000112b |
Previous | 7 of 8 | Next |
|
small (250x250 max)
medium (500x500 max)
Large
Extra Large
large ( > 500x500)
Full Resolution
|
This page
All
|
V' 1 j 1 I 4 ' i 4 t
--r—T-T-
— --~——— "ZWIĄZKOWIEC" MARHCjMarel
&z$mz& — 1—KdBSźMmmMMiĘmĘ
Franciszek Kmieiowicz Copyright iazdy
$K$8?iE$ś
nadToEonto1
[Ogień! Słowo to przemknęło Sarze przez sprzedaży srebrnej łyżeczki może zbrodnia nie
Ogień zawsze czuje gdy ją całuje Sayer
' me zdarzyło się to z Baldwinem William
plegancki kulturalny bogaty szanowany
yer przybłęda biedak prostak A jednak
mm- - pnie
pojrzala w stronę mężczyzn Zobaczyła
Sayera utkwione w niej Przez ciało jej Drżał
iegł płomień
abozenstwo zbliżało sie do końca Sara ła
ką zaledwie przekroczyły tiróg kościoła
doleciał ich plns- -
- Morderstwo!- - Morderstwo! ISłużąca Julia 'Murdoch — wviaśnili sto- -
przed kościołem V otruła swą chlebodaw- -
i "' "'
Będzie p™rroźy' szjlbiehica!
Nareszcie bęfciel sie można nacieszyć wi-- —
publicznej egzkucji!ż będzie ob- -
'-
t - _
Chodzący zoścfoizapomnieli o kaza- -
ipycn reformprącfi-'J)unc- ie Umysły ich ju
męiaradosna-rnysa-szubiemc-y
która w
iubiapicwzniesiona w luiow: --
r r
Rozdział XV" "
groźny dzień"listopądowy' pe płaty śnieeu "'wiruia tańczą trzepocą
fflietrzu Muskaj konky drzew ściany do- -
"'"" yiecHouiuow usuwają Się na
"dają Lgną 'do siebie Tkają biały
w
-- -
'At OOL
¥u WCZfiSnpffn ir?rłi ii1irt TAinnłn 7nnolTiilv
'namuton„Dundas i
IWkucja Julii Murdoch!
l xj a sisuuieniuy za wisi iiai- -
'pneh za zamorriownnio Mnlann stnlifa fłór- -
anady bylaT'św"iadkiem wymiaru naj- -
J Kary Pn ra? niprmc7ir C7iihipnirv 73- -
Kobieta Widowisko zapowiadało się
ic ł -
wani w odświętne szaty widzowie podą- -
uudsia konno na farmerskich
1 kolaskach hraknwało dwukoło-- gan
pozów ciągniorfyełi -- przez podkute woły
t ~ju "aijfijcyrarzy mioazi azieu ivu-mCzczy- zni
Pafmdrzv' urzędnicy kupcy
FJa Publiczna hvln — -- aHrlKwiskipm W7hudza- -
"reS2CZ ! „A„!l _ l ! '„„Tn 1 yiiiii 111 iiiui'vuv[ uiii 1 ii 1 11- -1 tn- -
$tizznann?a-lS- " M!„łT ioiriw pani
fv "Z"""'?""'1" "rci-- " ""' f:80 moze spótkąc jeżeli co £
-- - uraiy nawet azieti nc
£ Wyznała prawd—ę! wiązki
r_ii
fpcęsm "-- - W1U1C
- _ th t t 1 ? _
bdyby o
"3rvy- - fpr
reserved by Polisb Alllance Press Ltd
w A
22 £
zostaiaDy wyKryiai
— I nie byłoby egzekucji!
Poderwał się lodowaty wiatr Garściami
chwytał białe płatki śniegu i bił nimi o ściany
i twarze Czekający od kilku godzin tłum
skurczył się Troskliwie okrywał usta i lica
zaproponował
spojrzała
brzydzić!
reformatorów
mimowolnym
przekazałem
iinuiiiiuwdi-ejue- w
8TRa7
Dieccnbaker
strażników Rzuciła
Jan napewno się Za-- z
każe powiesić się Opadła Strażni-z- a
tajemnic! podnieśli cucić śniegiem
Boże narobiłam! oczy Zaczęła wydzierać
wybierać się strażników
szubienica schodkach
sama zapartym każdy
wszystko tau nie ruch zbrodniarki
zły mnie zrozumie skazanej szalejącą Mimo- -
Sayerowi! spojrzał córki
dygotał czekał w wo urzędnik Problem szpiegiem! Jedziesz zdradzać reforma- -
tłumu stała Futrem osłania- - je się bez rozlewu krwi 1 bez szubienic Jesteś szpiegiem!
