000292b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Ifcanislaw Maria Saliński
H
UTRO 0 SIÓDMEJ
Copyright br Polish Allłance
rSU_ Uj„' =n r7pkała na te eodzinp Do-- H-- 4 w -- T c T — - 3" 1j- -- --n nnlnrlniti wirńri nrrrcn nrla t1uFr
Press
ro muurmiii rr1"" - -- ?
trzeciei
zawsze
'rn kazdv 'Kwadrans do godziny którego słynLęałrasenlóAwch iaki 57C7Priir7 7 Łfcei Kwadrans przed siódmą zamie- - tego lncvara Larsena Ma taka zawsze
msiaia ie icioŁ tuoii ju iiu ujuiicuiiuyią i pogoaną zonę )
--j:v d uic- - j""- - " --- n — v "'' wcuiui — zawoiaia e- -
afrw zosci powitania uprzejmości o- - soło
'(iit setki niepotrzeonycn usmiecnow i — o' — spłoszyła się Tina — ma-l!ri- ~ n„m nantva Larsenów wvnpłmł miKin' A mv
fparem rozmowami zapachem cv-- 1 (Posiedziała to odrobinę zbvt głoś-£}i- n perfum Kwadrans siódmej no i sztucznie I ten utwierdz1 Ewę gjechali ostatni zapozmeni goście 'ostatecznie ze gdvbv spóźniła o flihaiac przemowy pana Herna myślą- - vrok j ir4_ pewno nie przyjedzie
in
B
J spóźniłby tak bardzo Jest juz!my ciebie
sta w bZWCCli i aushuiiaju wie ja- - Kamdnn kin iinił :„„i„
£"cbniazuje w tym kraju — pominięte — w próżni Ewa
l'szla na taras w ostatniej nadziei
liwnze tsencK jesi w ugiuuiic i ym-u- -
cnfe iego wejście ugarneia spojrze-hjc- T
spacerujące po alejkach pary Nic
r fmiech liny rowon zesia ze siop-i'- i
skierowała się ku rozarium I gdy
Mała w boczną alejkę między krzewy
_" j __ - 1 itt m Alf a tit rt Ir - tnl
MfU Stanęia L unii uju uiu idi
Bjgpodzieuanie ze az drgnęła
fJzedl naprzeciwko z Tina Przysta- - ti i pochylony ku niej kończył jakieś
t4e z Kiorego poMyszaia lyino
panią Larsen panią Larsen
jeżeli będzie to" H sucnmi ustami
Bilów baidzo o- - — się
trtmi liniami tle gałęzi
dwie l zaraz Jaka niejwti-zebn- a odsiecz
Ai jasna i cieirina owiane jakąs""- -
tólną aurą zbliżone ku sobie pauzą
Mflomowioncgo zuaiua o unis cu ju--W(
będzie Zbliżone ku sobie o sekun- -
Iflaledwie
gYyczuia to z ciosKonaią
ltlaśnie to i bliskość tych
Jujga zapatizonych w siebie i ta pau-jął- -
to jest tak jak we śnie o Gdyni:
Beftek przechylony nad Tiną mówi: —
Mioje powieki są jak negonic i ino
Aiłina przegięta w czeka na jogo
Ml Tak właśnie jak we śnie o Gdyni
i
się cos i z mgła
o
i o io
l_l_
i
Zbiqnicw Szacherski
ą Z na w
w
7
w
y w
i
za
"
ie
Z
w posiadaniu
ze te
u rozciagająceso
wy Wielkopolski I
1 : j
a
postoju
pa'nrr-- v
się
najuprzejmiej
stkich tvm uśmipHiPm
nw
ton
się
juz
Kkj się
mamusiu szuka- -
punktual-zauisi- 0
wyciągnęła rękę do
jeszcze milej
wieczór jednak
pan
sobie postanowiła juz
od jakiejkolwiek
nim "epizod Enske-de- "
wszystkie cieplejsze ak-centy
jakie były między Niech
wie ze spotkał
tylko
Tak postanowiła)
Pochylił się nad ręką Ewy musnął
--ii tak Dwie sylwet- -
wyraźne zaznaczone "itam Spóźniłem za
konturów praszam
Mlanej śnieżnym kwieciem syl- -
wyrazistością
pochylenie
tyl
udzalo wypływało
jeszcze zatrzymałem przy
tych zachwycających rozach
iózc wcale były
Pierwsze wyhodowa-ne
sztucznie cieplarnianym zaciszu
Róże? pierw-sze
jeszcze jak letnie sztamowc
Ale widzę jak jest
amatoiem
Zawiocila kierunku tarasu
Bertka szła krok
jakieś banalne te sennch majaczeń słyszalne teiaznowicdzi jak przez mele Coś pięk
Widzialne nych wiosennych dniach jakie nastały
jfcl)eczja ważyła się ćwierć--1 To juz kii- -
iwndowei Jedna: cofnąć krok matu: wfsna nagle odrazu
odeiśc mówi
jakie i—
dopatrzeć miasto? jest
WIERNI PRZYSIĘDZE
okazji rocznicy nazajrlu Niemiec zamieścimy kilku
fcjch odcinkach fragmenty przyqotow-uanc- h Kraju do druku wspomnirn
?ukouniKa Zbicniewa Szacherskicgo liniach Strzelców Konnych
(§{Vielkopolskich kampanii polsko-nicmiccki- cj laty Autor
ostatnim dowódcą Pułku wizcśiiu 1039 roku
rejonem Konina kończyły poznańskiego strzelcy do
1100000 które pułk otrzymał tej pory mimo marszu znużc-ie
"Znakomita" ma zamilkli Coraz od- -
ha spoglądając siebie Po
dziedzinie pokazała wielu twarzach spływały opuszczali
należy łudzić się nadzieją
dostarczenia map map
jdujacM-- h się puł-- W
brygady moznaby wnio-nia- c
ruchliwe jednostki miały
ci=niczyc zasięg do
się zachodniej
po Konin—
wem mapy taktyczne
nic do marszu do walki
i
1 nn- - ' " _ _ n„ ':r_i"'i„ 13 I U
" J Ulrf A 1 ISI11V W ' ' Hit! ilt
r--r sami o
podczas
-- inpgo w Gorazdowie lotnictwo
LCtaidl
fciehei rir7puach
?rfłie Go--
rrrriTi
na Uśmiech
się do
po
my władnie
Bertka
—Dobry za- pomniał
"Sca-li":
odgrodzić się wspól-noty
przekreślić
on
zapamięta w Sztokhol-mie
na
się
(Kłamstwo: nie
kloszami)
tak Chociaż
nie są
w
Jeszcze pytania od- -
na właściwość tutejszego
przychodzi
20
wspomnień
we
pogodni
mobilizacii
głowy
przecież najmizsze sercu roazinne siro- -
swoje rodziny bezbron-ne
najeźdźcy porzucali ziemię
którą dziada pradziada uprawiali Nie
wiedzieli czy powrócą jeszcze do
do swoich bliskich
9_ 13 WRZEŚNIA
BITWA BZURĄ
września gdy
=uronj pułku o-'- _ Cj„n1nA„ rnnmrh rlnehodił do
artvlrrii knnnpi
lino ":' lSI puiM cdiui
się
'ymze dniu
iotn
00
--"tuiiuy
iTak od
nimi
prze- -
pod
pan mój
obok
Tina nimi
szali teraz
Nasi
NAD
dniu czasie
inic na dowódcy brveady sta
'
W1lsan"°w sprzyja- - b w zabadowa-ir- h nrzvielismv ip v - __ -- i: J Z ach i oproaacn iuiu: karabmow maszynowych Zastana- - -- ffA 7D Camnlntv
ismy te wyśledzenie L-A~u-- n oeni?
