000020b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
BIBLIJNY' POTOP
Intrygował on ludzkość od se-t¥l- at Jedni odrzucali możli
wość nagromadzenia tak wiel-Heriloś- ci
"wódy by mogła zalać
ze oyowiauame
vykła baśnią Inni
SntMih-czn-e i starali się w róż-- w'mnsób ie wytłumaczyć Na ZMIANY POZIOMU nrPAMńw
_ "łłm'l- - "w" tymltle teorii o-~+- i-łi
nn racirmalnvch th-zp- s-lankach
"
Obecnie dochodzi do nich no-faa3Podc- zas obrad Kongresu 0-cesłografic-znego
dr R- - W Fair-bridge
z uniwersytetu Columbia
wystąpi z tezą że 6000 lat te-mupozi-om
oceanów podniósł
{45%tóp w okresie zaledwie kil-jcus- et lat W tych czasach ludz-kość
prawie wyszła z prymity-Iwizm- u
zaczęła uprawiać pola
imdować osady i miasta Podno-szący
się poziom oceanów zale-Iwałfi- m
tereny pod uprawę i ho-ttow- le Trzeba było uciekać na
'wyżyny
feZdaniem dr Fairbridge tu
znajdujemy wyjaśnienie zagad-ktfpotop- u Jak --wiadomo wzmian-Ikiioni- m zachowały się nie tyl- ko"' biblii ale-- w pismach budy-stó- w
a co ciekawe w opowiada-niach
prawie wszystkich ple-mion
pierwotnych na kuli ziem- -
li! METODY BADANIA
$6% iaki sposób dr Fairbridge
doszedł do stwierdzenia" że 6000
latftemu poziom oceanów pod-niósł
się o 45 stóp?
JPjzede wszystkim zwrócił u-wa- gę
na wykopaliska
Koło Bronx podczas' prac zie-mnych
natrafiono na zwęglony
lasf który został zatopiony
f&Cod' ulicą"Boylston w Boston
wygrzebano szczątki prehisto-rycznej
ryby
§Na Bermudach wreszcie doko-pano
się 'zwęglonego lasu man-groweg- o
a w Wenezueli korali
Drzewo mangrowe rośnie tyl-koj- na wysokości pomiędzy o-dorem
i przypływem "morza a
korale 'niżej niż poziom' od-pływu
NS 4ej więć podstawie
można -- przyjąć lie kiedyś okolice
Bpahx iBoston zalewały fale o-cea- nuj Ponieważ znaleziono zato-pl6nyla- si który wyrósł na su-chym
lądzie widać z'tegoże te-reny
te' nie" były stale pod wodą
oraz 'że' woda która je zalała
przyszła na'gle'Łi to z oceanu jak
wskazuje na' to obecność skład-ników'
wody morskiej wewnątrz
zwęglonych "drzew
j&JS kolei rozchodziło się o usta- -
kWtftł~ --łln S W
o
jIFadeusz Zajączkowski
a pomewaz znane
' '
3 - -
' i£H i
wi
{Sm~ Zwierowicz rzeczywiście chłop do
irzeczy — przytaknął Dóbek — czy wy
wiecie że m dwa razy 'zwiewał z nie-ójiCckiej'niew-oli?
jeszcze w trzydzic-stó- n
dziewiątym a potem po rozpie-ijMeni- u
Francji na Wschód?" Morowy
Ma byk'"szczęście!
Zgodzili się wszyscy trzej że Zwicro-vfic- z
chłop równy 'i zdecydowali wobec
tęgo wypić jeszcze po jednym
jjPjZbyszek zauważył od niechcenia że
pbrucznik Dejga też swój chłop
Xlf— Alej ale — wpadł mu w słowo
iDjJjiek — czy wiecie panowie co on jest
Ziawodu? Belfer! Polonista! A jak się
nigdy' z tym nie zdradzi cholera! Szef
pokazywał mi pismo chcieli go zabrać
dojjakiejś 'oświaty — w Londynie czy
wjjJerozolimie — już nie pamiętam
I --wyobraźcie sobie Dejga naro-bił!
strasznego rabanu że mogą go wy-iSć- z
wojska ale i on wszystko jed-Hojn- a
żadną cywilną posadę nie pójdzie!
Major naturalnie ucieszył się jak cho-lera
bo wiecie jak on lubi takie ideowe
hopki no i dali 'mu spokój IH— E to już przesada — zauważył
Szyc — co innego wymigiwać same-nj- u
a co innego kiedy ciebie bracie
przenoszą na -- jakieś lepsze i wygodniej-sz- j
stanowisko No cyk panowie! —
youniosi
j$[f— Może to i prawda — zastanowił
sJCłDobek:— ale widzisz to człowiek
jakoś głupio się czuje kiedy nie jest w
wojsku:
fBfZmilkli i siedzieli zamyśleni Rzeczy
wiście głupio jako nie w-wojs- ku Żaden
zjnich też by sięgnie zgodził żeby go
gdzieś przenieśliz wojska Co tam gadać
ja jest wojna to porządny człowiek mo-żeiedzi- eć
tylko w tym cholernym woj"
sku! Tak to się --jakoś dziwnie plecie że
się] klnie na-wojsk- o ale wyjść z wojska?
Nie! Byłaby to największa krzywda dla
idego z nich gdyby musieli zdjąć
nnihdur przed zakończeniem wojny W
icb? pojęciu porucznik Dejga nabrał no-wych
walorów: Swój znaczy chłop! I
cóz z tego że nigdy zapewne nie będą
inieli okazji wypowiedzieć mu tego swe
go uznania? Jakie zresztą może mieć
dla porucznika' znaczenieuznanie trzech
pogazowanych szczeniaków? Nic! Głup-stwo!
