000017b |
Previous | 9 of 12 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
usm—BKłOŁia —wpwwk i -- L-- rr1" i : i — =7 i rr u " r - wmwmsaa a3MMBMWw"wwMHi3aaMPwwBWMMMBwiiMMMMWMBw
ł '- - " _1 r i -- -- — _ yMii "Tirr_ '- - rr-- JiC' i jum: m n uriiniirrirn u Ttij- - h i i m - - f-- - iiumiiii ii mi i i min iiimimmriiii -- it i i iiniiiiii i i ~" - ~ ~ _—- - --i-t JaL~-nMl- ml tli I lllI rT '—i ---
— -t-
--- ił" - ' - T --i - i t$BH
-j-IS- ?JjWfv e Bł--
T liii Wal' w R—m K
?M Rdaauio: BARBARA GŁOGOWSKA
Ctftt JŁiŁ&fSUjfir -- -
'TSarM
rtlaiMŁiiwWTi
Cztery życzenia
'asUzgał się po-zamarznię-C-
2f
tawle? powrócił do domu i toy™050 i rzecze:
)
2[ch-ja- k wesoło podczas zi--
ihciałbym żeby zima cały
Sapisźjto życzenie w moim
uczlriS! — rzeki ojciec
T0'fek5spelnił rozkaz ojca
eszła! wiosna Janek po-o%a#aK-el
Biegał za motyla-adizbićra- ł'
kwiaty wreszcie
esoegfdó ojca i rzekł:
ugJakżei piękna jest- - wiosna!
Jayrazeby się nigdy nie !ła'4f- -
ecjziiów wyjął dzienniczek
„łfsyndwi zapisać te słowa
$"''
żyło-śi- e lalo Janek poje-"Ariflp- m
zobacz vć iak kosza
iCałydzień bawił się weso- -
zeif?racał się po wonnym
ZNEtiJapryby zbierał jago- -
I e Jw-Jt- l 1
eia-ll-f
I(Vnl "' cvnńw _ — v r
tópałacu stary kroi
rB-!tó'wio- sek i sto pol
uszcnasttf jsynów5 mia"ł —
Jliceszlwiedzieć jak się
Nit &"&: zwał?
Sięfbardzo pięknie: ROK
roSizHronu -- swego wstał
$z'auiim krok
a KcySkfórych tuzin miał
lul K?wV!TYGZEŃ: druei
jfutrzane mają buty
ri jdfiilfeha drugi
egasunróz i zawierucha
elobrŻBl5fLUTY — mroźni
MQ&®& bracia
Ienłwacku ich-- poznacie- -
Sftraeli zwany MARCEM
r rujez wielkim garncem
rnfgarncu-śnie- g topnieje
U'ks"ónko sie zaśmieje
jerifczwarty — fJfat%& " wiecie?
"StóWśny wietrzny ifCtm KWIECIEŃ
{©(riaispacer z parasolem
piTnftieW brata"
MJĘ[U Piękny MAJU
lSswiósny(w'polskim kraju
d iasŁiVsuw
JitiŁ
Wi
so
aoDre sodig:
'siebie?
go niespodzianka
Tł}3vtnwocl?'ii'rinniiil!it!i knnpHa
cianłńm TióniptNiknflptnie!
HJHnnniM?9HPITHl
dy a wieczorem powiedział do'
ojca:
— No już-- dzisiaj- - miałem
przyjemności vk bród- - Pragnął-bym
by lato wciąż trwało
I to życzenie Janek zapisał w
dzienniczku
Przyszła jesień W ogrodzie
dojrzały owoce rumiane jabłka
i soczyste gruszki Janek był za-chwycony:
najadłsię smacznych
owoców i wyraził w końcu' zda-cie
że jesień jest najpiękniejszą
porą roku
Wtedy ojciec wyjął dzien-niczek
i pokazał synbwi co on w
nim' własną ręką zapisał "o
o wiośnie i o lecie
— Niemądre są moje życzenia
— zawołał' chłopiec wesoło —
tak jak jest — jest najlepiej!
Każda pora roku ma swoje przy-jemności
A tobie która pora roku po-- r
doba-si- ę najbardziej?
Pnlf i 19
Biiw-ftif-y i'"' J
biegli w
chucha
chyba
wolę
swój
zimie
MAJ konwalie ma na głowie
A ten szósty CZERWIEC miły
ptaki gniazdo fmiPuwiły
na słomkowym kapeluszu
który spada mu na uszy
Za nim idzie miesiąc nowy —
LIPIEC w stroju kąpielowym
Uff! gorąco! Słońca tyle
Za nim SIERPIEŃ idzie w tyle
Tn hliźnipbfsfl poraee
Gdy się" zjawią świeci słońce
Za to WRZESIEŃ mniej wesoły
bo z tornistrem -- gna do szkoły
Nos na kwintę szkolna czapka
a w tornistrze nosi jabłka'
— U nasxw Polsce — mówi tato
mamy piękne "babie lato"
mamyc taKą jzioią jesień
żefdo'lasu'wszystkim chce się
Więc PAŹDZIERNIK' łowi ryby
i za miastem zbiera grzyby
BrrrL a to jest ten LISTOPAD
spójrz na" głowę liść' mu opadł
już' nim trzęsą zimnet dreszcze
zaraz-spadn- ą wielkie deszcze
GRUDZIEŃ-m- a choinkę --w lesie
Którą uzieci uia„ was iue5je
Pódchoinką" dostaniecie"
najpiękniejsze 'daryj w świecie
T" Nowakowski
" f- - - flf : —
jbi JIŁJGMOSTOWZ _"
Starlfnie schował kartkę w pugilaresie
s02iWidzisz: go: 'cholera! — powiedział głośno t
rilliBrżmiSłotym zadowolenie wesołość i zdziwienie a raczej
Czułżergrunt' wzmacnia się pod jego nogami że ci ludzie z
-si„-'i-- !!i-J_j:iiu" „!„ n:nnn:nimlnai ćvnHnwiclrn Utrr7V sn
lODCegOri ZUaWaiUUJ' Się Uicuaiq5am-6- u łwui-- - ~- -j r- -
'OŚŚy-iiimDyżm- ie uwidzielir diabli'wiedządlaczego może prze- -
Był(Qhten'tz
Wtfteluczekała
zaadresowana do niego Gdy Mbrkiinnnni nn lannA 7nninmvcli nprfum Kartka' bvła
IlhiK"pokry:ta ładnym okrągłym pismem na dole zaś widniał
m SisimhalKiinicka
g iUśńuchnąrśię:'
'ZpUlJaaiplcę pnyJ łóżku zdjął buty i ułożywszy się wygód- -'
iiC7SŁcźvtać: J f
5Jffi%
l#M-Zdziwi'Panam- ój list a'zapewne']eszcze bardziej zawar-fa-W
nim'prośba Jeżelfjednak-ośmiela- m sięPananią obar- -
czaćrtojedynie'dlategbJ że okazywanymi przez' Pana życz- -
i au yjAt--- -
f'lv#lChbdżi''omałe'2akupyMlanowlcle wyrodnienie mogę
[ JdptaćTdobrych" piłek- - tenisowych"? Byłabym wdzięczna gdy--
Pyipan KUPll łXUŁ11I w VYai34am- -
"ji-Mogłabym-
1 wprawdzie napisse do sklepu lecz wolę by
ItfwMmWhrai Mn7P tn nifiładnie że zabieram Panu czas
J%zaS:tak cenny w Warszawie gdzie ma Pan tyle"zajęć i tyle"
iic-'strr- iA tnnimr i rvr7uiofia no i nipknp kobiety które — 'li: 11: _iii__t„ „:„! oWo4nn Tfoeim -- łalr zr(-r- c "™ "'- - — -- " - h-i-hia I TiaKIIH MOWlUIiyicl IHCUTaiMCWia " 1
HoSyłać panom'kwiaty W Koborovie nie maładnycht kobiet flllećz dewiaty są przecież piękniejsze niż w Wa'rszawie -K- iedy pan' wraca?
