000294a |
Previous | 4 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
111
mij ImII STR 4 — -- "ZWIĄZKOWIEC
Mm ' ' ~ ' - l~ ~ ~-~- ~ —
mlu wm Mm r" 3 1 1" m I Sini ii If pitls Sial? — w - w tu'tiMm&ML ? 'isU-Z-J {& t ' k! :
MlIlNi ' (Wspomnienie)
13? fe liii n-iu- t wEH
Mta
Wiś
kfimli
9
li
1
mm m
W
HF
?&S
£rff§
{3 MWf
Osiemnaście lat minęło od
tego czasu kiedy 8 września o
godz 5 rano wyjeżdżałem do War-szawy
Armia moja „Łódź" po
ciężkich walkach odchodziła za
Wisie bombardowana przez lotni-ctwo
i osaczona ze wszystkich
stron 'przez broń pancerną nie-przyjaciela
Niemcy w ciągli jed-nego
dnia rozbili sąsiednią ar
mię „Prus" Ich pancerne zagony
odcjągly oddziały od dowództwa
armii „Łódź" Słoja łączność z ar
mią została ostatecznie zerwana
W tych niezwykle ciężkich wa-runkach
odwrotu los mi sprzyjał
Swego czasu wybrałem generała
W Thommce na swego zastępcę
Teraz na niego spadła cała odpo-wiedzialność
za wyprowadzenie ar-mii
„Łódź" z trudnej sytuacji Ge-nerał
Thommce swoim doświad-czeniem
odwagą i męstwem da-wał
cofającym się pułkom i dywi-zjom
osobisty przykład poświęce-nia
' i "bohaterstwa Wyprowadził
armię z beznadziejnego położenia
i dywizje chociaż mocno przetrze-biane
zdołały wycofać prawie ca-J- ąr
swoją artylerię
Mnie wezwał marsz Rydz-Smig-lyaby- m
się rstawił w Warszawie
Jechałem' od strony Piaseczna
Smutny widok przedstawiała wte-dy?
nasza stolica Panował'w niej
chaos nic tylko wskutek działań
wojennych ile wskutek nieprze-myślanego'
zarządzenia o ewakua-cji
Ewakuacją bowiem objęte zo-stały
nic tylko władze i urządze-nia
wojskowe ale też tak nieod-zowne
dla miasta straż pożarna
personel elektrowni szpitale a
najważniejsze — około 20 baterii
artylerii przeciwlotniczej Marszał--
xa bmigtego juz nic zasiałem w
Warszawie Doręczono mi jego list coraz to nowy maSnzyn źywnościo-osobist- y
w którym wy °8arniai Ptomlenic
mnie dowódcą rejonu obronnego] z amunicją też jest źle Ażeby
Narew — 'Wisła i Warszawą i Mo( zdobyć trzeba się przedzierać
dlińem jako obrony' do Palmir gdzie były duże składy
Zadanie to noinlem 1akn ia
nieri którego pozostawia sic na
traconym posterunku Kilka ba
talionów wojska kilka baterii ar- -
tylerhYlekkiej i ciężkiej i bardzo
mało 'artylerii przeciwlotniczej —
toibyło wszystko' co zastałem na
miejscu Należało wprowadzić ład
stworzyć staje
ochot- -
ników i rozbitków przybywających
tysiącami do" -- Vrarszawr Znaldi-Je- m
dzielnych pomocników vw oso-bach
generała W Czumy pułkow
ników i J Janowskie
goi którzy tjuż ód kilku dni organi- -
upór
przede pół--
ducha
rzyński z całą
przystąpił
tam gdzie istniało największe"
Walcząca
ażeby instytucje uży-teczności
sprawnie
Toteż i
zarządu miasta
w dniach
bombaulowań i
Awarie w elektrow-ni
telefonach gazowni radio" i
natychmiast usuwa-ne'
Wszędzie się
miasta
który pomagał służjł
przykładem pło-mienne
przemówienia wygłaszane
przy każdej sposobności podnosi
ły ducha zwalczały
do
one
Fo wyjeździe rządu granicę
na terenie
jako generał Opaiłcm
o swój sztab z
czele pułkow-nikami
Arciszew-skim
Langnerem Hjccm i Kuła-kowskim
którzy pracowali
oni obok wzo
dawali wzór największe--1
go natężenia przez cały czas
obrony Warszawy Jednocześnie
wyznaczał
ośrodkami
ażeby omówić położenie kraju
ustalić linię postępowania stwo-rzono
w Warszawie Obywatelski
Komitet Doradczy w skład które-go
weszło kilkunastu
kierunki poli-tyczne
"Byli wśród nich Rataj
Niedziałkowski ks Prałat Choro- -
mański Lubomirski Gebeth
ner Evert i inni Przewodniczą- -
Jcym Komitetu Prezydent
Starzyński Już pierwszym
komitetu można było
stwierdzić że wszystkich zebra-nych
cechuje ogromne poczucie 0-bowią- zku
i
Ostrzeliwanie stolicy wzmaga
trwa w dzień i w nocy Wraz
zmniejszeniem u nas ilości
amunicji przeciwlotniczej rośnie
bezczelność lotnictwa nieprzyjacie
Nasila bombardosvanie
Wróg na odcinkach
piechotą i czołgami
Locz ataki wszędzie są odbijane
Wieczorny komunikat radiowy
głosi: „Warszawa nadal"
przestają działać tele-fony- r
'g"az światło" wodociągi — a
co najgorsze kanalizacja Grozi
wybuch epidemii Nic ma już le-karstw
brak opatrunków brak
leż i lekarzy szerzą się pożary
nie ma czym gasić Z"żyw-ności- ą
jest coraz gorzej Szczegól-nie
ciężka sytuacja powstaje wte-dy
kiedy do Warszawy docierają
resztki rozbitych
„Pomorze" Przybywa
tysięcy zgłodniałych i wymę-czonych
żołnierzy' których War-szawa
musi przygarnąć i przygar-nia
A to wywraca kal
kulacje dotyczące aprowizacji mia-sta
tym bardziej że codziennie
z -- Ściągamy z okolicz-nych
stacji pociągi aby tę
do Warszawy' Woj-sko
walczy ażeby obronę 1
ofensywnie1 Zasięg naszych
linii codziennie rozsze
rzamy' spychając pę
ryfenc miasta Lecz wszystko to
S1C dalej"
_ _ _ l_l_ L Kt e t o
ku 'Lwowa i o rozbiciu
wojska Zdaję sobie sprawę z te--
go że granicami RzeczyDosnolitei
są teraz obronne 'Warszawy
szej Przeniesiemy walkę j
'oTutn—u _p:ierwsze z_aiuanie postawi--
lem przetrwać jak najdłużej
pić jak największe siły nieprzyja
ciela wokół Warszawy przetrzy-mać
je jesiennych słot Chcia-łem
przez to dać czas naszym so-jusznikom
pizygotowanie się
do wojny ażeby byli tak za-skoczeni
przez jak my
Dla Hitlera broniąca się War-szawa
bjła niespodzianką była
zaskoczeniem Raptem kiedy mu
zdawało że „Blitzkrieg" jest
skończony wyrósł przed nim
mur który krzyżował wszystkie
plany na przyszłość Próbu-je
więc na wszystkie sposoby zia
mać ducha obrońców miasto
rzucają tysiące ulotek w których
w- - dezorganizowanym kompletnie j razem powoduje że żywność i a-mieś- cie
zorganizować bbro n c i gwałtownie topnieją
nowe jednostki wojsko-JWaJk- a 'się coraz bardziej za-w- e
z żołnierzy rezerwistów zar'a ' uparta „Warszawa broni
MPorwita
2owali wojskową stolicy że Warszawa jest ostatnią
sobie jednak sprawę z tą Widzę jaki będzie nieuchronny
tego że wojskowa obrona Warsźa-- 'koniec walki Lecz wiem że upa-w- y jej zaciętość i zależą dek nie jest zagłada na- -
wszystkim od postawy
do
loramilinowej ludności cywilnej przeciwko Niemcom poza granice cierpią kobiety i dzieci! Bo prze-Lo- s i tu mi sprzyjał bo prezyden- - Polski Jasne jest że wojnę na ( cięż Niemcy nie bombardują u-te- rn naszej stolicy był Stefan Sta- - ziemi ojczystej przegraliśmy jed- - mocnień wojskowych na linii
rzyński którego też mianowałem 'nak klęska la nie złamała frontu walki! Rozmyślnie bombar-Komisarze- m Cywilnym ArmiL Sta-- 1 żołnierza polskiego dują dzielnice mieszkalne abv
niesłychaną energią
do pracy był Jvszędzie
nie-bezpieczeństwo
Warsza-wa
żądała
działały nadal
wszyscy urzędnicy robotni-cy
nie przerywali
swojej pracy nawet naj-cięższych
nalotów
wodociągach
ka-nalizacji
były
czuło rękę nie-zmordowanego
Prezydenta
zachęcał 0-sobis- tym
Jego
panikarstwo
zachęcały wytrwania Nacecho-wane
były głęboką miłością
ojczyzny
za
pozostałem sam Polski
najstarszy
się złożony dziel-nych
oficerów na z
Pragłowskim
bez wy- tchnienia Wszyscy
ru powagi
Właściciel O
pracy
obywateli
reprezentujących
Jan
został
na po-siedzeniu
odpowiedzialność
się
ze się
la się
wszystkich
szturmuje
broni się
Kolejno
których
armii „Poznań"
kilkanaś-cie
wszystkie
amunicją
amuni-cję
dostarczyć
prowa-dzić
obronnych
Niemców na
upad-reszte- k
Jinie
wolności!
