000228b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
śli
rw AT J-Tj-~-
rte S??fł-- 1
j'łM'TpS~Ł3" }ljłSflWJ""K"4-- w łt„_
--J 1- -' tM V
£1 xpr u B
%$
-- Nieustannie spadają na Zie- -
ieimeteory W pogodną noc
llerpniową wystarczy pół godzi- -
ny£t przesiedzieć na ławeczce
Brzedjjakimś wiejskim domem
jlSerwiijąc niebo żeby zoba- -
jZyCfsiiKa utysŁow spauają- -
ryćh fgwiazd" Pięknie to wy-badali
pięknie się nazywa ale
gdybyśmy odrzuciwszy metafo-ifppetycki- e
poprzestali na
Ipchnlcznych — błyski "spada-5jcychjgwiaz- d"
na firmamencie
tiiebtosj musielibyśmy przyrów- -
i&ćJpTprozaicznie do spalania
'jmiecfcj Bo meteoryty zanim
IroadnJ na Ziemię są przecież
Jfosmicznymi śmieciami: szeząt-ifamijfjakic- hś
ciał niebieskich 'żcych pędzącymi w prze-'itrzef- uj
kosmicznej zaśmiecają-i&Tniłj- ą
Ileż teso śmiecia kos-iuczneg- o
żwiru i piasku bez
lensuięozsypanego z powodów
l-tń-rvs!
ft nie barrbn ins7f7P nn
M-ii- AF : r
S - i (J " JJdlCld sif pu
!faszt# układzie słonecznym'
(tażdciz tych drobin pjłków
laren okruchów bryłek i
ijryłjposłuszna prawom grauita-!jiP?d- zi
ślepo przez kosmos
jfópókijnie dostanie się w sferę
(irzyHągania jakiegoś ciała nie-liieskie-go
$£H tMamj wyrzuty sumienia ze
postponowałem to zjawisko po-ównanie- m
do palenia śmieci
jfiecjlęhabilituje: to co obser-fujem- y
w pogodną letnią noc
eŚtzjawiskiem nad nad-nadz-gajcyi- ffl
Pomyślmy jak długo
rązyłv przestworzach kosmo
U?bcrUch-meteorv- t Nie lata
liSfdzlesięciolecia nie wieki
jiirtysiąclecia nie miliony lat
'JieUyiem czy dałoby się to po-(cz3?ć- w
miliardach — jego
7iel£trżeba by ustalać w katc-jóna- cj
czasu powstania nasze-ukhjd- u
słonecznego a może
K$Jątyki Dla naszego umy-us''jes- t
to już termin prak-yczńi- ef
nieogarniony abstrak-)a7Vl?tę- n
oto okruch o potwor-ieftóługie- j
historii świadek i
'a 'fódfjakiejś znanej nam i
iesamowicie dawnej katastrofy
DSmiczncj — właśnie w na- -
:ych?oczach kończy swe dzieje
lalając się w atmosferze Zie- - _iĄtJeH sensację budzi kwit- -
Pllie-TknktliĘ- n rinknnminn cip
iMOznassiedcm czy raz na dwa- -
igr:
Q'
jgB'
nie
liclcia pięć lat — jakąż sen- -
cjątjest coś co się dzieje tyl--
%il3Mf jrązii to po iluś tam miliar- -
jchtMat! Oglądamy przecież " m Hloglkosmiczncgo dramatu
rzedczasu niewyobrażalnie
KSfcf
Pode jM Mf£ mm WM
3w imfI w% I
kicttMSmIl®HJP
bjł mm w mm#
im Sb W W
sSffm te
naj!
i nsawat
2i+Cz6ło mokre iak zawsze oo
rctti— wzrok jego pada na
" czy dwie temu
i stamtąd
WW AńtiiKit £tf £#s? _ sc -
!5mB ii73 X!d B8i3 Wn ł r w HnL n r
dawnego Może ten meteor któ
ry właśnie teraz na
niebie jest ostatnim świadkiem
katastrofy kosmicznej jakiegoś
zderzenia się ciał niebieskich?
Mierzymy wszystko własną
miarą więc mając w wyobraź
ni wizję kosmicznego katakli-zmu
od razu myślimy: a co z
naszą Ziemią? Czy ona się przy-padkiem
nie zderzy?
Takie wydarzenie nie bjloby
w kosmicznej skali niczym nad-zwyczajnym
Przeciwnie Przy
puszczam że astronom gdyby
się nudził i nb miał nic senso-wnego
do roboty mógłby wyli-czyć
ile zderzeń
ciał niebieskich dokonuje się w
kosmosie codziennie Jest to
przecież w kosmicznej skali ró-wnie
pospolite jak na Ziemi ka-tastrofa
samochodowa I wcale
to nie zakłóca porządku wstech-śniat- a
Ba tylko że my jeste-śmy
egoistami Świadomość że
zderzenie się Ziemi z jakimś
ciałem niebieskim bjloby czmś
banalnym nic nie znaczącym
w kosmosie wcale nas nie po-ciesza
Nie zadowoliłoby nas
także zapewnienie że przyroda
na ogólne życzenie powtórzy
proces ewolucji życia w stylu
ziemskim na jakiej innej pla-necie
innej gwiazd Dla nas
taka kosmiczna mikroawaria by-łaby
przecie końcem świata
Tak tak boimy się Tym bar-dziej
że nam grożą asteroidy
Według jednej z hipotez
między Marsem a
Jowiszem krą yła kiedyś okaza-ła
planeta Ale nadleciało coś
7 kosmosu trafiło ja — i tylko
śmiecia po niej pozostały bry-ły
bryłki okruchy i kurz sfe-ra
planetoid Jest w tej sferze
coś około 140 tysięcy brył więk-szych
o średnicy 1-- 2 km (jak
na kosmos są to rozmiary dro-binek
kurzu) ale zdarzają się
i takie które maja kilkaset ki-lometrów
średnicy Niektóre z
tych asteroidów krążących po
bardziej niż inne eliptycznych
orbitach zbliżają się czasami
do naszej planety Przed
laty asteroid Eros
zbliżył się do Ziemi na odle
głość 23 milionów kilometrów
w 1932 r inny o podobnej na-zwie
Amor podjechał pod nasz
glob na 16 milionów kilome-trów
W polowie czerwca 1968
roku asteroid Ikar przesunął
się do nas na około 6 milionów
kilometrów -- czyli-jak na miarę
odległości w kosmosie prawie
Barbara
iRt &wf
wtytj dłonią krople potu z czoła
lE&yCdzinę
"j" raźnie luorez to nazwisko przeoczył wte--
u„y'fniedomyślny poszukiwacz?
hipotetycznych
astro-nomicznych
sie-demdziesięciu
Gdyjściera
„ćhjmożna złączyć z jej imieniem? Które
1 iiiPasuje?
