000230 |
Previous | 5 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
ri'wt"h"' w — - ""Hf" "if ' - —v' imm'
&
NR 28 "ZWIĄZKOWIEC" KWIECIEM CAprll) wtorek 4 — 1972 STR 5
Aleksander Orłowski
Grób Nieznanego
Żelazo rozpaliło się do
Marko zlapal je
w długie szczypce wyjął z
płomienia i położył na kowa-dle
Lewą ręką trzymał pod-kowę
przed sobą a prawą
obrabiał ją ciężkim młotem
Za każdym uderzeniem sypał
się grad iskier i w kuźni ro-biło
się jaśniej Marcowy
zmierzch zacierał kontury na-rzędzi
i ścian tylko skórzane
miechy zawieszone w jednym
kącie nad piecem barwiły sie
kolorem krwi Majster praco-wał
w milczeniu żyły na-brzmiały
mu na twarzy i na
rękach ciężkie sapanie towa-rzyszyło
rytmicznym ciosom
spadającym na metal Mat
kowski stał na progu szapy
i patrzał na robotę Przed ty-godniem
okulał mu koń mróz
trjmal nadal i po twardej
giudzie nie szło w ogóle je-chać
Trzeba było odbite ko-pjt- a
uzbroić w nowe podko-wy
bo choć na pole do podo-rywe- k
jeszcze nie wyjeżdżał
zawsze nadarzała się okazja
zarobienia nieco pieniędzy
podwodami czy zwózka drze-wa
dla sąsiadów Utrzymanie
żony i czworga dieu na ka-mienistej
farmie nb układało
mu sie łatwo w dodatku ubie-głego
roku zboże zaatakowały
mu chrząszcze sawflies i nie
więcej ziarna wymłócil z prze-trzebionej
słomy niżeli go za-siał
Bydło też zapadało mu
czasem na złośliwe poronienia
i żadna krowa nie mogła do-nosić
cielęcia do właściwego
porodu Zimą wiec starał sie
jak najlepiej opatrywać ko-nie
żeby chociaż przy icli po-mocy
zyskać nieco grosza Ale
w czasie recesji znajdowało
się go z wielką biedą
Marko wytarł spocone czo-ło
krajem siwego fartucha i
odetchnął z ulga Gotowe po-wiedział
podnieście kobyle
lewą nogę i przypasujemy
podkowę Wyszli przed budy-nek
gdzie warstwa zmarznię-tego
śniegu kontrastowała z
mrokiem i widoczność była
dość dobra Matkowski pokle-pał
konia po zwieszonym łbie
i z wyczuciem zgiął mu prze-dnie
kopyto lewej nogi Ko-wal
przymierzył podkowę i
gwizdnął z zadowoleniem
Wyjął z kieszeni cztery huf-nal- e
cienkie stalowe gwoź-dzie
i delikatnie wbijał je
przez wyborowane żelazo
Klacz zachowywała sie spokoj-nie
widocznie solidnie zmę-czona
całodziennym zaprzę-giem
Metalowe szpikulce wy-chodziły
ostro 7 kopyta na
wierzch jak pazury preryj-neg- o
rysia Majster pozakrzy-wia- ł
je dokładnie małym
młotkiem i pozwolił gospoda-rzowi
opuścić nogę konia na
ziemie Obaj otrzepywali
śnieg z zabielałych spodni
Jedną stronę mamy readv
rzekł kowal zanim weźmie-my
sie za druga musimy tro-chę
odpocząć Z drzwi kuźni
zdjął czapkę i kurtkę szalik
zawiązał wokół szyi
No cóż zawołał niech sie
dzieje Wola Boska zapalimy
papieroska Ludzie znali go
jako przygodnego rymotwór-c-e
bo często rozśmieszał ich
niespodziewanymi i dowcip-nm- i
wierszykami Dzieci na
wiosce znały ich wiele na pa-mięć
Obaj z Matkowskim wy-szli
na drogę i w cienką bi-bułkę
sypali machorkę z płó-ciennego
woreczka Jednym
liźnięciem języka zakleili pa-pierek
i razem zakopcili nie-zgrabne
i grube cybuchy Za-raz
zrobiło im się cieplej
Szli jakiś czas w milczeniu
a potem nagle skręcili na
cmentarz bo otwarta brama
zachęcała niejako do wejścia
Na pierwszym z brzegu gro-bie
żółcił sie świeży piach a
papierowe kwiaty przy świer-kowych
wieńcach pokrywał
gruby szron Babcie Saganow-ską
znali dobrze i rozmawiali
teraz o jej pracowitym życiu
i niespodziewanym zeonie
Każdy człowiek takich niespo-dzianek
się lęka
Prawie wcale nie chorowa-ła
powiedział Matkowski za-cierając
zgrabiałe dłonie Lu-dziom
uczciwym daje Pan Bóg
szczególną laskę dobrej śmier-ci
Nie dokuczali drugim i
Queen Elizabeth
spokojnie schodzą z tego
świata bez zawadzania niko-mu
Marko splunął przed siebie
i ironicznie się uśmiechnął
Bądź jeno rozumny a wle-ziesz
do trumny mruknął
sentencjonalnie Sprawy reli-gijne
mało go interesowały o
losie duszy ludzkiej po śmier-ci
żywił prawie materialisty-rzn- e
przekonania Myśl o
własnej śmierci nie zaprząta-ła
mu głowy Tak trudno
przecież uwierzyć aby nasza
inteligencja i wola rozpadła
sie w proch Człowiek żyje
wiecznie w swoich dzieciach
i w dokonań} eh pracach
Człowiecze perorował z ges-tami
rak my nie bardzo wie-my
co mieszka w nas sa-mych
zło czy dobro licho
znamy funkcje wątroby i ser-ca
po co trapić się sprawami
lezącymi daleko poza człowie
kiem? Uczeni mało mówią o
gwiazdach a jeszcze mniej o
niebie z aniołami grającymi
na trąbach Zostaw te myśli
popom Niech twa ręka nie
zamierza głaskać lekko skórę
jeża
sie głęboko
dmem czerwone
ogniki papierosów świeciły
im przy ustach w gęstnieją-cym
mroku Słyszeli pod no-gami
zgrzyt grudek lodu u-schl- ego listowia i gałązek igli-wia
Ktoś stale o mogiłach
pamiętał i je przyozdabiał Na
końcu cmentarnego ganku za-trzymali
sie i patrzeli na pła-ską
prerie rozciągającą sie
daleko poza drucianym par-kanem
Matkowski rzucił niedopa-łek
przed siebie i rozgniótł go
walonkiem obutym w kalosz
Spojrzał na opuszczony grób
'jez krzyża i tabliczki z roz-sypanym
kopczykiem pod
skorupą śniegu Ciekawi
mnie spytał kowala kto tutaj
ltżv
To jest zapewne jakiś grób
nieznanego farmera?
Majster wypluł kikut pa-pierosa
i ręce schował w kie-szenie
kurtki
Nieznany i nieszanowany
mruknął zagadkowo
Zapewniam cie że mało
ludzi w Krydor wie o dzie-jach
tego umrzyka Sam dłu
go juz mieszkam w tej oko-licy
i niejednego się dowie-działem
Często ciekawe his-torie
This guv wskazał na mo-giłę
przyjechał ze starego
kraju razem z moim ojcem w
okresie dla Rosji niepomyśl-nym
Przegrała ona wojnę z
Japonia pod Czuszimą po
miastach odbywały sie rozru-chy
i carskie urzędy łatwo po-zwalały
naszym ludziom emi-grować
za ocean Rodzina
Yourski posiadała we Wiel-kich
Mostach dziesieciomor-gow-e
gospodarstwo ale dla
ośmioro potomków pola nic
starczało i Stanleyowi rodzice
dali bez oporu
na skok przez Atlantyk
Chłopak lubił farmerowanie
robota paliła mu sie w re-kach
jak wół harował po ca-łych
dniach Lecz w naszym
środowisku odznaczał się jed-ną
wadą
Ba przerwał Matkowski
kto wad nienawidzi nienawi-dzi
ludzi Tylko w książkach
żyją ludzie naprawdę szlache-tni
wzory opanowania i u-pr- zej
mości
Właśnie książki kontynuo-wał
zamyślony kowal one
najwięcej kłopotu przyniosły
Yourskiemu Mówię ci że dru-kowane
wyrazy sa przyczyna
odrazy Stanley dużo czytał
sprowadzał polskie gazety
kupował drogie w Kanadzie
książki często na furze za
końmi coś pilnie przeglądał
Sąsiedzi śmiali sie z niego a
on ich lekceważy na meetin-gac- h
głośno sie madrował bo
wiedział o wielu rzeczach
Matkowski słuchał opowia-dania
uważnie bo niektóre
szczegóły przypominał sobie
z własnej młodości Wspom-nienia
kowala przenosiły go
w przeszłość
Stanley Yourski ciągnął
narrator daremnie nawoły-wał
do narodowej jedności
& Hlghway 27 23W-3-4
NAJWIĘKSZA W KANADZIE NAJŁADNIEJSZE
1 NAJOBFICIEJ ZAOPATRZONE SKLEPY W
nallepszei lakoel I w nalwlęksiym wyboru
pe konkurencyjnych cenach
tip-topNIEA- TS
DEUCATESSEN
OKAZJE KAŻDEGO TYGODNIA
1727 BLOOR ST WEST
(naprzeciw stacji kolejki podziemnej Kecie)
YORKDALE SHOPPING CENTRĘ
FAIRYIEW MALL
' ZSIhGepGpYard'S AovtenuSehERDWonAVYalleGy APRarDkwEaNy S
tiHrWfr?W£a&£w'WwVWV-ftAi'- V
Zaciągali
błogosławień-stwo
EUROPEJSKIE DELIKATESY
Farmera
zwalczał pijaństwo żądał za-łożenia
polskiego banku i
rzkoły Chłopi wzruszali ra-mionami
i po staremu cho-dzili
na hotel Po ciężkich
dniach żniwa czy zasiewu nie
chciało sie im dyskutować z
ideowcem ciągnęli piwo z wy-sokich
kufli zagryzali śle-dziem
grali w kajzera Cóż
mogło ich więcej obchodzić?
