000103b |
Previous | 7 of 16 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
' ! SgtflS
5 MŁ„ nnno zanosi się na uro
5 5
V K9
:m zetódaesicoIecia smier
C0frrniez2a ic "" j— -- -- -- - -
Fffde oyemdaesicciolctni c Jan
Gąsienica- - Krzeptow-§gg£- !
"ir(albo "Czakor") z Koś 8 grudnia 1894 roku
&Tv Mł sie w trzy dni póż- - !£ m" msano eesto w całej
3epoŁusJ3Btkich zaborów
g3S?5Liv"przyjacielebiaływmłożsuyklinemmu ciupag? Zapewne ludzis
infakać Sabała był tylko
Mojrugiego nie bjło i nigdy
biedzie- - H&ie pokolenie chyba wie o
Łamało tyle co można zna- -
§S=Sr_f?n sicnMicn"-"-im" s i i-t mnipiJ rln—s- - EL Witkiewicza albo Iloesicka t£ bił ten góral mający tyle
2U ™ niedawno zmarły grand
c Ęmik książę Alba? WspóJczes
3ŚWnalieodo Homera do
r Tłrtna UU J-Jniiikv-v
~
S f 'l cloil nitrrK' nip slvK7nl
geną o™ -- ?_' "—_--
-ri
słntes zaKopansKi uje miue
s & najchętniej własmc jak So
s l4 nic by nie robił tylko ga-- s
a-j]- e w przeciwieństwie do fi
? lońd-ioo- o nie eadał bv 7
ikimi nie gadał by byle z kim
feżni! sie z najgrubszymi zna--
iaifościami drugiej polowy 19
5vs 7hńinik- - za miodu T)otem
J cpc" i skrzy pek i przede wszyst-- 5
knrtmDrouizator bajek i przypo
rusi Andsrsen — analfabeta fi-p- nf
popijawa raz strojny raz
jadu) stanowił model dla Matej-jfSierairadzki- ch Gersonów Kos-Aó- Ł
Witkiewiczów i Bóg wie
kogo jeszcze słuchał
jtfdrodc do Lugowaja ns
nitu w mieście którego na
jfti mogę wymienić dla pe
jejwazKiej yityuyny — za- -
jymąno mnie ponieważ nie po
adarem tak zwanej "sanobra- -
czyli zaświadczenia o
przez sanitarny punkt
idodam iż na tych "sanpunk
iSielikwent musiał wykąpać
liStidać ubranie do dezynfek
lalf rajkle w tych nadzwyczaj
Sidjch łaźniach brakło górą-jwód- y
zaś do dezynfekcji
Mi nie miałeś wszy dostałeś
lam pod dostatkiem Tym nie
mej] musiała
{jjez niej ani rusz po wyso-:t!Murnym- "
Związku Ra-iscSm- 1
SMedlem wiec do le?o "sank- -
Inpa" kolo którego zastałem
wirowy ogonek Nie maiac
ESKnuiSCia lisiarlłpirf na nhn
jflficząlem cierpliwie czekać
pewnej chwili podszedł do
Makiś starszy robociarz w
rabiljezonie kolejarza r?y Polak? — zagadnął z
OI$mavszy moją odpowiedź
KB? riicinuwii uu mnie po
G HRYN
haprawy i budowa
D A CHÓW
jMjja (insulation) roboty
Maaltowe — rynny
"'"Ston Ave LA 4977
?%3 Toronto S I
B„ ii
HlCiaeu osłałnich
Kden innv fni„! i V """"J nura-- & ll ak noszony B liMjyfcklcIi jak
SfctesŁ5=?:
i aw
Kil -- liJ
r5'! inmti „ X
śłaggj -- "'uuainą ob--
matcriał W"Jesz0 fasonie E
38 fiłr Gubiony ko--
H4iifklK lłnin?JCmy reCZn!e B6
! 1 1- s£iu oiiL)Li}io- mu si-ę pozowanie
kiemalewswytajdąnztoik™ęwoklwcuazreozjoi wMsmiiłałyołdbośyzccrięcczgzlornkzwoetóciizcre-ei-lj! kSmłaynbZżancłyazułoppwoboimywełkoinedinaztinireeoyćcwmhięebrkynukimłtoeopnwtoetruksatwżdeNvmmic
mu towarzyszyła wiernie aż do
śmierci Najwyższa arystokracja
góralska
Kownie jak pośród plastyków
miał przyjaciół pośiód literatów i
poetów że wymienię chośby Sien-kiewicza
Asnyka albo Kazimierza
Tetmajera Doktorowi Chałubiń-skiemu
trzymał do chrztu syna
wraz z Modrzejewską Bagatela!
Jak grał na skrzypcach o ile jego
instrument w ogóle skrzypcami ni
zwać można Różni dość różnie o
tej muzyce piszą Dla jednych by- ła czymś po protu nie do zniesie-nia
była niesfornym dzikim cis
kiem czy wyciem takim że słu-chacze
zgrzytali zębami Dla inny
koncert Sabały przy ognisku był uiiiis uu wyjąiKowo pięKnic har-monizowało
się z dekoracją Jed
ni zatyk-a-u sobie uszy przykrywa
li głowę kocami drudzy opisywali
tę grę w słowach: "Jasiek patrzy
przed siebie ale już nic nic widzi
otoczenia już myślą nic jest
z nami on patrzy w przyszłość I to
się za każdym prawie razem powta
rza gdy grać zacznie Z motywu do
motywu przechodzi i już się z nim
wtedy nie łatwo dogadać On wtó
rzy myślom swoim — gra dla sie- bie"
Paderewski słuchał nic za- tykając bynajmniej uszu palcami
nie otulając głowy kocem Tak sa- -
fa W latach później mo go Noskowski
Mtiu
Co
sanooraDotka
HUL
B
me
eh
swego
go
polsku wymawiając z rosyjska
słowa
— Ja tez jestem Polakiem Po-drodz- e
z Wołynia
— Z Wołynia? — zawołałem
pospiesznie gdyż na sam dźwięk
tego słowa zawsze mocniej bije
moje serce — A skąd mianowi
cie?
