000114a |
Previous | 18 of 32 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
ws SK aiytMBBEaMSj EBSHEHHmK
ISs5W£ £&%M&&fi4 teri feii--'-- SSS&H
UliWIi pm flJW&flysaBEJEiisusWgaKgiB4sasggggggga
WIJ „ !_wr7STR-_- 8 tyyiforcififfi rrWYfl?rg --T
!lM' l@ 7ir7Aniii r ?!i'S%n4'li Życzenia z Toronto &iy uuawi £m uwasflBŁw JAN CZERSKI
lii
ffl'
fi s&
Wg! ii- -
tfcS'?'
?S !
rim
v
:ij- -
Mir
li'-:--- ' f
B]ś£5£S£!ł£!£S3śSłS£SSł
Serdeczne życzenia wesołych Qwiąt
Wielkanocnych i smacznego jajka zasła wieleb
Duchowieństwu Polonijnym Organizacjom
i całej Polonii
Alderman Wardy 7 w Toronto
23 Ravensbourne Crcsc Tel 239-662- 8
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
tyczy
Wielebnemu
Duchowieństwu
Organizacjom
polonijnym
swoim Klientom
oraz całej Polonii
MECENAS
Kazimierz
Były Prezes KPK
Okręg Toronto
GRYS
tmmBMMmM
W
msSmmm
347 Boy St Toronto 1 Onh
Tel 362-125- 1
Serdeczne Życzenia
z okazji świąt Wielkanocy zasyła
MM F smo
G5iJCSjCsyiS333 gf
9SiK%
Życzenia Wesołego Alleluja
w dniu Zmartwychwstania icszystkim
PRZESYŁA
CHESTER SiiTH
B Comin
7 RIVERVIEW GDNS (Jane & Bloor)
TORONTO 766-19- 7
Wielebnemu
Duchowieństwu
w Toronto
Organizacjom
Polonijnym
wszystkim swym
Przyjaciołom
i Znajomym
przesyłam
z okazji Świąt
najserdeczniejsze
życzenia
WIELKANOCY
Jerzy
Dobrzański
Biuro 252-116- 1 Domowy 766-010- 2
POPIERAJCIE FIRMY
OGŁASZAJĄCE SIĘ
W "ZWIĄZKOWCU"
M'S'MWl'W'?f- -
W
fe!
M
i
H
i
w
9 Tel i
Tel
i
s KLĘK OT
Zaledwie w Wielki Czwar-tek
rano dznony kościoła pa-rafialnego
zamilkły — na uli-cach
położonego nad Wisłą na
Slasku Cieszyńskim miastecz-ka
Strurrieri pojawili się
pierwsi klekotkarze Każdy z
nich trzymał w ręku drewnia-ną
kołatkę czasem misternie
rzeźbioną i upiększoną róż-nymi
wzorami z dwoma trze-ma
a nawet czterema młotecz-kami
których głuchy odgłos
podczas klekotania dziwnie
odbijał się od murów sta-rych
domów Mieszkańcy mia-steczka
wychodzili wtedy na
drogi swych domów i uśmie-chając
się pobłażliwie przy-patrywali
się hałasującym na
ulicach chłopcom
— Klekotkarze! Isto zaroś
do nas przydom Trzeba by-dzi- e
coś dlo nich przyrychto-wa- ć
— mówili w swojej gwa-rze
Zaś "klekotkarze" ważni z
powodu swej funkcji zastę-pować
bowiem mieli dzwony
kościelne które rui znak ża-łoby
będą mik-zat-y az do
Wielkiej1 Soboty harcowah i
krzyczeli coraz głośniej Bjło
ich coraz więcej łączyli się
więc w grupki powoli zdąża-jąc
w stronę placu kościelne-go
Tam ni stąd ni z owad
znalazł się między nimi przy-wódca
— Judosz Odziany bjł
w wywrócony kożuch barani
na giowie miał takąż barani-cę
zaś na twarzy nasuniętą
poprzez głowę czarną pończo-chę
w której wycięte były
otwory na oczy i usta Do tej
maski przyszyty był długi
czerwony szmaciany nos dyn-dający
pociesznie przy każ-dym
ruchu Judasza W ręku
trzymał cep którego bijak u-pleci- ony był ze słomy Wywi-jał
nim nieustannie podska-kując
przy tym i pokrzyku-jąc
W ślad za Judaszem przy-biegło
na plac kościelny kil-koro
dziewcząt które jednak
trzymały się z daleka Dziew-częta
śmiały się z dziwacznie
ubranego Judasza:
— Judosz! Co mi dosz? Na-pyto- m
ci Zuske A jakom?
Puklatom Mo piniędzy faske
— śpiewały by go podrażnić
Judasz niby to złościł się
pędził za piszczącymi z ucie-chy
dziewczętami i bił je po
nogach swym słomianym ce-pe- m Stare babki zdążające
do kościoła przystawały wte-dy
i przypatrując się goni-twom
wzdychały:
— Nima to jak być mło-dym
Aże nima to jak być
młodym!
