000426b |
Previous | 9 of 10 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
Tl3
m
m
"' „ej' -Ł-H- STWiLii
--- n _ni im- - ij-- " in-łit'?-™ '&¥?'"
jfiKSANpER SROBICKI
aS5 y
fl IJfelastfl
II 6
1 !„( ~ K „
IroW'" 'lj0C'cU górskim posu- -
jrtJfjiC hUUHUJ i JV ""_?"-- '""
iMobjiuoncn amunicją i z-Sff- lria
i 30 żołnierzy pod do- -
Jffitwcm porucznika żołnie-Ail- i
młodzi poborowi zie- -
lonif dzien lemu Jeszcze P°-jjja- jf
urno w knajpach Marsylii l0i bli zmęczeni grodni i
SfeSsnieni Klęli rząd francus- -
uSkton ich wysłał eto Algieru
i tubylców którzy go do tego
anusili Tęsknili nie za kolo- -
"0& PoteSa- -
Franc1i- - le" za
jńpwczsnj pozostawiona w Pa- -
tńiu0rleanie czy Bordeaux
rlnmn
O
I pOłUtUlOW uujJULyucn uwma-&-:- ~
s" z't?u'5vII"'"m"'ininllmnsliom"wvbalncnDn owi ondizo~ąucvja_ i 7
zniK lez mysun uaruziej o]
odpSKjnku niz o niebezpieczen- -
siwiej
niebezpieczeństwo bło luz
X kilkaclziesiąt nieiruw jjizuu
iónwojem W miejscu gdzie
r:łi?o mpla sip nn naihairlzipi
v-- ~ —T r- - — j j
rfrńnwm odcinku wzgórza za
I miriDwiskiem głazów o kilka- -
jJSciSmetiów nad zwisają- - licy powstrzymał pogoń
Śniedziało kucki lub le-[dzie- n później
' ióllpludziesięciu uzbrojonych
tubylców LzeKan cierpliwie ou
gódany Jz obserwując konwój
BOŹojDie pnący się pod góię
Cyuśsuf svn Seuda zajmował
Lppzycie na skrzydle zasadzki
hfftykuniely za wielkim gla- -
ifejjTlff wilgotnej dłoni ściskał
$hątfktory miał rzucie na 0-'slat- nich
żołnierzy konwoju Był
ipóailpicrwszy w akcji po raz
-- pierzy górach Pochodził z
niewieiKiego osicena porozunegu
unatbogatej nadmorskiej rowni-3ieli?Jeszc- ze
niedawno miesz--
ki uwazał za bandy- -
fló%fźeruj3cych na dorobku spo kojnt kupców a od swoich
irfme&ilków agitujących za re--
"ivrómqjf' odwraca) się z lekcewa-IzĆntengmB- ył
sniAjaK- - _
synem zamożnego
Wycnowującego _ swoje
MJSttriir c7!ifiinlfii rin rolidii
"-"- ""- IĄ"SSSJŁ "" '"" '
aojrawj-- gwaraniu jacyun uuui u-abyliJS- pokói Palriarchalny w
llcjMpoglądach i wyglądzie
riSeuAfBąl wzmiankę o komuniz- -
3i0spluwał nacjonalizm trak 11jko niebezpieczną zabaw-H)?wfśfac- n
awanturników i fa-fiiatykó)VFranc-uzów
nie kochał
'-al-e tezffinie nienawidził I3yti
ikSrWWS&ł
Kmll)jJUCT Jasami
Mi n SSiaiaac
mi £&&!
si F mfsk K3
x Wm f HlSUffll
C fl toS3ńsl1i
53£VA
W!fSXW&i
coraz mniejsza
'lŁ0Mnat MURRR a ostatnio
tak
Hn hvwa
"-""- —-—
od- -
l-ipnś--kn
w
ze
f Wisi
_: Ai„ „7
Ó-- "?U MUIYWII II1U IllUWiai
miał korepetycji
klasie
iednak posiadał
Mi-nn- o invtał
AT-rjwwnaai- ccu na cuwuy t może
'to pożyczę
to "siłował wetknąć
e nmp
jej
ftł- - Łis telefoniczne —
i- -" S&SUiiłyvlVyvrirŁuriwel-rrji'a'l- ur iais panu
jeszcze
ktorch P°" ' cIh!raawosa- - Na'=cbniaiecrzdkziizeejślnizipegantąrpzćoątcknmąćo szineoswinaaskibeiy ka-giauro- w zydow spoglądał ze 'mieniu nie Momc w dół ur-stoic- ka wzszościa wj znawcy wishm zboczem -a- niżeli w go-Proro- ka świadom ze Mko gdzie głazami czekają
musi znosie ich obecność Gdbv Yussuf mógł
V chowany w lej atmosferze czJtac w rmslach wsrod
polihka nie inteiesował fltc§° słownika do-si- e
na sie
nie szedł z rewo- - powiocilib swoich miat i
lucjonistami nie zadawał się Az wiosek Algier-nadsze- dł
dzień w ktomn przj-- ' etykom wjbrzeze pustjnie
byli z Algieru agitatorzy rzucili ?or
[ W ty-- !
w był w górach w
w
bombę na w
iiiusifczhu ienesaiczvKow
Czaini jak heban zolnieize kor-donem
otoczli d-o- m szukając
PHidWLuw napaau jeaneso z
nich znaleziono w domu Yussu-- i
fa Jak hię tam dostał nic
wieuiano nie piano w cnwi
S(K Senecalwrw v nnri wlłn
hm bagnetami
ojcem Yussufa poczęli gwałcie
dwie jego siostry Yussuf
ai sm uuicc mającego go
żołnierza elnwcił odłożony pod
ściana sten' nnsiil nipan
serie ro gwałconych gwałci- -
cielach Druga na u- -
oddziale dowodzonym przez de
zertera podporucznika Abdullc
z francuskich wojsk kolonial-nych
1 teraz gotował się
pierwszej potyczki
W dalszjm ciągu j)olitka go
obchodziła Jednjm uchem
słuchał a drugim wypuszczał
gdy Abdulla tłumaczł swo'm
ludziom dlaczego Francuzów
trzeba wyrzucić z Algcru a je-żeli
sie dadzą wyrżnąć
do nogi dlaczego krajem
tylko dlaczego
ma być święta wojna" między na-rodami
przez Proro-ka
a niewiernymi psami chrześ-cijańskimi
i parszywymi Żyda-mi
Na wzmiankę o kapitalis-tycznych
hienach przewra-cał
wściekle oczyma Na wzmian
kę o wielkim wodzu z Kairo nic
wznosił z uwielbieniem rąk do
nieba żył tylko jednym wie-dział
tvlko jedno że musi się
mścić za swoją krzywdę
śmierć ojca za hańbę sióstr ze
nie spocznie póki jeden obcy
żołnieiz czy osadnik będą
ziemi aleieiskiei
Konwój wolno podchodził
ścieżka Jeszcze dwadzieścia me- -
fygmunt Jurkowski
Big" i
H x a # im~ I
fMspfPensja przez ciągłe okra- - komisarza"
lwMalfoiracenia i składki: na ŁUP FOR na temat
piezent dla
ustępującego prezesa R w postaci schludnego
lidomkulna Kole i na zakupienie „Almanachu
ifMęTówIZ&łuzonych") Spróbuj nie kupie takie-CgSMSnach- u"
dadzą ci łupnia owi „zasłuzc-wniiaMieteuc- o
trzeba będzie dokładać do pensji
rfatńawefeljuz dokłada bo człowiek
prawo lewo
IpąOcźTwiscie kolegom Bozykowskiego powo-4fdźJld3iMźnacz- nic
lepiej
W%&mi maja inne natury Ja nie umiem
'jaksoniSf f Slófesbaum Kulig wtracaiac nieznaczne
:nvfńni3niQHnii cip
-- - — f'
zd re za
ze
za
v'Cnla! %ri-vS- l akir ar trawią bolączki KalicmsKi iaks'iak dawnici gra w karty trudno
gadnaćBśkąd na to bierze a ten co przyszedł
'pajmiejśce Kopcia miody Malinowski to tuman
Ifskończońyr Na niczvm sie nie zna Podobno nie
raarnawetlmntiiry Protekcia H§We Cozykowski powiedział najmniej
!ftftt?Wfvll-n- !' 7n -- jrn-i =ie CZUie DOK
PWlSSprzvdałbv sie jazd
byMltekdśźatowniciszeso od pierścionka zony kończąc złotych spinkach
iłma'nkintj nmuofirnmnln lombardu
wetfdlaTniałej żelazowe
&MWtt5?tó2i !" o-jeźeUlnbodzie
lOTgiirókAw trzeciej
mMoiesbaum a
Bn7SFA_S?tAAn
l-®PaaeiBożvko-wski
J-gUticgę-lenięzy
mMjt%m§
yycHfwofajaca u?„„„
palcach