Padła nazwa odleełei o tr7
kilometry od mego miasta wio-ski
w której znałem prawie
wszysiKicn roiaKOW
— Czy znał pan rodzinę N? —
zapytałem patrząc z' ciekawości
na wrażenie uczyni na nim
to znane w tej wsi nazwisko bar
dzo porządnej rodziny Dolskiei
gdyż obawiałem się iż mam
przco sooą jakiegoś wywiadow-cę
enkawude
— Kolejarz zbladł i wyciąga-jąc
do mnie rękę zawołał:
— Jestem — tu wymieni)
swoje nazwisko i imię Pochodzi
właśnie z wymienionej przez-mn- ie rodziny
Ponieważ wiedziałem iż jeder
z dwóch synów tej rodziny zagi
nął podczas pierwszej wojnj
światowej więc nie miałem żad-nej
wątpliwości że to on właś-nie
stał przede raną
W drodze do jego domu któ
ry znajdował się na skraju mia-sta
opowiedziałem mu wszystko
co mi było wiadomym o jego ro-dzin- ip
Wiadomości były niestety
bardzo smutne Z licznej rodziny
jego pozostało przy życiu lvH--o
trzy osoby — brat i C sl
Słuchając mojego - ' if:c
ma co cnwiia ocierał esiwrm
łzy szepcąc: Boże Boże!
Zanim doszliśmy do jego da
mu opowiedział j)izcb:cgswego
życia od chwili --"ihilio- wa-nia
go do armii rosyjskiej w ro-ku
1914
Pod koniec wojny został cjęz
ko ranny i wywieziony do szpita
la w głąb Rosji W szpitalu go
zastała rewolucja Miasto w luo
rym znajdował się ten szpital
przechodziło z rak do rąk bia
łych i czerwonych Wyleczywszy
się mój rozmówca którego na-zwę
panem Józefem wstąpił u
szeregi robotników walczących
przeciwko caratowi
— Uczyniłem to dlatego że
chciałem przy tej sposobności od-płacić
carskim siepaczom za prze- śladowanie Polaków — wyjaśnił
mi
Podczas pewnej walki w któ-rej
Józef odznaczył się niezwykłą
odwagą ratując dowódcę oddzia-łu
robotniczego później bardzo
znanego działacza komunistycz-nego
— został on ciężko ranny
i pozostał w opuszczonym przez
czerwonych mieście Kiedy le
żąc pod płotem jakiegoś ogrodu
oczekiwał śmierci — niespodzia
nie zaopiekowała się nim pewna
młoda Rosjanka która przy po
mocy swej starej matki zabrała!
rannego do domu i ukryła go
przed białogwardzistami Nina
tak nazywała sie ta dziewczyna
okazała mu wiele seica i daleko
idące poświęcenie ukrywając go
przed białymi co było rzeczą
bardzo niebezpieczną W domu
tej dziewczyny która była siero-tą
i musiała ciężko pracować by
zarobić na kawałek chleba dla
rannego i matki Józef przeleżał
kolo roku Kiedy wreszcie wy-zdrowiał
i chciał opuścić ten
dom Nina i jej stara matka pa-dły
przed nim na kolana i zale-wając
się łzami błagały go by
nie opuszczał ich
— Nie miałem serca by od-płacić
im taką czarną niewdzięcz-nością
i opuścić je tym bardziej
że pokochałem zacną Ninę któ-ra
okazała mi tyle dowodów
swej wielkiej miłości — uspra
' CVI- -- Ij-- ™™- s8pqOTI#ir - -- - WJT rimręmęwgiimM rjWJti mm
($ S4W5lttmsKt!
"ZWIĄZKOWIEC" KWIECIEŃ (APRIL) 10 — 1955 STRONA 15 m
bardzo
niezwy-urod- y
jakie
jednak razie nie praktykował a
choć z pierwszym proboszczem za-kopiańskim
wspaniałym księdzem
Stolarczykiem żył w przyjaźni prze-cie
o religii o Bogu miał własne
dość swoiste wyobrażenie Rzeki
kiedyś: "Racej byś do lasu sel pa
ciorek se zmówić nizli teli cas w
kościele siedzieć Jaby się hańbił
telo Panu Bogu naprzykrzać!" Bog
Ojciec był według Sabały starym
mądrym doświadczonym gazdą kló
remu przy pracy pomagali anioło-wie
bo by "se sam rady nie dał''
Wiara Sabały miała treść osobli
wą: "W Pana Boga wierz ale mu
nie wierz!" Co gorsza mawiał: "Ja-kiegoś
mnie Panie Boże stworzył
takiego mas" Czcił gorąco Matkę
Boską wierzył w Zmartwychstanie
i Sąd Ostateczny: "Mnie ta cy pod
Krzyw aniem czy w Zakopanem na
cmimtarzu leżeć to jedna rzec
Niechaj ciało leży jako kce a dusa
idzie jako kce Pan Bóg ta ma ocy
to mie i pod Krzywamem najdzie
kiej mu bedem potrzebny"
Zważmy że filozofował tak w
czasach gdy na skalnym Podhalu
panowały obyczaje pogańskie Sta-rzy
gazdowie po skończonym na-bożeństwie
zwykli byli przy zapa-łaniu
fajek posługiwać się świe-cami
płonącymi na głównym ołta-rzu
+ +
Gdy przyszło do kumoterstwa z
Modrzejewską Sabala bardzo się
0MFI1EŃ -- WY@NAŃCA
wiedliwiał się przede mną Józef
— Ale nie pomyśl pan że za
pomniałem o Polsce i naszym
ukochanym Wołyniu na którym
pozostali moi rodzice siostry
i brat Och jak tęskniłem szale- nie za tą nasza chatka ood la
sem Hórypieckim! Kiedy w roku mizieuniudoawrmiediizicazłeemrwosnięej oprzreoznzag-rsoz-- e wojska cieszyłem sie szale-nie
i omal nie zdradziłem się
przed bolszewikami ze swych u-cz- uć Jakże gorąco pragnąłem
powrócić do Kraju ale Nina V-t-a
wtedy akurat w ciąży as1 ia
matka leżała śmiertelnie cho -- a
więc pozostałem A nolem zaw
dzięczając poparciu uratowanego
przeze mnie komunisty — tu wy- mienił szeroko znane nazwisko
— przyjęto mnie do partii co da-ło
mi możność otrzymania dobrej
posady na kolei Tak jestem ko-munistą
— zakończył ź ciężkim
westchnieniem — ale gdyby So-wiety
miały więcej takich komu-nistów
dawno ich trafiłby szlag!
