000408 |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
rr'fST
M'l ' I I II i———
Redaguje: STANISŁAWA BUBICZ
Drodzy
Młodzi Przyjaciele!
Koniec roku szkolnego Nareszcie mamy upragniony
dzień Zaczyna się okres zasłużonego wypoczynku i okres
rozrywek Ciężko pracoioało się i toakacje należą się Wam
Właśnie teraz jest dobry czas na to by pośibięcić trochę
czasu na przemyślenie wszystkiego co tylka związane jest
ź nauką a więc między innymi zachowanie się i stosunek
do nauki Chodzi o io bil to popełniać błę
dów takich jakie miały miejsce ostatnio a przez to uczynić
naukę łatwiejszą korzystniejszą Przecież to dla własnego
dobra Iluż to uczniów dzisiaj żałuje tego że nie pracowało
sumiennie że miponowało innym tylko błazeństwem Re-gult- ai
znany Prawdzie trzeba spojrzeć iv oczy Smutno po-myśleć
o tym że cały wk zmarnowany A jak przyjemnie
tym któizy otrzymali promocje do następnej klasy
Uczynić zło — baidzo łatwo o wiele trudniej naprawić
je Mimo wszystko nie można się załamywać zniechęcać Pa-miętajcie
że Wasz icysilek by rok następny był lepszy bę-dzie
oceniony przez loszystkich Ważne jest by krytycznie
spojrzeć na siebie i umieć wykluczyć to co złe i zdążać dobrą
drogą Miejmy nadzieję że rok następny tiędzie lepszy Od
Was zależy wszystko
Wat to pizy tym wspomnieć o nauczycielach którzy kie-rowali
Waszą pracą Wiecie że nie zawsze była ona łatwa
i przyjemna bo różni są ucznioioie i z różnych środowisk
Wielu z Was otrzymało promocje dzięki wysiłkowi nauczy-cieli
Pozioólcie odczuć Waszym opiekunom szkolnym' że do-ceniliście
ich wkład pracy i że wdzięczni jesteście za wszyst-ko
Niech nawet skromny kiuiatuszek będzie wyrazem tego
O DWÓCH TAKICH
Są w jednej klasie i w jednej szkole
lecz bardzo różnią się między sobą
Może ich znacie może nie znacie
więc dla pewności przedstawiam obu
Wojtek najdalej
rzuca oszczepem
skacze najwyżej
pływa najlepiej
i chociaż w biegu
nikt go nie przegna
z klasy do klasy
nie mógł pizejść jednak
Jacek od sportu
stroni z daleka
nawet przed piłką
z płaczem ucieka
w ruchach niezdarnych
zupełnie zastygł —
przechodzi jednak
z klasy do klasy
A teraz powiedz — Wojtek ćzy Jacek —
który z dwóch chłopców ci się podoba?
Mnie bowiem żaden
to przecież jasne — źle robią obaj
DZIECKO I SŁOŃCE
Słoneczko śpiewa na cały głos:
i Choćbyś miał bracie kłopotów sto
1 Słoneczko z góry uśmiecha się
i Słoneczko woła przez całe dnie:
Uśmiechnij sie
Wyprostuj się
Słoneczko śpiewa i woła cię
Słoneczko słonko nasz zloty bral
Wędruje ciągle przez cały świat
Słoneczko wola do nas zza gór
A ze słoneczkiem woła nasz bór:
Uśmiechnij się
Wyprostuj się
Słoneczko śpiewa i woła cię
Każdy z nas teraz marzy
o złotym pia"sku na plaży
o słońcu chłodnej wodzie
o niezwykłej przygodzie
Każdy z nas myśli teraz
o bieszczadzkich westernach
o Puszczy Białowieskiej
0 jeziorach niebieskich
Każdy z nas teraz tęskni
do gór gdzie jest najpiękniej
do zapachów żywicy
1 każdy dni liczy:
"Za dwa tygodnie tydzień
już jutro dzień ten przyjdzie
gdy pożegnamy szkolę
na wakacje wesołe!"
Lecz na dnie tej radości
nutka tęsknoty gości:
"Szkoło nasza kochana
cierpliwie czekaj na nas!
Wrócimy tu w jesieni
wierni tobie stęsknieni
przywieziemy śmiech młody
' blask letniej pogody!"
Czesław Janczarski
Niby drugi tata
Przechwalają się niektórzy
że ich szkolne panie
są najlepsze najmądrzejsze
miłe niesłychanie
że kiedy gawędzą z klasą
to nrawie tek samo
jakby się porozmawiało
ze swą drugą mamą
My nie mamy swojej pani
ale mamy za to
swego pana co jest dla nas
jakby drugim tatą
Sprawiedliwy zawsze bywa
czy cliwan czy gani
A jak zacznie opowiadać —
wszyscy zasłuchani!
Jeśli czegoś nie rozumiem
cierpliwie tłumaczy
gdy coś sknocę — to pokaże
jak zrobić inaczej
b gdy z nami dokazuje
i gra w piłkę cznsem
to na pewno zazdrość bierze
każdą inną klasę!
Hanna Lochocka
przyszłości nie
Coś z historii
SEJM ELEKCYJNY
Za panowania Piastów czy
Jagiellonów tron królewski
był dziedziczny tzn że po
śmierci ojca na tronie zasia-dał
syn albo najbliższy krew-ny
Jak już wiecie Zygmunt
August był ostatnim kiólem
z rodu Jagiellonów i nie zo-stawił
po sobie potomka
Trzeba więc było w jakiś spo-sób
rozwiązać ten problem
Otóż w roku 1572 ujęto w
formę prawną że nowego
króla wybierać się będzie
przy udziale całej szlachty na
wielkim sejmie Sejm taki na-zywał
się elekcyjnym stąd
też wybrany król przyjmował
nazwę króla elekcyjnego
HUMOR
— Wiesz tatusiu chciał-bym
być wielkim uczonym
— Ciekawy jestem dlacze-go?
— Bo niczego nie musiał-bym
się uczyć wszystko od
razu bym wiedział
Nauczyciel: Wymień litery
wyrazu "mysz"
Uceń: m y s
Nauczyciel: Tak ale po- -
"wiedz co jest na końcu
Uczeń: Ogon
Nauczyciel: Powiedz praw-dę
kto odiobił tobie lekcje?
Uczeń: Mój ojciec
Nauczyciel: Wszystko oj-ciec
zrobił?