Rudow
panowałby
ob-Yuss- uf
przekleństw
wiedziałby najchętniej
piopagandy
pozostawiając
stacionuiacch
—
zamachowcem
l
7 —
do
nie —
rządzić tubylcy
wvbranymi
—
-
i
i
i
— od
do ze na- -
na
delegowany
Zakopane
również
domu
zastrzyki
doszli
Odda
protokuł
Rozykowski terenie
lUŁV"'k"""
ja
I się rękę
więcej potrzeba zawsze
odwagi witek
sie
-T- it-rnmp
nictwo)
irz
musza
na
na
na
—
i
-
o i '
_
ja
tvle i ze u pana nit
raka i
w i
'
_i
I 5TT
i
i i
i
i
i
i
i - ~
1
ze
'"ł„"o"c'"iq"lim
odeślę
piętnaście Yus-Mi- f
widzi blade po-tem
nieogolone twarze żołnie-rzy
Nie przeczuwają niebezpie-czeństwa
Wloką się pod górę
rod
bcz
zca powitanej
ich
lep naejonahshczncj'
do
ich
nia
wr- -
sena )U7
nie
nie
zu
(na
się pozapozy-zpsięn- a
nm
Na
fMju!bVdzie
4#?Cm1pana lat _5SJja_ptónku JlIylMTPrśżźckfierz pan
Li_____?ółtóS_i__knał
mmm& rsiPOKRtmwiPnick-i- P
iŁSY—
trow
juz
„Wszystkie spory miedzy na- -
— zaodzinsmy
icłatwiać na tei sali
sposób sprawiedliwy i słuszny"
iroczac za poruczniKiem ia-diotelegrafi- sta
iiMlinacy zlapac
lakas mu7czke zamiast suchjch
lozkazow C7 aptan nadawa-nc- h
ze znaiduiącego sie o kil-ka
mil dowodowa splunął z
pow lotem wlac7l sie na oddzia- -
łowa falę
Yussuf jeszcze mocniei ścis-nął
trzymany w gaisci 1
wyciągnął z zawleczkę
Ti7v helikoptery Legii Cudzo-ziemskiej
wyłoniły sie zza wzgó-rza
nieruchomo zawisły nad
lego szczytem W ścieżką
posuwał sie konwój tuz
nad nim leżeli do
nowstancy Od konwoju osłonię-ci
głazami — z helikopteiów
wiszących nad nimi widoczni
byli na dłoni Szczeknęły
zasuwy karabinów maszyno-wych
(„Minus 16 minus 15
minus 14" padało miarowo
z głośnika Załoga okrętu
podwodnego zastygła w ocze-kiwaniu
tysięcy mil
podmorskiej żeglugi
wychylania się na powierzch-nię
szumie atomowego mo-toru
głębinach dotąd tyl-ko
przez najdziwaczniejsze
stwory nawiedzanych i
teraz tylko kilka sekund dzie-li
ich zadania i —
od historii „Minus 13 mi-nus
12 minus 11")
7
Emunuclo Grazia
'bramie Obciągną! marynar-kę
poprawił czerwony gwoździk
w butonieice nałożył na prawą
rękę krokodlową rękawiczkę
Poprzez olbizymie pół twarzy
zasłaniające czarne okulary
zapytał Mozesbaum zmieniając
wniosku ze nic nie stoi
i
ze prag- -
Oczeku- - '
— f— — -'- Ł
i
— U mdlewicza lo nieziy aoKior pouuu-i- o
— Dobry doktor tylko drogi Ale jeszcze
raz pana popioszę panie komisami jak będzie
panu co potrzeba proszę do mnie zadzwonić
Ja zawsze siedzę do dwunastej w biurze — na-stawa!
Mozesbaum który nagle zaczął go ty-tułować
Odpiowadzih Bozykowskiego do autobusu i
pożegnali
Spaceiując pi zez dłuższy czas ulicami na-radzali
mc teraz snując dalsze plany
— TiVeba sie będzie dowiedzieć od doktoia
Rydlewicza jak iest naprawdę z chora Bożyków-sk- a
Cv bardzo jest pilny dla niei ten wyjazd"
— A teraz tieba uderzyć" Kalicinskiego
Oj czeka) pan' — stuknął sie w Mozes-baum
Kału mski siedzi w kieszeni u Ka uf-ni
ma Teraz sobie przypomnidłem ze
Kaufman pożycza mu na procent Oi musze za-rj- z
zadzwjnic do Kaufmana No i jak pan
myli panie kapitan zmięknie żelazo
ey nie"
— - Powinno zmięknąć
Po kilku dniach Halina uirzla 7 nkicn swe-o- o
pokoju grupkę panów przechodzących sic
w okol budowli Zadzierali ętoww wchodzili na
uit'wana postukiwali laskami w czerwone
mury gestykulowali zawzięcie Była to owa ko-misja
ktoia nawiasem mówiąc niewiele ją ob-chodziła
______ Skła'd?ła się z delegatów Urzędu Kontroli
Rndowlanei i policjanta Po długich debatach
_ _ i
tor
zona h-ast-u
i
k
w
brak
Stefek
-- -zostanie na
intuicji panowie do
POłH- _ i_ _ panu poirzeo maczył inspektorowi
pan na murów
Spisali
pięćdziesiąt dom w ktonm
robotników
a
to
wiem
nabrała
zlane
rcaami sie
tutaj w
1
granat
niego
1
dole
Niemal
gotowi ataku
jak
Kilka
bez
w
w
oto
wykonania
przystanął
w
na
czoło
—
dopiero
to
— 'I o zwyMe osiaaanie
i poszli a juz nazajutrz
mieszkała Halina otoczył tłum
umacniających stare rusztowania
Augustynowa zagościły na stałe
postacie Kuliga i Mozesbauma
Lotocia zanieookoił nowy stan rzeczy Wy--'
gladajac przez okno i widząc zajeżdżające fury
z piaskom drapał sie w głowę a nawet wysy-łał
przekleństwa pod adresem murarzy
— Kanahe — sczal przez zęby i wpadał
w coraz wiekszp zdenerwowanie az pewnego
dnia odwrócił jego uwagę inny większy powód
nipcokoiu 'i stad ni z owad zadzwonił Konar
i zaprosił go do kawiarni zaznaczaiac
nie z nim porozmawiać o zonie
Umówili się w „Cafe de la Paix"
:: owiec cruc! (Circrrber)
(gwara ni u jare w jego mniema--
niu anonimowość) spojrzał w
głęboki kanion ulicy Słońce1
tylko na pół godziny dziennie
wen zaglądało z ponad zygza-kowatej
linii drapaczy chmur
Grazia przyzw7czaił się juz do
tego ale przyzwyczajenie nic
oznaczało szczęścia Ciągle bra-kowało
mu pieszczącego i życio-dajnego
słońca a wraz z nim
wolnej przestrzeni pierzastych
palm i granatowych w od kan-bejskic- h
Staje się scnlmenlalnm —
stwierdził z humoiem Senty-mentalizmu
jednak nie można
było laczvć z rewolucja A i ewo-lucja
grała główna lolę w życiu
Emenuela Grazia Jeżeli miał ją
w wołać na swoje] Wyspie ty- -
ranskie na niej rzadv zastąpić
hbcralmmi (to znacz swoimi)
— musiał sie pogodzić przej-ściowo
oczywiście 7 biakicm
słońca świeżego powietrza ka-lip- o
1 granatowych w od Po- -
wrót na Wyspę 1 lozkosowame
sic jej pięknością rownowaloby
się w danej chwili albo wyrze-czeniu
wielkiego 1 światłego Ce- -
lu lakim bła Rewolucja albo
zamknięciu w małej 1 brudnej
celi więziennej Co gorsza mo- -
gło go zaprowadzić bezpowrotną
droga pod kulami obłuskany
mur pod któnm stawiano na
Wyspie takich jak on chcących
siła zmieniać porządek rzeczy
By nie rezygnować z rewolucji
by moc ją podsycać i w spokoju
przygotowywać musiał zrezyg-nować
przejściwo oczywiście z
naturalnych powabów Wyspy
Musiał zyć na wygnaniu (west-chnął)
w tym mrowisku ludz-kim
W mieście kolosie na dnie
jego ulicznych kanionów w
czterech ścianach jego dusznych
apartamentów Cóz Rewolucja
wymagała ofiaiy!