Yourski sprowadził z Mało-polski
muskularna dziewu-chę
o nazwisku Kasia Zadare-wic- z
i nasz father dał im ci-chy
ślub poczęstunek posta-wił
tylko drużbom
Stanley tle pieniędzy wy- dał na jakieś mapy i obrazy
że me miał ich żeby należy-cie
ugościć wioskowych ludzi
j wszyscy z daleka go omiia- -
li Myślę ze kmwdzaco na
wet przy kościele nikt nie
chciał mu podać reki Sam
I zresztą rzadko szedłem sie
'modlić a z Yourskim dobrze
sie kolegowałem Dużo ooo-wiad- ał
mi on o świecie Oh
wysoko latało to jego ciało
Taki nauczyciel nauczył
was wątpić w Boga zagadnął
Matkowski z uśmiechem wiel-ki
rozum nie godzi sie zwwkle
z wiara i rychło powstają tru-dności
Marko patrzał w mil-czeniu
na wschód Spoza osi-kowego
zagajnika sterczące-go
ze śnieżnych zasp wychy-lał
sie na gwieździste niebo
dysk ksiezvca Niby ogromna
piłka odbił sie on od hory-zontu
i wspinał sie po nie-boskłonie
tracąc stopniowo
purpurę w miejsce aksamit-nych
i szmaragdowych kolo-rów
Człek bez rozkazu legnie
na cmentarzu wycedził przez
zęby kowal
Interesuje mnie czy stopa
ludzka stanie kiedyś na księ-życu
szeptał sennie Yourski
opowiadał mi o książce Fran-cuza
Verne która Dodawała
bajkowa podróż astronautów
Nie pamiętam gdzie oni za-lecieli
ale my nie doczekamy
na pewno momentu oderwa-nia
sic człowieka od matki
Ziemi ri racali z powrotpm do
"♦V kuźni i Matkowski
przyśpieszał kroku Dener
wowała go nadciągająca noc
i na poły okuta kobyla Mówił
szybko w takt długich kro-ków
Narazie człowiek nie po- -
Łiada maszyn mogących eo
zanieść na księżyc Latają po
noć zeppeliny pompowane ga-zem
i napędzane motorami
ałe one nisko fruwają Radio
podało także niedawno że je-den
taki balon o imieniu —
Hindenburg — zapalił się ko-ło
Noweso Jorku i aż dwustu
pasażerów zginęło
Marko kiwał przecząco gło-wa
Jedna jaskółka nie czyni
lata nie robi miasta jedna
chata recytował jak z nut
Yourski wierzył w samoloty i
w balony
Dyskusja o technice poróż-niła
nawet go z naszym księ-dzem
Z kraju jak wiesz nie
przybywali do nas najlepsi
duchowni żaden z nich nie
chciał słyszeć o tolerancji wy-znań
katechizmowo patrzyli
na świat z ludźmi postępowa-li
despotycznie i uparcie Cia- -
crlo c-yillr- nli tv odmian intirTgł-ny'f-fun-inl cjaitll dla siebie placów '
Matkowski domyślał sie ze
dochodziła już dziesiąta wie-czór
Martwił sie o konia i
oczekująca go z kolacja ro-dzinę
Atak na wiarę odparo-wał
mocnym zdaniem Znam
i ównież dobrych księży
stwierdził krotko dzięki ich
pracy nie straciliśmy ojczys-tego
jeżyka oni prowadza
nam kościoły sale uroczsto-śc- i
narodowe
Gadaj do wolu a on do sto-łu
steknał Marko
Nie rozmawiamy o księ-żach
ale o Stanley'u Your-skim
którego grób co dopie-ro
odwiedziliśmy Hyrną miał
on dusze Kiedy ksiądz omi-nął
jego dom po kolędzie
przestał w ogóle na nabożeń-stwach
sie pokazywać Czytał
Biblie i opowiadał drugim o
gniewie Boga Jehowy Nasz
father wyklął go z ambony
wówczas wiosną pojechał wo-zem
na katolicki cmentarz w
Orlow Pokryjomu wykopał
trumienki dwojga dzieci ja-kie
zmarły mu na koklusz i
przewiózł je na prawosławny
cmentarz O tym wykradze-niu
kości plotkowano szeroko
w całej okolicy Dopiero wie
Wypoiyciamy 5-gsdi- lnne progra
my nrganlzaciom w cate Kana-dzie
Dzistai wszędzie filmy mo- ją być wyświetlane gdyż sa ut
# kaidcl miescowoici projekto-ry
dźwiękowe Po spij ! warunki
pisać:
MICHAŁ ŚWIDERSKI
6 Laxton Ave Toronto 156 Ont
ści o zbliżającej się "wojnie
odwróciły myśli farmerów w
stronę ukraińskich sporów
Znów uderzenia młota spa-aa- ly
systematycznie na ko-wadło
i czerwoną podkowę
Marko kuł zapamiętale gorą-ce
żelazo aż drgała świeca na
zagraconym blachami warsz-tacie
Dużjm cieniom jego
ruchów na podłodze odpowia-dały
gesty fachowego mecha-nika
Znał on sie dobrze na
ślusarstwie na spawaniu na
obróbce wszelkiego metalu
Okucie konia nie przedsta-wiało
dla niego żadnej trud-ności
Lubiał rzetelny wysi-łek
przy miechach wypychają-cych
strumień powietrza w
rozżarzone na piecu węgle
Znał na oko rozmiar podko-wy
która przylegała do dru-giego
kopyta klaczy jak ulał
Dwaj mężczyźni uwijali sie
bez słowa Sprawdzili żelaza
na tylnjch nogach konia ma-jster
dłutem zamocował rusza-jące
sie gwoździe i przez gło-wę
ściagral ioboczy fartuch
Matkowski podziękował i na
pożegnanie podał mu wore-czek
z tytoniem Skręcili po-nownie
cygarety i zapalili za-pałka
ukryta w dłoniach Ko-była
zaprzagnieta do sań ko-pała
niecierpliwie śnieg przed
sobą
Pamiętasz pogrzeb Yours-kieg- o
spytał uprzejmie?
A jakże ze wzruszeniem
wspomina te chwile Przy tru-mnie
płakał także nasz nowy
ksiądz o słusznym wzroście i
o gołębim sercu Do niego
właśnie zaczęła przychodzić
po poradę Kasia Zadarewicz
zona Y'ourskiego Mąż jej za-padł
na nieuleczalną chorobę
Stracił najpierw władze w no-gach
i nie mógł się poruszać
o własnych silach Nie miał
apetytu i straszliwie w chudł
Godzinami patrzał przez okno
na pole i jezioro o słonej i
kryształowej wodzie Nie
gniewał sie na nikogo Stał
sie ogromnie wyrozumiały dla
wszystkich cieszyło go gos-podarstwo
dobrze prowadzo-ne
przez zapobiegliwych sy-nów
Odwiedzających sąsia-dów
traktował życzliwie i każ-dego
odwiedzającego starał
sie obdarzyć jakąś pamiątką
Rozdawał książki kolorowe
obrazy syzoryki i krawaty
Kowal się rozmarzył Gdy
odwiedziłem go po raz ostat-ni
opowiadał rozłożył na łóż-ku
mapę Polski i gładził ją
drżącymi rękoma nie mógł
już odczytać miejscowości
palcem jednak pokazywał do-kładnie
miasta i okolice ja-kie
za życia poznał Zobacz
prosił mnie cicho czy kształt
NAGRODY NA
Dyrekcja Polskich Linii
Oceanicznych ofiarowała po- dobnie jak w kilku ubiegłych
latach nagrodę dla Miss Po-lonii
Kanadyjskiej Nagród?