Uczeń: Nie ja pomagałem
jemu
w'jTjj'ła-711- -'-V?f1t'1w -!ljir"ij -j- C --?j- rr
'W' - Baśń o czarnych ptakach
i nauczycielu
"v Bardzo rzadko się zdam
aby w pierwszej klasie szko- -
ły podstawowej uczy! dzieci
mężczyzna Zazwyczaj nauczy-cielki
wprowadzają pierwszo-klasistów
W krainę liter i
liczb
Ale w pewhym zielonym
jniasteczku żyl sobie pan na- -
ticzyeiel który uczył tylko w
pierwszej klasie 1 to czego'
Matematyki! A gdy dodam że
miał długą brodę i groźnie
błyszczące okulary to zaraz
powiecie' że strach was ogar-nia
Matematyka i czarna bro
da? Zgroza! Każdy omijałby
taką szkołę! Nic bardziej błę- -
dnego bo wszyscy kochali
brodatego matematyka który
uczył dzieci liczyć tak dobrze
że nazywano go Panem Kom-puterem
Pan Komputer nosił zaw-sze
cukierki we wszystkich
kieszeniach i dawał je dzie-ciom
zamiast piątek Tak by-ło!
1 to wcale jeszcze nie ko-niec
niezwykłości brodacza-matematyk- a!
Jego pomysłem
było założenie W zielonym
miasteczku sklepu w którym
raz w-- miesiącu dzieci otrzy-mywały
wszystko za darmo
taki SUPERSAM — DAK-ME- K
On też uruchomił
punkt usługowy CZYSZCZE-NIE
ROWERÓW- - w którym
''pracowały" dzieci z pierw-szej
klasy r czyściły rowery
rzeczywiście pierwsza klasa!
Ale najwięcej kochały dzie
to że uczył Jeden
pomocy'
uczciwego życia Wszyscy
że cyfry musimy zaopiekować
i przylatują nie będzie sam nie
umieć przywołać siebie
wtedy okażą przyjaźń przy-wiązanie
Opowiadał więc w nieskoń-czoność
życiu ptaków i dzie-siątkach
ich odmian Były
opowieści tak ciekawe że za-padały
w pamięć na całe ży-cie
Bo na przykład nie
pamiętać takiej matematycZ'
nej wyprawy za miasto któ- -
rej celem było liczenie
czarnych ptaków
Pan Komputer zaprowadził
wtedy dzieci na rozległe bło-nia
nad rzeką Ukryli się
wszyscy płaszczem z ga-łęzi
płaczącej wierzby i cze-kali
na przylot czarnych pta-ków
" — Jest fałszywe przekona-nie
ludzi — mówił ci-chym
głosem nauczyciel —
czarne ptaki czyli gawrony
wrony kruki i kawki to nic
ciekawego Mówi się o
często niesłusznie że kradną
hałasują i wyrządzają różne
szkody że są gapowate na
przykład gawron z otwartym
dziobem czy nawołująca kaw-ka
A naprawdę czarne
są najinteligentniejsze spo-śród
ptaków' pojętne moż-na
je tresować gdyż odzna-czają
doskonałą pamię-cią
— Nauczyciel jeszcze
bardziej ściszył głos bo
błonia zewsząd zlatywały pta-ki
było coraz więcej i
więcej spacerowały po tra-wie
kłaniały sobie na-wzajem
pozdrawiały
Lecz nagle wszystko ucich-ło
Dziesięć gawronów przy-siadło
na nadrzecznym wiel-kim
głazie który wyglądał
oko ziemi i rozpoczęły
Zagadk
Co to za ogrodnik?
Konewki nie miewa
a podlewa kwiaty
warzywa i drzewa?
Chociaż jest zimno
to zaraz sparzy
tego kto do niej
dotknąć się waży?
Żegnaj kochana szkoło!
Witajcie — góry i morze!
Nawet w małego wróbelka
wstąpi dziś sokół i orzeł
Lecieć słońcu
gwiazdom
letnimi dniami nocami
czy błękit czysty przed nami
czy chmury z deszczem
nad nami
Dobra każda ze ścieżek
i dobra jest każda droga
Deszcz pokropi wiatr
porwie
w sercach wieczna
pogoda
Biegnijmy w łąki kwieciste
w trawy wysokie kolan
w lasy zielone i bujne
w złociste srebrzyste pola
Pod lipą siądź poeta
zadumaj się strumieniem
nad starym świątkiem
przydrożnym
i nad przydrożnym kamie-niem
Tak piękna wśród słońca
cisza
Zamilkły nawet pasieki
pszczoły też na wakacje
za góry i rzeki?
Tadeusz Kubiak
'' jnrł'£irf
matematyki
się obrady Ale nic nie
rozumiały z długich przemó- -
wien czarnopiorycn ptaków
— Kio dobrze policzy
wszystkie gawrony wrony
kruki i ten będzie ro-zumiał
o czym one mówią
— powiecizuu cicno ran Kom
Pmei
I zaczęło się zawzięte
nie Pierwszy uporał się z
tym jasnowłosy Tomek
— Wiem co mówią
— zawołał radośnie — Słu-chajcie
to wam powiem
Ogłaszają teraz wronie wese- -
]c O jak dużo młodych
A teraz ten największy ga- -
wron mówi ze ma bardzo
smutną wiadomość Jest
wśród ptaków ślepy kruk Nie
może latać Więc prośba
dzieci które przyprowadził
Pan Komputer zaopieko-wały
się nieszczęśliwym nie-widomym
ptakiem
Dzieci z dumą spojrzały na
swego nauczyciela Cieszyły
się że ptaki znają ich
A i Pan Komputer był bar-dzo
rad bo-gładz- ił z zadowo-leniem
brodę i co
chwilę poprawiał okulary
które wcale mu nie spadały
z nosa
Po chwili wszystkie
odleciały ą na błoniach pozo-stał
tylko ślepy kruk Czekał
na dzieci
Pan matematyki powie-dział
do swych uczniów:
— Widzicie? Jeden ptak!
dzie jeden
Emil 'Biela
ncassej pana
Gdybym byl lotnikiem
to bym dziś samolot
zatrzymał niziutko
tuż nad naszą szkolą
i rzucałbym kwiaty
całymi pękami
przez okno — n3 stolik
naszej drogiej Pani
Gdybym kosmonautą
był jeszcze w dodatku
i mógł wzlecieć w górę
kosmicznym statku
do gwiazd bym poleciał
hen — na firmamencie
i przywiózłbym Pani
choć jedną w prezencie
ci swego pana za a jak on może wie-matemaly-ki
przy le znaczyć To jest matematy-plaków- !
