000415b |
Previous | 7 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
- g&ANPER GROBICKI
: 3a r
fc
te !
m i
: _ rtla rAriil cio rA
TCrx tópi "= '"""' ""
REiJą m]d - _ -
ziewnąi porecn- -
po odwłoku i zaczął
trfwa
MX-1- 5
ra$ słod--
dłubać w żuchwach
leszcze Gar minie mm po- -
Jć melodii wiatru szumią- -
i trrm' i 7 łJErrt "USrUil li" - ~ w tfttła w nmnHv wła--d—na 5vmfn ! -- j— -- KWalna?'? Wzruszył sta
wvpluł trawę i przekręcił
e jjna laDiicy i uziuieicuj
łlmvs!ec o świeżej paszy
Muszowei
larodów
alumienie
metrów
jjCBmła wyrzut
raKierowycn czarnycn
pich
Ena
milczał
stanowis- -
dotkliwie
kach marynarze Nierucho-mo
głazu
kapitan wpatrzony
któ-rej
cienka żądło wska-zówk- a
wolno zataczała
Tylko apara-tem
podsłuchowym Bosman
kręcił różnymi
gałkami regu- larne ping"
głośnika)
wielka
rze
ku
roz
'™ ?ad wąskim pa me
amuiidi ciągnącej ma
niczym „'' tK Efrem w zawody kompono- - przeźroczystej1 zostając
na wy-- 1 ku jonosfery szortach opiętych
Ike pilnować o- - becne delegacje 85 narodów nabrzmiałym brzuchu
A biucnac w wiecznym boiuszu Z edno- - """""_ "?"'
m
cnnń mpln
io"Łv
jaj
SS?
sie tam w cizieje czonych Przewodniczy 20 t" -- """?
nr premierów 53 ministrów "" wartowniczej
głośniku zagranicznych W loży "u lu"u"'" UI"-"U'- :'
d&stacja --Wieczystego Sou- - honorowa zasiadło kro
Narodów wypluto znów iow ośmiu prezyaentow oa
jytzalo naprzemian:! lerie zapełnione są do ostatnie'
rfŁ(rłalach brrrr bzbzbz
iHBfTf rDraiscAitIiMwATIiUiclAiiNiiIfi Cfilf CA- -
ŚjIGeneralnego aouszu na
sesi wurrrrbzbr--
burrr Transmitowane _ll!L ils i--li curiałt
Kjmy miKroion na id-ODhEsied- zeń
Wieczystego Soju- -
VąSłalowy kolos o liniach
"Kywowych zgrabnego tuń-- ? :u ix_„ TyKd ruillliai ałii kiuic w
przyprawiliby naj-Jftkszeg- o
wieloryba wisiał
lilruchomo na głębokość5
Na
yjobie ekipa nurków koń
już montowanie
Mf w
m nie zmąconych ni- -
nie zakłóconych czelus- -
zwijali sie jak
EsWewnatrz panowała
stalowymi
tami odqrodzony motor a- -
Ewnowy Nieruchomo
Kwili na swoich
wało
fyns-enne- "
fiebosza
jak z wyciosany
tkwił w
tarcza chronometru na
jak
koła
pochylony nad
bezustannie
wsłuchany w
„ping ping
cicho dochodzące z
Brrrrrbzbzbz Tu Ró- -
nadbrzeżnym
u Wua(U iiaiuuuw za Zoro mv- -
sa-koncer- ty w
skrzydłach
' i
i - y
"a"'-- u
bzzzzzbrrbzz
zarechotało
trzech
'i i
'
!
I
spiczastyrr
i
_
y luicpka i licu ulaniem nr
watują stu-tysiecz- ne tłumy Ob-chodzimy
DZIEŃ POKOJU U-wa- ga
Do złotego
podchodzi Generalny
Sekretarz Wieczystego Sojuszu
Narodów przed tygodniem od-znaczony
pokojowa nagroda No-bla
największy bzzzzbrrbzbz
wurrr"
3
Traktor wolno minął zasieki
drutu kolczastego i sapiąc wyje-chał
na drogę wiodącą w kie-runku
przygotowywanego pod
uprawo Jakub Mayer po-iraw- ił
leżący na kolanach
i na pożegnanie machnął ręką
v kierunku wieży wartowniczej
Róża miała właśnie na niej służ-bę
Zazdrościł jej i nieo-graniczonej
ilości wody do picia
cieniem najbliższe go-dziny
będzie daszek korkowego
hełmu wodą dwa jej worki
które juz po godzinie choćby
nie wiem jak wysilał wolę i ha-mował
pragnienie będą prawie
puste Zwilżył językiem wargi i
uwagę skierował na drogę któ- -
MIŁY PODARUNEK ŚWIĘTA IOW PRENUMERATA ZWIĄZKOWCA
$4 lub przyjaciołem
obdarowanemu
maja darmowego biletu do Polski
'łMiniurHllliai JmtłBEES3Pg'gB'tg3aga JBaftWili&Z£paB2?ji
fZygmunt Jurkowski
j wniroBgTasaiBa
niebie Dłvnełv obłoki Zbijały się w co- -
fjrieksze gromady zakrywały słoń- -
'rtóre się z nich chwilami przy- -
Mabierała do ubierania Otworzyła sza--
w Której mienny się pasieiuwynu
ipowsze modele
§-1- Wystroję się jak najlepiej —
jaa
--Zamknąwszy drzwi na zdjęła z sie- -
ŚJzlafrok nocna i chodziła po poko--
Jgga
na 1 1 _ f 4: rnlołTr raDnosc nog i smuKiosc pubidti
awodniczyć z niejednym rzezmarsKim u- -
ełem Przekręciła sie na ciecie i przyjrza--
e sładknści nleców aż pokrzepiona na du- -
slsiegnela do pudła z pończochami Obciska- -
§?pe na udach stała głębią szafy i na- -
ipSjala się długo nad szeregiem panioni san- -
fw 1 czółenek Łotoć nie zaiowat na nic pie-m- s
w mnipmnnin 7p Ip się m
czółenka krepdeszynowe
Sorych noa rysunki z „La
JStroiła się długo zrezygnowawszy obiadu
sobie podać naleśniki z konfiiura- -
jprzeznaczone na deser
W kostiumie pastelowo-niebieski- m wyglą- -
m najładniej a kapelusik tej samej barwy
ftmety z fantazją tył głowy harmonijnie
ffinil reszty
Nie mowiac nikomu sie wybiera
sł' wvszła zamykając za sobą drzwi
Jldniiarem Idąc st-irał- a się my- - lo celu ani nie uńlowała sobie wvo-rtfc- ć
ipi nnoKim Tirori-7iTł- a ze DÓJSC
musi
Wzaiemne na:tnvipnia ludzi często zabaw- -
l9ae rozmiiaia W chwili kiedy Halina po
ch zmaganiach doszła do wniosku ze na
se mp m2 żadnei radv a konieczno-- c wyma- -
Rf5'Prostowania jei pomylonych dróg Glę-- R
w stosunku do niej przybrał inne praenie- -
"oszecu do przekonania ze nauna -- j=
em cieleśnie i to spowodowało przewrót
fo uczuciach D-w- ny jej obraz rozwiał sie
wrotiie śmi?ł teraz ze swycn pocz- -
