000257b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
s?4cjr rr-óKi- n
" f
PK
&V
ffi&fiSyijM1! fTirfii ląu?jtS 'jiKjf pw3f ftlfti JfriS iMiti Jw~C'itf łliti 'łifflia JiiSniiiifttttiatnt SrttftflAtlbłiit&fydMHi W "V in 'trWłriMJil jwiiJ ul tii'riim 'finta ia W ti 11 1 'mii rm nxir'ir mmm£!iH!Mih'mMn!aiinwmtMZ
yatóe" TpfiRiffca' W ' "'Ł " " '
"y'j_"r-ri"fct-' w-"„rai- i ''fli
4
52 "ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (August) Środa 7 — 1957 STR 7
mwm HM'
jfNR
iZlTiiiJriwir
7nKliPl cIttCt ?)J ef £? "7 Tn(T I firi --ril nn rfflflC ŁawHłia oftUitiJiui -- -&u i oinicjULii te
[również zasiedział się że chętnie by z Hanka do
RWi# wieczora rozmawi'ałl!ibk'!jan na silaiiKi U aie musi
fsięt śpieszyć Chciała go odwieźć samochodem
falejsię nie zgodził tłumacząc że im rzadziej ich
[razem widza tym lepiej — Diabeł nie śpi i nie
[trzeba go ciągnąć za rogi! — Obiecał jednak ze
'wieczorem do Hanki zadzwoni aby się dowie-dzieć
jak George przyjął wiadomość o jego
"śmierci" no i oczywiście znowu usłyszeć jej
[głos
Wracając do domu Hanka o mało nie prze-jechała
dwóch świateł Rozmowa z Markiem po- -
jgrązyia ją w jaKis zaczarowany wir mygoaa
mebezpieczenstwo Marek hitlerowcy kontrwy-- dalszym ciągu nie dawał znaku życia Stan za
'iWiad trup na tonę Gdyby czytała o tym w po
'wieści wydawałoby się zbyt fantastyczne by być
"prawdziwe A tymczasem Policzki ja paliły a
serce biło gwałtownie Coby koleżanki powie-działy?
Coby powiedział tatuś śmiejący się zaw-'sże"- ze
szpiegowskich sensacji? Coby George po-siedział
ten George przechwalający się auten-tyczną
znajomością spraw kryminalnych i pod-kpiwają- cy
z "bzdur" wypisywanych na te te-maty?
Natomiast mama napewnoby nic nie po-wiedziała
Poprostu zemdlałaby z przerażenia
Ale nic nie powiedzą — myślała z żalem —
bogprzeciez przyrzekła Markowi ze ani pary z
ust' nie puści
fl Jedno ją tylko niepokoiło Z całego tego
wiru myśli spoglądały na nią badawczo nie nie-bieskie
ale blado-szar- e zimne oczy Marka Takie
jalewówczas gdy chcąc go podrażnić powiedziała
ImuĘ że jego książki nie przywiozła ze sobą
George nawet gdy mu najbardziej dokuczała
lubfgdy był na nią za coś wściekły oczy miał
'zawsze ciemno niebieskie sypiące gromy lecz
!fiiebudzące niepokoju
H ££$& Już dojeżdżając do domu uprzytomniła so-bie?
ze Marek nie powiedział jej gdzie mieszka
ńielpodał nawet numeru swojego telefonu
sj$f Podczas gdy Marek Zabawa nad pierogami
sw&'5mieiame wysila się uy z paica wyssana
opowieść zrobiła jak _ Musza zobaczyć trupa dowiedzieć się
Większe wrażenie — sprawa trupa znalezionego
fnatorze kolejowym poruszała juz ludzi zainte-resowanych
"skarbami Hitlera"
Ijpf Początkowo najbardziej zainteresowanym
jbyłsam Stan Dirkson znany niegdyś i popularny
riafringach zapaśniczych "Niezwyciężony Góral"
fktóry napróżno tego ranka oczekiwał na dworcu
jwToronto przybycia czy to zapowiadanego Mar-ąZabaw- y
czy też śledzącego go "Profesora"
[żaden z nich nie przyjechał o czym natychmiast
(telefonicznie zawiadomił Jeana w Montrealu py-kając
czy przypadkiem nie struga z niego wa-riata
Solenne jednak zapewnienie że zarówno
Zabawa jak i "profesor" do pociągu wsiedli oraz
doświadczeniu oparta pewność że "profesor"
Idafsobie sam radę spowodowały że Stan uspo-koił
się Prawdopodobnie Zabawa wysiadł gdzieś
poTdrodze i "profesor" nie miał czasu czy moż-liwości
o tym zawiadomić nie było więc jeszcze
!potrzeby alarmować New York i Franka Lewisa
'reprezentującego tam odsiadującego właśnie wy-'ró&boś- s'a
— "Red" Franchi of'f Gdy jednak w południe radio podało wia- -
jdomość o znalezieniu na torze kolejowym pod
CL-M- dt
'tSI
!=! Aleksander Dumas
m
HRABIA MONTE CHRIST0
iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiHiiiiiiiw
ggj$ _ o ja go znajdę ja go znajdę — wołał
pWlefort nic nie słysząc — choćby mi kopać przy-isżł- o
aż do dnia sądu ostatecznego
$$f Monte Christo cofnął się przejęty zgrozą
Aeh iuż Tutai już zabierając cię
da więc tym tylko Paryżu
jednego który został do tragedii tych zamie
szany
Ę(Ł Gdy wrócił do siebie od razu natknął się na
'Morrela który błądził po pałacu
fM3— Maksymilianie — rzekł do niego — przy-gotuj
się do drogi jutro bowiem opuszczamy Pa-?ry- ż3 g'_ już wszystko hrabio załatwiłeś? —
"zapytał młodzieniec
$$M— Oby Bóg dał bym nie za wiele dokonał
fjizgodnie z zapowiedzią hrabia wraz z Morre-lem- i
opuścili Paryż następnego dnia
tm Rozdział II 'ff DOM W ALEI DE MEILHAN
j Czwórka koni galopowała nkustan-fni- e'
jgwiazdy zaczęły się ukazywać gdzieniegdzie na
iniebie
M W chwili Monte Christo pociągnął
zafsznurek powóz stanął i hrabia wysiadł z
tnie'go Ul Było to miejsce na samym szczycie wzgórza
kyąjejuif skąd widać było Paryż migocący tysią-fca- mi
świateł
WĘ Hrabia zniknął w mroku Chciał być sam
'Skrzyżował ręce i patrzył długo na miasto ukła-fdaja- ce
sie do snu lub budzące się do zabawy
szalonej
!$$$ Gdy nasycił oczy widokiem nowoczesnego
'Babilonu rzekł M _ o miasto wielkie tak niedawno wszedłem
wjmury twoje Wierzyłem że to Duch Boży wpro-JwaBz- ił
mnie w twe bramy Tajemnicę obecności
'inej w mieście tym Bogu powierzyłem i Bóg zda-wał
się kierować moimi czynami Dziś z murów
tych wyszedłem dokonaniu mego dzieła bez
'nienawiści już ale i bez radości w sercu W
'duszę wkradło się zwątpienie azali wszy-stko
co uczyniłem — dobre było?
41W
ma
jtetó Nie uleczysz mnie z Paryżu
jżegnaj WI wzrok-Mont- e Christa raz objął mia- -
'std5lecz był wzrok trwożliwy niepewny-smu- -
7t?nlałv iakhv anioła strpconeeo z
R%5
Jacek Brzezina
Belleville trupa Marka Zabawy a "profesor" w
niepokoił się na serio Jak na byłego zapaśnika
przystało zwinnie uniósł z fotela 250 funtów
mięśni kości i nabytego w ostatnich latach tłu-szczu
i przez kilka minut przemierzał wszerz i
wzdluz swój gabinet przyglądając się uważnie
deptanemu pięknemu dywanowi i przyzwycz-ajenia
masując swoje kalafiorowate prawe ucho
Nowa sytuacja wymagała namysłu
Zachodziło przypuszczenie ze "profesor"
nagle zdecydował się usamodzielnić Zdobywszy
książkę i pozbywszy się Zabawy wpadł na pomysł
ubiegania się samemu o spadek po Hitlerze
Trzeba więc było na wszelki wypadek uprzedzić
ludzi pilnujących Kattelburgera "Profesor" nie
od parady nosił swoje przezwisko i znając do-brze
wewnętrzną strukturę organizacji Stanleya
jego ludzi i metody działania — mógł łatwiej niz
ktoś inny trafić do celu
Ponadto trzeba było sprawdzić wiadomość
podaną przez radio
Włączył stojący na biurku megafon i krzyk-nął
wen rozkazująco: — Dawid!