f if"?'jłv _ — : i
te
to
"" rozpouwiiiu iu nekaacełsOit0uŁpin2d3lv wc- -p- ewnei odległości
Xi™ wyrządzając szkódPo chłodnym ran-iz- e
i starannie ukryliśmy pułk nastał )„„„„„ rf7ipn Oko b
1 n w #! n j"Vl v-rr-- w
--- --„ Ji--tg i uu- -
na
-- wsnkirh
i -- -s- 1 —
wvruszliśmv gasły
ze z?odnie z
r2 Ladek-CnlinpTCnn- in
rn Bosu
T
rrg-taj- y
11 _na:
--V "" s~ zas-ni- li
Zatrzymała
jak"
a
Uśmiechnęła
A
z
w
i
sobie
i
co
— a
za-chwycające
nikłe
w
—
ze
o
i
o
I
i
1
z
n
z
i
zwłasz-lwraca- fi
1
niej
przez
a
rn7ka7
- ukn1
'- -
wieży
z
kieru
z
z
i
I T- -i
3 "
' - iiit c " i" -
' ku
godz 13 00 przyjechał gen Abraham
u--- ai m7l-a- 7 natarcia które miało
u --— -- -
z-dowo-acą
dai= 3-- ci pod osnia broni masz- -
h- -_ !__i
-'- -
4
i
a szosie w ___ rozmswii -r- r-n-imk
--t Mmii wokol
granicę
"ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (Sptmber) środa 2—1959 ITR 7
i kład w grudniu w zasięgu zórz polar- - gospodarcza wspólny dom Nie
iiiych tego Wiec jednak jest ponad'
j Szła rozmawiając i patrząc tylko w ?zystkim co pani podkłada rod miano'
przed siebie Przewie! lekki watr i ko-- miłości jest coś co przez tyle lat !
lorowe lampiony zakołysały się jak ma- - pozwala wymazać go z pamięci i ser-- 1
le Księżyce odDite w cichej --wodzie sta- - ca Mowily jeszcze długo na ten tc--
wu Podeszli do tarasu i odrazu natknęli mat iedzacna balkonie w
się na rozpromienionego Ingvara ciszy rotlandzkiego wieczora Ta spo-- i
— P3n Wowrsk! Nareszcie Bardzo wiedz zupełnie obcej kobiety w
jestem rad obcym języku na długo utkwiła Ewicj
Zamieniła zdań z Bertkiem i w paTliięci Później ilekroć mowai
Ing-are- m przeprosiła ich i przlączla o Visby przed oczjma Ewy -- ttjrastał'
do gości Poszukała wzrokiem Tiny przede cotlandzki pejzaż ksic- -
znalazła ją w grupie pan Zaczęła krą- - zyc zawieszony nad srebrną przestrzenią
zjć po salonie od grupy do grupy morza zapach wodorostów i róz i mięk-godn- a
spokojna uprzejma pani domu ki współczujący elo pani Hem pocie-(Spokoj- na uśmiechnięta napięta do szający ja gdy na zakończenie swej opo-ostatnic- h granic jak struna) wieści wj buchnęła spazmatvcznm pla- -
Rozmawiając z jedna z pan spostrzeg- - czem: "Nie trzeba płakać miła pani
la ponad jej ramieniem jak Ingvar i Larsen Przecież panią jeszcze ca-Bert- ek
--wchodzą taras kierując się łe zcic i mui pani mice nadzieję ze
do koktail-bar- u co pani jeszcze spotka swego ukocha- -
Odczekała kilka chwil pod- - nego "
trzmujac rozmowę z panią Hem Nie — Kto to jet ten mpatyczny pan
widziały się dawno a łączl je który idzie teraz z panem l-irs-enem''
wspólny temat — Visby gdzie poznały — zapytała pani Hern wskazując Bert-si- ę
przed kilku laty Słuchała roze-'k- a obok lngvara na progu koktail-bar- u
znając zdań lecz potakując od czasu dr — len'' — powiedziała Ewa niepcw-czas- u
gdy słyszała znaki zapytania v(nie — To moj rodak z mojego miasta
glosie pani Hern Na chwilę ic Kielc
zobaczyła pejzaż Yisby cichy i nostalgie- - Zmieszała się opnie 1 dlatego że
ny na zawsze wspomnieniu t tak histeiycznie zacięła się z odpowiedzią
nastrojem jakiejś bolesnej do łez tęskno-- jeszcze "dlatego ze gdy wymówiła naz-t- y
Wtedy w Yisby właśnie pani wę "Kielce" w tej samej sekundzie
Hern — jedynej ze Szwedek opowiadała przypomniała o tamtym wieczorze
o Bertku i tylko pani Hern jedyna w
bzwccji znała prawdę Właśnie ta je-dyna
dziś obecna tu przedziwmm zbie- -
jgiem okoliczności Właśnie ta która te
zapytuje: "Kto to jest ten sympa-tyczny
pan który' idzie z panem
kolorowych
białym magicznym księżycem wi-szącym
jak srebrna tarcza nad nieru-choma
przestrzenią morza opowiadała
pani Hern wiedziona niezwnlczonym im-pulsem
do zwierzenia wszystko o Ben-ku
ojcu Tiny Rozmawiały o miłości o
tym miłość istnieje istnieje mi-łość
na zawsze W pani 11'ern
milowe była tylko tematem powieści te
matem podkoloryzowanym w Visby
Pani stosunek do
rzeczowy i piaktsczny lomantycz-nyc- h
uniesień To może istnieć
wtedy — mówiła — gdy dwoje ludzi
snolnota domu wsnólnota inte-les- u
wychowania troski o zabez-pieczenie
staiosci jako abstrak-cja
oderwana od ziemi spraw
istnieć nic może Nic spotykałam
w swoim życiu przykładu aby było in-aczej"
"Więc oto ma przykład " — po-wiedziała
Ewa 1 właśnie wtedy — jąk-ną
spowiedzi — wszystko o Bertku sa-ma
zdziwiona swoią szczerością "I
ma nocy abym nie tęskniła za nim Pa
ocić nie zdrandiezzićauważona przez w pesipnęydmza rozKwtuicie cosPrańwzdioannoimie toAini przecież zettm!ii~iosc przyzwI1ycza!j'ełn1ie„ Bertek koleżanki
rticności końca gdyński Warto o przyzwyczajeniu nie byc1 przyjaciółki znajome jesi
lii jest jeszcze piękniejsze wspólnota Itaka rozsądna cóż tego? Cóż?
vsf
Polskę
Pułku
20
ij
!pz
trudów
'onrani- - snosęnnieli
zaopatrzenia tak doniosłego
nam łzy
późnicj- -
naszej
swój działania
od
Kolo
00000
nam
nie
tmm
'Na
dla
nie
pozostawiali
wobec
nipnd7nwnip
KOSCIUSZCK
postarać
nociski
r'"' srwadron
mazać
kojci- -
mieli?-- 1
wobec
kilka
wsz%stkim
przed
skupiła
zlany
Lnr-senem- ?"