się lodowatym czym nie pójdzie z dymem! cisnęły się jej do oczu Czuła
Dzień dobry panno Co? mogłoby z dymem? rozpacz nienawiść potwor-m- y
dzień! - W razie działań zbrojnych napewno sta- - nych uczuć nwuygoiał całe jej
głowę obok siebie się pastwą płomieni ciało
chniętego Regana Sara chwyciła za Duże przerażę Kon P°w°l się górę Sara pod--
Dzień Rze-- " nia oczy patrzyły na Regana Urzędnik niosła wzrok szczycie ponad drogą
czywiście dzień mroźny! ' 'torą zorientował się w która w tym miejscu szła wykopem
tak dawno nie ™ moDrze
SerWOWaC egzekucję
— Może pójdziemy do budynku sądowego
lam
Sara kiwnęła głową Kiedy weszli-d- o poko- -
R-egan spytał: o coz nowego u naszycn
— Coraz więcej pozyskują sobie zwolenni- -
™M1C puoucziiym v
-- -
o
i
i
— i
—
l( z
i z
i —
i — f——
- z — -
i
ków! — odparła Sara' — milicji 'wygnany Górnej i będzie
przechodzą ich stronę ' nV'zawsze
taki? 'Sara milczała skuba- -
— Lount Matthews Van Egmond! ła futro
— To ludzie którzy zawsze byli niezadowo- - — się zgodzić służbę
Van Egmond jako oficer był z Napoleó- - na panno — zwrócił się do
% chłodny szal-który- m się Moskwie Stąd śnią się wielkie mar-- błagającym Gubernator dobrze wynagro-- i
„„ hinm nnHhnioi dzi trudy!
nie
sen- -
maie
Na
spo- -
Kto
tJll1J} JVUMUJV
Dr-7- n łtrm rflfipmałfir? nlon
mem Ludzie' przybywali nawet z dalszych zdobycia Toronto'
Kingston
na
Pieszo
Nie
przekroczy
uilM
Zna go pani?
Nie! Nie znam! To ich
— Więc niech pani się ją
Sara na
fn' - Ja mam ta- -
nin - ł Mioi T Tn hvłnhv S7niP
czym się bardzo
— Ha ha - Re- -
— Kochana panno Stone! Nie ma sie czym
od czasu pani
nas! _ Co? — Sara
Ja To_ To —
— iNiestety panno ńione 10 prawua: jesi
_-- _ naszym gan
' od pani
tarz
3pt t ir h Nionnłr7pnnip wvpanałarn sie cno- -
w
KobletyiĄIUicja stem giUPiadziewczj
ttKą od szaCótupdnad zwisał- - na
Tfłlo '-"- '''" Rpffan nani hard7i rnfiadna
-- Drodniarka-nawrńr-iła sie! dzielono
Kirmacjami
-- I Jl°ksTteS
tajemnica!
postara zgłębić!
Regana zdumionym
wyjąkała wykraść ńmnliwpi
gostwem Tjrzydzę!
ha! zaśmiał"się cynicznie
Przecież dłuższego
szpieguje dla
przerażona
szoieguję? nieprawda!
szpiegiem!
posłyszałem guberna- -
kończony
" "__ _- -
odwrót! — uśmiechnął za- -
ipwrzYna która należycielspelnia v obo- -
władz bę- -
triłrtWp- - WjrilUgluUŁI " " "- -
1 „ o_
"mwaęY --Prze-cież
poa- - dzienas pani cmhiciijo
rszenikiem-otruła-swo- ją -- chlebodaw- ra -Nie dostarczałainformacji!:
fi atirAm±fom™ ok-rim- szpiegami! Od nie chcę nic słyszeć
l ja
przestępczynię na
F':??5Trf!1?Xv"
urzęaniKguDernatorą- --
J'1STTT®
Środa 19 1938 '11ll „ t t
i mm
fiw ! p1#1i i
liniejszym mrmm do mych wspóloly-waSe- li
©zytelnilców lfiZwizkowcavvy ażeby dać
wyraz najserdeczniejszym uczuciom wdzię-czności
za zaufanie Eiforym mnie darzyli w
przeszłości a też zloźyc im życzenia zdrowia
szczęścia i wszelkiego powodzenia
THE PR06RESSIVE CONSERVATIVE PARTY
— Ale oni mogą ię coś dowiedzieć pięk- - nia w okiem po
nym Sayer nie będzie tłumie po rusztowaniu Zobaczyła pętlę
tego cieszył gO'Mackenzie łamała Zemdlała na ziemię
zdradę u cy ją zaczęli Otwarła
O cóż ja nie krzyczeć przeraźliwie
Proszę Stone albo szpio- - z rąk Z trudem zawleczono ją
gosfwo dla Sayera! po na szafot „ n
r Może go niei-powiesz-ąl
Pójdę do Stone oddechem śledził
Mackenziego opowiem! To rozpaczliwy Wzrok przeniósł
jest człowiek Napewno i wy- - na w powietrzu
baczy woli na szyję Siwiejąca broda
napięciu na widowisko gubernatora zlikwidu- - Jesteś
Wśród Sara przy torów!
przed podmuchem miasto Łzy gorycz
Stone! Mroźny ma- - Miasto pójść żal Kłębowisko
Wulkan który
Odwróciła Ujrzała uśmie-- nie
starego się usta wspinał pod
dobry! odpowiedziała guberna- - wzgórza
bardzo ""'"' [ijomentalnie sytuacji pochylił się
reiorma- -
Pułkownicy stanie z Kanady
na ""' kój
— Nerwowymi ruchami
Proszę na informacyj-len- i
Stone! Regan niej
ziemia tuli nem mu tonem
wszelkie
"vv-""4- -
cnnwa rlaio
—
—
wzrokiem
'wykrzyknęła
kłamstwo!