Ale niećh-ż- e się spotkają po la-tach
po wielu latach różnego odmieńne-go1życia-ktoś~- -z
nich trzech Dejga Zwie-rowicz
a choćby i'ten"złodżiejaszekKić- -
m
lenie dat Nie było to zbyt trud-ne
gdyż w zwęglonych wykopa- liskach (las ryba korale) dr
Fairbridge natrafił na tzw "wę- giel 14" który ulega rozkłado
jego)
okresy rozkładu przeto można J f{cznym O BuU z Bryty]- -
Vf
się
nie
się
V 400000 LATACH
Opierając swoich do-świadczeniach
dr Fairbridge ze- stawił chronologicznie wszystkie
zmiany poziomu oceanów
przestrzeni 400000 lat przy-czyni
twierdzi ostatnie 10000
lat zostały rozpracowane bardzo
dokładnie poparcia swej te-zy
uczony ten wraz z studentami
jako nurek płetwowy zapuszczał
się głęboko w wody 'oceaniczne
koło Zachodniej Australii i prze-prowadzał
badania
Co było powodem podnosze-nia
się i opadania poziomu oce- anów w ciągu 400000? Dr Fair-bridge
jest zdania powodo-wało
je topienie i narastanie lo-dów
biegunach w poszcze-gólnych
epokach lodowych Ba-dania
jego zwróciły również u-wa- gę szczególne zjawisko a
mianowicie bieguny "wędro-wały"
Obecne ich miejsce nie
jest samo jakie było 400000
lat temu
NIE MA ZMIAN
OCEANACH
O ile poziom oceanów w ciągu
400000 lat zmieniał sie o t'vle
ich zawartość i temperatura
zostawała oez zmian Brzmi to
może dziwnie jeżeli zważy się
co roku setki i tysiące ton
osadu znoszą rzeki do oceanów
Dr II A Lowenstam z Kali
fornijskiego Instytutu Technolo
gicznego który się zajmował
tym problemem twierdzi że
250000000 nie ma zmian w oce-anach
ani pod względem skład
ników 'chemicznych ani tempe
ratury Naniesione przez rzeki
różne składniki zużytkowane
przez' roślinność i świat zwierzę-cy
oceanu Im więcei ich iest
tym bogatsza jest flora i fauna
Tym samym automatycznie re
gulujcsię zawartość chemiczna
wody morskiej
Temperaturę Oceanów badał
dr Lowenstam przy pomocy
"termometrów" Nie'były ja-kieś
specjalne przyrządy ale i- -
lość tlenu t"16" "18" strontu i
wapnia v wykopalisku okazu
z nad -- Mississipi 'który istniał
gwiazdkę
nsia ieeo
milionów lat temu- - Po do-kładnym
zbadaniu wyszło na
jaw różnica temperatury o-cea- nu
w owej epocea dziś wy- nosi zaledwie 45 stopnia Fah-renheita
RYBY TEŻ SIE UCZĄ
Inny z uczonych brali
są udział w dKr oHngresie Oceanogra- -
na
na
że
że
na
na
że
to
W
po
że
od
są
to
że
skiego Laboratorium Morskiego
poimormowat ze dcszedł do
przekonania że brak ryb w wo- dach w których odbywały się
stale polowy nie wynika z wy- łapania ich lecz "zmądrzenia"
Ryby te "połapały" się że czło-wiek
na nie poluje i przeniosły
się w inne miejsca
Tezę swoją oparł na licznych
doświadczeniach z rybą stokfisz
(cod) W akwarium gdzie znaj-dowały
się ich setki wypuszczał
ultrąjjoniczne jakie uży-wają
rybacy do ustalania ławic
ryb Sądził bowiem że to one
wypędzają ryby z terenów tra-dycyjnego
gromadzenia się 0-kaza- ło się że nie Ryby w ak-warium
nie zwracały uwagi na
sygnały ultrasoniczne Dopiero
kiedy razem z sygnałami podsu- - wał im zaczvnałv warszawskich agen
reagować cJi prasowej i organizatorem
czasu ryby reagowały na sy?na
ly mimo ze
pożywienia
Dr Buli
zjawisko
otrzymywały
czyną znikania ryb Sygnały ul
tnriacshonnicazsntęepujiące'be'zcphowśyretadnniieo mpo-o
gło spowodować że ryby "nau-czyły"
się wyczuwać
Skoro odczują zmie-niają
swój kierunek i uciekają z
tradycyjnych poło-wów
KSIĘŻYCOWY KALENDARZ
Dr II Friedrich z Instytutu
Badań Morskich Bremenha-ye- n
(Niemcy) zwrócił uwagę na
inne ciekawe zjawisko a miano-wicie
że wiele zwierzątek z dna
morskiego gdzie nie dochodzi
nawet światło kierują
"księżycowym kalendarzem'-- '
Polega on na tym że zachowu-ją
w charakterystyczny spo- sób podczas zmian księżyca któ-rego
"nigdy-ni- e widzą
'Uczony zacytował tu robaki
"palolo" żyjące' na mórz
południowych na o-ko- ło stóp
Raz do roku przy zmianie
księżyca wszystkie wypływają
na powierzchnię wody Jak one
wiedzą że jest zmiana księżyca
i to ta podczas której powinny
wypiynąc jest tajemnicą
Może kiedyś innym -- uczonym nrace
32 1T1
ii l Wszelkie prawa zastrzeżone (Copyright)
r--l 0
&?J
Raz
ifcet!
do-brze
tak
KieuszeK
się
Dla
250
którzv
się
się
się tę' Autor
ko — i odrazu jak z rodzonym bratem!
Dlaczego? Bo swój chłop bo bylirazem!
Otóż to! Byli razem' razem gniotła ich
ta sama bieda razem dusiło to cholerne
życie żołnierskie!
Wypili znówr
Ba! Przecież i tutaj też nie wiele
sensu myślał
Kręciło mu się w głowie jakieś po-plątane
myśli przepływały przez zaćmio-ny
mózg chwiejne rozmazanewlokąc za
sobą uczucie stęchłej nudy i beznadziej-nego
zastoju
Głupie i to i tamto głupie wszyst-ko
cholera!
Takie to już życie! westchnął
Dobek w którym arak rozbudził na nowo
żale do kapryśnej Haliny ganiają cię
bracie jak tego bezpańskiego psa nie
nikogo kto by miał dla ciebie tę
odrobinę serca
Ha ha! zaśmiał sie sztucznie
Szyc chcąc pokryć tym śmiechem dziw-ną
żałość" która nagłym skurczem złapa
la 20 za gardło serca bracie nie szu
kai nawet i u pestek! ale co
innego i to bracie sam wpierw dostań
Takie to już życie kiwał się na
krześle Dobek żołnierskie bracie
mać życie cholerne!
sygnały
dnie
Nic się na to nie poradzi gadał
zacinając się z lekka Szyc żołnierz
bracie ma dwa takie marzenie wy-wodził
swój ulubiony aforyzm który wy
dawał mu się Darazo ficsju zuuinnny
--żołnierz uważasz marzy że kiedyś
spotka piękną kobietę która uśmiech- -
oiie się do niego bezinteresownie ze
podadzą mu butelkę niesfałszowanego
wina Ha ha ha! No ale dotychczas
jue udało się to jeszcze nikomu nam
też pewno się nie uda! Przestańcie wy
do cholery rozklejać się jak szczeniaki!
Dopijemy tę butelczynę i jazda do cha- -
łupy!