— rzekł z cicha gdyż już byliś-my
pode drzwiami jego domu
W bardzo schludnym miesz-kanku
powitała nas jego żona
Nina która wywarła na mnie jak
najlepsze wrażenie Gdy mąż jej
oświadczył iż jestem ieeo krsia- -
nem kobiecina z wielkim zaże-nowaniem
przeprosiła mnie iż
nie może rozmawiać po polski:
— "Krasiwyj no oczeń trud-ny- j
jazyk!" — powiydziała szyku
jąc pośpiesznie nakrycie
Gdy już siedzieliśmy przy sto-le
wszedł chłopak lat osiemna
stu Spojrzawszy na mnie niechet
nie mruknął powitanie rosyjskie
— Kola! — zawołał ojciec —
Ty wiesz kogo gościmy? Mój są- siad z domu!
— A to mój syn! — powiedział
do mnie Pochmurna twarz chło-paka
od razu wypogodziła się
Podał mi rękę powiedziawszy ja- -
kus jueuisiesieiue:
— A ja myślałem — i nic do-kończ)!
— Ze jakiś tutejszy! — z uś-miechem
zakończył ojciec jego
myśl
Chłopak należał do jakiejś
komsomołskicj organizacji ale
jak niebawem przekonałem się z
jego słów — był takim samym
komunistą jak i jego ojciec"
— Hitlera musimy lozgromić!
— powiedział z wielkim zapałem
podczas naszej długiej rozmowy
na różne aktualne tematy — A
potem — czas najwyższy by nasz
biedny naród przyszedł do opa-miętania
ale bez waszej Zacho
du pomocy nie damy rady!
Zauważywszy że przyglądam
się wiszącym na ścianie poitre
tom Stalina i innych wybitnych
wodzów sowieckich Józef rzekł
do ninie z uśmiechem:
— To dowody naszej partyjnej
prawomyślności Może panu ma-ło
to jeszcze więcej możesz ich
zobaczyć! — i z tymi słowy za
prowadził mnie do małej sypial-ni
w której nad szerokim po-rządnie
zasłanym łóżkiem wisiał
również portret Sialina w pięk-nej
złoconej ramie
— Gdybym nie posiadał jego
podobizny — rzekł wskazując
na Stalina — nie mógłbym po-siadać
tego wszystkiego co wi-dzisz
dokoła Ale bez tego — tu
Józef odwrócił portret — nie
mógłbym żyć na tym świecie!
Na odwrotnej stronie portretu
Stalina był piękny wizerunek
Chrystusa
— Każdy wieczór kiedy" idzie-my
spać odwracamy Stalina do
ściany a On czuwa nad nami' —
powiedział z silną wiara
"Imcz"
w
H
SI
mu
S
im
l'Ę
u
n14
zasumował bo go dręczyły prze
różne wątpliwości głównie to że
nic wylewał za kołnierz ale pił ile
wlazło Anuz ten nałóg przejdzie na
dziecko? Po wtóre nie orientował
się w ceremonii chrztu i bal się
że nic potrafi wyrecytować for-muł:
"Dawniej kie ksiądz kumot-ra
spytał się: Zej cegos ty kces od
kościoła Bożego?" to mu pedzial
tak: "Zej wy ta jegomość lepiej
wiecie boście uczony haj!"
No ale jakoś obyło się przy
chrzcie bez większych kłopotów i
"kumosia mie potek straśnie ura
cyła Jeść potek i pić prosem piek
nie było mnoheńko toz to my stra
śnie jedli i pili Kumosia mi dała
swojom fotografiom i j'a jej te a
kie mi straśnie bez niej kotwi (kie-dy
tęsknię przyp ZN) to se jom
poboćkam haj"
(Jeśli mowa o Modrzejewskiej
wypada zaznaczyć w nawiasie że
pierwsza ustalona pewna data w
dziejach taternictwa łączy się z
kobietą z wielką damą Beatą Las
ką w 1548 roku (rok śmierci Zy-gmunta
Starego) dotarła nad Zic
lony Staw Kieżmarski! Jaki był cel
jakie pobudki lej ryzykownej wy
prawy mc dowiemy się chyba ni-d- y
t Jeśli Seweryn Goszczyński
bezpośrednio po powstaniu listo-padowym
zwiedzajc Tatry dotarł
ledwie do Doliny Kościelskiej i u
tej progu uległ jakiemuś lękowi czy
zgrozie jakże przedstawiała się wy- cieczka Beaty Łaskiej przypada
jąca na czas o trzy wieki wcześniej"
szy Przecież był to świat o wiele
bardziej obcy nowy dziki z pier
wotną fauną i florą z pierwotnym
człowiekiem! I coz zagnało tę pannę
czy panią z jednej z najpierwszych
rodzin polskich pod Kieżmarski
szczyt? Czy może wpadł jej w oczy
jakiś zbójnik śmigły młody uro-dziwy
urodą Sabały? Doprawdy
świetny temat do libretta opery!)