t
'--
TKCWłaściwie' mówiąc naduzytara siową -- wrata
-- Fwracać'' można jedynie-d- o czegoś względnie do kogoś r'lóorir'ócTmp 7n'sweso'zacoś bliskiego do czegoś z
Uczyni' nas życie wiąże lub uczucie łączy
1lKoborowo jest dziś smutne i szare jUz„odszeregudni
nśt' takie Ach' przecie' Pan wiejak je potrafięikochac a
djafc muszę nienawidzieć Proszę niech Pan mi za złe nie bie-rze
tego minorowego' dysonansu który wprowadzam wgwar--
rlńtfi wesoła (zapewne) harmonię-Panskieg- o nastroju Cóz —
" przyznaję śię — brakJ mi rozmów-- z -- Panem a jestem taka
x'p ilKóborowo czekaPanskiegocpowrotuPanie-Nikodemie- f
! Ifajdon znowu użyłam tego słowa czeka pańskiego przy- -
: -- S ' - Nina Kunicka
HDytmą dwukrotnie przeczytał list jeszcze powąchał kopertę
jljypadłem' jej woko Cóż młoda jeszcze a' mąż stary A
iżciłl¥t3k i skorzYstflć'
Znowu nasunęły-m- u sięf obiekcje: czy Kunicki nie uci go
nU&friannHpiPwań 1pp7 wte zechwih zdał sobie sprawę ze
'azlaauż-sytuacjarubosi- ę zmieniła'
siary uiwu iw uv' --- --- —
s Myślisz z kim masz'dorczynienia? Z przyjacielemdygmtarz'!
zumiesz"
: Wfitałi i w skarpetkach podszedł" do lustra zapalił-wszystki- e wsłw! ca „ vnVia a}nwp midniósł ku eorzel Przysladałsię
J'V " ' ° ?'?Jti]r£'-1'- " -- J__s_ i„ uiTknc cirt ninlnr
mm
—III ) li IW IMIKfflSł SSSffiSMariSSimiss iintihii śi u tii)Birni mmi f irrrmfbM(rniftnTiifltnrwimvifnrwrTr mWłHłłłHiUjrKłim W --JW™ ' ' rwiMBiBrerł— " _-™- — --_ — - — — "rfwm-wwspri''- # ItflSWJRoTm
"i?™-'-"-'- -- -- - --"-'- MJflf ——?( SSbFM"
Sfycżeńjizięrząłka
cfttwon dla cosci'Wisłe lodem
mości Powiedzenie to znaczy że
w styczniu lody grube pokrywa-ją
rzekę'- - i gosciej mogą" jechać
przez zamarzniętą" rzekę zamiast
szukać" mostu
DoUasu nad rzeką Wisłą przy-leciała'sro- ka
ilskrzeczyu
Tam żarzekajjadą-prze- z po-le
sanie zaprzężone v białe ko-nie
A w tychsaniach siedzi ja-kiś'
wielkT bogacz!
Spod krzaka wyjrzał' zając
i pyta": _ Czy ma-- główki kapusty?
Nie nie ma'
A czy" ma' orzechy? — pyta
wiewiórka z dziupli
— Nie nie ma
Zbiegły się sarenki:
A może wiezie siano dla
nas?
Nie widziałam siana — od--
powiedziałaisroka
A jemiołuszki} gile sikorki
i inne ptaszki zaćwierkały chó-rem:
Pewnie ma-jagód- ki tarni-ny
jarzębiny albo jemioły!
Nie nie ma
To skąd wiesz że bogacz
Wiem — mówi sroka — je-dzie
w futrze białym z guzikami
brylantowymi I sanie ma ze sre-bra
a uprząż z kryształów
Zając stanął na tylnych łap-kach
uszami zastrzygłi
Nie wierzę sroce" bo 'Wiado-mo
dla niej byje co się błyszczy
daud cnm zobaczvć
— I ja i ja I ja —wołają
--rtri-i i 7wierzatka
Przyszli do "rzeki Wisły Ale
Wisła szeroka mętna zagradza
drogę Jakże takątrzekę przepły-nąć
zającowi czy wiewiórce?
"Stanęły nad brzegiem zman
twione szukająmostu Adomo-st- u
daleko A-t- u Łna drugiej stro-nie
coś dzwoni Jakby tysiąc
dzwoneczków kryształowych
Srcbnc sanie zjechały do rzeki
Patrzą zwierzęta zdziwione co
to za bogacz umiejechać po wo-dzie
Aż tu wysiada z sań pan
okazały w' białym' futrze z bry-lantowymi
guzikami i mówi:
J_' Chodźcie mili goście nie
bójcie sie Styczeń dla gości Wi-słę
lodem mości! Siadajcie do
sani zawiozęwas do lodowego
pałacu na zimową'zaoawę!
ZAGADKI
Przez "u" napisane — to my
wszyscy
przez "ó" — na rzece błyszczy
Jeden i drugi nie jest długi
Trzy litery ma
P'9l — P"T
Krótsza w- - lecie
długa w zimie
jak jej imię?
30N'
DSuc humor
u co?
NOWINY SPOlfOWE
WIADOMOŚCI Z KRAJU
piŁKAt nożna
Królami strzelców piłkarskich
pierwszej ligi w sezonie }9o4 by)
Pohl — Warszawa oraz
Kempny — "Ogniwo" Blom ma
iac po 12 strzelonych" bramek Za
nimi kroczv Anioła-- — "Warta" Po-znań
z 11 bramkami Na trzecim
miejscu znajduje się Cieślik —
"Ruch" Chorzów Saporek — LKS
i Sąsiadek— "Ogniwo" Bytom z 9
bramkami
Mistrzem rezerw I ligi piłkarskiej
został CKWS — Warszawa
WIADOMOŚCI Zs TORONTO
Dobrze znany publiczności to- -
rontońskiej środkowy napastnik
"Olympia" FC JimmyJacson do-szedł
do"porozumienia ze swym dni-'goligowy- iń
klubem angielskim
Notts Countr bawiąc na wakacjach
świątecznych Pierwszy jego występ
po dwuletnim pobycie w' Kanadzie
zakończył się sukcesemt Jimmy
strzelił 4 bramki grając przeciw
West Ilam
LEKKOATLETYKA'
ŚWIATOWA
Sezon lekkoatletyczny na boi-skach
otwartych został już defini
tywnie zakończony-Podiijem- y poni-żej
najlepsze wyniki osiągnięte w
Europie w konkurencjach męskich
100 m Futterer Niem z- - 102 s
200 ni Futterer Niemz: 208 s
400 mIgnatiew ZSSR 461 s
800 m Szentgali Węg 147:1 m
1500 mBannister Ang 3 42 m
3000 m Iharos Węgry 759G m
5000 m Kuc ZSSSR 1351:2 mi
10000 m Zatopek CSR 28542 m'
Sztaf 4x100 m Węgry 406 s
Sztaf 4x400 m Francja 3087 m
110 m' pi Lorger Jug 143 s
400 m pł Juliri rZSSR 505" s
Skokw dal Foeldessy Wcgv770 m
Skokw wzwyż Nilsson Szw 21 Tm
Tyczka Denisenko ZSSR 446m
Trójsk Szczerbakow- - ZSSR 1503 m
Kula Skobia CSR 1742 m
Dysk Klics' Węgry 5579 m
Oszczep 1 Ilikkinen Finl 7960 In
2 Sidłu Polska 7303 m
Młot Kriwonosow ZSSR 6334 m
Dziesięciobój —
Kuzniecow ZSSR 7292 pkt
iriwinrskifl mistrzostwa Europy
w1 itMńc fiffurowei na lodzie od- -
będą się w dniach1 27—29 stycznia
(1955" r w-Budapes-zcie
#
Międzynarodowy turniej piłkar
ski juniorów FIFA odbędzie się
wiosną we Włoszech Mecze będą
rozgrywane w Rzymie i Florencji
Po mym grzbiecie tak-ja-k drogą
przejdziesz rzekęTSUChaf-riog- a
Jestem z drzewa lubzelaza
człowiek mnie" zbudować kazał
jsow '- -
Dwie litery z ziemi dwie litery
vz mamy
Mroźną-por- ę roku razem
oti-zymam- y
_ ot- - człowiek od-dzieck- a' patrzyło iprzyzwyczaiłsięt-aja- k
do 'przyzwyczaisz się zaraz ci się zdaje że to nic nadzwyczaj-nego
_„_„„ „„0i„„j c„„j:v npn7ńr TKv w kinie nóźniei
'na kolacji wjakimś barze Spardo południa' Po śniadaniu załatwił
u-iv'-
„i iiii łnionrQ 'di o nnni rinv'Pn Riitvm obie- -
dzie zdrzemnął się aż do zmroku gdyobudził go szofer Trzeba było
'przebrać się we frak Miasto już migotało' tysiącami lamp elek-trycznych
i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam
gdy samochód ruszył z miejsca
Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej auto musiało stanąć Po-licia- nt
regulujący ruch przepuszczał właśnie długi szereg samo- -
ChOdÓW 1 OOrozeK Z przecznicy lMKUUem ucmjrannc uw"""""
tłum przechodniów --Myślał jak to dobrze siedzieć na wygodnych
poduszkach wspaniałego wozu a jak źle tłoczyć się w ścisku na
chooniKu -
- Nagle w tłumie dojrzał oczy uparcie wen wpatrzone W tym
miejscu Marszałkowska była oświetlona to też dopiero po
chwili zdołał poznać
Mańka '
Skurczył się Skulił ramiona tak że dolna połowa twarzy ukry-ła
sie ood kołnierzem palta Było już jednak za późno
Mańka przepychając sięłokciami-dobrnęł- a dokraju chodni-k"- a
Była tak'bliskoże"1mogła go chwycić'za ramię-Nieosmielil- a się
jednak i tylko jakimś przyciszonym' głosem wyrzuciła:
_L- - Nikodem! Nie poznajesz?