Pan Komputer mó- - ka
wił jak ptaki odia- - się nim
tują i trzeba je Wtedy bę- -
do
i
o
to
jakże
pod
wśród
że
nich
ptaki
Są
się
na
ich
się
jak
ku ku
jest
nas
lecz
do
jak
nąd
Czy
pomknęły
dzieci
kawki
licze
wiem!
par!
do
aby
pana
czarną
ptaki
od
na
mam tylko kwiatek
i moc szczerych żjczeń!
©
zaraza i
jeśli
mięsne
owoce sadzonki
ziemię wpierw
nasi
w
Redaguje
-
Gdy mój synek był mały
dawałam mu czasem klapsa
Kilka razy nawet dostał pa
sem ou ojca JNie mysie ieu--
nak teraz by to na cokolwiek
się przydało Każde dziecko
jest czasem nieposłuszne cza- -
sem napsoci
Gdyby mi dziś przyszło wy-chowywać
znów dziecko nie
stosowałabym kary cielesnej
Jest wiele metod skuteczniej-szych
na przykład izolacja
czvli pozostawienie dziecka w
koicu czy odesłanie do swego
pokoju ignorowanie jego
wrzasków nie odzywanie się
pozbawienie pewnych przywi-lejów
perswazja i tak dalej
Kara fizyczna wywołuje w
dziecku głęboki żal do bijące-go
Nie można nikogo "napra-wić"
przez zadanie bólu fizy-cznego
ani strachem ale mo-żna
dziecko nawet małe na-kłonić
do właściwego zacho-wania
gdy się przekona że
płaczem i uporem nic nic
osiągnie że rodzice nie dadzą
się sterroryzować że nie ustą-pią
"dla świętego spokoju"
Slarsze dzieci kieruje się naj-skuteczniej
przez miłość zau-fanie
poszanowanie indywidu-alności
przestrzeganie domo-wych
praw jasno ustalonych
Jest wiele sposobów nie mo-żna
wyłożyć całei metody wy-chowawczej
w kilku słowach
ale można stwierdzić pod-stawie
doświadczeń wielu pe-dagogów
że bicie dzieci służy
jedynie jako wylew gniewu
dorosłych
Czytałam dziś o aresztowa-niu
ojca który kilkoma ude-rzeniami
w głowę i brzuszek
zabił swe
dziecko Nikt nie uwierzy ze
tylko zamiar uspokoić
(biciem!) płaczące niemowlę
Popadł po prostu w pasję gdy
dziecko nie przestawało krzy- -
czec
Bicie sześciolatka czy sze- -
Lecz cóż — na to wszyslkof)rsnastolalka jesl równie nie--
za mało lat liczę ' ''skuteczne jak bicie oseska A
więc
miał
W
W
Alina
jednak problem maltrelowa- - Profesor Sleinmetz Uni-nyc- h
dzieci jest statystycznie wersylelu Delaware swych
choroby
o iv
na sadzonkach i produktach
zwierzęcych powodują na
farmach Sasach szkody
na miliony dolarów
planujecie przywieźć
wyroby zwierzęta
jarzyny
sprawdzić
sześciomiesięczne
I
i1 1 T
ii!Bra5r'rs5FC=
ŚWIECIE
I DOMU
Żerańska
- ~ 1 ALLANA
krycieństwo rodzinie
z
w
i
u
na
zastraszający Każdego roku
w Stanach Zjednoczonych
około 2 000 dzieci traci życie
na skutek pobicia przez wła
snych rodziców! Niezliczone
mnóstwo doznaje obrażeń fi--
zycznych klóiwch nie można
obiać statystycznie W innych
kraiarh nie iest leoiei tylko
o tych wstydliwych sprawach
nie mówi sie otwarcie W pol--
sklej prasie coraz częściej czy-ta
sic o okrutnym traktowa-niu
dzieci przez ojców alko-holików
Problem okrucieństwa wo- -
bec dzieci jest stary jak świat
Łatwo dziecko sterroryzować
i skrzywdzić dziecko jest ma-lutkie
i nie może się bronić
W naszej dobie obserwujemy
tez okrucieństwa wobec innej
bezbronnej części społeczeń-stwa
— maltretowanie star-ców
Nie zawsze udaje się oddać
do przytułku starego ojca al
bo matkę gdy stają się kło-potliwi
Ich słabość prowoku-je
instynkty okrucieństwa ich
opiekunów tak samo jak
opiekunów dzieci
W Chicago dziewiętnasto-letnia
córka przyznała się w
sadzie do torturowania swego
osiemdziesięcioletniego ojca
Najpierw uderzyła go młot-kiem
w głowę parokrotnie w
czasie gdy spał Odurzonego
związała i przywlokła na se-des
w łazience gdzie pozosta-wiła
go lak przez tydzień
W Delaware 87-letn- ia ma-tka
mieszkała ze swą 37-lel-n- ia
córką i 13-letn-ią
wnuczką
Wnuczka często musiała sie-dzieć
w domu i opiekować się
niedołężną babcią W tym
czasie bila ją aby zmusić do
posłuszeństwa
W Nowym Jorku 69-let- ni
ojciec oskarżony o zabicie sy-na
w trakcie bójki zeznał: —
"Nie mogłem już dłużej
znieść jego kułaków policz- -
ków jego bicia jego okru- -
cieństwa i zaczalem sie bro- - nić"
'i
Agriculture
Canada
a raf
®®ite gaf 'EKacEsBgSSSjIa
książkach o okrucieństwie w
rodzinie przytacza mnóstwo
wypadków przywiązywania
staruszków do krzesła albo
łóżka by nie przeszkadzali w
czasie sprzątania albo by mo- -
żna było spokojnie wyjść z
domu Wiele jest wypadków
podawania staruszkom nad- -
miernej ilości środków uspa
kajających Najwięcej jednak
jest wypadków zwykłego po
bicia w gniewie
Często rodzina terroryzuje
starców aby biciem i groźba-mi
wymóc zmianę testamen- -
tu albo podpisanie zrzeczenia
się jakiejś własności na rzecz
dzieci Nawet w domach dla
starców zaistniał problem pil- - okrucieństwem własne dzieci
nowania by własne zony i Avłas-w- ni nic starych
Czy zwróciły kiedyś
uwagę na spis składników
umieszczony drobniutkim
drukiem na pudełku z prosz-kiem
na lak owocową
galaretkę? Z czego zrobione
są popularne galaretki które
tak chętnie podajemy dzie-ciom
w przekonaniu że gala-retka
jest bardzo zdrowa?