sku
na
nie
Niemców
się
już
jego
Na
municja
'obronę redu-Zdawałe- mt'
Warszawy
nie czyta
Wtedy Niemcy przysłają sa
mo-lota- mi spod Lwowa i Wil-na
naszych jeńców aby ci
„uświadomili szalonych warsza-wiaków"
że cały kraj jest w po- siadaniu niemieckim 'że dalsza 0- -
kownikicm
LOTNICZA! WSZYSTKICH EUROPEJSKICH
WYSYŁKA LEKARSTW
NAJNIŻSZYCH
WYKONANIE
STARO-KRAJOWYC- H
MIDTOWN DRUS STOR
652 Queen SI W
Palmerston Ave) '
HERASYMIUK Asystent
"ORCMRD MOTEL"
Nowy państwa Kozłowskich: Znani ze pracy i organizacyjnej na Hamiltonu państwo Jan
wybudowali jeden najpiękniejszych moteli w okręgu Peninsula Motel ich Motel" się przy
szosie Queen Elizabeth Highway mil na wschód od Hamiltonu po stronie 40 mil na zachód Niagara
Ont Duże wygodne wysłane meble umiarkowane cenv sprawią ze ten nowoczesny
motel oddany do 9 sierpnia odwiedzany licznie znajdzie wygody i
wa broni się nadal" Na Grocho-wie
się parlamentariusze
niemieccy przywożąc ultimatum
Dowódca obrony Warszawy ich
nic przyjmuje Odjeżdżają tf
W nocy po ogniu
artyleryjskim niemiecka piechota
i czołgi rzucają się do wściekłego
szturmu na miasto Szturm odbi-to
z dużymi stratami „Warszawa
broni się dalej" Brawurowym wy-padem
żołnierze 26 pułku piecho-ty
Boernerowo!
Rano dnia 25 września
się niebywałe i nieznane do
w historii bombardowa-nie
otwartego miasa z półtorami-lionow- ą
ludnością Z wyciem nur-kują
samoloty Tysią-cami
obrzucają „cele woj-skowe"
— na Nowym Świecie na
Przedmieściu na Ma
rszałkowskiej na Jasnej Miasto
spowite jest obłokiem dymu i ku-rzu
którego w niezliczonych
miejscach wytryskują płomienie
płonic Nikt nie gasi po-óaró- w
bo nie ma wody W gruzy
rozpadają się potężne kamienice z
piwnic zniszczonych domów wydo-stają
się oszalałe przerażenia
gnjmady ludzi i szukają schronie-nia
w innych kamienicach które
za chwilę mogą podzielić los po-przednich
Na jezdni w bramach
w zabici
wzywający ratunkur Po całym
mieście rozsiane są punkty sani-tarne
i opatrunkowe Na tych
punktach i w szpitalach służbę
pomocniczą pełnią kobiety — ko-biety
bohaterskie Bombardowa-nie
trwa do wieczora
bezbronność poniżają-ce
uczucie bezsilności wyciska łzy
z oczu Tym że trzeba
sobie zdać sprawę już nie z bezna-dziejności
oporu bo o tym wiemy
od dawna lecz z jego skutków
Kiorc równają się zwykiei rzezi
Cierpi nie wojsko lecz ludność
ziamac aucna Lecz mit-r---
rno to nikt nie żebrze o litość i
nie chce mówić o poddaniu się
Wieczorny komunikat mówi że
„Warszawa broni się nadal"
Całą noc trwa silny ogień arty-leryjski
Pod jego osłoną znowu
rozpoczyna się szturmowanie" przez
naszych pozycji £óbron-nyc- h
Walka trwa od ra-na
Niemcy zostali od-parci
Nasze straty są ogromne
Zjawia się mnie delegacja z
Obywatelskiego pro-sząc
aby nie narażać dalej miasta
na krwawe ofiary Mamy jeszcze
amunicji na kilkanaście godzin
walki Ludność głoduie od tvend- - nia Wojsko dostaje bardzo małe
w-ad-zi
ogień na cele wviat--
kowe Zapasy topnieją w tempie
liiiui mającym
Rano 27 września mamy amu-nicji
tylko tyle ażeby odeprzeć
ostatni szturm Muszę podjąć
smutną decyzje niedwołalna
EM 8-72- 00
TORONTO
B R
57P-5- 1 I
brona jest bezsensowna że nie ma Wydaję rozkaz przygotowania zni-żadny- ch widoków na powodzenie szczenią sprzętu który nie ma a-Je- ńcy meldują się u mnie i pro- - municji Generał Kutrzeba z puł-sz- ą
ją wo swzeyrdeagniieobimrońcbórowni Wstępu- - imieniPuraogmłoówwsićkimwarjuandkąi w
POCZT? DO KRAJÓW
O PO W KANADZIE
O OPŁATA POCZTOWA WŁĄCZONA W CENĘ
WSZELKICH RECEPT LEKARZY I POLSKICH 9 POSIADAMY NA SKŁADZIE DUŻY WYBÓR ZIÓŁ I LEKARSTW
Wstąpcie albo napiszcie do nas po informacje oraz ceny na lekarstwa
Mówimy każdym językiem słowiańskim
(róg
WRZESIEŃ (Sepfember) Sobofa
motel swej społecznej terenie Anastazja i
Kozłowscy z Niagara "Orchard znajduje
10 południowej szosy a od Falls
i pokoje dywanami piękne i wszelakie wygody i
użytku niezawodnie będzie przez Polonię która tu wszelkie gościnność
zjawiają
huraganowym
zajmują
rozpoczę-ło
tychczas
niemieckie
bomb
Krakowskim
z
Warszawa
z
podwórkach konający
Zupełna
bardziej
luanosci
Niemców
zawzięta
wszędzie
u
Komitetu
tylko
ale
MARKO
„Warsza- -
CENACH
KANAD
W kraju jak Kanada gdzie są
jeszcze wielkie obszary niezbadane
dokładnie albo i wcale pod wzglę-dem
bogactw mineralnych tysiące
osób pociąga myśl o wyruszeniu w
"busz" na poszukiwania Nic znam
polskiego terminu określającego to
polowanie na ukryte skarby więc
spolszczam angielskie "prospecting"
na "prospektorkę" bo jakoś trzeba
to zajęcie określić jednym słowem
Może moje t doświadczenia i ob-serwacje
z tegbizakresu komuś się
przydadzą Nie 'uważam się za stu-procentowego
prospektora gdyż z
konieczności narzucanych wiekiem
musiałem pozostawiać bardziej mę-czące
wielkiej ' wytrzymałości fi- -
zycznej wymagające funkcje z pro- -
speKtorKą związane mtoaszym 10--
warzyszom Niemniej osiem mie-sięcy
spędzonych" na przestrzeni
ostatnich dwóch lat w "buszu" pół-nocno-kanadyjs- kim
dały mi moż-ność
zapoznania1 się bliżej z zaga-dnieniem
poszukiwania złóż mine-rałów
Teoretycznie prospektorka jest
zajęciem fascynującym Połączenie
elementu nazarau nadziei na
znaczne swego bytu w że istotnie być pociągający Jest
szybkim tempie obcowanie z pry- - tam bowiem niezliczona ilość
przyrodą pozostawienie tutecych w ryby jezior widoki są
