochów i nabył rozległe do-bra
Ojrzeń w powiecie prza-snyskim
W okresie Powsta-nia
Listopadowego dawny bo-jownik
o wolność prasy prze-szedł
do szeregów zachowaw-czych
W zerwaniu z Rosją wi-dział
klęską Królestwa Pol-skiego
Resztę życia poświęcił na
opracowanie pełnego wydania
swoich poezji obliczonego na
dwanaście tomów Ogłosić
zdołał tylko osiem Zmarł 23
marca 1844 roku w Ojrzeniu
Pochowano go w pobliskim
Kraszewie
W historii polskiego dzien-nikarstwa
Bruno Kiciński o-deg- rał rolę pioniera Znany
literat wydawca i pamiętni-kar- z
Kazimierz Władysław
Wóycicki (1807-1879- ) nazwał
go "prawdziwym twórcą pol-skiej
prasy literackiej i poli-tycznej"
Trzydzieści lat temu 19
sierpnia 1942 r o godz pią-tej
rano — wyładowało się z
okrętów angielskich w pięciu
punktach 608"8" żołnierzy —
w tym 4963 Kanadyjczyków
— by zniszczyć umocnienia
niemieckie w Dieppe W dzie-więć
godzin później załadowa-ło
się tylko 3262 (w tym 2210
Kanadyjczyków) i 37 jeńców
W walce zginęło 852 żołnierzy
fiianckich z czego 807 Kana-dyjczyków
(47 oficerów i 760
szeregowych) Reszta — ran-ni
i jeńcy — wpadła w nie-mieckie
ręce Stracono 29
czołgów najnowszego typu
(Churchill) I poważne straty
w marynarce i lotnictwie bo
zginęło 75 marynarzy i 113
lotników A w sprzęcie: 1 ni-szczyciel
(kontrtorpedowiec)
5 okrętów do przewożenia
czołgów i 28 mniejszego to-nażu
i 106 samolotów Jako
strata w ciągu jednego dnia
była to dla lotnictwa angiel-skiego
największa strata II
Wojny W 'akcji brało udział
74 dyonów z czego 48 myś-liwskich
W tym 6 kanadyj-skich
i 5 polskich (302 303
306 308 i 317) świetny sprzęt:
Spitfire VB uzbrojony w dwa
działka 20 mm i 8 km Kana-dyjskie
dyony zameldowały
10 zestrzeleń pewnych 4
prawdopodobne i 22 uszko-dzonych
a polskie: 15Vfe pew-nych
5 prawdopodobnych i 2
uszkodzonych W ogólnym
wyniku: 87-45-1- 43 odsetek
polskich zwycięstw był 18%
11% i 14% W stratach: zgi-nęło
10 pilotów kanadyjskich
i 2 polskich Po wojnie źródła
niemieckie wykazały że "Stra-cili
tylko 48 samolotów a 24
zostało uszkodzonych
Całkowite straty niemlec-- !
kie: 591 żołnierzy Nieszcześli:'
wyro zoiegiem okoliczności
dla Aliantów Memcy w oko-licy
riieppe na dzień 19 sier
Andrzej Brychł "I ani jednej łzy"
Dzisiaj w południe (26 wrześ
nia) otrzymałem z Polski eg-zemplarz
"Tygodnika Powszech-nego"
oznaczony datą z dnia
poprzedniego i ogarnęło mnie
zdumienie: w jaki to sposób
przesyłka w ciągu jednego dnia
przeskoczyła Atlantyk? Mimo
iż wiem że numer jest anty-datowany
to przecież fakt oszo-łamia
bo wszak zapas antyda-towania
ma swoje granice po-za
którymi wieści tracą aktual-ność
nawet jeśli przybywają z
Polski
Czytanie "Tygodnika" zabra-ło
mi dwie godziny a ledwiem
skończył przyniesiono "Glos
Polski" wydany pojutrze to
znaczy 28 września więc spo-dziewając
się wiadomości naj-świeższych
boć mówiących o
czymś co dopiero miało zaist-nieć
rzuciłem się na tę gaze-tę
z pasją godną — jak to się
mówi — lepszych spraw
I oto na stronie ósmej "Gło-su"
znajduję notatkę donoszą-cą
o wielkim tournee wokali
stów i muzyków krakowskiej
Filharmonii maja się oni udać
do Gandawy (Belgia) i Edyn-burga
(Wielka Brytania) by w
tych miastach wykonać w su-mie
trzy koncerty Czy trzy kon-certy
to już wielkie tournee
bardzo wątpię ale może redak-tor
gazety sądzi że każdy wy-stęp
zagranicą muzyka polskie-go
wart jest tyle co miesięcz-ne
tournee muzyka innej naro-dowości?
Ale nie o to chodzi
A o co? Chwileczkę najpierw
dwa cytaty:
"Glos Polski" nr 39 z dnia
28IX1972 strona 8:
'"wykonają w Gandawie
"Jutrznię" Krzysztofa Pende-reckiego
Następnie udadzą się
do Wielkiej Brytanii by w
Edynburgu wykonać dwa kon-certy"
"Głos Polski" ten sam nu-mer
strona 2:
"Tegoroczny Edynburski Mię-dzynarodowy
Festiwal Sztuki
charakteryzował się mocnym
akcentem na muzykę polską
Zespół wystąpił z "Jutrznią"
K Pendereckiego"
Mamy tu do czynienia ze
zwielokrotnionym fenomenem
Po pierwsze numer wbrew o-czekiwa-niom
czytelnika nie
przynosi rewelacji sygnalizo-wanych
przez wcześniejszą o
dwa dnfdatę i 'dlatego nie mo:
gę z czystym sumieniem pole-cić
mojej sąsiadce by zaprenu-merowała
"Głos" zamiast szu-kać
pociechy u wróżki Po dru-gie
numer charakteryzuje się
mocnym akcentem na bałagan
informacyjny: wykonali tę
"Jutrznię" w Gandawie? Nie
wykonali? A może w ogóle tam
nie pojechali? Tylko prosto do
Edynburga? I kiedy kiedy
błagam kiedy to wszystko się
działo? Daty proszę o daty
pnia mieli wyznaczone ćwi-czenia
Nie
było więc zaskoczenia Po wal-ce
żołnierze alianccy byli
przekonani że skutkiem zdra-dy
wpadli w pułapkę Jednak
badania po wojnie udowodni-li'
że Niemcy nie mieli żad-nej
wiadomości o planowa-nym
wypadzie Dieppe dał
Aliantom szereg ważkich ko-rzyści
pośrednich Po pierw-sze
odwrócił uwagę Niemców
od planowanej inwazji Afryki
Północnej w niespełna trzy
miesiące później- - (8 listopada
1942) I oczywiście Alianci po
stwierdzeniu że Niemcy umo-cnili
wybrzeże Normandii sil-niej
niż przypuszczali popra-wili
plany inwazji Europy i
ulepszyli sprzęt Niemniej w
każdą niemal rocznicę Dieppe
prasa kanadyjska dyskutuje
czy te korzyści nie zostały
okupione zbyt drogą stratą
żołnierza
Szczegółowy opis kanadyj-skiego
udziału w ataku na
DieDDe znalazłem w trzech
książkach Official History Of
The Canadian Army In The
Second World War Vol I
wydany w 1955 (autor: Col
C P Stacey) poświęca Dieppe
dwa rozdziały Podając ilość
dyonów lotniczych zaznacza
że bvło pięć polskich Nie
kvspomina jednak o ich sukce
sie
W 1962 ukazały się dwie
książki na temat Dieppe —
jedna w Paryżu a druga w
Toronto Jacąues Mordal w
Les Canadiens a DieDDe (339
Etr) — podobnie 'jak Col Sta
cey — zaznacza udział pięciu
polskich dyonów
Na okładce książki: The
Shame And The Glofy —
Dieppe zaznaczono że autor
Tefence Robertson od 1958 r
mieszka w Toronto Dał ob
szerny opis na432 6trónaćh
iiaai uim łii(u punuuu
choć jedna maleńka datę
przepraszam Jakże się mogłem
nie domyślić: "Tegoroczny Mi-ędzynarodowy"
A więc wszyst-ko
świeżutkie tegoroczne tak
aktualne że słyszymy jeszcze
pogłos basów z "Jutrzni" po-głębiony
kamiennym mrokiem
edynburskiej katedry
Lecz co z Gandawą?