Ale żadnemu z nich me chciało się
już więcej pić
Nie chciało się ani mówić ani ruszać
Siedzieli jeszcze jakby się rzeczywiście
łudząc że się tu mpże stać że warto
jeszcze na coś poczekać
Podniecająco pachniała prażona ka-w£- L
Zza przegrody w głębi słychać było
ściszone -- kobiece głosy Płyta znów się
zacięłai wołała 'wzywała szlochem" pożą-dania:
Oj MarHiOj MariL
Czarne 'wnętrze szopy Jedwo rozja
nie
Dzieje prasy warszawskiej
Powieściopisarze poeci nai
chętniej pisza o :sobie swoich
uczuciach przeżyciach ltp Oczy:
wiście nie tylko bo czasem
gają w dziedzinę iantazji czy
obserwacji Zresztą i w utworach
posiadających pierwiastek auto
biograficzny bynajmniej nie mu
szą być wierni ściśli To suro
wiec kanwa Dziennikarze na
tomiast piszą w zasadzie o in
nych Namiętnie wyławiają cu
dze tajemnice skrzętnie anali
zują różnego rodzaju wydarzenia
i wypadki Nawet pamiętniki ich
nie mają charakteru ścisłe oso
bistego Takie to już skrzywię
nie zawodowe
Ostatnio ukazała się w War
szawie praca szczególna Dzieło
dziennikarza o prasie i dzienni
karzach: Witolda Giełzynskiego
"Prasa warszawska 1661-1914- "
Wpierw o Autorze Witold
Giełżyński jest jednym z najwy-bitniejszych
polskich dziennika-rzy
świetny dosko-nały
redaktor Był współpraco-wnikiem'
i redaktorem kilku
Dożywienie dzienników
Po pewnym okresie
Dostaniesz
Studium Dziennikarskiego Był
jednym z' wykładowców' tych
z których później pow- -
olło 'stać SnES ska Odegrał wielką-rol- ę w pracy
niebezpie-czeństwo
obszarów
w
'słońca
głębokości
t60
z&ł
się
publicysta
kursów
zawodowej Wraz z gronem ko
lęgów stworzył Syndykat Dzień
nikarzy Warszawskich Klub
Sprawozdawców Parlamentar-nych
i Syndykat Dziennikarzy
Polskich zrzeszenie obejmujące
wszystkie syndykaty lokalne a
więc naczelną organizację zawo-dową
Piastował w tych organi-zacjach
zawodowych najwyższe
urzędy łącznie z prezesurą Z
jednej strony- - zna problemy
dziennikarskie chyba jak nikt w
dzisiejszej Warszawie Polsce a z
drugiej wyszkolił liczne grono
dziennikarzy Jednych szkolił już
tylko praktycznie w redakcjach
innych przygotował do zawodu
iako profesor
Po drugiej wojnie światowej
Giełżyński był jednym z redak
torów "Dziennika Ludowego"
organu Stronnictwa Ludowego
Wraz z upadkiem Mikołajczyka
zlikwidowano to Odtąd' Państwowe
Giełżyński' nie pracował w dzien
nikarstwie utrzymując się z tłu-maczenia
książek r Rezultatem kilkuletniej i żmu-dnej
pracy jest
"Prasa warszawska" Autor nie
jest historykiem ale za to świe- -
łtnynfznawcą przedmiotu Dzięki
temu otrzymaliśmy Bardzo cenną
I uda rozwiązać zagadkę I bowiem niegraniczył
—
— Zbyszek'
—
— —
—
masz
— —
—
— —
—
— —
—
—
i _
i
i
coś
i
i
i
światłem o krzyżowych
lo się i ćhybotalo niby ipokład statku
płynącego g"dzieś w pusty -- mrok przez
wzburzone fale oceanu
Gdecz czytał "Krzyżowców" Szczuc
kiej Gorąco me dokuczało mu wcale:
wyschłe na rzemień chude Kciało nie re-agowało
na upał
j
" Dobrze sięv'czuł w tym obozie na pu-styni
Jego pesymistyczne przewidywa-nia
nie sprawdziły się nie przeniesiono
go do drugiej grupy Dostał przydział
do sztabu Armii Polskiej na Wschodzie
bez określonego stanowiska wprawdzie
ale ta niewyraźna sytuacja w której uży-wano
go do różnych czyn-ności
albo zbyt uciążliwych albo
na to a-b- y
się znaleźli chętni amatorzy nie wy-wołała
u niego żadnych sprzeciwów o-wsz- em
była mu nawet miła Wiedział
że jest potrzebny że nie pozbędą się go
przy lada sposobności i że pójdzie do
akcji
Przytem miał teraz dużo wolnego cza
su dla nowej swej namiętności: Wscho-du
Od kiedy po raz pierwszy poczuł w
nozdrzach zapach wschodnich bazarów
ową mieszaninę aromatów
i 'zaduchu woni rozgrzanego kurzu wy-prawionych
świeżo skór piżma i ambry
przejrzałych melonów pieczonej barani
ny i gnijących odpadków walających się
jego
widoczne spod wielkich koszów pełnych
zielonej naci pyski wiel
wysuwające się nad gło
wami obdartusow cedzących do
nianych czarek wodę z pękatych bukła
ków twarze pobożnych hadżi w zielo
nych' turbanach które tkwiły niby wro
nie gniazda na siwobrodych głowach fi
gury brzuchatych kupców pijących na
progu swych sklepów kawę z malutkich
jak naparstki filiżaneczek gesty żebra
ków leżących nad cuchnącymi ściekami
i podsuwających pod oczy przechodniów
ropiejące rany i przeraźliwe kikuty —
od tej chwili 'przylgnął całą siłą wyobraź
ni do tego barwnego i wrzaskliwego ży
cia
"Zaczął w polskiej przeszłości doszuki-wać
się powiązań z tą wschodnią atmo-sferą
wyławiać wzajemne wpływy pa-rowiekow-ych
stosunkpw ze świa-tem
Islamu
W tych czasach wysyłano go często
w różnych śpraw-ac-h vdo Teheranu do
Achwazu i bpahanu był w-- Mossulu i
w Basrze jeździł 'do Palestyny i Libanu
Na syryjskim1 wybrzeżu oglądał
zamków ślady' po wyprawach krzyżo-wych
po" tych dziwnych rycerzach co
to szli do boju z zawołaniem: Bóg tak
chce!
Krzyżowcy od pociągali jego
wyobraźnię "w Polsce jeszcze czytał ó
nich sporo f na wet "niezłą bi- -
się do suchej charakterystyki
pism które ukazywały się na
przestrzeni tych długich lat ale
zaznajamia nas z ludźmi Wy-dawcami
redaktorami
Stworzył galerię
wręcz świetnych postaci wydo-był
ich z pożółkłych" kart pism I
Zna ich słabostki i dodatnie'
strony Ocenia wszystkich su
miennie i zawsze na tle ówczes
nej sytuacji i epoki Ujawnia
większe i mniejsze skandale pra-sowe
A obok tego przedstawia
warunki polityczne gospodarcze
i kulturalne Uwypukla rolę pra-sy
w walkach politycznych
rozbioro-wych
nie ukrywając oczywiście
faktu istnienia oportunistów itp
Ogromnie jednak należy żało-wać
że Giełżyński zatrzymał się
na wybuchu pierwszej wojny
światowej gdyż okres następny
do 1939 r znalazłby w nim nie-zrównanego
dziejopisa i kronika-rza
Mógłby posługiwać się już
nie tylko materiałami drukowa-nymi
ale własnymi
Drugi tom obejmujący
len okres stanowiłby jdealne
uzupełnienie opublikowanej już
pracy
Giełżyński opracował olbrzy-mi
materiał Omawia pierwsze