Głównym składnikiem jest
oczywiście cukier w niewiary-godnej
ilości następnie sztu-czny
barwnik Nikt chyba nie
przypuszcza że galaretka z
prawdziwych truskawek może
być az tak czerwona! Następ-nie
dodano sztuczny smak i
aromat Ale tylko dziecko
które nigdy w życiu nie pró-bowało
świeżej brzoskwini mo-że
myśleć że galaretka brzo-skwiniowa
smakuje jak brzo-skwinie
Na dodatek wmiesza-no
dalszy szereg środków che-micznych
dla stabilizacji sło-dzenia
zakwaszania i w różny
sposób zmieniania smaku i
konsystencji żelatyny
W świetle lego wszystkiego
co czytamy o szkodliwości
sztucznych barwników zapa-chów
i innych chemicznych
dodatków do żywności — za-stanówmy
się do czego nam
taka sztuczna galaretka po-trzebna?
Bo przecież jako
zdrowe pożywienie
Niegdyś gosposie przygoto-wywały
własne galaretki bez
dodatków zupełnie natural-nym
sposobem i bez wielkiej
fatygi Żelatyna to białko uzy-skane
po wygotowaniu zwie-rzęcych
kości i kopytek i wy-suszone
na proszek W każ-dym
sklepie można nabyć la-ką
żelatynę niczym sztucznym
nie zaprawioną Pudełko za-wiera
kilka paczuszek w kai-d- ej
jest stołowa łyżka proszku
żelatyny która jesl zupełnie
bez smaku
Można łatwo zrobić smacz-ną
galaretkę z takiej żelaty-ny
dodając jakikolwiek natu-ralny
sok owocowy i ewentu-alnie
trochę posiekanych owo-ców
lub jarzyn Jeśli ktoś wo-li
aby galaretka była przezro-czysta
(co wcale nie jest ko-nieczne)
może sok przepuścić
przez gałganek (cheeseeloth)
Gdy galaretka zaczyna sta-wać
można ją ubić w mikse-rze
i dopiero polem przełożyć
do foremki Smaczny mus
otrzymujemy dodając 1 kube-czek
ubitego kremu do 2 ku-beczków
lekko gęstniejącej
galaretki
Wszystkie soki owocowe
można używać do galaretek
oprócz soku ananasowego
Ten musi być gotowany gdyż
zawiera enzym który nie po-zwala
galaretce stanąć
Elizabeth Lau pisze w swym
studium okrucieństwa wobec
starców źe aż co dziesiąta
starsza osoba bywa bita przez
rodzinę Trudno tu o statysty-kę
gdyż staruszkowie wsty-dzą
się i boją skarżyć na swo-jo
dzieci Okrucieństwo nio
zawsze toż polega na biciu
Może to być pozbawienie je-dzenia
lekarstwa kąpieli w
ogóle opieki Krzyki wymy-ślania
i groźby dla zastrasze-nia
— lo też okrucieństwo
psychologiczne Powszechno
jesl okradanie bezbronnych
z ich mienia Zdarza się że
dzieci wyrzucają starszego oj-ca
albo matkę z jego własne-go
domu na ulice lub do przy-tułku
odwiedzający kre- - swoich
bili ich nych rodziców
panie
zwaną
nie
Mamy prawa chroniące
dzieci przed maltretowaniem
ale niewiele jest praw chro
niacych zony albo starych ro-dziców
Okrucieństwo w ro-dzinie
jest jedną z najwięk-szych
bolączek naszych czas-só- w
Bite dzieci wyrastają na
brutalnych ludzi Bite dzieci
stają się okrutne 'wobec ro-dzeństwa
towarzyszy zabaw
i zwierzał Potem traktują z
Wykwintna galaretka z ryby
2 funty filetów z jakiejkol-wiek
ryby 1 kubeczek wywa-ru
z włoszczyzny 1 kub bia-łego
wytrawnego wina 1 to-rebka
żelatyny 2 łyżki zimnej
wody Vi kub majonezu
Zalać rybę wywarem jarzy-nowym
i winem gotować na
małym ogniu przez 15 minut
Żelatynę namoczyć w 2 łyż-kach
wody Ugotowaną rybę
przełożyć na salaterkę wywar
przecedzić następnie przepu-ścić
przez gałganek Włoszczy-znę
pokrajać w talarki i ob-łożyć
dekoracyjnie rvbę Wj-w- ar
zagrzać połączyć z żela-tyną
i podgrzewać mieszajac
az żelatyna się całkowicie roz-puści
Osolić do smaku zalać
rybę wywarem wstawić do
lodówki Przed podaniem
ubrać majonezem
Galaretka borówkowa
1 torebka żeiatyny 1 kube-czek
soku pomarańczowego 1
kwaskowe jabłko 2 puszki
całych borówek 1 łodyga se-lera
V kub posiekanych
orzechów listki sałaty
Posypać sok pomaiańczowy
żelatyną odstawić na 5 minut
Podgrzewać mieszając aż że-latyny
się rozpuści Odstawić
z ognia wymieszać z borów-kami
Wstawić do lodówki
gdy zacznie lekko stawać
wymieszać z obranym wy-pestkowan-ym
i drobno po-siekanym
jabłkiem i sele-rem
dodać orzechy Przeło-żyć
do opłukanej zimną wo-da
foremki Wstawić do lo-dówki
aż stanie Przed poda-niem
okroić brzegi nożem za-nurzyć
na chwilę łoremkę w
cieplej wodzie przykryć tale-rzem
obrócić i wyti zasnąć ga-laretkę
Pizybrać listkami sa-łaty
Galaretka cytrynowa
1 kubeczek wody 1 torebe-czka
żelatyny sok z 3 cytryn
skórka otarta z 1 cytryny %
kub miodu szczypta soli 1
średnia marchewka
Wodę wlać do garnuszka
posypać żelatyną odstawić na
5 minut Podgrzewać miesza-jąc
aż żelatyna się rozpuści
zdiać z ognia dodać miód sól
i skórkę cytrynowa Zmierzyć
sok cytrynowy dodać tvle
wody aby uzyskać 1 kub pły-nu
dodać do żelatyny Pize-la- ć
do malej foremki wsta-wić
do lodówki Gdy galaret-ka
zacznie stawać posypać
obraną i startą drobno mar-chewka
Zamieszać delikatnie
widelcem Wstawić do lodów-ki
Przed podaniem wyrzucić
na talerz przybrać zielonymi
listkami sałaty
$2
NOWOŚĆ!!!
