000105a |
Previous | 8 of 24 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
hi 13
S
31 1
1
fe
£
"Ł :ł
II
t + 1— ? ? i ]i 't'nryt"'ft-vtmmtrruMmmt0tmrtm- mi ar--r
POŻEGNALNY NUMER MIESIĘCZNIKA "ZWIĄZKOWCA"
siedzenia w paltach wyklęcia całego "sanacyjne
go rządu" i wzdychanie do — "bata"
Sprawa była lego rodzaju:
Pomiędzy Wackiem a odźwiernym (stróżem)
domu zosta! zawarty tranzytowy "traktat" m
za G zł miesięcznie stróż co wieczór ma znieść
z góry do śmietnika popiół oraz przynieść z piw
nicy drzewo i kubeł węgla do rozpalenia w piecu
Odźwierny umowę nadwerężył gdyż został wyna
jęty w drugiem podwórku do znoszenia rzeczy
przy przeprowadzce pewnego urzędnika Czy za
pomniał czy też nie mógł przynieść węgla w ozna
czonej porze tego się na razie nie dało ustalić
Dość na Lem że było zimno w mieszkaniu a z
Lad zły humor i zgroza drugiego "przewroLu ma
ifowogo" wisiała już prawie nad nieszczęśliwą
Polską
— No innej rady na Lo nie ma — powiadam
przyjacielowi — jak przynieść samemu dziś wę
gla i rozpalić w piecu a ze stróżem jutro o tern
pomówić
— Co ja lub moja żona będzie jeszcze nosić wę
giel za takiego chama?! — A to mi się podoba!
Nowe reformy zakładasz! Tego jeszcze potrzeba
—zawołał oburzony Wacek
— A no jeżeli ty nie chcesz przynieść węgla
to pozwól abym ja cię wyręczył tylko pokażcie
mi gdzie jest Wasza piwnica — powiadam
Spojrzeli oboje na siebie i na mnie a w końcu
wybuchnęli oboje śmiechem i zaczęli szydzić z A
mery ki z pracy z dolara z chciwości i z mojej
"ironji" To nie jest wcale iron ja ani uszczypli
wość — odparłem Tylko dobre serce
Pracowałem kiedyś przed laty w ITolandji przy
kopaniu buraków W Szwajcarji w restauracji w
Paryżu przy myciu okien i podłóg w Szkocji
przy sortowaniu węgla w kopalni w' Anglji przy
stolarstwie Nie tylko ja taki marny dziś grzesz
nile wykonywałem takie prace Lecz Wasi najwię
ksi dziś w narodzie wykonywali wspólnie ze mną
pracę na emigracji na których mogę się odwo
lać i nie wyprą się tego Pfraey nie trzeba się wsty
dzić rzetelna praca fizyczna uszlachetnia czło
wieka Buduje jego zdrowie i mięśni daje mu sa
tysfakcję życia Więc dlaczego nic mógłbym Wam
przynieść kubełka węgla?
A clicie przypomnieć obowiązek gościnności
dodałem: poczęstujecie mnie za to herbatą jak w
pieeu napalimy
Wśród śmiechu i docinków maszerowaliśmy w
dziesięć minut potem wszystko troje po węgiel do
piwnicy! Nie chcieli oni sami iść ani mnie same
go puścić! Gosposia poszła naprzód z kluczami
ja niosłem kubeł a Wacek świecę W drodze po
wrotnej ona poszła wcześniej on— o dziesięć scho
dów niżej odemnie (aby go kto nic widział!) a
ja niosłem z tryumfem pełny naładowany węglem
kubeł na pierwsze niętro
Później przy herbacie wygadali się Wackowie
6- -
że najwięcej rozchodziło się o to aby ktoś z mje
szkańców domu nie zobaczył że "proletarjusz
bankowy" sam nosi węgiel!