pismo polskie Merkuriusz" a- -
koleino wszystkie publikacje o
charakterze" dziennikarskim A- -
nahzuje gatunki twórczości
dziennikarskiej początki publi-cystyki
felietonu recenzji mu-zycznych
teatralnych itp Cyta-tami
wybitniejszych dziennika-rzy
uzupełnia swoją ocenę ilu- -
że brak jest conajmniej zdjęć
nagłówków niektórych pism
pomieszczeń redakcyjnych i wy-bitniejszych
wydawców i dzien
nikarzy Ą czy wogóle istnieją
one? Czy nie zostały 'zniszczone
podczas Powstania Warszawskie
gor
Witoldowi Gielżyńskiemu na-leży
się" wdzięczność 'za'tak cenny
przyczynek do dziejów' kultury
polskiej B- - H
Witold Giclżyński: Prasa war
wawska 1661-191- 4 Warszawa
pismo 1962 Wydawnictwo
Giełzynskiego
Naukowe sir 523:
J & J
Polski skład towarów żelaznych
farb naczyń kuchennych oraz przy- borów wodociągowych I ogrzewania
J Stefaniak właść '
745 Qoeen St W' EM 6-48-63
Solidna obsługa — Niskie ceny
Bezpłatne porady w sprawach kina-UzacJ- I
1 ogrzewania S
śnione mdłym lampy wyprawacli Tc- -
wykonywania
nie-bezpiecznie
podniecającą
obwisłowargie
zgromadził"'
wspomnie-niami
HARDWARE
kołysa-blioteczk- ę
odpowiedzialnych
współ-pracownikami
przedrozbiorowych
ra£ziiuw zucząi uiąuuc laiuazją po lycil
'dziejach wierzył że tu znajdzie źńak
jakąś wskazówkę dla siebie '
Ucieszył się jak dziecko kiedy w biu-rach
Badana Oddziaływania zobaczył sto-sy
książek Szczuckiej: Krzyżowcy Bez
Oręża Król Trędowaty Vycyganil z
miejsca i zabrał ze sobą te tomy i nie'
rozstawał się'z nimi Czytał je i przeczy-tyw- ał
od nowa
' Czytanie było jednym z nielicznych
nałogów pułkownika Gdccza Tak jak
nie mógł 'obejść sig bez kawy i' papiero-sa
tak samo nie wyobrażał sobie życia
bez książki Nie umiałby tego sam wy-tłumaczyć
jak się to stało że przyjęty
od' legionowych "dłubinosków" zwyczaj
noszenia ze sobą jakiegoś zaczytanego
w strzępy tomu przechował przez całe
życie w garnizonach małomiasteczko-wych
aż po dziś
Stałoi się to tak jakoś samo przez
się podobnie jak bez żadnego świado-mego
wysiłku z jego strony zachowała
się sztubacka czupurność skakania do
oczu wszelkiej niesprawiedliwości
Gdyby więc ktoś zechciał wyciągnąć
mu z tym dobrze odpowiedziałby bez
wahania że te właściwości nie były czyn-nikiem
sprzyjającym w robieniu kariery
wojskowej Zamykanie się z książką na
kwaterze poczytywane mu było za py-szałkow- ate
wynoszenie się ponad środo
wisko kolegów jako ze wiadomym jest
pod nogami — od kiedy oczy usi- - powszechnie od czasów Chryzostoma Pa- -
dlii ruch wschodniej ulicy: osiołki ledwo ska iz rycerzowi bardziej przyslcl za- -
błądzie nagle
drew
Polski
ruiny
dawna
jakiś
bawianie się pełnym kielichem w dobrej
kompanii niz samotne paranie się księ-gami
Brak dyplomatyzowania i otwarte
wystąpienia wobec przełożonych nie
wzbudzały szacunku kolegów natomiast
wywoływały zdecydowaną niechęć prze-łożonych
Jego zaś przekonania jak każ-de
konsekwentnie spełniane przekona-nia
niepokoiły tylko i drażniły otoczenie
Gdyby więc ktoś zechciał wyciągnąć
Gdecza na zwierzenia — a raczej na
wspólną analizę jego postępowania puł-kownik
przyznałby niewątpliwie że nie
jest ono życiowo popłatne Przyznałby
również uczciwie że owszem ceni sobie
i 'awanse i odznaczenia i że nie jest mu
obojętna kariera wojskowa Tylko nigdy
jakoś nie potrafił znaleźć w odpowied-niej
chwili tego potakującego uśmiechu
lego uroczystego ukłonu tego nieobo-wiązujące- go
do niczego gestu i słowa
które jak tajny znak porozumienia Wiel-kiego
Bractwa Biurokratów utwierdza
zaufanie przełożonych i zapewnia łat-wość
wspinania się po drabinie hierar-chii
służbowej
— On tak wygląda jakby zawsze coś
myślał — mówił z dezaprobatą major
Wyskoczyński w którego 'batalionie mło-td- y
podówczas kapitan Gdecz dowodził
kompanią On nie wie że dobry żołnierz
rozkazy i ze ślepym posłuszeń-stwem
patrzy 'w oczy dowódcy"
Pismo nie łylko należy" czytać
trzeba go takża prenumerować
Mimmmmmmmm
DO POLSKI
PIENIĄDZE PEKAO
LEKI ŻYWNOŚĆ
Najlepiej! Najtaniej!
JflfJinUE TRADIHG
J KAMIEŃSKI
Toronto 3 - 835 Qucen St W
Teł EM 4-40-
25
Edmonton — 10649 97th Street
Tel GA 2-38- 39 s
-- MmimwMmmuły
STANISŁAW J LACH DC
Doktor Chiropraktor
Lcczjmy boleści kości neruy
1 mięśnie
124 Roncesvalles Ave Toronlo
Tel LE 5-12-
11 P
OKULIŚCI
OKULISTA
S BR0G0WSKI OD
420 Roncesvallos Ave
(blisko llownrd Pnrk)
Godziny przyjęć od 10—030 orni za
telefonicznym porozumieniem
Tel LE M251 — CL 9-80-
29 P
OKULISTKA
J T SZYDŁOWSKA
OD FBOA
Badanie ocru dobieranie szkieł 1 do
pnsowywanlc "contnet lcnses" —
codziennie cd 10—7 soboty vlqcznle
w lnnjcb Rodzinach za uprzednim
porozumieniem
1063 Bloor St West - LE 2-87-
93
(róg Havelock) 1VP
Łunsky
WA 1-3-
924
DANN
344 Bathurst St
i —
—
JEŚLI CIERPICIE!
n-skut-ek
uporczywych 'bólów
reumatycznych lub innych bó- -
lów mięśni używajcie" znaną "od
lat maść special rub"'
Maść ta jest skutecznym środ-kiem
przeciw bólom mięśni Już1-p-o pierwszym użyciu przyniesie
szybka koj"aca ulgę w cierpię- -
niu Maść tę można nabyć w
LANDIS PHARMACY
s 462 Queen St W '
EM 6-05-
84 i EM 8-21-
29
Zamówienia przyjmujemy osobL
ście telefonicznie lub listownie
81-- P
Dr V J Mellus
LEKARZ DENTYSTA
przyjmuje takie wieczorami 1 w
soboty za uprzednim porozumieniem
m
262 Ronccsvallcs LE 5-70-
25
37P
Dr T L
DENTYSTA CHIRURG
Mówi po polsku
292 Spadlna Avo — Toronto
Tef 368-903- 8
1-- P
DR MARA JINDRA
DR V JINDRA
LEKARZE DENTYłCI
przyjmują takżo wieczorami 1 w
boboty za uprzednim porozumieniem
telefonicznym
310 Bloor' St West WA 2-08-
44
(przy Spadlna) 49P
DR W SADAUSKAS
LEKARZ DENTYSTA
Przyjmuje zn uprzednim telefonicz-nym
porozumieniem
Telefon LE 1-4-
250
129 Grenadier Rd
(drucl-do- m od ltonceivoUcs)
ófcrf470 St
Oczy badamy okulary do wszystkl 'flefosr
tów wzroku na nerwowość na ból pipóliku
es mmm- - okuiisi?
DENTYŚCI
Okulista
College
dostosowujemy
glowy'Mówimy
Badanio oczu —' Dopasowywanie okularów r- - wypełnianie recept ' " "
