000456a |
Previous | 38 of 44 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
4%
I
Iks te?
im i
m
1 iifi-- 1 mi !7l mBił W5kU BBi iI!i
it sil fi
m Tt i rfe?i
liii I Hftia
jC (ił i iir-j- ni i
w ib&
$u
%f
W&
li H
9
as
LlJ
$
tcww'-s!tis!w!c-i
? RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
i 1 POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY WAM
1 Parafia Św Trójcy
Narodowo-Kafolick- a
' KTos w drAdWor MNateSjczyi kChóprró"bJutrKzoemnkiłae"ł
' Pasterka o północy
l Suma o godz 11-- ej
i
8!
e'--
976 King St East Hamilton
WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W RADOSNYM
DNIU BOŻEGO NARODZENIA l NOWEGO ROKU
SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONU
NADEL FURS LTD
243 Ottawa St N Hamilton LI 9-22-
64
Posiadamy na składzie pierwszej jakości futra
wykonane przez polskiego kuśnierza
Pryjmujemy futra na przeróbki remodelujemy
Ceny
¥4 Jakość najlepsza
w
ii
przechowujemy umiarkowane
NAJLEPSZE ŻYCZENIA
ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE
SKŁADA SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONII
GEORGE'S TELEVISION & RADIO
SALES & SERYICE
MJ 701 Barton St E Hamilton
9 mj&&
ti '
mt?mzy:i"
'Witt
W 100 Ouoenston Rd
nu i'
i
'
s
mf Burlington Sts M Biuro 73395
'3!
' V rto v
t
—
j —
LH1M& '''t' ''"' M&i
w&':wizsŁSmmW?-:-
9-91- 16
SERDECZNE ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIĄT
BOŻEGO NARODZENIA
SZCZĘŚLIWEGO
NOWEGO ROKU
ŚLE SWOJEJ KLIENTELI
POLONII HAMILTON
OKOLICY
HENRY#S SUNOCO"
POLSKA STACJA BENZYNOWA
GENERALNA OBSŁUGA POJAZDÓW
MOTOROWYCH
Hamilton 9-15- 79
2-49-
60
' serdecznych życzeń
ŚWIĄTECZNYCH NOWOROCZNYCH
składa swoim Klientom Polonii
Alex George's "Fina Service"
Polska stacja benzynowa garaż
Właśc Zurża i Jerzy Wiencis
" Jamos JA
v"
i
LI
i
i
I
i
i
A
&
w
'i
Hamilton
LI 9-34- 09
SERDECZNE ŻYCZENIA
WESOŁYCH ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa wszystkim swoim odbiorcom i Polonii
KUSTRA GROCER BUTCHER
Btrton St E Hamilton
SI 1 ---- --- _
?f DUŻO radości ź okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA
tó t i DIUO 'DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy
' B Mielko — Real Esłaie Broker
® FRANK C DURSO — SALES '' '
% - M Barton St E Hamilton LI 5-18-
53
Najlepsze życzenia świąteczne i Noworoczne
składa swej Klienteli i całej Polonii
BAR-OTT-BOWLIN- G
POLSKA KRĘGIELNIA
J2 Lines — Otwarte od 12 do 12 f : WALTER ŻACZEK
XĄ a1C53 Barton St E ' Hamilton
lWA
mi--f v _ n
9-08-
71
MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ
ŚWIĄTECZNYCH I NOWOROCZNYCH
SKŁADA SWOIM KLIENTOM I POLONII
GAZDA
Lekarstwa do Polski zioła lecznicze
miejscowe i europejskie
Recepty' miejscowe i staro-krajow- e
t Jedyny aptekarz z Polski
' w "Hamilton
MGR K! AMBROZIEWICZ
{629- - Bartóq St EJfc Hamilton Ont
IWS ffX-- -- _ H
LI
yvł -
Ont
ALE
Ont
Tel
Tel Bus
Res- - NO
Moc
&
Ont
Rez
&
149 Ont
m F
ii
729 Ont Tel
Ont Tel LI
leki
Ont
LI 4-09-
33
rTi --"IJ 'JNr_iVvcjML?MJMJ'IfV'w y ł- i
zm imMik mzMw y mm
Y-zzjzź-ź&
te
t#0LBD
PHARMACY
nJrri#qi94ił4LnkjS47iiv-ynnn7iJ9t)7ttjnijMaiatattaaU- M
Spokojne miejsce na ziemi
1 WIADUKT
Siedzieli na murku i palili
"Sporty"
Ależ ty kurzysz' — rzekł z
podziwem Dziewczyna odparła
niedbale:
— Nie lubię palić! Palę kiedy
mi nudno
Zerwała się z miejsca
Dokąd mamy tu sterczeć?
Chodźmy gdzieś! Potańczyć do
cyrku Nie! Lepiej potańczyć!
Wstrzymał ją ruchem ręki
Poczekaj!
Starannie strzepnął popiół
Przyjdzie tu jeden facet
Mam do niego sprawę
Siedzieli na wiadukcie i palili
"Sporty" Obserwowali samo-chody
co przejeżdżały dołem
zgadywali ich marki
W pewnym momencie chło-pak
powiedział:
Nie wiem czemu mi się
tak spodobałaś? Nie jesteś w
moim typie
Dziewczyna milczała Rysowa-ła
spinką swoje inicjały Chło-pak
spojrzał na nią i uśmiechnął
się
— A może spodobałaś mi się
dlatego że jesteś takim dra-niem?