wspaniała a mianowicie KA-BINĘ
PIERWSZEJ KLASY
NA "STEFANIE BATORYM"
Z MONTREALU DO GDYNI
I Z POWROTEM
Podróż na luksusowym stat-ku
w kabinie pierwszej klasy
dostarczy Miss Polonii nieza-pomnianych
wrażeń "STE-FAN
BATORY" iest — jak
wiadomo — reprezentacyj-nym
statkiem Polskich Linii
Oceanicznych i cieszy sie za-służoną
sława Nic bardziej o
tym nie świadczy jak fakt że
każdy res odbywa się z kom-pletem
pasażerów
Na "STEFANIE BATO-RYM- "
to jednocześnie wspa-niały
odpoczynek najlepszy
urlop Doskonała kuchnia
mnóstwo wszelkiego rodzaju
rozrywek kino koncerty i
dancingi No i oczywiśice mię-dzynarodowe
towarzystwo
TRADYCYJNYM JUŻ ZWY
CZAJEM PRZEZNACZAMY
JAKO GŁÓWNĄ NAGRODĘ
DLA MISS POLONII BILETj
LOTNICZY DO WARSZAWY
I Z POWROTEM
Lot odbędzie samolotami li-nii
lotniczych AIR CANADA
i LOT Po raz pierwszy wiec
Miss Polonia będzie miała
okazję lecieć i na pokładzie
samolotu Polskich Linii Lot
niczych "LOT" Bilet ważny
będzie w dowolnym terminie
AIR CANADA dysponuje
jak wiemy wspaniałymi no- -
woczesnymi aparatami kon- -
strukcp amerykańskiej LOT
eksploatuje samoloty produk-cji
radzieckiej odrzutowce
Oets) typu IŁ-6- 2 i TU-13- 4 oraz
szereg innych
AIR CANADA jest jedną z
największych linii lotniczych
na świecie a LOT jest w sta-nie
stałego rozwoju i rozsze
rza swoją siec
Podróż na Dokładzie' samo
lotów AIR CANADA i LOT
do Polski na pewno pozosta'
nie długo w pamięci Miss Po
lonii Komitet Wycieczkowy
Związku Polaków w Kanadzie
ofiaruje dla Miss Polonii wy
naszej ojczyzny nie przypo-mina
brzegów Redberry Lakę
Na północy daleko Wilno jak
jęzjk wody przy naszym je-ziorze
skierowany ku farmie
Skrupskich Z drugiej strony
cypel Helu niby płaza lejku
prcy Hafford na dole grot
ziemi obok Stanisławowa wy-celowany
ku Dniestrowi do-słownie
jak na Redberry
przy gospodarstwie Skwarów
Wreszcie poszarpana granica
na slasku niby brzeg naszego
jeziora od strony Radisson
Przez pięćdziesiąt lat życia
w Saskatchewanie chciałem
ciągle zobaczyć swe rodzinne
strony dotknąć kaczeńców na
łące i posłuchać kukułki Sa-dziłem
przed laty sosny w
pańskim lesie kolo Sokala i
śnią mi sie one teraz jak
wielkie drzewa Wiesz chyba
ze Biblia zaczna sie opisem
di zew w raju kończy sie pie-czentowani- em
ich przez anio-ła
w Apokalipsie Coś ważne
musza być drzewa w życiu
człowieka skoro natchnione
księgi tak wiele o nich mó-wią
Z nocy wiało mrozem
Księżyc na czystym niebie
zmienił sie w blady talerz z
poziomkami gwiazd rozsypa-nych
wokół niego na grana-towym
stole nieba
Matkowski wskoczył na sa-nie
i okrył derką nogi Bat
i lejce trzymał w lewym re
ku a prawa podał Markowi
Jutro w jaśniał zawiozę na-szego
fathra do Alberton i do
Alticane z nabożeństwami i
zarobię parę dolarów Zaraz
przyniosę zapłatę Kowal koń-czył
papierosa Dla dobrego
słusi honorem sa długi tu-balnie
burknął Obecnie z po-wołaniem
dostaliśmy księdza
On zdołał nawrócić Yourskie-g- o
Wyspowiadał się i przyjął
komunie Kasia polozjla mu
w trumnie na zimne ręce pol-ską
gazetę z Winnipegu Na
piersi miał trochę ziemi z Wo-łynia
która trzymał w szafie
Takiego pochoronu w Krydor
dotąd nie było Yourski bl
twardy chłop
Bye! Matkowski uderzył ko-nia
batem i stępa wyjechał
na drogę Za jego plecami w
oknach domów migały płomy-ki
lamp nad prerią zalegała
grobowa cisza Zbliżała sie
Wielkanoc w domu świnobi-ci- e
i świąteczne porządki ciął
batem raz po raz Szybko mi-nął
cmentarz koń dobrze oku-ty
rwał do przodu zmarznię-tymi
wargami szeptał pacierz
za zimrlych ojców pionierów
rozleglej prerii Na końcu
cmentarnego ganku bielił sie
pod śniegiem zapadły grób
nieznanego farmera
XV KONKURS
cieczke 10-dnio-wą
po Polsce
lub $100 na wydatki podczas
cobytu w Polsce
4r t- - --V
Wzorem ubiegłych lat na
grodę na nasz XV Konkurs
Miss Polonii Kanadyjskiej
zgłosiła znana szeroko w To-ronto
i okolicy polska firma
meblarska braci Nakonecz--
nych Union Bedding Co Ltd
26 Noble St Toronto 3 Ont
Ofiarowała ona luksusowo
wykonany tapczan o wartości
przeszło $100
4
Art's Photo Studio — L Pi-łacińs- ki
i W Uglik — 780
Oueen St W Toronto 3 wzo
rem lat ubiegłych wykona
portret w kolorach Miss Po-lonii
Normalna cena za taki
portret wynosi $9000
Znana firma fotograficzna
Studio of Modern Photogra-ph- y
1079 Bloor St W Tc
ronto teł: 531-674- 0 której
właścicielem jest p Janusz J
Uiberall ofiarowała nagrodę
w postaci zestawu zdjęć-por- t-
Folio dla najfotogeniczniejszei
kandydatki
P Jerzy Dobrzański przed
stawiciel znanej powszechnie
dystylarni "Acadian" — kom- - let walizek podróżnych o
wartości przeszło $100
Znana firma wysyłkowa
PeKaO Trading Company
(Canada) Limited 67 Rich
mond St W Toronto 105
Ont tel EM 3-77- 07 ofiaro-wała
następujące nagrody:
Dla Miss Polonii: komplety
srebrnych medali pamiątko-wych
Milenium 700-leci- a
Warszawy 600-leei- a Uniwer-sytetu
Jagiellońskiego ogól-nej
wartości $5485
Dla każdej z trzech następ-nych
w kolejności kandyda-tek
komplet medali 600-leci- a
Uniwersytetu Jagiellońskiego
700-leci- a Warszawy oraz Mile-nium
wartości $8670
Dla wszystkich finalistek
brązowy medal Milenium
Łączna wartość nagród
$17455
Kolo Pomocnicze Pań przy
Polskiej Placówce Kanadyf
Na finansowej łączce
Nie wszystko złoto
a naszym podwórku słoń-ce
NI jasno świeci gdzie
jest ta maszyna do robienia
pieniążków? — zapytuje sta-ra
andrusowska piosenka Nie
trudno dziś ją wskazać W
ciągu ostatnich kilku miesię-cy
północno - amerykańskie
rynki finansowe nabrały no-wego
wigoru indeksy giełdo-we
osiągnęły poziom bliski
poprzednich rekordów inwe-storzy
w białej gorączce co
bardziej agresywni sprzedają
domy i zastawiają żony (ten
fatalny brak płynnego kapi-tału!)
Wall Street znowu ta-rza
sie w zyskach — pełno
radości i krzyku jak mawiał
wieszcz Adam Ale skądinąd
ne jest to nowa historia co
więcej powtarza sie z pewno-ścią
co kilka lat choć nie-wielu
chce o tym pamiętać
Dlatego ot profilaktyczne
naczynko zimnej wody na sło-wiańskie
temperamenty Za-nim
pan Kowalski zdecyduje
fie "to make a killing' na
giełdzie słówko przestrogi
Przed podjęciem zobowią-zań
inwestycyjnych inwestor
powinien zachować swobodny
stopień płynności swoich ak-tywów
uwzględniając zobo-wiązania
rodzinne stałe wy-datki
nieprzewidziane wyda-rzenia
etc Wysokość sumy
rezerwowej złożonej najpew-niej
na koncie oszczędnościo-wym
czy w postaci Canada
Sawings Bonds powinna być
nie mniejsza niż jedna trzecia
rocznego dochodu Ponadto
zapewnione być powinno od-powiednie
ubezpieczenie na
zcie i lekarskie dla całej ro-dziny
Jeśli suma kapitału jest
mniejsza niż powiedzmy
$5-100- 00 i jeśli doświadcze-nie
inwestycyjne jest ograni-czone
dobrym rozwiązaniem
jest kupno akcji starannie wy-branego
funduszu inwesty-cyjnego
Mniej kłopotu mniej
lyzyka mniej rozczarowań
Jeśli suma pieniędzy jest
większa nie kupuj akcji jed-nej
czy dwóch korporacji
przynajmniej kilka "divei'
sify" Kieruj sie przede wszy-stkim
wysoka jakością akcji
Nie bądź zbyt zachłanny!