"h rojeń y swojej głupoty 1 ni" mógł na-- ć
sie że dał sie tak łatwo oszukać
(%— Zamiast z "P (""f—ó — nd"ł i -- i zonę iireDł_a j--ą- "„"n"ć-ń- f" nro--- -
fc jak to zrobił Łotoć Pom-jja- c wstręt- -
cnarakter który okazał sb w jasra- -
Halina iest 'orzecież piękna d7iewcrvnq
yra kęskiem" Wory" cowcliłcm soh'ę
iać :nrzpd Miałbym rynjmnipj
prxeżyć i miła wspomnienia
Jrą toczjł się traktor Nie
zamienił filozofię w Wiedniu na
pionierkę w izraelskim kibucu
by narzekać a tymbardziej zaz-drościć
własnej żonie skrawka
cienia i haustu wody
Róża Mayer nie czuła się dob
pomyślała
runkach
Dziecko bvlo rlrnriżp Za dzień z poza zasieków kule zginęli w warszawskim
dwa miesiące W kierunku pracujących na po- - i rodzeństwo Ja- -
nych w innym kra- - luD przejeżdżających ba w komorze gazowej Mo- -
ju siedziałaby w domu otoczo-na
opieką A tu Oparta brzu-chem
o betonowy mur z
grzaną ima Karabinu maszyno życiem
pod wytężając żale- - codziennym Pilnowany sła obserwacje na gdzie
wane oczy pełniła słuzbe karabiny maszynowe otoczony w kurzu i uowietrzi
strzegąc swojego i cu- - strzeleckimi i traktor Jakuba
mężów pracujących po-- mi drutami zdawał się trzy godziny zostanie zluzowana
P'"n weciyste Zluiemjstrzegąc kibucu dostrzegać uwazai ten Będzie mogła wyciągnąć na
sem się
MX-1- 5 bańka
dlana bujający K" Koszule w
kuli granicy „0-'myc- h na juz -'t- rzeba sa
tffikow patrzeć
floie im uicii
wur- - i -- Vd wie- -
w spraw " "
i
i pluło
wmt- -
wiemd
ł06
wodnych
kolosa
Grubymi
Uwaga mi-krofonu
pola
sten
cienia
Tego na
—
sie
posta- -
ub1--"
kiedyś
na
i
nie
tvlkn
sie
uyiu
nosa
drogą
—
otoczemu sKrzvn z amunicja
reflektorów i zbiornika z
— duszno i ciasno
Raz jeszcze spojrzała w stronę
oddalającego się na traktorze
męża Na polu gdzie zdazał
pracowało juz chłopców i
dziewcząt pod czujna ooieka u-zbrojon- ego strażnika W dzień
nie im groziło Przeniosła
spojrzenie przed siebie Na kil-kuset
metrowy pas nieuprawnej
i nienawodnionej d7iela-ce- j
ją od zwojów drutu kolczas-tego
ciągnących się nieprzer-waną
jak oko sięgnęło na
prawo i lewo dzień to
ziemia niczyja Rosły na niej
'vvschłe badyle gnieździły sza-kale
i jaszczury harcowały wia-trem
popędzane kolumny ku-rzu
W nocv oblana światłem
reflektorów niczym arena cyr-kowa
ziema ta była szlakiem
po którym skradała się śmierć
tamtej stronie kolczastych
zwojów lezal obszar podobnie
martwy i nieużyty ciągnący sie
aż do pierwszych na horyzon-cie
majaczących glinianych
domków Chciało jej się
o dbał jej wymiotować — moje
nie dziecko
M
Tylko w Kanadzie $600 zrobisz"piękny Krewnym —
ten powiadomi Ciebie
biorą nonadto "Wielkim i szansze wygrania
Z4
o
pęczniały
wydzierając
sukien
klucz
czarne
z
jsła tvlko
"roci
eńereii
wizyty
sie
cal?j
ttzkciziircb
poto
ręka przez
męża
l'lko
radia
było
kilku
wiele
ziemi
linią
bjła
Gdy
Kiedyż się wreszcie nauczysz tej prawdy Głę-bosz- u
— mruczał do siebie po poko-ju
— ze kobiety są tylko pewną odmianą pta-ków?
Wraz ze mieszkania postanowił
zmienić tryb życia Z uznał za
skończoną a jeżeli powracał do myślami
i chował jeszcze jakieś nadzieje jedynie sek-sualnej
przelotnej natury Imaginował sobie
ze może gdzieś kiedyś nadarzy się taka
ale mówiąc nawiasem słabo w to wierzył Znał
jej ambicje i był przekonany ze po takiej obel-dze
spotkawszy go na ulicy nie zauważy jego
istnienia
Właśnie wrócił z urzędowania i zobaczył
ze pr7 wieziono nowe meble Szerokie niskie
łozko z oliwnego jesionu szafę Drzewo mie-niło
się na deseniem przjpominajacym
wzory ponskie Przebrawszy się w szlafrok
zadzwonił na Agatę którą teraz wynajął na
Weszła z wyrrzem amobaty Jej pan
przjkladem życiowego niedbalstwa do niedawna
zadziwiał ja %z każdym dniem coraz bardziej
Wczoraj przjfjyly wykwintne stołowe nakrycia
dzisiaj nowe łóżko i szafa Agata doczekała się
wreszcie ? niego pociechy
— Jak tam z obiadem staruszko'' — spy-tał
ręce
— Juz gotowy jest kura rosole razem
podać czy osobno?
— Lepiej osobno Nie dzwonił kto do nrie?
— Dzwoniła jakaś pani Pytała o której
pana zastać
Najadłszy sie uczuł ochotę do drzemki
Trzeba będzie nowe łÓ7i--- o
— pomyślał ksżac je posłać Agacie — I pro-szę
wyłączyć telefon A jak ktoś mó-wić
ze mnie nie ma Tak godziny szóstej
'
Z cygarem w ustach przeszedł do sypialne-go
pokoju
W tej zagrzmiało W pokoju sciem-„ii- „
no Ti3f-hnri7i- ł3 hnrza Drzewka za okrem
v'irlo na (1-us-zp
wilie mc ut£ca:jii
Krople dudniły szyby
PolożU sie z gazeta odłożył ja nieba-wem
i pnvtulil się do poduszki Nle usłyszał
głos rHvonka przy ogrodowej furtce
Uniósł sie na łóżku i spojrzał okno lecz
n'c rie zobacz-- 1 s?vby po s"lv-v?h- r
s4nimie"5e vodv Usłyszał kroki A?aty
skrzypniecie dmvi po chwili 7mipsz?"p ełocy
które zgłuszył hu grzmotu Tknipty niei'3=nvm
prcziTKm nodniócł sie i ponrawiaiac szlafrok
zmierzał do dn"' którp w tej
się oblicze Agaty
PnsVe pana przyszła ta pani co dzwon-ili
alp taka strasznie zmoknięta Czeka w przed-pokoju
z głodu — ona stała ncuzjta ma to samo co my?