— Może — obojętnie zgodziła
się dziewczyna
— bo ze mnie wiesz także
kawał drania
— Ależ "Buick" zobacz!
poderwała się z miejsca — Zt
tą szarą "Skodą!"
Chłopak spojrzał na dół bes
zainteresowania
— Powiedz czy kochałaś się
kiody?
— Och "miłość"! Miłość jal
wiadomo uszlachetnia a ja te
bardzo lubię być uszlachetniona
Szlachetni — to nudne typy
Znów zerwała się z miejsca
— Dzień schodzi a my siedzi
my tu i wałkujemy beznadziejne
rzeczy! Mam tego dość idę!
— Poczekaj!
— Idź do diabła już mnie
znudziłeś! Idę
Chłopak rozejrzał się bezrad
nie
— Gdybyś gdybyś była z
mną — zaczął rozpaczliwie
-- ' Stanęła zaciekawiona
— gdybyś była ze mną o
dzień kupowałbym tobie
— Takie wózki! — ze śmie
chem wskazała na jezdnię
Sunęły po niej cztery cytr}
nowe dyplomatki
Chłopak nagle rozpromieni
się
— Przyszedł! Zaczekaj jeder
moment
Tamten był postawnym face
tern w zamszach i szarym pro
chowcu Pstryknął palcem v
kaszkiet
— Się masz? Cześć!
— Cześć jak?!
— Nie zgadza się Idziesz
nami
— Ale nie jestem sam!
— Co ja na to mogę?
Facet w szarym prochowci
spojrzał z ukosa na dziewczynę
Ziewnął szerokt)
— Też wybrałeś Pietrek Mo
żesz mieć szykowniejsze babki
Piotr sposępniał Tamtei
klepnął go po ramieniu
— Co mnie zresztą do tego
Chodź sobie z dzieciakami jal
chcesz
— O ona jest dość stara bąd
spokojny!
— Tak?
Facet w prochowcu trzepną"
się po kieszeniach
— Psiakość gdzie te fajki'
Halo da mi pani papierosa?
Dziewczyna drgnęła zdziwio
na
— Poznajcie się — mruknął
niechętnie Piotr
Facet w prochowcu pocałował
ją w rękę Powiedział pieszczot-liwie:
— No dziecino trzeba będzie
zwolnic kolegę na godzinkę Al-bo
na dwie Mam nadzieję ze
pani nie odmówi?
— Zobaczę jeszcze się zasta-nów
ię
— O? — zdziwił się tamten
kpiąco Zamyślił się na moment
a potem znów zagadnął d-ziew- -
czynę: — A w polowaniu nie
chciałaby pani wziąć udziału?
Na dziki?
Oczy zalśniły jej jak kotce
— niozna Dy uzeimu nie —
odparła niedbale
— Oszalał! — syknął Piotr
ale tamtenv nie zwracał uwagi
naniego Wziął dziewczynę pod
rękę
— Można? Pozwolisz Piotru-siu
Piotr nie odpowiedział Wlókł
się za nimi zgnębiony
kaNwagle szarpnął tamtego za rę-
5S — Rozmyśliłem się Nie pój-- e dziemy
'J3 — Ach tak więc palii zacze-- 3 ka? — powiedział ' tamtpn nhń
I ? -
_
—
—
—
—
—
—
:
'
— Nikt nie będzie czekać
Rozmyśliłem się Nie idę
Facet w szarym prochowcu
nagle spurpurowiał
— Zwariowałeś? Ty wiesz
— Wiem! Chodź Ela
Wziął dziewczynę za rękę
Wskoczyli do "jedynki"
Facet w szarym płaszczu stał
na chodniku gapiąc się za nimi
Potem odwrócił się i pobiegł w
stronę "Okrąglaka"
2 PARK
Łaskotał ją źdźbłem trawy
Oganiała się leniwie przygląda-jąc
mu się spod 'rzęs Był śniady
podobny do Cygana lubiła ta-kich
chłopaków Miał pyszne u-st- a
czułe i mocne śmieją się
teraz a zaraz będą całować
Czekała na to zal "jej było mija-jących
chwil
Powiedział cicho:
— Ty jesteś taka twoje oczy
są tak bardzo zielone
Przytulili twarze do siebie
Nagle oczy Piotra rozszerzyły
się Zerwał się z trawy gwałtow-nie
— Chodź! — powiedział chra-pliwie
Ujrzała trzy krępe sylwetki w
kraciastych koszulach biegnące
ku nim przez polanę
Piotr skręcił w boczną alejkę
ooza żywopłotami Szła przj
aim machinalnie ze wzgardli
vym uśmieszkiem na twarzy
A naokoło był park zieleń
5łoneczne koła na piasku Dzie
:i trzymały baloniki
Piotr mijał je rozglądając si
niespokojnie
— Pójdziemy do nas matk
nie ma chcesz?
— A co tam masz w domu'
— spytała drwiąco — adaptei
:zy "nadzwyczajne książki'"
Musisz przecież coś mieć coś
:o "powinnam zobaczyć"!' Wą
przecież zawsze macie w domi
coś takiego!
— Czemu to mówisz?