Dawid był przy Stanleyu rzeczywiście Dawi-dem
Sięgał mu do ramion i gdyby nie oczy
mógłby uchodzić za chłopca Wślizgnął
się cicho do gabinetu i stanął przy biurku
— Wyślesz natychmiast samochodem dwóch
ludzi na miejsce tego wypadku — dysponował
na Hance Wysockiej naj-- stan
panie
co przy nim znaleziono i natychmiast zameldo-wać
Równocześnie poinformujesz wszystkich
którzy pilnują Kattelburgera by uważali czy w
okolicy nie pojawi się "profesor"
Z zawiadomieniem Franka Lewisa jeszcze
się wstrzymał Wolał czekać na dokładniejsze
wiadomości Natomiast połączył się z Montrealem
i raz jeszcze wypytał Jeana o szczegóły Nic wię-cej
tam nie wiedzieli Wiadomością o śmierci
Zabawy zaskoczeni byli podjjbnie jak Stan
"Profesor" ani się nie odezwał ani nie pokazał
Jean jednak nie przypuszczał by nawalił Raczej
coś mu się stało — Pamiętaj — mówił do
Stanleya — że Julio Angelino też przepadł —
Miał jednak coś nowego do zakomunikowania:
— Zabawa kręcił się na statku koło młodej
dziewczyny z Toronto Hanka Wysocka Adresu
jej nie zdołałem jeszcze dostać ale wam w
Toronto nie będzie chyba trudno ją znaleźć
Informator nasz twierdzi że to taka sobie zwykła
studentka z "U of T" wracająca z wakacji
spędzonych w Europie ale —
Stan nie uznawał żadnych "ale" i dlatego
r-r- r
V
Wewnątrz panowało głuche milczenie na
koniec przerwał je hrabia:
— Maksymilianie patrząc na ciebie mam
wrażenie jakbym ci wyrządził wielką przykrość
dosvć teeo nic zrobić z Paryża
sielnie Postarajmy się ocalić choć tego — Myślę o ze w zostało
karych
pewnej
cicho:
moją
tego więc
nieba
małego
ciało Walentyny i ja teraz się od niej oddalam
— Morrelu bliscy którzy nas porzucili nie
w ziemi spoczywają lecz w sercach naszych 0-des- zli
zaś od nas bo Bóg chciał tego z Jego
wolą świętą zgodzić się zawsze trzeba
Młodzieniec nic na to nie odpowiedział
Powóz toczył się dalej po drodze Mijali mia-sta
wsie pojedyncze domy i nagie już drzewa
rozrzucające po polach resztki czerwonozłotych
liści Wszystko znikało we mgle
Nazajutrz rankiem stanęli w Chalons gdzie
czekał na nich statek hrabiego gotowy do drogi
Powóz nie zatrzymując się w pędzie wjechał
na pomost statku który już po pięciu minutach
wypłynął na pełne morze
Nawet obojętnego na wszystko Morrela upa
jała ta szybkość podróży ta rozkosz pędu Wiatr
czole ale zdawał się rozwiewać nawet smutki
Na hrabiego podróż oddziaływała jeszcze le-piej
W miarę oddalania się od Paryża twarz jego
lozpogadzała się Paekłbyś na niego że
to wygnaniec wraca do ojczyzny
Na koniec zajaśniały w blaskach południo-wego
słońca białe mury Marsylii Dla obydwóch
naszych podróżników miasto to było nad
wszelki wyraz Było świątynią pamiątek i rzew-nych
wspomnień- -
— Patrzaj hrabio — mówił Maksymilian —
w tym miejscu stał mój gdy
wydobyty cudem morza wpłynął do portu
Montei-Christ- o uśmiechnął się
— A ja tutaj wówczas stałem — powiedział
pokazując Morrelowi miejsce za budką strażnika
Podróżni dopływali zwolna do przystani W
pewnej chwili ujrzeli jakąś kobietę żegnającą
powiewaniem chustki oddalający się statek
Kobieta ta była osłonięta gęstym
Mimo to Monte Christo poznał od i
jego zabłysły wzruszeniem
— Eoże — zawołał w lej sa
mej chwili — tak! Wzrok mnie nie myli ten
iTrud życia mego spełniony a jednak w cznika 'to Albert de Morcerf
inym ukojenia przytłacza je raczej Tak wiedziałem
a
jeszcze
łnv1i
a
v
z
— o tym — rzekł
Christo z uśmiechem łagodnym i zapytał po chwi-li:
— Czy załatwienia tym
onciaiuym uuwieuzic 'groo ojca — oupo
wiedział młodzieniec
— więc 'nie śpiesząc-si- ę Za Łkilka go--
iJPowóPTX)toczyłsię z niezwykłą jszyb- - dżin gdy słońce skłaniać się będzie zacho- -
'Z J ~~-~- S Z ii mw tiriA-- 1 ja uuu pijucn
Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone
Copjrlght resencd by AUlance Press Ltd Toronto Ont Csnada
JLf f
13
powtórnie wezwawszy Dawida kazał mu odna-leźć
adres Hanki Wysockiej
Załatwiwszy to wszystko usiadł z powrotem
w fotelu i zagłębił się w przerwaną lekturę cen-nika
nasion kwiatów W swoim bungalow w
Oakville utrzymywał zonę i dwoje dzieci oraz
hodował róże
Pod tym — i tylko pod tym względem Stan-ley
Dirkson podobny bvł do Inspektora Macdo- -
nalda z Mounted Police Inspektor miał zonę Tfnmnf1'
i awoje dzieci hodował roze jednak " ty r ?
podobieństwo kończyło się Bowiem gdy Stan Ja Co„b'ło legendzie o "skarbach
ważył 250 funtów Macdonald tylko 170 gdy
Stan przy swojej wadze liczył 5 stóp 10 cali
wzrostu Macdonald z wysokości 6 stóp 4 cali
patrzał na wszystkich z góry gdy Stan był z za-wodu
i z zamiłowania zapaśnikiem Inspektor
był (również nie tylko z zawodu) strzelcem z
rewolweru — o czym świadczyły stojące na ko-minku
w jego domu liczne puchary i w ramce
za szkłem wiszące medale Najistotniejszą jednak
różnicą między nimi było to że gdy Stan omijał
prawo — Inspektor prawo to reprezentował
Obaj funkcje swoje spełniali zadowoleniu
swoich przełożonych Stan — "Red" Franchi
(chwilowo w Sing-Sing- ) zaś Macdonald — In-spektora
Box'a (stale w Ottawie) Dodać jeszcze
należy że się znali (nie tylko z sali sądowej) i
nawet lubieli co było łatwe wytłumaczenia
u Inspektora który niczym myśliwy lubiał zwie
rzynę na którą trudniej natomiast
cza
na do
unnin rnl Na uUor
ku
do
do
służbą
— nareszcie nowego
sympatie wczoraj
ze Stanleya farmę Kitchener
się że Jako
nad znale- -
na nic
jednak Marty
dowiedział się jego
śmierci raoortu lice Nie wątpliła szybko
która zwłokach znalazła pod pod
szewką rozerwany "Mein
Kampf" Hitlera od się po-dejrzana
nosiła w zadatki na jakąś "aferę"
i wobec tego policja Mounted Po-lice
która przecież była właśnie rozwiązywa-nia
takich łamigłówek
Inspektor Macdonald zawsze żałował że
dwa
miał
rolę w
pod
—
3)
tym
w
Hit
Po
mu
tego
była w
w
w
z
o
Po z
do i
zna- -
u się u życia
mieć do go z
ją
i do pod
od niej o 10 lat
tym razem to z po
torze miał
o o Był
z o całą
ale z że
przy
sobie
ją
od
mo
i
da i mu na mrugały
mai dokony-wał
teraz gdy policji z młodych
ciągnąć za
wąsiki to
polecono mu sprawą vt 'i'l w w w f 9 9 j m rw w i
— mnie hrabio?
