000211a |
Previous | 10 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
STR Id CZERWIEC (June) płatek — 1969 M
V Iw
U i kmws--
St I 'tUiiMTU
j iii
f ii?4
ltw£!
SM "t!l(
t4mWil
f yistrj
R - ł "S!f'I' - f MMM
! i
i:S
f!
MWW
f ! ? "fasHJi
I Ił ł)M (fi JJ
lit
fc
lifol
'
!f'!l'tH 1 iii?- -
!l
"
$&%$W av:A8f A ££a:- - i '- -' _ 'Jj i' r' a i' 1 1- - f ' r-- mSiip
"ZWIĄZKOWIEC" 30
1'ifii!
littP!
ifclfe
(Dokończenie ze str 9)
blach chociażby papiero-wych
Żydzi rosyjscy znienawi-dzeni
przez chrześcijan jak
i Żydów polskich usiłują za-garnąć
cały handel z Rosją
Bardzo zamożni po naj-większej
części pochodzący z
Rzeszy NMemieckiej welcy
przemysłowcy są zdecydo
wanie przyjaźni wobec Rosji
Eksport Polski do Rosji cen-tralnej
osiąga rocznie 400
000000 rb Nie będą jednak
śmieli wystąpić przeciwko ru-chowi
ludowemu a przeby-wają
po największej części
zagranicą
Resume: Z wszystkich
trzech dzielnic dawnej Polski
Galicja sprawia ekonomicznie
najbardziej żałosne wraże
nie
W zbiorze dokumentów o-kreśle- nie
"Legiony" pojawia
się po raz pierwszy w dok
nr 127: "1914 sierpień 15
Wiedeń — Telefonogram Na-czelnego
Dowództwa Armii
do dra Jana Kantego Federo-wicz- a
w sprawie możliwości
formowania Legionów Two-rzenie
odrębnych Legionów
— mimo iż wydaje się tak
pożądane — nie może być w
tej chwili brane pod uwagę
ze względu na całkowite za
absorbowanie sił zbroinych
a zwłaszcza ze względu na
pełne wykorzystanie kadry
oficerskiej"
Niemniej w cztery dni póź-niej
dokument nr 130 poda-je
notatkę szefa Sztabu Ge-neralnego
gen F Conrada
von Hoetzendorfa w sprawie
utworzenia Legionów Pol-skich
"Dwa Legiony Polskie
po jednym w Krakowie i we
Lwowie własny krój mun-durów
język urzędowy pol-ski
ale czarno-żółt- e opaski
Komendant obu LLegionów
generał-majo- r BaczymKi z
kapitanem Jasienickhn inni
oficerowie w miary potrz-eby"
Dla nie-polskie- go historyka
z ogłoszonego zbioru praw-dopodobnie
najbardziej inte-resujące
będą dwa dokumen-ty
z sierpnia 1914 — pierw-szego
miesiąca wojny
Dok nr 131 — Protokół z
konferencji u ministra spraw
zagranicznych w sprawie o-kupowa-nych
terenów przez
wojska austriackie w Kongre-sówce
Udział brali: Prezesi
obu Rad Ministrów tj Austrii
— hr StUrgkh 1 Węgier —
hf Tisza wspólny minister
finansów — dr L Biliński
minister Węgier u Dworu i
emerytowany namiestnik Ga-licji
hr M Bobrzyński Prze-bieg
konferencji omówił Bi-liński
w swoich "Wspomnie-niach"
ogłoszonych w 1924 r
Bobrzyński uważał za ko-nieczne
wydanie oświadcze-nia
do ludności zwracając u-wa- gę
że jak ludność miejska
w Kongresówce jest demago-giczna
i nacjonalistyczna tak
ludność wiejska jest bardzo
lękliwa trudniej w niej
wzbudzić zapał dla idei naro-dowej
"traktuje ona wszyst-ko
raczej pod kątem widze-nia
interesu materialnego i
trzeba jej przeciwstawić auto-rytet
Dlatego Strzelcy nie
spotkali się z dobrym przy-jęciem
chłopi natomiast po-witali
z radością nasze od-działy
reprezentujące autory-tet
iład"
Następnie Bobrzyński
przedstawił jakie powinny
być uprawnienia gubernatora
dla tych terenów Hr Tisza
uważał że wprawdzie ludno-ści
Królestwa Polskiego na-leży
dać zapewnienie co do
jej przyszłości jednak sprze-ciwił
się wydaniu manifestu
cesarskiego którego projekt
opracował dr Biliński (Pro-jekt
przewidywał wydanie
manifestu po zajęciu War-szawy
gdzieby było przyże-czeni- e
rozwiązania sprawy
polskiej w oparciu o monar-chię
habsburską drogą przy-łączenia
Królestwa do Gali-cji
Cesarz projekt zatwier-dził
ale wydanie manifestu
uzależnił od zgody Prezesów
obu Rad Ministrów Sprze-ciw
hr Tiszy projekt utrącił)
tisza argumentował że
"nie można się licytować z
Rosją o pozyskanie względów
Polaków że jeżeli wojna
skończy się korzystnie dla
nas ale nie pociągnie całko-witego
rozgromienia Rosji
manifest cesarski zapowiada-jący
wcielenie Polski do Mo-narchii
utrudniłby niezmier-nie
nawiązanie dobrych sto-sunków
z Rosją Z tych wzglę-dów
musi on wypowiedzieć
sifc przeciwko ogłoszeniu ma-nifestu
cesarskiego do naro-du
polskiego przed zawar-ciem
pokoju"
Hf Stiirgkh oświadczył że
"Ź austriackiego punktu wi-dzenia
nie można dopuścić
do tego by naród rusiński
(w oryginale: "der rutheni-sch- e
Volk") został po prostu
wydany tak powiększonemu
Królestwu Polskiemu
Dokument nr 136 z dnia 26
sierpnia Sprawozdanie mini-stra
wojny gen A Krobatina
z rozmów przeprowadzonych
z posłami do parlamentu —
kolejno — przedstawicielami
Ukraińców: bar M Wasylko
i dr E Oleśnickim i przedsta-wicielem
polskim: H Śliwiń-skim
-
Posłowie ukraińscy: "od
chwili zarządzenia mobiliza-cji
ludność ukraińska jest
nieprawdopodobnie prześla-dowana
przez urzędników
polskich zwłaszcza ludność
lwowska Aresztowano licz-nych
Ukraińców szczegól-nie
duchownych Odbywa się
I o pod pretekstem jakoby
ludzie ci nastrojeni byli ru-sofils- ko
i antypanstwowo
Ludność ukraińska obawia
się nawet pogromów ze stro-ny
Polaków i źydow Eksce-lencja
Biliński ma plan Wiel-kiej
Polski w której skład
weise ma znaczna cześć tere
nów rusinskich Gdyby Pola-cy
rzeczywiście próbowali
realizować te plany cały
naród ukraiński powstanie
przeciwko temu gdyż Rusini
zanim pójdą pod panowanie
opowiedzą się raczej za Ro
sja W końcu ooydwaj po-słowie
proszą o energiczne
poparcie ukraińskich forma-cji
ochotniczych których or-ganizacje
urzędnicy poLcy
utrudniają wszelkimi sposo-bami
Wkrótce potem zjawił się
polski poseł Śliwiński wy-licza
błędy popełnione na lal
w stosunku do ruchu polskie-go
I tak było błędem do
puściliśmy do zajęcia Często-chowy
przez Prusaków Jest
to dla Polaków miejsce świę-te
które obecnie okupowane
jest przez protestantów w
Królestwie Polskim panuje
powszechny strach i wstręt
wobec Prusaków Śliwiński
uważa za rzecz niezmiernie
pilną wydanie Manifestu ce-sarskiego
do narodu polskie-go
Niefortunne jest żąda-nie
czarno-żółtyc- h opasek i
dwugłowego orła na sztanda-rach
formacji ochotniczych
Śliwiński prosił o przeciwsta-wienie
się domniemanemu
ruchowi ukraińskiemu Na-ród
ukiaiński w ogóle nie
istnieje co zaś jest rusiń-ski- e
jest rosyjskie a więc
antypaństwowe Władze po-lityczne
Galicji Wschodniej
są zresztą czujne i wzięły już
pod klucz 1000 do 2000 Rusi-nów
Powyższe wywody przy-wódców
obu organizacji po-wstańczych
budzą we mnie
najgłębsze wątpliwości Mo-im
zdaniem istnieje niebez-pieczeństwo
że obie organi-zacje
raczej zaczną zwalczać
się nawzajem aniżeli wystą-pią
przeciwko wrogowi lo-jalność
wobec monarchii —
jak to wynika z wynurzeń jej
przywódców — jest tylko
środkiem do celu"
Zbiór dokumentów zamy-ka
dokument nr 144 którego
tłumaczenie z niemieckiego
oryginału podane na stronie
679 brzmi: "1914 listopad 15
— Rozkaz Naczelnego Wodza
arcyksiccia Fryderyka o mia-nowaniu
Józefa Piłsudskiego
brygadierem Legionu pol-skiego
Komendantowi 1 pułku Le-gionów
polskich Piłsudskie-mu
za jego wybitne zasługi w
obliczu wroga i biorąc pod
uwagę okoliczności ze podle-gają
mu prócz 1 pułku także
2 baterie artylerii górskiej
oraz 1 szwadron kawalerii
nadaję stopień brygadiera
Legionu polskiego ( Uposaże-nie
VI grupy) Arcy książę
Fryderyk generał piechoty"
Z przedmowy wynika ze
dokumenty w archiwach wie-deńskich
zanim zostały udo-stępnione
autorom były
przesiane czterokrotnie Naj-pierw
w listopadzie 1918
szef wywiadu gen Ronge
kierując się względami lojal-ności
wobec swoich byłych
współpracowników polecił
zniszczyć listę konfidentów i
wszystkie pokwitowania pie-niężne
Następnie władze
polskie zażądały "na podsta-wie
rozszerzonej interpreta-cji
odnośnych klauzul trakta-tu
w Saint Germam wydania
dokumentów dotyczących
działalności Piłsudskiego i lu-dzi
z nim związanych na tere-nie
Galicji przed pierwszą
wojną światową zostały
przy tym użyte argumenty
graniczące z szantażem Wią-zano
bowiem dostawy węgla
dla Austrii z wydaniem tych
dokumentów (Austria prze-żywała
wtedy wielkie trudno-ści
opałowe) "Byl i pożar
który dokonał pewne znisz-czenia
I wreszcie "Po wybu-chu
drugiej wojny światowej
władze hitlerowskie z nie-znanych
bliżej powodów za-interesowały
się aktami do-tyczącymi