Milczała
— Nie mam adapteru an
iążek — cicho powiedział chłe
lak — Jest u nas tylko star
iubeltówka
3 DOM
— Aaa przyszedłeś po dube"
ówkę? Na polowanie?
Matka Piotra była jednak a
'omu Podniosła znad maszyn
ałzawione oczy Nieuważnie c
ejrzała Elkę
— Inną znowu z sobą na t
rolowanie wleczesz? Jak 'chcesz
A ojciec zabije mnie jak sie do
wie ze ci strzelbę daję! No
masz A oliwę mi odkup coś ją
wziął do czyszczenia
Piotr obracał w rękach stara
iubeltówkę i lękliwie patrzał ns
Slźbietę Nie zwracała na niegc
jwagi zmrużonymi oczami
przyglądała się burym ścianorr
zdebki czarnym zaciekom wil
joci Polem machinalnie zmarsz
żyła brwi na widok wąsatego
olejarza który z dużego por
-- retu spoglądał na nią ironicznie
Do drzwi ktoś zastukał gwał
ownie Cień szyjącej kerbieh
Irgnął i znieruchomiał
— Pewno koleżkowie Ten v
Jiałym ubraniu
— Nie ma mnie w domu ma
mo!
N Chwycił Elżbietę za rękę i o
tworzył spiesznie boczne drzwi
1 ULICA OBOK SPÓŁDZIELNI
— Czy jesteś 'wariatem?
Dziewczyna na _próżno usiło-wała
wyrwać mu swą rękę z je-go
dłoni
— Och zaczekaj! Ja ci wszyst-ko
to zaraz wytłumaczę!
czekali
na niego koledzy Dwai cWodcy1
w trampkach opaleni na czeko-ladowo
Na ich widok gwałtownie za wrócił Tamci ruszyli za nimi
— Uważaj jak leziesz ślamo-ku- !
— prychnęła z 'wściekłością
przekupka zasłaniając wiel-ki
kosz rzodkiewek pleców
jej się wątłv człeczyna
w pasiastej koszuli
— Naucz tego "cmoka"! Po-każ
żeś mężczyzna — napuszcza-ła
kobieta a mąż mrugał powie-kami
usiłując przybrać walecz-ną
pozę
Piotr tę parę i roz- -
gardiaszu
— No ty puszczaj — zaczę- ła Elżbieta lecz on pokręcił gło-wą
— Cicho Muszę po chleb Mat-ka
prosiła
Brązowi faceci cw trampkach
stanęli przed i
papierosy Potem 'jeden z nich'
podszedł tolejki
i#M%'
Piotr puścił dziewczynę zaj-rzał
jej w twarz błagalnie
—Zaczekaj! Ten ostatni raz
Nie spuszczając z niej oczu
podszedł do tamtego
— Więc się złamałeś Pietjek?
— Ona nie mieszka w Pozna-niu
I nie chce dać adresu Jak
jej dziś nie przygadam to
— Och babKa ta czy inna' A
zresztą nie zalewaj- - ty się "zła-małeś"
Piotr Odpadasz bra-cie
w wyścigu
— Dajcie mi jeszcze godzinę
Powiedz ze godzinę To się je-szcze
namyślę
Powiem ze się zobaczy A-l- e
radzę ci- - uważaj! Pamiętaj-t- y
wiesz za dura Nie mówię ze
jesteś "kapuś" Ja twój dawny
kumpel to ci mówię: "uważaj"
Wyjął z kieszeni grzebień
starannie przyczesał włosy Zer-knął
w kierunku Elżbiety
— Wpadło ci "to" w oko? Ej
Piotr! Ale nie mówię
— to może być nawet niczego
babka! Jak się w nią włoży ka-pitał
A tak w lokalu się z nią
na ten przykład nie pokażesz!
No to na razie!
Odszedł do tamtych Zniknęli
za rogiem Piotr odetchnął głę-boko
Ale zaraz sposępniał na
nowo
5 ULICA
PRZY "OKRĄGLAKU"
— Chodź kiedy indziej załal-vi- ę
z tym chlebem! Pójdziemy
to Opery Chcesz?
Wzruszyła ramionami Ale pa-rzyła
ciekawie Czekała na "dal-z- y ciąg"
Weszli do "Czerwonej Armii"
na tej ulicy szerokiej prze-wodnie
wyglądali inaczej Stroj-t- i
i jakby weselsi Przyglądała
m się z zainteresowaniem Piotr
auwazył to spojrzenie
— Podobają ci się? Podobają
e bałwany? Któż by pomyślał
e to "aniołowie"! Aniołowie
v jedwabnych krawatach! Ale
ie wierz im! Każdy człowiek ma '
Iwie twarze!
Tak Każdy człowiek -- ma
wie twarze Na przykład u nas
szpitalu gdzie mieszkam na
akazie Ta z 9-- ki nie mogła do-zek- ać
się domu Z wszystkiego
yła niezadowolona "Ach do
lojej łazienki — jęczy — ach
o mojego Ktoś by po-lyśla- ł: "Bóg wie jaka pani!"
V potem kiedy wyszła ze szpita-- %
poszłam do niej z zastrzyka-n- i
— to się okazało Mieszka w
iemnej norze i kufer tylko i
łóżko Ani śladu I spo- -
korniała jakoś: "Nie ukłuj mnie
za mocno siostrzyczko! A ja
myślę: Właśnie że ukłuję cię
cholero i to tak że jękniesz z
bólu że łzy ci pociekną
— I ukłułaś?