{Drzwi zamknęły sie na pierwszym pie- -
i5S$a7 :„ „„„_ „iu„ „„A m# łoir
tvm bólu w
listę lokatot- -
studiował ja
Które
szklankę
110B-ŁG'iKxi"1P-v-
"unici uuyuu aŁuaij' iu ia-- v
e dtpartferze: 1 2 3 — to tam 4 5 6 Roman
'enitockiAedno tylko nazwisko na białej kart-kin[?sN- a
Innych kartkach zdarzają sie po dwa
'U2fzwiśka Marii Kowalskiej obok Romana
'{Dckiego nie ma Wiec chyba — Maria
nc[arjgajStocka
'P°JJfjzyj stoi w zupełnym bezruchu Zdaje
3 fMśieże każdy ruch sprawi wielki bód
o))ePodiistą lokatorów w małej wnęce ścia-rtfrt- k
samotny porzucony niedbale dzis--n
jiffiyiyózeczek Jerzy bezmyślnie dotyka
jj tigojrąćzki w tym samym miejscu w któ-artehńgojdotyk-ały
palce Maryny
345ftRZEPRASZAM OMYŁKA
ipst 1
isHfNazajutrz była niedziela
~5Mam dla pana pewną propozycje —
Prejoczy Marii patrzały ciepło i przyjaź-l_'ąenalJerze- go
pochylonego apatycznie nad ™rnną herbatą
pJPfidikiósł na nią wzrok spłoszony pełen
zK3efpamieci wczorajszej porażki
cjGdyJIwrócił poprzedniego wieczora na
icsCPC(tók późno że Maria nie wiedziała już
egoO d tym ma myśleć — blady był jak ściana
ftdaćjbyło jak drobny dokuczliwy dreszcz
łstrzsa jego wychudzoną postacią Bez
iówapowiesił mokry płaszcz na wieszaku
r()}'zap'adł fotel który już stał się "jego"
£ieieni Mana o nic rue pytając poszia
chni Przyniosła
rozbłyskuje
rającej herbaty spory kieliszek wódki
w milczeniu bez protestu i gdyby
się z lekka zakrztusił nie byłoby
czy poczuł co pije
Marii że nic nie mówi że
p2Ęe'pyta Usiadła przy biurku zapaliła
[oficyna nim lampę i zaczęła przerzucać
akielllisty i notatkL Krąg łagodnego świa-fewydobywają- cy
z półmroku jej ładna
galągłowę z gładko zaczesanymi włosami
fekatny prawidłowy profil zgrabne moc-Kdtóń- ie
— przyciągał wzrok Jerzego jak
Obraz tchnął urokiem domowego
Iciiza promieniował ciepła otuchą Jerzy
WMRSm&BEĘggĘSBm
IWfctwjoilwiOiliJifctolSflflrtf-iffsmSt!!- - A k-328iwiI-Tf£&"
irif35ąi'Sfł¥i:ii5-war- ' W'lrv ftsiiftjWSriri
1
etarł się-- o naszą planetę
Naczytałem się wiele co by
było gdyby Gdyby Ikar plus
nął do oceanu Gdyby wyrżnął
w sam środek kontynentu Eur-azji
Gdyby stał się naszym
Księżycem nr 2 itp Wpraw-dzie
autorzy tych rozważań zga-dzają
się na ojół co do tego
że średnica Ikara nie przekra-cza
2 km a więc jego zderze-nie
z Ziemią nie rozbiłoby na-szej
planety w drobny mak i
nie stałoby się końcem naszego
świata — ale i to wystarczy że-by
szczękając zębami ze stra-chu
spędzić bezsenną noc
Co do mnie — spałem jed-nak
zdrowo i tylko przed za-śnięciem
pomyślałem sobie że
dziwne ma właściwości nasza
wyobraźnia Dziwne — i nie
bardzo dla nas korzystne
Dlaczego spałem spokojnie
jak niemowlę? Z tego samego
powodu dla którego na co dzień
nie chodzę w hełmie strażac-kim
choć teoretycznie powinie-nem
Wróćmy do początku do
meteorów Spada ich na Zie-mię
mnóstwo ogromna więk
szość spala się wprawdzie w
atmosferze ale sporo też docie- -
ra do Ziemi można je zresztą
oglądać w muzeach Nie jest
więc wykluczone że taki me
teor może spaść mi na głowę
W trosce o swe cenne życie po
winienem więc nie wychodzić
z domu a jeśli już muszę —
przynajmniej wkładać kask na
głowę Ale tego nie czynią na-wet
ci — którzy w bezchmurną
pogodę chodzą z parasolem No
bo nikt nie słyszał aby meteor
palnął w głowę jakiegoś znajo-mego
albo znajomego znajome-go
ałbo w ogóle kogokolwiek
Jest to wprawdzie teoretycznie
możliwe ale rachunek prawdo-podobieństwa
powiada że prak-tycznie
jesteśmy zupełnie bez-pieczni
Jeśli zaś się zważy że
prawdopodobieństwo oberwania
meteorytem jest znacznie więk-sze
niż prawdopodobieństwo lo-kalnego
końca świata — można
spać spokojnie Zważywszy że
nasza stara Ziemia istnieje juz
ładne kilka miliardów lat uzy-skujemy
pewność że ci którzy
przepowiadają koniec świaia bę-dą
musieli bardzo długo czekać
na spełnienie swego ponurego
proroctwa i że w ogóle z tym
końcem świata będą mieli nie-małe
kłopoty
A' teraz występuję z preten-sją:
do siebie samego przede
ten Gordon 1U [I
f:
[
roz t!
I? 11 mPmmm ' mMtwr&wimm i
w
i
Efypttgo
fByKiŁ-dzięczn-y
-
miał ochotę podejść do Marii położyć jej
po prostu dłoń na schylonym ramieniu i
c powiedzieć dzieje ostatnich kilku godzin
Gdyby to uczynił — zobaczyłby może że
Marii bynajmniej nie pochłaniały redakcyj-ne
notatki Przerzucała je mechanicznie nie
czytając i ukradkiem śledziła nieruchoma
postać mężczyzny w fotelu Raz i drugi na-bierała
tchu jak pływak przed skokiem do
wody — ale żadne słowo nie zmąciło ciszy
panującej w pokoju
Jerzy nie wykonał żadnego ruchu na
który miał ochotę tak jak nie zdecydował
sie kilka godzin temu na krok po którym
nie potrzebowałby już ani myśleć ani dzia-łać
Po wielogodzinnej włóczędze brzegiem
Wisły zabrnął gdzieś w koniec Wału Mie-dzeszyńskiego
Po grząskim piachu dotarł
nad skraj wody Stał nad nią długo skost-niały
z zimna którego niemal nie odczu-wał
Walczył lata całe o swoje życie by
wrócić kiedyś nad ten brzeg zobaczyć jesz-cze
raz tę wodę żołnierskim zwyczajem
uklęknąć na siwym piasku i zaczerpnąć
szorstką dłonią skrawka fali Tej nocy
pragnął umrzeć i swoje ocalone życie chciał'
oddać tej wodzie Co go powstrzymało? Nie
umiałby odpowiedzieć na to pytanie Daleki
odgłos miasta — szczekanie psa w pobli-skiej
wsi przebijające się ku niemu poprzez
szum wiatru — czy po prostu brak odwagi?
Jogo wola spętana kilkunastoletnim przy-musem
płatała mu dziwne figle: zdobyć się
mógł chwilami na takie wysiłki jak poranna
gonitwa po Muranowie a czasem zapadał w
zupełna nieruchomą bezwolncść Nie czuł
dość sił by żyć i nie miał siły dobrowolnie
umrzeć
Najbardziej odpowiadało mu w tej sytua-cji
towarzystwo Marii jej zwykła codzien-na
troska o niego przywracająca go życiu
W jej geście opieki nad nim — opieki czło-wieka
bądź co bądź obcego mu — było coś
z uosobienia rodzinnego kraju który go
przyjął z powrotem pod swój dach
Więc patrzy tego niedzielnego ranka na
siedzącą naprzeciwko niego kobietę z życz-liwą
uwagą
— Ja przede wszystkim chciałem panią
przeprosić Za to wszystko I wie pani idę
dziś do znajomych liczę że ml pomogą ja-koś
się urządzić Jeszcze tylko dzisiaj tu
przenocuję
— Dobrze dobrze — pokiwała Maria
głową z pobłażliwym uśmiechem — Prze-cież
pana nie wyrzucę dopóki nie znajdzie
Drodzy Czytelnicy Do naszej
ułomnej wyobraźni Bo prosię
znacznie bardziej prawdopopb-n- e
jest że każdy z Czjtelników
niniejszego felietonu zostanie
miliarderem niż to że Ikar
stuknie o Ziemię A przecież
ta możliwość absorbuje naszą
wyobraźnię Ta hipotetyczna
nierealna groźba rodzi w niej
plastyczne obrazy Natomiast
nie budzą w niej mocniejszego
oddźwięku rzeczywiste niebez-pieczeństwa
całkiem serio gro- -
Reporter "Folha de S Pau-lo"
Jose Almir który odwie-dził
ostatnio nową szosę pro-wadzącą
z Belem do Brasilii
powiada że już dziś wyczuwa
się ogromne zmiany w oby-czajach
i sposobie życia mie-szkańców
sertonu przez któ-ry
przebiega szosa
W skiepacn i oberżach spo-tyka
się wszędzie lodówki naf-towe
Na całej przestrzeni od
Belem do Brasilii można dzię-ki
temu dostać piwo z lodu
Obok cukierków i papierosów
leżą w witrynie pigułki prze-ciw
malarii Choroba ta jest
tu tak nagminna że w każ
dym barze nabyć można śro--
dek przeciwmalaryczny
W miastach zbudowanych
bezplanowo zaledwie trzy la-ta
temu brak jeszcze wielu
urządzeń Między innymi nie
ma aresztów Jest natomiast
policja: komisarz przeważnie
sierżant albo kapral i dwóch
albo trzech szeregowych po-licjantów
Kiedy zostanie
schwytany jakiś przestępca i
trzeba go przymknąć przywią-zuje
się go po prostu do drze-wa
Tkwi tak przymocowany
za ręce i nogi do czasu gdv
z sąsiedniego miasta gdzie
istnieje wiezienie przyślą po
niego strażników
Niekiedy aby unikać wielo-dniowego
przytrzymywania
więźniów na placu publicz-nym
przywiązanych do drze-wa
komisarze zajmują iakiś
opuszczony dom i urządzają
w nim wiezienie Nieszczęsny
przestępca nie jest tam przy-najmniej
narażony na drwiny
7P strony dorosłych i wrza-skliwe
żarciki dzieci
Tak też właśnip dzieje sie
w Araeuaina gd?ie areszt
mipści =ie w nawpół porzuco-nym
starym domu Przym-knięto
t?m niedawno Cicero
Gnmf"!i Hp Carvalho mulaln
w wiPkn lat czterdziestu i kil-ku
natekszotro ealnnta w
Coias: Ów to cioero korzystaj
jac z daru wymowy i talii
- AifSitifLC VfrrrY?? B-Rj-JT-c-sO
Ziemi
Na przykład niebezpieczeństwo
zatrucia powietrza i wody któ-re
już dziś wyraźnie odbija się
na naszym zdrowiu Na przjkład
niebezpieczeństwa związane z
urbanizacją Albo ze zwiększa-niem
się procentu dwutlenku
węgla w naszej atmosferze
Albo
źle pracuje nasza wyobraźnia
bo nie potrafi nas dostatecznie
zmobilizować do walki przeciw
temu co naprawdę nam grozi
Zbigniew Siedlecki
kart którą użytkował dla po-kazywania
sztuk stworzył so-bie
w swojej posiadłości ziem-skiej
harem składający się z
ośmiu kobiet Poza uprawia-niem
z nimi miłości wykorzy-stywał
kobietki do plantowa-nia
ryżu i wdrażając je do
łopaty miał zawsze piękne
zbion W końcu mało mu by-ło
ośmiu bab i zdobywał wła-śnie
dziewiątą "towarzyszkę
żcia" gdy powinęła mu się
noga Dziewiąta była bowiem
szwapierka żołnierza Franci-szka
Pereira Melchiora z gar-nizonu
w Araguaina i miała
zaledwie 10 lat Cicero upro-wadził
ją potajemnie i zawiózł
do swego domu ale czyhała
tam juz na niego uolicja
Sinobrody został areszto-wany
Przebył w areszcie do-bę
i nazajutrz w południe —
była to sobota — wyłamał
klamkę w drzwiacli swojej ce-li
przespacerował sie po uli-cach
miasteczka i dał nura
do lasu A przestępca który
ukrył się w lesie uważany
jest przez policję za człowie-ka
wolnego Szukać go tam to
to samo co igły w stogu siana
Dzieje tego Cicero stanowią
banalny przykład obyczajów
Danujacvch w tych okolicach
kraju Rieda ogólna brak pra-cy
riwiclkie możliwości eko-nomiczne
— co zresztą dzięki
zbudowaniu szosy zmienia sic
obecnie gwałtownie — spra-wia
ia że rodzice starają się
wydawać jak najszybciej "za
maż" swoje córki Małżeństwa
nie zawiera sie tam zresztn w
urzędzie stanu cywilnego Wy-starczy
że trafia sie mężczyz-na
który "chce" dziewczynę
A nonieważ konkurencja iost
riuża rof'iee nie maja wiel-kich
możliwości wvboru i w
końcu oddaji dziewczynę
człowiekowi którego wenie
nie znain 1V to miało ™ioj-$- ?