— Tak bo i ja mam tutaj swoje święte spra--
J 1 1 J " do = To
de Meilhan do w Do
Dantesa l
zawoalo- - zatrzymać
niewiasta chwilą żegnała ko-goś
z przystani
Hrabia podążył nią udała się
do ogrodu się na tyłach domku i
weszła do okrytej jaśminem
Mondetm Rn
ja własnej
przyjmij i karałem posłań- -
obywatel przecież od
cię estem
nr™„ _ zmiażdżył i
--i ' ' ' TJ własną Gdyby z pozostał marnował
by natomiast się
do
dzielnym ramieniem wywalczy
tylko swoją i twoją
Panie — Mercedes smutnie
głową ja już nie przyszłości
jestem ci wdzięczna
powrócić do miejsc w których kie-dyś
czułam Cieszę
tutaj umrzeć
— Gorzkie ach bardzo
pani! — Monte — Przy-znaję
prawo nienawidzić Ja bo--
Jechali około godziny Noc zapadła i idący od rozrzucał tylko włosy na jestem przyczyną cier
po
patrząc
ojciec' "Faraon"
ją oczy
drogi Morrel
mieście?
ja tylko
— winiłam Edmundzie!
Nigdy bo co?
o nienawiści Przeciwnie siebie
oskarżałam winiłam nienawidzę bo
ja straciłam wiarę O
spadła
U UJ lii tIUłU UJ
ubieliły
moją w zmarsz-czkach
młody Jesteś piękny dumny A
Bo zachowałeś w siebie ufałeś
Nie
opuścił i
się łzami
tylko
głębokim
Christo
'zimny- -
skarbów Hitlera — minęło miesiące w
sie ani nic nie zaszło ani nic podejrzane
go wykrył Aż spotyka się ze zna
jomą nazwą: "Mein Kampf" Hitlera książka
według bacznie niego
obserwowanego Kattelburgera odgrywać
skarbów
— Zaszyta podszewkę marynarki jakie
goś przybysza z Afryki który wyleciał albo któ
remu pomożono wylecieć z pociągu Marek Za-bawa?
Słowiańskie Inspektor ze
złością skiibnął wąsiki i polecił: natychmiast
znalezioną przy zwłokach książkę
oraz wszystkie papiery 2) odciski palców i do-kładny
rysopis docho
(lżenia statku którym Zabawa przypłynął
Montrealu i jeszcze pilnować
burgera
"Trup na mógł jed-nym
wielkim
trudno jednak wyobrazić jakie
niewinne powody mogły kogoś skłonić do ukry--
n07nmnlnr7n "Mnin rnirle-łrtii- r Pdy
polował
-- awviu iiłjuiuia UWViHJUŁllU J1J31J lini Ijl"
ko 20-letn- ią w Mounted
lice mówił ze natrafił pierwszy ślad w
aferze wokoło skarbów
Trzecią osobą Mar-kie-m
Zabawą Marta Lizzak
policji niemieckiej poszukującej zbrodniarzy wo-jennych
jaka-Mart- a Hammer "nursą"
sławnym obozie kobiecym w Ravensbruck
Odłożyła właśnie telefon i siedziała bez
ruchu wpatrzona czarną słuchawkę
którą dowiedziała ze Marek Zabawa przy-jechał
do Toronto Ręce ujęły
powrotem którymi sweter — my-ślała
jednak czymś innym
trzynastu krycia się
kraju zmieniania nazwisk papierów —
tylko uniknąć
wytłumaczenia stanleya jak bowiem lazła progu Nieda- -
niedźwiedzia tropiącego bez-- jak rozmawiała Wilhelmem
ustannie strzelca? Wiedmanem który ponownie namawiał by
Wobec drogi Inspektora pojechała niego
bardzo często krzyżowały nic dziwnego gospodyni Był starszy
i nastąpiło — trupem Kanady Saksonii pierwszej
zionym kolejowym Nie równocześnie wojnie z Hitlerem nie wspólnego
Inspektor bowiem istnieniu Marka wiedział przeszłości
Zabawy wiadomości bezdzietnym wdowcem poważanym
doDiero ooufneeo Dolicii bogatym się z
ukryty
marynarki egzemplarz
Sprawa wydała
podrzuciła
zaś
nazwisko
zapewni solidny nad głową
spokojną przystań w której niktby już
odnalazł A do Toronto
i plany te groziły tylko zawa-leniem
się ale wręcz
Zimne niegdyś bez zmrużenia
na męki królików
grubymi
przepisy nie' pozwalały szkłami nerwowo męskie nie-bujny- ch
wąsów odczu- - dłonie które niegdyś bez drgnienia
szczególnie czytając raport wały czyniących kobiet
kaleki
krótko Ód' rozmowy w Ottawie kiedy z trudem
zająć "się druty
w w v yyr
Opuszczasz no zły czyn na nie nie-dolę
Powinnam wytrwać doszła
ze umarł powinnam pójść
Monte Christo szybkim krokiem w za tobą był obowiązek zostałam
stronę alei domku którym innego
mieszkał niegdyś' 'ojciec mój śmiercią Nawet syna
samego domu weszła także potratiłam przy sobie lecz pozwoliłam
wana która przed
za Ona
altanki
zaciągając
przyszłość
potrząsając
szczęśliwa
odpowiedział
zwątpiłam
zasłużyłam
pozostałeś
i
nieszczęśliwa
zasadniczą odnalezieniu
Inspektorowi
wyostrzony
wytworzonej
dnia
machinalnie
zrozu- -
emigrował
karęktora
przyjechał
katastrofą
spoglądały doświadczalnych
ravensburgskich przysłonięte
zapuszczenie
podkręconych
zastrzyków
bezskuteczniestarałsię przystrzyżone pozbawiających "płodności Mubwr£ćz
uśmiercających utrzymywały
legendarnych yłytffyVTtff sprowadza
Jeżelibym
przekonania
doprowadziło?