Wszystko
om
„iM'M'
ciągu
„K„Ł„„:nm
reformatorach!
chcęlinie-będ-e
się
otoczeniu
szpiegu!
Kegan przygryzł "wargi Argument był
słuszny Psuł mu cały plan
— Droga panno Stone! — rzekł przymilnie
— Tu idzie o coś ważniejszego niż ukaranie
Sayera! Można oddać" dużą przysługę kolonii
— Jaką? — przerwała mu Sara _ Dokładne wiadomości pozwolą na opa- -
nowanie rebelii w zarodku! — wyjaśnił rzeczo- -
Zrozumiał ze natraiu na słana stronę crzlewczy- -
ny 'Postanowił kuć wżelazo póki jest gorące t„ _ j KfyW _J1_: _ _£j_ dyNach ilki niedźwiedzie Dorobią sobie leeo- -
wlskaBb ulicy King Ug0 doprowadza nasze
miasto Uparci szaleńcy "Czy nie warto im
kraść plany i zakusy zniweczyć? zo- -
w „--
uoz z lego ze się zgoozę: — oara wzru
szyła — Ojciec nigdy nie pozwoli
mj n-a to' Porozmawiam z panem Stone! O właśnie
widzę że stoi z Hagermanem obok
--7cń cr A Ar„aaan --nnlrni i nalrłnnio hv
się nie sprzeciwiał!
Regan wyszedł z irakoju Sara stanęła przy
oknie i spojrzała dół Wzrok jej przesuwał
sip nn nlan tlnfrnnvm wfrlTflmi drżącymi z
zimna i podniecenia po joknach najbliższych do- -
mów oblepionych twarzami wreszcie zatrzy- -
mał się na pętli podrzucanej wysoko przez
wiatr
_ Szpiegów się też wiesza! — szepnęła do
siebie ze zgroza i chwyciła się ręką za szyję
O Boże Boże! Co ja narobiłam!
utwany 1
sie
_
orzwi uo pokoju wszuui jvu- -
za Stone
— Droga Stone! — zawołał seKre- -
gubernatora promieniejąc radością - Oj- -
hihiir p luanwi twemu wvmvsini M w -- - -- - „
wte-d- y "namyślił sie i wyraził zgodę
'Sara spojrzała na ojca Stone spuścił w
dół głowę
Wrzaskjadości wyrwał sie z piersi ośmiu
tysięcy widzów zziębniętych do szpiku pod
szubienicąo J& -
T&tranCcnnirTai wokno4 - ' -- '
więźniarkę! zawołać
_ _ _ Jlt &tone poaszem oo t-K-na
oiłoirii w i
Murdnrh snnko n e wyszła z bramy wiezie- -
_ iekneła dziewczyna — Co „ciec opierał się ale skoro zacytowałem mu sio- -
S-f-
10 rusztowania -- postawionego obok sta-- J" 0„„_ ' „A: „„„-- ! mi-- żp-driP- li siP chytra radę a spiknęli się-- przeciw tym których _ tfwenia gromadził - sie tłum w którym' _„ „„' -- „ZnoSrłami 7anfanin! Jaka la 1e- - Ty ochraniasz" oraz: -- „Wyrwijcie chudzinę i Sy LT ż-tru- dem odpychała """:! " ' nędznego a z ręki niepoboznej wyrwijcie go miast
którym _ Wprost
— Tpsr
VVl '
' -
nieapaho
j_i ł
T się
swe
wobec Jeżeli"" dajszym
„nr™A- - baif1r
i„„t_
zaorzeczaia au- -
' Gardzę dziś
?
-
panno
pętlę
Mackenzie
ramionami
więzienia
w
panno
--ia
t9
John G
bo
albo
--7
Do
wy- -
nim
'Piwku
Julia
kupca zadrżała
Rozdzał XVI
Po zamarzniętej ulicy Yonge podskakiwała
kolaska Otulona futrem Sara podcinała konia
starając się opędzić umysł z natrętnych klują-cych
ponurych myśli '
— Jesteś szpiegiem! — krzyczały one —
i'ucjr =
-- o Wigów Szubienicy!
Wstrząsnęła sie Przez ciało iei przeleciał
lodowatytdreszcz Zęby szczękały z przerażenia
Wtrńrło nnciłn nio7acłii7ona naWn 1JiVAffń
nie powieszono w tym miejscu Przestępców tai- -
cono na placu przed więzieniem Nazwę swą
wzgóne-zawdzlęcza- ło jedynie pniu dębu który
pocnyiony naa arogą uo zruazema przypominał
szubienicę
Sara podcięła' konia by uciec od ponurego
miejsca i myśli
Lecz na samym wzgórzu odwróciła głowę
w stronę miasta Zatrzymała konia
Toronto ziewało tysiącem dymów pnących
się z kominów w stronę' roześmianego nieba
Na horyzoncie połyskiwała w grudniowym słoń-cu
szara tafla jeziora Ontario
— Obojętnie czy zginę czy nie — rzekła
do siebie z determinacją dzjewczyna — zrobię
wszystko by nie dopuścić do zniszczenia miasta!