t!_ ~Arrł rlłlnńi nrlmuań_70 ini nip wifbi Pr7V tYITTObaWa ZC
szofer"spostrzeże'lę dziewczynę w chustce jeżeli tylko scena stanie
sie głośniejsza skłoniła go do podstępu Odwrócił się do niej i kła-dąc
palec na ustach zasyczah
— iTsss jutro' przyjdę
Dziewczyna porozumiewawczo skinęła głową i zapytała szep-tem:"
O której'
' Lecz odpowiedzi już nie Ł otrzymała Paleczka policjanta wyko-nała'
nowy rućH 'auto ruszyło w wolną przestrzeń ulicy
Mańka wychyliła się za nim i długo patrzała
_-- Cholera— myślał Dyzma— jeszcze' ma śmiałość zaczepiać
Durna małpa Ona pewno myśli że ja i ten samochodskradłem
Roześmiał sie: pV cichu postanowił jednak w godzinach wie-(P7nrnv- ch
unikać Marszałkowskiej Po co narażać się na spotkanie
' sobie wspomnieniami
CKWS
'
czego
słabo'
t
r-„„W-onia
nini PwnłocL-in- i rn rfl7 1r7Pf1 Wl( 7inne- - DrZeZ UVZ'
top no raz 'trzeci wyglądało inaczej Wszystkie drzwi pootwierane
wszędzie moc światła W kilku pokojach rozstawione stoliki do
kart uderzające świeżościątzielonego sukna i małe stoliczki po-kryte
białymi serwetkami-zastawion- e tacami na których piętrzyły
de ciastka i tartinki _ & Nikogo jeszcze nie było' Dyzma- - przeszedł1 kilka- - pokojów i za-wrócił
Usiadł wsaloniCna kanapie Z drugiego końca mieszkania
'dolatywały odgłosy jakiejś sprzeczki która widocznie ożywiła się
'edvż słowa' brzmiały coraz -- wyraźniej
4 Nastąpiła dłuższa tyrada głosuniewieściegoNikodem) zdołał
z niej wyłapać jedynie1 epitety gdyż" te były 'specjalnie akcento- -
wsne j
L-- Próżniak takiego darmozjada To szantaż! niewdzięc
nik!— Ostatnie słowo! —-zabrzm-iał
głos męski'— dasz dwieście?
_Nie dam:
! r „rlnnWlH T-nlo-rrł cipt rłłumnplf Snr7PMK3) TlClChła 00
rhwiłi do salonu weszłafuśmiechnięta paiu Przelęską Za niąnu
uprzejmą- - wsunął! sief-Krzepić-ki
Jednocześnie vw- - drzwiach 'od nnaryedookoju stanął jakis'staruszek z' ogromną' łysiną
_Pani-rrŁelc"li'- 1 Wlldjau ii jjicremum 6uoivwl - —
ip na-niepunktualn-ość
naszych' panów Staruszek którego tytuło-- -
V m ni-Arpcnr-muł-ołiiph-awyl
fńimnonn! To"teżoani do- -
r-:-vniTniiłv-m-łof7'
iAV('irri7n ołnenn 'CTmip 5nn5tr7e7enia-o-w- a
i _:_„ nHiiMlnnćf! nn&na r-va- rv M7V- - azienic]juuł""""'w-- 73 ka7fivm razem'T)rOie- - Ł WvwJ —j~ -- —
'enr nnwtarzał: r
Przepraszam-ż- e fr nvła iuz w rozpaczy edv-nrzvsze- dł iei napomoc Krzepicki
Stanął przed profesorem i rzekł zukładnynvuśmiechem:
i_ Tara-tara-bum-cykc- yk stara fujaro!
cłowis??! kiwnął ałnwa i nnwipdziałvz'm"7ekonaniem:
A tak tak' wieczory sąsjuz zimne ' -
VnU — 1 £Mrnl Cnnlinr w --t4f ni eta flnimin yuucuuąiaUJlCLUCUI aiciu iuu yuuuu siy "wnw
w? łhprrft-niflrski-m w Mediolanie
doszło 'dof ciekawego pojedynku
między' znanym misttżemjUoskim
Coppi'a mistrzem zawodowym świa-ta'
Bobetem (Francja) W tzw Om-niu- m
zwyciężył Coppi 2—1
Argentyńczyk Perez odebrał Ja-pończykowi
Shirai tytuł mistrza
świata wwadze muszej zwyciężając
VICT0RY FL0RISTS
KWIACIARNIA
UslugującaPolaKom prrcŁ
przeszło 30 lat
Główny skład: 576' Queen W
749Que'en E
Cznny 21 godziny
Tel EM 3-16- 18 S
L E KCJ E "TA Ń CA
Uci się tańczjć I bal!