"Tygodnik Powszechny" nr
39 z dnia 25IX1972 str 6:
"4 września w Gandawie w
ramach festiwalu Festival van
vlaandercn odbył się niezwyk-ły
koncert w nrzeDiCknei k-a-łp
drze św Bavona Krakowska
Orkiestra Symfoniczna im K
Szymanowskiego i Chór Chło
pięcy pod dyrekcja Jerzego
Katlewicza wykonali "Jutrznię"
Krzysztofa Pendereckioen w
obecności kompozytora i tłum
nie przybyłej do swiatvni nuh
liczności gandawskiej Partie
solowe odśpiewali Stefania
Wojtowicz (sopran) Krystyna
Szczepańska (alt) Kazimierz
Pustelak (tenor) Bernard La- -
dysz (bas) Peter La2er fbas- -
so profondo) Znakomity utwór
w znakomitym wykonaniu na
tle przepięknej architektury
bardzo przypadł do serca kon-certowej
publiczności () W
prasie belgijskiej pisano o
"Jutrzni" i jej wykonawcach
niezwykle pochlebnie Festival
van vlaanderen" trwa w miesią-cach
letnich aż do 22 września
i obejmuje koncerty balety
muzykę klasyczna i romantycz-ną
Odbywa się w kilku mias-tach
Belgii w stolicy i na pro-wincji"
Zacytowałem umyślnie pra-wie
w całości notatkę z "Ty-godnika"
a to w dwu mianowi-cie
celach: po pierwsze żeby
czytelnicy "Głosu" dowiedzieli
się co nasi muzycy robili w
czasie między wyjazdem z Pol-ski
a przyjazdem do Edynbur-ga
żeby dowiedzieli się też kil-ku
zasadniczych i ciekawych
szczegółów o imprezie w jakiej
Polacy uczestniczyli po drugie
zaś żeby na tym przykładzie
(nie działalności muzyków a
notatki) redaktorzy "Głosu"
nauczyli się pisać zwięźle do-kładnie
wyczerpująco pow-ściągliwie
a jednak z wyraź-nie
uchwytnym akcentem zado-wolenia
nawet radości z osiąg-nięć
rodaków bez wpadania w
ckliwa przesadę Oraz — bez
charakteryzowania notatek moc-nymi
akcentami na straszliwe
błędy językowe
Jak o błędach to o błędach
W artykule zatytułowanym "Dr
Korey-Krzeczows- ki o proble-mach
Trzeciego świata" pan
podpisany literkami S N po-wiada:
"W konferencji uczestniczyło
wielu wybitnych specjalistów
naukowców i byznesmanów za
interesowanych w problematy
sprawdzić czy wspomniany
udział w pięciu miejscach —
bez słów uznania — niszczy-ciela
"ślązak" jest właściwie
przedstawiony Mimo że au-tor
podaje w źródłach dzieło
Col Stacey nie wspomina o
udziale polskich dyonów Co
gorzej w skorowidzu czyta-my:
"Poles in German army
178" A na tej stronie: '
"Although the units were
up to strength some even
over their proper establish-ment
the German element
was thinned down by the ad-diti- on of Poles mostly of
poor physiąue some having
been rejected for service in
the Polish army prior to 1939
The 571st Regiment had two
Poles for every eight Ger-man-s
and in one battalion
the ratio was as high as fifty-fifty- "
I na stronie 387 autor wra-ca
do tego tematu bo pisze o
niemieckim generale Haase
który dowodził 302 dywizją
na odcinku Dieppe: "His divi-sio- n
had received no reinfor-cement- s
indeed it had been
brought to strength by two
batches of low-quali- ty re-crui- ts
mostly Poles some of
whom were medically unfit
for strenuous duty"
Nie wiem czy Stowarzysze-nie
Lotników Polskich które
prócz Kanady ma swoje od-działy
w Anglii Australii i w
Etanach Zjednoczonych pro-testowało
w tej sprawie Jeśli
nie — to przynajmniej udo-kumentowane
oświadczenie o
zwycięstwach polskich myś-liwców
--nad Dieppe powinno
DIEPPE
przeciwinwazyjne
ce tzw trzeciego świata"
Jestem na tyle zainteresowa-ny
w pańskiej przyszłości dzien-nikarskiej
panie S N że ra-dzę
panu następnym razem na-pisać:
"zainteresowanych pro-blematyką
trzeciego świata"
Niech pan tak napisze nawet
jeśli nie bardzo będzie pan wie-dział
dlaczego a bez wątpienia
ilość osób zainteresowanych
pańską pracą dziennikarską
zwiększy się niepomiernie
Teraz kilka pytań do kolej-nego
asa dziennikarstwa pol-skiego
w Kanadzie p S Nowa-ka
Łaskaw co w artykule za-tytułowanym
"Polski teatr na
festiwalu w St Lawrence Ce-ntrę'
demonstruje pan następu-jąco
wejście: "Kanadyjska wie-lokulturowo- ść
objęła i tę for-mę
życia jaką jest teatr Na te-renie
Ontario " Czy teatr jest
formą życia czy formą sztuki?
Czy zgadza się pan ze mną co
do tego że kanadyjska wielo-kulturowo- ść
nie objęła na
szczęście tej formy życia jaka
jest liryka miłosna? Albo pra-sa?