samobójczą
odpływającego
znajdującego
przeprowadzić
Najmniejszy
mu się w zabójczym klimacie
Afryki O potępiona jestem
— Mercedes — zaprzeczył łagodnie
— jest inaczej
nie z który
Monte Christo postąpił kroków Mer-- mja} zdruzgotać svna Fernanda na uniosła głowę miętaj i wiedz że nie z mej woli
— Pani — rzekł hrabia — szczere działałem jedynie
wyrazy współczucia? Wiem że syn cię opuścił i nikiem zagniewanego Boga
uczynił dobrze młody człowiek szlachetnego
jest serca Zrozumiał że prawy ~ ? Edmu?dzie ja pierwszego
winien złożvć daninę swojej ojczyźnie Jedni dają sP°Jrzenia poznałam tez wierzaj ze
Hninn6pi łfoH zdolna twe czyny Chociażbyś
panią mnifl hum nin Kłnrtpłntiilo mnn
młodzieńcze'siły
służby wojskowejjeszcze wydźwignie się
wzwyż
pani
— odpowiedziała
—
Niemniej hrabio że
mogłam
tak bardzo się się
ze właśnie mogę
jak gorzkie są sło-wa
Christo
że masz mnie
już pół morza wiem twych wszystkich
drogie
woalem
ależ
sercu
masz
Pollsh
oko- -
zginął
ja
nie ciebie
za Tym bardziej nie może być
mowy
siebie Siebie
to przecież
na na
rtJŁl IfdJWkU UlUglUMJ
przedwcześnie
czoło
Ty
dla
dą
teraz
ujął
ucałował
nie oto teraz
która przez
1)
4)
torze być
nieporozumieniem
było sobie to
tych
zainteresowaną
znana była
przez
się
jej
latach
byle ręki sprawiedliwości
lej
tego
tuż
ani
nie
nie na
ożeni dach
jej nie
nie
które
teraz
Silne
Brak ich
teraz
= była była
udał mój
żoną czego to Mąż
nie
tego
Monte Christo mówisz
dzięki mojej
cedes to
byłem
każdy to
t'aioriu finni ocenie
krew
dzięki
tobie
nie
razu
uuwt
oraz
się
Nigdy
zawsze
wielkie
Nie
niż
tobie padł
kilka
lecz
n!w
mam
jego
pień
mnie
" ujm wc Miugyjianna uu liii J11UOA podobnego tobie na świecie A teraz to
powiedziała żegnaj Rozstańmy się
na zawsze Mnie nie ma na tym świecie
Jestem istotą umarłą I grobami tylko żyję Je-den
z nich to grób Edmunda Dantesa Drugi to
grób człowieka którego zabił Edmund Dantes
Miał prawo zabić go obowiązkiem jed-nak
moim jest modlić się za zmarłego Poza tym
jedynym moim jest szczęście syna
— Ja — odpowiedziała — cóż ja mogę
Do żadnej pracy nie jestem zdolna Mogę
się tylko modlić toteż modlić się będę
za żywych i umarłych Dzięki skarbowi który
znalazłam w twym ogródku nie obawiam się
Czekać będę wyzwolenia to jest godziny
A teraz — zegnaj!
Nawet "do powiedzieć mi nie
chcesz? wszelką nadzieję
— A więc do widzenia w Tym daję
ci dowód że i ja mam jeszcze nadzieję
Mercedes drżącą ręką dotknęła dłoni hra- -
Monte Christo ogarnięty uczuciem litości We2°' przebiegła szybko ogródek' i zniknęła
zbliżył się do niej i wyciągnął ręce senoaacn - O - rzekła Mercedes - nie wyciągaj nte Christt [™ śniętym sercem opuścił
do mnie swej szlachetnej dłoni której dotknąć ProgI domu Pójnie mu teraz drogiego
nie jestem godna Wiem że ze wszystkich tych ' Roz dział'" tli
którzy względem ciebie zawinili mnie jedną
oszczędziłeś jakkolwiek byłam najwinniejsza PRZESZŁOŚĆ
iTuabmkciierdozwiaałanlii cphocdiwowścpiłąyweOmni ndiąeżnyalwi iśdcoi czdeugmośy zmienił śmierbcairdmzaołeg0OsiEągdnwąawrsdzkya Mswoónjte Chrisdtoo
jąMCKafam się lyiKo iNie poiramam wytrwać a szedłszy do Fyczvtu zemst ujrzał - dru
J lllOLJ
Patrz: cierpienia
głowę zbladły oczy me już
natomiast Edmundzie
wspaniały
czego? wiarę
żyłeś do celu i miałeś nadzieję sprzeniewie
jestem widzisz
Mercedes
szacunkiem
których
dostarczyć mu
zabitego
bardziej
kolejowym"
kartotekach
druty
zupełnie
uciekania
tymczasem
Marek Zabawa
Uległam
oddalić
Tylko
gdym
Edmundzie
przyznaję
pragnieniem
gorąco
nędzy
— widzenia"
Odbierasz
niebie
stronie — przepaść zwątpienia
Ale to jeszcze nie wszystko Rozmowa 7 Mercedes rozbudziła w wygasłe wspomnie-nia
W głębokiej zadumie szedł bezwiednie przeć'
sieme az znalazł się na de la Caisserie Tf
M& O miasto wielkie miasto pokonałem część męzcZyzna salutujący na statku i powiewający "yłeś się Bogu to też Bóg o tobie nie zapomniał samą ulicą przed dwudziestu czterema laty pro
iła) które się w tobie kryło Dokonałem tego chustka ten w mundurze ze szlifami podporu- - Ze mną inaczej Ja w Boga zwątpiłam toteż mnie wadza go wśród nocy straż w głuchym milczę
71111 WtJjiir'
nie smu- -
na zawsze!
to
Monte
cośdo w
%'&W&-?3ri- t
A idź
dalej ku
też
Do
tez
'je
wy
Do
inC7P'a
swe
nie ale
taka jaką mnie
I
Monte Christo
des jak i Monte uczuli
£był
zalała
zeznań tak
Kattel
na
robiła
kraju
na
njc
razu
nia
oczy
zginął
ręki cios
Ten
jvui
ci
już
robić?
śmierci
na
nie
0d
sie cel
oto
by
nim
ulicy
"VZi
— Te same"co wtedy stoją domy — mówił
jejrękę którą z- - do siebie 'MonteChristOy— tylko t'wtedynoc
- Lecz tak Merce- - byla-ciemnośći-Ciemho- ść "dokoła- - mńie'd we
żepoeałunek ten mnierDziśzaścmamyjasnyKsłorleczriy dzień
t-S- ?i t r S?S GdvbVZ lasno i słnriPMnip hvłn w rlnc™ mnini
Dm„łAA ńnin V ~+„'„l„l I- - Mineto 4nlnoT- - --" " - '
— -- Bywają istiifenia ludzkie-mówiła~M-er-
- -- f~Tak?rozmyślając doszedł-aż-d- o laConsigne cedes dalej — które giną bo tak im przeznaczo- - to jest do portu
DENTYŚCI
Dr N H0V0SICKIS
LEKARZ DENTYSTA
Dyplomowany w Nlemciacł
1 Kanadzie l'urbryjzma utjeelefoondicz9nyrmano podfoOiSumwlelnelctimor
45 BLOOR ST W - TORONTO
Tal WA 3-20- 03 Mówi po pjliku (S)
Dr Władysława
SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
129 Grenadier Rd
(drugi dom od Roncewallest
Przyjmuje za uprzednim telefo-nicznym
porozumieniem
Telefon LE 1-4-
250
l-S-- 52
Dr S D BRIGEL
LEKARZ CHIRURG
DENTYSTA
PhyricUns' & Surgeons Buildlni
Kancelaria No 215
86 Bloor St W — Toronto
Tal WAInuł 2-00- 56
21-- W
Dr M LUCYK
DENTYSTA
2902 Dundas St W - Toronto
Tel RO 9-46-
82
W
Dr Tadeusz Więckowski
LEKARZ DENTYSTA
310 Bloor St W — Toronto
Tel WA 2-08-
44 przyjmuje po uprzednim porozu-mieniu
telefonicznym W
Dr E WAGHNA
DENTYSTA
Godziny: 10—12 i 2— 9
386 Bathurtt St — EM 4-65- 15 ' w
ADWOKACI
ADWOKAT
Dr Stanisław Wcisło
320 Bay Street Ul: EM 4-24- 53
49S
GEORGE BEN B A
„„ADWOKAT I NOTARIUSZ
Mówi po polsku
1147 Dundee St W Toronto
Tal LE 4-84- 31 I LE 4-84- 32
S
Sale na bankiety
SHOWER - PARTY ŚLUBNE
I ZARĘCZYNOWE PRZYJĘCIA
najtaniej w Domu SPK
' 206 BEVERLY ST
Rodzinna atmosfera - Wygoda
TEL WA 1-7-
612
38-W-- 90
Polski skład towarów lelainych farb'
naczyń kuchennych oraz przyborów
wodJocią&gowJychHARI DoWgrAzeRwEania '
J Stefaniak właściciel
745 Queen St: W - EM 6-48-63
Solidna obsługa — Nlsklo ceny —
Bezpłatne porady 'w sprawach kana-lizacji
1 ogrzewania S
Odwiedźcie słaikiem
wodospad Niagara
Jeden z cudów "świata
Komunikacja autobusowa
do Buffalo NY:
Rozkład jazdy statkiem:
Z rana: 9 godz — codziennie
Po południu: godz 315 w
środę piątek sobotę niedzie-lę
i święta
Wieczorem: godz 615 — w
poniedziałek wtorek i czwar-tek
Godz 945 wiecz — w piątek
sobotę i święta tylko do Nia-gara-On-The-La-ko
BILETY
DOROŚLI:
— Bilet w obie strony $390
— Bilet w jedna stronę $220
DZIECI (5— 12 lat):
— Bilet w' obie strony $195'
— Bilet w jedną stronę $1110
Niezwykła okazja urządze-nia
pikników nad jeziorem
Miła kąpiel na cudownej
plaży Lłons Beirch
Dancing podczas każdego
wieczornego rejsu1 na po1- - kładzie statku ?'