z "żonami" Cicero Wszv-stkie-iec- o
kobiety zoctiłv mu
powierzone przez rodziców
pan sobie lokum A na razie proponuję że-byśmy
się przejechali na Stare Miasto
Jerzy zgodził się po swojemu — jeszcze
bez zbytniego entuzjazmu Pojechali Marii
z trudem udało się przekonać go że Sta-rówka
była kilka lat temu kupą bezkształ-tnych
gruzów
— Wygląda jakby była tylko odnowio-na
_ mruczał Jerzy niedowierzająco
W jasnym świetle pogodnego poranka
wśród subtelnej harmonii malowideł" na
kamieniczkach rozproszyły się koszmary
poprzedniego dnia
żartowali pijąc kawę w zacisznej "Gwiai-deczce- "!
karmili na Rynku gołębie Maria
opowiedziała Jerzemu historię staruszki-opiekunk- i
tych najwierniejszych mieszkań-ców
Starego Miasta
— Piękna przyjaźń człowieka i ptaków
Wie pan nikogo tu nie było prócz nich na
początku Skąd brała dla nich pożywienie
zanim dobrzy ludzie zaczęli jej pomagać —
nie wiadomo Dużo jej zawdzięczam
— Znała ją pani?
— O tyle o ile znali ją wszyscy prawie
w Warszawie Ale mam na myśli to co ro-biła
Tylko wewnętrzna pustka jest nie-bezpiecznym
skrajem przepaści dla czło-wieka
samotnego człowieka Trzeba chcieć
być użytecznym komuś lub czemuś — za
wszelkę cenę Rozumie pan: za wszelką
cenę
Jerzy nie wiedział czy mówi to do niego
czy do siebie O nim czy o sobie? Spowiada
się przed nim czy daje mu radę?
Zauważył tylko że rysy miała stężałe ?
pociemniały jej szare oczy i ręka zacisnęła
się mocniej na torebce z której czerpała
groch sypany gołębiom
Nagle poderwała się
— Ależ późno! Umówiłam się na pierw-szą
Maria pojechała do Stowarzyszenia Dzien-nikarzy
na Foksal Jerzy powędrował na
Wilczą do Michała Gdy szedł przez Plac
Trzech Krzyży z kościoła św Aleksandra
wychodziły łumy ludzL Tu brał ślub z Ma-ryną
Znów nóż obrócił się w sercu i zata-mował
oddech
Otworzył mu drzwi sam gospodarz wy-świeźo- ny
wielki grubas w którego obję-ciach
Jerzy Czuł się jak mizerny chłopczy-n- a
Michał gadał bez przerwy prowadząc go-ścia
do jadalnego
— Pokaż no się bracie Cóżeś taki blady?
Czekaj no zaraz zanim dadzą obiad napi-jemy
się po kielichu co? Alinka tam jesz-cze
coś pitrasi Pamiętasz panie święty
naszą wiśnióweczkę ratafię smorodinów-kę- ?
Wiesz po Powstaniu byliśmy pod Kra-kowem
na wsu Mówię ci bryndza jeść nie
ma co a Alinka moja u baby wypatrzyła
jarzębinę Dawaj prosić bimbru też gdzieś
zdobyła — no i była jarzębinówka na świę-ta
Panie święty co za jarzębinówka!
Mówiąc to wszystko jednocześnie usa-dowił
gościa krzątał się koło stołu nalewał
do kieliszków przysuwał półmiski z kanap-kami
Jerzy czuł się oszołomiony potokiem jego
wymowy A Michał gadał dalej: 'ó znajo-mych
i kolegach o stosunkach w kraju i o
♦ 4§&fiwf
BRAZYLIJSKI UWODZICIEL
I WYBORU
zlecenia
są specjalnie mi!c
P-J-" £ Odbiorca sam wybie-m
ra najpotrzebniejsze
artykuły
'ri-- I Dwa razy daje as
&
Komisarz z Araguaina po-wiada
że uwodzone są naj-częściej
dziewczęta w wieku
od 12 do 14 lat I gdyby się
pociągało do odpowiedzialno-ści
karnej wszystkich win-nych
mało byłoby takich w
miasteczku którzyby nie tra
fili do kozy
Znajomość anatomii clala
ludzkiego i brak wstydliwości
przyczyniają sie lówniez do
tego ze dziewczęta staja się
przedwcześnie kobietami U--
pały są wielkie i ludzie kąpią
się w rzece w miejscach prze-znaczonych
"dla mężczyzn" i
"dla kobiet" Ale miejsca te
położone są w pobliżu siebie
a ponieważ używanie kostiu-mów
kąpielowych nie jest
specjalnie wymagane kąpiele
zamieniają się w sceny praw-dziwego
"raju ziemskiego"
Szosa z Bplem do Brasilii
umożliwia nie tylko zapozna-nie
sie z prymitywnymi oby-czajami
ludności Zetknięcie
ze światem zewnętrznym po-woduje
przenikanie do tych
reeionów typovvch pr?p-stenst- w
związanych z chęcią
7v?ku Motorem iest tu nie-nhd- z Jak np gdy chodzi o
kunca wołów Joao Ga go
Gago znany był z togo że
miał zawsze przy sobie mnó-stwo
pieniędzy powierzonych
mu przez właścicieli ziem--kif- h południa Brazylii dla
których nabywał bydło Wszy-scy
7nali też teczkę w której
nosił banknoty
Otóż zdar7'io sie pewnefo
wi"C7ora że Joao Gago musiał
oniphać z Guruni do jaki°iś
nołoonj dalej mieiscowośn
Podniósł palec Ho córy uda-- o
mu s'p wprosić m łebka o
imki któn udawało sio do
TCeipm ri'"órh młoieńciW
PioipHHi razem kMkanaście
kilometrów i wstoniM na ma-ła
płirna do XiVTVrr7rrar ba-ru
W eo'l7'"' PÓ7nipj Simpa
-- iis7vła w dais'ai tjrotfp ale
już bpz Gago który wrócił na
życiu w Warszawie wtrącając raz no raz
swoje sakramentalne "nanie świetty" Ja-rzy
czuł że ta lawina słów svoiaca sie na
niego mn określony cel Michał chce go
zapadać Michał chce odwlec moment w
którvm Jrzv zapyta po ponownie o Mary-nę
Po Michał wie Wie wszystko o Mary-ni"
Wiec Jerzv postanowił ułatwić przy-jacielowi
sytuację Przerwał mu bez cere-monii1
— Słuchaj Misiu — tak go nazywał w
chwPpch najlepszego humoru — słuchai
— głos Jerzego brzmiał spokojnie — ja
już wiem o Marynie
Ręka Michała nalewającego właśnie z
kolejnej karafeczki rubinowy płyn do kie-liszków
drgnęła lekko Parę kropel nalewki
spłynęło na obrus pozostawiając na nim
krwawa plamę A umiał przecież Michał
tak nalewać — z czubkiem — że ani kropla
nie przelała sie poza brzeg kieliszka
— Co wiesz? Skąd wiesz? — odstawił
karafkę
— Spotkałem ją wczoraj na Muranowie
— Mówiłeś z nią?