— Nie
— Czemu? '
— Nie mogłam Tak jakoś
Tie wiem czemu
Szli w milczeniu Elżbieta ode-rwała
się z ożywieniem:
— Głupia! Patrzy na życie
nie umie poznać co w nim jest
najważniejsze!
--— A co jest to "najważniej-sze"?
— spytał cicho Piotr
Spojrzała na niego jakby na-gle
przypomniała sobie o jego
obecności
— Och nie bądź nudny!
rzuciła niecierpliwie Przecho-dzili
właśnie obok "Okrąglaka"
W wystawowej szybie ujrzała je-go
twarz
— To jest właśnie najważniej-sze
— szepnęła ciepło — Długa
suknia z tafty żeby w niej iść
na Sylwestra
6 NAPOTKANA PRZECZNICA
Ale niczego jej nie wytłuma-- 1 Bez powodu skręcił nagle w czył gdyż na przystanku I ap°t"lP1zeC'mcę- -
sobą
Zza
wychylił
wyminął
latarnią
zjechałeś
pianina"
"pianin"
Co się stało? — spytała za- - m
oczona M
— E nic Ale wolę iść tą u- - J£
lica 3
— A Opera? %
— I tak pewno nie ma bile- - m
tów M
Szła chwilę w milczeniu po-- i?#
tern zapytała:
— Powiedz mi czemu wł?ści- - 'fe
wie jesteś taki? Taki jakiś? — "3
dziwny? '
— Za dużo by było do mó- - 3§
wienia Trzeba by zacząć od woj- - $§
ny Albo od nauczyciela Mówił jj%
że mam zdolności żebvm szedł "£
do "ogólniaka" Chciałem do r
(Filmowej Szkoły Ale ojciec nie Hfi
spółdzielni KUłęUbLiUł iesililę tuaumo" jaaok tooałw "żNyacjiwu ażunstiaetjkszoewa—ć smieówMi ieć (yS
zwykle w sobotę wrzaskliwy farh" m™ Mar 'ł„j £?
kobiecy tłum Manewrując łok-- l A teraz ' szkoda technikum' 1 ciami Piotr jak torpeda wci-!Trze- rh lat A 7rpc7t!_ „„„ M
cnnl oi„ „„ "
i_-J- -i: _
' __ --- — " -- ""i OŁjat- - rtJ
o oc w aam uire iego roz-- ko togłupstwo Euida Tak czy
t
r _ „
palili
do
Ą
inaczej Wszędzie bujda w °a- - $S zetach w kinie wszędzie j $3
Słuchaj spytała cicho
dziewczyna — o czym twoia ma- - "M
ma mówiła? Może ty taki "jesteś M
bo cię babka' jakaś puściła kan- - 5§
tem? Jak tak to "pomyłka w adresie" Ja się nie nadaję na
pocieszycielkę
-- " (dokończenie na str 27)
% i 'W ? i mUsmSiisTsszzzz -- i
—
i
Tu
—
—
—
wiTnrfTiiTT ł rr w _ - fr ' & zruzLmA l Hamilton m
t2!C'-s'st£isssis!SS!SK:te!g!C!5'eisis!stss:!S!sisis(SiC!c1S!C-
!„ a
jw Staropolskim zwyczajem składamy z serca vłvnarp „ fy?- '- 2? radosnych simąt Bożego Narodzenia '
M i Szczęśliwego Nowego Roku
LILY'S SHOPPE
Męski damski i dziecinny ubiór
911 Barton St E — Hamilton —
Życzenia Wesołych śiviąt
i Szczęśliwego Nowego Roku
zasyłają Klienteli i Polonii
Michał Sowa z Rodzina
POLSKA BILARDOWNIA I FRYZJERNIA
470 Barton St E
759 St E
6 Ave
5-10-
24
swej całej
Hamilton — JA 7-97-
22
ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa swoim Klientom i Polonii
"BETTY JOY SHOPPE"
Ubiory damskie i dziecinne
Barton Hamilton LI 4-94-
15
ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa swoim Klientom i Polonii
SUNSHINE BREAD CO LTD
RYE AND WHITE BREAD
Dunbar — Hamilton — 4-58-
45
inpcmvnn mhiat rr-i?rs- n M AT?nn7ir!n A
U§ I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY SWYM
OUBIOKCOM 1 CAŁUJ fULrUlNU
Central Meał Market and Sausages
762 Barton St E — Hamilton — LI 4-48-
24
ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa swoim Klientom i Polonii
BARTON HARDWARE
Właśc Bronia i Emil Łabanowicz
Jedyny polski sklep zelazno-mieszan- y
pi zj rządów domowych i kuchennych naczyń
891 Barton St Hamilton
LI
LI
- Tel LI 9-27-
90
ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
zasyłają swej Klienteli i całej Polonii
HENDRY'S SHOES LTD
Obuwie męskie damskie i dziecinne
657-Ć5- 9 Barton St E Hamilłon LI 4-57-
89
ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa swoim Klientom i Polonii
MONARCH '
PRINTING & LITHOGRAPHING
Steve & William Stasiuk
715 Barton St E — Hamilton —' LI 5-76-
89
mji lAwcnn' vuoia wmuc bp
WwtfrYĄjlrdifilSLJtuSMjKfcSjll „
SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT
I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU
składa
r
TRUSCOTT BROTHERS
FUNERAL SERVICE
594 Barton St 17 at Bireh V " ' -