Róża przetarła oczy Rozgrza- - ze złością — Na bezwzględną
ne słońcem powietrze poczynało nie znającą pardonu walkę o
drgać Obserwacja w tych wa- - ten skrawek Ziemi Obiecanej
nie była łatwa A przez Boga danej przez ludzi i
serwować trzeba było bez przer- - siłą odbieranej przez bandytów?
wy Wróg czuwał nawet w1 — 'Rodzice jej zmarli z głodu a
w śląc bracia
'Pierwsze in-!- w gecie
warunkach lu
w przeciwieństwie do mar- - ze więc lepiej tutaj na swoim
twego milczącego pola granicz- - z bronią
przytulony do wartowni- - Poprawiła
czej wieży kibuc wrzał się xidy i z powrotem przenio
wego dnnie
potem drgaiacym
rowami kolczasty- - toczył się Za1
dzych tego
strzegąc lun sie
wodą
niej
zacierając
można
przyjdzie
iednak
przez
ukazuje
nego
stan rzeczy za normalny Z bu- - łóżku i czekać na powrót mę-dynk- u
szkolnego dolatywał ża
nPn nr7v4ni'pWM lnhklńtnm1 „-D- zisiaj w obchodzonym na
0— f-- - - w--- — " " — VI pracujących tam kobiet warsz
tat dudnił szczekiem IU?"" MV "" CV ™K''
narzędzi wspólna kuchnia dy-miła
z komina i niosła wokół za-pach
gotowanej strawy Mała
kolonia pazurami wyrywająca
pustyni ziemię pod uprawę ży-ła
pionierskim życiem
walcząc z naturą ludźmi ukry-tymi
po tamtej stronie
Róża dłużej zatrzymała spoj-rzenie
na skrawku ziemi poło-żonym
poza domkami kibucu
ale jeszcze na jego obronnym
obszarze Sterczały tam w rów-nych
rzędach jak na paradzie
wojskowej płaskie pobielane
kamienne tablice: Józef Rabi-nowic- z
(powinno być jeszcze
doktór trzech fakultetów")
zastrzelony podczas pracy po-lu
Ibrahim Ben Aaron (z dale
kiego gdzie jego przód
ko wie od blisko dwóch tysięcy
lat mieszkali) — wyleciał na mi-nie
grób zbiorowy (ośmioro
dzieci dwoje dorosłych zamor-dowanych
w czasie napadu na
szkole i inny grób zbiorowy pa-sażerów
autobusu wymordowa-nych
w zasadzce o dwie mile od
kibucu I inne groby wiele gro-bów
zastrzelonych zadźganych
ronrwanych
Róża poczuła ru
wioski arabskiej Nikt chy w brzuchu
ta ziemię nie Nikt Czyt o
uprawiał ludzie ginęli pierwsze skazane będzie
chodząc
zmianą
nich
sta-łe
bedney
wkrótce namreiła
przesionu
napiła
całym świecie DNIU POKOJU'
) hrtrtrłnKl iMA nn nnlit Ul lx #% rf
i "
i
—
i
jamowy „bymooiu
go bojuszu Narodów możemy
po raz pierwszy w historii świa-ta
odetchnąć swobodnie groza
wojny przestała bowiem nad na-mi
ciążyć (nadajemy przemówie-nie
Generalnego Sekretarza
Wieczystego Sojuszu Narodów
v:ygłaszane w Wielkiej Różowej
Sali Posiedzeń transmitowane
na cały bez nienawi-ści"
Jakub Mayer dojeżdżał do
miejsca w którym droga skrę-cała
na pole Leżący we wgłę-bieniu
po przeciwnej stronie
kolczastych zwoi Mahmud Ha-ki- m
wyszczerzył w uśmiechu
pożókle od tytoniu zęby Na za-kręcie
tym za którym ciągnęła
ie jego przodków z któ-rej
wyrzucono go na poniewier-kę
głód hańbę — poprzedniej
nocy zakopał minę
(Na głębokości 200 met-rów
niewielkie były szanse
wykrycia okrętu podwodne-go
przez statki patrolowe lub
samoloty Zresztą — nikt sie
go w TYM miejscu i TEGO
dnia nie spodziewał Jedy-nym
niebeTpiczń- -
stwem byłoby pojawienie się
w pobliżu okrętu podwodne-- 1
go wroga Wówczas wykry-cie
nastąpiłoby natychmiast
chyba że nie dano by mu na
-
za 50 a w USA nrezent Administracja "Związkowca" rozpo-czynając
w snosób wysyłkę pisma — go że jest to prezent gwiazdkowy od Dający i otrzymujący
prenumeratę udział w Konkursie Związkowca" na Batorym
£b
""""
koszule
przed
wydatki
ujWybrała
przypominała
dokąd
n
i_t- - tki
iei
Rodzice
w
W
Po
Haliną sprawę
to
okazja
i
w
wypróbować
do
chwili
w
w
klórvh
chwili
—
ob--
swoim
w
Yemenu
IrtAml
ziemia
— Niech Agata idzie do kuchni — powie-dział
idąc na spotkanie przybyłej
W przedpokoju dzwoniąca zębami z chło-du
i lęku oczekiwała Halina
Pastelowy przybrał barwę ciemną
i az błyszczał napęcznialy wodą Włosy zlepiły
się w kosmyki twarz połyskiwała a nogi były
ochlapane błotem Usiłując ściągnąć z ręki mo-kra
rękawiczkę mocowała się z nią bezradnie
Na wiuok Głębosza spróbowała uśmiechnąć się
ale skrzywiła się tylko
Widząc ją w tym stanie odłożył przywita-nie
na później Ujął ją za ramię i popychając
lekko w kierunku łazienki rzekł:
— Chodź musisz pozdejmować to wszyst-ko
i wytrzeć się
Postępując przed nim bezwolnie znaczła
posadzkę smugami błotnistej wody
— To okropne — wyszeptała — Janku
narobikm ci ktopotu Bardzo przepraszam
— E co tam O wejdź tu Zaraz przynio-sę
świeże prześcieradło
ją w łazience i zawołał na Agite
Kazał zaparzyć kawy herbaty nakryć do stołu
Wydobył z szafy płaszcz kąpielowy i pyjamę
które podał Halinie przez uchylone drzwi Wró-cił
do sypialni uporządkował łóżko poprawił po-duszki
na tapczanie Zajrzał do spiżarki i znalazł
w niej butelkę koniaku w której się jeszcze tu-łało
coś na dnie bło tez kilka pomarańcz i
tibliczka czekolady
Ustawił to wszystko na stoliczku
ro czym zbli7ł się do drzwi łazienki i nadsłu-chiwał
Halina pluskała sie jeszcze Zapukał:
— No jak ci tam idzie? — zapytał
— Dobr?p odpowiedzkła — Słuchaj po-daj
mi grzebień'
Wvci?fnęła do niego rękę przytrzymał ją
i
— Jak to sie stało żeś tak strasznie zmo''ł'i?
— Ach mój drosi dostałam się w sam śro-dek
tajfunu — mówiła wycierając sie r°c7ni-kk- m
— Eo na tych wa?zvch koloniach nie ma
ani tramwaju ani taksówki PyJpm !i7 ii"rl-lfk- o
aż tu rantem stało się coś okropnego ja-kieś
prwanie sie chmury rlyśblm -- p urnrn
ze strachu Ale w Łpj Twoiei pyjnmie wvpln-da- m
jak w worku Musze podwinąć nogawki
A nie masz przypadkiem damskich pantofli?
— Niestety nie ma na razie ?le czekaj
(bm ci rube namrckie skarpety Będziesz sie
czuła jali: w pantoflach?
Po długich zabiegach wyszła z łazienki przy-odziana
v nochgta nyjame Głębosza na któ- -
z?c7elv' sie E'sć pod naporem wiatru i rą płaszcz
otworzyły
młotami
zasie-ków
pwałtowne
wieczysie- -
i
świat)
i
i
istotnym
kostium
Zostawił
małym
pocałował
Musze kazać Agacie żeby doprowadziła
do norzidku twoje rzeczy Trzeba to porozwie-szać
i --wvensyć Ale będziesz musiała trochę
poczekać Nie śpies7y ci się chyba?
— Nie ale jeszcze raz cię przepraszam
— Dajże już spokói No chodź napijesz
się-her- y A może wolisz kawę?
— Dobrze dai kawy Boję sie żebym "ie
dt-ł- a grypy Jestem osłabiona bo długo le-żałam
— Cóż ci bvło?