— Nie Jeszcze nie Nie widziała mnie
tylko ja ją Ale dlaczego ty mi nie powie-działeś?
— Zrozum nie umiałem Nie mogłem
Po prostu nie umiałem A ty na moim miej-scu
jak byś zrobił? — Michał krztusił się
słowami
— Ja? Ja Wiesz nie myślałem o tym
— Jerzy dotknął odruchowo kieszeni
Tam na dnie miał parę notatek drob-nych
karteczek Jakiś adres jakieś nazwi-sko
z pamięci spisane już po drodze w
pociągu Wieści które przywiózł 6tamtąd
dla rodzin w kraju Niektóre notatki znaczą
"wrócę" Inne — położą kre oczekiwaniom
Wiele kobiet dzielnych czy załamanych
wiernych czy też niewiernych będzie mu-siał
odwiedzić aby mówić im o sprawach
gorzkich bolesnych tragicznych Jeszcze
nie miał odwagi nie wyruszył jeszcze ani
jednym krokiem w ten tragiczny obchód
Patrzy więc na Michała i ze zrozumie-niem
kiwa głową
— Nie tłumacz się MoTowy z ciebie
chłop wiem Ja ci wierzę Stara przyjaźń
nie rdzewieje co? No to napijmy sie
Michał oddycha zulgą Myślał że będzie
gorzej Dzielny facet z tego Jerzego Co on
by robił — gdyby się dowiedział na przy-kład
że jego Alinka
— Opowiedz mi teraz o niej Wszystko
Wszystko co wiesz
Pod badawczym wzrokiem Jerzego żą-dającego
prawdy Michał nie ma siły kła-mać
nie widzi zresztą potrzeby Więc mó-wi:
— Ona czekała Wierz mi naprawdę na
ciebie czekała Starzy wyjechali za granicę
zaraz po wojnie a ona panie święty zo-stała
Powiedziała że się nie ruszy Stary
chciał ją ściągnąć gdzieś w Ameryce Po-łudniowej
prowadzi jakiś handelek nieźle
mu się powodzi Paczki jej przysyła Przy-chodziła
do mnie do Aliny płakała — co
ma robić? Alinka oczywiście jak to om:
"twój obowiązek kraj dziecka nie wycho-wasz
na obczyźnie" No i ta wiara że wtó-cis- z
Najwięcej z nas chyba wierzyła Alina
— Az czego-Maryna-żył- aZ - —
wammmmmieM&
3
m I
392 Bay Strccr 11
Toronto 1 Ont i IH lub "Deoler
piechotę do Gurupi i złożył
komisarzowi policji doniesie-nie
że chłopaki z Simki zra-bowali
mu teczkę zawierającą
dwa miliony sześćset tysięcy
kruzejrów
Komisarz (w stopniu sier-żanta)
me miał wątpliwości
Za pośrednictwem radiostacji
Rodobras połączył się z komi-sarzem
w Araguaina i popro- sił o zatrzymanie i przekaza-nie
mu następnie dwóch po- dróżnych jadących Sinica co
też zostało wjkonane Wezwa-ni
do wj tłumaczenia się mło-dzieńcy
zaprzeczyli wszystkie-mu
i opowiedzieli swoja wer-sję
wydarzeń handlaiz wo-łów
zaprosił ich na kawę po-szli
wszyscy napili się i Gago
znikł Czekali godzinę i nie
mogąc się doczekać gościa ru-szyli
w dalszą drogę Nieco
później znaleźli na tylnym sie-dzeniu
teczkę Otworzyli ją
zawierała jedynie stare papie-ry
A ponieważ była to stara
teczka bez waitości wyrzucili
PTfiKI
Tej wiosny ornitolodzy za-uważyli
że niektóre gatunki
ptaków powróciły do Londynu
Naukowcy przyczynę upatru-ją
w tym że powietrze w ob-ięb- ie stolicy Anglii staje się
coraz bardziej czysto Zaob-serwowano
m in w lachod-nie- j
części Londynu małą ko-lonię
jaskólck-oknówc- k które
założyły gniazda i wychowu-ją
potomstwo W obszarze sto-licy
gęściej zadrzewionym po-jawiły
się dudki sikorki i bie-guny
Do powrotu tych rzadkich
ptaków przyczyniła się Usta-wa
Czystego Powietrza z 1956
r Opublikowany w tych
dniach raport władz miejs-kich
Londynu stwierdza że
właśnie ta ustawa umożliwiła
powrót — niektórych na ra-zie
— gatunków ptaków węd-rownych
Ow akt prawny wy-znaczył
obszary okręgów bez-dymnych
Domowe kominki
OPTOMETRYŚCI
BADANIE OCZU
DOBIERANIE OKULARÓW
I "CONTACT LENSES"
S BROGOWSKI OD
412 Roncesvallcs Avc
(blisko Ilounrd Pnrl)
Wl7ty po lelefonlcnjm
porozumieniu
531-425- 1
L LUNSKI RO
M LUNSKI OD MSc
470 College St
(blisko llathurst SI)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
921-393- 4 P"
J SZYDŁOWSKI OD
637 St Clair Ave W
(blisko ISnthursl Si)
Wizyty po telefonicznym
porozumieniu
532 8793
ókjrf
APTEKA
363-212- 9
Gdzie
_
całkowite Koszty
ifwMm&i
W S G I E VW
zamówiony teraz
dojdzie w Polsce przed zimą
Umożliwi planowa-nie
wydatków
kto szybko daje
49 50
%mmmąmm&fg8ffi&
ją na drogę Nic więcej nie
wiedzieli
Sierżant ne zadowolił
tym tłumaczeniem i postano-wił
jak to czyni policja we
wszystkich stanach nakłonić
icli do przyznania się do winy
W ciągu trzech dni "chłopcom
wlepiono odpowiednią porcję
kijów wieszano ich z lekka i
stosowano różne tortury Zaw-sze
z negatywnym rezultatem
Na czwarty dzień pod wpły-wem
nagłego natchnienia
sieiżant postanowił dokonać
i ekontrukcji przestępstwa
Kierownik miejscowego od-działu
Bauku Brazylijskiego
wystarał się o dwa miliony
sześćset tysięcy i Joao Gago
w obecności obu "napastni-ków"
zaczął ładować pienią-dze
do teczki A gdy wpako-wał
milion dwieście tysięcy
teczka była już pełna Joao
Gago snocił sic z wysiłku ale
nie zdołał umieścić w teczce
więcej niż półtora miliona
Udało mu się jednak zwiać
WOHCfiJĘ
oraz piece przemysłowe mogą
spalać tu tylko paliwo bez-dymne
albo musza filtrować
dym W ostatniej dekadzie
większość centralnych dziel-nic
Londynu i jego przedmie-ścia
zaliczono do kategorii
bezdymnych
W raporcie podano m in-ż- e rzadkie uprzednio gęsi ka-nadyjskie
rozmnożyły się te-raz
aż kłopotliwie pojawiły
się licznie krzyżodzioby "je-miołuszki
i zięby alpejskie
Dentyści
Dr T L Grnowkl
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku
292 Spadlna Avc Toronto
Tol 368-903- 8
( l-- p
' Dr W SADAUSkAS'"1''
LCKARZ DENTYSTA
Przyjmujo n uprzednim telefd- - nlcznwh porom mieniem
Tol 53M250
K? Grenadier Rd
(drugi dom ot Honccsyallot
a--P
Dr V J Mellut
UKARZ DENTYST
przyjmuje ulccroraml I r
soboty za uprzednim porozumie-niom
telefonicznym
184 Ellis Avo — Toronto 3
Tol 762-100- 9 87P
Dr DANUTA
LUBICZ LEPARSKA
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje ?a uprzednim telefo
nicznym porozumieniem
Tel LE-5-997- 7
282 Roncesvallet Ava
(róg Gcoffrey Et)
13-- P
Dr M JINDRA
Dr V JINDRA
LEKARZE DENTYłCI
przyjmują takio wieczorami I w
soboty za uprzednim porozumie- -
i nlcm telefonicznym
18 Spadlna Rd — 922-084- 4
(powyłoj Illoor) 49-- P
WYBITNIE OBNIŻONE
CENY
z powodu zmiany
kierownictwa
LAMEHSA
363-312- 6
i i ~vr5~u iZT4
wi::Jim:iv!"r„ ?i '? w-}- Ą
pogrzebu sq niższe i"
CENA OKULARÓW OD $1495 ©PTICAL STUDIO
1596 Bloor St W - Tel 535-625- 2
396 QUEEN ST W TORONTO ONT
Obsługująca Polonie Kanadyjską od lał
Wysyłamy wolne od cła lekarstwa Io Polski oraz innych kra-jów
Europy - Wykonujemy recepty kanadyjskie i krajowe
Szybka I fachowa obsługa W olre-il- e doskonale witaminy dla dorosłych I dziweciiosennienytmylkpoolzedcraomwyotsnoerąacloe
1 poprawiające onólne samopoczucie Wspaniało wyroby tfumoolas-tyczn- e Przed wJyajakzdpeomńczorachdyzimeylazsatyocpzantrezyćpatilyę cnhairudrrgoisceznwe ai pstepcozrktoiwpeierIwtp
szej pomocy Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefo- nicznie lub osobiście
Mila polska obsługa -
CANIAGA CO LTD
R R BATTAGLIA
DEALER PICO
GWARANTOWANA — SZYBKA DOSTAWA
PIENIĘDZY I BONÓW TOWAROWYCH DO POLSKI
Lekarstwa Zywnofć Ortaliony Swetry Chustki
Szale etc