Nie łudź sie mirażami
100 czy 200f7e zysków Takie
są domena wyrafinowanych
spekulatorów i szczęściarzy a
obydwie kategorie nie grzeszą
przeludnieniem Pamiętaj o
MISS POLONII
skiego Legionu Nr 346 ofiaro
wało nagrodę w wysokości
$25
#
Firma "Noxzema Chemical
Company of Canada Ltd"
77 Park Lawn Rd Toronto
18 tel 255-010- 3 która w ub
roku ofiarowała komplet war-tościowych
kosmetyków za
deklarowała na nasz XV Kon-kurs
2 komplety zawierające
każdy 8 rodzajów jej warto-ściowych
i znakomitych wy-robów
Pp W i F Lisowscy wła
ściciele kwiaciarni "Fortun
Flower Shop" 356 Bathurst
St Toronto tel: 368-079- 7
jak corocznie ofiarowują
kwiaty na Bali Miss Polonii
Bukiety róż dla wszystkich
finalistek okazały bukiet róż
dla wybranej Miss Polonii i
kosze kwiatów na dekoracje
sceny wszystko wartości
przeszło $70
Znana szeroko na obszarze
Metropolii Torontońskiej
szkoła modelek Walter Thorn-to- n
Model Agency & Charm
School 59 Avenue Road To-ronto
180 ofiarowała dla lau-reatki
Konkursu cenną na-grodę
w postaci kursu wy-szkolenia
na modelkę zawo-dową
Wartość tej nagrody
wynosi $450
Niezależnie od tego zakłao
przeznaczył podobne nagrody
dla 4 innych finalistek o war
tości $240 każda
Grupa 1 ZPwK Toronto
podobnie jak w latach ubie-głych
ofiarowała nagrodę w
wysokości $50
Koło Polek Grupa 1 ZPwK
— $25
P St Deegan reprezentant
linii Air Canada 16 Carlton
Park Drive St Catharines
ofiarował jako nagrodę na
nasz Konkurs dwie piękne
torby podróżne — damską i
męską
ronsn Ainanee inamnionj
J Credit Union $25
powiedzeniu słynnego finan-sisty
J P Morgana: "Nikt
jeszcze nie zbankrutował
sprzedając akcje z zyskiem"
Inaczej mówiąc nie czekaj
zbyt długo w nadziei na kro-cie
25-30- ?: zysku w więk-szości
wypadków jest bardzo
dobrym osiągnięciem porów-naj
zawsze co otrzymałbyś
trzymając pieniądze na kon-cie
oszczędnościowym w ban-ku
Bądź ostrożny kiedy chodzi
o emisje nowych akcji W fa-lach
spekulacji w roku 1968
i 1969 wielu nierozważnych
inwestorów poniosło bolesne
straty Czytaj "prospectus"
pytaj co dana korporacja pro-dukuje
jakie sa jej zyski ja-kie
"price — earnings mul-tiple- "
Święto
Gwarno było jak w ulu w bu-dynku
West Park Vocational
School (Dundas-Bleo- r St W) w
niedzielne popołudnie 26 marca
br Tutaj to zjechała gromadnie
z miast południowego Ontario
dziatwa zucho'va na swoje do-loczn- o
święto
Przyjechały zuchy dziewczyn-ki
i chłopcy: "Skrzaty" z Wel-lan- d
gromada "Flisaków" i
"Wesołe Krasnoludki" Bur-lington
"Orlęta" i "Stokrotki"
z Hamilton z pięknie wykona
nym totemem "Bobry" i "Snie-życzki- "
z London najliczniejsza
pozamiejscowa gromada zuchów
"Krakowianki" i "Leśne zuchy'"
z Oshawy Toronto reprezento-wane
było przez kilka szczepów
których gromady "Motylki"
"Kujawianki" "Lotnicy" ze zna-ną
dla tej broni szachownicą
"Dzieci Słońca" "Juhasy" z gło-wą
wspaniałeco gorała miluśkio
"Rusałki" "Wilczki morskie-- ' z
swoim bardzo oryginalnym tote-mem
i z jeszcze ładniejszym
"Mrówki" były też "Góralki" i
pracowite "Pszczółki"
Program zawierał 34 numery
w których dziatwa popisywała
się piosenkami inscenizacją
bardzo pomysłowymi pokazami
sprawności groteską i humo
rem Dzieliły mc w nich wraże-niami
z odbytych już wycieczek
odtwarzały gawędy powiastki i
wiele zjawisk przyrody Wszyst-ko
to było bardzo miłe po dzie-cięcemu
rozbrajająco naiwne
inscenizowane na oczach kilku-set
osób publiczności w więk-szości
uradowanych rodziców
Większość pokazów świadczy-ła
o długich przygotowaniach i
sumiennej pracy Wiadomo
wszystkie przecież występowały
nie tylko jak na scenie przed
oczami władzy harcerskiej wszy-stkich
szczebli w Kanadzie ro-dziców
i zaproszonych gości ale
co najważniejsze przed surowo
oceniającą ich występy komisją
sędziowską Ona to na zakończe-nie
zuchowych popisów przyzna-ła
im nagrody
Wśród nieopisanego gwaru
śmiechów radosnych nawoły-wań
i bieganiny dziatwa zucho-wa
zasiadła kołem na podłodze
Każda z swoim pięknym zna-kiem
Punktualnie o wyznaczo-nej
godzinie na środek sali wy-szła
hufcowa hm Zofia Slohan-de- l
i wszystko zamarło w jed-nej
chwili
W zagajeniu swoim wyraziła
radość z tak licznego uczestnic-twa
i przybycia gromad zucho-wych
nawet z daleka od Toron-to
położonych miast (Welland
London) Przedstawiła dziatwie
i zebranym obecne władze ZHP
w Kanadzie A więc hm Zofię
Halek — kmdtkę Chorągwi Har-cerek
hm S Halek kmdta Cho-rągwi
Harcerzy hm S Podko-wińskieg- o
okręgowego kier
starszego harcerstwa dh Irenę
Fedorowicz kier Okręgu KPH
hm K Z Stohandla redaktora
Wici dh ks A Baksika kape-lana
oraz przedstfwicieli "Głosu
Polskiego" i "Związkowca" W
skład komisji sędziowskiej wcho-dzili:
hm Z Podkowińska prze-wodnicząca
oraz dh Kaczmarek
W Elliot A Kowalczyk E Sa-wicki
S Futa i hm Antonowicz
Kominek zuchowy prowadził:
wspólnie phm T Antoniszyn i
phm J Czubak
I zaczęło się od
Stańmy w koło i wesoło
Zaśpiewajmy hasło swe:
Czuj czuj czuj czuwaj!
Trzeba było słyszeć ten zgod-ny'
chór ponad 300 młodych gło-sików
chłopców i dziewczynek
BIURO WYCIECZKOWE
Podajemy do wiadomości
te główne biuro wycieczkowe
przy Zarządzie Głównym
ZPwK jest czynne: w ponie-działki
środy i piętki od go-dziny
5 do 7 wieczór w so
boty od godziny 930 rano do
1 po południu
Komitet Wycieczkowy
ZPwK
15 S
W podejmowaniu decyzji
nie kieruj sie sentymentem
do stryja Szymona czy kuzyn-ki
Franii ale polegaj raczej
na obiektywnych informa-cjach
kompetentnych osób
Wątpić nie można że po
rozrzuceniu tych pereł mą-drości
zamożność szczęście i
filantropia w polonijnym śro-dowisku
staną się po prostu
kwestią dni
ANDRZEJ WILLMAN
' The author is an account
executive with Merrill Lynch
Fierce Fenner and Smith
Inc Toronto The opinions
expressed in the article are
those of the author and do
not necessarily reflect the of-fici- al
position of the firm
zuchowe
Trzykrotnie powtórzone słowa
zuchowego hasła wyrażały mło-dość
i zapał dziatwy zrzeszonej
w szeregach gromad zuchowych
Wprowadziły tiż odpowiedni na-strój
który nieodłącznie towa-rzyszył
pokazom
Zaczęły kominek od wykona-nia
paru piosenek po czym
"Motylki" zainicenizowały obra-zek
na czasie pt Pierwszy dzień
wiosny Nie sposób wymienić tu-taj
popisy wszystkich gromad i
dlatego ograniczymy się jedynie
do kilku co wcale nie znaczy
że te inne i nie wymienione by-ły
gorsze i na wzmiankę nie za-służyły
Prosimy was kochano
zuchy nie myślcie tak Zapew-niamy
że popisy były wszystkie
bardzo pomysłowe dobrze przy-gotowane
i ślicznie wykonane
Na przykład "Bobry'" z London
nauczyły się pewnie na obozie
znakomicie gotować Ich zupa z
rba wrzucaną do garnka przy
zatkanych nosach z dodatkiem
pająków i innych niesamowi-tych
przypraw mieści się nie
wiedzieć w jakim jadłospisie
Bardzo też ładnie zaprezentowa-ły
się dziewczynki z gromady
"Pszczółek" Ich Rzepka podo-bała
sie wszystkim Zasłużone
oklaski i klakę otrzymały "Ru-sałki"
za odtańczonego Łobuzia-ka
Podobnie było z Skakanką
ślicznie wykonana przez praco-wite
"Mrówki" śpiew wszyst-kich
gromad był porywający
Obok pokazów uwagę zwraca-ły
totemy gromad Niektóre po-mysłowo
i artystycznie --wykonane
(np "Pszczółki" z Toronto
"Stokrotki" z Hamilton "Bobo"
z London i inn) One też świad-czą
o zdolnościach gromady i jej
pomysłach Ale najważniejsze
że są dumnym znakiem każdej
gromady zuchowej jakby ich
sztandarem harcerskim pod któ-ry
z czasem wstania
Trudne musiała mieć zadanie
komisja sędziowska w przyzna-niu
gromadom pierwszej dru-giej
i trzeciej nagredy za ich po-pisy
Ale w końcu ogłosiła że
1 nagrodę uzyskały: "Wesołe
Krasnoludki" i "Flisacy" z Bur-lington
"Orlęta" i "Stokrotki"