I to nie tylko z tej prostej
przyczyny że ani prasa ani li-ryka
nie są życiem choć nie-wątpliwie
są czynnikami kształ-tującymi
życie a także jego
efektem? I dlaczego "na tere-nie
Ontario" a nie po prostu
"w Ontario"? Nie wiem też w
jaki sposób wyobraża pan so-bie
"wytworzenie środowiska
aktorów i miłośników teatru na
terenie Toronto" Czy uważa
pan że rozwiąże ten problem
"utworzenie międzyetnicznego
klubu teatralnego dla wytwo-rzenia
środowiska aktorów"?
Czy utworzenie wytworzy? Czy
jak utworzę książkę to wytwo-rzę
sobie czytelników? Nawet
jeśli tak się stanie to cóż to
za radość skoro pan i tak nie
będzie mnie czytał? A tak
chciałbym mieć choć jednego
wiernego czytelnika na terenie
Toronto
Kolego przejdźmy do proble-mów
bardziej istotnych Pisze
pan: "Bogactwo treści i formy
reprezentowanej na festiwalu
będzie okazją włączenia się
grup etnicznych do kultury
kraju klonowego liścia" A ja
uważam że to zdanie jest zwy
kłym zawracaniem głowy Prze-de
wszystkim jest to zlepek naj-gorszego
żargonu polskiej pra-sy
powiatowej (bo i w Koninie
i w Piotrkowie Trybunalskim
wychodzą jakieś gazetki): na
festiwalu nie będzie reprezen-towane
bogactwo treści i for-my
tylko będą tam grane sztu-ki
teatralne których tytuły pan
pracowicie wymienił na wstę-pie
artykułu (na tym zresztą
pańska praca powinna się była
zakończyć i artykuł miałby rze-telną
wartość informacyjną)
dlaczego zaś to bogactwo ma
być okazją włączenia się czego-kolwiek
do czegokolwiek tego
doprawdy nie wiem A chodzi
o włączenie się grup etnicznych
do kultury kraju klonowego li-ścia!
Czy pan naprawdę musi
być poetą? Czy nie może pan
jak człowiek powiedzieć "Ka
nada" tylko musi pan poetyzo
wać? Proszę bardzo jesh pan
musi to podrzucam panu tro
chę tych nikielków: Japonia to
być wysłane do Biura Histo-rycznego
Ministerstwa Obro-ny
Narodowej w Ottawie (z
odpisem do Mr T Robert-son)
Bo do tej instytucji
zwracać się będzie każdy po-ważny
dziennikarz czy autor
gdy będzie pisać na temat za-haczający
o historię Sił Zbroj-nych
Kanady
A wartovby również zbadać
w Biurze Historycznym RAFu
w Londynie czy zwycięstwa
lotnicze nad Dieppe miały po-twierdzenie
w zdjęciach W
tym czasie szereg samolotów
myśliwskich dla studiów tak-tyki
walki było wyposażo-nych
w aparaty fotograficzne
które robiły zdjęcia automa-tycznie
z otwarciem ognia
Gdyby przypadkiem polskie
zwycięstwa były potwierdzone
zdjęciami a brakło by takiego
potwierdzenia dla innych zwy-cięstw
to wtedy można by się
domagać by polski odsetek
zwycięstw poprawiono z 18%
na 32% Cenne wyjaśnienia
można by uzyskać od żyjących
Sławnych myśliwców mjr J
Zunibacha i płk S Skalskie-go
którzy nad Dieppe dowo-dzili
dyonami 303 i 317 które
w tej akcji 2estrzeliły łącznie
czarnymi krzyżami i swasty-ką
Adam Jaworski
--" TCKCNTCihiSuRAHCE SE RYJCE
Najstarsza polsko Agencja wszelkich ubezpieczeń
PHIIilP BOMBIER
1674 Egliitteri Ave Wett — Toronto 10 Out-Te- l
713-6- 1 54 3
kraj kwitnącej wiśni Łódź to
miasto kominów Warszawa to
miasto walki i zwycięstwa Chi- -
Jny to kraj żółtego smoka Sta
ny Zjednoczone to Wuj Sam
a jeśli Wielka Brytania wypo-wie
komu wojnę to niech pan
koniecznie napisze: "brytyjski
lew znowu zaryczał groźnie"
Lecz i merytorycznie nie jest
pan w porządku: dlaczego mia-nowicie
grupy etniczne mają
okazję włączenia się do kultu-ry
kraju klonowego liścia?
Moim zdaniem kraj klonowego
liścia składa się wyłącznie z
grup etnicznych tak wyłącz-nie
proszę pana bo od począt-ku
tu się osiedlają rozmaite
grupy etniczne i one tworzą
kulturę kraju klonowego liścia
a poza kulturą którą one two-rzą
kraj klonowego liścia nie
ma żadnej kultury i co wię-cej
nie trzeba się tak bez naj-mniejszego
rozeznania strate-gicznego
ustawiać na pozycji
"grupy etnicznej mającej oka-zję"
wobec enigmatycznej potę-gi
"kraju klonowego liścia któ-ry
okazję daje" bo sami so-bie
dajemy okazję ponieważ
sami jesteśmy krajem klonowe-go
liścia (kraj to ludzie nie
pejzaż): a z tymi grupami et-nicznymi
w Kanadzie to tak
jak z dowcipem o wężu kiedy
svn pyta: tatusiu czy wąż ma
ogon9 a tatuś odpowiada: wy-łącznie
synku wyłącznie
Dalej Pisze pan: "stroje
dekoracje wymagają pewnych
funduszy aby można było nie
po amatorsku ale godnie rep-rezentować
polski teatr na tle
innych grup narodowościo-wych"
Rozumiem że potrzeb-ne
są fundusze na zakupienie
strojów czy wykonanie dekora-cji
ale przecież funduszów tych
wymagają ludzie którym na
tych dekoracjach i strojach za-leży
natomiast dekoracje i stro-je
niczego nie wymagają po-nieważ
sa to rzeczy martwe
I co znaczy: "nie po amator-sku
ale godnie reprezento-wać"?
Czy amator nie ma god-ności?
Czy o godności decydu-je
strój i dekoracja (tylko te
elementy wymienia pan jako
warunek "godnego reprezento-wania")
czy strój i dekoracja
zrobią z amatora zawodowca? I
dlaczego polski teatr ma być
godnie reprezentowany na tle
innych grup narodowościowych?
Dlaczego w ogóle na tle? Co jest
ważne czy "reprezentowanie"
i "tło" czy po prostu to by
polski teatr mógł dać dobra
sztukę polskiej publiczności w
Kanadzie?
"Dlatego zostało złożone po-danie
() o dotacje na ten cel
a aktorzy i organizatorzy mają
nadzieję przyznania im tej do-tacji"
Kto komu przyzna do
tację? Mam wrażenie że akto-rzy
i organizatorzy mają raczej
nadzieję na otrzymanie dota-cji
a nie nadzieję przyznania
bo komu mieli by ją przyznać
skoro nie mają pieniędzy?