Poprawił jeszcze pistolet nie-wygodnie
na szelkach pod le-wym
ramieniem zawieszony i
ostrożnie wyjrzał z bramy Na
ulicy panował noimalny ruch
Nic zauważył nic podejrzanego
Piękne kobiety o zastygłym u-śmie- chu
na umalowanych war-gach
spoceni businessmani
których wieczny pośpiech wpły-wał
w odwrotnym stosunku na
ich tusze młodzi chłopcy i
dziewczęta zapatrzeni w siebie
lub w wystawy ludzie i ludzis-ka
normalny codzienny tłu-mek
uliczny Nikt w tym tłumie
nic wyglądał na agenta policji
przysłanego z Wyspy by śledzić
Scbctj 7 1957
działalność Kmanucla Grazia
lub te działalności lej położyć
szjbki kres
Stwicrdziwszy to z ulgą pod-szedł
do zaparkowanego pry
chodniku żołto-czarneg- o Culil-lac- a
kluczykiem otworł jgo
drzwiczki i wsunął się za kie-rownicę
We wnętrzu samocho-du
panował zaduch szybko więc
nacisnął guzik opuszczając szy-by
Raz jeszcze obejrzał się wo-koło
sprawdził czv w schowku
znajduje się pistolet maszyno-wa
1 w uśmiechu zadowolenia
odsłonił piękne duzc 1 lśniąco
białe zębv Agenci rządu który
usiłował obalić 1 ewolucje jeżeli
nawet zwiedzieli się gdzie prze-bywa
nic odwazlib się na za-mach
W tjm kraju w tym
mieście i w tm dniu Nie'
Szczególne nic w TYM dniu
Leniwym ruchem przekręcił
gałkę radia Nie spicszl się
„Dzień Pokoju! Szanujmy
nasze zobowiązania które dzień
ten symbolizuje isluchajcic
przemówienia Cieiu-ralneg- o be-kretai- za
Wieczystego Soiiszii
Naiodow wygłaszane w Wiel
kiej Różowej Sali Posiedzeń 1
transmitowane na cały świaO
nieuzywania siły rozstrzygania
wszystkich sporów przy pomocy
międzynarodowego spiawnic ze więc
pomnienia podziałach spokojnie ze
społecznych rasowych ziemskl
nienawiści _ słuchał
zbrojnej walki którą zobowiąza
liśmy sie zaniechać na wszelkie
czasy jako"
W głębokim cieniu jednej
biam na przeciwnej stronie uli-cy
dwóch ludzi intensywnie ob-serwowało
czarno-zólt- v Cadillac
i siedzącego w nim Emanuela
Grazia Kropelki polu lśniły
na czołach i skroniach zimnyjni
stiugami spływały po plecach
Z rosnącą cze-kali
na moment gdy Grazia za-puści
starter samochodu spryt-nie
cienkimi drucikami połączo-ny
z ładunkiem dynamitu u-kryt- ym
pod siedzeniom i —
przestanie być groźny dla Wy-spy
i jej rządu przestanie pod-burzać
masy do rewolucji prze-ciwko
istniejącemu ładowi i po-rządkowi
rzeczy
(„Minus 3 minus 2
minus 1" Okręt podwodny
zachwiał' sie i cofnął szar-pnięty
potężną siłą Na 100
metrów pod wodą wystrzelo-na
rakieta wytrysnęła nad
spokojną powierzchnię Ocea-nu
niczym ognisty gejzer w
liśmy z żoną
a Wanda
— wykonał
i zamilkł
Oczekując
ogonek
cami ufcimowal
do lilijki Po
miękko z
— Panie
niezależne
tym i nie
chciałbym
powiedzieć
strony no i
jąc na pizyjście Konara Łotoć wypalał jednego
papierosa po drugim kręcił z bibułkowych ser-wetek
długie ogonki i mrugając nerwowo pro-sięcy- mi
rzęsami patrzył na rotacyjne drzwi
które wkręciły wreszcie do wnętrza barczystą
postać Konara
Podnosząc się na jego ep-otkani-e
czuł
drżenie łydek pod sobą a oblicze ministra wy-dało
mu się groźne i zasępione Było to jednak
zwodnicze Wielkie osobistości często maskują
niepewność Jowiszową zadumą na czole a lęk
potężnym gizmieniem'glosu jakim Konar zwró-cił
się do Lotocia:
— Przepraszam ze sie spóźniłem ale wra-cam
z poświęcenia Domu kobiet" tej Eweli-ny
Dagnon
— Ach więc pani Lina osiągnęła wieszcie
swój cel? — zainteresował się Łotac podsuwając
Konarowi krzesło
— No lak dostała pożyczkę z BGM To
był ta--n cel — westchnął Konar
Zamówił pół czarnej i ciastko drożdżowe
Wydobył srebrną papieiośnicę grubą od zło-tych
podpisów i symbolicznych znaków utrwa-lających
pewne wspomnienia Poczęstował Lo-tocia
żółtym papieiosem mówiąc
— To niezłe bułgarskie Pale oby się
pi7ckonać czy dorównowują naszemu monopo-lowi
— uśmiechnął się
Zapadła chwila milczenia podczas której
Kanar ujął w palce jeden z ogonków ukreco
nych z sciwetki i zmieniał go w swoich palcach
na kulkę Wreszcie chraknał donośnie i izekł
— 0107 panie Albinie chciałbym r panem
porozmawiać zupełnie prywatnie o sprawie któ-ra
bu może jest juz panu dokładnie wiadoma
— przerwał unosząc gęste brwi i spoglądając
pytająco
Lntoc zakręcił się niespokojnie Minister
mówił dalej
— Będę z panem zupełnie szczery Ale
zęby pan ze swej strony włożył maksimum
szczerości w odpowiedź jaką od pana spodzie-wam
się usłyszeć
— Słucham j)ana ministra — srepn-i- l
biorąc do ręki kulkę ukręconą z bibułki
pnez Konara aby rozwinąć ja w długi ogonek
— A nie nie Nic chciałbym ażeby pan
w lej chwili mnie tytułował Charakter naszej
rozmowy ma być ściśle prywatny
— Dobrze będę z panem zupełnie szczery
— zgodził się Łotoć
odsapnął i rozejrzał się
Wydało mu się że jeden z gości siedzących przy
bliskim Goliku przysłuchuje się ich rozmowie
Przybliżył tedy swoje oblicze do wystraszonych
oczu Lotocia i zapytał zniżonym głosem- -
— C7 pani Wanda mówiła panu coś-kolwiek?