Judasz zdyszany wracał do
iormującej się grupy klekot-karz- y
— Alech doł tym smarkul-om-
Alech im doł Popamię-tają
se mie te siksy — chwalił
gSIHIffi
1
ffiJ
f
Ib fte
W)
ta
te
_'
ta
SV--- v--
się Gdy jednak chłopcy na że cieszyli się wtedy ich "pod- -
jego przechwałki nie zwracali kemendni" klekotkarze 'gdy
wiele uwagi rozzłoszczon jeden Judasz drugiemu oder- - wrzasnął: wał jego szmaciany nos zdarł
— A wy pienińskie gizdv rnu pończochę z twarzy lub
ustawiejcie mi sie zaroś w połamał cep Ostatecznie jed--
pory Idymv na miasto kleko-- 1 nak jeden z Judaszy obejmo- -
tać! w'ał komendę i gdy tylko ze- -
Chłopcy posłusznie ustawi '
się w pary Judasz stanął na czynał godzinę dwunastą
ich czele i cała grupa kleko-cząc
ruszyła na Świerklaniec
jedną z trzech ulic miastecz-ka
tutaj klekotkarze prze- stawali tylko przed tymi do--
—
spiewejcie
mami których właściciele lub miejsca Maszerujący obecnie
ich były z czwórkami klekotkarze doby-noś- ci Judasz podchodził do wszystkich sił
cirzwi i cepem w nie uderzał najgłośniej klekotać
Wychodziła zwykle uśmiech- - w rytm swoich ko-nięt- a gospodyni i wręczała Ju- - łatek:
daszowijakis datek pieniężn i lub Obdzielała klekotkar7 Pnt"mAinpioł Pańs1kinnrzyweihastowDiaił
jabłkami orzechami kawałka-mi
"kołacza" czy "babówki '
Za to klekotkarze nagradzali
ją krzeczac lytmicznie w takt
swych klekotek
"Do-br- o gospo-dyn- i do-br- o
gospo-dy- m
Ma porządek w swo]i kuchy vi
Gdy jednak gospodyni była
nie bardzo hojna wtedy skan-dowali
jeszcze głośniej ku u
jej sąsiadek
gospo-dy- m zło gospo
dyni
Pełno mo xv rozzłoszczone ptactwo
'rwało długo we
Świerklaniec po czym udali
się na rynek gdzie znajdowa-ły
się sklepy oraz
sklepy rzezników i
Tutaj wywiązywały się cza- -
-- asz
razu je--
roz- -
się tjrm po
wybru-kowany
się preechodnie
tego
gdy
wodzących
tak klekotkarze
po
do
ich dwunastą
wszystkie pod
-- O tej porze
na W
mieli je
oni teraz aż
na ratuszowej
było kilku
klekotkarzy
nich
przewodzić
na cały głos:
Zaczynomy! A
mi aby
nas Całv
ruszaf
tez zony znane
wali aby jak
przy tym
tez Marun
cieszę
"Zło
cha Ma--
Śpiewając "Anioł
trzy
rpominali ich nieustannie
posługując
gromadnie szli na
probostwo — "na farę" Na
podwórzu probostwa
ich
za
na ich
s:e za nimi klekotaniem stra- -
' sząc
Tak gromadnie obeszli to tak az
kolonialne
piekarzy
miastecz-ku
południa
dzwoniły
dwunastą
wynikały
Chłapcy!
Sińctego
gulgotem
d rzwiach probostwa
na podwórze się
postać
Wielebny przyszedł
sem JUeKotkarzami tarosz— przyszedł
Gdy pewnego się chłapcy — wrze-de- n
z — dla sportu ! szczeli Judasze
mówił — rzucił pełny
bułek pomiędzy klekot--
A „ wielebny pon' sędziwy
kaizy poczęli sie niektórzy z ksiądz Olszak przypa-rł
i rhhiń n rnzsroane hnHti Się długą chwilę
tarzając przy
łbach" którymi
był rynek
bójkom
uśmiali się z powodu ser-decznie
zwłaszcza Ju-dasz
począł okładać cepem
-- się za łby chłopa-ków
I wesoło i
uciesznie krążyli
prawie Be'ło
już teraz kilka grupek
Przed godziną
pędem ruszały
kościół bowiem
zwykle dzwony kościelne
Anioł Pański
Wielki Czwartek i Wielki
Piątek zastąpić kle-kotkarze
Czekali
zegar wieży
wybije godzinę Po-nieważ
prawie zawsze Judaszy
każda bowiem
większa grupka
miała swego dlatego często
między Judaszami
bójki gdyż każdy z
chciał całości Jak- -
ry-czał
głośno wie-lebny
Pon słyszoł!