" POLONIA 78 POLOM JOTHJT
pod takim tytułem ukazała się książka zbiorcza
z Konferencji „Polonia 78 — Polonia Jutra"
wydana przez
ZARZĄD GŁÓWNY
KONGRESU POLONII KANADYJSKIEJ
Zamówienia wraz z należnością prosimy przesyłać
na adres:
Canadian Polish Congress
288 Roncesvalles Ave
Toronto Ontario M6R 2M4
Osobiście do nabycia w księgarniach
Głosu Polskiego" 1089 Qucen St West Toronto
i „Związkowca" 1638 Bloor Street West Toronto
Cena $10 koszt opakowania i przesyłki pocztowej
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 23, 1980 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1980-06-23 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2001206 |
Description
| Title | 000408 |
| OCR text | rr'fST M'l ' I I II i——— Redaguje: STANISŁAWA BUBICZ Drodzy Młodzi Przyjaciele! Koniec roku szkolnego Nareszcie mamy upragniony dzień Zaczyna się okres zasłużonego wypoczynku i okres rozrywek Ciężko pracoioało się i toakacje należą się Wam Właśnie teraz jest dobry czas na to by pośibięcić trochę czasu na przemyślenie wszystkiego co tylka związane jest ź nauką a więc między innymi zachowanie się i stosunek do nauki Chodzi o io bil to popełniać błę dów takich jakie miały miejsce ostatnio a przez to uczynić naukę łatwiejszą korzystniejszą Przecież to dla własnego dobra Iluż to uczniów dzisiaj żałuje tego że nie pracowało sumiennie że miponowało innym tylko błazeństwem Re-gult- ai znany Prawdzie trzeba spojrzeć iv oczy Smutno po-myśleć o tym że cały wk zmarnowany A jak przyjemnie tym któizy otrzymali promocje do następnej klasy Uczynić zło — baidzo łatwo o wiele trudniej naprawić je Mimo wszystko nie można się załamywać zniechęcać Pa-miętajcie że Wasz icysilek by rok następny był lepszy bę-dzie oceniony przez loszystkich Ważne jest by krytycznie spojrzeć na siebie i umieć wykluczyć to co złe i zdążać dobrą drogą Miejmy nadzieję że rok następny tiędzie lepszy Od Was zależy wszystko Wat to pizy tym wspomnieć o nauczycielach którzy kie-rowali Waszą pracą Wiecie że nie zawsze była ona łatwa i przyjemna bo różni są ucznioioie i z różnych środowisk Wielu z Was otrzymało promocje dzięki wysiłkowi nauczy-cieli Pozioólcie odczuć Waszym opiekunom szkolnym' że do-ceniliście ich wkład pracy i że wdzięczni jesteście za wszyst-ko Niech nawet skromny kiuiatuszek będzie wyrazem tego O DWÓCH TAKICH Są w jednej klasie i w jednej szkole lecz bardzo różnią się między sobą Może ich znacie może nie znacie więc dla pewności przedstawiam obu Wojtek najdalej rzuca oszczepem skacze najwyżej pływa najlepiej i chociaż w biegu nikt go nie przegna z klasy do klasy nie mógł pizejść jednak Jacek od sportu stroni z daleka nawet przed piłką z płaczem ucieka w ruchach niezdarnych zupełnie zastygł — przechodzi jednak z klasy do klasy A teraz powiedz — Wojtek ćzy Jacek — który z dwóch chłopców ci się podoba? Mnie bowiem żaden to przecież jasne — źle robią obaj DZIECKO I SŁOŃCE Słoneczko śpiewa na cały głos: i Choćbyś miał bracie kłopotów sto 1 Słoneczko z góry uśmiecha się i Słoneczko woła przez całe dnie: Uśmiechnij sie Wyprostuj się Słoneczko śpiewa i woła cię Słoneczko słonko nasz zloty bral Wędruje ciągle przez cały świat Słoneczko wola do nas zza gór A ze słoneczkiem woła nasz bór: Uśmiechnij się Wyprostuj się Słoneczko śpiewa i woła cię Każdy z nas teraz marzy o złotym pia"sku na plaży o słońcu chłodnej wodzie o niezwykłej przygodzie Każdy z nas myśli teraz o bieszczadzkich westernach o Puszczy Białowieskiej 0 jeziorach niebieskich Każdy z nas teraz tęskni do gór gdzie jest najpiękniej do zapachów żywicy 1 każdy dni liczy: "Za dwa tygodnie tydzień już jutro dzień ten przyjdzie gdy pożegnamy szkolę na wakacje wesołe!" Lecz na dnie tej radości nutka tęsknoty gości: "Szkoło nasza kochana cierpliwie czekaj na nas! Wrócimy tu w jesieni wierni tobie stęsknieni przywieziemy śmiech młody ' blask letniej pogody!" Czesław Janczarski Niby drugi tata Przechwalają się niektórzy że ich szkolne panie są najlepsze najmądrzejsze miłe niesłychanie że kiedy gawędzą z klasą to nrawie tek samo jakby się porozmawiało ze swą drugą mamą My nie mamy swojej pani ale mamy za to swego pana co jest dla nas jakby drugim tatą Sprawiedliwy zawsze bywa czy cliwan czy gani A jak zacznie opowiadać — wszyscy zasłuchani! Jeśli czegoś nie rozumiem cierpliwie tłumaczy gdy coś sknocę — to pokaże jak zrobić inaczej b gdy z nami dokazuje i gra w piłkę cznsem to na pewno zazdrość bierze każdą inną klasę! Hanna Lochocka przyszłości nie Coś z historii SEJM ELEKCYJNY Za panowania Piastów czy Jagiellonów tron królewski był dziedziczny tzn że po śmierci ojca na tronie zasia-dał syn albo najbliższy krew-ny Jak już wiecie Zygmunt August był ostatnim kiólem z rodu Jagiellonów i nie zo-stawił po sobie potomka Trzeba więc było w jakiś spo-sób rozwiązać ten problem Otóż w roku 1572 ujęto w formę prawną że nowego króla wybierać się będzie przy udziale całej szlachty na wielkim sejmie Sejm taki na-zywał się elekcyjnym stąd też wybrany król przyjmował nazwę króla elekcyjnego HUMOR — Wiesz tatusiu chciał-bym być