Łotoć opuścił powieki i przgladał się musze
która spacerowała po brzegu szklanki
Odpowiedział równie cicho
— Tak mówiła Mam wraenie ze wiem
juz v=7vstko co pan chce mi powiedzieć —
urwał wydajać ciche westchnienie i podniósł
smutne oczy na
— Ma nan na myśli wasz wzajemny stosu-nek
C7v tak' — wyrzucił Konar urywanym
szeptem
- Tak właśnie to Wczoraj rozmawia
parzo wodnej i błysku wyplu -
w—itwr--li- -c- nr-nlin W9urlntlamny1
się 1 hamujących ją obręczy
wodnych jak iskra śmignęła
w przestworza z szybkością
niewidoczną dla oka- - pediąc
w kierunku celu odległego o
100 mil
u
ŹCoto MX-1- 5 ul słodką trawę
1 przymknąw&zy oczy snuł w
myślach swoją sonatę Z głośni-ka
dobieg ły monotonne dźwię-ki
„Dzień Pokoju Wszechświa-towy
Sojusz Narodów pokój
dziś jutro po wieczno cz-asy"
Nie ziozumial ich ale pod
niecały mu wyobraźnię Ich
zgrzyt jazgot i skrzekot porów-nywał
ze zmienną melodia wia-lni
z łagodnym szumem tiaw
— 1 lvm bai je odczuwał
uzmysławiał i oddawał w kom-ponowanej
sonacie Ziemskich
jazgotów nie polizebowal słu-chać
Pi7czioc7ysta kula wiszą-ca
na granicy jonosfery cał-kiem
automatycznie przekazy-wała
do bav krążącej o tysiące
nul wzej wszelkie odgłosy do
chodzące z dołu Nie potrzebo
wal lez patrzeć bo i to zastępo-wały
odpowiednie instrumenty
Zadaniem jego blo pilnować
hlko bv wszystko działało
„Dzień Pokoju radości i"
głośnik nagle zamilkł w pól sło-wa
i iównocześnie we wnętrzu
przezroczystej kuli zabrzmiał
przeraźliwy glos alarmu Zoro
MX-1- 5 tak bezceremonialnie z
marzeń wyrwany z szmaragdo-wych
pastwisk i delikatnych to-nów
symfonii pastoralnej prze-niesiony
do zaalarmowanej rze-czywistości
— przez chwilę nie
wiedział gdzie jest czym jest
co się dzicje i co ma robić Był
z natury delikatnym i alarm fi-go
najwyższego stopnia daił
mu ustrój nerwowy w strzępy
Z wysiłkiem opanował się i
przewrócił na pododwłoczc
Zdążył jeszcze zobaczyć ol-bizy-mi
ognisty slup pędzący z
dołu i się u
szczytu w szaro-nomarańczn- w
grzyb którego kłęby ogarniały
już zawieszoną w przestworzach j
mydlaną bankę
0
Dzień zakończył się odmień- -
nie niz inne dni
onioc
r ¥ NS 4 'IV"WI
arbitrażu za A działało
ó klaso- - mógł komponować
wych czy Jazgot dodawał mu nat-prowadzacy- ch do do chnjcnia wjcc go
im
niecierpliwością
pro-szę
Lo-to- ć
Minister dookoła
ministra
dziej
przeobrażający
Ano cóz po tym co usłyszałem
postawiła sprawę kategorycznie nie-odwołalnie
nie mam nic więcej do powiedze-nia
jakiś nieokreślony ges! dło-nią
co powie minister rozwinął bi-bułkowy
i wygładzając go dwoma pal
z mego coś co go" upodobniło
chwili usłyszał słowa wypowiadane
odcieniem jakby usprawiedliwienia:
Albinie sprawy uczuć są od nas
Oczywiście pan doskonale Wic o
potrzebuję panu tego powtarzać
podkreślić jedynie pewna jakby tu
pewną czystość zamiarów z mojej
fakt niekłamanej zgody w strony'
Wandy pani Vandv — popiawjł — O ile panu
wiadomo bprawa pomiędzy mna a panią Wandą
zaczęła się dawno bodaj od chwili pierwszego'
spotkania Było zatem dość czasu ażeby dojść
do pewnego usprawnienia wzaiemnych sympa-tii
ujednolicenia różnych nojladów na zvcie i
ze lak powiem dekonspiracji naszych głęb-szych
uczuć Panie Albinie mówiąc krótko bo
lego lodaju lozmów nie należy przewlekać
Hiodzi o pańską zgvidę na rozwód w cvm jak
słyszałem nie bcdzie pan robił przeszkód
Skończył i utkwł spojrzenie w obliczu Lo-- l
tocia z klórejio wzmagający się upal i duszność
lei metro popoljdnia wyciskały zwiększoną iJosc
wilgoci )
— Pi osę pana — przemówił siląc się
na uśmiech — Zamiar przeprowadzenia roz-wodu
nriłzjnka moja nowzięla juz dawno
Wprawdzie dopiero wczoraj postawiła te kwestię
wyranie ale juz przed tym dawała mi do zro
zumienia ze uważa nasze małżeństwo za niedo
brane Hm trudno się nawet dziwić Wycho-dząc
za mnie była laka młoda nie miała jesz
cze urobionego światopoglądu ani trafności
wyboru jaki ma tciaz — Przy tych slowacl-gło- s
jego zak'inal się nutą goryczy — Więc
nie będę lu kwestionował strony uczuciowej
Muszę ją przyjąć taką jaką jest ale chodzi o
coś innego o stronę formalną rozwodową
Olóz uwaam ze przeprowadzenie tej sprawy
naley do mnie i nie cheiclbym ażeby pan mi
nister się fatygował
— No nie panie Albinie! — prerwa1
Konar chwytając go za rękę — Co loz par
mówi Nie dość że panu zadaje ból wprowa-dzam
w życie rozłam i tak dalej i jeszcze miał
bym pana narażać na lrudv rozwodowej forma-Jisty- ki
i związane z nią Jcoszla O nie Po-zwoli
pan ale to juz załatwi któryś z moich ad
wokatów
— Nje nie panie ministrze na to nk
mogę się zwodzić — przerwał Łotoć nieopano-wanie
— Nie mogę się zgodzić Trudno mi na
poczekaniu wvłusvczvć dlacegc może to sprawa
cysfej ambicji ale stanowczo upieram sie pry
tym ze rozwód przeprowadzi mój adwokat tym
bardziej ze juz z nim o tym rozmawiałem
— Dziwie się ze panu na tym specjalnie
zależy Ręczę panu ze moi adwokaci załatwi?
to szybciej
Ośmielę sie postawić lo za warunek
Konar spojrzał" na niego z niedowierzaniem
— Biorąc sprawę rozwodu na siebie chcia
łem jedynie oszczędzić panu przykrości"
' BUFFALO HY
' - —
STR 7
KLUB POLANIE INC-Ul- O
BROADWAY (2 glc piętro wcjklo
otl uliry Ijalhrop) „ s -
BUFFALO 1J NY USA
fiiprnsfa nn ijibawy Mibolnlc Polonie l?' i
Kanady - IV) tańca prrjcrywa dosko-- 3
nili orMcMra a bar I bufet &a muszo
obficie zaopatrzone Mila serdeerna
polska awtmsowsferaNim—opTrlWi nfpltolkaJa 75sioP -
jomm nznziCKi
OPTOMCTRIST
878 Flllmore Ave — Buffalo NY
Tli CL 6401
Godim rzJcc od 10 rmu do I
po pol I od ilu 5 po pul Ni po
nlcćzlalkl 1 ruaill1 od 6 do S wici
We Modi nie ma Uoilln irJeć
U7S
THE POLONIA RC5TAURANT
Nasra MH-clnliioi-ia
sn Polskie Dania
Znklnd otwarlv codziennie
I w nlcilrlele
WMnIJcIo In ogłoszenie I odwlcdłcle
nas Rd przeb} wnele Buffalo
19] Lombard SI — Buffalo NY
SIS
Gaweł Credit Jewclers
NAJWIĘKSZY POLSKI SKŁAD
JUBILERSKI
iil Polak i Kanad) kupnjnr)
u nuszsni składzie otrzwna bezpłat-nie
plekn) upominek
1118 Broadway — Buffalo 12
55 P
ZIOŁA LECZNICZE
Słynne na Cały Świat
Według Europejskich Przepisów
No 15 — Pewna Ulga przy Rou-matyim- ie Arlretyimie Sciatica
Paczka
Lumbago $250
Spis Ziół Lekarskich — Darmo
Załączyć 25 centów na
przesyłkę pocztową
ARKO HERBS Inc
1183 Broadway Buffalo 12 NY
Gawcl's Całholic Słore
Największy skład kartek świą-tecznych
Imieninowych I na
inne okazje
Posiadamy na składzie książecz-ki
do modlenia różuiicc meda-liki
Duży wybór piczcntów
Każdy przybjly z Kanady otrzy-ma
specjalną zniżkę
1114 Broadway — Buffalo 12
TA 4721 i 1)5 P
NAJWIĘKSZY SKŁAD
PŁYT GRAMOFONOWY!