— U was — powiada mój druh — nikt się z pra
cy nie wyśmiewa każdy ją szanuje bo zntej żyje
lecz u nas tu co innego 'Gdyby kto widział że sam
noszę węgiel lub moja żona — cała kamienica by
się z tego śmiała a w banku gdzie pracuję stał
bym się przedmiotem złośliwych drwin kolegów
— Otóż widzisz —odparłem — w Polsce nie wi
nien ten lub ów rząd że jest bieda niedostatek
i samopaństwo Wy się tu wszyscy wstydzicie pra
cy bo liczycie że ktoś ją za Was zrobi macie
wszyscy po prostu lenia i "pańskie" przesądy
że praca hańbi Stosujecie się do przestarzałych
nawyknień i żaden z Was nie chce tego przełamać
bo się oglądacie jeden na drugiego Takie przynie
sienie kubła węgla da ci pewne "exercise" i po
zostanie ci 72 zł na rok w kieszeni Oblicz teraz
nfe potrzebne wydatki jak oddawanie prania do
pralni stołowanie się na mieście cukiernie napiw
ki itd a pozostanie ci kilkadziesiąt złotych wię
cej w kieszeni i żona twoja nie będzie potrzebowa
ła pracować w biurze zajmując miejsce tych ko
biet które są na prawdę zmuszone pracować i nie
mogą dostać tej pracy Ty będziesz miał lepszą
domową strawę czystą całą nie chlorkowaną bie
liznę i ciepłe zawsze mieszkanie
Spojrzeli się po sobie znacząco Chcieli coś
wtrącić lecz uprzedziłem ich mówiąc:
— Dajcie spokój ! Już wiem co chcecie powie
dzieć My amerykanie robiemy wszystko po ame
rykańsku Jeżeli iważacie że to jest dobre rób
cie tak samo a ty Wacku zacznij od siebie i nie
patrz co drudzy powiedzą
Na tern rozstaliśmy się w jaknajlepszej korni
tywie
Z listów stałych które otrzymuję dziś od Wac
ka dowiaduję się że w domu jego zaszły duże
zmiany Pani domu sama raz na miesiąc pierze
okna myje szoruje i podłogi woskuje Wacek co
dziennie późną godziną wieczorową popiół zno
si drzewo i węgiel winduje na górę' Do cukierń1
na "półczarny" nie chodzą Kupili sobie już kilka
naście akcji na urzędniczy dom i w krotce mają
otrzymać własne zdrowe i czyste trzy pokojowe
mieszkanie na "Ochocie" Kupił sobie nowe palto
i ubranie Z początku' Wackowa śmiertelnie się '
na mnie gniewała jednako w ostatnim liście zna
lazłem dopisek drżącą niewieścia ręka skreślony
k"da"ługzicahsyłalatRż"ycia pozdrowienie dla' "filipińczy
w
Odpisałem że całą przygodę z węglem opiszę
'Związkowcu" jak ludzie w Polsce szanuia nra
tkgcocolą?ndażałAeejamjjeeswmzczśpewoiśejleetldenkeofganokietóewnadbeyCkaiseięsznyparmzsytnajirrezeedllizaitśjaaktyplrwkzoey
#
PIERWSZY WSPÓLNY WIELKI BAL NA TYGODNIK "ZWIĄZKOWIEC" URZĄDZAJĄ GRUPY
1--
sza i 9-- ta DNIA 2-- go PAŹDZIERNIKA 1935 r W DOMU POLSKIM 62 CLAREMONT UL
WSZYSTKIE GRUPY ZWIĄZKOWE POWINNE IŚĆ ZA PRZYKŁADEM GRUP 1-s- zeji 9-l- ej
—
i- - - -- - SfiS&S&aSiia:
I
VI
ł
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 01, 1935 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1935-09-01 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000009 |
Description
| Title | 000105a |
| OCR text | hi 13 S 31 1 1 fe £ "Ł :ł II t + 1— ? ? i ]i 't'nryt"'ft-vtmmtrruMmmt0tmrtm- mi ar--r POŻEGNALNY NUMER MIESIĘCZNIKA "ZWIĄZKOWCA" siedzenia w paltach wyklęcia całego "sanacyjne go rządu" i wzdychanie do — "bata" Sprawa była lego rodzaju: Pomiędzy Wackiem a odźwiernym (stróżem) domu zosta! zawarty tranzytowy "traktat" m za G zł miesięcznie stróż co wieczór ma znieść z góry do śmietnika popiół oraz przynieść z piw nicy drzewo i kubeł węgla do rozpalenia w piecu Odźwierny umowę nadwerężył gdyż został wyna jęty w drugiem podwórku do znoszenia rzeczy przy przeprowadzce pewnego urzędnika Czy za pomniał czy też nie mógł przynieść węgla w ozna czonej porze tego się na razie nie dało ustalić Dość na Lem że było zimno w mieszkaniu a z Lad zły humor i zgroza drugiego "przewroLu ma ifowogo" wisiała już prawie nad nieszczęśliwą Polską — No innej rady na Lo nie ma — powiadam przyjacielowi — jak przynieść samemu dziś wę gla i rozpalić w piecu a ze stróżem jutro o tern pomówić — Co ja lub moja żona będzie jeszcze nosić wę giel za takiego chama?! — A to mi się podoba! Nowe reformy zakładasz! Tego jeszcze potrzeba —zawołał oburzony Wacek — A no jeżeli ty nie chcesz przynieść węgla to pozwól abym ja cię wyręczył tylko pokażcie mi gdzie jest Wasza piwnica — powiadam Spojrzeli