— Zwichnęłam nore 'Mi?łnm naciągnięte
ścieg"n j tereni przez trzy tygodni"
Pnt-rnc-tł hv iiipdla a im " rjr!U no
biustonosz
to czasu W równych odsłf--i
pach czasu powtarzane „ping
ping ping" aparatu
podsłuchowego świadczyły
jednak żo żadnego niebez-pieczeństwa
niema
— Wyrzutnie zmontowane
Rakiety na miejscu Nurko-wie
zeszli już do kabiny de-kompresyjnej
— zameldo-wał
mikrofon)
„Bez nienawiści i bez strachu
możemy patrzeć w przyszłość"
ryczał w kibucu głośnik radio-wy
(Ciąg dalszy nastąpi)
T'WiwrnCTTggiTvmniŁiŁ'
ZRÓB PRZYJEMNOŚĆ
GOŚCIOM
CZĘSTUJĄC ICH
ODŚWIEŻAJĄCYM
if v F1
7 UP V
Sfck ji&
BlTSIi -
I sf4 NV mssf
ssiS5kT-- liJMW( M
mmmmm
n mJmmMr
'vMV
iI
I7UU1
Kalina zastanawiała się teraz jak przejść
do tematu z którym tu przyszła Popijała w mil-czeniu
a Głębosz spoglądał na jej profil mają-cy
dziwną filuterność w zarysowaniu Pomiędzy
czołem a nosem nie było ostrego rozgranicze-nia
a tylko łagodne wgłębienie konturu" jak u
małych dzieci I zapewne -- w tym nosku o szero-kich
chrapkach a może i w ustach wydatnych
z piofilu czaił się właściwy jej wyraz figlar-nośc- i
Całość wraz z małym podbródkiem n?
który patrząc miało się ochotę potraktować
osobnym pocałunkiem robiła wrażenie zręczne
go szkicu
Czując na sobie upór spojrzenia rzekła:
— Dlaczego tak palrzysz na mnie?
— Patrzę na twój profil
— I cóż o nim powiesz?
— Bardzo miły Przypomina rafaelowskic
Madonny
— Przesadzasz chyba Madonny nic m?i'
wyskubanych brwi ani uszminkowanych warg
— Właśnie ze mają i to zupełnie wyskuba
ne Taka bvła modu w Bencrmsie
— Tik? "ie kdziM-- m
Wzięła t'o ręki pomarańczę-nadcinał- a jej
skórkę z nieco przesadną uwagą
W ręczniku przewiązanym na głowie ni-by
w turbanie ukryb czerń włosów co uwy-datniło
akcenty długich rzęs Trzy kieliszki ko-niaku
wypite z oośpiechem ożywiły policzki
rumieńcem brzoskwini
Glebosz ponalrvwal na nia z ukosa czubc
ze dzieli ich niemiła cisza Odezwał się jakimś
obcym zniżonym głosem:
— Halinko!
Spojizala mu w oczy Prze? jedno mgnienie
Zfhłn sie ifj ze dojrzała w nich odcień skri1-ch- v Jednak myliła sie W mach Głębosza czaił
się inny nieznany jej wyra
— Słi'fham — odrzekła przypatrując mu
się uw'niej
Oł'bo" nrifi-ió- -J ?ic z tapczana z rękami
w kieszpiiach szlafroku
— Jak ci sie podoba moje mieszkanie? —
soytał ni pHd ni zowąd przybierając uśmiecl
pewności siebie
Ptzunła spojrzeniem dokoła
— Bardzo ładne — odpowiedział'! jedzaf
nomflrańcze — Widzę że z?czałeś myśleć o so
bie Pewnie dostałeś podwyke?
— A tak — Nie słyszałaś o moim nowym
slanrwisku? — Było o tym w prasie
Uniosła brwi i pokręciła głową przecząco
— Nie nip czytał-- m
— Hm tak — biknrł j umilkł
Założył recp w tyj i nry-chadz- sł c zwolnp
spopł"daisc na końce swoich pantofli
Hilinn fujarkowsli źe ui nie v1tv Przp
bi"fio 'a krńtv!1 doznanie przykrości jakby z?
leciał p niP"iPv zaparhv
— Orowied7 jak to ip rtlo?
fjiKo-- 7 rie odooviPd7ifł natychmiast
pr-o- 7 chwilę zdawd się drożyć i wynurze
niami '
— Wo có mnia dro?T — yr-- ~ toerr"'
chełHiwp--i yv7T)ci — 7PśTtdkowałoi ener-- '
pi° kfór? njyedtfjm roTipriłepri no rópp fłnr
jtfwa rn i nsincnnłem wjrfółn r"i'ltJ)tv Tndyir
przpiomn sio ze r3°m zaojnnTi Dov')pr"łn''
mncv A?atv! tiit°i ciicwnprn snipnpk nale- - ~ ka5 papełnisłWeliszlJ ri nt2nj'"riov?i!z"$l w Snrjv'ni minister--1 L
koniakiem £t- -ia Oczjiście z większą pensją C
s?w™viTm
THE POLONIA RESTAURANT
Naszq specJnlnoicla sa Polskie Dania
Zakład otunrly codziennie
I w niedziele
Wj tnijcie (o ogłoszenie I odwiedźcie
nas gdy przelewacie w Buffalo
193 Lombard Sł — Buffalo NY
84 S
Gaweł Credit Jrwelers
NAJWIĘKSZY POLSKI SKŁAD
JUBILERSKI
Każdy Polak i Kanady kupujący
w nasrjm sMaddc ot--)m- a beiplal- -
nie piękny upominek
1113 Drocdway Buffilo 12
85
ZIOŁA LECZNICZE
Słynne na Cały świat
Wcdtug Europejskich Przepisów
No 15 — Pewna Ulga przy Reu-matyzmie
Artretyzmie Scialica
Lumbago C0Cn
racina -- -
Spis Ziół Lekarskich — Darmo
Z:iłic4ć 25 centów na
presyłkę pocztowit
ARKO HERBS Inc
11B3 Broadway Buffalo 12 NY
85-- 1'
Gawei's Gaiholic Storę
Największy skład kartek świą-tecznych
imieninowych I na
inne okazje
Po-iariam- y na sKładic książecz-ki
do modlenia różańce ineda
liki l)uy wj bór prccnlów
Kiżily przybyły z Kanady otrzy- -
mi specjnuii) 7ni7Kc
1114 Droadway — Buffalo 12
i TA 4721
NAJWIĘKSZY SKŁAD
PŁYT 'GRAMOFONOWYCH
HENRY SCHUNKE CO
Duży wybór płyt: kolędy tanga
popularne pio&enki I inne
Katalogi wysyłamy na żądanie
Bcdije w Uuffalo wstqpcle do
naswgo iiuepu:
3 10C0 Broadway — Buffalo-1- 2
POLANIE
BROADWAY
Ldthrupj
BUFFALO
orkiestra przygrywn
rnopatrrona serdeczno atmojffru spotykojii
Nowoprzybyli
Długoletnia gyranc
Wielka
wyprzedaż
FOTER
Boaty
i najnow
szych modeli
ce-nach
bezkonku-rencyjnych
Łatwe dług-oterminowe
spłaty
P
I cl TA 0857
85 P-0- 3
KLUB INC
niO (2 ele plylro weJSdo
od ulicy
17 NY USA
roprnsra na zabawy sobotnio Pulonlo z Knnalnandy — Do ntańbcaar donlio- - obflclo 1 Mbiulafet są ioaiizc
polsku — Tu się
wszyscy 75 p
wy-- bór
futer po
i
Mli
Dwa uklcpy do Wnizu dyipoycj
Plrinn nxj Muy 1'ulaliom pd34lu
PRIHCESS
Fashion Furs
506 Oueon St W ĘMl 3-88-
84
i 750 Yonae St WA 1-8-
971
'i
i !'