CANIAGA CO LTD
811 Queen St W --- Toronto 3 Ont — Tel EM 4-55- 74
SZlvTiiiL±iJLiji'LJ'YUXiJ!v
V
się
tnlcło
ZAKŁAD POGRZEBOWY
BATES & DODD-- S
931 Quecn Street West - Telefon: 363-068- 1
m
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, July 06, 1968 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1968-07-06 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000625 |
Description
| Title | 000228b |
| OCR text | śli rw AT J-Tj-~- rte S??fł-- 1 j'łM'TpS~Ł3" }ljłSflWJ""K"4-- w łt„_ --J 1- -' tM V £1 xpr u B %$ -- Nieustannie spadają na Zie- - ieimeteory W pogodną noc llerpniową wystarczy pół godzi- - ny£t przesiedzieć na ławeczce Brzedjjakimś wiejskim domem jlSerwiijąc niebo żeby zoba- - jZyCfsiiKa utysŁow spauają- - ryćh fgwiazd" Pięknie to wy-badali pięknie się nazywa ale gdybyśmy odrzuciwszy metafo-ifppetycki- e poprzestali na Ipchnlcznych — błyski "spada-5jcychjgwiaz- d" na firmamencie tiiebtosj musielibyśmy przyrów- - i&ćJpTprozaicznie do spalania 'jmiecfcj Bo meteoryty zanim IroadnJ na Ziemię są przecież Jfosmicznymi śmieciami: szeząt-ifamijfjakic- hś ciał niebieskich 'żcych pędzącymi w prze-'itrzef- uj kosmicznej zaśmiecają-i&Tniłj- ą Ileż teso śmiecia kos-iuczneg- o żwiru i piasku bez lensuięozsypanego z powodów l-tń-rvs! ft nie barrbn ins7f7P nn M-ii- AF : r S - i (J " JJdlCld sif pu !faszt# układzie słonecznym' (tażdciz tych drobin pjłków laren okruchów bryłek i ijryłjposłuszna prawom grauita-!jiP?d- zi ślepo przez kosmos jfópókijnie dostanie się w sferę (irzyHągania jakiegoś ciała nie-liieskie-go $£H tMamj wyrzuty sumienia ze postponowałem to zjawisko po-ównanie- m do palenia śmieci jfiecjlęhabilituje: to co obser-fujem- y w pogodną letnią noc eŚtzjawiskiem nad nad-nadz-gajcyi- ffl Pomyślmy jak długo rązyłv przestworzach kosmo U?bcrUch-meteorv- t Nie lata liSfdzlesięciolecia nie wieki jiirtysiąclecia nie miliony lat 'JieUyiem czy dałoby się to po-(cz3?ć- w miliardach — jego 7iel£trżeba by ustalać w katc-jóna- cj czasu powstania nasze-ukhjd- u słonecznego a może K$Jątyki Dla naszego umy-us''jes- t to już termin prak-yczńi- ef nieogarniony abstrak-)a7Vl?tę- n oto okruch o potwor-ieftóługie- j historii świadek i 'a 'fódfjakiejś znanej nam i iesamowicie dawnej katastrofy DSmiczncj — właśnie w na- - :ych?oczach kończy swe dzieje lalając się w atmosferze Zie- - _iĄtJeH sensację budzi kwit- - Pllie-TknktliĘ- n rinknnminn cip iMOznassiedcm czy raz na dwa- - igr: Q' jgB' nie liclcia pięć lat — jakąż sen- - cjątjest coś co się dzieje tyl-- %il3Mf jrązii to po iluś tam miliar- - jchtMat! Oglądamy przecież " m Hloglkosmiczncgo dramatu rzedczasu niewyobrażalnie KSfcf Pode jM Mf£ mm WM 3w imfI w% I kicttMSmIl®HJP bjł mm w mm# im Sb W W sSffm te naj! i nsawat 2i+Cz6ło mokre iak zawsze oo rctti— wzrok jego pada na " czy dwie temu i stamtąd WW AńtiiKit £tf £#s? _ sc - !5mB ii73 X!d B8i3 Wn ł r w HnL n r dawnego Może ten meteor któ ry właśnie teraz na niebie jest ostatnim świadkiem katastrofy kosmicznej jakiegoś zderzenia się ciał niebieskich? Mierzymy wszystko własną miarą więc mając w wyobraź ni wizję kosmicznego katakli-zmu od razu myślimy: a co z naszą Ziemią? Czy ona się przy-padkiem nie zderzy? Takie wydarzenie nie bjloby w kosmicznej skali niczym nad-zwyczajnym Przeciwnie Przy puszczam że astronom gdyby się nudził i nb miał nic senso-wnego do roboty mógłby wyli-czyć ile zderzeń ciał niebieskich dokonuje się w kosmosie codziennie Jest to przecież w kosmicznej skali ró-wnie pospolite jak na Ziemi ka-tastrofa samochodowa I wcale to nie zakłóca porządku wstech-śniat- a Ba tylko że my jeste-śmy egoistami Świadomość że zderzenie się Ziemi z jakimś ciałem niebieskim bjloby czmś banalnym nic nie znaczącym w kosmosie wcale nas nie po-ciesza Nie zadowoliłoby nas także zapewnienie że przyroda na ogólne życzenie powtórzy proces ewolucji życia w stylu ziemskim na jakiej innej pla-necie innej gwiazd Dla nas taka kosmiczna mikroawaria by-łaby przecie końcem świata Tak tak boimy się Tym bar-dziej że nam grożą asteroidy Według jednej z hipotez między Marsem a Jowiszem krą yła kiedyś okaza-ła planeta Ale nadleciało coś 7 kosmosu trafiło ja — i tylko śmiecia po niej pozostały bry-ły bryłki okruchy i kurz sfe-ra planetoid Jest w tej sferze coś około 140 tysięcy brył więk-szych o średnicy 1-- 2 km (jak na kosmos są to rozmiary dro-binek kurzu) ale zdarzają się i takie które maja kilkaset ki-lometrów średnicy Niektóre z tych asteroidów krążących po bardziej niż inne eliptycznych orbitach zbliżają się czasami do naszej planety Przed laty asteroid Eros zbliżył się do Ziemi na odle głość 23 milionów kilometrów w 1932 r inny o podobnej na-zwie Amor podjechał pod nasz glob na 16 milionów kilome-trów W polowie czerwca 1968 roku asteroid Ikar przesunął się do nas na około 6 milionów kilometrów -- czyli-jak na miarę odległości w kosmosie prawie Barbara iRt &wf wtytj dłonią krople potu z czoła lE&yCdzinę "j" raźnie luorez to nazwisko przeoczył wte-- u„y'fniedomyślny poszukiwacz? hipotetycznych astro-nomicznych sie-demdziesięciu Gdyjściera „ćhjmożna złączyć z jej imieniem? Które 1 iiiPasuje? {Drzwi zamknęły sie na pierwszym pie- - i5S$a7 :„ „„„_ „iu„ „„A m# łoir tvm bólu w listę lokatot- - studiował ja Które szklankę 110B-ŁG'iKxi"1P-v- "unici uuyuu aŁuaij' iu ia-- v e dtpartferze: 1 2 3 — to tam 4 5 6 Roman 'enitockiAedno tylko nazwisko na białej kart-kin[?sN- a Innych kartkach zdarzają sie po dwa 'U2fzwiśka Marii Kowalskiej obok Romana '{Dckiego nie ma Wiec chyba — Maria nc[arjgajStocka 'P°JJfjzyj stoi w zupełnym bezruchu Zdaje 3 fMśieże każdy ruch sprawi wielki bód o))ePodiistą lokatorów w małej wnęce ścia-rtfrt- k samotny porzucony niedbale dzis--n jiffiyiyózeczek Jerzy bezmyślnie dotyka jj tigojrąćzki w tym samym miejscu w któ-artehńgojdotyk-ały palce Maryny 345ftRZEPRASZAM OMYŁKA ipst 1 isHfNazajutrz była niedziela ~5Mam dla pana pewną propozycje — Prejoczy Marii patrzały ciepło i przyjaź-l_'ąenalJerze- go pochylonego apatycznie nad ™rnną herbatą pJPfidikiósł na nią wzrok spłoszony pełen zK3efpamieci wczorajszej porażki cjGdyJIwrócił poprzedniego wieczora na icsCPC(tók późno że Maria nie wiedziała już egoO d tym ma myśleć — blady był jak ściana ftdaćjbyło jak drobny dokuczliwy dreszcz łstrzsa jego wychudzoną postacią Bez iówapowiesił mokry płaszcz na wieszaku r()}'zap'adł fotel który już stał się "jego" £ieieni Mana o nic rue pytając poszia chni Przyniosła rozbłyskuje rającej herbaty spory kieliszek wódki w milczeniu bez protestu i gdyby się z lekka zakrztusił nie byłoby czy poczuł co pije Marii że nic nie mówi że p2Ęe'pyta Usiadła przy biurku zapaliła [oficyna nim lampę i zaczęła przerzucać akielllisty i notatkL Krąg łagodnego świa-fewydobywają- cy z półmroku jej ładna galągłowę z gładko zaczesanymi włosami fekatny prawidłowy profil zgrabne moc-Kdtóń- ie — przyciągał wzrok Jerzego jak Obraz tchnął urokiem domowego Iciiza promieniował ciepła otuchą Jerzy WMRSm&BEĘggĘSBm IWfctwjoilwiOiliJifctolSflflrtf-iffsmSt!!