HENRY SCHUHKE
Duży wybór płyt: kolędy tanga
popularne piosenki I Inne
Katalogi wysyłamy nn żądanie
Będc w Uiiffalo wstąpcie do
naszego sklepu:
1080 Broadway — Buffalo 12
Tcl TA 0857
as p-i- r
Toronlo
Długoletnia gwaranci
Wielka nm
wyprzedaż
FUTER
Bogaty wy- bór najnow-szych
modeli
futer po ce-nach
bezkonk-urencyjnych
Lalwo i dłu-gotermino
wo spłaty p
Dwu nklcjy (J Wiihi-- J (lyKjioi-yc-J- t
firma nuhiii Muy 1'olnkom ud'J4li
PRIUCESS
Fashion Furs
506 Ouoen Sł W EM 3-88-
84
750 Yongo St WA 1-89-
71 p
Zawiadamiamy naszych
KLIENTÓW
e obecnie prócz WCCLA mmy na
sprzedaż i dostarczamy do domów ok do opalu
"yHITE ROSĘ"
Uwoń r(j
POLSKIEJ SKŁADNICY OPALU
składu ttn&KBEIWptr&yrn
polskiego n m jg urvnj K
relelon Br ł V
Las tjf
3E-22O- 0 (dwa dwa zero zero)
QUE£N'S TEXT!LES
I0i 7n!U ? fiHanfem nlnleliwcei
ogłnsrenia
7ieiH wybór mlrll6w wełnianych
do Królów turopejiltlch or wMtU
'kiego rodzalu materiałów poicieto
wych lip
737 OU£EHfSTW - CM 8-66-
6B
06-- S
M&
m
&
£
ml#jakiego doktora leczy sie zona h""" i®S'l~£'
siiiiiii U?sŁ%rt u "' kfrti' mm Sva fr
fe
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, December 07, 1957 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1957-12-07 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000161 |
Description
| Title | 000426b |
| OCR text | Tl3 m m "' „ej' -Ł-H- STWiLii --- n _ni im- - ij-- " in-łit'?-™ '&¥?'" jfiKSANpER SROBICKI aS5 y fl IJfelastfl II 6 1 !„( ~ K „ IroW'" 'lj0C'cU górskim posu- - jrtJfjiC hUUHUJ i JV ""_?"-- '"" iMobjiuoncn amunicją i z-Sff- lria i 30 żołnierzy pod do- - Jffitwcm porucznika żołnie-Ail- i młodzi poborowi zie- - lonif dzien lemu Jeszcze P°-jjja- jf urno w knajpach Marsylii l0i bli zmęczeni grodni i SfeSsnieni Klęli rząd francus- - uSkton ich wysłał eto Algieru i tubylców którzy go do tego anusili Tęsknili nie za kolo- - "0& PoteSa- - Franc1i- - le" za jńpwczsnj pozostawiona w Pa- - tńiu0rleanie czy Bordeaux rlnmn O I pOłUtUlOW uujJULyucn uwma-&-:- ~ s" z't?u'5vII"'"m"'ininllmnsliom"wvbalncnDn owi ondizo~ąucvja_ i 7 zniK lez mysun uaruziej o] odpSKjnku niz o niebezpieczen- - siwiej niebezpieczeństwo bło luz X kilkaclziesiąt nieiruw jjizuu iónwojem W miejscu gdzie r:łi?o mpla sip nn naihairlzipi v-- ~ —T r- - — j j rfrńnwm odcinku wzgórza za I miriDwiskiem głazów o kilka- - jJSciSmetiów nad zwisają- - licy powstrzymał pogoń Śniedziało kucki lub le-[dzie- n później ' ióllpludziesięciu uzbrojonych tubylców LzeKan cierpliwie ou gódany Jz obserwując konwój BOŹojDie pnący się pod góię Cyuśsuf svn Seuda zajmował Lppzycie na skrzydle zasadzki hfftykuniely za wielkim gla- - ifejjTlff wilgotnej dłoni ściskał $hątfktory miał rzucie na 0-'slat- nich żołnierzy konwoju Był ipóailpicrwszy w akcji po raz -- pierzy górach Pochodził z niewieiKiego osicena porozunegu unatbogatej nadmorskiej rowni-3ieli?Jeszc- ze niedawno miesz-- ki uwazał za bandy- - fló%fźeruj3cych na dorobku spo kojnt kupców a od swoich irfme&ilków agitujących za re-- "ivrómqjf' odwraca) się z lekcewa-IzĆntengmB- ył sniAjaK- - _ synem zamożnego Wycnowującego _ swoje MJSttriir c7!ifiinlfii rin rolidii "-"- ""- IĄ"SSSJŁ "" '"" ' aojrawj-- gwaraniu jacyun uuui u-abyliJS- pokói Palriarchalny w llcjMpoglądach i wyglądzie riSeuAfBąl wzmiankę o komuniz- - 3i0spluwał nacjonalizm trak 11jko niebezpieczną zabaw-H)?wfśfac- n awanturników i fa-fiiatykó)VFranc-uzów nie kochał '-al-e tezffinie nienawidził I3yti ikSrWWS&ł Kmll)jJUCT Jasami Mi n SSiaiaac mi £&&! si F mfsk K3 x Wm f HlSUffll C fl toS3ńsl1i 53£VA W!fSXW&i coraz mniejsza 'lŁ0Mnat MURRR a ostatnio tak Hn hvwa "-""- —-— od- - l-ipnś--kn w ze f Wisi _: Ai„ „7 Ó-- "?U MUIYWII II1U IllUWiai miał korepetycji klasie iednak posiadał Mi-nn- o invtał AT-rjwwnaai- ccu na cuwuy t może 'to pożyczę to "siłował wetknąć e nmp jej ftł- - Łis telefoniczne — i- -" S&SUiiłyvlVyvrirŁuriwel-rrji'a'l- ur iais panu jeszcze ktorch P°" ' cIh!raawosa- - Na'=cbniaiecrzdkziizeejślnizipegantąrpzćoątcknmąćo szineoswinaaskibeiy ka-giauro- w zydow spoglądał ze 'mieniu nie Momc w dół ur-stoic- ka wzszościa wj znawcy wishm zboczem -a- niżeli w go-Proro- ka świadom ze Mko gdzie głazami czekają musi znosie ich obecność Gdbv Yussuf mógł V chowany w lej atmosferze czJtac w rmslach wsrod polihka nie inteiesował fltc§° słownika do-si- e na sie nie szedł z rewo- - powiocilib swoich miat i lucjonistami nie zadawał się Az wiosek Algier-nadsze- dł dzień w ktomn przj-- ' etykom wjbrzeze pustjnie byli z Algieru agitatorzy rzucili ?or [ W ty-- ! w był w górach w w bombę na w iiiusifczhu ienesaiczvKow Czaini jak heban zolnieize kor-donem otoczli d-o- m szukając PHidWLuw napaau jeaneso z nich znaleziono w domu Yussu-- i fa Jak hię tam dostał nic wieuiano nie piano w cnwi S(K Senecalwrw v nnri wlłn hm bagnetami ojcem Yussufa poczęli gwałcie dwie jego siostry Yussuf ai sm uuicc mającego go żołnierza elnwcił odłożony pod ściana sten' nnsiil nipan serie ro gwałconych gwałci- - cielach Druga na u- - oddziale dowodzonym przez de zertera podporucznika Abdullc z francuskich wojsk kolonial-nych 1 teraz gotował się pierwszej potyczki W dalszjm ciągu j)olitka go obchodziła Jednjm uchem słuchał a drugim wypuszczał gdy Abdulla tłumaczł swo'm ludziom dlaczego Francuzów trzeba wyrzucić z Algcru a je-żeli sie dadzą wyrżnąć do nogi dlaczego krajem tylko dlaczego ma być święta wojna" między na-rodami przez Proro-ka a niewiernymi psami chrześ-cijańskimi i parszywymi Żyda-mi Na wzmiankę o kapitalis-tycznych hienach przewra-cał wściekle oczyma Na wzmian kę o wielkim wodzu z Kairo nic wznosił z uwielbieniem rąk do nieba żył tylko jednym wie-dział tvlko jedno że musi się mścić za swoją krzywdę śmierć ojca za hańbę sióstr ze nie spocznie póki jeden obcy żołnieiz czy osadnik będą ziemi aleieiskiei Konwój wolno podchodził ścieżka Jeszcze dwadzieścia me- - fygmunt Jurkowski Big" i H x a # im~ I fMspfPensja przez ciągłe okra- - komisarza" lwMalfoiracenia i składki: na ŁUP FOR na temat piezent dla ustępującego prezesa R w postaci schludnego lidomkulna Kole i na zakupienie „Almanachu ifMęTówIZ&łuzonych") Spróbuj nie kupie takie-CgSMSnach- u" dadzą ci łupnia owi „zasłuzc-wniiaMieteuc- o trzeba będzie dokładać do pensji rfatńawefeljuz dokłada bo człowiek prawo lewo IpąOcźTwiscie kolegom Bozykowskiego powo-4fdźJld3iMźnacz- nic lepiej W%&mi maja inne natury Ja nie umiem 'jaksoniSf f Slófesbaum Kulig wtracaiac nieznaczne :nvfńni3niQHnii cip -- - — f' zd re za ze za v'Cnla! %ri-vS- l akir ar trawią bolączki KalicmsKi iaks'iak dawnici gra w karty trudno gadnaćBśkąd na to bierze a ten co przyszedł 'pajmiejśce Kopcia miody Malinowski to tuman Ifskończońyr Na niczvm sie nie zna Podobno nie raarnawetlmntiiry Protekcia H§We Cozykowski powiedział najmniej !ftftt?Wfvll-n- !' 