Zawiadamiamy naszych
KLIENTÓW
to obecnie prócz WCGLA mrmyn
ipizedaż i dostarczamy do domów
' oloj do opalu
"WHITE ROSĘ"
Dwoii lo
POLSKIEJ SKŁADNICY OPAŁU
JE-220- 0 (dwa dwa zoro zero)
ąpf)7?HffgiffgIff)fei
m
iffj
uJ-- y tum
mm
ZłM
riftf
hśm
a JŁjS 4 "ISli!
mm[BmWmS
Mm immrnłij n£
mmm mm lii
mmm
rriM
%
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, November 30, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-11-30 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000159 |
Description
| Title | 000415b |
| OCR text | - g&ANPER GROBICKI : 3a r fc te ! m i : _ rtla rAriil cio rA TCrx tópi "= '"""' "" REiJą m]d - _ - ziewnąi porecn- - po odwłoku i zaczął trfwa MX-1- 5 ra$ słod-- dłubać w żuchwach leszcze Gar minie mm po- - Jć melodii wiatru szumią- - i trrm' i 7 łJErrt "USrUil li" - ~ w tfttła w nmnHv wła--d—na 5vmfn ! -- j— -- KWalna?'? Wzruszył sta wvpluł trawę i przekręcił e jjna laDiicy i uziuieicuj łlmvs!ec o świeżej paszy Muszowei larodów alumienie metrów jjCBmła wyrzut raKierowycn czarnycn pich Ena milczał stanowis- - dotkliwie kach marynarze Nierucho-mo głazu kapitan wpatrzony któ-rej cienka żądło wska-zówk- a wolno zataczała Tylko apara-tem podsłuchowym Bosman kręcił różnymi gałkami regu- larne ping" głośnika) wielka rze ku roz '™ ?ad wąskim pa me amuiidi ciągnącej ma niczym „'' tK Efrem w zawody kompono- - przeźroczystej1 zostając na wy-- 1 ku jonosfery szortach opiętych Ike pilnować o- - becne delegacje 85 narodów nabrzmiałym brzuchu A biucnac w wiecznym boiuszu Z edno- - """""_ "?"' m cnnń mpln io"Łv jaj SS? sie tam w cizieje czonych Przewodniczy 20 t" -- """? nr premierów 53 ministrów "" wartowniczej głośniku zagranicznych W loży "u lu"u"'" UI"-"U'- :' d&stacja --Wieczystego Sou- - honorowa zasiadło kro Narodów wypluto znów iow ośmiu prezyaentow oa jytzalo naprzemian:! lerie zapełnione są do ostatnie' rfŁ(rłalach brrrr bzbzbz iHBfTf rDraiscAitIiMwATIiUiclAiiNiiIfi Cfilf CA- - ŚjIGeneralnego aouszu na sesi wurrrrbzbr-- burrr Transmitowane _ll!L ils i--li curiałt Kjmy miKroion na id-ODhEsied- zeń Wieczystego Soju- - VąSłalowy kolos o liniach "Kywowych zgrabnego tuń-- ? :u ix_„ TyKd ruillliai ałii kiuic w przyprawiliby naj-Jftkszeg- o wieloryba wisiał lilruchomo na głębokość5 Na yjobie ekipa nurków koń już montowanie Mf w m nie zmąconych ni- - nie zakłóconych czelus- - zwijali sie jak EsWewnatrz panowała stalowymi tami odqrodzony motor a- - Ewnowy Nieruchomo Kwili na swoich wało fyns-enne- " fiebosza jak z wyciosany tkwił w tarcza chronometru na jak koła pochylony nad bezustannie wsłuchany w „ping ping cicho dochodzące z Brrrrrbzbzbz Tu Ró- - nadbrzeżnym u Wua(U iiaiuuuw za Zoro mv- - sa-koncer- ty w skrzydłach ' i i - y "a"'-- u bzzzzzbrrbzz zarechotało trzech 'i i ' ! I spiczastyrr i _ y luicpka i licu ulaniem nr watują stu-tysiecz- ne tłumy Ob-chodzimy DZIEŃ POKOJU U-wa- ga Do złotego podchodzi Generalny Sekretarz Wieczystego Sojuszu Narodów przed tygodniem od-znaczony pokojowa nagroda No-bla największy bzzzzbrrbzbz wurrr" 3 Traktor wolno minął zasieki drutu kolczastego i sapiąc wyje-chał na drogę wiodącą w kie-runku przygotowywanego pod uprawo Jakub Mayer po-iraw- ił leżący na kolanach i na pożegnanie machnął ręką v kierunku wieży wartowniczej Róża miała właśnie na niej służ-bę Zazdrościł jej i nieo-graniczonej ilości wody do picia cieniem najbliższe go-dziny będzie daszek korkowego hełmu wodą dwa jej worki które juz po godzinie choćby nie wiem jak wysilał wolę i ha-mował pragnienie będą prawie puste Zwilżył językiem wargi i uwagę skierował na drogę któ- - MIŁY PODARUNEK ŚWIĘTA IOW PRENUMERATA ZWIĄZKOWCA $4 lub przyjaciołem obdarowanemu maja darmowego biletu do Polski 'łMiniurHllliai JmtłBEES3Pg'gB'tg3aga JBaftWili&Z£paB2?ji fZygmunt Jurkowski j wniroBgTasaiBa niebie Dłvnełv obłoki Zbijały się w co- - fjrieksze gromady zakrywały słoń- - 'rtóre się z nich chwilami przy- - Mabierała do ubierania Otworzyła sza-- w Której mienny się pasieiuwynu ipowsze modele §-1- Wystroję się jak najlepiej — jaa --Zamknąwszy drzwi na zdjęła z sie- - ŚJzlafrok nocna i chodziła po poko-- Jgga na 1 1 _ f 4: rnlołTr raDnosc nog i smuKiosc pubidti awodniczyć z niejednym rzezmarsKim u- - ełem Przekręciła sie na ciecie i przyjrza-- e sładknści nleców aż pokrzepiona na du- - slsiegnela do pudła z pończochami Obciska- - §?pe na udach stała głębią szafy i na- - ipSjala się długo nad szeregiem panioni san- - fw 1 czółenek Łotoć nie zaiowat na nic pie-m- s w mnipmnnin 7p Ip się m czółenka krepdeszynowe Sorych noa rysunki z „La JStroiła się długo zrezygnowawszy obiadu sobie podać naleśniki z konfiiura- - jprzeznaczone na deser W kostiumie pastelowo-niebieski- m wyglą- - m najładniej a kapelusik tej samej barwy ftmety z fantazją tył głowy harmonijnie ffinil reszty Nie mowiac nikomu sie wybiera sł' wvszła zamykając za sobą drzwi Jldniiarem Idąc st-irał- a się my- - lo celu ani nie uńlowała sobie wvo-rtfc- ć ipi nnoKim Tirori-7iTł- a ze DÓJSC musi Wzaiemne na:tnvipnia ludzi często zabaw- - l9ae rozmiiaia W chwili kiedy Halina po ch zmaganiach doszła do wniosku ze na se mp m2 żadnei radv a konieczno-- c wyma- - Rf5'Prostowania jei pomylonych dróg Glę-- R w stosunku do niej przybrał inne praenie- - "oszecu do przekonania ze nauna -- j= em cieleśnie i to spowodowało przewrót fo uczuciach D-w- ny jej obraz rozwiał sie wrotiie śmi?