P°za Wzgórzem Szubienicy zobaczyła gro--
madki mężczyzn Jedni szli pieszo obładowani
_:_ł_i_ł__! iu a PlMUlCldlllJ 1UU IKl Uaifsflg:d:ll „uim„i_n!:i„vy 1i fit„U„S„J
D"rud'z7y jechali Tna koniach lub wozach ciąg-- P°?ah od Kingston Hamilton Diindas
A WCC Praw powiwiziai aayer XMSIieiia_
wybuchnie początkiem grudnia
Ten i ow z podążających przystanął i zdzi- -
wił się na widok jadącej kolaską dziewczyny
Ten i ów zażartował TenT ów rzucił tęsknym
wzrokiem
fcara podcięta xonia
Przed nią na wzgórzu olbrzymiał masywny
budynek gospody Montgomerego gdzie mieści-ła
się główna kwatera reformatorów
— Stój!
Sara wstrzymała konia Po obu stronach
drogi stali dwaj wartownicy Skierowali do niej
mm~n~r-7- kip-j iv
Tu nie jest miejsce dla kobiel! — wy
krzyknął jeden z nich groźnie — Proszę natych--
zawracać!
— Jadę do gospodj! Fincha o dwie mile
stąd na północ! — tłumaczyła się Sara Proszę
mnie przepuścić! Cl 5m
— Nikogo nie przepuszozamyi- -j odparł
wartownik — 'Nie chcemybynasktoś szpie- -
gowal! "' m- - ML „ b iJ
' — Nie lestem szpiegiem! &-- zawołalaJSara cięlacPbypomn£
ty I J-- 1 _ _ ! „ — o — uuiU j ujuiu {—jtiuS
Co ty tu robisz?
KHaUlHI
-- r
nf ś- - h '4
C VIłftV f t-pł- #ł
j i "i"'- - i
JtfWKS J
OF CANADA 'ciW
- #i U-
- 4- -
-- '''"„" riH t ta :itĄf
ADWOKADirji !
t iWuJA
GEORGE DEN Bfl
ADWOKAT {„NOTARIUSZ i ' 'Mówi po polsku VP'
I 1147 DjundeiSłiW'f'tpronto
Tei wmmrL&Tiwi
JAN L Z GÓRA
ADWOKAT — OBROŃCA
NOTARIUSZ
1437 Queon St W — Toronto
Tcl Biura: LR 3-12- 11
Mieszk: Oakvlllr VI 5-12- 15
B6-- S
EMIL K PUKACZ AIA
PUBLIC ACCOUNTANT '
24 Eden Pac (Quccn Sc Batbunt) Tl EM 8-31-
40
Przyjirtujo codziennie od 6—9 Wlecz
W soboty od 10 rano do S po pol 8SS
Polikl lklad towarów zalaznych farb
naczyA kuchennych oraz przyborów
wodociągowych I ogrztwania
J & J HARDWARE
J Stefaniak właściciel- - i'
745 Qoeen St W ŁNI&496Z
BoUdna obsługa — NiiMe ceny -
{lezplatne porady w prgwrn kana-- —
I '" llzacjl t ogrzewania" S
l "I ! —— — V"Ć--
- ' i"' - - J'YV li
Pin ir' ' i U % T?' k PlM if'
lBHBHBEsiajilir#%3liiiifliKO! t
(Wji!
WYCIĄG CZOSNKOWY
ótt dobry dla Was
Spytajcie twego doktora lub drogerzyiłe
Prze stulecia miliony osób spożywały
czosnek1 Jako środek zdrowotny przypi-sując
mu niezawodne właściwości uzdra-wlajiic- e
I v7macnlaji(te Czosnek Jest
naturalnym środkiem antyseplycznym
który usuwa zanieczyszczenia krwi
Wiele os6b chwali dzlilanla czosnku
przy artrcty7mle I reumatyzmie Pigułki f
Adama Crlle pearles zawierają czysty t wyclqtf z całej główki czosnkowej l'w tej
skondensowanej formie otrzymujecie
pernq'Svartotó i wszystkie korzyBci tego i
cudownego środka roślinnego Jeśli czu- jecie się osłabieni wyczerpani i cierpł- - ile na reumatyzm kupcie paczkę pigu- łek Adams Garlle Pearles od swego ap- tekarza jeszcze dziś Pigułki Adams Car-- llfł Ppfirlpc HfclrypCfi Wfla tń nriailohla
nia i inriuenzy sa one bez zapachu nie
majq smaKU 1 sq w laiwo spozywainych"
łkeakpsJuełskzacczhe dKrUu4p-c-'ie pprzaeczkkoęnactiyechsikęapJsauW
pomogą one Wam — będziecie na praw'
dę zadowoleni żeście" Je "zażyli"
18-2- 4
QUEEIJ'S TEKTILES
-
10% zniżki za okazaniem niniejszego
ogłoszenia '
Wielki wybór --naterlałow wełnianych
do Kfa6wuropUklch oraz wiztl-kieg- o rodzau materiałów polcltlo-- ' &' 787 QUEEN ST W EM 8-66-
68
M-- S
ćSSsp
mmmtwm& mmmmmmmii
1mmm
hm łttitmś
hffm
1 1'lle4 vj
V
14 jj #łfl
1 wiist' Sł
1 iii
&rf
lt
JSTR
Ml '
Al
Hl'l
iiSfłMft! 4MM3s- - Sfflffl
:mmm®m WlŁAl£F2tf 4V Ptmffl&mmi
- j :Pi"r--i-r- ? #wIr
BftraK nSKJŁl2łV
IMll
G5ftaB-MJ- Ł
£i IftftiJ
:lil
1 fil 1
? tal
'Mis
MM
Object Description