za -- sobą hałasu nerwowego -- pośpie- nieraz piękne chociaż mocno mo--
™"""""""lmmmmmmm pnloatgoannelasóaw muchy i"komnairey'"d!atają
pitulacji wieczorem przywożą u się bardzo we znaki turyście dzie- -
zgodnieniu 'warunki: oficerowie
zachowują białą broń oraz prze- -
chodzą do honorowej niewoli
podoficerowie szeregowi po za-łatwieniu
formalności będą zwol-nieni
do domów ludność Warsza-wy
dostanie pomoc żywnościową
(dwa miliony 'porcji w kuchniach
polowych) oraz lekarstwa i opa-trunki
dla 60 tys chorych i ran-nych
Warunki te wchodzą w ży-cie
z„ dniem 29 września Do Mod-lina
jedzie oficer sztabu mjr
Riedl z rozkazem do gen Thom-meeg- o
walki i kapi-tulacji
Wieczorem dnia 29 ląduje na
Polu przysłany po
mnie z Rumunii samolot Etyka
żołnierska nie pozwoliła mi sko-rzystać
z niego W razie mojej u-dec- zki
Niemcy nie dotrzymaliby
podpisanych kapitula-cji
Odbiłoby się to na ludności
Warszawy a przede wszystkim na
losie żołnierzy którzy z takim
pełnili do końca swój
zaszczytny~a' takciężki obowiązek
Ponieważ Prezydent Stefan Sta
rzyński obecnie jako osoba cywil- -
na nie podlegał ochronie konwen- -
cji zaproponowałem
mu wykorzystanie tej okoliczności
w'lccemc z Warszawy
d' los swoich żołnierzy tak i ja
Pozostanę wśród swoich" W tych
prostych słowach brzmiał nieugię
ty charakter i wielki patriotyzm
Starzyńskiego
Kiedy jechałem pod konwojem
niemieckim do 'niewoli zatrzyma-no
nas około Piaseczna Czekał na
mnie generał Blaskowitz ze swoim
sztabem Stanąłem naprzeciw ze
swoimi oficerami Wtedy wygłosił
on przemówienie którego sens
był mniej więcej taki że nie ba-cząc
na bronę --„fortecy
Warszawa" niezwyciężona ar--
mia niemiecka opanowała' tę
tece! I i"e on jako"" żołnierz podzi-wia
dzielność polskich żołnierzy
a teraz boleje' nad ich losem Gdy
skończył powiedziałem mu: „War-szawa
jest" otwartym miastem i
stolicą Polski a nie żadną forte-cą?
AVojna nie jest skończona a
fortuna kołem się toczy Dziś jes-teśmy
pod wozem lecz prędko
będziemy na wozie" Widziałem
potwarzy Blasków itza i jego szta
bowców że słowa moje zrobiły na
nich silne wrażenie Druga wojna
światowa dopiero się przecież za-częła
{j
( GEN DYW J RÓMMEL
b dowódca obrony Warszawy
7—1957
polepszenie
obfi-mityw- ną
północnych
zaprzestania
Mokotowskim
warunków
bo-haterstwem
genewskiej
bohaterską
W WIHOHA PRZY QUEEH
chu skażonego powietrza i zme-chanizowanego
życia regulowane-go
tym tak użytecznym ale jakże
dyktatorskim wynalazkiem — ze-garkiem
wszystko to składa się na
obraz nęcący wiele jednostek o
żywszej wyobraźni i niechęci do
rutyny
Może prospektorka jest istotnie
tak przyjemną formą życia gdzie-indziej
— w zachodniej Albercie
czy Kolumbii Brytyjskiej ale z pe-wnością
nie w północnym Quebeku
czy Ontario
Bo quebecki czy ontaryjski "busz"
północny to jeden z najniewdzięcz-niejszyc- h
terenów jakie znam A
byłem w dwudziestu kilku krajach
czterech kontynentów i spędziłem
wiele lat w prymitywnych kątach
tej naszej mizernej planetki
Ktoś powie "Wiadomo — Giżyc-ki
jest zawodowym pesymistą Pół-noc
wschodnio-kanadyjsk- a nie mo-że
być znów tak przykrą skoro ty-lu
Amerykanów przebywa rok rocz
nie setki mil by spędzić tam wa-kacje"
Dla turysty szczególnie zaś dla
fanatycznego rybaka ten busz mó--
lącemu parę tygodni między otwar--
te przewiewne jeziora a w szczel
ną siatkę zaopatrzony namiot
umieszczony w jakimś suchym
przewiewnym punkcie
Jakże inaczej przedstawia się
sprawa prospektorki!
Z konieczności dla uniknięcia
straty czasu i energii prospektor
luiuija swuj namiot jaK najoiizej
badanego przez siebie terenu W
braku odpowiedniego miejsca obo-zuje
więc nieraz w dusznej pełnej
much i komarów gęstwinie na prze-siąkniętym
wilgocią "muskegu" lub
na zimnej "nieprzytulnej" skale
W pierwszej połowie ubiegłego
lata byliśmy na północ od Chibu-gama- u
ostatniej osady w tej czę-ści
Quebecu Nie było tam nie tyl-ko
dróg ale nawet ścieżki( i mię-dzy
naszym obozem a biegunem
północnym nie było już chyba jed-nego
domu Komunikacja ze świa-tem
cywilizowanym odbywała się
wyłącznie w drodze lotniczej
Smutny to pusty i niegościnny
kraj Nic tylko nie było tam lu--
dzi ale poza bobrami nielicznymi
nurkami na jeziorach bardzo rząd- -
kimi wiewiórkami i parę łosi wi- -
dzianych przez jednego z moich
towarzyszy — nie było tam prawie
zwierząt czy ptaków Wprawdzie
od mojego namiotu na brzegu je- - zi°ra Kapichigamau ale nie wi- -
aziensmy ani jednego niedźwie
dzia Pod koniec pobytu w tam-tych
stronach gdy wracaliśmy sa-molotem
do Chibugamau pilot po- wiedział nam że kilka obozów
prospektorów znacznie bliżej tej
osady zostało całkowicie zniszczo-nych
przez niedźwiedzie które "go-spodarowały"
tam gdy prospekto-rz- y
byli nieobecni prowadząc w
lesie swe poszukiwania
Lasy tam były bardzo marne o
schorzałych przeważnie pokrjtych
często uschniętych drze-waen
Obóz chociaż rozbity na najlep-szym
miejscu jakie mogliśmy zna- -
fleźć nad wspomnianym iP7inrm
stał na gąbczastym terenie który
wooec ciągłych deszczów nasią- -
knięty był wiecznie wilgocią tak
że mieszkało się właściwie na bło-cie
od którego słabo izolowała nas
warstwa iglastjch gałązek służą-cych
za "materace" naszych posłań
Już samo chodzenie po "buszu"
północno-kanadyjski- m jest ogrom-nie