Uardto niskie opłaty
Udzielamy lekcJI'baletowch
FAMOUS) & DANCE STUDIO
„435SPADINA AVE — TORONTO
lei wa 4 uu — mc cooo
i 3-- fi
Jtdynyi Polski Salon
Piękności
rlarya's Beauty Parlor
Specjalizacja w-trwał- ej
1 Ondulacji "Permanent
Waves"
216'BMhursł'St EM 8-44-
32
PADDY'S
fFrś&
taxi!!!
służy Polakom w- - Toronto
dniem iłnocą
LA 7000 i ME 1900
6
Kodem iotors
NOWE AUTA:
'Chrysler Plymouth Fargo
''Wielki wybór używanych sa-mochod- ów
Kaidyi samochód
gwarantowany
TYLKO S250 ZADATKU
2467 Eglinfon Ave E
przy KennedyRd
Toronto Tel AM 1-7-
744
Pytaj o
' Mr Russel STUPARYK
S
- i -- i ' ' " ' f _ _- - "t-l-T
riaiprinklypoilS-runtlowcpwalc- e MiędzynarodówcjfFcderacjiLckkó
uyła-iopiąia-ODronafiyi-uL""
i'
Shirai od„1952Jr „
Lortl Kurghlcy przewodniczący
508
proszę zamawiaćprzcz naszego przedstawiciela
PIOTRA IWACHOWA
po polsku na tel: UL h 01' lub OL 1636
Northern Fuel Go
DUPONTStreeł —- TORONTO Onłario'
47S
Wśród wielu szczególnych do
brodziejstw życia kanadyjskiego
należy wymienić fakt ze można
tu otoczyć specjalną troską na-szych
milusińskich umęczonych
kaszleih i przeziębieniem
Syrop od kaszlu znany JACK
AND JILL to lekarstwo' prze-znaczone
dla dzieci spreparo-wane
tak by zapewnić im SZYB-KĄ- ti
BEZPIECZNĄ ulgc od me-czących
i pozbawiających snu
kaszlów dziecięcych" JACK' and
JILL ma tak dobry smak e
Specjalny SYROP
DU DZIECI
Zawiera C — 50'c'eniów
wszędzie w sprzedaży
Krzepickiegoa że pani Przełęska wyszłajwitać nowych gości rzekł:
-j- - Czekaj 'pan i ja" mu coś' powiem- - -
— Byle nie za głośno! — ostrzegł Krzepicki
Nikodemzwrócił"sięrdo profesora
— Pies ci gębę lizał łysa pało!
— Przepraszam ze co'
— Że lizał!
— Przepraszam bo niedosłyszę' że co?
Dyzma zanosił sięod śmiechu aż staruszek zaczął go podejrzę- -'
wać Sytuację' uratował Krzepicki który huknął profesorowi w'sa-m- o
ucho:
Pamchciał profesorowi opowiedzieć najnowszą anegdotę!
— A słucham słuchani
Tymczasem do salonu weszło kilka osób a tanina zew" się
'przywitaćfna progu stanął pułkownik Wareda To uwolniło Dyzmę
oci anegaoiKi
— ServusNikus!źecię widzę! — zawołał pułkownik
— Jabsię masz Wacuś!
— No co? Jakże tam załatwiłeś swoje sprawy u JaszunsKiego
— Dziękuję Wszystko w porządku
Salon i przyległe pokoje zaczęły się napełniać Byli tyl ko pa-nowie
i coś pięć czy sześć starszych pańPrzy kilku stollkacn usa-dowiono
się już do b'ridge'a
Nikodem rozmawiał z1 Warcdą gdy przyszedł-Ulanick- i Oka-zało
się że mimo zastrzeżonej przez ministra tajemnicy pułkow-nik
był również poinformowany o projekcie zbożowym Dyzmy
gdyż Ulanicki przy nim zaczął swobodnie opowiadać o postępie
sprawy która — jego zdaniem — znajdowała się na najlepszej
drodze
Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej reali
zacji kapitalnego planu
_ udy taic-rozmawia- ii zDiizyia się uo mm pani riŁwtf" yv~
taniem czy nie zagraliby w bridge'a Pułkownik i Ulanicki zgodzili
się chętnie
Wszystkie stoliki były już obsadzone i pani 'domu ofiarowała
się im na partnerkę Ponieważ Dyzmanie umiał grać na czwartego
zaproszono jakiegoś chudego pana„który— jak Dyzma później się l:n):nl U1 fnrlmtn n A t rtł-l- ł H T-- łtr TC 0T rHffVi
Przez pewien cza'stNikodem przyglądał' się grze lecz znudziło
goto wreszćiei poszedł do grupki gdzie dojrzał Krze-pickieg- o
Gdy tylko się oddalił dygnitarz policyjny zapytał pani irze-łęskie-j:
— Kto-t- o jest ten pan Dyzma?
— Pan Dyzma? — odparła ze zdziwieniem--— nie zna go pan'
— Niestety' '
— Jakto? — dodał Ulanicki — nie pamięta -- pan awantury z
Terkowskim?
— Aha! Już wiem '
— Pan Dyzma — powiedziała pani Przełęska — t° zarazo „„ Inufint- - 7n-- m trn 'cłnrl 7P Irnlponunł W OXfOruZie Z
moim siostrzeńcem źorżem Ponimirskim Są od tamtych czasów w
serdecznej 'przyjaźni J
— Ziemianin? -
— Owszem pochodzi z Kurlandii a obecnie administruje do-brami
mojej siostrzenicy
— Nikodem to tęga ęłowa — dorzucił Ulanicki — Jąszunski
powiada o nim że zajdzie-jeszczewyżej-niż-komuizdaw-ac
sięmoze
— fw ogolę 'byczy 'chłop — dodał Wareda- -
— Bardzo sympatyczny— -- zapewniła pani domu
— Istotnie'1— -- potwierdził z" pnekonaniem 'dygnitarz policyjny
— roDi sonone wrazeiuc
— Dwa trefle — zalicytował' Ulanicki podnosząc Krzaczaste
— To zagrajmy trzy trefle — dodała grająca z UlanicKim pani
PrZeDyzma nudził się W głębi duszy dziwił siccdudziom? Wórych'
bawiła gra Zjadł już sporo tartinek ciastek j wypił KjiKa Kięnsz:
ków koniaku W towarzystwie' niegrających rozmawiano o Ronty
c- e zagrani:cznej- i: u- wjoJgrar„tiuj vrłbi(wamhjvj huv™łu m"-u- n~:hce i meinte- -
resująće To też zaczął myśleć o odwrocie Skorzystał z momentu
gdy pani domu wstała na chwilę od stolika -- i dopędziwszy ją w
spać
— Przepraszam bardzo Ja muszę juz iść
r-1- _~ -- 1An nntt wir rin mryinnTln la? '
Koniecznie Jutro wyjeżdżam bardzo wcześnie TrzeDa się wy--
4OO)m'płf4wroku0O28Jpostanowir
całkowicie wycofać siei z dzialaU
łności sportowej'
W KANADZIE
±™T$£&m
lubią swoje WŁASNE
specjalno lekarstwo od
kaszlu
i przeziębienia
dzieci same upominają sięs o to
lekarstwo A' jednocześnie to
środek- - tak skuteczny że -- sprzedaje
się go' w Kanadzie więcej
niż jaklegokolwielihneeo syro-pu
od kaszlu1 dla dzieci? Po-proś
w składzie aptccznyii o
JACK and JILL syrop od'kasz-l- u
produkowany w' tych samych
laboratoriach którym zawdzię-czasz
Miksturę Bucklcy'd' —
najwięcej kupowane w Kana-dzie
lekarstwo-od'kaśzl- u Uprze-ziębieni- a
dla dorosłych
odi KASZLU
witaminę
ńiegfających
Nalepue I naitiybiiBCrłlulUły
będzlasi ogl85MUcilI4W
"Zwlązkc ifcuY' PoUcyS przdtwt
elleobtłuiątele'isoUdnl I włwolm
Z 'cłyłtym"e]tvkO?'-- - r~ r
- --f""™"1 tlr"jarf" J~i ag --
1 3
POLSKIEJ SKŁADNICYWgGUĄ'
icieion
składu
polskiego
TvunA Aft
N!-89-- n
mleć
i
re2200 (dwatdwarsifro~roi
Członek stów Polłkleh Kupeóv
eauty
Salon
(Izabella?'