+ +
Muzyki Sabały nie utrwaliła żad-na
płyta Rysy jego twarzy są nam
znane jak znana jest nam garść
jego bajek i przypowieści którymi
sypał niczym z rękawa Po Sokra
tesie nie zostało ani j'edno jcg&
własne słowo bo Sokratesowi nic
chciało się pisać Sabała pisać nie
umiał Gdyby nie Platon gdyby
nie Ksenofont albo Aryslofanes al- -
IM
y " N-y-'
juiitie inni wicQzicnoysmv o
Sokratesie bardzo mało albo na- wet nic wiedzielibyśmy nic Po
Sabale zostały zapiski czynione
przez rozmaitych jego wielbicieli
z Sienkiewiczem na czele Pono ten
Andersen zakopiański nigdy nie o- -
powiadal jednej i tej samej bajki
identyczny sposób jego
muzyce podobnie i jego ddw-ne-j
twórczości literackiej zawsze
występowały jakieś niespodziewa
ne' warianty Za przykład nichii
postuzy opowiadanie o śmierci kto
ra chciała zabrać jakąś gaździnę
wdowę a matkę ośmiorga dzieci
śmierć pyta Pana Boga czy
sić tę gaździnę czy też darować
jej życie bo dzieci proszą: "Nie
bier matki!" Opowieść tę zanoto
wali Sienkiewicz Stopka i Dem
bowski a każdy trochę inaczej
Według Sienkiewicza śmierć przy-szła
do Pana Boga który powiadr
„Ja tych rzeczach nic gazda Idź-z- e do Pana Jezusa " A Pan Je-zus
prask śmierć pysk " We-dług
Stopki: " Paniczus prask śmi-rzteck- c
pysk prask pysk "
Według Dembowskiego: "A Pan
Bóg niewiele myślęcy prask śmierć
WIIpi " a
17
tri-- h 1r=£L i 7&ii c rv V m V NA A fn
li fi V
[
I
I k lat
95
yx
Jak
sko
pysk: aze przysiadła bo ręka opowiadanie mogło świadczyć źc
bosua lego bije "
_ Sabala był człowiekiem mewierzą- -
we wszystiucn irzccli notatkach cym
lekst lest ten sam Pan Jezus u
Sienkiewicza i u Stopki Pan Bó?
u każe śmierci sko
czyć na dno morza przynieść ja
kąś skałkę i rozgryść'ją śmierć o
mało zębów sobie nie połamała
ale przecie rozgryzła kamień
którego środku znajdował się jakiś
robak I wtedy (według Sienkiewi-cza)
znowu Pan Jezus dał śmicici
pysk mówiąc:
Widzis powieda to ja i o tym
chrobocku na dnie morza wiem i
pamiętam a ty myślis że ja o sie
rotach nie będę pamiętał? Chy-ba- j
bier matkę!" Według Stopki"
"Paniczus przyskocz}} do śmierci i
prask jom znowu pysk — Pa
trzajzc kanalija jedna ja wiem
ka tak małe chrobacki siadujom i
7yjom i nie dam im z głodu ska
pać a o dzieciak byk zabacł! Chy-ba- j
wartko bier wdowę!" Według
Dembowskiego nie Pan Jezus ale
sam Pan Bóg już nie bijąc śmier-ci
po pysku powiada prześliczny
sposób: "Jako o tym chrobacku
wiem tak i o tyk sierotach dobrze
wiem"
Nie sądzę by to czarująco piękne
Najlepsza pomoc dla rodziny w Kra-ju
fo lekarstwa wysyłane za po
radą polskich aptekarzy Cło na le-karst-wa
w Polsce jest najniższe
cena - a u w
tylko
CTŁjggsgi „
v —
uu
w w
w
w
w
w w
n
STOP PRZESTRZENI
w
Dembowskiego
w
w
w
w
—
--Cp
m
- po
fl O
Oczywiście j'ak zawsze gdy mamy
do czynienia z bajkami należy za-chować
ostrożność gdy pewne ich
wątki powtarzają się w różnych
czasach i u różnych narodów Lecz
niektóre opowiadania Sabały ude-rzają
oryginalnością więc n p
przypowieść: "O świni i o chłopie"
Posłuchajmy: Kie Pan Bóg życie
rozdawał ludziom i sytkiemu stwo-rzeniu
to kcial świni dać na-dlug- se
Z}cie świnia przyszła i dzię-kuje
co ona nie stoi o długie życie
bo kce krótkie a dobre Pan Uóc
kji sie nie sprociwiał a wzion i dni
to długie życie chłopu I chłop do
dziska to świńskie życic dożywa
co go świnia nic kciala ino chockie
na starość kie robić nic mozo a
bieda go bije to tyj świni zawldl
co królse życic ma ba nic takie
twarde jako jego" Koniec
Na przekór temu pesymizmowi
Sabala kumoter Damy Kamcliowcj
i Lady Makbet życic miał piękne
i letkie dobre piękne Spędził je
w Tatrach gdzie teraz już pewnie
kwitną krokusy PI H °
€? 11
1
Wykonujemy wszystkie recepty
polskie stale na składzie lekar-stwa
i zioła krajowe oraz maść
NAJWIĘKSZA CENTRALA WYSYŁKI LEKARSTW DO POLSKI I EUROPY
676 Sł W Toronto Oni Tel Bil 3-28- 00
IiiWHK cl xl§7 W W UJ? jpvwmrnmwiammaam m
Lodówka elektryczna
fłeg $37975 ty-god- niu
przedświątecznym zapłacisz
[lll12iy p=======?
~~~~J
gwarancji
KUBICZNYCH
aczKi
w tej znaj
dziesz specjalnie wbudowa'-n- y
przedział na
Najnowocześniejszy au-matyczn- ego
odmrażania - Pre-st- o
iatic
Długoterminowe spłaty Płacisz tylko i
U DUKA co w domu z zakresu ciek
bogaty wybór i wszelki sprzęt
— Wielki wybór płyt z polskimi melodiami
yiSlĄSZJ!!
Ulofikl
ży-wokosio- wa
Ouccn
SSM
EDYFIE lodówce
napoje
system
Defrost
cgwo
znajdziesz wszystko potrzebne przyrządów
trycznych aparatów telewizyjnych pafefonów
sportowy
625 Queen St W Toronto
Blisko Bafhursf
Tel: EA1 -1--
3583 EM 4-80- 84
PYTAJCIE O ED KACZMAREK
Polska firma istniejące od 1910 r
ni
S
M
#f
M
s
B
la
m
m
H
W--
m
&
wfiilil ! vm
LłHWSf fti ajscr --iir& %wm
fjcMca)r
Srt-fTg- g trmi?wii
IWJ-- w WI!