męczące i ryzykowne Teren
jest na ogół nierówny pełen dziur
zwjhie wypełnionych częściowo'
przez błoto Przestrzeń miedzy' ge
grozą zagładą całego miasta w ra-- j racje żywnościowe Artyleria na-- l Nie ?an'lc Generale tak jak sciczka wydeptana przez niedźwie-zi- c dalszego oporu Ulotek tych sza z powodu braku amunicii nm Pan idąc do niewoli dzieli twar-- dzie przechodziła o parę kroków
nikt
moim ka- -
tto rosnącymi drzewami pokryta1
ELIZABETH HIGHWAY
jest kępami "herbaty labrador-skiej- "
— krzaczków sięgających
stosownie do miejscowości od po-łowy
łydki do pasa i wyżej O ile
się nie gramoli bez końca na plą-taniny
zwalonych i mniej lub wię-cej
zbutwiałych drzew załamują-cych
się często niespodziewanie
pod ciężarem człowieka — wcho-dzi
się na te kępy "herbaty" i scho-dzi
się do dziur dzielących je od
kęp następnych A dziury te po-rośnięte
są gęstym wysokim
mchem powodującym niekończące
się przykre niespodzianki Nigdy
nie wiadomo czy dno takiej dziury
jest suche czy pełne lepkiego bło-ta
w którym noga grzęźnie po
kostkę kolano a czasem i wyżej
Roje chmury całe komarów i
małych ale zjadliwych niesłycha-nie
natrętnych pozostawiających
po ukłuciu swędzące bąble "black
flies" atakują nieszczęśnika któ
rego zawodzące najczęściej nadzie-je
pognały w busz Pchają się one
do ust nosa i oczu pod kołnierz
koszuli i pod nogawice spodni
Siatki na głowę są niemożliwe
przy przedzieraniu się przez chwy-tające
za odzienie gęstwinę a
wszelkie patentowane smary bro-nią
bardzo krótko gdyż powodują
pot z którym spływają tłustymi
strugami- - za kołnierz v
Takie czynności jak golenie się
czy jedzenie stają się tam niesły-chanie
skomplikowane gdyż co
chwila trzeba wymachiwać rękami
by spędzać z twarzy z szyi i nie-przykry- tej
czapką części głowy ko-mary
muchy i wielkie bąki Raz
rozciąłem sobie głęboko rękę
I ostrzoną właśnie siekierą gdyż
ukąszony boleśnie machnąłem od- -
! ruchowo ręką wprost po ostrzu
Drugą połowę ubiegłego lata
i trzy miesiące obecnego spędzi-liśmy
w północno-zachodni- m Onta-rio
Tam warunki były o tyle lep-sze
że obozowaliśmy niedaleko
drogi prowadzącej od stacyjki ko-lejowej
do odległej od niej o ja-kieś
120 mil kopalni złota Droga
ta nic była-połączon-a
jednak z in-nymi
drogami kraju tak że musie-liśmy
dowieźć tam nasze auto czę-ściowo
koleją Sprawa aprowizacji
była tam znacznie łatwiejsza niż w
CJuebeku chociaż ceny na żywność
nabywaną w sklepiku przy kolei
czy sklepie "kompanijnym" przy
kopalni były bardzo wysokie
Teren był jednak też bardzo tru-dny
do przebywania a plaga na- -
pastliwych owadów tak nieznośna
że trzy obozy drwali w tei części
kraju zostały zamknięte gdyż ci
odmówili pracy nie bedac w sta- -
nie znosić dłużej tych tortur Kto
nic miał do czynienia z black flies
i komarami kanadyjskiego "buszu"
północnego — nie może sobie wy- obrazić do jakiego stopnia zde-nerwowania
nieraz wprost wyczer-pania
nerwowego dochodzi się po
pewnym czasie na skutek tej nieu-stannej
walki z chmarami bez-czelnych
nieustających w atakach
owadów Ciało pokryte jest swę-dzącymi
bąblami i ranami powo-dującymi
czasem poważne zakaże-nia
Problemem nieraz jest sprawa
wody do picia Brzmi to dość dzi- -
vy--
JWTfl
Pj
e#9
if
3
mm
£3
gar
a?
er
Iw
Ł
ii lii
wnie gdy się zważy że w niektj Lit
rych częciach kraju gdzieśmy bjli '$'
było może więcej wody niż lądu i$
m jeuJnaK woua w jcŁfi_u_racn szcz- V
ególnie dłuższym okresie upal W
nym i bez deszczu — ma często k
przykry zapach zapewne na skutek I
tak licznych tam grzęzawisk I cza- - %
nM +Al wnlnn Incf- - aciu lun pciiia job uJinialuAuł Ł TK wiadro wody zawiera nieraz" ich
setki — maleńkich nerwowo mio
tających się żuczków czyniących
wodę bardzo nieapetyczną
Gdy obozowaliśmy przy jednym & z jezior północnego Óuebeku -
jedynie miniaturowe źródełko po rf
drugiej stronie tego sporego ob K
szaru wodnego dawało nam możli f
wą do picia wodę A tam nape-łnienie
wiadra trwało co najmniej %
kwadrans i musiało się odbywad
przy pomocy niewielkiego kubka
blaszanego I
O ile badane przez nas tereny
Quebeku były jak wspomniałem XĄ
tak puste że łatwo tam było zgi- - Ki
nąć z głodu gdyby zawiodła do
stawa samolotowa lub gdyby pro-spektorz- y
zabłądzili w dzikim bu fit
o tyle lasach Ontario doko-- 1 ii
ła nas było sporo łosi trochę s-aren
bf
moc zajęcy kuropatw "grou- -
se w i wiewiórek Były tez ogrom
ne niezdarne przewalające się i B
nogi na nogę tłuste jeżozwierzę (i
z których jeden koniecznie chciał
nam pociąć zębami opony "zapar
kowanego" niedaleko obozu samo--"
cKoclu Nie wiemfcźy był to wynir
jakiegoś specjalnego zwyrodniałe-- '
go smaku czy też wyraz nienawiści
cywilizacji i
Jeżozwierzę są słusznie' ochrania-- i &
ne przez państwo gdyż jest to na-jłatwiejsze
nieraz może jedyne źró
dło pożywienia zabłąkanego pro-- : 8f
spektora broni Bo to wolno
poruszające się zwierzę może być
łatwo zabite zwykłym kijem Przy1
odzieraniu jeżozwierza ze skóry
i patroszeniu trzeba bardzo uwa-żać
by nie przeciąć gruczołów d-ających
mięsu bardzo silny i prz-ykry
zapach
Niebezpieczeństwa ze strony
zwierząt na ogół w "buszu" nie
ma Trzeba jedynie uważać by
wejść przypadkiem w lesie między k
niedźwiedzicę a jej małe i nie zbl- i-żać
się do samców łosi w okresie
jesiennych godów Wówczas te ł-agodne
i?