z Hamilton "Snieżyczki" z Lon-don
"Krakowianin" z Oshawy
a z Toronto "Dzieci Słońca"
"Wilczki morskie" "Pszczółki"
Druga nagroda przypadła: "Mo-tylk- o"
"Lotnikom" "Kujawian-kom- "
z Toronto "Skrzatom" z
Welland "Leśnym zuchom" z
Oshawy "Bobrom" z London
Trzecią nagrodę uzyskały: "Ju-hasy"
z Toronto "Leśne ludki"
z Hamilton "Góralki" "Łowi-czanki"
z Toronto Nagrodzone
gromady zuchowe otrzymały od-powiedniego
koloru pęki wstą-żeczek
które nosić będą przez
cały rok swej pracy Wszystkie
uradowane z udanego popisu
dzieci otrzymały na zakończenie
posiłek przygotowany przez
miejscowe KPH
W zakończeniu naszej relacji
należy pochwalić i kierownic-two
i władze harcerskie odpo-wiedzialne
za przygotowanie i
sprawne przeprowadzenie świę-ta
Zuchowego Trud drużyno-wych
gromad zuchowych in-struktorów
tych czynnych w
pracy nad młodzieżą harcerską
działaczy i wyższego stopnia
członków ZHP opłaca się m in
w pokazaclrpracy jakie ogląda-liśmy
w niedzielę Potwierdzają
to w całej rozciągłości rodzice
którzy swoje dzieci z pełnym
zaufaniem pod opiekę im od-dali
(s)
PODZIĘKOWANIE
Wyrażam gorące po-dziękowanie
p Dr St Haidaszowi
MP
za załatwienie sprawy na
terenie biur' rządowych
Władysław Maleszyk
)
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, April 04, 1972 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1972-04-04 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000894 |
Description
| Title | 000230 |
| OCR text | ri'wt"h"' w — - ""Hf" "if ' - —v' imm' & NR 28 "ZWIĄZKOWIEC" KWIECIEM CAprll) wtorek 4 — 1972 STR 5 Aleksander Orłowski Grób Nieznanego Żelazo rozpaliło się do Marko zlapal je w długie szczypce wyjął z płomienia i położył na kowa-dle Lewą ręką trzymał pod-kowę przed sobą a prawą obrabiał ją ciężkim młotem Za każdym uderzeniem sypał się grad iskier i w kuźni ro-biło się jaśniej Marcowy zmierzch zacierał kontury na-rzędzi i ścian tylko skórzane miechy zawieszone w jednym kącie nad piecem barwiły sie kolorem krwi Majster praco-wał w milczeniu żyły na-brzmiały mu na twarzy i na rękach ciężkie sapanie towa-rzyszyło rytmicznym ciosom spadającym na metal Mat kowski stał na progu szapy i patrzał na robotę Przed ty-godniem okulał mu koń mróz trjmal nadal i po twardej giudzie nie szło w ogóle je-chać Trzeba było odbite ko-pjt- a uzbroić w nowe podko-wy bo choć na pole do podo-rywe- k jeszcze nie wyjeżdżał zawsze nadarzała się okazja zarobienia nieco pieniędzy podwodami czy zwózka drze-wa dla sąsiadów Utrzymanie żony i czworga dieu na ka-mienistej farmie nb układało mu sie łatwo w dodatku ubie-głego roku zboże zaatakowały mu chrząszcze sawflies i nie więcej ziarna wymłócil z prze-trzebionej słomy niżeli go za-siał Bydło też zapadało mu czasem na złośliwe poronienia i żadna krowa nie mogła do-nosić cielęcia do właściwego porodu Zimą wiec starał sie jak najlepiej opatrywać ko-nie żeby chociaż przy icli po-mocy zyskać nieco grosza Ale w czasie recesji znajdowało się go z wielką biedą Marko wytarł spocone czo-ło krajem siwego fartucha i odetchnął z ulga Gotowe po-wiedział podnieście kobyle lewą nogę i przypasujemy podkowę Wyszli przed budy-nek gdzie warstwa zmarznię-tego śniegu kontrastowała z mrokiem i widoczność była dość dobra Matkowski pokle-pał konia po zwieszonym łbie i z wyczuciem zgiął mu prze-dnie kopyto lewej nogi Ko-wal przymierzył podkowę i gwizdnął z zadowoleniem Wyjął z kieszeni cztery huf-nal- e cienkie stalowe gwoź-dzie i delikatnie wbijał je przez wyborowane żelazo Klacz zachowywała sie spokoj-nie widocznie solidnie zmę-czona całodziennym zaprzę-giem Metalowe szpikulce wy-chodziły ostro 7 kopyta na wierzch jak pazury preryj-neg- o rysia Majster pozakrzy-wia- ł je dokładnie małym młotkiem i pozwolił gospoda-rzowi opuścić nogę konia na ziemie Obaj otrzepywali śnieg z zabielałych spodni Jedną stronę mamy readv rzekł kowal zanim weźmie-my sie za druga musimy tro-chę odpocząć Z drzwi kuźni zdjął czapkę i kurtkę szalik zawiązał wokół szyi No cóż zawołał niech sie dzieje Wola Boska zapalimy papieroska Ludzie znali go jako przygodnego rymotwór-c-e bo często rozśmieszał ich niespodziewanymi i dowcip-nm- i wierszykami Dzieci na wiosce znały ich wiele na pa-mięć Obaj z Matkowskim wy-szli na drogę i w cienką bi-bułkę sypali machorkę z płó-ciennego woreczka Jednym liźnięciem języka zakleili pa-pierek i razem zakopcili nie-zgrabne i grube cybuchy Za-raz zrobiło im się cieplej Szli jakiś czas w milczeniu a potem nagle skręcili na cmentarz bo otwarta brama zachęcała niejako do wejścia Na pierwszym z brzegu gro-bie żółcił sie świeży piach a papierowe kwiaty przy świer-kowych wieńcach pokrywał gruby szron Babcie Saganow-ską znali dobrze i rozmawiali teraz o jej pracowitym życiu i niespodziewanym zeonie Każdy człowiek takich niespo-dzianek się lęka Prawie wcale nie chorowa-ła powiedział Matkowski za-cierając zgrabiałe dłonie Lu-dziom uczciwym daje Pan Bóg szczególną laskę dobrej śmier-ci Nie dokuczali drugim i Queen Elizabeth spokojnie schodzą z tego świata bez zawadzania niko-mu Marko splunął przed siebie i ironicznie się uśmiechnął Bądź jeno rozumny a wle-ziesz do trumny mruknął sentencjonalnie Sprawy reli-gijne mało go interesowały o losie duszy ludzkiej po śmier-ci żywił prawie materialisty-rzn- e przekonania Myśl o własnej śmierci nie zaprząta-ła mu głowy Tak trudno przecież uwierzyć aby nasza inteligencja i wola rozpadła sie w proch Człowiek żyje wiecznie w swoich dzieciach i w dokonań} eh pracach Człowiecze perorował z ges-tami rak my nie bardzo wie-my co mieszka w nas sa-mych zło czy dobro licho znamy funkcje wątroby i ser-ca po co trapić się sprawami lezącymi daleko poza człowie kiem? Uczeni mało mówią o gwiazdach a jeszcze mniej o niebie z aniołami grającymi na trąbach Zostaw te myśli popom Niech twa ręka nie zamierza głaskać lekko skórę jeża sie głęboko dmem czerwone ogniki papierosów świeciły im przy ustach w gęstnieją-cym mroku Słyszeli pod no-gami zgrzyt grudek lodu u-schl- ego listowia i gałązek igli-wia Ktoś stale o mogiłach pamiętał i je przyozdabiał Na końcu cmentarnego ganku za-trzymali sie i patrzeli na pła-ską prerie rozciągającą sie daleko poza drucianym par-kanem Matkowski rzucił niedopa-łek przed siebie i rozgniótł go walonkiem obutym w kalosz Spojrzał na opuszczony grób 'jez krzyża i tabliczki z roz-sypanym kopczykiem pod skorupą śniegu Ciekawi mnie spytał kowala kto tutaj ltżv To jest zapewne jakiś grób nieznanego farmera? Majster wypluł kikut pa-pierosa i ręce schował w kie-szenie kurtki Nieznany i nieszanowany mruknął zagadkowo Zapewniam cie że mało ludzi w Krydor wie o dzie-jach tego umrzyka Sam dłu go juz mieszkam w tej oko-licy i niejednego się dowie-działem Często ciekawe his-torie This guv wskazał na mo-giłę przyjechał ze starego kraju razem z moim ojcem w okresie dla Rosji niepomyśl-nym Przegrała ona wojnę z Japonia pod Czuszimą po miastach odbywały sie rozru-chy i carskie urzędy łatwo po-zwalały naszym ludziom emi-grować za ocean Rodzina Yourski posiadała we Wiel-kich Mostach dziesieciomor-gow-e gospodarstwo ale dla ośmioro potomków pola nic starczało i Stanleyowi rodzice dali bez oporu na skok przez Atlantyk Chłopak lubił farmerowanie robota paliła mu sie w re-kach jak wół harował po ca-łych dniach Lecz w naszym środowisku odznaczał się jed-ną wadą Ba przerwał Matkowski kto wad nienawidzi nienawi-dzi ludzi Tylko w książkach żyją ludzie naprawdę szlache-tni wzory opanowania i u-pr- zej mości Właśnie książki kontynuo-wał zamyślony kowal one najwięcej kłopotu przyniosły