IJMfiBP 1M
l"rĄlm+lwl
&?~?ł gjjjtlJI
IGA sm B3J rrff 'SNi 'iII
rmt ' i
1 l i' I
'
-- 8' 4 'B rr ""
Ai'vif
M łt-S- l t
?4-- r
nuu: kJi ą
W i-- ? Urn
U uWW PMii:
WCUft'
r ł raai k
i h k 'Bm
ajKŁS
ITO]
1 arui h'- - k"?iłviw
r 1 " Wył „
Ul m 1€ r'J-J- j
m rjn
& ni
:'XnMv! r
ii ĄU
I UJ % il '3 U
sjj m V ii
y i i i
5" mI3il
irUif} w
i '
i t
I 1 --Łll-l
: iii
rHa
l Ą !
Im
'U
i
fi"'
I f:
!
śtt
i'
i m ar
:: ®&
I v i
i i rsfł V
Lm
sk-KhS- I'
es §H
Fm
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 24, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-04-24 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000039 |
Description
| Title | 000103b |
| OCR text | ' ! SgtflS 5 MŁ„ nnno zanosi się na uro 5 5 V K9 :m zetódaesicoIecia smier C0frrniez2a ic "" j— -- -- -- - - Fffde oyemdaesicciolctni c Jan Gąsienica- - Krzeptow-§gg£- ! "ir(albo "Czakor") z Koś 8 grudnia 1894 roku &Tv Mł sie w trzy dni póż- - !£ m" msano eesto w całej 3epoŁusJ3Btkich zaborów g3S?5Liv"przyjacielebiaływmłożsuyklinemmu ciupag? Zapewne ludzis infakać Sabała był tylko Mojrugiego nie bjło i nigdy biedzie- - H&ie pokolenie chyba wie o Łamało tyle co można zna- - §S=Sr_f?n sicnMicn"-"-im" s i i-t mnipiJ rln—s- - EL Witkiewicza albo Iloesicka t£ bił ten góral mający tyle 2U ™ niedawno zmarły grand c Ęmik książę Alba? WspóJczes 3ŚWnalieodo Homera do r Tłrtna UU J-Jniiikv-v ~ S f 'l cloil nitrrK' nip slvK7nl geną o™ -- ?_' "—_-- -ri słntes zaKopansKi uje miue s & najchętniej własmc jak So s l4 nic by nie robił tylko ga-- s a-j]- e w przeciwieństwie do fi ? lońd-ioo- o nie eadał bv 7 ikimi nie gadał by byle z kim feżni! sie z najgrubszymi zna-- iaifościami drugiej polowy 19 5vs 7hńinik- - za miodu T)otem J cpc" i skrzy pek i przede wszyst-- 5 knrtmDrouizator bajek i przypo rusi Andsrsen — analfabeta fi-p- nf popijawa raz strojny raz jadu) stanowił model dla Matej-jfSierairadzki- ch Gersonów Kos-Aó- Ł Witkiewiczów i Bóg wie kogo jeszcze słuchał jtfdrodc do Lugowaja ns nitu w mieście którego na jfti mogę wymienić dla pe jejwazKiej yityuyny — za- - jymąno mnie ponieważ nie po adarem tak zwanej "sanobra- - czyli zaświadczenia o przez sanitarny punkt idodam iż na tych "sanpunk iSielikwent musiał wykąpać liStidać ubranie do dezynfek lalf rajkle w tych nadzwyczaj Sidjch łaźniach brakło górą-jwód- y zaś do dezynfekcji Mi nie miałeś wszy dostałeś lam pod dostatkiem Tym nie mej] musiała {jjez niej ani rusz po wyso-:t!Murnym- " Związku Ra-iscSm- 1 SMedlem wiec do le?o "sank- - Inpa" kolo którego zastałem wirowy ogonek Nie maiac ESKnuiSCia lisiarlłpirf na nhn jflficząlem cierpliwie czekać pewnej chwili podszedł do Makiś starszy robociarz w rabiljezonie kolejarza r?y Polak? — zagadnął z OI$mavszy moją odpowiedź KB? riicinuwii uu mnie po G HRYN haprawy i budowa D A CHÓW jMjja (insulation) roboty Maaltowe — rynny "'"Ston Ave LA 4977 ?%3 Toronto S I B„ ii HlCiaeu osłałnich Kden innv fni„! i V """"J nura-- & ll ak noszony B liMjyfcklcIi jak SfctesŁ5=?: i aw Kil -- liJ r5'! inmti „ X śłaggj -- "'uuainą ob-- matcriał W"Jesz0 fasonie E 38 fiłr Gubiony ko-- H4iifklK lłnin?JCmy reCZn!e B6 ! 1 1- s£iu oiiL)Li}io- mu si-ę pozowanie kiemalewswytajdąnztoik™ęwoklwcuazreozjoi wMsmiiłałyołdbośyzccrięcczgzlornkzwoetóciizcre-ei-lj! kSmłaynbZżancłyazułoppwoboimywełkoinedinaztinireeoyćcwmhięebrkynukimłtoeopnwtoetruksatwżdeNvmmic mu towarzyszyła wiernie aż do śmierci Najwyższa arystokracja góralska Kownie jak pośród plastyków miał przyjaciół pośiód literatów i poetów że wymienię chośby Sien-kiewicza Asnyka albo Kazimierza Tetmajera Doktorowi Chałubiń-skiemu trzymał do chrztu syna wraz z Modrzejewską Bagatela! Jak grał na skrzypcach o ile jego instrument w ogóle skrzypcami ni zwać można Różni dość różnie o tej muzyce piszą Dla jednych by- ła czymś po protu nie do zniesie-nia była niesfornym dzikim cis kiem czy wyciem takim że słu-chacze zgrzytali zębami Dla inny koncert Sabały przy ognisku był uiiiis uu wyjąiKowo pięKnic har-monizowało się z dekoracją Jed ni zatyk-a-u sobie uszy przykrywa li głowę kocami drudzy opisywali tę grę w słowach: "Jasiek patrzy przed siebie ale już nic nic widzi otoczenia już myślą nic jest z nami on patrzy w przyszłość I to się za każdym prawie razem powta rza gdy grać zacznie Z motywu do motywu przechodzi i już się z nim wtedy nie łatwo dogadać On wtó rzy myślom swoim — gra dla sie- bie" Paderewski słuchał nic za- tykając bynajmniej uszu palcami nie otulając głowy kocem Tak sa- - fa W latach później mo go Noskowski Mtiu Co sanooraDotka HUL B me eh swego go polsku wymawiając z rosyjska słowa — Ja tez jestem Polakiem