na ogół olbrzymy o potęi- -
( nych rogach" stają się bardzo ni-ebezpieczne
i atakują nieraz bsz W
najmniejszej prowokacji
Wielkie karabiny są dla prospek-tora
jedynie zbędnym ciężarem
Natomiast przydać się może krótki'
najlepiej składany karabinek k-alibru
22 noszony w plecaku przy
jakichś dłuższych wypadach z gł-ównego
I obozu szczególnie gdy z-achodzi
obawa zabłądzenia Ą
Wytrawny prospektor jednak
prawic nigdy nie błądzi posiłkując
się umiejętnie kompasem i znacząc '8
drogę przy pomocy "blazes" — śc-inania
bardzo ostrą siekierą (a in-nej
ł
dobry "woodsman" nie uznaje)
na przestrzeni jakichś dziesięciu t cali kory na pniach drzew co ki-lkanaście
mT
czy kilkadziesiąt kroków
w zależności gęstości lasu
W następnym artykule napiszę o
ekwipunku który według mnie
nadaje się najlepiej do kanadyj-- i
skiego "buszu"
J Giżycki'
ART0NA STUDIO — Polski zakładlotograficzny
Zdjęcia ślubne — - Portrety — Specjalizujemy się w zdjęciach dzieci — Obsługujemy wszystkie1 zbiorowe imprezy wesela
2208 Bloor SłurWoczys—tościTeplrywRaOtne organizacyjne 9-90-
92 - wieczorami: RO 7-72- 08 WtaścFciel F WIECZOREK
Polska Spółdzielnia "Społem"
687 Oueen St W Toronto Ont Tel EM 6-38- 55
WYSYŁAMY PA0ZKI DO POLSKI BEZ CŁA
Przekazy pieniężne Wartościowe kupony od $2500 w górę
Paczki żywnościowe — materiały na ubrania — węgiel — cement — rowery_ maszyny do szycia — narzędzia rolnicze
Lekarstwa wszelkieig'owielreodiznanjyuchwryzseycłzayne przez ('SpoJem''
są najtańsze i najszybciej dostarczane w Polsce "bez cła ___________ --fca 37-E- łf
T §&
_ (#£ 4i!r'& ¥-- 3
i
F5?K
Khii
:£
m
X3
(W? mP
sL- -
'#
w- -
po
1
szu w
do
bez
4
nie
Bk
od
tBJ--
i
1
ftf
'A
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, September 07, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-09-07 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000135 |
Description
| Title | 000294a |
| OCR text | 111 mij ImII STR 4 — -- "ZWIĄZKOWIEC Mm ' ' ~ ' - l~ ~ ~-~- ~ — mlu wm Mm r" 3 1 1" m I Sini ii If pitls Sial? — w - w tu'tiMm&ML ? 'isU-Z-J {& t ' k! : MlIlNi ' (Wspomnienie) 13? fe liii n-iu- t wEH Mta Wiś kfimli 9 li 1 mm m W HF ?&S £rff§ {3 MWf Osiemnaście lat minęło od tego czasu kiedy 8 września o godz 5 rano wyjeżdżałem do War-szawy Armia moja „Łódź" po ciężkich walkach odchodziła za Wisie bombardowana przez lotni-ctwo i osaczona ze wszystkich stron 'przez broń pancerną nie-przyjaciela Niemcy w ciągli jed-nego dnia rozbili sąsiednią ar mię „Prus" Ich pancerne zagony odcjągly oddziały od dowództwa armii „Łódź" Słoja łączność z ar mią została ostatecznie zerwana W tych niezwykle ciężkich wa-runkach odwrotu los mi sprzyjał Swego czasu wybrałem generała W Thommce na swego zastępcę Teraz na niego spadła cała odpo-wiedzialność za wyprowadzenie ar-mii „Łódź" z trudnej sytuacji Ge-nerał Thommce swoim doświad-czeniem odwagą i męstwem da-wał cofającym się pułkom i dywi-zjom osobisty przykład poświęce-nia ' i "bohaterstwa Wyprowadził armię z beznadziejnego położenia i dywizje chociaż mocno przetrze-biane zdołały wycofać prawie ca-J- ąr swoją artylerię Mnie wezwał marsz Rydz-Smig-lyaby- m się rstawił w Warszawie Jechałem' od strony Piaseczna Smutny widok przedstawiała wte-dy? nasza stolica Panował'w niej chaos nic tylko wskutek działań wojennych ile wskutek nieprze-myślanego' zarządzenia o ewakua-cji Ewakuacją bowiem objęte zo-stały nic tylko władze i urządze-nia wojskowe ale też tak nieod-zowne dla miasta straż pożarna personel elektrowni szpitale a najważniejsze — około 20 baterii artylerii przeciwlotniczej Marszał-- xa bmigtego juz nic zasiałem w Warszawie Doręczono mi jego list coraz to nowy maSnzyn źywnościo-osobist- y w którym wy °8arniai Ptomlenic mnie dowódcą rejonu obronnego] z amunicją też jest źle Ażeby Narew — 'Wisła i Warszawą i Mo( zdobyć trzeba się przedzierać dlińem jako obrony' do Palmir gdzie były duże składy Zadanie to noinlem 1akn ia nieri którego pozostawia sic na traconym posterunku Kilka ba talionów wojska kilka baterii ar- - tylerhYlekkiej i ciężkiej i bardzo mało 'artylerii przeciwlotniczej — toibyło wszystko' co zastałem na miejscu Należało wprowadzić ład stworzyć staje ochot- - ników i rozbitków przybywających tysiącami do" -- Vrarszawr Znaldi-Je- m dzielnych pomocników vw oso-bach generała W Czumy pułkow ników i J Janowskie goi którzy tjuż ód kilku dni organi- - upór przede pół-- ducha rzyński z całą przystąpił tam gdzie istniało największe" Walcząca ażeby instytucje uży-teczności sprawnie Toteż i zarządu miasta w dniach bombaulowań i Awarie w elektrow-ni telefonach gazowni radio" i natychmiast usuwa-ne' Wszędzie się miasta który pomagał służjł przykładem pło-mienne przemówienia wygłaszane przy każdej sposobności podnosi ły ducha zwalczały do one Fo wyjeździe rządu granicę na terenie jako generał Opaiłcm o swój sztab z czele pułkow-nikami Arciszew-skim Langnerem Hjccm i Kuła-kowskim którzy pracowali oni obok wzo dawali wzór największe--1 go natężenia przez cały czas obrony Warszawy Jednocześnie wyznaczał ośrodkami ażeby omówić położenie kraju ustalić linię postępowania stwo-rzono w Warszawie Obywatelski Komitet Doradczy w skład które-go weszło kilkunastu kierunki poli-tyczne "Byli wśród nich Rataj Niedziałkowski ks Prałat Choro- - mański Lubomirski Gebeth ner Evert i inni Przewodniczą- - Jcym Komitetu Prezydent Starzyński Już pierwszym komitetu można było stwierdzić że wszystkich zebra-nych cechuje ogromne poczucie 0-bowią- zku i Ostrzeliwanie stolicy wzmaga trwa w dzień i w nocy Wraz zmniejszeniem u nas ilości amunicji przeciwlotniczej rośnie bezczelność lotnictwa nieprzyjacie Nasila bombardosvanie Wróg na odcinkach piechotą i czołgami Locz ataki wszędzie są odbijane Wieczorny komunikat radiowy głosi: „Warszawa nadal" przestają działać tele-fony- r 'g"az światło" wodociągi — a co najgorsze kanalizacja Grozi wybuch epidemii Nic ma już le-karstw brak opatrunków brak leż i lekarzy szerzą się pożary nie ma czym gasić Z"żyw-ności- ą jest coraz gorzej Szczegól-nie ciężka sytuacja powstaje wte-dy kiedy do Warszawy docierają resztki rozbitych „Pomorze" Przybywa tysięcy zgłodniałych i wymę-czonych żołnierzy' których War-szawa musi przygarnąć i przygar-nia A to wywraca kal kulacje dotyczące aprowizacji mia-sta tym bardziej że codziennie z -- Ściągamy z okolicz-nych stacji pociągi aby tę do Warszawy' Woj-sko walczy ażeby obronę 1 ofensywnie1 Zasięg naszych linii codziennie rozsze rzamy' spychając pę ryfenc miasta Lecz wszystko to S1C dalej" _ _ _ l_l_ L Kt e t o ku 'Lwowa i o rozbiciu wojska Zdaję sobie sprawę z te-- go że granicami RzeczyDosnolitei