sprawy polskiej w
okresie wojny poprzedniej
Wiele dokumentów wyjęto
wtedy z teczek nie udało się
ustalić czy wszystkie wróci-ły
na miejsce "
A teraz komentarz Cała
część pierwsza — w sumie
425 stron — jest nie po-trzebna
bo materiał jest po-wtórzony
czytelnie i z komen-tarzem
w części drugiej pod-czas
gdy fotokopie w części
pierwszej są na ogół licho
reprodukowane i w wielu wy-padkach
nieczytelne Nie ma
sensacyjnych rewelacji by
podawać fotokopie które na-og- ól
sady me uznają za rów-noznaczne
z oryginałem
Gdy po wojnie rządy ame-rykański
i angielski wspólnie
wydały dokumenty z niemiec
kiego 'archiwum ministerstwa
spraw zagranicznych które
dostało sie w ręce wojsk a-merykań-akich
wydawnictwo
pod tytułem "Documents On
German Foreign Policy 1918
— 1945" ogranicza się do po-dania
dokumentósv w angiel-skim
tłumaczeniu bez żad-nych
fotokopii Nawiasem
mówiąc jest szereg cieka-wych
odnośników do spraw
polskich jak meldunek nie-mieckiego
attachn wojskowe
go o rozmowie w cztery oczy
z marszałkiem Piłsudskim w
w dniu 10 maja 1933 r albo
ostatni raport ambasadora
niemieckiego z Warszawy z
dnia 1 sierpnia 1939 r pod
tytułem "State of Poland's
morał and materiał powers
of resistance" Ale nie wi
działem dotąd źródłowego
wydawnictwa by mówiąc o
jakimś rządzie stosującym
"argumenty graniczące z
szantażem" nie podałoby do-wodów
na tak poważne o-skarzc- nie
Dowody mogą być i pośre-dnie
— ton oficjalnych listów
domagających się wydania
dokumentów a co najmniej
pisemne oświadczenia dyrek-tora
archiwów któremu zle-cono
wydanie dokumentów
Bo rządy niezależnych
państw nie wydają sobie tele-fonicznych
poleceń Mimo
ze autorzy powołują się na
"Pamiętniki Generała Ryba-ka"
wydane w Warszawie w
1954 r (obleśna książka czy- telnik odnosi wrażenie że po-za
autorem w Polsce żyli tyl-ko
durnie i kanalie różnego
stopnia) nie naświetlaia kil
ka ciekawych wypadków któ- -
re odnotował Rybak w latach I ivn — it — iaia uujeie zoio-re- m ogłoszonych' dokumen-tów
"Pod koniec 1912" — pisze
Rybak — "a może z począt-kiem
1913 roku Ronge (szef
wywiadu — wydał pamiętni-ki
w 1930 r) wezwał wszyst-kich
szefów ośrodków wywia-dowczych
do Wiednia na od-prawę
następnie odbył in-dywidualne
rozmowy z każ-dym
z kierownikósv ośrod-ków
wywiadowczych w Prze-myślu
Lwowie Krakowie to
znaczy z Dzieduszyckim Isz-kowski- m
i ze mną" (poprze-dnio
Rybak wyjaśnił że ośro-dek
w Przemyślu i we Lwo-wie
uchodził za ważniejszy
niż ośrodek w Krakowie Wy-mienieni
byli oficerami wy- wiadu austriackiego w stop-niu
porucznika wzgl kapita-na
— w tym czasie Rybak
współpracował z Piłsudskim
Dzieduszycki z Hallerem (Jó-zefem)
a Iszkowski ze Sosn-kowskim- ")
Ronge zapytał mnie czego
potrzebuję aby wzmóc pra-cę
odpowiedziałem- - Po-trzeba
mi 3000 karabinów
300 kg ekrazytu oraz 20000
koron Krótka chwila waha-nia
ze strony Rongego — i
oświadczenie ze to wszystko
otrzymam Doszedłem do
□iiiiMiiiiiaiiiiiiiiiuiDiiimiiiiinmimiiiMniiiiimiiia
Zbigniew Grabowski
Stanisław Pigoń
Nowa żałobna wiadomość z
kraju: w Warszawie zmarł ne-stor
polonistów Stanisław Pi-goń
w wieku lat 83 Dla tych
wszystkich którzy znaleźli
się w kręgu jego pracy było
rzeczą jasną że jest on czło-wiekiem
niezwykłym i że
rzadko kiedy spotyka się w
życiu ludzi o takiej wewnętrz-nej
harmonii ludzi istotnie
pełnych i łączących w sobie
ideał grecki — dobra i pięk-na
Działał przede wszystkim
na swoje otoczenie nie swą
olbrzymią erudycją ale przy- kładem człowieka który o-siąg- nął pełnię życia
Tymon Terlecki napisał
niedawno że Stanisław Pigoń
to "krzemienny starzec" Isto-tnie
robił on wrażenie czło-wieka
o nigdy nie kończącej
się energii człowieka który
nigdy nie ulegał chorobie
Uczniom jego trudno się jest
pogodzić nawet ze słowem
"starzec" w odniesieniu do
niego Widzą oni go zawsze
jako niespożytą silę
Stanisław Pigoń przeszedł
niezwykłe koleje zanim zna-lazł
się na katedrze uniwersy-teckiej
Był chłopcem wiej-skim
który pasał bydło i o-pis- ał swoją drogę we wzru-szającej
książce "Z Komborni
w świat" Zachował on w so- bie wszystkie najpiękniejsze
cechy chłopa polskiego ale
związał te cnoty z cnotami
prawdziwego arystokraty z je-dynej
arystokracji którą u-zn- ać należy a zatem arysto-kracji
ducha
Zanim spotkałem profesora
Pigonia w słynnym gimna-zjum
Poznania imienia Marii
Magdaleny słyszałem o nim
a nawet w pewnym sensie
drogi moje przecięły się z
drogami profesora W czasie
pierwszej wojny światowej
koło uczniów eimnazjalnych
pod mianem "Straż Polska"
zbierało sie potajemnie w do-mu
przy Batorego Nr 1 na trzecim piętrze u Staszka Ka-rasińskiego
jednego z naj-piękniejszych
typów jakie
mi los pozwolił Doznać W tei
olbrzymiej izbie zbierała sie
wniosku że Dzieduszycki a
właściwie Iszkowski (pupi-lek
Rongego) żądali prawdo-podobnie
znacznie więcej i
dlatego moje skromne życze-nie
zostało szybko zaspokojo-ne
Juz po kilku dniach do-starczono
mi do Krakowa e-kraz- yt broń i pieniądze
pieniądze złożyłem w banku
Zivnostenska Banka przy ul
Floriańskiej i w Banku Spó
łek Zarobkowych na Rynku"
Z powołaniem się na pa-miętniki
Rongego — Rybak
odnotował że w tym czasie
Bolesław Roja — późniejszy
generał — pracował równo-cześnie
dla wywiadu austria-ckiego
niemieckiego i ro-syjskiego
Twierdzi Rybak
ze już 20 lipca 1914 r otrzy-mał
z Wiednia telegram tre-ści
następującej: "Ernenne
Hauptmann Rybak Delegier-te- n Generalstabsoffizier AOK
fur polnische Legionsangele -
genheiten Rybak przypusz-- ' tamy z nistorn w 1U39 roku
cza że termin "legiony" zo- - [ wracał do Polski książę Ka-st- ał "ukuty w Biurze Ewiden- - zimierz któremu historia na-cyjny- m
(oficjalna nazwa Od-- 1 tlała zaszczytny przydomek
działu Wywiadu w Sztabie i "Odnowiciel" w s p i e n y
-
gen we Wiedniu) i to nie
może nie tyle przez Rongego
lecz raczej przez Hranilovica
Z Piłsudskim używaliśmy sta-le
terminu "bojówki" W do-- kumencie nr 132 — pismo
Józefa Piłsudskiego do ppłka
Jana Nowaka z dnia 22 sierp-nia
1914 Piłsudski podpisuje
się jako "Komendant Głów-ny
Strzelców" I władze
austriackie w tym czasie w
tekście niemieckim również
używały określenie "Strzel-cy"
)
Z "Pamiętników generała
Rybaka" warto odnotować
jedną historię która wyraź'
nie świadczy że wywiad
austriacki — łącznie z sze-fem
— generałem Ronge i
ówczesnym kapitanem Ryba-kiem
W początkach wojny
(sierpień 1914) otrzymał Ry-bak
polecenie wysłania li-stownej
propozycji do rosyj-skiego
generała Michaelisa
ale Polaka że dostanie on mi-lion
koron łapówki gdy podda
twierdze Iwangorod (ówcze-sna
nazwa Dęblina) I Rybak
taką propozycję wysłał dzi-wiąc
się tylko "po jakie licho
pakować milion koron w
twierdzę skoro ją można z
łatwością i to małymi koszta-mi
za pomocą naszych hau-bic
zburzyć"
Michaelis "propozycję" o-trzy- mał
i oczywiście uważał
ją za mało inteligentny po- trzask Szkoda że jego wła-dze
nie miały poczucia hu-moru
i nie kazały łapówkę
przyjąć albo żądać pokaźne-go
zadatku a później wysłać
oficjalne pokwitowanie z o-świadcze-niem
że pieniądze
będą użyte w całości w Aus-trii
na opłacenie szpiegów ro-syjskich
chodzi o pomoc w
sprzęcie i pieniężną jaką
udzielał wywiad austriacki
na przełomie wieku 19-g- o i
20-g- o grupa uczniów Wincen-teg- o
Lutosławskiego filozofa
i mistyka który przejął się
niektórymi wskazaniami To-wiańskie- go
Dzisiaj po Lutosławskim
który zmarł w Krakowie
przed kilku laty przekro-czywszy
90-tk- ę — przy czym
pracował do ostatniej chwili
— pozostała pamiątka w skali
światowej a mianowicie usta-lenie
chronologii pism Plato-na
na podstawie analizy jego
stylu Mało jednak mówi się
o innej stronie działalności
profesora-mistyk- a który miał
zapędy wodza i założył stowa-rzyszenie
— o ile się nie my
lę jego nazwa brzmiała Eleu-si- s — które miało doprowa-dzić
do duchowego przekształ-cenia
Polski co dobrodusznie
wyśmiewał Boy-żeleńs- ki w
"Zielonym Baloniku" Zapo- mina się dzisiaj że Lutosław-ski
miał zapędy wodza i ze jego wpływ na uczniów był
olbrzymi
Czytałem zeszyty "Eleusis"
zgromadzone w bibliotece
ojca z wypiekami na twarzy