7n -- jrn-i =ie CZUie DOK PWlSSprzvdałbv sie jazd byMltekdśźatowniciszeso od pierścionka zony kończąc złotych spinkach iłma'nkintj nmuofirnmnln lombardu wetfdlaTniałej żelazowe &MWtt5?tó2i !" o-jeźeUlnbodzie lOTgiirókAw trzeciej mMoiesbaum a Bn7SFA_S?tAAn l-®PaaeiBożvko-wski J-gUticgę-lenięzy mMjt%m§ yycHfwofajaca u?„„„ palcach Rudow panowałby ob-Yuss- uf przekleństw wiedziałby najchętniej piopagandy pozostawiając stacionuiacch — zamachowcem l 7 — do nie — rządzić tubylcy wvbranymi — - i i i — od do ze na- - na delegowany Zakopane również domu zastrzyki doszli Odda protokuł Rozykowski terenie lUŁV"'k""" ja I się rękę więcej potrzeba zawsze odwagi witek sie -T- it-rnmp nictwo) irz musza na na na — i - o i ' _ ja tvle i ze u pana nit raka i w i ' _i I 5TT i i i i i i i i - ~ 1 ze '"ł„"o"c'"iq"lim odeślę piętnaście Yus-Mi- f widzi blade po-tem nieogolone twarze żołnie-rzy Nie przeczuwają niebezpie-czeństwa Wloką się pod górę rod bcz zca powitanej ich lep naejonahshczncj' do ich nia wr- - sena )U7 nie nie zu (na się pozapozy-zpsięn- a nm Na fMju!bVdzie 4#?Cm1pana lat _5SJja_ptónku JlIylMTPrśżźckfierz pan Li_____?ółtóS_i__knał mmm& rsiPOKRtmwiPnick-i- P iŁSY— trow juz „Wszystkie spory miedzy na- - — zaodzinsmy icłatwiać na tei sali sposób sprawiedliwy i słuszny" iroczac za poruczniKiem ia-diotelegrafi- sta iiMlinacy zlapac lakas mu7czke zamiast suchjch lozkazow C7 aptan nadawa-nc- h ze znaiduiącego sie o kil-ka mil dowodowa splunął z pow lotem wlac7l sie na oddzia- - łowa falę Yussuf jeszcze mocniei ścis-nął trzymany w gaisci 1 wyciągnął z zawleczkę Ti7v helikoptery Legii Cudzo-ziemskiej wyłoniły sie zza wzgó-rza nieruchomo zawisły nad lego szczytem W ścieżką posuwał sie konwój tuz nad nim leżeli do nowstancy Od konwoju osłonię-ci głazami — z helikopteiów wiszących nad nimi widoczni byli na dłoni Szczeknęły zasuwy karabinów maszyno-wych („Minus 16 minus 15 minus 14" padało miarowo z głośnika Załoga okrętu podwodnego zastygła w ocze-kiwaniu tysięcy mil podmorskiej żeglugi wychylania się na powierzch-nię szumie atomowego mo-toru głębinach dotąd tyl-ko przez najdziwaczniejsze stwory nawiedzanych i teraz tylko kilka sekund dzie-li ich zadania i — od historii „Minus 13 mi-nus 12 minus 11") 7 Emunuclo Grazia 'bramie Obciągną! marynar-kę poprawił czerwony gwoździk w butonieice nałożył na prawą rękę krokodlową rękawiczkę Poprzez olbizymie pół twarzy zasłaniające czarne okulary zapytał Mozesbaum zmieniając wniosku ze nic nie stoi i ze prag- - Oczeku- - ' — f— — -'- Ł i — U mdlewicza lo nieziy aoKior pouuu-i- o — Dobry doktor tylko drogi Ale jeszcze raz pana popioszę panie komisami jak będzie panu co potrzeba proszę do mnie zadzwonić Ja zawsze siedzę do dwunastej w biurze — na-stawa! Mozesbaum który nagle zaczął go ty-tułować Odpiowadzih Bozykowskiego do autobusu i pożegnali Spaceiując pi zez dłuższy czas ulicami na-radzali mc teraz snując dalsze plany — TiVeba sie będzie dowiedzieć od doktoia Rydlewicza jak iest naprawdę z chora Bożyków-sk- a Cv bardzo jest pilny dla niei ten wyjazd" — A teraz tieba uderzyć" Kalicinskiego Oj czeka) pan' — stuknął sie w Mozes-baum Kału mski siedzi w kieszeni u Ka uf-ni ma Teraz sobie przypomnidłem ze Kaufman pożycza mu na procent Oi musze za-rj- z zadzwjnic do Kaufmana No i jak pan myli panie kapitan zmięknie żelazo ey nie" — - Powinno zmięknąć Po kilku dniach Halina uirzla 7 nkicn swe-o- o pokoju grupkę panów przechodzących sic w okol budowli Zadzierali ętoww wchodzili na uit'wana postukiwali laskami w czerwone mury gestykulowali zawzięcie Była to owa ko-misja ktoia nawiasem mówiąc niewiele ją ob-chodziła ______ Skła'd?ła się z delegatów Urzędu Kontroli Rndowlanei i policjanta Po długich debatach _ _ i tor zona h-ast-u i k w brak Stefek -- -zostanie na intuicji panowie do POłH- _ i_ _ panu poirzeo maczył inspektorowi pan na murów Spisali pięćdziesiąt dom w ktonm robotników a to wiem nabrała zlane rcaami sie tutaj w 1 granat niego 1 dole Niemal gotowi ataku jak Kilka bez w w oto wykonania przystanął w na czoło — dopiero to — 'I o zwyMe osiaaanie i poszli a juz nazajutrz mieszkała Halina otoczył tłum umacniających stare rusztowania Augustynowa zagościły na stałe postacie Kuliga i Mozesbauma Lotocia zanieookoił nowy stan rzeczy Wy--' gladajac przez okno i widząc zajeżdżające fury z piaskom drapał sie w głowę a nawet wysy-łał przekleństwa pod adresem murarzy — Kanahe — sczal przez zęby i wpadał w coraz wiekszp zdenerwowanie az pewnego dnia odwrócił jego uwagę inny większy powód nipcokoiu 'i stad ni z owad zadzwonił Konar i zaprosił go do kawiarni zaznaczaiac nie z nim porozmawiać o zonie Umówili się w „Cafe de la Paix" :: owiec cruc! (Circrrber) (gwara ni u jare w jego mniema-- niu anonimowość) spojrzał w głęboki kanion ulicy Słońce1 tylko na pół godziny dziennie wen zaglądało z ponad zygza-kowatej linii drapaczy chmur Grazia przyzw7czaił się juz do tego ale przyzwyczajenie nic oznaczało szczęścia Ciągle bra-kowało mu pieszczącego i życio-dajnego słońca a wraz z nim wolnej przestrzeni pierzastych palm i granatowych w od kan-bejskic- h Staje się scnlmenlalnm — stwierdził z humoiem Senty-mentalizmu jednak nie można było laczvć z rewolucja A i ewo-lucja grała główna lolę w życiu Emenuela Grazia Jeżeli miał ją w wołać na swoje] Wyspie ty- - ranskie na niej rzadv zastąpić hbcralmmi (to znacz swoimi) — musiał sie pogodzić przej-ściowo oczywiście 7 biakicm słońca świeżego powietrza ka-lip- o 1 granatowych w od Po- - wrót na Wyspę 1 lozkosowame sic jej pięknością rownowaloby się w danej chwili albo wyrze-czeniu wielkiego 1 światłego Ce- - lu lakim bła Rewolucja albo zamknięciu w małej 1 brudnej celi więziennej Co gorsza mo- - gło go zaprowadzić bezpowrotną droga pod kulami obłuskany mur pod któnm stawiano na Wyspie takich jak on chcących siła zmieniać porządek rzeczy By nie rezygnować z rewolucji by moc ją podsycać i w spokoju przygotowywać musiał