Po-drodz- e z Wołynia — Z Wołynia? — zawołałem pospiesznie gdyż na sam dźwięk tego słowa zawsze mocniej bije moje serce — A skąd mianowi cie? Padła nazwa odleełei o tr7 kilometry od mego miasta wio-ski w której znałem prawie wszysiKicn roiaKOW — Czy znał pan rodzinę N? — zapytałem patrząc z' ciekawości na wrażenie uczyni na nim to znane w tej wsi nazwisko bar dzo porządnej rodziny Dolskiei gdyż obawiałem się iż mam przco sooą jakiegoś wywiadow-cę enkawude — Kolejarz zbladł i wyciąga-jąc do mnie rękę zawołał: — Jestem — tu wymieni) swoje nazwisko i imię Pochodzi właśnie z wymienionej przez-mn- ie rodziny Ponieważ wiedziałem iż jeder z dwóch synów tej rodziny zagi nął podczas pierwszej wojnj światowej więc nie miałem żad-nej wątpliwości że to on właś-nie stał przede raną W drodze do jego domu któ ry znajdował się na skraju mia-sta opowiedziałem mu wszystko co mi było wiadomym o jego ro-dzin- ip Wiadomości były niestety bardzo smutne Z licznej rodziny jego pozostało przy życiu lvH--o trzy osoby — brat i C sl Słuchając mojego - ' if:c ma co cnwiia ocierał esiwrm łzy szepcąc: Boże Boże! Zanim doszliśmy do jego da mu opowiedział j)izcb:cgswego życia od chwili --"ihilio- wa-nia go do armii rosyjskiej w ro-ku 1914 Pod koniec wojny został cjęz ko ranny i wywieziony do szpita la w głąb Rosji W szpitalu go zastała rewolucja Miasto w luo rym znajdował się ten szpital przechodziło z rak do rąk bia łych i czerwonych Wyleczywszy się mój rozmówca którego na-zwę panem Józefem wstąpił u szeregi robotników walczących przeciwko caratowi — Uczyniłem to dlatego że chciałem przy tej sposobności od-płacić carskim siepaczom za prze- śladowanie Polaków — wyjaśnił mi Podczas pewnej walki w któ-rej Józef odznaczył się niezwykłą odwagą ratując dowódcę oddzia-łu robotniczego później bardzo znanego działacza komunistycz-nego — został on ciężko ranny i pozostał w opuszczonym przez czerwonych mieście Kiedy le żąc pod płotem jakiegoś ogrodu oczekiwał śmierci — niespodzia nie zaopiekowała się nim pewna młoda Rosjanka która przy po mocy swej starej matki zabrała! rannego do domu i ukryła go przed białogwardzistami Nina tak nazywała sie ta dziewczyna okazała mu wiele seica i daleko idące poświęcenie ukrywając go przed białymi co było rzeczą bardzo niebezpieczną W domu tej dziewczyny która była siero-tą i musiała ciężko pracować by zarobić na kawałek chleba dla rannego i matki Józef przeleżał kolo roku Kiedy wreszcie wy-zdrowiał i chciał opuścić ten dom Nina i jej stara matka pa-dły przed nim na kolana i zale-wając się łzami błagały go by nie opuszczał ich — Nie miałem serca by od-płacić im taką czarną niewdzięcz-nością i opuścić je tym bardziej że pokochałem zacną Ninę któ-ra okazała mi tyle dowodów swej wielkiej miłości — uspra ' CVI- -- Ij-- ™™- s8pqOTI#ir - -- - WJT rimręmęwgiimM rjWJti mm ($ S4W5lttmsKt! "ZWIĄZKOWIEC" KWIECIEŃ (APRIL) 10 — 1955 STRONA 15 m bardzo niezwy-urod- y jakie jednak razie nie praktykował a choć z pierwszym proboszczem za-kopiańskim wspaniałym księdzem Stolarczykiem żył w przyjaźni prze-cie o religii o Bogu miał własne dość swoiste wyobrażenie Rzeki kiedyś: "Racej byś do lasu sel pa ciorek se zmówić nizli teli cas w kościele siedzieć Jaby się hańbił telo Panu Bogu naprzykrzać!" Bog Ojciec był według Sabały starym mądrym doświadczonym gazdą kló remu przy pracy pomagali anioło-wie bo by "se sam rady nie dał'' Wiara Sabały miała treść osobli wą: "W Pana Boga wierz ale mu nie wierz!" Co gorsza mawiał: "Ja-kiegoś mnie Panie Boże stworzył takiego mas" Czcił gorąco Matkę Boską wierzył w Zmartwychstanie i Sąd Ostateczny: "Mnie ta cy pod Krzyw aniem czy w Zakopanem na cmimtarzu leżeć to jedna rzec Niechaj ciało leży jako kce a dusa idzie jako kce Pan Bóg ta ma ocy to mie i pod Krzywamem najdzie kiej mu bedem potrzebny" Zważmy że filozofował tak w czasach gdy na skalnym Podhalu panowały obyczaje pogańskie Sta-rzy gazdowie po skończonym na-bożeństwie zwykli byli przy zapa-łaniu fajek posługiwać się świe-cami płonącymi na głównym ołta-rzu + + Gdy przyszło do kumoterstwa z Modrzejewską Sabala bardzo się 0MFI1EŃ -- WY@NAŃCA wiedliwiał się przede mną Józef — Ale nie pomyśl pan że za pomniałem o Polsce i naszym ukochanym Wołyniu na którym pozostali moi rodzice siostry i brat Och jak tęskniłem szale- nie za tą nasza chatka ood la sem Hórypieckim! Kiedy w roku mizieuniudoawrmiediizicazłeemrwosnięej oprzreoznzag-rsoz-- e wojska cieszyłem sie szale-nie i omal nie zdradziłem się przed bolszewikami ze swych u-cz- uć Jakże gorąco pragnąłem powrócić do Kraju ale Nina V-t-a wtedy akurat w ciąży as1 ia