- - A k-328iwiI-Tf£&" irif35ąi'Sfł¥i:ii5-war- ' W'lrv ftsiiftjWSriri 1 etarł się-- o naszą planetę Naczytałem się wiele co by było gdyby Gdyby Ikar plus nął do oceanu Gdyby wyrżnął w sam środek kontynentu Eur-azji Gdyby stał się naszym Księżycem nr 2 itp Wpraw-dzie autorzy tych rozważań zga-dzają się na ojół co do tego że średnica Ikara nie przekra-cza 2 km a więc jego zderze-nie z Ziemią nie rozbiłoby na-szej planety w drobny mak i nie stałoby się końcem naszego świata — ale i to wystarczy że-by szczękając zębami ze stra-chu spędzić bezsenną noc Co do mnie — spałem jed-nak zdrowo i tylko przed za-śnięciem pomyślałem sobie że dziwne ma właściwości nasza wyobraźnia Dziwne — i nie bardzo dla nas korzystne Dlaczego spałem spokojnie jak niemowlę? Z tego samego powodu dla którego na co dzień nie chodzę w hełmie strażac-kim choć teoretycznie powinie-nem Wróćmy do początku do meteorów Spada ich na Zie-mię mnóstwo ogromna więk szość spala się wprawdzie w atmosferze ale sporo też docie- - ra do Ziemi można je zresztą oglądać w muzeach Nie jest więc wykluczone że taki me teor może spaść mi na głowę W trosce o swe cenne życie po winienem więc nie wychodzić z domu a jeśli już muszę — przynajmniej wkładać kask na głowę Ale tego nie czynią na-wet ci — którzy w bezchmurną pogodę chodzą z parasolem No bo nikt nie słyszał aby meteor palnął w głowę jakiegoś znajo-mego albo znajomego znajome-go ałbo w ogóle kogokolwiek Jest to wprawdzie teoretycznie możliwe ale rachunek prawdo-podobieństwa powiada że prak-tycznie jesteśmy zupełnie bez-pieczni Jeśli zaś się zważy że prawdopodobieństwo oberwania meteorytem jest znacznie więk-sze niż prawdopodobieństwo lo-kalnego końca świata — można spać spokojnie Zważywszy że nasza stara Ziemia istnieje juz ładne kilka miliardów lat uzy-skujemy pewność że ci którzy przepowiadają koniec świaia bę-dą musieli bardzo długo czekać na spełnienie swego ponurego proroctwa i że w ogóle z tym końcem świata będą mieli nie-małe kłopoty A' teraz występuję z preten-sją: do siebie samego przede ten Gordon 1U [I f: [ roz t! I? 11 mPmmm ' mMtwr&wimm i w i Efypttgo fByKiŁ-dzięczn-y - miał ochotę podejść do Marii położyć jej po prostu dłoń na schylonym ramieniu i c powiedzieć dzieje ostatnich kilku godzin Gdyby to uczynił — zobaczyłby może że Marii bynajmniej nie pochłaniały redakcyj-ne notatki Przerzucała je mechanicznie nie czytając i ukradkiem śledziła nieruchoma postać mężczyzny w fotelu Raz i drugi na-bierała tchu jak pływak przed skokiem do wody — ale żadne słowo nie zmąciło ciszy panującej w pokoju Jerzy nie wykonał żadnego ruchu na który miał ochotę tak jak nie zdecydował sie kilka godzin temu na krok po którym nie potrzebowałby już ani myśleć ani dzia-łać Po wielogodzinnej włóczędze brzegiem Wisły zabrnął gdzieś w koniec Wału Mie-dzeszyńskiego Po grząskim piachu dotarł nad skraj wody Stał nad nią długo skost-niały z zimna którego niemal nie odczu-wał Walczył lata całe o swoje życie by wrócić kiedyś nad ten brzeg zobaczyć jesz-cze raz tę wodę żołnierskim zwyczajem uklęknąć na siwym piasku i zaczerpnąć szorstką dłonią skrawka fali Tej nocy pragnął umrzeć i swoje ocalone życie chciał' oddać tej wodzie Co go powstrzymało? Nie umiałby odpowiedzieć na to pytanie Daleki odgłos miasta — szczekanie psa w pobli-skiej wsi przebijające się ku niemu poprzez szum wiatru — czy po prostu brak odwagi? Jogo wola spętana kilkunastoletnim przy-musem płatała mu dziwne figle: zdobyć się mógł chwilami na takie wysiłki jak poranna gonitwa po Muranowie a czasem zapadał w zupełna nieruchomą bezwolncść Nie czuł dość sił by żyć i nie miał siły dobrowolnie umrzeć Najbardziej odpowiadało mu w tej sytua-cji towarzystwo Marii jej zwykła codzien-na troska o niego przywracająca go życiu W jej geście opieki nad nim — opieki czło-wieka bądź co bądź obcego mu — było coś z uosobienia rodzinnego kraju który go przyjął z powrotem pod swój dach Więc patrzy tego niedzielnego ranka na siedzącą naprzeciwko niego kobietę z życz-liwą uwagą — Ja przede wszystkim chciałem panią przeprosić Za to wszystko I wie pani idę dziś do znajomych liczę że ml pomogą ja-koś się urządzić Jeszcze tylko dzisiaj tu przenocuję — Dobrze dobrze — pokiwała Maria głową z pobłażliwym uśmiechem — Prze-cież pana nie wyrzucę dopóki nie znajdzie Drodzy Czytelnicy Do naszej ułomnej wyobraźni Bo prosię znacznie bardziej prawdopopb-n- e jest że każdy z Czjtelników niniejszego felietonu zostanie miliarderem niż to że Ikar stuknie o Ziemię A przecież ta możliwość absorbuje naszą wyobraźnię Ta hipotetyczna nierealna groźba rodzi w niej plastyczne obrazy Natomiast nie budzą w niej mocniejszego oddźwięku rzeczywiste niebez-pieczeństwa całkiem serio gro- - Reporter "Folha de S Pau-lo" Jose Almir który odwie-dził ostatnio nową szosę pro-wadzącą z Belem do Brasilii powiada że już dziś wyczuwa się ogromne zmiany w oby-czajach i sposobie życia mie-szkańców sertonu przez któ-ry przebiega szosa W skiepacn i oberżach spo-tyka się wszędzie lodówki naf-towe Na całej przestrzeni od Belem do Brasilii można dzię-ki temu dostać piwo z lodu Obok cukierków i papierosów leżą w witrynie pigułki prze-ciw malarii Choroba ta jest tu tak nagminna że w każ dym barze nabyć można śro-- dek przeciwmalaryczny W miastach zbudowanych bezplanowo zaledwie trzy la-ta temu brak jeszcze wielu urządzeń Między innymi nie ma aresztów Jest natomiast policja: komisarz przeważnie sierżant albo kapral i dwóch albo trzech szeregowych po-licjantów Kiedy zostanie schwytany jakiś przestępca i trzeba go przymknąć przywią-zuje się go po prostu do drze-wa Tkwi tak przymocowany za ręce i nogi do czasu gdv z sąsiedniego miasta gdzie istnieje wiezienie przyślą po niego strażników Niekiedy aby unikać wielo-dniowego przytrzymywania więźniów na placu publicz-nym przywiązanych do drze-wa komisarze zajmują iakiś opuszczony dom i urządzają w nim wiezienie Nieszczęsny przestępca nie jest tam przy-najmniej narażony na drwiny 7P strony dorosłych i wrza-skliwe żarciki dzieci Tak też właśnip dzieje sie w Araeuaina gd?ie areszt mipści =ie w nawpół porzuco-nym starym domu Przym-knięto t?m niedawno Cicero Gnmf"!i Hp Carvalho mulaln w wiPkn lat czterdziestu i kil-ku natekszotro ealnnta w Coias: Ów to cioero korzystaj jac z daru wymowy i talii - AifSitifLC VfrrrY?? B-Rj-JT-c-sO Ziemi Na przykład niebezpieczeństwo zatrucia powietrza i wody któ-re już dziś wyraźnie odbija się na naszym zdrowiu Na przjkład niebezpieczeństwa związane z urbanizacją Albo ze zwiększa-niem się procentu dwutlenku węgla w naszej atmosferze Albo źle pracuje nasza wyobraźnia bo nie potrafi nas dostatecznie zmobilizować do walki przeciw temu co naprawdę nam grozi Zbigniew Siedlecki kart którą użytkował dla po-kazywania sztuk stworzył so-bie w swojej