' TFrawrbaołewaonniedolaeieSŁtrzyżenie
[i Zabiegi kosmetyczne
Masaże
Usuwanietwagrów
Inhalaeje-wszelkiego- 1 rodzaju na
Lnalbardziej nowoczesnych apa-- [
ratach
Ceny b'iprzystcpne
350 Bathurst: Street
Tel EM 30720 Toronto
s
POLSKI ZAKŁAD
Zegarmistrzowski
l juDiiersKi
t762Queen W Toronto
HAijm wfolU wvhnr zeS&f--
kówi damskich- - i' męskich marki
"Omega" 1 in Jak iowniez duołi-kó- w
i biżuterii
Przyjmuje do naprawy zegarki
różnej marki chronoorafy i szło- -
(pery4 pod gwarancją i wujo
1
łToszę- - wsiąpic i preesuuat m
Po tejsamej cenie naprawiam
kolie pnesyłkajestlpolecona ii
gwarantowana"
Europeant watcnmaKer
WWeleleJKliTUTCIS:
i
-- - ' m'm '++'++'+ j - - r
!ł
£lp
„r 'WC
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 16, 1955 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1955-01-16 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000025 |
Description
| Title | 000017b |
| OCR text | usm—BKłOŁia —wpwwk i -- L-- rr1" i : i — =7 i rr u " r - wmwmsaa a3MMBMWw"wwMHi3aaMPwwBWMMMBwiiMMMMWMBw ł '- - " _1 r i -- -- — _ yMii "Tirr_ '- - rr-- JiC' i jum: m n uriiniirrirn u Ttij- - h i i m - - f-- - iiumiiii ii mi i i min iiimimmriiii -- it i i iiniiiiii i i ~" - ~ ~ _—- - --i-t JaL~-nMl- ml tli I lllI rT '—i --- — -t- --- ił" - ' - T --i - i t$BH -j-IS- ?JjWfv e Bł-- T liii Wal' w R—m K ?M Rdaauio: BARBARA GŁOGOWSKA Ctftt JŁiŁ&fSUjfir -- - 'TSarM rtlaiMŁiiwWTi Cztery życzenia 'asUzgał się po-zamarznię-C- 2f tawle? powrócił do domu i toy™050 i rzecze: ) 2[ch-ja- k wesoło podczas zi-- ihciałbym żeby zima cały Sapisźjto życzenie w moim uczlriS! — rzeki ojciec T0'fek5spelnił rozkaz ojca eszła! wiosna Janek po-o%a#aK-el Biegał za motyla-adizbićra- ł' kwiaty wreszcie esoegfdó ojca i rzekł: ugJakżei piękna jest- - wiosna! Jayrazeby się nigdy nie !ła'4f- - ecjziiów wyjął dzienniczek „łfsyndwi zapisać te słowa $"'' żyło-śi- e lalo Janek poje-"Ariflp- m zobacz vć iak kosza iCałydzień bawił się weso- - zeif?racał się po wonnym ZNEtiJapryby zbierał jago- - I e Jw-Jt- l 1 eia-ll-f I(Vnl "' cvnńw _ — v r tópałacu stary kroi rB-!tó'wio- sek i sto pol uszcnasttf jsynów5 mia"ł — Jliceszlwiedzieć jak się Nit &"&: zwał? Sięfbardzo pięknie: ROK roSizHronu -- swego wstał $z'auiim krok a KcySkfórych tuzin miał lul K?wV!TYGZEŃ: druei jfutrzane mają buty ri jdfiilfeha drugi egasunróz i zawierucha elobrŻBl5fLUTY — mroźni MQ&®& bracia Ienłwacku ich-- poznacie- - Sftraeli zwany MARCEM r rujez wielkim garncem rnfgarncu-śnie- g topnieje U'ks"ónko sie zaśmieje jerifczwarty — fJfat%& " wiecie? "StóWśny wietrzny ifCtm KWIECIEŃ {©(riaispacer z parasolem piTnftieW brata" MJĘ[U Piękny MAJU lSswiósny(w'polskim kraju d iasŁiVsuw JitiŁ Wi so aoDre sodig: 'siebie? go niespodzianka Tł}3vtnwocl?'ii'rinniiil!it!i knnpHa cianłńm TióniptNiknflptnie! HJHnnniM?9HPITHl dy a wieczorem powiedział do' ojca: — No już-- dzisiaj- - miałem przyjemności vk bród- - Pragnął-bym by lato wciąż trwało I to życzenie Janek zapisał w dzienniczku Przyszła jesień W ogrodzie dojrzały owoce rumiane jabłka i soczyste gruszki Janek był za-chwycony: najadłsię smacznych owoców i wyraził w końcu' zda-cie że jesień jest najpiękniejszą porą roku Wtedy ojciec wyjął dzien-niczek i pokazał synbwi co on w nim' własną ręką zapisał "o o wiośnie i o lecie — Niemądre są moje życzenia — zawołał' chłopiec wesoło — tak jak jest — jest najlepiej! Każda pora roku ma swoje przy-jemności A tobie która pora roku po-- r doba-si- ę najbardziej? Pnlf i 19 Biiw-ftif-y i'"' J biegli w chucha chyba wolę swój zimie MAJ konwalie ma na głowie A ten szósty CZERWIEC miły ptaki gniazdo fmiPuwiły na słomkowym kapeluszu który spada mu na uszy Za nim idzie miesiąc nowy — LIPIEC w stroju kąpielowym Uff! gorąco! Słońca tyle Za nim SIERPIEŃ idzie w tyle Tn hliźnipbfsfl poraee Gdy się" zjawią świeci słońce Za to WRZESIEŃ mniej wesoły bo z tornistrem -- gna do szkoły Nos na kwintę szkolna czapka a w tornistrze nosi jabłka' — U nasxw Polsce — mówi tato mamy piękne "babie lato" mamyc taKą jzioią jesień żefdo'lasu'wszystkim chce się Więc PAŹDZIERNIK' łowi ryby i za miastem zbiera grzyby BrrrL a to jest ten LISTOPAD spójrz na" głowę liść' mu opadł już' nim trzęsą zimnet dreszcze zaraz-spadn- ą wielkie deszcze GRUDZIEŃ-m- a choinkę --w lesie Którą uzieci uia„ was iue5je Pódchoinką" dostaniecie" najpiękniejsze 'daryj w świecie T" Nowakowski " f- - - flf : — jbi JIŁJGMOSTOWZ _" Starlfnie schował kartkę w pugilaresie s02iWidzisz: go: 'cholera! — powiedział głośno t rilliBrżmiSłotym zadowolenie wesołość i zdziwienie a raczej Czułżergrunt' wzmacnia się pod jego nogami że ci ludzie z -si„-'i-- !!i-J_j:iiu" „!„ n:nnn:nimlnai ćvnHnwiclrn Utrr7V sn lODCegOri ZUaWaiUUJ' Się Uicuaiq5am-6- u łwui-- - ~- -j r- - 'OŚŚy-iiimDyżm- ie uwidzielir diabli'wiedządlaczego może prze- - Był(Qhten'tz Wtfteluczekała zaadresowana do niego Gdy Mbrkiinnnni nn lannA 7nninmvcli nprfum Kartka' bvła IlhiK"pokry:ta ładnym okrągłym pismem na dole zaś widniał m SisimhalKiinicka g iUśńuchnąrśię:' 'ZpUlJaaiplcę pnyJ łóżku zdjął buty i ułożywszy się wygód- -' iiC7SŁcźvtać: J f 5Jffi% l#M-Zdziwi'Panam- ój list a'zapewne']eszcze bardziej zawar-fa-W nim'prośba Jeżelfjednak-ośmiela- m sięPananią obar- - czaćrtojedynie'dlategbJ że okazywanymi przez' Pana życz- - i au yjAt--- - f'lv#lChbdżi''omałe'2akupyMlanowlcle wyrodnienie mogę [ JdptaćTdobrych" piłek- - tenisowych"? Byłabym wdzięczna gdy-- Pyipan KUPll łXUŁ11I w VYai34am- - "ji-Mogłabym- 1 wprawdzie napisse do sklepu lecz wolę by ItfwMmWhrai Mn7P tn nifiładnie że zabieram Panu czas