wielkim uczonym — Ciekawy jestem dlacze-go? — Bo niczego nie musiał-bym się uczyć wszystko od razu bym wiedział Nauczyciel: Wymień litery wyrazu "mysz" Uceń: m y s Nauczyciel: Tak ale po- - "wiedz co jest na końcu Uczeń: Ogon Nauczyciel: Powiedz praw-dę kto odiobił tobie lekcje? Uczeń: Mój ojciec Nauczyciel: Wszystko oj-ciec zrobił? Uczeń: Nie ja pomagałem jemu w'jTjj'ła-711- -'-V?f1t'1w -!ljir"ij -j- C --?j- rr 'W' - Baśń o czarnych ptakach i nauczycielu "v Bardzo rzadko się zdam aby w pierwszej klasie szko- - ły podstawowej uczy! dzieci mężczyzna Zazwyczaj nauczy-cielki wprowadzają pierwszo-klasistów W krainę liter i liczb Ale w pewhym zielonym jniasteczku żyl sobie pan na- - ticzyeiel który uczył tylko w pierwszej klasie 1 to czego' Matematyki! A gdy dodam że miał długą brodę i groźnie błyszczące okulary to zaraz powiecie' że strach was ogar-nia Matematyka i czarna bro da? Zgroza! Każdy omijałby taką szkołę! Nic bardziej błę- - dnego bo wszyscy kochali brodatego matematyka który uczył dzieci liczyć tak dobrze że nazywano go Panem Kom-puterem Pan Komputer nosił zaw-sze cukierki we wszystkich kieszeniach i dawał je dzie-ciom zamiast piątek Tak by-ło! 1 to wcale jeszcze nie ko-niec niezwykłości brodacza-matematyk- a! Jego pomysłem było założenie W zielonym miasteczku sklepu w którym raz w-- miesiącu dzieci otrzy-mywały wszystko za darmo taki SUPERSAM — DAK-ME- K On też uruchomił punkt usługowy CZYSZCZE-NIE ROWERÓW- - w którym ''pracowały" dzieci z pierw-szej klasy r czyściły rowery rzeczywiście pierwsza klasa! Ale najwięcej kochały dzie to że uczył Jeden pomocy' uczciwego życia Wszyscy że cyfry musimy zaopiekować i przylatują nie będzie sam nie umieć przywołać siebie wtedy okażą przyjaźń przy-wiązanie Opowiadał więc w nieskoń-czoność życiu ptaków i dzie-siątkach ich odmian Były opowieści tak ciekawe że za-padały w pamięć na całe ży-cie Bo na przykład nie pamiętać takiej matematycZ' nej wyprawy za miasto któ- - rej celem było liczenie czarnych ptaków Pan Komputer zaprowadził wtedy dzieci na rozległe bło-nia nad rzeką Ukryli się wszyscy płaszczem z ga-łęzi płaczącej wierzby i cze-kali na przylot czarnych pta-ków " — Jest fałszywe przekona-nie ludzi — mówił ci-chym głosem nauczyciel — czarne ptaki czyli gawrony wrony kruki i kawki to nic ciekawego Mówi się o często niesłusznie że kradną hałasują i wyrządzają różne szkody że są gapowate na przykład gawron z otwartym dziobem czy nawołująca kaw-ka A naprawdę czarne są najinteligentniejsze spo-śród ptaków' pojętne moż-na je tresować gdyż odzna-czają doskonałą pamię-cią — Nauczyciel jeszcze bardziej ściszył głos bo błonia zewsząd zlatywały pta-ki było coraz więcej i więcej spacerowały po tra-wie kłaniały sobie na-wzajem pozdrawiały Lecz nagle wszystko ucich-ło Dziesięć gawronów przy-siadło na nadrzecznym wiel-kim głazie który wyglądał oko ziemi i rozpoczęły Zagadk Co to za ogrodnik? Konewki nie miewa a podlewa kwiaty warzywa i drzewa? Chociaż jest zimno to zaraz sparzy tego kto do niej dotknąć się waży? Żegnaj kochana szkoło! Witajcie — góry i morze! Nawet w małego wróbelka wstąpi dziś sokół i orzeł Lecieć słońcu gwiazdom letnimi dniami nocami czy błękit czysty przed nami czy chmury z deszczem nad nami Dobra każda ze ścieżek i dobra jest każda droga Deszcz pokropi wiatr porwie w sercach wieczna pogoda Biegnijmy w łąki kwieciste w trawy wysokie kolan w lasy zielone i bujne w złociste srebrzyste pola Pod lipą siądź poeta zadumaj się strumieniem nad starym świątkiem przydrożnym i nad przydrożnym kamie-niem Tak piękna wśród słońca cisza Zamilkły nawet pasieki pszczoły też na wakacje za góry i rzeki? Tadeusz Kubiak '' jnrł'£irf matematyki się obrady Ale nic nie rozumiały z długich przemó- - wien czarnopiorycn ptaków — Kio dobrze policzy wszystkie gawrony wrony kruki i ten będzie ro-zumiał o czym one mówią — powiecizuu cicno ran Kom Pmei I zaczęło się zawzięte nie Pierwszy uporał się z tym jasnowłosy Tomek — Wiem co mówią — zawołał radośnie — Słu-chajcie to wam powiem Ogłaszają teraz wronie wese- - ]c O jak dużo młodych A teraz ten największy ga- - wron mówi ze ma bardzo smutną wiadomość Jest wśród ptaków ślepy kruk Nie może latać Więc prośba dzieci które przyprowadził Pan Komputer zaopieko-wały się nieszczęśliwym nie-widomym ptakiem Dzieci z dumą spojrzały na swego nauczyciela Cieszyły się że ptaki znają ich A i Pan Komputer był bar-dzo rad bo-gładz- ił z zadowo-leniem brodę i co chwilę poprawiał okulary które wcale mu nie spadały z nosa Po chwili wszystkie odleciały ą na błoniach pozo-stał tylko ślepy kruk Czekał na dzieci Pan matematyki powie-dział do swych uczniów: — Widzicie? Jeden ptak! dzie jeden Emil 'Biela ncassej pana Gdybym byl lotnikiem to bym dziś samolot zatrzymał niziutko tuż nad naszą szkolą i rzucałbym kwiaty całymi pękami przez okno — n3 stolik naszej drogiej Pani Gdybym kosmonautą był jeszcze w dodatku i mógł wzlecieć w górę kosmicznym statku do gwiazd bym poleciał hen — na firmamencie i przywiózłbym Pani choć jedną w prezencie ci swego pana za a jak on może wie-matemaly-ki