Yourskiemu Mówię ci że dru-kowane wyrazy sa przyczyna odrazy Stanley dużo czytał sprowadzał polskie gazety kupował drogie w Kanadzie książki często na furze za końmi coś pilnie przeglądał Sąsiedzi śmiali sie z niego a on ich lekceważy na meetin-gac- h głośno sie madrował bo wiedział o wielu rzeczach Matkowski słuchał opowia-dania uważnie bo niektóre szczegóły przypominał sobie z własnej młodości Wspom-nienia kowala przenosiły go w przeszłość Stanley Yourski ciągnął narrator daremnie nawoły-wał do narodowej jedności & Hlghway 27 23W-3-4 NAJWIĘKSZA W KANADZIE NAJŁADNIEJSZE 1 NAJOBFICIEJ ZAOPATRZONE SKLEPY W nallepszei lakoel I w nalwlęksiym wyboru pe konkurencyjnych cenach tip-topNIEA- TS DEUCATESSEN OKAZJE KAŻDEGO TYGODNIA 1727 BLOOR ST WEST (naprzeciw stacji kolejki podziemnej Kecie) YORKDALE SHOPPING CENTRĘ FAIRYIEW MALL ' ZSIhGepGpYard'S AovtenuSehERDWonAVYalleGy APRarDkwEaNy S tiHrWfr?W£a&£w'WwVWV-ftAi'- V Zaciągali błogosławień-stwo EUROPEJSKIE DELIKATESY Farmera zwalczał pijaństwo żądał za-łożenia polskiego banku i rzkoły Chłopi wzruszali ra-mionami i po staremu cho-dzili na hotel Po ciężkich dniach żniwa czy zasiewu nie chciało sie im dyskutować z ideowcem ciągnęli piwo z wy-sokich kufli zagryzali śle-dziem grali w kajzera Cóż mogło ich więcej obchodzić? Yourski sprowadził z Mało-polski muskularna dziewu-chę o nazwisku Kasia Zadare-wic- z i nasz father dał im ci-chy ślub poczęstunek posta-wił tylko drużbom Stanley tle pieniędzy wy- dał na jakieś mapy i obrazy że me miał ich żeby należy-cie ugościć wioskowych ludzi j wszyscy z daleka go omiia- - li Myślę ze kmwdzaco na wet przy kościele nikt nie chciał mu podać reki Sam I zresztą rzadko szedłem sie 'modlić a z Yourskim dobrze sie kolegowałem Dużo ooo-wiad- ał mi on o świecie Oh wysoko latało to jego ciało Taki nauczyciel nauczył was wątpić w Boga zagadnął Matkowski z uśmiechem wiel-ki rozum nie godzi sie zwwkle z wiara i rychło powstają tru-dności Marko patrzał w mil-czeniu na wschód Spoza osi-kowego zagajnika sterczące-go ze śnieżnych zasp wychy-lał sie na gwieździste niebo dysk ksiezvca Niby ogromna piłka odbił sie on od hory-zontu i wspinał sie po nie-boskłonie tracąc stopniowo purpurę w miejsce aksamit-nych i szmaragdowych kolo-rów Człek bez rozkazu legnie na cmentarzu wycedził przez zęby kowal Interesuje mnie czy stopa ludzka stanie kiedyś na księ-życu szeptał sennie Yourski opowiadał mi o książce Fran-cuza Verne która Dodawała bajkowa podróż astronautów Nie pamiętam gdzie oni za-lecieli ale my nie doczekamy na pewno momentu oderwa-nia sic człowieka od matki Ziemi ri racali z powrotpm do "♦V kuźni i Matkowski przyśpieszał kroku Dener wowała go nadciągająca noc i na poły okuta kobyla Mówił szybko w takt długich kro-ków Narazie człowiek nie po- - Łiada maszyn mogących eo zanieść na księżyc Latają po noć zeppeliny pompowane ga-zem i napędzane motorami ałe one nisko fruwają Radio podało także niedawno że je-den taki balon o imieniu — Hindenburg — zapalił się ko-ło Noweso Jorku i aż dwustu pasażerów zginęło Marko kiwał przecząco gło-wa Jedna jaskółka nie czyni lata nie robi miasta jedna chata recytował jak z nut Yourski wierzył w samoloty i w balony Dyskusja o technice poróż-niła nawet go z naszym księ-dzem Z kraju jak wiesz nie przybywali do nas najlepsi duchowni żaden z nich nie chciał słyszeć o tolerancji wy-znań katechizmowo patrzyli na świat z ludźmi postępowa-li despotycznie i uparcie Cia- - crlo c-yillr- nli tv odmian intirTgł-ny'f-fun-inl cjaitll dla siebie placów ' Matkowski domyślał sie ze dochodziła już dziesiąta wie-czór Martwił sie o konia i oczekująca go z kolacja ro-dzinę Atak na wiarę odparo-wał mocnym zdaniem Znam i ównież dobrych księży stwierdził krotko dzięki ich pracy nie straciliśmy ojczys-tego jeżyka oni prowadza nam kościoły sale uroczsto-śc- i narodowe Gadaj do wolu a on do sto-łu steknał Marko Nie rozmawiamy o księ-żach ale o Stanley'u Your-skim którego grób co dopie-ro odwiedziliśmy Hyrną miał on dusze Kiedy ksiądz omi-nął jego dom po kolędzie przestał w ogóle na nabożeń-stwach sie pokazywać Czytał Biblie i opowiadał drugim o gniewie Boga Jehowy Nasz father wyklął go z ambony wówczas wiosną pojechał wo-zem na katolicki cmentarz w Orlow Pokryjomu wykopał trumienki dwojga dzieci ja-kie zmarły mu na koklusz i przewiózł je na prawosławny cmentarz O tym wykradze-niu kości plotkowano szeroko w całej okolicy Dopiero wie Wypoiyciamy 5-gsdi- lnne progra my nrganlzaciom w cate Kana-dzie Dzistai wszędzie filmy mo- ją być wyświetlane gdyż sa ut # kaidcl miescowoici projekto-ry dźwiękowe Po spij ! warunki pisać: MICHAŁ ŚWIDERSKI 6 Laxton Ave Toronto 156 Ont ści o zbliżającej się "wojnie odwróciły myśli farmerów w stronę ukraińskich sporów Znów uderzenia młota spa-aa- ly systematycznie na ko-wadło i czerwoną podkowę Marko kuł zapamiętale gorą-ce żelazo aż drgała świeca na zagraconym blachami warsz-tacie Dużjm cieniom jego ruchów na podłodze odpowia-dały gesty fachowego mecha-nika Znał on sie dobrze na ślusarstwie na spawaniu na obróbce wszelkiego metalu Okucie konia nie przedsta-wiało dla niego żadnej trud-ności Lubiał rzetelny wysi-łek przy miechach wypychają-cych strumień powietrza w rozżarzone na piecu węgle Znał na oko rozmiar podko-wy która przylegała do dru-giego kopyta klaczy jak ulał Dwaj mężczyźni uwijali sie bez słowa Sprawdzili żelaza na tylnjch nogach konia ma-jster dłutem zamocował rusza-jące sie gwoździe i przez gło-wę ściagral ioboczy fartuch Matkowski podziękował i na pożegnanie podał mu wore-czek z tytoniem Skręcili po-nownie cygarety i zapalili za-pałka ukryta w dłoniach Ko-była zaprzagnieta do sań ko-pała niecierpliwie śnieg przed sobą Pamiętasz pogrzeb Yours-kieg- o spytał uprzejmie? A jakże ze wzruszeniem wspomina te chwile Przy tru-mnie płakał także nasz nowy ksiądz o słusznym wzroście i o gołębim sercu Do niego właśnie zaczęła przychodzić po poradę Kasia Zadarewicz zona Y'ourskiego Mąż jej za-padł na nieuleczalną chorobę Stracił najpierw władze w no-gach i nie mógł się poruszać o własnych silach Nie miał apetytu i straszliwie w chudł Godzinami patrzał przez okno na pole i jezioro o słonej i kryształowej wodzie Nie gniewał sie na nikogo Stał sie ogromnie wyrozumiały dla wszystkich cieszyło go gos-podarstwo dobrze prowadzo-ne przez zapobiegliwych sy-nów Odwiedzających sąsia-dów traktował życzliwie i każ-dego odwiedzającego starał sie obdarzyć jakąś pamiątką Rozdawał książki kolorowe obrazy syzoryki i krawaty Kowal się rozmarzył Gdy odwiedziłem go po raz ostat-ni opowiadał rozłożył na łóż-ku mapę Polski i gładził ją drżącymi rękoma nie mógł już odczytać miejscowości palcem jednak pokazywał do-kładnie miasta i okolice ja-kie za życia poznał Zobacz prosił mnie cicho czy kształt NAGRODY NA Dyrekcja Polskich Linii Oceanicznych ofiarowała po- dobnie jak w kilku ubiegłych latach nagrodę dla Miss Po-lonii Kanadyjskiej Nagród? wspaniała a mianowicie KA-BINĘ PIERWSZEJ KLASY NA "STEFANIE BATORYM" Z MONTREALU DO GDYNI I Z POWROTEM Podróż na luksusowym stat-ku w kabinie pierwszej klasy dostarczy Miss Polonii nieza-pomnianych wrażeń "STE-FAN BATORY" iest — jak wiadomo — reprezentacyj-nym statkiem Polskich Linii Oceanicznych i cieszy sie za-służoną sława Nic bardziej o tym nie świadczy jak fakt że każdy res odbywa się z kom-pletem pasażerów Na "STEFANIE BATO-RYM- " to jednocześnie wspa-niały odpoczynek najlepszy urlop Doskonała kuchnia mnóstwo wszelkiego rodzaju rozrywek kino koncerty i dancingi No i oczywiśice mię-dzynarodowe