pocnoa sprawnie z
hoj- -
Śpiewali
Zdroicaś njjo"
Pański"
obchodzili razy kościół
Ju-dasze
się przy
lem swymi cepami Potem
wszyscy
witały
zwykle głośnym
indyki oburzone najście
teren Chłopcy uganiali
śmieao kuchym
wioda-ce-c- h ukazała
wysoka księdza probo-szcza
pon
między usta-bój- ki wiejcie
piekarzy wtedy
Lsz
dziekan itr'?ł
"ko-cich
gardiaszowi i uśmiechał sie
ze'czliwie Cieszył się Wszak
jego" to staraniem przywróco-ny
został w Strumieniu stary
i piękny polski zwyczaj kleko-tania
w Wielkim Tygodniu
Wciąż odbierał
z rąk jego gospodyni która
właśnie co wyszła dużą "sło-miank- ę" napełnioną po brze-gi
orzechami jabłkami i "pie-czkam- i"
Przy pomocy gospo-dyni
i Judaszy zawartość sło-mian- ki wnet -- została rozdzie-lona
pomiędzy klekotkarzy
Po tym proboszcz Wręczał Ju-daszom
pieniądze
f-P-odzielcie
się uczciwie
'— mówił' do' Judaszy
Ci całowili go w rękę
— Bóg zapłać wielebny pa-nie!
Bóg zapłać — dziękowaii
A po tym do klekotkarzy:
— Zaklekotejcie teraz po
rządnie wielebnemu panu
Klekotkarze nie dali się
prosić W rytm kołatek krzy-czeli:
— Dobry gospodarz! Dobry
gospodarz!
'SiinilhMinM- - uliii! ni eliiSI HlliiillilióiiUMilllil 4ł5'!llMlil !iHl'H
-- 80 ' ' U ' '--
u-"i -- - --M
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
składamy
wszystkim drogim Parafianom oraz
najserdeczniejsze życzenia
Niech Zmarwychwsłały Pan darzy Was zawsze swoją mocą
radością oraz miłością!
WESOŁEGO ALLELUJA!
Ojcowie Oblaci
Parafii ńw Cfnnicłnurn Ifncflri Tnynnffn
--lreHillill-llHWIIIHIlWaili
ALLELUJA
Przypatru-jący
uśmiechnięty
Rodakom
„ „„_ „„„„
W dniu zwycięstwa Boga-Cztowie- ka nad śmiercią i szatanem
Prawdy nad kłamstwem —
Światła nad mocami ciemności —
Najserdeczniejsze życzenia błogosławionych Świąt i obfitych łask
triumfującego Chrystusa życzymy Drogim Parafianom
A Wszystkim Braciom - Rodakom Pokoju Bożego i wiary w
ostateczne zwycięstwo Dobra i Prawdy
aĄ' OJCOWIE OBLACI
Parafii św Kazimierza w Toronto
&
®
&
&b
SI ą
y-rf-yJ-
—y1
Krzyczeli tak długo dopóki
ksiądz dziekan nie dał im zna-ku
że chce coś powiedzieć
Gdy nastała cisza rzekł:
— Pięknie i głośno śpiewa-liście
dzisiaj "Anioł Pański"
M}'ślę że jutro zaśpiewacie
jeszcze ładniej Nie hałasujcie
też przy tym i nie bijcie się
między sobą To nieładnie
Pamiętajcie że Pan Jezus le-ży
w grobie Nie zapomnijcie
też odwiedzie Boży Grób No
to by be-ł- o wszystko A teraz
idźcie spokojnie do domu Z
Panem Bogiem! — zakończył
swe przemówienie
— Z Pa-ne- m Bo-gie- m! Z
Pa-ne- m Bo-gie- m! — zegnali
go przy wtórze swych kleko-tek
Po t'm gromadnie opusz-czać
zaczęli podwórze Spiesz-nie
rozchodzili się do swych
domów Na dziś klekotania
mieli dosyć
Zbierali się znowu w Wiel-ki
Piątek późnym rankiem
tym razem jednak bez Juda-sza
Zato przynosili ze sobą
kukłę zrobioną ze szmat i sta-rych
ubrań które wypychali
słoma Nie chodzili tez już po
mieście lecz obstawiau' drogi
które prowadziły do Strumie-nia
z okolicznych wsi Tu pod-chodzili
do idących do kościo-ła
wieśniaków lub też ich zon
i wskazując na kukłę którą
ciągnęli za sobą na sznurku
prosili:
— Gospodarzu! Dejcie nom
porę groszy na powróz dla
Judosza'
Rzadko spotykali się z od-mową
Za otrzymane datki
kupowali po tern "bombony"
— cukierki które dzielili mię-dzy
sobą skrupulatnie i ucz-ciwie
Kukłę przed pójściem
w południe na "Anioł Pański"
pod kościół topili w płyną-cym
tuż pod miastem potoku
W taki to sposób mali kle-kotkarze
strumieńscy przeży-wali
najważniejsze dni Wiel-kiego
Tygodnia Przeżycia z
tych wesołych i szczęśliwych
dziecięcych dni pozostały w
ich pamięci przez całe życie
czego dowodem niniejsze
wspomnienie