są teraz obronne 'Warszawy szej Przeniesiemy walkę j 'oTutn—u _p:ierwsze z_aiuanie postawi-- lem przetrwać jak najdłużej pić jak największe siły nieprzyja ciela wokół Warszawy przetrzy-mać je jesiennych słot Chcia-łem przez to dać czas naszym so-jusznikom pizygotowanie się do wojny ażeby byli tak za-skoczeni przez jak my Dla Hitlera broniąca się War-szawa bjła niespodzianką była zaskoczeniem Raptem kiedy mu zdawało że „Blitzkrieg" jest skończony wyrósł przed nim mur który krzyżował wszystkie plany na przyszłość Próbu-je więc na wszystkie sposoby zia mać ducha obrońców miasto rzucają tysiące ulotek w których w- - dezorganizowanym kompletnie j razem powoduje że żywność i a-mieś- cie zorganizować bbro n c i gwałtownie topnieją nowe jednostki wojsko-JWaJk- a 'się coraz bardziej za-w- e z żołnierzy rezerwistów zar'a ' uparta „Warszawa broni MPorwita 2owali wojskową stolicy że Warszawa jest ostatnią sobie jednak sprawę z tą Widzę jaki będzie nieuchronny tego że wojskowa obrona Warsźa-- 'koniec walki Lecz wiem że upa-w- y jej zaciętość i zależą dek nie jest zagłada na- - wszystkim od postawy do loramilinowej ludności cywilnej przeciwko Niemcom poza granice cierpią kobiety i dzieci! Bo prze-Lo- s i tu mi sprzyjał bo prezyden- - Polski Jasne jest że wojnę na ( cięż Niemcy nie bombardują u-te- rn naszej stolicy był Stefan Sta- - ziemi ojczystej przegraliśmy jed- - mocnień wojskowych na linii rzyński którego też mianowałem 'nak klęska la nie złamała frontu walki! Rozmyślnie bombar-Komisarze- m Cywilnym ArmiL Sta-- 1 żołnierza polskiego dują dzielnice mieszkalne abv niesłychaną energią do pracy był Jvszędzie nie-bezpieczeństwo Warsza-wa żądała działały nadal wszyscy urzędnicy robotni-cy nie przerywali swojej pracy nawet naj-cięższych nalotów wodociągach ka-nalizacji były czuło rękę nie-zmordowanego Prezydenta zachęcał 0-sobis- tym Jego panikarstwo zachęcały wytrwania Nacecho-wane były głęboką miłością ojczyzny za pozostałem sam Polski najstarszy się złożony dziel-nych oficerów na z Pragłowskim bez wy- tchnienia Wszyscy ru powagi Właściciel O pracy obywateli reprezentujących Jan został na po-siedzeniu odpowiedzialność się ze się la się wszystkich szturmuje broni się Kolejno których armii „Poznań" kilkanaś-cie wszystkie amunicją amuni-cję dostarczyć prowa-dzić obronnych Niemców na upad-reszte- k Jinie wolności! sku na nie Niemców się już jego Na municja 'obronę redu-Zdawałe- mt' Warszawy nie czyta Wtedy Niemcy przysłają sa mo-lota- mi spod Lwowa i Wil-na naszych jeńców aby ci „uświadomili szalonych warsza-wiaków" że cały kraj jest w po- siadaniu niemieckim 'że dalsza 0- - kownikicm LOTNICZA! WSZYSTKICH EUROPEJSKICH WYSYŁKA LEKARSTW NAJNIŻSZYCH WYKONANIE STARO-KRAJOWYC- H MIDTOWN DRUS STOR 652 Queen SI W Palmerston Ave) ' HERASYMIUK Asystent "ORCMRD MOTEL" Nowy państwa Kozłowskich: Znani ze pracy i organizacyjnej na Hamiltonu państwo Jan wybudowali jeden najpiękniejszych moteli w okręgu Peninsula Motel ich Motel" się przy szosie Queen Elizabeth Highway mil na wschód od Hamiltonu po stronie 40 mil na zachód Niagara Ont Duże wygodne wysłane meble umiarkowane cenv sprawią ze ten nowoczesny motel oddany do 9 sierpnia odwiedzany licznie znajdzie wygody i wa broni się nadal" Na Grocho-wie się parlamentariusze niemieccy przywożąc ultimatum Dowódca obrony Warszawy ich nic przyjmuje Odjeżdżają tf W nocy po ogniu artyleryjskim niemiecka piechota i czołgi rzucają się do wściekłego szturmu na miasto Szturm odbi-to z dużymi stratami „Warszawa broni się dalej" Brawurowym wy-padem żołnierze 26 pułku piecho-ty Boernerowo! Rano dnia 25 września się niebywałe i nieznane do w historii bombardowa-nie otwartego miasa z półtorami-lionow- ą ludnością Z wyciem nur-kują samoloty Tysią-cami obrzucają „cele woj-skowe" — na Nowym Świecie na Przedmieściu na Ma rszałkowskiej na Jasnej Miasto spowite jest obłokiem dymu i ku-rzu którego w niezliczonych miejscach wytryskują płomienie płonic Nikt nie gasi po-óaró- w bo nie ma wody W gruzy rozpadają się potężne kamienice z piwnic zniszczonych domów wydo-stają się oszalałe przerażenia gnjmady ludzi i szukają schronie-nia w innych kamienicach które za chwilę mogą podzielić los po-przednich Na jezdni w bramach w zabici wzywający ratunkur Po całym mieście rozsiane są punkty sani-tarne i opatrunkowe Na tych punktach i w szpitalach służbę pomocniczą pełnią kobiety — ko-biety bohaterskie Bombardowa-nie trwa do wieczora bezbronność poniżają-ce uczucie bezsilności wyciska łzy z oczu Tym że trzeba sobie zdać sprawę już nie z bezna-dziejności oporu bo o tym wiemy od dawna lecz z jego skutków Kiorc równają się zwykiei rzezi Cierpi nie wojsko lecz ludność ziamac aucna Lecz mit-r--- rno to nikt nie żebrze o litość i nie chce mówić o poddaniu się Wieczorny komunikat mówi że „Warszawa broni się nadal" Całą noc trwa silny ogień arty-leryjski Pod jego osłoną znowu rozpoczyna się szturmowanie" przez naszych pozycji £óbron-nyc- h Walka trwa od ra-na Niemcy zostali od-parci Nasze straty są ogromne Zjawia się mnie delegacja z Obywatelskiego pro-sząc aby nie narażać dalej miasta na krwawe ofiary Mamy jeszcze amunicji na kilkanaście godzin walki Ludność głoduie od tvend- - nia Wojsko dostaje bardzo małe w-ad-zi ogień na cele wviat-- kowe Zapasy topnieją w tempie liiiui mającym Rano 27 września mamy amu-nicji tylko tyle ażeby odeprzeć ostatni szturm Muszę podjąć smutną decyzje niedwołalna EM 8-72- 00 TORONTO B R 57P-5- 1 I brona jest bezsensowna że nie ma Wydaję rozkaz przygotowania zni-żadny- ch widoków na powodzenie szczenią sprzętu który nie ma a-Je- ńcy meldują się u mnie i pro- - municji Generał Kutrzeba z puł-sz- ą ją wo swzeyrdeagniieobimrońcbórowni Wstępu- - imieniPuraogmłoówwsićkimwarjuandkąi w POCZT? DO KRAJÓW O PO W KANADZIE O OPŁATA POCZTOWA WŁĄCZONA W CENĘ WSZELKICH RECEPT LEKARZY I POLSKICH 9 POSIADAMY NA SKŁADZIE DUŻY WYBÓR ZIÓŁ I LEKARSTW Wstąpcie albo napiszcie do nas po informacje oraz ceny na lekarstwa Mówimy każdym językiem słowiańskim (róg WRZESIEŃ (Sepfember) Sobofa motel swej społecznej terenie Anastazja i Kozłowscy z Niagara "Orchard znajduje 10 południowej szosy a od Falls i pokoje dywanami piękne i wszelakie wygody i użytku niezawodnie będzie przez Polonię która tu wszelkie gościnność zjawiają huraganowym zajmują rozpoczę-ło tychczas niemieckie bomb Krakowskim z Warszawa z podwórkach konający Zupełna bardziej luanosci Niemców zawzięta wszędzie u Komitetu tylko ale MARKO „Warsza- - CENACH KANAD W kraju jak Kanada gdzie są jeszcze wielkie obszary niezbadane dokładnie albo i wcale pod wzglę-dem bogactw