od chwili Medy dowiedziałem
się że zebrania "Straży Pol-skiej"
odbywały się w izbie
którą przed tym zajmowało
"Eleusis" Nie wszystko było
mi zrozumiałe ale doszedłem
już wtedy do wniosku że
Wincenty Lutosławski pra- gnął być mistrzem grona mło-dzieży
i że używał języka bi-blijnego
dla wielu swoich wy- powiedzi Lutosławskim
mówiono jako o Mistrzu przez duże "M" a w pamięci mej
utkwiło zdanie o wyprawie
Lutosławskiego do Ameryki:
"Mistrz pościł przez dni 40
ria pustyni Arizona" Przy-puszczam
że te dziwactwa
Lutosławskiego odstreczyly
człowieka tak trzeźwego jak
Pigoń
Stanisław Pigoń był poloni- stą w gimnazjum Marii Mag-daleny
i należał do tej stawki
uczonych która przyłożyła
rękę do powstania po pierw-szej
wojnie światowej uniwer-- sytetu poznańskiego Znako- -
Piłsudskiemu cz raczej PPS
ra
O
Frakcji Rewolucyjnej to by-ło
zjawisko normalne a nie
wyjątkowe Ściśle mówiąc by-ły
to polskie pieniądze bo za
wywiad płacili — jak to jest
zawsze podatnicy a podatnik
polski z Galicji płacił około
I5fc ogółu podatków w mo-narchii
austriackiej a napew-n- o
pomoc udzielana przez uwiad austriacki nie stano-wiła
15ct budżetu tej insty-tucji
Pomijając znaną pomoc
niemiecką z jakiej korzystał
Lenin pamiętamy z ostatniej
wojny ze prawie wszystkie
rządy na wygnaniu" ?yły w
Londynie z pomocy angiel--kie- j
(czasowe pożyczki — to
prawda ale zęby mogty być
zwrócone wpierw wojna mu-siała
być wygrana) A co go-rzej
w bratobójczej walce
czy to było w Hiszpanii Ko-rei
na Kubie lub obecnie w
Wietnamie — obie strony
zwracają się o pomoc do moż-nych
opiekunów zagranicz
nych I tak było od niepa
1 miętnych czasów Jak pamię- -
przez oddział 500 rycerzy
niemieckich przydanych mu
przez samego cesarza — jak
pisze Paweł Jasienica
Błędem było ze z tej po
' mocy wywiadu austriackiego
za polskie pieniądze — ro
biono wielką tajemnicę By-łoby
znacznie lepiej gdyby
Marszałek wydał krótkie o-świadcz- enie: "Prócz sprzętu
stwierdzam że od władz
austriackich z polskich po- datków otrzymałem nie wię-cej
jak milion koron i całą
tą sumę wydałem do ostat-niego
halerza " Nie było
chyba rzeczą przypadku iż
to uu-stronico- we dzieło o
galicyjskiej działalności woj
skowej FHsuaskiego 1906 —
—1914 ukazało się w stulecie
jego urodzin
Ale rok 1967 przynosi dzi-wne
zestawienia bo Izak Deu-tsch- er
w swojej ostatniej
książce: The Unfinished" Re- -
yolution (1917—19679) — u-kaz- ała
się na kilka miesięcy
przed jego śmiercią — snuje
mocno naciągnięte porówna-nie:
Czartoryski — Rokos-sowski
a w kraju słyszy się:
Gomułka — Piłsudski Można
więc spodziewać się porówna-nia:
Piłsudski po Maju a Go-mułka
po Październiku gdzie
jednak na wstępie powinno
być zaznaczone że w Paź-dzierniku
Gomułka był młod-szy
o osiem lat od Piłsud-skiego
w Maju no i że Paź-dziernik
był 30 lat po Maju
czyli że w międzyczasie nale-żało
się kogoś nauczyć
inż dr Adam Jaworski
) Marian Kukieł podaje że
Piłsudski używał określenia
"legiony" w swoim planie z
1904 r w którym projektował
ich formowanie przy armii ja-pońskiej
(Dzieje Polski poroz-biorow- e
1796—1921 Londyn
1961)
□iiiiiiiiiiiinuiiiiiiiuaiii
mity lekarz i wielki pan dr
Heliodor Święcicki ściągnął
do Poznania estetę Michała
Sobeskiego chemika Antonie-go
Korczyńskiego klasyka
Ludwika Piotrowicza i polo-nistę
Tadeusza Grabowskie-go
Oni to budowali zręby
Wszechnicy poznańskiej i ze
swej strony ściągnęli z Krako-wa
Stanisława -- Pigonia i dru-giego
polonistę — Romana
Pollaka
Zanim jednak Pigoń został
docentem w Poznaniu uczył
on w gimnazjum Marii Mag-daleny
Był ujmujący w obej-ściu
i operował głosem bar-dzo
głębokim głosem który
budził szacunek dla tego
wszystkie co profesor mówił
Był człowiekiem nieśmiałym
niedostępnym dla pochlebstw
i nieraz chwytaliśmy profe
sora na momentach zawsty-dzenia
kiedy jego twarz pło-nęła
iście panieńskim rumień-cem
Był to złoty okres gim-nazjum
Marii Magdaleny któ-remu
udało się zmobilizować
najlepsze siły nauczycielskie
Gimnazjum to witało w la-tach
dwudziestych syna Mic-kiewicza
— Władysława a
miało również i ambicje tea-tralne
które realizował profe-sor
Biliński Pod jego to kie
runkiem odegraliśmy na sce-nie
gimnazjalnej "Warsza-wiankę"
Wyspiańskiego a po
premierze profesor Biliński
zaprosił nas wszystkich "ak-torów"
do wystawnej restau-racji
przy Placu Wolności
Jeszcze dzisiaj pamiętam twa-rze
pochylone nad obrusem
— Oleny Królikowskiej Włod-ka
Preissa i Litki Grabow-skiej
mojej siostry i toast
jaki wzniosłem na cześć na-szych
aktorek
Profesor Pigoń niedługo
popasał w gimnazjum gdyż
uznano iż jego wiedza będzie
lepiej wyzyskana na nowej
Wszechnicy poznańskiej Za-jął
się okresem romantycz-nym
i stał się najlepszym
znawcą Mickiewicza który
kierował tak zwanym "sejmo-wym(wydanie- m" pisrn mickie
wiczowskich Po przerwie" wo
Harcerskie
Pozycje wydawnicze Związku
Harcerstwa Polskiego poza gra
nicami Kraju podlegają jak
wiele innych biuletynów orga
nizacyjnjch zmianom czestotli
wości vdawania Jest to uza
leznione przede wszstkim od
możliwości pracy redaktora
innjch Tak wiec mamy i w
harcerstwie do czynienia z wy
dawnictwami które od lat już
ukazują się punktualnie oraz 7
takimi które wychodzą raczej
w nie określonym czasie Jest
to jednak literatura ciekawa
często pełna życia młodzieńcze
go i problemów dzisiejszej mło
dzieży od czego i nasza emigra
cjjna młodzież nie jest wolna
Na czoło dobrych pozycji wy
dawniczych wysuwa się bezwąt
pienia miesięcznik harcerski pt
"Na Tropie" Tytuł pisma wy
wodzi się jeszcze z okresu mię
dzywojennej Polski Na emigra
cji pismo to powstało pierw ot
nie we Francji w latach 193940
Następnie w swym obecnym
wjdaniu ukazuje się od 1 maja
1956 roku pod tą samą redak
cją harcmistrza Ignacego Płonki
Pismo to w zasadzie przezna
czone jest dla młodszych harc
rzy ale drukuje się i tam ma
teriały dla kierowników pracj
harcerskiej Tak męskiej jak i
żeńskiej Bogate w treść i zdje
cia oraz ryciny pismo to po
zbieraniu roczników stanowić
może dla każdego kierownika
pracy harcerskiej istotną kopal
nię wiadomości pomysłów i po
mocy w jego pracy w drużynie
Każdy numer przeciętnie zawie
ra 24 strony a strona tytułowa
jest zawsze roświccona fotogra-fii
harcerza czy harcerki
W piśmie tym drukowane sa
tzw poloniki co jest szczegół
nym i wspólnym zainteresowa
niem wszystkich prawie wydaw
nictw młodzieżowych publiko
wanych przez Polonię w Anglii
Tak więc z okazji każdej pra
wie narodowej rocznicy pol
skiej są tam jej omówienia
wiersze i odpowiednie fotogra
fie Specjalny numer kanadyj
ski — "Na Tropie" (maj czer
wiec lipiec 1964 r) został przy
gotowany przez ZHP w Kana
dzie i bardzo starannie wydany
w Londynie Wydawnictwo to
jest godne uwagi szerszej rzc
szy harcerskiej oraz wsparcia
przez prenumeratę gdyż jak
zwykler boryka się z funduszem
wydawniczym
Naczelnictwo ZHP wLondy
nie od 16 lat wydaje dość regu-larnie
swój "Biuletyn Informa
cyjny Naczelnictwa" Wydawnic
two to kierowane przez gene
ralnego sekretarza ZHP posia
da drukowany nagłówek a treść
powielaną Każda informacja
posiada tam swój numer który
już sięga liczby 1325 Biuletyn
przeznaczony jest do ogólnego
kolportażu tzn dla instrukto
rów harcerskich i publiczności
jennej w czasie której wykła- dał na tajnych zebraniach
staje on do pracy wykazując
nawyższy kunszt edytorski
jaki znała Polska życie pro- fesora jest żywotem pracowi-tym
a jego moralna postawa
budzi wszędzie szacunek Nie
podpisywał on żadnych hoł-downiczych
adresów nie dał
się nigdy zastraszyć moral-nym
terrorem uprawianym
przez rząd PRL Nosił swoją
odwagę cywilną prosto i
skromnie Opinia polska oce- niła w nim słusznie autorytet
moralny
Mówi się zazwyczaj że nie
to jest ważne co człowiek ro- bi ale kim jest a zatem że
najważniejsza jest jego nie--
jjuuiegta niezależność i uni kanie wszelkiej koniunktury
uchylanie się od karier które i kupuje się za cenę kłamstwa
i wyrzeczenia wszelkich za- sad moralnych Jakże rzadcy
są ludzie którzy potrafili
świecić nie tylko przykładem
swojego życia ale potrafili