godzinysprzyjcć 10—' 030 - t
599 Bloor St W Toronto TeL-LEŚ-lsi'- !
(Blisko 'Palinerstori obok Bloor Mcdical Center) --Tm
Wieczorami przyjmuje po uprzednim umówieniu '&!ar
Tel 222-342- 6 " "
ORYGINALNE) IMPORTOWANE Z AUSTRII
tylko oryginalna OLLA
j~®jl LUXUS
W razie 'trudności w otrzymaniu
do nabycia w Aptece HILAREGO
Wysyłamy również pocztą ~
CENY
A —I '
-
u
! '' V
) - I I- -
1
Toronto — EM 8-10-
59 ' t V fll— p
London FurniłurG Company'
Właic BRACIA S & M SZOSTAK
875 Quccn St W — Toronto — Tel E& 6-20-
10
PEŁNY WYBÓR MEBLI I URZĄDZEŃ DOMOWYCH
Wyroby nowe własnej
materace Przeróbki
UMIARKOWANE
"Radfords
telcfonlczn}
Granowskl
Kupując żądajcie
pracowni? chestcrficld'y
'V
Szycie koldcr z pierzyn
PRACA GWARANTOWANA
77--1'
Ted Stoicki - Szkoła iuzvczna
AKORDEON — GITARA — SKRZYPCE i PIANINA
Członek "Conadion Accordion Teachers Associotion"
1077 Bloor St W — Toronto — Tel 531-795- 7
SPECJALNY PRÓBNY 10-cl- o TYGODNIO-W- Y
KURS DLA POCZĄTKUJĄCYCH
Posiadamy wyłączne przedstawicie]- -
stwo na Ontario znanej firmy7włoskiej
'PAOLO SOPRANI'
mwwmw iwmMm
Akordeony
63-P-3- S
~ 7t'"~
filia WmmW THA¥EL OFFICE
249 Oueen West — Toronto —: Ttl 3634816
ZAŁATWIAMY SPRAWCIE I SOLIDNIE:
Sprowadzanie krewnych 1 narzeczonych z Polski Wyjiidy do Polski
Emigrację do USA: Sprawy majątkowe w kraju akty 'darowizny
pełnomocnictwa malieństwa przez pełnomocnika ltp Gwarantownna
przesyłka pieniędzy OM ace penslon Income Tax- - Tłumaczenia
_ notarialne wszelkich dokumentów Obsługa w Jeżyku polskim r
BILETY MA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZE
KUPONY "ORBISU" NOTARY PUBLIC
ii'
!i
iW
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, January 19, 1963 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1963-01-19 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000477 |
Description
| Title | 000020b |
| OCR text | BIBLIJNY' POTOP Intrygował on ludzkość od se-t¥l- at Jedni odrzucali możli wość nagromadzenia tak wiel-Heriloś- ci "wódy by mogła zalać ze oyowiauame vykła baśnią Inni SntMih-czn-e i starali się w róż-- w'mnsób ie wytłumaczyć Na ZMIANY POZIOMU nrPAMńw _ "łłm'l- - "w" tymltle teorii o-~+- i-łi nn racirmalnvch th-zp- s-lankach " Obecnie dochodzi do nich no-faa3Podc- zas obrad Kongresu 0-cesłografic-znego dr R- - W Fair-bridge z uniwersytetu Columbia wystąpi z tezą że 6000 lat te-mupozi-om oceanów podniósł {45%tóp w okresie zaledwie kil-jcus- et lat W tych czasach ludz-kość prawie wyszła z prymity-Iwizm- u zaczęła uprawiać pola imdować osady i miasta Podno-szący się poziom oceanów zale-Iwałfi- m tereny pod uprawę i ho-ttow- le Trzeba było uciekać na 'wyżyny feZdaniem dr Fairbridge tu znajdujemy wyjaśnienie zagad-ktfpotop- u Jak --wiadomo wzmian-Ikiioni- m zachowały się nie tyl- ko"' biblii ale-- w pismach budy-stó- w a co ciekawe w opowiada-niach prawie wszystkich ple-mion pierwotnych na kuli ziem- - li! METODY BADANIA $6% iaki sposób dr Fairbridge doszedł do stwierdzenia" że 6000 latftemu poziom oceanów pod-niósł się o 45 stóp? JPjzede wszystkim zwrócił u-wa- gę na wykopaliska Koło Bronx podczas' prac zie-mnych natrafiono na zwęglony lasf który został zatopiony f&Cod' ulicą"Boylston w Boston wygrzebano szczątki prehisto-rycznej ryby §Na Bermudach wreszcie doko-pano się 'zwęglonego lasu man-groweg- o a w Wenezueli korali Drzewo mangrowe rośnie tyl-koj- na wysokości pomiędzy o-dorem i przypływem "morza a korale 'niżej niż poziom' od-pływu NS 4ej więć podstawie można -- przyjąć lie kiedyś okolice Bpahx iBoston zalewały fale o-cea- nuj Ponieważ znaleziono zato-pl6nyla- si który wyrósł na su-chym lądzie widać z'tegoże te-reny te' nie" były stale pod wodą oraz 'że' woda która je zalała przyszła na'gle'Łi to z oceanu jak wskazuje na' to obecność skład-ników' wody morskiej wewnątrz zwęglonych "drzew j&JS kolei rozchodziło się o usta- - kWtftł~ --łln S W o jIFadeusz Zajączkowski a pomewaz znane ' ' 3 - - ' i£H i wi {Sm~ Zwierowicz rzeczywiście chłop do irzeczy — przytaknął Dóbek — czy wy wiecie że m dwa razy 'zwiewał z nie-ójiCckiej'niew-oli? jeszcze w trzydzic-stó- n dziewiątym a potem po rozpie-ijMeni- u Francji na Wschód?" Morowy Ma byk'"szczęście! Zgodzili się wszyscy trzej że Zwicro-vfic- z chłop równy 'i zdecydowali wobec tęgo wypić jeszcze po jednym jjPjZbyszek zauważył od niechcenia że pbrucznik Dejga też swój chłop Xlf— Alej ale — wpadł mu w słowo iDjJjiek — czy wiecie panowie co on jest Ziawodu? Belfer! Polonista! A jak się nigdy' z tym nie zdradzi cholera! Szef pokazywał mi pismo chcieli go zabrać dojjakiejś 'oświaty — w Londynie czy wjjJerozolimie — już nie pamiętam I --wyobraźcie sobie Dejga naro-bił! strasznego rabanu że mogą go wy-iSć- z wojska ale i on wszystko jed-Hojn- a żadną cywilną posadę nie pójdzie! Major naturalnie ucieszył się jak cho-lera bo wiecie jak on lubi takie ideowe hopki no i dali 'mu spokój IH— E to już przesada — zauważył Szyc — co innego wymigiwać same-nj- u a co innego kiedy ciebie bracie przenoszą na -- jakieś lepsze i wygodniej-sz- j stanowisko No cyk panowie! — youniosi j$[f— Może to i prawda — zastanowił sJCłDobek:— ale widzisz to człowiek jakoś głupio się czuje kiedy nie jest w wojsku: fBfZmilkli i siedzieli zamyśleni Rzeczy wiście głupio jako nie w-wojs- ku Żaden zjnich też by sięgnie zgodził żeby go gdzieś przenieśliz wojska Co tam gadać ja jest wojna to porządny człowiek mo-żeiedzi- eć tylko w tym cholernym woj" sku! Tak to się --jakoś dziwnie plecie że się] klnie na-wojsk- o ale wyjść z wojska? Nie! Byłaby to największa krzywda dla idego z nich gdyby musieli zdjąć nnihdur przed zakończeniem wojny W icb? pojęciu porucznik Dejga nabrał no-wych walorów: Swój znaczy chłop! I cóz z tego że nigdy zapewne nie będą inieli okazji wypowiedzieć mu tego swe go uznania? Jakie zresztą może mieć dla porucznika' znaczenieuznanie trzech pogazowanych szczeniaków? Nic! Głup-stwo! Ale niećh-ż- e się spotkają po la-tach po wielu latach różnego odmieńne-go1życia-ktoś~- -z nich trzech Dejga Zwie-rowicz a choćby i'ten"złodżiejaszekKić- - m lenie dat Nie było to zbyt trud-ne gdyż w zwęglonych wykopa- liskach (las ryba korale) dr Fairbridge natrafił na tzw "wę- giel 14" który ulega rozkłado jego) okresy