światłach zmierzchu
pojęciu
tylko
łączy
Miłość
niczym
który w leśniczówce przy blasku świe-cy
analizował wraz z mir Budzikiem
ze mną tcicn przyszłej walki Oto co mó-wiła
mapa: Oba brzegi Bzury w re-jonie
Soboty bagniste poprzecinane
stawami rybnymi i torfowiskami Przej-ście
przez te bezdroża stanowią ledwo
dostrzegalne suchsze pasma Zapewniliś-my
sobie zatem przewodnika na
nataicia w tym kieiunku
Około godz 2100 lozpocząl silny
pgień artyleiii własnej potem ruszyło
nataicie 16 17 pułku Ułanów da-lej
na prawo Dywizji Piechoty Jak
dowiedzieliśmy następnePo dnia
1 oficera brygady dpl Ja-rząbkiewi-cza
17 pułk Ulanów który na-cierał
pieszo przebył rzekę w a
częściowo na łodziach gumowych Tak
Yięc uderzenie 17 pułku Ulanów na
skrzydło ugrupowania niemieckiego na
stąpiło dopiero przed świtem 10 wrześ
Doszło do gwałtownych walk na
odległość O-powodze-niu
zadecy-dowało
podejście drueiego rzutu natar-cia
17 pułku Ułanów Zdobyto Walewice
następnie Bielawy gdzie podchodziło juz
natarcie pomocnicze 13 pułku Ulanów
który nrzeszeuł most na Bzurze w
Kalkowej Niemcy ponieśli ciężkie
straty poległo dwustu Nasze
pułki zdobyły 32 ckm i rkm działek
ppanc zu samocnoaow ciczaiowŁn i
na nńłnnr nd Bzury wysuwając lekkich wzięły 32 jeńców tym
czujki nad "sama rzekę Samoloty nie-- j dowódcę batalionu Doszło wówczas do
„:_i:„ „4„in-'ał- v nha lir7Poi rzeki dramatyczne! sceny o której zsodne re- - "i samego ponowiło ataki V baweI£ odezwała sie artyleria lacje usłyszałem z -- wielu ust Dowódca
3zpułk Nie to nas niespo- - „„rioUa ntr7elmuiac DOiednczvm batalionu niemieckiego już rozbrojony
nKa edv7 przyzwyczailiśmy sie -- J brygady Nasz zwrócił sie do zastępcy dowódcy 15 puł- -
dobrze nomem ciez- - T-„f-
„-„„i wiusm v_ niemieckie
icdnak czy nas
nllia lun tSUlfl UlCŁ ciepł
rozmieszczonych
TX2 sie
zmęczenie
wojewodzinę
A
za
S7edł
~Ł-- ri l-r-ii- sfh ?e łowmni
się
nie
mnz
roż
się
orh-- 7
nie
rny coś
nie
mi
kryształowej
bla
się
po--
jeszcze
dosc
nie
ii
oki
tej
pod
czy czy
Ja'
bez
nic
się
oraz
od
rtm
ma
przez
Woli
ich
oraz
nie- -
dla
juz
ku Ulanów mjr z nros-b- a
o zwrot rewolweru gdyż nie może
przeżyć hańby swej kieski chce popeł-nić
samobójstwo Gdy prośbę jeso speł-niono
odszedł kilka kroków w na
oczach swoich żołnierzy i 15 nułk'i Ula
strzałem w usia ooeorai souit
w Yisby ("Czy pani Hern zapamiętała
tę nazwę"' — przemknęło jej przez myśl
— bo jeżeli tak domyśli się ze ) j
— Z Kielc9 Ach tak? — powiedziała
wolno pani Hem — 1 coz? On mieszka
tciaz w Sztokholmie?
— Nie Jest tu tylko pizejazdcm
do Polski
Spojrzała w oczy pani Hem
szaie oczy tamte — z Yisby z tamtego
wieczora na balkonie nad morzem 1 od-laz- u
bez słów wiedziała ze wszystko
wydało się dziwacznie nagle ?c pani
Hern doskonale pamięta o tamtym ?c
pani Hem wie
--— Niech pani nie plącze mila pani
Larsen — powiedziała miękko jak wte- -
zmyślonym i jily
Hern miała miłost —
i przyziem-nych
Chłapowskiego
Zrozumiała że py tanie jest bezsen-sowne
gdyż na swoich lękach przyciśnię-tych
do piersi poczuła cieple ki ople
własnych łez Całe szczęście ze stoi od-wióco-na
plecami do gości i nikt pi ócz
pani Hem nic widzi co się stało Nikt
— ze pani Ewa Laisen beczy
Pani Hem objęła Ewę w pól — "Nic
trzeba płakać nula pani Larsen Nerwy
muszą bć zawsze na wodzy A miałam
panią za tak lozsądną
Tak miała ją za tak rozsądną Ing-a- r
tez zawsze uważa Ewę za rozsądną
Nawet Tina powtarza często: — "Mamu
siu przecież jesteś taka lozsądn
Druaa swojej się czas? ze sobą i ciocia Fela i i
i do piękne zobaczyć je ze się mogło — zawsze:
Trzecia I w zimie naprzy--1 mowy Pani mówi: inteies No i
przerl
się
amunicji
ob- -
ny
w
wspieranej
HBcznie
zamie- -
rozka- -
tronnie
dzieci
—
są
wypa-dek
się
sztabu
bród
bliska
około
„„„-U- -
rana
D05toju
wuisu
i
bok i
now
mile
"
ta jak rodzynki z ciasta Żałosny to był
widok i w mgnieniu oka ulotniła się
jakoś nasza nienawiść do Uebeimen-scho- w
których oglądaliśmy w Sobocie
Pułkownik powiedział do jeńców kilka
słów zapewniając ich ze nic im nie gro-zi
Następnie kazał wyznaczsć patiol któ-ry
prowauił jeiuow za pułkiem Nic
było czasu aby przeszukiwać dokładnie
bagna Io tez zadowoliliśmy się pięciu
okazami z którymi i lak był kłopot Jak
zeznali później rdy obiad i papierosy
rozwiązały ich 'zyki piywieziono ich
dopiero poprzedniego dnia z terenu Rze-szy
samolotami do Lodzi a następni
samochodami nad Bzuic Byli ogłuszeni
transportem i walką oraz nastraszeni
przez swoich oficerów bajkami o okru-cieństwie
Polaków mordujących jeń-ców
r
Wraz z dywizjonem mjr Budzika
poderwał się również nie cekaiąc na
rozkazy 3-- ci pluton I-- go szwadronu zaj-mujący
stanowiska po prawej stronic
drogi Jego dowódca ppor Górski wyso-ki
okazalej tuszy wyskoczył jako pierw-szy
rewolwerem trzymanym w reku
yskazal stanowiska nieprzyjaciela
Gromkim głosem zawołał "Hej kto Po
lak na bagnety"' — runął jak dłuci
w kartoflisko w ktonm zaplątał się
ostrogami Chwila konsternacji — prze-raziliśmy
się wszyscy ze lubiany pow
szechnie kolega od wielu lat i czerw ista
i naszego pułku jest ranny Ale kiedy
i poderwał się natychmiast wśród idących
ido walki szeregów zerwał się wesoły za-raźliwy
śmiech z którym mieszały się
okizyki "iurfa" dolatujące z dywizjonu
mjr Budzika
Niemcy obawiali się spotkania wręcz
z żołnierzem polskim Nie byli wtedy
tak odważni jak w swoich lata jarych
fortecach z których rzucali bomby na
bezbronne miasta tej chwili zvłasz- -
cza kit-d-y przewaga ogniowa nad 1- -
cie Iszym szwadrontm i krytyczna sytuacja
Przejeżdżając przez Sobotę zoba-- 1 naszej baterii zdawały się w rózć im zwy- -
rozpocząć się w-- godzinach wieczornych Ljjny siedzących przy drodze pod c-- ciestwo natarcie któremu wtórował zb- - eul rucn We WSI W UOraZOOWie _1 1P?n w- - i !_ ~l t-r-v ł m rJ-U- -r ti c-s- Hln na nirh iaV rrnm
3 j-- „ j tj oraz omówił puiKu -- 3- sjiund jemu% ijfsiiiicinłuł ł w"" "riiue' """' ="--- - - -- - karW u ' y'r- - konanie- - wami i bez pasów lecz z butnvmi mina- - z jasnego nieoa
-- -_'- u iin11 icwiija uanma - _ ~t wAni- - tnn 7mh i tiinn Kmn lin nn'Afi 2yitf llll "IUVft -- r=wŁ7nio na i hionna i 5pnaa nrze:azaiv wieie naaawcze 10 JLiCIllii'- -" i-- -- f2Jcrr25zvch strzelcach którzy dotychczas nie szumnych i ponoć skutecznych "'"ik0- przc-mo- - - 0'cer informacyjny ciwlegly f ™„JJ2„Wet nlebie-'zetkie- li sie z Ale już w vien jakimi starożytni wodzowie za-ftrtłiivdTntrZ'- "P?4? SS' 20dzi PW™gHśmy sie nacie-- j mew ali do walki swoje armie ale Ża-- S 'fjg e iolhły s'e ć łunyini jencainL Miedzy Woła den chyba dowódca w-- tak lapidarny
oiaiycn ii t„ Ł-n- -n Coi-7=m- i ninłnn c7nirv n- -' snnsnh mp wvwo!ał podobnego nastroiu !