| Rating | |
| Title | Zwilazkowiec Alliancer, March 19, 1958 |
| Language | pl |
| Subject | Poland -- Newspapers; Newspapers -- Poland; Polish Canadians Newspapers |
| Date | 1958-03-19 |
| Type | application/pdf |
| Format | text |
| Identifier | ZwilaD2000189 |
Description
| Title | 000112b |
| OCR text | V' 1 j 1 I 4 ' i 4 t --r—T-T- — --~——— "ZWIĄZKOWIEC" MARHCjMarel &z$mz& — 1—KdBSźMmmMMiĘmĘ Franciszek Kmieiowicz Copyright iazdy $K$8?iE$ś nadToEonto1 [Ogień! Słowo to przemknęło Sarze przez sprzedaży srebrnej łyżeczki może zbrodnia nie Ogień zawsze czuje gdy ją całuje Sayer ' me zdarzyło się to z Baldwinem William plegancki kulturalny bogaty szanowany yer przybłęda biedak prostak A jednak mm- - pnie pojrzala w stronę mężczyzn Zobaczyła Sayera utkwione w niej Przez ciało jej Drżał iegł płomień abozenstwo zbliżało sie do końca Sara ła ką zaledwie przekroczyły tiróg kościoła doleciał ich plns- - - Morderstwo!- - Morderstwo! ISłużąca Julia 'Murdoch — wviaśnili sto- - przed kościołem V otruła swą chlebodaw- - i "' "' Będzie p™rroźy' szjlbiehica! Nareszcie bęfciel sie można nacieszyć wi-- — publicznej egzkucji!ż będzie ob- - '- t - _ Chodzący zoścfoizapomnieli o kaza- - ipycn reformprącfi-'J)unc- ie Umysły ich ju męiaradosna-rnysa-szubiemc-y która w iubiapicwzniesiona w luiow: -- r r Rozdział XV" " groźny dzień"listopądowy' pe płaty śnieeu "'wiruia tańczą trzepocą fflietrzu Muskaj konky drzew ściany do- - "'"" yiecHouiuow usuwają Się na "dają Lgną 'do siebie Tkają biały w -- - 'At OOL ¥u WCZfiSnpffn ir?rłi ii1irt TAinnłn 7nnolTiilv 'namuton„Dundas i IWkucja Julii Murdoch! l xj a sisuuieniuy za wisi iiai- - 'pneh za zamorriownnio Mnlann stnlifa fłór- - anady bylaT'św"iadkiem wymiaru naj- - J Kary Pn ra? niprmc7ir C7iihipnirv 73- - Kobieta Widowisko zapowiadało się ic ł - wani w odświętne szaty widzowie podą- - uudsia konno na farmerskich 1 kolaskach hraknwało dwukoło-- gan pozów ciągniorfyełi -- przez podkute woły t ~ju "aijfijcyrarzy mioazi azieu ivu-mCzczy- zni Pafmdrzv' urzędnicy kupcy FJa Publiczna hvln — -- aHrlKwiskipm W7hudza- - "reS2CZ ! „A„!l _ l ! '„„Tn 1 yiiiii 111 iiiui'vuv[ uiii 1 ii 1 11- -1 tn- - $tizznann?a-lS- " M!„łT ioiriw pani fv "Z"""'?""'1" "rci-- " ""' f:80 moze spótkąc jeżeli co £ -- - uraiy nawet azieti nc £ Wyznała prawd—ę! wiązki r_ii fpcęsm "-- - W1U1C - _ th t t 1 ? _ bdyby o "3rvy- - fpr reserved by Polisb Alllance Press Ltd w A 22 £ zostaiaDy wyKryiai — I nie byłoby egzekucji! Poderwał się lodowaty wiatr Garściami chwytał białe płatki śniegu i bił nimi o ściany i twarze Czekający od kilku godzin tłum skurczył się Troskliwie okrywał usta i lica zaproponował spojrzała brzydzić! reformatorów mimowolnym przekazałem iinuiiiiuwdi-ejue- w 8TRa7 Dieccnbaker strażników Rzuciła Jan napewno się Za-- z każe powiesić się Opadła Strażni-z- a tajemnic! podnieśli cucić śniegiem Boże narobiłam! oczy Zaczęła wydzierać wybierać się strażników szubienica schodkach sama zapartym każdy wszystko tau nie ruch zbrodniarki zły mnie zrozumie skazanej szalejącą Mimo- - Sayerowi! spojrzał córki dygotał czekał w wo urzędnik Problem szpiegiem! Jedziesz zdradzać reforma- - tłumu stała Futrem osłania- - je się bez rozlewu krwi 1 bez szubienic Jesteś szpiegiem! się lodowatym czym nie pójdzie z dymem! cisnęły się jej do oczu Czuła Dzień dobry panno Co? mogłoby z dymem? rozpacz nienawiść potwor-m- y dzień! - W razie działań zbrojnych napewno sta- - nych uczuć nwuygoiał całe jej głowę obok siebie się pastwą płomieni ciało chniętego Regana Sara chwyciła za Duże przerażę