rozkładu przeto można J f{cznym O BuU z Bryty]- - Vf się nie się V 400000 LATACH Opierając swoich do-świadczeniach dr Fairbridge ze- stawił chronologicznie wszystkie zmiany poziomu oceanów przestrzeni 400000 lat przy-czyni twierdzi ostatnie 10000 lat zostały rozpracowane bardzo dokładnie poparcia swej te-zy uczony ten wraz z studentami jako nurek płetwowy zapuszczał się głęboko w wody 'oceaniczne koło Zachodniej Australii i prze-prowadzał badania Co było powodem podnosze-nia się i opadania poziomu oce- anów w ciągu 400000? Dr Fair-bridge jest zdania powodo-wało je topienie i narastanie lo-dów biegunach w poszcze-gólnych epokach lodowych Ba-dania jego zwróciły również u-wa- gę szczególne zjawisko a mianowicie bieguny "wędro-wały" Obecne ich miejsce nie jest samo jakie było 400000 lat temu NIE MA ZMIAN OCEANACH O ile poziom oceanów w ciągu 400000 lat zmieniał sie o t'vle ich zawartość i temperatura zostawała oez zmian Brzmi to może dziwnie jeżeli zważy się co roku setki i tysiące ton osadu znoszą rzeki do oceanów Dr II A Lowenstam z Kali fornijskiego Instytutu Technolo gicznego który się zajmował tym problemem twierdzi że 250000000 nie ma zmian w oce-anach ani pod względem skład ników 'chemicznych ani tempe ratury Naniesione przez rzeki różne składniki zużytkowane przez' roślinność i świat zwierzę-cy oceanu Im więcei ich iest tym bogatsza jest flora i fauna Tym samym automatycznie re gulujcsię zawartość chemiczna wody morskiej Temperaturę Oceanów badał dr Lowenstam przy pomocy "termometrów" Nie'były ja-kieś specjalne przyrządy ale i- - lość tlenu t"16" "18" strontu i wapnia v wykopalisku okazu z nad -- Mississipi 'który istniał gwiazdkę nsia ieeo milionów lat temu- - Po do-kładnym zbadaniu wyszło na jaw różnica temperatury o-cea- nu w owej epocea dziś wy- nosi zaledwie 45 stopnia Fah-renheita RYBY TEŻ SIE UCZĄ Inny z uczonych brali są udział w dKr oHngresie Oceanogra- - na na że że na na że to W po że od są to że skiego Laboratorium Morskiego poimormowat ze dcszedł do przekonania że brak ryb w wo- dach w których odbywały się stale polowy nie wynika z wy- łapania ich lecz "zmądrzenia" Ryby te "połapały" się że czło-wiek na nie poluje i przeniosły się w inne miejsca Tezę swoją oparł na licznych doświadczeniach z rybą stokfisz (cod) W akwarium gdzie znaj-dowały się ich setki wypuszczał ultrąjjoniczne jakie uży-wają rybacy do ustalania ławic ryb Sądził bowiem że to one wypędzają ryby z terenów tra-dycyjnego gromadzenia się 0-kaza- ło się że nie Ryby w ak-warium nie zwracały uwagi na sygnały ultrasoniczne Dopiero kiedy razem z sygnałami podsu- - wał im zaczvnałv warszawskich agen reagować cJi prasowej i organizatorem czasu ryby reagowały na sy?na ly mimo ze pożywienia Dr Buli zjawisko otrzymywały czyną znikania ryb Sygnały ul tnriacshonnicazsntęepujiące'be'zcphowśyretadnniieo mpo-o gło spowodować że ryby "nau-czyły" się wyczuwać Skoro odczują zmie-niają swój kierunek i uciekają z tradycyjnych poło-wów KSIĘŻYCOWY KALENDARZ Dr II Friedrich z Instytutu Badań Morskich Bremenha-ye- n (Niemcy) zwrócił uwagę na inne ciekawe zjawisko a miano-wicie że wiele zwierzątek z dna morskiego gdzie nie dochodzi nawet światło kierują "księżycowym kalendarzem'-- ' Polega on na tym że zachowu-ją w charakterystyczny spo- sób podczas zmian księżyca któ-rego "nigdy-ni- e widzą 'Uczony zacytował tu robaki "palolo" żyjące' na mórz południowych na o-ko- ło stóp Raz do roku przy zmianie księżyca wszystkie wypływają na powierzchnię wody Jak one wiedzą że jest zmiana księżyca i to ta podczas której powinny wypiynąc jest tajemnicą Może kiedyś innym -- uczonym nrace 32 1T1 ii l Wszelkie prawa zastrzeżone (Copyright) r--l 0 &?J Raz ifcet! do-brze tak KieuszeK się Dla 250 którzv się się się tę' Autor ko — i odrazu jak z rodzonym bratem! Dlaczego? Bo swój chłop bo bylirazem! Otóż to! Byli razem' razem gniotła ich ta sama bieda razem dusiło to cholerne życie żołnierskie! Wypili znówr Ba! Przecież i tutaj też nie wiele sensu myślał Kręciło mu się w głowie jakieś po-plątane myśli przepływały przez zaćmio-ny mózg chwiejne rozmazanewlokąc za sobą uczucie stęchłej nudy i beznadziej-nego zastoju Głupie i to i tamto głupie wszyst-ko cholera! Takie to już życie! westchnął Dobek w którym arak rozbudził na nowo żale do kapryśnej Haliny ganiają cię bracie jak tego bezpańskiego psa nie nikogo kto by miał dla ciebie tę odrobinę serca Ha ha! zaśmiał sie sztucznie Szyc chcąc pokryć tym śmiechem dziw-ną żałość" która nagłym skurczem złapa la 20 za gardło serca bracie nie szu kai nawet i u pestek! ale co innego i to bracie sam wpierw dostań Takie to już życie kiwał się na krześle Dobek żołnierskie bracie mać życie cholerne! sygnały dnie Nic się na to nie poradzi gadał zacinając się z lekka Szyc żołnierz bracie ma dwa takie marzenie wy-wodził swój ulubiony aforyzm który wy dawał mu się Darazo ficsju zuuinnny --żołnierz uważasz marzy że kiedyś spotka piękną kobietę która uśmiech- - oiie się do niego bezinteresownie ze podadzą mu butelkę niesfałszowanego wina Ha ha ha! No ale dotychczas jue udało się to jeszcze nikomu nam też pewno się nie uda! Przestańcie wy do cholery rozklejać się jak szczeniaki! Dopijemy tę butelczynę i jazda do cha- - łupy! Ale żadnemu z nich me chciało się już więcej pić Nie chciało się ani mówić ani ruszać Siedzieli jeszcze jakby się rzeczywiście łudząc że się tu mpże stać że warto jeszcze na coś poczekać Podniecająco pachniała prażona ka-w£- L Zza przegrody w głębi słychać było ściszone -- kobiece głosy Płyta znów się zacięłai wołała 'wzywała szlochem" pożą-dania: Oj MarHiOj MariL Czarne 'wnętrze szopy Jedwo rozja nie Dzieje prasy warszawskiej Powieściopisarze poeci nai chętniej pisza o :sobie swoich uczuciach przeżyciach ltp Oczy: wiście nie tylko bo czasem gają w dziedzinę iantazji czy obserwacji Zresztą i w utworach posiadających pierwiastek auto biograficzny bynajmniej nie mu szą być wierni ściśli To suro wiec kanwa Dziennikarze na tomiast piszą w zasadzie o in nych Namiętnie wyławiają cu dze tajemnice skrzętnie anali zują różnego rodzaju wydarzenia i wypadki Nawet pamiętniki ich nie mają charakteru ścisłe oso bistego Takie to już skrzywię nie