przy le znaczyć To jest matematy-plaków- ! Pan Komputer mó- - ka wił jak ptaki odia- - się nim tują i trzeba je Wtedy bę- - do i o to jakże pod wśród że nich ptaki Są się na ich się jak ku ku jest nas lecz do jak nąd Czy pomknęły dzieci kawki licze wiem! par! do aby pana czarną ptaki od na mam tylko kwiatek i moc szczerych żjczeń! © zaraza i jeśli mięsne owoce sadzonki ziemię wpierw nasi w Redaguje - Gdy mój synek był mały dawałam mu czasem klapsa Kilka razy nawet dostał pa sem ou ojca JNie mysie ieu-- nak teraz by to na cokolwiek się przydało Każde dziecko jest czasem nieposłuszne cza- - sem napsoci Gdyby mi dziś przyszło wy-chowywać znów dziecko nie stosowałabym kary cielesnej Jest wiele metod skuteczniej-szych na przykład izolacja czvli pozostawienie dziecka w koicu czy odesłanie do swego pokoju ignorowanie jego wrzasków nie odzywanie się pozbawienie pewnych przywi-lejów perswazja i tak dalej Kara fizyczna wywołuje w dziecku głęboki żal do bijące-go Nie można nikogo "napra-wić" przez zadanie bólu fizy-cznego ani strachem ale mo-żna dziecko nawet małe na-kłonić do właściwego zacho-wania gdy się przekona że płaczem i uporem nic nic osiągnie że rodzice nie dadzą się sterroryzować że nie ustą-pią "dla świętego spokoju" Slarsze dzieci kieruje się naj-skuteczniej przez miłość zau-fanie poszanowanie indywidu-alności przestrzeganie domo-wych praw jasno ustalonych Jest wiele sposobów nie mo-żna wyłożyć całei metody wy-chowawczej w kilku słowach ale można stwierdzić pod-stawie doświadczeń wielu pe-dagogów że bicie dzieci służy jedynie jako wylew gniewu dorosłych Czytałam dziś o aresztowa-niu ojca który kilkoma ude-rzeniami w głowę i brzuszek zabił swe dziecko Nikt nie uwierzy ze tylko zamiar uspokoić (biciem!) płaczące niemowlę Popadł po prostu w pasję gdy dziecko nie przestawało krzy- - czec Bicie sześciolatka czy sze- - Lecz cóż — na to wszyslkof)rsnastolalka jesl równie nie-- za mało lat liczę ' ''skuteczne jak bicie oseska A więc miał W W Alina jednak problem maltrelowa- - Profesor Sleinmetz Uni-nyc- h dzieci jest statystycznie wersylelu Delaware swych choroby o iv na sadzonkach i produktach zwierzęcych powodują na farmach Sasach szkody na miliony dolarów planujecie przywieźć wyroby zwierzęta jarzyny sprawdzić sześciomiesięczne I i1 1 T ii!Bra5r'rs5FC= ŚWIECIE I DOMU Żerańska - ~ 1 ALLANA krycieństwo rodzinie z w i u na zastraszający Każdego roku w Stanach Zjednoczonych około 2 000 dzieci traci życie na skutek pobicia przez wła snych rodziców! Niezliczone mnóstwo doznaje obrażeń fi-- zycznych klóiwch nie można obiać statystycznie W innych kraiarh nie iest leoiei tylko o tych wstydliwych sprawach nie mówi sie otwarcie W pol-- sklej prasie coraz częściej czy-ta sic o okrutnym traktowa-niu dzieci przez ojców alko-holików Problem okrucieństwa wo- - bec dzieci jest stary jak świat Łatwo dziecko sterroryzować i skrzywdzić dziecko jest ma-lutkie i nie może się bronić W naszej dobie obserwujemy tez okrucieństwa wobec innej bezbronnej części społeczeń-stwa — maltretowanie star-ców Nie zawsze udaje się oddać do przytułku starego ojca al bo matkę gdy stają się kło-potliwi Ich słabość prowoku-je instynkty okrucieństwa ich opiekunów tak samo jak opiekunów dzieci W Chicago dziewiętnasto-letnia córka przyznała się w sadzie do torturowania swego osiemdziesięcioletniego ojca Najpierw uderzyła go młot-kiem w głowę parokrotnie w czasie gdy spał Odurzonego związała i przywlokła na se-des w łazience gdzie pozosta-wiła go lak przez tydzień W Delaware 87-letn- ia ma-tka mieszkała ze swą 37-lel-n- ia córką i 13-letn-ią wnuczką Wnuczka często musiała sie-dzieć w domu i opiekować się niedołężną babcią W tym czasie bila ją aby zmusić do posłuszeństwa W Nowym Jorku 69-let- ni ojciec oskarżony o zabicie sy-na w trakcie bójki zeznał: — "Nie mogłem już dłużej znieść jego kułaków policz- - ków jego bicia jego okru- - cieństwa i zaczalem sie bro- - nić" 'i Agriculture Canada a raf ®®ite gaf 'EKacEsBgSSSjIa książkach o okrucieństwie w rodzinie przytacza mnóstwo wypadków przywiązywania staruszków do krzesła albo łóżka by nie przeszkadzali w czasie sprzątania albo by mo- - żna było spokojnie wyjść z domu Wiele jest wypadków podawania staruszkom nad- - miernej ilości środków uspa kajających Najwięcej jednak jest wypadków zwykłego po bicia w gniewie Często rodzina terroryzuje starców aby biciem i groźba-mi wymóc zmianę testamen- - tu albo podpisanie zrzeczenia się jakiejś własności na rzecz dzieci Nawet w domach dla starców zaistniał problem pil- - okrucieństwem własne dzieci nowania by własne zony i Avłas-w- ni nic starych Czy zwróciły kiedyś uwagę na spis składników umieszczony drobniutkim drukiem na pudełku z prosz-kiem na lak owocową galaretkę? Z czego zrobione są popularne galaretki które tak chętnie podajemy dzie-ciom w przekonaniu że gala-retka jest bardzo zdrowa? Głównym składnikiem jest oczywiście cukier w niewiary-godnej ilości następnie sztu-czny barwnik Nikt chyba nie przypuszcza że galaretka z prawdziwych truskawek może być az tak