20
W strażv
-- !-
ćl n„ '-u-iiir
iiUU
rj2
— --"
l
i
W 9
do
-- e
i
sobie
raz
W
i
i
i
w
było
i
ty
i
W
l--
x-- -i
c-- p UiiC- - v- - wwi — -- - =
-- -
' a
1
1
u
w krotk-i-m oase?ie '"'""T" "T" r :_- - _""_ om„™ r'r7ŁUnv 7 hsipn cmps7ł sip i natari u i żołnierzy i naniki u wroga iak'
róciSe Pneeo 'seriami 'na napaniKÓw Okazało sie ze w bag-- n2sz dro„ Karol Górski Na rówTii z je-- j
nie - i„_ r„ i-ni- -T 4ninicr7t-TiipmiP- r in cnnl-mf-- m 1 snokoicm ducha działa!
do--
_ i
:
-
- - -
-
-
- '
'
nowej -R-
-zmosi się uu-- uau ui =c m ~„v - — — - --- -- :- -
- t-i-nirt--pl- na?rripikieh którz- - w obawie nrzed naszym na- - bojowy orzład mjr Ludzika x asi
sławskiego Było strzał anyieryj J - i™ nnui-łindril- i nn =7-i- p do wody trzflcv iednvm skokiem podbiegli oko- -
:siezvccvra w idnai polskie leszcze ni ru l — „-- „„ nn VtnXm całei In TA "m a mektórzv posunęli sie jesz--
Strzelcy po naszym odcinku o& a --_ " "l
~nĄ v-arnn-anii smdslr sie wówczas nasze cze dalei i znaleźli się oko w oko z pie--
krótki rjostói na- - cjski jednane a uej - cn ła„ „„nri-a- r lance Nasi strzel sto-- thota niemiecka Na chwilę przypadli
na t-nni- srh Sam OChrOią mnKU letne-- O -- un - - - „„_„ „„„- - -- - -- o An --nr-rm Phv clnnć Siłv do ĆfcCYduia- -
_ =i- - na v v-- i v-"- -- -- -
_ _ -- j 7ł-br- ali Sie -
i
na
12
Ell IX) CICHU KJU- - IŁC Siiii -- 1= inoiiiiu '"""'-- - " —-- — — — - -- - — -- -
mocy lar--c wydhibywali Niemców z bło-- cego zwarcia
ZArRCNUMCRUJ DLA SWYCH DORASTAJĄCYCH DZIECI
W KANADZIE
jedyne pismo młodzieży polsko-kanady- j
"Jak Tam Idzie" (News and Vicws)
Officiłl Publication of łlic Poliłh Cndian Allinco Youłh
redagowane priei młodych dla młodych (w języku angielskim)
Prenumerata roczna ?3 00
iDla członków Gron Młodzieży ZPwK $2 50)
Czeki lub przekazy pieniężne wypełnione na "Jak Tam Idzie"
przesyłać należy do
Mary Flis 903 Bccchwood Port Ctcdil Onł
lub
"Jak Tam IHiie" co Polish Allłance Press
1475 Oucen Streot West — Toronto 3 Ont
Numer lipcowy poświęcony Juliuszowi Słowackiemu W
numerze wiolo innych inteuMijących młodzież pioblemów
Ten numer i mci pniowy (który okaże się w końcu sierpnia)
wyślemy bezpłatnie wszystkim którzy chcieliby zainlcieso-wa- ć
swe dorastające dzieci tą pożyteczną publikacją
Nic narzekajmy na zanikanie polskości ale czynem popi żyj-my
wysiłki zmierzające do udostępnienia młodzieży skarbów
kultury polskiej
iaca-swatta-raLraaawcaa-ao-- a
ADWOKACI i NOTARIUSZE
E H ŁUCK BA LLD
(ŁUKOWSKI)
I R H SMELA BA LLB
rOLSCY ADWOKACI
Wpólnlc) flrnił uduokiicklfj
Rluncy rlrnk Lutk Sml
s iiloor sr w rc iih wa4?ss
prijjimiju wlcciiiiHml j Ickfoiilc
nm poriiiimlonlom 1 S
STEFAN MAUCKI
ADWOKAT OBROŃCA
I NOTARIUSZ
Tcl AT 9 0301
Wieczorami i w sobole
HU 1-4-
361
If4 7B
CM BIELSKI" a nci
ADWOKAT I NOTARIUS-- Z
riOJlcIo cniJrlrniilp Sullt' 404
llunril uf '1 1 Bilo Itlriu
11 Adclaldo St WoH
(pir oiiki' M)
Toionlo — CM 7-12-
51
Wicc70iaml za upwetliiiin
Iclcloniczny 111 pul oumicnirin
2 w
G HEIFETZ BA
ADWOKAT
S HEIFETZ
NOTARIUSZ
SS WtllHialen SI W„ Toiontn Out tM 45i wlpciomml WA 3 41TJ
1 h
JAN L Z G0RA
ADWOKAT — OBROŃCA
NOTARIUSZ
To] Iliura: LH 5-- 1 71 1
Jlics7k: AT 9M6J
H3 Oueon S W — Toionlo
1 h
GE0RGE BEN BA
ADWOKAT I N01ARIU5Z
Mówi po polsku
1M7 DundAj SI W loionło
Tcl LU 4 8-13- 1 I LC 4 8132
1 s
Miss nUTH CANT0N
n a„ cr a
ADWOKAT _ OBROIICA
NOTARIUSZ
133 Dundos SI W Toionlo
LL 7-11-
33
MW
znutosi:
DO TAK WAM
W
na bankiety fnne okazj
TORONTO
OKULIŚCI
Br Bukowska Bcjnar O O
Wiktoila Bukowtka O U
prouKili nowwri-sii- ) culiliift
okiilMjrim pni
274 Roiicpsvallct Avnu
oliok firofficy M
Tcl LE-519- 3
(ioclilny prrJv niflifiinl ml 10
1 ano Jo fi lnror W onlioly od
10 runo to 4 pol 1 S
5
DLA 7AnCZPirCZfINIA
WASZYCH OCZU ZEISS
slslii do okularów
już do nabycia w KanndMc
Pytajcie o nie u Waszego
specjalisty do oczu wM
DENTYŚCI
Dr M LUCYK
DENTYSTA
2072 Uund SI W Tl RO 9-16-
02
1 w
Dr E
DENTYS1A
(lOillny: I0— 12 I 2- -fl
306 Bfllliuitt St — CM 4 6515
2 w
Dr S D BRIGEL
ITKARZ DENTYSTA
CHIRURG — MOMATOIOG
Rpi-fllł-U tlioi#b 'ny tiln
1 lijkliliiV hmnnnt' Mulldlng
KniicrUilł No 270
116 Blooi SI W — Toionlo
Tclolon WA 2 0056
2 W
Dr Władysława
SADAUSKAS
li:iAR DENTYSTA
(lIllIRl '1'ltll lil lllihlfliMlIlcł) I'1jjmuje za iipizfilnitn lrl"lo- - iiknyin
Telefon LE 1-4-
750
179 Cicnudior Rd
Jan Alexandrowicz — Noiary Public
POLSKIE RIURO INfORMACYJNC
IP'oomlsocce w— rpKroanwliaaikhly roidiinnnneytliilokisiptmalnkloywytlhmifitIacjmająJtnkcoowmyech'lxw 'IłiJiiiai(nii
Toionlo Onł 610 A Ouccn SI Vol Tl tM 8-54-
41
i w
DOMINION TRAYEL OFFICE
55 Vcllinglon Wet — Toronto — Tcl CM 6-64-
51
S HEIFETZ NOTARY PUBLIC
Załatwiamy prwi)p I solidmr-- Sprowarhinlc krewnych 7 1'olłkl
na 'tale lub vii7le - Wizy do 1'olskl w 10 dni — Wyjar-- 1 do
US na slalc luh witc — Sprawy majątkowe w kraju akty
daiowizny pfłnomocnictwa rnalzirilwa prz7 raslępcę i! prawy
Gwarantowaną przc-ylk-ę picmcdzy i patze-- k dr Polski I Ukrainy
Tłumscimla notarialne vnclkich dokumcnlłw
U'7platna informacja listownie osohKUc i tclcfonicrnie
XAVOJK NAJHAimZIM
TYCH KT6JU: SMA-KOWAŁY
KRAJU llOhZUMY- M-Totonto
m&
Cola - Ginrjcr Alu - Oranys - Creara Suda
BEZPŁATNA DOSTAVM
1
V
TELEFONUJCIE
OKULISTKI
po
l'mknl
WACHNA
t
puiii7tnn''iilcm
►
WAInut
1-2-
151
w dnie pows7cdnie
do godz 7 wiecz
Ne dostarczamy towaru do prywatnych domów
fi
"! Sjt
P W f]
-- 'W
t
r
' t
i
Jf
A &
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 02, 1959 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1959-09-02 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000337 |
Description