zostawić po sobie ogromny o-p- us swoich wysiłków Takim
właśnie człowiekiem był Sta- nisław Pigoń który łączył te
dwie rzeczy w sposób harmo-nijny
i który uczniom swoim
pozostawił niezapomniany
wzór człowieka prawego Ta
właśnie rzymska cnota okre- ślona mianem "vir bonus'
spptrruzosyfześkswaoireawcaKłPaoigmożbnyoicairunioniagipśportaepcamy- 4 purpurata nauki polskiej
Stanisław Pigoń pozostawił
po sobie szeregi uczniów któ-rzy
wspominają dzisiaj i jego
i spotkania z nim jako żywy przykład arystokracji ducha
Dopóki żyją ludzie w stylu
i rodzaju Stanisława Pigonia
dopóty można wierzyć że kul- tura polska oprze się działa- niu obcych doktryn i wysił- ków zgnębienia inteligencji
polskiej W tym Drocesip n trzymania czystości kulturv I
yuiatuej otanisiaw ttgon ode- grał rolę stroniącą od efek-tów
Rolę prawdziwa Rzetel-ną
niezwykły uczony
publikaem
polonijnej W treści swej jest przede wszystkim nastawi
on raczej informacyjny Nie za
mieszczą się tam komentarzy
czy większych omówień spraw
harcerskich I tutaj na treść le
go wydawnictwa składają się
sprawozdania z uroczystości po
lonijnych i religijnych w któ
rych harcerstwo brało udział
Mowa jest też o osiągnięciach
harcerskich: zlotów obozów czy
wycieczek Biuletn ten powie
lany jest przeciętnie na 4 stro
nach Nadaje się on przede
wszystkim dla instruktorów
kierowników pracy harcerskie'
i tjch wszystkich których inte
resuje praca młodzieży polonij
nej
Publikacja czysto organizacyj-na
Naczelnictwa ZHP w Londy-nie
to "Wiadomości Urzędowe"
Zawierają one rozkazy przepisy
organizacyjne zatwierdzenia i
zwolenienia z ZHP oraz inne in
strukcje organizacyjne: harce
rek harcerzy i starszego har-cerstwa
Materiał ten powiela
ny w różnej liczbie kartek od 8
do 17 wysyłany jest tylko i wy
łącznie dla instruktorów pracy
harcerskiej Ukazuje się prze
ciętnie raz do roku
Wydawnictwo które z kartko
wego listu Głównej Kwatery
Harcerek w Londynie prze
kształciło się w bardzo przyjem
ny dwumiesięcznik to "Weie
łek"
Pierwszy numer ukazał się w
styczniu 1961 r powielany na
jednej stronie Czytamy tam
m in: "Węzełek" będzie zawie-rał
wszystko to co nie mieści
się w rozkazie a jest ważne in
teresujące i obowiązujące nas
wszystkie" Od n-r- u KLpisemko
dorobiło się już drukowanego
tytułu Od n-r- u 37 z grudnia
1968 r pisemko przybrało nową
offsetową szatę z licznymi zdję-ciami
Na treść tego pisemka
z 12 stronicami składają się cie
kawę referaty opisy pracy har
cerek komunikaty ogłoszenia
nowości składnicy harcerskiej
liczna i ciekawa korespondencja
harcerek w świecie Trzeba tu
taj zaznaczyć iż w miejsce_ do
tychczasowych wklejanych zdjęć
harcerskich i często suszonych
kwiatków czytelniczka harcer
ska ma teraz doskonałe zdjęcia
i rysunki Pisemko to jest reda
gowane niezwykle żywo z tem-peramentem
i stać się może cie
kawą literaturą dla każdego —
nawet harcerza
Po różnych próbach wydawni
czych instruktorskiego pisma
harcerskiego ostatecznie w 1963
roku zastartowano w Londynie
wydaniem kwartalnika pt "Ogni
sko harcerskie" Ukazały się
cztery numery w roku 1963 je
den w roku 1964 a w styczniu
1967 roku hm K Obtułowicz
dzięki własnemu nakładowi pra
cy i pieniędzy pod firmą Na
czelnictwa ZHP wydał następny
numer Redagował trzy numery
a następne przejęło już Naczel
nictwo Powstała przerwa w uka
zywaniu się tego pisma które
ponownie wznowiono Ognisko
harcerskie poświęcone jest prze
de wszystkim planom pracy nar
cerskiej dyskusji na tematy
pracy harcerskiej Prowadzi się
tam działy dla Wędrowników
Pismo wydawane jest na offse
cie z wieloma zdjęciami i ryci
nami jest niewątpliwie pomoc
nikiem w pracy drużynowego
hufcowego jak również stać się
może doskonałym miejscem wy
miany myśli i dyskusji gdyby
tylko więcej do tego wydawnic
twa pisało instruktorów z te-renu
Omawiając tutaj wydawnic
twa harcerskie w Anglii nie
można sobie odmówić uwagi na
temat Harcerskiego Funduszu
Wydawniczego Fundusz ten po
wstał w 19ói r dzięki inicjaty
wie hm K Obtułowicza z któ-rego
wydano 3 numery kwartał
nika "Ognisko harcerskie" w
łącznym nakładzie 1500 pozy
ci't 7 cykli zuchowych o nakła
dzle 1-7-
50 pozycji i sprawność
harcerska w nakładzie 100 po
zycji Dalej rozprowadzono 420
orzełków milenijnych 274 kó
łek do kluczy 70 miniaturek
lilijek harcerskich Udzielono
Domocy finanmwei rirzv wvsta
wie harcerski?h fotografii w
Londynie dokonano fotokopii
trzech podręczników harcerskich
tzw "białych kruków" Wszyst-ko
to jest poważną pozycją do-robku
wydawniczo-publikacyjne-g- o
harcerstwa na emigracji
Również w Londynie ukazuje
się wydawnictwo niezależne pod
kierownictwem K Obtułowicza
pt "Chowanna" Ukazały się już
numery tego pisma Jest ono
wydawane offsetem Jest tam
wiele zdjęć i rycin Pismo jest
jy waicr atnur J- - syjnych o tematyce harcerz
--' """ 'u'mez Bij
sc-- L "inycn terenów praci cerskiej (m in przedruk
ki z związkowca" 2 1968 -r n-- ra- W„owt a_m dzony dział fotograficzny ty
L-ers-
Ki ponaa 500 zdjęć """'"' Ł"ym szerpy
LieKuwycn wydawnictw hjs
skjl-i-i uiaz uziai opracowana
uuuSiuucine&o wydawnictw
w oparciu o maszynopis bł siani iycn wydawnictw i
ozony przez hrn W Błażej
dziś prawie 2 000 nożu
placówka wydawniczo ian harcerstwa prowadzona jest J
zależnie i bez poparcia ze J
ny wjaaz zhp dla celów
serwacji i zachowania noli-- l mei narcerskieh w świecie
NiarUlniMunvrt nrjiaituJjt Unlg Jj
pisma narcerskiego wydawat
w atanacn zjednoczonjch
"Spójnik terenowy" ltorT
marcu br obchodził swoje 10-- cie publikacji pod redakcją
Henryka Półtoraka
Pismo to przez pierwsze (I
lata wydawane bjło na pJ
laczu a przez ostatnie osiem J
nu uŁisetie iu iiujęciami 1 ri
nami Przynosi ono na
przeciętnie 16 stronach zad
gawędę ideową harcerstwa i teriały informacyjne z teid
pracy harcerskiej w USA sJ
wozdania korespondencję
azia zyczen lmicninoM
Wspierane jest ono sutymi
pomogami co pozwala na tMl
i regularną pracę w tym fo-- M Pismo jest dobrym łącznia
terenowym harcerzy i harcerSg
w aianacn jeun
Doskonałe wydawnictwo IM
cerskie drukowane w Arged
nie pt "Młody las" które
startowało pod redakcją hm
W Blicharskiego w 1959 r J
prowadzone zostało do nfim
63 z grudnia 1964 i lołMf
przerwane z powodu trutoM
zdrowotnych ww Druha Sil
da bardzo że pismo dobra
dagowane i wydawane czasw
musiało przerwać swoją pn
W maju 1968 r wyszedł nuri
specjalny poświęcony stt
rocznicy urodzin Józefa Pfc
skiego
We Francji Komenda HirK
rzy wydaje od 1954 r swój Si
wielany biuletyn pt "W
harcerskie" Jest to pismo
którym drukowane są
wszystkim lokalne wiadoot
harcerskie rozkazy itp nra
Wychodzi ono w formie 1S
cm 10 stron Przez jakiś Mi miało drukowany nagłówek
później zmieniono i to naijl
nplr n—a wnskówce _
Ciekawie zapowiadające™
wydawnictwo młodej PoIoeW
Kanadzie to biuletyn Szffi
"r-ihtŁ- -" rf "Sfernifc" wma
wystartował pod redakcją &
sztofa Malickiego z począiow
1968 r Jak dotychczas mzm
sip tvlko 4 (?) numery rq
powielane na jednej czydi
kartkach papieru przjTi
opisy pracy tego Szczepu W
nego pisane słowami mwmfc}
drużynowych Jeśli przesuwa
ukazywać — to szkoaa
Ostatni numer wywi
ZHP Kanadzie Dt "W'1 "WPl
cerskie Kanady" (obszerniej
opis patrz "Związkowiec" i
z dn 15VI1968) poa r
4n R Cholewy ukazał sn
mi„ 10RR r fnr 83) N
ten zawiera przede sjs
:~ iinnałHftU' harcereK'1- -
cerzy do Gór Skahstjcn nj
to jedyne oficjalne o-- J
two ZHP w Kanadzie od iwj
zawsze cierpiało na brakowi
noi MPsintliwości uka
się oraz przynosiło jeW
większości swoiennumn""-łorin- ł
c7kn1pniowy ZHP- - '
Harcerski rynek ł)
„_ Aiv Brtff
jednak pewnego scentralg J l nia tych wszystkich
t i-- on nnracofl-- " T
niCIW ICH Fe''c°" -- r- -- j
skatalogowania - grafii wydawnictw harcer u jpr
Czynione próby w tym„r Ł
ku w Anglii nie są T
luk i braków z tego M C
wodu iż nie wszystti Jf L
nictwa harcerskie " sj
syłane są w j™harcersM U
miśjsce Prasa
dokonywana wieliun- -r
kiem i orzy dużym nawfi
bl cmnznnarria lei Tea" _j
Wo Choćby poodu
ona jest poparcia pOł
instruKtorow — #
łeczeństwo poioniji'c -
gracji itrwWi
MTIU' WMt zenon
85
Ostatnia okazja!