J%zaS:tak cenny w Warszawie gdzie ma Pan tyle"zajęć i tyle" iic-'strr- iA tnnimr i rvr7uiofia no i nipknp kobiety które — 'li: 11: _iii__t„ „:„! oWo4nn Tfoeim -- łalr zr(-r- c "™ "'- - — -- " - h-i-hia I TiaKIIH MOWlUIiyicl IHCUTaiMCWia " 1 HoSyłać panom'kwiaty W Koborovie nie maładnycht kobiet flllećz dewiaty są przecież piękniejsze niż w Wa'rszawie -K- iedy pan' wraca? t '-- TKCWłaściwie' mówiąc naduzytara siową -- wrata -- Fwracać'' można jedynie-d- o czegoś względnie do kogoś r'lóorir'ócTmp 7n'sweso'zacoś bliskiego do czegoś z Uczyni' nas życie wiąże lub uczucie łączy 1lKoborowo jest dziś smutne i szare jUz„odszeregudni nśt' takie Ach' przecie' Pan wiejak je potrafięikochac a djafc muszę nienawidzieć Proszę niech Pan mi za złe nie bie-rze tego minorowego' dysonansu który wprowadzam wgwar-- rlńtfi wesoła (zapewne) harmonię-Panskieg- o nastroju Cóz — " przyznaję śię — brakJ mi rozmów-- z -- Panem a jestem taka x'p ilKóborowo czekaPanskiegocpowrotuPanie-Nikodemie- f ! Ifajdon znowu użyłam tego słowa czeka pańskiego przy- - : -- S ' - Nina Kunicka HDytmą dwukrotnie przeczytał list jeszcze powąchał kopertę jljypadłem' jej woko Cóż młoda jeszcze a' mąż stary A iżciłl¥t3k i skorzYstflć' Znowu nasunęły-m- u sięf obiekcje: czy Kunicki nie uci go nU&friannHpiPwań 1pp7 wte zechwih zdał sobie sprawę ze 'azlaauż-sytuacjarubosi- ę zmieniła' siary uiwu iw uv' --- --- — s Myślisz z kim masz'dorczynienia? Z przyjacielemdygmtarz'! zumiesz" : Wfitałi i w skarpetkach podszedł" do lustra zapalił-wszystki- e wsłw! ca „ vnVia a}nwp midniósł ku eorzel Przysladałsię J'V " ' ° ?'?Jti]r£'-1'- " -- J__s_ i„ uiTknc cirt ninlnr mm —III ) li IW IMIKfflSł SSSffiSMariSSimiss iintihii śi u tii)Birni mmi f irrrmfbM(rniftnTiifltnrwimvifnrwrTr mWłHłłłHiUjrKłim W --JW™ ' ' rwiMBiBrerł— " _-™- — --_ — - — — "rfwm-wwspri''- # ItflSWJRoTm "i?™-'-"-'- -- -- - --"-'- MJflf ——?( SSbFM" Sfycżeńjizięrząłka cfttwon dla cosci'Wisłe lodem mości Powiedzenie to znaczy że w styczniu lody grube pokrywa-ją rzekę'- - i gosciej mogą" jechać przez zamarzniętą" rzekę zamiast szukać" mostu DoUasu nad rzeką Wisłą przy-leciała'sro- ka ilskrzeczyu Tam żarzekajjadą-prze- z po-le sanie zaprzężone v białe ko-nie A w tychsaniach siedzi ja-kiś' wielkT bogacz! Spod krzaka wyjrzał' zając i pyta": _ Czy ma-- główki kapusty? Nie nie ma' A czy" ma' orzechy? — pyta wiewiórka z dziupli — Nie nie ma Zbiegły się sarenki: A może wiezie siano dla nas? Nie widziałam siana — od-- powiedziałaisroka A jemiołuszki} gile sikorki i inne ptaszki zaćwierkały chó-rem: Pewnie ma-jagód- ki tarni-ny jarzębiny albo jemioły! Nie nie ma To skąd wiesz że bogacz Wiem — mówi sroka — je-dzie w futrze białym z guzikami brylantowymi I sanie ma ze sre-bra a uprząż z kryształów Zając stanął na tylnych łap-kach uszami zastrzygłi Nie wierzę sroce" bo 'Wiado-mo dla niej byje co się błyszczy daud cnm zobaczvć — I ja i ja I ja —wołają --rtri-i i 7wierzatka Przyszli do "rzeki Wisły Ale Wisła szeroka mętna zagradza drogę Jakże takątrzekę przepły-nąć zającowi czy wiewiórce? "Stanęły nad brzegiem zman twione szukająmostu Adomo-st- u daleko A-t- u Łna drugiej stro-nie coś dzwoni Jakby tysiąc dzwoneczków kryształowych Srcbnc sanie zjechały do rzeki Patrzą zwierzęta zdziwione co to za bogacz umiejechać po wo-dzie Aż tu wysiada z sań pan okazały w' białym' futrze z bry-lantowymi guzikami i mówi: J_' Chodźcie mili goście nie bójcie sie Styczeń dla gości Wi-słę lodem mości! Siadajcie do sani zawiozęwas do lodowego pałacu na zimową'zaoawę! ZAGADKI Przez "u" napisane — to my wszyscy przez "ó" — na rzece błyszczy Jeden i drugi nie jest długi Trzy litery ma P'9l — P"T Krótsza w- - lecie długa w zimie jak jej imię? 30N' DSuc humor u co? NOWINY SPOlfOWE WIADOMOŚCI Z KRAJU piŁKAt nożna Królami strzelców piłkarskich pierwszej ligi w sezonie }9o4 by) Pohl — Warszawa oraz Kempny — "Ogniwo" Blom ma iac po 12 strzelonych" bramek Za nimi kroczv Anioła-- — "Warta" Po-znań z 11 bramkami Na trzecim miejscu znajduje się Cieślik — "Ruch" Chorzów Saporek — LKS i Sąsiadek— "Ogniwo" Bytom z 9 bramkami Mistrzem rezerw I ligi piłkarskiej został CKWS — Warszawa WIADOMOŚCI Zs TORONTO Dobrze znany publiczności to- - rontońskiej środkowy napastnik "Olympia" FC JimmyJacson do-szedł do"porozumienia ze swym dni-'goligowy- iń klubem angielskim Notts Countr bawiąc na wakacjach świątecznych Pierwszy jego występ po dwuletnim pobycie w' Kanadzie zakończył się sukcesemt Jimmy strzelił 4 bramki grając przeciw West Ilam LEKKOATLETYKA' ŚWIATOWA Sezon lekkoatletyczny na boi-skach otwartych został już defini tywnie zakończony-Podiijem- y poni-żej najlepsze wyniki osiągnięte w Europie w konkurencjach męskich 100 m Futterer Niem z- - 102 s 200 ni Futterer Niemz: 208 s 400 mIgnatiew ZSSR 461 s 800 m Szentgali Węg 147:1 m 1500 mBannister Ang 3 42 m 3000 m Iharos Węgry 759G m 5000 m Kuc ZSSSR 1351:2 mi 10000 m Zatopek CSR 28542 m' Sztaf 4x100 m Węgry 406 s Sztaf 4x400 m Francja 3087 m 110 m' pi Lorger Jug 143 s 400 m pł Juliri rZSSR 505" s Skokw dal Foeldessy Wcgv770 m Skokw wzwyż Nilsson Szw 21 Tm Tyczka Denisenko ZSSR 446m Trójsk Szczerbakow- - ZSSR 1503 m Kula Skobia CSR 1742 m Dysk Klics' Węgry 5579 m Oszczep 1 Ilikkinen Finl 7960 In 2 Sidłu Polska 7303 m Młot Kriwonosow ZSSR 6334 m Dziesięciobój — Kuzniecow ZSSR 7292 pkt iriwinrskifl mistrzostwa Europy w1 itMńc fiffurowei na lodzie od- - będą się w dniach1 27—29 stycznia (1955" r w-Budapes-zcie # Międzynarodowy turniej piłkar ski juniorów FIFA odbędzie się wiosną we Włoszech Mecze będą rozgrywane