Właściwie nie rozumiem
dlaczego tyle uwagi poświęci-łem
artykulikowi w którym
roi się od błędów — czyżby
popchnęły mnie do tego nie
wyżyte skłonności pedagogicz-ne?
A może to daje znać o so-bie
rosnący wciąż (w miarę
czytania polonijnej prasy kana
dyjskiej) smutek i tęsknota za
dobrym codziennym polskim
językiem?
W tym samym numerze "Gło-su"
znalazłem (prawdopodob-nie
w dziale satyry) wesołe
opowiadanko pt "Na plaży" a
tytuł opatrzono cudzysłowem
Czy to jest cytat? Jeśli tak to
z czego? W tym wzruszającym
utworze bohaterowie dialogu-ją
liczbami Na przykład:
"— Ile masz lat — zagadną-łem
wciskając steak'a z mar-chewką
— 19 A ty?
— 21"
Intryga od początku zawiązu
je się interesująco chociaż nie
dano nam rozwiązania zagadki
gdzie też facet wciskał sobie
tego stęka z marchewką czy w
końcu wcisnął i z jakim skut-kiem
Dziewczyna bez wątpie-nia
uważała go z tego powodu
"za swojego rodzaju okaza"
Nic dziwnego że w końcu ogar-nęło
go "znurzenie" (przez rz)
a ona zanurzyła się w wodzie
i już w" niej pozostała Na zaw-sze
A ja jak i bohater utwo-ru:
"dostałem nerwowego skur-czu
mięśni twarzy I ani jed-nej
łzy"
Ani jednej Bo czegóż miał-bym
płakać? Wszak bohater
który w tragiczny sposób stra-cił
dziewczynę może być spo-kojny
o swoją męską przysz-łość
Żadnych urazów żadnych
kompleksów Bo oto po trzy-krop- ku
kończącym wieloznacz-nie
opowieść redakcja przewi-dująco
włamała ńastę"pujące
ogłoszenie: "Niemoc płciowa
Posiadamy najnowsze śkutecz- - t_ti-- t uw Aojaułni
Gdzie można nabyć kapsułki
(skuteczne i najnowsze) "zap-obiegające
niemocy językowej?
Zgłoszenia proszę kierować na
adres redakcji "Głosu Polskie- -
SO" '-
--_'
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, October 13, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-10-13 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000944 |
Description
| Title | 000655 |
| OCR text | nr w --KiWr" li' -- u-w '""' -- -" "_i~ij _™5ńwsihsilaśł' -- sr' uw ' — = IjJ-- „-p- - ' " i NR 8283 "ZWlĄZKOWieC" PAŹDZIERNIK (Oetebir) plątsk 13 - 1972 STR 11 Stanisław Szenic Twórca nowoczesnej prasy polskiej Na to miano zasłużył hra-bia Bruno Kiciński — poeta tłumacz publicysta or-ganizator i wydawca czaso-pism i dzienników w pierw-szej polowie zeszłego stulecia Daty urodzenia Brunona Dio-nizego Arcopagity Marcelina — bo taki dziwaczny zestaw imion otrzymał na chrzcie świętym — do tej pory nie ustalono dokładnie a mieści sie ona między rokiem 1794 i 1797 Start życiowy miał Bruno Kiciński ułatwiony dzięki sta-nowisku i koneksjom ojca — Piusa który był szefem gabi-netu króla Stanisława Augu-sta posłem na sejmy i kaszte-lanem połanieckim w Rzeczy-pospolitej Polskiej a senato-rem-kasztelane- m w Króle-stwie Polskim Po rozbiorze Rzeczypospolitej Pius Kiciń-ski osiadł w Galicji Jako da-wny kasztelan uzyska! od ce-sarza Franciszka I tytuł hra-biowski a ośmioletniego Bru-nona umieścił w Theresianum w Wiedniu Była to arystokra-tyczna szkoła o wysokim po-ziomie ciesząca się popar-ciem rządu jako wylęgarnia przyszłych c i k hofratów i generałów Bruno znalazł się w szeregu najlepszych ucz-niów i dostąpił zaszczytu o- - trzymania nagrody za pilność z rąk samego cesarza Franci-szka Po utworzeniu Księstwa Warszawskiego miody Kiciń-ski pobierał nauki w kole-gium pijarskim na żoliborzu "Tej sfkole — napisał póź-niej — winienem wszystko co umiem winienem ojcowskie-mu dozorowi patriarchy zgro-madzenia tego księdzu Ka-mieńskiemu tej szkole winie-nem stosunki szczerej i stałej i pewnie już dozgonnej przy-jaźni z tyloma dziś znakomi-tymi dziś obywatelami i urzę-dnikami która to przyjaźń stanowiła najprzyjemniejsze chwile mego życia" Już na ławach kolegium Bruno dał się poznać jako tłu-macz poetów starożytnych — jego przekład wierszy Owi-diusza zamieścił w 1814 roku "Pamiętnik Warszawski" — oraz poetów współczesnych tłumaczył min sielanki I Gessnera Nie stronił też od prozy przetłumaczył i wydal głośną w swoim czasie po-wieść "Rinaldo Rinaldini" jej autorem był'Ch A Vulpius — szwagier Goethego żywe kontakty literackie Bruno utrzymywał z Joachimem Le-lewelem z którym był blisko spokrewniony przez swoją matkę Franciszkę Cieciszow-sk-ą podkomorzankę liwską Po ukończeniu nauki u pi-jarów Bruno Kiciński przeby-wał w latach 1814-181- 6 we Lwowie gdzie obracał się w towarzystwie młodych galicyj-skich literatów Wyjednał zgodę gubernatora na wyda-wanie polskiego czasopisma literackiego Ukazało się ono pod redakcją Adama T Chłę-dowskie- go pt: "Pamiętnik Lwowski" juz po wyjeździe Kicińskiego lecz z jego prze-kładami wierszy Anakreonta Owidiusza i Schillera Po powrocie do Warszawy młody poeta uzyskał posadę Łekretarza Komisji Handlo-wej z bardzo wysoką pensją szesnastu dukatów miesięcz-nie Szukał towarzystwa ludzi interesujących się literaturą polityką i problemami społe-cznymi bywał na zebraniach u generała Wincentego Kra-sińskiego — ojca poety Igna-cego Wiązał się z wolnomu-larstwem w loży św Jana pod nazwą "Bracia Polscy Zjednoczeni" piastował god-ność pieczętarza i achitekta Przystąpił m do zrealizowa-nia planów wydawania włas-nego pisma Nabył dom przy ulicy Gęsiej założył w nim drukarnię i w grudniu 1817 roku rozrzucił po mieście pro-spekt zatytułowany: "Odezwa Tygodnika do swych star-szych braci innych pism pe-riodycznych" Tymi starszymi hiaćmi byli: "Pamiętnik War-szawski "Gazeta Warszaw-ska" i "Korespondent War-szawski" Odezwa kończyła się ironiczną apostrofą: "A wy inni bracia nie bójcie sie nowy przybysz nie pozbawi was chleba nie walczy on z wami w jednym