zrezyg-nować przejściwo oczywiście z naturalnych powabów Wyspy Musiał zyć na wygnaniu (west-chnął) w tym mrowisku ludz-kim W mieście kolosie na dnie jego ulicznych kanionów w czterech ścianach jego dusznych apartamentów Cóz Rewolucja wymagała ofiaiy! Poprawił jeszcze pistolet nie-wygodnie na szelkach pod le-wym ramieniem zawieszony i ostrożnie wyjrzał z bramy Na ulicy panował noimalny ruch Nic zauważył nic podejrzanego Piękne kobiety o zastygłym u-śmie- chu na umalowanych war-gach spoceni businessmani których wieczny pośpiech wpły-wał w odwrotnym stosunku na ich tusze młodzi chłopcy i dziewczęta zapatrzeni w siebie lub w wystawy ludzie i ludzis-ka normalny codzienny tłu-mek uliczny Nikt w tym tłumie nic wyglądał na agenta policji przysłanego z Wyspy by śledzić Scbctj 7 1957 działalność Kmanucla Grazia lub te działalności lej położyć szjbki kres Stwicrdziwszy to z ulgą pod-szedł do zaparkowanego pry chodniku żołto-czarneg- o Culil-lac- a kluczykiem otworł jgo drzwiczki i wsunął się za kie-rownicę We wnętrzu samocho-du panował zaduch szybko więc nacisnął guzik opuszczając szy-by Raz jeszcze obejrzał się wo-koło sprawdził czv w schowku znajduje się pistolet maszyno-wa 1 w uśmiechu zadowolenia odsłonił piękne duzc 1 lśniąco białe zębv Agenci rządu który usiłował obalić 1 ewolucje jeżeli nawet zwiedzieli się gdzie prze-bywa nic odwazlib się na za-mach W tjm kraju w tym mieście i w tm dniu Nie' Szczególne nic w TYM dniu Leniwym ruchem przekręcił gałkę radia Nie spicszl się „Dzień Pokoju! Szanujmy nasze zobowiązania które dzień ten symbolizuje isluchajcic przemówienia Cieiu-ralneg- o be-kretai- za Wieczystego Soiiszii Naiodow wygłaszane w Wiel kiej Różowej Sali Posiedzeń 1 transmitowane na cały świaO nieuzywania siły rozstrzygania wszystkich sporów przy pomocy międzynarodowego spiawnic ze więc pomnienia podziałach spokojnie ze społecznych rasowych ziemskl nienawiści _ słuchał zbrojnej walki którą zobowiąza liśmy sie zaniechać na wszelkie czasy jako" W głębokim cieniu jednej biam na przeciwnej stronie uli-cy dwóch ludzi intensywnie ob-serwowało czarno-zólt- v Cadillac i siedzącego w nim Emanuela Grazia Kropelki polu lśniły na czołach i skroniach zimnyjni stiugami spływały po plecach Z rosnącą cze-kali na moment gdy Grazia za-puści starter samochodu spryt-nie cienkimi drucikami połączo-ny z ładunkiem dynamitu u-kryt- ym pod siedzeniom i — przestanie być groźny dla Wy-spy i jej rządu przestanie pod-burzać masy do rewolucji prze-ciwko istniejącemu ładowi i po-rządkowi rzeczy („Minus 3 minus 2 minus 1" Okręt podwodny zachwiał' sie i cofnął szar-pnięty potężną siłą Na 100 metrów pod wodą wystrzelo-na rakieta wytrysnęła nad spokojną powierzchnię Ocea-nu niczym ognisty gejzer w liśmy z żoną a Wanda — wykonał i zamilkł Oczekując ogonek cami ufcimowal do lilijki Po miękko z — Panie niezależne tym i nie chciałbym powiedzieć strony no i jąc na pizyjście Konara Łotoć wypalał jednego papierosa po drugim kręcił z bibułkowych ser-wetek długie ogonki i mrugając nerwowo pro-sięcy- mi rzęsami patrzył na rotacyjne drzwi które wkręciły wreszcie do wnętrza barczystą postać Konara Podnosząc się na jego ep-otkani-e czuł drżenie łydek pod sobą a oblicze ministra wy-dało mu się groźne i zasępione Było to jednak zwodnicze Wielkie osobistości często maskują niepewność Jowiszową zadumą na czole a lęk potężnym gizmieniem'glosu jakim Konar zwró-cił się do Lotocia: — Przepraszam ze sie spóźniłem ale wra-cam z poświęcenia Domu kobiet" tej Eweli-ny Dagnon — Ach więc pani Lina osiągnęła wieszcie swój cel? — zainteresował się Łotac podsuwając Konarowi krzesło — No lak dostała pożyczkę z BGM To był ta--n cel — westchnął Konar Zamówił pół czarnej i ciastko drożdżowe Wydobył srebrną papieiośnicę grubą od zło-tych podpisów i symbolicznych znaków utrwa-lających pewne wspomnienia Poczęstował Lo-tocia żółtym papieiosem mówiąc — To niezłe bułgarskie Pale oby się pi7ckonać czy dorównowują naszemu monopo-lowi — uśmiechnął się Zapadła chwila milczenia podczas której Kanar ujął w palce jeden z ogonków ukreco nych z sciwetki i zmieniał go w swoich palcach na kulkę Wreszcie chraknał donośnie i izekł — 0107 panie Albinie chciałbym r panem porozmawiać zupełnie prywatnie o sprawie któ-ra bu może jest juz panu dokładnie wiadoma — przerwał unosząc gęste brwi i spoglądając pytająco Lntoc zakręcił się niespokojnie Minister mówił dalej — Będę z panem zupełnie szczery Ale zęby pan ze swej strony włożył maksimum szczerości w odpowiedź jaką od pana spodzie-wam się usłyszeć — Słucham j)ana ministra — srepn-i- l biorąc do ręki kulkę ukręconą z bibułki pnez Konara aby rozwinąć ja w długi ogonek — A nie nie Nic chciałbym ażeby pan w lej chwili mnie tytułował Charakter naszej rozmowy ma być ściśle prywatny — Dobrze będę z panem zupełnie szczery — zgodził się Łotoć odsapnął i rozejrzał się Wydało mu się że jeden z gości siedzących przy bliskim Goliku przysłuchuje się ich rozmowie Przybliżył tedy swoje oblicze do wystraszonych oczu Lotocia i zapytał zniżonym głosem- - — C7 pani Wanda mówiła panu coś-kolwiek? Łotoć opuścił powieki i przgladał się musze która spacerowała po brzegu szklanki Odpowiedział równie cicho — Tak mówiła Mam wraenie ze wiem juz v=7vstko co pan chce mi powiedzieć — urwał wydajać ciche westchnienie i podniósł smutne oczy na — Ma nan na myśli wasz wzajemny stosu-nek C7v tak' — wyrzucił Konar urywanym szeptem - Tak właśnie to Wczoraj rozmawia parzo wodnej i błysku wyplu - w—itwr--li- -c- nr-nlin W9urlntlamny1 się 1 hamujących ją obręczy wodnych jak iskra śmignęła w przestworza z szybkością niewidoczną dla oka- - pediąc w kierunku celu odległego o 100 mil u ŹCoto MX-1- 5 ul słodką trawę 1 przymknąw&zy oczy snuł w myślach swoją sonatę Z głośni-ka dobieg ły monotonne dźwię-ki „Dzień Pokoju Wszechświa-towy Sojusz Narodów pokój dziś jutro po wieczno cz-asy" Nie ziozumial ich ale pod niecały mu wyobraźnię Ich zgrzyt jazgot i skrzekot porów-nywał ze zmienną melodia wia-lni z łagodnym szumem tiaw — 1 lvm bai je odczuwał uzmysławiał i oddawał w kom-ponowanej sonacie Ziemskich jazgotów nie polizebowal słu-chać Pi7czioc7ysta kula wiszą-ca na granicy jonosfery cał-kiem automatycznie przekazy-wała do bav krążącej o tysiące nul wzej wszelkie odgłosy do chodzące z dołu Nie potrzebo wal lez patrzeć bo i to zastępo-wały