Kon P°w°l się górę Sara pod-- Dzień Rze-- " nia oczy patrzyły na Regana Urzędnik niosła wzrok szczycie ponad drogą czywiście dzień mroźny! ' 'torą zorientował się w która w tym miejscu szła wykopem tak dawno nie ™ moDrze SerWOWaC egzekucję — Może pójdziemy do budynku sądowego lam Sara kiwnęła głową Kiedy weszli-d- o poko- - R-egan spytał: o coz nowego u naszycn — Coraz więcej pozyskują sobie zwolenni- - ™M1C puoucziiym v -- - o i i — i — l( z i z i — i — f—— - z — - i ków! — odparła Sara' — milicji 'wygnany Górnej i będzie przechodzą ich stronę ' nV'zawsze taki? 'Sara milczała skuba- - — Lount Matthews Van Egmond! ła futro — To ludzie którzy zawsze byli niezadowo- - — się zgodzić służbę Van Egmond jako oficer był z Napoleó- - na panno — zwrócił się do % chłodny szal-który- m się Moskwie Stąd śnią się wielkie mar-- błagającym Gubernator dobrze wynagro-- i „„ hinm nnHhnioi dzi trudy! nie sen- - maie Na spo- - Kto tJll1J} JVUMUJV Dr-7- n łtrm rflfipmałfir? nlon mem Ludzie' przybywali nawet z dalszych zdobycia Toronto' Kingston na Pieszo Nie przekroczy uilM Zna go pani? Nie! Nie znam! To ich — Więc niech pani się ją Sara na fn' - Ja mam ta- - nin - ł Mioi T Tn hvłnhv S7niP czym się bardzo — Ha ha - Re- - — Kochana panno Stone! Nie ma sie czym od czasu pani nas! _ Co? — Sara Ja To_ To — — iNiestety panno ńione 10 prawua: jesi _-- _ naszym gan ' od pani tarz 3pt t ir h Nionnłr7pnnip wvpanałarn sie cno- - w KobletyiĄIUicja stem giUPiadziewczj ttKą od szaCótupdnad zwisał- - na Tfłlo '-"- '''" Rpffan nani hard7i rnfiadna -- Drodniarka-nawrńr-iła sie! dzielono Kirmacjami -- I Jl°ksTteS tajemnica! postara zgłębić! Regana zdumionym wyjąkała wykraść ńmnliwpi gostwem Tjrzydzę! ha! zaśmiał"się cynicznie Przecież dłuższego szpieguje dla przerażona szoieguję? nieprawda! szpiegiem! posłyszałem guberna- - kończony " "__ _- - odwrót! — uśmiechnął za- - ipwrzYna która należycielspelnia v obo- - władz bę- - triłrtWp- - WjrilUgluUŁI " " "- - 1 „ o_ "mwaęY --Prze-cież poa- - dzienas pani cmhiciijo rszenikiem-otruła-swo- ją -- chlebodaw- ra -Nie dostarczałainformacji!: fi atirAm±fom™ ok-rim- szpiegami! Od nie chcę nic słyszeć l ja przestępczynię na F':??5Trf!1?Xv" urzęaniKguDernatorą- -- J'1STTT® Środa 19 1938 '11ll „ t t i mm fiw ! p1#1i i liniejszym mrmm do mych wspóloly-waSe- li ©zytelnilców lfiZwizkowcavvy ażeby dać wyraz najserdeczniejszym uczuciom wdzię-czności za zaufanie Eiforym mnie darzyli w przeszłości a też zloźyc im życzenia zdrowia szczęścia i wszelkiego powodzenia THE PR06RESSIVE CONSERVATIVE PARTY — Ale oni mogą ię coś dowiedzieć pięk- - nia w okiem po nym Sayer nie będzie tłumie po rusztowaniu Zobaczyła pętlę tego cieszył gO'Mackenzie łamała Zemdlała na ziemię zdradę u cy ją zaczęli Otwarła O cóż ja nie krzyczeć przeraźliwie Proszę Stone albo szpio- - z rąk Z trudem zawleczono ją gosfwo dla Sayera! po na szafot „ n r Może go niei-powiesz-ąl Pójdę do Stone oddechem śledził Mackenziego opowiem! To rozpaczliwy Wzrok przeniósł jest człowiek Napewno i wy- - na w powietrzu baczy woli na szyję Siwiejąca broda napięciu na widowisko gubernatora zlikwidu- - Jesteś Wśród Sara przy torów! przed podmuchem miasto Łzy gorycz Stone! Mroźny ma- - Miasto pójść żal Kłębowisko Wulkan który Odwróciła Ujrzała uśmie-- nie starego się usta wspinał pod dobry! odpowiedziała guberna- - wzgórza bardzo ""'"' [ijomentalnie sytuacji pochylił się reiorma- - Pułkownicy stanie z Kanady na ""' kój — Nerwowymi ruchami Proszę na informacyj-len- i Stone! Regan niej ziemia tuli nem mu tonem wszelkie "vv-""4- - cnnwa