M WAŃKOWICZ
BITWA Ó MONTE CASSINO
t II : III i n ini£ _! Bflri ZO P- - i ii i ni wya Kzym irto ur~ "—
stron opr płótna Cena $600 z przesyp
'3LADAMLGĄSIENIC I DYWIZJI PANCCD
211 fotografii" 344 strony V $450 f&gLfi
w uiijyi iuhh oo Donnie bio"' Cal 90006U5Aj
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, June 20, 1969 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1969-06-20 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000718 |
Description
| Title | 000211a |
| OCR text | STR Id CZERWIEC (June) płatek — 1969 M V Iw U i kmws-- St I 'tUiiMTU j iii f ii?4 ltw£! SM "t!l( t4mWil f yistrj R - ł "S!f'I' - f MMM ! i i:S f! MWW f ! ? "fasHJi I Ił ł)M (fi JJ lit fc lifol ' !f'!l'tH 1 iii?- - !l " $&%$W av:A8f A ££a:- - i '- -' _ 'Jj i' r' a i' 1 1- - f ' r-- mSiip "ZWIĄZKOWIEC" 30 1'ifii! littP! ifclfe (Dokończenie ze str 9) blach chociażby papiero-wych Żydzi rosyjscy znienawi-dzeni przez chrześcijan jak i Żydów polskich usiłują za-garnąć cały handel z Rosją Bardzo zamożni po naj-większej części pochodzący z Rzeszy NMemieckiej welcy przemysłowcy są zdecydo wanie przyjaźni wobec Rosji Eksport Polski do Rosji cen-tralnej osiąga rocznie 400 000000 rb Nie będą jednak śmieli wystąpić przeciwko ru-chowi ludowemu a przeby-wają po największej części zagranicą Resume: Z wszystkich trzech dzielnic dawnej Polski Galicja sprawia ekonomicznie najbardziej żałosne wraże nie W zbiorze dokumentów o-kreśle- nie "Legiony" pojawia się po raz pierwszy w dok nr 127: "1914 sierpień 15 Wiedeń — Telefonogram Na-czelnego Dowództwa Armii do dra Jana Kantego Federo-wicz- a w sprawie możliwości formowania Legionów Two-rzenie odrębnych Legionów — mimo iż wydaje się tak pożądane — nie może być w tej chwili brane pod uwagę ze względu na całkowite za absorbowanie sił zbroinych a zwłaszcza ze względu na pełne wykorzystanie kadry oficerskiej" Niemniej w cztery dni póź-niej dokument nr 130 poda-je notatkę szefa Sztabu Ge-neralnego gen F Conrada von Hoetzendorfa w sprawie utworzenia Legionów Pol-skich "Dwa Legiony Polskie po jednym w Krakowie i we Lwowie własny krój mun-durów język urzędowy pol-ski ale czarno-żółt- e opaski Komendant obu LLegionów generał-majo- r BaczymKi z kapitanem Jasienickhn inni oficerowie w miary potrz-eby" Dla nie-polskie- go historyka z ogłoszonego zbioru praw-dopodobnie najbardziej inte-resujące będą dwa dokumen-ty z sierpnia 1914 — pierw-szego miesiąca wojny Dok nr 131 — Protokół z konferencji u ministra spraw zagranicznych w sprawie o-kupowa-nych terenów przez wojska austriackie w Kongre-sówce Udział brali: Prezesi obu Rad Ministrów tj Austrii — hr StUrgkh 1 Węgier — hf Tisza wspólny minister finansów — dr L Biliński minister Węgier u Dworu i emerytowany namiestnik Ga-licji hr M Bobrzyński Prze-bieg konferencji omówił Bi-liński w swoich "Wspomnie-niach" ogłoszonych w 1924 r Bobrzyński uważał za ko-nieczne wydanie oświadcze-nia do ludności zwracając u-wa- gę że jak ludność miejska w Kongresówce jest demago-giczna i nacjonalistyczna tak ludność wiejska jest bardzo lękliwa trudniej w niej wzbudzić zapał dla idei naro-dowej "traktuje ona wszyst-ko raczej pod kątem widze-nia interesu materialnego i trzeba jej przeciwstawić auto-rytet Dlatego Strzelcy nie spotkali się z dobrym przy-jęciem chłopi natomiast po-witali z radością nasze od-działy reprezentujące autory-tet iład" Następnie Bobrzyński przedstawił jakie powinny być uprawnienia gubernatora dla tych terenów Hr Tisza uważał że wprawdzie ludno-ści Królestwa Polskiego na-leży dać zapewnienie co do jej przyszłości jednak sprze-ciwił się wydaniu manifestu cesarskiego którego projekt opracował dr Biliński (Pro-jekt przewidywał wydanie manifestu po zajęciu War-szawy gdzieby było przyże-czeni- e rozwiązania sprawy polskiej w oparciu o monar-chię habsburską drogą przy-łączenia Królestwa do Gali-cji Cesarz projekt zatwier-dził ale wydanie manifestu uzależnił od zgody Prezesów obu Rad Ministrów Sprze-ciw hr Tiszy projekt utrącił) tisza argumentował że "nie można się licytować z Rosją o pozyskanie względów Polaków że jeżeli wojna skończy się korzystnie dla nas ale nie pociągnie całko-witego rozgromienia Rosji manifest cesarski zapowiada-jący wcielenie Polski do Mo-narchii utrudniłby niezmier-nie nawiązanie dobrych sto-sunków z Rosją Z tych wzglę-dów musi on wypowiedzieć sifc przeciwko ogłoszeniu ma-nifestu cesarskiego do naro-du polskiego przed zawar-ciem pokoju" Hf Stiirgkh oświadczył że "Ź austriackiego punktu wi-dzenia nie można dopuścić do tego by naród rusiński (w oryginale: "der rutheni-sch- e Volk") został po prostu wydany tak powiększonemu Królestwu Polskiemu Dokument nr 136 z dnia 26 sierpnia Sprawozdanie mini-stra wojny gen A Krobatina z rozmów przeprowadzonych z posłami do parlamentu — kolejno — przedstawicielami Ukraińców: bar M Wasylko i dr E Oleśnickim i przedsta-wicielem polskim: H Śliwiń-skim - Posłowie ukraińscy: "od chwili zarządzenia mobiliza-cji ludność ukraińska jest nieprawdopodobnie prześla-dowana przez urzędników polskich zwłaszcza ludność lwowska Aresztowano licz-nych Ukraińców szczegól-nie duchownych Odbywa się I o pod pretekstem jakoby ludzie ci nastrojeni byli ru-sofils- ko i antypanstwowo Ludność ukraińska obawia się nawet pogromów ze stro-ny Polaków i źydow Eksce-lencja Biliński ma plan Wiel-kiej Polski w której skład weise ma znaczna cześć tere nów rusinskich Gdyby Pola-cy rzeczywiście próbowali realizować te plany cały naród ukraiński powstanie przeciwko temu gdyż Rusini zanim pójdą pod panowanie opowiedzą się raczej za Ro sja W końcu ooydwaj po-słowie proszą o energiczne poparcie ukraińskich forma-cji ochotniczych których or-ganizacje urzędnicy poLcy utrudniają wszelkimi sposo-bami Wkrótce potem zjawił się polski poseł Śliwiński wy-licza błędy popełnione na lal w stosunku do ruchu polskie-go I tak było błędem do puściliśmy do zajęcia Często-chowy przez Prusaków Jest to dla Polaków miejsce świę-te które obecnie okupowane jest przez protestantów w Królestwie Polskim panuje powszechny strach i wstręt wobec Prusaków Śliwiński uważa za rzecz niezmiernie pilną wydanie Manifestu ce-sarskiego do narodu polskie-go Niefortunne jest żąda-nie czarno-żółtyc- h opasek i dwugłowego orła na sztanda-rach formacji ochotniczych Śliwiński prosił o przeciwsta-wienie się domniemanemu ruchowi ukraińskiemu Na-ród ukiaiński w ogóle nie istnieje co zaś jest rusiń-ski- e jest rosyjskie a więc antypaństwowe Władze po-lityczne Galicji Wschodniej są zresztą czujne i wzięły już pod klucz 1000 do 2000 Rusi-nów Powyższe wywody przy-wódców obu organizacji po-wstańczych budzą we mnie najgłębsze wątpliwości Mo-im zdaniem istnieje niebez-pieczeństwo że obie organi-zacje raczej zaczną zwalczać się nawzajem aniżeli wystą-pią przeciwko wrogowi lo-jalność wobec monarchii — jak to wynika z wynurzeń jej przywódców — jest tylko środkiem do celu" Zbiór dokumentów zamy-ka dokument nr 144 którego tłumaczenie z niemieckiego oryginału podane na stronie 679 brzmi: "1914 listopad 15 — Rozkaz Naczelnego Wodza arcyksiccia Fryderyka o mia-nowaniu Józefa Piłsudskiego brygadierem Legionu pol-skiego Komendantowi 1 pułku Le-gionów polskich Piłsudskie-mu za jego wybitne zasługi w obliczu wroga i biorąc pod uwagę okoliczności ze podle-gają mu prócz 1 pułku także 2 baterie artylerii górskiej oraz 1 szwadron kawalerii nadaję stopień brygadiera Legionu polskiego ( Uposaże-nie VI grupy) Arcy książę Fryderyk generał piechoty" Z przedmowy wynika ze dokumenty w archiwach wie-deńskich zanim zostały udo-stępnione autorom były przesiane czterokrotnie Naj-pierw w listopadzie 1918 szef wywiadu gen Ronge kierując się względami lojal-ności wobec swoich byłych współpracowników polecił zniszczyć listę konfidentów i wszystkie pokwitowania pie-niężne Następnie władze polskie zażądały "na podsta-wie rozszerzonej interpreta-cji odnośnych klauzul trakta-tu w Saint Germam wydania dokumentów dotyczących działalności Piłsudskiego i lu-dzi z nim związanych na tere-nie Galicji przed pierwszą wojną światową zostały przy tym użyte argumenty graniczące z szantażem Wią-zano bowiem dostawy węgla dla Austrii z wydaniem tych