towarzystwo TRADYCYJNYM JUŻ ZWY CZAJEM PRZEZNACZAMY JAKO GŁÓWNĄ NAGRODĘ DLA MISS POLONII BILETj LOTNICZY DO WARSZAWY I Z POWROTEM Lot odbędzie samolotami li-nii lotniczych AIR CANADA i LOT Po raz pierwszy wiec Miss Polonia będzie miała okazję lecieć i na pokładzie samolotu Polskich Linii Lot niczych "LOT" Bilet ważny będzie w dowolnym terminie AIR CANADA dysponuje jak wiemy wspaniałymi no- - woczesnymi aparatami kon- - strukcp amerykańskiej LOT eksploatuje samoloty produk-cji radzieckiej odrzutowce Oets) typu IŁ-6- 2 i TU-13- 4 oraz szereg innych AIR CANADA jest jedną z największych linii lotniczych na świecie a LOT jest w sta-nie stałego rozwoju i rozsze rza swoją siec Podróż na Dokładzie' samo lotów AIR CANADA i LOT do Polski na pewno pozosta' nie długo w pamięci Miss Po lonii Komitet Wycieczkowy Związku Polaków w Kanadzie ofiaruje dla Miss Polonii wy naszej ojczyzny nie przypo-mina brzegów Redberry Lakę Na północy daleko Wilno jak jęzjk wody przy naszym je-ziorze skierowany ku farmie Skrupskich Z drugiej strony cypel Helu niby płaza lejku prcy Hafford na dole grot ziemi obok Stanisławowa wy-celowany ku Dniestrowi do-słownie jak na Redberry przy gospodarstwie Skwarów Wreszcie poszarpana granica na slasku niby brzeg naszego jeziora od strony Radisson Przez pięćdziesiąt lat życia w Saskatchewanie chciałem ciągle zobaczyć swe rodzinne strony dotknąć kaczeńców na łące i posłuchać kukułki Sa-dziłem przed laty sosny w pańskim lesie kolo Sokala i śnią mi sie one teraz jak wielkie drzewa Wiesz chyba ze Biblia zaczna sie opisem di zew w raju kończy sie pie-czentowani- em ich przez anio-ła w Apokalipsie Coś ważne musza być drzewa w życiu człowieka skoro natchnione księgi tak wiele o nich mó-wią Z nocy wiało mrozem Księżyc na czystym niebie zmienił sie w blady talerz z poziomkami gwiazd rozsypa-nych wokół niego na grana-towym stole nieba Matkowski wskoczył na sa-nie i okrył derką nogi Bat i lejce trzymał w lewym re ku a prawa podał Markowi Jutro w jaśniał zawiozę na-szego fathra do Alberton i do Alticane z nabożeństwami i zarobię parę dolarów Zaraz przyniosę zapłatę Kowal koń-czył papierosa Dla dobrego słusi honorem sa długi tu-balnie burknął Obecnie z po-wołaniem dostaliśmy księdza On zdołał nawrócić Yourskie-g- o Wyspowiadał się i przyjął komunie Kasia polozjla mu w trumnie na zimne ręce pol-ską gazetę z Winnipegu Na piersi miał trochę ziemi z Wo-łynia która trzymał w szafie Takiego pochoronu w Krydor dotąd nie było Yourski bl twardy chłop Bye! Matkowski uderzył ko-nia batem i stępa wyjechał na drogę Za jego plecami w oknach domów migały płomy-ki lamp nad prerią zalegała grobowa cisza Zbliżała sie Wielkanoc w domu świnobi-ci- e i świąteczne porządki ciął batem raz po raz Szybko mi-nął cmentarz koń dobrze oku-ty rwał do przodu zmarznię-tymi wargami szeptał pacierz za zimrlych ojców pionierów rozleglej prerii Na końcu cmentarnego ganku bielił sie pod śniegiem zapadły grób nieznanego farmera XV KONKURS cieczke 10-dnio-wą po Polsce lub $100 na wydatki podczas cobytu w Polsce 4r t- - --V Wzorem ubiegłych lat na grodę na nasz XV Konkurs Miss Polonii Kanadyjskiej zgłosiła znana szeroko w To-ronto i okolicy polska firma meblarska braci Nakonecz-- nych Union Bedding Co Ltd 26 Noble St Toronto 3 Ont Ofiarowała ona luksusowo wykonany tapczan o wartości przeszło $100 4 Art's Photo Studio — L Pi-łacińs- ki i W Uglik — 780 Oueen St W Toronto 3 wzo rem lat ubiegłych wykona portret w kolorach Miss Po-lonii Normalna cena za taki portret wynosi $9000 Znana firma fotograficzna Studio of Modern Photogra-ph- y 1079 Bloor St W Tc ronto teł: 531-674- 0 której właścicielem jest p Janusz J Uiberall ofiarowała nagrodę w postaci zestawu zdjęć-por- t- Folio dla najfotogeniczniejszei kandydatki P Jerzy Dobrzański przed stawiciel znanej powszechnie dystylarni "Acadian" — kom- - let walizek podróżnych o wartości przeszło $100 Znana firma wysyłkowa PeKaO Trading Company (Canada) Limited 67 Rich mond St W Toronto 105 Ont tel EM 3-77- 07 ofiaro-wała następujące nagrody: Dla Miss Polonii: komplety srebrnych medali pamiątko-wych Milenium 700-leci- a Warszawy 600-leei- a Uniwer-sytetu Jagiellońskiego ogól-nej wartości $5485 Dla każdej z trzech następ-nych w kolejności kandyda-tek komplet medali 600-leci- a Uniwersytetu Jagiellońskiego 700-leci- a Warszawy oraz Mile-nium wartości $8670 Dla wszystkich finalistek brązowy medal Milenium Łączna wartość nagród $17455 Kolo Pomocnicze Pań przy Polskiej Placówce Kanadyf Na finansowej łączce Nie wszystko złoto a naszym podwórku słoń-ce NI jasno świeci gdzie jest ta maszyna do robienia pieniążków? — zapytuje sta-ra andrusowska piosenka Nie trudno dziś ją wskazać W ciągu ostatnich kilku miesię-cy północno - amerykańskie rynki finansowe nabrały no-wego wigoru indeksy giełdo-we osiągnęły poziom bliski poprzednich rekordów inwe-storzy w białej gorączce co bardziej agresywni sprzedają domy i zastawiają żony (ten fatalny brak płynnego kapi-tału!) Wall Street znowu ta-rza sie w zyskach — pełno radości i krzyku jak mawiał wieszcz Adam Ale skądinąd ne jest to nowa historia co więcej powtarza sie z pewno-ścią co kilka lat choć nie-wielu chce o tym pamiętać Dlatego ot profilaktyczne naczynko zimnej wody na sło-wiańskie temperamenty Za-nim pan Kowalski zdecyduje fie "to make a killing' na giełdzie słówko przestrogi Przed podjęciem zobowią-zań inwestycyjnych inwestor powinien zachować swobodny stopień płynności swoich ak-tywów uwzględniając zobo-wiązania rodzinne stałe wy-datki nieprzewidziane wyda-rzenia etc Wysokość sumy rezerwowej złożonej najpew-niej na koncie oszczędnościo-wym czy w postaci Canada Sawings Bonds powinna być nie mniejsza niż jedna trzecia rocznego dochodu Ponadto zapewnione być powinno od-powiednie ubezpieczenie na zcie i lekarskie dla całej ro-dziny Jeśli suma kapitału jest mniejsza niż powiedzmy $5-100- 00 i jeśli doświadcze-nie inwestycyjne jest ograni-czone dobrym rozwiązaniem jest kupno akcji starannie wy-branego funduszu inwesty-cyjnego Mniej kłopotu mniej lyzyka mniej rozczarowań Jeśli suma pieniędzy jest większa nie kupuj akcji jed-nej czy dwóch korporacji przynajmniej kilka "divei' sify" Kieruj sie przede wszy-stkim wysoka jakością akcji Nie bądź zbyt zachłanny! Nie łudź sie mirażami 100 czy 200f7e zysków Takie są domena wyrafinowanych spekulatorów i szczęściarzy a obydwie kategorie nie grzeszą przeludnieniem Pamiętaj o MISS POLONII skiego Legionu Nr 346 ofiaro wało nagrodę w wysokości $25 # Firma "Noxzema Chemical Company of Canada Ltd" 77 Park Lawn Rd Toronto 18 tel 255-010- 3 która w ub roku ofiarowała komplet war-tościowych kosmetyków za deklarowała na nasz XV Kon-kurs 2 komplety zawierające każdy 8 rodzajów jej warto-ściowych i znakomitych wy-robów Pp W i F Lisowscy wła ściciele kwiaciarni "Fortun Flower Shop" 356 Bathurst St Toronto tel: 368-079- 7 jak corocznie ofiarowują kwiaty na Bali Miss Polonii Bukiety róż dla wszystkich finalistek okazały bukiet róż dla wybranej Miss Polonii i kosze kwiatów na dekoracje sceny wszystko wartości przeszło $70 Znana szeroko na obszarze Metropolii Torontońskiej szkoła modelek Walter Thorn-to- n Model Agency & Charm School 59 Avenue Road To-ronto 180 ofiarowała dla lau-reatki Konkursu cenną na-grodę w postaci kursu wy-szkolenia na modelkę zawo-dową Wartość tej nagrody wynosi $450 Niezależnie od tego zakłao przeznaczył podobne nagrody dla 4 innych finalistek o war tości $240 każda Grupa 1 ZPwK Toronto podobnie jak w latach ubie-głych