w Rzymie i Florencji Po mym grzbiecie tak-ja-k drogą przejdziesz rzekęTSUChaf-riog- a Jestem z drzewa lubzelaza człowiek mnie" zbudować kazał jsow '- - Dwie litery z ziemi dwie litery vz mamy Mroźną-por- ę roku razem oti-zymam- y _ ot- - człowiek od-dzieck- a' patrzyło iprzyzwyczaiłsięt-aja- k do 'przyzwyczaisz się zaraz ci się zdaje że to nic nadzwyczaj-nego _„_„„ „„0i„„j c„„j:v npn7ńr TKv w kinie nóźniei 'na kolacji wjakimś barze Spardo południa' Po śniadaniu załatwił u-iv'- „i iiii łnionrQ 'di o nnni rinv'Pn Riitvm obie- - dzie zdrzemnął się aż do zmroku gdyobudził go szofer Trzeba było 'przebrać się we frak Miasto już migotało' tysiącami lamp elek-trycznych i jarzyło się purpurowymi wężami neonowych reklam gdy samochód ruszył z miejsca Na rogu Marszałkowskiej i Chmielnej auto musiało stanąć Po-licia- nt regulujący ruch przepuszczał właśnie długi szereg samo- - ChOdÓW 1 OOrozeK Z przecznicy lMKUUem ucmjrannc uw""""" tłum przechodniów --Myślał jak to dobrze siedzieć na wygodnych poduszkach wspaniałego wozu a jak źle tłoczyć się w ścisku na chooniKu - - Nagle w tłumie dojrzał oczy uparcie wen wpatrzone W tym miejscu Marszałkowska była oświetlona to też dopiero po chwili zdołał poznać Mańka ' Skurczył się Skulił ramiona tak że dolna połowa twarzy ukry-ła sie ood kołnierzem palta Było już jednak za późno Mańka przepychając sięłokciami-dobrnęł- a dokraju chodni-k"- a Była tak'bliskoże"1mogła go chwycić'za ramię-Nieosmielil- a się jednak i tylko jakimś przyciszonym' głosem wyrzuciła: _L- - Nikodem! Nie poznajesz? t!_ ~Arrł rlłlnńi nrlmuań_70 ini nip wifbi Pr7V tYITTObaWa ZC szofer"spostrzeże'lę dziewczynę w chustce jeżeli tylko scena stanie sie głośniejsza skłoniła go do podstępu Odwrócił się do niej i kła-dąc palec na ustach zasyczah — iTsss jutro' przyjdę Dziewczyna porozumiewawczo skinęła głową i zapytała szep-tem:" O której' ' Lecz odpowiedzi już nie Ł otrzymała Paleczka policjanta wyko-nała' nowy rućH 'auto ruszyło w wolną przestrzeń ulicy Mańka wychyliła się za nim i długo patrzała _-- Cholera— myślał Dyzma— jeszcze' ma śmiałość zaczepiać Durna małpa Ona pewno myśli że ja i ten samochodskradłem Roześmiał sie: pV cichu postanowił jednak w godzinach wie-(P7nrnv- ch unikać Marszałkowskiej Po co narażać się na spotkanie ' sobie wspomnieniami CKWS ' czego słabo' t r-„„W-onia nini PwnłocL-in- i rn rfl7 1r7Pf1 Wl( 7inne- - DrZeZ UVZ' top no raz 'trzeci wyglądało inaczej Wszystkie drzwi pootwierane wszędzie moc światła W kilku pokojach rozstawione stoliki do kart uderzające świeżościątzielonego sukna i małe stoliczki po-kryte białymi serwetkami-zastawion- e tacami na których piętrzyły de ciastka i tartinki _ & Nikogo jeszcze nie było' Dyzma- - przeszedł1 kilka- - pokojów i za-wrócił Usiadł wsaloniCna kanapie Z drugiego końca mieszkania 'dolatywały odgłosy jakiejś sprzeczki która widocznie ożywiła się 'edvż słowa' brzmiały coraz -- wyraźniej 4 Nastąpiła dłuższa tyrada głosuniewieściegoNikodem) zdołał z niej wyłapać jedynie1 epitety gdyż" te były 'specjalnie akcento- - wsne j L-- Próżniak takiego darmozjada To szantaż! niewdzięc nik!— Ostatnie słowo! —-zabrzm-iał głos męski'— dasz dwieście? _Nie dam: ! r „rlnnWlH T-nlo-rrł cipt rłłumnplf Snr7PMK3) TlClChła 00 rhwiłi do salonu weszłafuśmiechnięta paiu Przelęską Za niąnu uprzejmą- - wsunął! sief-Krzepić-ki Jednocześnie vw- - drzwiach 'od nnaryedookoju stanął jakis'staruszek z' ogromną' łysiną _Pani-rrŁelc"li'- 1 Wlldjau ii jjicremum 6uoivwl - — ip na-niepunktualn-ość naszych' panów Staruszek którego tytuło-- - V m ni-Arpcnr-muł-ołiiph-awyl fńimnonn! To"teżoani do- - r-:-vniTniiłv-m-łof7' iAV('irri7n ołnenn 'CTmip 5nn5tr7e7enia-o-w- a i _:_„ nHiiMlnnćf! nn&na r-va- rv M7V- - azienic]juuł""""'w-- 73 ka7fivm razem'T)rOie- - Ł WvwJ —j~ -- — 'enr nnwtarzał: r Przepraszam-ż- e fr nvła iuz w rozpaczy edv-nrzvsze- dł iei napomoc Krzepicki Stanął przed profesorem i rzekł zukładnynvuśmiechem: i_ Tara-tara-bum-cykc- yk stara fujaro! cłowis??! kiwnął ałnwa i nnwipdziałvz'm"7ekonaniem: A tak tak' wieczory sąsjuz zimne ' - VnU — 1 £Mrnl Cnnlinr w --t4f ni eta flnimin yuucuuąiaUJlCLUCUI aiciu iuu yuuuu siy "wnw w? łhprrft-niflrski-m w Mediolanie doszło 'dof ciekawego pojedynku między' znanym misttżemjUoskim Coppi'a mistrzem zawodowym świa-ta' Bobetem (Francja) W tzw Om-niu- m zwyciężył Coppi 2—1 Argentyńczyk Perez odebrał Ja-pończykowi Shirai tytuł mistrza świata wwadze muszej zwyciężając VICT0RY FL0RISTS KWIACIARNIA UslugującaPolaKom prrcŁ przeszło 30 lat Główny skład: 576' Queen W 749Que'en E Cznny 21 godziny Tel EM 3-16- 18 S L E KCJ E "TA Ń CA Uci się tańczjć I bal! Uardto niskie opłaty Udzielamy lekcJI'baletowch FAMOUS) & DANCE STUDIO „435SPADINA AVE — TORONTO lei wa 4 uu — mc cooo i 3-- fi Jtdynyi Polski Salon Piękności rlarya's Beauty Parlor Specjalizacja w-trwał- ej 1 Ondulacji "Permanent Waves" 216'BMhursł'St EM 8-44- 32 PADDY'S fFrś& taxi!!! służy Polakom w- - Toronto dniem iłnocą LA 7000 i ME 1900 6 Kodem iotors NOWE AUTA: 'Chrysler Plymouth Fargo ''Wielki wybór używanych sa-mochod- ów Kaidyi samochód gwarantowany TYLKO S250 ZADATKU 2467 Eglinfon Ave E przy KennedyRd Toronto Tel AM 1-7- 744 Pytaj o ' Mr Russel STUPARYK S - i -- i ' ' " ' f _ _- - "t-l-T riaiprinklypoilS-runtlowcpwalc- e MiędzynarodówcjfFcderacjiLckkó uyła-iopiąia-ODronafiyi-uL"" i' Shirai od„1952Jr „ Lortl Kurghlcy przewodniczący 508 proszę zamawiaćprzcz naszego przedstawiciela PIOTRA IWACHOWA po polsku na tel: UL h 01' lub OL 1636 Northern Fuel Go DUPONTStreeł —- TORONTO Onłario' 47S