dokumentów (Austria prze-żywała wtedy wielkie trudno-ści opałowe) "Byl i pożar który dokonał pewne znisz-czenia I wreszcie "Po wybu-chu drugiej wojny światowej władze hitlerowskie z nie-znanych bliżej powodów za-interesowały się aktami do-tyczącymi sprawy polskiej w okresie wojny poprzedniej Wiele dokumentów wyjęto wtedy z teczek nie udało się ustalić czy wszystkie wróci-ły na miejsce " A teraz komentarz Cała część pierwsza — w sumie 425 stron — jest nie po-trzebna bo materiał jest po-wtórzony czytelnie i z komen-tarzem w części drugiej pod-czas gdy fotokopie w części pierwszej są na ogół licho reprodukowane i w wielu wy-padkach nieczytelne Nie ma sensacyjnych rewelacji by podawać fotokopie które na-og- ól sady me uznają za rów-noznaczne z oryginałem Gdy po wojnie rządy ame-rykański i angielski wspólnie wydały dokumenty z niemiec kiego 'archiwum ministerstwa spraw zagranicznych które dostało sie w ręce wojsk a-merykań-akich wydawnictwo pod tytułem "Documents On German Foreign Policy 1918 — 1945" ogranicza się do po-dania dokumentósv w angiel-skim tłumaczeniu bez żad-nych fotokopii Nawiasem mówiąc jest szereg cieka-wych odnośników do spraw polskich jak meldunek nie-mieckiego attachn wojskowe go o rozmowie w cztery oczy z marszałkiem Piłsudskim w w dniu 10 maja 1933 r albo ostatni raport ambasadora niemieckiego z Warszawy z dnia 1 sierpnia 1939 r pod tytułem "State of Poland's morał and materiał powers of resistance" Ale nie wi działem dotąd źródłowego wydawnictwa by mówiąc o jakimś rządzie stosującym "argumenty graniczące z szantażem" nie podałoby do-wodów na tak poważne o-skarzc- nie Dowody mogą być i pośre-dnie — ton oficjalnych listów domagających się wydania dokumentów a co najmniej pisemne oświadczenia dyrek-tora archiwów któremu zle-cono wydanie dokumentów Bo rządy niezależnych państw nie wydają sobie tele-fonicznych poleceń Mimo ze autorzy powołują się na "Pamiętniki Generała Ryba-ka" wydane w Warszawie w 1954 r (obleśna książka czy- telnik odnosi wrażenie że po-za autorem w Polsce żyli tyl-ko durnie i kanalie różnego stopnia) nie naświetlaia kil ka ciekawych wypadków któ- - re odnotował Rybak w latach I ivn — it — iaia uujeie zoio-re- m ogłoszonych' dokumen-tów "Pod koniec 1912" — pisze Rybak — "a może z począt-kiem 1913 roku Ronge (szef wywiadu — wydał pamiętni-ki w 1930 r) wezwał wszyst-kich szefów ośrodków wywia-dowczych do Wiednia na od-prawę następnie odbył in-dywidualne rozmowy z każ-dym z kierownikósv ośrod-ków wywiadowczych w Prze-myślu Lwowie Krakowie to znaczy z Dzieduszyckim Isz-kowski- m i ze mną" (poprze-dnio Rybak wyjaśnił że ośro-dek w Przemyślu i we Lwo-wie uchodził za ważniejszy niż ośrodek w Krakowie Wy-mienieni byli oficerami wy- wiadu austriackiego w stop-niu porucznika wzgl kapita-na — w tym czasie Rybak współpracował z Piłsudskim Dzieduszycki z Hallerem (Jó-zefem) a Iszkowski ze Sosn-kowskim- ") Ronge zapytał mnie czego potrzebuję aby wzmóc pra-cę odpowiedziałem- - Po-trzeba mi 3000 karabinów 300 kg ekrazytu oraz 20000 koron Krótka chwila waha-nia ze strony Rongego — i oświadczenie ze to wszystko otrzymam Doszedłem do □iiiiMiiiiiaiiiiiiiiiuiDiiimiiiiinmimiiiMniiiiimiiia Zbigniew Grabowski Stanisław Pigoń Nowa żałobna wiadomość z kraju: w Warszawie zmarł ne-stor polonistów Stanisław Pi-goń w wieku lat 83 Dla tych wszystkich którzy znaleźli się w kręgu jego pracy było rzeczą jasną że jest on czło-wiekiem niezwykłym i że rzadko kiedy spotyka się w życiu ludzi o takiej wewnętrz-nej harmonii ludzi istotnie pełnych i łączących w sobie ideał grecki — dobra i pięk-na Działał przede wszystkim na swoje otoczenie nie swą olbrzymią erudycją ale przy- kładem człowieka który o-siąg- nął pełnię życia Tymon Terlecki napisał niedawno że Stanisław Pigoń to "krzemienny starzec" Isto-tnie robił on wrażenie czło-wieka o nigdy nie kończącej się energii człowieka który nigdy nie ulegał chorobie Uczniom jego trudno się jest pogodzić nawet ze słowem "starzec" w odniesieniu do niego Widzą oni go zawsze jako niespożytą silę Stanisław Pigoń przeszedł niezwykłe koleje zanim zna-lazł się na katedrze uniwersy-teckiej Był chłopcem wiej-skim który pasał bydło i o-pis- ał swoją drogę we wzru-szającej książce "Z Komborni w świat" Zachował on w so- bie wszystkie najpiękniejsze cechy chłopa polskiego ale związał te cnoty z cnotami prawdziwego arystokraty z je-dynej arystokracji którą u-zn- ać należy a zatem arysto-kracji ducha Zanim spotkałem profesora Pigonia w słynnym gimna-zjum Poznania imienia Marii Magdaleny słyszałem o nim a nawet w pewnym sensie drogi moje przecięły się z drogami profesora W czasie pierwszej wojny światowej koło uczniów eimnazjalnych pod mianem "Straż Polska" zbierało sie potajemnie w do-mu przy Batorego Nr 1 na trzecim piętrze u Staszka Ka-rasińskiego jednego z naj-piękniejszych typów jakie mi los pozwolił Doznać W tei olbrzymiej izbie zbierała sie wniosku że Dzieduszycki a właściwie Iszkowski (pupi-lek Rongego) żądali prawdo-podobnie znacznie więcej i dlatego moje skromne życze-nie zostało szybko zaspokojo-ne Juz po kilku dniach do-starczono mi do Krakowa e-kraz- yt broń i pieniądze pieniądze złożyłem w banku Zivnostenska Banka przy ul Floriańskiej i w Banku Spó łek Zarobkowych na Rynku" Z powołaniem się na pa-miętniki Rongego — Rybak odnotował że w tym czasie Bolesław Roja — późniejszy generał — pracował równo-cześnie dla wywiadu austria-ckiego niemieckiego i ro-syjskiego Twierdzi Rybak ze już 20 lipca 1914 r otrzy-mał z Wiednia telegram tre-ści następującej: "Ernenne Hauptmann Rybak Delegier-te- n Generalstabsoffizier AOK fur polnische Legionsangele - genheiten Rybak przypusz-- ' tamy z nistorn w 1U39 roku cza że termin "legiony" zo- - [ wracał do Polski książę Ka-st- ał "ukuty w Biurze Ewiden- - zimierz któremu historia na-cyjny- m (oficjalna nazwa Od-- 1 tlała zaszczytny przydomek działu Wywiadu w Sztabie i "Odnowiciel" w s p i e n y - gen we Wiedniu) i to nie może nie tyle przez Rongego lecz raczej przez Hranilovica Z Piłsudskim używaliśmy sta-le terminu "bojówki" W do-- kumencie nr 132 — pismo Józefa Piłsudskiego do ppłka Jana Nowaka z dnia 22 sierp-nia 1914 Piłsudski podpisuje się jako "Komendant Głów-ny Strzelców" I władze austriackie w tym czasie w tekście niemieckim również używały określenie "Strzel-cy" ) Z "Pamiętników generała Rybaka" warto odnotować jedną historię która wyraź' nie świadczy że wywiad austriacki — łącznie z sze-fem — generałem Ronge i ówczesnym kapitanem Ryba-kiem W początkach wojny (sierpień 1914) otrzymał Ry-bak polecenie wysłania li-stownej propozycji do rosyj-skiego generała Michaelisa ale Polaka że dostanie on mi-lion koron łapówki gdy podda twierdze Iwangorod (ówcze-sna nazwa Dęblina) I Rybak taką propozycję wysłał dzi-wiąc się tylko "po jakie licho pakować milion koron w twierdzę skoro ją można z łatwością i to małymi koszta-mi za pomocą naszych hau-bic zburzyć" Michaelis "propozycję" o-trzy- mał i oczywiście uważał ją za mało inteligentny po- trzask Szkoda że jego wła-dze nie miały poczucia hu-moru i nie kazały łapówkę przyjąć albo żądać pokaźne-go zadatku a później wysłać oficjalne pokwitowanie z o-świadcze-niem że pieniądze będą użyte w całości w Aus-trii na opłacenie szpiegów ro-syjskich chodzi o pomoc w sprzęcie i pieniężną jaką udzielał wywiad austriacki na przełomie wieku 19-g- o i 20-g- o grupa uczniów Wincen-teg- o Lutosławskiego filozofa i mistyka który przejął się niektórymi wskazaniami To-wiańskie- go Dzisiaj po Lutosławskim który zmarł w Krakowie przed kilku laty przekro-czywszy 90-tk- ę — przy czym pracował do ostatniej chwili — pozostała pamiątka w skali światowej a mianowicie usta-lenie chronologii pism Plato-na na podstawie analizy jego stylu Mało jednak mówi się o innej stronie działalności profesora-mistyk- a który miał zapędy wodza i założył stowa-rzyszenie — o ile się nie my lę jego nazwa brzmiała Eleu-si- s — które miało doprowa-dzić do duchowego przekształ-cenia Polski co dobrodusznie wyśmiewał Boy-żeleńs- ki w "Zielonym Baloniku" Zapo- mina się dzisiaj że Lutosław-ski miał zapędy wodza i ze jego wpływ na uczniów był olbrzymi Czytałem