posiadłości ziem-skiej harem składający się z ośmiu kobiet Poza uprawia-niem z nimi miłości wykorzy-stywał kobietki do plantowa-nia ryżu i wdrażając je do łopaty miał zawsze piękne zbion W końcu mało mu by-ło ośmiu bab i zdobywał wła-śnie dziewiątą "towarzyszkę żcia" gdy powinęła mu się noga Dziewiąta była bowiem szwapierka żołnierza Franci-szka Pereira Melchiora z gar-nizonu w Araguaina i miała zaledwie 10 lat Cicero upro-wadził ją potajemnie i zawiózł do swego domu ale czyhała tam juz na niego uolicja Sinobrody został areszto-wany Przebył w areszcie do-bę i nazajutrz w południe — była to sobota — wyłamał klamkę w drzwiacli swojej ce-li przespacerował sie po uli-cach miasteczka i dał nura do lasu A przestępca który ukrył się w lesie uważany jest przez policję za człowie-ka wolnego Szukać go tam to to samo co igły w stogu siana Dzieje tego Cicero stanowią banalny przykład obyczajów Danujacvch w tych okolicach kraju Rieda ogólna brak pra-cy riwiclkie możliwości eko-nomiczne — co zresztą dzięki zbudowaniu szosy zmienia sic obecnie gwałtownie — spra-wia ia że rodzice starają się wydawać jak najszybciej "za maż" swoje córki Małżeństwa nie zawiera sie tam zresztn w urzędzie stanu cywilnego Wy-starczy że trafia sie mężczyz-na który "chce" dziewczynę A nonieważ konkurencja iost riuża rof'iee nie maja wiel-kich możliwości wvboru i w końcu oddaji dziewczynę człowiekowi którego wenie nie znain 1V to miało ™ioj-$- ? z "żonami" Cicero Wszv-stkie-iec- o kobiety zoctiłv mu powierzone przez rodziców pan sobie lokum A na razie proponuję że-byśmy się przejechali na Stare Miasto Jerzy zgodził się po swojemu — jeszcze bez zbytniego entuzjazmu Pojechali Marii z trudem udało się przekonać go że Sta-rówka była kilka lat temu kupą bezkształ-tnych gruzów — Wygląda jakby była tylko odnowio-na _ mruczał Jerzy niedowierzająco W jasnym świetle pogodnego poranka wśród subtelnej harmonii malowideł" na kamieniczkach rozproszyły się koszmary poprzedniego dnia żartowali pijąc kawę w zacisznej "Gwiai-deczce- "! karmili na Rynku gołębie Maria opowiedziała Jerzemu historię staruszki-opiekunk- i tych najwierniejszych mieszkań-ców Starego Miasta — Piękna przyjaźń człowieka i ptaków Wie pan nikogo tu nie było prócz nich na początku Skąd brała dla nich pożywienie zanim dobrzy ludzie zaczęli jej pomagać — nie wiadomo Dużo jej zawdzięczam — Znała ją pani? — O tyle o ile znali ją wszyscy prawie w Warszawie Ale mam na myśli to co ro-biła Tylko wewnętrzna pustka jest nie-bezpiecznym skrajem przepaści dla czło-wieka samotnego człowieka Trzeba chcieć być użytecznym komuś lub czemuś — za wszelkę cenę Rozumie pan: za wszelką cenę Jerzy nie wiedział czy mówi to do niego czy do siebie O nim czy o sobie? Spowiada się przed nim czy daje mu radę? Zauważył tylko że rysy miała stężałe ? pociemniały jej szare oczy i ręka zacisnęła się mocniej na torebce z której czerpała groch sypany gołębiom Nagle poderwała się — Ależ późno! Umówiłam się na pierw-szą Maria pojechała do Stowarzyszenia Dzien-nikarzy na Foksal Jerzy powędrował na Wilczą do Michała Gdy szedł przez Plac Trzech Krzyży z kościoła św Aleksandra wychodziły łumy ludzL Tu brał ślub z Ma-ryną Znów nóż obrócił się w sercu i zata-mował oddech Otworzył mu drzwi sam gospodarz wy-świeźo- ny wielki grubas w którego obję-ciach Jerzy Czuł się jak mizerny chłopczy-n- a Michał gadał bez przerwy prowadząc go-ścia do jadalnego — Pokaż no się bracie Cóżeś taki blady? Czekaj no zaraz zanim dadzą obiad napi-jemy się po kielichu co? Alinka tam jesz-cze coś pitrasi Pamiętasz panie święty naszą wiśnióweczkę ratafię smorodinów-kę- ? Wiesz po Powstaniu byliśmy pod Kra-kowem na wsu Mówię ci bryndza jeść nie ma co a Alinka moja u baby wypatrzyła jarzębinę Dawaj prosić bimbru też gdzieś zdobyła — no i była jarzębinówka na świę-ta Panie święty co za jarzębinówka! Mówiąc to wszystko jednocześnie usa-dowił gościa krzątał się koło stołu nalewał do kieliszków przysuwał półmiski z kanap-kami Jerzy czuł się oszołomiony potokiem jego wymowy A Michał gadał dalej: 'ó znajo-mych i kolegach o stosunkach w kraju i o ♦ 4§&fiwf BRAZYLIJSKI UWODZICIEL I WYBORU zlecenia są specjalnie mi!c P-J-" £ Odbiorca sam wybie-m ra najpotrzebniejsze artykuły 'ri-- I Dwa razy daje as & Komisarz z Araguaina po-wiada że uwodzone są naj-częściej dziewczęta w wieku od 12 do 14 lat I gdyby się pociągało do odpowiedzialno-ści karnej wszystkich win-nych mało byłoby takich w miasteczku którzyby nie tra fili do kozy Znajomość anatomii clala ludzkiego i brak wstydliwości przyczyniają sie lówniez do tego ze dziewczęta staja się przedwcześnie kobietami U-- pały są wielkie i ludzie kąpią się w rzece w miejscach prze-znaczonych "dla mężczyzn" i "dla kobiet" Ale miejsca te położone są w pobliżu siebie a ponieważ używanie kostiu-mów kąpielowych nie jest specjalnie wymagane kąpiele zamieniają się w sceny praw-dziwego "raju ziemskiego" Szosa z Bplem do Brasilii umożliwia nie tylko zapozna-nie sie z prymitywnymi oby-czajami ludności Zetknięcie ze światem zewnętrznym po-woduje przenikanie do tych reeionów typovvch pr?p-stenst- w związanych z chęcią 7v?ku Motorem iest tu nie-nhd- z Jak np gdy chodzi o kunca wołów Joao Ga go Gago znany był z togo że miał zawsze przy sobie mnó-stwo pieniędzy powierzonych mu przez właścicieli ziem--kif- h południa Brazylii dla których nabywał bydło Wszy-scy 7nali też teczkę w której nosił banknoty Otóż zdar7'io sie pewnefo wi"C7ora że Joao Gago musiał oniphać z Guruni do jaki°iś nołoonj dalej mieiscowośn Podniósł palec Ho córy uda-- o mu s'p wprosić m łebka o imki któn udawało sio do TCeipm ri'"órh młoieńciW PioipHHi razem kMkanaście kilometrów i wstoniM na ma-ła płirna do XiVTVrr7rrar ba-ru W eo'l7'"' PÓ7nipj Simpa -- iis7vła w dais'ai tjrotfp ale już bpz Gago który wrócił na życiu w Warszawie wtrącając raz no raz swoje sakramentalne "nanie świetty" Ja-rzy czuł że ta lawina słów svoiaca sie na niego mn określony cel Michał chce go zapadać Michał chce odwlec moment w którvm Jrzv zapyta po ponownie o Mary-nę Po Michał wie Wie wszystko o Mary-ni" Wiec Jerzv postanowił ułatwić przy-jacielowi sytuację Przerwał mu bez cere-monii1 — Słuchaj Misiu — tak go nazywał w chwPpch najlepszego humoru — słuchai — głos Jerzego brzmiał spokojnie — ja już wiem o Marynie Ręka Michała nalewającego właśnie z kolejnej karafeczki rubinowy płyn do kie-liszków drgnęła lekko Parę kropel nalewki spłynęło na obrus pozostawiając na nim krwawa plamę A umiał przecież Michał tak nalewać — z czubkiem — że ani kropla nie przelała sie poza brzeg kieliszka — Co wiesz? Skąd wiesz? — odstawił karafkę — Spotkałem ją wczoraj na Muranowie — Mówiłeś z nią? — Nie Jeszcze nie Nie widziała mnie tylko ja ją Ale dlaczego ty mi nie powie-działeś? — Zrozum nie umiałem Nie mogłem Po prostu nie umiałem A ty na moim miej-scu jak byś zrobił? — Michał krztusił się słowami — Ja? Ja