rlaio — — wzrokiem 'wykrzyknęła kłamstwo! Wszystko om „iM'M' ciągu „K„Ł„„:nm reformatorach! chcęlinie-będ-e się otoczeniu szpiegu! Kegan przygryzł "wargi Argument był słuszny Psuł mu cały plan — Droga panno Stone! — rzekł przymilnie — Tu idzie o coś ważniejszego niż ukaranie Sayera! Można oddać" dużą przysługę kolonii — Jaką? — przerwała mu Sara _ Dokładne wiadomości pozwolą na opa- - nowanie rebelii w zarodku! — wyjaśnił rzeczo- - Zrozumiał ze natraiu na słana stronę crzlewczy- - ny 'Postanowił kuć wżelazo póki jest gorące t„ _ j KfyW _J1_: _ _£j_ dyNach ilki niedźwiedzie Dorobią sobie leeo- - wlskaBb ulicy King Ug0 doprowadza nasze miasto Uparci szaleńcy "Czy nie warto im kraść plany i zakusy zniweczyć? zo- - w „-- uoz z lego ze się zgoozę: — oara wzru szyła — Ojciec nigdy nie pozwoli mj n-a to' Porozmawiam z panem Stone! O właśnie widzę że stoi z Hagermanem obok --7cń cr A Ar„aaan --nnlrni i nalrłnnio hv się nie sprzeciwiał! Regan wyszedł z irakoju Sara stanęła przy oknie i spojrzała dół Wzrok jej przesuwał sip nn nlan tlnfrnnvm wfrlTflmi drżącymi z zimna i podniecenia po joknach najbliższych do- - mów oblepionych twarzami wreszcie zatrzy- - mał się na pętli podrzucanej wysoko przez wiatr _ Szpiegów się też wiesza! — szepnęła do siebie ze zgroza i chwyciła się ręką za szyję O Boże Boże! Co ja narobiłam! utwany 1 sie _ orzwi uo pokoju wszuui jvu- - za Stone — Droga Stone! — zawołał seKre- - gubernatora promieniejąc radością - Oj- - hihiir p luanwi twemu wvmvsini M w -- - -- - „ wte-d- y "namyślił sie i wyraził zgodę 'Sara spojrzała na ojca Stone spuścił w dół głowę Wrzaskjadości wyrwał sie z piersi ośmiu tysięcy widzów zziębniętych do szpiku pod szubienicąo J& - T&tranCcnnirTai wokno4 - ' -- ' więźniarkę! zawołać _ _ _ Jlt &tone poaszem oo t-K-na oiłoirii w i Murdnrh snnko n e wyszła z bramy wiezie- - _ iekneła dziewczyna — Co „ciec opierał się ale skoro zacytowałem mu sio- - S-f- 10 rusztowania -- postawionego obok sta-- J" 0„„_ ' „A: „„„-- ! mi-- żp-driP- li siP chytra radę a spiknęli się-- przeciw tym których _ tfwenia gromadził - sie tłum w którym' _„ „„' -- „ZnoSrłami 7anfanin! Jaka la 1e- - Ty ochraniasz" oraz: -- „Wyrwijcie chudzinę i Sy LT ż-tru- dem odpychała """:! " ' nędznego a z ręki niepoboznej wyrwijcie go miast którym _ Wprost — Tpsr VVl ' ' - nieapaho j_i ł T się swe wobec Jeżeli"" dajszym „nr™A- - baif1r i„„t_ zaorzeczaia au- - ' Gardzę dziś ? - panno pętlę Mackenzie ramionami więzienia w panno --ia t9 John G bo albo --7 Do wy- - nim 'Piwku Julia kupca zadrżała Rozdzał XVI Po zamarzniętej ulicy Yonge podskakiwała kolaska Otulona futrem Sara podcinała konia starając się opędzić umysł z natrętnych klują-cych ponurych myśli ' — Jesteś szpiegiem! — krzyczały one — i'ucjr = -- o Wigów Szubienicy! Wstrząsnęła sie Przez ciało iei przeleciał lodowatytdreszcz Zęby szczękały z przerażenia Wtrńrło nnciłn nio7acłii7ona naWn 1JiVAffń nie powieszono w tym miejscu Przestępców tai- - cono na placu przed więzieniem Nazwę swą wzgóne-zawdzlęcza- ło jedynie pniu dębu który pocnyiony naa arogą uo zruazema przypominał szubienicę Sara podcięła' konia by uciec od ponurego miejsca i myśli Lecz na samym wzgórzu odwróciła głowę w stronę miasta Zatrzymała konia Toronto ziewało tysiącem dymów pnących się z kominów w stronę' roześmianego nieba Na horyzoncie połyskiwała w grudniowym słoń-cu szara tafla jeziora Ontario — Obojętnie czy zginę czy nie — rzekła do siebie z determinacją dzjewczyna — zrobię wszystko by nie dopuścić do zniszczenia miasta! P°za Wzgórzem Szubienicy