ł teraz ze swycn pocz- - "h rojeń y swojej głupoty 1 ni" mógł na-- ć sie że dał sie tak łatwo oszukać (%— Zamiast z "P (""f—ó — nd"ł i -- i zonę iireDł_a j--ą- "„"n"ć-ń- f" nro--- - fc jak to zrobił Łotoć Pom-jja- c wstręt- - cnarakter który okazał sb w jasra- - Halina iest 'orzecież piękna d7iewcrvnq yra kęskiem" Wory" cowcliłcm soh'ę iać :nrzpd Miałbym rynjmnipj prxeżyć i miła wspomnienia Jrą toczjł się traktor Nie zamienił filozofię w Wiedniu na pionierkę w izraelskim kibucu by narzekać a tymbardziej zaz-drościć własnej żonie skrawka cienia i haustu wody Róża Mayer nie czuła się dob pomyślała runkach Dziecko bvlo rlrnriżp Za dzień z poza zasieków kule zginęli w warszawskim dwa miesiące W kierunku pracujących na po- - i rodzeństwo Ja- - nych w innym kra- - luD przejeżdżających ba w komorze gazowej Mo- - ju siedziałaby w domu otoczo-na opieką A tu Oparta brzu-chem o betonowy mur z grzaną ima Karabinu maszyno życiem pod wytężając żale- - codziennym Pilnowany sła obserwacje na gdzie wane oczy pełniła słuzbe karabiny maszynowe otoczony w kurzu i uowietrzi strzegąc swojego i cu- - strzeleckimi i traktor Jakuba mężów pracujących po-- mi drutami zdawał się trzy godziny zostanie zluzowana P'"n weciyste Zluiemjstrzegąc kibucu dostrzegać uwazai ten Będzie mogła wyciągnąć na sem się MX-1- 5 bańka dlana bujający K" Koszule w kuli granicy „0-'myc- h na juz -'t- rzeba sa tffikow patrzeć floie im uicii wur- - i -- Vd wie- - w spraw " " i i pluło wmt- - wiemd ł06 wodnych kolosa Grubymi Uwaga mi-krofonu pola sten cienia Tego na — sie posta- - ub1--" kiedyś na i nie tvlkn sie uyiu nosa drogą — otoczemu sKrzvn z amunicja reflektorów i zbiornika z — duszno i ciasno Raz jeszcze spojrzała w stronę oddalającego się na traktorze męża Na polu gdzie zdazał pracowało juz chłopców i dziewcząt pod czujna ooieka u-zbrojon- ego strażnika W dzień nie im groziło Przeniosła spojrzenie przed siebie Na kil-kuset metrowy pas nieuprawnej i nienawodnionej d7iela-ce- j ją od zwojów drutu kolczas-tego ciągnących się nieprzer-waną jak oko sięgnęło na prawo i lewo dzień to ziemia niczyja Rosły na niej 'vvschłe badyle gnieździły sza-kale i jaszczury harcowały wia-trem popędzane kolumny ku-rzu W nocv oblana światłem reflektorów niczym arena cyr-kowa ziema ta była szlakiem po którym skradała się śmierć tamtej stronie kolczastych zwojów lezal obszar podobnie martwy i nieużyty ciągnący sie aż do pierwszych na horyzon-cie majaczących glinianych domków Chciało jej się o dbał jej wymiotować — moje nie dziecko M Tylko w Kanadzie $600 zrobisz"piękny Krewnym — ten powiadomi Ciebie biorą nonadto "Wielkim i szansze wygrania Z4 o pęczniały wydzierając sukien klucz czarne z jsła tvlko "roci eńereii wizyty sie cal?j ttzkciziircb poto ręka przez męża l'lko radia było kilku wiele ziemi linią bjła Gdy Kiedyż się wreszcie nauczysz tej prawdy Głę-bosz- u — mruczał do siebie po poko-ju — ze kobiety są tylko pewną odmianą pta-ków? Wraz ze mieszkania postanowił zmienić tryb życia Z uznał za skończoną a jeżeli powracał do myślami i chował jeszcze jakieś nadzieje jedynie sek-sualnej przelotnej natury Imaginował sobie ze może gdzieś kiedyś nadarzy się taka ale mówiąc nawiasem słabo w to wierzył Znał jej ambicje i był przekonany ze po takiej obel-dze spotkawszy go na ulicy nie zauważy jego istnienia Właśnie wrócił z urzędowania i zobaczył ze pr7 wieziono nowe meble Szerokie niskie łozko z oliwnego jesionu szafę Drzewo mie-niło się na deseniem przjpominajacym wzory ponskie Przebrawszy się w szlafrok zadzwonił na Agatę którą teraz wynajął na Weszła z wyrrzem amobaty Jej pan przjkladem życiowego niedbalstwa do niedawna zadziwiał ja %z każdym dniem coraz bardziej Wczoraj przjfjyly wykwintne stołowe nakrycia dzisiaj nowe łóżko i szafa Agata doczekała się wreszcie ? niego pociechy — Jak tam z obiadem staruszko'' — spy-tał ręce — Juz gotowy jest kura rosole razem podać czy osobno? — Lepiej osobno Nie dzwonił kto do nrie? — Dzwoniła jakaś pani Pytała o której pana zastać Najadłszy sie uczuł ochotę do drzemki Trzeba będzie nowe łÓ7i--- o — pomyślał ksżac je posłać Agacie — I pro-szę wyłączyć telefon A jak ktoś mó-wić ze mnie nie ma Tak godziny szóstej ' Z cygarem w ustach przeszedł do sypialne-go pokoju W tej zagrzmiało W pokoju sciem-„ii- „ no Ti3f-hnri7i- ł3 hnrza Drzewka za okrem v'irlo na (1-us-zp wilie mc ut£ca:jii Krople dudniły szyby PolożU sie z gazeta odłożył ja nieba-wem i pnvtulil się do poduszki Nle usłyszał głos rHvonka przy ogrodowej furtce Uniósł sie na łóżku i spojrzał okno lecz n'c rie zobacz-- 1 s?vby po s"lv-v?h- r s4nimie"5e vodv Usłyszał kroki A?aty skrzypniecie dmvi po chwili 7mipsz?"p ełocy które zgłuszył hu grzmotu Tknipty niei'3=nvm prcziTKm nodniócł sie i ponrawiaiac szlafrok zmierzał do dn"' którp w tej się oblicze Agaty PnsVe pana przyszła ta pani co dzwon-ili alp taka strasznie zmoknięta Czeka w przed-pokoju z głodu — ona stała ncuzjta ma to samo co my? Róża przetarła oczy Rozgrza- - ze złością — Na bezwzględną ne słońcem powietrze poczynało nie znającą pardonu walkę o drgać Obserwacja w tych wa- - ten skrawek Ziemi Obiecanej nie była łatwa A przez Boga danej przez ludzi i serwować trzeba było bez przer- - siłą odbieranej przez bandytów? wy Wróg czuwał nawet w1 — 'Rodzice jej zmarli z głodu a w śląc bracia 'Pierwsze in-!