odpowiednie instrumenty Zadaniem jego blo pilnować hlko bv wszystko działało „Dzień Pokoju radości i" głośnik nagle zamilkł w pól sło-wa i iównocześnie we wnętrzu przezroczystej kuli zabrzmiał przeraźliwy glos alarmu Zoro MX-1- 5 tak bezceremonialnie z marzeń wyrwany z szmaragdo-wych pastwisk i delikatnych to-nów symfonii pastoralnej prze-niesiony do zaalarmowanej rze-czywistości — przez chwilę nie wiedział gdzie jest czym jest co się dzicje i co ma robić Był z natury delikatnym i alarm fi-go najwyższego stopnia daił mu ustrój nerwowy w strzępy Z wysiłkiem opanował się i przewrócił na pododwłoczc Zdążył jeszcze zobaczyć ol-bizy-mi ognisty slup pędzący z dołu i się u szczytu w szaro-nomarańczn- w grzyb którego kłęby ogarniały już zawieszoną w przestworzach j mydlaną bankę 0 Dzień zakończył się odmień- - nie niz inne dni onioc r ¥ NS 4 'IV"WI arbitrażu za A działało ó klaso- - mógł komponować wych czy Jazgot dodawał mu nat-prowadzacy- ch do do chnjcnia wjcc go im niecierpliwością pro-szę Lo-to- ć Minister dookoła ministra dziej przeobrażający Ano cóz po tym co usłyszałem postawiła sprawę kategorycznie nie-odwołalnie nie mam nic więcej do powiedze-nia jakiś nieokreślony ges! dło-nią co powie minister rozwinął bi-bułkowy i wygładzając go dwoma pal z mego coś co go" upodobniło chwili usłyszał słowa wypowiadane odcieniem jakby usprawiedliwienia: Albinie sprawy uczuć są od nas Oczywiście pan doskonale Wic o potrzebuję panu tego powtarzać podkreślić jedynie pewna jakby tu pewną czystość zamiarów z mojej fakt niekłamanej zgody w strony' Wandy pani Vandv — popiawjł — O ile panu wiadomo bprawa pomiędzy mna a panią Wandą zaczęła się dawno bodaj od chwili pierwszego' spotkania Było zatem dość czasu ażeby dojść do pewnego usprawnienia wzaiemnych sympa-tii ujednolicenia różnych nojladów na zvcie i ze lak powiem dekonspiracji naszych głęb-szych uczuć Panie Albinie mówiąc krótko bo lego lodaju lozmów nie należy przewlekać Hiodzi o pańską zgvidę na rozwód w cvm jak słyszałem nie bcdzie pan robił przeszkód Skończył i utkwł spojrzenie w obliczu Lo-- l tocia z klórejio wzmagający się upal i duszność lei metro popoljdnia wyciskały zwiększoną iJosc wilgoci ) — Pi osę pana — przemówił siląc się na uśmiech — Zamiar przeprowadzenia roz-wodu nriłzjnka moja nowzięla juz dawno Wprawdzie dopiero wczoraj postawiła te kwestię wyranie ale juz przed tym dawała mi do zro zumienia ze uważa nasze małżeństwo za niedo brane Hm trudno się nawet dziwić Wycho-dząc za mnie była laka młoda nie miała jesz cze urobionego światopoglądu ani trafności wyboru jaki ma tciaz — Przy tych slowacl-gło- s jego zak'inal się nutą goryczy — Więc nie będę lu kwestionował strony uczuciowej Muszę ją przyjąć taką jaką jest ale chodzi o coś innego o stronę formalną rozwodową Olóz uwaam ze przeprowadzenie tej sprawy naley do mnie i nie cheiclbym ażeby pan mi nister się fatygował — No nie panie Albinie! — prerwa1 Konar chwytając go za rękę — Co loz par mówi Nie dość że panu zadaje ból wprowa-dzam w życie rozłam i tak dalej i jeszcze miał bym pana narażać na lrudv rozwodowej forma-Jisty- ki i związane z nią Jcoszla O nie Po-zwoli pan ale to juz załatwi któryś z moich ad wokatów — Nje nie panie ministrze na to nk mogę się zwodzić — przerwał Łotoć nieopano-wanie — Nie mogę się zgodzić Trudno mi na poczekaniu wvłusvczvć dlacegc może to sprawa cysfej ambicji ale stanowczo upieram sie pry tym ze rozwód przeprowadzi mój adwokat tym bardziej ze juz z nim o tym rozmawiałem — Dziwie się ze panu na tym specjalnie zależy Ręczę panu ze moi adwokaci załatwi? to szybciej Ośmielę sie postawić lo za warunek Konar spojrzał" na niego z niedowierzaniem — Biorąc sprawę rozwodu na siebie chcia łem jedynie oszczędzić panu przykrości" ' BUFFALO HY ' - — STR 7 KLUB POLANIE INC-Ul- O BROADWAY (2 glc piętro wcjklo otl uliry Ijalhrop) „ s - BUFFALO 1J NY USA fiiprnsfa nn ijibawy Mibolnlc Polonie l?' i Kanady - IV) tańca prrjcrywa dosko-- 3 nili orMcMra a bar I bufet &a muszo obficie zaopatrzone Mila serdeerna polska awtmsowsferaNim—opTrlWi nfpltolkaJa 75sioP - jomm nznziCKi OPTOMCTRIST 878 Flllmore Ave — Buffalo NY Tli CL 6401 Godim rzJcc od 10 rmu do I po pol I od ilu 5 po pul Ni po nlcćzlalkl 1 ruaill1 od 6 do S wici We Modi nie ma Uoilln irJeć U7S THE POLONIA RC5TAURANT Nasra MH-clnliioi-ia sn Polskie Dania Znklnd otwarlv codziennie I w nlcilrlele WMnIJcIo In ogłoszenie I odwlcdłcle nas Rd przeb} wnele Buffalo 19] Lombard SI — Buffalo NY SIS Gaweł Credit Jewclers NAJWIĘKSZY POLSKI SKŁAD JUBILERSKI iil Polak i Kanad) kupnjnr) u nuszsni składzie otrzwna bezpłat-nie plekn) upominek 1118 Broadway — Buffalo 12 55 P ZIOŁA LECZNICZE Słynne na Cały Świat Według Europejskich Przepisów No 15 — Pewna Ulga przy Rou-matyim- ie Arlretyimie Sciatica Paczka Lumbago $250 Spis Ziół Lekarskich — Darmo Załączyć 25 centów na przesyłkę pocztową ARKO HERBS Inc 1183 Broadway Buffalo 12 NY Gawcl's Całholic Słore Największy skład kartek świą-tecznych Imieninowych I na inne okazje Posiadamy na składzie książecz-ki do modlenia różuiicc meda-liki Duży wybór piczcntów Każdy przybjly z Kanady otrzy-ma specjalną zniżkę 1114 Broadway — Buffalo 12 TA 4721 i 1)5 P NAJWIĘKSZY SKŁAD PŁYT GRAMOFONOWY! HENRY SCHUHKE Duży wybór płyt: kolędy tanga popularne piosenki I Inne Katalogi wysyłamy nn żądanie Będc w Uiiffalo wstąpcie do naszego sklepu: 1080 Broadway — Buffalo 12 Tcl TA 0857 as p-i- r Toronlo Długoletnia gwaranci Wielka nm wyprzedaż FUTER Bogaty wy- bór najnow-szych modeli futer po ce-nach bezkonk-urencyjnych Lalwo i dłu-gotermino wo spłaty p Dwu nklcjy (J Wiihi-- J (lyKjioi-yc-J- t firma nuhiii Muy 1'olnkom ud'J4li PRIUCESS Fashion Furs 506 Ouoen Sł W EM 3-88- 84 750 Yongo St WA 1-89- 71 p Zawiadamiamy naszych KLIENTÓW e obecnie prócz WCCLA mmy na sprzedaż i dostarczamy do domów ok do opalu "yHITE ROSĘ" Uwoń r(j POLSKIEJ SKŁADNICY OPALU składu ttn&KBEIWptr&yrn polskiego n m jg urvnj K relelon Br ł V Las tjf 3E-22O- 0 (dwa dwa zero zero) QUE£N'S TEXT!LES I0i 7n!U ? fiHanfem nlnleliwcei ogłnsrenia 7ieiH wybór mlrll6w wełnianych do Królów turopejiltlch or wMtU 'kiego rodzalu materiałów poicieto wych lip 737 OU£EHfSTW - CM 8-66- 6B 06-- S M& m & £ ml#jakiego doktora leczy sie zona h""" i®S'l~£' siiiiiii U?sŁ%rt u "' kfrti' mm Sva fr fe |
Tags
Comments
Post a Comment for 000426b