zawodzie Ci tylko na niego prenumerować beda którzy się zechcą zab-awić" młodzi literaci A Górecki F Chotomski T Lisiecki T Za-borowski a ze starszych A Feliński i L Dmuszewski sku-pili się koło "Tygodnika" No-we pismo wyróżniało się nie tylko treścią — oprócz powie-ści i poezji znalazły się w nim lównież "anekdoty myśli no-winki sprawozdania- - teatral-ne logogryfy szarady zagad-ki i nawet mody'" — lecz lównież szatą zewnętrzną fi-vr&- Ttf V'-f-- v '-"'- '3 To znaczy DOSć gorącej wody dość wody na wszystkie kąpiele tusze mycie naczyń mycie podłóg pranie na wszystko co utrzymuje Wasza rodzinę i w idealnej czystości Grzejnik CASCADE da Wam "rodzinną" ilość wody bo w ten sposób został zaprojektowany Przemyśl elektryczny poświęcił lata na badania zapotrzebowania rodziny kanadyjskiej na gorącą wodę Wynikiem tych badań jest grzejnik CASCADE — zbudoWany przez fachowców według dokładnej specyfikacji dla zapewnienia niezawodności oraz pełnego zadowolenia klienta Zaopatrzcie się w grzejnik CASCADE o pojemności która "odpowiada Waszym potrzebom i korzystajcie z "rodzinnej" ilości gorącej wody! CASCADE — czysty bezpieczny wydajny elektryczny grzejnik wodny Formatu ósemkowego w nie-bieskiej okładce zawierało ar-kusz druku Rewelacją było to że redakcja zobowiązała się płacić honoraria autorskie — po trzydzieści złotych pol-skich od arkusza pracy orygi-nalnej i oo piętnaście — za przekład Tygodnik wychodził co sobotę a liczba jego prenu-meratorów niebawem prze-kroczyła 2000 W 1820 r "Ty-godnik" przeobraził się w "Wandę" — pismo poświęco-ne płci pięknej jako dodatek dołączono "Momusa" a na-stępnie "Pot-Pourri- " A Żół-kowskiego "Pamiętnik War-szawski" nie wytrzymał kon-kurencji — wbrew życzliwym intencjom wyrażonym w odez-wie do starszych braci i prze-stał wychodzić w 1821 roku Kiciński w 1813 r opu-ścił ten swój udany twór We-spół z Teodorem Morawskim założył "Gazetę Codzienną i Narodową" Począwszy od 1 października 1818 r wycho-dziła codziennie z wyjątkiem niedziel i świąt w formacie in folio — w objętości pół arku-sza druku Z miejsca stała się groźnym konkurentem zarów-no dla 'Gazety Warszawskiej' i dla 'Korespondenta War-szawskiego' które ukazywały się dwa razy tygodniowo i nie przejawiały inwencji w zamie-szczeniu ciekawszych wiado-mości Nowemu dziennikowi nie był jednakże sądzony długi żywot Związany zapatrywa-niami politycznymi z opozycją kaliską Kiciński poruszał ży-wotne tematy i zamieszczał przedruki z francuskiej prasy liberalnej rychło więc nara-ził sie władzom policyjnym i Wielkiemu Księciu Konstan-temu Artykuł pt "O nadu-życiach policji w państwie konstytucyjnym" krytykują-cy zarządzenia policji które zabraniały publiczności żywio-łowo reagować w teatrze na grę aktorów wywołał niepo-hamowany gniew Wielkiego Księcia 19 maja 1819 r dziennik zawieszono drukar-nię na Gęsiej opieczętowano a samego Kicińskiego nadto pozbawiono stanowiska wice-referendar- za Starania podjęte przez od-ważnego publicystę o przy-wrócenie mu praw zagwaran-towanych konstytucją — nie dały żadnego rezultatu Jedy-nie młodzież uczciła go ucztą i pamiątkowymi pierścienia-mi Niesforny redaktor jed-- "- -'" ~'v Aitł '♦£-§?'- % Co znaczy "Rodzinna ilość gorącej wody? dom your Wszyscy hydtó już jak nak nie pogodził się z tym sta-nem rzeczy i zapowiedział wy-dawanie "Kroniki drugiej po-łowy 1819 roku" Pod tym ty-tułem zamierzał wydawać pis-mo literackie i poetyczne W każdym tygodniu miały się ukazywać trzy zeszyty Pręd-ko popadł Kiciński w nowy konflikt z cenzurą gdy zamie-ścił satyryczny wiersz o na-dużyciach namiestnika Zają-ezk- a Zaniechał wtedy swojej "Kroniki" i zaczął wydawać "Orła Białego" który ukazy-wał się również trzy razy w tygodniu Także i to pismo miało krótki żywot Artykuł "Myśli Polaka Konstytucyjne-go" oburzył Wielkiego Księ-cia Kiciński wraz z Moraw-skim po brutalnym skarce-niu ich przez Konstantego przesiedzieli noc w Pałacu Briihlowskim Zatargi i kłopoty z zniechęciły krew-kiego dziennikarza W gru-dniu 1820 r warszawiacy z rozrzuconego po całym mie-ście prospektu dowiedzieli się że z dniem 1 stycznia 1821 r zacznie wychodzić "Kurier Warszawski" i to co-dziennie — z wyjątkiem so-boty Początkowo "Kurier" przedstawiał się jako kartka poprzecznego formatu zadru-kowana dwustronnie na każ-dej stronie z trzema szpalta-mi zapełnionymi drobnym drukiem Na czoło wysuwała się rubryka pt "Nowości warszawskie" Dalszy dział tworzyły "Nowości zagranicz-ne" W ciągu przeszło stu lat był to jeden z czołowych dzienników polskich Już po upływie roku Kiciń-ski sprzedał "Kurier War-szawski" współredaktoro-wi L A Dmuszewskiemu za tysiąc dukatów Zlikwidował swoje interesy w Warszawie sprzedał dom na Gęsiej nabył wieś Grochów pod Warszawą i ożenił się z Julianną Zabo-rowską Gospodarując w Gro-chowie wydawał jeszcze przez dwa lata "Pamiętnik Zagrani-czny" W 1826 r sprzedał Grochów i nabył rozległe do-bra Ojrzeń w powiecie prza-snyskim W okresie Powsta-nia Listopadowego dawny bo-jownik o wolność prasy prze-szedł do szeregów zachowaw-czych W zerwaniu z Rosją wi-dział klęską Królestwa Pol-skiego Resztę życia poświęcił na opracowanie pełnego wydania swoich poezji obliczonego na dwanaście tomów Ogłosić zdołał tylko osiem Zmarł 23 marca 1844 roku w Ojrzeniu Pochowano go w pobliskim Kraszewie W historii polskiego dzien-nikarstwa Bruno Kiciński o-deg- rał rolę pioniera Znany literat wydawca i pamiętni-kar- z Kazimierz Władysław Wóycicki (1807-1879- ) nazwał go "prawdziwym twórcą pol-skiej prasy literackiej i poli-tycznej" Trzydzieści