Rola klekotkarzy kończyła
się w Wielki Piątek w połud-nie
po trzykrotnym obejściu
kościoła i odwiedzeniu po tym
probostwa Kołatki szły wte-'dy- -
dó schowka do roku przy-szłego
Nie" ucichło ! jednak- - jeszcze
w tym dniu klekotanie
Bo wieczorem w Wielki
Piątek gdy miasteczko ukła-dało
się już do -- snu z jego
peryferii poczęły dolatywać
głuche rytmiczne odgłosy
przypominające bicie w bęb-ny
— Ta tata ta tata — ta-ta
— rozlegało się w ciszy
wieczornej
To "wielcy klekotkarze"
terminatorzy i czeladnicy
miejscowego bednarza 'pana
Brzuski obchodzili przedmie-ścia
Strumienia uderzając
rj'tmiczriie w "dagi" —'deski
sporządzone za zgodą swego
pracodawcy z wysuszonych
klepek Przypominali w ten
sposób mieszczanom że ku
końcowi ma się dzień naj-większej
w rokii kościelnein
żałoby — żałoby z powodu
śmierci i złożenia w Bożin
Grobie Chrystusa Pana
JAD JAKO LEK
Corocznie na świecie ginie
3040 tys ludzi od ukąszeń
jadowitych wężów W niektó-rych
okolicach tropików węże
stanowią istną plagę Dla uką-szonego
istnieje tylko jedna
droea ratunku wstrzyknięcie
surowicy przeciw jadowej Li
czne instytuty naukowe na
świecie zajmują się badania-mi
jadów a także wytwarza-niem
surowic przeciwiado-wyc- h
Od kilkunastu już lat
wyraźnie zaznacza sie nowy
kierunek takich badań zmie-rzający
do wytwarzania z ja-dów
cennych leków np leku
przeciwskrzepowego który
okazał się niezwykle skutecz-ny
w leczeniu zawałów i in-nych
chorób na tle chorobli-wego
krzepnięcia krwi Duże
nadzieje budzi także zastoso-wanie
pewnych frakcji jadów--w leczeniu reumatyzmu cho-rób
nerwów alergii itd
W Taszkienckim Instytucie
Mikrobiologicznym badacze
hodują liczne gatunki jadowi-tec- h
wężów zarówno w celach
badawczych jak i produkcji
surowicy
Wspaniała lornetka
Lornetka mówiona stanowi
rodzaj skrzyżowania lornety z
radiem i pozwala na jedno-czesna
rozmowę i obserwację
rozmówcy na odległość do
800 m
Między dwiema częściami
lornety znajduje się miniatu
rowa (radiostacja a mikrofon
i słuchawki sa zmontowane
oddzielnie Konstrukcje taką
wykonały zakłady brytyjskie
w Christchurch
£££j
f! &&
!srN- - ""--iW- ni
DUŻO SZCZĘŚCIA I RADOŚCI Z OKAZJI
ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZY l I K0L6DY
REAL ESTATE LTD
153 RoncesvaTlelels 5A37-4v15e- 6 Toronto ' Onf '
DUŻO SZCZĘŚCIA I RADO&C1
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
życzy
SWOIM KLIENTOM I CAŁEJ POLOMI
Henryk W Harajewicz
BIURO ASEKURACYJNE
Ubezpieczenia wszelkiego rodzaju
479 Ronceralles Ave Toronto Ont
Teł 531-094- 5
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
CITY FURNBTURE
F SZAUKSZTEL właśe
3097 Dundas Sr W Toronto Oni
Teł 767-992- 1
jJOyjsSGSSSSSSKJSsSoSSS
MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ
Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCY
0 J K1ERSN0WSKI
Ubezpieczenia na życie choroby samochody
pożar i inne
479 Roncesyalles Ave Toronto Ont
- Teł 531-094- 5 Res 239-055- 6 i££5£©£i££S£st££gj£££jc££j£i"l
S? mjjr JBl
Najserdeczniejsze życzenia
WESOŁEGO ALLELUJA
składa
om
NAJWIĘKSZA FIRMA WYSYŁKI PACZEK 11
W KANADZIE i
oraz BIURO TURYZMU I PODRÓŻY
811 Queen Sr W' '' Toronto Ont i
Tel'364-557- 4 j
i 3®3S33333®333S!S!33SS5SS
RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH
REGINA CLEANERS
K BARYLSKI
Czyszczenie i prasowanie Przeróbki i naprawy
Ceny bardzo umiarkowane
1518 Djiieen St W Toronto Ont
i-- Ć Tel 532-566- 3
iS£5£łS£££®£i£5£££!S£X5S!£5£S£5£S
RADOSNYCH ŚYIĄT WIELKANOCNYCH
Four Seasons Sfuminum
Pjóducls Lid
POLSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO
Polecamy nasze dokładnie wykonane drzwi ałun ]
ninwp nkna cinłlH "ra-im- e nvindOWS" WyKOIlU- - i