matka leżała śmiertelnie cho -- a więc pozostałem A nolem zaw dzięczając poparciu uratowanego przeze mnie komunisty — tu wy- mienił szeroko znane nazwisko — przyjęto mnie do partii co da-ło mi możność otrzymania dobrej posady na kolei Tak jestem ko-munistą — zakończył ź ciężkim westchnieniem — ale gdyby So-wiety miały więcej takich komu-nistów dawno ich trafiłby szlag! — rzekł z cicha gdyż już byliś-my pode drzwiami jego domu W bardzo schludnym miesz-kanku powitała nas jego żona Nina która wywarła na mnie jak najlepsze wrażenie Gdy mąż jej oświadczył iż jestem ieeo krsia- - nem kobiecina z wielkim zaże-nowaniem przeprosiła mnie iż nie może rozmawiać po polski: — "Krasiwyj no oczeń trud-ny- j jazyk!" — powiydziała szyku jąc pośpiesznie nakrycie Gdy już siedzieliśmy przy sto-le wszedł chłopak lat osiemna stu Spojrzawszy na mnie niechet nie mruknął powitanie rosyjskie — Kola! — zawołał ojciec — Ty wiesz kogo gościmy? Mój są- siad z domu! — A to mój syn! — powiedział do mnie Pochmurna twarz chło-paka od razu wypogodziła się Podał mi rękę powiedziawszy ja- - kus jueuisiesieiue: — A ja myślałem — i nic do-kończ)! — Ze jakiś tutejszy! — z uś-miechem zakończył ojciec jego myśl Chłopak należał do jakiejś komsomołskicj organizacji ale jak niebawem przekonałem się z jego słów — był takim samym komunistą jak i jego ojciec" — Hitlera musimy lozgromić! — powiedział z wielkim zapałem podczas naszej długiej rozmowy na różne aktualne tematy — A potem — czas najwyższy by nasz biedny naród przyszedł do opa-miętania ale bez waszej Zacho du pomocy nie damy rady! Zauważywszy że przyglądam się wiszącym na ścianie poitre tom Stalina i innych wybitnych wodzów sowieckich Józef rzekł do ninie z uśmiechem: — To dowody naszej partyjnej prawomyślności Może panu ma-ło to jeszcze więcej możesz ich zobaczyć! — i z tymi słowy za prowadził mnie do małej sypial-ni w której nad szerokim po-rządnie zasłanym łóżkiem wisiał również portret Sialina w pięk-nej złoconej ramie — Gdybym nie posiadał jego podobizny — rzekł wskazując na Stalina — nie mógłbym po-siadać tego wszystkiego co wi-dzisz dokoła Ale bez tego — tu Józef odwrócił portret — nie mógłbym żyć na tym świecie! Na odwrotnej stronie portretu Stalina był piękny wizerunek Chrystusa — Każdy wieczór kiedy" idzie-my spać odwracamy Stalina do ściany a On czuwa nad nami' — powiedział z silną wiara "Imcz" w H SI mu S im l'Ę u n14 zasumował bo go dręczyły prze różne wątpliwości głównie to że nic wylewał za kołnierz ale pił ile wlazło Anuz ten nałóg przejdzie na dziecko? Po wtóre nie orientował się w ceremonii chrztu i bal się że nic potrafi wyrecytować for-muł: "Dawniej kie ksiądz kumot-ra spytał się: Zej cegos ty kces od kościoła Bożego?" to mu pedzial tak: "Zej wy ta jegomość lepiej wiecie boście uczony haj!" No ale jakoś obyło się przy chrzcie bez większych kłopotów i "kumosia mie potek straśnie ura cyła Jeść potek i pić prosem piek nie było mnoheńko toz to my stra śnie jedli i pili Kumosia mi dała swojom fotografiom i j'a jej te a kie mi straśnie bez niej kotwi (kie-dy tęsknię przyp ZN) to se jom poboćkam haj" (Jeśli mowa o Modrzejewskiej wypada zaznaczyć w nawiasie że pierwsza ustalona pewna data w dziejach taternictwa łączy się z kobietą z wielką damą Beatą Las ką w 1548 roku (rok śmierci Zy-gmunta Starego) dotarła nad Zic lony Staw Kieżmarski! Jaki był cel jakie pobudki lej ryzykownej wy prawy mc dowiemy się chyba ni-d- y t Jeśli Seweryn Goszczyński bezpośrednio po powstaniu listo-padowym zwiedzajc Tatry dotarł ledwie do Doliny Kościelskiej i u tej progu uległ jakiemuś lękowi czy zgrozie jakże przedstawiała się wy- cieczka Beaty Łaskiej przypada jąca na czas o trzy wieki wcześniej" szy Przecież był to świat o wiele bardziej obcy nowy dziki z pier wotną fauną i florą z pierwotnym człowiekiem! I coz zagnało tę pannę czy panią z jednej z najpierwszych rodzin polskich pod Kieżmarski szczyt? Czy może wpadł jej w oczy jakiś zbójnik śmigły młody uro-dziwy urodą Sabały? Doprawdy świetny temat do libretta opery!) + + Muzyki Sabały nie utrwaliła żad-na płyta Rysy jego twarzy są nam znane jak znana jest nam garść jego bajek i przypowieści którymi sypał niczym z rękawa Po Sokra tesie nie zostało ani j'edno jcg& własne słowo bo Sokratesowi nic chciało się pisać Sabała pisać nie umiał Gdyby nie Platon gdyby nie Ksenofont albo Aryslofanes al- - IM y " N-y-' juiitie inni wicQzicnoysmv o Sokratesie bardzo mało albo na- wet nic wiedzielibyśmy nic Po Sabale zostały zapiski czynione przez rozmaitych jego wielbicieli z Sienkiewiczem na czele Pono ten Andersen zakopiański nigdy