| Title | 000292b |
| OCR text | Ifcanislaw Maria Saliński H UTRO 0 SIÓDMEJ Copyright br Polish Allłance rSU_ Uj„' =n r7pkała na te eodzinp Do-- H-- 4 w -- T c T — - 3" 1j- -- --n nnlnrlniti wirńri nrrrcn nrla t1uFr Press ro muurmiii rr1"" - -- ? trzeciei zawsze 'rn kazdv 'Kwadrans do godziny którego słynLęałrasenlóAwch iaki 57C7Priir7 7 Łfcei Kwadrans przed siódmą zamie- - tego lncvara Larsena Ma taka zawsze msiaia ie icioŁ tuoii ju iiu ujuiicuiiuyią i pogoaną zonę ) --j:v d uic- - j""- - " --- n — v "'' wcuiui — zawoiaia e- - afrw zosci powitania uprzejmości o- - soło '(iit setki niepotrzeonycn usmiecnow i — o' — spłoszyła się Tina — ma-l!ri- ~ n„m nantva Larsenów wvnpłmł miKin' A mv fparem rozmowami zapachem cv-- 1 (Posiedziała to odrobinę zbvt głoś-£}i- n perfum Kwadrans siódmej no i sztucznie I ten utwierdz1 Ewę gjechali ostatni zapozmeni goście 'ostatecznie ze gdvbv spóźniła o flihaiac przemowy pana Herna myślą- - vrok j ir4_ pewno nie przyjedzie in B J spóźniłby tak bardzo Jest juz!my ciebie sta w bZWCCli i aushuiiaju wie ja- - Kamdnn kin iinił :„„i„ £"cbniazuje w tym kraju — pominięte — w próżni Ewa l'szla na taras w ostatniej nadziei liwnze tsencK jesi w ugiuuiic i ym-u- - cnfe iego wejście ugarneia spojrze-hjc- T spacerujące po alejkach pary Nic r fmiech liny rowon zesia ze siop-i'- i skierowała się ku rozarium I gdy Mała w boczną alejkę między krzewy _" j __ - 1 itt m Alf a tit rt Ir - tnl MfU Stanęia L unii uju uiu idi Bjgpodzieuanie ze az drgnęła fJzedl naprzeciwko z Tina Przysta- - ti i pochylony ku niej kończył jakieś t4e z Kiorego poMyszaia lyino panią Larsen panią Larsen jeżeli będzie to" H sucnmi ustami Bilów baidzo o- - — się trtmi liniami tle gałęzi dwie l zaraz Jaka niejwti-zebn- a odsiecz Ai jasna i cieirina owiane jakąs""- - tólną aurą zbliżone ku sobie pauzą Mflomowioncgo zuaiua o unis cu ju--W( będzie Zbliżone ku sobie o sekun- - Iflaledwie gYyczuia to z ciosKonaią ltlaśnie to i bliskość tych Jujga zapatizonych w siebie i ta pau-jął- - to jest tak jak we śnie o Gdyni: Beftek przechylony nad Tiną mówi: — Mioje powieki są jak negonic i ino Aiłina przegięta w czeka na jogo Ml Tak właśnie jak we śnie o Gdyni i się cos i z mgła o i o io l_l_ i Zbiqnicw Szacherski ą Z na w w 7 w y w i za " ie Z w posiadaniu ze te u rozciagająceso wy Wielkopolski I 1 : j a postoju pa'nrr-- v się najuprzejmiej stkich tvm uśmipHiPm nw ton się juz Kkj się mamusiu szuka- - punktual-zauisi- 0 wyciągnęła rękę do jeszcze milej wieczór jednak pan sobie postanowiła juz od jakiejkolwiek nim "epizod Enske-de- " wszystkie cieplejsze ak-centy jakie były między Niech wie ze spotkał tylko Tak postanowiła) Pochylił się nad ręką Ewy musnął --ii tak Dwie sylwet- - wyraźne zaznaczone "itam Spóźniłem za konturów praszam Mlanej śnieżnym kwieciem syl- - wyrazistością pochylenie tyl udzalo wypływało jeszcze zatrzymałem przy tych zachwycających rozach iózc wcale były Pierwsze wyhodowa-ne sztucznie cieplarnianym zaciszu Róże? pierw-sze jeszcze jak letnie sztamowc Ale widzę jak jest amatoiem Zawiocila kierunku tarasu Bertka szła krok jakieś banalne te sennch majaczeń słyszalne teiaznowicdzi jak przez mele Coś pięk Widzialne nych wiosennych dniach jakie nastały jfcl)eczja ważyła się ćwierć--1 To juz kii- - iwndowei Jedna: cofnąć krok matu: wfsna nagle odrazu odeiśc mówi jakie i— dopatrzeć miasto? jest WIERNI PRZYSIĘDZE okazji rocznicy nazajrlu Niemiec zamieścimy kilku fcjch odcinkach fragmenty przyqotow-uanc- h Kraju do druku wspomnirn ?ukouniKa Zbicniewa Szacherskicgo liniach Strzelców Konnych (§{Vielkopolskich kampanii polsko-nicmiccki- cj laty Autor ostatnim dowódcą Pułku wizcśiiu 1039 roku rejonem Konina kończyły poznańskiego strzelcy do 1100000 które pułk otrzymał tej pory mimo marszu znużc-ie "Znakomita" ma zamilkli Coraz od- - ha spoglądając siebie Po dziedzinie pokazała wielu twarzach spływały opuszczali należy łudzić się nadzieją dostarczenia map map jdujacM-- h się puł-- W brygady moznaby wnio-nia- c ruchliwe jednostki miały ci=niczyc zasięg do się zachodniej po Konin— wem mapy taktyczne nic do marszu do walki i 1 nn- - ' " _ _ n„ ':r_i"'i„ 13 I U " J Ulrf A 1 ISI11V W ' ' Hit! ilt r--r sami o podczas -- inpgo w Gorazdowie lotnictwo LCtaidl fciehei rir7puach ?rfłie Go-- rrrriTi na Uśmiech się do po my władnie Bertka —Dobry za- pomniał "Sca-li": odgrodzić się wspól-noty przekreślić on zapamięta w Sztokhol-mie na się (Kłamstwo: nie kloszami) tak Chociaż nie są w Jeszcze pytania od- - na właściwość tutejszego przychodzi 20 wspomnień we pogodni mobilizacii głowy przecież najmizsze sercu roazinne siro- - swoje rodziny bezbron-ne najeźdźcy porzucali ziemię którą dziada pradziada uprawiali Nie wiedzieli czy powrócą jeszcze do do swoich bliskich 9_ 13 WRZEŚNIA BITWA BZURĄ września gdy =uronj pułku o-'- _ Cj„n1nA„ rnnmrh rlnehodił do artvlrrii knnnpi lino ":' lSI puiM cdiui się 'ymze dniu iotn 00 --"tuiiuy iTak od nimi prze- - pod pan mój obok Tina nimi szali teraz Nasi NAD dniu czasie inic na dowódcy brveady sta ' W1lsan"°w sprzyja- - b w zabadowa-ir- h nrzvielismv ip v - __ -- i: J Z ach i oproaacn iuiu: karabmow maszynowych Zastana- - -- ffA 7D Camnlntv ismy te wyśledzenie L-A~u-- n oeni? f if"?'jłv _ — : i te to "" rozpouwiiiu iu nekaacełsOit0uŁpin2d3lv wc- -p- ewnei odległości Xi™ wyrządzając szkódPo chłodnym ran-iz- e i starannie ukryliśmy pułk nastał )„„„„„ rf7ipn Oko b 1 n w #! n j"Vl v-rr-- w --- --„ Ji--tg i uu- - na -- wsnkirh i -- -s- 1 — wvruszliśmv gasły ze z?odnie z r2 Ladek-CnlinpTCnn- in rn Bosu T rrg-taj- y 11 _na: --V "" s~ zas-ni- li Zatrzymała jak" a Uśmiechnęła A z w i sobie i co — a za-chwycające nikłe w — ze o i o I i 1 z n z i zwłasz-lwraca- fi 1 niej przez a rn7ka7 - ukn1 '- - wieży z kieru z z i I T- -i 3 " ' - iiit c " i" - ' ku godz 13 00 przyjechał gen Abraham u--- ai m7l-a- 7 natarcia które miało u --— -- - z-dowo-acą dai= 3-- ci pod osnia broni masz- - h- -_ !