lat temu 19 sierpnia 1942 r o godz pią-tej rano — wyładowało się z okrętów angielskich w pięciu punktach 608"8" żołnierzy — w tym 4963 Kanadyjczyków — by zniszczyć umocnienia niemieckie w Dieppe W dzie-więć godzin później załadowa-ło się tylko 3262 (w tym 2210 Kanadyjczyków) i 37 jeńców W walce zginęło 852 żołnierzy fiianckich z czego 807 Kana-dyjczyków (47 oficerów i 760 szeregowych) Reszta — ran-ni i jeńcy — wpadła w nie-mieckie ręce Stracono 29 czołgów najnowszego typu (Churchill) I poważne straty w marynarce i lotnictwie bo zginęło 75 marynarzy i 113 lotników A w sprzęcie: 1 ni-szczyciel (kontrtorpedowiec) 5 okrętów do przewożenia czołgów i 28 mniejszego to-nażu i 106 samolotów Jako strata w ciągu jednego dnia była to dla lotnictwa angiel-skiego największa strata II Wojny W 'akcji brało udział 74 dyonów z czego 48 myś-liwskich W tym 6 kanadyj-skich i 5 polskich (302 303 306 308 i 317) świetny sprzęt: Spitfire VB uzbrojony w dwa działka 20 mm i 8 km Kana-dyjskie dyony zameldowały 10 zestrzeleń pewnych 4 prawdopodobne i 22 uszko-dzonych a polskie: 15Vfe pew-nych 5 prawdopodobnych i 2 uszkodzonych W ogólnym wyniku: 87-45-1- 43 odsetek polskich zwycięstw był 18% 11% i 14% W stratach: zgi-nęło 10 pilotów kanadyjskich i 2 polskich Po wojnie źródła niemieckie wykazały że "Stra-cili tylko 48 samolotów a 24 zostało uszkodzonych Całkowite straty niemlec-- ! kie: 591 żołnierzy Nieszcześli:' wyro zoiegiem okoliczności dla Aliantów Memcy w oko-licy riieppe na dzień 19 sier Andrzej Brychł "I ani jednej łzy" Dzisiaj w południe (26 wrześ nia) otrzymałem z Polski eg-zemplarz "Tygodnika Powszech-nego" oznaczony datą z dnia poprzedniego i ogarnęło mnie zdumienie: w jaki to sposób przesyłka w ciągu jednego dnia przeskoczyła Atlantyk? Mimo iż wiem że numer jest anty-datowany to przecież fakt oszo-łamia bo wszak zapas antyda-towania ma swoje granice po-za którymi wieści tracą aktual-ność nawet jeśli przybywają z Polski Czytanie "Tygodnika" zabra-ło mi dwie godziny a ledwiem skończył przyniesiono "Glos Polski" wydany pojutrze to znaczy 28 września więc spo-dziewając się wiadomości naj-świeższych boć mówiących o czymś co dopiero miało zaist-nieć rzuciłem się na tę gaze-tę z pasją godną — jak to się mówi — lepszych spraw I oto na stronie ósmej "Gło-su" znajduję notatkę donoszą-cą o wielkim tournee wokali stów i muzyków krakowskiej Filharmonii maja się oni udać do Gandawy (Belgia) i Edyn-burga (Wielka Brytania) by w tych miastach wykonać w su-mie trzy koncerty Czy trzy kon-certy to już wielkie tournee bardzo wątpię ale może redak-tor gazety sądzi że każdy wy-stęp zagranicą muzyka polskie-go wart jest tyle co miesięcz-ne tournee muzyka innej naro-dowości? Ale nie o to chodzi A o co? Chwileczkę najpierw dwa cytaty: "Glos Polski" nr 39 z dnia 28IX1972 strona 8: '"wykonają w Gandawie "Jutrznię" Krzysztofa Pende-reckiego Następnie udadzą się do Wielkiej Brytanii by w Edynburgu wykonać dwa kon-certy" "Głos Polski" ten sam nu-mer strona 2: "Tegoroczny Edynburski Mię-dzynarodowy Festiwal Sztuki charakteryzował się mocnym akcentem na muzykę polską Zespół wystąpił z "Jutrznią" K Pendereckiego" Mamy tu do czynienia ze zwielokrotnionym fenomenem Po pierwsze numer wbrew o-czekiwa-niom czytelnika nie przynosi rewelacji sygnalizo-wanych przez wcześniejszą o dwa dnfdatę i 'dlatego nie mo: gę z czystym sumieniem pole-cić mojej sąsiadce by zaprenu-merowała "Głos" zamiast szu-kać pociechy u wróżki Po dru-gie numer charakteryzuje się mocnym akcentem na bałagan informacyjny: wykonali tę "Jutrznię" w Gandawie? Nie wykonali? A może w ogóle tam nie pojechali? Tylko prosto do Edynburga? I kiedy kiedy błagam kiedy to wszystko się działo? Daty proszę o daty pnia mieli wyznaczone ćwi-czenia Nie było więc zaskoczenia Po wal-ce żołnierze alianccy byli przekonani że skutkiem zdra-dy wpadli w pułapkę Jednak badania po wojnie udowodni-li' że Niemcy nie mieli żad-nej wiadomości o planowa-nym wypadzie Dieppe dał Aliantom szereg ważkich ko-rzyści pośrednich Po pierw-sze odwrócił uwagę Niemców od planowanej inwazji Afryki Północnej w niespełna trzy miesiące później- - (8 listopada 1942) I oczywiście Alianci po stwierdzeniu że Niemcy umo-cnili wybrzeże Normandii sil-niej niż przypuszczali popra-wili plany inwazji Europy i ulepszyli sprzęt Niemniej w każdą niemal rocznicę Dieppe prasa kanadyjska dyskutuje czy te korzyści nie zostały okupione zbyt drogą stratą żołnierza Szczegółowy opis kanadyj-skiego udziału w ataku na DieDDe znalazłem w trzech książkach Official History Of The Canadian Army In The Second World War Vol I wydany w 1955 (autor: Col C P Stacey) poświęca Dieppe dwa rozdziały Podając ilość dyonów lotniczych zaznacza że bvło pięć polskich Nie kvspomina jednak o ich sukce sie W 1962 ukazały się dwie książki na temat Dieppe — jedna w Paryżu a druga w Toronto Jacąues Mordal w Les Canadiens a DieDDe (339 Etr) — podobnie 'jak Col Sta cey — zaznacza udział pięciu polskich dyonów Na okładce książki: The Shame And The Glofy — Dieppe zaznaczono że autor Tefence Robertson od 1958 r mieszka w Toronto Dał ob szerny opis na432 6trónaćh iiaai uim łii(u punuuu choć jedna maleńka datę przepraszam Jakże się mogłem nie domyślić: "Tegoroczny Mi-ędzynarodowy" A więc wszyst-ko świeżutkie tegoroczne tak aktualne że słyszymy jeszcze pogłos basów z "Jutrzni" po-głębiony kamiennym mrokiem edynburskiej katedry Lecz co z Gandawą? "Tygodnik Powszechny" nr 39 z dnia 25IX1972 str 6: "4 września w Gandawie w ramach festiwalu Festival van