nie o- - powiadal jednej i tej samej bajki identyczny sposób jego muzyce podobnie i jego ddw-ne-j twórczości literackiej zawsze występowały jakieś niespodziewa ne' warianty Za przykład nichii postuzy opowiadanie o śmierci kto ra chciała zabrać jakąś gaździnę wdowę a matkę ośmiorga dzieci śmierć pyta Pana Boga czy sić tę gaździnę czy też darować jej życie bo dzieci proszą: "Nie bier matki!" Opowieść tę zanoto wali Sienkiewicz Stopka i Dem bowski a każdy trochę inaczej Według Sienkiewicza śmierć przy-szła do Pana Boga który powiadr „Ja tych rzeczach nic gazda Idź-z- e do Pana Jezusa " A Pan Je-zus prask śmierć pysk " We-dług Stopki: " Paniczus prask śmi-rzteck- c pysk prask pysk " Według Dembowskiego: "A Pan Bóg niewiele myślęcy prask śmierć WIIpi " a 17 tri-- h 1r=£L i 7&ii c rv V m V NA A fn li fi V [ I I k lat 95 yx Jak sko pysk: aze przysiadła bo ręka opowiadanie mogło świadczyć źc bosua lego bije " _ Sabala był człowiekiem mewierzą- - we wszystiucn irzccli notatkach cym lekst lest ten sam Pan Jezus u Sienkiewicza i u Stopki Pan Bó? u każe śmierci sko czyć na dno morza przynieść ja kąś skałkę i rozgryść'ją śmierć o mało zębów sobie nie połamała ale przecie rozgryzła kamień którego środku znajdował się jakiś robak I wtedy (według Sienkiewi-cza) znowu Pan Jezus dał śmicici pysk mówiąc: Widzis powieda to ja i o tym chrobocku na dnie morza wiem i pamiętam a ty myślis że ja o sie rotach nie będę pamiętał? Chy-ba- j bier matkę!" Według Stopki" "Paniczus przyskocz}} do śmierci i prask jom znowu pysk — Pa trzajzc kanalija jedna ja wiem ka tak małe chrobacki siadujom i 7yjom i nie dam im z głodu ska pać a o dzieciak byk zabacł! Chy-ba- j wartko bier wdowę!" Według Dembowskiego nie Pan Jezus ale sam Pan Bóg już nie bijąc śmier-ci po pysku powiada prześliczny sposób: "Jako o tym chrobacku wiem tak i o tyk sierotach dobrze wiem" Nie sądzę by to czarująco piękne Najlepsza pomoc dla rodziny w Kra-ju fo lekarstwa wysyłane za po radą polskich aptekarzy Cło na le-karst-wa w Polsce jest najniższe cena - a u w tylko CTŁjggsgi „ v — uu w w w w w w w n STOP PRZESTRZENI w Dembowskiego w w w w — --Cp m - po fl O Oczywiście j'ak zawsze gdy mamy do czynienia z bajkami należy za-chować ostrożność gdy pewne ich wątki powtarzają się w różnych czasach i u różnych narodów Lecz niektóre opowiadania Sabały ude-rzają oryginalnością więc n p przypowieść: "O świni i o chłopie" Posłuchajmy: Kie Pan Bóg życie rozdawał ludziom i sytkiemu stwo-rzeniu to kcial świni dać na-dlug- se Z}cie świnia przyszła i dzię-kuje co ona nie stoi o długie życie bo kce krótkie a dobre Pan Uóc kji sie nie sprociwiał a wzion i dni to długie życie chłopu I chłop do dziska to świńskie życic dożywa co go świnia nic kciala ino chockie na starość kie robić nic mozo a bieda go bije to tyj świni zawldl co królse życic ma ba nic takie twarde jako jego" Koniec Na przekór temu pesymizmowi Sabala kumoter Damy Kamcliowcj i Lady Makbet życic miał piękne i letkie dobre piękne Spędził je w Tatrach gdzie teraz już pewnie kwitną krokusy PI H ° €? 11 1 Wykonujemy wszystkie recepty polskie stale na składzie lekar-stwa i zioła krajowe oraz maść NAJWIĘKSZA CENTRALA WYSYŁKI LEKARSTW DO POLSKI I EUROPY 676 Sł W Toronto Oni Tel Bil 3-28- 00 IiiWHK cl xl§7 W W UJ? jpvwmrnmwiammaam m Lodówka elektryczna fłeg $37975 ty-god- niu przedświątecznym zapłacisz [lll12iy p=======? ~~~~J gwarancji KUBICZNYCH aczKi w tej znaj dziesz specjalnie wbudowa'-n- y przedział na Najnowocześniejszy au-matyczn- ego odmrażania - Pre-st- o iatic Długoterminowe spłaty Płacisz tylko i U DUKA co w domu z zakresu ciek bogaty wybór i wszelki sprzęt — Wielki wybór płyt z polskimi melodiami yiSlĄSZJ!! Ulofikl ży-wokosio- wa Ouccn SSM EDYFIE lodówce napoje system Defrost cgwo znajdziesz wszystko potrzebne przyrządów trycznych aparatów telewizyjnych pafefonów sportowy 625 Queen St W Toronto Blisko Bafhursf Tel: EA1 -1-- 3583 EM 4-80- 84 PYTAJCIE O ED KACZMAREK Polska firma istniejące od 1910 r ni S M #f M s B la m m H W-- m & wfiilil ! vm LłHWSf fti ajscr --iir& %wm fjcMca)r Srt-fTg- g trmi?wii IWJ-- w WI! IJMfiBP 1M l"rĄlm+lwl &?~?ł gjjjtlJI IGA sm B3J rrff 'SNi 'iII rmt ' i 1 l i' I ' -- 8' 4 'B rr "" Ai'vif M łt-S- l t ?4-- r nuu: kJi ą W i-- ? Urn U uWW PMii: WCUft' r ł raai k i h k 'Bm ajKŁS ITO] 1 arui h'- - k"?iłviw r 1 " Wył „ Ul m 1€ r'J-J- j m rjn & ni :'XnMv! r ii ĄU I UJ % il '3 U sjj m V ii y i i i 5" mI3il irUif} w i ' i t I 1 --Łll-l : iii rHa l Ą ! Im 'U i fi"' I f: ! śtt i' i m ar :: ®& I v i i i rsfł V Lm sk-KhS- I' es §H Fm |
Tags
Comments
Post a Comment for 000103b