1309 King St E Hamilton Teh LI 4-57- 55 LI 9-24- 17
1 - Pi- - z 4 --1 _
W
1
-- i ą
fi
I
I
1
I
m
'ct7nj--_-_ - i -- _ " -- __ - -- ~nmovmx rmmmmim
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 17, 1958 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1958-12-17 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000266 |
Description
| Title | 000456a |
| OCR text | 4% I Iks te? im i m 1 iifi-- 1 mi !7l mBił W5kU BBi iI!i it sil fi m Tt i rfe?i liii I Hftia jC (ił i iir-j- ni i w ib& $u %f W& li H 9 as LlJ $ tcww'-s!tis!w!c-i ? RADOSNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA i 1 POMYŚLNEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY WAM 1 Parafia Św Trójcy Narodowo-Kafolick- a ' KTos w drAdWor MNateSjczyi kChóprró"bJutrKzoemnkiłae"ł ' Pasterka o północy l Suma o godz 11-- ej i 8! e'-- 976 King St East Hamilton WIĄZANKĘ NAJLEPSZYCH ŻYCZEŃ W RADOSNYM DNIU BOŻEGO NARODZENIA l NOWEGO ROKU SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONU NADEL FURS LTD 243 Ottawa St N Hamilton LI 9-22- 64 Posiadamy na składzie pierwszej jakości futra wykonane przez polskiego kuśnierza Pryjmujemy futra na przeróbki remodelujemy Ceny ¥4 Jakość najlepsza w ii przechowujemy umiarkowane NAJLEPSZE ŻYCZENIA ŚWIĄTECZNE NOWOROCZNE SKŁADA SWEJ KLIENTELI I CAŁEJ POLONII GEORGE'S TELEVISION & RADIO SALES & SERYICE MJ 701 Barton St E Hamilton 9 mj&& ti ' mt?mzy:i" 'Witt W 100 Ouoenston Rd nu i' i ' s mf Burlington Sts M Biuro 73395 '3! ' V rto v t — j — LH1M& '''t' ''"' M&i w&':wizsŁSmmW?-:- 9-91- 16 SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŚLE SWOJEJ KLIENTELI POLONII HAMILTON OKOLICY HENRY#S SUNOCO" POLSKA STACJA BENZYNOWA GENERALNA OBSŁUGA POJAZDÓW MOTOROWYCH Hamilton 9-15- 79 2-49- 60 ' serdecznych życzeń ŚWIĄTECZNYCH NOWOROCZNYCH składa swoim Klientom Polonii Alex George's "Fina Service" Polska stacja benzynowa garaż Właśc Zurża i Jerzy Wiencis " Jamos JA v" i LI i i I i i A & w 'i Hamilton LI 9-34- 09 SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIAT BOŻEGO NARODZENIA i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa wszystkim swoim odbiorcom i Polonii KUSTRA GROCER BUTCHER Btrton St E Hamilton SI 1 ---- --- _ ?f DUŻO radości ź okazji ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA tó t i DIUO 'DUŻO SZCZĘŚCIA W NOWYM ROKU życzy ' B Mielko — Real Esłaie Broker ® FRANK C DURSO — SALES '' ' % - M Barton St E Hamilton LI 5-18- 53 Najlepsze życzenia świąteczne i Noworoczne składa swej Klienteli i całej Polonii BAR-OTT-BOWLIN- G POLSKA KRĘGIELNIA J2 Lines — Otwarte od 12 do 12 f : WALTER ŻACZEK XĄ a1C53 Barton St E ' Hamilton lWA mi--f v _ n 9-08- 71 MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ ŚWIĄTECZNYCH I NOWOROCZNYCH SKŁADA SWOIM KLIENTOM I POLONII GAZDA Lekarstwa do Polski zioła lecznicze miejscowe i europejskie Recepty' miejscowe i staro-krajow- e t Jedyny aptekarz z Polski ' w "Hamilton MGR K! AMBROZIEWICZ {629- - Bartóq St EJfc Hamilton Ont IWS ffX-- -- _ H LI yvł - Ont ALE Ont Tel Tel Bus Res- - NO Moc & Ont Rez & 149 Ont m F ii 729 Ont Tel Ont Tel LI leki Ont LI 4-09- 33 rTi --"IJ 'JNr_iVvcjML?MJMJ'IfV'w y ł- i zm imMik mzMw y mm Y-zzjzź-ź& te t#0LBD PHARMACY nJrri#qi94ił4LnkjS47iiv-ynnn7iJ9t)7ttjnijMaiatattaaU- M Spokojne miejsce na ziemi 1 WIADUKT Siedzieli na murku i palili "Sporty" Ależ ty kurzysz' — rzekł z podziwem Dziewczyna odparła niedbale: — Nie lubię palić! Palę kiedy mi nudno Zerwała się z miejsca Dokąd mamy tu sterczeć? Chodźmy gdzieś! Potańczyć do cyrku Nie! Lepiej potańczyć! Wstrzymał ją ruchem ręki Poczekaj! Starannie strzepnął popiół Przyjdzie tu jeden facet Mam do niego sprawę Siedzieli na wiadukcie i palili "Sporty" Obserwowali samo-chody co przejeżdżały dołem zgadywali ich marki W pewnym momencie chło-pak powiedział: Nie wiem czemu mi się tak spodobałaś? Nie jesteś