mineralnych tysiące osób pociąga myśl o wyruszeniu w "busz" na poszukiwania Nic znam polskiego terminu określającego to polowanie na ukryte skarby więc spolszczam angielskie "prospecting" na "prospektorkę" bo jakoś trzeba to zajęcie określić jednym słowem Może moje t doświadczenia i ob-serwacje z tegbizakresu komuś się przydadzą Nie 'uważam się za stu-procentowego prospektora gdyż z konieczności narzucanych wiekiem musiałem pozostawiać bardziej mę-czące wielkiej ' wytrzymałości fi- - zycznej wymagające funkcje z pro- - speKtorKą związane mtoaszym 10-- warzyszom Niemniej osiem mie-sięcy spędzonych" na przestrzeni ostatnich dwóch lat w "buszu" pół-nocno-kanadyjs- kim dały mi moż-ność zapoznania1 się bliżej z zaga-dnieniem poszukiwania złóż mine-rałów Teoretycznie prospektorka jest zajęciem fascynującym Połączenie elementu nazarau nadziei na znaczne swego bytu w że istotnie być pociągający Jest szybkim tempie obcowanie z pry- - tam bowiem niezliczona ilość przyrodą pozostawienie tutecych w ryby jezior widoki są za -- sobą hałasu nerwowego -- pośpie- nieraz piękne chociaż mocno mo-- ™"""""""lmmmmmmm pnloatgoannelasóaw muchy i"komnairey'"d!atają pitulacji wieczorem przywożą u się bardzo we znaki turyście dzie- - zgodnieniu 'warunki: oficerowie zachowują białą broń oraz prze- - chodzą do honorowej niewoli podoficerowie szeregowi po za-łatwieniu formalności będą zwol-nieni do domów ludność Warsza-wy dostanie pomoc żywnościową (dwa miliony 'porcji w kuchniach polowych) oraz lekarstwa i opa-trunki dla 60 tys chorych i ran-nych Warunki te wchodzą w ży-cie z„ dniem 29 września Do Mod-lina jedzie oficer sztabu mjr Riedl z rozkazem do gen Thom-meeg- o walki i kapi-tulacji Wieczorem dnia 29 ląduje na Polu przysłany po mnie z Rumunii samolot Etyka żołnierska nie pozwoliła mi sko-rzystać z niego W razie mojej u-dec- zki Niemcy nie dotrzymaliby podpisanych kapitula-cji Odbiłoby się to na ludności Warszawy a przede wszystkim na losie żołnierzy którzy z takim pełnili do końca swój zaszczytny~a' takciężki obowiązek Ponieważ Prezydent Stefan Sta rzyński obecnie jako osoba cywil- - na nie podlegał ochronie konwen- - cji zaproponowałem mu wykorzystanie tej okoliczności w'lccemc z Warszawy d' los swoich żołnierzy tak i ja Pozostanę wśród swoich" W tych prostych słowach brzmiał nieugię ty charakter i wielki patriotyzm Starzyńskiego Kiedy jechałem pod konwojem niemieckim do 'niewoli zatrzyma-no nas około Piaseczna Czekał na mnie generał Blaskowitz ze swoim sztabem Stanąłem naprzeciw ze swoimi oficerami Wtedy wygłosił on przemówienie którego sens był mniej więcej taki że nie ba-cząc na bronę --„fortecy Warszawa" niezwyciężona ar-- mia niemiecka opanowała' tę tece! I i"e on jako"" żołnierz podzi-wia dzielność polskich żołnierzy a teraz boleje' nad ich losem Gdy skończył powiedziałem mu: „War-szawa jest" otwartym miastem i stolicą Polski a nie żadną forte-cą? AVojna nie jest skończona a fortuna kołem się toczy Dziś jes-teśmy pod wozem lecz prędko będziemy na wozie" Widziałem potwarzy Blasków itza i jego szta bowców że słowa moje zrobiły na nich silne wrażenie Druga wojna światowa dopiero się przecież za-częła {j ( GEN DYW J RÓMMEL b dowódca obrony Warszawy 7—1957 polepszenie obfi-mityw- ną północnych zaprzestania Mokotowskim warunków bo-haterstwem genewskiej bohaterską W WIHOHA PRZY QUEEH chu skażonego powietrza i zme-chanizowanego życia regulowane-go tym tak użytecznym ale jakże dyktatorskim wynalazkiem — ze-garkiem wszystko to składa się na obraz nęcący wiele jednostek o żywszej wyobraźni i niechęci do rutyny Może prospektorka jest istotnie tak przyjemną formą życia gdzie-indziej — w zachodniej Albercie czy Kolumbii Brytyjskiej ale z pe-wnością nie w północnym Quebeku czy Ontario Bo quebecki czy ontaryjski "busz" północny to jeden z najniewdzięcz-niejszyc- h terenów jakie znam A byłem w dwudziestu kilku krajach czterech kontynentów i spędziłem wiele lat w prymitywnych kątach tej naszej mizernej planetki Ktoś powie "Wiadomo — Giżyc-ki jest zawodowym pesymistą Pół-noc wschodnio-kanadyjsk- a nie mo-że być znów tak przykrą skoro ty-lu Amerykanów przebywa rok rocz nie setki mil by spędzić tam wa-kacje" Dla turysty szczególnie zaś dla fanatycznego rybaka ten busz mó-- lącemu parę tygodni między otwar-- te przewiewne jeziora a w szczel ną siatkę zaopatrzony namiot umieszczony w jakimś suchym przewiewnym punkcie Jakże inaczej przedstawia się sprawa prospektorki! Z konieczności dla uniknięcia straty czasu i energii prospektor luiuija swuj namiot jaK najoiizej badanego przez siebie terenu W braku odpowiedniego miejsca obo-zuje więc nieraz w dusznej pełnej much i komarów gęstwinie na prze-siąkniętym wilgocią "muskegu" lub na zimnej "nieprzytulnej" skale W pierwszej połowie ubiegłego lata byliśmy na północ od Chibu-gama- u ostatniej osady w tej czę-ści Quebecu Nie było tam nie tyl-ko dróg ale nawet ścieżki( i mię-dzy naszym obozem a biegunem północnym nie było już chyba jed-nego domu Komunikacja ze świa-tem cywilizowanym odbywała się wyłącznie w drodze lotniczej Smutny to pusty i niegościnny kraj Nic tylko nie było tam lu-- dzi ale poza bobrami nielicznymi nurkami na jeziorach bardzo rząd- - kimi wiewiórkami i parę łosi wi- - dzianych przez jednego z moich towarzyszy — nie było tam prawie zwierząt czy ptaków Wprawdzie od mojego namiotu na brzegu je- - zi°ra Kapichigamau ale nie wi- - aziensmy ani jednego niedźwie dzia Pod koniec pobytu w tam-tych stronach gdy wracaliśmy sa-molotem do Chibugamau pilot po- wiedział nam że kilka obozów prospektorów znacznie bliżej tej osady zostało całkowicie zniszczo-nych przez niedźwiedzie które "go-spodarowały" tam gdy prospekto-rz- y byli nieobecni prowadząc w lesie swe poszukiwania Lasy tam były bardzo marne o schorzałych przeważnie pokrjtych często uschniętych drze-waen Obóz chociaż rozbity na najlep-szym miejscu jakie mogliśmy zna- - fleźć nad wspomnianym iP7inrm stał na gąbczastym terenie który wooec ciągłych deszczów nasią- - knięty był wiecznie wilgocią tak że mieszkało się właściwie na bło-cie od którego słabo izolowała nas warstwa iglastjch gałązek służą-cych za "materace" naszych posłań Już samo chodzenie po "buszu" północno-kanadyjski- m jest ogrom-nie męczące i ryzykowne Teren jest na ogół nierówny pełen dziur zwjhie wypełnionych częściowo' przez błoto Przestrzeń miedzy' ge grozą zagładą całego miasta w ra-- j racje żywnościowe Artyleria na-- l Nie ?an'lc Generale tak jak sciczka wydeptana przez niedźwie-zi- c dalszego oporu Ulotek tych sza z powodu braku amunicii nm Pan idąc do niewoli dzieli