przeróbki i naprawy Ceny bardzo umiar- - j
kowane Naszym celem: "Zadowolony jvuc
43 Martin Ross Ave Downsvfew Ont
Teł 636-037- 7
fCTjTp! I1 TitciilHfiitfffiWj jtiiiiij=iii"iii—itfifł —iiitim
i
m
jemy
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 31, 1969 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1969-03-31 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000697 |
Description
| Title | 000114a |
| OCR text | ws SK aiytMBBEaMSj EBSHEHHmK ISs5W£ £&%M&&fi4 teri feii--'-- SSS&H UliWIi pm flJW&flysaBEJEiisusWgaKgiB4sasggggggga WIJ „ !_wr7STR-_- 8 tyyiforcififfi rrWYfl?rg --T !lM' l@ 7ir7Aniii r ?!i'S%n4'li Życzenia z Toronto &iy uuawi £m uwasflBŁw JAN CZERSKI lii ffl' fi s& Wg! ii- - tfcS'?' ?S ! rim v :ij- - Mir li'-:--- ' f B]ś£5£S£!ł£!£S3śSłS£SSł Serdeczne życzenia wesołych Qwiąt Wielkanocnych i smacznego jajka zasła wieleb Duchowieństwu Polonijnym Organizacjom i całej Polonii Alderman Wardy 7 w Toronto 23 Ravensbourne Crcsc Tel 239-662- 8 RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH tyczy Wielebnemu Duchowieństwu Organizacjom polonijnym swoim Klientom oraz całej Polonii MECENAS Kazimierz Były Prezes KPK Okręg Toronto GRYS tmmBMMmM W msSmmm 347 Boy St Toronto 1 Onh Tel 362-125- 1 Serdeczne Życzenia z okazji świąt Wielkanocy zasyła MM F smo G5iJCSjCsyiS333 gf 9SiK% Życzenia Wesołego Alleluja w dniu Zmartwychwstania icszystkim PRZESYŁA CHESTER SiiTH B Comin 7 RIVERVIEW GDNS (Jane & Bloor) TORONTO 766-19- 7 Wielebnemu Duchowieństwu w Toronto Organizacjom Polonijnym wszystkim swym Przyjaciołom i Znajomym przesyłam z okazji Świąt najserdeczniejsze życzenia WIELKANOCY Jerzy Dobrzański Biuro 252-116- 1 Domowy 766-010- 2 POPIERAJCIE FIRMY OGŁASZAJĄCE SIĘ W "ZWIĄZKOWCU" M'S'MWl'W'?f- - W fe! M i H i w 9 Tel i Tel i s KLĘK OT Zaledwie w Wielki Czwar-tek rano dznony kościoła pa-rafialnego zamilkły — na uli-cach położonego nad Wisłą na Slasku Cieszyńskim miastecz-ka Strurrieri pojawili się pierwsi klekotkarze Każdy z nich trzymał w ręku drewnia-ną kołatkę czasem misternie rzeźbioną i upiększoną róż-nymi wzorami z dwoma trze-ma a nawet czterema młotecz-kami których głuchy odgłos podczas klekotania dziwnie odbijał się od murów sta-rych domów Mieszkańcy mia-steczka wychodzili wtedy na drogi swych domów i uśmie-chając się pobłażliwie przy-patrywali się hałasującym na ulicach chłopcom — Klekotkarze! Isto zaroś do nas przydom Trzeba by-dzi- e coś dlo nich przyrychto-wa- ć — mówili w swojej gwa-rze Zaś "klekotkarze" ważni z powodu swej funkcji zastę-pować bowiem mieli dzwony kościelne które rui znak ża-łoby będą mik-zat-y az do Wielkiej1 Soboty harcowah i krzyczeli coraz głośniej Bjło ich coraz więcej łączyli się więc w grupki powoli zdąża-jąc w stronę placu kościelne-go Tam ni stąd ni z owad znalazł się między nimi przy-wódca — Judosz Odziany bjł w wywrócony kożuch barani na giowie miał takąż barani-cę zaś na twarzy nasuniętą poprzez głowę czarną pończo-chę w której wycięte były otwory na oczy i usta Do tej maski przyszyty był długi czerwony szmaciany nos dyn-dający pociesznie przy każ-dym ruchu Judasza W ręku trzymał cep którego bijak u-pleci- ony był ze słomy Wywi-jał nim nieustannie podska-kując przy tym i pokrzyku-jąc W ślad za Judaszem przy-biegło na plac kościelny kil-koro dziewcząt które jednak trzymały się z daleka Dziew-częta śmiały się z dziwacznie ubranego Judasza: — Judosz! Co mi dosz? Na-pyto- m ci Zuske A jakom? Puklatom Mo piniędzy faske — śpiewały by go podrażnić Judasz niby to złościł się pędził za piszczącymi z ucie-chy dziewczętami i bił je po nogach