ofiarowała nagrodę w wysokości $50 Koło Polek Grupa 1 ZPwK — $25 P St Deegan reprezentant linii Air Canada 16 Carlton Park Drive St Catharines ofiarował jako nagrodę na nasz Konkurs dwie piękne torby podróżne — damską i męską ronsn Ainanee inamnionj J Credit Union $25 powiedzeniu słynnego finan-sisty J P Morgana: "Nikt jeszcze nie zbankrutował sprzedając akcje z zyskiem" Inaczej mówiąc nie czekaj zbyt długo w nadziei na kro-cie 25-30- ?: zysku w więk-szości wypadków jest bardzo dobrym osiągnięciem porów-naj zawsze co otrzymałbyś trzymając pieniądze na kon-cie oszczędnościowym w ban-ku Bądź ostrożny kiedy chodzi o emisje nowych akcji W fa-lach spekulacji w roku 1968 i 1969 wielu nierozważnych inwestorów poniosło bolesne straty Czytaj "prospectus" pytaj co dana korporacja pro-dukuje jakie sa jej zyski ja-kie "price — earnings mul-tiple- " Święto Gwarno było jak w ulu w bu-dynku West Park Vocational School (Dundas-Bleo- r St W) w niedzielne popołudnie 26 marca br Tutaj to zjechała gromadnie z miast południowego Ontario dziatwa zucho'va na swoje do-loczn- o święto Przyjechały zuchy dziewczyn-ki i chłopcy: "Skrzaty" z Wel-lan- d gromada "Flisaków" i "Wesołe Krasnoludki" Bur-lington "Orlęta" i "Stokrotki" z Hamilton z pięknie wykona nym totemem "Bobry" i "Snie-życzki- " z London najliczniejsza pozamiejscowa gromada zuchów "Krakowianki" i "Leśne zuchy'" z Oshawy Toronto reprezento-wane było przez kilka szczepów których gromady "Motylki" "Kujawianki" "Lotnicy" ze zna-ną dla tej broni szachownicą "Dzieci Słońca" "Juhasy" z gło-wą wspaniałeco gorała miluśkio "Rusałki" "Wilczki morskie-- ' z swoim bardzo oryginalnym tote-mem i z jeszcze ładniejszym "Mrówki" były też "Góralki" i pracowite "Pszczółki" Program zawierał 34 numery w których dziatwa popisywała się piosenkami inscenizacją bardzo pomysłowymi pokazami sprawności groteską i humo rem Dzieliły mc w nich wraże-niami z odbytych już wycieczek odtwarzały gawędy powiastki i wiele zjawisk przyrody Wszyst-ko to było bardzo miłe po dzie-cięcemu rozbrajająco naiwne inscenizowane na oczach kilku-set osób publiczności w więk-szości uradowanych rodziców Większość pokazów świadczy-ła o długich przygotowaniach i sumiennej pracy Wiadomo wszystkie przecież występowały nie tylko jak na scenie przed oczami władzy harcerskiej wszy-stkich szczebli w Kanadzie ro-dziców i zaproszonych gości ale co najważniejsze przed surowo oceniającą ich występy komisją sędziowską Ona to na zakończe-nie zuchowych popisów przyzna-ła im nagrody Wśród nieopisanego gwaru śmiechów radosnych nawoły-wań i bieganiny dziatwa zucho-wa zasiadła kołem na podłodze Każda z swoim pięknym zna-kiem Punktualnie o wyznaczo-nej godzinie na środek sali wy-szła hufcowa hm Zofia Slohan-de- l i wszystko zamarło w jed-nej chwili W zagajeniu swoim wyraziła radość z tak licznego uczestnic-twa i przybycia gromad zucho-wych nawet z daleka od Toron-to położonych miast (Welland London) Przedstawiła dziatwie i zebranym obecne władze ZHP w Kanadzie A więc hm Zofię Halek — kmdtkę Chorągwi Har-cerek hm S Halek kmdta Cho-rągwi Harcerzy hm S Podko-wińskieg- o okręgowego kier starszego harcerstwa dh Irenę Fedorowicz kier Okręgu KPH hm K Z Stohandla redaktora Wici dh ks A Baksika kape-lana oraz przedstfwicieli "Głosu Polskiego" i "Związkowca" W skład komisji sędziowskiej wcho-dzili: hm Z Podkowińska prze-wodnicząca oraz dh Kaczmarek W Elliot A Kowalczyk E Sa-wicki S Futa i hm Antonowicz Kominek zuchowy prowadził: wspólnie phm T Antoniszyn i phm J Czubak I zaczęło się od Stańmy w koło i wesoło Zaśpiewajmy hasło swe: Czuj czuj czuj czuwaj! Trzeba było słyszeć ten zgod-ny' chór ponad 300 młodych gło-sików chłopców i dziewczynek BIURO WYCIECZKOWE Podajemy do wiadomości te główne biuro wycieczkowe przy Zarządzie Głównym ZPwK jest czynne: w ponie-działki środy i piętki od go-dziny 5 do 7 wieczór w so boty od godziny 930 rano do 1 po południu Komitet Wycieczkowy ZPwK 15 S W podejmowaniu decyzji nie kieruj sie sentymentem do stryja Szymona czy kuzyn-ki Franii ale polegaj raczej na obiektywnych informa-cjach kompetentnych osób Wątpić nie można że po rozrzuceniu tych pereł mą-drości zamożność szczęście i filantropia w polonijnym śro-dowisku staną się po prostu kwestią dni ANDRZEJ WILLMAN ' The author is an account executive with Merrill Lynch Fierce Fenner and Smith Inc Toronto The opinions expressed in the article are those of the author and do not necessarily reflect the of-fici- al position of the firm zuchowe Trzykrotnie powtórzone słowa zuchowego hasła wyrażały mło-dość i zapał dziatwy zrzeszonej w szeregach gromad zuchowych Wprowadziły tiż odpowiedni na-strój który nieodłącznie towa-rzyszył pokazom Zaczęły kominek od wykona-nia paru piosenek po czym "Motylki" zainicenizowały obra-zek na czasie pt Pierwszy dzień wiosny Nie sposób wymienić tu-taj popisy wszystkich gromad i dlatego ograniczymy się jedynie do kilku co wcale nie znaczy że te inne i nie wymienione by-ły gorsze i na wzmiankę nie za-służyły Prosimy was kochano zuchy nie myślcie tak Zapew-niamy że popisy były wszystkie bardzo pomysłowe dobrze przy-gotowane i ślicznie wykonane Na przykład "Bobry'" z London nauczyły się pewnie na obozie znakomicie gotować Ich zupa z rba wrzucaną do garnka przy zatkanych nosach z dodatkiem pająków i innych niesamowi-tych przypraw mieści się nie wiedzieć w jakim jadłospisie Bardzo też ładnie zaprezentowa-ły się dziewczynki z gromady "Pszczółek" Ich Rzepka podo-bała sie wszystkim Zasłużone oklaski i klakę otrzymały "Ru-sałki" za odtańczonego Łobuzia-ka Podobnie było z Skakanką ślicznie wykonana przez praco-wite "Mrówki" śpiew wszyst-kich gromad był porywający Obok pokazów uwagę zwraca-ły totemy gromad Niektóre po-mysłowo i artystycznie --wykonane (np "Pszczółki" z Toronto "Stokrotki" z Hamilton "Bobo" z London i inn) One też świad-czą o zdolnościach gromady i jej pomysłach Ale najważniejsze że są dumnym znakiem każdej gromady zuchowej jakby ich sztandarem harcerskim pod któ-ry z czasem wstania Trudne musiała mieć zadanie komisja sędziowska w przyzna-niu gromadom pierwszej dru-giej i trzeciej nagredy za ich po-pisy Ale w końcu ogłosiła że 1 nagrodę uzyskały: "Wesołe Krasnoludki" i "Flisacy" z Bur-lington "Orlęta" i "Stokrotki" z Hamilton "Snieżyczki" z Lon-don "Krakowianin" z Oshawy a z Toronto "Dzieci Słońca" "Wilczki morskie" "Pszczółki" Druga nagroda przypadła: "Mo-tylk- o" "Lotnikom" "Kujawian-kom- " z Toronto "Skrzatom" z Welland "Leśnym zuchom" z Oshawy "Bobrom" z London Trzecią nagrodę uzyskały: "Ju-hasy" z Toronto "Leśne ludki" z Hamilton "Góralki" "Łowi-czanki" z Toronto Nagrodzone gromady zuchowe otrzymały od-powiedniego koloru pęki wstą-żeczek które nosić będą przez cały rok swej pracy Wszystkie uradowane z udanego popisu dzieci otrzymały na zakończenie posiłek przygotowany przez miejscowe KPH W zakończeniu naszej relacji należy pochwalić i kierownic-two i władze harcerskie odpo-wiedzialne za przygotowanie i sprawne przeprowadzenie świę-ta Zuchowego Trud drużyno-wych gromad zuchowych in-struktorów tych czynnych w pracy nad młodzieżą harcerską działaczy i wyższego stopnia członków ZHP opłaca się m in w pokazaclrpracy jakie ogląda-liśmy w niedzielę Potwierdzają to w całej rozciągłości rodzice którzy swoje dzieci z pełnym zaufaniem pod opiekę im od-dali (s) PODZIĘKOWANIE Wyrażam gorące po-dziękowanie p Dr St Haidaszowi MP za załatwienie sprawy na terenie biur' rządowych Władysław Maleszyk ) |
Tags
Comments
Post a Comment for 000230