vlaandercn odbył się niezwyk-ły koncert w nrzeDiCknei k-a-łp drze św Bavona Krakowska Orkiestra Symfoniczna im K Szymanowskiego i Chór Chło pięcy pod dyrekcja Jerzego Katlewicza wykonali "Jutrznię" Krzysztofa Pendereckioen w obecności kompozytora i tłum nie przybyłej do swiatvni nuh liczności gandawskiej Partie solowe odśpiewali Stefania Wojtowicz (sopran) Krystyna Szczepańska (alt) Kazimierz Pustelak (tenor) Bernard La- - dysz (bas) Peter La2er fbas- - so profondo) Znakomity utwór w znakomitym wykonaniu na tle przepięknej architektury bardzo przypadł do serca kon-certowej publiczności () W prasie belgijskiej pisano o "Jutrzni" i jej wykonawcach niezwykle pochlebnie Festival van vlaanderen" trwa w miesią-cach letnich aż do 22 września i obejmuje koncerty balety muzykę klasyczna i romantycz-ną Odbywa się w kilku mias-tach Belgii w stolicy i na pro-wincji" Zacytowałem umyślnie pra-wie w całości notatkę z "Ty-godnika" a to w dwu mianowi-cie celach: po pierwsze żeby czytelnicy "Głosu" dowiedzieli się co nasi muzycy robili w czasie między wyjazdem z Pol-ski a przyjazdem do Edynbur-ga żeby dowiedzieli się też kil-ku zasadniczych i ciekawych szczegółów o imprezie w jakiej Polacy uczestniczyli po drugie zaś żeby na tym przykładzie (nie działalności muzyków a notatki) redaktorzy "Głosu" nauczyli się pisać zwięźle do-kładnie wyczerpująco pow-ściągliwie a jednak z wyraź-nie uchwytnym akcentem zado-wolenia nawet radości z osiąg-nięć rodaków bez wpadania w ckliwa przesadę Oraz — bez charakteryzowania notatek moc-nymi akcentami na straszliwe błędy językowe Jak o błędach to o błędach W artykule zatytułowanym "Dr Korey-Krzeczows- ki o proble-mach Trzeciego świata" pan podpisany literkami S N po-wiada: "W konferencji uczestniczyło wielu wybitnych specjalistów naukowców i byznesmanów za interesowanych w problematy sprawdzić czy wspomniany udział w pięciu miejscach — bez słów uznania — niszczy-ciela "ślązak" jest właściwie przedstawiony Mimo że au-tor podaje w źródłach dzieło Col Stacey nie wspomina o udziale polskich dyonów Co gorzej w skorowidzu czyta-my: "Poles in German army 178" A na tej stronie: ' "Although the units were up to strength some even over their proper establish-ment the German element was thinned down by the ad-diti- on of Poles mostly of poor physiąue some having been rejected for service in the Polish army prior to 1939 The 571st Regiment had two Poles for every eight Ger-man-s and in one battalion the ratio was as high as fifty-fifty- " I na stronie 387 autor wra-ca do tego tematu bo pisze o niemieckim generale Haase który dowodził 302 dywizją na odcinku Dieppe: "His divi-sio- n had received no reinfor-cement- s indeed it had been brought to strength by two batches of low-quali- ty re-crui- ts mostly Poles some of whom were medically unfit for strenuous duty" Nie wiem czy Stowarzysze-nie Lotników Polskich które prócz Kanady ma swoje od-działy w Anglii Australii i w Etanach Zjednoczonych pro-testowało w tej sprawie Jeśli nie — to przynajmniej udo-kumentowane oświadczenie o zwycięstwach polskich myś-liwców --nad Dieppe powinno DIEPPE przeciwinwazyjne ce tzw trzeciego świata" Jestem na tyle zainteresowa-ny w pańskiej przyszłości dzien-nikarskiej panie S N że ra-dzę panu następnym razem na-pisać: "zainteresowanych pro-blematyką trzeciego świata" Niech pan tak napisze nawet jeśli nie bardzo będzie pan wie-dział dlaczego a bez wątpienia ilość osób zainteresowanych pańską pracą dziennikarską zwiększy się niepomiernie Teraz kilka pytań do kolej-nego asa dziennikarstwa pol-skiego w Kanadzie p S Nowa-ka Łaskaw co w artykule za-tytułowanym "Polski teatr na festiwalu w St Lawrence Ce-ntrę' demonstruje pan następu-jąco wejście: "Kanadyjska wie-lokulturowo- ść objęła i tę for-mę życia jaką jest teatr Na te-renie Ontario " Czy teatr jest formą życia czy formą sztuki? Czy zgadza się pan ze mną co do tego że kanadyjska wielo-kulturowo- ść nie objęła na szczęście tej formy życia jaka jest liryka miłosna? Albo pra-sa? I to nie tylko z tej prostej przyczyny że ani prasa ani li-ryka nie są życiem choć nie-wątpliwie są czynnikami kształ-tującymi życie a także jego efektem? I dlaczego "na tere-nie Ontario" a nie po prostu "w Ontario"? Nie wiem też w jaki sposób wyobraża pan so-bie "wytworzenie środowiska aktorów i miłośników teatru na terenie Toronto" Czy uważa pan że rozwiąże ten problem "utworzenie międzyetnicznego klubu teatralnego dla wytwo-rzenia środowiska aktorów"? Czy utworzenie wytworzy? Czy jak utworzę książkę to wytwo-rzę sobie czytelników? Nawet jeśli tak się stanie to cóż to za radość skoro pan i tak nie będzie mnie czytał? A tak chciałbym mieć choć jednego wiernego czytelnika na terenie Toronto Kolego przejdźmy do proble-mów bardziej istotnych Pisze pan: "Bogactwo treści i formy reprezentowanej na festiwalu będzie okazją włączenia się grup etnicznych do kultury kraju klonowego liścia" A ja uważam że to zdanie jest zwy kłym zawracaniem głowy Prze-de wszystkim jest to zlepek naj-gorszego żargonu polskiej pra-sy powiatowej (bo i w Koninie i w Piotrkowie Trybunalskim wychodzą jakieś gazetki): na festiwalu nie będzie reprezen-towane bogactwo treści i for-my tylko będą tam grane sztu-ki teatralne których tytuły pan pracowicie wymienił na wstę-pie artykułu (na tym zresztą pańska praca powinna się była zakończyć i artykuł miałby rze-telną wartość informacyjną) dlaczego zaś to bogactwo ma być okazją włączenia się czego-kolwiek do czegokolwiek tego doprawdy nie wiem A chodzi o włączenie