twar-- dzie przechodziła o parę kroków nikt moim ka- - tto rosnącymi drzewami pokryta1 ELIZABETH HIGHWAY jest kępami "herbaty labrador-skiej- " — krzaczków sięgających stosownie do miejscowości od po-łowy łydki do pasa i wyżej O ile się nie gramoli bez końca na plą-taniny zwalonych i mniej lub wię-cej zbutwiałych drzew załamują-cych się często niespodziewanie pod ciężarem człowieka — wcho-dzi się na te kępy "herbaty" i scho-dzi się do dziur dzielących je od kęp następnych A dziury te po-rośnięte są gęstym wysokim mchem powodującym niekończące się przykre niespodzianki Nigdy nie wiadomo czy dno takiej dziury jest suche czy pełne lepkiego bło-ta w którym noga grzęźnie po kostkę kolano a czasem i wyżej Roje chmury całe komarów i małych ale zjadliwych niesłycha-nie natrętnych pozostawiających po ukłuciu swędzące bąble "black flies" atakują nieszczęśnika któ rego zawodzące najczęściej nadzie-je pognały w busz Pchają się one do ust nosa i oczu pod kołnierz koszuli i pod nogawice spodni Siatki na głowę są niemożliwe przy przedzieraniu się przez chwy-tające za odzienie gęstwinę a wszelkie patentowane smary bro-nią bardzo krótko gdyż powodują pot z którym spływają tłustymi strugami- - za kołnierz v Takie czynności jak golenie się czy jedzenie stają się tam niesły-chanie skomplikowane gdyż co chwila trzeba wymachiwać rękami by spędzać z twarzy z szyi i nie-przykry- tej czapką części głowy ko-mary muchy i wielkie bąki Raz rozciąłem sobie głęboko rękę I ostrzoną właśnie siekierą gdyż ukąszony boleśnie machnąłem od- - ! ruchowo ręką wprost po ostrzu Drugą połowę ubiegłego lata i trzy miesiące obecnego spędzi-liśmy w północno-zachodni- m Onta-rio Tam warunki były o tyle lep-sze że obozowaliśmy niedaleko drogi prowadzącej od stacyjki ko-lejowej do odległej od niej o ja-kieś 120 mil kopalni złota Droga ta nic była-połączon-a jednak z in-nymi drogami kraju tak że musie-liśmy dowieźć tam nasze auto czę-ściowo koleją Sprawa aprowizacji była tam znacznie łatwiejsza niż w CJuebeku chociaż ceny na żywność nabywaną w sklepiku przy kolei czy sklepie "kompanijnym" przy kopalni były bardzo wysokie Teren był jednak też bardzo tru-dny do przebywania a plaga na- - pastliwych owadów tak nieznośna że trzy obozy drwali w tei części kraju zostały zamknięte gdyż ci odmówili pracy nie bedac w sta- - nie znosić dłużej tych tortur Kto nic miał do czynienia z black flies i komarami kanadyjskiego "buszu" północnego — nie może sobie wy- obrazić do jakiego stopnia zde-nerwowania nieraz wprost wyczer-pania nerwowego dochodzi się po pewnym czasie na skutek tej nieu-stannej walki z chmarami bez-czelnych nieustających w atakach owadów Ciało pokryte jest swę-dzącymi bąblami i ranami powo-dującymi czasem poważne zakaże-nia Problemem nieraz jest sprawa wody do picia Brzmi to dość dzi- - vy-- JWTfl Pj e#9 if 3 mm £3 gar a? er Iw Ł ii lii wnie gdy się zważy że w niektj Lit rych częciach kraju gdzieśmy bjli '$' było może więcej wody niż lądu i$ m jeuJnaK woua w jcŁfi_u_racn szcz- V ególnie dłuższym okresie upal W nym i bez deszczu — ma często k przykry zapach zapewne na skutek I tak licznych tam grzęzawisk I cza- - % nM +Al wnlnn Incf- - aciu lun pciiia job uJinialuAuł Ł TK wiadro wody zawiera nieraz" ich setki — maleńkich nerwowo mio tających się żuczków czyniących wodę bardzo nieapetyczną Gdy obozowaliśmy przy jednym & z jezior północnego Óuebeku - jedynie miniaturowe źródełko po rf drugiej stronie tego sporego ob K szaru wodnego dawało nam możli f wą do picia wodę A tam nape-łnienie wiadra trwało co najmniej % kwadrans i musiało się odbywad przy pomocy niewielkiego kubka blaszanego I O ile badane przez nas tereny Quebeku były jak wspomniałem XĄ tak puste że łatwo tam było zgi- - Ki nąć z głodu gdyby zawiodła do stawa samolotowa lub gdyby pro-spektorz- y zabłądzili w dzikim bu fit o tyle lasach Ontario doko-- 1 ii ła nas było sporo łosi trochę s-aren bf moc zajęcy kuropatw "grou- - se w i wiewiórek Były tez ogrom ne niezdarne przewalające się i B nogi na nogę tłuste jeżozwierzę (i z których jeden koniecznie chciał nam pociąć zębami opony "zapar kowanego" niedaleko obozu samo--" cKoclu Nie wiemfcźy był to wynir jakiegoś specjalnego zwyrodniałe-- ' go smaku czy też wyraz nienawiści cywilizacji i Jeżozwierzę są słusznie' ochrania-- i & ne przez państwo gdyż jest to na-jłatwiejsze nieraz może jedyne źró dło pożywienia zabłąkanego pro-- : 8f spektora broni Bo to wolno poruszające się zwierzę może być łatwo zabite zwykłym kijem Przy1 odzieraniu jeżozwierza ze skóry i patroszeniu trzeba bardzo uwa-żać by nie przeciąć gruczołów d-ających mięsu bardzo silny i prz-ykry zapach Niebezpieczeństwa ze strony zwierząt na ogół w "buszu" nie ma Trzeba jedynie uważać by wejść przypadkiem w lesie między k niedźwiedzicę a jej małe i nie zbl- i-żać się do samców łosi w okresie jesiennych godów Wówczas te ł-agodne i? na ogół olbrzymy o potęi- - ( nych rogach" stają się bardzo ni-ebezpieczne i atakują nieraz bsz W najmniejszej prowokacji Wielkie karabiny są dla prospek-tora jedynie zbędnym ciężarem Natomiast przydać się może krótki' najlepiej składany karabinek k-alibru 22 noszony w plecaku przy jakichś dłuższych wypadach z gł-ównego I obozu szczególnie gdy z-achodzi obawa zabłądzenia Ą Wytrawny prospektor jednak prawic nigdy nie błądzi posiłkując się umiejętnie kompasem i znacząc '8 drogę przy pomocy "blazes" — śc-inania bardzo ostrą siekierą (a in-nej ł dobry "woodsman" nie uznaje) na przestrzeni jakichś dziesięciu t cali kory na pniach drzew co ki-lkanaście mT czy kilkadziesiąt kroków w zależności gęstości lasu W następnym artykule napiszę o ekwipunku który według mnie nadaje się najlepiej do kanadyj-- i skiego "buszu" J Giżycki' ART0NA STUDIO — Polski zakładlotograficzny Zdjęcia ślubne — - Portrety — Specjalizujemy się w zdjęciach dzieci — Obsługujemy wszystkie1 zbiorowe imprezy wesela 2208 Bloor SłurWoczys—tościTeplrywRaOtne organizacyjne 9-90- 92 - wieczorami: RO 7-72- 08 WtaścFciel F WIECZOREK Polska Spółdzielnia "Społem" 687 Oueen St W Toronto Ont Tel EM 6-38- 55 WYSYŁAMY PA0ZKI DO POLSKI BEZ CŁA Przekazy pieniężne Wartościowe kupony od $2500 w górę Paczki żywnościowe — materiały na ubrania — węgiel — cement — rowery_ maszyny do szycia — narzędzia rolnicze Lekarstwa wszelkieig'owielreodiznanjyuchwryzseycłzayne przez ('SpoJem'' są najtańsze i najszybciej dostarczane w Polsce "bez cła ___________ --fca 37-E- łf T §& _ (#£ 4i!r'& ¥-- 3 i F5?K Khii :£ m X3 (W? mP sL- - '# w- - po 1 szu w do bez 4 nie Bk od tBJ-- i 1 ftf 'A |
Tags
Comments
Post a Comment for 000294a