Wiesz nie myślałem o tym — Jerzy dotknął odruchowo kieszeni Tam na dnie miał parę notatek drob-nych karteczek Jakiś adres jakieś nazwi-sko z pamięci spisane już po drodze w pociągu Wieści które przywiózł 6tamtąd dla rodzin w kraju Niektóre notatki znaczą "wrócę" Inne — położą kre oczekiwaniom Wiele kobiet dzielnych czy załamanych wiernych czy też niewiernych będzie mu-siał odwiedzić aby mówić im o sprawach gorzkich bolesnych tragicznych Jeszcze nie miał odwagi nie wyruszył jeszcze ani jednym krokiem w ten tragiczny obchód Patrzy więc na Michała i ze zrozumie-niem kiwa głową — Nie tłumacz się MoTowy z ciebie chłop wiem Ja ci wierzę Stara przyjaźń nie rdzewieje co? No to napijmy sie Michał oddycha zulgą Myślał że będzie gorzej Dzielny facet z tego Jerzego Co on by robił — gdyby się dowiedział na przy-kład że jego Alinka — Opowiedz mi teraz o niej Wszystko Wszystko co wiesz Pod badawczym wzrokiem Jerzego żą-dającego prawdy Michał nie ma siły kła-mać nie widzi zresztą potrzeby Więc mó-wi: — Ona czekała Wierz mi naprawdę na ciebie czekała Starzy wyjechali za granicę zaraz po wojnie a ona panie święty zo-stała Powiedziała że się nie ruszy Stary chciał ją ściągnąć gdzieś w Ameryce Po-łudniowej prowadzi jakiś handelek nieźle mu się powodzi Paczki jej przysyła Przy-chodziła do mnie do Aliny płakała — co ma robić? Alinka oczywiście jak to om: "twój obowiązek kraj dziecka nie wycho-wasz na obczyźnie" No i ta wiara że wtó-cis- z Najwięcej z nas chyba wierzyła Alina — Az czego-Maryna-żył- aZ - — wammmmmieM& 3 m I 392 Bay Strccr 11 Toronto 1 Ont i IH lub "Deoler piechotę do Gurupi i złożył komisarzowi policji doniesie-nie że chłopaki z Simki zra-bowali mu teczkę zawierającą dwa miliony sześćset tysięcy kruzejrów Komisarz (w stopniu sier-żanta) me miał wątpliwości Za pośrednictwem radiostacji Rodobras połączył się z komi-sarzem w Araguaina i popro- sił o zatrzymanie i przekaza-nie mu następnie dwóch po- dróżnych jadących Sinica co też zostało wjkonane Wezwa-ni do wj tłumaczenia się mło-dzieńcy zaprzeczyli wszystkie-mu i opowiedzieli swoja wer-sję wydarzeń handlaiz wo-łów zaprosił ich na kawę po-szli wszyscy napili się i Gago znikł Czekali godzinę i nie mogąc się doczekać gościa ru-szyli w dalszą drogę Nieco później znaleźli na tylnym sie-dzeniu teczkę Otworzyli ją zawierała jedynie stare papie-ry A ponieważ była to stara teczka bez waitości wyrzucili PTfiKI Tej wiosny ornitolodzy za-uważyli że niektóre gatunki ptaków powróciły do Londynu Naukowcy przyczynę upatru-ją w tym że powietrze w ob-ięb- ie stolicy Anglii staje się coraz bardziej czysto Zaob-serwowano m in w lachod-nie- j części Londynu małą ko-lonię jaskólck-oknówc- k które założyły gniazda i wychowu-ją potomstwo W obszarze sto-licy gęściej zadrzewionym po-jawiły się dudki sikorki i bie-guny Do powrotu tych rzadkich ptaków przyczyniła się Usta-wa Czystego Powietrza z 1956 r Opublikowany w tych dniach raport władz miejs-kich Londynu stwierdza że właśnie ta ustawa umożliwiła powrót — niektórych na ra-zie — gatunków ptaków węd-rownych Ow akt prawny wy-znaczył obszary okręgów bez-dymnych Domowe kominki OPTOMETRYŚCI BADANIE OCZU DOBIERANIE OKULARÓW I "CONTACT LENSES" S BROGOWSKI OD 412 Roncesvallcs Avc (blisko Ilounrd Pnrl) Wl7ty po lelefonlcnjm porozumieniu 531-425- 1 L LUNSKI RO M LUNSKI OD MSc 470 College St (blisko llathurst SI) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 921-393- 4 P" J SZYDŁOWSKI OD 637 St Clair Ave W (blisko ISnthursl Si) Wizyty po telefonicznym porozumieniu 532 8793 ókjrf APTEKA 363-212- 9 Gdzie _ całkowite Koszty ifwMm&i W S G I E VW zamówiony teraz dojdzie w Polsce przed zimą Umożliwi planowa-nie wydatków kto szybko daje 49 50 %mmmąmm&fg8ffi& ją na drogę Nic więcej nie wiedzieli Sierżant ne zadowolił tym tłumaczeniem i postano-wił jak to czyni policja we wszystkich stanach nakłonić icli do przyznania się do winy W ciągu trzech dni "chłopcom wlepiono odpowiednią porcję kijów wieszano ich z lekka i stosowano różne tortury Zaw-sze z negatywnym rezultatem Na czwarty dzień pod wpły-wem nagłego natchnienia sieiżant postanowił dokonać i ekontrukcji przestępstwa Kierownik miejscowego od-działu Bauku Brazylijskiego wystarał się o dwa miliony sześćset tysięcy i Joao Gago w obecności obu "napastni-ków" zaczął ładować pienią-dze do teczki A gdy wpako-wał milion dwieście tysięcy teczka była już pełna Joao Gago snocił sic z wysiłku ale nie zdołał umieścić w teczce więcej niż półtora miliona Udało mu się jednak zwiać WOHCfiJĘ oraz piece przemysłowe mogą spalać tu tylko paliwo bez-dymne albo musza filtrować dym W ostatniej dekadzie większość centralnych dziel-nic Londynu i jego przedmie-ścia zaliczono do kategorii bezdymnych W raporcie podano m in-ż- e rzadkie uprzednio gęsi ka-nadyjskie rozmnożyły się te-raz aż kłopotliwie pojawiły się licznie krzyżodzioby "je-miołuszki i zięby alpejskie Dentyści Dr T L Grnowkl DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku 292 Spadlna Avc Toronto Tol 368-903- 8 ( l-- p ' Dr W SADAUSkAS'"1'' LCKARZ DENTYSTA Przyjmujo n uprzednim telefd- - nlcznwh porom mieniem Tol 53M250 K? Grenadier Rd (drugi dom ot Honccsyallot a--P Dr V J Mellut UKARZ DENTYST przyjmuje ulccroraml I r soboty za uprzednim porozumie-niom telefonicznym 184 Ellis Avo — Toronto 3 Tol 762-100- 9 87P Dr DANUTA LUBICZ LEPARSKA LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje ?a uprzednim telefo nicznym porozumieniem Tel LE-5-997- 7 282 Roncesvallet Ava (róg Gcoffrey Et) 13-- P Dr M JINDRA Dr V JINDRA LEKARZE DENTYłCI przyjmują takio wieczorami I w soboty za uprzednim porozumie- - i nlcm telefonicznym 18 Spadlna Rd — 922-084- 4 (powyłoj Illoor) 49-- P WYBITNIE OBNIŻONE CENY z powodu zmiany kierownictwa LAMEHSA 363-312- 6 i i ~vr5~u iZT4 wi::Jim:iv!"r„ ?i '? w-}- Ą pogrzebu sq niższe i" CENA OKULARÓW OD $1495 ©PTICAL STUDIO 1596 Bloor St W - Tel 535-625- 2 396 QUEEN ST W TORONTO ONT Obsługująca Polonie Kanadyjską od lał Wysyłamy wolne od cła lekarstwa Io Polski oraz innych kra-jów Europy - Wykonujemy recepty kanadyjskie i krajowe Szybka I fachowa obsługa W olre-il- e doskonale witaminy dla dorosłych I dziweciiosennienytmylkpoolzedcraomwyotsnoerąacloe 1 poprawiające onólne samopoczucie Wspaniało wyroby tfumoolas-tyczn- e Przed wJyajakzdpeomńczorachdyzimeylazsatyocpzantrezyćpatilyę cnhairudrrgoisceznwe ai pstepcozrktoiwpeierIwtp szej pomocy Wszelkie zamówienia przyjmujemy listownie telefo- nicznie lub osobiście Mila polska obsługa - CANIAGA CO LTD R R BATTAGLIA DEALER PICO GWARANTOWANA — SZYBKA DOSTAWA PIENIĘDZY I BONÓW TOWAROWYCH DO POLSKI Lekarstwa Zywnofć Ortaliony Swetry Chustki Szale etc CANIAGA CO LTD 811 Queen St W --- Toronto 3 Ont — Tel EM 4-55- 74 SZlvTiiiL±iJLiji'LJ'YUXiJ!v V się tnlcło ZAKŁAD POGRZEBOWY BATES & DODD-- S 931 Quecn Street West - Telefon: 363-068- 1 m |
Tags
Comments
Post a Comment for 000228b