Po dalsze informacje
teietonowac:
'EM 3-51-
55
a
&0T
łrąWIfrfU
v
i
W5a®vmm' mna5"
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, August 07, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-08-07 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000126 |
Description
| Title | 000257b |
| OCR text | s?4cjr rr-óKi- n " f PK &V ffi&fiSyijM1! fTirfii ląu?jtS 'jiKjf pw3f ftlfti JfriS iMiti Jw~C'itf łliti 'łifflia JiiSniiiifttttiatnt SrttftflAtlbłiit&fydMHi W "V in 'trWłriMJil jwiiJ ul tii'riim 'finta ia W ti 11 1 'mii rm nxir'ir mmm£!iH!Mih'mMn!aiinwmtMZ yatóe" TpfiRiffca' W ' "'Ł " " ' "y'j_"r-ri"fct-' w-"„rai- i ''fli 4 52 "ZWIĄZKOWIEC" SIERPIEŃ (August) Środa 7 — 1957 STR 7 mwm HM' jfNR iZlTiiiJriwir 7nKliPl cIttCt ?)J ef £? "7 Tn(T I firi --ril nn rfflflC ŁawHłia oftUitiJiui -- -&u i oinicjULii te [również zasiedział się że chętnie by z Hanka do RWi# wieczora rozmawi'ałl!ibk'!jan na silaiiKi U aie musi fsięt śpieszyć Chciała go odwieźć samochodem falejsię nie zgodził tłumacząc że im rzadziej ich [razem widza tym lepiej — Diabeł nie śpi i nie [trzeba go ciągnąć za rogi! — Obiecał jednak ze 'wieczorem do Hanki zadzwoni aby się dowie-dzieć jak George przyjął wiadomość o jego "śmierci" no i oczywiście znowu usłyszeć jej [głos Wracając do domu Hanka o mało nie prze-jechała dwóch świateł Rozmowa z Markiem po- - jgrązyia ją w jaKis zaczarowany wir mygoaa mebezpieczenstwo Marek hitlerowcy kontrwy-- dalszym ciągu nie dawał znaku życia Stan za 'iWiad trup na tonę Gdyby czytała o tym w po 'wieści wydawałoby się zbyt fantastyczne by być "prawdziwe A tymczasem Policzki ja paliły a serce biło gwałtownie Coby koleżanki powie-działy? Coby powiedział tatuś śmiejący się zaw-'sże"- ze szpiegowskich sensacji? Coby George po-siedział ten George przechwalający się auten-tyczną znajomością spraw kryminalnych i pod-kpiwają- cy z "bzdur" wypisywanych na te te-maty? Natomiast mama napewnoby nic nie po-wiedziała Poprostu zemdlałaby z przerażenia Ale nic nie powiedzą — myślała z żalem — bogprzeciez przyrzekła Markowi ze ani pary z ust' nie puści fl Jedno ją tylko niepokoiło Z całego tego wiru myśli spoglądały na nią badawczo nie nie-bieskie ale blado-szar- e zimne oczy Marka Takie jalewówczas gdy chcąc go podrażnić powiedziała ImuĘ że jego książki nie przywiozła ze sobą George nawet gdy mu najbardziej dokuczała lubfgdy był na nią za coś wściekły oczy miał 'zawsze ciemno niebieskie sypiące gromy lecz !fiiebudzące niepokoju H ££$& Już dojeżdżając do domu uprzytomniła so-bie? ze Marek nie powiedział jej gdzie mieszka ńielpodał nawet numeru swojego telefonu sj$f Podczas gdy Marek Zabawa nad pierogami sw&'5mieiame wysila się uy z paica wyssana opowieść zrobiła jak _ Musza zobaczyć trupa dowiedzieć się Większe wrażenie — sprawa trupa znalezionego fnatorze kolejowym poruszała juz ludzi zainte-resowanych "skarbami Hitlera" Ijpf Początkowo najbardziej zainteresowanym jbyłsam Stan Dirkson znany niegdyś i popularny riafringach zapaśniczych "Niezwyciężony Góral" fktóry napróżno tego ranka oczekiwał na dworcu jwToronto przybycia czy to zapowiadanego Mar-ąZabaw- y czy też śledzącego go "Profesora" [żaden z nich nie przyjechał o czym natychmiast (telefonicznie zawiadomił Jeana w Montrealu py-kając czy przypadkiem nie struga z niego wa-riata Solenne jednak zapewnienie że zarówno Zabawa jak i "profesor" do pociągu wsiedli oraz doświadczeniu oparta pewność że "profesor" Idafsobie sam radę spowodowały że Stan uspo-koił się Prawdopodobnie Zabawa wysiadł gdzieś poTdrodze i "profesor" nie miał czasu czy moż-liwości o tym zawiadomić nie było więc jeszcze !potrzeby alarmować New York i Franka Lewisa 'reprezentującego tam odsiadującego właśnie wy-'ró&boś- s'a — "Red" Franchi of'f Gdy jednak w południe radio podało wia- - jdomość o znalezieniu na torze kolejowym pod CL-M- dt 'tSI !=! Aleksander Dumas m HRABIA MONTE CHRIST0 iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiHiiiiiiiw ggj$ _ o ja go znajdę ja go znajdę — wołał pWlefort nic nie słysząc — choćby mi kopać przy-isżł- o aż do dnia sądu ostatecznego $$f Monte Christo cofnął się przejęty zgrozą Aeh iuż Tutai już zabierając cię da więc tym tylko Paryżu jednego który został do tragedii tych zamie szany Ę(Ł Gdy wrócił do siebie od razu natknął się na 'Morrela który błądził po pałacu fM3— Maksymilianie — rzekł do niego — przy-gotuj się do drogi jutro bowiem opuszczamy Pa-?ry- ż3 g'_ już wszystko hrabio załatwiłeś? — "zapytał młodzieniec $$M— Oby Bóg dał bym nie za wiele dokonał fjizgodnie z zapowiedzią hrabia wraz z Morre-lem- i opuścili Paryż następnego dnia tm Rozdział II 'ff DOM W ALEI DE MEILHAN j Czwórka koni galopowała nkustan-fni- e' jgwiazdy zaczęły się ukazywać gdzieniegdzie na iniebie M W chwili Monte Christo pociągnął zafsznurek powóz stanął i hrabia wysiadł z tnie'go Ul Było to miejsce na samym szczycie wzgórza kyąjejuif skąd widać było Paryż migocący tysią-fca- mi świateł WĘ Hrabia zniknął w mroku Chciał być sam 'Skrzyżował ręce i patrzył długo na miasto ukła-fdaja- ce sie do snu lub budzące się do zabawy szalonej !$$$ Gdy nasycił oczy widokiem nowoczesnego 'Babilonu rzekł M _ o miasto wielkie tak niedawno wszedłem wjmury twoje Wierzyłem że to Duch Boży wpro-JwaBz- ił mnie w twe bramy Tajemnicę obecności 'inej w mieście tym Bogu powierzyłem i Bóg zda-wał się kierować moimi czynami Dziś z murów tych wyszedłem dokonaniu mego dzieła bez 'nienawiści już ale i bez radości w sercu W 'duszę wkradło się zwątpienie azali wszy-stko co uczyniłem — dobre było? 41W ma jtetó Nie uleczysz mnie z Paryżu jżegnaj WI wzrok-Mont- e Christa raz objął mia- - 'std5lecz był wzrok trwożliwy niepewny-smu- - 7t?nlałv iakhv anioła strpconeeo z R%5 Jacek Brzezina Belleville trupa Marka Zabawy a "profesor" w niepokoił się na serio Jak na byłego zapaśnika przystało zwinnie uniósł z fotela 250 funtów mięśni kości i nabytego w ostatnich latach tłu-szczu i przez kilka minut przemierzał wszerz i wzdluz swój gabinet przyglądając się uważnie deptanemu