__i -'- - 4 i a szosie w ___ rozmswii -r- r-n-imk --t Mmii wokol granicę "ZWIĄZKOWIEC" WRZESIEŃ (Sptmber) środa 2—1959 ITR 7 i kład w grudniu w zasięgu zórz polar- - gospodarcza wspólny dom Nie iiiych tego Wiec jednak jest ponad' j Szła rozmawiając i patrząc tylko w ?zystkim co pani podkłada rod miano' przed siebie Przewie! lekki watr i ko-- miłości jest coś co przez tyle lat ! lorowe lampiony zakołysały się jak ma- - pozwala wymazać go z pamięci i ser-- 1 le Księżyce odDite w cichej --wodzie sta- - ca Mowily jeszcze długo na ten tc-- wu Podeszli do tarasu i odrazu natknęli mat iedzacna balkonie w się na rozpromienionego Ingvara ciszy rotlandzkiego wieczora Ta spo-- i — P3n Wowrsk! Nareszcie Bardzo wiedz zupełnie obcej kobiety w jestem rad obcym języku na długo utkwiła Ewicj Zamieniła zdań z Bertkiem i w paTliięci Później ilekroć mowai Ing-are- m przeprosiła ich i przlączla o Visby przed oczjma Ewy -- ttjrastał' do gości Poszukała wzrokiem Tiny przede cotlandzki pejzaż ksic- - znalazła ją w grupie pan Zaczęła krą- - zyc zawieszony nad srebrną przestrzenią zjć po salonie od grupy do grupy morza zapach wodorostów i róz i mięk-godn- a spokojna uprzejma pani domu ki współczujący elo pani Hem pocie-(Spokoj- na uśmiechnięta napięta do szający ja gdy na zakończenie swej opo-ostatnic- h granic jak struna) wieści wj buchnęła spazmatvcznm pla- - Rozmawiając z jedna z pan spostrzeg- - czem: "Nie trzeba płakać miła pani la ponad jej ramieniem jak Ingvar i Larsen Przecież panią jeszcze ca-Bert- ek --wchodzą taras kierując się łe zcic i mui pani mice nadzieję ze do koktail-bar- u co pani jeszcze spotka swego ukocha- - Odczekała kilka chwil pod- - nego " trzmujac rozmowę z panią Hem Nie — Kto to jet ten mpatyczny pan widziały się dawno a łączl je który idzie teraz z panem l-irs-enem'' wspólny temat — Visby gdzie poznały — zapytała pani Hern wskazując Bert-si- ę przed kilku laty Słuchała roze-'k- a obok lngvara na progu koktail-bar- u znając zdań lecz potakując od czasu dr — len'' — powiedziała Ewa niepcw-czas- u gdy słyszała znaki zapytania v(nie — To moj rodak z mojego miasta glosie pani Hern Na chwilę ic Kielc zobaczyła pejzaż Yisby cichy i nostalgie- - Zmieszała się opnie 1 dlatego że ny na zawsze wspomnieniu t tak histeiycznie zacięła się z odpowiedzią nastrojem jakiejś bolesnej do łez tęskno-- jeszcze "dlatego ze gdy wymówiła naz-t- y Wtedy w Yisby właśnie pani wę "Kielce" w tej samej sekundzie Hern — jedynej ze Szwedek opowiadała przypomniała o tamtym wieczorze o Bertku i tylko pani Hern jedyna w bzwccji znała prawdę Właśnie ta je-dyna dziś obecna tu przedziwmm zbie- - jgiem okoliczności Właśnie ta która te zapytuje: "Kto to jest ten sympa-tyczny pan który' idzie z panem kolorowych białym magicznym księżycem wi-szącym jak srebrna tarcza nad nieru-choma przestrzenią morza opowiadała pani Hern wiedziona niezwnlczonym im-pulsem do zwierzenia wszystko o Ben-ku ojcu Tiny Rozmawiały o miłości o tym miłość istnieje istnieje mi-łość na zawsze W pani 11'ern milowe była tylko tematem powieści te matem podkoloryzowanym w Visby Pani stosunek do rzeczowy i piaktsczny lomantycz-nyc- h uniesień To może istnieć wtedy — mówiła — gdy dwoje ludzi snolnota domu wsnólnota inte-les- u wychowania troski o zabez-pieczenie staiosci jako abstrak-cja oderwana od ziemi spraw istnieć nic może Nic spotykałam w swoim życiu przykładu aby było in-aczej" "Więc oto ma przykład " — po-wiedziała Ewa 1 właśnie wtedy — jąk-ną spowiedzi — wszystko o Bertku sa-ma zdziwiona swoią szczerością "I ma nocy abym nie tęskniła za nim Pa ocić nie zdrandiezzićauważona przez w pesipnęydmza rozKwtuicie cosPrańwzdioannoimie toAini przecież zettm!ii~iosc przyzwI1ycza!j'ełn1ie„ Bertek koleżanki rticności końca gdyński Warto o przyzwyczajeniu nie byc1 przyjaciółki znajome jesi lii jest jeszcze piękniejsze wspólnota Itaka rozsądna cóż tego? Cóż? vsf Polskę Pułku 20 ij !pz trudów 'onrani- - snosęnnieli zaopatrzenia tak doniosłego nam łzy późnicj- - naszej swój działania od Kolo 00000 nam nie tmm 'Na dla nie pozostawiali wobec nipnd7nwnip KOSCIUSZCK postarać nociski r'"' srwadron mazać kojci- - mieli?-- 1 wobec kilka wsz%stkim przed skupiła zlany Lnr-senem- ?" światłach zmierzchu pojęciu tylko łączy Miłość niczym który w leśniczówce przy blasku świe-cy analizował wraz z mir Budzikiem ze mną tcicn przyszłej walki Oto co mó-wiła mapa: Oba brzegi Bzury w re-jonie Soboty bagniste poprzecinane stawami rybnymi i torfowiskami Przej-ście przez te bezdroża stanowią ledwo dostrzegalne suchsze pasma Zapewniliś-my sobie zatem przewodnika na nataicia w tym kieiunku Około godz 2100 lozpocząl silny pgień artyleiii własnej potem ruszyło nataicie 16 17 pułku Ułanów da-lej na prawo Dywizji Piechoty Jak dowiedzieliśmy następnePo dnia 1 oficera brygady dpl Ja-rząbkiewi-cza 17 pułk Ulanów który na-cierał pieszo przebył rzekę w a częściowo na łodziach gumowych Tak Yięc uderzenie 17 pułku Ulanów na skrzydło ugrupowania niemieckiego na stąpiło dopiero przed świtem 10 wrześ Doszło do gwałtownych walk na odległość O-powodze-niu zadecy-dowało podejście drueiego rzutu natar-cia 17 