w moim typie Dziewczyna milczała Rysowa-ła spinką swoje inicjały Chło-pak spojrzał na nią i uśmiechnął się — A może spodobałaś mi się dlatego że jesteś takim dra-niem? — Może — obojętnie zgodziła się dziewczyna — bo ze mnie wiesz także kawał drania — Ależ "Buick" zobacz! poderwała się z miejsca — Zt tą szarą "Skodą!" Chłopak spojrzał na dół bes zainteresowania — Powiedz czy kochałaś się kiody? — Och "miłość"! Miłość jal wiadomo uszlachetnia a ja te bardzo lubię być uszlachetniona Szlachetni — to nudne typy Znów zerwała się z miejsca — Dzień schodzi a my siedzi my tu i wałkujemy beznadziejne rzeczy! Mam tego dość idę! — Poczekaj! — Idź do diabła już mnie znudziłeś! Idę Chłopak rozejrzał się bezrad nie — Gdybyś gdybyś była z mną — zaczął rozpaczliwie -- ' Stanęła zaciekawiona — gdybyś była ze mną o dzień kupowałbym tobie — Takie wózki! — ze śmie chem wskazała na jezdnię Sunęły po niej cztery cytr} nowe dyplomatki Chłopak nagle rozpromieni się — Przyszedł! Zaczekaj jeder moment Tamten był postawnym face tern w zamszach i szarym pro chowcu Pstryknął palcem v kaszkiet — Się masz? Cześć! — Cześć jak?! — Nie zgadza się Idziesz nami — Ale nie jestem sam! — Co ja na to mogę? Facet w szarym prochowci spojrzał z ukosa na dziewczynę Ziewnął szerokt) — Też wybrałeś Pietrek Mo żesz mieć szykowniejsze babki Piotr sposępniał Tamtei klepnął go po ramieniu — Co mnie zresztą do tego Chodź sobie z dzieciakami jal chcesz — O ona jest dość stara bąd spokojny! — Tak? Facet w prochowcu trzepną" się po kieszeniach — Psiakość gdzie te fajki' Halo da mi pani papierosa? Dziewczyna drgnęła zdziwio na — Poznajcie się — mruknął niechętnie Piotr Facet w prochowcu pocałował ją w rękę Powiedział pieszczot-liwie: — No dziecino trzeba będzie zwolnic kolegę na godzinkę Al-bo na dwie Mam nadzieję ze pani nie odmówi? — Zobaczę jeszcze się zasta-nów ię — O? — zdziwił się tamten kpiąco Zamyślił się na moment a potem znów zagadnął d-ziew- - czynę: — A w polowaniu nie chciałaby pani wziąć udziału? Na dziki? Oczy zalśniły jej jak kotce — niozna Dy uzeimu nie — odparła niedbale — Oszalał! — syknął Piotr ale tamtenv nie zwracał uwagi naniego Wziął dziewczynę pod rękę — Można? Pozwolisz Piotru-siu Piotr nie odpowiedział Wlókł się za nimi zgnębiony kaNwagle szarpnął tamtego za rę- 5S — Rozmyśliłem się Nie pój-- e dziemy 'J3 — Ach tak więc palii zacze-- 3 ka? — powiedział ' tamtpn nhń I ? - _ — — — — — — : ' — Nikt nie będzie czekać Rozmyśliłem się Nie idę Facet w szarym prochowcu nagle spurpurowiał — Zwariowałeś? Ty wiesz — Wiem! Chodź Ela Wziął dziewczynę za rękę Wskoczyli do "jedynki" Facet w szarym płaszczu stał na chodniku gapiąc się za nimi Potem odwrócił się i pobiegł w stronę "Okrąglaka" 2 PARK Łaskotał ją źdźbłem trawy Oganiała się leniwie przygląda-jąc mu się spod 'rzęs Był śniady podobny do Cygana lubiła ta-kich chłopaków Miał pyszne u-st- a czułe i mocne śmieją się teraz a zaraz będą całować Czekała na to zal "jej było mija-jących chwil Powiedział cicho: — Ty jesteś taka twoje oczy są tak bardzo zielone Przytulili twarze do siebie Nagle oczy Piotra rozszerzyły się Zerwał się z trawy gwałtow-nie — Chodź! — powiedział chra-pliwie Ujrzała trzy krępe sylwetki w kraciastych koszulach biegnące ku nim przez polanę Piotr skręcił w boczną alejkę ooza żywopłotami Szła przj aim machinalnie ze wzgardli vym uśmieszkiem na twarzy A naokoło był park zieleń 5łoneczne koła na piasku Dzie :i trzymały baloniki Piotr mijał je rozglądając si niespokojnie — Pójdziemy do nas matk nie ma chcesz? — A co tam masz w domu' — spytała drwiąco — adaptei :zy "nadzwyczajne książki'" Musisz przecież coś mieć coś :o "powinnam zobaczyć"!' Wą przecież zawsze macie w domi coś takiego! — Czemu to mówisz? Milczała — Nie mam adapteru an iążek — cicho powiedział chłe lak — Jest u nas tylko star iubeltówka 3 DOM — Aaa przyszedłeś po