- w gecie warunkach lu w przeciwieństwie do mar- - ze więc lepiej tutaj na swoim twego milczącego pola granicz- - z bronią przytulony do wartowni- - Poprawiła czej wieży kibuc wrzał się xidy i z powrotem przenio wego dnnie potem drgaiacym rowami kolczasty- - toczył się Za1 dzych tego strzegąc lun sie wodą niej zacierając można przyjdzie iednak przez ukazuje nego stan rzeczy za normalny Z bu- - łóżku i czekać na powrót mę-dynk- u szkolnego dolatywał ża nPn nr7v4ni'pWM lnhklńtnm1 „-D- zisiaj w obchodzonym na 0— f-- - - w--- — " " — VI pracujących tam kobiet warsz tat dudnił szczekiem IU?"" MV "" CV ™K'' narzędzi wspólna kuchnia dy-miła z komina i niosła wokół za-pach gotowanej strawy Mała kolonia pazurami wyrywająca pustyni ziemię pod uprawę ży-ła pionierskim życiem walcząc z naturą ludźmi ukry-tymi po tamtej stronie Róża dłużej zatrzymała spoj-rzenie na skrawku ziemi poło-żonym poza domkami kibucu ale jeszcze na jego obronnym obszarze Sterczały tam w rów-nych rzędach jak na paradzie wojskowej płaskie pobielane kamienne tablice: Józef Rabi-nowic- z (powinno być jeszcze doktór trzech fakultetów") zastrzelony podczas pracy po-lu Ibrahim Ben Aaron (z dale kiego gdzie jego przód ko wie od blisko dwóch tysięcy lat mieszkali) — wyleciał na mi-nie grób zbiorowy (ośmioro dzieci dwoje dorosłych zamor-dowanych w czasie napadu na szkole i inny grób zbiorowy pa-sażerów autobusu wymordowa-nych w zasadzce o dwie mile od kibucu I inne groby wiele gro-bów zastrzelonych zadźganych ronrwanych Róża poczuła ru wioski arabskiej Nikt chy w brzuchu ta ziemię nie Nikt Czyt o uprawiał ludzie ginęli pierwsze skazane będzie chodząc zmianą nich sta-łe bedney wkrótce namreiła przesionu napiła całym świecie DNIU POKOJU' ) hrtrtrłnKl iMA nn nnlit Ul lx #% rf i " i — i jamowy „bymooiu go bojuszu Narodów możemy po raz pierwszy w historii świa-ta odetchnąć swobodnie groza wojny przestała bowiem nad na-mi ciążyć (nadajemy przemówie-nie Generalnego Sekretarza Wieczystego Sojuszu Narodów v:ygłaszane w Wielkiej Różowej Sali Posiedzeń transmitowane na cały bez nienawi-ści" Jakub Mayer dojeżdżał do miejsca w którym droga skrę-cała na pole Leżący we wgłę-bieniu po przeciwnej stronie kolczastych zwoi Mahmud Ha-ki- m wyszczerzył w uśmiechu pożókle od tytoniu zęby Na za-kręcie tym za którym ciągnęła ie jego przodków z któ-rej wyrzucono go na poniewier-kę głód hańbę — poprzedniej nocy zakopał minę (Na głębokości 200 met-rów niewielkie były szanse wykrycia okrętu podwodne-go przez statki patrolowe lub samoloty Zresztą — nikt sie go w TYM miejscu i TEGO dnia nie spodziewał Jedy-nym niebeTpiczń- - stwem byłoby pojawienie się w pobliżu okrętu podwodne-- 1 go wroga Wówczas wykry-cie nastąpiłoby natychmiast chyba że nie dano by mu na - za 50 a w USA nrezent Administracja "Związkowca" rozpo-czynając w snosób wysyłkę pisma — go że jest to prezent gwiazdkowy od Dający i otrzymujący prenumeratę udział w Konkursie Związkowca" na Batorym £b """" koszule przed wydatki ujWybrała przypominała dokąd n i_t- - tki iei Rodzice w W Po Haliną sprawę to okazja i w wypróbować do chwili w w klórvh chwili — ob-- swoim w Yemenu IrtAml ziemia — Niech Agata idzie do kuchni — powie-dział idąc na spotkanie przybyłej W przedpokoju dzwoniąca zębami z chło-du i lęku oczekiwała Halina Pastelowy przybrał barwę ciemną i az błyszczał napęcznialy wodą Włosy zlepiły się w kosmyki twarz połyskiwała a nogi były ochlapane błotem Usiłując ściągnąć z ręki mo-kra rękawiczkę mocowała się z nią bezradnie Na wiuok Głębosza spróbowała uśmiechnąć się ale skrzywiła się tylko Widząc ją w tym stanie odłożył przywita-nie na później Ujął ją za ramię i popychając lekko w kierunku łazienki rzekł: — Chodź musisz pozdejmować to wszyst-ko i wytrzeć się Postępując przed nim bezwolnie znaczła posadzkę smugami błotnistej wody — To okropne — wyszeptała — Janku narobikm ci ktopotu Bardzo przepraszam — E co tam O wejdź tu Zaraz przynio-sę świeże prześcieradło ją w łazience i zawołał na Agite Kazał zaparzyć kawy herbaty nakryć do stołu Wydobył z szafy płaszcz kąpielowy i pyjamę które podał Halinie przez uchylone drzwi Wró-cił do sypialni uporządkował łóżko poprawił po-duszki na tapczanie Zajrzał do spiżarki i znalazł w niej butelkę koniaku w której się jeszcze tu-łało coś na dnie bło tez kilka pomarańcz i tibliczka czekolady Ustawił to wszystko na stoliczku ro czym zbli7ł się do drzwi łazienki i nadsłu-chiwał Halina pluskała sie jeszcze Zapukał: — No jak ci tam idzie? — zapytał — Dobr?p odpowiedzkła — Słuchaj po-daj mi grzebień' Wvci?fnęła do niego rękę przytrzymał ją i — Jak to sie stało żeś tak strasznie zmo''ł'i? — Ach mój drosi dostałam się w sam śro-dek tajfunu — mówiła wycierając sie r°c7ni-kk- m — Eo na tych wa?zvch koloniach nie ma ani tramwaju ani taksówki PyJpm !i7 ii"rl-lfk- o aż tu rantem stało się coś okropnego ja-kieś prwanie sie chmury rlyśblm -- p urnrn ze strachu Ale w Łpj Twoiei pyjnmie wvpln-da- m jak w worku Musze podwinąć nogawki A nie masz przypadkiem damskich pantofli? — Niestety nie ma na razie ?le czekaj (bm ci rube namrckie skarpety Będziesz sie czuła jali: w pantoflach? Po długich zabiegach wyszła z łazienki przy-odziana v nochgta nyjame Głębosza na któ- - z?c7elv' sie E'sć pod naporem wiatru i rą płaszcz otworzyły młotami zasie-ków pwałtowne wieczysie- - i świat) i i istotnym kostium Zostawił małym pocałował Musze kazać Agacie żeby doprowadziła do norzidku twoje rzeczy Trzeba to porozwie-szać i --wvensyć Ale będziesz musiała trochę poczekać Nie śpies7y ci się chyba? — Nie ale jeszcze raz cię przepraszam — Dajże już spokói No chodź napijesz się-her- y A może wolisz kawę? — Dobrze dai kawy Boję sie żebym "ie dt-ł- a grypy Jestem osłabiona bo długo le-żałam — Cóż ci bvło? — Zwichnęłam nore 'Mi?