swym słomianym ce-pe- m Stare babki zdążające do kościoła przystawały wte-dy i przypatrując się goni-twom wzdychały: — Nima to jak być mło-dym Aże nima to jak być młodym! Judasz zdyszany wracał do iormującej się grupy klekot-karz- y — Alech doł tym smarkul-om- Alech im doł Popamię-tają se mie te siksy — chwalił gSIHIffi 1 ffiJ f Ib fte W) ta te _' ta SV--- v-- się Gdy jednak chłopcy na że cieszyli się wtedy ich "pod- - jego przechwałki nie zwracali kemendni" klekotkarze 'gdy wiele uwagi rozzłoszczon jeden Judasz drugiemu oder- - wrzasnął: wał jego szmaciany nos zdarł — A wy pienińskie gizdv rnu pończochę z twarzy lub ustawiejcie mi sie zaroś w połamał cep Ostatecznie jed-- pory Idymv na miasto kleko-- 1 nak jeden z Judaszy obejmo- - tać! w'ał komendę i gdy tylko ze- - Chłopcy posłusznie ustawi ' się w pary Judasz stanął na czynał godzinę dwunastą ich czele i cała grupa kleko-cząc ruszyła na Świerklaniec jedną z trzech ulic miastecz-ka tutaj klekotkarze prze- stawali tylko przed tymi do-- — spiewejcie mami których właściciele lub miejsca Maszerujący obecnie ich były z czwórkami klekotkarze doby-noś- ci Judasz podchodził do wszystkich sił cirzwi i cepem w nie uderzał najgłośniej klekotać Wychodziła zwykle uśmiech- - w rytm swoich ko-nięt- a gospodyni i wręczała Ju- - łatek: daszowijakis datek pieniężn i lub Obdzielała klekotkar7 Pnt"mAinpioł Pańs1kinnrzyweihastowDiaił jabłkami orzechami kawałka-mi "kołacza" czy "babówki ' Za to klekotkarze nagradzali ją krzeczac lytmicznie w takt swych klekotek "Do-br- o gospo-dyn- i do-br- o gospo-dy- m Ma porządek w swo]i kuchy vi Gdy jednak gospodyni była nie bardzo hojna wtedy skan-dowali jeszcze głośniej ku u jej sąsiadek gospo-dy- m zło gospo dyni Pełno mo xv rozzłoszczone ptactwo 'rwało długo we Świerklaniec po czym udali się na rynek gdzie znajdowa-ły się sklepy oraz sklepy rzezników i Tutaj wywiązywały się cza- - -- asz razu je-- roz- - się tjrm po wybru-kowany się preechodnie tego gdy wodzących tak klekotkarze po do ich dwunastą wszystkie pod -- O tej porze na W mieli je oni teraz aż na ratuszowej było kilku klekotkarzy nich przewodzić na cały głos: Zaczynomy! A mi aby nas Całv ruszaf tez zony znane wali aby jak przy tym tez Marun cieszę "Zło cha Ma-- Śpiewając "Anioł trzy rpominali ich nieustannie posługując gromadnie szli na probostwo — "na farę" Na podwórzu probostwa ich za na ich s:e za nimi klekotaniem stra- - ' sząc Tak gromadnie obeszli to tak az kolonialne piekarzy miastecz-ku południa dzwoniły dwunastą wynikały Chłapcy! Sińctego gulgotem d rzwiach probostwa na podwórze się postać Wielebny przyszedł sem JUeKotkarzami tarosz— przyszedł Gdy pewnego się chłapcy — wrze-de- n z — dla sportu ! szczeli Judasze mówił — rzucił pełny bułek pomiędzy klekot-- A „ wielebny pon' sędziwy kaizy poczęli sie niektórzy z ksiądz Olszak przypa-rł i rhhiń n rnzsroane hnHti Się długą chwilę tarzając przy łbach" którymi był rynek bójkom uśmiali się z powodu ser-decznie zwłaszcza Ju-dasz począł okładać cepem -- się za łby chłopa-ków I wesoło i uciesznie krążyli prawie Be'ło już teraz kilka grupek Przed godziną pędem ruszały kościół bowiem zwykle dzwony kościelne Anioł Pański Wielki Czwartek i Wielki Piątek zastąpić kle-kotkarze Czekali zegar wieży wybije godzinę Po-nieważ prawie zawsze Judaszy każda bowiem większa grupka miała swego dlatego często między Judaszami bójki gdyż każdy z chciał całości Jak- - ry-czał głośno wie-lebny Pon słyszoł! pocnoa sprawnie z hoj- - Śpiewali Zdroicaś njjo" Pański" obchodzili razy kościół Ju-dasze się przy lem swymi cepami Potem wszyscy witały zwykle głośnym indyki oburzone najście teren Chłopcy uganiali śmieao kuchym wioda-ce-c- h ukazała wysoka księdza probo-szcza pon między usta-bój- ki wiejcie piekarzy wtedy Lsz dziekan itr'?