dube" ówkę? Na polowanie? Matka Piotra była jednak a 'omu Podniosła znad maszyn ałzawione oczy Nieuważnie c ejrzała Elkę — Inną znowu z sobą na t rolowanie wleczesz? Jak 'chcesz A ojciec zabije mnie jak sie do wie ze ci strzelbę daję! No masz A oliwę mi odkup coś ją wziął do czyszczenia Piotr obracał w rękach stara iubeltówkę i lękliwie patrzał ns Slźbietę Nie zwracała na niegc jwagi zmrużonymi oczami przyglądała się burym ścianorr zdebki czarnym zaciekom wil joci Polem machinalnie zmarsz żyła brwi na widok wąsatego olejarza który z dużego por -- retu spoglądał na nią ironicznie Do drzwi ktoś zastukał gwał ownie Cień szyjącej kerbieh Irgnął i znieruchomiał — Pewno koleżkowie Ten v Jiałym ubraniu — Nie ma mnie w domu ma mo! N Chwycił Elżbietę za rękę i o tworzył spiesznie boczne drzwi 1 ULICA OBOK SPÓŁDZIELNI — Czy jesteś 'wariatem? Dziewczyna na _próżno usiło-wała wyrwać mu swą rękę z je-go dłoni — Och zaczekaj! Ja ci wszyst-ko to zaraz wytłumaczę! czekali na niego koledzy Dwai cWodcy1 w trampkach opaleni na czeko-ladowo Na ich widok gwałtownie za wrócił Tamci ruszyli za nimi — Uważaj jak leziesz ślamo-ku- ! — prychnęła z 'wściekłością przekupka zasłaniając wiel-ki kosz rzodkiewek pleców jej się wątłv człeczyna w pasiastej koszuli — Naucz tego "cmoka"! Po-każ żeś mężczyzna — napuszcza-ła kobieta a mąż mrugał powie-kami usiłując przybrać walecz-ną pozę Piotr tę parę i roz- - gardiaszu — No ty puszczaj — zaczę- ła Elżbieta lecz on pokręcił gło-wą — Cicho Muszę po chleb Mat-ka prosiła Brązowi faceci cw trampkach stanęli przed i papierosy Potem 'jeden z nich' podszedł tolejki i#M%' Piotr puścił dziewczynę zaj-rzał jej w twarz błagalnie —Zaczekaj! Ten ostatni raz Nie spuszczając z niej oczu podszedł do tamtego — Więc się złamałeś Pietjek? — Ona nie mieszka w Pozna-niu I nie chce dać adresu Jak jej dziś nie przygadam to — Och babKa ta czy inna' A zresztą nie zalewaj- - ty się "zła-małeś" Piotr Odpadasz bra-cie w wyścigu — Dajcie mi jeszcze godzinę Powiedz ze godzinę To się je-szcze namyślę Powiem ze się zobaczy A-l- e radzę ci- - uważaj! Pamiętaj-t- y wiesz za dura Nie mówię ze jesteś "kapuś" Ja twój dawny kumpel to ci mówię: "uważaj" Wyjął z kieszeni grzebień starannie przyczesał włosy Zer-knął w kierunku Elżbiety — Wpadło ci "to" w oko? Ej Piotr! Ale nie mówię — to może być nawet niczego babka! Jak się w nią włoży ka-pitał A tak w lokalu się z nią na ten przykład nie pokażesz! No to na razie! Odszedł do tamtych Zniknęli za rogiem Piotr odetchnął głę-boko Ale zaraz sposępniał na nowo 5 ULICA PRZY "OKRĄGLAKU" — Chodź kiedy indziej załal-vi- ę z tym chlebem! Pójdziemy to Opery Chcesz? Wzruszyła ramionami Ale pa-rzyła ciekawie Czekała na "dal-z- y ciąg" Weszli do "Czerwonej Armii" na tej ulicy szerokiej prze-wodnie wyglądali inaczej Stroj-t- i i jakby weselsi Przyglądała m się z zainteresowaniem Piotr auwazył to spojrzenie — Podobają ci się? Podobają e bałwany? Któż by pomyślał e to "aniołowie"! Aniołowie v jedwabnych krawatach! Ale ie wierz im! Każdy człowiek ma ' Iwie twarze! Tak Każdy człowiek -- ma wie twarze Na przykład u nas szpitalu gdzie mieszkam na akazie Ta z 9-- ki nie mogła do-zek- ać się domu Z wszystkiego yła niezadowolona "Ach do lojej łazienki — jęczy — ach o mojego Ktoś by po-lyśla- ł: "Bóg wie jaka pani!" V potem kiedy wyszła ze szpita-- % poszłam do niej z zastrzyka-n- i — to się okazało Mieszka w iemnej norze i kufer tylko i łóżko Ani śladu I spo- - korniała jakoś: "Nie ukłuj mnie za mocno siostrzyczko! A ja myślę: Właśnie że ukłuję cię cholero i to tak że jękniesz z bólu że łzy ci pociekną — I ukłułaś? — Nie — Czemu? ' — Nie mogłam Tak jakoś Tie wiem czemu Szli w milczeniu Elżbieta ode-rwała się z ożywieniem: — Głupia! Patrzy na życie nie umie poznać co w nim jest najważniejsze! --— A co jest to "najważniej-sze"? — spytał cicho Piotr Spojrzała