oboje na siebie i na mnie a w końcu wybuchnęli oboje śmiechem i zaczęli szydzić z A mery ki z pracy z dolara z chciwości i z mojej "ironji" To nie jest wcale iron ja ani uszczypli wość — odparłem Tylko dobre serce Pracowałem kiedyś przed laty w ITolandji przy kopaniu buraków W Szwajcarji w restauracji w Paryżu przy myciu okien i podłóg w Szkocji przy sortowaniu węgla w kopalni w' Anglji przy stolarstwie Nie tylko ja taki marny dziś grzesz nile wykonywałem takie prace Lecz Wasi najwię ksi dziś w narodzie wykonywali wspólnie ze mną pracę na emigracji na których mogę się odwo lać i nie wyprą się tego Pfraey nie trzeba się wsty dzić rzetelna praca fizyczna uszlachetnia czło wieka Buduje jego zdrowie i mięśni daje mu sa tysfakcję życia Więc dlaczego nic mógłbym Wam przynieść kubełka węgla? A clicie przypomnieć obowiązek gościnności dodałem: poczęstujecie mnie za to herbatą jak w pieeu napalimy Wśród śmiechu i docinków maszerowaliśmy w dziesięć minut potem wszystko troje po węgiel do piwnicy! Nie chcieli oni sami iść ani mnie same go puścić! Gosposia poszła naprzód z kluczami ja niosłem kubeł a Wacek świecę W drodze po wrotnej ona poszła wcześniej on— o dziesięć scho dów niżej odemnie (aby go kto nic widział!) a ja niosłem z tryumfem pełny naładowany węglem kubeł na pierwsze niętro Później przy herbacie wygadali się Wackowie 6- - że najwięcej rozchodziło się o to aby ktoś z mje szkańców domu nie zobaczył że "proletarjusz bankowy" sam nosi węgiel! — U was — powiada mój druh — nikt się z pra cy nie wyśmiewa każdy ją szanuje bo zntej żyje lecz u nas tu co innego 'Gdyby kto widział że sam noszę węgiel lub moja żona — cała kamienica by się z tego śmiała a w banku gdzie pracuję stał bym się przedmiotem złośliwych drwin kolegów — Otóż widzisz —odparłem — w Polsce nie wi nien ten lub ów rząd że jest bieda niedostatek i samopaństwo Wy się tu wszyscy wstydzicie pra cy bo liczycie że ktoś ją za Was zrobi macie wszyscy po prostu lenia i "pańskie" przesądy że praca hańbi Stosujecie się do przestarzałych nawyknień i żaden z Was nie chce tego przełamać bo się oglądacie jeden na drugiego Takie przynie sienie kubła węgla da ci pewne "exercise" i po zostanie ci 72 zł na rok w kieszeni Oblicz teraz nfe potrzebne wydatki jak oddawanie prania do pralni stołowanie się na mieście cukiernie napiw ki itd a pozostanie ci kilkadziesiąt złotych wię cej w kieszeni i żona twoja nie będzie potrzebowa ła pracować w biurze zajmując miejsce tych ko biet które są na prawdę zmuszone pracować i nie mogą dostać tej pracy Ty będziesz miał lepszą domową strawę czystą całą nie chlorkowaną bie liznę i ciepłe zawsze mieszkanie Spojrzeli się po sobie znacząco Chcieli coś wtrącić lecz uprzedziłem ich mówiąc: — Dajcie spokój ! Już wiem co chcecie powie dzieć My amerykanie robiemy wszystko po ame rykańsku Jeżeli iważacie że to jest dobre rób cie tak samo a ty Wacku zacznij od siebie i nie patrz co drudzy powiedzą Na tern rozstaliśmy się w jaknajlepszej korni tywie Z listów stałych które otrzymuję dziś od Wac ka dowiaduję się że w domu jego zaszły duże zmiany Pani domu sama raz na miesiąc pierze okna myje szoruje i podłogi woskuje Wacek co dziennie późną godziną wieczorową popiół zno si drzewo i węgiel winduje na górę' Do cukierń1 na "półczarny" nie chodzą Kupili sobie już kilka naście akcji na urzędniczy dom i w krotce mają otrzymać własne zdrowe i czyste trzy pokojowe mieszkanie na "Ochocie" Kupił sobie nowe palto i ubranie Z początku' Wackowa śmiertelnie się ' na mnie gniewała jednako w ostatnim liście zna lazłem dopisek drżącą niewieścia ręka skreślony k"da"ługzicahsyłalatRż"ycia pozdrowienie dla' "filipińczy w Odpisałem że całą przygodę z węglem opiszę 'Związkowcu" jak ludzie w Polsce szanuia nra tkgcocolą?ndażałAeejamjjeeswmzczśpewoiśejleetldenkeofganokietóewnadbeyCkaiseięsznyparmzsytnajirrezeedllizaitśjaaktyplrwkzoey # PIERWSZY WSPÓLNY WIELKI BAL NA TYGODNIK "ZWIĄZKOWIEC" URZĄDZAJĄ GRUPY 1-- sza i 9-- ta DNIA 2-- go PAŹDZIERNIKA 1935 r W DOMU POLSKIM 62 CLAREMONT UL WSZYSTKIE GRUPY ZWIĄZKOWE POWINNE IŚĆ ZA PRZYKŁADEM GRUP 1-s- zeji 9-l- ej — i- - - -- - SfiS&S&aSiia: I VI ł |
Tags
Comments
Post a Comment for 000105a