ł "ko-cich gardiaszowi i uśmiechał sie ze'czliwie Cieszył się Wszak jego" to staraniem przywróco-ny został w Strumieniu stary i piękny polski zwyczaj kleko-tania w Wielkim Tygodniu Wciąż odbierał z rąk jego gospodyni która właśnie co wyszła dużą "sło-miank- ę" napełnioną po brze-gi orzechami jabłkami i "pie-czkam- i" Przy pomocy gospo-dyni i Judaszy zawartość sło-mian- ki wnet -- została rozdzie-lona pomiędzy klekotkarzy Po tym proboszcz Wręczał Ju-daszom pieniądze f-P-odzielcie się uczciwie '— mówił' do' Judaszy Ci całowili go w rękę — Bóg zapłać wielebny pa-nie! Bóg zapłać — dziękowaii A po tym do klekotkarzy: — Zaklekotejcie teraz po rządnie wielebnemu panu Klekotkarze nie dali się prosić W rytm kołatek krzy-czeli: — Dobry gospodarz! Dobry gospodarz! 'SiinilhMinM- - uliii! ni eliiSI HlliiillilióiiUMilllil 4ł5'!llMlil !iHl'H -- 80 ' ' U ' '-- u-"i -- - --M Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH składamy wszystkim drogim Parafianom oraz najserdeczniejsze życzenia Niech Zmarwychwsłały Pan darzy Was zawsze swoją mocą radością oraz miłością! WESOŁEGO ALLELUJA! Ojcowie Oblaci Parafii ńw Cfnnicłnurn Ifncflri Tnynnffn --lreHillill-llHWIIIHIlWaili ALLELUJA Przypatru-jący uśmiechnięty Rodakom „ „„_ „„„„ W dniu zwycięstwa Boga-Cztowie- ka nad śmiercią i szatanem Prawdy nad kłamstwem — Światła nad mocami ciemności — Najserdeczniejsze życzenia błogosławionych Świąt i obfitych łask triumfującego Chrystusa życzymy Drogim Parafianom A Wszystkim Braciom - Rodakom Pokoju Bożego i wiary w ostateczne zwycięstwo Dobra i Prawdy aĄ' OJCOWIE OBLACI Parafii św Kazimierza w Toronto & ® & &b SI ą y-rf-yJ- —y1 Krzyczeli tak długo dopóki ksiądz dziekan nie dał im zna-ku że chce coś powiedzieć Gdy nastała cisza rzekł: — Pięknie i głośno śpiewa-liście dzisiaj "Anioł Pański" M}'ślę że jutro zaśpiewacie jeszcze ładniej Nie hałasujcie też przy tym i nie bijcie się między sobą To nieładnie Pamiętajcie że Pan Jezus le-ży w grobie Nie zapomnijcie też odwiedzie Boży Grób No to by be-ł- o wszystko A teraz idźcie spokojnie do domu Z Panem Bogiem! — zakończył swe przemówienie — Z Pa-ne- m Bo-gie- m! Z Pa-ne- m Bo-gie- m! — zegnali go przy wtórze swych kleko-tek Po t'm gromadnie opusz-czać zaczęli podwórze Spiesz-nie rozchodzili się do swych domów Na dziś klekotania mieli dosyć Zbierali się znowu w Wiel-ki Piątek późnym rankiem tym razem jednak bez Juda-sza Zato przynosili ze sobą kukłę zrobioną ze szmat i sta-rych ubrań które wypychali słoma Nie chodzili tez już po mieście lecz obstawiau' drogi które prowadziły do Strumie-nia z okolicznych wsi Tu pod-chodzili do idących do kościo-ła wieśniaków lub też ich zon i wskazując na kukłę którą ciągnęli za sobą na sznurku prosili: — Gospodarzu! Dejcie nom porę groszy na powróz dla Judosza' Rzadko spotykali się z od-mową Za otrzymane datki kupowali po tern "bombony" — cukierki które dzielili mię-dzy sobą skrupulatnie i ucz-ciwie Kukłę przed pójściem w południe na "Anioł Pański" pod kościół topili w płyną-cym tuż pod miastem potoku W taki to sposób mali kle-kotkarze strumieńscy przeży-wali najważniejsze dni Wiel-kiego Tygodnia Przeżycia z tych wesołych i szczęśliwych dziecięcych dni pozostały w ich pamięci przez całe życie czego dowodem niniejsze wspomnienie Rola klekotkarzy kończyła się w Wielki Piątek w połud-nie po trzykrotnym obejściu kościoła i odwiedzeniu po tym probostwa Kołatki szły wte-'dy- - dó