na niego jakby na-gle przypomniała sobie o jego obecności — Och nie bądź nudny! rzuciła niecierpliwie Przecho-dzili właśnie obok "Okrąglaka" W wystawowej szybie ujrzała je-go twarz — To jest właśnie najważniej-sze — szepnęła ciepło — Długa suknia z tafty żeby w niej iść na Sylwestra 6 NAPOTKANA PRZECZNICA Ale niczego jej nie wytłuma-- 1 Bez powodu skręcił nagle w czył gdyż na przystanku I ap°t"lP1zeC'mcę- - sobą Zza wychylił wyminął latarnią zjechałeś pianina" "pianin" Co się stało? — spytała za- - m oczona M — E nic Ale wolę iść tą u- - J£ lica 3 — A Opera? % — I tak pewno nie ma bile- - m tów M Szła chwilę w milczeniu po-- i?# tern zapytała: — Powiedz mi czemu wł?ści- - 'fe wie jesteś taki? Taki jakiś? — "3 dziwny? ' — Za dużo by było do mó- - 3§ wienia Trzeba by zacząć od woj- - $§ ny Albo od nauczyciela Mówił jj% że mam zdolności żebvm szedł "£ do "ogólniaka" Chciałem do r (Filmowej Szkoły Ale ojciec nie Hfi spółdzielni KUłęUbLiUł iesililę tuaumo" jaaok tooałw "żNyacjiwu ażunstiaetjkszoewa—ć smieówMi ieć (yS zwykle w sobotę wrzaskliwy farh" m™ Mar 'ł„j £? kobiecy tłum Manewrując łok-- l A teraz ' szkoda technikum' 1 ciami Piotr jak torpeda wci-!Trze- rh lat A 7rpc7t!_ „„„ M cnnl oi„ „„ " i_-J- -i: _ ' __ --- — " -- ""i OŁjat- - rtJ o oc w aam uire iego roz-- ko togłupstwo Euida Tak czy t r _ „ palili do Ą inaczej Wszędzie bujda w °a- - $S zetach w kinie wszędzie j $3 Słuchaj spytała cicho dziewczyna — o czym twoia ma- - "M ma mówiła? Może ty taki "jesteś M bo cię babka' jakaś puściła kan- - 5§ tem? Jak tak to "pomyłka w adresie" Ja się nie nadaję na pocieszycielkę -- " (dokończenie na str 27) % i 'W ? i mUsmSiisTsszzzz -- i — i Tu — — — wiTnrfTiiTT ł rr w _ - fr ' & zruzLmA l Hamilton m t2!C'-s'st£isssis!SS!SK:te!g!C!5'eisis!stss:!S!sisis(SiC!c1S!C- !„ a jw Staropolskim zwyczajem składamy z serca vłvnarp „ fy?- '- 2? radosnych simąt Bożego Narodzenia ' M i Szczęśliwego Nowego Roku LILY'S SHOPPE Męski damski i dziecinny ubiór 911 Barton St E — Hamilton — Życzenia Wesołych śiviąt i Szczęśliwego Nowego Roku zasyłają Klienteli i Polonii Michał Sowa z Rodzina POLSKA BILARDOWNIA I FRYZJERNIA 470 Barton St E 759 St E 6 Ave 5-10- 24 swej całej Hamilton — JA 7-97- 22 ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa swoim Klientom i Polonii "BETTY JOY SHOPPE" Ubiory damskie i dziecinne Barton Hamilton LI 4-94- 15 ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa swoim Klientom i Polonii SUNSHINE BREAD CO LTD RYE AND WHITE BREAD Dunbar — Hamilton — 4-58- 45 inpcmvnn mhiat rr-i?rs- n M AT?nn7ir!n A U§ I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU ŻYCZY SWYM OUBIOKCOM 1 CAŁUJ fULrUlNU Central Meał Market and Sausages 762 Barton St E — Hamilton — LI 4-48- 24 ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa swoim Klientom i Polonii BARTON HARDWARE Właśc Bronia i Emil Łabanowicz Jedyny polski sklep zelazno-mieszan- y pi zj rządów domowych i kuchennych naczyń 891 Barton St Hamilton LI LI - Tel LI 9-27- 90 ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU zasyłają swej Klienteli i całej Polonii HENDRY'S SHOES LTD Obuwie męskie damskie i dziecinne 657-Ć5- 9 Barton St E Hamilłon LI 4-57- 89 ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT i SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa swoim Klientom i Polonii MONARCH ' PRINTING & LITHOGRAPHING Steve & William Stasiuk 715 Barton St E — Hamilton —' LI 5-76- 89 mji lAwcnn' vuoia wmuc bp WwtfrYĄjlrdifilSLJtuSMjKfcSjll „ SERDECZNE ŻYCZENIA WESOŁYCH ŚWIĄT I SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU składa r TRUSCOTT BROTHERS FUNERAL SERVICE 594 Barton St 17 at Bireh V " ' - 1309 King St E Hamilton Teh LI 4-57- 55 LI 9-24- 17 1 - Pi- - z 4 --1 _ W 1 -- i ą fi I I 1 I m 'ct7nj--_-_ - i -- _ " -- __ - -- ~nmovmx rmmmmim |
Tags
Comments
Post a Comment for 000456a