pułku Ułanów Zdobyto Walewice następnie Bielawy gdzie podchodziło juz natarcie pomocnicze 13 pułku Ulanów który nrzeszeuł most na Bzurze w Kalkowej Niemcy ponieśli ciężkie straty poległo dwustu Nasze pułki zdobyły 32 ckm i rkm działek ppanc zu samocnoaow ciczaiowŁn i na nńłnnr nd Bzury wysuwając lekkich wzięły 32 jeńców tym czujki nad "sama rzekę Samoloty nie-- j dowódcę batalionu Doszło wówczas do „:_i:„ „4„in-'ał- v nha lir7Poi rzeki dramatyczne! sceny o której zsodne re- - "i samego ponowiło ataki V baweI£ odezwała sie artyleria lacje usłyszałem z -- wielu ust Dowódca 3zpułk Nie to nas niespo- - „„rioUa ntr7elmuiac DOiednczvm batalionu niemieckiego już rozbrojony nKa edv7 przyzwyczailiśmy sie -- J brygady Nasz zwrócił sie do zastępcy dowódcy 15 puł- - dobrze nomem ciez- - T-„f- „-„„i wiusm v_ niemieckie icdnak czy nas nllia lun tSUlfl UlCŁ ciepł rozmieszczonych TX2 sie zmęczenie wojewodzinę A za S7edł ~Ł-- ri l-r-ii- sfh ?e łowmni się nie mnz roż się orh-- 7 nie rny coś nie mi kryształowej bla się po-- jeszcze dosc nie ii oki tej pod czy czy Ja' bez nic się oraz od rtm ma przez Woli ich oraz nie- - dla juz ku Ulanów mjr z nros-b- a o zwrot rewolweru gdyż nie może przeżyć hańby swej kieski chce popeł-nić samobójstwo Gdy prośbę jeso speł-niono odszedł kilka kroków w na oczach swoich żołnierzy i 15 nułk'i Ula strzałem w usia ooeorai souit w Yisby ("Czy pani Hern zapamiętała tę nazwę"' — przemknęło jej przez myśl — bo jeżeli tak domyśli się ze ) j — Z Kielc9 Ach tak? — powiedziała wolno pani Hem — 1 coz? On mieszka tciaz w Sztokholmie? — Nie Jest tu tylko pizejazdcm do Polski Spojrzała w oczy pani Hem szaie oczy tamte — z Yisby z tamtego wieczora na balkonie nad morzem 1 od-laz- u bez słów wiedziała ze wszystko wydało się dziwacznie nagle ?c pani Hern doskonale pamięta o tamtym ?c pani Hem wie --— Niech pani nie plącze mila pani Larsen — powiedziała miękko jak wte- - zmyślonym i jily Hern miała miłost — i przyziem-nych Chłapowskiego Zrozumiała że py tanie jest bezsen-sowne gdyż na swoich lękach przyciśnię-tych do piersi poczuła cieple ki ople własnych łez Całe szczęście ze stoi od-wióco-na plecami do gości i nikt pi ócz pani Hem nic widzi co się stało Nikt — ze pani Ewa Laisen beczy Pani Hem objęła Ewę w pól — "Nic trzeba płakać nula pani Larsen Nerwy muszą bć zawsze na wodzy A miałam panią za tak lozsądną Tak miała ją za tak rozsądną Ing-a- r tez zawsze uważa Ewę za rozsądną Nawet Tina powtarza często: — "Mamu siu przecież jesteś taka lozsądn Druaa swojej się czas? ze sobą i ciocia Fela i i i do piękne zobaczyć je ze się mogło — zawsze: Trzecia I w zimie naprzy--1 mowy Pani mówi: inteies No i przerl się amunicji ob- - ny w wspieranej HBcznie zamie- - rozka- - tronnie dzieci — są wypa-dek się sztabu bród bliska około „„„-U- - rana D05toju wuisu i bok i now mile " ta jak rodzynki z ciasta Żałosny to był widok i w mgnieniu oka ulotniła się jakoś nasza nienawiść do Uebeimen-scho- w których oglądaliśmy w Sobocie Pułkownik powiedział do jeńców kilka słów zapewniając ich ze nic im nie gro-zi Następnie kazał wyznaczsć patiol któ-ry prowauił jeiuow za pułkiem Nic było czasu aby przeszukiwać dokładnie bagna Io tez zadowoliliśmy się pięciu okazami z którymi i lak był kłopot Jak zeznali później rdy obiad i papierosy rozwiązały ich 'zyki piywieziono ich dopiero poprzedniego dnia z terenu Rze-szy samolotami do Lodzi a następni samochodami nad Bzuic Byli ogłuszeni transportem i walką oraz nastraszeni przez swoich oficerów bajkami o okru-cieństwie Polaków mordujących jeń-ców r Wraz z dywizjonem mjr Budzika poderwał się również nie cekaiąc na rozkazy 3-- ci pluton I-- go szwadronu zaj-mujący stanowiska po prawej stronic drogi Jego dowódca ppor Górski wyso-ki okazalej tuszy wyskoczył jako pierw-szy rewolwerem trzymanym w reku yskazal stanowiska nieprzyjaciela Gromkim głosem zawołał "Hej kto Po lak na bagnety"' — runął jak dłuci w kartoflisko w ktonm zaplątał się ostrogami Chwila konsternacji — prze-raziliśmy się wszyscy ze lubiany pow szechnie kolega od wielu lat i czerw ista i naszego pułku jest ranny Ale kiedy i poderwał się natychmiast wśród idących ido walki szeregów zerwał się wesoły za-raźliwy śmiech z którym mieszały się okizyki "iurfa" dolatujące z dywizjonu mjr Budzika Niemcy obawiali się spotkania wręcz z żołnierzem polskim Nie byli wtedy tak odważni jak w swoich lata jarych fortecach z których rzucali bomby na bezbronne miasta tej chwili zvłasz- - cza kit-d-y przewaga ogniowa nad 1- - cie Iszym szwadrontm i krytyczna sytuacja Przejeżdżając przez Sobotę zoba-- 1 naszej baterii zdawały się w rózć im zwy- - rozpocząć się w-- godzinach wieczornych Ljjny siedzących przy drodze pod c-- ciestwo natarcie któremu wtórował zb- - eul rucn We WSI W UOraZOOWie _1 1P?n w- - i !_ ~l t-r-v ł m rJ-U- -r ti c-s- Hln na nirh iaV rrnm 3 j-- „ j tj oraz omówił puiKu -- 3- sjiund jemu% ijfsiiiicinłuł ł w"" "riiue' """' ="--- - - -- - karW u ' y'r- - konanie- - wami i bez pasów lecz z butnvmi mina- - z jasnego nieoa -- -_'- u iin11 icwiija uanma - _ ~t wAni- - tnn 7mh i tiinn Kmn lin nn'Afi 2yitf llll "IUVft -- r=wŁ7nio na i hionna i 5pnaa nrze:azaiv wieie naaawcze 10 JLiCIllii'- -" i-- -- f2Jcrr25zvch strzelcach którzy dotychczas nie szumnych i ponoć skutecznych "'"ik0- przc-mo- - - 0'cer informacyjny ciwlegly f ™„JJ2„Wet nlebie-'zetkie- li sie z Ale już w vien jakimi starożytni wodzowie za-ftrtłiivdTntrZ'- "P?4? SS' 20dzi PW™gHśmy sie nacie-- j mew ali do walki swoje armie ale Ża-- S 'fjg e iolhły s'e ć łunyini jencainL Miedzy Woła den chyba dowódca w-- tak lapidarny oiaiycn ii t„ Ł-n- -n Coi-7=m- i ninłnn c7nirv n- -' snnsnh mp wvwo!ał podobnego nastroiu ! 