pięknemu dywanowi i przyzwycz-ajenia masując swoje kalafiorowate prawe ucho Nowa sytuacja wymagała namysłu Zachodziło przypuszczenie ze "profesor" nagle zdecydował się usamodzielnić Zdobywszy książkę i pozbywszy się Zabawy wpadł na pomysł ubiegania się samemu o spadek po Hitlerze Trzeba więc było na wszelki wypadek uprzedzić ludzi pilnujących Kattelburgera "Profesor" nie od parady nosił swoje przezwisko i znając do-brze wewnętrzną strukturę organizacji Stanleya jego ludzi i metody działania — mógł łatwiej niz ktoś inny trafić do celu Ponadto trzeba było sprawdzić wiadomość podaną przez radio Włączył stojący na biurku megafon i krzyk-nął wen rozkazująco: — Dawid! Dawid był przy Stanleyu rzeczywiście Dawi-dem Sięgał mu do ramion i gdyby nie oczy mógłby uchodzić za chłopca Wślizgnął się cicho do gabinetu i stanął przy biurku — Wyślesz natychmiast samochodem dwóch ludzi na miejsce tego wypadku — dysponował na Hance Wysockiej naj-- stan panie co przy nim znaleziono i natychmiast zameldo-wać Równocześnie poinformujesz wszystkich którzy pilnują Kattelburgera by uważali czy w okolicy nie pojawi się "profesor" Z zawiadomieniem Franka Lewisa jeszcze się wstrzymał Wolał czekać na dokładniejsze wiadomości Natomiast połączył się z Montrealem i raz jeszcze wypytał Jeana o szczegóły Nic wię-cej tam nie wiedzieli Wiadomością o śmierci Zabawy zaskoczeni byli podjjbnie jak Stan "Profesor" ani się nie odezwał ani nie pokazał Jean jednak nie przypuszczał by nawalił Raczej coś mu się stało — Pamiętaj — mówił do Stanleya — że Julio Angelino też przepadł — Miał jednak coś nowego do zakomunikowania: — Zabawa kręcił się na statku koło młodej dziewczyny z Toronto Hanka Wysocka Adresu jej nie zdołałem jeszcze dostać ale wam w Toronto nie będzie chyba trudno ją znaleźć Informator nasz twierdzi że to taka sobie zwykła studentka z "U of T" wracająca z wakacji spędzonych w Europie ale — Stan nie uznawał żadnych "ale" i dlatego r-r- r V Wewnątrz panowało głuche milczenie na koniec przerwał je hrabia: — Maksymilianie patrząc na ciebie mam wrażenie jakbym ci wyrządził wielką przykrość dosvć teeo nic zrobić z Paryża sielnie Postarajmy się ocalić choć tego — Myślę o ze w zostało karych pewnej cicho: moją tego więc nieba małego ciało Walentyny i ja teraz się od niej oddalam — Morrelu bliscy którzy nas porzucili nie w ziemi spoczywają lecz w sercach naszych 0-des- zli zaś od nas bo Bóg chciał tego z Jego wolą świętą zgodzić się zawsze trzeba Młodzieniec nic na to nie odpowiedział Powóz toczył się dalej po drodze Mijali mia-sta wsie pojedyncze domy i nagie już drzewa rozrzucające po polach resztki czerwonozłotych liści Wszystko znikało we mgle Nazajutrz rankiem stanęli w Chalons gdzie czekał na nich statek hrabiego gotowy do drogi Powóz nie zatrzymując się w pędzie wjechał na pomost statku który już po pięciu minutach wypłynął na pełne morze Nawet obojętnego na wszystko Morrela upa jała ta szybkość podróży ta rozkosz pędu Wiatr czole ale zdawał się rozwiewać nawet smutki Na hrabiego podróż oddziaływała jeszcze le-piej W miarę oddalania się od Paryża twarz jego lozpogadzała się Paekłbyś na niego że to wygnaniec wraca do ojczyzny Na koniec zajaśniały w blaskach południo-wego słońca białe mury Marsylii Dla obydwóch naszych podróżników miasto to było nad wszelki wyraz Było świątynią pamiątek i rzew-nych wspomnień- - — Patrzaj hrabio — mówił Maksymilian — w tym miejscu stał mój gdy wydobyty cudem morza wpłynął do portu Montei-Christ- o uśmiechnął się — A ja tutaj wówczas stałem — powiedział pokazując Morrelowi miejsce za budką strażnika Podróżni dopływali zwolna do przystani W pewnej chwili ujrzeli jakąś kobietę żegnającą powiewaniem chustki oddalający się statek Kobieta ta była osłonięta gęstym Mimo to Monte Christo poznał od i jego zabłysły wzruszeniem — Eoże — zawołał w lej sa mej chwili — tak! Wzrok mnie nie myli ten iTrud życia mego spełniony a jednak w cznika 'to Albert de Morcerf inym ukojenia przytłacza je raczej Tak wiedziałem a jeszcze łnv1i a v z — o tym — rzekł Christo z uśmiechem łagodnym i zapytał po chwi-li: — Czy załatwienia tym onciaiuym uuwieuzic 'groo ojca — oupo wiedział młodzieniec — więc 'nie śpiesząc-si- ę Za Łkilka go-- iJPowóPTX)toczyłsię z niezwykłą jszyb- - dżin gdy słońce skłaniać się będzie zacho- - 'Z J ~~-~- S Z ii mw tiriA-- 1 ja uuu pijucn Wszelkie prawa autorskie zastrzeżone Copjrlght resencd by AUlance Press Ltd Toronto Ont Csnada JLf f 13 powtórnie wezwawszy Dawida kazał mu odna-leźć adres Hanki Wysockiej Załatwiwszy to wszystko usiadł z powrotem w fotelu i zagłębił się w przerwaną lekturę cen-nika nasion kwiatów W swoim bungalow w Oakville utrzymywał zonę i dwoje dzieci oraz hodował róże Pod tym — i tylko pod tym względem Stan-ley Dirkson podobny bvł do Inspektora Macdo- - nalda z Mounted Police Inspektor miał zonę Tfnmnf1' i awoje dzieci hodował roze jednak " ty r ? podobieństwo kończyło się Bowiem gdy Stan Ja Co„b'ło legendzie o "skarbach ważył 250 funtów Macdonald tylko 170 gdy Stan przy swojej wadze liczył 5 stóp 10 cali wzrostu Macdonald z wysokości 6 stóp 4 cali patrzał na wszystkich z góry gdy Stan był z za-wodu i z zamiłowania zapaśnikiem Inspektor był (również nie tylko z zawodu) strzelcem z rewolweru — o czym świadczyły stojące na ko-minku w jego domu liczne puchary i w ramce za szkłem wiszące medale Najistotniejszą jednak różnicą między nimi było to że gdy Stan omijał prawo — Inspektor prawo to reprezentował Obaj funkcje swoje spełniali zadowoleniu swoich przełożonych Stan — "Red" Franchi (chwilowo w Sing-Sing- ) zaś Macdonald — In-spektora Box'a (stale w Ottawie) Dodać jeszcze należy że się znali (nie tylko z sali sądowej) i nawet lubieli co było łatwe wytłumaczenia u Inspektora który niczym myśliwy lubiał zwie rzynę na którą trudniej natomiast cza na do unnin rnl Na uUor ku do do służbą — nareszcie nowego sympatie wczoraj ze Stanleya farmę Kitchener się że Jako nad znale- - na nic jednak Marty dowiedział się jego śmierci raoortu lice Nie wątpliła