zeszyty "Eleusis" zgromadzone w bibliotece ojca z wypiekami na twarzy od chwili Medy dowiedziałem się że zebrania "Straży Pol-skiej" odbywały się w izbie którą przed tym zajmowało "Eleusis" Nie wszystko było mi zrozumiałe ale doszedłem już wtedy do wniosku że Wincenty Lutosławski pra- gnął być mistrzem grona mło-dzieży i że używał języka bi-blijnego dla wielu swoich wy- powiedzi Lutosławskim mówiono jako o Mistrzu przez duże "M" a w pamięci mej utkwiło zdanie o wyprawie Lutosławskiego do Ameryki: "Mistrz pościł przez dni 40 ria pustyni Arizona" Przy-puszczam że te dziwactwa Lutosławskiego odstreczyly człowieka tak trzeźwego jak Pigoń Stanisław Pigoń był poloni- stą w gimnazjum Marii Mag-daleny i należał do tej stawki uczonych która przyłożyła rękę do powstania po pierw-szej wojnie światowej uniwer-- sytetu poznańskiego Znako- - Piłsudskiemu cz raczej PPS ra O Frakcji Rewolucyjnej to by-ło zjawisko normalne a nie wyjątkowe Ściśle mówiąc by-ły to polskie pieniądze bo za wywiad płacili — jak to jest zawsze podatnicy a podatnik polski z Galicji płacił około I5fc ogółu podatków w mo-narchii austriackiej a napew-n- o pomoc udzielana przez uwiad austriacki nie stano-wiła 15ct budżetu tej insty-tucji Pomijając znaną pomoc niemiecką z jakiej korzystał Lenin pamiętamy z ostatniej wojny ze prawie wszystkie rządy na wygnaniu" ?yły w Londynie z pomocy angiel--kie- j (czasowe pożyczki — to prawda ale zęby mogty być zwrócone wpierw wojna mu-siała być wygrana) A co go-rzej w bratobójczej walce czy to było w Hiszpanii Ko-rei na Kubie lub obecnie w Wietnamie — obie strony zwracają się o pomoc do moż-nych opiekunów zagranicz nych I tak było od niepa 1 miętnych czasów Jak pamię- - przez oddział 500 rycerzy niemieckich przydanych mu przez samego cesarza — jak pisze Paweł Jasienica Błędem było ze z tej po ' mocy wywiadu austriackiego za polskie pieniądze — ro biono wielką tajemnicę By-łoby znacznie lepiej gdyby Marszałek wydał krótkie o-świadcz- enie: "Prócz sprzętu stwierdzam że od władz austriackich z polskich po- datków otrzymałem nie wię-cej jak milion koron i całą tą sumę wydałem do ostat-niego halerza " Nie było chyba rzeczą przypadku iż to uu-stronico- we dzieło o galicyjskiej działalności woj skowej FHsuaskiego 1906 — —1914 ukazało się w stulecie jego urodzin Ale rok 1967 przynosi dzi-wne zestawienia bo Izak Deu-tsch- er w swojej ostatniej książce: The Unfinished" Re- - yolution (1917—19679) — u-kaz- ała się na kilka miesięcy przed jego śmiercią — snuje mocno naciągnięte porówna-nie: Czartoryski — Rokos-sowski a w kraju słyszy się: Gomułka — Piłsudski Można więc spodziewać się porówna-nia: Piłsudski po Maju a Go-mułka po Październiku gdzie jednak na wstępie powinno być zaznaczone że w Paź-dzierniku Gomułka był młod-szy o osiem lat od Piłsud-skiego w Maju no i że Paź-dziernik był 30 lat po Maju czyli że w międzyczasie nale-żało się kogoś nauczyć inż dr Adam Jaworski ) Marian Kukieł podaje że Piłsudski używał określenia "legiony" w swoim planie z 1904 r w którym projektował ich formowanie przy armii ja-pońskiej (Dzieje Polski poroz-biorow- e 1796—1921 Londyn 1961) □iiiiiiiiiiiinuiiiiiiiuaiii mity lekarz i wielki pan dr Heliodor Święcicki ściągnął do Poznania estetę Michała Sobeskiego chemika Antonie-go Korczyńskiego klasyka Ludwika Piotrowicza i polo-nistę Tadeusza Grabowskie-go Oni to budowali zręby Wszechnicy poznańskiej i ze swej strony ściągnęli z Krako-wa Stanisława -- Pigonia i dru-giego polonistę — Romana Pollaka Zanim jednak Pigoń został docentem w Poznaniu uczył on w gimnazjum Marii Mag-daleny Był ujmujący w obej-ściu i operował głosem bar-dzo głębokim głosem który budził szacunek dla tego wszystkie co profesor mówił Był człowiekiem nieśmiałym niedostępnym dla pochlebstw i nieraz chwytaliśmy profe sora na momentach zawsty-dzenia kiedy jego twarz pło-nęła iście panieńskim rumień-cem Był to złoty okres gim-nazjum Marii Magdaleny któ-remu udało się zmobilizować najlepsze siły nauczycielskie Gimnazjum to witało w la-tach dwudziestych syna Mic-kiewicza — Władysława a miało również i ambicje tea-tralne które realizował profe-sor Biliński Pod jego to kie runkiem odegraliśmy na sce-nie gimnazjalnej "Warsza-wiankę" Wyspiańskiego a po premierze profesor Biliński zaprosił nas wszystkich "ak-torów" do wystawnej restau-racji przy Placu Wolności Jeszcze dzisiaj pamiętam twa-rze pochylone nad obrusem — Oleny Królikowskiej Włod-ka Preissa i Litki Grabow-skiej mojej siostry i toast jaki wzniosłem na cześć na-szych aktorek Profesor Pigoń niedługo popasał w gimnazjum gdyż uznano iż jego wiedza będzie lepiej wyzyskana na nowej Wszechnicy poznańskiej Za-jął się okresem romantycz-nym i stał się najlepszym znawcą Mickiewicza który kierował tak zwanym "sejmo-wym(wydanie- m" pisrn mickie wiczowskich Po przerwie" wo Harcerskie Pozycje wydawnicze Związku Harcerstwa Polskiego poza gra nicami Kraju podlegają jak wiele innych biuletynów orga nizacyjnjch zmianom czestotli wości vdawania Jest to uza leznione przede wszstkim od możliwości pracy redaktora innjch Tak wiec mamy i w harcerstwie do czynienia z wy dawnictwami które od lat już ukazują się punktualnie oraz 7 takimi które wychodzą raczej w nie określonym czasie Jest to jednak literatura ciekawa często pełna życia młodzieńcze go i problemów dzisiejszej mło dzieży od czego i nasza emigra cjjna młodzież nie jest wolna Na czoło dobrych pozycji wy dawniczych wysuwa się bezwąt pienia miesięcznik harcerski pt "Na Tropie" Tytuł pisma wy wodzi się jeszcze z okresu mię dzywojennej Polski Na emigra cji pismo to powstało pierw ot nie we Francji w latach 193940 Następnie w swym obecnym wjdaniu ukazuje się od 1 maja 1956 roku pod tą samą redak cją harcmistrza Ignacego Płonki Pismo to w zasadzie przezna czone jest dla młodszych harc rzy ale drukuje się i tam ma teriały dla kierowników pracj harcerskiej Tak męskiej jak i żeńskiej Bogate w treść i zdje cia oraz ryciny pismo to po zbieraniu roczników stanowić może dla każdego kierownika pracy harcerskiej istotną kopal nię wiadomości pomysłów i po mocy w jego pracy w drużynie Każdy numer przeciętnie zawie ra 24 strony a strona tytułowa jest zawsze roświccona fotogra-fii harcerza czy harcerki W piśmie tym drukowane sa tzw poloniki co jest szczegół nym i wspólnym zainteresowa niem wszystkich prawie wydaw nictw młodzieżowych publiko wanych przez Polonię w Anglii Tak więc z okazji każdej pra wie narodowej rocznicy pol skiej są tam jej omówienia wiersze i odpowiednie fotogra fie Specjalny numer kanadyj ski — "Na Tropie" (maj czer wiec lipiec 1964 r) został przy gotowany przez ZHP w Kana dzie i bardzo starannie wydany w Londynie Wydawnictwo to jest godne uwagi szerszej rzc szy harcerskiej oraz wsparcia przez prenumeratę gdyż jak zwykler boryka się z funduszem wydawniczym Naczelnictwo ZHP wLondy nie od 16 lat wydaje dość regu-larnie swój "Biuletyn Informa cyjny Naczelnictwa" Wydawnic two to kierowane przez gene ralnego sekretarza ZHP posia da drukowany nagłówek a treść powielaną Każda informacja posiada tam swój numer który już sięga liczby 1325 Biuletyn przeznaczony jest do ogólnego kolportażu tzn dla instrukto rów harcerskich i publiczności jennej w czasie której wykła- dał na tajnych zebraniach staje on do pracy wykazując nawyższy kunszt edytorski jaki znała Polska życie pro- fesora jest żywotem pracowi-tym a jego moralna postawa budzi wszędzie szacunek Nie podpisywał on żadnych hoł-downiczych adresów nie dał się nigdy zastraszyć moral-nym terrorem uprawianym przez rząd PRL Nosił swoją odwagę cywilną prosto i skromnie Opinia polska oce- niła w nim słusznie autorytet moralny Mówi się zazwyczaj że nie to jest ważne co człowiek ro- bi ale kim jest a zatem że najważniejsza jest jego nie-- jjuuiegta niezależność i uni kanie wszelkiej koniunktury uchylanie się od karier które i kupuje się za cenę kłamstwa i wyrzeczenia wszelkich za- sad moralnych Jakże rzadcy są ludzie którzy potrafili świecić nie tylko przykładem swojego życia ale potrafili zostawić po sobie ogromny o-p- us swoich wysiłków Takim właśnie człowiekiem był Sta- nisław Pigoń który łączył te dwie rzeczy w sposób harmo-nijny i który uczniom swoim pozostawił niezapomniany wzór człowieka prawego Ta właśnie rzymska cnota okre- ślona mianem "vir bonus' spptrruzosyfześkswaoireawcaKłPaoigmożbnyoicairunioniagipśportaepcamy- 4 purpurata nauki polskiej Stanisław Pigoń pozostawił po sobie szeregi uczniów któ-rzy wspominają dzisiaj i jego i spotkania z nim jako żywy przykład arystokracji ducha Dopóki żyją ludzie w stylu i rodzaju Stanisława Pigonia dopóty można wierzyć że kul- tura polska oprze się działa- niu obcych doktryn i wysił- ków zgnębienia inteligencji polskiej W tym Drocesip n trzymania czystości kulturv I yuiatuej otanisiaw ttgon ode- grał rolę stroniącą od efek-tów Rolę prawdziwa Rzetel-ną niezwykły uczony publikaem polonijnej W treści swej jest przede wszystkim nastawi on raczej informacyjny Nie za mieszczą się tam komentarzy czy większych omówień spraw harcerskich I tutaj na treść le go wydawnictwa składają się sprawozdania z uroczystości po lonijnych i religijnych w któ rych harcerstwo brało udział Mowa jest też o osiągnięciach harcerskich: zlotów obozów czy wycieczek Biuletn ten powie lany jest przeciętnie na 4 stro nach Nadaje się on przede wszystkim dla instruktorów kierowników pracy harcerskie' i tjch wszystkich których inte resuje praca młodzieży polonij nej Publikacja czysto organizacyj-na Naczelnictwa ZHP w Londy-nie to "Wiadomości Urzędowe" Zawierają one rozkazy przepisy organizacyjne zatwierdzenia i zwolenienia z ZHP oraz inne in strukcje organizacyjne: harce rek harcerzy i starszego har-cerstwa Materiał ten powiela ny w różnej liczbie kartek od 8 do 17 wysyłany jest tylko i wy łącznie dla instruktorów pracy harcerskiej Ukazuje się prze ciętnie raz do roku Wydawnictwo które z kartko wego listu Głównej Kwatery Harcerek w Londynie prze kształciło się w bardzo przyjem ny dwumiesięcznik to "Weie łek" Pierwszy numer ukazał się w styczniu 1961 r powielany na jednej stronie Czytamy tam m in: "Węzełek" będzie zawie-rał wszystko to co nie mieści się w rozkazie a jest ważne in teresujące i obowiązujące nas wszystkie" Od n-r- u KLpisemko dorobiło się już drukowanego tytułu Od n-r- u 37 z grudnia 1968 r pisemko przybrało nową offsetową szatę z licznymi zdję-ciami Na treść tego pisemka z 12 stronicami składają się cie kawę referaty opisy pracy har cerek komunikaty ogłoszenia nowości składnicy harcerskiej liczna i ciekawa korespondencja harcerek w świecie Trzeba tu taj zaznaczyć iż w miejsce_ do tychczasowych wklejanych zdjęć harcerskich i często suszonych kwiatków czytelniczka harcer ska ma teraz doskonałe zdjęcia i rysunki Pisemko to jest reda gowane niezwykle żywo z tem-peramentem i stać się może cie kawą literaturą dla każdego — nawet harcerza Po różnych próbach wydawni czych instruktorskiego pisma harcerskiego ostatecznie w 1963 roku zastartowano w Londynie wydaniem kwartalnika pt "Ogni sko harcerskie" Ukazały się cztery numery w roku 1963 je den w roku 1964 a w styczniu 1967 roku hm K Obtułowicz dzięki własnemu nakładowi pra cy i pieniędzy pod firmą Na czelnictwa ZHP wydał następny numer Redagował trzy numery a następne przejęło już Naczel nictwo Powstała przerwa w uka zywaniu się tego pisma które ponownie wznowiono Ognisko harcerskie poświęcone jest prze de wszystkim planom pracy nar cerskiej dyskusji na tematy pracy harcerskiej Prowadzi się tam działy dla Wędrowników Pismo wydawane jest na offse cie z wieloma zdjęciami i ryci nami jest niewątpliwie pomoc nikiem w pracy drużynowego hufcowego jak również stać się może doskonałym miejscem wy miany myśli i dyskusji gdyby tylko więcej do tego wydawnic twa pisało instruktorów z te-renu Omawiając tutaj wydawnic twa harcerskie w Anglii nie można sobie odmówić uwagi na temat Harcerskiego Funduszu Wydawniczego Fundusz ten po wstał w 19ói r dzięki inicjaty wie hm K Obtułowicza z któ-rego wydano 3 numery kwartał nika "Ognisko harcerskie" w łącznym nakładzie 1500 pozy ci't 7 cykli zuchowych o nakła dzle 1-7- 50 pozycji i sprawność harcerska w nakładzie 100 po zycji Dalej rozprowadzono 420 orzełków milenijnych 274 kó łek do kluczy 70 miniaturek lilijek harcerskich Udzielono Domocy finanmwei rirzv wvsta wie harcerski?h fotografii w Londynie dokonano fotokopii trzech podręczników harcerskich tzw "białych kruków" Wszyst-ko to jest poważną pozycją do-robku wydawniczo-publikacyjne-g- o harcerstwa na emigracji Również w Londynie ukazuje się wydawnictwo niezależne pod kierownictwem K Obtułowicza pt "Chowanna" Ukazały się już numery tego pisma Jest ono wydawane offsetem Jest tam wiele zdjęć i rycin Pismo jest jy waicr atnur J- - syjnych o tematyce harcerz --' """ 'u'mez Bij sc-- L "inycn terenów praci cerskiej (m in przedruk ki z związkowca" 2 1968 -r n-- ra- W„owt a_m dzony dział fotograficzny ty L-ers- Ki ponaa 500 zdjęć """'"' Ł"ym szerpy LieKuwycn wydawnictw hjs skjl-i-i uiaz uziai opracowana uuuSiuucine&o wydawnictw w oparciu o maszynopis bł siani iycn wydawnictw i ozony przez hrn W Błażej dziś prawie 2 000 nożu placówka wydawniczo ian harcerstwa prowadzona jest J zależnie i bez poparcia ze J ny wjaaz zhp dla celów serwacji i zachowania noli-- l mei narcerskieh w świecie NiarUlniMunvrt nrjiaituJjt Unlg Jj pisma narcerskiego wydawat w atanacn zjednoczonjch "Spójnik terenowy" ltorT marcu br obchodził swoje 10-- cie publikacji pod redakcją Henryka Półtoraka Pismo to przez pierwsze (I lata wydawane bjło na pJ laczu a przez ostatnie osiem J nu uŁisetie iu iiujęciami 1 ri nami Przynosi ono na przeciętnie 16 stronach zad gawędę ideową harcerstwa i teriały informacyjne z teid pracy harcerskiej w USA sJ wozdania korespondencję azia zyczen lmicninoM Wspierane jest ono sutymi pomogami co pozwala na tMl i regularną pracę w tym fo-- M Pismo jest dobrym łącznia terenowym harcerzy i harcerSg w aianacn jeun Doskonałe wydawnictwo IM cerskie drukowane w Arged nie pt "Młody las" które startowało pod redakcją hm W Blicharskiego w 1959 r J prowadzone zostało do nfim 63 z grudnia 1964 i lołMf przerwane z powodu trutoM zdrowotnych ww Druha Sil da bardzo że pismo dobra dagowane i wydawane czasw musiało przerwać swoją pn W maju 1968 r wyszedł nuri specjalny poświęcony stt rocznicy urodzin Józefa Pfc skiego We Francji Komenda HirK rzy wydaje od 1954 r swój Si wielany biuletyn pt "W harcerskie" Jest to pismo którym drukowane są wszystkim lokalne wiadoot harcerskie rozkazy itp nra Wychodzi ono w formie 1S cm 10 stron Przez jakiś Mi miało drukowany nagłówek później zmieniono i to naijl nplr n—a wnskówce _ Ciekawie zapowiadające™ wydawnictwo młodej PoIoeW Kanadzie to biuletyn Szffi "r-ihtŁ- -" rf "Sfernifc" wma wystartował pod redakcją & sztofa Malickiego z począiow 1968 r Jak dotychczas mzm sip tvlko 4 (?) numery rq powielane na jednej czydi kartkach papieru przjTi opisy pracy tego Szczepu W nego pisane słowami mwmfc} drużynowych Jeśli przesuwa ukazywać — to szkoaa Ostatni numer wywi ZHP Kanadzie Dt "W'1 "WPl cerskie Kanady" (obszerniej opis patrz "Związkowiec" i z dn 15VI1968) poa r 4n R Cholewy ukazał sn mi„ 10RR r fnr 83) N ten zawiera przede sjs :~ iinnałHftU' harcereK'1- - cerzy do Gór Skahstjcn nj to jedyne oficjalne o-- J two ZHP w Kanadzie od iwj zawsze cierpiało na brakowi noi MPsintliwości uka się oraz przynosiło jeW większości swoiennumn""-łorin- ł c7kn1pniowy ZHP- - ' Harcerski rynek ł) „_ Aiv Brtff jednak pewnego scentralg J l nia tych wszystkich t i-- on nnracofl-- " T niCIW ICH Fe''c°" -- r- -- j skatalogowania - grafii wydawnictw harcer u jpr Czynione próby w tym„r Ł ku w Anglii nie są T luk i braków z tego M C wodu iż nie wszystti Jf L nictwa harcerskie " sj syłane są w j™harcersM U miśjsce Prasa dokonywana wieliun- -r kiem i orzy dużym nawfi bl cmnznnarria lei Tea" _j Wo Choćby poodu ona jest poparcia pOł instruKtorow — # łeczeństwo poioniji'c - gracji itrwWi MTIU' WMt zenon 85 Ostatnia okazja! M WAŃKOWICZ BITWA Ó MONTE CASSINO t II : III i n ini£ _! Bflri ZO P- - i ii i ni wya Kzym irto ur~ "— stron opr płótna Cena $600 z przesyp '3LADAMLGĄSIENIC I DYWIZJI PANCCD 211 fotografii" 344 strony V $450 f&gLfi w uiijyi iuhh oo Donnie bio"' Cal 90006U5Aj |
Tags
Comments
Post a Comment for 000211a