20 W strażv -- !- ćl n„ '-u-iiir iiUU rj2 — --" l i W 9 do -- e i sobie raz W i i i w było i ty i W l-- x-- -i c-- p UiiC- - v- - wwi — -- - = -- - ' a 1 1 u w krotk-i-m oase?ie '"'""T" "T" r :_- - _""_ om„™ r'r7ŁUnv 7 hsipn cmps7ł sip i natari u i żołnierzy i naniki u wroga iak' róciSe Pneeo 'seriami 'na napaniKÓw Okazało sie ze w bag-- n2sz dro„ Karol Górski Na rówTii z je-- j nie - i„_ r„ i-ni- -T 4ninicr7t-TiipmiP- r in cnnl-mf-- m 1 snokoicm ducha działa! do-- _ i : - - - - - - - ' ' nowej -R- -zmosi się uu-- uau ui =c m ~„v - — — - --- -- :- - - t-i-nirt--pl- na?rripikieh którz- - w obawie nrzed naszym na- - bojowy orzład mjr Ludzika x asi sławskiego Było strzał anyieryj J - i™ nnui-łindril- i nn =7-i- p do wody trzflcv iednvm skokiem podbiegli oko- - :siezvccvra w idnai polskie leszcze ni ru l — „-- „„ nn VtnXm całei In TA "m a mektórzv posunęli sie jesz-- Strzelcy po naszym odcinku o& a --_ " "l ~nĄ v-arnn-anii smdslr sie wówczas nasze cze dalei i znaleźli się oko w oko z pie-- krótki rjostói na- - cjski jednane a uej - cn ła„ „„nri-a- r lance Nasi strzel sto-- thota niemiecka Na chwilę przypadli na t-nni- srh Sam OChrOią mnKU letne-- O -- un - - - „„_„ „„„- - -- - -- o An --nr-rm Phv clnnć Siłv do ĆfcCYduia- - _ =i- - na v v-- i v-"- -- -- - _ _ -- j 7ł-br- ali Sie - i na 12 Ell IX) CICHU KJU- - IŁC Siiii -- 1= inoiiiiu '"""'-- - " —-- — — — - -- - — -- - mocy lar--c wydhibywali Niemców z bło-- cego zwarcia ZArRCNUMCRUJ DLA SWYCH DORASTAJĄCYCH DZIECI W KANADZIE jedyne pismo młodzieży polsko-kanady- j "Jak Tam Idzie" (News and Vicws) Officiłl Publication of łlic Poliłh Cndian Allinco Youłh redagowane priei młodych dla młodych (w języku angielskim) Prenumerata roczna ?3 00 iDla członków Gron Młodzieży ZPwK $2 50) Czeki lub przekazy pieniężne wypełnione na "Jak Tam Idzie" przesyłać należy do Mary Flis 903 Bccchwood Port Ctcdil Onł lub "Jak Tam IHiie" co Polish Allłance Press 1475 Oucen Streot West — Toronto 3 Ont Numer lipcowy poświęcony Juliuszowi Słowackiemu W numerze wiolo innych inteuMijących młodzież pioblemów Ten numer i mci pniowy (który okaże się w końcu sierpnia) wyślemy bezpłatnie wszystkim którzy chcieliby zainlcieso-wa- ć swe dorastające dzieci tą pożyteczną publikacją Nic narzekajmy na zanikanie polskości ale czynem popi żyj-my wysiłki zmierzające do udostępnienia młodzieży skarbów kultury polskiej iaca-swatta-raLraaawcaa-ao-- a ADWOKACI i NOTARIUSZE E H ŁUCK BA LLD (ŁUKOWSKI) I R H SMELA BA LLB rOLSCY ADWOKACI Wpólnlc) flrnił uduokiicklfj Rluncy rlrnk Lutk Sml s iiloor sr w rc iih wa4?ss prijjimiju wlcciiiiHml j Ickfoiilc nm poriiiimlonlom 1 S STEFAN MAUCKI ADWOKAT OBROŃCA I NOTARIUSZ Tcl AT 9 0301 Wieczorami i w sobole HU 1-4- 361 If4 7B CM BIELSKI" a nci ADWOKAT I NOTARIUS-- Z riOJlcIo cniJrlrniilp Sullt' 404 llunril uf '1 1 Bilo Itlriu 11 Adclaldo St WoH (pir oiiki' M) Toionlo — CM 7-12- 51 Wicc70iaml za upwetliiiin Iclcloniczny 111 pul oumicnirin 2 w G HEIFETZ BA ADWOKAT S HEIFETZ NOTARIUSZ SS WtllHialen SI W„ Toiontn Out tM 45i wlpciomml WA 3 41TJ 1 h JAN L Z G0RA ADWOKAT — OBROŃCA NOTARIUSZ To] Iliura: LH 5-- 1 71 1 Jlics7k: AT 9M6J H3 Oueon S W — Toionlo 1 h GE0RGE BEN BA ADWOKAT I N01ARIU5Z Mówi po polsku 1M7 DundAj SI W loionło Tcl LU 4 8-13- 1 I LC 4 8132 1 s Miss nUTH CANT0N n a„ cr a ADWOKAT _ OBROIICA NOTARIUSZ 133 Dundos SI W Toionlo LL 7-11- 33 MW znutosi: DO TAK WAM W na bankiety fnne okazj TORONTO OKULIŚCI Br Bukowska Bcjnar O O Wiktoila Bukowtka O U prouKili nowwri-sii- ) culiliift okiilMjrim pni 274 Roiicpsvallct Avnu oliok firofficy M Tcl LE-519- 3 (ioclilny prrJv niflifiinl ml 10 1 ano Jo fi lnror W onlioly od 10 runo to 4 pol 1 S 5 DLA 7AnCZPirCZfINIA WASZYCH OCZU ZEISS slslii do okularów już do nabycia w KanndMc Pytajcie o nie u Waszego specjalisty do oczu wM DENTYŚCI Dr M LUCYK DENTYSTA 2072 Uund SI W Tl RO 9-16- 02 1 w Dr E DENTYS1A (lOillny: I0— 12 I 2- -fl 306 Bfllliuitt St — CM 4 6515 2 w Dr S D BRIGEL ITKARZ DENTYSTA CHIRURG — MOMATOIOG Rpi-fllł-U tlioi#b 'ny tiln 1 lijkliliiV hmnnnt' Mulldlng KniicrUilł No 270 116 Blooi SI W — Toionlo Tclolon WA 2 0056 2 W Dr Władysława SADAUSKAS li:iAR DENTYSTA (lIllIRl '1'ltll lil lllihlfliMlIlcł) I'1jjmuje za iipizfilnitn lrl"lo- - iiknyin Telefon LE 1-4- 750 179 Cicnudior Rd Jan Alexandrowicz — Noiary Public POLSKIE RIURO INfORMACYJNC IP'oomlsocce w— rpKroanwliaaikhly roidiinnnneytliilokisiptmalnkloywytlhmifitIacjmająJtnkcoowmyech'lxw 'IłiJiiiai(nii Toionlo Onł 610 A Ouccn SI Vol Tl tM 8-54- 41 i w DOMINION TRAYEL OFFICE 55 Vcllinglon Wet — Toronto — Tcl CM 6-64- 51 S HEIFETZ NOTARY PUBLIC Załatwiamy prwi)p I solidmr-- Sprowarhinlc krewnych 7 1'olłkl na 'tale lub vii7le - Wizy do 1'olskl w 10 dni — Wyjar-- 1 do US na slalc luh witc — Sprawy majątkowe w kraju akty daiowizny pfłnomocnictwa rnalzirilwa prz7 raslępcę i! prawy Gwarantowaną przc-ylk-ę picmcdzy i patze-- k dr Polski I Ukrainy Tłumscimla notarialne vnclkich dokumcnlłw U'7platna informacja listownie osohKUc i tclcfonicrnie XAVOJK NAJHAimZIM TYCH KT6JU: SMA-KOWAŁY KRAJU llOhZUMY- M-Totonto m& Cola - Ginrjcr Alu - Oranys - Creara Suda BEZPŁATNA DOSTAVM 1 V TELEFONUJCIE OKULISTKI po l'mknl WACHNA t puiii7tnn''iilcm ► WAInut 1-2- 151 w dnie pows7cdnie do godz 7 wiecz Ne dostarczamy towaru do prywatnych domów fi "! Sjt P W f] -- 'W t r ' t i Jf A & |
Tags
Comments
Post a Comment for 000292b