się grup etnicznych do kultury kraju klonowego li-ścia! Czy pan naprawdę musi być poetą? Czy nie może pan jak człowiek powiedzieć "Ka nada" tylko musi pan poetyzo wać? Proszę bardzo jesh pan musi to podrzucam panu tro chę tych nikielków: Japonia to być wysłane do Biura Histo-rycznego Ministerstwa Obro-ny Narodowej w Ottawie (z odpisem do Mr T Robert-son) Bo do tej instytucji zwracać się będzie każdy po-ważny dziennikarz czy autor gdy będzie pisać na temat za-haczający o historię Sił Zbroj-nych Kanady A wartovby również zbadać w Biurze Historycznym RAFu w Londynie czy zwycięstwa lotnicze nad Dieppe miały po-twierdzenie w zdjęciach W tym czasie szereg samolotów myśliwskich dla studiów tak-tyki walki było wyposażo-nych w aparaty fotograficzne które robiły zdjęcia automa-tycznie z otwarciem ognia Gdyby przypadkiem polskie zwycięstwa były potwierdzone zdjęciami a brakło by takiego potwierdzenia dla innych zwy-cięstw to wtedy można by się domagać by polski odsetek zwycięstw poprawiono z 18% na 32% Cenne wyjaśnienia można by uzyskać od żyjących Sławnych myśliwców mjr J Zunibacha i płk S Skalskie-go którzy nad Dieppe dowo-dzili dyonami 303 i 317 które w tej akcji 2estrzeliły łącznie czarnymi krzyżami i swasty-ką Adam Jaworski --" TCKCNTCihiSuRAHCE SE RYJCE Najstarsza polsko Agencja wszelkich ubezpieczeń PHIIilP BOMBIER 1674 Egliitteri Ave Wett — Toronto 10 Out-Te- l 713-6- 1 54 3 kraj kwitnącej wiśni Łódź to miasto kominów Warszawa to miasto walki i zwycięstwa Chi- - Jny to kraj żółtego smoka Sta ny Zjednoczone to Wuj Sam a jeśli Wielka Brytania wypo-wie komu wojnę to niech pan koniecznie napisze: "brytyjski lew znowu zaryczał groźnie" Lecz i merytorycznie nie jest pan w porządku: dlaczego mia-nowicie grupy etniczne mają okazję włączenia się do kultu-ry kraju klonowego liścia? Moim zdaniem kraj klonowego liścia składa się wyłącznie z grup etnicznych tak wyłącz-nie proszę pana bo od począt-ku tu się osiedlają rozmaite grupy etniczne i one tworzą kulturę kraju klonowego liścia a poza kulturą którą one two-rzą kraj klonowego liścia nie ma żadnej kultury i co wię-cej nie trzeba się tak bez naj-mniejszego rozeznania strate-gicznego ustawiać na pozycji "grupy etnicznej mającej oka-zję" wobec enigmatycznej potę-gi "kraju klonowego liścia któ-ry okazję daje" bo sami so-bie dajemy okazję ponieważ sami jesteśmy krajem klonowe-go liścia (kraj to ludzie nie pejzaż): a z tymi grupami et-nicznymi w Kanadzie to tak jak z dowcipem o wężu kiedy svn pyta: tatusiu czy wąż ma ogon9 a tatuś odpowiada: wy-łącznie synku wyłącznie Dalej Pisze pan: "stroje dekoracje wymagają pewnych funduszy aby można było nie po amatorsku ale godnie rep-rezentować polski teatr na tle innych grup narodowościo-wych" Rozumiem że potrzeb-ne są fundusze na zakupienie strojów czy wykonanie dekora-cji ale przecież funduszów tych wymagają ludzie którym na tych dekoracjach i strojach za-leży natomiast dekoracje i stro-je niczego nie wymagają po-nieważ sa to rzeczy martwe I co znaczy: "nie po amator-sku ale godnie reprezento-wać"? Czy amator nie ma god-ności? Czy o godności decydu-je strój i dekoracja (tylko te elementy wymienia pan jako warunek "godnego reprezento-wania") czy strój i dekoracja zrobią z amatora zawodowca? I dlaczego polski teatr ma być godnie reprezentowany na tle innych grup narodowościowych? Dlaczego w ogóle na tle? Co jest ważne czy "reprezentowanie" i "tło" czy po prostu to by polski teatr mógł dać dobra sztukę polskiej publiczności w Kanadzie? "Dlatego zostało złożone po-danie () o dotacje na ten cel a aktorzy i organizatorzy mają nadzieję przyznania im tej do-tacji" Kto komu przyzna do tację? Mam wrażenie że akto-rzy i organizatorzy mają raczej nadzieję na otrzymanie dota-cji a nie nadzieję przyznania bo komu mieli by ją przyznać skoro nie mają pieniędzy? Właściwie nie rozumiem dlaczego tyle uwagi poświęci-łem artykulikowi w którym roi się od błędów — czyżby popchnęły mnie do tego nie wyżyte skłonności pedagogicz-ne? A może to daje znać o so-bie rosnący wciąż (w miarę czytania polonijnej prasy kana dyjskiej) smutek i tęsknota za dobrym codziennym polskim językiem? W tym samym numerze "Gło-su" znalazłem (prawdopodob-nie w dziale satyry) wesołe opowiadanko pt "Na plaży" a tytuł opatrzono cudzysłowem Czy to jest cytat? Jeśli tak to z czego? W tym wzruszającym utworze bohaterowie dialogu-ją liczbami Na przykład: "— Ile masz lat — zagadną-łem wciskając steak'a z mar-chewką — 19 A ty? — 21" Intryga od początku zawiązu je się interesująco chociaż nie dano nam rozwiązania zagadki gdzie też facet wciskał sobie tego stęka z marchewką czy w końcu wcisnął i z jakim skut-kiem Dziewczyna bez wątpie-nia uważała go z tego powodu "za swojego rodzaju okaza" Nic dziwnego że w końcu ogar-nęło go "znurzenie" (przez rz) a ona zanurzyła się w wodzie i już w" niej pozostała Na zaw-sze A ja jak i bohater utwo-ru: "dostałem nerwowego skur-czu mięśni twarzy I ani jed-nej łzy" Ani jednej Bo czegóż miał-bym płakać? Wszak bohater który w tragiczny sposób stra-cił dziewczynę może być spo-kojny o swoją męską przysz-łość Żadnych urazów żadnych kompleksów Bo oto po trzy-krop- ku kończącym wieloznacz-nie opowieść redakcja przewi-dująco włamała ńastę"pujące ogłoszenie: "Niemoc płciowa Posiadamy najnowsze śkutecz- - t_ti-- t uw Aojaułni Gdzie można nabyć kapsułki (skuteczne i najnowsze) "zap-obiegające niemocy językowej? Zgłoszenia proszę kierować na adres redakcji "Głosu Polskie- - SO" '- --_' |
Tags
Comments
Post a Comment for 000655