łnm naciągnięte ścieg"n j tereni przez trzy tygodni" Pnt-rnc-tł hv iiipdla a im " rjr!U no biustonosz to czasu W równych odsłf--i pach czasu powtarzane „ping ping ping" aparatu podsłuchowego świadczyły jednak żo żadnego niebez-pieczeństwa niema — Wyrzutnie zmontowane Rakiety na miejscu Nurko-wie zeszli już do kabiny de-kompresyjnej — zameldo-wał mikrofon) „Bez nienawiści i bez strachu możemy patrzeć w przyszłość" ryczał w kibucu głośnik radio-wy (Ciąg dalszy nastąpi) T'WiwrnCTTggiTvmniŁiŁ' ZRÓB PRZYJEMNOŚĆ GOŚCIOM CZĘSTUJĄC ICH ODŚWIEŻAJĄCYM if v F1 7 UP V Sfck ji& BlTSIi - I sf4 NV mssf ssiS5kT-- liJMW( M mmmmm n mJmmMr 'vMV iI I7UU1 Kalina zastanawiała się teraz jak przejść do tematu z którym tu przyszła Popijała w mil-czeniu a Głębosz spoglądał na jej profil mają-cy dziwną filuterność w zarysowaniu Pomiędzy czołem a nosem nie było ostrego rozgranicze-nia a tylko łagodne wgłębienie konturu" jak u małych dzieci I zapewne -- w tym nosku o szero-kich chrapkach a może i w ustach wydatnych z piofilu czaił się właściwy jej wyraz figlar-nośc- i Całość wraz z małym podbródkiem n? który patrząc miało się ochotę potraktować osobnym pocałunkiem robiła wrażenie zręczne go szkicu Czując na sobie upór spojrzenia rzekła: — Dlaczego tak palrzysz na mnie? — Patrzę na twój profil — I cóż o nim powiesz? — Bardzo miły Przypomina rafaelowskic Madonny — Przesadzasz chyba Madonny nic m?i' wyskubanych brwi ani uszminkowanych warg — Właśnie ze mają i to zupełnie wyskuba ne Taka bvła modu w Bencrmsie — Tik? "ie kdziM-- m Wzięła t'o ręki pomarańczę-nadcinał- a jej skórkę z nieco przesadną uwagą W ręczniku przewiązanym na głowie ni-by w turbanie ukryb czerń włosów co uwy-datniło akcenty długich rzęs Trzy kieliszki ko-niaku wypite z oośpiechem ożywiły policzki rumieńcem brzoskwini Glebosz ponalrvwal na nia z ukosa czubc ze dzieli ich niemiła cisza Odezwał się jakimś obcym zniżonym głosem: — Halinko! Spojizala mu w oczy Prze? jedno mgnienie Zfhłn sie ifj ze dojrzała w nich odcień skri1-ch- v Jednak myliła sie W mach Głębosza czaił się inny nieznany jej wyra — Słi'fham — odrzekła przypatrując mu się uw'niej Oł'bo" nrifi-ió- -J ?ic z tapczana z rękami w kieszpiiach szlafroku — Jak ci sie podoba moje mieszkanie? — soytał ni pHd ni zowąd przybierając uśmiecl pewności siebie Ptzunła spojrzeniem dokoła — Bardzo ładne — odpowiedział'! jedzaf nomflrańcze — Widzę że z?czałeś myśleć o so bie Pewnie dostałeś podwyke? — A tak — Nie słyszałaś o moim nowym slanrwisku? — Było o tym w prasie Uniosła brwi i pokręciła głową przecząco — Nie nip czytał-- m — Hm tak — biknrł j umilkł Założył recp w tyj i nry-chadz- sł c zwolnp spopł"daisc na końce swoich pantofli Hilinn fujarkowsli źe ui nie v1tv Przp bi"fio 'a krńtv!1 doznanie przykrości jakby z? leciał p niP"iPv zaparhv — Orowied7 jak to ip rtlo? fjiKo-- 7 rie odooviPd7ifł natychmiast pr-o- 7 chwilę zdawd się drożyć i wynurze niami ' — Wo có mnia dro?T — yr-- ~ toerr"' chełHiwp--i yv7T)ci — 7PśTtdkowałoi ener-- ' pi° kfór? njyedtfjm roTipriłepri no rópp fłnr jtfwa rn i nsincnnłem wjrfółn r"i'ltJ)tv Tndyir przpiomn sio ze r3°m zaojnnTi Dov')pr"łn'' mncv A?atv! tiit°i ciicwnprn snipnpk nale- - ~ ka5 papełnisłWeliszlJ ri nt2nj'"riov?i!z"$l w Snrjv'ni minister--1 L koniakiem £t- -ia Oczjiście z większą pensją C s?w™viTm THE POLONIA RESTAURANT Naszq specJnlnoicla sa Polskie Dania Zakład otunrly codziennie I w niedziele Wj tnijcie (o ogłoszenie I odwiedźcie nas gdy przelewacie w Buffalo 193 Lombard Sł — Buffalo NY 84 S Gaweł Credit Jrwelers NAJWIĘKSZY POLSKI SKŁAD JUBILERSKI Każdy Polak i Kanady kupujący w nasrjm sMaddc ot--)m- a beiplal- - nie piękny upominek 1113 Drocdway Buffilo 12 85 ZIOŁA LECZNICZE Słynne na Cały świat Wcdtug Europejskich Przepisów No 15 — Pewna Ulga przy Reu-matyzmie Artretyzmie Scialica Lumbago C0Cn racina -- - Spis Ziół Lekarskich — Darmo Z:iłic4ć 25 centów na presyłkę pocztowit ARKO HERBS Inc 11B3 Broadway Buffalo 12 NY 85-- 1' Gawei's Gaiholic Storę Największy skład kartek świą-tecznych imieninowych I na inne okazje Po-iariam- y na sKładic książecz-ki do modlenia różańce ineda liki l)uy wj bór prccnlów Kiżily przybyły z Kanady otrzy- - mi specjnuii) 7ni7Kc 1114 Droadway — Buffalo 12 i TA 4721 NAJWIĘKSZY SKŁAD PŁYT 'GRAMOFONOWYCH HENRY SCHUNKE CO Duży wybór płyt: kolędy tanga popularne pio&enki I inne Katalogi wysyłamy na żądanie Bcdije w Uuffalo wstqpcle do naswgo iiuepu: 3 10C0 Broadway — Buffalo-1- 2 POLANIE BROADWAY Ldthrupj BUFFALO orkiestra przygrywn rnopatrrona serdeczno atmojffru spotykojii Nowoprzybyli Długoletnia gyranc Wielka wyprzedaż FOTER Boaty i najnow szych modeli ce-nach bezkonku-rencyjnych Łatwe dług-oterminowe spłaty P I cl TA 0857 85 P-0- 3 KLUB INC niO (2 ele plylro weJSdo od ulicy 17 NY USA roprnsra na zabawy sobotnio Pulonlo z Knnalnandy — Do ntańbcaar donlio- - obflclo 1 Mbiulafet są ioaiizc polsku — Tu się wszyscy 75 p wy-- bór futer po i Mli Dwa uklcpy do Wnizu dyipoycj Plrinn nxj Muy 1'ulaliom pd34lu PRIHCESS Fashion Furs 506 Oueon St W ĘMl 3-88- 84 i 750 Yonae St WA 1-8- 971 'i i !' Zawiadamiamy naszych KLIENTÓW to obecnie prócz WCGLA mrmyn ipizedaż i dostarczamy do domów ' oloj do opalu "WHITE ROSĘ" Dwoii lo POLSKIEJ SKŁADNICY OPAŁU JE-220- 0 (dwa dwa zoro zero) ąpf)7?HffgiffgIff)fei m iffj uJ-- y tum mm ZłM riftf hśm a JŁjS 4 "ISli! mm[BmWmS Mm immrnłij n£ mmm mm lii mmm rriM % |
Tags
Comments
Post a Comment for 000415b