zobaczyła gro-- madki mężczyzn Jedni szli pieszo obładowani _:_ł_i_ł__! iu a PlMUlCldlllJ 1UU IKl Uaifsflg:d:ll „uim„i_n!:i„vy 1i fit„U„S„J D"rud'z7y jechali Tna koniach lub wozach ciąg-- P°?ah od Kingston Hamilton Diindas A WCC Praw powiwiziai aayer XMSIieiia_ wybuchnie początkiem grudnia Ten i ow z podążających przystanął i zdzi- - wił się na widok jadącej kolaską dziewczyny Ten i ów zażartował TenT ów rzucił tęsknym wzrokiem fcara podcięta xonia Przed nią na wzgórzu olbrzymiał masywny budynek gospody Montgomerego gdzie mieści-ła się główna kwatera reformatorów — Stój! Sara wstrzymała konia Po obu stronach drogi stali dwaj wartownicy Skierowali do niej mm~n~r-7- kip-j iv Tu nie jest miejsce dla kobiel! — wy krzyknął jeden z nich groźnie — Proszę natych-- zawracać! — Jadę do gospodj! Fincha o dwie mile stąd na północ! — tłumaczyła się Sara Proszę mnie przepuścić! Cl 5m — Nikogo nie przepuszozamyi- -j odparł wartownik — 'Nie chcemybynasktoś szpie- - gowal! "' m- - ML „ b iJ ' — Nie lestem szpiegiem! &-- zawołalaJSara cięlacPbypomn£ ty I J-- 1 _ _ ! „ — o — uuiU j ujuiu {—jtiuS Co ty tu robisz? KHaUlHI -- r nf ś- - h '4 C VIłftV f t-pł- #ł j i "i"'- - i JtfWKS J OF CANADA 'ciW - #i U- - 4- - -- '''"„" riH t ta :itĄf ADWOKADirji ! t iWuJA GEORGE DEN Bfl ADWOKAT {„NOTARIUSZ i ' 'Mówi po polsku VP' I 1147 DjundeiSłiW'f'tpronto Tei wmmrL&Tiwi JAN L Z GÓRA ADWOKAT — OBROŃCA NOTARIUSZ 1437 Queon St W — Toronto Tcl Biura: LR 3-12- 11 Mieszk: Oakvlllr VI 5-12- 15 B6-- S EMIL K PUKACZ AIA PUBLIC ACCOUNTANT ' 24 Eden Pac (Quccn Sc Batbunt) Tl EM 8-31- 40 Przyjirtujo codziennie od 6—9 Wlecz W soboty od 10 rano do S po pol 8SS Polikl lklad towarów zalaznych farb naczyA kuchennych oraz przyborów wodociągowych I ogrztwania J & J HARDWARE J Stefaniak właściciel- - i' 745 Qoeen St W ŁNI&496Z BoUdna obsługa — NiiMe ceny - {lezplatne porady w prgwrn kana-- — I '" llzacjl t ogrzewania" S l "I ! —— — V"Ć-- - ' i"' - - J'YV li Pin ir' ' i U % T?' k PlM if' lBHBHBEsiajilir#%3liiiifliKO! t (Wji! WYCIĄG CZOSNKOWY ótt dobry dla Was Spytajcie twego doktora lub drogerzyiłe Prze stulecia miliony osób spożywały czosnek1 Jako środek zdrowotny przypi-sując mu niezawodne właściwości uzdra-wlajiic- e I v7macnlaji(te Czosnek Jest naturalnym środkiem antyseplycznym który usuwa zanieczyszczenia krwi Wiele os6b chwali dzlilanla czosnku przy artrcty7mle I reumatyzmie Pigułki f Adama Crlle pearles zawierają czysty t wyclqtf z całej główki czosnkowej l'w tej skondensowanej formie otrzymujecie pernq'Svartotó i wszystkie korzyBci tego i cudownego środka roślinnego Jeśli czu- jecie się osłabieni wyczerpani i cierpł- - ile na reumatyzm kupcie paczkę pigu- łek Adams Garlle Pearles od swego ap- tekarza jeszcze dziś Pigułki Adams Car-- llfł Ppfirlpc HfclrypCfi Wfla tń nriailohla nia i inriuenzy sa one bez zapachu nie majq smaKU 1 sq w laiwo spozywainych" łkeakpsJuełskzacczhe dKrUu4p-c-'ie pprzaeczkkoęnactiyechsikęapJsauW pomogą one Wam — będziecie na praw' dę zadowoleni żeście" Je "zażyli" 18-2- 4 QUEEIJ'S TEKTILES - 10% zniżki za okazaniem niniejszego ogłoszenia ' Wielki wybór --naterlałow wełnianych do Kfa6wuropUklch oraz wiztl-kieg- o rodzau materiałów polcltlo-- ' &' 787 QUEEN ST W EM 8-66- 68 M-- S ćSSsp mmmtwm& mmmmmmmii 1mmm hm łttitmś hffm 1 1'lle4 vj V 14 jj #łfl 1 wiist' Sł 1 iii &rf lt JSTR Ml ' Al Hl'l iiSfłMft! 4MM3s- - Sfflffl :mmm®m WlŁAl£F2tf 4V Ptmffl&mmi - j :Pi"r--i-r- ? #wIr BftraK nSKJŁl2łV IMll G5ftaB-MJ- Ł £i IftftiJ :lil 1 fil 1 ? tal 'Mis MM |
Tags
Comments
Post a Comment for 000112b