zawodowe Ostatnio ukazała się w War szawie praca szczególna Dzieło dziennikarza o prasie i dzienni karzach: Witolda Giełzynskiego "Prasa warszawska 1661-1914- " Wpierw o Autorze Witold Giełżyński jest jednym z najwy-bitniejszych polskich dziennika-rzy świetny dosko-nały redaktor Był współpraco-wnikiem' i redaktorem kilku Dożywienie dzienników Po pewnym okresie Dostaniesz Studium Dziennikarskiego Był jednym z' wykładowców' tych z których później pow- - olło 'stać SnES ska Odegrał wielką-rol- ę w pracy niebezpie-czeństwo obszarów w 'słońca głębokości t60 z&ł się publicysta kursów zawodowej Wraz z gronem ko lęgów stworzył Syndykat Dzień nikarzy Warszawskich Klub Sprawozdawców Parlamentar-nych i Syndykat Dziennikarzy Polskich zrzeszenie obejmujące wszystkie syndykaty lokalne a więc naczelną organizację zawo-dową Piastował w tych organi-zacjach zawodowych najwyższe urzędy łącznie z prezesurą Z jednej strony- - zna problemy dziennikarskie chyba jak nikt w dzisiejszej Warszawie Polsce a z drugiej wyszkolił liczne grono dziennikarzy Jednych szkolił już tylko praktycznie w redakcjach innych przygotował do zawodu iako profesor Po drugiej wojnie światowej Giełżyński był jednym z redak torów "Dziennika Ludowego" organu Stronnictwa Ludowego Wraz z upadkiem Mikołajczyka zlikwidowano to Odtąd' Państwowe Giełżyński' nie pracował w dzien nikarstwie utrzymując się z tłu-maczenia książek r Rezultatem kilkuletniej i żmu-dnej pracy jest "Prasa warszawska" Autor nie jest historykiem ale za to świe- - łtnynfznawcą przedmiotu Dzięki temu otrzymaliśmy Bardzo cenną I uda rozwiązać zagadkę I bowiem niegraniczył — — Zbyszek' — — — — masz — — — — — — — — — — i _ i i coś i i i światłem o krzyżowych lo się i ćhybotalo niby ipokład statku płynącego g"dzieś w pusty -- mrok przez wzburzone fale oceanu Gdecz czytał "Krzyżowców" Szczuc kiej Gorąco me dokuczało mu wcale: wyschłe na rzemień chude Kciało nie re-agowało na upał j " Dobrze sięv'czuł w tym obozie na pu-styni Jego pesymistyczne przewidywa-nia nie sprawdziły się nie przeniesiono go do drugiej grupy Dostał przydział do sztabu Armii Polskiej na Wschodzie bez określonego stanowiska wprawdzie ale ta niewyraźna sytuacja w której uży-wano go do różnych czyn-ności albo zbyt uciążliwych albo na to a-b- y się znaleźli chętni amatorzy nie wy-wołała u niego żadnych sprzeciwów o-wsz- em była mu nawet miła Wiedział że jest potrzebny że nie pozbędą się go przy lada sposobności i że pójdzie do akcji Przytem miał teraz dużo wolnego cza su dla nowej swej namiętności: Wscho-du Od kiedy po raz pierwszy poczuł w nozdrzach zapach wschodnich bazarów ową mieszaninę aromatów i 'zaduchu woni rozgrzanego kurzu wy-prawionych świeżo skór piżma i ambry przejrzałych melonów pieczonej barani ny i gnijących odpadków walających się jego widoczne spod wielkich koszów pełnych zielonej naci pyski wiel wysuwające się nad gło wami obdartusow cedzących do nianych czarek wodę z pękatych bukła ków twarze pobożnych hadżi w zielo nych' turbanach które tkwiły niby wro nie gniazda na siwobrodych głowach fi gury brzuchatych kupców pijących na progu swych sklepów kawę z malutkich jak naparstki filiżaneczek gesty żebra ków leżących nad cuchnącymi ściekami i podsuwających pod oczy przechodniów ropiejące rany i przeraźliwe kikuty — od tej chwili 'przylgnął całą siłą wyobraź ni do tego barwnego i wrzaskliwego ży cia "Zaczął w polskiej przeszłości doszuki-wać się powiązań z tą wschodnią atmo-sferą wyławiać wzajemne wpływy pa-rowiekow-ych stosunkpw ze świa-tem Islamu W tych czasach wysyłano go często w różnych śpraw-ac-h vdo Teheranu do Achwazu i bpahanu był w-- Mossulu i w Basrze jeździł 'do Palestyny i Libanu Na syryjskim1 wybrzeżu oglądał zamków ślady' po wyprawach krzyżo-wych po" tych dziwnych rycerzach co to szli do boju z zawołaniem: Bóg tak chce! Krzyżowcy od pociągali jego wyobraźnię "w Polsce jeszcze czytał ó nich sporo f na wet "niezłą bi- - się do suchej charakterystyki pism które ukazywały się na przestrzeni tych długich lat ale zaznajamia nas z ludźmi Wy-dawcami redaktorami Stworzył galerię wręcz świetnych postaci wydo-był ich z pożółkłych" kart pism I Zna ich słabostki i dodatnie' strony Ocenia wszystkich su miennie i zawsze na tle ówczes nej sytuacji i epoki Ujawnia większe i mniejsze skandale pra-sowe A obok tego przedstawia warunki polityczne gospodarcze i kulturalne Uwypukla rolę pra-sy w walkach politycznych rozbioro-wych nie ukrywając oczywiście faktu istnienia oportunistów itp Ogromnie jednak należy żało-wać że Giełżyński zatrzymał się na wybuchu pierwszej wojny światowej gdyż okres następny do 1939 r znalazłby w nim nie-zrównanego dziejopisa i kronika-rza Mógłby posługiwać się już nie tylko materiałami drukowa-nymi ale własnymi Drugi tom obejmujący len okres stanowiłby jdealne uzupełnienie opublikowanej już pracy Giełżyński opracował olbrzy-mi materiał Omawia pierwsze pismo polskie Merkuriusz" a- - koleino wszystkie publikacje o charakterze" dziennikarskim A- - nahzuje gatunki twórczości dziennikarskiej początki publi-cystyki felietonu recenzji mu-zycznych teatralnych itp Cyta-tami wybitniejszych dziennika-rzy uzupełnia swoją ocenę ilu- - że brak jest conajmniej zdjęć nagłówków niektórych pism pomieszczeń redakcyjnych i wy-bitniejszych wydawców i dzien nikarzy Ą czy wogóle istnieją one? Czy nie zostały 'zniszczone podczas Powstania Warszawskie gor Witoldowi Gielżyńskiemu na-leży się" wdzięczność 'za'tak cenny przyczynek do dziejów' kultury polskiej B- - H Witold Giclżyński: Prasa war wawska 1661-191- 4 Warszawa pismo 1962 Wydawnictwo Giełzynskiego Naukowe sir 523: J & J Polski skład towarów żelaznych farb naczyń kuchennych oraz przy- borów wodociągowych I ogrzewania J Stefaniak właść ' 745 Qoeen St W' EM 6-48-63 Solidna obsługa — Niskie ceny Bezpłatne porady w sprawach kina-UzacJ- I 1 ogrzewania S śnione mdłym lampy wyprawacli Tc- - wykonywania nie-bezpiecznie podniecającą obwisłowargie zgromadził"' wspomnie-niami HARDWARE kołysa-blioteczk- ę odpowiedzialnych współ-pracownikami przedrozbiorowych ra£ziiuw zucząi uiąuuc laiuazją po lycil 'dziejach wierzył że tu znajdzie źńak jakąś wskazówkę dla siebie ' Ucieszył się jak dziecko