czerwona! Następ-nie dodano sztuczny smak i aromat Ale tylko dziecko które nigdy w życiu nie pró-bowało świeżej brzoskwini mo-że myśleć że galaretka brzo-skwiniowa smakuje jak brzo-skwinie Na dodatek wmiesza-no dalszy szereg środków che-micznych dla stabilizacji sło-dzenia zakwaszania i w różny sposób zmieniania smaku i konsystencji żelatyny W świetle lego wszystkiego co czytamy o szkodliwości sztucznych barwników zapa-chów i innych chemicznych dodatków do żywności — za-stanówmy się do czego nam taka sztuczna galaretka po-trzebna? Bo przecież jako zdrowe pożywienie Niegdyś gosposie przygoto-wywały własne galaretki bez dodatków zupełnie natural-nym sposobem i bez wielkiej fatygi Żelatyna to białko uzy-skane po wygotowaniu zwie-rzęcych kości i kopytek i wy-suszone na proszek W każ-dym sklepie można nabyć la-ką żelatynę niczym sztucznym nie zaprawioną Pudełko za-wiera kilka paczuszek w kai-d- ej jest stołowa łyżka proszku żelatyny która jesl zupełnie bez smaku Można łatwo zrobić smacz-ną galaretkę z takiej żelaty-ny dodając jakikolwiek natu-ralny sok owocowy i ewentu-alnie trochę posiekanych owo-ców lub jarzyn Jeśli ktoś wo-li aby galaretka była przezro-czysta (co wcale nie jest ko-nieczne) może sok przepuścić przez gałganek (cheeseeloth) Gdy galaretka zaczyna sta-wać można ją ubić w mikse-rze i dopiero polem przełożyć do foremki Smaczny mus otrzymujemy dodając 1 kube-czek ubitego kremu do 2 ku-beczków lekko gęstniejącej galaretki Wszystkie soki owocowe można używać do galaretek oprócz soku ananasowego Ten musi być gotowany gdyż zawiera enzym który nie po-zwala galaretce stanąć Elizabeth Lau pisze w swym studium okrucieństwa wobec starców źe aż co dziesiąta starsza osoba bywa bita przez rodzinę Trudno tu o statysty-kę gdyż staruszkowie wsty-dzą się i boją skarżyć na swo-jo dzieci Okrucieństwo nio zawsze toż polega na biciu Może to być pozbawienie je-dzenia lekarstwa kąpieli w ogóle opieki Krzyki wymy-ślania i groźby dla zastrasze-nia — lo też okrucieństwo psychologiczne Powszechno jesl okradanie bezbronnych z ich mienia Zdarza się że dzieci wyrzucają starszego oj-ca albo matkę z jego własne-go domu na ulice lub do przy-tułku odwiedzający kre- - swoich bili ich nych rodziców panie zwaną nie Mamy prawa chroniące dzieci przed maltretowaniem ale niewiele jest praw chro niacych zony albo starych ro-dziców Okrucieństwo w ro-dzinie jest jedną z najwięk-szych bolączek naszych czas-só- w Bite dzieci wyrastają na brutalnych ludzi Bite dzieci stają się okrutne 'wobec ro-dzeństwa towarzyszy zabaw i zwierzał Potem traktują z Wykwintna galaretka z ryby 2 funty filetów z jakiejkol-wiek ryby 1 kubeczek wywa-ru z włoszczyzny 1 kub bia-łego wytrawnego wina 1 to-rebka żelatyny 2 łyżki zimnej wody Vi kub majonezu Zalać rybę wywarem jarzy-nowym i winem gotować na małym ogniu przez 15 minut Żelatynę namoczyć w 2 łyż-kach wody Ugotowaną rybę przełożyć na salaterkę wywar przecedzić następnie przepu-ścić przez gałganek Włoszczy-znę pokrajać w talarki i ob-łożyć dekoracyjnie rvbę Wj-w- ar zagrzać połączyć z żela-tyną i podgrzewać mieszajac az żelatyna się całkowicie roz-puści Osolić do smaku zalać rybę wywarem wstawić do lodówki Przed podaniem ubrać majonezem Galaretka borówkowa 1 torebka żeiatyny 1 kube-czek soku pomarańczowego 1 kwaskowe jabłko 2 puszki całych borówek 1 łodyga se-lera V kub posiekanych orzechów listki sałaty Posypać sok pomaiańczowy żelatyną odstawić na 5 minut Podgrzewać mieszając aż że-latyny się rozpuści Odstawić z ognia wymieszać z borów-kami Wstawić do lodówki gdy zacznie lekko stawać wymieszać z obranym wy-pestkowan-ym i drobno po-siekanym jabłkiem i sele-rem dodać orzechy Przeło-żyć do opłukanej zimną wo-da foremki Wstawić do lo-dówki aż stanie Przed poda-niem okroić brzegi nożem za-nurzyć na chwilę łoremkę w cieplej wodzie przykryć tale-rzem obrócić i wyti zasnąć ga-laretkę Pizybrać listkami sa-łaty Galaretka cytrynowa 1 kubeczek wody 1 torebe-czka żelatyny sok z 3 cytryn skórka otarta z 1 cytryny % kub miodu szczypta soli 1 średnia marchewka Wodę wlać do garnuszka posypać żelatyną odstawić na 5 minut Podgrzewać miesza-jąc aż żelatyna się rozpuści zdiać z ognia dodać miód sól i skórkę cytrynowa Zmierzyć sok cytrynowy dodać tvle wody aby uzyskać 1 kub pły-nu dodać do żelatyny Pize-la- ć do malej foremki wsta-wić do lodówki Gdy galaret-ka zacznie stawać posypać obraną i startą drobno mar-chewka Zamieszać delikatnie widelcem Wstawić do lodów-ki Przed podaniem wyrzucić na talerz przybrać zielonymi listkami sałaty $2 NOWOŚĆ!!! " POLONIA 78 POLOM JOTHJT pod takim tytułem ukazała się książka zbiorcza z Konferencji „Polonia 78 — Polonia Jutra" wydana przez ZARZĄD GŁÓWNY KONGRESU POLONII KANADYJSKIEJ Zamówienia wraz z należnością prosimy przesyłać na adres: Canadian Polish Congress 288 Roncesvalles Ave Toronto Ontario M6R 2M4 Osobiście do nabycia w księgarniach Głosu Polskiego" 1089 Qucen St West Toronto i „Związkowca" 1638 Bloor Street West Toronto Cena $10 koszt opakowania i przesyłki pocztowej |
Tags
Comments
Post a Comment for 000408