Wśród wielu szczególnych do brodziejstw życia kanadyjskiego należy wymienić fakt ze można tu otoczyć specjalną troską na-szych milusińskich umęczonych kaszleih i przeziębieniem Syrop od kaszlu znany JACK AND JILL to lekarstwo' prze-znaczone dla dzieci spreparo-wane tak by zapewnić im SZYB-KĄ- ti BEZPIECZNĄ ulgc od me-czących i pozbawiających snu kaszlów dziecięcych" JACK' and JILL ma tak dobry smak e Specjalny SYROP DU DZIECI Zawiera C — 50'c'eniów wszędzie w sprzedaży Krzepickiegoa że pani Przełęska wyszłajwitać nowych gości rzekł: -j- - Czekaj 'pan i ja" mu coś' powiem- - - — Byle nie za głośno! — ostrzegł Krzepicki Nikodemzwrócił"sięrdo profesora — Pies ci gębę lizał łysa pało! — Przepraszam ze co' — Że lizał! — Przepraszam bo niedosłyszę' że co? Dyzma zanosił sięod śmiechu aż staruszek zaczął go podejrzę- -' wać Sytuację' uratował Krzepicki który huknął profesorowi w'sa-m- o ucho: Pamchciał profesorowi opowiedzieć najnowszą anegdotę! — A słucham słuchani Tymczasem do salonu weszło kilka osób a tanina zew" się 'przywitaćfna progu stanął pułkownik Wareda To uwolniło Dyzmę oci anegaoiKi — ServusNikus!źecię widzę! — zawołał pułkownik — Jabsię masz Wacuś! — No co? Jakże tam załatwiłeś swoje sprawy u JaszunsKiego — Dziękuję Wszystko w porządku Salon i przyległe pokoje zaczęły się napełniać Byli tyl ko pa-nowie i coś pięć czy sześć starszych pańPrzy kilku stollkacn usa-dowiono się już do b'ridge'a Nikodem rozmawiał z1 Warcdą gdy przyszedł-Ulanick- i Oka-zało się że mimo zastrzeżonej przez ministra tajemnicy pułkow-nik był również poinformowany o projekcie zbożowym Dyzmy gdyż Ulanicki przy nim zaczął swobodnie opowiadać o postępie sprawy która — jego zdaniem — znajdowała się na najlepszej drodze Wareda winszował Nikodemowi i życzył mu pomyślnej reali zacji kapitalnego planu _ udy taic-rozmawia- ii zDiizyia się uo mm pani riŁwtf" yv~ taniem czy nie zagraliby w bridge'a Pułkownik i Ulanicki zgodzili się chętnie Wszystkie stoliki były już obsadzone i pani 'domu ofiarowała się im na partnerkę Ponieważ Dyzmanie umiał grać na czwartego zaproszono jakiegoś chudego pana„który— jak Dyzma później się l:n):nl U1 fnrlmtn n A t rtł-l- ł H T-- łtr TC 0T rHffVi Przez pewien cza'stNikodem przyglądał' się grze lecz znudziło goto wreszćiei poszedł do grupki gdzie dojrzał Krze-pickieg- o Gdy tylko się oddalił dygnitarz policyjny zapytał pani irze-łęskie-j: — Kto-t- o jest ten pan Dyzma? — Pan Dyzma? — odparła ze zdziwieniem--— nie zna go pan' — Niestety' ' — Jakto? — dodał Ulanicki — nie pamięta -- pan awantury z Terkowskim? — Aha! Już wiem ' — Pan Dyzma — powiedziała pani Przełęska — t° zarazo „„ Inufint- - 7n-- m trn 'cłnrl 7P Irnlponunł W OXfOruZie Z moim siostrzeńcem źorżem Ponimirskim Są od tamtych czasów w serdecznej 'przyjaźni J — Ziemianin? - — Owszem pochodzi z Kurlandii a obecnie administruje do-brami mojej siostrzenicy — Nikodem to tęga ęłowa — dorzucił Ulanicki — Jąszunski powiada o nim że zajdzie-jeszczewyżej-niż-komuizdaw-ac sięmoze — fw ogolę 'byczy 'chłop — dodał Wareda- - — Bardzo sympatyczny— -- zapewniła pani domu — Istotnie'1— -- potwierdził z" pnekonaniem 'dygnitarz policyjny — roDi sonone wrazeiuc — Dwa trefle — zalicytował' Ulanicki podnosząc Krzaczaste — To zagrajmy trzy trefle — dodała grająca z UlanicKim pani PrZeDyzma nudził się W głębi duszy dziwił siccdudziom? Wórych' bawiła gra Zjadł już sporo tartinek ciastek j wypił KjiKa Kięnsz: ków koniaku W towarzystwie' niegrających rozmawiano o Ronty c- e zagrani:cznej- i: u- wjoJgrar„tiuj vrłbi(wamhjvj huv™łu m"-u- n~:hce i meinte- - resująće To też zaczął myśleć o odwrocie Skorzystał z momentu gdy pani domu wstała na chwilę od stolika -- i dopędziwszy ją w spać — Przepraszam bardzo Ja muszę juz iść r-1- _~ -- 1An nntt wir rin mryinnTln la? ' Koniecznie Jutro wyjeżdżam bardzo wcześnie TrzeDa się wy-- 4OO)m'płf4wroku0O28Jpostanowir całkowicie wycofać siei z dzialaU łności sportowej' W KANADZIE ±™T$£&m lubią swoje WŁASNE specjalno lekarstwo od kaszlu i przeziębienia dzieci same upominają sięs o to lekarstwo A' jednocześnie to środek- - tak skuteczny że -- sprzedaje się go' w Kanadzie więcej niż jaklegokolwielihneeo syro-pu od kaszlu1 dla dzieci? Po-proś w składzie aptccznyii o JACK and JILL syrop od'kasz-l- u produkowany w' tych samych laboratoriach którym zawdzię-czasz Miksturę Bucklcy'd' — najwięcej kupowane w Kana-dzie lekarstwo-od'kaśzl- u Uprze-ziębieni- a dla dorosłych odi KASZLU witaminę ńiegfających Nalepue I naitiybiiBCrłlulUły będzlasi ogl85MUcilI4W "Zwlązkc ifcuY' PoUcyS przdtwt elleobtłuiątele'isoUdnl I włwolm Z 'cłyłtym"e]tvkO?'-- - r~ r - --f""™"1 tlr"jarf" J~i ag -- 1 3 POLSKIEJ SKŁADNICYWgGUĄ' icieion składu polskiego TvunA Aft N!-89-- n mleć i re2200 (dwatdwarsifro~roi Członek stów Polłkleh Kupeóv eauty Salon (Izabella?' ' TFrawrbaołewaonniedolaeieSŁtrzyżenie [i Zabiegi kosmetyczne Masaże Usuwanietwagrów Inhalaeje-wszelkiego- 1 rodzaju na Lnalbardziej nowoczesnych apa-- [ ratach Ceny b'iprzystcpne 350 Bathurst: Street Tel EM 30720 Toronto s POLSKI ZAKŁAD Zegarmistrzowski l juDiiersKi t762Queen W Toronto HAijm wfolU wvhnr zeS&f-- kówi damskich- - i' męskich marki "Omega" 1 in Jak iowniez duołi-kó- w i biżuterii Przyjmuje do naprawy zegarki różnej marki chronoorafy i szło- - (pery4 pod gwarancją i wujo 1 łToszę- - wsiąpic i preesuuat m Po tejsamej cenie naprawiam kolie pnesyłkajestlpolecona ii gwarantowana" Europeant watcnmaKer WWeleleJKliTUTCIS: i -- - ' m'm '++'++'+ j - - r !ł £lp „r 'WC |
Tags
Comments
Post a Comment for 000017b