schowka do roku przy-szłego Nie" ucichło ! jednak- - jeszcze w tym dniu klekotanie Bo wieczorem w Wielki Piątek gdy miasteczko ukła-dało się już do -- snu z jego peryferii poczęły dolatywać głuche rytmiczne odgłosy przypominające bicie w bęb-ny — Ta tata ta tata — ta-ta — rozlegało się w ciszy wieczornej To "wielcy klekotkarze" terminatorzy i czeladnicy miejscowego bednarza 'pana Brzuski obchodzili przedmie-ścia Strumienia uderzając rj'tmiczriie w "dagi" —'deski sporządzone za zgodą swego pracodawcy z wysuszonych klepek Przypominali w ten sposób mieszczanom że ku końcowi ma się dzień naj-większej w rokii kościelnein żałoby — żałoby z powodu śmierci i złożenia w Bożin Grobie Chrystusa Pana JAD JAKO LEK Corocznie na świecie ginie 3040 tys ludzi od ukąszeń jadowitych wężów W niektó-rych okolicach tropików węże stanowią istną plagę Dla uką-szonego istnieje tylko jedna droea ratunku wstrzyknięcie surowicy przeciw jadowej Li czne instytuty naukowe na świecie zajmują się badania-mi jadów a także wytwarza-niem surowic przeciwiado-wyc- h Od kilkunastu już lat wyraźnie zaznacza sie nowy kierunek takich badań zmie-rzający do wytwarzania z ja-dów cennych leków np leku przeciwskrzepowego który okazał się niezwykle skutecz-ny w leczeniu zawałów i in-nych chorób na tle chorobli-wego krzepnięcia krwi Duże nadzieje budzi także zastoso-wanie pewnych frakcji jadów--w leczeniu reumatyzmu cho-rób nerwów alergii itd W Taszkienckim Instytucie Mikrobiologicznym badacze hodują liczne gatunki jadowi-tec- h wężów zarówno w celach badawczych jak i produkcji surowicy Wspaniała lornetka Lornetka mówiona stanowi rodzaj skrzyżowania lornety z radiem i pozwala na jedno-czesna rozmowę i obserwację rozmówcy na odległość do 800 m Między dwiema częściami lornety znajduje się miniatu rowa (radiostacja a mikrofon i słuchawki sa zmontowane oddzielnie Konstrukcje taką wykonały zakłady brytyjskie w Christchurch £££j f! && !srN- - ""--iW- ni DUŻO SZCZĘŚCIA I RADOŚCI Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH ŻYCZY l I K0L6DY REAL ESTATE LTD 153 RoncesvaTlelels 5A37-4v15e- 6 Toronto ' Onf ' DUŻO SZCZĘŚCIA I RADO&C1 Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCNYCH życzy SWOIM KLIENTOM I CAŁEJ POLOMI Henryk W Harajewicz BIURO ASEKURACYJNE Ubezpieczenia wszelkiego rodzaju 479 Ronceralles Ave Toronto Ont Teł 531-094- 5 RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH CITY FURNBTURE F SZAUKSZTEL właśe 3097 Dundas Sr W Toronto Oni Teł 767-992- 1 jJOyjsSGSSSSSSKJSsSoSSS MOC SERDECZNYCH ŻYCZEŃ Z OKAZJI ŚWIĄT WIELKANOCY 0 J K1ERSN0WSKI Ubezpieczenia na życie choroby samochody pożar i inne 479 Roncesyalles Ave Toronto Ont - Teł 531-094- 5 Res 239-055- 6 i££5£©£i££S£st££gj£££jc££j£i"l S? mjjr JBl Najserdeczniejsze życzenia WESOŁEGO ALLELUJA składa om NAJWIĘKSZA FIRMA WYSYŁKI PACZEK 11 W KANADZIE i oraz BIURO TURYZMU I PODRÓŻY 811 Queen Sr W' '' Toronto Ont i Tel'364-557- 4 j i 3®3S33333®333S!S!33SS5SS RADOSNYCH ŚWIĄT WIELKANOCNYCH REGINA CLEANERS K BARYLSKI Czyszczenie i prasowanie Przeróbki i naprawy Ceny bardzo umiarkowane 1518 Djiieen St W Toronto Ont i-- Ć Tel 532-566- 3 iS£5£łS£££®£i£5£££!S£X5S!£5£S£5£S RADOSNYCH ŚYIĄT WIELKANOCNYCH Four Seasons Sfuminum Pjóducls Lid POLSKIE PRZEDSIĘBIORSTWO Polecamy nasze dokładnie wykonane drzwi ałun ] ninwp nkna cinłlH "ra-im- e nvindOWS" WyKOIlU- - i przeróbki i naprawy Ceny bardzo umiar- - j kowane Naszym celem: "Zadowolony jvuc 43 Martin Ross Ave Downsvfew Ont Teł 636-037- 7 fCTjTp! I1 TitciilHfiitfffiWj jtiiiiij=iii"iii—itfifł —iiitim i m jemy |
Tags
Comments
Post a Comment for 000114a