kiedy w biu-rach Badana Oddziaływania zobaczył sto-sy książek Szczuckiej: Krzyżowcy Bez Oręża Król Trędowaty Vycyganil z miejsca i zabrał ze sobą te tomy i nie' rozstawał się'z nimi Czytał je i przeczy-tyw- ał od nowa ' Czytanie było jednym z nielicznych nałogów pułkownika Gdccza Tak jak nie mógł 'obejść sig bez kawy i' papiero-sa tak samo nie wyobrażał sobie życia bez książki Nie umiałby tego sam wy-tłumaczyć jak się to stało że przyjęty od' legionowych "dłubinosków" zwyczaj noszenia ze sobą jakiegoś zaczytanego w strzępy tomu przechował przez całe życie w garnizonach małomiasteczko-wych aż po dziś Stałoi się to tak jakoś samo przez się podobnie jak bez żadnego świado-mego wysiłku z jego strony zachowała się sztubacka czupurność skakania do oczu wszelkiej niesprawiedliwości Gdyby więc ktoś zechciał wyciągnąć mu z tym dobrze odpowiedziałby bez wahania że te właściwości nie były czyn-nikiem sprzyjającym w robieniu kariery wojskowej Zamykanie się z książką na kwaterze poczytywane mu było za py-szałkow- ate wynoszenie się ponad środo wisko kolegów jako ze wiadomym jest pod nogami — od kiedy oczy usi- - powszechnie od czasów Chryzostoma Pa- - dlii ruch wschodniej ulicy: osiołki ledwo ska iz rycerzowi bardziej przyslcl za- - błądzie nagle drew Polski ruiny dawna jakiś bawianie się pełnym kielichem w dobrej kompanii niz samotne paranie się księ-gami Brak dyplomatyzowania i otwarte wystąpienia wobec przełożonych nie wzbudzały szacunku kolegów natomiast wywoływały zdecydowaną niechęć prze-łożonych Jego zaś przekonania jak każ-de konsekwentnie spełniane przekona-nia niepokoiły tylko i drażniły otoczenie Gdyby więc ktoś zechciał wyciągnąć Gdecza na zwierzenia — a raczej na wspólną analizę jego postępowania puł-kownik przyznałby niewątpliwie że nie jest ono życiowo popłatne Przyznałby również uczciwie że owszem ceni sobie i 'awanse i odznaczenia i że nie jest mu obojętna kariera wojskowa Tylko nigdy jakoś nie potrafił znaleźć w odpowied-niej chwili tego potakującego uśmiechu lego uroczystego ukłonu tego nieobo-wiązujące- go do niczego gestu i słowa które jak tajny znak porozumienia Wiel-kiego Bractwa Biurokratów utwierdza zaufanie przełożonych i zapewnia łat-wość wspinania się po drabinie hierar-chii służbowej — On tak wygląda jakby zawsze coś myślał — mówił z dezaprobatą major Wyskoczyński w którego 'batalionie mło-td- y podówczas kapitan Gdecz dowodził kompanią On nie wie że dobry żołnierz rozkazy i ze ślepym posłuszeń-stwem patrzy 'w oczy dowódcy" Pismo nie łylko należy" czytać trzeba go takża prenumerować Mimmmmmmmm DO POLSKI PIENIĄDZE PEKAO LEKI ŻYWNOŚĆ Najlepiej! Najtaniej! JflfJinUE TRADIHG J KAMIEŃSKI Toronto 3 - 835 Qucen St W Teł EM 4-40- 25 Edmonton — 10649 97th Street Tel GA 2-38- 39 s -- MmimwMmmuły STANISŁAW J LACH DC Doktor Chiropraktor Lcczjmy boleści kości neruy 1 mięśnie 124 Roncesvalles Ave Toronlo Tel LE 5-12- 11 P OKULIŚCI OKULISTA S BR0G0WSKI OD 420 Roncesvallos Ave (blisko llownrd Pnrk) Godziny przyjęć od 10—030 orni za telefonicznym porozumieniem Tel LE M251 — CL 9-80- 29 P OKULISTKA J T SZYDŁOWSKA OD FBOA Badanie ocru dobieranie szkieł 1 do pnsowywanlc "contnet lcnses" — codziennie cd 10—7 soboty vlqcznle w lnnjcb Rodzinach za uprzednim porozumieniem 1063 Bloor St West - LE 2-87- 93 (róg Havelock) 1VP Łunsky WA 1-3- 924 DANN 344 Bathurst St i — — JEŚLI CIERPICIE! n-skut-ek uporczywych 'bólów reumatycznych lub innych bó- - lów mięśni używajcie" znaną "od lat maść special rub"' Maść ta jest skutecznym środ-kiem przeciw bólom mięśni Już1-p-o pierwszym użyciu przyniesie szybka koj"aca ulgę w cierpię- - niu Maść tę można nabyć w LANDIS PHARMACY s 462 Queen St W ' EM 6-05- 84 i EM 8-21- 29 Zamówienia przyjmujemy osobL ście telefonicznie lub listownie 81-- P Dr V J Mellus LEKARZ DENTYSTA przyjmuje takie wieczorami 1 w soboty za uprzednim porozumieniem m 262 Ronccsvallcs LE 5-70- 25 37P Dr T L DENTYSTA CHIRURG Mówi po polsku 292 Spadlna Avo — Toronto Tef 368-903- 8 1-- P DR MARA JINDRA DR V JINDRA LEKARZE DENTYłCI przyjmują takżo wieczorami 1 w boboty za uprzednim porozumieniem telefonicznym 310 Bloor' St West WA 2-08- 44 (przy Spadlna) 49P DR W SADAUSKAS LEKARZ DENTYSTA Przyjmuje zn uprzednim telefonicz-nym porozumieniem Telefon LE 1-4- 250 129 Grenadier Rd (drucl-do- m od ltonceivoUcs) ófcrf470 St Oczy badamy okulary do wszystkl 'flefosr tów wzroku na nerwowość na ból pipóliku es mmm- - okuiisi? DENTYŚCI Okulista College dostosowujemy glowy'Mówimy Badanio oczu —' Dopasowywanie okularów r- - wypełnianie recept ' " " godzinysprzyjcć 10—' 030 - t 599 Bloor St W Toronto TeL-LEŚ-lsi'- ! (Blisko 'Palinerstori obok Bloor Mcdical Center) --Tm Wieczorami przyjmuje po uprzednim umówieniu '&!ar Tel 222-342- 6 " " ORYGINALNE) IMPORTOWANE Z AUSTRII tylko oryginalna OLLA j~®jl LUXUS W razie 'trudności w otrzymaniu do nabycia w Aptece HILAREGO Wysyłamy również pocztą ~ CENY A —I ' - u ! '' V ) - I I- - 1 Toronto — EM 8-10- 59 ' t V fll— p London FurniłurG Company' Właic BRACIA S & M SZOSTAK 875 Quccn St W — Toronto — Tel E& 6-20- 10 PEŁNY WYBÓR MEBLI I URZĄDZEŃ DOMOWYCH Wyroby nowe własnej materace Przeróbki UMIARKOWANE "Radfords telcfonlczn} Granowskl Kupując żądajcie pracowni? chestcrficld'y 'V Szycie koldcr z pierzyn PRACA GWARANTOWANA 77--1' Ted Stoicki - Szkoła iuzvczna AKORDEON — GITARA — SKRZYPCE i PIANINA Członek "Conadion Accordion Teachers Associotion" 1077 Bloor St W — Toronto — Tel 531-795- 7 SPECJALNY PRÓBNY 10-cl- o TYGODNIO-W- Y KURS DLA POCZĄTKUJĄCYCH Posiadamy wyłączne przedstawicie]- - stwo na Ontario znanej firmy7włoskiej 'PAOLO SOPRANI' mwwmw iwmMm Akordeony 63-P-3- S ~ 7t'"~ filia WmmW THA¥EL OFFICE 249 Oueen West — Toronto —: Ttl 3634816 ZAŁATWIAMY SPRAWCIE I SOLIDNIE: Sprowadzanie krewnych 1 narzeczonych z Polski Wyjiidy do Polski Emigrację do USA: Sprawy majątkowe w kraju akty 'darowizny pełnomocnictwa malieństwa przez pełnomocnika ltp Gwarantownna przesyłka pieniędzy OM ace penslon Income Tax- - Tłumaczenia _ notarialne wszelkich dokumentów Obsługa w Jeżyku polskim r BILETY MA MS BATORY I WSZYSTKIE LINIE LOTNICZE KUPONY "ORBISU" NOTARY PUBLIC ii' !i iW |
Tags
Comments
Post a Comment for 000020b