szybko która zwłokach znalazła pod pod szewką rozerwany "Mein Kampf" Hitlera od się po-dejrzana nosiła w zadatki na jakąś "aferę" i wobec tego policja Mounted Po-lice która przecież była właśnie rozwiązywa-nia takich łamigłówek Inspektor Macdonald zawsze żałował że dwa miał rolę w pod — 3) tym w Hit Po mu tego była w w w z o Po z do i zna- - u się u życia mieć do go z ją i do pod od niej o 10 lat tym razem to z po torze miał o o Był z o całą ale z że przy sobie ją od mo i da i mu na mrugały mai dokony-wał teraz gdy policji z młodych ciągnąć za wąsiki to polecono mu sprawą vt 'i'l w w w f 9 9 j m rw w i — mnie hrabio? — Tak bo i ja mam tutaj swoje święte spra-- J 1 1 J " do = To de Meilhan do w Do Dantesa l zawoalo- - zatrzymać niewiasta chwilą żegnała ko-goś z przystani Hrabia podążył nią udała się do ogrodu się na tyłach domku i weszła do okrytej jaśminem Mondetm Rn ja własnej przyjmij i karałem posłań- - obywatel przecież od cię estem nr™„ _ zmiażdżył i --i ' ' ' TJ własną Gdyby z pozostał marnował by natomiast się do dzielnym ramieniem wywalczy tylko swoją i twoją Panie — Mercedes smutnie głową ja już nie przyszłości jestem ci wdzięczna powrócić do miejsc w których kie-dyś czułam Cieszę tutaj umrzeć — Gorzkie ach bardzo pani! — Monte — Przy-znaję prawo nienawidzić Ja bo-- Jechali około godziny Noc zapadła i idący od rozrzucał tylko włosy na jestem przyczyną cier po patrząc ojciec' "Faraon" ją oczy drogi Morrel mieście? ja tylko — winiłam Edmundzie! Nigdy bo co? o nienawiści Przeciwnie siebie oskarżałam winiłam nienawidzę bo ja straciłam wiarę O spadła U UJ lii tIUłU UJ ubieliły moją w zmarsz-czkach młody Jesteś piękny dumny A Bo zachowałeś w siebie ufałeś Nie opuścił i się łzami tylko głębokim Christo 'zimny- - skarbów Hitlera — minęło miesiące w sie ani nic nie zaszło ani nic podejrzane go wykrył Aż spotyka się ze zna jomą nazwą: "Mein Kampf" Hitlera książka według bacznie niego obserwowanego Kattelburgera odgrywać skarbów — Zaszyta podszewkę marynarki jakie goś przybysza z Afryki który wyleciał albo któ remu pomożono wylecieć z pociągu Marek Za-bawa? Słowiańskie Inspektor ze złością skiibnął wąsiki i polecił: natychmiast znalezioną przy zwłokach książkę oraz wszystkie papiery 2) odciski palców i do-kładny rysopis docho (lżenia statku którym Zabawa przypłynął Montrealu i jeszcze pilnować burgera "Trup na mógł jed-nym wielkim trudno jednak wyobrazić jakie niewinne powody mogły kogoś skłonić do ukry-- n07nmnlnr7n "Mnin rnirle-łrtii- r Pdy polował -- awviu iiłjuiuia UWViHJUŁllU J1J31J lini Ijl" ko 20-letn- ią w Mounted lice mówił ze natrafił pierwszy ślad w aferze wokoło skarbów Trzecią osobą Mar-kie-m Zabawą Marta Lizzak policji niemieckiej poszukującej zbrodniarzy wo-jennych jaka-Mart- a Hammer "nursą" sławnym obozie kobiecym w Ravensbruck Odłożyła właśnie telefon i siedziała bez ruchu wpatrzona czarną słuchawkę którą dowiedziała ze Marek Zabawa przy-jechał do Toronto Ręce ujęły powrotem którymi sweter — my-ślała jednak czymś innym trzynastu krycia się kraju zmieniania nazwisk papierów — tylko uniknąć wytłumaczenia stanleya jak bowiem lazła progu Nieda- - niedźwiedzia tropiącego bez-- jak rozmawiała Wilhelmem ustannie strzelca? Wiedmanem który ponownie namawiał by Wobec drogi Inspektora pojechała niego bardzo często krzyżowały nic dziwnego gospodyni Był starszy i nastąpiło — trupem Kanady Saksonii pierwszej zionym kolejowym Nie równocześnie wojnie z Hitlerem nie wspólnego Inspektor bowiem istnieniu Marka wiedział przeszłości Zabawy wiadomości bezdzietnym wdowcem poważanym doDiero ooufneeo Dolicii bogatym się z ukryty marynarki egzemplarz Sprawa wydała podrzuciła zaś nazwisko zapewni solidny nad głową spokojną przystań w której niktby już odnalazł A do Toronto i plany te groziły tylko zawa-leniem się ale wręcz Zimne niegdyś bez zmrużenia na męki królików grubymi przepisy nie' pozwalały szkłami nerwowo męskie nie-bujny- ch wąsów odczu- - dłonie które niegdyś bez drgnienia szczególnie czytając raport wały czyniących kobiet kaleki krótko Ód' rozmowy w Ottawie kiedy z trudem zająć "się druty w w v yyr Opuszczasz no zły czyn na nie nie-dolę Powinnam wytrwać doszła ze umarł powinnam pójść Monte Christo szybkim krokiem w za tobą był obowiązek zostałam stronę alei domku którym innego mieszkał niegdyś' 'ojciec mój śmiercią Nawet syna samego domu weszła także potratiłam przy sobie lecz pozwoliłam wana która przed za Ona altanki zaciągając przyszłość potrząsając szczęśliwa odpowiedział zwątpiłam zasłużyłam pozostałeś i nieszczęśliwa zasadniczą odnalezieniu Inspektorowi wyostrzony wytworzonej dnia machinalnie zrozu- - emigrował karęktora przyjechał katastrofą spoglądały doświadczalnych ravensburgskich przysłonięte zapuszczenie podkręconych zastrzyków bezskuteczniestarałsię przystrzyżone pozbawiających "płodności Mubwr£ćz uśmiercających utrzymywały legendarnych yłytffyVTtff sprowadza Jeżelibym przekonania doprowadziło? samobójczą odpływającego znajdującego przeprowadzić Najmniejszy mu się w zabójczym klimacie Afryki O potępiona jestem — Mercedes — zaprzeczył łagodnie — jest inaczej nie z który Monte Christo postąpił kroków Mer-- mja} zdruzgotać svna Fernanda na uniosła głowę miętaj i wiedz że nie z mej woli — Pani — rzekł hrabia — szczere działałem jedynie wyrazy współczucia? Wiem że syn cię opuścił i nikiem zagniewanego Boga uczynił dobrze młody człowiek szlachetnego jest serca Zrozumiał że prawy ~ ? Edmu?dzie ja pierwszego winien złożvć daninę swojej ojczyźnie Jedni dają sP°Jrzenia poznałam tez wierzaj ze Hninn6pi łfoH zdolna twe czyny Chociażbyś panią mnifl hum nin Kłnrtpłntiilo mnn młodzieńcze'siły służby wojskowejjeszcze wydźwignie się wzwyż pani — odpowiedziała — Niemniej hrabio że mogłam tak bardzo się się ze właśnie mogę jak gorzkie są sło-wa Christo że masz mnie już pół morza wiem twych wszystkich drogie woalem ależ sercu masz Pollsh oko- - zginął ja nie ciebie za Tym bardziej nie może być mowy siebie Siebie to przecież na na rtJŁl IfdJWkU UlUglUMJ przedwcześnie czoło Ty dla dą teraz ujął ucałował nie oto teraz która przez 1) 4) torze być nieporozumieniem było sobie to tych zainteresowaną znana była przez się jej latach byle ręki sprawiedliwości lej tego tuż ani nie nie na ożeni dach jej nie nie które teraz Silne Brak ich teraz = była była udał mój żoną czego to Mąż nie tego Monte Christo mówisz dzięki mojej cedes to byłem każdy to t'aioriu finni ocenie krew dzięki tobie nie razu uuwt oraz się Nigdy zawsze wielkie Nie niż tobie padł kilka lecz n!w mam jego pień mnie " ujm wc Miugyjianna uu liii J11UOA podobnego tobie na świecie A teraz to powiedziała żegnaj Rozstańmy się na zawsze Mnie nie ma na tym świecie Jestem istotą umarłą I grobami tylko żyję Je-den z nich to grób Edmunda Dantesa Drugi to grób człowieka którego zabił Edmund Dantes Miał prawo zabić go obowiązkiem jed-nak moim jest modlić się za zmarłego Poza tym jedynym moim jest szczęście syna — Ja — odpowiedziała — cóż ja mogę Do żadnej pracy nie jestem zdolna Mogę się tylko modlić toteż modlić się będę za żywych i umarłych Dzięki skarbowi który znalazłam w twym ogródku nie obawiam się Czekać będę wyzwolenia to jest godziny A teraz — zegnaj! Nawet "do powiedzieć mi nie chcesz? wszelką nadzieję — A więc do widzenia w Tym daję ci dowód że i ja mam jeszcze nadzieję Mercedes drżącą ręką dotknęła dłoni hra- - Monte Christo ogarnięty uczuciem litości We2°' przebiegła szybko ogródek' i zniknęła zbliżył się do niej i wyciągnął ręce senoaacn - O - rzekła Mercedes - nie wyciągaj nte Christt [™ śniętym sercem opuścił do mnie swej szlachetnej dłoni której dotknąć ProgI domu Pójnie mu teraz drogiego nie jestem godna Wiem że ze wszystkich tych ' Roz dział'" tli którzy względem ciebie zawinili mnie jedną oszczędziłeś jakkolwiek byłam najwinniejsza PRZESZŁOŚĆ iTuabmkciierdozwiaałanlii cphocdiwowścpiłąyweOmni ndiąeżnyalwi iśdcoi czdeugmośy zmienił śmierbcairdmzaołeg0OsiEągdnwąawrsdzkya Mswoónjte Chrisdtoo jąMCKafam się lyiKo iNie poiramam wytrwać a szedłszy do Fyczvtu zemst ujrzał - dru J lllOLJ Patrz: cierpienia głowę zbladły oczy me już natomiast Edmundzie wspaniały czego? wiarę żyłeś do celu i miałeś nadzieję sprzeniewie jestem widzisz Mercedes szacunkiem których dostarczyć mu zabitego bardziej kolejowym" kartotekach druty zupełnie uciekania tymczasem Marek Zabawa Uległam oddalić Tylko gdym Edmundzie przyznaję pragnieniem gorąco nędzy — widzenia" Odbierasz niebie stronie — przepaść zwątpienia Ale to jeszcze nie wszystko Rozmowa 7 Mercedes rozbudziła w wygasłe wspomnie-nia W głębokiej zadumie szedł bezwiednie przeć' sieme az znalazł się na de la Caisserie Tf M& O miasto wielkie miasto pokonałem część męzcZyzna salutujący na statku i powiewający "yłeś się Bogu to też Bóg o tobie nie zapomniał samą ulicą przed dwudziestu czterema laty pro iła) które się w tobie kryło Dokonałem tego chustka ten w mundurze ze szlifami podporu- - Ze mną inaczej Ja w Boga zwątpiłam toteż mnie wadza go wśród nocy straż w głuchym milczę 71111 WtJjiir' nie smu- - na zawsze! to Monte cośdo w %'&W&-?3ri- t A idź dalej ku też Do tez 'je wy Do inC7P'a swe nie ale taka jaką mnie I Monte Christo des jak i Monte uczuli £był zalała zeznań tak Kattel na robiła kraju na njc razu nia oczy zginął ręki cios Ten jvui ci już robić? śmierci na nie 0d sie cel oto by nim ulicy "VZi — Te same"co wtedy stoją domy — mówił jejrękę którą z- - do siebie 'MonteChristOy— tylko t'wtedynoc - Lecz tak Merce- - byla-ciemnośći-Ciemho- ść "dokoła- - mńie'd we żepoeałunek ten mnierDziśzaścmamyjasnyKsłorleczriy dzień t-S- ?i t r S?S GdvbVZ lasno i słnriPMnip hvłn w rlnc™ mnini Dm„łAA ńnin V ~+„'„l„l I- - Mineto 4nlnoT- - --" " - ' — -- Bywają istiifenia ludzkie-mówiła~M-er- - -- f~Tak?rozmyślając doszedł-aż-d- o laConsigne cedes dalej — które giną bo tak im przeznaczo- - to jest do portu DENTYŚCI Dr N H0V0SICKIS LEKARZ DENTYSTA Dyplomowany w Nlemciacł 1 Kanadzie l'urbryjzma utjeelefoondicz9nyrmano podfoOiSumwlelnelctimor 45 BLOOR ST W - TORONTO Tal WA 3-20- 03 Mówi po pjliku (S) Dr Władysława SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA 129 Grenadier Rd (drugi dom od Roncewallest Przyjmuje za uprzednim telefo-nicznym porozumieniem Telefon LE 1-4- 250 l-S-- 52 Dr S D BRIGEL LEKARZ CHIRURG DENTYSTA PhyricUns' & Surgeons Buildlni Kancelaria No 215 86 Bloor St W — Toronto Tal WAInuł 2-00- 56 21-- W Dr M LUCYK DENTYSTA 2902 Dundas St W - Toronto Tel RO 9-46- 82 W Dr Tadeusz Więckowski LEKARZ DENTYSTA 310 Bloor St W — Toronto Tel WA 2-08- 44 przyjmuje po uprzednim porozu-mieniu telefonicznym W Dr E WAGHNA DENTYSTA Godziny: 10—12 i 2— 9 386 Bathurtt St — EM 4-65- 15 ' w ADWOKACI ADWOKAT Dr Stanisław Wcisło 320 Bay Street Ul: EM 4-24- 53 49S GEORGE BEN B A „„ADWOKAT I NOTARIUSZ Mówi po polsku 1147 Dundee St W Toronto Tal LE 4-84- 31 I LE 4-84- 32 S Sale na bankiety SHOWER - PARTY ŚLUBNE I ZARĘCZYNOWE PRZYJĘCIA najtaniej w Domu SPK ' 206 BEVERLY ST Rodzinna atmosfera - Wygoda TEL WA 1-7- 612 38-W-- 90 Polski skład towarów lelainych farb' naczyń kuchennych oraz przyborów wodJocią&gowJychHARI DoWgrAzeRwEania ' J Stefaniak właściciel 745 Queen St: W - EM 6-48-63 Solidna obsługa — Nlsklo ceny — Bezpłatne porady 'w sprawach kana-lizacji 1 ogrzewania S Odwiedźcie słaikiem wodospad Niagara Jeden z cudów "świata Komunikacja autobusowa do Buffalo NY: Rozkład jazdy statkiem: Z rana: 9 godz — codziennie Po południu: godz 315 w środę piątek sobotę niedzie-lę i święta Wieczorem: godz 615 — w poniedziałek wtorek i czwar-tek Godz 945 wiecz — w piątek sobotę i święta tylko do Nia-gara-On-The-La-ko BILETY DOROŚLI: — Bilet w obie strony $390 — Bilet w jedna stronę $220 DZIECI (5— 12 lat): — Bilet w' obie strony $195' — Bilet w jedną stronę $1110 Niezwykła okazja urządze-nia pikników nad jeziorem Miła kąpiel na cudownej plaży Lłons Beirch Dancing podczas każdego wieczornego rejsu1 na po1- - kładzie statku ?' Po dalsze informacje teietonowac: 'EM 3-51- 55 a &0T łrąWIfrfU v i W5a®vmm' mna5" |
Tags
Comments
Post a Comment for 000257b
